All language subtitles for tt0181689-pl

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Napisy pobrane z https://kickasssubtitles.com

Bez nich nic nie widzę.

Howard, nie płacz.

Subtitles downloaded from www.OpenSubtitles.org

Morderstwo.

OFIARA

Oddział Prewencji.

- Powodzenia. - Skurcze?

Tylko przez ciebie.

Rok 2054

SPRAWCA

- Co jest? - Czerwona: Podwójne zabójstwo.

Mężczyzna i kobieta. Sprawca - biały, około 40.

Agata ustaliła czas na 8:04. Bliźniaki nie są pewne.

Nie znamy miejsca. Świadkowie gotowi.

Sprawa numer 1108.

Dzień dobry.

Sprawa numer 1108, wizje jasnowidzów

nagrane na holosferze.

Świadkowie - dr Katherine James i Frank Pollard.

Dzień dobry.

Gotowi na sprawę 1108?

/Potwierdzam.

/Zaczynaj.

- Uwaga. - Czas morderstwa: 8:04.

Zostały 24 minuty, 13 sekund. Czerwona Kula.

/Bez nich nic nie widzę.

Gdzie jesteś, Howard Marks?

Howard? Howard, śniadanie.

"87 lat temu..."

- Wygląda znajomo. - Kto?

Mężczyzna po drugiej stronie ulicy.

- Widziałem go już. - Tak?

Przecież nie widzisz bez okularów. Gdzie je masz?

- Zostawiłem w sypialni. - Spóźnisz się.

/Bez nich nic nie widzę.

8 Howardów Marksów. Według wieku i rasy.

Sprawdź po numerach praw jazdy. Ja poszukam adresu tutaj.

/Chyba zostanę dziś w domu.

/- A co z twoim zebraniem? /- I tak za dużo pracuję.

- Zatrzymaj. - Źle widać.

- 6 osób. Gdzie ci je dać? - Tutaj.

/Bez nich nic nie widzę.

Mam go w Foxhall. 4421 Gainsborough.

Wyślij brygadę. Powiedz im, że jedziemy.

Może dziś poleniuchuję i zostanę w domu.

- "Przyszliśmy tu, ażeby poświęcić..." - Co ty na to?

- A co z twoim zebraniem? - Przełożę.

I tak za dużo pracuję.

- "Ale szerzej rzec pojmu..." Dobrze. - Zjemy razem lunch.

- Co powiesz? - "...nie możemy uświęcac..."

- Świetnie. - "Dzielni mężowie, żywi i umarli..."

Pokazuję dzisiaj dom Resslerów.

"...tak je uświęcili, iż my ani dodać ani ująć z tej świętości...".

Dlatego tak ślicznie wyglądasz...

Szefie! Mamy problem z lokalizacją.

- To nie tam. - Cholera!

- Czas? - 13 minut.

Jest Inspektor Federalny.

Nie chcę by tu węszył.

Zawiadomiłem cię o tym.

Spytaj sąsiadów.

- Sprawdź krewnych. - Dobra.

Daj mu kawy i powiedz, że ratuję wasze tyłki.

Mam kawę.

Danny Witwer z FBI.

Gumę?

Oprowadzę cię innym razem.

Wyprowadzili się gdzieś 2 tygodnie temu.

Zostało 12 minut.

Szuka wskazówek dotyczących miejsca morderstwa.

Oryginalny wzór cegły. Styl osiemnastowieczny.

"...aby rząd z ludu, przez lud i dla ludu nie zginął z tej ziemi."

Tu ofiary, a tam mordercy.

Poza tym analizujemy obrazy, których nam dostarczą.

- Glina na koniu. - Capitol?

- Nie, Maglev system. - Mall?

Georgetown.

Tak późno sygnalizują morderstwo?

Czerwona Kula. Zbrodnie w afekcie pokazują późno.

Rzadko teraz mamy zbrodnie z premedytacją.

Ludzie zrozumieli.

Dwight Kingsley, osiemnastowieczny architekt.

- Zaprojektował 2 tuziny domów. - 10 minut.

Spójrz na dziecko.

Tu jest po lewej stronie.

Co z tego?

Tu jest po prawej.

Karuzela.

Jakiś park.

W mieście jest tylko 16 takich karuzel.

Georgetown, Barnaby i Woodley.

To musi być Barnaby Woods.

Droga tam zajmie mi 3 minuty.

- Start. - Start.

Zostało 6 minut.

Chodźmy do łóżka.

Zróbmy to tutaj.

- Łóżko jest miękkie. - Ja też.

Cholera.

Który to?

- Nie w łóżku. - Chodź.

Nie chcę w łóżku.

- Doganiamy przyszłość. - Zamknij się. Jad?

/- Jad? - Mów.

/- Zamknął drzwi wejściowe? - Co?

Czy Marks zamknął drzwi?

Drzwi wejściowe...

Nie chciałam w łóżku.

- Drzwi otwarte. - 30 sekund.

Zapomniałem okularów.

Howard.

Bez nich nic nie widzę.

Howard, nie płacz.

Marks!

Spójrz na mnie.

Howard Marks.

W imieniu Oddziału Prewencji Dystryktu Kolumbia...

...jesteś aresztowany za przyszłe morderstwo,

którego miałeś dokonać dziś o 8:04.

- Nic nie zrobiłem. - Załóżcie mu kółeczko.

Nie zakładajcie mi tego.

- Ręce na głowę. - Nie miałem zamiaru nic zrobić!

Jestem Oficer Scott, Oddział Prewencji.

Proszę mnie posłuchać.

Pani mąż jest aresztowany.

O Boże, Howard, nie!

Howard, nie płacz. Nie płacz.

Proszę, nie płacz. Nie płacz. O Boże!

Nie powstrzymali morderstwa?

To tylko echo. Deja vu jasnowidzów.

Powtarzają im się obrazy najokrutniejszych zbrodni.

Wally, odłącz to.

/Wyobraź sobie świat bez zbrodni.

/- Straciłam przyjaciela. /- Ciocię...

/- Straciłem ojca. /- Moją żonę.

/6 lat temu liczba zbrodni /osiągnęła rozmiary epidemii.

/Wydawało się, że tylko cud /zatrzymałby przelew krwi.

/Zamiast jednego cudu /dano nam trzech jasnowidzów.

/W miesiąc po wprowadzeniu /Programu Prewencji

/liczba morderstw zmalała o 90%/% .

/- Czekali na mnie. /- Zgwałciłby mnie.

/- Dostałbym nożem, tutaj.

/Po roku dzięki Prewencji /ustały zbrodnie w stolicy.

/Od 6 lat nie było...

/żadnej zbrodni.

/A teraz, /Prewencja może pomóc wam.

/Każdy Amerykanin może liczyć

/w niezawodność tego systemu.

/Bezpieczeństwo /gwarantuje naszą wolność.

/- Prewencja. /- To działa.

/- Działa. /- Tak.

/- Działa. /- Działa.

/Prewencja. To działa.

/We wtorek 22 kwietnia głosuj /"tak" na Narodową Prewencję.

Co jest? Nie możesz spać?

- Muszę rozjaśnić umysł. - Dobra.

Chcesz zwykłej jasności czy nowej, ulepszonej jasności?

Nowy towar.

Nowa i ulepszona jasność umysłu. Nie pożałujesz.

Dawaj, dawaj.

Nie oszukuj. Dałeś mi tylko 4.

