All language subtitles for Thunderball.1965.1080p.BluRay.H264.AAC-RARBG

af Afrikaans
ak Akan
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soran卯)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Na trumnie

- s膮 twoje inicja艂y. - Lepiej, 偶e to on ni偶 ja.

Nie b臋dziesz musia艂 go likwidowa膰.

P艂k Bouvar podobno zmar艂 we 艣nie.

Wygl膮dasz na rozczarowanego.

Bo tak jest. Jacques Bouvar zabi艂 dw贸ch moich koleg贸w.

Mo偶emy co艣 jeszcze zrobi膰 dla monsieur Bonda?

Mo偶e p贸藕niej?

Tak jak powiedzia艂em: p贸藕niej.

Madame,

przyszed艂em z艂o偶y膰 szczere kondolencje.

Drogi pu艂kowniku,

nie nale偶a艂o samemu wsiada膰 do samochodu.

Str贸j w sam raz dla eleganta.

Wskakuj!

Szybko!

SEAN CONNERY JAKO JAMES BOND 007

W FILMIE

OPERACJA "PIORUN"

w pozosta艂ych rolach

zdj臋cia

muzyka

scenariusz

re偶yseria

Tu nie wolno parkowa膰!

Pardon, monsieur Largo.

Bractwo Pomocy Uchod藕com Politycznym

prowadzi apolityczn膮 dzia艂alno艣膰 filantropijn膮.

Zrehabilitujemy was.

Za艂atwimy brazylijskie wizy.

Dzie艅 dobry, monsieur Largo.

- Dobrze, 偶e pan wr贸ci艂. - Zwr贸cimy wszystkie koszty!

Nie trzeba! Mamy sponsor贸w, popieraj膮cych nasz膮 dzia艂alno艣膰.

Siadaj, Numerze 2. ''Projekt NATO''

om贸wimy p贸藕niej.

Z przykro艣ci膮 informuj臋 o 艣mierci Numeru 6.

J. Bouvar zgin膮艂 z r臋ki nieznanego zab贸jcy. B臋dzie go nam brakowa膰.

Zajmijmy si臋 naszymi dochodami. Numer 7.

Szanta偶 podw贸jnego agenta, Matsu Fujiwy.

Tylko 14 mln jen贸w.

- Wi臋cej nie mia艂. - Numer 10.

Zab贸jstwo fizyka Perringe'a, kt贸ry sprzeda艂 si臋 Rosjanom.

3 mln frank贸w od tajnej s艂u偶by

- francuskiej. - Numer 5.

Pomoc w napadzie na poci膮g pocztowy: 250 000 funt贸w.

Numer 11.

Rozprowadzenie chi艅skich narkotyk贸w w USA.

2 300 000 dolar贸w, kt贸re

- zainkasowa艂em z Numerem 9. - Dwa miliony trzysta?

- Liczyli艣my na znacznie wi臋cej. - Latynosi s膮 konkurencj膮.

- Ceny spadaj膮. - Bra艂em to pod uwag臋.

Na pewno przekazali艣cie nam

- wszystkie pieni膮dze? - Co do centa, Numerze 1.

Wr臋cz przeciwnie! Jeden z was dopu艣ci艂 si臋

defraudacji. Widmo czerpie si艂臋

z oddania i uczciwo艣ci swoich cz艂onk贸w.

Znam winowajc臋.

Podj膮艂em ju偶 odpowiednie kroki.

Przejd藕my do spraw bie偶膮cych.

Numer 2 przedstawi ''Projekt NATO'',

najambitniejszy plan Widma.

S艂uchamy.

Dzi臋kuj臋, Numerze 1.

Chcemy zmusi膰 NATO do zap艂acenia naszej organizacji okupu

w wysoko艣ci 280 mln dolar贸w,

czyli 100 mln funt贸w.

Nasz czlowiek, hrabia Lippe, uda艂 si臋 na po艂udnie Anglii

w celu dokonania niezb臋dnych przygotowa艅.

Przebywa w klinice w pobli偶u

bazy powietrznej NATO.

Pat! Skocz臋 jeszcze pod prysznic.

Ju偶 ko艅cz臋. Pan Bond, hrabia Lippe.

Zabiera j膮 pan? Te masa偶e to jedyna rozrywka!

A wi臋c i pan to zauwa偶y艂?

Za p贸艂 godziny.

- B臋d臋 gotowa. - Zawsze tak m贸wisz.

Mi艂o by艂o pana pozna膰, panie Bond.

Dziwna blizna. Po upadku?

Oberwa艂em pogrzebaczem od pewnej wdowy.

Dziwne. By艂by pan idealnym partnerem dla wdowy.

Chyba nie by艂em w jego typie.

Kwadrat przebity strza艂膮?

Znak Czerwonego Smoka z Macao. Niech sprawdz膮 w archiwum.

Jeste艣 na zwolnieniu.

Poczekam, a偶 wr贸cisz.

W贸wczas zlej臋 ci ty艂ek!

Po diecie jogurtowej? Nie mog臋 si臋 doczeka膰!

Jeste艣 tam, James? Mo偶e zas艂ab艂e艣?

Sp贸藕ni艂 si臋 pan.

To ja? Nigdy bym siebie nie pozna艂.

- Jestem zdrowy? - A偶 za bardzo!

Prosz臋 zdj膮膰 szlafrok.

M贸wi to pani tak oboj臋tnie...

R臋ce nad g艂ow臋.

Jak pan si臋 zachowuje!

Tylko w jednym miejscu nie b臋dzie pan rozrabia艂.

Co to jest?

