All language subtitles for Reykjavik.112.S01E01.MULTi.720p.WEB-DL.x265.AAC-Ralf.pol

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian Download
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified) Download
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French Download
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German Download
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian Download
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian Download
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish Download
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal) Download
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian Download
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish Download
es-419 Spanish (Latin American) Download
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish Download
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish Download
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Po prostu rób tak, jak powiedziałem!

Mam ci przelewać połowę swojej pensji?

To twoja wina, że posłuchałem tego twojego cholernego kumpla debila.

Serio. Jeśli akcje pójdą w górę, odeślę ci kasę.

W biurze napiszę ten referat.

Masz mnie za idiotkę?

Konferencja w Londynie?! Z cipką będziesz konferował!

Nie rób mamie krzywdy!

Mam dość tych twoich wyjazdów do Londynu! Nie wracaj tu już!

Kochanie. Jest północ, powinnaś już spać.

Tak bardzo cię kocham, skarbie.

Wiesz o tym. Prawda? Tylko posprzeczałam się z tatą.

- Mamo? - Tak?

Mogę spać z tobą na górze?

Możesz.

Mamo?

Tam ktoś jest.

Coś ci się przyśniło, kochanie.

Naprawdę tam ktoś jest. Słyszałam.

Może tata czegoś zapomniał.

Sigvaldi? To ty?

Nie!

Nie!

Zostaw mnie! Weź, co chcesz i idź!

Nie!

REYKJAVIK 112 ODCINEK PIERWSZY

Niezła.

- O czym mówisz? - O tej randce.

- Jak to? - Bywałam na gorszych.

- W porządku. - Tak.

Miło to słyszeć.

Co powiesz na wyścig do stajni?

Dobra. Jaka jest nagroda?

Może całus.

Dobra robota, Jonas.

Dziękuję.

Tak.

Dobrze, że nie posłuchałam brata.

A co mówił?

Żebym nie szła na randkę ze stolarzem.

Każdy byle nie stolarz?

Ma z tym problem?

- Jest trochę szurnięty. - Najwyraźniej.

Skoczę do łazienki.

Nie wiem, czy ten koń mnie tak wykończył czy ty.

Jonas?

Jasne, zajmę się tym. Dobra, na razie.

To ja was wezwałam.

Dziękuję. Zaraz porozmawiamy.

No nie, Huldar! Co ty tu robisz?

Pracuję.

Po miesiącu pracy w wydziale już ci dali zabójstwo?

Kto mówi, że to zabójstwo?

Więc co?

Później wydamy komunikat.

Huldar!

Lina, przesłuchaj tę sąsiadkę w szlafroku.

Już to zrobiłam. Rano wyszła z psem na plażę,

zobaczyła ofiarę przez okno i natychmiast zadzwoniła pod 112.

Macie coś?

Nie, dopiero zaczynamy.

Ale wydaje się, że nie znajdziemy dużo śladów.

Ofiara jest bez majtek. Być może została zgwałcona.

To leżało pod poduszką.

Nie mam pojęcia, co to może być.

Odsuń się, proszę.

Ohyda.

Nie wiemy, gdzie jest jej córka. Koledzy przeczesują okolicę domu.

Dobrze.

To ta dziewczynka. Margret.

Co z ojcem?

Próbujemy go znaleźć.

To on?

Tak, Sigvaldi. Ginekolog.

Para często się kłóciła,

ale ostatniej nocy krzyki były wyjątkowo głośne.

Rozwodzą się?

Rakel. Znowu byłaś pierwsza na miejscu zbrodni.

Kto ci dał znać?

Agnes, nie wiem. Anonimowa informacja.

Spotkamy się wieczorem?

Znasz zasady.

Bardzo mało śladów. Zabójstwo mógł poprzedzać gwałt.

Huldar! Nie wiem, czy przez telefon wyraziłam się wystarczająco jasno,

ale chcę, żebyś to ty prowadził to śledztwo.

- Co? - Masz moje pełne wsparcie,

jesteś bystry i dobrze wykształcony.