Kolorowych snów, Szefie.

Nie bój się. Nikomu nie powiem.

Ja bym do tego golnął.

Co myślisz, że wiesz?

Mój tata mawiał:

"W świecie ślepców

jednooki jest królem".

Już jestem.

Światło.

Ekran.

/- Sean. /- Cześć, tato.

/Chcę szybciej biegać.

/Wszyscy w klasie /biegają szybciej ode mnie.

/Dobrze.

Kolana do góry.

W ten sposób. Wyżej. Wyżej.

- Urodzony biegacz. /- Muszę biegać.

Tak. Musisz biegać.

Musisz biegać.

/- Będę kiedyś biegał szybko jak ty? - Szybciej.

/- Pokonasz każdego. - Pewnego dnia pokonasz każdego.

/- Idę. Cześć. - Nie, nie. Poczekaj.

- Daj buziaka. /- Nie w usta.

/Tylko mama całuje mnie w usta.

/Nie ma sprawy.

Kocham cię.

/- Kocham cię, Sean. /- Kocham cię, tato.

KONIEC PLIKU

/Jak w Rosarito Beach.

/Pamiętasz?

/Mieliśmy 20 dolarów.

/Czekaliśmy w wozie, /aż zaświeci słońce.

/John. John. Odłóż kamerę.

/Chcę się już położyć. /Przestań. Odłóż to.

/Kamera idzie spać,

/a ty masz zająć się swoją żoną.

/Może odłożysz kamerę /i razem popatrzymy na deszcz?

/Nie? Obiecuję, że będzie warto.

/Odłóż kamerę, /albo nic dziś nie wskórasz.

KONIEC PLIKU

Wydział Sprawiedliwości chce nam to zabrać.

Za tydzień ludzie głosują,

czy to tylko szlachetna idea,

czy szansa na pokonanie przestępczości.

Pilnuj tego Danny Witwera. Tego obserwatora ze Sprawiedliwości.

- Poznałem go wczoraj. - Niech się rozejrzy.

Ale go obserwuj.

Musimy wszystko wiedzieć.

Nazwisko zabójcy pojawia się na kuli.

Kształt każdej jest inny i nie można ich sfałszować.

Rozumie pan legalną wadę Prewencji?

- Nie od nowa... - Aresztujemy tych,

którzy nie złamali prawa.

- Złamią je. - To metafizyka.

Jasnowidze nigdy się nie mylą.

To nie przyszłość, jeżeli ją zapobiegniecie.

- To fundamentalny paradoks. - Tak.

Mówisz o predeterminacji. To normalne.

- Czemu złapałeś? - Upadłaby.

Jesteś pewien?

Ale nie upadła. Złapałeś.

Prewencja nie zmienia faktu, że coś by się stało.

Dostajecie kiedyś fałszywe dane?

Ktoś chciał zabić, ale tego nie zrobił. Jaka jest różnica?

Nie widzą co zamierzasz, tylko co popełnisz.

Dlaczego nie widzą gwałtów, napadów, samobójstw?

To natura morderstwa.

Nie ma nic bardziej destruktywnego

...niż zabicie człowieka. - To nie Walt Whitman.

Iris Hineman. To ona wymyśliła i rozwinęła cały system.

Chciałbym się przywitać.

- Z Hineman? - Z nimi.

- Nie możemy wchodzić do środka. - Nie byłeś tam?

Żeby nie oskarżono nas o fałszowanie.

- Będę pierwszym? - Nie słyszałeś mnie?

- Jeśli chodzi o pozwolenie... - Nie ma mowy.

Nie masz pozwolenia.

Niestety, mylisz się.

- Pokaż. - Proszę.

Śledztwo w sprawie Prewencji

jest prowadzone na prośbę prokuratora generalnego.

Reprezentuję go tu,

czyli jestem teraz twoim zwierzchnikiem.

Chyba zabiłem ci klina.

Jesteśmy gotowi. Chodźmy.

- Poczekaj. /- Wstęp wzbroniony.

/John Anderton. Akceptacja.

- Wally. - Nie, nie.

Danny Witwer ze Sprawiedliwości. Musimy mu pokazać.

- Nie. - Niczego nie dotykaj.

- Wstęp jest zabroniony. - Odpowiadaj na jego pytania.

- Powiedz, jak... - Śpią.

Przepraszam. Powiedz, jak to działa.

Fotonowe mleko odżywia i przewodzi obrazy.

Wzmacnia obrazy, które dostają. Kobieta ma na imię Agata.

Bliźniaki to Artur i Dashiell. Skanujemy dzięki tomografii optycznej.

Impulsy przechodzą przez hełm

i są ponownie odczytywane.

Czyli widzimy to, co oni.

Nie czują bólu. Dajemy im dopaminę.

I dbamy o ich poziom serotoniny.

Nie chcemy, by zapadli w zbyt głęboki sen,

...ani by się zbyt rozbudzili. - Nie są ludźmi.

Nie. Są kimś więcej.

Nauka zajęła miejsce cudów.

Oni dają nam nadzieję na istnienie Boga.

Niektórzy uważają ich za istoty boskie.

Są tylko filtrami przyszłości.

- Nazywacie ten pokój świątynią". - To tylko nazwa.

Wyrocznia to nie władza.

Władza to kapłani. Nawet jeśli reszta to ich wymysł.

A wy co tak potakujecie?

Zmieniając przyszłość, jesteśmy bardziej

księżmi niż glinami.

- Jad. - Tak?

Do pracy. Wszyscy do roboty.

Stare przyzwyczajenie.

Byłem w seminarium, zanim zostałem gliną.

- Ojciec był dumny. - A teraz?

Zastrzelili go w naszym kościele w Dublinie jak miałem 15 lat.

Też straciłem kogoś bliskiego.

Najboleśniej utracić dziecko.

Nie mam dzieci. Ale to musiało być straszne.

Stracić syna w publicznym miejscu...

Teraz nic takiego już się nie zdarzy.

- Czego ty właściwie szukasz? - Wad.

Od 6 lat nie było morderstwa. Ten system jest...

...Idealny. Wiem. Jedyne co może zawieźć, to ludzie.

Jak zawsze.

Wally.

Widzisz?

Co się stało? Jest strasznie pobudzona.

Złapała mnie.

Niemożliwe. W mleku widzą tylko przyszłość.

- Spojrzała na mnie. - Coś jej się przyśniło.

- Powiedziała mi coś. - Tobie?

Co powiedziała?

"Widzisz?"

WYDZIAŁ DETENCJI

Strażnik?

Tak. Jestem Gideon.

Szef Anderton.

Muzyka relaksuje więźniów.

Nie widzę tu nigdy twoich ludzi. Coś się stało?

Interesuje mnie pewne morderstwo.

- Tego tu dużo. Metoda? - Utopienie.

Bliżej. Tego nie ma dużo.

- Ofiara to biała kobieta. - Wydział Sprawiedliwości?

Będą jutro. Mam się wystroić. Ładny krawat?

Zatrzymaj.

Wróć.

Tutaj.

Jedna z naszych pierwszych. Jeszcze przed tobą.

- To kombinacja wizji całej trójki? - Racja.

To powstało na bazie trzech wizji.

- Daj mi tylko wizje Agaty. - Czeka cię...

Wycieczka!

Boże.

Zapomniałem, że jest ich tylu.

I pomyśleć, że gdyby nie wy, zabijaliby ludzi.

Spójrz. Wyglądają tak spokojnie.

