Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Kiedy byłam dzieckiem...
pamiętam jak zobaczyłam
tęczę nad rzeką.
Uciekać!
Wtedy mama powiedziała mi:
"Tęcza jest bramą do niebios.
Kiedy ludzie umierają to wchodzą do nieba przez tą bramę."
Kiedy byłam dzieckiem mój tata umarł.
A moja mama wyjechała za granicę.
Chciałam, aby mama wyszła za mąż ponownie, ale ona nie chciała.
Nazywam się Ji-hae i mam grupę krwi O.
A odkąd skończyłam 7 lat, zaczęłam ćwiczyć taekwondo.
Wszystko w porządku?
W tym pudełku są listy i pamiętniki moich rodziców.
Za każdym razem, gdy mama czyta te listy to płacze.
Szlachetne listy i zapach przeszłości...
Pierwsza miłość mojej mamy jest tutaj.
Słucham?
Ji-hae? To ja, Soo-gyung.
Dlaczego dzwonisz tak wcześnie?
Chcesz iść do muzeum sztuki i zagrać ze mną i z Sang-min?
Traktujesz mnie jak przylepca?
Nie, głuptasie! Sang-min prosił abyś przyszła.
Naprawdę?
- Mówię poważnie. - Poznałam
Sang-min przez Soo-gyung.
Pewnego dnia ona poprosiła mnie abym pisała e-mail'e do Sang-min.
Pisałam przez 2 miesiące listy do niego za Soo-gyung.
Dzisiaj widziałam jak czytałeś książkę na ławce.
To było jak obrazek z pocztówki.
Dziecinne.
Napisać coś innego?
Nie, podoba mi się.
Podoba mi się takie dziecinne.
Jeżeli nadal chcesz wyjść za mąż,
rzucam na ciebie klątwę w posagu.
Sang-min. Wysłałam ci list dzisiaj.
Potem, Soo-gyung zapisała się do teatru.
Żegnaj.
Jeżeli nadal chcesz wyjść za mąż
poślub idiotę.
Noc zabarwiła się bólem, który nie daje mi usnąć...
Posępny księżyc
niespodziewanie sprawił, że twój cień zawisł
na moim oknie.
Nie, to nie tak!
Posępny księżyc
niespodziewanie sprawił, że twój cień zawisł
na moim oknie.
Jordan jest urażony, kiedy Emily wraca, aby go zobaczyć.
Musisz czuć szczęście i rozdarte serce!
Zrób to z większym uczuciem!
Kiedy na niego patrzę, to zapiera mi dech w piersiach.
Ale on nigdy nie spojrzał na mnie.
Rzucę zaklęcie na niego.
Popatrz do tyłu! Popatrz do tyłu! Popatrz do tyłu! Tak!
Muzyka.
Kiedy cię zobaczyłam pierwszy raz
już skradłeś mi serce.
Ale teraz, kiedy przyjechałaś do mnie,
czuję, że będziemy już na zawsze razem.
Dobrze.
Moje serce należy na zawsze do ciebie.
Czy Sang-min nie jest fantastyczny?
Uwielbiam facetów, którzy angażują się w to, co robią.
Widziałaś go?
"Nie, to nie tak!
Posępny księżyc
niespodziewanie sprawił, że twój cień zawisł
na moim oknie."
Rozmawiacie o mnie?
To nic, Sang-min.
Znasz Ji-hae, prawda?
Ona była ze mną, kiedy tu pierwszy raz przyszłam.
Prawda, to było jakiś czas temu.
Tak... Cześć.
Wiele dziewczyn go lubi.
Nie tylko Soo-gyung.
Nawet kobietom pracującym na uczelni on się podoba.
Sung Joo-hee.
Yoon Tae-soo.
Oh Joon-ha?
"Kiedy otworzyłem okno dziś rano romantyczny powiew oznajmił, że jesień nadchodzi.
Zamknę ten wiatr w list i prześle ci."
Romantyczna bryza?
To takie banalne.
Myślę, że spojrzę na to jak na klasykę.
Oh Joon-ha!
Tae-soo przyszedł do mnie nagle nigdy z nim nie rozmawiałem.
Proszę napisz mi list.
Słyszał plotki, że pisze dla innych.
Tae-soo jest przyjacielem, który urósł 36 centymetrów w czasie zimowych wakacji.
Do kogo?
Do mojej narzeczonej.
Narzeczonej?
