All language subtitles for Reykjavik.112.S01E06.MULTi.720p.WEB-DL.x265.AAC-Ralf.pol

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian Download
br Breton
bg Bulgarian Download
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified) Download
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French Download
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German Download
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian Download
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian Download
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal) Download
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian Download
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish Download
es-419 Spanish (Latin American) Download
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish Download
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Dziękuję.

- Ogarnij balkon... - Cicho!

Co masz?

Telefon Freyji.

Nie widzę śladów walki. Tylko drzwi zostały otworzone siłą.

OK. Gdzie technicy?

W drodze.

A gdzie, do cholery, są one?

REYKJAVIK 112 ODCINEK SZÓSTY

Słuchaj,

zdaniem informatyków nie da się bardziej wyostrzyć obrazu.

Najgorzej, że nie widać rejestracji.

W laptopie Larusa też nic nie znaleźli.

Pewnie używał zewnętrznego dysku, żeby nie zostawiać śladów.

Powiedziałem im, żeby się bardziej postarali.

Cześć, to ja.

Mam nowe informacje.

Freyja i Margret zaginęły.

Co robisz? To damska toaleta.

Przepraszam.

Ściągam posiłki z innych wydziałów. Gospodarczy da nam trzy osoby...

Jeśli pojawi się nowy przeciek będę wiedział, kto jest źródłem.

Co?

- Co to było, do cholery? - Newsroom coś pomieszał

i za wcześnie wypuścił artykuł. Przepraszam.

- Przepraszasz? - Tak.

Freyja i Magga zaginęły.

Policja uważa, że morderca je dorwał.

Szlag!

Jak twoja mama?

Po co właściwie przyszedłeś?

Zaproponować ci pracę.

Będziemy mieć nowych inwestorów.

Chciałbym, żebyś pokierowała newsroomem.

Na etacie, Rakel. Z dobrą stałą pensją.

Co ty na to?

Huldar!

Kolejny przeciek.

Zaczekaj.

Co?

Co?

Słyszałem cię. Otwórz dolną szufladę.

- Co? - Otwórz dolną szufladę!

- Nie. - W tej chwili, Gudny.

Dobra.

- Po co ci telefon na kartę? - Po co mi telefon?

Sprawdź numer: 849 24 17.

- To absurd. - Numer Rakel Jons?

Stul dziób.

Tak... Rakel Jonsdottir, dziennikarka.

Idziesz na urlop, Gudny. Bez dyskusji!

- I on będzie...? - Natychmiast!

Wracajmy do pracy.

Nie możemy zawieść Freyji i Margret.

Cześć.

Jak tam?

- Powiedziałeś jej tacie? - Wie, że jest bezpieczna.

- Cześć. - Cześć.

Co?

Nic, po prostu bardzo niefortunny moment.

Poważnie? Mówiłeś, że mogę przyjść, kiedy chcę.

Wiem, tylko... trochę się to skomplikowało, bo...

Cześć.

No tak...

- Nikomu ani słowa. -Wiem.

- Żadnych postów na TikToku. - Tato!

Jak masz na imię?

Anna Lovísa, a ty?

- Magga. - Nie wiedziałam, że masz córkę.

Nie.

Sam nie wiedział.

- Jak to? - Później ci opowiem.

Nie mogę się doczekać.

Chryste Panie!

Halo!

Właśnie wróciłem z nocnej zmiany i chcę się trochę przespać!

Rikki?

- Cześć. - Dawno cię nie widziałem.

Tak.

Ale właśnie... dajemy sobie drugą szansę.

Gratulacje.

Słuchaj, dochodzi od was jakiś nieznośny hałas.

Tak... To jest...

Bo widzisz... jeden grzejnik jest zepsuty.

Już dzwoniłem po hydraulika. Więc wiesz.

Muszę trochę odpocząć.

Tak, posłuchaj, Sindri, zaraz zakręcę zawór.

To na pewno pomoże.

Świetnie. Fajnie, że wróciłeś.

Też miło cię widzieć. Śpij dobrze.

Przestań!

Karlotta, możesz przestać?

No już.

Nie chcę cię skrzywdzić.

Teraz zamierzam zdjąć taśmę,

ale musisz mi obiecać, że nie będziesz krzyczeć.

OK?

OK.

Już.

Tak lepiej.

Widzisz, moja droga...

moja miłości...

kiedy to wszystko się skończy,

będziemy mogli zacząć od nowa.

Jako rodzina.

Będziemy mieli dziecko.

Co?

- Rikki... - Tak?