St贸艂 do korygowania kr臋gos艂upa. Dla niekt贸rych 艂amanie ko艂em.

- Nic dziwnego. - Prosz臋 si臋 po艂o偶y膰.

- Gdzie rozrusznik? - Prosz臋 si臋 po艂o偶y膰 na brzuchu.

Kto zajmuje pok贸j obok hrabiego Lippe?

Niewiele o nim wiem. Jaki艣 pan Angelo.

Jest tu z prywatnym lekarzem. Mia艂 wypadek samochodowy.

Nareszcie czuj臋 si臋 przy panu bezpieczna!

Za kwadrans sprawdz臋, jak panu leci.

Mi艂o by艂o pana pozna膰!

Niech pan wraca!

Na pomoc!

Na pomoc!

Bogu dzi臋ki!

To mog艂o pana zabi膰!

- Jestem d艂u偶szy o 6 cali. - Biedactwo!

Jak to si臋 mog艂o sta膰?

To cud, 偶e wr贸ci艂am!

Chyba niechc膮cy przesun膮艂 pan d藕wigni臋.

Prosz臋 za mn膮.

Odpocznie pan teraz w 艂a藕ni parowej.

- Tak. - Troch臋 si臋 pan skurczy.

Kto艣 bardzo tego po偶a艂uje!

Chyba nie powie pan dr Wainowi? Straci艂abym prac臋!

Moje milczenie ma swoj膮 cen臋.

Chyba nie my艣li pan...? O nie!

O tak!

Do zobaczenia!

Aligatorku...

- Co pan wyprawia? - Grzanki to specjalno艣膰 zak艂adu!

Niech pan to wy艂膮czy!

Na pomoc!

K膭PlELE PAROWE

R臋kawica z norek. Roz艂adowuje napi臋cie.

Nie moje!

- Sekretarka majora Dervala. - Z panem Angelo.

S艂ucham?

Pomy艂ka.

By艂oby wygodniej, gdyby艣 to zdj臋艂a.

- Major Derval? Samoch贸d czeka. - Zaraz schodz臋.

Przyjechali po mnie. Obowi膮zek wzywa.

Nie mo偶esz si臋 sp贸藕ni膰 do bazy. Po drodze ostygniesz.

B臋dziesz tu, gdy wr贸c臋?

Mog臋 by膰 zm臋czony!

Za艂o偶ysz si臋?

- Znasz swojego Francois. - Znam siebie.

Zaraz!

- M贸wi艂em, 偶e ju偶 id臋. - Pa艅ska marynarka!

Udanego l膮dowania!

B膮d藕 grzeczna... do mojego powrotu.

Ciao!

- Nikt nas nie widzia艂. - Zamknij drzwi!

Nie 偶yje. Lippe, do roboty!

- Karetka czeka? - Wszystko przygotowane.

W艂o偶ysz mask臋 tlenow膮,

gdy od艂膮czysz si臋 od g艂贸wnego przewodu.

Gaz Gamma, jakiego w艂a艣nie u偶y艂e艣. l najwa偶niejsze.

Ma艂o.

Sto tysi臋cy dolar贸w nie wystarczy!

- Co ty wygadujesz? - Rozmy艣li艂em si臋.

Przez 2 lata

przegl膮da艂em filmy i raporty. Operacje, 膰wiczenie g艂osu...

呕膮dam 膰wier膰 miliona, lub we藕cie innego!

- To niemo偶liwe! - W艂a艣nie. Ja jestem Derval.

Od艂贸偶 to. Angelo ma racj臋.

Powiadomi臋 Numer 1. Potraktuj to jako zaliczk臋.

- Pami臋taj: 膰wier膰 miliona! - Zgoda.

Zegarek i identyfikator.

- Au revoir! - Zawsze m贸wi艂 ''ciao''!

Popraw czapk臋.

Przygotuj reszt臋 pieni臋dzy.

Przebieramy go w pi偶am臋!

Kontrola to偶samo艣ci.

Dzi臋kuj臋.

To zwyk艂y lot 膰wiczebny,

a towarzyszy膰 wam b臋dzie przedstawiciel NATO,

major Derval.

Polecicie na wys. 4500 st贸p samolotem typu Vulcan

uzbrojonym w 2 bomby atomowe typu MRS.

Zapalniki b臋d膮, jak zwykle, w bia艂ej skrzynce.

Mo偶na zwariowa膰 przez te przekl臋te samoloty.

Gdyby nie ta twoja r臋kawica z norek...

Przymkn臋 okno.

James, dok膮d idziesz?

Nigdzie. Tylko troch臋 po膰wicz臋.

Chyba 偶artujesz!

Ciszej!

Pogotowie, s艂ucham?

- Co si臋 dzieje? - Mo偶e kto艣 dzwoni do drzwi?

Na pewno nie!

Nie masz dosy膰 膰wicze艅 na jeden wiecz贸r?

l ty to m贸wisz?

Wracamy

za 45 minut i 30 sekund.

- W艂膮cz automatycznego pilota. - Gotowe. Majorze,

przesi膮dzie si臋 pan? St膮d jest lepszy widok.

Ch臋tnie.

Podajcie pozycj臋.

Powtarzam: podajcie swoj膮 pozycj臋!

Tu kontrola lotu.

Podajcie pozycj臋!

- Co si臋 dzieje? - Lot 膰wiczebny NATO.

Samolot znikn膮艂 z ekran贸w radaru i przepad艂 bez 艣ladu.

- Czy traci艂 wysoko艣膰? - Gwa艂townie.

