Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranรฎ)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
NETFLIX ๏ฟฝ SERIAL ORYGINALNY
APTEKA
Czyli jestesmy po tej samej stronie?
Co ty pieprzysz?
Od teraz wspolpracujemy.
To pulapka.
- Nie sluchaj go. - Zebyscie mi uwierzyli,
przynioslem to.
Mergen pracuje nad tym od tygodni.
Chca zniszczyc tym swiat.
A ty tak po prostu to oddajesz?
To jakas sztuczka?
Dopiero co poznalem ich plan.
To zaledwie probka.
Tylko jedna substancja aktywuje formule.
Krew Obroncy.
Tym razem uzylem krwi, ktora miala byc dla Ruyi.
Mergen ma tego wiecej?
Zniszczy Stambul?
A nawet swiat?
Owszem.
Czyli nie moge dac sie zlapac.
Skad mysl, ze chodzi o ciebie?
To nie twoja krew.
Tylko kogos z twojego rodu.
Boli?
A to bolalo?
Wypij, zeby nie spadl ci poziom cukru.
Nie chce, zebys zemdlal.
Gdzie sie tego nauczylas?
Jako pielegniarka na wojnie krymskiej.
Zartujesz?
Oczywiscie. To przeciez niemozliwe.
Jeszcze tylu rzeczy o sobie nie wiemy.
Ale czy wtedy nie zrobiloby sie nudno?
Poza tym...
mamy mnostwo czasu, by sie poznac.
Twoj brat wspolpracowal z moja zona.
Razem zniszcza swiat.
Dlaczego nam to mowisz?
Chce ich powstrzymac.
Dlaczego?
Zmieniles poglady?
My, smiertelnicy, nagle stalismy sie wazni?
Czy tak?
Nasz cel, a raczej obowiazek,
to zetrzec ludzkosc w pyl.
Ty lajzo.
Ale...
potrzebuje was.
Urzadzilem tu sobie zycie i nie zamierzam go tracic.
To zaden motyw.
Potrzebujesz mnie, zebym zabil Mergena.
Wtedy...
odzyskasz Ruye.
Potrzebujemy sie nawzajem.
Chcesz sie zmierzyc sam z dwojgiem Niesmiertelnych?
To przez ciebie pojawili sie w miescie.
Tu jestes.
Nie namierzylismy naukowca.
Ale Serdar ma swietny pomysl.
Hakan.
- Co jest grane? - Zabiles mi syna!
Dosyc tego!
Przestan!
Serdar, spokojnie.
Zabil go Mazhar.
Pracowal dla tego drania.
Nie tracmy czasu na bzdety.
Przekonasz?
Faysal nam pomaga.
Chwilowo.
Wykluczone.
To nie do pomyslenia!
Nie chcemy tu Niesmiertelnego.
Halo?
To ja, Levent.
Gdzie sie, do cholery, podziales?
Nie moge powiedziec.
Co z ciebie za czlowiek?
Wspolpracujesz z mordercami naszej rodziny?
Nie wiesz wszystkiego. Inaczej bys wtedy gadal.
To by zmienilo twoj swiatopoglad.
Oswiec mnie.
Nie teraz.
To sie spotkajmy!
Nie rozlaczaj sie.
Uspokoj sie.
- On juz podjal decyzje. - Daj telefon.
Nie.
Levent jest zdrajca, egoista i narcyzem.
Za niesmiertelnosc sprzeda wszystko, nawet wlasna rodzine.
Dobrze gada.
Skupmy sie na planie.
Ustalmy, gdzie przechowuja formule.
Azra, Serdar.
Robi sie.
Moze podpowiedz znajdziecie w tej fiolce.
A my?
Sprobujmy przywrocic moc zakletym przedmiotom.
Rozmawialismy z mistrzem, ktory tka koszule,
ale nie wiedzial, jak odwrocic proces.
Chodzmy do Wyroczni.
Ze co?
To nasza jedyna szansa.
Wyrocznia i jej plemie konsekrowali zaklete przedmioty,
jak tylko powstaly.
Dlatego sztylet i koszula sa tak potezne.
Jezeli ktos wie, jak przywrocic im moc, to tylko Wyrocznia.
Ma to sens.
Swietnie.
Kiedy bedzie gotowe?
Wkrotce.
Pobaw sie lepiej swoja nowa zabawka zamiast mnie rozpraszac.
Odpoczywa.
Mamy to, czego chcielismy. Co on tu jeszcze robi?
Zabijmy go.