Jesteśmy... rodzeństwem.

- Nasze dzieci byłyby zdeformowane. - Słuchaj...

ten test DNA było nielegalny, bo nie wyraziłem na niego zgody.

Gdyby Astros go nie przeprowadziła, bylibyśmy szczęśliwi.

Co ty zrobiłeś?

Ja?

Nic nie zrobiłem.

Tylko skorygowałem kurs.

Ci ludzie i tak zmierzali prosto do piekła.

- Żona Sigvaldiego... - Tak.

i...

- Astros! - Już cicho.

Moja miłości, tak właśnie działa karma.

Ludzie sami kreują swój los. Rozumiesz?

Wszystko ma przyczynę i skutek.

Trzeba było kiedyś wyssać życie z żony Sigvaldiego,

żeby zobaczył, jak łatwo jest wyssać życie z kobiety.

Rozumiesz?

Rikki...

Tak?

Potrzebujesz pomocy.

Nie, moja droga. Nie potrzebuję żadnej pomocy.

Nie.

Kocham cię.

- Tak? - To ja.

Mam coś.

Co?

Informatyk dzwonił. Znalazł nazwisko w laptopie Larusa.

Jakie?

Karl Steinsson. Brat Arnara.

Co?

Zgadnij, jaki ma samochód.

- Nie mów, że czerwoną Fiestę. - Bingo.

- Halo? - Widziałeś wiadomości?

Tak. Zaginęła psycholog i dziecko.

Arnar się odzywał?

Pewnie policja go szuka.

I co robimy dalej? Kalli?

- Gliny już tu są. - Co?

Co się tam dzieje?

Kalli?

Odezwij się. Kalli?

Uzbrojona policja!

- Teren zabezpieczony! - Czysto!

Karl Steinsson! Otwórz!

Ręce do góry!

Odłóż nożyczki!

Rzuć broń!

Na kolana!

- Połóż się na brzuchu! - Rozłóż ręce!

Daj drugą rękę!

- Dalej czysto! - Nikogo!

Huldar do Rikkiego.

Słyszę cię. Odbiór!

Zejdź do piwnicy. Idź do samego końca.

Idę.

- Psiakrew! - Co tam masz?

Chodź tu szybko.

Co jest?

Oż w mordę!

Czy to jest Larus?

Chyba tak.

Spójrz tutaj.

- I tutaj. - O rany!

Boże!

Dobra robota.

Tam na dole.

Schody są strome. Uważaj na ostatni stopień.

W porządku?

Mnie też uściskasz?

Huldar! Mamy Arnara Steinssona.

Dobra robota. Gdzie był?

Znaleźliśmy go w domku letniskowym pod miastem.

Nie chciał prawnika.

Świetnie.

Od którego zaczynamy?

Od starszego brata.

O co chodzi?

Twoje nazwisko

pojawiło się w związku z bielizną Elizy Kowalskiej.

Mój brat do was dzwonił?

- Więc się przyznajesz? - Nic podobnego.

Kalli kompletnie stracił rozum przez te dragi.

Jakie dragi?

Nie wiesz?

On produkuje i sprzedaje speed.

Mówiłem mu, żeby przestał.

Ostatnio bełkotał coś o bieliźnie w swoim samochodzie.

Słuchajcie, nie mam z tym nic wspólnego.

Oczywiście, ty jesteś święty.

- Tak? - Tak.

Tak, byłem karany, ale się ogarnąłem.

Gdzie byłeś w nocy 20 czerwca?

20 czerwca...

Chodzi o noc ze środy na czwartek.

Środa wieczorem? Poker z chłopakami. Jak co tydzień.

Całą noc?

Tak, całą. Nigdy nie grałeś w pokera?

Do 5 albo 6 rano.

Mam powiedzieć z kim?

Nie ja wsadziłem Lalliego do piwnicy.

Nawet nie wiedziałem, że tam jest.

A co powiesz na to?

Co to jest?

Rzeczy z piwnicy.

- Pierwszy raz je widzę. - Tak?

Nikogo nie zabiłem.

Czy zamierzasz również zaprzeczyć,

że byłeś pod domami dwu pozostałych ofiar?

Przyjaciele Arnara potwierdzili, że grał z nimi do piątej rano.

Czy byłeś pod tymi dwoma domami?

Kalli? Chcesz kontynuować?

Tak, byłem w tych miejscach.

Dlaczego?

- Ktoś mi przysłał ich PESEL-e. - Otóż to!

Przejrzeliśmy twój kanał w darknecie,

gdzie sprzedajesz prochy. Było tam pełno różnych numerów.

