Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:00,000 --> 00:00:30,000
Napisy pobrane z https://kickasssubtitles.com
2
00:00:31,901 --> 00:00:33,903
Julie Mao by艂a jedn膮 z nas.
3
00:00:34,195 --> 00:00:38,490
/Ja zajm臋 si臋 ni膮,
a pan dostanie Filata Kothariego.
4
00:00:38,782 --> 00:00:41,951
Niech pan we藕mie sprawiedliwo艣膰
/w swoje r臋ce.
5
00:00:41,993 --> 00:00:44,745
/Ani sygnatur nap臋d贸w,
/ani identyfikacji wizualnej.
6
00:00:44,787 --> 00:00:47,289
Kto艣 zbudowa艂 sobie
flot臋 wojenn膮.
7
00:00:47,789 --> 00:00:49,958
/Nie jestem pilotem.
Kto艣 inny musi sterowa膰.
8
00:00:50,000 --> 00:00:51,459
- Chyba nie dam...
- Zabieraj nas st膮d!
9
00:00:51,501 --> 00:00:52,585
Robi si臋.
10
00:00:55,713 --> 00:00:59,633
www.NapiProjekt.pl - nowa jako艣膰 napis贸w.
Napisy zosta艂y specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.
11
00:00:59,674 --> 00:01:02,051
/Na stacji Tycho
/otrzymacie azyl.
12
00:01:02,093 --> 00:01:04,887
/Solennie obiecuj臋,
/偶e nie stanie si臋 wam krzywda.
13
00:01:04,970 --> 00:01:08,390
/Znam takich z polityczn膮 agend膮,
przez kt贸r膮 gin膮 inni.
14
00:01:12,685 --> 00:01:15,479
Ty nigdzie nie chadzasz
bez wyra藕nego powodu.
15
00:01:16,897 --> 00:01:20,775
Ju偶 dla was nie robi臋, dobrzy ludzie.
Sk膮d wi臋c ta zasadzka?
16
00:01:20,984 --> 00:01:24,070
Musz臋 po偶yczy膰 twojego szpiega
na stacji Tycho.
17
00:01:24,487 --> 00:01:27,989
- W jakim celu?
- Obserwacji Freda Johnsona.
18
00:01:28,490 --> 00:01:32,577
Oszukuje mormon贸w
na kosztach instalacji kibelk贸w.
19
00:01:33,578 --> 00:01:36,371
- Nie dam ci go.
- Dlaczego?
20
00:01:37,289 --> 00:01:39,749
Bo ustrojenie go w szaty Johnsona
zaj臋艂o mi pi臋膰 lat.
21
00:01:39,791 --> 00:01:44,087
Wykrada technologi臋 dla konkurencji
i wart jest dla mnie poka藕ne sumy.
22
00:01:44,379 --> 00:01:46,671
Co to znaczy "ustroi膰"?
23
00:01:47,465 --> 00:01:50,966
Ciekawe, czy w tamtym sklepiku
sprzedaj膮 lody.
24
00:01:55,971 --> 00:01:57,472
Odmawiam.
25
00:01:58,182 --> 00:02:01,935
Spe艂niam patriotyczny obowi膮zek,
dymaj膮c Freda Johnsona na fors臋.
26
00:02:01,977 --> 00:02:03,686
Nie starczy ju偶?
27
00:02:04,478 --> 00:02:09,775
A jak si臋 miewa tw贸j syn, Esteban?
Nied艂ugo mo偶e wyj艣膰 na warunkowym.
28
00:02:11,776 --> 00:02:16,572
Naprawd臋 chcesz tak zagra膰?
呕adnych gierek i podst臋p贸w?
29
00:02:16,781 --> 00:02:21,158
- Walisz prosto w twarz?
- Pogramy innym razem, Carlos.
30
00:02:22,284 --> 00:02:26,663
- Sprawa wymaga po艣piechu.
- Pope艂ni艂 jeden, jedyny b艂膮d.
31
00:02:26,872 --> 00:02:30,584
To pom贸偶 mu go naprostowa膰.
Pozw贸l pom贸c mi.
32
00:02:32,168 --> 00:02:34,961
Wiesz, dlaczego
odszed艂em z wywiadu?
33
00:02:35,170 --> 00:02:39,174
Bo nie mog艂em rozr贸偶ni膰,
czy wci膮偶 pracuj臋 dla tych dobrych.
34
00:02:39,675 --> 00:02:42,968
P贸jd臋 kupi膰 te lody,
a ty w tym czasie zadzwo艅.
35
00:02:58,774 --> 00:03:01,860
/Rocinante, dok Z4 jest wasz.
36
00:03:02,068 --> 00:03:05,570
/Wy艂膮czcie silniki
/i przeka偶cie kontrol臋 stacji.
37
00:03:06,155 --> 00:03:08,574
Robi si臋, Tycho.
38
00:03:09,866 --> 00:03:11,867
/Ster jest wasz.
39
00:03:17,664 --> 00:03:21,877
/STACJA TYCHO, Pas planetoid
/- Uwaga, klampy dokuj膮ce.
40
00:03:40,057 --> 00:03:43,770
- James Holden, o kurwa!
- Ani kroku dalej.
41
00:03:44,562 --> 00:03:49,316
Albo jest pan geniuszem,
albo ma pan wielkie, jebane szcz臋艣cie.
42
00:03:49,358 --> 00:03:53,861
- Sk膮d to zaproszenie na stacj臋?
- Bo jeste艣cie jedynymi 艣wiadkami.
43
00:03:54,152 --> 00:03:58,866
- Mo偶ecie powstrzyma膰 wybuch wojny.
- Nie tylko my. Prowadzi艂 pan obserwacje.
44
00:03:58,949 --> 00:04:01,659
Ju偶 dawno nie robi臋
przy wojennym biznesie, synku.
45
00:04:01,742 --> 00:04:06,955
- Teraz zawieram traktaty pokojowe.
- Nie jest pan znany od tej strony.
46
00:04:07,247 --> 00:04:10,751
Od艂贸偶cie bro艅.
Powiedzcie reszcie, 偶e mog膮 wyj艣膰.
47
00:04:11,043 --> 00:04:14,461
Dam wam azyl
i pozb臋d臋 si臋 za was tego okr臋tu.
48
00:04:14,544 --> 00:04:18,716
- Okr臋tu nie wolno rusza膰.
- Marsjanie codziennie zawijaj膮 na Tycho.
49
00:04:18,757 --> 00:04:22,218
Je艣li zauwa偶膮 przycumowan膮 fregat臋,
te偶 b臋d臋 mia艂 k艂opoty.
50
00:04:22,259 --> 00:04:24,052
Ja tylko dostarczam wiadomo艣膰.
51
00:04:24,177 --> 00:04:27,055
Wioz臋 p贸艂 plutonu
wkurwionych marsja艅skich marines,
52
00:04:27,139 --> 00:04:30,641
kt贸rych a偶 sw臋dzi
na my艣l o zem艣cie.
53
00:04:31,851 --> 00:04:35,353
To marsja艅ska korweta eskortowa,
kt贸rej za艂oga liczy na og贸艂 30 os贸b.
54
00:04:35,437 --> 00:04:37,355
A ja widz臋 tylko was dw贸ch.
