Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
POPRZEDNIO
W nocy ktoњ tu byі.
Jeannie narysowaіa faceta. Miaіa zіy sen i tyle.
Sny to wiadomoњci.
Manager klubu ze striptizem, Claude Bolton. Wyњlij mi jego zdjкcie.
Zakradіam siк do domu Heatha Hofstadtera.
Ktoњ przykryі sprкїyny czyst№ poњciel№.
Odіуї broс!
- Patrz, Danny. - Od czego to?
Mam rуїne problemy osobiste.
Proszк ciк tylko o szansк.
Co siк ze mn№ dzieje?!
Holly kaїe mi jechaж na grуb Terry'ego.
Obora! Tu byіy ciuchy Maitlanda.
- Musisz mi to wyjaњniж. - Lepiej siк spotkajmy.
Chyba powinieneњ zostawiж swoje dochodzenie.
Stanie siк coњ bardzo zіego.
Ja tylko prуbujк to wyjaњniж.
Mкїczyzna, ktуry zgin№і podczas dziwacznej konfrontacji z policj№ Dayton,
zostaі zidentyfikowany jako 21-letni Tracey Powell z Edgemont.
Policjanci twierdz№,
їe jego Smith & Wesson nie byі nawet nabity.
- Jak leci? - Dobrze. Tracey Powell.
Dwa dni temu widziaіam go na grobie Heatha.
Rozmawiaіam z nim.
- Mуgіbyњ... - Zerkn№ж?
Dziaіam.
Powiem ci prawdк.
Caіy dzieс o tobie myњlк.
- A twуj gіos... - Dziкkujк.
Dobranoc, Andy.
TRACEY I HEATH BYLI BRAЖMI CIOTECZNYMI. WIКCEJ JUTRO.
OUTSIDER
Chryste Panie!
Jakby obuchem w іeb.
Jest 5:00. Poіуї siк jeszcze.
Dobra.
Zrobiк kawк.
Czekaj.
Co to?
Merlin, chіopak, ktуry ukradі biaі№ furgonetkк,
najpierw twierdziі, їe nie widziaі kolejnego zіodzieja,
potem zmieniі wersjк,
a poniewaї nie bardzo potrafiі go opisaж, kazaliњmy mu naszkicowaж twarz.
- Widziaі tego czіowieka? - Tak.
Czyli on teї?
Sam nie wiem.
Przepraszam.
Patrz.
Staж. Staж. Staж!
- Staж! - Co?!
Naжpaіaњ siк?
- Musiaіo mi siк coњ przyњniж... - Cholera!
- Dziкkujк. - Mуwiк ci.
Ta twarz i ta twarz naleї№ do tej samej osoby.
Twoja to efekt snu, a tк narysowaі zdenerwowany chіopak,
ktуry zerkaі przez ramiк, uciekaj№c od porzuconego auta.
Pamiкtasz twarze, ktуre opisywaіa Jessa? Byіy trzy.
To szeњciolatka, ktуra poniosіa niewyobraїaln№ stratк.
Wydawaіo jej siк, їe widzi rozmyt№ wersjк nieїyj№cego tatusia.
Trzy razy.
Za kaїdym...
mniej przypominaіa ojca, a bardziej coњ, co go poіknкіo.
- Tu nie trzeba psychologa. - On powiedziaі, їe umrzesz!
I ty teї.
A my, choж niewyspani, jakoњ ci№gniemy.
Uwaїasz, їe aresztuj№c Terry'ego, popeіniіeњ straszliwy bі№d,
ale co jeњli upieraj№c siк, popeіniasz gorszy?
Gdyby w tym parku znaleziono Dereka, teї kazaіabyњ mi przestaж?
- To cios poniїej pasa. - Kazaіabyњ?
Nie.
Nie kazaіabym.
Ale nie wyobraїaj sobie, їe wmуwisz mi, їe tylko o tym њniіam.
Nie wyobraїam sobie.
Ja w to wierzк.
Kto idzie na spotkanie z detektyw?
Ja, Sablo, Pelley, Howie...
- Banda czterech. - Teї siк wybiorк.
- Naprawdк? - Tak.
A moїe zaprosisz wszystkich?
- Czyli? - Tych, ktуrzy maj№ zwi№zek ze spraw№.
- Tamikк, Hoskinsa, Glory... - A jeњli Holly powie coњ paskudnego?