Te same numery znaleziono przy wszystkich trzech ofiarach.

Kalli, to było w twoim wozie.

Powiedz po prostu, co się stało.

To Arnar.

- Próbuje zrzucić winę na mnie. - Kalli.

On zostawił w piwnicy Lalliego i to całe gówno.

Kalli... Rozmawialiśmy z twoim bratem.

Mówi, że ostatnio zachowujesz się bardzo dziwnie.

Zachowuję się dziwnie, bo nie wiem, co się tu dzieje.

- OK. - Rozumiesz?

Zróbmy małą przerwę.

Gdzie byłeś w nocy 20 i 25 czerwca?

- Tutaj. - Gdzie?

Byłem tutaj...

Najpierw Eliza Kowalska a potem Astros Einarsdottir.

Kobiety w kwiecie wieku! Jakim trzeba być zwyrodnialcem!

- Nie wiem. - Czego? Nie wiesz, czy masz alibi?

Czy masz siostrę?

- Na pewno? - Tak!

To wiesz na pewno, ale nie wiesz, czy kogoś zabiłeś?

Kalli!

Po prostu powiedz prawdę.

Zamordowałeś ich wszystkich. Prawda?

Najpierw odczytam krótki komunikat.

Dziś rano stołeczna policja aresztowała mężczyznę,

który jest podejrzany o zabójstwo Elizy Kowalskiej

i Astros Einarsdottir.

Freyja Styrmisdottir i Margret Lena Sigvaldottir są całe i zdrowe.

Pozostawały pod ochroną policji.

Larus Thordarson,

którego policja poszukiwała przez ostatnie kilka dni,

został odnaleziony martwy w domu podejrzanego.

Podejrzany nie przyznał się do winy.

Jego przesłuchanie będzie kontynuowane w najbliższych dniach.

Pytania?

Rakel Jonsdottir, szefowa redakcji internetowej.

Zatrzymywaliście już osoby, które okazywały się niewinne.

Czy teraz może być tak samo?

Śledztwo jest w toku, ale tym razem mogę powiedzieć,

że materiał dowodowy jest bardzo przekonujący.

W poprzednich przypadkach też był przekonujący.

Owszem.

- Dlatego podejrzewaliśmy te osoby. - Tak jak zatrzymanego dzisiaj.

Tak. Następne pytanie?

Czy podejrzany przetrzymywał Freyję i Margret?

Nie, cały czas były bezpieczne.

Jaki motyw miał sprawca?

Agnes? Czy można było zapobiec śmierci Astros i Larusa,

gdyby śledczy miał większe doświadczenie?

Może już daj spokój?

To jest zasadne pytanie.

Bezpodstawne oskarżenia, napięcia na tle rasowym

i morderca grasujący dwa tygodnie po mieście.

Nigdy nie wątpiłaś, czy Huldar podoła tak złożonej sprawie?

Huldar Traustason

poradził sobie wyjątkowo dobrze z bezprecedensowym śledztwem.

Od samego początku miał moje pełne poparcie.

Następne pytanie.

Czy jesteście pewni winy podejrzanego?

Tak, ale wszystko wyjaśni się w nadchodzących dniach.

Nie przejmuj się. Rakel plecie, co jej ślina na język przyniesie.

Słuchaj, nie mów, że wciąż myślisz o tej siostrze sprawcy.

Nie, ale dziewczynka powiedziała, że zabójca mówił o siostrze.

Huldar!

To że Freyja ślepo wierzy w hipnozę, nie znaczy, że i ty musisz.

Mała mogła się przesłyszeć.

Zwłaszcza, że była w szoku, a matka cały czas krzyczała.

Karl jest mordercą, wszystkie dowody wskazują na niego.

Wiem, po prostu mam już totalnie dość tego wszystkiego.

Rozumiem.

Słuchaj, chodźmy do baru,

wypijemy parę piw i uczcimy nasz sukces.

Jadę do koni, zaniedbałem je. Przewietrzę trochę łeb.

Samotny jeździec ukarał zbója

i odjechał w stronę zachodzącego słońca.

Jedź ze mną, za godzinę.

- Zapraszasz? - Tak.

Dzięki. Przyjadę.

To umówieni.

Huldar? Zawsze wiedziałem, że rozwiążesz tę sprawę.

Jesteś najlepszy.

- Przestań. - Głowa do góry!

OK.

Cześć, nie mogę teraz odebrać...

- Co tam? - Cześć.

Nie mogę złapać Karlotty, byłej żony Rikkiego.

Cały czas nie odbiera.