Jeszcze nie.
Jesli przezyje, narobi nam klopotow.
Nie stac nas na bledy.
Mergen,
ja sie nie myle.
Jesli kaze mu skoczyc z okna, zrobi to.
Faysal mowil to samo o Leyli, ale mu nie wyszlo.
Nie szarzuj.
Wiem, co nalezy robic. Rozumiemy sie?
Levent to narzedzie.
Po wszystkim wlasnorecznie go zabije.
Wez.
I nie zepsuj.
Dzieki.
Co jeszcze wiesz o Wyroczni?
Wszystko juz powiedzialam.
Zeynep.
Dlaczego nigdy tam nie bylismy?
Poniewaz...
Wyrocznia ukazuje sie ludziom w potrzebie.
Znalazla mnie.
Nikt nie zna tej dziewczyny.
Musimy byc czujni.
Po co nam Faysal?
Musimy go miec na oku.
Nie ufam kolesiowi.
Wiem. Powtarzasz to do znudzenia.
Ty mu ufasz?
A czy tak sie zachowuje?
Ufam tylko jednej osobie.
Tobie.
Poza tym lepiej nie zostawiac go z Serdarem i Azra.
Zaczekajcie. Poszukam jej.
Zostales prawdziwym przywodca.
Masz lojalnych ludzi.
Sluchaja cie.
Tworzycie zgrany duet.
Dopelniacie sie.
Pasujecie do siebie.
Faysal.
Nie kolegujemy sie.
I nigdy nie bedziemy.
Cokolwiek kombinujesz, daruj sobie.
Nie uda ci sie.
Hakan.
Ona czeka.
Czekalismy na ciebie od dawna, Obronco.
Odebral ci rodzine, ale jakims cudem przezyles.
Potrzebuje przedmiotow.
Dawno temu
przyszedl do nas Obronca z podobnym problemem.
Jego ojciec
zakochal sie w pieknej kobiecie.
Kochali sie.
Ale kiedy zrozumiala, ze ich milosc
oslabila moc przedmiotow,
ktoregos wieczoru go zabila.
Gdyby jego dziecko nie ocalilo przedmiotow,
rod Obroncow zakonczylby sie juz wtedy.
Wyrocznia nie potrafi ponowic zaklecia?
Smierc Obroncy przywrocila moc przedmiotom.
Dzieci przejely jego obowiazki.
Levent musi umrzec.
Ludzie walcza o swoje rodziny. Umieraja za nie.
Jednak Obronca walczy o ludzkosc
nawet kosztem wlasnych krewnych.
Nie ma innego rozwiazania?
Jestes wyrocznia. Nie powinnas
znac sie na zakleciach?
Przedmioty nie wyczuwaja lojalnosci Obroncy.
Zadreczasz sie.
Cos cie zzera od srodka.
Wyniszcza.
Seda.
Murat.
Elvan.
Neset.
Memo.
Emir.
Kemal.
Mazhar.
Ceylan.
Can.
Twoje serce drzy ze strachu, ze straci kogos jeszcze.
Ostateczna decyzja cie teraz przerasta.
Musisz pokonac strach...
inaczej przedmioty cie zignoruja.
Hakan...
Niech to!
Sadzilam, ze naprawde nam pomoze.
Nie twoja wina.
Tak jak nie twoja wina...
jest smierc naszych ludzi.
Odkad tu wszedles, meczy cie jedno pytanie.
Naprawde wiesz, jak to sie wszystko skonczy?
Prozne twoje wysilki.
Ta kobieta juz do ciebie nie wroci.
Mysle, ze sie mylisz.
Azra i Serdar nie wiedza, gdzie jest formula.
Wysmienite wino.
Faysal mial racje.
Nie zastanawiasz sie, dlaczego tak nagle zniknal?
Zastanawiam.
Ale mamy zadanie. Dlatego tu siedze.
Sadze, ze masz gdzies nasza misje.
Probujesz mnie zwiesc.
Nagle zaangazowalas sie w nasza sprawe.
Gdy wszyscy zgineli.
Ale Faysal mnie przekonal.
Powiedzial, ze ma plan.
Wiem, na czym ci zalezalo.
Oszukalas jedynie Faysala.
Tak sie w tobie zakochal, ze oslepl.
To znaczy?
Uwierzyl, ze go kochasz.
Ale ciebie pociaga cos innego.
Wladza.
Gratuluje.
jak wlasna kieszen.
O jakiej przewadze mowisz?
Wiesz, ze nie chroni cie zaden przedmiot?