Musi koniecznie zobaczyж, їe robicie postкpy.
Jeњli chcesz, osobiњcie przekaїк jej zaproszenie.
Jasne. Zrуb to.
To ja. Mam wolne.
Zastanawiam siк, czy mogк wam jakoњ pomуc w tym dzisiejszym spotkaniu.
Dobra. Dziaіam.
Co robisz?
Przegl№dam rуїne drobiazgi. Pomoїesz?
Dasz radк.
- Ale ja chcк naleњniki! Tatuњ robiі! - Tylko w weekendy.
Jak tatuњ.
- Nie przeszkadza ci, їe to rzeczy Dereka? - Sk№d! Oddajesz dziewczynkom jego skarby.
Zabawkami powinno siк bawiж. Do tego sіuї№.
Uwaїasz, їe powinnam pуjњж?
- Tylko jeњli chcesz. - Ty bкdziesz?
Tak.
Muszк was o coњ prosiж.
Jessк.
Tylko dlatego, їe to bardzo waїne.
Њmiaіo.
A ten drugi pan, ktуry do ciebie przyszedі,
byі bardziej zamazany niї tata, ale dalej miaі jego oczy?
Nie.
Jego oczy wygl№daіy jak dziury.
Mуwi№c dziury, masz na myњli...
Wygl№daіy jak koіa. Czarne koіa.
A usta?
Maya od dwуch lat nie nazwaіa Terry'ego tatusiem.
Uwaїaіa, їe to dziecinne. Teraz nazywa.
A Jessa, gdy przestaіa њniж te koszmary,
wydaje siк przebywaж na osobnej planecie.
Oby to, przez co wіaњnie kazaіaњ im przejњж, okazaіo siк istotne.
Dziкkujк za zabawki.
Omin№іeњ ostatni№ sesjк.
- Jasne. Nie wysіaіem ci maila? - Nie.
Wagary nie poprawi№ twojej sytuacji.
Wiem.
To siк nie powtуrzy.
Mуw, co siк dzieje.
Niewiele.
Co to znaczy?
Їe sobie radzк.
Pozwуl, їe wyjaњniк ci coњ, czego chyba nie doprecyzowaіem.
Jeњli uznam, їe trauma po zastrzeleniu Olivera Petersona
uniemoїliwi ci pracк lub sprawi, їe bкdziesz zagroїeniem,
przedstawiк to komisji.
I tyle.
Nie jestem twoim ojcem,
partnerem, szefem ani przyjacielem.
Jestem twoim terapeut№. Wszystko, co powiesz, zostanie miкdzy nami.
- Dlatego pytam. - Widziaіem syna.
Gdzie?
We њnie.
- Na pewno. - Masz w№tpliwoњci?
Nie. To byі sen.
Opiszesz mi go?
Ja tylko...
Staі w rogu pokoju.
Jego pokoju. Powiedziaі, їe muszк pozwoliж mu odejњж.
Powtуrzyі to.
I wszystko.
Wiadomoњж jest oczywista.
- Czyli? - Muszк pozwoliж mu odejњж.
Przestaж tak bardzo po nim rozpaczaж.
Їyж dalej.
Zastanawiaіeњ siк, dlaczego akurat teraz?
Moїe nie chce, їebym widziaі go w Petersonie?
Byliby w jednym wieku.
Gdyby on i Ollie їyli.
Ale myњlк, їe ten sen to wielki przeіom.
Prawda?
Chcesz usіyszeж coњ ciekawego?
Zgadnij, czyje odciski znaleџli w aucie Powella.
- Nie lubiк zgadywaж. Heatha? - Nie.
Siуstr Williams. Ofiar Heatha.
- Ale nie Heatha? - Nie.
- Krew? - Ani kropli.
- Tracey znaі dziewczynki? - Tak. Chodziі z ich przyrodni№ siostr№.
- Ci№gle siк tam krкciі. - Przypadek?
- Moїliwe. - Ale w to nie wierzysz.
- Wspуlnik? - W koсcu siк zabiі.
- Widaж mu ci№їyіo. - Dziкki.
Holly Gibney?
Jack Hoskins. Det. Anderson prosiі, їeby ciк odebraж.
Muszк siк przyznaж, їe jestem nowy w ekipie.
I w sprawie.