Możesz spróbować ją odnaleźć? Dziwne to.

Byłem nawet u niej w domu i nic.

Może zapytaj Rikkiego?

To delikatna sprawa.

Huldar? Co ty znowu nawywijałeś?

Lina, mogłabyś to dla mnie zrobić?

Dobra. Zajmę się tym.

Dzięki.

Nienawidzisz mnie?

Nie. Ale to już koniec.

Tylko wykonuję swoją pracę.

Mogły przez to zginąć.

To wina Thora, obiecał zaczekać z publikacją.

Nie powinnaś była tego pisać.

Ja...

Nigdy więcej mnie nie dotykaj.

- Cześć. - Cześć,

- Co tam? - W porządku.

Muszę cię o coś zapytać.

Czy jesteś całkowicie pewien?

Czego?

Winy Karla.

Dowody wskazują na niego.

A motyw? Dla mnie to się kupy nie trzyma.

Nie zawsze jest motyw,

zwłaszcza jeśli ktoś produkuje i sprzedaje narkotyki.

- Ale dlaczego on...? - Freyja.

W piwnicy znaleziono ciało.

Właśnie. Nie wydaje ci się to dziwne?

Dotąd był taki ostrożny.

Anno, jedziemy!

Ktoś, kto tak doprowadza dom do ruiny,

wyczyściłby tak pedantycznie miejsca zbrodni?

Poza tym Magga słyszała, jak mówi o siostrze.

Czy Karl ma siostrę?

Nie można bazować na jednej hipnozie.

Byłeś tam, widziałeś i słyszałeś dokładnie to samo co ja.

Jesteś bardzo inteligentna, ale nie jesteś detektywem.

OK. Więc wyjaśnij mi to.

Od każdej reguły są odstępstwa.

Ważny jest szerszy obraz, a ten wskazuje na Karla.

Czy denerwuje cię to, że się z tobą nie zgadzam,

czy to, że jest coś w tym, co mówię?

Czy Magga mogłaby posłuchać nagrania Karla?

Chcę tylko wiedzieć, czy rozpozna jego głos.

Nie masz nic do stracenia.

Poproszę o nagranie z tego przesłuchania

i zaraz ci je wyślę.

Dziękuję.

Przesłuchamy go ponownie i jestem pewien, że się przyzna.

Dokąd jedziecie?

Na przejażdżkę konną. Trzeba oczyścić umysł.

OK.

O, rany!

No cóż, moja droga...

Zaraz cię uwolnię.

Tak.

Dobrze, kochanie, musisz napić się wody.

Bardzo dobrze, moja miłości. Teraz nie masz się już czego bać.

Chodź do mnie.

Żegnaj, kochanie.

Kiedyś znów się spotkamy. Tak bardzo cię kocham.

Gdzie jest Molly?

Została w domu.

Zobaczę ją jeszcze?

Oczywiście. Myślę, że bardzo za tobą tęskni.

Na pewno.

Magga, pamiętasz, jak słuchaliśmy głosów z telefonu

i rozpoznałaś Huldara?

Chciałabym ci znowu coś puścić.

Powiedz mi, jeśli kogoś rozpoznasz. Zgoda?

- Próbuje zrzucić winę na mnie. - Kalli?

On zostawił w piwnicy Lalliego i to całe gówno.

Rozmawialiśmy z twoim bratem...

- Powiedział "gówno". - Tak, bardzo nieładnie.

Rozpoznajesz ten głos?

Jesteś pewna? Nigdy wcześniej go nie słyszałaś?

Myślę, że jest pewna.

Dobrze, posłuchamy jeszcze trochę, OK?

Nie wiem, co się tu dzieje. Rozumiesz?

Zróbmy przerwę.

Gdzie byłeś w nocy 20 i 25 czerwca?

- Tutaj. - Gdzie?

Co się dzieje, skarbie? Wszystko dobrze?

Eliza Kowalska...

Nic się nie stało. Nie przejmuj się. Tata jest z tobą, kochanie.

Magga, poznałaś ten głos? Ten człowiek skrzywdził mamę?

Już dobrze, kochanie.

Od trzech dni nikt nie widział Karlotty. Namierzyłam jej komórkę

i wygląda na to, że jest w domu. Może zapomniała telefonu.

Musisz tam pojechać.

- Dobrze. - Wejdź do środka.

- Coś jest ewidentnie nie tak. - Dobra. W kontakcie.

Cześć.

Cześć.

- Coś nie tak? - Dlaczego?

Wydawało mi się, że tak do kogoś powiedziałeś.