Ona jest córką przyjaciela mojego ojca.
Połączyli nas po swojemu.
Szczęściarz z ciebie.
Nie musisz prosić dziewczyn na randki.
Jestem chory od tego.
Nie jestem facetem, który spotyka się tylko z jedną dziewczyną.
Jeżeli ona przysyła mi list mój ojciec chce to sprawdzić.
On chce wiedzieć wszystko.
On działa jak agent FBI.
O nie.
Jest ładna, prawda?
Ale, jako że ona jest córką senatora więc pewnie będzie płytka.
Kieruj! Kieruj!
Pozwoliłeś im uciec pomiędzy nogami!
Faceci z miasta są wolni.
Suwon nie jest miastem, Seul jest.
Suwon... Ale mamy ratusz.
Ty je łapiesz a ja je wyciągam.
Uważaj idioto! Dalej zaczynajmy.
Co robisz?
Ona jest wnuczką starego SUNG'a. Słyszałem, że jest z Suwon.
- Czekaj, ty jesteś z Suwon, prawda? - Tak.
Nie możemy nawet pomarzyć o niej. Syn starego SUNG'a jest senatorem.
Więc ona jest córką senatora.
Przecież, że nie synem, idioto!
- Ona macha. - Pomachajmy jej też!
Machaj!
- Cześć! - Cześć!
Znalazłem jednego!
Pokaż! Pokaż!
Zobaczmy.
Śmierdzi.
Mam jednego.
Duży.
Pewnie zjadł dużo krowiego gówna.
To żuk!
Żuk?
Ale ja nigdy nie widziałam żuka.
Chcesz tego?
Chcesz się założyć?
To krowie gówno, to jest brudne!
Czy widziałeś nawiedzony dom po drugiej stronie rzeki?
Co?
Tak.
Możesz mnie tam zabrać?
Tak.
Potrafisz wiosłować?
Pewnie.
To spotkajmy się przy promie jutro o 12, dobrze?
- Co jej powiedziałeś? - Ona coś mówiła...
Chłopcy z miasta są inni.
Naucz mnie wiosłować!
Nauczysz mnie, prawda?
Dziadek opowiadał mi wiele o nim, ale zabronił mi tu przychodzić.
Bardzo dba o to, gdzie ja chodzę.
Zawsze chciałam tu przyjść, ale nie znałam nikogo, kto by mnie tu zabrał.
Gdybym poprosiła kogoś z miejscowych natychmiast by powiedzieli mojemu dziadkowi.
Ale...
łódka nie płynie.
Tak?
Szczerze mówiąc to pierwszy raz wiosłuje.
Nazywam się Oh Joon-ha.
Zapomniałam się przedstawić. Jestem Sung Joo-hee.
Jesteś z Suwon?
Tak.
Ja jestem także z Suwon. Przyjechałem odwiedzić mojego wujka.
Naprawdę? Co za zbieg okoliczności.
Lub los?
- Słucham? - Nic.
Czy tam jest... Naprawdę duch?
Widziałeś już... Ducha?
Oczywiście. Codziennie widuję.
Co?
W lustrze.
Faktycznie, ja...
jestem duchem.
Przestań.
- Wszystko dobrze? - Tak.
Myślę, że skręciłam kostkę.
Wskakuj mi na plecy.
Pospiesz się.
To przelotny deszcz. Wkrótce ustanie.
Osusz się tym.
Kiedy deszcz przestanie padać pójdziemy wzdłuż rzeki.
W ten sposób dotrzemy do promu. Chociaż to trochę daleko.
Jestem ciężka?
Nie, nie jesteś taka ciężka.
Ale dużo ważę. I jem dużo także.
Nie martw się.
Mogę cię nieść na plecach i iść dokądkolwiek!
Kłamiesz.
Nie kłamie.
Kłamiesz.
Nie, nie kłamie.
Złapałem go.
Złóż ręce.
Potrzymaj świetlika przez chwilkę.
Dałeś mi świetlika i niosłeś mnie.
Ale to wszystko, co ja ci mogę dać w zamian.
Proszę oddaj mi świetlika.
Dziękuję za dzisiejszy dzień.
Ona była chora przez parę dni
i pojechała do dużego szpitala w Seulu.
Po śmierci matki ona się rozchorowała.
Ale kiedy wróciła ze wsi
słyszałem, że wydobrzała i wyglądała szczęśliwiej.
Zrobione.