55
00:04:37,439 --> 00:04:40,358
Co 艣wiadczy, 偶e usilnie chcecie
ukry膰 liczebno艣膰 za艂ogi.
56
00:04:40,442 --> 00:04:46,072
Taktycznie: gdyby by艂o was wi臋cej,
to i wysz艂oby wi臋cej w ramach pokazu si艂y.
57
00:04:46,154 --> 00:04:48,740
Zgaduj臋, 偶e na pok艂adzie
jest jeszcze dw贸ch-czterech.
58
00:04:48,949 --> 00:04:51,910
I z ca艂膮 pewno艣ci膮
nie s膮 to 偶o艂nierze FWMRK.
59
00:04:51,951 --> 00:04:55,745
Bo gdyby byli,
to wyszliby tu zamiast was.
60
00:04:55,954 --> 00:05:02,752
Wyszed艂 jednak pan, bo to pan dowodzi.
A przynajmniej tak pan s膮dzi.
61
00:05:02,836 --> 00:05:08,132
Gdybym chcia艂 was skrzywdzi膰, to nada艂bym
wasze ID i pozycj臋 na ca艂y Uk艂ad.
62
00:05:08,757 --> 00:05:14,052
Przylot na Tycho by艂 jedyn膮 opcj膮,
ale zarazem najlepsz膮.
63
00:05:15,637 --> 00:05:22,435
Chce pan kontynuowa膰 te gierki,
czy raczej pom贸wimy o wzajemnej pomocy?
64
00:05:35,153 --> 00:05:37,740
Jestem Lida.
To m贸j brat, Kaipo.
65
00:05:39,240 --> 00:05:41,451
Rodzice musz膮 by膰 dumni.
66
00:05:47,540 --> 00:05:49,540
Nie mo偶ecie tak robi膰!
67
00:05:51,043 --> 00:05:53,127
Przecie偶 to Star Helix.
68
00:05:56,838 --> 00:06:00,341
Czyli nie chce
si臋 pan zaprzyja藕ni膰, co?
69
00:06:04,345 --> 00:06:07,223
Stare he艂my EVA
zostawia艂y takie 艣lady.
70
00:06:07,848 --> 00:06:11,642
- Parzy艂y sk贸r臋 na szyi.
- Dzi臋ki za t臋 informacj臋.
71
00:06:13,435 --> 00:06:16,521
Musia艂em wypu艣ci膰
tego capa Kothariego,
72
00:06:17,023 --> 00:06:19,440
skoro pan nie by艂
nim zainteresowany.
73
00:06:20,233 --> 00:06:23,235
Porozmawiamy sobie teraz nieco,
pan i ja.
74
00:06:24,444 --> 00:06:26,529
A ile, zale偶y tylko od pana.
75
00:06:26,738 --> 00:06:30,492
.:: GrupaHatak.pl ::.
facebook.pl/GrupaHatak
76
00:06:30,533 --> 00:06:33,452
THE EXPANSE [1x06]
Dno dna
77
00:06:33,536 --> 00:06:35,829
T艂umaczenie: kat
Korekta: Igloo666
78
00:06:38,415 --> 00:06:42,543
/OPUSZCZONA KOPALNIA
/Marsja艅ska strefa handlowa w Pasie
79
00:06:54,637 --> 00:06:57,348
Tej, Diogo!
80
00:06:58,139 --> 00:06:59,641
Co si臋 tak guzdrzesz?
81
00:07:00,516 --> 00:07:02,769
Ostatni 艂adunek,
wujku Mateo.
82
00:07:02,810 --> 00:07:06,605
Lepiej si臋 po艣piesz,
bo wr贸cisz kra艣膰 wod臋 na Ceres.
83
00:07:06,646 --> 00:07:08,524
Uliczny gnojku.
84
00:07:24,411 --> 00:07:28,331
- Rozmie艣ci艂e艣 wszystko r贸wno?
- Tak jak mi kaza艂e艣.
85
00:07:40,425 --> 00:07:42,636
Czas zarobi膰 kapuch臋, gnojku.
86
00:08:07,322 --> 00:08:10,199
/Gdy ju偶 dosz艂o do strzelaniny,
/to szybko si臋 sko艅czy艂o.
87
00:08:10,324 --> 00:08:12,869
/Marsjanie w og贸le
/si臋 tego nie spodziewali.
88
00:08:12,911 --> 00:08:16,538
/Donnagera i Canta zaatakowa艂y
/okr臋ty stealth tej samej klasy.
89
00:08:16,913 --> 00:08:20,500
- B臋dziecie musieli zeznawa膰.
- Zeznawa膰?
90
00:08:22,627 --> 00:08:24,504
Przed Rad膮 Bezpiecze艅stwa.
91
00:08:25,629 --> 00:08:29,800
- Bo pana i SPZ tam nie wpuszczaj膮?
- Te drzwi otworzy mi pan.
92
00:08:29,925 --> 00:08:32,427
Wykorzysta mnie pan
dla miejsca przy stole?
93
00:08:32,719 --> 00:08:36,931
/Bycie pionkiem nie jest z艂e,
/o ile gra si臋 dla w艂a艣ciwej strony.
94
00:08:37,014 --> 00:08:41,225
/- A mo偶e dobrze pan wie, czyje to okr臋ty.
- A mo偶e nie wiem wcale.
95
00:08:42,101 --> 00:08:46,563
Budujecie tu istnego olbrzyma.
Co to dla was, ma艂a flota okr臋t贸w stealth?
96
00:08:46,605 --> 00:08:50,234
- Nie b臋d臋 z panem debatowa艂.
- Wracamy na nasz okr臋t.
97
00:08:52,318 --> 00:08:55,863
- Nie mo偶ecie, niestety.
- Facet chyba nie lubi si臋 偶egna膰.
98
00:08:55,904 --> 00:08:58,532
- Przejmuj臋 kontrol臋 nad Tachi.
- Akurat!
99
00:08:58,615 --> 00:09:01,493
- Nie rusza膰 si臋!
/- Uzbrojenie nic wam tu nie da.
100
00:09:01,618 --> 00:09:07,206
/- A chce si臋 pan o tym przekona膰?
/- Od艂贸偶cie bro艅.
101
00:09:07,498 --> 00:09:09,791
Lepiej si臋 schowaj, Holden.
102
00:09:11,918 --> 00:09:13,628
Prosz臋 go nie sprawdza膰.
103
00:09:13,711 --> 00:09:16,880
- Wychowa艂em i pochowa艂em setki takich.
- Nie takich jak ja.
104
00:09:16,922 --> 00:09:20,926
Smutnych ch艂opc贸w,
strzelaj膮cych szybko i my艣l膮cych powoli.
105
00:09:21,301 --> 00:09:25,221
Dalej, synku.
Nafaszeruj mnie o艂owiem.
106
00:09:25,596 --> 00:09:29,892
/Ale stoj膮 za mn膮 nieprzeliczone zast臋py
/moich braci i si贸str z SPZ.
107
00:09:30,017 --> 00:09:33,102
B臋d膮 ci臋 艣ciga膰
a偶 po kra艅ce Pasa.
108
00:09:38,106 --> 00:09:40,817
Holden, powiedz Rze藕nikowi,
偶eby odwo艂a艂 ludzi
109
00:09:40,900 --> 00:09:45,321
albo ka偶臋 Alexowi
/spu艣ci膰 powietrze z tej cholernej stacji.