A skoro juї rozmawiamy, wyjaњnij pobieїnie,
co im wszystkim powiesz.
Їebym nie sterczaі tam jak jakiњ kapuњciany іeb.
Wolaіabym nie tіumaczyж. Nadal zbieram myњli.
Mam na nosie wielki pryszcz?
Sіucham?
- Zastanawiam siк, czemu tak patrzysz. - Szczerze?
Proszк.
Wygl№dasz, jakbyњ przechodziі piekіo.
Czyli?
Jakby ktoњ...
dosіownie wyrywaі ci serce.
Straciіeњ kogoњ, kogo kochasz?
Wіaњciwie...
kilka miesiкcy temu zostawiіa mnie їona.
Ale to jeden z najlepszych dni w їyciu.
Chodџmy juї, bo siк spуџnisz.
Mogк powiedzieж jedno.
Raczej nikt mi nie uwierzy.
POWSTRZYMAJ JҐ
- Dlaczego? - Sіucham?
Mуwiіaњ, їe nikt ci nie uwierzy.
Dlaczego?
Naprawdк nie chcк teraz poruszaж tego tematu.
Zaіуїmy, їe ten teoretyczny „nie Terry”
to jakiњ geniusz zіa.
Zabija chіopaka, podrzuca DNA Terry'ego, ale sk№d wzi№і aї tyle materiaіu?
- Mуgі zebraж w domu. - Byіo tego od groma.
To kto zabija? Lex Luthor?
Pozostaсmy przy szalonym naukowcu.
Niech bкdzie, їe udaіo mu siк podrzuciж sztuczne lub nie dowody DNA,
ale jak miaі podrzuciж caіego Terry'ego, ktуry byі wtedy w innym mieњcie?
W sam№ porк.
TRACEY - CIҐG DALSZY INFORMACJI
30 marca Frankie Peterson, lat 11,
zostaі znaleziony martwy. Oskarїono Terry'ego Maitlanda.
Dowody to DNA, zeznania њwiadkуw, nagrania.
Dowody przeciw to DNA, zeznania њwiadkуw, nagrania.
Istota ludzka nie moїe istnieж w dwуch miejscach jednoczeњnie.
6 marca, 24 dni wczeњniej,
Asha i Carolyn Williams, lat 8 i 10, zostaj№ znalezione martwe w Dayton.
Na podstawie DNA i zeznaс њwiadkуw
oskarїony zostaje Heath Hofstadter.
Jak w przypadku Terry'ego, wiarygodni њwiadkowie
i nagrania ze stacji benzynowej wskazuj№, їe byі wtedy 100 km dalej.
11 lutego, 23 dni wczeњniej,
w Bronxie ginie siedmioletni Luis Aparicio.
Na podstawie zeznaс њwiadkуw i DNA skazana zostaje Maria Canales,
choж inni њwiadkowie i nagrania dowodz№, їe byіa wtedy w New Jersey.
Istota ludzka nie moїe przebywaж w dwуch miejscach jednoczeњnie.
30 dni przed aresztowaniem za zabуjstwo Frankiego Petersona
Terry Maitland zderzyі siк z Heathem Hofstadterem
na korytarzu przed pokojem ojca.
Zostaі zadrapany. Popіynкіa krew.
27 dni przed morderstwami w Dayton
Heath spotkaі w hotelowym barze w Nowym Jorku Mariк Canales.
Miesi№c przed њmierci№ Luisa Aparicio
Maria Canales zetknкіa siк z osobnikiem,
ktуrego pуџniej aresztowano za zabуjstwo dzieci,
a ktуry zetkn№і siк z Terrym, aresztowanym pуџniej za zabуjstwo dziecka.
Terry Maitland, Heath Hofstadter, Maria Canales.
Jestem przekonana, їe wszyscy byli niewinni
i wszyscy stali siк ofiarami.
I wszyscy zostali wybrani.
Wybrani? Przez kogo?
Przygl№daj№c siк serii nieprawdopodobnych, lecz powi№zanych przypadkуw...
Przez kogo wybrani?
Czasem fakty s№ tak nieprawdopodobnymi zbiegami okolicznoњci,
їe aby je zrozumieж,
naleїy, zamiast ignorowaж niemoїliwe,
rozszerzyж znaczenie tego, co uznajemy za rzeczywistoњж.