Zobaczmy.
To było bolesne pisać listy za Tae-soo.
Z jej powodu.
Miałem samemu jej wiele do powiedzenia.
Wspaniałe...
Czy mogę ci podziękować pokazując moją specjalność?
Tak.
Poczekaj chwilę. Musisz otworzyć buzie.
Kiedy zamkniemy nasze usta ludzie pomyślą, że udawaliśmy.
Patrz uważnie.
Wiesz, co to za piosenka?
"Moonlight of Shilla"?
Wy śmiecie!
Dlaczego nie skończyliście swojej pracy? Dranie, obijacie się!
Sprawdzę później czy wszystko lśni!
Co to za zapach? Czy ktoś tu nasrał?
Joon-ha!
Oh Joon-ha!
Oh Joon-ha!
Joon-ha! Oh Joon-ha!
Jesteś szalony, żeby krzyczeć w bibliotece?
Patrz, to zaproszenie.
Czy wszyscy tutaj są Oh Joon-ha?
Zimne dranie.
Dziękuję.
Następne jest bardziej wyszukane. Sung Joo-hee
zagra 8 Sonatę Beethoven'a na fortepianie.
Witamy gorącymi oklaskami.
- Joo-hee, musisz być głodna. - Założę się, że jesteś głodna.
- Dziękuję. - Gratulacje.
Czy z twoją kostką już lepiej?
Tak.
- A z twoim przeziębieniem? - Też.
Bardzo się martwiłem o ciebie...
I podobał mi się twój występ.
Muszę więcej ćwiczyć.
Wszyscy czekają.
Uciekłam.
Ciągle mam świetlika!
Dobrze się ma, tak jak ja!
Cześć.
Przepraszam, za spóźnienie.
Cześć, Ji-hae.
Sang-min, wygrałam. Założyliśmy się.
Założyłam się, że przyjdziesz a Sang-min, że nie.
Stawiasz obiad.
Dobrze.
Na co się patrzysz?
Muszę iść.
Dlaczego idziesz tak szybko?
Sang-min zaprasza nas na obiad.
Troje to już tłum.
Ty niegrzeczna dziewczyno. Jesteś zbyt sprytna.
Sang-min! Ji-hae powiedziała, że musi iść.
Ale powinnaś zjeść z nami.
I możemy także porozmawiać o występie.
Nie da rady.
Ji-hae nigdy nie zmienia zdania.
Prawda, Ji-hae?
Tak.
Widzisz?
To źle. Miło byłoby gdybyś przyszła.
Nigdy nie widziałam, aby Sang-min traktował w ten sposób kogoś.
On to robi, ponieważ jesteś moją przyjaciółką.
On chce być tylko miły, więc możesz już iść.
Czekaj!
Mam...
Kupiłem dzisiaj prezenty.
Jeden jest dla ciebie, więc nie będziesz czuła się samotna.
Założę się, że nie będziesz mogła spać dzisiaj w nocy. To nie jest podobne do Sang-min.
To, dlatego że jesteś dobrą przyjaciółką.
Gdyby to nie było dla mnie nigdy nie dostałabyś tego prezentu.
Wybierz jeden.
Ji-hae!
Ji-hae...
Twój prezent podoba mi się bardziej.
Nie masz nic przeciwko zamianie, prawda?
Cześć!
"Kiedy słońce świeci nad morzem, myślę o tobie.
Kiedy księżyc lśni na niebie myślę o tobie."
Naprawdę? Tak jest tam napisane?
Gee!
O mój boże Sang-min musi naprawdę mnie bardzo lubić.
Musisz mi to oddać jutro, dobrze?
Dobrze.
Nie mam żadnego powodu, aby widzieć go jeszcze kiedyś.
On chce być, z Soo-gyung teraz.
Kiedy słońce świeci nad morzem...
Kiedy księżyc lśni na niebie...
Napisałeś już?
Poczekaj jeszcze chwile.
Przynieść swój kał
w kopertach po lunchu.
- Zrozumiano? - Tak jest!
Ci, którzy jeszcze nie mają w te pędy srać!
Zrozumiano?
Chodźmy razem!
Jeden! Dwa!
Jeden! Dwa!
Jeden! Dwa!
Joon-ha.
Zamknę oczy i będę biegł a ty mnie poprowadzisz, dobrze?
Naprawdę je zamykam.
Dobrze.
Joon-ha.