Nie podolasz Leventowi.
Wiesz, ze bedzie dzialal nieszablonowo.
Obronie sie.
Mam dobra nauczycielke.
Wyszkolila mnie.
Na pewno sprobuje cie zabic.
Stal sie zdrajca, gdy zrozumial, ze nie zostanie Obronca.
Hakan ma racje.
Nie mamy wyboru.
W takim razie jade z wami.
Wykluczone.
Levent zniknie, jesli kogos zauwazy.
Nie puszcze cie samego. To samobojstwo.
Przestan.
Moze mamy wspolny cel, ale nie jestesmy sojusznikami.
Dokad to?
Cos zalatwic.
Wroce w jednym kawalku.
Nie zostawisz go, prawda?
Wkurzy sie, jesli bedziesz go sledzic.
Bardzo.
Pilnuj swego nosa.
Az tak ci na nim zalezy?
Czuje, ze laczy was cos wielkiego.
Z Leyla bylo inaczej.
Wasza wiez jest potezniejsza.
Wyczuwam ja od samego poczatku.
A zwlaszcza teraz. Jesli tego nie widzisz, to jestes slepa.
Niepotrzebnie skrywasz uczucia.
Milcz.
Milosc ma wielka wartosc.
Uszanuj to.
Bo pewnego dnia mozesz ja stracic, ot tak.
Tak jak ty straciles Ruye?
Wlasnie.
Nie popelniaj moich bledow.
Gowno wiesz.
Czas jest bezlitosny.
Nie lubi czekac.
Hakan moze nie wrocic.
Czy na pewno zdazysz wyznac mu prawde?
Levent!
Nie masz broni?
Zgodnie z umowa.
Dziwne miejsce wybrales. Ale fajne.
Ojciec nas tu zabieral. Pamietasz?
Tedy po raz pierwszy wjechal do miasta
Mehmed Zdobywca.
Stal tutaj i sie rozgladal.
Podziwial Stambul.
To miasto,
i wszystko wokol, to nasz dom, Levent.
Jesli Niesmiertelni wygraja, wszystko przepadnie.
To chyba dobrze?
To miasto powinno zostac zniszczone.
Spojrz, jak naprawde wyglada ten swiat.
Stawiamy mury, zeby odgrodzic sie od zla.
I co z tego mamy?
Zlo siedzi w nas!
Wiesz, kto tu jest zly?
Dran, ktory zabil mi rodzicow.
Potwor, ktory bije swoja zone.
Ludzkosc jest zatruta!
Gadasz jak oni.
Bo to prawda!
Niesmiertelni nie sa zli. My tacy jestesmy!
Levent.
Mamy obowiazki wobec tego miasta.
Wiesz, ilu dotad bylo Obroncow?
W sumie 29.
Tyle dzieci splodzono i wychowano.
Polegli z rak Siedmiu Niesmiertelnych.
To mi pomoz.
Razem to zakonczymy.
Inaczej to sie nie uda.
Nie.
Mam dosyc wiecznego przegrywania.
A ty nie?
Zrobisz to?
Zdradzisz i zostaniesz Niesmiertelnym?
Skoro nie moge ich pokonac...
Ale moge cie ocalic.
Jestes moim bratem.
Stchorzyles.
Jestes czarna owca!
Nie zmuszaj mnie!
Prosze!
Zrobie wszystko, by uratowac ludzi.
Nawet jesli bede musial cie zabic!
Dobrze, ze rodzice nie widza, kim sie stales.
Zastanawiam sie,
czy mozemy poprosic o pomoc innych Lojalnych?
Robimy to, co nalezy.
Nie wtracaj sie.
Dlaczego chcesz ich powstrzymac?
Skad ta zmiana?
Nie tylko wy macie cos do stracenia.
Ty zmijo.
Jestes stara, ale odwazna, kobieta.
Tak juz bywa, ze kiedy smierc zaglada ci w oczy...
odwaga niewiele kosztuje.
Prawda?
Powinnismy wszyscy sie uspokoic i nabrac dystansu.
Skupmy sie na poszukiwaniu laboratorium.
Czas dziala na ich korzysc.
I zapewniam...
ze oni nie proznuja.
Hakan!
Hakan!
Hakan!
Zyjesz?
Zeynep?
Czulam, ze cos ci sie stalo.
Pewnie uciekl.
Ruszajmy.
Hakan.
Musze ci cos powiedziec.
O Faysalu?
Cos nie tak?
Powiedz.
Kocham cie.
