All language subtitles for The.Hollow.Crown.S02E01.1080p.WEBRip.DDP2.0.X264-playWEB

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu
Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated: 1 00:00:10,183 --> 00:00:14,683 Toć niebo samo, planety i ziemia 2 00:00:14,766 --> 00:00:18,433 pilnują pierwszeństwa porządku i miary, 3 00:00:18,516 --> 00:00:24,058 i nieodmiennej w biegu swoim drogi. 4 00:00:24,141 --> 00:00:30,100 Znieś stopniowanie, spuść jedną tę strunę, 5 00:00:30,183 --> 00:00:34,725 a słuchaj, straszny naokoło rozdźwięk! 6 00:00:56,600 --> 00:00:58,600 WOJNA DWÓCH RÓŻ 7 00:00:58,683 --> 00:01:00,683 ←HENRYK VI” WILLIAM SZEKSPIR 8 00:01:01,808 --> 00:01:04,600 WESTMINSTER ABBEY PO POGRZEBIE HENRYKA V 9 00:01:05,725 --> 00:01:08,058 Los kraju i ziemie zdobyte we Francji przez Henryka V 10 00:01:08,141 --> 00:01:10,100 teraz leżą w rękach jego syna, Henryka VI, 11 00:01:10,183 --> 00:01:12,141 i lorda protektora Humphrey z Gloucester. 12 00:02:16,766 --> 00:02:19,308 Król Henryk V, 13 00:02:19,391 --> 00:02:21,600 zbyt on był sławny, aby żyć mógł długo. 14 00:02:23,225 --> 00:02:27,016 Anglia nie miała równego mu króla. 15 00:02:27,100 --> 00:02:29,891 Raczej nie miała Anglia przed nim króla. 16 00:02:31,600 --> 00:02:37,183 Jasne jego oczy, gdy groźne gniewu ciskały płomienie, 17 00:02:37,266 --> 00:02:42,308 silniej od słońca odpychały wrogów, 18 00:02:42,391 --> 00:02:45,683 twarz im paliło. 19 00:02:47,308 --> 00:02:53,141 Henryku piąty, niech twój duch broni tę biedną ziemię 20 00:02:53,225 --> 00:02:55,475 od domowych waśni. 21 00:02:55,558 --> 00:02:59,141 Niechaj opór stawi zawistnych planet wpływowi na niebie. 22 00:02:59,225 --> 00:03:05,225 Dusza twa będzie potężniejszą gwiazdą niż Juliusz Cezar lub jasna... 23 00:03:07,058 --> 00:03:08,600 Panowie, 24 00:03:09,725 --> 00:03:12,933 smutne wam z Francji przynoszę nowiny 25 00:03:13,016 --> 00:03:16,850 o stratach, rzezi i krwawych potyczkach. 26 00:03:18,058 --> 00:03:20,641 Paryż, Gisors, Poitiers stracone. 27 00:03:20,725 --> 00:03:22,891 Coś powiedział przy trupie Henryka? 28 00:03:22,975 --> 00:03:25,933 Mów ciszej albo na wieść o tych stratach 29 00:03:26,016 --> 00:03:28,808 strzaska swą trumnę i zmartwychpowstanie. 30 00:03:28,891 --> 00:03:31,516 Stracony Paryż? 31 00:03:31,600 --> 00:03:34,100 Gisors się poddało? 32 00:03:34,183 --> 00:03:38,058 Gdyby do życia Henryk V wrócił, na takie wieści 33 00:03:38,141 --> 00:03:39,641 powtórnie by skonał. 34 00:03:39,725 --> 00:03:40,891 Jak to się stało? 35 00:03:40,975 --> 00:03:42,766 Strat tych przyczyną jaka była zdrada? 36 00:03:42,850 --> 00:03:46,975 Nie zdrada, ale brak ludzi i złota. 37 00:03:47,058 --> 00:03:50,100 Z angielskiej tarczy, połowa została odcięta. 38 00:03:50,183 --> 00:03:52,141 Gdyby łez na ten nie stało nam pogrzeb, 39 00:03:52,225 --> 00:03:54,933 ta wieść potoki ich by wywołała. 40 00:03:55,016 --> 00:03:57,391 Dajcie mi zbroję, śpieszę za Francję walczyć. 41 00:03:57,475 --> 00:03:59,891 Nie oczu swych łzami, ale krwią ran swoich 42 00:03:59,975 --> 00:04:02,183 - zapłacze Francuz nad niedolą. - Gdzież my polecim 43 00:04:02,266 --> 00:04:03,683 - przed taką ohydą? - Gdzie? 44 00:04:03,766 --> 00:04:05,683 Na kark nieprzyjaciół. 45 00:04:05,766 --> 00:04:08,266 Exeter, jeśli dłużej będziesz zwlekał, ja biegnę walczyć. 46 00:04:08,350 --> 00:04:10,808 Dlaczego, Gloucesterze, o pochopności mojej powątpiewasz? 47 00:04:10,891 --> 00:04:15,266 Już zgromadziłem w myśli mej zastępy, które francuskie zaleją dzielnice. 48 00:04:15,350 --> 00:04:17,100 Dostojni panowie, 49 00:04:17,183 --> 00:04:19,183 do łez, którymi 50 00:04:19,266 --> 00:04:21,183 rosicie trumnę Henryka piątego... 51 00:04:21,266 --> 00:04:22,766 ORLEAN 52 00:04:22,850 --> 00:04:26,391 ...nowy przynoszę powód, opowiem o bitwie o Orlean, 53 00:04:26,475 --> 00:04:30,933 między potężnymi panami, Talbotem, Salisburym 54 00:04:32,350 --> 00:04:33,475 i Francuzami. 55 00:04:44,808 --> 00:04:47,266 Obóz został spustoszony nocą. 56 00:04:48,558 --> 00:04:49,975 Więc zginął Talbot? 57 00:04:50,058 --> 00:04:54,933 Nie, Talbot żyje, ale zmuszony opuścić Orlean. 58 00:04:56,350 --> 00:04:57,641 Żegnajcie, moi panowie. 59 00:04:57,725 --> 00:05:03,558 Ruszam zapalić ogień na francuskiej ziemi, aby dzień uczcić świętego Jerzego. 60 00:05:03,641 --> 00:05:05,850 Albo Delfin z naszej zginie ręki, 61 00:05:05,933 --> 00:05:09,266 albo pod nasze jarzmo kark uchyli. Idźmy. 