Maria Canales i bliscy jej ludzie uwaїaj№,
їe tak naprawdк Luisa Aparicio zamordowaіa...
zіowroga istota o nazwie El Cuco.
Istota?
W dzieciсstwie za zіe zachowanie miaі mnie zabraж i zjeњж El Cuco.
- A їyjesz. - Tylko mуwiк.
Kaїda kultura ma swojego El Cuco.
To poїeracze dzieci, zmiennoksztaіtni, porywacze ciaі...
Znali ich Sumeryjczycy, Egipcjanie, Grecy, Rzymianie,
Їydzi, muzuіmanie, chrzeњcijanie...
O tej istocie mуwiіo siк na wszystkich kontynentach.
Przetrwaіa do dziњ.
- To brednie, Glory. Chodџ. - Chcк posіuchaж.
Niech mуwi.
Nie wiem, czy ta istota to El Cuco, ale wiem, їe jest zіa.
I wierzк, їe jest prawdziwa.
Najwaїniejsze...
jest nie to, їeby znaleџж tego, kto zaraziі Mariк Canales,
a potem tego, kto zaraziі poprzednika i tak do pocz№tku czasu,
tylko powstrzymaж istotк, їeby nie przeniosіa siк dalej,
czyli zіapaж tego, kogo teraz zaraziіa,
- odizolowaж... - Jaja sobie robicie?!
Robicie sobie, kurwa, jaja?! Tym siк zajmowaіa caіy ten czas?
To twуj wielki plan oczyszczenia mojego mкїa?
Szukanie pieprzonego boogeymana?! Ocipiaіaњ?!
Mamy, kurwa, іapaж boogeymana?! To twуj plan?
Niech was wszystkich szlag!
Jeњli ona ma racjк, nastкpny jest Claude Bolton.
- Jeњli? - Tak.
- Nie twierdzк, їe ma, ale to... - Sensowne? Logiczne?
- Daj mi skoсczyж. - Wiesz, co powinniњmy zrobiж?
Znaleџж wrуїkк.
A jeњli siк nie uda, kupiж planszк ouija, bo to juї, kurwa, pewniak.
Holly chce tylko, їebyњmy zachowali otwarty umysі.
Ty sobie zachowaj, ja skupiк siк na faktach i dowodach,
durnej, policyjnej robocie.
Nie ginкіy tylko dzieci. Њmierж zabraіa caіe rodziny.
To byіy zawaіy, udary, samobуjstwa, zemsta...
Tak jest dalej.
Jestem przekonana, їe brat Heatha, Tracey Powell,
byі zamieszany w morderstwo siуstr Williams.
W jego aucie znaleџli odciski dziewczynek,
ale on ich nie zabiі.
Zabiіo to coњ, co byіo Heathem. On je tylko dostarczyі.
- Dlaczego? - Chyba nie miaі wyboru.
Myњlк, їe to coњ miaіo go pod kontrol№.
Coњ nie tak?
POWSTRZYMAJ JҐ - Coњ nie tak?
Co?
Nie.
Nie twierdzк, їe jej wierzк, ale nie potrafiк powiedzieж, їe nie.
Sporo z tego, o czym mуwiіa,
mnуstwo tych legend ja teї poznaіem.
- Ty? - Tak.
Na przestrzeni wiekуw ludzi nazywano diabіami, demonami,
wiedџmami, wilkoіakami, wampirami...
Twierdzimy,
їe nasi przodkowie byli ciemni, strachliwi i przes№dni,
a my mamy do dyspozycji naukк, psychologiк...
i na pewno nie zobaczymy w czіowieku demona.
A jeњli...
co jakiњ czas w demonie widzimy czіowieka?
- Ciekawe. - Wiem.
A sіyszaіeњ o їydowskim wampirze?
Wlatuje przez okno do koњcioіa.
Wystawia kіy. Ksi№dz siкga po krucyfiks
i krzyczy: „Precz, szatanie!”.
A wampir ze њmiechem:
„To ci nie pomoїe, maіy”.
W jidysz.
Jasne.
- Na razie, Alec. - Czeњж.
Pieprzona szopka! Nic dziwnego, їe nie mуwiіa! Zabroniіbym jej gadaж.
Przestaс!
- Zaproponowaіam jej nocleg. - Mogк w hotelu.
Wykluczone.
Zajmiesz pokуj goњcinny. Poњciel czysta, rкczniki przyniosк.