Przepad艂 poni偶ej 300 st贸p. Chyba si臋 rozbi艂.

- Mia艂 awari臋? - Za艂oga niczego nie zg艂asza艂a.

- By艂 uzbrojony? - W 2 bomby atomowe MRS.

Przeszuka膰 teren! Powiadomi膰 admiralicj臋!

Ta sprawa ma priorytet. Dzwoni膰 do Waszyngtonu!

- Wida膰 jeszcze jaki艣 samolot? - Nie.

W艂膮cz podwodne 艣wiat艂a l膮dowania.

Otworzy膰 podwodny w艂az!

Wci膮gn膮膰 艂贸d藕 podwodn膮!

Zanie艣 zapalniki panu Kutzowi!

Pr臋dzej! Za艂adowa膰 bomby do kontener贸w!

Zadowolony pan z nowych zabawek?

Wprowadzili nowe zabezpieczenie.

Ale wielki Wladyslaw Kutz je rozgryzie?

W Warszawie pracowa艂o si臋 艂atwiej.

Zarobi pan r贸wnowarto艣膰 ilu nagr贸d Nobla?

Pary偶. Numer 1 na linii.

Tu Numer 2. Faza 2 zako艅czona.

Numer 2 spisa艂 si臋 lepiej od hrabiego Lippe,

kt贸rego cz艂owiek, Angelo, m贸g艂 wszystko popsu膰.

Powiadomi膰 grup臋 egzekucyjn膮.

- B臋dziesz pisa艂 i dzwoni艂? - Codziennie!

Wybacz ten po艣piech, ale potrzebuj膮 mnie w biurze.

Czym si臋 zajmujesz?

Podr贸偶uj臋 jako licencjonowany wolny strzelec.

- Angelo nie przetrzyma艂 nocy. - Nie dziwi臋 si臋.

- B膮d藕my w kontakcie. - Gdziekolwiek zechcesz.

Kiedy indziej i gdzie indziej.

Sp贸藕ni艂e艣 si臋!

Na drogach ruch, jakby si臋 pali艂o.

Sala konferencyjna. Dzieje si臋 co艣 wa偶nego. S膮 tam agenci

- i Minister Spraw Wewn臋trznych. - Pewnie jego 偶ona zgubi艂a psa.

Skoro jeste艣my ju偶 wszyscy...

Premier przys艂a艂 w swoim zast臋pstwie

Ministra Spraw Wewn臋trznych.

Panowie! Nagranie, kt贸re us艂yszycie,

nadesz艂o rano na Downing Street.

Drogi panie premierze! Dwie bomby atomowe

o numerach 456 i 457, trafi艂y z samolotu NATO,

w r臋ce Organizacji Widmo.

Je艣li w ci膮gu tygodnia

nie otrzymamy stu milion贸w funt贸w szterling贸w

zgodnie z instrukcjami, zniszczymy du偶e miasto w Anglii

lub Stanach Zjednoczonych.

Je艣li przyjmie pan nasze warunki,

niech Big Ben

uderzy jutro 7 razy o 18:00.

Nasz premier porozumia艂 si臋 z prezydentem USA.

Ustalono, 偶e je艣li nie odszukamy bomb,

trzeba b臋dzie zap艂aci膰.

Aby unikn膮膰 paniki,

wszystko zostanie utrzymane w tajemnicy.

Premier powierzy艂 dochodzenie pa艅skiemu wydzia艂owi.

Dzi臋kuj臋. Sir John!

Ten kr膮g to pe艂ny

zasi臋g zaginionego Vulcana. Brak 艣ladu katastrofy lub l膮dowania.

Samolot nie wyl膮dowa艂 na 偶adnym lotnisku na 艣wiecie.

Tyle uda艂o nam si臋 ustali膰.

Musz臋 ju偶 pan贸w opu艣ci膰. B臋dziemy w kontakcie.

Mo偶ecie otworzy膰 teczki.

Operacja ''Piorun''.

Jak wida膰, niewiele tego.

Za艂og臋 stanowili zaufani ludzie.

lch akta s膮 w teczkach.

FRANCOlS DERVAL Z SlOSTR膭

Wsp贸艂pracujemy z NATO,

ClA

i wywiadami.

Zaraz przydziel臋 wam zadania.

Wysy艂am ci臋 do Kanady.

Kpt. Pritchard b臋dzie twoim 艂膮cznikiem.

Prosz臋 mnie skierowa膰 do Nassau.

Powodem jest twoja mi艂o艣膰 do sport贸w wodnych?

Nie tylko.

Fotografia tego cz艂owieka

by艂a w teczce. Nazywa si臋 Derval.

Widzia艂em go wczoraj w Shrublands. By艂 martwy.

Niemo偶liwe!

- Wszed艂 na pok艂ad Vulcana. - Skoro 007

widzia艂 Dervala martwego, zamierzam wszcz膮膰 dochodzenie.

W porz膮dku.

- Kim jest ta dziewczyna? - Siostr膮 Dervala.

- Gdzie jest teraz? - W Nassau.

- Warto si臋 za ni膮 wzi膮膰? - Tak bym tego nie nazwa艂.

Masz 4 dni, 007.

- Nie zmarnuj ich. - Postaram si臋.

- Powodzenia! - Dzi臋kuj臋.

Doskona艂a figura. Dlatego poprosi艂e艣 o ten przydzia艂?

- 殴le mnie os膮dzasz! - Mnie nie oszukasz.

Mo偶esz mydli膰 oczy staremu, ale ja wiem swoje.

Ja te偶, panno Moneypenny.

l prosz臋 nie nazywa膰 mnie starym.

