All language subtitles for The.Hollow.Crown.S02E05.1080p.WEBRip.DDP2.0.X264-playWEB

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu
Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated: 1 00:00:02,808 --> 00:00:03,683 POPRZEDNIO 2 00:00:03,725 --> 00:00:07,433 Boże, chroń króla Edwarda, czwartego danego imienia. 3 00:00:07,475 --> 00:00:11,016 Raz jeszcze zasiadamy na królewskim tronie Anglii. 4 00:00:11,058 --> 00:00:14,350 Wykupionym krwią wrogów naszych. 5 00:00:15,558 --> 00:00:16,683 Chwała rodowi Yorków. 6 00:00:18,016 --> 00:00:20,141 Jam jest królową! 7 00:00:20,183 --> 00:00:24,725 - Gdzie udał się Ryszard? - Zgotować w Tower ucztę krwawą! 8 00:00:24,766 --> 00:00:28,475 Ryszardzie, bracie drogi, czy staniesz przy boku naszym? 9 00:00:30,725 --> 00:00:33,433 Judasz złożył panu swemu pocałunek 10 00:00:33,475 --> 00:00:40,391 i krzyknął ←chwała mu”, choć myśli jego wokół krzywdy krążyły. 11 00:00:41,016 --> 00:00:44,725 DZIESIĘĆ LAT PÓŹNIEJ 12 00:01:29,641 --> 00:01:34,433 Tak więc nam słońce Yorku zamieniło 13 00:01:34,475 --> 00:01:38,516 zimę niesnasek w promieniste lato. 14 00:01:39,641 --> 00:01:43,100 I chmury zwisłe ponad naszym domem 15 00:01:43,141 --> 00:01:47,683 legły w głębokim łonie oceanu. 16 00:01:50,308 --> 00:01:55,183 Wojownik chmurne rozpogodził czoło. 17 00:01:55,225 --> 00:02:00,683 I zsiadłszy z krytego stalą rumaka, 18 00:02:00,725 --> 00:02:05,391 którym przerażał strasznych nieprzyjaciół, 19 00:02:05,433 --> 00:02:09,183 podryga teraz po dworskich komnatach, 20 00:02:09,225 --> 00:02:12,600 w lubieżnych skokach, przy odgłosie lutni. 21 00:02:28,225 --> 00:02:34,891 Lecz do igraszek jam nie jest stworzony, 22 00:02:36,016 --> 00:02:39,683 ni do palenia kadzideł miłosnych. 23 00:02:41,350 --> 00:02:46,225 Ja, z gruba kuty, za ciężki, za sztywny, 24 00:02:47,850 --> 00:02:54,516 prostak pod względem wszelkich dwornych manier, 25 00:02:54,558 --> 00:02:57,850 upośledzony z natury, 26 00:02:59,516 --> 00:03:02,100 niekształtny, nieokrzesany, 27 00:03:03,641 --> 00:03:07,683 zesłany przed czasem w ten świat oddechu, i to tak koślawo, 28 00:03:07,725 --> 00:03:13,433 i tak nieudanie, że psy ujadają, gdy mimo nich przechodzę. 29 00:03:21,683 --> 00:03:27,058 Ja, w ten piskliwy czas pokoju, 30 00:03:29,058 --> 00:03:33,350 nie mam innej uciechy, którą bym czas zabił... 31 00:03:36,641 --> 00:03:41,600 jak chyba śledzić własny cień na słońcu i rozpatrywać szpetność mej postaci. 32 00:03:44,850 --> 00:03:48,516 Nie mogąc przeto zostać adonisem, 33 00:03:48,558 --> 00:03:53,475 by godnie spędzić ten ciąg dni różanych, 34 00:03:53,516 --> 00:03:58,641 postanowiłem zostać infamisem 35 00:03:58,683 --> 00:04:03,933 i do tych marnych pustot się nie mieszać. 36 00:04:06,350 --> 00:04:10,933 Osnułem sieci intryg za pomocą zdradnych podszeptów, snów i przepowiedni, 37 00:04:12,766 --> 00:04:18,266 by w moim bracie, Klarensie i w królu zażec wzajemną nienawiść ku sobie. 38 00:04:18,308 --> 00:04:25,266 Jeśli król Edward tak szczery i rzetelny, tak jak ja chytry jestem i obłudny... 39 00:04:27,141 --> 00:04:30,725 dziś jeszcze Klarens będzie w ciupie siedział na mocy wróżby, 40 00:04:32,808 --> 00:04:39,600 która mówi, że co imię swe od ←J” zaczyna, zabójcą będzie Edwardowych dzieci. 41 00:04:40,933 --> 00:04:44,933 Myśli me, dajcie nurka! Oto Klarens. 42 00:04:46,850 --> 00:04:53,558 Bracie! Co znaczy ta zbrojna straż przy osobie waszej wysokości? 43 00:04:53,600 --> 00:04:57,891 Jego królewska mość w dbałości swojej o moją całość 44 00:04:57,933 --> 00:05:00,808 raczyła mi dodać taką eskortę na drogę do Tower. 45 00:05:00,850 --> 00:05:04,183 - Z przyczyny? - Tej, że Jerzy mi na imię. 46 00:05:04,225 --> 00:05:08,391 Ależ, milordzie, to nie twoja wina. 47 00:05:08,433 --> 00:05:10,516 Niech do więzienia wsadzi tych, co cię chrzcili. 48 00:05:10,558 --> 00:05:14,266 Bierze do serca sny i przepowiednie, 49 00:05:14,308 --> 00:05:20,891 bo mu jasnowidz jakiś miał powiedzieć, że ←J” potomstwo jego wydziedziczy. 50 00:05:20,933 --> 00:05:26,975 Że zaś me imię od ←J” się zaczyna, wnosi więc, że się to ma stać przeze mnie. 51 00:05:27,016 --> 00:05:30,266 Otóż to skutki, kiedy nad nami kobiety przewodzą! 52 00:05:30,308 --> 00:05:32,891 Nie król to Edward wtrąca cię do Tower. 53 00:05:32,933 --> 00:05:37,391 Lecz jego żona, Lady Grey, Klarensie, do tej przywodzi go ostateczności. 54 00:05:39,641 --> 00:05:43,350 Źle z nami, bracie Klarensie, źle z nami! 55 00:05:43,391 --> 00:05:46,808 Wasze miłoście raczą mi wybaczyć. 56 00:05:46,850 --> 00:05:49,183 Jego królewska mość surowo zlecił, 57 00:05:49,225 --> 00:05:54,350 by, niezależnie od stopnia, nikt nie miał z księciem Klarensem potajemnych rozmów. 58 00:05:54,391 --> 00:05:56,016 Nie knujem spisków, panie, mówiliśmy, 59 00:05:56,058 --> 00:06:01,016 że król jegomość jest mądry, cnotliwy, 60 00:06:01,058 --> 00:06:05,891 że jej królewska mość jest już cokolwiek w latach podeszłą, piękną, nie zazdrosną. 