110
00:09:51,118 --> 00:09:55,620
- Co si臋 dzieje?
/- Szefie...
111
00:09:56,413 --> 00:09:57,789
mamy problem.
112
00:10:05,504 --> 00:10:10,384
- I co pan znalaz艂 u tego handlarza?
- Pornuchy klasy Z.
113
00:10:11,301 --> 00:10:15,596
Pa艅scy ludzie raczej wyci膮gn臋li stamt膮d
wszystko naprawd臋 warto艣ciowe.
114
00:10:16,179 --> 00:10:18,682
Po co wr贸ci艂 pan
do mieszkania Julie Mao?
115
00:10:19,515 --> 00:10:21,018
Przyznam si臋.
116
00:10:22,394 --> 00:10:24,604
Wstyd m贸wi膰, ale...
117
00:10:25,812 --> 00:10:29,607
naprawd臋 lubi臋 si臋 u niej k膮pa膰.
Super ci艣nienie wody.
118
00:10:35,278 --> 00:10:38,615
Dlaczego tak pana obchodz膮
losy tej dziewczyny?
119
00:10:38,907 --> 00:10:43,077
Bo bardzo powa偶nie
traktuj臋 swoj膮 prac臋.
120
00:10:43,495 --> 00:10:48,206
Ale jest pan po艣miewiskiem stacji.
Sporo si臋 o panu nas艂ucha艂em.
121
00:10:49,374 --> 00:10:54,211
Mo偶e i jestem.
A Star Helix wie, 偶e si臋 panem zaj膮艂em...
122
00:10:54,796 --> 00:10:57,173
Zalecam panu
szczeg贸ln膮 ostro偶no艣膰.
123
00:10:58,090 --> 00:11:04,177
Powinni艣my siedzie膰 teraz razem,
stawia膰 kolejki i m贸wi膰 o przysz艂o艣ci.
124
00:11:04,303 --> 00:11:07,597
Niech pan przymierzy.
艁eb ma pan do艣膰 wielki.
125
00:11:08,682 --> 00:11:11,559
Walczymy tu
o co艣 bezcennego, Miller.
126
00:11:11,600 --> 00:11:15,104
Jasne.
O wi臋ksze przychody z portu.
127
00:11:16,980 --> 00:11:21,192
- Pan nawet my艣li jak Ziemniak.
- A pan jest niez艂y.
128
00:11:22,067 --> 00:11:25,529
Wytwarza pan chaos
i robi rozpierdol,
129
00:11:25,571 --> 00:11:30,033
- 偶eby potem niby ocali膰 艣wiat?
- Pan nie wie, jak blisko jeste艣my?
130
00:11:30,075 --> 00:11:35,370
- M贸wi臋 o zyskaniu niepodleg艂o艣ci!
- Pewnie, z panem na sto艂ku gubernatora.
131
00:11:35,788 --> 00:11:37,288
艢wietny pomys艂.
132
00:11:37,581 --> 00:11:42,168
Wie pan, ta katastrofa Scopuli
to zwiastun waszej kl臋ski.
133
00:11:42,501 --> 00:11:47,465
- Pan wci膮偶 nie rozumie!
- Dlatego zamiatacie pod dywan Julie Mao.
134
00:11:48,798 --> 00:11:54,678
Pytanie tylko,
dlaczego konkretnie j膮 po艣wi臋cili艣cie.
135
00:11:55,888 --> 00:11:59,682
Cholera, dlaczego wcze艣niej
tego nie dostrzeg艂em?
136
00:12:03,894 --> 00:12:06,563
Detektywie Miller,
137
00:12:11,192 --> 00:12:14,361
pan si臋 zakocha艂
w Julie Mao.
138
00:12:16,279 --> 00:12:17,364
Tak.
139
00:12:33,878 --> 00:12:36,964
- No, wysadzaj!
- Ju偶, ju偶.
140
00:12:38,590 --> 00:12:41,092
- Zablokowa艂e艣 sie膰?
- Tak, tak.
141
00:12:43,260 --> 00:12:45,554
To dlaczego forsa
mi odlatuje?!
142
00:12:47,889 --> 00:12:51,018
- Ty bezu偶yteczny durniu!
- Sie膰 jest stara!
143
00:12:51,058 --> 00:12:54,479
Zgubimy po艂ow臋,
nim zabezpieczymy 艂up.
144
00:12:54,687 --> 00:12:57,063
A jestem tu
na granicy op艂acalno艣ci!
145
00:13:00,274 --> 00:13:04,320
/Uwaga, Xinglong,
/tu okr臋t FWMRK Scipio Africanus.
146
00:13:04,361 --> 00:13:07,865
/- Wy艂膮czcie silniki, inspekcja.
- Kogo chc膮?
147
00:13:11,659 --> 00:13:13,077
/Karty na st贸艂.
148
00:13:13,285 --> 00:13:16,663
Z Ceres wylecia艂 statek
z misj膮 zwiadowcz膮 dla SPZ.
149
00:13:16,788 --> 00:13:20,417
Statek zagin膮艂.
Jego nazwa brzmia艂a Scopuli.
150
00:13:20,458 --> 00:13:23,919
Tak jest. Potrzebuj臋 waszego statku,
by uratowa膰 jedynego ocala艂ego
151
00:13:23,961 --> 00:13:26,214
- nazwiskiem Lionel Polanski.
- Kogo?
152
00:13:26,254 --> 00:13:27,715
To kryptonim.
153
00:13:27,755 --> 00:13:31,467
Wkr贸tce po katastrofie
wys艂a艂 nam zestaw wsp贸艂rz臋dnych.
154
00:13:31,676 --> 00:13:35,053
Wie najwi臋cej o tym,
kto zacz膮艂 i kto stoi za ca艂膮 spraw膮.
155
00:13:35,263 --> 00:13:38,307
- Na pewno ma pan inne statki.
- Ale nie szturmowce.
156
00:13:38,349 --> 00:13:41,851
Zrobi艂o si臋 gor膮co,
a SPZ nie dysponuje flot膮 wojenn膮.
157
00:13:42,059 --> 00:13:45,145
- Ja polec臋 po agenta.
- Jest pan zbyt cennym 艣wiadkiem...
158
00:13:45,270 --> 00:13:49,566
Pozosta艂a tr贸jka widzia艂a to samo.
Zostan膮 tu i b臋d膮 pana 艣wiadkami.
159
00:13:49,649 --> 00:13:53,903
- Wydamy o艣wiadczenia po przysi臋g膮.
- Przykro mi, nie mog臋 na to pozwoli膰.
160
00:13:53,945 --> 00:13:57,865
No to popatrzymy sobie w oczy
przez par臋 kolejnych godzin.
161
00:13:58,657 --> 00:14:03,160
Chcemy tego samego.
Sprawiedliwo艣ci dla naszych ludzi.
162
00:14:05,745 --> 00:14:07,414
Prosz臋 mi pozwoli膰 to zrobi膰.
163
00:14:07,456 --> 00:14:11,543
/OKR臉T FWMRK SCIPIO AFRICANUS
/Patrol marsja艅skiej granicy
164
00:14:19,841 --> 00:14:21,676
R臋ce na widoku!
165
00:14:25,554 --> 00:14:28,932
- Przewozicie bro艅?
- Nie. O co chodzi?
