Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Danish
Dutch
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
www.NapiProjekt.pl - nowa jakość napisów. Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.
Raz, dwa,
trzy, cztery,
pięć, sześć, siedem,
osiem, dziewięć, dziesięć.
Bywało lepiej.
- Dostał książkę na temat szkolenia szczeniąt. - Wiem, widziałem.
Może dam rade coś zdziałać na święta.
- Poważnie? - Nic nie obiecuję.
Jesteś taki seksowny, kiedy knujesz tajne plany.
Dalej. Jedźmy.
Kiedy będziesz na obozie tego lata.
- Wciąż mogę jechać na obóz? - Oczywiście.
Tata pracuje sześć dni w tygodniu, ja wkrótce wracam do pracy.
Więc nie martw się. Jedziesz na obóz.
Dzięki skarbie.
- Widzimy się wieczorem. - Dobrze.
Nie wracajcie autobusem.
- Weź taksówkę. - Nie wygłupiaj się.
- Weź taksówkę. - Nie.
Wiesz jak drogie są taksówki.
Nie. Kolejne czterdzieści dolców nie złamie naszej hipoteki.
Poważnie, nie jedź autobusem.
I zastanawiasz się, dlaczego kocham cię tak bardzo.
- Zostałem ,,złowiony". - Wiem to.
Mistrzu, opiekuj się mamą.
Dobrze.
Wpadło jednym uchem i wypadło drugim.
Zobacz, grają "Shifter"?
Chcesz to zobaczyć?
Tata powiedział, że nie ma opcji.
Taty tutaj nie ma. Tylko ty i ja.
- Poważnie? - Tak, zróbmy to.
Będziesz musiał trzymać mnie za rękę, w naprawdę strasznych momentach.
Będę trzymać cały czas.
Widziałaś, jak odpadła twarz tego gościa?
Nie. Zamknęłam oczy i zatkałam uszy.
Nie martwisz się o koszmary?
Mamo mam dziewięć lat.
Czy możemy dostać taksówkę, proszę?
Mamo.
Bardzo przepraszam. Już nam nie potrzebna.
Możemy prosić na 1085 Chestnut?
- Duży park. - Rozumiem.
Skarbie to my,
jesteśmy w taksówce, wracamy do domu.
Kocham cię.
- Koleś, co się stało? - Przeszedłem przez drzwi.
Oglądałaś film. Powinnaś to wiedzieć.
Czy twoja twarz już odpadła?
Nie.
Nie mogę uwierzyć, że przeoczyłaś tą część.
Przepraszam, to był nasz zjazd.
Powiedział "Nie bierz autobusu", "Weź taksówkę."
Zadzwonisz do taty?
Chciałabym ale nie mam zasięgu.
Myślę, że jak będziemy trzymać się prosto...
Wiesz gdzie jesteśmy?
Czy może się pan zatrzymać?
Posłuchaj,
Mam tutaj dziecko, a ty napędzasz mi stracha,
więc jeśli się tutaj nie zatrzymasz,
to powiadomię nie tylko twoją firmę,
ale także pierdoloną policję!
Zatrzymaj się!
Mamo, wszystko w porządku?
Proszę, wypuść nas. Zatrzymaj samochód i się odezwij.
To nas przeraża.
- Po prostu nas tutaj wypuść. - Mamo. Mamo.
Otwórz te pieprzone drzwi!
Skarbie, skarbie.
Nie mogę! Nie mogę!
Wypuść nas z samochodu!
Cholera!
Wypuść nas z pieprzonego samochodu!
Teraz, skurwielu!
Skurwysynu!
Zatrzymał się.
- Wychodzi. - Co się dzieję?
Porozmawiam z nim. Weź telefon.
Kiedy krzyknę "Uciekaj", masz uciekać.
- Będzie dobrze. - Nie.
- Znajdę cię. - Mamo, nie.
- Znajdę cię, skarbie. - Nie, nie zostawię cię.
Będzie dobrze.
- O mój Boże! Poczekaj! - Mamo!
Mamo? Proszę.
Mamo, dobrze się czujesz?
O mój Boże.
Spójrz na mnie.
- Będzie dobrze, rozumiesz? - Czego on chce?
Będzie dobrze.
Zostaw ją!
Zostań w samochodzie!
Mamusia czuje się dobrze, kotku.
Mamusia czuje się dobrze. Zostań w samochodzie.