62 00:05:09,350 --> 00:05:12,641 Ja też co prędzej do Tower się udam, 63 00:05:12,725 --> 00:05:15,475 aby królem młodego Henryka ogłosić. 64 00:06:09,516 --> 00:06:10,683 Wasza wysokość. 65 00:06:18,725 --> 00:06:22,183 SIEDEMNAŚCIE LAT PÓŹNIEJ 66 00:06:46,183 --> 00:06:47,808 Mój panie, 67 00:06:47,891 --> 00:06:49,141 twój kochający synowiec. 68 00:06:49,225 --> 00:06:52,016 Przyszedł mój drogi Ryszard Plantagenet? 69 00:06:52,100 --> 00:06:57,641 Tak, szlachetny stryju, przyszedł twój synowiec, Ryszard. 70 00:06:57,725 --> 00:07:01,433 Przyjdź w me objęcia, niechaj cię uścisnę. 71 00:07:11,141 --> 00:07:14,891 Biedny synowiec! Wszak i jego krzywdy moim są równe. 72 00:07:15,683 --> 00:07:18,808 Swoje dziedzictwo, swe honory stracił. 73 00:07:20,475 --> 00:07:23,558 Ale na koniec, ten rozpaczy lekarz, 74 00:07:23,641 --> 00:07:26,891 śmierć 75 00:07:26,975 --> 00:07:30,475 dobroczynna, wyswobodzicielka, 76 00:07:31,683 --> 00:07:35,766 więzienia mego otwiera mi wrota. 77 00:07:35,850 --> 00:07:39,516 Bodaj i jego skończyły się smutki. 78 00:07:39,600 --> 00:07:44,475 Bodaj odzyskał wszystko, co utracił. 79 00:07:44,558 --> 00:07:45,808 Dobry stryju, 80 00:07:46,808 --> 00:07:50,266 na pokrewieństwo nasze i na honor Plantagenetów, 81 00:07:50,350 --> 00:07:52,766 i ze względu na sojusz, podaj przyczynę. 82 00:07:54,225 --> 00:07:55,308 Słuchaj. 83 00:07:57,141 --> 00:08:01,808 Dziad dzisiejszego króla, Henryk IV, 84 00:08:02,933 --> 00:08:06,725 wytrącił berło z rąk swego synowca, Ryszarda. 85 00:08:06,850 --> 00:08:10,475 Ja byłem jemu najbliżej pokrewnym. 86 00:08:10,558 --> 00:08:14,683 Gdy przyjaciele moi w śmiałym chcieli przedsięwzięciu 87 00:08:14,766 --> 00:08:19,058 berło prawemu wrócić dziedzicowi, 88 00:08:20,933 --> 00:08:25,891 ja wolność, oni utracili życie. 89 00:08:25,975 --> 00:08:28,766 Czy jesteś prawowitym królem? 90 00:08:28,850 --> 00:08:34,433 - A ja twój spadkobierca? - Mądrze, ze skrytą działaj polityką. 91 00:08:34,516 --> 00:08:38,683 Bo dom Lancastrów na silnej podstawie, 92 00:08:38,766 --> 00:08:42,933 stoi jak skała niczym niewzruszona. 93 00:08:45,350 --> 00:08:46,516 Więc... 94 00:08:47,641 --> 00:08:51,933 bywaj zdrów. Niech Bóg błogosławi 95 00:08:52,016 --> 00:08:59,016 twym przedsięwzięciom w pokoju i wojnie. 96 00:09:13,308 --> 00:09:17,933 Tu zgasła blada Mortimera lampa. 97 00:09:22,350 --> 00:09:27,308 Lecz ja, za krzywdy, za gorzkie obelgi... 98 00:09:28,433 --> 00:09:32,558 na mój dom rzucone... 99 00:09:34,725 --> 00:09:39,683 potrafię jeszcze z honorem się pomścić. 100 00:09:53,100 --> 00:09:57,350 Moim wielkim wujem był Edmund Mortimer, który poślubił Filipę, 101 00:09:57,433 --> 00:10:00,016 jedyną córkę Lionela, księcia Clarence. 102 00:10:00,100 --> 00:10:04,600 Dlatego, jeśli starszy syn jest następcą młodszego... 103 00:10:06,475 --> 00:10:07,600 Ja jestem królem. 104 00:10:12,350 --> 00:10:17,933 Z mojej jest strony prawda tak dowodna, że blask jej nawet ślepego uderzy. 105 00:10:23,350 --> 00:10:27,058 Skoro wam usta tak trudno otworzyć, 106 00:10:27,141 --> 00:10:32,225 niech każdy, kto prawym jest szlachcicem, jeśli uznaje, że przy mnie jest prawda, 107 00:10:33,683 --> 00:10:35,558 niech ze mną razem 108 00:10:37,725 --> 00:10:41,308 białą uszczknie różę. 109 00:10:41,391 --> 00:10:42,933 Kto tchórzem 110 00:10:44,100 --> 00:10:45,600 albo pochlebcą być nie chce, 111 00:10:45,683 --> 00:10:49,266 czerwoną różę niech uszczknie wraz ze mną. 112 00:10:50,641 --> 00:10:56,016 Nie lubię wcale rzeczy farbowanych, a więc baz farby podłego pochlebstwa 113 00:10:56,100 --> 00:10:59,891 z Plantagenetem białą zrywam różę. 114 00:11:05,350 --> 00:11:11,308 A ja czerwoną z młodym Somersetem, uznając głośno sprawy jego słuszność. 115 00:11:11,391 --> 00:11:15,725 Stójcie, panowie, nim rzecz pójdzie dalej, zgódźmy się wprzódy, 116 00:11:15,808 --> 00:11:20,725 że po czyjej stronie mniej róż się znajdzie, 117 00:11:20,808 --> 00:11:24,266 ustąpi drugiemu. 118 00:11:24,350 --> 00:11:26,391 Mości lordzie Warwick, przyjmuję twój wniosek. 119 00:11:26,475 --> 00:11:29,600 Z róż mniejszą liczbą ustąpię w milczeniu. 120 00:11:30,933 --> 00:11:31,933 I ja. 121 00:11:34,475 --> 00:11:40,891 Więc w imię szczerości i prawdy 122 00:11:46,308 --> 00:11:53,016 zrywam ten kwiatek dziewiczy i blady, i sąd wydaję na rzecz białej róży. 123 00:11:53,100 --> 00:11:54,183 No dobrze. 