Czy chcesz iść ze mną nauczyć się tańca ludowego po zajęciach?
Ludowego?
Spotkam tam Joo-hee.
To pomysł mojego taty i jego przyjaciół.
Oni chcą abyśmy się spotkali uprawiając zdrową rekreację.
Będzie tam wiele dziewczyn, więc jakąś sobie znajdziesz.
- Pójdziesz, prawda? - Nie wiem.
Tae-soo!
Joo-hee, to mój przyjaciel, Oh Joon-ha.
To ta, o której ci opowiadałem.
Jestem Oh Joon-ha. Miło cię poznać.
Cześć. Czy wy jesteście przyjaciółmi?
Znacie się?
Nie.
On jest moim najlepszym przyjacielem.
To moja przyjaciółka, Na-hee.
Cześć. Jestem Na Na-hee.
- Ja jestem YOON Tae-soo. - A ja Oh Joon-ha.
Proszę wszyscy usiąść.
Dalej!
Gdziekolwiek.
Dzisiaj nauczę was tańca ludowego.
- Brzmi śmiesznie, prawda? - Tak.
Taniec ludowy jest...
Tęskniłam za tobą.
Ja też.
Nie wiedziałam, że jesteś przyjacielem Tae-soo.
Chcę być duszą towarzystwa.
Więc zawsze ćwiczę się w wymowie.
Potrafisz tak zrobić?
Czy było dobrze?
Potrafię to zrobić szybciej.
Czy powinnam to zrobić szybciej?
Spróbuj.
Musisz dużo ćwiczyć. Powtarzaj dokładnie za mną.
Powinniśmy się teraz rozdzielić.
Ja zabiorę Joo-hee do domu, a ty zaopiekuj się Na-hee.
Dobrze? Do zobaczenia później.
Dobrze się bawiłam. Dobranoc.
Na razie, Joo-hee.
Dobranoc.
Co robisz? Chodźmy.
Joon-ha.
Spróbuj czegoś prostszego.
Spróbuj to.
Łatwe, prawda? Spróbuj.
Słucham?
Powiedziałam, żebyś spróbował.
Spróbować co?
Spróbuj tego.
Nie potrafię. Proszę nie proś mnie.
Nie potrafisz tego powiedzieć?
To łatwe.
- Dobrej... - Tak...
Cześć.
Kartka.
Powinnam była wiedzieć, że tam będzie kartka dla mnie.
Ji-hae?
Cześć.
Dokąd zmierzasz?
Do biblioteki!
To daleko?
Nie tak daleko.
Nie zmoknę tak bardzo jeżeli zatrzymam się przy każdym budynku.
Więc ja zabiorę cię tam.
Z moim wyjątkowym parasolem.
Pomyśl o tym budynku jak o szopie i biegnij.
Jeden, dwa, trzy. Bieg!
Dzień dobry?
Wielkie dzięki.
Jesteś cały przemoczony.
Miałem właśnie zamiar i tak zmoknąć.
Powinnam już iść. Dzięki jeszcze raz.
- Dobrze. Zobaczymy się później. - Dobrze!
Nie przypuszczałam, że spotkamy się jeszcze.
Ale dlaczego właśnie ta biblioteka musi być tak blisko?
Nie przysłała mi jeszcze listu.
- Joo-hee? - Tak.
- Dlaczego? - Nie wiem.
Nie jestem facetem który zakochuje się w jednej dziewczynie.
Ale muszę ją naprawdę lubić.
Tae-soo!
Tae-soo!
Tae-soo?
Cześć.
Co tu robisz?
Czekałem na ciebie.
Proszę przyjmij te kwiaty.
Lubię cię, Joo-hee.
Proszę napisz do mnie.
Czy to przez to, że jestem zbyt wysoki?
Dlatego tracę przytomność?
Brakuje mi tchu.
To z powodu Tae-soo, prawda?
Więc jak myślisz co powinnam zrobić?
Powiedz mi.
Tae-soo jest zimnym draniem.
Nie, Tae-soo jest miły.
On jest zimnym draniem, ponieważ jest zbyt miły.
Tae-soo czeka na twój list.
Nie ma nadziei.
Nic nie możemy zrobić dla nas.
Nie mów tak.
Jest sposób.
Nie, nic nie możemy zrobić.
Nic.
Będziemy się tylko ranili.
Jakoś to będzie.
Nie chcę widzieć już więcej ani ciebie ani Tae-soo.