166
00:14:28,974 --> 00:14:30,642
Poka偶cie przeka藕nik.
167
00:14:35,562 --> 00:14:37,063
Wa偶no艣膰 wygas艂a.
168
00:14:37,355 --> 00:14:40,734
Co si臋 sta艂o, g艂azowozie?
By艂e艣 pijany i zapomnia艂e艣 o licencji?
169
00:14:40,775 --> 00:14:43,028
Brak kapusty, copeng.
Musia艂em wymieni膰...
170
00:14:43,068 --> 00:14:45,863
Pasiarze zawsze maj膮 wym贸wk臋.
171
00:14:46,947 --> 00:14:49,033
Musimy wam zrobi膰 AO-66.
172
00:14:49,073 --> 00:14:53,495
艁adunek zostanie zatrzymany na Erosie
do czasu zap艂acenia grzywny.
173
00:14:53,535 --> 00:14:57,539
- Daj se pan siana, jako艣 si臋...
- Zostawcie go!
174
00:14:58,331 --> 00:14:59,832
No i po co to?
175
00:15:00,542 --> 00:15:04,961
Je艣li zarekwirujecie 艂adunek,
to nie ma czym zap艂aci膰 panu poborcy.
176
00:15:05,254 --> 00:15:09,633
Zbyt ostro was traktujemy, co?
Powinni艣my wam odpu艣ci膰?
177
00:15:09,758 --> 00:15:14,928
- My tylko karmimy rodziny, tak?
- Wiesz, co dla ciebie zrobi臋?
178
00:15:17,264 --> 00:15:18,640
Kompletnie nic.
179
00:15:19,557 --> 00:15:22,269
Jaki b贸g da艂 wam prawo
do bycia bogatymi?
180
00:15:22,351 --> 00:15:25,187
Wytyczacie sobie strefy
i m贸wicie nam, gdzie wolno lata膰.
181
00:15:25,229 --> 00:15:30,149
呕yjecie syto w pa艂acach ze szk艂a,
a po艂owa moich ludzi g艂oduje na 艣mier膰.
182
00:15:30,359 --> 00:15:34,195
- To ma by膰 sprawiedliwo艣膰?!
- Przyznajcie si臋 do Donnagera, chuderlaki,
183
00:15:34,236 --> 00:15:36,489
to damy wam sprawiedliwo艣膰.
Tymi r臋koma.
184
00:15:36,529 --> 00:15:40,826
Czym mieli艣my rozwali膰 wasze okr臋cisko?
Takimi kamyczkami?
185
00:15:42,451 --> 00:15:44,037
Mi艂ego dnia 偶yczymy.
186
00:15:47,163 --> 00:15:49,957
Zostawcie go!
On nie chcia艂!
187
00:15:50,042 --> 00:15:53,128
By艂em dla ciebie wcze艣niej 艂agodny,
ale teraz...
188
00:15:53,253 --> 00:15:56,922
W drodze powrotnej macie zakaz
wlatywania do zastrze偶onej strefy.
189
00:15:57,048 --> 00:15:59,841
Nie mo偶emy naoko艂o!
Ma艂o paliwa. Umrzemy.
190
00:16:00,049 --> 00:16:02,760
To macie problem.
191
00:16:15,229 --> 00:16:18,481
- Sk膮d wiesz, co tam b臋dzie?
- Nie wiem.
192
00:16:18,524 --> 00:16:21,610
Fred Johnson te偶 nie.
A jak zrobi si臋 felota,
193
00:16:21,650 --> 00:16:23,820
to on pierwszy
si臋 ciebie wyprze.
194
00:16:23,945 --> 00:16:28,323
- O ile to nie jego w艂asny podst臋p.
- Dlaczego mia艂by sk艂ama膰 o Scopuli?
195
00:16:28,740 --> 00:16:31,451
- Pl膮ta膰 si臋 w ca艂y ten syf?
- Chyba zg艂upia艂e艣.
196
00:16:31,534 --> 00:16:36,038
- My艣lisz, 偶e mo偶na mu ufa膰?
- S艂uchajcie, zobowi膮za艂em si臋 tylko ja.
197
00:16:37,456 --> 00:16:39,249
Johnson zaoferowa艂,
偶e da mi za艂og臋.
198
00:16:39,332 --> 00:16:42,250
B臋dziecie bezpieczni na Tycho,
a偶 sprawy nie przycichn膮.
199
00:16:42,340 --> 00:16:46,629
- Potem wr贸cicie do swoich spraw.
- Czekaj, bierzesz jego za艂og臋?
200
00:16:46,710 --> 00:16:51,549
- A je艣li wywal膮 ci臋 przez 艣luz臋?
- Ustawicie Roci, by s艂ucha艂 tylko mnie.
201
00:16:51,629 --> 00:16:54,850
- Jezus Maria.
- Nie musz臋 ufa膰 Johnsonowi.
202
00:16:56,139 --> 00:16:59,019
Jeste艣my sobie
wzajemnie potrzebni.
203
00:17:00,350 --> 00:17:04,150
Czyli co to ma by膰,
po偶egnanie?
204
00:17:07,150 --> 00:17:08,319
Nie.
205
00:17:08,730 --> 00:17:11,609
Je艣li odlecisz, b臋dziesz mia艂
tylko wi臋cej k艂opot贸w.
206
00:17:12,029 --> 00:17:15,450
Wi臋cej 艣mierci.
Dlaczego si臋 tak zawzi膮艂e艣, Holden?
207
00:17:17,240 --> 00:17:18,819
Poniewa偶 to moja wina.
208
00:17:23,039 --> 00:17:24,539
Jaka wina?
209
00:17:27,039 --> 00:17:30,420
To ja przyj膮艂em
S.O.S. na Cancie.
210
00:17:34,710 --> 00:17:38,920
- Fajnie, 偶e si臋 przyznajesz.
- Wiedzia艂am o tym.
211
00:17:41,509 --> 00:17:46,009
- Holden post膮pi艂 s艂usznie.
- Dlaczego mi nie powiedzia艂a艣?
212
00:17:46,720 --> 00:17:48,430
Nie wiem.
213
00:17:51,930 --> 00:17:53,809
Ba艂a艣 si臋 mnie.
214
00:18:18,420 --> 00:18:21,500
Trzeba by艂o si臋 przyzna膰.
215
00:18:31,430 --> 00:18:35,799
No to co,
porozmawiajmy o Julie Mao.
216
00:18:36,099 --> 00:18:37,220
呕yje?
217
00:18:37,309 --> 00:18:42,690
Wybra艂a cz艂onkostwo w SPZ, bo wierzy艂a,
偶e walczymy o s艂uszn膮 spraw臋.
218
00:18:42,730 --> 00:18:45,559
Kaza艂 pan m艂odej dziewczynie
odwala膰 brudn膮 robot臋.
219
00:18:45,599 --> 00:18:48,230
Nie, to ona przysz艂a do mnie,
prosz膮c o pomoc.
220
00:18:48,319 --> 00:18:53,400
Wiedzia艂a, co robi.
Chcia艂a si臋 dla nas po艣wi臋ci膰.
221
00:18:54,029 --> 00:18:56,490
- W przeciwie艅stwie do pana.
- Zaufa艂a panu,
222
00:18:56,529 --> 00:19:01,410
odda艂a 偶ycie w pa艅skie r臋ce,
bo nie dostrzeg艂a krwi, kt贸ra je oblepia.