124 00:11:55,350 --> 00:11:56,641 Kto więcej? 125 00:12:01,516 --> 00:12:03,475 Teraz, Somerset, gdzie twe argumenta? 126 00:12:03,558 --> 00:12:07,558 Tu, w mojej pochwie; z dobrą ich pomocą białą twoją różę pomaluję 127 00:12:07,641 --> 00:12:08,600 krwistą czerwienią. 128 00:12:08,683 --> 00:12:09,808 Tymczasem 129 00:12:11,016 --> 00:12:15,350 kwiat mój na twych nosisz licach, zbladły od strachu. 130 00:12:15,433 --> 00:12:20,516 Nie, gniew to nie trwoga, chociaż twój język błędu nie chce wyznać. 131 00:12:20,600 --> 00:12:23,183 Dumny głupcze, odejdź. 132 00:12:23,266 --> 00:12:25,308 Gardzę tobą i twą czeredą. 133 00:12:25,391 --> 00:12:28,808 Ku tej tylko stronie nie zwracaj wzgardy twej, Plantagenecie. 134 00:12:28,891 --> 00:12:31,266 Moją część pogardy w twe gardło wtłoczę. 135 00:12:31,350 --> 00:12:32,808 Odejdźmy, dobry lordzie Suffolk. 136 00:12:32,891 --> 00:12:35,558 Zbytkiem honoru dla tego chłystka jest rozmowa z nami. 137 00:12:38,225 --> 00:12:42,016 Nie, nie, Somersecie, krzywdzisz go. 138 00:12:42,100 --> 00:12:44,558 Czyliż twój ojciec zdrad swych gardłem nie zapłacił? 139 00:12:44,641 --> 00:12:47,350 W twojej krwi dotąd zbrodnia jego żyje. 140 00:12:47,433 --> 00:12:49,891 Nim ci cześć zwróci rehabilitacja, zostaniesz chłystkiem. 141 00:12:49,975 --> 00:12:52,183 Ojciec mój nie był zdrajcą. 142 00:12:53,891 --> 00:12:56,391 Tego dowiodę, lepszym od ciebie mężem, Somersecie. 143 00:12:56,475 --> 00:13:00,433 Wy zaś za dzisiejszą skarani będziecie obelgę, 144 00:13:00,516 --> 00:13:02,766 więc ostrzeżeni miejcie się na pieczy. 145 00:13:02,850 --> 00:13:09,558 Zawsze znajdziesz nas gotowych. Po tej nas farbie rozpoznasz jak wrogów, 146 00:13:09,641 --> 00:13:13,600 którą na przekór tobie będziem nosić. 147 00:13:13,683 --> 00:13:18,975 I ja też różę tę, od gniewu bladą, 148 00:13:19,058 --> 00:13:23,225 na nienawiści mej znak krwi łaknącej, 149 00:13:24,433 --> 00:13:29,475 będę nosił, dopóki w mym nie uschnie grobie. 150 00:13:29,558 --> 00:13:32,808 Pnij się, aż twoja zdusi cię ambicja. 151 00:14:08,016 --> 00:14:09,141 Gloucester... 152 00:14:18,308 --> 00:14:21,933 Z pismem głęboko obmyślonym wchodzisz, 153 00:14:22,016 --> 00:14:25,850 z paszkwilem długą wyrobionym pracą, 154 00:14:25,933 --> 00:14:29,266 Humphreyu Gloucester? Chceszli mnie oskarżać, 155 00:14:29,350 --> 00:14:32,433 przemów z natchnienia, bez przygotowania. 156 00:14:32,516 --> 00:14:36,475 Jak ja zamierzam twe zbijać zarzuty. 157 00:14:38,433 --> 00:14:39,433 Wasza wysokość? 158 00:14:41,058 --> 00:14:45,058 Cierpliwość miejsce mi to nakazuje, zarozumiały księże, 159 00:14:45,141 --> 00:14:47,725 bo inaczej uczułbyś skutki słów twych obelżywych. 160 00:14:48,725 --> 00:14:54,266 Twoje lichwiarstwo zgubiło tysiące, wrogiem pokoju jesteś przez swój upór, 161 00:14:54,350 --> 00:14:59,266 a twa lubieżność krwawą jest satyrą twojego stanu i godności twojej. 162 00:14:59,350 --> 00:15:02,891 Gdyby można twoje myśli zbadać, nie wiem, 163 00:15:02,975 --> 00:15:08,808 czy nawet król twój jest bezpieczny przed złośliwego serca twego dumą. 164 00:15:11,016 --> 00:15:13,225 Gloucester, z twoich skarg szydzę. 165 00:15:13,308 --> 00:15:19,058 Jeślim tak chciwy, tak dumny, przewrotny, jak mnie malujesz, 166 00:15:19,141 --> 00:15:20,766 dlaczegom tak biedny? 167 00:15:22,308 --> 00:15:24,975 Nie to księcia do gniewu zapala. 168 00:15:25,058 --> 00:15:32,058 Ale on jeden chciałby wszystkim rządzić. On jeden zostać przy króla osobie. 169 00:15:33,100 --> 00:15:34,725 To w piersiach jego wywołało grzmoty, 170 00:15:34,808 --> 00:15:37,433 swe oskarżenia dlatego wyryczał. 171 00:15:37,516 --> 00:15:40,058 Czyż protektorem nie jestem, zuchwalcze? 172 00:15:40,141 --> 00:15:41,475 Także szanujesz godność mą? 173 00:15:41,558 --> 00:15:44,266 Twoja duchowna godność jest szanowną, 174 00:15:44,350 --> 00:15:45,183 nie twoje życie. 175 00:15:45,266 --> 00:15:46,683 Rzym temu zaradzi. 176 00:15:46,766 --> 00:15:47,891 Idź się tam zżymać. 177 00:15:53,308 --> 00:15:59,725 Stryju Gloucesterze, stryju Winchesterze, jeśli co moje prośby mogą wskórać, 178 00:15:59,808 --> 00:16:04,683 połączcie serca miłością i zgodą. 179 00:16:06,141 --> 00:16:09,308 Jakiem zgorszeniem dla mojej korony 180 00:16:09,391 --> 00:16:14,475 swary dwóch panów waszej dostojności. 