Będzie dobrze. Nie przejmuj się.
Będzie dobrze kotku. Zostań w samochodzie.
Zakryj uszy
Nie!
Mamo!.
Wyglądasz jak matka.
Mój tata cię znajdzie.
Jeśli w to wierzysz.
To był ostatni wolny strzał, jaki kiedykolwiek dostałeś.
Ominie cię kolacja.
Chcę do mamy.
Ona nigdy nie wróci,
musisz się do tego przyzwyczaić.
Śmierdzisz szczochami.
Nie prosiłem o ciebie.
Ale skoro tutaj jesteś, zamierzam to wykorzystać.
Będziesz miał jedną prace.
Będziesz robił to co karze.
Posprzątasz mój dom.
Worki na śmieci, mopy, wiadro, miotła,
będą twoimi narzędziami.
Śniadanie.
Będziesz podawać śniadanie.
Każdego ranka, przez resztę swojego życia.
Nie będziesz nic jadł ani pił, bez mojego pozwolenia.
Będziesz jadł po mnie,
i tylko to co zostanie w moim talerzu.
Słyszysz to?
To oznacza, że przyprowadzam jedną.
Masz dziesięć sekund, do otworzenia tych zamków.
Każdego wieczoru przynoszę gazete.
Jak skończę czytać, masz się postarać i poszukać opowieści,
o zaginionych osobach.
Masz je wycinać, łagodnie i zgrabnie,
i umieścić w albumie na wycinki.
Pieniądze?
W tym domu nie ma telefonu.
Zakaz na telewizję, chyba że ci zaoferuję.
Jeśli ktoś zapuka...
...nikt nie zapuka.
Jeśli coś ukradniesz, dostaniesz lanie.
Jeśli spróbujesz uciec, albo nie posprzątasz w domu,
dostaniesz lanie.
Jeśli mnie zdenerwujesz, albo będziesz wchodził w drogę, lanie.
Od teraz, to jest twój świat.
Tylko ty, ja i oni
Nazwie cie Królik.
Na stronie 12, ładny kawałek o tobie
i twojej zaginionej matce.
Umieścić to w albumie na wycinki.
Wybierasz się gdzieś króliczku?
Twój pomysł jest do dupy.
Znam każdy twój ruch.
Pomocy!
Robisz wszystko to, na co ci pozwalam!
Wyrzuć to z siebie.
Pomocy!
- Ktokolwiek! - Wykrzycz to.
- Pomocy! - O to chodzi.
- Wykrzycz to. - Pomocy, ktokolwiek!
- Dalej - Pomocy!
Tato!
Jesteś kurewsko przewidywalny.
I kurewsko skrępowany.
Pomocy!
No dalej.
Dalej króliczku.
Króliczku!
Co zamierzasz z tym zrobić?
Nie bądź tchórzem.
Króliku, musisz podążać do końca.
Kończenie spraw, jest kluczem w życiu.
Zejdź. Powiem ci coś.
Jak zejdziesz na dół, pozwolę ci się rozbiegnąć.
Śmiało, dawaj.
No dalej dzieciaku!
No dalej dzieciaku. O to chodzi.
Dawaj.
Daj z siebie wszystko co możesz.
Dalej, uciekaj dzieciaku.
Uciekaj. No dawaj.
Jesteś jak papierowa lalka.
Dzięki.
2314 Grafton.
Bardzo przepraszam tato.
- Tato... - Ani kurwa słowa.
Znam cię całe życie
i nie jesteś nikim wyjątkowym.
Jesteś nikim wyjątkowym.
Czy twój tata rzucał piłkę, z tobą na podwórku?
Wiesz, po szkole lub w niedzielę?
Robił coś z tobą,
uczył cię różnych rzeczy?
Czy tylko ruchał?
Chcesz się uczyć rzeczy?
Naprawdę uczyć?
Bo to ważne, aby znać się na rzeczy.
Inaczej ludzie będą przechodzili obok ciebie.
Mam coś,
czego powinieneś się uczyć.
Nie będziesz tego ignorować.
Będziesz studiować i masz zamiar się tego nauczyć.
- O czym? - O ludziach,
jak powstają, jak działają,
co mają w brzuchu i w głowie.
Dlaczego?
Bo bez nauki, masz przejebane.
Mam na myśli, że widziałeś kilka rzeczy.