223
00:19:04,700 --> 00:19:07,500
Zupe艂nie jak pana siostra,
czy偶 nie?
224
00:19:07,789 --> 00:19:11,710
Mia艂a ile - pi臋tna艣cie lat?
Kiedy zostawi艂 j膮 pan na 艣mier膰?
225
00:19:13,130 --> 00:19:16,210
Ano, t臋 cz臋艣膰 legendy
najch臋tniej by pan przemilcza艂.
226
00:19:16,589 --> 00:19:19,009
- Ale ka偶dy i tak wie.
- W膮tpi臋.
227
00:19:20,720 --> 00:19:24,759
Byli艣cie g艂upimi dzieciakami
i skakali艣cie ze ska艂y na ska艂臋 w Pasie.
228
00:19:24,799 --> 00:19:30,230
No i co, zapomnia艂 pan sprawdzi膰,
czy jej buty magnetyczne s膮 sprawne?
229
00:19:31,890 --> 00:19:35,980
By艂a pa艅sk膮 siostr膮.
Powierzy艂a bratu swoje bezpiecze艅stwo.
230
00:19:36,019 --> 00:19:38,819
Mam panu opowiedzie膰,
jak by艂o naprawd臋?
231
00:19:38,900 --> 00:19:42,190
Pewnie tak d艂ugo pan przekr臋ca艂,
偶e sam pan ju偶 nie pami臋ta.
232
00:19:42,319 --> 00:19:47,109
Moj膮 siostr臋, Aten臋,
B贸g obdarzy艂 wielk膮 艂ask膮.
233
00:19:47,990 --> 00:19:52,410
By艂a najpi臋kniejsz膮 i najm膮drzejsz膮
dziewczynk膮 w ca艂ym Pasie.
234
00:19:53,410 --> 00:19:55,700
Ale zarazem najbardziej delikatn膮.
235
00:19:57,119 --> 00:20:04,210
Ko艣ci mia艂a kruche jak kreda
od 偶ycia w niewa偶ko艣ci.
236
00:20:05,299 --> 00:20:08,509
Nie mo偶na by艂o
tego wyleczy膰.
237
00:20:08,589 --> 00:20:14,009
Brzemi臋 by艂o zbyt wielkie dla biednej
jak myszy ko艣cielne rodziny poszukiwaczy.
238
00:20:15,009 --> 00:20:18,890
A kiedy Atena nie mog艂a ju偶
nawet podr贸偶owa膰...
239
00:20:21,309 --> 00:20:25,190
Mia艂em jeszcze trzy siostry,
o kt贸rych te偶 by艂o trzeba pomy艣le膰.
240
00:20:26,900 --> 00:20:33,109
- Nasza rodzina g艂odowa艂a.
- Wi臋c j膮 pan zabi艂.
241
00:20:35,109 --> 00:20:38,119
I to czyni ze mnie potwora?
242
00:20:39,119 --> 00:20:43,079
Nie mieli艣my pieni臋dzy na pogrzeb,
wi臋c pochowa艂em j膮 sam
243
00:20:43,200 --> 00:20:47,710
w prze艣licznym boksytowym tunelu,
kt贸ry razem odkryli艣my.
244
00:20:49,869 --> 00:20:53,089
Czy wie pan,
偶e naprawd臋 mo偶na
245
00:20:54,299 --> 00:21:01,180
p艂aka膰 tak mocno,
偶e a偶 oczy zaczynaj膮 krwawi膰?
246
00:21:05,680 --> 00:21:09,769
呕ycie z tym b贸lem
u艣wiadomi艂o mnie,
247
00:21:09,809 --> 00:21:15,599
偶e mam w Pasie
miliony braci i si贸str.
248
00:21:16,900 --> 00:21:19,400
Nawet pana
zaliczam w ich poczet.
249
00:21:20,480 --> 00:21:23,779
Nawet Julie,
kt贸ra by艂a Ziemniakiem.
250
00:21:24,990 --> 00:21:29,990
Zatem ka偶dy musi umrze膰 za spraw臋,
ale za wyj膮tkiem pana.
251
00:21:32,700 --> 00:21:38,579
- Powiem panu prawd臋 o Julie.
- Niech pan powie, czy wci膮偶 偶yje.
252
00:21:39,289 --> 00:21:45,880
Gdyby by艂a tu z nami teraz,
naplu艂aby panu w twarz.
253
00:21:47,960 --> 00:21:50,930
Reprezentuje pan wszystko,
czym Julie gardzi艂a.
254
00:21:50,970 --> 00:21:55,259
Pasiarz, kt贸ry szkodzi w艂asnym rodakom.
Well wala.
255
00:21:57,890 --> 00:22:00,980
Niech pan umrze tak,
jak pan 偶y艂.
256
00:22:06,900 --> 00:22:09,230
/...偶e ka偶da jedna
/kropla wody na Ceres
257
00:22:09,269 --> 00:22:14,200
/by艂a sto razy
/krwi膮, moczem, 艂zami i 艣lin膮,
258
00:22:14,279 --> 00:22:16,529
/i zamieni si臋 w nie
/jeszcze tysi膮c razy!
259
00:22:16,569 --> 00:22:19,619
/Ci "niewinni" nigdy
/tego nie zrozumiej膮.
260
00:22:19,660 --> 00:22:22,329
/Mo偶e zrozumiej膮 za to
/grad kamieni,
261
00:22:22,369 --> 00:22:26,789
/kt贸ry przeszyje pewnego dnia
/ich najdro偶szy b艂臋kit nieba!
262
00:22:27,500 --> 00:22:30,960
/Chcecie, by艣my wszyscy
/k艂aniali si臋 wam w pas,
263
00:22:31,079 --> 00:22:33,920
/jakby艣my byli jakimi艣
/obywatelami gorszej kategorii.
264
00:22:33,960 --> 00:22:36,759
/Cieszcie si臋 wi臋c
/z waszych ostatnich dni...
265
00:22:38,670 --> 00:22:41,549
/...gwiazdy i niebiosa
/nale偶膮 do Pasiarzy!
266
00:22:41,589 --> 00:22:45,549
- Tej, Diogo!
- Wujku, co ty robisz?
267
00:22:45,680 --> 00:22:48,269
- Wy艂a藕!
- Nie, wujku Mateo!
268
00:22:49,180 --> 00:22:52,730
- Nie!
- Jazda, dalej!
269
00:22:52,769 --> 00:22:56,190
- Prosz臋, nie!
- Wynocha!
270
00:22:56,269 --> 00:22:58,069
Prosz臋!
B臋d臋 si臋 bardziej stara艂!
271
00:23:01,650 --> 00:23:04,279
Przepraszam!
B臋d臋 ci臋偶ej pracowa艂!
272
00:23:06,779 --> 00:23:10,160
- B艂agam! Przepraszam!
/- ... spalimy w atomowym ogniu!
273
00:23:11,869 --> 00:23:14,869
/Nie!
/Co ty wyprawiasz?!
274
00:23:24,460 --> 00:23:28,880
/Prosz臋 ci臋, wujku!
B艂agam!
275
00:23:29,170 --> 00:23:32,470
Wujku!
B艂agam!
276
00:23:41,180 --> 00:23:43,640
/Carlos Davila beszta艂 mnie
/dobre p贸艂 godziny.