181 00:16:16,058 --> 00:16:18,308 Wierzcie, panowie, 182 00:16:18,391 --> 00:16:24,433 mym niewinnym ustom, wojna domowa zjadliwą jest żmiją, 183 00:16:24,516 --> 00:16:27,850 toczącą kraju naszego wnętrzności. 184 00:16:28,850 --> 00:16:31,975 O, jak ta niezgoda dotyka mą duszę. 185 00:16:33,058 --> 00:16:36,891 Lordzie biskupie, czyż na me westchnienia, na me łzy 186 00:16:36,975 --> 00:16:38,516 patrzeć możesz obojętnie? 187 00:16:39,850 --> 00:16:43,225 Kto będzie szukał zgody i pokoju, 188 00:16:43,308 --> 00:16:47,308 jeśli tak kocha wojnę święty kapłan? 189 00:16:47,391 --> 00:16:50,266 Ustąp, protektorze, 190 00:16:50,350 --> 00:16:51,725 ustąp, biskupie. 191 00:16:51,808 --> 00:16:53,725 Niech on się podda, bo ja nie ustąpię. 192 00:16:54,975 --> 00:16:58,183 Litość dla króla ugiąć mi się każe. 193 00:17:00,933 --> 00:17:04,141 Patrz, lordzie biskupie, książę wściekłości 194 00:17:04,225 --> 00:17:06,600 burzę wygnał z piersi. 195 00:17:06,683 --> 00:17:10,391 Czemu na twoim czole chmury jeszcze wiszą? 196 00:17:10,475 --> 00:17:13,725 Biskupie, rękę moją ci podaję. 197 00:17:18,933 --> 00:17:20,975 Wstydź się, 198 00:17:21,058 --> 00:17:22,891 mój stryju. 199 00:17:22,975 --> 00:17:28,808 Częstoś mnie z ambony uczył, że grzechem śmiertelnym nienawiść, 200 00:17:28,891 --> 00:17:32,600 a teraz nie chcesz pełnić twej nauki. Chcesz jej upornym zostać gwałcicielem. 201 00:17:35,725 --> 00:17:38,766 Niech i tak będzie, oddaję ci, książę, miłość za miłość i rękę za rękę. 202 00:17:43,225 --> 00:17:47,058 Stryju mój, Gloucesterze, 203 00:17:47,141 --> 00:17:50,725 jaką pociechą zgoda dla mnie wasza. 204 00:17:53,475 --> 00:17:59,141 Łaskawy królu, przyjmij suplikę, którą składamy w Plantageneta Ryszarda imieniu. 205 00:18:07,641 --> 00:18:10,975 Lordzie Warwicku, słusznej sprawy bronisz. Dobry mój królu, 206 00:18:11,058 --> 00:18:13,350 przyznasz, że należy stracone prawa wrócić Ryszardowi. 207 00:18:13,433 --> 00:18:19,558 Jest przeto wolą naszą, aby Ryszard do praw straconych swojej krwi powrócił. 208 00:18:22,308 --> 00:18:24,641 A za to pokorny sługa 209 00:18:26,100 --> 00:18:29,516 wierność ci ślubuje do śmierci. 210 00:18:29,600 --> 00:18:32,850 Schyl się więc, ugnij przede mną kolano. 211 00:18:37,808 --> 00:18:40,475 Za ten znak hołdu, królowi złożony, 212 00:18:42,891 --> 00:18:47,600 miecz ci Yorków groźny przypasuję. 213 00:18:48,683 --> 00:18:52,891 Wstań jak prawdziwy teraz Plantagenet, 214 00:18:52,975 --> 00:18:56,766 wstań teraz, książę Yorku, Ryszardzie. 215 00:18:56,850 --> 00:18:59,308 Niechaj na wrogów upadku twych rosnę. 216 00:19:00,558 --> 00:19:02,975 Niechaj z rosnącą wiernością mą ginie, 217 00:19:04,058 --> 00:19:06,558 kto złą myśl jedną przeciw tobie chowa! 218 00:19:10,058 --> 00:19:15,725 Witaj nam, księże Yorku potężny! 219 00:19:18,433 --> 00:19:22,225 Przepadnij, książę Yorku nikczemny. 220 00:19:22,308 --> 00:19:25,391 Czas nagli teraz, królu, przebyć morze, 221 00:19:25,475 --> 00:19:27,933 włożyć na głowę koronę francuską. 222 00:19:28,016 --> 00:19:31,225 Obecność króla zwykła budzić miłość w sercach poddanych 223 00:19:31,308 --> 00:19:34,558 i wiernych przyjaciół, nieprzyjaciołom odbierać otuchę. 224 00:19:34,641 --> 00:19:37,891 Henryk tam pójdzie, gdzie Gloucester prowadzi, 225 00:19:37,975 --> 00:19:41,808 bo wróg tam ginie, gdzie przyjaciel radzi. 226 00:19:41,891 --> 00:19:43,933 Twoje okręty gotowe czekają. 227 00:20:05,433 --> 00:20:08,058 FRANCJA 228 00:20:34,641 --> 00:20:40,516 Niech żyje król Anglii i Francji, Henryk VI. 229 00:20:40,850 --> 00:20:42,308 Niech żyje król. 230 00:20:49,016 --> 00:20:51,225 Mój łaskawy władco, 231 00:20:51,308 --> 00:20:55,683 kiedy z Calais pośpieszałem, aby być świadkiem twojej koronacji, 232 00:20:55,766 --> 00:20:58,891 list mi wręczono waszej królewskiej mości przeznaczony 233 00:20:58,975 --> 00:21:01,016 od Delfina Francji. 234 00:21:06,225 --> 00:21:07,475 Mój lordzie protektorze, 235 00:21:09,308 --> 00:21:10,391 list ten zobacz. 236 00:21:12,975 --> 00:21:14,266 ←Do króla...” 237 00:21:15,516 --> 00:21:17,933 Alboż zapomniał, że to król jest jego? 238 00:21:19,016 --> 00:21:22,766 ←Dla ważnych powodów, tknięty litością 239 00:21:22,850 --> 00:21:28,641 nad upadłym ojczyzny losem, pod przewodnictwem Joanny La Purcelle, 240 00:21:28,725 --> 00:21:32,433 odzyskałem utracone miasto Rouen, 241 00:21:32,516 --> 00:21:35,183 wygoniłem waszych lordów tam przebywających. 