61 00:06:05,933 --> 00:06:08,141 Cóż waćpan na to? Sądziszli przeciwnie? 62 00:06:08,183 --> 00:06:10,808 Racz mi przebaczyć, milordzie, a przy tym 63 00:06:10,850 --> 00:06:12,891 zaniechać dalszej z księciem rozmowy. 64 00:06:12,933 --> 00:06:15,558 Znamy powinność twoją, Brakenbery, będziemy przeto posłuszni. 65 00:06:17,766 --> 00:06:18,975 Bądź zdrów, bracie. 66 00:06:20,725 --> 00:06:22,891 Pójdę do króla. 67 00:06:22,933 --> 00:06:28,016 Ten postępek dotknął mnie bardziej, niż sobie wyobrażasz. 68 00:06:28,058 --> 00:06:31,016 Wiem, że to obu nam się nie podoba. 69 00:06:31,058 --> 00:06:34,933 Niedługo zresztą potrwa twa klauzura. 70 00:06:36,266 --> 00:06:37,600 Bądź więc cierpliwy. 71 00:06:38,891 --> 00:06:40,266 Muszę być, rad nie rad. 72 00:06:42,100 --> 00:06:43,016 Bądź zdrów. 73 00:06:47,141 --> 00:06:51,016 Idź w drogę, z której już nie wrócisz. 74 00:06:51,058 --> 00:06:55,433 O, dobroduszny Klarensie! 75 00:06:55,475 --> 00:06:57,933 Miłuję cię do tego stopnia, 76 00:06:57,975 --> 00:07:02,266 że wkrótce twą duszę do nieba poślę. 77 00:07:18,183 --> 00:07:20,933 Witaj, kochany lordzie szambelanie! Cóż tam nowego słychać? 78 00:07:20,975 --> 00:07:23,433 Król jest niedomagający, cierpiący, smutny. 79 00:07:23,475 --> 00:07:25,683 Bardzo się o niego boją lekarze. 80 00:07:25,725 --> 00:07:27,683 Przerwał ucztę i na spoczynek się udał. 81 00:07:27,725 --> 00:07:30,641 W istocie za długo ścisłej się trzymał diety. 82 00:07:30,683 --> 00:07:34,100 Tym sposobem wycieńczył swoją królewską osobę. 83 00:07:34,141 --> 00:07:35,933 - Czy on w łóżku? - W łóżku. 84 00:07:35,975 --> 00:07:37,933 Idź przodem, pośpieszę za tobą. 85 00:07:38,975 --> 00:07:41,600 On żyć nie może długo, a nie może umrzeć, 86 00:07:41,641 --> 00:07:46,266 dopóki Klarens ekstrapocztą do bram niebieskich nie będzie wyprawion. 87 00:07:46,308 --> 00:07:48,141 Udam się podżec niechęć do Klarensa. 88 00:07:48,183 --> 00:07:50,766 Jeśli głęboki plan mój się nie uda, 89 00:07:50,808 --> 00:07:54,058 Klarens drugiego dnia już nie dożyje. 90 00:08:07,725 --> 00:08:11,766 No i cóż, moje dziarskie, walne chłopcy? 91 00:08:11,808 --> 00:08:14,225 Gotowi żeście tę rzecz spełnić zaraz? 92 00:08:14,266 --> 00:08:17,266 Tak jest, łaskawy panie, i przychodzim po list, 93 00:08:17,308 --> 00:08:19,141 za którym by nas tam wpuszczono. 94 00:08:19,183 --> 00:08:21,225 Dobra przezorność, mam go tu przy sobie. 95 00:08:21,266 --> 00:08:24,975 Tylko się śpieszcie, bądźcie niezmiękczeni 96 00:08:25,016 --> 00:08:27,141 i nie słuchajcie go. 97 00:08:27,183 --> 00:08:28,558 Bo on wymowny, 98 00:08:28,600 --> 00:08:32,600 mógłby was wzruszyć, gdybyście ucho mu podali. 99 00:08:32,641 --> 00:08:35,475 Zdaj się na nas, milordzie. My nie lubim rozpraw. 100 00:08:35,516 --> 00:08:36,766 Kto wiele gada, mało czyni. 101 00:08:36,808 --> 00:08:39,808 Wierzaj, że użyjemy rąk, nie gąb. 102 00:08:41,141 --> 00:08:46,391 Wam z oczu młyńskie kamienie kapią, tam gdzie łzy ciekną niedołęgom. 103 00:08:46,433 --> 00:08:48,600 Lubię was za to. 104 00:08:48,641 --> 00:08:51,100 Dalejże, do dzieła. Śpieszcie się. 105 00:08:51,141 --> 00:08:52,641 Śpieszym, miłościwy książę. 106 00:09:03,641 --> 00:09:06,100 WOJNA DWÓCH RÓŻ 107 00:09:06,141 --> 00:09:08,558 RYSZARD III WILLIAM SZEKSPIR 108 00:10:48,308 --> 00:10:49,475 KRÓL HENRYK VI 109 00:10:58,058 --> 00:11:02,683 Przeklęta dłoń, co przejścia te otwarła. 110 00:11:03,891 --> 00:11:07,225 Przeklęte serce, co do tego wiodło! 111 00:11:09,141 --> 00:11:12,808 Oby ten nędznik, co nas śmiercią twoją przywiódł do nędzy, gorszej woli doznał, 112 00:11:13,850 --> 00:11:18,558 niż bym mogła życzyć żmijom, padalcom, wszelkim jadowitym płazom. 113 00:11:20,558 --> 00:11:25,391 Jeśli mieć będzie kiedykolwiek żonę, niech ją zgon jego nieszczęśliwszą zrobi, 114 00:11:25,433 --> 00:11:30,183 niż mnie zrobiła śmierć męża i twoja! 115 00:11:44,558 --> 00:11:49,850 Przez jakież czary ten zły duch tu przyszedł? 116 00:11:51,391 --> 00:11:56,891 Precz stąd, ty straszny posłanniku piekieł! 117 00:11:56,933 --> 00:12:00,016 Kochana, święta, przez miłość bliźniego, nie klnij tak. 118 00:12:00,058 --> 00:12:04,183 A ty, poczwaro, ty żadnych praw nie znasz, boskich ni ludzkich. 119 00:12:04,225 --> 00:12:07,558 Najdzikszy zwierz nawet zna przecież jakieś uczucia litości. 120 00:12:07,600 --> 00:12:11,016 Ja nie znam żadnych, przetom też nie zwierzę. 121 00:12:11,058 --> 00:12:15,725 Co za dziw, kiedy szatan mówi prawdę! 122 00:12:15,766 --> 00:12:19,100 Większy dziw, kiedy anioł tak jest gniewny. 123 00:12:20,975 --> 00:12:23,308 Pozwól, niewiasty boski arcywzorze, 124 00:12:23,350 --> 00:12:26,975 bym się z zakału tej mniemanej winy przy sposobności oczyścił przed tobą. 125 00:12:27,016 --> 00:12:29,808 Wymówek nie wysłucham 126 00:12:29,850 --> 00:12:36,808 od kreatury, która zabiła mi męża, ojca i króla mego. 127 00:12:38,683 --> 00:12:44,683 Zginęli, i to z twej ręki, piekielny siepaczu. 