Tak, zostajesz w moim wydziale. I dostaniesz gabinet.

Do diabła!

Jezu!

Cześć. Mam na imię Huldar. Jestem policjantem.

Wyjdziemy stąd? Chodź.

Czekaj, wszystko dobrze.

Popatrz. Zobacz, co znalazłem.

Widzisz? Jest bardzo wystraszony. Chyba chce, żebyś go przytuliła.

Chodź stąd. Wychodzimy.

W porządku.

Chodź. Nie bój się. Wszystko będzie dobrze.

Tak. Nie ma sprawy. Zajmiemy się tym.

W porządku.

Tata się znalazł.

- W Londynie. - W Londynie?

Wróci pierwszym lotem.

Weź głęboki wdech.

Nie.

Jesteś bardzo silna.

Margret, skarbie,

muszę ci zadać kilka pytań. Czy widziałaś, co się stało?

Może coś słyszałaś?

Dzień dobry. Freyja Styrmisdottir. Psycholog.

Lina. Dziękuję, że już jesteś.

Nie ma sprawy. Co z nią?

Słowem się nie odzywa.

Zrozumiałe. Wciąż jest w szoku.

Dzień dobry.

Jesteś ojcem?

Nie, prowadzę to śledztwo.

Policjant.

Tak.

Jeśli dziewczynka widziała sprawcę,

musimy się o tym jak najszybciej dowiedzieć.

Słuchaj, Huldar. Muszę skoczyć na posterunek.

OK.

Tak.

Rozumiem.

Ale nie można jej poddawać presji, jest za mała.

Bardzo byś nam pomogła,

gdybyś spróbowała z nią teraz chociaż porozmawiać.

Cześć Margret. Jestem Freyja.

Mówią na ciebie Magga?

Czy to twój pies?

Szczeniaczek?

Kochasz go?

Wierzę.

Uwielbiam szczeniaczki. Zawsze są takie miłe i radosne.

Magga, wiesz, dlaczego tu jesteś?

Mądra dziewczynka.

Wiem, że się boisz. Ale powiesz mi, co się stało?

Może coś słyszałaś?

Magga!

Powtórzmy. Eliza Kowalska mieszkała tutaj od 20 lat.

Mąż Sigvaldi Mar Bjarnason, ginekolog, i córka Margret.

Przepraszam.

Pracowała jako przewodniczka turystyczna.

Sąsiedzi zgodnie mówią, że była lubiana.

Najwyraźniej.

Wiecie, co robić. Gudny, sprawdź telefon i bank.

Rikki, portale społecznościowe i monitoring.

Bądźmy wyczuleni na oznaki przestępstw z nienawiści.

Czy nie jest tak,

że w 99% przypadków sprawcą jest mąż?

Nie wykluczamy żadnej opcji.

Co mówią technicy?

Unnur nie znalazła DNA, odcisków palców ani śladów włamania.

Nie mamy pewności, ale sądzimy,

że sprawca pozostawił to na miejscu zbrodni.

Na łóżku obok ofiary.

W jakim celu?

Tego nie wiemy,

ale może to oznaczać, że specjalnie przyniósł to ze sobą.

Co to jest, do diabła?

To może być wszystko. Numer telefonu, konta, PIN...

PIN? Do czego?

Pojęcia nie mam.

No właśnie.

Fajny gabinet.

Kolejna tablica śledcza. To się nazywa ambicja!

Jak ci idzie z monitoringiem?

Spokojnie. Chciałem ci tylko pogratulować,

chociaż sam miałem chrapkę na tę fuchę.

Nie ty jeden.

Gudny?

Tak, ma dziewczyna charakterek.

Przez nią Biuro Spraw Wewnętrznych wzięło nas oboje pod lupę.

W sumie cieszę się, że w ogóle nie wyleciałem z roboty.

Tak czy inaczej, chciałem ci tylko powiedzieć,

że cię wspieram. Możesz liczyć na moją pomoc.

Dziękuję ci. Ale dam radę.

Widzę, że twardziel z ciebie. Oldskulowy macho.