Ale w środku aż się w nich gotuje.

Hokus pokus. To ten facet.

Utopił Anne Lively w Roland Lake.

Morderca niezidentyfikowany.

Nie zidentyfikował go skaner oczny?

To nie jego oczy. Wymienił sobie, by oszukać skanery.

Można to zrobić za kilka tysięcy dolarów.

Chcesz tylko wizje Agaty.

Tak.

Wygląda na to, że ich nie mamy.

Poszukaj dobrze.

To dziwne. Widzisz?

Mamy dwie wizje: Arta i Dasha.

Ale brakuje wizji Agaty.

Niedopatrzenie.

Co wiesz o Anne Lively?

Była uzależniona od heroiny, jak nasz NN.

Była w klinice Beaton.

Jest więc czysta. Gdzie jest teraz?

BRAK DANYCH

Dwa niedopatrzenia.

Problem za problemem.

Nie.

Nie możesz tego zabrać.

- Wbrew przepisom. - Tylko to?

Ostrożnie. Grzebiąc w przeszłości możesz się pobrudzić.

Trzecia wizja była zamazana, niejasna?

Nie. Brakowało całej wizji Agaty.

To nie wszystko. W innych też brakuje wizji jasnowidzów.

Trzeba wynaleźć lekarstwo na katar.

- To stres. - Co to?

Ziółka z miodem.

Nienawidzę ziółek. Miodu też.

Wypij, bo ci wyleję na kolana.

- Napijesz się czegoś? - Dziękuję.

Witwer zwiedza jutro więzienie.

Niech zwiedza.

- Lara dzwoniła. - Co?

Martwi się o ciebie. Ja też.

Niepotrzebnie.

Spędzasz dużo czasu w Sprawl.

- Biegam tam. - W środku nocy.

A jak Witwer zrobi testy?

Jestem czysty.

Gdy upaństwowią Prewencję, wszystko przepadnie.

- Nie pozwolimy im. - Nie?

Myślisz, że my dwaj możemy ich powstrzymać?

Mój ojciec mówił:

"To w co wierzysz samo ciebie wybierze".

Dlatego tu jesteś.

Gdyby Prewencja istniała wcześniej, nie straciłbyś syna.

Pamiętaj, oczy...

Oczy narodu spoczywają na nas.

Mojego pokolenia nikt nie słucha,

ale ufają tobie, gdy mówisz o Prewencji.

Wiedzą, że to twój ból, a nie polityka.

Normalnie bym cię zachęcał.

Teraz twój ból rani nas obu.

Tego nam nie zabiorą.

Nie pozwolę im.

Bingo.

/- Cześć, tato. /- Cześć, kolego.

/Założyłem klub.

/- Nazywa się Crescos. /- Crescos.

/- Mamy drużynę. /- Tak?

/- Trenujemy. /- Z Connorem?

Sean, tata jest w tarapatach.

OFIARA

- Czekaj! - Nie!

Nie jesteś z księdzem Witwerem?

Jesteśmy zajęci. Mamy ofiarę. Biały, 180 cm, 77 kg.

Wypada przez okno.

- Czerwona? - Brązowa.

Premedytacja.

Ktoś jest na tyle głupi, żeby to zrobić.

Ofiara: Leo Crow.

Sprawa nr 1109. Czas przestępstwa: Piątek, 15:06.

Szukaj Leo Crowa. Sprawa 1109,

wizje jasnowidzów na holosferze.

Moi świadkowie - dr Katherine James i Frank Pollard.

Dzień dobry.

Gotowi na 1109?

/- Czekamy na ciebie. /- Jestem gotowa.

Uwielbiam tę część.

Brak adresu. Od 5 lat nie płaci podatków.

Sprawdź NCIC. Może ma numer.

Jak tylko go zlokalizujemy, damy mu ochronę.

Wygląda jak osiedle federalne.

Jest ich z tysiąc.

Następne obrazy.

Numer

dziewięć, sześć.

Starsza kobieta. Pali fajkę.

Śmieje się.

Teraz jestem w pokoju.

Szyby, aluminium.

Dwie osoby w pokoju.

/- Czekaj! - Nie...

Chyba mamy trzecią osobę.

W okularach, za oknem.

Nie zabijesz mnie.

Żegnaj, Crow.

/Nie zabijesz mnie.

/- Żegnaj, Crow. /- Czekaj!

Czekaj.

Mówiłeś coś, szefie?

Nie.

Wezmę ją.

Jad, mamy czas.

Przyniósłbyś mi kawałek tortu?

Umieram z głodu.

Sobie też wezmę.

Nie śpiesz się.

/Szefie Anderton, /co ja widzę?

/Nie jestem pewna...

/- Anderton, czekaj! /- Żegnaj, Crow.

/Anderton, czekaj!

/Anderton, czekaj!

Lubię cię, szefie. Zawsze byłeś fajny.

Masz 2 minuty zanim włączę alarm.

Zaczekaj.

Dzięki.

- Jesteś w tarapatach. - Wrobiłeś mnie.

Przez te prochy jesteś paranoikiem.

Spokojnie.

Chyba znalazłem wadę.

Co zrobisz?

Proch

Nie będziemy razem pracować.

Odłóż broń. Nie słyszę Czerwonej Kuli.

/Lamar. Lamar.

/- Lamar? - Co się dzieje?

Witwer. Wrobił mnie!

Poczekaj.

- To Witwer. - Kto jest ofiarą?

- Ktoś. /- Kto?

- Jakiś Leo Crow. /- Kto to?

Nie wiem. Nie słyszałem o nim.

Ale mam go zabić za 36 godzin.

- Witwer? - Można sfałszować wizję?

- Kto by...? /- Można?

- Wątpię. - Hineman by wiedziała?

- Przyjedź. /- Co?

Schowam cię, aż do wyjaśnienia.

Wally będzie wiedział, czy Witwer był w świątyni.

Spytaj, czy ktoś był w laboratorium.

Kim jest Leo Crow?

/Drzwi zablokowane. /Nowy cel: Biuro.

Lamar, znaleźli mnie.

Można odblokować drzwi?

/- Nie, nie. - Nie?

/Spotkajmy się, /gdzie tylko chcesz.

Nie mogę. Złapią mnie. Nie dam się.

Nie uciekniesz.

Każdy ucieka.

- O Boże! - Hej.

Nic ci nie jest?

Znajdę go.

Przejmuję dowodzenie.

Co?

Fletcher jest zastępcą. Niech pokaże, co umie.

- Znajdź go. - Tak jest.

Ostatnio cię odwiedził.

O czym rozmawialiście?

O Metsach. Uważa, że są kiepscy.

Chronisz go. Wiesz, że brał narkotyki.

- Facet stracił syna. - 6 lat temu.

- O czym rozmawialiście? - Nieważne.

Przeciwnie. Śledztwo w sprawie zabójstwa

podlega jurysdykcji federalnej.

- To podejrzany. - Mój podwładny.

Wyjaśnij z prokuratorem generalnym.

Nie zrobisz Andertonowi krzywdy.

To będzie ciekawa praca.

/Na pustyni /droga się rozwidla.

/Lexus.

/Wybrałeś mniej ruchliwą /drogę, John Anderton.

/- Upewnij się... /- Diamenty...

/Dobry wieczór.

/John Anderton! /Wypij Guinessa.

/- John Anderton... /- Ucieknij od tego.

/Zapomnij o problemach.