Mówię poważnie.
Nie chcę was widzieć.
Cześć, limuzynowy chłopcze!
Chodź tutaj.
Limuzynowy chłopiec zapomniał się pokłonić?
Więc nie chcesz się pokłonić?
Jeżeli masz kierowcę to nie musisz się kłaniać?
Twoja odznaka jest odwrócona a koszula nie zapięta.
Świetnie, dzisiaj przyłożę ci jak nigdy dotąd.
Będę was lał wszystkich zaczynając od lewej.
Pierwszego walnę raz drugiego dwa razy.
Od trzeciego krzyczeć numer swojej kolejki.
- Zrozumiano? - Tak jest.
- Wy lewusy. Chcę was słyszeć! - Tak jest!
Siedem.
Nie ruszaj się!
- Moje plecy. - Bądź cicho, albo złamię ci rękę.
Dostaniesz jeden kij więcej! Ustaw się w pozycji!
Słuchaj, co do ciebie mówię i ustaw się w pozycji!
Który jesteś?
Pytałem się, który jesteś?
Więc ci powiem. Jesteś dziewiętnasty.
Jeden.
Dwa.
Trzy!
Wstawaj, wstawaj!
Co ci jest?
Chodzi o Joo-hee.
Nie sądzę, aby ona mnie lubiła.
Dałem jej kwiaty i nawet ją pocałowałem
ale nie ma żadnej odpowiedzi.
Pocałowałeś ją?
Tak.
Kiedy słońce świeci nad morzem, myślę o tobie.
Kiedy księżyc lśni na niebie, myślę o tobie.
Weź to i idź do domu. Nie wychodź na deszcz.
Wariacie.
Chcesz żeby prąd cię popieścił?
Jesteś wariatem.
Nie chcę abyśmy się rozeszli w ten sposób.
- Porozmawiajmy przez chwilę. - Nic się nie zmieni.
Rozmowa w niczym nie pomoże. Zostaw mnie!
To jest twój list.
Nie chce już go.
Dlaczego?
Nie dostałem odpowiedzi i z powodu mojego sumienia.
Będę je pisał teraz sam.
I powiem jej prawdę.
To najlepsza okazja.
Słyszałem, że jest bardzo chora od deszczu.
Więc jest w szpitalu.
Ona jest bardzo chora? Z powodu deszczu?
Tak.
Jadę ją zobaczyć.
Jeżeli odwiedzę ją teraz, gdy jest chora, będę miał u niej plus.
Przyznam się do tego, że to nie ja pisałem listy.
Ja jej nie powiem to musisz zrobić ty.
Faktycznie. Nie jestem facetem, który lubi jedną kobietę
ale ją naprawdę lubię.
Oh Joon-ha!
Oh Joon-ha!
Woła cię.
Tak?
24,27, 30,32...
Muszę zjeść to wszystko?
Popatrz na to.
Ma robaki, jelitowe pasożyty, tęgoryjce...
Masz wszystkie. Coś ty do diabła jadł?
Z twojego powodu nasza klasa ma najwięcej pasożytów.
Ale proszę pana to nie był mój kał.
Więc czyj to był?
Jesteś jedyny, który ma te wszystkie pasożyty! Zjedz to natychmiast!
YOON Tae-soo.
Zjedz trzy.
Ale to ten sam kał.
Tak, ale w niektórych częściach jest więcej pasożytów, a w niektórych nie ma w ogóle.
Skąd się dowiedziałeś, że jestem tutaj?
Dlaczego zakrywasz twarz?
Przestań, nie umyłam twarzy, i jest brudna.
Ale nadal jesteś ładna.
- Skąd się dowiedziałeś, że jestem tutaj? - Tae-soo mi powiedział.
Dlaczego się śmiejesz?
Słyszałam, że zjadłeś 32 anty-pasożytnicze pigułki.
Tae-soo, to drań ma wielką gębę.
Czy powiedział coś jeszcze?
Po chwili milczenia to było wszystko, co powiedział i wyszedł.
- Naprawdę? - Tak.
Jest trochę dziwaczny.
- Czy jesteś bardzo chora? - Tak.
Przepraszam.
Muszę być bardzo głupi.
Poza lubieniem cię nie jestem dobry w czymkolwiek więcej.
Nie, jest wiele rzeczy, w których jesteś dobry.
Jak przemęczanie się i jedzenie, przeciwpasożytniczych pigułek.