277
00:23:43,849 --> 00:23:46,859
To osoba prywatna, Chrisjen.
Nie wolno go 艣ciska膰 za jaja.
278
00:23:46,980 --> 00:23:50,569
Uprzejmie poprosi艂am,
aby po偶yczy艂 swojego szpiega na Tycho.
279
00:23:50,650 --> 00:23:55,400
- Sk膮d to zainteresowanie Johnsonem?
- Ma krew na r臋kach i pragnie odkupienia.
280
00:23:55,450 --> 00:24:00,369
Ziemia i Mars rzucaj膮 sobie piach w oczy,
a SPZ ro艣nie w si艂臋 w Pasie.
281
00:24:00,740 --> 00:24:05,079
Tycho tylko kr臋ci asteroidy.
Marsjan zniszczy艂y nowe okr臋ty stealth.
282
00:24:05,160 --> 00:24:10,000
A Fred Johnson buduje
najwi臋kszy statek w historii ludzko艣ci.
283
00:24:10,039 --> 00:24:13,130
Musia艂by powoli wyprowadza膰 kas臋
na naprawd臋 masow膮 skal臋.
284
00:24:13,170 --> 00:24:17,460
Z艂apany przez nas przemytnik SPZ
przewozi艂 kompozyty stealth.
285
00:24:17,759 --> 00:24:19,339
To nie zbieg okoliczno艣ci.
286
00:24:21,339 --> 00:24:26,059
- Zatrzymasz moj膮 operacj臋?
- Fred Johnson zdradzi艂 Ziemi臋.
287
00:24:26,759 --> 00:24:29,099
Sojusz Planet Zewn臋trznych
zabi艂 twojego syna.
288
00:24:29,140 --> 00:24:31,640
Nie chodzi ci aby
o w艂asne porachunki?
289
00:24:32,140 --> 00:24:34,440
I to jak jasna cholera.
290
00:24:35,849 --> 00:24:37,269
Dobrze.
291
00:24:40,069 --> 00:24:44,069
- Tylko informuj mnie na bie偶膮co.
- Oczywi艣cie.
292
00:25:14,430 --> 00:25:18,559
- Jestem Daniel.
- A ja nie jestem zainteresowany.
293
00:25:19,769 --> 00:25:22,849
Powiedz,
dobrze ci臋 tu traktuj膮?
294
00:25:23,640 --> 00:25:26,730
Ludzie m贸wi膮,
偶e lepiej ni偶 w innych miejscach.
295
00:25:26,940 --> 00:25:29,900
Ten czarnuch,
kt贸ry si臋 na ciebie lampi,
296
00:25:29,940 --> 00:25:32,029
przy lewym biodrze ma kos臋.
297
00:25:32,940 --> 00:25:34,240
Dzi臋ki.
298
00:25:44,750 --> 00:25:47,289
A ty co, reprezentujesz
ich zwi膮zek zawodowy?
299
00:25:47,329 --> 00:25:49,829
Jestem wychowany
w takich miejsc贸wkach.
300
00:25:50,829 --> 00:25:53,839
Jeste艣 wychowany?
Tego bym si臋 nie domy艣li艂.
301
00:25:55,339 --> 00:25:58,339
- Musia艂e艣 mie膰 ci臋偶kie 偶ycie.
- Nic takiego.
302
00:25:58,759 --> 00:26:02,430
Jasne, by艂e艣 jeszcze
kurewsko zadowolony, co?
303
00:26:02,839 --> 00:26:06,349
- Ale nie w takim sensie, wiesz.
- Czyli w jakim?
304
00:26:07,640 --> 00:26:10,430
Mo偶e lepiej si臋 przymkn臋.
Jeszcze dwie kolejki!
305
00:26:11,640 --> 00:26:15,730
To uczciwe zaj臋cie.
Bardziej od wielu innych.
306
00:26:16,730 --> 00:26:21,029
A o jako艣ci lokalu 艣wiadczy to,
jak traktuje si臋 w nim pracownik贸w.
307
00:26:21,150 --> 00:26:22,650
Racja.
308
00:26:26,029 --> 00:26:31,529
Mo偶e wydasz troch臋 grosza?
Dalej, przyda ci si臋 to.
309
00:26:31,740 --> 00:26:35,829
- Nie mog臋.
- Daj spok贸j, przecie偶 nie jeste艣 偶onaty.
310
00:26:39,920 --> 00:26:44,339
- Dlaczego tak twierdzisz?
- M贸wi臋, wychowa艂em si臋 w burdelach.
311
00:26:46,420 --> 00:26:48,049
By艂em 偶onaty.
312
00:26:48,839 --> 00:26:52,549
Na rejsach my艣la艂am tylko o tym,
kiedy w ko艅cu wr贸c臋 do domu.
313
00:26:52,839 --> 00:26:59,019
A le偶膮c we w艂asnym 艂贸偶ku,
marzy艂em, by wr贸ci膰 w kosmos.
314
00:26:59,720 --> 00:27:05,519
Wojsko powiedzia艂o, 偶e nie nadaj臋 si臋
na pilota ich jebitnych szturmowc贸w.
315
00:27:05,809 --> 00:27:10,650
Ale powiem ci co艣:
lot Rocinante z Donnagera
316
00:27:10,730 --> 00:27:15,029
by艂 najbardziej zajebist膮 rzecz膮,
jaka spotka艂a mnie w 偶yciu.
317
00:27:30,420 --> 00:27:32,039
Ja to zrobi臋.
318
00:27:35,210 --> 00:27:38,009
Okr臋t b臋dzie wygl膮da艂
jak frachtowiec do przewozu gazu.
319
00:27:38,130 --> 00:27:41,130
Nie podlatujcie zbyt blisko,
ale i nie uciekajcie.
320
00:27:41,220 --> 00:27:43,089
Marsja艅skie patrole
was zignoruj膮.
321
00:27:43,140 --> 00:27:46,430
- A sygnatura nap臋du?
- Te偶 j膮 zmieniamy.
322
00:27:48,720 --> 00:27:52,730
Wielu Marsjan po艣wi臋ci艂o 偶ycie,
by艣my dostali si臋 na ten okr臋t.
323
00:27:52,809 --> 00:27:57,109
W samym 艣rodku bitwy walczyli,
by艣cie wydostali si臋 z Donnagera?
324
00:27:59,819 --> 00:28:05,240
- Trzeba si臋 zaj膮膰 jakimi艣 cia艂ami?
- Porucznikiem Lopezem. Jest z ty艂u.
325
00:28:06,819 --> 00:28:10,700
- Zgin膮艂 za nas.
- Dopilnuj臋, by cia艂o wr贸ci艂o na Marsa.
326
00:28:11,200 --> 00:28:13,200
- Te偶 jestem 偶o艂nierzem.
- Dzi臋ki.
327
00:28:22,210 --> 00:28:23,839
Wszystko w porz膮dku?
328
00:28:26,210 --> 00:28:29,920
Uspok贸j si臋.
Zaprogramowa艂a艣 zabezpieczenia, tak?
329
00:28:30,630 --> 00:28:36,099
Je艣li wetkn膮 nosa tam, gdzie nie powinni,
to rdze艅 Roci ulegnie samozniszczeniu!