To lubię.

Dam znać, jak coś.

Yes, sir.

Sigvaldi Bjarnason?

Tak.

Proszę pójść z nami.

Tak.

Sigvaldi Mar Bjarnason,

zostałeś zatrzymany pod zarzutem udziału w zabójstwie swojej żony

Elizy Kowalskiej.

Masz prawo do adwokata. Wszystko, co powiesz podczas przesłuchania,

może zostać wykorzystane przeciwko tobie w sądzie.

Gdzie byłeś wczoraj wieczorem?

Musisz spróbować z nami porozmawiać, Sigvaldi.

Może wolisz formę "Valdi"?

Gdzie byłeś?

Muszę zobaczyć córkę.

Najpierw odpowiedz na pytanie.

Poleciałem do Londynu na konferencję medyczną.

Samolot wystartował dziś o siódmej rano.

A Eliza została zamordowana krótko po północy.

Jak wam się układało w związku?

Bardzo dobrze.

Byliśmy ze sobą szczęśliwi.

Chcę się zobaczyć z córką.

Idealna para, która nigdy się nie kłóciła?

Rozmawialiśmy z sąsiadką. Bez przerwy słyszała kłótnie.

Na miejscu zbrodni były tylko twoje odciski palców.

Żadnych śladów włamania.

Co chcesz przez to powiedzieć?

Gdzie byłeś między jedenastą wieczorem a siódmą rano?

Co to za liczby?

Chcę się widzieć z córką.

Na pewno nie chcesz adwokata?

Muszę jak najszybciej mieć komplet informacji o tym Sigvaldim.

Poproś swojego pupila.

Kogo? Huldara?

Rikki i ja z takim stażem mamy być jego asystentami?

Już o tym rozmawiałyśmy. Wiem, to niesprawiedliwe,

ale póki trwa postępowanie w waszej sprawie, mam związane ręce.

Przez wzgląd na ciebie nie wyłamię się z zespołu,

ale uważam, że to absurd.

PROSZĘ, WRÓĆ DO DOMU.

USUŃ

- Cześć. - Cześć.

Mam klucze.

Najlepiej na razie nic nie ujawniajmy.

Ty masz to we krwi.

Gdybyś potrzebowała pomocy, daj mi znać.

Postaram się ograniczyć to do minimum.

OK.

Huldar?

Tak?

Zastanawia mnie jedna rzecz.

Co sprawia, że kłamiesz i traktujesz ludzi w ten sposób?

Ty też nie byłaś do końca szczera, prawda?

- Przecież pracuję z dziećmi. - Jasne.

Niemówienie wszystkiego to nie to samo co kłamstwo.

Jonas.

Stolarz.

OK.

Naprawdę mam na imię Jonas.

Huldar Jonas.

OK.

Możesz już coś powiedzieć o Margret?

Nie.

Wciąż się nie odzywa. Ale dużo rysuje.

To już jakiś punkt zaczepienia.

OK.

Ale jest jeszcze coś. Rano wspomniałam jej o ojcu.

I?

Zsikała się.

Taka prawda, Rakel. Jeśli uważasz, że jesteś już taka świetna

i chcesz jako freelancerka zarabiać dwa razy więcej,

to twoje teksty też muszą być dwa razy lepsze.

Huldar awansował tylko z powodu bałaganu w wydziale śledczym.

No co ty!

Dawno już opisaliśmy tę sprawę. Masz jakieś nowe wątki?

Słuchaj, śledczy, którzy sprzedawali dragi skonfiskowane w mieście,

czekają na proces.

Biuro Spraw Wewnętrznych prowadzi dochodzenie,

czy jeszcze ktoś z wydziału wiedział o sprawie lub był w nią zamieszany.

Dużo osób poszło na przymusowy urlop,

a Agnes, szefowa, dwoi się i troi,

żeby ściągnąć ludzi z innych wydziałów.

Wiem już to wszystko. To nic nowego.

Muszę mieć coś, czego nie ma nikt inny.

Rozumiesz?

Była tam psycholog z domu dziecka.

Psycholog? Po co?