128 00:12:44,725 --> 00:12:47,516 - Nie ja zabiłem twego, pani, męża. - Więc jeszcze żyje? 129 00:12:47,558 --> 00:12:50,350 Nie, zaiste: padł on z ręki Edwarda. 130 00:12:51,725 --> 00:12:54,225 Nikczemnie kłamiesz! 131 00:12:54,266 --> 00:12:58,600 Małgorzata widziała nóż twój jego krwią dymiący. 132 00:12:58,641 --> 00:13:01,016 Nie tyżeś tego zamordował króla? 133 00:13:03,516 --> 00:13:05,308 Dajmy na to. 134 00:13:07,516 --> 00:13:10,808 Dajmy na to, zbójco! 135 00:13:10,850 --> 00:13:16,683 On był tak dobry, łagodny, 136 00:13:16,725 --> 00:13:17,891 cnotliwy. 137 00:13:17,933 --> 00:13:20,058 Tym ci godniejszy być u króla niebios. 138 00:13:20,100 --> 00:13:21,975 W niebie on, dokąd ty nigdy nie pójdziesz. 139 00:13:22,016 --> 00:13:23,850 Tam odpowiedniejsze miejsce dla niego. 140 00:13:23,891 --> 00:13:26,433 Dla ciebie tylko jedno odpowiednie, a tym jest piekło. 141 00:13:26,475 --> 00:13:29,225 Tak, i jeszcze jedno. Chceszli, pani, abym je wymienił? 142 00:13:29,266 --> 00:13:31,933 - Chyba więzienie. - Sypialnia pani. 143 00:13:35,100 --> 00:13:40,641 Czyli ktoś, co spowodował śmierć, nie zasługuje na równą naganę? 144 00:13:40,683 --> 00:13:45,516 Tyś to był doń powodem i niecnym jej sprawcą. 145 00:13:45,558 --> 00:13:49,516 Twój wdzięk do tej sprawy był powodem. 146 00:13:50,600 --> 00:13:54,308 Twój wdzięk, co we śnie mnie drażni i bodzie 147 00:13:54,350 --> 00:13:56,891 do przelewania krwi całego świata, 148 00:13:56,933 --> 00:14:02,516 w nadziei słodkich godzin w twym objęciu. 149 00:14:05,058 --> 00:14:09,725 Gdybym tę pewność miała, 150 00:14:09,766 --> 00:14:13,100 te paznokcie zdarłyby, zbójco, wdzięk z mojego lica. 151 00:14:13,141 --> 00:14:16,016 Oczy me nigdy nie ścierpią tej krzywdy. 152 00:14:16,058 --> 00:14:18,141 Nie wyrządziłabyś jej, gdybym był przy tym. 153 00:14:18,183 --> 00:14:22,350 Takie życzenie jest nienaturalne, mścić się na kimś, kto cię czule kocha. 154 00:14:22,391 --> 00:14:25,100 Jest to życzenie słuszne i właściwe, 155 00:14:25,141 --> 00:14:27,975 chcieć się mścić na kimś, co mi zabił męża. 156 00:14:28,016 --> 00:14:30,641 Ten, co cię męża pozbawił, pani, 157 00:14:30,683 --> 00:14:33,183 zrobił to, by dać ci lepszego w zamian. 158 00:14:33,225 --> 00:14:35,183 Lepszego niż on nie ma na tej ziemi. 159 00:14:35,225 --> 00:14:37,016 Jest ktoś, co lepiej od niego cię kocha. 160 00:14:37,058 --> 00:14:38,225 - Gdzie on? - Tu. 161 00:14:46,433 --> 00:14:48,558 Za co, pani, na mnie plujesz? 162 00:14:48,600 --> 00:14:50,475 Rada bym, aby to był jad śmiertelny. 163 00:14:50,516 --> 00:14:53,266 Nigdy jad nie trysł z piękniejszego źródła. 164 00:14:53,308 --> 00:14:55,933 Nigdy jad nie zwisł na brzydszej gadzinie. 165 00:14:55,975 --> 00:14:57,350 Przecz z moich oczu! 166 00:14:57,391 --> 00:14:59,350 Zarażasz je. 167 00:14:59,391 --> 00:15:03,558 Pani, twoje to oko zaraziło moje. 168 00:15:03,600 --> 00:15:06,808 Jeśli twe mściwe serce nie przebacza, 169 00:15:06,850 --> 00:15:09,058 nie szpeć, o pani, ust swych wyrazem odpychającym. 170 00:15:09,100 --> 00:15:12,433 One są stworzone do pocałunków, a nie do pogardy. 171 00:15:16,225 --> 00:15:21,141 Oto dowodny miecz z spiczastym ostrzem. 172 00:15:24,975 --> 00:15:28,016 Utop go, jeśli chcesz, w tej wiernej piersi... 173 00:15:29,308 --> 00:15:32,183 i wygnaj duszę, która cię wielbi. 174 00:15:32,225 --> 00:15:37,600 Gołoć go daję, oczekując śmierci. 175 00:15:53,016 --> 00:15:58,433 Nie ociągaj się. Jam to zamordował króla Henryka. 176 00:15:58,475 --> 00:16:03,558 Uderz! Ja to zgładziłem młodego Edwarda. 177 00:16:20,975 --> 00:16:23,933 Podnieś, aniele, miecz albo mnie podnieś. 178 00:16:23,975 --> 00:16:27,016 Wstań, obłudniku. Choć śmierci twej pragnę, 179 00:16:29,433 --> 00:16:32,141 nie chcę jednakże być jej wykonawcą. 180 00:16:33,433 --> 00:16:35,433 To mi każ z własnej lec dłoni, a legnę. 181 00:16:37,683 --> 00:16:39,350 Dobrze, dobrze, włóż miecz do pochwy. 182 00:16:41,475 --> 00:16:42,891 Czy już zgoda z nami? 183 00:16:42,933 --> 00:16:44,808 Później się dowiesz. 184 00:16:46,683 --> 00:16:48,141 Mogęż mieć nadzieję? 185 00:16:49,141 --> 00:16:51,433 Nadzieję każdy ma. 186 00:16:54,308 --> 00:16:56,391 Przyjmij ten pierścień. 187 00:17:00,058 --> 00:17:02,350 Przyjęcie nie jest daniem. 188 00:17:12,725 --> 00:17:15,600 Jak ten pierścień objął ten palec, 189 00:17:17,683 --> 00:17:21,100 tak niech twe serce obejmie moją miłość. Oboje bowiem do ciebie należą. 190 00:17:22,725 --> 00:17:27,600 Jeśli zaś wierny twój niewolnik zdoła wyprosić sobie jeszcze coś u ciebie, 191 00:17:27,641 --> 00:17:30,600 to szczęście jego zapewnisz na wieki. 192 00:17:34,808 --> 00:17:39,516 Abyś się zaraz do Westminster udała. 193 00:17:39,558 --> 00:17:42,433 Z całą czcią winną przybędę do ciebie. 194 00:17:44,141 --> 00:17:46,225 Błagam cię, pani, wyświadcz mi tę łaskę. 