Chyba zostawi艂em tu kapelusz?

James! Jak j膮 rozpoznasz?

Bez problemu. Ma 2 pieprzyki na lewym udzie.

- Dzi臋kuj臋, panie... - James Bond.

Przyp艂yn膮艂em, gdy pani si臋 zanurzy艂a. Ma pani klas臋.

Niejaki James Bond podziwia moj膮 klas臋?

- P艂ywa pani jak m臋偶czyzna. - Pan te偶!

Ja sporo 膰wiczy艂em. Cz臋sto pani tu przyje偶d偶a?

Gdy si臋 nudz臋, czyli codziennie.

- Co jeszcze pani porabia? - Nie marnuje pan czasu!

- To w nagrod臋. - B臋d臋 j膮 nosi艂 przy sobie!

Wiedzia艂em, 偶e si臋 nie pomyl臋.

- Nie rozumiem. - Wkr贸tce si臋 porozumiemy!

Paula!

- Pom贸偶 mi. - Wsiadaj.

Przeka偶, 偶e nawi膮za艂em kontakt.

Tak bym tego nie nazwa艂a. Zaledwie j膮 widzia艂e艣.

- Pr贸buj dalej. - Nie chce zapali膰!

Wysiad艂 nam silnik!

- P艂ynie pani do Koralowej Zatoki? - Mog臋 pop艂yn膮膰!

Mam tam wa偶ne spotkanie!

Zapraszam!

- Poczekasz na pomoc? - Nie ma sprawy.

Szybciej!

- Zjemy lunch? - A pa艅skie spotkanie?

D艂ugo pani tu jest?

Jakie艣 3 tygodnie. Zawsze zadaje pan tyle pyta艅?

Dobrze, zmiana taktyki. Mo偶e zupki?

Czyta艂 pan z艂e podr臋czniki! Zupa rybna to nie afrodyzjak.

Ale bardzo mi smakuje.

Przyjaciel?

- Pracownik mojego opiekuna. - Ka偶e pani膮 obserwowa膰?

- Lubi wiedzie膰, gdzie jestem. - Nie dziwi臋 mu si臋.

Czas na mnie.

- Nie za szybko? - Niestety. To jego jacht.

Naprawd臋?

- Czeka na mnie. - P贸jd臋 z pani膮.

Chcia艂bym go pozna膰.

- Zobaczymy si臋 jeszcze? - To ma艂a wyspa.

Mo偶e zjemy razem kolacj臋? Moja nieust臋pliwa Domino!

Sk膮d pan wie, 偶e przyjaciele m贸wi膮 mi Domino?

- Przeczyta艂em na obr膮czce. - Pan to ma oko!

Nie tylko oko.

Za 500 funt贸w.

Dwie艣cie.

Osiem.

Ktos musi przegra膰.

Ujrza艂em za panem widmo.

Nie rozumiem.

Widmo przegranej. Koniec dobrej passy.

Zobaczymy. Mo偶emy podnie艣膰 stawk臋 do 500 funt贸w?

- Dla mnie za wysoko. - Mo偶e pan przyjmie wyzwanie,

panie...

- Bond. - W艂asnie.

S艂ysza艂em o panu.

Chyba nic z艂ego?

Pa艅skie widmo, przeciwko mojemu.

Rzuci pan z艂y urok?

W moich stronach radzimy sobie z czarami.

Z kartami te偶?

Siedem.

Sze艣膰.

Osiem.

Dziewi臋膰!

Nie spos贸b pana pokona膰!

Szcz臋艣cie bywa ulotne.

- Obieca艂e艣 postawi膰 mi drinka. - Wpierw musz臋 si臋 odegra膰.

- Mo偶e ja pani膮 zaprosz臋? - B臋d臋 wdzi臋czny.

Wobec tego pasuj臋.

B臋dzie niemo偶liwy, je艣li nie dopisze mu szcz臋艣cie.

Nie liczy艂bym na to.

Kawior z bie艂ugi i Dom Perignon 55.

Jeste艣 bratanic膮 pana Largo?

Czy to brzmi lepiej ni偶 kochanka?

- Utrzymanka? - Tego nie powiedzia艂em.

- Gdzie go pozna艂a艣? - Na Capri. By艂am tam z bratem.

Dziwne. Emilio podoba艂 mi si臋...

...wtedy.

- Mieszka na jachcie? - Nie. Ma dom na wyspie.

Musimy o nim rozmawia膰? Wola艂abym zata艅czy膰.

Ja te偶.

- Gdzie jest tw贸j brat? - W Anglii.

Jest oficerem NATO. Cudowny cz艂owiek.

Nie znam nikogo takiego jak on.

- Tylko takich jak Largo i ja? - Ty jeste艣 inny.

Sk膮d wiesz?

Obejmujesz mnie tak...

- D艂ugo zostaniesz w Nassau? - Odp艂ywamy pojutrze.

- Zosta艂o nam niewiele czasu. - Emilio chce ju偶 wraca膰.

Noc sp臋dzisz na jachcie?

Musisz pyta膰 tak wprost?

To konieczne, gdy ma si臋 ma艂o czasu.

Wiesz, gdzie mnie znale藕膰.

Pa艅ska bratanica 艣wietnie ta艅czy.

Przegrywam r贸wnie g艂adko, jak pan wygrywa.

Zapraszam w niedziel臋 na lunch do Palmyry.

W samo po艂udnie.

Dobranoc.

- Masz mi wszystko powt贸rzy膰. - M贸wi艂 troch臋 o tobie.