Namierzony w Metrze. Przystanek między 20. i 33.

Wyślij brygady.

- Na 20. - Będzie dobrze.

KOMUNIKAT

Prewencja poluje na swoich!

Uzbroić!

- Cześć, Fletch. - Cześć, John.

- Twarde lądowanie. - Tak.

- Popracuj nad tym. - Kolano.

- Tak. - Nie rób tego.

Nie rób tego.

Nie uciekaj.

Nie musisz mnie ścigać.

Nie musisz uciekać.

Każdy ucieka.

Wiesz, że cię złapiemy.

Każdy ucieka.

- Nie musi tak być. - Każdy ucieka.

Przygotujcie broń.

Każdy ucieka.

Spokojnie, szefie.

Nie ruszaj się.

John, w porządku.

- Fletch... - Spokojnie.

Trzymasz?

- Trzymasz? - Tak.

Anderton!

Wynocha z mojej kuchni!

Jazda z mojego domu! Wynocha!

- Wynocha stąd! - Anderton, stój!

Fletcher, ściągnij go ze mnie.

Zabrać go stąd! Co z tobą?!

Wynocha z mojego domu!

W imieniu władz Dystryktu Kolumbia, aresztuję cię za...

Idź spać.

Wy dwaj, za mną!

WSTĘP WZBRONIONY

Dr Hineman.

Nie wolno tu wchodzić. Nie przyjmuję gości.

To pewnie przez mój bluszcz,

który cię podrapał.

Stworzyłam tę krzyżówkę.

Kiedy trucizna wejdzie w krew,

zaczynasz widzieć na niebiesko.

To nie jest twój najlepszy tydzień.

Szefie Anderton.

Nie jestem mordercą.

Wypij to.

Wkrótce nie będziesz mógł przełykać.

Do dna.

Teraz musisz dojść do siebie.

W czym mogę ci pomóc?

Powiedz mi, jak można sfałszować wizję.

Skąd mam wiedzieć?

Prewencja to twój wynalazek.

To śmieszne?

O ile wynik paru pomyłek genetycznych

jest wynalazkiem.

- Nie jesteś dumna. - Nie.

Chciałam tylko ich wyleczyć.

- Kogo? - Tych, których używacie.

Mówisz o jasnowidzach.

Myślisz, że są z próbówki? To ci, którzy przeżyli.

Starałam się pomóc dzieciom narkomanów.

10 lat temu, jak pojawiła się neuroina.

Brudny towar. Nie dla bogatych.

Dzieci z wadami mózgu. Większość umarła.

Te które przeżyły, miały dar.

Dla mnie dar, dla nich koszmar.

Budziły się w nocy z krzykiem,

drapiąc ściany.

Kiedy w nocy zamykały oczy,

nieustannie śniły o morderstwach.

Szybko uświadomiliśmy sobie,

że te sny się sprawdzały.

Niektóre dzieci umarły?

Wiele, choć robiliśmy, co mogliśmy.

A może właśnie przez to umierały. Nieważne.

Teraz mamy idealny system, prawda?

Nikogo nie zabiję.

Nawet nie znam tego faceta.

A jednak wydarzenia się zaczęły. Zabijesz go.

- Nie zbliżę się do niego. - Nie znasz go

- Nie pomożesz mi? - Nie mogę. Nikt nie może.

Jasnowidze się nigdy nie mylą.

Choć czasami

nie zgadzają się ze sobą.

Co?

Zwykle jasnowidze widzą wszystko tak samo,

ale czasami ich wizje się różnią.

Na litość boską. Czemu o tym nie wiedziałem?

Bo te Raporty Mniejszości są natychmiast niszczone.

Dlaczego?

Żeby nie kwestionowano działania Prewencji.

Nie może być żadnych wątpliwości.

A wątpliwości istnieją.

Mówisz, że aresztowałem niewinnych?

Mówię, że czasami oskarżeni o zbrodnię mogą mieć

alternatywą przyszłość.

Burgess wie o tym Raporcie Mniejszości?

Jesteśmy z Lamarem rodzicami Prewencji.

Rodzice czasami nie widzą wad dzieci.

Czy Lamar Burgess wie o Raporcie Mniejszości?

Oczywiście, że tak.

Ale wtedy uznaliśmy to za nieznaczący szczegół.

Może dla was.

A ludzie, których pozbawiłem alternatywnej przyszłości?

- Kraj się dowie... - System padnie.

- Wierzę w ten system. - Tak?

Chcesz go zniszczyć.

Zniszczysz, kiedy zabijesz swoją ofiarę.

To będzie spektakularna, publiczna porażka Prewencji.

- Nikogo nie zabiję. - Zabijesz.

- Dlaczego mam ci ufać? - Nie ufaj nikomu.

Szczególnie prokuratorowi generalnemu.

Ani temu agentowi federalnemu.

Ani starcowi, któremu zależy na tym, co stworzył.

Nikomu. Znajdź Raport Mniejszości.

Nie zniszczono go?

Tylko kopię. Oryginał ciągle istnieje.

Jest w bezpiecznym miejscu. Nikt o tym nie wie.

Co to za miejsce?

Najbezpieczniejsze.

Gdzie?

Wewnątrz jasnowidza, który miał tę wizję.

Musisz tylko wydostać go z jego pamięci.

Tylko?

Wejść do Prewencji, do świątyni,

i wydostać Raport Mniejszości z pamięci jasnowidza.

- Jeśli istnieje dla ciebie. - I wyjść.

Raczej uciec, ale cała reszta się zgadza.

Jesteś szalona.

Myślisz, że ja też?

Skaner oczny wykryje mnie już z daleka.

By zobaczyć światło, musisz zaryzykować ciemność.

Jako policjant... przepraszam, były policjant,

znasz chyba ludzi,

którzy ci w tym pomogą.

Wszystkie żywe organizmy są podobne.

Każde stworzenie żyjące na ziemi,

myśli tylko o jednym,

kiedy czuje zagrożenie:

O własnym przetrwaniu.

Znajdź swój Raport Mniejszości.

Skąd mam wiedzieć, w którym on jest?

W tym, który ma największy dar.

Który to?

Kobieta.

W pokoju mamy 3 mężczyzn. Tu jest ofiara.

Tu John, a niezidentyfikowany mężczyzna w oknie.

Możemy się domyślać, że to blok mieszkaniowy.

- Są takich tysiące. - Wszędzie.

Ale mamy 22 godziny.

To krzesło szefa Andertona.

- Nie ma go. - Wróci.

Wątpię. Pewnie jest gdzieś w Sprawl.

Będzie chciał uniknąć identyfikacji.

Tam jest mniej skanerów.

- Czemu nie ucieknie? - Myśli, że jest niewinny.

Obserwujemy Sprawl.

Wyślemy tam dwie brygady powietrzne.

Skaner termiczny obejmie cały teren.

Gdzie ona jest?

/Zaczął walić kule bez powodu. /Wiedziałem o tym.

Przeklęta grypa.

Mogę otworzyć ci pierś, zaszyć zdechłego kota

i żadnej infekcji. Dam ci specjalne antybiotyki.

To pocieszające.

Nie mogę ci wstawić samych tęczówek.

Nie dotykaj.

Skanery wykryją blizny, włączy się alarm

i pojawią się gliny.

Co to było?

Co to było?

- Znieczulenie. - Zawsze tak się zakradasz?

Nie złamałbyś skrzypkowi ręki przed koncertem.