195 00:17:49,600 --> 00:17:50,850 Bez pożegnawczego słowa? 196 00:18:03,516 --> 00:18:07,808 Wielce cieszy mnie ta twoja skrucha. 197 00:18:17,350 --> 00:18:20,350 Czy się kto kiedy zalecał w ten sposób? 198 00:18:22,516 --> 00:18:25,850 Czy sobie ujął w ten sposób kobietę? 199 00:18:27,183 --> 00:18:29,725 Chcę ją posiadać, ale nie na długo. 200 00:18:33,808 --> 00:18:39,016 Jak to? Jam zabił jej męża i ojca, 201 00:18:39,058 --> 00:18:42,308 i ja zdołałem ją sobie zniewolić? 202 00:18:42,350 --> 00:18:45,433 Mimo najgłębszej obrazy jej serca, jej łez i przekleństw. 203 00:18:47,266 --> 00:18:50,350 I mimo to pozyskać ją, niczym wszystko zwyciężyć! 204 00:18:50,391 --> 00:18:51,391 Ha! 205 00:18:54,433 --> 00:18:57,725 I ona zniża swe oczy ku mnie? 206 00:18:57,766 --> 00:19:01,975 Ku mnie, szpetnemu kuternodze? 207 00:19:03,933 --> 00:19:06,391 Nie wiem doprawdy, co myśleć o sobie. 208 00:19:08,808 --> 00:19:12,475 Bo gdy sam sądzę się wzorem brzydoty, 209 00:19:12,516 --> 00:19:14,891 ona znajduje mnie dziwnie przystojnym. 210 00:19:16,141 --> 00:19:18,641 Muszę wydatek zrobić na zwierciadło 211 00:19:18,683 --> 00:19:23,975 i utrzymywać jaki tuzin krawców ku ozdobieniu kształtów mego ciała. 212 00:19:30,641 --> 00:19:33,058 Skoro się lepiej podobam sam sobie, 213 00:19:33,100 --> 00:19:36,475 słuszna, bym pewnym kosztem to opłacił. 214 00:19:37,558 --> 00:19:40,641 Świeć, jasne słońce, nim zwierciadło sprawię, 215 00:19:40,683 --> 00:19:43,683 bym się na cieniu przyjrzał mej postawie. 216 00:20:23,391 --> 00:20:25,558 Nie trap się, siostro, 217 00:20:25,600 --> 00:20:28,850 ani wątpić o tym, że wkrótce jego królewska mość wróci do zdrowia. 218 00:20:28,891 --> 00:20:31,558 Gdyby on umarł, cóż by mnie spotkało, bracie? 219 00:20:31,600 --> 00:20:34,141 Nic, krom boleści z tak dotkliwej straty. 220 00:20:34,183 --> 00:20:37,266 Tak wielka boleść włącza wszelką inną. 221 00:20:37,308 --> 00:20:39,308 Niebo cię, matko, obdarzyło synem, 222 00:20:39,350 --> 00:20:41,016 co cię pocieszy w razie jego śmierci. 223 00:20:41,058 --> 00:20:45,225 On jest tak młody, nim zaś do lat dojdzie, opiekę nad nim ma mieć Ryszard Gloster, 224 00:20:45,266 --> 00:20:48,725 człowiek niechętny i mnie, i nam wszystkim. 225 00:20:48,766 --> 00:20:51,308 Onże stanowczo ma być protektorem? 226 00:20:51,350 --> 00:20:54,391 Stanowczo, jeśli król zstąpi do grobu. 227 00:20:55,308 --> 00:20:57,641 Oto lordowie Buckingham i Stanley. 228 00:20:59,183 --> 00:21:01,350 Waszej królewskiej mości korni słudzy. 229 00:21:01,391 --> 00:21:03,516 Jaka jest nadzieja jego powrotu do zdrowia? 230 00:21:03,558 --> 00:21:06,600 Najlepsza. Jego królewska mość raźnie rozmawiał. 231 00:21:06,641 --> 00:21:08,350 - Więc z nim mówiliście? - Tak, pani. 232 00:21:08,391 --> 00:21:09,850 Pragnie pojednać księcia Gloster 233 00:21:09,891 --> 00:21:13,183 z braćmi waszej królewskiej mości, tych zaś skłonić 234 00:21:13,225 --> 00:21:15,100 do pojednania z lordem szambelanem. 235 00:21:15,141 --> 00:21:17,350 I w tym ich celu zawezwał do siebie. 236 00:21:18,975 --> 00:21:22,183 Dałby Bóg, aby mu się to udało. Ale nic z tego. 237 00:21:22,225 --> 00:21:24,475 Oni mnie krzywdzą, nie zniosę ja tego! 238 00:21:26,058 --> 00:21:27,891 Któż są ci, co się skarżyli przed królem, 239 00:21:27,933 --> 00:21:30,975 że ja mam serce kamienne i jestem im nieprzyjazny? 240 00:21:31,975 --> 00:21:36,725 Na świętego Pawła! Jego to raczej jest nieprzyjacielem, 241 00:21:36,766 --> 00:21:41,141 kto mu do ucha tka takie powieści. 242 00:21:41,183 --> 00:21:44,641 Przeto, że schlebiać nie umiem i głaskać, 243 00:21:44,683 --> 00:21:49,516 słów cedzić, mizdrzyć się i durzyć ludzi, 244 00:21:49,558 --> 00:21:51,808 przeto zawziętym mianują mnie wrogiem! 245 00:21:51,850 --> 00:21:54,183 Do kogóż wasza mość mówi w tym kole? 246 00:21:54,225 --> 00:21:57,225 Do ciebie, który czci nie masz i cnoty! 247 00:21:57,266 --> 00:22:00,433 Lordzie Grey, kiedy żem jaką krzywdę ci wyrządził? W czym uchybił? 248 00:22:00,475 --> 00:22:03,683 Lub tobie, lordzie Rivers? Lub tobie, Elżbieto? 249 00:22:03,725 --> 00:22:05,308 Lub komukolwiek z waszej archandryi? 250 00:22:05,350 --> 00:22:06,725 Żeby was wszystkich! 251 00:22:06,766 --> 00:22:11,891 Pan ledwo odetchnąć może pod skargami, 252 00:22:11,933 --> 00:22:14,725 którymi jego mieszacie spokojność. 253 00:22:14,766 --> 00:22:18,683 Dość, dość, Glosterze, wiemy już, co myślisz. 254 00:22:18,725 --> 00:22:21,183 Zazdrościsz mnie i moim powodzenia. 255 00:22:21,225 --> 00:22:23,433 Nie daj nam, Boże, kiedyś od was być zależnymi. 256 00:22:23,475 --> 00:22:27,600 Bóg daje tymczasem, że my jesteśmy zależnymi od was. 257 00:22:27,641 --> 00:22:30,475 Bo przez was został nasz brat uwięziony, 258 00:22:30,516 --> 00:22:34,100 ja sam popadłem w niełaskę, a szlachta w niesławę. 259 00:22:34,141 --> 00:22:36,683 Nigdym przeciwko księciu Klarensowi nie podbudzała króla. 