Na pewno pokazałem ci kilka rzeczy,
ale ich nie rozumiesz.
Układałeś kiedyś puzzle?
Wiesz, rodzaj puzzli, które mają zdjęcie,
na zewnątrz opakowania?
Tym właśnie są ludzie,
obrazki na zewnątrz, puzzle w środku.
Ta książka jest o ludzkich puzzlach.
Będziesz studiować, nauczysz się tego,
dowiesz się o ludzkich częściach, nauczysz się je składać,
zrozumiesz je.
Więc ucz się, po prostu ucz.
Nie chcesz być przykuty do tego domu,
przez resztę swojego życia, prawda?
- Nie. - Dobrze.
Jest jeszcze dla ciebie nadzieja.
Więc, ucz się ciężko,
a później, może pomyślimy nad wspólną ofertą.
Jaką ofertą?
Wolnością.
Pozbędziemy się łańcuchów, wyjdziemy z domu,
znajdziemy dziewczynę.
Jesteś już starszy.
Myślę,
że powinieneś wkrótce zasmakować kobiety.
Nie będę układać puzzli. Nie będę ich zabijać.
Daje ci dar w postaci wiedzy,
a ty to pieprzysz!
Zamierzasz być przykuty do tej pierdolonej ściany,
przez resztę swojego życia, paniusiu.
Nie chciałem ci tego pokazywać, ale teraz jesteś gównem!
To twój tata.
Ożenił się ponownie.
Tata.
Ma nową żonę i nowe życie.
Widzisz to, dzieciaku?
To nie jest ktoś, kto za tobą tęskni.
Masz mnie i nikogo poza tym.
Weź sobie piwo.
Nie, dziękuje.
- Czy nadal mogę studiować książkę? - Tak, zatrzymaj ją.
Dobrze.
- Podaj mi odpowiedź. - Nie jestem pewien.
To nie jest odpowiedz na dłuższą metę.
Ale nie jestem pewien.
Jeśli mamy zostać tutaj całą noc, to zostaniemy,
zostaniemy na całą noc.
Dobra, strzelaj.
- To może być... - Tak?
Drobno komórkowy rak?
Tak. Ładnie. Dobrze.
Tak dobrze.
Jak się z tąd wydostane?
Którędy?
Gdzie jest wyjście?
Wezmę cię ze sobą.
Nie chcę twojego pieprzonego ręcznika!
Proszę! Chcę iść do domu.
Jak kurwa wyjdę z...
Dalej.
O to chodzi. Kontynuuj.
Tego chcesz od dziewczyn, walki.
To nie jest łatwy sport.
- Masz głupie myśli? - Nie.
Nie myślę, po prostu słucham.
To dobrze.
Słuchanie jest dobre.
Dalej.
To była niezła jazda.
Powinna uciekać.
Zagrajmy.
No dalej.
Dalej, jedno rozdanie.
Ellen Rand.
22 lata.
Dziewiętnastego lutego.
Kłamała jak z nut o swojej wadze.
Dziękuję.
Jennifer Elizabeth Wyatt.
1642 Melvin Road, mieszkania 7.
Dawczyni organów.
Urodzona siódmego września.
I powiedziałeś, że mówiła prawdę o swojej wadzę.
Pokazało 126.
Nie znam się na wadze.
Dowiesz się.
Lepiej wejdz do środka.
Więc jesteście.
Matka się o was martwiła.
- W szkole dobrze, Bobby? - Tak.
Kłamiący worek gówna!
Myślisz, że jesteś lepszy ode mnie, bo zostałem zwolniony?
Czyż nie, Bobby?
Dorosły mężczyzna zarabiający pieniądze.
Jesteś taki dorosły. Zobaczmy cię w akcji.
Ściągaj jebane ciuchy, Bobby, natychmiast!
Weź go Joanne.
Włóż go. Niech ci pokaże jaki jest wielki.
Jesteś jebaną dziwką Joanne.
Zejdź ze mnie.
Skarbie.
Jestem Mary.
Mary.
Muszę siku.
Gdzie jest damska toaleta?
Którędy?
Muszę.
Proszę?
Muszę
Króliku pokaż jej gdzie jest damska toaleta.
Pokaż mi.
Nie ta damska toaleta.
Ta druga.
Perwersyjna.
Zamierzacie mnie związać?
Faceci.
To nie jest fajne.
Możesz zapalić, ale wolałbym nie.