Tak, nie. To nic takiego, czym należałoby się przejmować.

Będziemy jeździć?

- Tak, czekam na ciebie. - OK.

- Gotowa? - Tak.

Upij szybko.

- Zdrowie. - Zdrowie.

I co o tym wszystkim myślisz?

cieszę się, że to już koniec,

Tak. Freyja w końcu się ze mną zgodziła.

Serio?

Ale to wszystko jest dość dziwne.

Brak motywu, brak siostry...

Wysłałem jej nagranie z przesłuchania.

Niech Magga go posłucha. Zobaczymy, czy rozpozna głos Karla.

Nie ma znaczenia, co powie.

Dowody wskazują na Karla, to oczywiste.

Miałeś ostatnio kontakt z Karlottą?

Nie.

Dlaczego pytasz?

Próbowałem się z nią skontaktować, ale nie udało mi się dodzwonić.

Dziwne.

Tak.

Jak ją wtedy widziałeś, była w bardzo kiepskim stanie.

Moment.

- Cześć? - Magga słuchała nagrania

i rozpoznała głos Rikkiego.

Zapytałam ją, czy to ten mężczyzna skrzywdził jej matkę,

a ona skinęła głową i cała się trzęsła.

Była w totalnym szoku.

Huldar, ona się zsikała.

Jesteś w stadninie?

Tak.

On jest tutaj.

- Dzwoń do Liny, ona wie, co robić. - OK.

Mówisz? OK, no to fajnie, Zgadza się. Na razie.

- Freyja? - Tak.

I co mówi ta mała?

Coś się udało ustalić?

Nie, nic.

Nic?

Zadzwoniła, żeby nic nie powiedzieć?

Zupełnie nic?

Spokojnie, zostaw ją.

Co powiedziała? Mów!

- Już dojeżdżam. - Nie wchodź do środka.

Pospieszcie się.

Widzę stajnie.

Siły specjalne są już w drodze, nie wchodź do stajni. Słyszysz?

Rikki. Porozmawiajmy. spokojnie. OK?

Ja jestem spokojny i ty też. Pogadamy, dobrze?

Nie podchodź!

Spokojnie.

Ona nic ci nie zrobiła. Jest niewinna, zostaw ją.

Nikt z was nie jest niewinny!

A już najmniej ty.

Rikki. Posłuchaj.

- Karlotta przyszła do mnie, OK? - Zamknij się!

Dobrze, ale posłuchaj. Spokojnie. Porozmawiajmy.

To ty mnie słuchaj! Bo zabiję was oboje!

OK! Już słucham.

Nasza miłość, była święta. Była czysta i nieskalana,

a ty ją zbezcześciłeś. Napawasz mnie wstrętem!

- Gdzie jest Karlotta? - Bez obaw.

Karlotta i ja spotkamy się znowu.

Karlotta?

Karlotta, tu policja!

Ledwie się uspokoiło, znów hałasujecie?

Było głośno?

No trochę stukało w grzejniku,

ale twój kolega policjant to ogarnął.

Jaki policjant?

Rikki. Mieszka tu.

Jasne.

Byliśmy nie tylko parą, ośle.

Czekaj, co masz na myśli?

Łączyły nas nierozerwalne więzy.

Wy... jesteście rodzeństwem?

Zostaliśmy rozdzieleni w dzieciństwie.

Nic o tym nie wiedząc.

Spotkaliśmy się dopiero po latach i zakochaliśmy w sobie.

To przeznaczenie!

Zamknij się!

Nie widzisz, jakie to jest piękne?

Karlotta! Mówi policja. Jesteś tam?

Puść go!

Wstań!

Rzuć broń!

Odłóż ten rewolwer, bo go zabiję!

Strzelam!

Odłóż broń!

Puść go!

Puszczaj!

Dobry wieczór. Stołeczna policja

zatrzymała jednego z najbardziej doświadczonych detektywów w kraju.

Mężczyzna jest podejrzany

o zabójstwa Elizy Kowalskiej, Astros Einarsdottir

i Larusa Thordarsona.

Jak ustaliła agencja informacyjna Media News Agency,

policjant dokonał serii morderstw, kiedy jego ciężarna żona odkryła,

że para jest w rzeczywistości rodzeństwem.

Kobieta dokonała aborcji,

a mężczyzna z zemsty zamordował Elizę Kowalską,

żonę lekarza, który przeprowadził zabieg.

Następnie zabił biolog Astros Einarsdottir,

która potwierdziła, że para jest rodzeństwem.

wersja polska CANAL+ tekst Dariusz Rogalski

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.