260 00:22:36,725 --> 00:22:38,683 Nieraz jak najżarliwiej przemawiałam za nim. 261 00:22:40,016 --> 00:22:44,266 Ciężką czynisz mi obelgę, zwracając do mnie tak nikczemny zarzut. 262 00:22:44,308 --> 00:22:46,183 Na Boga! Pójdę wyjawić królewskiej mości 263 00:22:46,225 --> 00:22:48,433 te zniewagi, które często w milczeniu cierpiałam. 264 00:22:48,475 --> 00:22:50,850 Idź, powtórz, nie taj niczego. 265 00:22:50,891 --> 00:22:53,433 Co powiedziałem, i wobec króla utrzymywać będę. 266 00:22:53,475 --> 00:22:56,516 Nim pani przyszłaś do tronu i mąż jej, 267 00:22:56,558 --> 00:22:59,266 ja byłem jucznym koniem jego sprawy. 268 00:22:59,308 --> 00:23:03,100 Aby krew jego ukrólewszczyć, chętnie przelałem swoją. 269 00:23:03,141 --> 00:23:06,475 Obym miał serce tak twarde jak Edward. 270 00:23:06,516 --> 00:23:08,808 Za miękki jestem dla tego świata. 271 00:23:08,850 --> 00:23:12,683 O wy, rabusie, 272 00:23:13,683 --> 00:23:19,141 co drzecie ze sobą o podział tego, coście mi wydarli. 273 00:23:20,516 --> 00:23:27,475 Kogóż z was dreszczem nie przejmie mój widok? 274 00:23:27,516 --> 00:23:30,391 Stój, wdzięczny łotrze! 275 00:23:30,433 --> 00:23:32,391 Nie kwap się do wyjścia. 276 00:23:36,600 --> 00:23:43,266 Czego ode mnie chcesz, wywiędła wiedźmo? 277 00:23:43,308 --> 00:23:48,308 Męża i syna ty mi jesteś winien. 278 00:23:51,433 --> 00:23:52,933 Ty tron. 279 00:23:52,975 --> 00:23:56,558 Wy wszyscy poddańczą uległość. 280 00:23:56,600 --> 00:24:01,933 Cierpienie moje wam słusznie przypada. 281 00:24:01,975 --> 00:24:05,350 A wszelka wasza błogość... 282 00:24:08,308 --> 00:24:09,641 mnie wyłącznie. 283 00:24:13,058 --> 00:24:19,850 Dajcież przejście przekleństwom moim, o, wy ciężkie chmury! 284 00:24:22,558 --> 00:24:24,933 Edward, syn twój, teraz książę Walii, 285 00:24:24,975 --> 00:24:28,016 w miejsce Edwarda, mego syna, niegdyś książęcia Walii, 286 00:24:28,058 --> 00:24:31,683 umrze w kwiecie wieku. 287 00:24:34,891 --> 00:24:37,975 Niechaj na długi czas przed twoją śmiercią zgasną dni twego szczęścia. 288 00:24:38,016 --> 00:24:41,016 Dość już tych przekleństw, wyschła czarownico! 289 00:24:41,058 --> 00:24:42,225 Ciebie pominąć? 290 00:24:42,266 --> 00:24:44,016 Nie, psie, weź część twoją. 291 00:24:44,058 --> 00:24:46,766 Mająli w niebie jakąś ciężką plagę, 292 00:24:46,808 --> 00:24:50,433 o, niech ją póty chowają w zapasie, póki występki twoje nie dojrzeją. 293 00:24:50,475 --> 00:24:54,100 Wtedy dopiero niech ich oburzenie nawałem runie na ciebie. 294 00:24:54,141 --> 00:24:56,850 Zawzięty wrogu spokojności świata. 295 00:24:56,891 --> 00:24:59,725 Niech ci sen nigdy zbójczych ócz nie zawrze, 296 00:24:59,766 --> 00:25:02,683 chybaby jakie dręczące marzenia 297 00:25:02,725 --> 00:25:06,766 miały cię straszyć widm piekielnych rojem. 298 00:25:06,808 --> 00:25:10,891 Ty, zlewku szpetnych cech, ryjący wieprzu, 299 00:25:10,933 --> 00:25:13,808 na syna piekła i zakał natury... 300 00:25:13,850 --> 00:25:15,975 Małgorzato! 301 00:25:16,016 --> 00:25:17,641 ←Małgorzato”. 302 00:25:17,683 --> 00:25:21,516 Tak więc twe przekleństwo przeciwko tobie samej się zwróciło. 303 00:25:22,641 --> 00:25:25,475 Biedna królowo malowana! 304 00:25:25,516 --> 00:25:29,891 Maro przeszłości mojej! 305 00:25:29,933 --> 00:25:32,058 Po co sypiesz cukier na pękatą pajęczą poczwarę, 306 00:25:32,100 --> 00:25:34,225 co cię zabójczą przędzą swą owija? 307 00:25:34,266 --> 00:25:40,225 Niebaczna! Sama nóż na siebie ostrzysz. 308 00:25:40,266 --> 00:25:42,975 Przyjdzie czas, w którym mię przyzywać będziesz, 309 00:25:43,016 --> 00:25:46,975 ażebym razem z tobą przeklinała tę jadowitą, garbatą ropuchę. 310 00:25:47,016 --> 00:25:49,725 Dajcie jej spokój, ona obłąkana. 311 00:25:49,766 --> 00:25:53,933 Dowodem tego mój syn, dziś będący w ciemnicach śmierci, 312 00:25:53,975 --> 00:25:58,100 którego promienie 313 00:25:58,141 --> 00:26:02,891 pochmurny duch twój pokrył wiecznym mrokiem. 314 00:26:02,933 --> 00:26:05,558 Dość już, dość tego... 315 00:26:07,475 --> 00:26:11,141 przez sam wstyd, jeżeli nie przez miłość chrześcijańską. 316 00:26:11,183 --> 00:26:17,433 Buckinghamie, strzeż się brytana tego! 317 00:26:17,475 --> 00:26:19,683 On kąsa, łasząc się, 318 00:26:19,725 --> 00:26:23,350 a gdy ukąsi, zjadliwy jego ząb na śmierć rozrania. 319 00:26:23,391 --> 00:26:27,891 Strzeż się go, nie miej z nim żadnej styczności. 320 00:26:30,600 --> 00:26:33,975 Co ona mówi, lordzie Buckinghamie? 321 00:26:41,641 --> 00:26:44,350 Nie zważam na to, mój łaskawy panie. 322 00:26:48,600 --> 00:26:49,683 Jak to? 323 00:26:51,808 --> 00:26:56,433 Pogardzasz mą życzliwą radą 324 00:26:56,475 --> 00:27:00,016 i głaszczesz tego szatana, którego strzec ci się radzę? 325 00:27:01,850 --> 00:27:06,683 O, wspomnisz to kiedyś, 326 00:27:06,725 --> 00:27:11,516 gdy on ci serce rozedrze, 327 00:27:11,558 --> 00:27:17,016 i powiesz, że Małgorzata była dobrą wróżką. 