Nie śmiej się. Mówię poważnie.
Muszę powiedzieć o nas Tae-soo.
Wtedy oczyścimy nasze sumienie.
Do zobaczenia później.
Czy to jej pokój?
Moja biedna wnuczka! Jak mogłaś tak przemoknąć?
Nie, leż. Leż.
Możesz się łatwo przeziębić i dostać zapalenia płuc.
Więc, dobrze jadasz?
Powinnaś jeść dobrze, aby wyzdrowieć.
Przepraszam. To musi być zły pokój.
Zły pokój.
Złóż palce w pięści.
Podnieś je, o tak.
Teraz uderz mnie.
Dlaczego mam cię uderzyć?
Pospiesz się i uderz mnie!
Nie lubię bić ludzi ani być bitym.
Mój ojciec uderzył mnie tyle razy.
Kocham Joo-hee!
Faktycznie, to ona dała mi ten naszyjnik zeszłego lata!
Wszystko w porządku?
Cholera. Upadłem znowu.
Nie przejmuj się.
I nie pokazuj mojemu ojcu tego naszyjnika.
Wpadnie w furię.
Ten naszyjnik był prezentem od mojego ojca.
Dla Joo-hee.
Oh Joon-ha! List do ciebie!
Później, pojechaliśmy na wakacje.
I myślałem, że już jej nie zobaczę.
Tęsknię za tobą.
Tęsknię za tobą tak bardzo, że chyba umrę.
I jestem bardzo ciekawa jak nasza rzeka się zmieniła.
Mówię cześć nawiedzonemu domowi szałasowi i naszej łodzi.
Mówię tak, bo brakuje mi tego i wyrażając to czuję się dobrze.
Wczoraj, Tae-soo przyszedł do mnie i dał mi adres twojego wujka.
On także wyznał mi szokującą rzecz.
Że to ty pisałeś listy do mnie.
Jak mogłeś to ukrywać przede mną?
Jednak, wszystko jest dobrze.
Prawie wyrzuciłam te listy
ale teraz mogę je czytać znowu i myśleć o tobie.
Tae-soo zasugerował także
abyś pisał jego imię na listach, które ślesz do mnie.
Wtedy moi rodzice będą myśleli, że wymieniam korespondencję z nim.
Spójrz za okno.
Jeżeli gałęzie kołyszą się delikatnie na wietrze
wtedy ten, kogo kochasz, kocha ciebie także.
Właśnie pada śnieg za oknem.
Kiedy pierwszy raz pada
mówią, że powinieneś iść na przechadzkę z osobą, którą kochasz.
Ale ja teraz piszę list.
Joon-ha, tęsknię za tobą tak bardzo.
Może dostanę pozwolenie, aby pojechać do domu dziadka.
Jeżeli tak to wyślę ci telegram.
Nasłuchuj.
Jeżeli słyszysz bicie swojego serca
wtedy osoba, którą kochasz kocha ciebie także.
Zamknij oczy.
Jeżeli uśmiech gości na twoich ustach
wtedy osoba, którą kochasz kocha ciebie także.
Chcę wysłać telegram.
Proszę pisać tutaj.
Dobrze.
Ale los mi nie sprzyjał.
Jeden z moich listów
został odesłany do domu Tae-soo.
Joo-hee kocha Joon-ha.
Ja nie kocham Joo-hee.
Oni oboje naprawdę się kochają.
Dlatego ja zrezygnowałem.
Dwoje kochających się ludzi powinno być razem.
Ze mną jest wszystko dobrze.
Nie, ja kocham ją także!
Nie poddam się!
Kpisz sobie ze mnie? Zawsze robiłeś wszystko po swojemu!
Więc twoi rodzice nic dla ciebie nie znaczą?
Czy wiesz, kim ona jest? Ona jest córką senatora!
Wiesz, co to znaczy, śmieciu?
Zasługujesz na śmierć!
Nawet nie potrafisz utrzymać przy...
Zimowe wakacje skończyły się.
Miałem wielkie nadzieje.
Wiesz, co to jest?
Pasek?
Nie, to bat.
Ten drań bił mnie.
Mój tato nie chce tego robić, ale to ciągle chce mnie bić.
Dlatego to złapałem. Jak mogę ukarać to?
Kara śmierci.
Tak właśnie pomyślałem.
Czy zabić to powoli i boleśnie?
Czy zagłodzić to na śmierć?