330
00:28:38,519 --> 00:28:42,230
Na pewno zrobi艂a艣 wszystko dobrze.
Ty te偶 to wiesz.
331
00:28:42,730 --> 00:28:46,809
Chod藕. Niech oni robi膮 swoje,
a my napijemy si臋 na kanapie.
332
00:28:48,019 --> 00:28:50,730
Na pewno?
Ja tam bym si臋 napi艂.
333
00:28:51,900 --> 00:28:53,690
Za pieni膮dze Freda.
334
00:30:17,390 --> 00:30:19,680
/Wujku Mateo, b艂agam!
335
00:30:20,309 --> 00:30:22,980
/- Nie r贸b tego!
- Cz艂owiek musi si臋 postawi膰.
336
00:30:27,109 --> 00:30:30,900
/- Wujku Mateo!
- Tak trzeba.
337
00:30:31,900 --> 00:30:36,359
/Wracaj!
/Nic nam nie b臋dzie!
338
00:30:36,410 --> 00:30:40,910
Nie da si臋 zbyt d艂ugo 偶y膰
/pod cudzym butem na karku, sa-sa ke!
339
00:30:40,990 --> 00:30:46,079
Wujku, nie musisz tego robi膰!
Poradzimy sobie!
340
00:30:47,079 --> 00:30:50,670
/Xinglong, jeste艣 na nieautoryzowanym
/kursie przechwytuj膮cym, zmie艅...
341
00:30:50,710 --> 00:30:53,289
Nie martw si臋, Diogo.
/Kto艣 ci臋 odnajdzie.
342
00:30:53,380 --> 00:30:57,089
- Damy sobie rad臋!
- Pewnego dnia wszystko si臋 zmieni.
343
00:30:57,299 --> 00:30:59,670
/- Poradzimy sobie, wujku!
- 呕egnaj.
344
00:31:00,380 --> 00:31:02,089
Trzeba si臋 postawi膰!
345
00:31:45,000 --> 00:31:46,589
Za Sheda.
346
00:31:49,670 --> 00:31:53,470
Cz艂owieka hojnego
i rozwa偶nego.
347
00:31:54,890 --> 00:31:58,180
A czasami wkurwiaj膮cego gnojka.
348
00:32:00,180 --> 00:32:02,059
B臋dziemy t臋skni膰.
349
00:32:02,099 --> 00:32:07,059
Gdziekolwiek poszed艂e艣,
oby nikt tam nie potrzebowa艂 lekarza.
350
00:32:08,690 --> 00:32:11,069
Yam seng!
351
00:32:16,279 --> 00:32:21,160
Za odwa偶nych i szalonych skurwieli,
kt贸rzy wydostali nas z Donnagera!
352
00:32:21,990 --> 00:32:26,079
No co?
Trzeba ich szanowa膰.
353
00:32:26,369 --> 00:32:29,170
- I szanuj臋.
- To o co chodzi?
354
00:32:31,079 --> 00:32:35,589
O za艣lepionych mundurem wojak贸w,
fanatyk贸w i maniak贸w swojej religii.
355
00:32:36,670 --> 00:32:40,470
/Ci marines mogli ocali膰 siebie.
/Wr贸ci膰 do domu, do rodzin.
356
00:32:40,970 --> 00:32:44,970
- Ale przyszli zamiast tego po nas.
- Owszem.
357
00:32:46,680 --> 00:32:48,769
Ale nie przyszli
tak od razu.
358
00:32:51,390 --> 00:32:53,349
Wiem, 偶e to dzi臋ki tobie.
359
00:32:56,559 --> 00:32:58,480
/Dlaczego po nas wr贸ci艂e艣?
360
00:33:01,779 --> 00:33:04,150
Bo byli艣cie tam
z mojej winy.
361
00:33:06,859 --> 00:33:10,450
Dlaczego pytasz?
Wr贸ci艂aby艣 po mnie?
362
00:33:11,079 --> 00:33:13,660
Wtedy?
W takiej strzelaninie?
363
00:33:17,750 --> 00:33:19,869
Zapewne nie.
364
00:33:25,960 --> 00:33:30,470
Czym zajmie si臋 Naomi Nagata,
kiedy ca艂a ta sprawa ucichnie?
365
00:33:36,759 --> 00:33:41,480
Zu偶ywam ostatnie kom贸rki m贸zgowe,
偶eby zabi膰 ich jeszcze wi臋cej.
366
00:33:41,559 --> 00:33:45,269
Popracujmy lepiej
nad tym zabijaniem, co?
367
00:33:49,269 --> 00:33:54,450
/Ustanowiono po艂膮czenie...
368
00:34:03,240 --> 00:34:04,450
Dam sobie rad臋.
369
00:34:07,160 --> 00:34:10,670
- Jeszcze nigdy nikogo nie zabi艂am.
- Rozumiem.
370
00:34:11,539 --> 00:34:13,380
Poradzisz sobie z tym.
371
00:34:15,960 --> 00:34:17,760
B臋d臋 rzyga膰.
372
00:34:23,969 --> 00:34:26,760
Nic ci nie jest.
To reakcja psychologiczna.
373
00:34:29,849 --> 00:34:36,150
Wiesz, mojego trzeciego roku w bran偶y
z艂apa艂em takiego chuderlaka.
374
00:34:36,940 --> 00:34:41,230
By艂 z ni偶szych poziom贸w.
Wy艂azi艂 z takiej 膰pu艅skiej mordowni.
375
00:34:43,360 --> 00:34:47,159
Z艂apa艂 swoj膮 pann臋 za w艂osy
i wymachiwa艂 spluw膮.
376
00:34:47,570 --> 00:34:49,070
Pij.
377
00:34:52,949 --> 00:34:55,539
Pami臋tasz, co m贸wi膮 nam
na szkoleniu.
378
00:34:55,659 --> 00:34:58,670
Albo potrafi si臋 kogo艣 zabi膰,
albo nie da si臋 rady.
379
00:34:58,750 --> 00:35:02,750
C贸偶.
My dwoje potrafimy.
380
00:35:04,550 --> 00:35:08,050
Zabi艂em go艣cia pierwsz膮 kulk膮.
381
00:35:10,469 --> 00:35:14,550
Ale nie siek艂y mnie ani widok krwi,
ani ten zapach 偶elaza,
382
00:35:17,559 --> 00:35:20,769
tylko ta ma艂a
dziewczynka w oknie.
383
00:35:21,349 --> 00:35:22,849
Patrzy艂a na mnie.
384
00:35:26,940 --> 00:35:28,230
Wiesz...
385
00:35:31,940 --> 00:35:35,150
to by艂 jedyny cz艂owiek,
jakiego kiedykolwiek zabi艂em.
386
00:35:37,030 --> 00:35:40,159
Za ka偶dym razem,
gdy przypominasz sobie jakie艣 zdarzenie,
387
00:35:40,239 --> 00:35:43,159
tw贸j umys艂 zmienia co艣
we wspomnieniu.
388
00:35:43,739 --> 00:35:52,250
Twoje najlepsze i najgorsze wspomnienia
zmieni膮 si臋 kiedy艣 w najwi臋ksze iluzje.
389
00:35:53,340 --> 00:35:55,630
Radz臋 ci:
zapomnij o tym.
390
00:35:57,050 --> 00:35:58,920
Zmu艣 si臋 do tego.