242 00:21:35,266 --> 00:21:41,266 I zostałem okrzyknięty przez lud: Karolem, prawowitym królem Francji”. 243 00:21:41,350 --> 00:21:43,350 Przeklęta zdrada. 244 00:21:43,433 --> 00:21:46,058 Francja się zbuntowała? 245 00:21:46,141 --> 00:21:49,350 Tak jest, mój królu, i stała się twoim wrogiem. 246 00:21:55,975 --> 00:22:02,891 Niechże lord Talbot z zdrajcą się rozmówi, niech zasłużoną wymierzy mu chłostę 247 00:22:02,975 --> 00:22:04,933 za to nadużycie. 248 00:22:05,016 --> 00:22:07,808 Co mówisz na to, milordzie, czy zgoda? 249 00:22:07,891 --> 00:22:10,183 Czy zgoda, królu? 250 00:22:10,266 --> 00:22:12,391 Byłbym się pierwszy łaski tej domagał. 251 00:22:12,475 --> 00:22:14,475 Więc zgromadź siły wśród tu zgromadzonych. 252 00:22:14,558 --> 00:22:16,975 Somerset, masz dziesiątki jeźdźców? 253 00:22:17,058 --> 00:22:19,308 - Mam, królu. - Pomożesz dobremu Talbotowi 254 00:22:19,391 --> 00:22:20,850 powstrzymać Francuzów? 255 00:22:20,933 --> 00:22:23,850 Przysięgam, że dostarczę mu to, czego potrzebuje. 256 00:22:23,933 --> 00:22:28,391 Teraz z pełną mocą maszerujcie prosto na Karola. 257 00:22:28,475 --> 00:22:31,891 Niech pozna co prędzej, z jakiem tę zdradę widzę oburzeniem, 258 00:22:31,975 --> 00:22:34,891 jaką jest zbrodnią z swych przyjaciół szydzić. 259 00:22:34,975 --> 00:22:39,225 Idę, mój królu, z całej pragnąc duszy, byś ujrzał 260 00:22:39,308 --> 00:22:42,266 wrogów twych upokorzenie. 261 00:22:46,850 --> 00:22:51,141 Lordowie Somerset i York, zbliżcie się. 262 00:22:59,558 --> 00:23:04,558 Nie wiem, dlaczego miałby kto przypuścić, że gdy tę różę przypinam, 263 00:23:04,641 --> 00:23:09,058 me serce dla Somerseta przychylniejsze będzie. 264 00:23:09,141 --> 00:23:12,641 Obaj są krewni moi, obu kocham. 265 00:23:13,850 --> 00:23:16,641 Więc jak w pokoju przybyliśmy tutaj, 266 00:23:17,808 --> 00:23:21,433 tak i na przyszłość w świętej żyjmy zgodzie 267 00:23:21,516 --> 00:23:22,350 i miłości. 268 00:23:29,516 --> 00:23:30,600 Kuzynie Yorku, 269 00:23:32,516 --> 00:23:37,766 w twe ręce składam namiestnictwo mojej królewskiej godności we Francji. 270 00:23:37,850 --> 00:23:40,016 A ty, mój dobry lordzie Somersecie, 271 00:23:40,100 --> 00:23:43,850 z jego piechotą twoją połącz jazdę, 272 00:23:43,933 --> 00:23:49,391 i jak wierni króla poddani podążajcie za Talbotem 273 00:23:49,475 --> 00:23:55,683 i naszym dzielnym stryjem Exeterem, z powrotem do Rouen i do zdrajcy Karola. 274 00:23:55,766 --> 00:23:59,433 Pracujcie społem, 275 00:23:59,516 --> 00:24:04,016 a na wrogów głowy waszego gniewu niechaj spadnie ciężar. 276 00:24:20,725 --> 00:24:23,641 Król rolę mówcy wybornie odegrał. 277 00:24:24,683 --> 00:24:29,558 Nie przeczę, tylko to mi nie po myśli, że sobie przypiął godło Somerseta. 278 00:24:29,641 --> 00:24:32,100 Ba, rzecz fantazji, nie gniewaj się książę, 279 00:24:32,183 --> 00:24:37,266 bo jestem pewny, że nie miał złej myśli. 280 00:24:37,350 --> 00:24:42,308 Lecz nie myślmy o tym, inną się teraz zająć musim sprawą. 281 00:24:47,100 --> 00:24:50,225 Dobrze zrobiłeś, Ryszardzie, żeś zamilkł. 282 00:24:54,683 --> 00:24:57,475 Bo gdyby wybuchł ogień twego serca, 283 00:24:59,266 --> 00:25:03,766 więcej podobno zdradziłbyś zawiści, 284 00:25:03,850 --> 00:25:09,183 wściekłego gniewu, zawziętej urazy, niż wyobraźnia ludzka może stworzyć. 285 00:25:12,558 --> 00:25:15,558 Źle tam, gdzie berło ręka dziecka trzyma, 286 00:25:15,641 --> 00:25:21,975 ale tam gorzej, gdzie zazdrość jest panią. 287 00:25:22,058 --> 00:25:23,808 Upadek śpiesznym krokiem... 288 00:25:26,183 --> 00:25:28,141 bieży za nią. 289 00:25:51,266 --> 00:25:52,308 Joanno... 290 00:25:53,600 --> 00:25:54,683 Joanno... 291 00:25:56,183 --> 00:25:57,016 Joanno? 292 00:26:02,808 --> 00:26:03,808 Joanno? 293 00:26:10,225 --> 00:26:11,433 Joanno? 294 00:26:21,225 --> 00:26:23,641 Spójrzcie na waszą ziemię, 295 00:26:23,725 --> 00:26:26,766 spójrzcie na żyzną Francję, 296 00:26:28,225 --> 00:26:32,808 patrzcie na jej miasta i sioła zburzone 297 00:26:32,891 --> 00:26:35,766 okrutną ręką srogich nieprzyjaciół! 298 00:26:37,141 --> 00:26:40,016 Nas, lękliwe stado angielskich danieli 299 00:26:41,433 --> 00:26:44,725 owiła psiarnia francuskich ogarów! 300 00:26:46,183 --> 00:26:51,100 Bądźmyż przynajmniej rasową zwierzyną, 301 00:26:51,183 --> 00:26:54,350 niechudą sarną, szczypnięciem zabitą, 302 00:26:54,433 --> 00:26:57,058 lecz wściekłym raczej rozpaczą jeleniem. 303 00:26:57,141 --> 00:26:57,975 Dobrzy ludzie... 