328 00:27:23,433 --> 00:27:29,558 Niechże na każdym z was z osobna cięży nienawiść tego piekielnego wroga, 329 00:27:29,600 --> 00:27:31,891 a na nim wasza... 330 00:27:33,641 --> 00:27:36,683 na was wszystkich — Boga. 331 00:28:08,891 --> 00:28:12,391 Włos mi się jeży, słysząc jej przekleństwa. 332 00:28:12,433 --> 00:28:16,850 I mnie też. Dziwna, że jest na wolności. 333 00:28:16,891 --> 00:28:19,600 Za wiele krzywd ona zniosła. 334 00:28:21,016 --> 00:28:25,308 Żal mi, żem się poniekąd przyczynił do tego. 335 00:28:26,641 --> 00:28:29,558 Jam jej świadomie nie skrzywdziła nigdy. 336 00:28:30,725 --> 00:28:34,350 Ale posiadasz pani z krzywd jej korzyść. 337 00:28:36,225 --> 00:28:38,225 Jego królewska mość wzywa cię, pani. 338 00:28:38,266 --> 00:28:40,475 I waszą miłość, i was, cni lordowie. 339 00:28:40,516 --> 00:28:41,558 Idę natychmiast. 340 00:28:42,391 --> 00:28:44,350 A wy, milordowie, idziecież ze mną? 341 00:28:44,391 --> 00:28:45,350 Służymy ci, pani. 342 00:28:49,141 --> 00:28:51,475 Własne bezprawia 343 00:28:51,516 --> 00:28:54,016 zwalę na kark drugim. 344 00:28:54,058 --> 00:28:57,475 Klarensa, który w istocie z mej łaski w ciemnicy siedzi, 345 00:28:57,516 --> 00:28:59,725 opłakiwać będę przed cymbałami 346 00:28:59,766 --> 00:29:02,516 takimi jak Stanley, Hastings, Buckingham, 347 00:29:02,558 --> 00:29:05,058 i wtykać im w ucho, że to królowa jejmość i jej klika 348 00:29:05,100 --> 00:29:08,516 podburza króla przeciw memu bratu. 349 00:29:11,183 --> 00:29:16,558 Oni uwierzą i mię podżegać będą, bym się mścił na Greyu i Riversie. 350 00:29:28,183 --> 00:29:30,975 Wtedy westchnienie wydając, powiem im wedle słów Pisma Świętego, 351 00:29:31,016 --> 00:29:35,016 że Bóg nam każe dobrem za złe płacić. 352 00:29:35,058 --> 00:29:38,183 Tak ubarwiwszy nagą mą niecnotę 353 00:29:38,225 --> 00:29:42,433 zbutwiałym pierzem z biblii wyskubanem, 354 00:29:42,475 --> 00:29:47,225 świętym się wydam, gdym w gruncie szatanem. 355 00:30:06,350 --> 00:30:08,891 Co dziś tak smutno wasza cześć wygląda? 356 00:30:11,100 --> 00:30:13,183 Miałem noc zeszłą bardzo niespokojną. 357 00:30:15,433 --> 00:30:19,350 Pełną okropnych snów, straszliwych widzeń. 358 00:30:19,391 --> 00:30:21,766 Jakem chrześcijanin i uczciwy człowiek, wolę nie spędzić 359 00:30:23,891 --> 00:30:25,350 drugiej takiej nocy 360 00:30:25,391 --> 00:30:27,183 za nieprzerwany ciąg dni szczęśliwych. 361 00:30:27,225 --> 00:30:29,058 Jakież to były marzenia, milordzie? 362 00:30:33,391 --> 00:30:38,141 Wtedy, o, wtedy, zwaliła się burza na duszę moją. 363 00:30:39,475 --> 00:30:43,058 Ów groźny przewodnik, o którym tyle pisali poeci, 364 00:30:43,100 --> 00:30:46,225 przez smętną powódź przewiózł mnie do krain wiecznego mroku. 365 00:30:49,141 --> 00:30:54,558 Tam błędną mą duszę powitał 366 00:30:54,600 --> 00:31:00,391 istny duch, istny anioł, z jasnym włosem krwią obryzganym. 367 00:31:02,183 --> 00:31:04,016 I krzyknął: 368 00:31:06,516 --> 00:31:08,058 ←To Klarens... 369 00:31:12,016 --> 00:31:14,600 co mię na polach pod Tiuksbury zabił! 370 00:31:16,016 --> 00:31:18,850 Chwyćcie go, Furie, 371 00:31:18,891 --> 00:31:21,433 weźcie go na męki!”. 372 00:31:25,391 --> 00:31:31,641 Wtedy otoczył mię zastęp złych duchów... 373 00:31:33,141 --> 00:31:37,725 i wył mi w uszy tak przerażająco, 374 00:31:37,766 --> 00:31:40,975 tak strasznie, żem się aż zbudził, drżąc cały. 375 00:31:42,266 --> 00:31:44,391 I długo jeszcze potem rozumiałem, 376 00:31:46,225 --> 00:31:51,766 że jestem w piekle. 377 00:31:51,808 --> 00:31:55,391 Nie dziw, milordzie, żeś się tym przeraził. 378 00:31:55,433 --> 00:31:57,850 Mnie sam ten opis dreszczem już przejmuje. 379 00:31:57,891 --> 00:32:02,808 Dozorco, dozorco, jam zrobił to wszystko, 380 00:32:02,850 --> 00:32:06,766 co teraz świadczy przeciw duszy mojej. Jam dla Edwarda to zrobił i patrzże, 381 00:32:07,975 --> 00:32:10,141 jak on mi teraz za to się wywdzięcza. 382 00:32:11,683 --> 00:32:14,891 Nie odchodź, proszę, kochany dozorco. 383 00:32:16,058 --> 00:32:19,933 Głowa mi cięży, na sen mi się zbiera. 384 00:32:25,391 --> 00:32:26,850 Zostanę, milordzie. 385 00:32:29,766 --> 00:32:31,683 Oby Bóg was skrzepił błogim spoczynkiem. 386 00:32:47,600 --> 00:32:49,558 Czego chcecie, waści? 387 00:32:49,600 --> 00:32:50,975 Jakeście się tu dostali? 388 00:32:51,016 --> 00:32:54,308 Chcemy mówić z Klarensem, a dostałem się tu na nogach. 389 00:32:54,350 --> 00:32:56,808 Tak węzłowato? 390 00:32:56,850 --> 00:32:59,225 Lepiej węzłowato niż rozwlekle. 391 00:33:01,183 --> 00:33:02,600 Pokaż mu papier. 392 00:33:04,016 --> 00:33:05,266 Nie traćmy czasu na gadanie. 393 00:33:14,891 --> 00:33:17,391 Olaboga! Kto was tu przysłał? 394 00:33:17,433 --> 00:33:18,850 Po coście tu przyszli? 395 00:33:19,975 --> 00:33:21,058 Żeby mię zamordować? 396 00:33:23,225 --> 00:33:26,975 W czym żem was skrzywdził, moi przyjaciele? 