391
00:36:01,340 --> 00:36:05,219
Dzi臋kuj臋 ci,
ale to okropna rada.
392
00:36:06,929 --> 00:36:08,559
Pewnie tak.
393
00:36:35,119 --> 00:36:36,960
Co robisz?
394
00:36:44,130 --> 00:36:49,050
Znalaz艂em to w mieszkaniu Julie.
Zobaczmy, co to jest.
395
00:37:09,440 --> 00:37:11,110
Sp贸藕ni艂e艣 si臋.
396
00:37:13,440 --> 00:37:15,699
- Co to ma by膰?
- Daruj sobie przemowy.
397
00:37:15,739 --> 00:37:20,239
Statek jest gotowy,
a ty?
398
00:37:21,119 --> 00:37:24,750
- Amosa zapewne nie b臋dzie.
- Zaraz przyjdzie.
399
00:37:27,039 --> 00:37:28,539
Dobrze.
400
00:37:30,329 --> 00:37:34,050
To mo偶e nastawi臋 kaw臋.
401
00:37:38,630 --> 00:37:42,639
- Twardo negocjujecie.
- Nagrali艣my o艣wiadczenia.
402
00:37:44,219 --> 00:37:48,139
Przywieziemy tego Lionela Polanskiego,
je艣li gdzie艣 tam jest.
403
00:37:48,219 --> 00:37:51,809
W zamian pomo偶e mi pan
kogo艣 odnale藕膰.
404
00:37:52,230 --> 00:37:56,730
Pewnego dnia dam panu nazwisko,
a pan nie b臋dzie o nic pyta艂.
405
00:37:57,610 --> 00:37:59,820
Zrobi臋 co w mojej mocy.
406
00:38:30,929 --> 00:38:33,260
Rany, Miller.
Nawet nie b臋d臋 pyta膰.
407
00:38:33,300 --> 00:38:34,929
Rozgryz艂em to.
408
00:38:36,719 --> 00:38:39,309
A przynajmniej wi臋kszo艣膰.
Prosz臋.
409
00:38:40,099 --> 00:38:42,809
/Nie jest u艣piona.
/Wydziela ciep艂o.
410
00:38:43,230 --> 00:38:47,730
/Zachodz膮 reakcje molekularne,
/jest rezonans na ca艂ym spektrum...
411
00:38:47,809 --> 00:38:50,110
/- S艂yszycie mnie?
- Zobacz.
412
00:38:50,230 --> 00:38:53,489
- Co to jest?
- Nie wiem.
413
00:38:53,530 --> 00:38:55,199
Jaka艣 bro艅 biologiczna.
414
00:38:56,110 --> 00:38:58,489
- Sk膮d pochodzi nagranie?
- Z Febe, tak s膮dz臋.
415
00:38:58,530 --> 00:39:00,449
- Ze stacji Febe.
- Ale sk膮d je masz?
416
00:39:00,489 --> 00:39:05,199
Julie Mao kupi艂a je u handlarza
i pokaza艂a Dawesowi.
417
00:39:05,829 --> 00:39:11,210
A Dawes zmontowa艂 t臋 kryp臋,
kt贸ra zagin臋艂a z ca艂膮 za艂og膮.
418
00:39:11,420 --> 00:39:16,210
Potem handlarza zamordowano,
a kolejne statki zacz臋艂y wybucha膰.
419
00:39:16,510 --> 00:39:20,590
- Wiemy, kto za tym stoi?
- Pomy艣lmy.
420
00:39:20,929 --> 00:39:26,059
Naukowcy na Febe odkryli co艣,
co mog艂o zburzy膰 r贸wnowag臋 si艂.
421
00:39:26,099 --> 00:39:30,059
SPZ to wyw臋szy艂
i wys艂a艂 ludzi, by ukradli to co艣.
422
00:39:30,099 --> 00:39:33,599
Ale misja si臋 nie powiod艂a,
co oznacza,
423
00:39:34,519 --> 00:39:40,530
偶e kto艣 z ogromn膮 w艂adz膮 i zasobami
zrobi wszystko, by nic nie wysz艂o na jaw.
424
00:39:41,320 --> 00:39:44,489
Doprowadzi nawet do wojny.
425
00:39:45,900 --> 00:39:48,699
Ten cz艂owiek
ma klucz do wszystkiego.
426
00:39:49,409 --> 00:39:51,780
/Poziom promieniowania
/jest poza skal膮.
427
00:39:52,699 --> 00:39:54,619
/Jeste艣my gotowi
/na nast臋pn膮 faz臋.
428
00:39:55,500 --> 00:40:00,420
/Musimy wywie藕膰 pr贸bk臋 z Febe.
/I to ju偶.
429
00:40:02,710 --> 00:40:05,210
- M贸wi艂e艣 komu艣 o tym?
- Nie, tylko tobie.
430
00:40:05,800 --> 00:40:08,010
A co z no艣nikiem?
Istniej膮 kopie?
431
00:40:09,510 --> 00:40:13,889
Nie, jest zaszyfrowany.
Nie mo偶na kopiowa膰.
432
00:40:18,679 --> 00:40:21,769
Wyma偶 sprawy detektywa Millera
i cofnij jego uprawnienia.
433
00:40:21,809 --> 00:40:24,309
Co ty robisz?
434
00:40:24,809 --> 00:40:27,400
Zwalniam ci臋.
435
00:40:29,400 --> 00:40:33,190
Dawes.
Kupi艂 ci臋.
436
00:40:33,690 --> 00:40:36,909
- Wynocha.
- Ma ci臋 w kieszeni.
437
00:40:37,909 --> 00:40:40,780
- Kupi艂 ca艂膮 policj臋?
- Skoro nie chcesz po dobroci...
438
00:40:40,989 --> 00:40:42,409
Ochrona!
439
00:40:42,699 --> 00:40:46,289
I na co to wszystko?
Lojalno艣膰 do ko艅ca?
440
00:40:47,210 --> 00:40:53,289
- M臋czy mnie rozmowa z dzieckiem.
- A mnie smr贸d tego g贸wna, wiesz?
441
00:40:54,500 --> 00:40:57,010
Pom贸偶cie panu Millerowi
znale藕膰 wyj艣cie.
442
00:40:57,090 --> 00:40:59,670
Gdyby stawia艂 op贸r,
mo偶ecie go zastrzeli膰.
443
00:41:29,570 --> 00:41:31,699
Przepraszam.
444
00:41:40,789 --> 00:41:42,289
Dzi臋ki.
445
00:41:49,800 --> 00:41:53,760
Kontrola, tu frachtowiec gazowy Rocinante.
Prosimy o zgod臋 na odlot.
446
00:41:53,800 --> 00:41:57,219
/Rozumiem, Rocinante.
/Wasz plan lotu zosta艂 zarejestrowany.
447
00:41:57,260 --> 00:42:02,849
/Lecicie przez trzy marsja艅skie strefy.
/Prawdopodobnie napotkacie patrol FWMRK.
448
00:42:02,889 --> 00:42:05,849
/Niestety tylko tyle mogli艣my zrobi膰.
/Mo偶ecie startowa膰.
449
00:42:05,900 --> 00:42:08,690
Uprzejme dzi臋ki, partnerze.
450
00:42:39,590 --> 00:42:42,679
.:: GrupaHatak.pl ::.36683
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.