304 00:26:58,058 --> 00:27:03,683 Jestem pasterza córką, mój umysł nie ćwiczony w naukach. 305 00:27:03,766 --> 00:27:06,683 Psów krwawą zgraję trzymającym w dali 306 00:27:06,766 --> 00:27:09,516 groźnym połyskiem stalowego wieńca. 307 00:27:09,600 --> 00:27:15,266 Gdym owieczek moich pasła trzodę, zstąpiła do mnie Boga Rodzicielka 308 00:27:15,350 --> 00:27:20,975 i w objawieniu pełnym majestatu mój stan mi podły rzucić nakazała, 309 00:27:21,058 --> 00:27:23,558 a od klęsk moją ziemię wyswobodzić. 310 00:27:24,266 --> 00:27:27,891 Boże i święty Jerzy, Talbot i prawo Anglii, 311 00:27:27,975 --> 00:27:31,058 wstawcie się za naszymi barwami w tej groźnej walce! 312 00:28:36,600 --> 00:28:37,891 Lord Somerset? 313 00:29:40,016 --> 00:29:42,350 Skąd wracasz, sir William? Jakie przynosisz nowiny? 314 00:29:42,433 --> 00:29:44,933 Przynoszę wieści, 315 00:29:45,016 --> 00:29:50,558 że Talbot sprzedany, Talbot, co zewsząd zagrożony śmiercią, 316 00:29:50,641 --> 00:29:53,641 woła, by Somerset przybyli w pomoc słabym jego pułkom. 317 00:29:53,725 --> 00:29:55,558 Powiedz, wyślesz swoje wojska? 318 00:29:55,641 --> 00:29:57,766 Już za późno, nie mogę ich teraz wysłać. 319 00:29:59,225 --> 00:30:04,350 Ta wyprawa zbyt pochopnie była ukartowana przez Yorka i Talbota. 320 00:30:04,433 --> 00:30:09,516 Nieustraszony Talbot marnie zginie z całym jego blaskiem dawnej chwały 321 00:30:09,600 --> 00:30:13,975 przez swą bezmyślną, zdesperowaną, dziką przygodę. 322 00:30:14,058 --> 00:30:16,641 York go popchnął, niech York ocali. 323 00:30:16,725 --> 00:30:19,266 York, z swej strony, ciebie skarży, książę, 324 00:30:19,350 --> 00:30:21,975 skoro odmówiłeś obiecaną wysłać pomoc. 325 00:30:22,058 --> 00:30:23,141 York kłamie. 326 00:30:25,308 --> 00:30:29,141 Miał jazdę, byle jej zażądał. Małom mu winien względów, mniej miłości. 327 00:30:31,725 --> 00:30:34,558 Zdrada angielska, niefrancuskie siły 328 00:30:34,641 --> 00:30:37,850 w sidła dzielnego uwikłały Talbota. 329 00:30:37,933 --> 00:30:41,808 W grób go wasza dziś niezgoda rzuci. 330 00:30:43,600 --> 00:30:46,600 I jego syna, młodego Jana. 331 00:30:46,683 --> 00:30:52,350 O którym dwie godziny później nadeszła wiadomość, że pędzi do walecznego ojca. 332 00:30:56,933 --> 00:31:01,600 Nie troszcz się, jazdę natychmiast wysyłam. 333 00:31:01,683 --> 00:31:04,308 Stanie mu w pomoc, nim sześć minie godzin. 334 00:31:04,391 --> 00:31:07,891 Za późno! On już jeńcem jest lub zginął. 335 00:31:07,975 --> 00:31:09,058 Jeśli stracił życie... 336 00:31:11,058 --> 00:31:12,933 żegnaj dzielny Talbocie. 337 00:31:14,058 --> 00:31:19,225 Świat chwałę jego, wy wstyd dziedziczycie. 338 00:31:42,933 --> 00:31:44,391 Ojcze! 339 00:31:44,475 --> 00:31:45,516 Janie! 340 00:31:51,308 --> 00:31:52,975 Janie, jam cię tu przywołał, 341 00:31:53,058 --> 00:31:55,183 by w tobie imię Talbota odżyło. 342 00:31:55,266 --> 00:31:57,100 Na święto śmierci przybywasz, mój synu, 343 00:31:58,266 --> 00:32:00,058 nieuniknionej, niewątpliwej śmierci. 344 00:32:00,141 --> 00:32:03,433 Dosiądź więc mego najszybszego konia, 345 00:32:03,516 --> 00:32:05,766 a powiem ci, jak śpieszną ucieczką możesz się ratować. 346 00:32:06,766 --> 00:32:08,141 Nie trać więc czasu. 347 00:32:09,433 --> 00:32:11,141 Czy me imię Talbot? 348 00:32:11,225 --> 00:32:12,975 Czym jest twym synem? 349 00:32:13,058 --> 00:32:14,766 Ja mam uciekać? 350 00:32:14,850 --> 00:32:18,350 Jeżeli matkę mą kochasz, plamy tej nie rzucaj na honor jej niepokalany, 351 00:32:18,433 --> 00:32:20,975 nie rób bękarta, niewolnika ze mnie. 352 00:32:21,058 --> 00:32:23,516 By śmierć mą pomścić, dziś synu uciekaj. 353 00:32:23,600 --> 00:32:26,058 Kto raz śmiał pierzchnąć, tego już nie czekaj. 354 00:32:27,183 --> 00:32:30,516 Jeśli zostaniesz, obu śmierć nie minie. 355 00:32:30,600 --> 00:32:34,975 Więc ty się ratuj, a twój syn niech ginie. 356 00:32:35,058 --> 00:32:41,558 Na klęczkach błagam, pozwól mi, Talbocie, ginąć z honorem, a nie żyć w sromocie. 357 00:32:41,641 --> 00:32:43,850 Jeśli mej nie chcesz klątwy, idź, mój Janie. 358 00:32:43,933 --> 00:32:46,891 Idę, mój ojcze, na wroga spotkanie. 359 00:32:46,975 --> 00:32:51,433 Razem ja z tobą jak twój cień popłynę, 360 00:32:51,516 --> 00:32:55,683 żyć będę z tobą, albo z tobą zginę. 361 00:33:00,600 --> 00:33:03,933 Więc cię ostatni raz cisnę do łona, 362 00:33:04,016 --> 00:33:05,975 żyć będziem razem, lub, jeśli potrzeba, 363 00:33:06,058 --> 00:33:09,266 razem dwie dusze ulecą do nieba. 