397 00:33:27,016 --> 00:33:30,891 Nie nas skrzywdziłeś, panie, ale króla. 398 00:33:30,933 --> 00:33:34,641 Jam jego bratem i z serca go kocham. 399 00:33:34,683 --> 00:33:39,683 Jeżeli dbacie o nagrodę, 400 00:33:40,683 --> 00:33:42,516 idźcie do mojego brata Glostera, 401 00:33:42,558 --> 00:33:45,600 a on was lepiej za moje życie wynagrodzi, 402 00:33:45,641 --> 00:33:48,308 niżeli Edward za wieść o mym zgonie. 403 00:33:48,350 --> 00:33:50,475 Wyjdź z obłędu. 404 00:33:50,516 --> 00:33:52,391 Twój brat nas wysłał, dla zgładzenia ciebie. 405 00:33:53,975 --> 00:33:56,350 Pojednaj się z Bogiem. Zguba twa jest nieuchronna. 406 00:33:58,308 --> 00:34:00,350 W wejrzeniu twoim widzę ślad litości. 407 00:34:00,391 --> 00:34:01,350 Dość już! 408 00:34:14,808 --> 00:34:19,350 A jeśli jeszcze tego za mało, w kuble cię zanurzę. 409 00:34:24,350 --> 00:34:25,850 Nie! 410 00:34:25,891 --> 00:34:27,641 - Proszę. - Wstawaj! 411 00:35:06,933 --> 00:35:11,266 Tak, tak. Otóżem dziś dobrze dnia użył. 412 00:35:12,475 --> 00:35:16,058 Trwajcie w tej zgodzie, szlachetni panowie! 413 00:35:16,100 --> 00:35:19,850 Lordzie Riversie i ty, lordzie Hastings, 414 00:35:21,850 --> 00:35:25,141 podajcie sobie dłonie, zbądźcie uraz, przysiążcie sobie wzajem miłość bratnią. 415 00:35:30,433 --> 00:35:35,225 Niebo mi świadkiem, że się w mojej duszy nie kryje żadna niechęć 416 00:35:35,266 --> 00:35:38,975 i dłoń moja stwierdza rzetelność uczuć mego serca. 417 00:35:42,100 --> 00:35:44,766 Niech mi dobrze się wiedzie, jak szczerze przysięgam na to samo! 418 00:35:48,600 --> 00:35:50,516 Małżonko, to się i do ciebie ściąga. 419 00:35:52,516 --> 00:35:56,808 Do was, Greyu, Buckinghamie, także. 420 00:35:56,850 --> 00:35:59,475 Byliście sobie wzajem nieprzyjaźni. 421 00:36:00,891 --> 00:36:04,266 Co zaś uczynisz, uczyń niezmyślnie. 422 00:36:05,516 --> 00:36:07,225 Tak mi dopomóż, Boże. 423 00:36:12,058 --> 00:36:16,266 Ta zamiana uczuć nienaruszoną będzie z mojej strony. 424 00:36:23,100 --> 00:36:25,933 W porę przybywa nasz szlachetny książę. 425 00:36:28,391 --> 00:36:30,808 Miłościwemu państwu me pokłony. 426 00:36:30,850 --> 00:36:34,058 I wam, szlachetni parowie, dzień dobry! 427 00:36:34,100 --> 00:36:36,183 Dobry, zaprawdę, bośmy w nim do skutku 428 00:36:36,225 --> 00:36:40,516 przywiedli chrześcijańskie dzieło, zmieniając nienawiść w miłość, 429 00:36:40,558 --> 00:36:43,516 pomiędzy tymi wrzącymi niedawno, zagniewanymi na siebie lordami. 430 00:36:43,558 --> 00:36:46,100 Błogosławiony to trud, cny mój władco. 431 00:36:46,141 --> 00:36:49,016 Jeślim w chwili gniewu zrobił coś takiego, 432 00:36:49,058 --> 00:36:52,808 co mogło zranić kogoś z tu obecnych, 433 00:36:52,850 --> 00:36:58,183 to pragnę w godny, przyjacielski sposób z nimi się pojednać. 434 00:37:00,391 --> 00:37:05,933 Nie wiem, czy żyje gdzie Anglik, z którym by umysł mój był w rozdwojeniu. 435 00:37:07,933 --> 00:37:10,475 Daj Boże, aby się na tym skończyły wszelkie niesnaski. 436 00:37:13,100 --> 00:37:16,183 Miłościwy panie, racz z pełna dzień ten uświęcić 437 00:37:16,225 --> 00:37:18,475 i powróć naszemu bratu Klarensowi łaskę. 438 00:37:18,516 --> 00:37:24,266 Jak to? Czyli żem na to moje serce przyniósł w ofierze, 439 00:37:24,308 --> 00:37:28,475 ażeby się ze mnie naigrawano tu, wobec monarchy? 440 00:37:28,516 --> 00:37:32,391 Któż o tym nie wie, że cny Klarens umarł? 441 00:37:34,016 --> 00:37:37,058 Krzywdzisz go pani, szydząc z jego cieniów. 442 00:37:37,100 --> 00:37:38,433 Któż nie wie, że on umarł? 443 00:37:38,475 --> 00:37:39,725 Kto wie raczej? 444 00:37:39,766 --> 00:37:42,433 O Boże! Cóż za świat! 445 00:37:42,475 --> 00:37:43,891 Klarens nie żyje? 446 00:37:49,683 --> 00:37:51,266 Rozkaz był cofnięty. 447 00:37:52,475 --> 00:37:55,975 Tak, panie, ale biedak już był nie żył wskutek pierwszego waszego rozkazu. 448 00:37:57,058 --> 00:38:00,016 Rozkaz ten poniósł skrzydlaty Merkury. 449 00:38:00,058 --> 00:38:03,058 Kiedy tymczasem z jego odwołaniem wysłany został jakiś niedołęga, 450 00:38:03,100 --> 00:38:05,600 który w czas przybył na pogrzeb. 451 00:38:07,475 --> 00:38:09,016 Któż mię za nim prosił? 452 00:38:12,433 --> 00:38:17,100 Kto u nóg mych klękał, gdym był w gniewie, i do namysłu starał się mię skłonić? 453 00:38:17,141 --> 00:38:19,975 Kto o braterstwie mówił? 454 00:38:20,016 --> 00:38:21,725 O miłości. 455 00:38:23,433 --> 00:38:26,308 Wszystko to grzeszna, zwierzęca zaciekłość zatarła w mojej pamięci 456 00:38:26,350 --> 00:38:29,183 i nikt z was nie miał sumienia przypomnieć mi tego. 457 00:38:29,225 --> 00:38:33,641 A ja, okrutny, sam do siebie także nie przemówiłem za nim. 458 00:38:34,808 --> 00:38:39,641 Lękam się, aby Bóg nie pomścił tego... 459 00:38:42,850 --> 00:38:48,600 Na mnie i na was, na moich i waszych. 460 00:38:53,516 --> 00:38:55,516 Elżbieto, odprowadź mię. 461 00:39:01,391 --> 00:39:03,308 Biedny Jerzy! 462 00:39:13,058 --> 00:39:15,266 Takie to smutne skutki porywczości. 