- Nie dos艂ysza艂em. - Pyta艂, czy 艣pimy na jachcie.

Ciekawe!

Prosz臋 o klucz do 304.

Nie by艂o poczty.

Paula!

Cze艣膰, 00...

Dziwnie traktujesz ClA!

Wybacz, Felix, ale chcia艂e艣 powiedzie膰 ''007''.

- Je艣li go zabi艂e艣... - No wiesz? Wstawaj, m膮dralo!

Zobaczy艂e艣, co chcia艂e艣? Wracaj i z艂贸偶 raport!

Powiedz, 偶e wrzuci艂em p艂otk臋 do morza. Oddaj mu!

Strzelisz mi w plecy?

Bierz spluw臋.

Sp艂ywaj!

- Kto to by艂? - Powiedzia艂em: p艂otka.

Pracownik pana Largo. Musimy obejrze膰 jego jacht.

Quist do pana Largo.

Przyjecha艂 Quist.

Bez nerw贸w, moi drodzy.

- Znalaz艂e艣 co艣? - Nic.

- Spotka艂e艣 Bonda? - Tak.

l co?

Da艂e艣 si臋 przechytrzy膰!

- Cze艣膰! Nawi膮za艂e艣 kontakt? - Sp贸藕ni艂a艣 si臋.

Felix Leiter, a to Pinder, nasz cz艂owiek.

T臋dy.

- Co to za dziewczyna? - Paula, moja asystentka.

A oto specjalna wiadomo艣膰

radia BBC.

Big Ben rzeczywi艣cie uderzy艂 7 razy o godzinie 18:00.

Przyczyn膮 by艂o uszkodzenie zegara podczas silnej burzy

w roku 1898.

Pr贸buj膮 zyska膰 na czasie.

- O nie! - 007!

- Cudowna niespodzianka! - Dla mnie te偶.

Zaopatrywanie ci臋 w sprz臋t w warunkach polowych

jest 艂amaniem przepis贸w.

Licznik Geigera. Skromny i przydatny.

Sekundnik reaguje na promieniowanie.

- Wodoszczelny. - Oczywi艣cie!

Z tym masz si臋 obchodzi膰 ostro偶nie.

Wyj膮tkowo ostro偶nie! Znam twoj膮 pogard臋 dla mojej pracy!

Aparat do zdj臋膰 podwodnych.

Robi 8 zdj臋膰 po kolei.

Te偶 mi nowo艣膰!

Fotografujesz po ciemku na podczerwieni.

Cho膰 raz postaraj si臋 nie wyg艂upia膰, 007!

Ma艂y pistolet sygna艂owy.

Rakiety jasno-czerwone oznaczaj膮 alarm.

- No艣 go przy sobie dzie艅 i noc. - T臋 uwag臋 mog艂e艣 sobie darowa膰.

Przesta艅!

Tego u偶ywaj w charakterze aparatu tlenowego.

Wystarczy mniej wi臋cej na 4 minuty.

- Nieg艂upie. - U偶ywaj w ostateczno艣ci.

- Wygodny rozmiar kieszonkowy. - Je艣li ma si臋 wygodn膮 kiesze艅.

Uwa偶aj.

Najnowszy, niegro藕ny nadajnik radioaktywny.

Wysy艂a sygna艂 naprowadzaj膮cy.

- Co mam z nim zrobi膰? - To oczywiste.

Po艂kn膮膰.

Teraz?

Oby zakotwiczy艂 w tym samym miejscu.

Spotkamy si臋 przy tym katamaranie.

Niez艂y pomys艂.

Kontener ma by膰 zrzucony przy Archipelagu Mergui

w punkcie 20 stopnia szer. p艂n. i 60 stopnia d艂. wsch.

o godzinie 20:00 czasu Greenwich 27 maja.

Ma zawiera膰 b艂臋kitne i bia艂e diamenty,

od 3 do 8 karat贸w,

o warto艣ci 100 mln funt贸w wg obecnych cen rynkowych.

Po sprawdzeniu zawarto艣ci kontenera

powiadomimy was na cz臋stotliwo艣ci 16,23 MHz

o sposobie odzyskania bomb.

Skontaktuj si臋 ze sprzedawcami diament贸w.

Panowie,

je艣li nie znajdziemy bomb, trzeba b臋dzie zap艂aci膰.

- Sir! - O w艂a艣nie.

Sygna艂 od 007 z Nassau. To nas powinno zainteresowa膰.

Disco Volante wci膮偶 jest w porcie. Katamaran pos艂u偶y nam za os艂on臋.

Wskocz臋 do wody tu偶 za nim. Jakie艣 wie艣ci z Londynu?

Nie. Godzina 0:20:00, 27 maja.

- Za 55 godzin. - Ruszamy?

- Tutaj. - Spotkamy si臋 u Pindera.

W艂膮czy膰 podwodne reflektory!

Kamery!

Granaty r臋czne!

Tam!

Tam!

Rzucaj!

Tam co艣 jest!

Zawracaj!

- Chyba go przejechali艣my! - Wracajmy zawiadomi膰 Largo!

Mo偶e mnie pani podwie藕膰?

- Jasne. - Ratuje mi pani 偶ycie.

艁贸d藕 mi si臋 przewr贸ci艂a.

Dok膮d pani jedzie?

Lepiej niech pan zapnie pas.

- Jak pan si臋 nazywa? - James Bond.

Fiona Volpe.

- Zawsze pani tak 艣miga? - Zdenerwowany?

Nie, ale wola艂bym nie kapotowa膰 dwa razy tej samej nocy.