364 00:33:48,766 --> 00:33:50,266 Gdzie młody Talbot? 365 00:33:54,266 --> 00:33:55,850 Gdzie jest dzielny Jan? 366 00:33:58,350 --> 00:33:59,600 Gdzie me drugie życie? 367 00:34:17,725 --> 00:34:18,558 Nie. 368 00:34:27,891 --> 00:34:29,058 O Janie. 369 00:34:30,600 --> 00:34:34,683 Nagłą chwycony wściekłością i z gniewem serca 370 00:34:36,100 --> 00:34:38,475 odbiegł ode mnie z piorunu szybkością. 371 00:34:39,850 --> 00:34:42,891 W odmęt się rzucił do walki. 372 00:34:46,975 --> 00:34:48,058 I tam... 373 00:34:50,308 --> 00:34:51,850 w krwi wrogów rzece 374 00:34:54,100 --> 00:34:57,183 szukał ochłody duszy swojej spiece. 375 00:35:00,683 --> 00:35:03,350 Tam umarł mój Ikar... 376 00:35:03,433 --> 00:35:04,308 mój kwiat... 377 00:35:07,016 --> 00:35:08,266 w chwale. 378 00:35:21,600 --> 00:35:26,350 Gdyby Somerset i York nadbiegli, krwawo by dla nas dzień się ten zakończył. 379 00:35:26,433 --> 00:35:29,933 Posieczmy ich ciała, rozłupmy ich kości, 380 00:35:30,016 --> 00:35:33,100 które żyjąc, siały nam strachu żniwo, a Anglikom chwały. 381 00:35:33,183 --> 00:35:35,141 O nie! 382 00:35:35,225 --> 00:35:37,308 Po śmierci nie krzywdźmy zwłok męża, 383 00:35:37,391 --> 00:35:39,850 co żyjąc, błyskiem płoszył nas oręża. 384 00:35:39,933 --> 00:35:41,433 Gdzie jest Delfin? 385 00:35:42,725 --> 00:35:45,516 Dzień jest nasz, nędznicy. 386 00:35:46,558 --> 00:35:49,725 Wasze siły przytłoczone zostały przez Boga i Francję. 387 00:35:49,808 --> 00:35:52,475 Kim ty jesteś, diabłem? 388 00:35:52,558 --> 00:35:55,641 Gdzie jest wielki potyczek Alcydes? 389 00:35:55,725 --> 00:35:58,225 Waleczny lord Talbot, hrabia Shrewsbury? 390 00:36:01,350 --> 00:36:04,641 Czemuż źrenice me nie są kulami, 391 00:36:04,725 --> 00:36:09,225 bym je z wściekłością w oblicza wam cisnął. 392 00:36:09,308 --> 00:36:11,975 Idźcie, weźcie ich ciała. 393 00:36:12,058 --> 00:36:13,391 My je weźmiemy. 394 00:36:41,016 --> 00:36:44,933 Ale z popiołów Feniks ich wyleci, 395 00:36:45,016 --> 00:36:48,058 który przestraszy znowu Francję. 396 00:37:21,850 --> 00:37:25,600 Armia angielska, która się podzieliła na dwie strony, 397 00:37:27,433 --> 00:37:29,141 musi się teraz złączyć... 398 00:37:31,100 --> 00:37:32,141 w jedną. 399 00:37:59,475 --> 00:38:02,558 Ze świętych popiołów Talbota wyleci 400 00:38:02,641 --> 00:38:06,475 Feniks, który przestraszy znowu Francję. 401 00:38:24,891 --> 00:38:25,725 Znowu! 402 00:38:50,683 --> 00:38:54,141 Joanno... 403 00:38:55,600 --> 00:38:56,683 Joanno? 404 00:39:01,433 --> 00:39:02,808 Joanno... 405 00:40:17,016 --> 00:40:18,058 Tędy! 406 00:40:19,016 --> 00:40:20,058 Za mną! 407 00:40:49,558 --> 00:40:50,766 Piękności cudzie, 408 00:40:52,683 --> 00:40:55,600 nie drżyj, nie uciekaj, 409 00:40:55,683 --> 00:40:58,850 bo tylko dłonią dotknę cię pokorną. 410 00:40:58,933 --> 00:41:03,433 Na wieczny pokój całuję te palce... 411 00:41:07,141 --> 00:41:09,808 i lekko składam je na twoim boku. 412 00:41:20,683 --> 00:41:21,683 Kto jesteś? 413 00:41:23,141 --> 00:41:26,016 Powiedz, abym cześć ci oddał. 414 00:41:26,100 --> 00:41:27,433 Imię moje Małgorzata, 415 00:41:28,933 --> 00:41:31,350 jestem córką księcia... 416 00:41:31,433 --> 00:41:34,141 Księcia Anjou. Kim ty jesteś? 417 00:41:39,266 --> 00:41:40,600 A jam jest hrabią, 418 00:41:42,808 --> 00:41:44,850 nazywają mnie Somerset. 419 00:41:44,933 --> 00:41:51,683 Hrabio Somerset, gdy takie twe imię, jakiego żądasz ode mnie okupu? 420 00:41:51,766 --> 00:41:55,725 Postrzegam bowiem, żem branką jest twoją. 421 00:41:59,433 --> 00:42:01,058 Dlaczego milczysz? 422 00:42:01,141 --> 00:42:04,683 Jaki mam dać okup? 423 00:42:04,766 --> 00:42:10,350 Piękna pani, czy ci niewola nie wyda się słodką, jeśli w niewoli 424 00:42:11,433 --> 00:42:12,558 zostaniesz królową? 425 00:42:12,641 --> 00:42:16,975 Stokroć nędzniejszą królowa w niewoli, 426 00:42:17,058 --> 00:42:20,433 niż najnędzniejszy w łańcuchach niewolnik. 427 00:42:20,516 --> 00:42:22,725 Królowa powinna być wolna. 428 00:42:22,808 --> 00:42:29,391 Wolną będziesz, jeśli szczęśliwy król Anglii jest wolnym. 429 00:42:29,475 --> 00:42:33,350 Co może dla mnie wolność jego znaczyć? 430 00:42:33,433 --> 00:42:37,516 Zrobię cię króla Henryka królową 431 00:42:37,600 --> 00:42:40,600 i głowę twoją koroną ozdobię, 432 00:42:40,683 --> 00:42:43,641 - byleś raczyła być moją... - Kim, twoją? 