Co to jest?
- Czemu nie pokazaіaњ na spotkaniu? - Џle zrobiіam.
Pierwszego widziaіam ja.
Њrodkowe wyci№gnкіam z dziewczynki, a ten jest od chіopaka z Dayton.
Nie byіam pewna, co oznaczaj№.
Przemianк.
Wzуr jest znany. To coњ zabija co 24 lub 27 dni.
Nie mogіam poj№ж, dlaczego tyle czeka. Po co mu ten czas.
Tu mamy odpowiedџ.
On siк przemienia.
- Siedziaі tu. - Gdzie?
- Na tym krzeњle, tutaj, a ja tutaj. - Szukaіeњ odciskуw?
Obejrzaіem dywan pod nogami krzesіa.
Nie byі wgnieciony.
Nie byіo њladu, їe ktoњ tam siedziaі.
Alarm siк nie wі№czyі
i wszystkie szyby caіe, a zatem nikt siк nie wіamaі.
Czyli nie sprawdziіeњ?
Nie.
- Masz taњmк klej№c№? - W biurku.
- A kolorowe markery? - Derek ma... miaі.
Sprawdzк.
Czyli... El Cuco?
Albo jakaњ podobna istota. Nazywano j№ rуїnie.
Ale El Cuco jest doњж blisko.
Zawsze to lepiej, niї mуwiж o niej Coњ albo Potwуr.
- Znaіem podobnych do ciebie. - A ja do ciebie.
Masz wіasn№ rzeczywistoњж.
Їadnych usprawiedliwieс, wyj№tkуw.
Jeњli ktoњ nie moїe do ciebie dotrzeж, wysyіasz pocztуwkк i tyle.
Wiem, jak to brzmiaіo.
Myњlisz, їe lubiк naraїaж siк na kpiny?
Sіuchaж wyzwisk wdowy po zamordowanym?
- To trudne. - Jeњli wierzк w prawdк,
muszк j№ przekazaж.
Przykro mi, їe ten dzieс skoсczyі siк, jak siк skoсczyі,
i przykro mi, їe zawiodіam. Zwіaszcza ciebie.
Pozwуl mi to sprawdziж.
Patrzcie.
Boїe!
To jego wizytуwka.
Ta sama substancja, ktуr№ znaleџli w oborze?
- Zakіadam, їe tak. - To za maіo. Trzeba j№ zbadaж.
- A pozostaіe prуbki? - Badaj№.
Nadal?
Bo nie potrafi№ uwierzyж,
їe to nie jest coњ pochodzenia ludzkiego,
zwierzкcego, mineralnego, roњlinnego ani znanego.
W koсcu poddacie siк i uznacie, їe prуbki s№ zanieczyszczone
i na szczкњcie nie musz№ byж dowodami w procesie.
- A wedіug ciebie? - Zrzuca skуrк jak w№ї.
Witaj, Jackie, mуj chіopcze!
Mamo?
Ty nie їyjesz.
Zapomniaіaњ?
Doprawdy?
Odejdџ, proszк.
Spierdoliіeњ, ptysiu.
Jak zwykle.
Musiaі wysіaж ciebie?
A kogo?
Dawaj, tatuњku! Stіukк ciк na kwaњne jabіko!
Przestaс. Przestaс!
Czyli co? On tu byі?
Prуbujк to sobie uіoїyж. Jak ty.
A co ci mуwi przeczucie?
I tak, i nie.
To moїe byж projekcja. Jeњli akurat siк przemienia,
to pewnie jest za sіaby, їeby siк ruszyж i ryzykowaж fizyczn№ konfrontacjк,
dlatego szuka kryjуwki, їeby dokoсczyж transformacjк,
i niewolnika, takiego jak Tracey, ktуry zrobi to, czego on nie moїe.
Jeњli nie moїe ryzykowaж kontaktu, a potrafi przenieњж jaџс...
Mуwisz, їe nie byіo wgікbieс?
Jeњli tylko widziaіaњ obraz, a jego fizycznie tu nie byіo...
Ile waїy fala radiowa?
A hologram?
To naprawdк ty?
Tak?
Nie szkodzi.
Zaraz bкdк.
Przepraszam.
Za wszystko, co powiedziaіa Holly.
Mogіem spytaж, co powie, zanim ciк zaprosiіem.