Lub dać mu tabletki nasenne?
Udławić na śmierć.
Dobry pomysł.
Joon-ha.
Opiekuj się dobrze Joo-hee.
Tae-soo!
Niech ktoś pomoże!
Człowiek umiera!
Tae-soo, ty draniu!
Tae-soo, ty draniu!
Tae-soo, trzymaj się! Trzymaj się!
Niech ktoś mi pomoże! Człowiek umiera!
Tae-soo! Tae-soo!
Mówiłem ci abyś zabił pasek nie siebie.
Tae-soo, obudź się! Otwórz oczy!
Nie umieraj. Nie umieraj. Nie umieraj, draniu!
Oddychaj! Oddychaj!
Oddychaj, draniu! Oddychaj!
Wejdź.
Jeżeli będziesz przy nim to obudzi się szybciej.
Prędzej.
Poczekaj tutaj na mnie.
Pospiesz się i wyzdrowiej.
Ji-hae, wiesz, co to jest?
Parasol?
Bardzo wyjątkowy parasol.
Wszystkie są takie same.
Jest wyjątkowy, ponieważ Sang-min mi go dał.
Musi wiedzieć, że go lubię.
Myślałaś, że się nie dowie, kiedy się tak w niego wpatrujesz każdego dnia?
Więc daj go Sang-min.
Nie, ty mu daj. Ja nie idę w tym kierunku.
Dlaczego nie?
Czy ty i Soo-gyung macie na pieńku ze sobą?
Czy pamiętasz jak nagle zaczął padać deszcz?
Sang-min pił kawę tutaj.
Patrzył przez okno
i wtedy nagle odwrócił się do mnie
i powiedział:
"Czy masz parasol?"
A ja odpowiedziałam "Obawiam się, że nie."
Postawił swój parasol tutaj
i powiedział "Możesz go wziąć."
Powiedział, że to dobrze, że zmoknie.
I wtedy wybiegł na deszcz.
Czy przyniosłaś parasolkę?
Weź tą.
Bardzo pada.
Sang-min mógłby przemoknąć bez parasola.
To jest naprawdę szczególny parasol!
Oddam go mu.
Czy masz parasol?
Pewnie, że mam.
Naprawdę?
Ale nalegam, abyś wzięła mój.
Czy ona jest szalona?
Masz parasol, więc czemu jesteś tak przemoknięta?
Nie jest mój.
Przyszłam, aby zwrócić go tobie.
Zostawiłeś go w sklepie.
Nie jestem chyba jedyną, która przemokła mając parasol, prawda?
Nie odchodź.
Już znasz...
moje uczucia.
Teraz, wiesz już wszystko.
Tak.
Kiedy zobaczyłem ciebie biegnącą bez parasola
zostawiłem mój parasol.
Nawet w dniu wystawiania sztuki
chciałem dać ci prezent, więc kupiłem dla Soo-gyung's także.
I jeżeli los mi sprzyjał
wierzyłem, że wybierzesz prezent z kartką w środku.
Myślałem, że się oddalimy od siebie
jeżeli wyznam ci moje uczucie.
Chciałem powiedzieć, że cię lubię, ale nie mogłem.
Przyjdę zobaczyć przedstawienie.
Spójrz. Podcięłam sobie żyły.
Widziałam to wszystko. Was obojga szepczących o miłości.
Czy ty naprawdę ją kochasz?
Czy to właśnie tak?
Cały czas pracuję nad moimi uczuciami.
Moje oczy patrzyły prosto
ale w sercu czułem zamęt.
Czy mogę ufać tym słowom?
Czy mogę myśleć o nich jak o obietnicy?
Tak.
Jest tylko jedna, którą kocham.
Jestem nią ja, prawda?
Tak, kocham ciebie.
Przysięgam, że cię kocham.
Kocham cię, także.
Sang-min. Kocham cię tak bardzo.
Sang-min!
Co ty robisz?
Nawet nie skończyłem swojej kwestii a ty wymówiłaś moje imię.
Nie możesz tak zmieniać tego, co mówisz.
Niszczysz wszystko!
Sang-min, ja nie grałam to były moje prawdziwe uczucia.
Kocham cię. Miłość jest ważniejsza od występu.
Kocham cię. Kocham cię!
Po występie Sang-min i ja poszliśmy na randkę.
Zdecydowaliśmy się pójść nad rzekę
gdzie spoczywają wspomnienia mojej mamy.