Odpręż się.

Chcę, byś wiedział, że wyjmę ci oczy w całości.

Wiem.

- Zastąpię je nowymi. - Ale chcę zachować stare.

- Po co? - Mam je po matce.

Nie możesz ich sprzedać.

Zgoda. To twoje pieniądze.

Moja piękna asystentka, panna Van Eyck.

- Za mało pieniędzy. - Mogłem tylko tyle bezpiecznie wypłacić.

Dobra.

- Co mi dałeś? - Powoduje uśmiech.

Może dam ci zniżkę

po starej znajomości.

Nie pamiętasz mnie?

- Znamy się? - Tak.

Skąd? Waszyngton?

- Baltimore. Wschodnie. - Baltimore?

Dr Solomon P. Eddie. Byłem chirurgiem plastycznym.

Pamiętasz? Specjalizowałem się w poparzonych kobietach.

- Wsadziłem cię. - Zgadza się.

Nagrywałeś te taśmy.

Materiał rozrywkowy.

- Podpalałeś swoje ofiary. - Gasiłem ogień.

U niektórych później niż u innych. Może zmienimy temat.

Przyszłość jest bardziej interesująca od przeszłości.

Panna Van Eyck. Wywarłeś na niej wrażenie.

Ma na ciebie oko.

Wiem, co myślisz: Gdzie się tego nauczył?

Spędziłem mnóstwo czasu w więziennej bibliotece.

Najlepszy sposób na przetrwanie w więzieniu.

Więzienie dużo mnie nauczyło, otworzyły mi się...

oczy.

Oświeciło mnie,

gdy pod prysznicem

wielki facet szeptał mi do ucha:

"Och, Nancy".

Dzięki ci za to.

Lepiej poznałem samego siebie.

Teraz mogę się odwdzięczyć.

- To twoje prace? - Tak.

Dobre.

- Jaką pijesz kawę? - Ze śmietanką.

- Nie mam. - Wystarczy cukier.

- Bywacie tu razem? - Już nie.

Teraz go nie ma?

Musiałem zapytać.

- Cukru też nie mam. - Dziękuję.

- Nie kontaktował się? - Nie.

Czy wspomniał niejakiego Leo Crow?

Nie, ale teraz już często nie rozmawiamy.

- Nie byłaś w jego mieszkaniu? - Mieszkałam tam.

A ostatnio? Pełno tam tego.

- Od kiedy bierze? - Odkąd straciliśmy syna.

- Odkąd on go stracił. - To nie była niczyja wina.

John był z nim na basenie.

Podobno chciał się zabić.

- To nie była próba samobójstwa. - A co?

FBI znalazło sandał należący do mojego syna.

John był wściekły.

Wyjął pistolet i oglądał nasze filmy.

- To jest w zeznaniu. - Zrobił dziurę w suficie.

Co byś zrobił po utracie syna?

Lamar myśli, że go zostawiłaś bo wybrał Prewencję.

Jak na niego patrzyłam, widziałam syna.

Jak się do niego zbliżałam, czułam mojego synka.

Dlatego go zostawiłam.

Teraz proszę wyjść.

Zdejmij bandaże dopiero po 12 godzinach.

Jak zdejmiesz wcześniej, oślepniesz.

W lodówce jest mleko. Greta zrobiła ci kanapkę.

Pij dużo wody.

Gdzie jest łazienka?

Po prawej.

Kuchnia po lewej.

Nie drap. Pamiętaj!

Po starej znajomości dam ci coś, co ci się przyda.

Enzym paraliżujący. Wstrzyknij pod brodę.

- Co to? - Zmieni ci twarz.

Nikt cię nie rozpozna.

Działa przez 30 minut. I bardzo boli.

Włożę ci do torby, razem z twoimi...

oczami.

Jak zadzwoni budzik, możesz zdjąć bandaże i wyjść.

- Ale nie wcześniej, bo... - Oślepnę. Wiem.

Nie drap.

Coś od naszego wspólnego przyjaciela.

/Zdejmij bandaże /dopiero po 12 godzinach.

/Jak zdejmiesz wcześniej, /oślepniesz. Rozumiesz?

- 25. 16 sekundy. Nowy rekord. - Rekord świata?

Rekord świata? Twój osobisty rekord.

- Zmierzę twój czas. - Żartujesz.

Nie pobiję 25. 16 sekundy.

Jak długo wieloryb powstrzymuje oddech?

20 minut.

- Musimy go pobić. - Dobrze.

Pokonamy wieloryba.

Proszę.

20 minut. Na pewno nie chcesz lodów?

Wiesz, że pokonam wieloryba.

- Już? - Odliczaj.

3, 2, 1, start!

Sean?

Sean?

Sean.

Widziałeś?...

Widziałeś chłopca w czerwonych kąpielówkach?

Chłopiec w czerwonych kąpielówkach?

GLINY

Zaczynamy skanowanie termiczne w North Powell.

Musisz mnie lubić.

Dlatego chciałeś teraz być ze mną.

Racja.

Nie chcesz zostawić mnie samego z szefem?

Nie ufasz mi?

Chcę zobaczyć, jak pomiata twoim ciałem.

Evanna.

27 żywych ciał.

Przyjąłem, 27 ciał.

- 4 podglądarki na piętro? - Daj 8. Głodny jestem.

Mieszkańcy Powell 931, mówi oficer Fletcher z Prewencji.

Na mocy ustępu 6409, użyjemy podglądarek.

Mamo, boję się.

Mamusiu, boję się.

Zeskanuje cię. Miej otwarte oczy.

- Dobrze. - Nie lubię tego.

Nie ruszaj się.

Chodź!

Zrobiłeś to ostatni raz.

Powiedziałem ci gdzie byłem.

Byłeś z tą dziwką.

Masz szczęście...

Zostaw mnie!

Jeden nam przepadł.

Przyjąłem. Może to kot wyskoczył przez okno.

Wielki kocur.

Fletcher.

Sprawdzę to.

Płaczą. Wystraszyliście je.

Zabierz dzieci.

Kocur wrócił. Może jakiś pijak?

Albo unika identyfikacji.

Cisza. Wracajcie do siebie.

Zamknijcie drzwi.

Identyfikacja. To nie on.

- Koniec akcji. - Zjedzmy coś.

Fletcher, spójrz.

W tym pokoju są 4 osoby, a nie 3.

Anderton, Crow i mężczyzna w okularach.

W okularach jest za oknem.

Widać jeszcze kogoś w lustrze.

To kobieta.

Program Prewencyjny powstał w r. 2046.

Teraz Waszyngton to najbezpieczniejsze miasto Ameryki.

Prewencja się sprawdza.

Zwykli detektywi są już niepotrzebni.

Teraz zajmujemy się ochroną przyszłych ofiar.

A jasnowidze?

Trzymani są w odosobnieniu,

by nic ich nie rozpraszało.

Wystawa pokaże wam, jak wygląda ich życie.

Jasnowidze dostają ponad 8 mln. listów rocznie.

Więcej niż św. Mikołaj.

Mają swoje sypialnie i telewizor.

Dobrze być jasnowidzem.

Przyszedł chłopak mamy.

Nie za inteligentny.

Nie mogłem jeść na górze. Musiałem go słuchać.

Cholera!

/John Anderton. /Zgoda na wejście.

...powiedziałem, że się tobą zajmę.

Uważa, że jestem nieodpowiedzialny. To śmieszne...