Wolałbyś nie?
Wiesz, muszę siku.
Więc jeśli trzymasz mnie, z dala od damskiej toalety,
To muszę zapalić.
I to zamierzam zrobić.
Pamiętasz jak widziałem twój taniec?
- Tak. - Pamiętasz?
Uwielbiam tańczyć.
Ale ty nie tańczysz.
Jest dobrze. Wszystko będzie dobrze.
Myślę, że jestem zbyt pijana.
Jestem pijana.
Przepraszam.
Nie wygłupiaj się.
Wszystko będzie dobrze, racja?
Powiedz to. Powiedz, "Jest dobrze".
- Jest dobrze. - Teraz podejdź.
Jest dobrze. Jest dobrze.
Jest dobrze. Jest dobrze.
- Tętnica szyjna. - Tak, tętnica szyjna.
Mary.
Nie!
Mam coś dla ciebie.
Szkolna pamiątka rocznika.
Widzisz?
To ma...
Powiedz mi kiedy zobaczysz coś, co ci się podoba.
Podnieś to.
Nie chce tego.
Podnieś to.
Myślisz, że gdzie jesteś, w łańcuchu pokarmowym, króliku?
Nie zrobię tego.
Żadne moje dziecko nie urośnie,
bezużytecznie wykształcone.
Nie jestem twoim dzieckiem.
Kurwa no nie jesteś
Podnieś to.
Rozejrzyj się.
Co widzisz?
Widzisz coś, co mówi, że nie jesteś moim dzieckiem?
Że nie jesteśmy rodziną?
Widzisz?
Teraz to podnieś.
Podnieś to.
Dobrze.
Nie chcę cię słyszeć przez resztę nocy.
Nie chce wiedzieć, że istniejesz.
Dziękuje.
Znowu jesteśmy w wiadomościach.
Policjanci nic nie wiedzą.
Jesteśmy tajemnica.
Brak dowodów. Jednym uchem i przez okno.
Dobry dzień do bycia mną, Króliku.
Skończyłem ten album na wycinki.
Dobrze.
Jest pełny.
Załatwię ci następny.
Dobrze jest prowadzić rejestr.
Dlaczego robisz to co robisz?
Co kurwa?
Zapytałem dlaczego robisz to co robisz?
- Dlaczego robisz to co robisz? - Zmuszasz mnie.
To jest dobra odpowiedź.
Zgaduję, że oni zmuszają mnie robić, to co robię.
Kto?
Oni.
Pod piachem i w książce.
Oni.
Nigdy nie prosili o zamordowanie.
Nagle rośnie ci para w gębie.
Oni to robili.
- Prosili. - Kiedy?
W dniu kiedy się kurwa urodzili.
Nie rozumiem.
Próbujesz doprowadzić mnie kurwa do szału?
Mam ci to przeliterować?
Wszystkie są pierdolonymi dziwkami!
Wszystkie są jebanymi zdzirami!
Dla mnie wyglądają na miłych ludzi.
"Dla mnie wyglądają na miłych ludzi".
Musisz...
Musisz zaliczyć.
Zaczyna ci się pieprzyć w głowie.
Muszę ci dać poznać smak kobiety.
Nic innego jak smak kobiety, daję jasno do zrozumienia.
Znalazłeś jakąś?
Zobaczmy.
Gdzieś.
Gdzieś tutaj jest pani odpowiednia.
Gdzieś tutaj.
Znajdź ją. Daj spokój.
Wybierz jedną.
Nie wstydź się.
Nie wstydź się. Dalej.
Wybierz jedną. Wybierz jedną. Zobacz.
O to chodzi. Gdzie ona może być?
Wybierz jedną! Dalej.
Myślę, że to dobry wybór.
Tak.
Jest gotowa.
No dalej.
Króliku.
Boisz się.
W porządku.
Każdy się boi za pierwszym razem.
Powiedziałeś mi,
że nie chcesz być przykuty do ściany, przez resztę życia,
zgadza się?
Chodź.
Idziemy.
Chodź.
O to chodzi. Dalej.
O to chodzi.
Jest tylko jedna,
szansa dla ciebie,
aby mi udowodnić, że mogę ci zaufać.
I jest tylko jedna,
tylko jedna szansa do udowodnienia.
Idziemy.
Musisz mi to udowodnić.
Musisz mi udowodnić. Chodź.
Cicho.