Od pierwszego wejrzenia.
Zeynep.
My...
My...
Och.
Nie do wiary!
Koszula odzyskala moc?
Dziwne.
Gdzie sztylet?
Przynioslam.
Wyjmij.
Na pewno?
Inaczej sie nie dowiemy.
Zeynep!
Wstan.
Potezny jak nigdy dotad.
- To te stare budynki? - Tak.
Czyli to tutaj.
Pewnie siedza w piwnicy.
Mowcie.
Gdzie jest Levent?
Uciekl.
Mieliscie go schwytac.
Tak ci powiedzielismy.
- Co? - Zmiana planow.
Nie ufamy ci.
Jak to?
Sprowokowalem Leventa, by wszczal bojke.
A kiedy sie zblizyl...
podrzucilem mu to.
Teraz namierzymy Leventa,
a on doprowadzi nas do laboratorium.
Nic mi nie mowiles.
Nie wiedzialem, czy sie uda.
Mowilem, ze zrobie, co trzeba.
To niczego nie zmienia.
Sztylet nadal nie odzyskal swojej mocy.
Kto wie...
moze zaklete przedmioty znowu dzialaja?
Mamy namiary. Sygnal sie nie przemieszcza.
Pokaz.
Tam trzymaja formule. Ruszamy.
Nie w ten sposob. Potrzebny jest plan.
Podobno zaatakuja wieczorem. Musimy natychmiast jechac.
Ruya...
Daje slowo, ze dopadne Obronce.
Dostaniesz Hakana.
Powiedz cos.
Nie skladaj obietnic bez pokrycia.
Wiesz, czemu zostawilam Faysala?
A ja unikam frajerow.
Ruya.
Nie jestem Faysalem.
Udowodnij.
Levent...
Posluchaj.
Gdy wykonamy misje
i ozywimy Niesmiertelnych,
zostane przywodca.
- Chce, bys to byl ty. - Tez tego pragne.
Wiec sie wykaz.
Nie rozczaruje cie.
To tutaj.
- Dotarlismy. - Swietnie.
Serdar, Azra, Zeynep ๏ฟฝ pojdziecie tam.
- My tedy. - Chwileczke!
Mozesz mi choc raz zaufac?
Prosze.
Ruszaj.
Maja ochrone.
Mergen ma paranoje, nie ufa ludziom.
Zatem do boju.
Zeynep.
Nie szarzuj.
Chodz.
Mergen jest twoj, a Ruya moja. Tak sie umawiamy.
- Ona wszystkim kieruje. - Plan jest Mergena.
Skad wiesz, ze nas nie zdradzi?
Nie bedzie miala okazji.
Nie pozwole jej.
Nie dbam o wojny czy animozje.
Chce tylko byc z Ruya.
Hakan.
Wiesz, ze sie nie kumplujemy.
Jesli skrzywdzisz Ruye, zabije cie.
Chodz.
Wy tutaj. Ja sprawdze z drugiej strony.
- Ruya! - Faysal.
Co tu robisz?
Przyszedlem po ciebie.
A gdzie Obronca?
Ruya...
Nie zgadzam sie na plan Mergena.
Nie jest jego, tylko moj!
Twoj?
Tu jest Hakan.
Silniejszy niz kiedykolwiek. Nie pokonasz go.
Zabije was. Uciekajmy.
Nie chce! Nie rozumiesz?
Chce, zeby pozostali wrocili.
Wtedy juz nikt nas nie pokona!
Wierzysz, ze swiat warto ratowac?
Taka praca.
Zatem wspolczuje.
To twoj koniec.
Gdzie Faysal?
Pojdziesz ze mna.
Szybciej.
Faysal!
Mielismy umowe.
Chyba go nie wypuscisz?
Hakan...
Mamy nad toba przewage.
Nie wywiniesz sie.
Nie jest sam, matole!
Masz racje.
Uprzedzalem.
Zeynep.
Zeynep...
Nie.
Szlag.
Oddychaj.
Nie odplywaj.
Dogon ich.
Biegnij!
Zostaw mnie.
Nie moge.
Oddychaj, bedzie dobrze.
Wyjdziesz z tego, nie poddawaj sie.
Miales zrobic wszystko,
zeby ich powstrzymac.
Powstrzymalismy ich atak.
Uderza znowu.
Zakoncz to raz na zawsze.
Juz dzisiaj.
Nie zostawiaj mnie!
Zeynep!
WSTEP WZBRONIONY
Napisy: Sylwester Stachowicz
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.