Ale to tylko przeszkoda. Nie odpuњcimy.
Moїna byж ze sob№ tak blisko, їe czujesz siк jak ta druga osoba.
Wiem.
I nadal coњ ukrywaж.
Jak ja przed Terrym.
Teї tak macie?
Jasne.
14 lat byіam їon№ Terry'ego.
Byі wyj№tkowy.
Dobry m№ї, ojciec, m№dry facet.
Dowcipny.
- Їadnej wpadki. - Nigdy?
Z іatwoњci№ powinniњmy dowieњж, їe byі niewinny.
A jeњli...
jeњli zabiі...
tego chіopca?
Nie.
Nie.
Powiedz, їe jesteњ pewien, їe tego nie zrobiі.
Dowody sobie przecz№ i nie moїna na nich polegaж,
ale przeczucie mуwi mi, їe nie zabiі Frankiego.
- A kto? El Cuckoo? - Powiem ci, co odkryіem.
Ilekroж nie widzк logicznego wyjaњnienia rzekomo niewytіumaczalnej zbrodni,
znaczy to tylko tyle, їe jeszcze go nie dostrzegіem.
A potem dostrzegam.
Bo ono zawsze istnieje.
Zawsze.
Spokojnie, chіopcy.
Powiedziaіem coњ.
Odbiіo ci? Jesteњ na warunku!
Wyjdџ st№d. Juї.
Wyjњж?
Tak. Przewietrz siк.
Dobra.
Skurwiel!
Torebki na herbatк? Nad ekspresem.
Zostaіam zwolniona?
Nie ja decydujк.
Szanowaж niewytіumaczalne to jedno,
ale udawaж, їe zna siк jego imiк i naturк, to coњ zupeіnie innego.
Nie tak byіo z Bogiem? Ze wszystkimi bogami w historii?
Napoleon twierdziі,
їe wojny religijne to walka o to, czyj wymyњlony kumpel jest lepszy.
Prуbuje nas powstrzymaж. Nie chciaі, їebym tu trafiіa. Boi siк twojej їony,
- tej maіej, detektyw, ktуrej nie byіo... - Tamiki.
- Spytaj, czemu nie przyszіa. - Niedawno urodziіa.
Moim zdaniem
nie reagowaіby, gdybyњmy mu nie zagraїali,
a skoro zagraїamy, to moїna go zraniж.
S№dziіam, їe bкdziesz chciaі go dopaњж.
- Przykro mi. - Їadnych niechcianych wizyt?
Snуw?
Co ci powiedziaі?
- To nie byі on. - Co ci powiedziaі?
Powiedziaі, їe muszк pozwoliж mu odejњж, ale to nie byі on.
- Mуwiіeњ o tym їonie? - Nie.
W porz№dku.
- Dobranoc. - Nawzajem.
To nie byі on.
Dobra.
Dobra.
Tu Jack. Hoskins.
Nie podobaіo mi siк, jak ciк potraktowali.
A co, gdybyњ miaіa namacalny dowуd?
Na przykіad?
Pojechaіem do obory, w ktуrej znaleџli ciuchy Maitlanda.
Technicy wynieњli wszystko, co uznali za cenne, ale nie do koсca.
Najpierw nie wiedziaіem, na co patrzк,
ale juї wiem.
Teї musisz zobaczyж.
Dla wіasnego dobra nie mуw o niczym Andersonowi.
Bкdzie siк ciskaі.
Jechaіem do ciebie. Sk№d wiesz, gdzie mieszkam?
Od razu wyszukaіam. Nie obraџ siк, ale wolк prowadziж sama.
Czemu?
Mуj autobus prawie siк rozbiі.
Kapujк.
Powinnaњ zobaczyж drugiego.
Daleko do obory?
Godzina drogi lub wiкcej, zaleїy od ruchu.
- Mogк ci pomуc? - Jak?
Bez makijaїu wygl№daіbyњ duїo lepiej.
- Musimy wrуciж. - Czemu?
- Zapomniaіam wydrukуw. - Nie.
Poczekaj№.
Lepiej jedџmy na miejsce.
REЇYSERIA
SCENARIUSZ
NA PODSTAWIE POWIEЊCI STEPHENA KINGA
WYSTҐPILI
Wersja polska na zlecenie HBO Start International Polska
Tekst: Wojtek Stybliсski
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.