Ciszej aby zachować nastrój.
Cisza.
- Tak?
Chodź.
To jego pierwszy raz,
więc się troszeczkę wstydzi.
Pamiętasz o czym rozmawialiśmy?
Jeśli tego nie zrobisz, ja to zrobie.
A wiesz do czego to prowadzi.
Więc trzymaj głowe prosto.
Zabaw się.
Jestem Angie.
Mam 18 lat.
Jak masz na imię?
Królik.
Zamierzasz mnie skrzywdzić, Króliku?
Nie chcę.
On tego chce od ciebie.
Ale ty masz nóż.
Czy możemy stąd uciec?
Nie możemy.
Długo tutaj jesteś?
Od kiedy ukończyłem dziewięć lat.
Przykro mi, króliku.
Krzywdzi cię?
Wtedy kiedy uważa.
Jeśli chcesz uprawiać sex, zrobię to z tobą.
Zrobię wszystko co chcesz.
Niczego nie chcę.
Tu nie chodzi o sex.
A więc o co.
Zgaduję, że chodzi o seks, który wymaga zabójstwa.
Kurwa.
Ale teggo też nie zrobię.
Dotykałeś kiedyś kobiety?
Możesz mnie dotknąć Króliczku.
Możesz mnie dotknąć gdzie tylko chcesz.
Pokaże ci.
Pokaże ci jak działa moje ciało.
Ja już wiem jak działa twoje ciało.
Możesz mnie mieć.
Zrobimy cokolwiek chcesz.
Krzywdzę cię?
Wszystko dobrze?
Spójrz na mnie.
Króliku.
- Króliku! - Proszę.
Króliku!
Odejdź!
Chce polować.
Podejdź.
Zobaczcie kto wydoroślał.
Popatrz na siebie. Odwróć się.
Dobrze.
I co myślisz?
- O czym? - O krześle.
- Jest moje? - Prezent ukończenia studiów.
- Jest dobre. - To dobrze.
Przednie miejsce pasażera.
Skarbie. To my.
Jesteśmy w taksówce i jedziemy do domu.
Kocham cię.
Zostaw ją!
- Mamo! - Zostań w samochodzie.
Chodź. Jedziemy
Jedźmy.
Musisz się schylić,
dopóki nie będziemy w mieście.
O to chodzi. Tak jest dobrze.
Czuje się naładowany.
Najlepiej jest polować nocą.
Moja wizja jest oczywista.
Jest dobrze,
być tutaj z tobą.
To jest dobre.
Jesteś dobrym dzieckiem.
Pierwsze czego musisz być pewien,
to twój typ.
Jeśli to prostytutki,
weźmiemy kilka z nich, pod twoim pasem,
a potem przejdziemy do czegoś innego.
Jeśli któraś przechodzi,
patrz na nią,
wszystko tak dopięte, jakby nigdy nie ssała kutasa.
Można założyć, że ssała.
Nie.
Gdzie teraz?
Na studencki kampus.
Są tam dziewczyny w twoim wieku.
- Takie jak Angie? - Tak, takie jak Angie.
Sam nie wiem.
Może to za dużo i za szybko.
Wrócimy do domu.
Obejrzymy film z twoim pierwszym razem.
Zrobiłeś film ze mną i Angie?
Zrobiłem. Jeszcze nie oglądałem.
To jest moje prywatne.
Nie chcę, żebyś oglądał, co zrobiłem.
Mówiłem ci, będę to oglądać, a ty będziesz oglądać ze mną.
To ważne.
Możesz tego nie lubić.
Nie zrobię tego.
Nie jestem tak dobry w tym jak ty. Będziesz zły.
Nie mogłeś tego zrobić źle Króliku.
Przejdę przez kampus, potem pojedziemy do domu.
Schyl się.
Co ty zrobiłeś?
Nic. Robiłem wszystko co chciałeś.
Zamknij się!
Zabaw się.
- Krzywdzę cię - Jeśli tego nie zrobisz, ja to zrobie.
Odejdź!
Angie. Nie!.
Wiem, zraniłem cię,
ale musisz być cicho.
Dźgnąłeś mnie.
Wiem.
Musiałem to zrobić, inaczej on by to zrobił.
Starałem się ominąć istotne organy.
Chyba mi się udało.
- Skąd wiesz? - Spójrz na mnie!
Mówiłem ci.
Wiem jak działa twoje ciało.