Może dziecko było w domu, kiedy to się stało?

Dobre.

To jest materiał.

To twój dom?

Przepiękny.

Tak sobie myślę: skoro tak ładnie rysujesz...

Nie powinna tu być. Wystarczająco dużo już przeszła.

Jednak musimy się dowiedzieć, co widziała.

Tutaj nie wolno palić.

Rysujesz teraz jakąś historię?

Zapytaj o ojca.

Kim jest ta osoba?

Czy to... tata?

Magga, jeśli chcesz, możesz mi powiedzieć, kto to jest.

Zdenerwowaliśmy ją.

Daj nam chwilę.

Zapytaj o tego mężczyznę.

- Czarny. - Powiesz mi, kto to jest?

Czarny.

To on skrzywdził mamę?

Czarny.

Freyja, zapytaj o tego mężczyznę.

Zapytaj o niego...

Magga, naprawdę mnie ciekawi, kto to jest.

Czy to po prostu ktoś bardzo brudny?

A może ma ciemną skórę?

Przekraczacie wszelkie granice.

Bjarni, nie.

Bjarni.

W tej chwili przestań.

Magga? Chodź.

Idiotyczne metody!

Jak poszło z psycholożką?

Dziewczynka jeszcze nie zaczęła mówić,

ale wyraża się w ten sposób.

To jest morderca.

Te bazgroły?

Słuchajcie, sprawdziłem tę konferencję w Londynie.

- I? - Sigvaldi kłamie.

Wcale na niej nie był.

Zaoszczędzimy dużo cennego czasu, jeśli zaczniesz mówić prawdę.

Nie ma cię na liście gości ani prelegentów.

Tak, poleciałem spotkać się z Helen.

- Kto to? - Moja koleżanka, też ginekolog.

Mieszka w Londynie i wygłaszała referat na tej konferencji.

Czy Eliza wiedziała o tym romansie?

Tak...

Zdjąłem obrączkę w taksówce. Przed spotkaniem z Helen.

Musiała mi upaść, kiedy odbierałem telefon z policji, że...

Eliza chciała rozwodu,

ale przysięgam, że tego nie zrobiłem.

Gdzie byłeś o północy?

- W swoim gabinecie w klinice. - Ktoś może to potwierdzić?

Helen. Rozmawialiśmy przez telefon.

Chciała posłuchać, jak mordujesz żonę?

Chcę się widzieć z córką.

Przykro mi, ale rozmowa telefoniczna to nie alibi.

Mój klient ma prawo widywać córkę.

Nie, kiedy jest podejrzany.

Co to znaczy?

Mogą wystąpić o nakaz aresztowania.

Trzeba przesłuchać Helen.

Problemy małżeńskie i niewierność to jest motyw.

Potrzebujemy mocnych dowodów.

Wiem, ale to wystarczy, żeby zatrzymać go w areszcie.

Jasny gwint!

Co?

CÓRKA WIDZIAŁA ŚMIERĆ MATKI

To musiało wyjść.

Patrzcie, co znalazłam.

Sigvaldi tonie w długach po serii nieudanych inwestycji.

Niedawno wykupił polisę na życie dla siebie i Elizy.

Dziedziczą po sobie.

Do tego Eliza regularnie przelewała mu pieniądze,

kiedy stracił na akcjach.

Utrzymywała też bliskie kontakty ze swoim rodakiem

o nazwisku Andrzej Nowak.

Jest kierowcą autokaru. W Polsce pracował w banku.

Dobra robota, Gudny.

Trzeba mu się bliżej przyjrzeć.

A Margret umieścimy w bezpiecznym miejscu

i niech Freyja dalej próbuje coś z niej wyciągnąć.

Może zacznie mówić.

O jakim miejscu mówisz?

Dziadek nie jest w stanie zaopiekować się sześciolatką

i zapewnić jej bezpieczeństwa.

Ale gdzie moglibyśmy ją umieścić?

Przychodzi mi na myśl tylko jedno miejsce.

Cześć, Huldar Jonas.

Cześć. Przepraszam.