Nie wolno ci tu być. Co tu robisz?

Spokojnie. Kto cię wpuścił?

- Nie wolno. - Słuchaj, Wally.

- Znamy się? - Lubię cię.

I nie chcę cię skrzywdzić.

Ale musisz mi pomóc.

Cześć, John.

Do kogo podobny?

Nie wiem.

To Agata. Przyjdzie tu po nią.

- To jej wszystkie wizje? - Właśnie przewijam.

Morderstwo Leo Crowa.

Nie są po kolei.

Widzisz?

- Jest w środku. - Ma maskę.

Zamknął drzwi.

W środku nie używać broni.

- Jest inne wyjście? - Obstawione.

John, odsuń się od zbiornika. Odsuń się od zbiornika.

Po co mu jasnowidz?

By bezkarnie zabijać.

Zostanie jeszcze dwoje. Będą funkcjonować, prawda?

Żeby system funkcjonował, musi ich być troje.

Nie zobaczą morderstw?

Agata jest kluczem. Słuchają jej.

Ma największy talent.

- Zajmuje się pozostałymi. - Jezu.

- Sprowadźcie ją. - Wszyscy pod ziemię!

- Wygrywa. - Powstrzymamy go.

Jest z nim, jak zabija Crowa. Jest w jego przyszłości.

Musimy znaleźć ten pokój.

- Ile mamy czasu? - Mamy...

51 minut, 30 sekund.

Zimno ci? Rozumiesz mnie?

Zimno ci? To przez narkotyki, które dostajesz.

To minie. Przepraszam. Potrzebuję twojej pomocy.

Chcę dotrzeć do ukrytych w tobie informacji.

Powiedz, kim jest Leo Crow?

- To teraz? - Co?

To teraz?

Tak, to się dzieje teraz.

Będziesz potrzebowała

innych ubrań.

Jestem zmęczona. Jestem zmęczona przyszłością.

/Witamy w Gapie, /panie Yakamoto.

/Może spodobają się /panu podkoszulki?

Panie Yakamoto?

/Pani Belfor, wróciła pani /po następną parę butów?

- Jeśli ją porwał, gdzie list? - Nie chodzi o okup.

Chodzi o informacje, które skrywa Agata.

- Chce udowodnić niewinność. - Sam sobie nie poradzi.

Tego nie można kupić.

To składak, zrobiony na zamówienie Andertona.

Ale kto to złożył?

Kim jest Rufus T. Riley?

O czym marzysz? Sportach...

typu "Mamo, umiem latać"...

Skokach z bungee, Iotach nad Grand Canyon.

Seksie jako kobieta.

Kobiety przychodzą tu po seks z gwiazdą TV.

Albo zwykłą zabawę.

Mocne, ale nie skończy się atakiem serca.

Chcę zabić szefa.

Dobrze.

- Mogę na czymś poćwiczyć? - Rufus.

Dyrygent filadelfijskiej orkiestry symfonicznej

to popularny wybór.

- Chcę zabić szefa. - Palant.

Rzygać się chce!

Miło cię widzieć, kiedy szukają cię gliny.

- Potrzebuję pomocy. - Tutaj?

- Lepiej zadzwoń. - Chodzi o nią.

Słodka. Jestem pod wrażeniem.

Szukają cię, a masz czas na flirty.

- To jasnowidz. - Nie zalewaj.

- To prawda. - To jasnowidz.

Przyprowadziłeś tutaj jasnowidza.

Jezu Chryste.

- Czytasz w moim umyśle? - Wstań.

Przepraszam za wszystko, co zrobię i czego nie zrobiłem.

Muszę wydostać schowane w niej informacje.

Nie wiem, jak to zrobić.

To o moim kuzynie, to były tylko myśli.

- Byłeś hakerem. - I?

Włam się do niej.

Dobra, ale biorę obrazy, z jej głowy.

- Są jej. - Zabierz ją do innego warsztatu.

Pomożesz mi.

Agata, muszę zobaczyć, co się ze mną stanie.

Potem pójdziemy.

- Udało się. - Zwolnij.

Jak? Mam ją uderzyć w głowę?

- Nagrywasz to? - Cholera.

Nagrywam.

Już to widziałem. Dalej.

Żegnaj, Crow.

/Żegnaj, Crow.

- Co jest? - Nie wiem.

- Co jest? - Nie...

- Gdzie reszta? - To wszystko.

Gdzie mój Raport Mniejszości?

Mam go?

- Mam? - Nie.

- Co? - Nie.

Co?

Agata? Co jest?

- Widzisz? - Co?

Anne Lively.

Mam zobaczyć zabójcę Anne Lively. Nagrywasz to?

Tak, ale od tyłu.

Lubię moje życie. Dobre jest.

Są w środku.

Kto?

Twoi byli koledzy.

Kenny, w lewo. Alan, prosto.

Nie on!

- Nie! - Nie!

Nie zasłużyłem.

- To pan. - To pan.

Widzisz parasol?

Weź jeden.

Weź!

Mężczyzna w niebieskim garniturze opuści walizkę.

WKRÓTCE MORDERSTWO

Kobieta w brązowej sukni zna twoją twarz.

Skręć tutaj.

Chodźmy!

- Czekaj. - Nie możemy.

Mężczyzna z balonami.

Czekaj.

- Czekaj. - Na co czekamy?

Czekaj. Czekaj.

Czekaj.

- Mamo, kupisz mi? - Dobrze.

Czekaj.

Dziękuję.

- Widzisz ich? - Nie.

Scott, Ramos, na wschód. Reszta za mną. Idziemy.

On wie. Nie idź do domu.

Widzę ich.

Pracują, ale stoją na tym.

Proszę! Daj grosika.

Rzuć kilka monet.

Nie możesz mi włożyć do ręki?

Niech cię Bóg błogosławi.

Niech cię ma w swej opiece.

Cholera!

To ten facet. Ten w oknie.

- 95 za noc. - Chcę zobaczyć listę gości.

Nie ma mowy.

A teraz?

Proszę bardzo.

Jest tutaj.

Anderton, odejdź.

Masz wybór. Uciekaj. Natychmiast.

Nie mogę. Muszę poznać prawdę o sobie.

Proszę.

Nie zabiję tego faceta. Nawet go nie znam.

- Pokój Crowa? - 1006.

Idziemy.

Chodź.

To nie ten pokój.

Uciekaj.

Uciekaj.

O Boże.

To Sean.

Mój syn.

Od 6 lat codziennie myślałem o 2 rzeczach.

Jak wyglądałby, gdyby żył.

Czy rozpoznałbym go na ulicy.

I co bym zrobił facetowi, który go zabrał.

Masz rację.

Nie wrobiono mnie.

Zabierz mnie do domu.

Tak jak mówiłaś. Nie ma Raportu Mniejszości.

Nie mam innej przyszłości.

Zabiję tego faceta.

Masz wybór. Inni nie widzieli swojej przyszłości.

Masz jeszcze wybór.

- Leo Crow? - Kim jesteś?

6 lat temu w Baltimore

na basenie porwałeś chłopca.

Naprawdę? Nie przypominam sobie.

Kim ja jestem?

Wiesz, kim jestem?

- Czyimś ojcem. - Nazywa się Sean!

Sean!

Podałem się za policjanta.

Nie było źle. Zaśpiewałem mu piosenkę. Kupiłem precla.

Był szczęśliwy.