Uczyłem się. Będzie z tobą dobrze.
Będzie z tobą dobrze, przez jakieś dwa dni,
potem zaczniesz naprawdę ciężko chorować.
Dwa dni?
Muszę cię schować.
On musi myśleć, że jesteś martwa.
Boże.
Musisz mi zaufać
Musisz mi zaufać. Dobrze?
Odpoczywaj. Po prostu odpoczywaj,
i nie rób hałasu.
Nie rób jakiegokolwiek hałasu.
Martwe dziewczyny nie robią hałasu.
Widziałem sporo martwych dziewczyn.
Weź to. Jest ostry,
Proszę.
Musisz to naprawić Króliku.
Jestem zawiedziony.
Musisz zrobić to poprawnie
Nie obrażaj mnie,
udając, że mnie nie słyszysz!
Pieprzyłeś ją?
Prawdopodobnie nie.
Przynajmniej mogłeś ją zerżnąć.
Nie musiałeś mnie okłamywać. Zrobiłbym resztę.
I tak muszę zrobić to teraz.
Nie podoba mi się, że mnie kurwa okłamałeś!
Angie!
Angie.
Mam zaskakujący mały sekret.
Jak leci, młoda damo?
Angie!
- Angie! - Jak leci, Angie?
Angie! Nie krzywdź jej!
Angie!
Kurwa!
Angie!
Angie. Angie!
Chodź tutaj, jebana dziwko!
Nie!
- Zejdź ze mnie! - Co ty zrobiłeś?!
Kurwa.
Wiedziałem, że to wymyślisz.
Zamknij się.
Króliku,
nie potrafisz tego zrobić.
Króliku.
Mario, pies powinien wrócić.
Co sprzedajesz?
Nie poznajesz mnie?
Nie. Powinienem?
Zawsze chciałem szczeniaka.
Jestem gotów dać ci naszego.
- Marie. - Mówiłeś, że nie możemy sobie na to pozwolić.
Co mówiłem?
- Tim? - Tak mi przykro.
- Tim czy to ty? - Tim?
Twój syn Tim?
Mój Boże, Tim ty żyjesz.
Weź pieska z powrotem. Idź.
Weź pieska.
Wejdź.
Wejdź skarbie. Proszę.
Wejdź synu.
Jak mnie znalazłeś?
Gdzie byłeś?
Gdzie byłeś Tim?
On zabił mamę.
Tak mi przykro.
Teraz jesteś bezpieczny skarbie.
Chcę wiedzieć dlaczego tato.
- Zostawiłeś to swojemu bratu. - No nie.
Skarbie on nie ma brata. Jesteś zmieszany.
On nie ma, ty nie masz brata.
- Nie mam brata. - Jak stare ubrania używane,
poprostu nas oddałeś.
Tim nie wiem o czym mówisz.
Kazałeś mi opiekować się mamą.
Byłem po prostu dzieckiem, nie mogłem jej ocalić,
wiedziałeś że nie mogłem jej ocalić.
- Wiedziałeś - Mamo, Tato,
wszystko w porządku?
Mam brata.
Mario weź Collina na górę.
Musze trochę porozmawiać z Timem.
Wejdź po schodach.
Wpadło jednym uchem i wypadło drugim.
Wejdź po schodach Mario.
Wejdź po pieprzonych schodach!
Znalazłem twój list.
Wiem skąd jesteś i wiem wszystko.
Robert Fittler, twój starszy brat,
zapłaciłeś mu, aby się nas pozbyć.
Zamierzam donieść.
Chcesz na mnie donieść?
Wynoś się.
Nie powinieneś przychodzić do mojego domu.
Wynoś się.
Nawet nie chcę cię oglądać.
Brad, Brad!
- Proszę! Proszę! - Powiem.
- Cholera, obrzydliwe gówno. - Stój! Przestań!
Stój!
Skarbie, skarbie.
Cicho.
Ciszej.
Nie krzywdź jej!
Mamo? Mamo?
Colin zostań w pokoju.
Musisz wyjść.
Idź już, dobrze?
Idź.
Idź!
Idź! Idź!
Mamo co się stało?
- Mamo? - Nie waż się tutaj schodzić.
Colin zostań w pokoju.
Jakiś mężczyzna włamał się do domu.
Chyba zabił mi męża.
Tato!
www.NapiProjekt.pl - nowa jakość napisów. Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.