Jeste艣my z dala od wody.

By艂 pan ju偶 tutaj?

Nie. Ale ta droga prowadzi do Nassau?

Owszem. Koniec ko艅cem.

- Dalej nie jad臋. - Ani ja. To m贸j hotel.

- Co za zbieg okoliczno艣ci! - Bardzo wygodny.

Poblad艂 pan. Ze strachu?

- Jestem nerwowym pasa偶erem. - M臋偶czyzni nie lubi膮 by膰 wo偶eni?

Nie chcemy by膰 wyko艂owani.

Sp贸jrz.

Podwodny w艂az.

- T臋dy wyp艂yn臋li i wr贸cili. - Niepostrze偶enie.

Ca艂膮 akcj臋 prowadzono pod wod膮.

Tam trzeba szuka膰 samolotu.

Przynios臋 odbitki do hotelu.

Lotnictwo przeczesa艂o 250 mil wok贸艂 Nassau.

Poszukamy dalej?

Je艣li jacht wtedy wyp艂yn膮艂.

Podobno tylko na 6 godzin.

Nie przep艂yn膮艂by 500 mil w tym czasie.

Mogli zrobi膰 maksimum 90 tam i z powrotem.

Mamy za ma艂o paliwa, 偶eby lecie膰 dalej.

Wracajmy do Nassau. Nie mamy czasu.

Obserwuj膮 nas.

Co innego im pozosta艂o?

Chcesz zabi膰 Bonda?

Tak by艂oby najlepiej.

Bo podrywa艂 twoj膮 kobiet臋?

Poniewa偶 jest wrogiem Widma i powinien zosta膰 zlikwidowany!

Gdyby przez tw贸j po艣piech Bond zgin膮艂 w nocy,

jego rz膮d uzyska艂by pewno艣膰, 偶e bomby s膮 tutaj.

Zabijemy go w swoim czasie.

Zrobi臋 to osobi艣cie.

Oddzielny basen.

Na rekiny. Podlec.

Tak trzymaj.

Rezydencja pana Largo. Z艂o偶臋 mu wizyt臋.

Zasta艂em pana Largo?

Mo偶e pom贸c?

Oczywi艣cie!

To brzmi zach臋caj膮co.

- Witam w Palmyrze. - Dzi臋kuj臋.

- Chyba nie przeszkadzam? - To znaczy?

- Nie ma pan innych go艣ci? - Nie.

Ten karabin wygl膮da na damsk膮 bro艅.

Zna pan si臋 na broni?

Nie. Na kobietach.

Pan Yanni. Pan Vargas.

- Kt贸ry jest kt贸ry? - Pozna艂 pan chyba p. Vargasa.

Mo偶liwe.

Rum Collins?

Pora w sam raz.

A dla was? No tak. Vargas nie pije, nie pali...

i nie uprawia mi艂o艣ci. Jakie s膮 twoje nami臋tno艣ci?

Ka偶dy ma swoj膮 pasj臋.

Moj膮 jest w臋dkarstwo.

A pa艅sk膮?

Nie jestem cz艂owiekiem zbyt nami臋tnym.

P贸jd臋 si臋 przebra膰.

Oprowadz臋 pana.

- B臋d臋 zachwycony! - Wiedzia艂em!

Nie ma nic prostszego.

Wystrzelcie i dla mnie.

To trudna sztuka!

Wcale nie!

Nie.

Chwytam ryby dla morskich przedsi臋biorstw.

Wspania艂e stworzenia!

Urocze.

S艂ynne drapie偶ne rekiny z Golden Grotto.

To ich pora karmienia.

- To pa艅ski jacht? - Disco Volante, moja duma.

- Rozwija ok. 15 w臋z艂贸w? - Wi臋cej!

- Prawie 20. Chce pan go zobaczy膰? - Bardzo ch臋tnie.

Lunch gotowy!

Prosimy. Zupa rybna jest wy艣mienita.

Mam pomys艂. Wieczorem b臋d臋 zaj臋ty. Mo偶e pan zabierze ci臋

na Junkanoo?

To nasze Mardi Gras. B臋dzie pan moim go艣ciem.

Bardzo pan mi艂y.

Cze艣膰.

Ten Bond ma o sobie nie lada mniemanie.

Ze mn膮 te偶 si臋 um贸wi艂.

Przepraszam.

U艣pijcie j膮 chloroformem!

Gdzie Largo?

Przyjdzie.

Ten m臋偶czyzna ci臋 wo艂a.

Szybko!

Przepraszam.

Paula wyjecha艂a! Wymeldowa艂a si臋 z hotelu.

- Zosta艅 z Domino. - Co tu jest grane?

Zaraz si臋 dowiem. Pilnuj dziewczyny!

W艂adze nie s膮 zachwycone, ale wy艂膮cz膮 pr膮d na ca艂ej wyspie.

Chodzi mi tylko o Palmyr臋.

- Jak to, nie chce m贸wi膰? - Bez obaw. Powie.

- Dimitri! To awaria? - Na ca艂ej wyspie!

W艂膮czy膰 generator awaryjny!

Largo kaza艂 ci dzia艂a膰 z wyczuciem!

Nie zabi艂em jej. Po艂kn臋艂a trucizn臋.

Ma kapsu艂k臋 w ustach. Cyjanek?

Nie 偶yje.

Kto艣 za艂atwi艂 Ricarda!

Wy tam! Wy przy basenie!

Zostaw go! T臋dy!

Przesta艅cie!

ldioci, strzelacie do siebie!

Mam lepszy pomys艂!