463 00:39:16,725 --> 00:39:20,933 Uważaliście, jak krewni królowej pobledli, 464 00:39:20,975 --> 00:39:23,475 słysząc o śmierci Klarensa? 465 00:39:25,558 --> 00:39:27,850 O, oni zawsze króla podszczuwali. 466 00:39:29,933 --> 00:39:31,725 Bóg to odpłaci. 467 00:39:33,433 --> 00:39:36,933 - Pójdźcie, lordowie. - Za waszą łaskawością. 468 00:40:32,433 --> 00:40:36,266 Ach! Któż mi wzbroni łkać i jęczeć teraz, 469 00:40:36,308 --> 00:40:39,350 los mój przeklinać i trawić się żalem? 470 00:40:41,266 --> 00:40:44,183 Do czego zmierza ta gwałtowna scena? 471 00:40:44,225 --> 00:40:50,308 Król, mój małżonek, syn twój, pani, 472 00:40:50,350 --> 00:40:51,641 umarł. 473 00:40:53,183 --> 00:40:56,225 Chcesz żyć jeszcze, jęcz! Jeśli umrzeć, spiesz się! 474 00:40:56,266 --> 00:40:58,641 By ulotnione dusze mogły na skrzydłach dognać króla, 475 00:40:58,683 --> 00:41:01,058 lub jak posłuszne poddanki pójść za nim 476 00:41:01,100 --> 00:41:04,600 do jego nowych państw w przybytku wiecznym. 477 00:41:08,225 --> 00:41:10,766 Tyle w smutku tym mam współudziału, 478 00:41:11,975 --> 00:41:15,391 ile praw miałam do twego małżonka. 479 00:41:17,641 --> 00:41:21,225 Opłakiwałam śmierć zacnego męża 480 00:41:21,266 --> 00:41:23,350 i pocieszałam się widokiem jego żywych obrazów. 481 00:41:24,725 --> 00:41:27,433 Aż oto od razu złośliwa ręka śmierci zdruzgotała 482 00:41:27,475 --> 00:41:30,975 dwa zwierciadła, w których się wspaniale królewskie rysy jego odbijały. 483 00:41:31,016 --> 00:41:35,058 Teraz za całą pociechę w mym życiu 484 00:41:35,100 --> 00:41:37,975 jedno fałszywe szkło mi pozostaje, w którym boleśnie widzę hańbę swą. 485 00:41:40,433 --> 00:41:43,308 Ty wdową wprawdzie, lecz jesteś i matką. 486 00:41:43,350 --> 00:41:45,766 Pozostawiono ci pociechę z dzieci. 487 00:41:46,891 --> 00:41:51,433 Mnie naprzód z objęć śmierć wydarła męża, 488 00:41:51,475 --> 00:41:55,058 a potem z słabych rąk me dwie podpory: 489 00:41:55,100 --> 00:41:57,475 Klarensa i Edwarda. 490 00:41:59,808 --> 00:42:02,100 Zlej na mnie łzy swoje. 491 00:42:02,141 --> 00:42:04,683 Jam jest twojego smutku karmicielką, 492 00:42:04,725 --> 00:42:07,558 ja go utuczę skargami moimi. 493 00:42:09,266 --> 00:42:13,975 Pomnij, o pani, jako dobra matka, o młodym księciu następcy, twym synu. 494 00:42:15,558 --> 00:42:18,391 Poślij po niego niezwłocznie i daj go ukoronować. 495 00:42:18,433 --> 00:42:20,266 W nim twoja pociecha. 496 00:42:21,183 --> 00:42:24,975 Pociesz się, siostro. 497 00:42:25,016 --> 00:42:29,141 Wszyscy mamy powód do utyskiwań nad zgaśnięciem gwiazdy, 498 00:42:29,183 --> 00:42:31,975 ale nikt nie może utyskiwaniem cierpień swych uleczyć. 499 00:42:34,225 --> 00:42:38,516 Przebacz mi, proszę, miłościwa matko, żem cię nie dostrzegł zaraz. 500 00:42:40,433 --> 00:42:42,266 Błagam cię o błogosławieństwo. 501 00:42:47,391 --> 00:42:52,141 Niech cię Bóg błogosławi i w pierś twoją wleje łagodność, 502 00:42:52,183 --> 00:42:57,850 miłość chrześcijańską, rzetelną wierność i uległość. 503 00:43:00,891 --> 00:43:02,225 Amen. 504 00:43:06,766 --> 00:43:10,808 Wspólnie to brzemię ciosu dźwigający, 505 00:43:10,850 --> 00:43:13,808 szczerą miłością zespólcież się teraz. 506 00:43:15,516 --> 00:43:19,058 Mnie by się wielce zdawało stosownym, sprowadzić zaraz pod małą eskortą, 507 00:43:19,100 --> 00:43:22,100 młodego księcia z Ludlow do Londynu, aby na króla był koronowanym. 508 00:43:22,141 --> 00:43:25,808 Na co pod małą eskortą, milordzie? 509 00:43:25,850 --> 00:43:27,933 Na to, milordzie, by poczet za wielki 510 00:43:27,975 --> 00:43:30,808 nie wzburzył żółci świeżo uśmierzonej. 511 00:43:30,850 --> 00:43:32,808 Co by tym bardziej było niebezpieczne teraz, 512 00:43:32,850 --> 00:43:35,516 gdy państwo jeszcze jest bez steru. 513 00:43:35,558 --> 00:43:37,266 Niechże tak będzie. Idźmy się naradzić, 514 00:43:37,308 --> 00:43:39,183 kto ma do Ludlow zostać wyprawionym. 515 00:43:39,225 --> 00:43:44,850 Królowo i wy, matko, wszak wam wola głosować także w tym ważnym przedmiocie. 516 00:43:44,891 --> 00:43:46,225 Z całego serca. 517 00:43:55,308 --> 00:43:56,683 Kuzynie Buckingham. 518 00:43:58,350 --> 00:44:01,933 Kto bądź pojedzie po księcia następcę, 519 00:44:01,975 --> 00:44:05,350 na miłość boską, my nie siedźmy w miejscu. 520 00:44:05,391 --> 00:44:07,391 Bo bym utracił wyborną sposobność 521 00:44:07,433 --> 00:44:10,141 do usunięcia chciwych władzy krewnych królowej od osoby księcia. 522 00:44:11,558 --> 00:44:16,975 O ty, mój alter ego, ty, mój sejmie... 523 00:44:18,350 --> 00:44:23,766 Moja wyrocznio, kochany kuzynku. 524 00:44:25,183 --> 00:44:28,600 Jak dziecko daję ci się powodować. 525 00:44:29,600 --> 00:44:33,058 Do Ludlow zatem, nie zostaniem z tyłu. 526 00:45:41,391 --> 00:45:43,933 - Książę. - Wasza wysokość. 527 00:46:50,225 --> 00:46:51,896 Tekst polski: Inez Girek 43557

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.