Żyje? Żyje. Gdzie go trzymasz?

Powiedz mi, gdzie on jest?

Wsadziłem go do beczki i utopiłem w zatoce.

Wypłynął na powierzchnię. Wyjąłem go.

Byłem delikatny.

Byłem delikatny.

Przepraszam.

Przepraszam.

Przepraszam.

Bardzo przepraszam.

Jak mogłeś to zrobić?

Masz wybór.

Masz wybór.

Masz prawo nic nie mówić.

Wszystko, co powiesz, może być użyte przeciwko tobie.

Masz prawo do adwokata.

Teraz i podczas dalszego przesłuchania.

Jeśli cię nie stać,

dostaniesz adwokata z urzędu.

Rozumiesz swoje prawa?

Nie zabijesz mnie?

- Rozumiesz swoje prawa? - Nie zabijesz mnie?

Jak tego nie zrobisz, moja rodzina nic nie dostanie.

Masz mnie zabić. Powiedział, że mnie zabijesz.

On? Kto?

Nie wiem. Zadzwonił do mnie w więzieniu.

Mieli zadbać o rodzinę, jak się zgodzę.

Jak się zgodzisz?

Na co?

Miałem udawać, że zabiłem twojego syna.

Że zabiłeś?

Zabij mnie, bo rodzina nic nie dostanie.

A zdjęcia?

Fałszywe. On mi je dał.

Posłuchaj mnie.

Powiedz, kto to zaaranżował?

Nie wiem.

- Zabij. - Powiedz.

- Kto to zrobił? - Nie widziałem go.

Myślę o rodzinie.

- Kto to? - Zabij mnie.

- Zabij mnie. - Mów.

- Zabij. - Puść pistolet.

Już w porządku.

Puść pistolet. Już dobrze.

Nie zabijesz mnie.

- Żegnaj, Crow. - Anderton, czekaj...!

- Widziałaś? - Stój!

Co tam się stało?

Morderstwo!

Morderstwo!

To bez sensu.

Zabójca dzieci nie zostawiłby tak tych zdjęć.

Anderton by je znalazł.

- Co robiłeś wcześniej? - Podatki.

To twoje pierwsze morderstwo? Moje nie.

Orgia dowodów.

- Jak myślisz, ile glina ma orgii? - Ile?

Zero.

To było zaaranżowane.

/Prewencja po raz pierwszy /nie zapobiegła morderstwu.

/To smutne, ale ludzkie.

/Prewencja po prostu /nie dotarła na czas.

/Ale morderstwa dokonano tak, /jak zobaczył to jasnowidz.

/Zobaczyliśmy, /że Prewencja to tylko ludzie.

Dzwoni Danny Witwer. Mówi, że to ważne.

Lamar?

- Co? /- Coś tu nie gra.

/Ścigamy nie tego faceta. /To nie na telefon.

/Bądź u Andertona.

Znaleźliśmy to w pokoju Leo Crowa.

Pamiętam, dałem mu to w Baltimore.

Proszę.

Mów, co masz.

To zabójstwo kobiety, Anne Lively.

John mi mówił. Masz to z więzienia?

Od bliźniaków, Artura i Dashiella.

Brakuje wizji Agaty.

To jest z Cyber Parlor.

Anderton wydobył to z Agaty. Rufus Riley to nagrał.

- Ta sama wizja. - Niezupełnie.

Spójrz na fale na powierzchni wody.

Fale od brzegu.

Drugi obraz, wizja Arta i Dasha.

Patrz na wodę.

Wiatr się zmienił. Fale idą w drugą stronę.

Tę zbrodnię popełniono o różnych porach.

Anderton to przeglądał przed ucieczką.

Powiedział mi o brakującej wizji.

- Myślał, że to znajdziesz. - Miał rację.

To wizja Agaty.

Czemu ktoś chciałby to usunąć z archiwum?

Danny, powiedz mi, co o tym sądzisz.

Morderstwo uszło komuś na sucho.

Jak?

Podobno jasnowidze widzą morderstwo kilka razy.

- To echo. - Jad nazwał to deja vu.

Uczymy techniki rozróżniania tego.

A jeśli technik myślał, że patrzy na echo?

A było to zupełnie inne morderstwo?

Nie rozumiem.

Wystarczyło wynająć kogoś,

kto nie ma nic do stracenia.

Prewencja nie dopuszcza do morderstwa,

zabiera zabójcę. Ale pojawia się ktoś inny,

znający wizję, tak samo ubrany

i zabija w ten sam sposób.

Technik myśli, że to echo i kasuje to.

To musi być ktoś z dostępem do wizji.

Ktoś wysoko postawiony.

Wiesz, co słyszę?

Nic. Żadnych kroków na schodach.

Żadnych pojazdów, klikania podglądarek.

Wiesz czemu?

Bo teraz jasnowidze nic nie widzą.

Widzisz? To piękne.

- Dokąd jedziemy? - W bezpieczne miejsce.

- Burgess. - Tu Lara.

/- Tak? - Pomóż mu.

Jest tam?

A jasnowidz?

Zatrzymaj ich tam. Już jadę.

Nie mów Witwerowi. Nie ufam mu.

Nie powiem.

Tylko nie pozwól Johnowi odjechać.

Nie jest zabójcą.

Wiem.

Jest zimno.

Lara, to jest Agata.

Pamiętasz, jak czytałem tobie i Seanowi "Tomka Sawyera"?

Przestraszył się, gdy Tomek i Becky zgubili się w jaskini.

Muszę usiąść.

Muszę poznać prawdę.

Muszę poznać prawdę.

Wykorzystali Seana.

Miałem myśleć, że Crow go zabił.

Nie zrobił tego.

Nie.

Czemu by cię wrobili?

Dowiedziałem się o niej.

O kim?

- Jak mogłem na to nie wpaść? - Na co?

Anne Lively.

Agata.

Dr Hineman powiedziała:

"Umarły pomaga żywym".

Pamiętaj to, John.

Agata.

Sean.

Jest teraz na plaży,

pluska się w wodzie.

Prosi, byś do niego przyszedł.

Ganiał się z matką po piasku.

W tym domu jest dużo miłości.

Ma 10 lat.

Otaczają go zwierzęta.

Chce być weterynarzem.

Ma swojego królika, ptaszka i lisa.

Jest w liceum.

Lubi biegać, jak ojciec.

Biega w 3 kilometrowych sztafetach.

Ma 23 lata.

Jest na uniwersytecie.

Kocha się z piękną Claire.

Proponuje jej małżeństwo.

Dzwoni do Lary i mówi jej to, ona płacze.

Ciągle biega

na uniwersytecie. Na stadionie obserwuje go John.

Boże. Biegnie tak szybko jak jego tata.

Widzi swojego tatę. Chce do niego podbiec.

Ale ma tylko 6 lat... i nie może.

A tamten jest szybki.

W tym domu było dużo miłości.

Chcę, żeby wrócił.

Ona także.

Nie widzisz?

Chciała odzyskać córeczkę.

Ale było za późno.

Jej córeczka odeszła.

Ona żyje.

Nie umarła.

Ale nie jest żywa.

Agata?

Powiedz.

Kto zabił twoją matkę?

Kto zabił Anne Lively?

Przykro mi John, ale musisz znowu uciekać.

- Co? - Uciekaj!

Kocham cię.

- W porządku. - Będzie dobrze.

- Nie! - Zostań ze mną.

- John, nie. - Nic nie mów.