Joo-hee?
Nie, ja jestem jej córką. Nazywam się Ji-hae.
Więc tak?
Musiałem się pomylić.
Ale jesteś bardzo podobna do mamy!
Dostarczyłem wiele listów twojej mamy.
Dziękuję panu.
Wiem dobrze, co się stało z moimi rodzicami potem.
Studenci i mieszkańcy!
Ta demonstracja jest nielegalna!
Zlikwidować korupcję i ustanowić nowe państwo! Nowy porządek!
Obalić dyktaturę i reżim wojskowy!
Obalić reżim! Obalić dyktaturę!
Jeżeli przetrzesz pastą do zębów oczy będą mniej szczypały.
- Joo-hee? - Tae-soo?
Posmaruj pastą.
Długo się nie widzieliśmy.
Prawda.
Miałeś jakieś wieści od Joon-ha?
Joon-ha!
Joon-ha!
Joon-ha!
Joon-ha!
Joon-ha!
Joon-ha!
Joon-ha! Wróć żywy!
Joon-ha! Musisz wrócić żywy!
Joon-ha!
Joon-ha! Odpowiedz mi!
Joon-ha!
Joon-ha... Wróć żywy!
Joon-ha! Wróć żywy!
Joon-ha!
Joon-ha!
Joon-ha!
Joon-ha!
Joon-ha!
Joon-ha!
Joon-ha!
Joo-hee!
- Joon-ha! - Joo-hee!
- Joo-hee! - Joon-ha!
Tae-soo!
Joon-ha!
Joon-ha!
Joon-ha!
Musisz wrócić żywy!
Joon-ha!
Joon-ha wracaj żywy!
Musisz wrócić żywy!
Zrozumiałeś?
Lekarz! Lekarz! Lekarz!
Wytrzymaj! Wytrzymaj! Oddychaj! Oddychaj!
Przestań!
On nie żyje! Odwrót! Ruszaj się, draniu!
Joon-ha, draniu!
Dokąd biegniesz?
Wracaj!
Nie zmieniłaś się wcale.
Taka sama jak byłaś,
jesteś cały czas bardzo ładna.
Postarzałam się bardzo.
- Ciężko było, prawda? - Nie bardzo.
Jak się ma Tae-soo?
Myślę, że ma się dobrze.
Dlaczego nie wyszłaś za mąż?
Cóż, ja się ożeniłem.
Słyszałam.
Miałem ci tyle do powiedzenia.
Ale teraz, kiedy się spotkaliśmy zapomniałem o wszystkim.
Ta lalka przy fortepianie,
mam taką w domu.
Kiedy patrzę na nią przypomina mi ciebie grającą na fortepianie.
Wygląda podobnie jak ty wtedy.
Prawda?
Byliśmy wtedy tacy niewinni.
Ale przeszłość odeszła już.
Myślę, że nasze uczucia to było to, co mieliśmy najlepszego.
Płakaliśmy i śmieliśmy się z najdrobniejszych rzeczy.
Jak wyglądam teraz?
Wyglądasz zdrowo.
Ale chciałbym widzieć ciebie szczęśliwszą.
Płaczę teraz. Czy nie widzisz moich łez?
Dlaczego ukrywałeś to, że nie widzisz?
Jest już późno.
Przepraszam, ale mam umówione spotkanie.
Muszę iść.
Przepraszam.
Wyszło prawie idealnie. Mogło mi się udać.
Nawet przyjechałem tutaj ostatniej nocy, aby poćwiczyć.
Prawie mnie oszukałeś.
To była dobra robota. Prawie ci uwierzyłam.
Także...
ryzykowałem życie, aby zwrócić ten naszyjnik tobie.
Proszę nie.
Ten naszyjnik należy do ciebie.
Potem, tata i mama pobrali się. I ja się urodziłam 3 lata później.
Potem, kilka lat później...
Pani Sung Joo-hee?
Ostatnim życzeniem Joon-ha
było abyś ty wysypała jego prochy do rzeki.
Tak naprawdę...
Joon-ha...
ożenił się dopiero, kiedy ty to zrobiłaś.
Biedaczysko miał syna.
Ponadto...
Joon-ha
chciał abyś to zatrzymała.
Mamusiu, to tęcza.
Ciągle pamiętam wyraźnie tęczę, jaką widziałam tego dnia.
Aż skończyłam opowiadać tą historię.
Złóż ręce.
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.