Otw贸rz tunel i wpu艣膰 je.

Do nast臋pnego razu!

Leiter jest z Domino.

Zaraz tam przyjd臋. Powiedz mu, 偶e Paula nie 偶yje.

Witam!

- Nie pomyli艂 pan aby pokoi? - Nie z mojego punktu widzenia.

Poda mi pan co艣, co mog艂abym na siebie w艂o偶y膰?

Mimo wszystko si臋 ciesz臋.

To ja si臋 ciesz臋.

Unika艂 mnie pan?

Nie wiedzia艂em, 偶e jeste艣my s膮siadami.

Przenie艣li mnie po po艂udniu. Dziwne. Zupe艂nie, jakby...

Jakby by艂o zamierzone?

- Zaiste, to nadzwyczajne! - Prosz臋 zdj膮膰 to mokre ubranie.

Zazi臋bi si臋 pan na 艣mier膰.

- Pos艂uchaj. Sp贸藕nimy si臋. - Na co?

Na Junkanoo. Przyjaciele na mnie czekaj膮.

Znasz pa艅stwa Largo?

Wci膮偶 zadaje pan pytania!

Tymczasem muzyka gra膰 b臋dzie do rana, a偶 poszalejemy!

Lubi pan poszale膰?

Ty chyba jeste艣 szalona! Powinna艣 siedzie膰 w klatce!

To 艂贸偶ko jest jak klatka...

Jestem tu... bezpieczna?

Zniszczy艂e艣 mi fryzur臋, sadystyczny brutalu.

Zapnij.

Szybko si臋 ubra艂a艣.

Czeka nas ma艂a rozmowa na interesuj膮cy temat.

Ju偶 id臋.

Nie chc臋 straci膰 ani s艂owa.

Pogaw臋dzimy wsp贸lnie.

To twoi kumple?

W lustrze nie zauwa偶y艂am pistoletu.

Przez ca艂y czas by艂 pod poduszk膮.

- Jak si臋 domy艣li艂e艣? - Largo ma taki sam pier艣cie艅.

- Lubi臋 go nosi膰. - Pr贸偶no艣膰 bywa zgubna.

- Pr贸偶no艣膰? l kto to m贸wi? - Panienko,

nie pochlebiaj sobie. Po艣wi臋ci艂em si臋

dla ojczyzny. Przyjemne to nie by艂o.

Zapomnia艂am o twoim ego.

James Bond

sprawia, 偶e kobieta s艂yszy anielskie ch贸ry,

偶a艂uje za grzechy i wraca na drog臋 cnoty.

Ale nie ja!

Co za cios! Nie uda艂o si臋!

Nie ka偶dej mo偶na dogodzi膰.

Podjed藕 wozem od frontu.

Bez numer贸w!

Co teraz?

Zadzwo艅 do Palmyry i powiedz, 偶e utkn臋li艣my w korku.

- Napijemy si臋? - Zabierzcie go! Bez sztuczek!

Zje偶d偶aj!

Przecie偶 nic nie robi臋!

Lapa膰 go!

Nie wida膰 go? Patrzcie!

Ty t臋dy, wy tam!

Nie rozchod藕cie si臋!

BUZl BUZl

- Z przyjemno艣ci膮! - Ale co?

- Pan jest szalony! - Jak wszyscy.

Odbijany!

Zapomnia艂e艣 o 偶onie?

- Cz臋sto tu przychodzisz? - Nie nale偶a艂o ucieka膰.

Nie chc臋 ucieka膰.

To dziwne, ale polubi艂em twoj膮 twarz.

Wyjd藕my st膮d grzecznie.

Nie rozumiesz? Taniec sprawia mi przyjemno艣膰.

Pa艅stwo pozwol膮? Moja partnerka jest wyko艅czona.

Wylecicie o 6:00. W Adenie uzupe艂nicie paliwo.

Nast臋pnie dokonacie zrzutu nad Archipelagiem Mergui...

Diamenty b臋d膮 w kontenerze...

Nienawidz臋 tego!

- Mamy im ulec i zap艂aci膰? - Ma pan inn膮 propozycj臋?

Pa艅ski agent podobno na co艣 wpad艂?

- Te偶 tak my艣la艂em. - Fa艂szywy alarm?

Lubi wyzywa膰 si臋 dramatycznie?

- Je艣li 007 uwa偶a艂, 偶e... - Szkoda, 偶e tego nie sprawdzi艂.

Zosta艂o nam 14 godzin i 15 minut.

A potem zrobimy dobr膮 min臋 do z艂ej gry.

- Zajrzeli艣my prawie wsz臋dzie. - Musimy znale藕膰 ten samolot.

Na pewno nie ma go w Golden Grotto.

- Golden Grotto? - Tak.

Tam s膮 tylko rekiny.

- Zejd藕 ni偶ej, chc臋 spojrze膰. - Na co?

Szybko!

Chyba znale藕li艣my.

Co艣 tam jest ukryte. Sprawdz臋.

Zastrzel rekina, 偶eby inne mia艂y zaj臋cie.

Nie wiem, jak pr臋dko go zjedz膮,

- ale potem wr贸c膮. - B臋d臋 uwa偶a艂.

Trzymaj.

- Samolot jest na dole. - A bomby?

- Nie. - To co robimy?

Sprawdzimy Disco Volante. Powinny tam by膰.

Kogo spytasz? Largo?

Chyba nie b臋d臋 musia艂.

Mam nadziej臋, 偶e nie sp艂oszyli艣my ryb?

- Je偶owiec! Ma truj膮ce kolce! - Daj mi r臋k臋.