433 00:42:45,891 --> 00:42:47,516 Jego kochanką. 434 00:42:53,350 --> 00:42:56,225 Jestem niegodną być żoną Henryka. 435 00:42:56,308 --> 00:43:01,141 O nie, pani! Jam to jest niegodny tak piękną damę 436 00:43:02,975 --> 00:43:04,308 za żonę mu swatać. 437 00:43:08,433 --> 00:43:10,391 Czyli ofiarę przyjmujesz mą, pani? 438 00:43:12,016 --> 00:43:15,516 Jeśli się zgadza z ojca mego wolą. 439 00:43:17,933 --> 00:43:19,183 Zgadzam się. 440 00:43:22,433 --> 00:43:25,433 Więc, pani, 441 00:43:27,058 --> 00:43:32,683 pod murami zamku twego ojca trąbką go wezwiem na rozhowor z nami. 442 00:43:35,225 --> 00:43:37,058 Gdzie jesteś, wiedźmo? 443 00:43:46,808 --> 00:43:50,725 Panienko Francji, trzymam cię na koniec. 444 00:43:50,808 --> 00:43:54,308 Bodaj byś przepadł, 445 00:43:54,391 --> 00:43:58,058 bodaj uśpionego podeszła cię 446 00:43:58,141 --> 00:44:01,933 krwawa mordercy ręka ze sztyletem. 447 00:44:02,016 --> 00:44:07,225 Wstrzymaj bluźnierczy język, czarownico. 448 00:44:07,308 --> 00:44:10,475 Dozwól mi, proszę, na chwilę przeklinać. 449 00:44:12,225 --> 00:44:16,975 Na stosie będziesz klęła, bisurmanko. 450 00:44:37,266 --> 00:44:38,600 Patrz, Anjou, 451 00:44:40,683 --> 00:44:42,266 córka twoja branką. 452 00:44:42,350 --> 00:44:43,683 Co począć? 453 00:44:43,766 --> 00:44:47,225 Jestem żołnierzem i nie mogę płakać. 454 00:44:47,308 --> 00:44:50,683 Albo na zmienność żalić się fortuny. 455 00:44:52,350 --> 00:44:54,183 Jest przecie na to lekarstwo nietrudne. 456 00:44:55,225 --> 00:45:00,808 Przychyl się choć dla własnej swej chwały, do ślubu córki twej z mym królem. 457 00:45:00,891 --> 00:45:03,516 Jej pozwolenie z trudnością żem otrzymał. 458 00:45:03,600 --> 00:45:08,558 Daj teraz twoje, a ta jej niewola wkrótce książęcą stanie się wolnością. 459 00:45:10,308 --> 00:45:11,933 Czy mówi to, co ma na myśli? 460 00:45:15,100 --> 00:45:19,808 Piękna twa córka powie ci, że Somerset nie może kłamać, łudzić lub pochlebiać. 461 00:45:22,391 --> 00:45:26,683 Witaj mi, hrabio, na moich dzielnicach, 462 00:45:26,766 --> 00:45:29,933 i w Anjou wedle twej rozkazuj woli. 463 00:45:32,641 --> 00:45:33,683 Dzięki ci, Anjou, 464 00:45:35,266 --> 00:45:40,183 szczęsny ojcze takiej córki, godnej być króla mego towarzyszką. 465 00:45:40,266 --> 00:45:42,766 Co odpowiadasz książę na mą prośbę? 466 00:45:42,850 --> 00:45:45,725 Skoro jej lichą swatać raczysz wartość 467 00:45:45,808 --> 00:45:48,891 na tak wielkiego pana narzeczoną, 468 00:45:50,141 --> 00:45:54,391 bylem przy moim dziedzictwie pozostał 469 00:45:54,475 --> 00:45:57,100 w hrabstwach Maine i Anjou, 470 00:45:58,225 --> 00:46:01,475 jeśli chce, Henryk może wziąć mą córkę. 471 00:46:07,975 --> 00:46:09,433 To jest jej okup. 472 00:46:10,516 --> 00:46:13,516 W dwóch hrabstw spokojnym, pewnym posiadaniu, 473 00:46:13,600 --> 00:46:17,475 mą będzie sprawą zostawić cię, książę. 474 00:46:17,558 --> 00:46:21,391 Ja znowu w króla Henryka imieniu, 475 00:46:23,225 --> 00:46:28,058 na znak jej wiary rękę ci jej daję. 476 00:46:29,225 --> 00:46:31,433 Podziękowanie składam ci królewskie, 477 00:46:31,516 --> 00:46:33,641 bo działam w sprawie mojego monarchy. 478 00:46:33,725 --> 00:46:35,600 Śpieszę do Anglii z wielką wiadomością, 479 00:46:35,683 --> 00:46:37,475 idę przyśpieszyć ślubną uroczystość. 480 00:46:39,308 --> 00:46:41,350 Bywaj zdrów, Anjou. 481 00:46:41,433 --> 00:46:46,266 Klejnot ten w złotych umieszczę nam pałacach. 482 00:46:46,350 --> 00:46:51,600 Przyjmij ten uścisk, który dać bym pragnął chrześcijańskiemu panu, Henrykowi, 483 00:46:51,683 --> 00:46:53,350 gdyby był tutaj. 484 00:47:21,558 --> 00:47:22,850 Bywaj zdrów, milordzie. 485 00:47:25,475 --> 00:47:30,308 Życzenia, modły, wdzięczność Małgorzaty będą ci zawsze, wszędzie towarzyszyć. 486 00:47:32,141 --> 00:47:33,558 Żegnam cię, pani. 487 00:47:35,683 --> 00:47:39,350 Ale, Małgorzato, żadnych pozdrowień dla mojego króla? 488 00:47:39,433 --> 00:47:42,350 Pozdrów go słowem, jakie może przystać 489 00:47:42,433 --> 00:47:44,766 młoda dziewica, jego służebnica. 490 00:47:44,850 --> 00:47:46,141 To przytem. 491 00:47:57,308 --> 00:47:58,600 To jest dla ciebie. 492 00:48:01,100 --> 00:48:06,016 Nie jestem dość śmiałą, tak lichy datek królowi przesyłać. 493 00:49:34,975 --> 00:49:36,894 Tekst polski: Iwona Cienciala 39002

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.