John Anderton.

Na mocy danego mi prawa

aresztuję cię za zabójstwo Leo Crowa i Danny'ego Witwera.

Wreszcie.

Moja dziewczynka.

Martwiłem się o ciebie.

Zrobił ci krzywdę?

Tęskniłem za tobą.

Wally jest przy tobie.

Już dobrze.

Jesteś teraz częścią mojej gromadki.

Witaj.

Będziesz miał wizje. Podobno przed oczami

staje ci całe twoje życie.

I twoje sny się spełniają.

To wszystko moja wina.

Nie można było nic zrobić.

Myślę, że chciałabyś to mieć.

Nie nosiłem tego od lat. Chcę dziś dobrze wyglądać.

Udało ci się.

Wiedziałem, że ma kłopoty, ale mu nie pomogłem.

- Przyszedł ktoś z "USA Today" - Nie teraz.

- Chciał tylko... - Nie teraz!

- Miałeś odejść na emeryturę. - Miałem.

Ale uświadomiłem sobie kruchość tego systemu.

To również dziedzictwo Johna.

Teraz ja muszę chronić Prewencję.

Lara, wiem jakie to dla ciebie trudne.

Ale może ukoi twój ból to,

że John znalazł wreszcie zabójcę syna.

Anne Lively?

- Kto? - Anne Lively.

John mówił o niej, zanim go zabrali.

Nie wiem, kto to.

Powiedział, że go wrobiono, bo dowiedział się o niej prawdy.

- Wiemy, za co go wsadzili. - Śmierć Crowa to oszustwo.

A Witwer? Zabity pistoletem Johna w jego mieszkaniu.

Wiesz, czemu John chciał u ciebie pracować?

- Sean. - Tak.

Zgłosił się tu do pracy, bo myślał

że powstrzyma nieszczęścia tego typu.

- Rozumiem. - Nie sądzę.

Za 2 minuty rozpocznie się konferencja prasowa.

Lara...

John był świetnym gliną

i bardzo dobrym człowiekiem.

Ale blizny, które nosił...

Wiem, że chciałby, byśmy pamiętali tylko dobre rzeczy.

Wiem także, czemu cię poślubił: Jesteś uparta jak on.

- Lamar... - Umiesz to zawiązać?

Mogłabyś mi pomóc. Sam sobie z tym nie poradzę.

Powiem ci, co zrobię.

W poniedziałek przejrzę co znalazł Witwer.

Każę Gideonowi zobaczyć w archiwum,

czy utopiono kobietę o nazwisku...

Jak ona się nazywała?

Anne Lively.

Nie powiedziałam, że utonęła.

- Konferencja prasowa. - Zaraz przyjdę.

Porozmawiamy później.

Może jutro do ciebie wpadnę.

Chcę porozmawiać z mężem.

Nie ma pani pozwolenia.

Jak tu pani weszła?

Dziękuję.

Panie i panowie, Lamar Burgess, dyrektor Narodowej Prewencji.

Proszę, to od wszystkich pracowników.

- Gratuluję. - Mój Boże.

Skąd to wzięłaś?

Ściągałam z pana pensji.

Po wojnie domowej dostawali je generałowie

od swoich ludzi.

Były załadowane pięcioma złotymi kulami,

które symbolizowały koniec zniszczenia i śmierci,

które rządziły krajem przez pięć lat.

Panie i panowie, z Narodową Prewencją

może doczekamy czasów, w których ludzie

nie będą używali broni.

A teraz bawcie się dobrze. To rozkaz.

Może teraz wreszcie pojedziemy nad jezioro?

Słucham.

Tak. Chwileczkę.

- Przepraszam bardzo. - Przepraszam.

Przepraszam.

Pilna, prywatna rozmowa.

Tu Burgess.

/Witaj Lamar. Chciałem ci /pogratulować. Udało się.

/Stworzyłeś świat bez zbrodni.

Mogę prosić o pański podpis?

/Musiałeś tylko kogoś zabić.

Jad.

Jad, tu Lara. John prosi o przysługę.

- O co ci chodzi? /- Matka Agaty, Anne Lively.

/Ćpunka, /która musiała oddać dziecko!

/Ale poszła na odwyk i chciała

/zwrotu Agaty.

Jad, masz to? Chodzi o wizję kobiety. Bez daty.

To już się wydarzyło.

/Ale bez Agaty, /nie byłoby Prewencji.

/Jest najsilniejsza. /Bez niej nic byś nie miał.

/Nie stałbyś tutaj /i nie rozdawał autografów.

- Co robisz? - Co z tym zrobisz?

- Co robisz? - Pomyśl, zanim to wyślesz.

Zwolnij.

/Musiałeś pozbyć się Anne Lively.

/Jak to zrobić, /by jasnowidze nie zobaczyli?

/Skorzystaj z systemu, /który kontrolujesz.

/Wynajmujesz kogoś, by ją zabił. /Jasnowidze to zobaczą.

/Zwabiłeś Anne Lively nad jezioro,

/obiecując jej spotkanie z córką.

/Gdzie moja córka?

/Gdzie?

Uciekaj!

Uciekaj!

/Kiedy byliście sami, zabiłeś ją,

/tak jak miał ją zabić NN.

/Morderstwo wyglądało jak echo,

/wiedziałeś, że technik myśląc, /że to echo, skasuje je.

/Anne Lively została /następną zaginioną osobą.

/Co teraz zrobisz, Lamar?

/Co zrobisz?

Czerwona Kula!

OFIARA

Pomyśl o życiach, które ocaliła.

Pomyśl o życiach, które ocaliła.

Pomyśl o tych, które ocali. Mogła ocalić Seana.

Nie wymawiaj jego imienia!

Użyłeś go, by mnie wrobić.

Użyłeś go, by mnie wrobić!

Wiedziałeś, że doprowadzi mnie to do zbrodni.

- Co zrobisz, Lamar? - Co zrobisz, Lamar?

- W jaki sposób...? - Mnie zamkniesz?

Przebacz mi, John.

/Przebacz mi, John.

MORDERCA

Lamar.

To koniec.

Zastanów się, co teraz zrobisz?

Z pewnością jasnowidze już to widzieli.

Niewątpliwie.

To dylemat.

Pomyłka jasnowidzów, to koniec Prewencji.

Jeśli mnie zabijesz, odejdziesz,

ale okaże się, że jasnowidze się nie mylą.

Co więc zrobisz?

Ile to jest warte?

Jedno morderstwo więcej.

Zgnijesz w piekle, ale ludzie będą wierzyli w system.

Musisz mnie tylko zabić.

Chyba...

że znając przyszłość,

zechcesz ją zmienić. Decyduj.

Masz wybór, Lamar.

Jak ja miałem.

Tak, mam wybór.

Zdecydowałem się.

Wybacz mi, John.

Wybacz.

Wybacz mi.

Lamar!

/W 2054 zakończono /eksperyment z Prewencją.

/Więźniów ułaskawiono i zwolniono.

/Chociaż wielu pozostało /pod nadzorem policji.

/Agata i bliźniaki

/zostali przeniesieni w miejsce...

/w którym mogli odpocząć /od swojego daru

/i prowadzić spokojne życie.

Pamięci MICHAELA MACIASA

"Napisy": SDI Media Group

[POLISH]

SUBrip >:MALINA:.

Odwiedź www.NAPiSY.info

Best watched using Open Subtitles MKV Player

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.