Siadaj.

Odwr贸膰 si臋.

Troch臋 zaboli.

Po raz pierwszy pozna艂em smak kobiety.

P艂aka艂am tylko przez ciebie

i mojego brata.

Musz臋 ci co艣 powiedzie膰.

Wybacz. Nie powinnam by艂a m贸wi膰 o mi艂o艣ci.

- Zn贸w musz臋 zada膰 ci b贸l. - Wyje偶d偶asz?

- "Przykro mi, ale to koniec?" - Chodzi o twojego brata.

Co艣 si臋 sta艂o?

Francois!

Czy...?

Nie 偶yje.

Jak to si臋 sta艂o?

To d艂uga historia. Zamieszany jest w ni膮 Largo.

- Musisz mi pom贸c. - Rozumiem.

Dlatego kocha艂e艣 si臋 ze mn膮.

Wi臋cej nie mog臋 powiedzie膰.

- Zaufaj mi! - Bo mam ci pom贸c?

Largo kaza艂 zamordowa膰 twojego brata!

Wkr贸tce zgin膮 setki tysi臋cy ludzi,

je艣li mi nie pomo偶esz.

To pewne,

ale nie wiadomo, kiedy bomby znajd膮 si臋 na pok艂adzie.

- Sk膮d mam wiedzie膰? - Musisz zdoby膰 te informacje.

To b臋dzie niebezpieczne.

Najgorszy b贸l ju偶 mi zadano.

Zrobisz to?

- Tak. - Dobrze.

To licznik Geigera. Naci艣nij. Powinno zacz膮膰 brz臋cze膰.

- Co wtedy? - Wyjd藕 na pok艂ad.

- Moi ludzie ci臋 zauwa偶膮. - Vargas jest za tob膮.

Naprawd臋?

艢ledzi艂 nas.

- Ostro traktuje podgl膮daczy. - Szkoda, 偶e to nie by艂 Largo.

Kiedy kaza艂 ci wr贸ci膰?

Wkr贸tce. Nalega艂, 偶ebym si臋 nie sp贸藕ni艂a!

- Wracaj! Ja tu posprz膮tam. - James!

Zrozum. Robi臋 to dla mojego brata.

Przyrzeknij, 偶e zabijesz Largo.

Czas ucieka.

Co艣 sobie przypomnia艂am.

- To mo偶e by膰 wa偶ne. - Nad kana艂em jest mostek.

Largo nikogo tam nie dopuszcza艂.

- Obok s膮 schody. - Dok膮d prowadz膮?

Do morza. Z ty艂u za Palmyr膮. Mo偶e to faktycznie wa偶ne?

Wk艂ada膰 skafandry!

- Dziewczyna wesz艂a na poklad? - Tak.

- A gdzie 007? - Oto jest pytanie.

Zaczynamy za 5 sekund.

Na m贸j sygna艂!

Przygotowa膰 si臋 do wyp艂yni臋cia.

Podnie艣膰 kotwic臋!

Wyp艂ywamy natychmiast!

Jak odbierzemy towar, udajemy si臋 do celu: Miami.

Disco Volante odp艂ywa.

Kaza艂em ci zosta膰 w kajucie!

- Musz臋 wyj艣膰 na powietrze. - Nie s艂ysza艂a艣?

- Sk膮d to masz? Poka偶! - Kupi艂am dzi艣 rano.

Prezent od pana Bonda?

A Vargas nie 偶yje!

Nie ujdziesz mi!

By艂a艣 troszk臋 za sprytna

i wpad艂a艣!

Da艂a艣 mi sporo przyjemno艣ci.

Je艣li nie powiesz mi, co Bond wie,

b臋d臋 musia艂 odp艂aci膰 ci b贸lem.

To na ciep艂o, to na zimno.

Z naukow膮 precyzj膮. Powoli, bardzo powoli...

Czego?

Uzbrajamy bomby. Mia艂em pana powiadomi膰.

To sprawa prywatna mi臋dzy t膮 kobiet膮 i mn膮.

Nie 艂ud藕 si臋, kochanie, nikt ci臋 nie wybawi.

Dalej!

Dobrze, 偶e kapsu艂ka wci膮偶 dzia艂a.

Prosto.

Troch臋 w prawo.

To on!

Trzymaj nieruchomo!

Skontaktuj si臋 przez radio z Orlando Beach.

Powiedz, 偶e celem jest Miami.

Bomba zostanie przeniesiona z Disco Volante pod wod膮.

Do roboty!

Dorzu膰 pelargonie!

Tobie wszystko pasuje!

Masz.

Powodzenia!

Podnie艣膰 kotwic臋!

Zas艂ona dymna!

Przygotowa膰 si臋 do przepoczwarzenia!

Od艂膮czy膰 kokon!

Gotowe.

Przejm臋 stery.

Wci膮偶 mamy 1 bomb臋!

On oszala艂!

Wstaw si臋 za mn膮! Powiedz im, 偶e wykonywa艂em tylko rozkazy!

- Gdzie on jest? - Bomba nie wybuchnie.

Wyrzuci艂em zapalnik do morza. Rozumiesz?

Bra膰 go!

Ciesz臋 si臋, 偶e go zabi艂am.

- Ty si臋 cieszysz? A to kto? - Nie wiem. Pom贸g艂 mi.

Ska艂y!

Ster si臋 zaci膮艂!

- Nie umiem p艂ywa膰! - Czas si臋 nauczy膰!

Nurkuj!

.:: Napisy24 - Nowy Wymiar Napis贸w ::. Napisy24.pl

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.