Nie powinieneś był tak naciskać.

Wiem. Po prostu nie ogarniam tej sprawy.

Pierwszy raz mierzę się z czymś takim.

Wiesz, trochę martwię się o Margret.

Dlaczego?

W mediach pojawiła się informacja, że była świadkiem.

Szukam dla niej bezpiecznego miejsca.

Dom dziecka nie świadczy usług hotelowych.

Tak, wiem.

Chcesz, żebym ja się nią zajęła?

Powinna być z kimś, kogo zna i komu ufa.

A ty nawiązałaś z nią dobrą relację i mogłabyś dalej z nią pracować

W takich przypadkach stosuje się określone procedury.

Wiem, ale to zupełnie bezprecedensowy przypadek.

Przykro mi, nie mogę się tego podjąć.

Jasne.

W porządku. Pa.

Siostra cię odwiedziła, Baldur.

Jak zwykle macie 15 minut.

Cześć, kochanie.

Jak się ma moja kudłata przyjaciółka?

Doskonale.

Molly jest po prostu kochana.

A jak mieszkanie? Czy nadal ma cztery ściany?

Ściany są, ale dach gdzieś wywiało.

Bardzo dziękuję, że mogłam się tam zatrzymać.

Wiesz, mam tu parę spraw. Zajmie mi to chwilę,

- więc możesz tam na razie mieszkać. - No tak. Dzięki.

Jak się masz?

Trudno powiedzieć.

Simon wciąż cię nęka?

Nie aż tak.

To był mój błąd. Zbudowaliśmy piękny dom,

płacąc za wszystko po równo, ale nie mieliśmy ślubu

a wszystko było na jego nazwisko. Jestem idiotką.

Mówię ci, on jest pieprzonym narcyzem.

Wiem.

Najpierw cię upokorzył przy wszystkich

a potem nagle dał ci smartwatch.

Swoją drogą powinnaś go zostawić na wartowni.

Szlag! Zapomniałam.

Freyja, najlepiej będzie, jak wyślę kogoś, żeby go odwiedził.

- Nie, Balli. - Mówię ci, to działa.

W końcu odpuści.

Takie zjeby nigdy nie odpuszczają.

Przede wszystkim nie możesz pozwolić,

żeby ten gnój miał wpływ na twoje życiowe decyzje.

Rozumiesz?

Tak.

- Cześć. - Cześć.

W porządku. Zajmę się nią.

Dziękuję.

Bjarni, mamy nakaz sądowy, który pozwala nam zabrać Margret.

Nie oddam jej.

Nie jesteś w stanie się nią opiekować.

Czekaj!

W porządku?

- Porozmawiajmy. - Cześć, Magga.

Organizuję pogrzeb synowej.

Przepraszam cię, kochanie.

Nie mogę się tobą zająć jak należy.

Ci dobrzy ludzie zaopiekują się tobą do powrotu taty. Dobrze?

Tak.

- Jeszcze raz dziękuję. - Nie robię tego dla ciebie.

- Na pewno powinna być ze mną? - To tylko dzień lub dwa.

OK.

Cześć Magga. Cieszę się, że cię widzę.

Poznaj moją przyjaciółkę. To właściwie moja bratanica.

Kocha odważne dziewczynki. Chciałabyś wysiąść i ją pogłaskać?

Śmiało.

Widzisz?

To mieszkanie brata. Jestem tu tylko czasowo.

Tak?

Gdybyś wtedy nie uciekł, pewnie bym ci o tym powiedziała.

A gdzie jest twój brat?

W więzieniu.

Narkotyki?

Szmugiel.

Pierwszy wyrok?

Czwarty.

Tak.

Widzisz, kochanie? Na pewno szybko się zaprzyjaźnicie.

Molly!

Powiedz...

czy ostatnio często chodzisz do psychologa?

Co masz na myśli?

Nie mów, że się z nią nie umówiłeś.

Spałem z nią.

Przedwczoraj.

Nie!

Co?

Musisz z tym skończyć.

Z czym?

Wiesz dobrze, o czym mówię.

Robota czeka.

Spokojnie, jeszcze nie zjadłem.

Jesz wolniej niż moja babcia.

Twoja babcia ma głębsze gardło.

Nie mieszaj jej do swojego życia seksualnego.

To ona zaczęła.

Halo.

Dlaczego nie odbierałaś?

Teraz odebrałam.

Tęsknię za tobą.

Masz coś ważnego? Bo idę spać.

Przepraszam cię jeszcze raz.

Poniosło mnie.

Wróć do domu.

Freyja?

Ktoś tam jest z tobą?

Muszę kończyć.

W końcu udało mi się porozmawiać z Helen.

Potwierdziła, że tego wieczoru prowadziła z Sigvaldim wideorozmowę

i że był wtedy w swoim gabinecie.

- O której? - O pierwszej.

Rozmawiali przez godzinę.

To żadne alibi.

Nie, ale sekcja zwłok wykazała,

że zgon nastąpił między dwunastą a drugą.

Oczywiście Sigvaldi mógł najpierw zamordować żonę,

a potem zadzwonić do Helen, żeby mieć alibi.

Wreszcie dostałam się do telefonu Elizy.

Jest tam bardzo dużo wiadomości od Andrzeja Nowaka.

Patrzcie, dzień przed zabójstwem Nowak namawia ją,

żeby odeszła od Sigvaldiego, bo jest coraz brutalniejszy.

Na co czekamy? Trzeba postawić zarzuty temu Sigvaldiemu.

Nie tak od razu. Potrzebujemy czegoś więcej.

I warto by było przyjrzeć się bliżej temu Nowakowi.

Huldar ma rację. Potrzebujemy mocnego dowodu winy Sigvaldiego.

A tego jeszcze nie mamy.

Nie mamy.

A co z rysunkiem Margret?

O czym mówisz? Już zatrzymaliśmy podejrzanego.

Którego zwolnimy, jeśli nie postawimy mu zarzutów.

Nasz jedyny świadek narysował zabójcę.

Czy z jej wypowiedzi nie wynikało, że był to czarny mężczyzna?

Nie do końca. Freyja mówi, że to mógł być przejaw traumy.

Mógł, ale nie musiał.

Chodzi mi o to, że mamy podejrzanego i powinniśmy się tego trzymać.

Musimy badać wszystkie tropy.

Właśnie.

Mogę cię prosić na słowo?

Dobra... bierzemy się do roboty?

Jaja sobie robicie?

Wzywacie mnie tylko dlatego, że jestem czarny?

- Zacznijmy od adresu. - Laugateigur 7.

Halo.

Cześć, Huldar. Mówi Rakel.

Czego chcesz?

Dlaczego przesłuchujecie wszystkich czarnych, którzy byli notowani?

Niech was szlag!

Cholerni rasiści!

Chodź, przejedziemy się.

- Ale... - Już!

Lina, daj kluczyki.

Dziękuję za przybycie.

Dokąd jedziemy?

Poszukamy tego Nowaka.

Bez sensu. Niby ja prowadzę śledztwo,

a Agnes podejmuje decyzje, z którymi się nie zgadzam.

Uspokój się. Oddychaj.

Mózg potrzebuje tlenu, żeby myśleć logicznie.

Zrozum.

To jest trop, który również należy zbadać.

Za mało wiemy, żeby coś wykluczać.

Mamy większe doświadczenie z takimi sprawami niż ty.

Na mój nos winny jest Sigvaldi,

ale jeśli twój nos mówi coś innego, musisz go posłuchać.

Tak. Masz całkowitą rację.

Dziękuję.

Zawsze możesz wrócić do przestępstw gospodarczych.

Tam jest znacznie spokojniej.

Ty mówisz.

- Dzień dobry. - Dzień dobry.

- Znasz go? - Może.

Tak, pracuje u mnie.

Tam jest.

Policja!

- Spokojnie! - Puść mnie!

- Tylko pogarszasz swoją sytuację. - Nic nie zrobiłem!

wersja polska CANAL+ tekst Dariusz Rogalski

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.