Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:00,000 --> 00:00:30,000
Napisy pobrane z https://kickasssubtitles.com
2
00:00:37,000 --> 00:00:39,399
/- Ile wytrzyma?
- Odlatuje nam!
3
00:00:39,600 --> 00:00:42,000
Je艣li nie naprawicie radia,
to wszyscy dzi艣 pozdychamy.
4
00:00:42,200 --> 00:00:45,700
To nie jest technologia pirat贸w,
ale produkt wojskowy najwy偶szej jako艣ci.
5
00:00:45,899 --> 00:00:48,200
- Co ty wyprawiasz?!
- Kupuj臋 nam polis臋 na 偶ycie.
6
00:00:48,399 --> 00:00:49,899
Nazywam si臋 James Holden.
7
00:00:50,100 --> 00:00:54,700
Bo偶e, dopom贸偶, je艣li Mars i Pas
/od teraz myj膮 z臋by jedn膮 szczoteczk膮.
8
00:00:55,000 --> 00:00:58,600
Zimna wojna dobieg艂a ko艅ca.
Nasta艂a nowa epoka.
9
00:01:01,500 --> 00:01:02,700
/STACJA CERES
/Pas
10
00:01:02,899 --> 00:01:04,299
/Nazywam si臋 James Holden.
11
00:01:04,299 --> 00:01:06,900
/M贸wi臋 w imieniu
/pi臋ciu rozbitk贸w z Canterbury.
12
00:01:06,900 --> 00:01:10,900
/Zniszczono go, gdy odpowiadali艣my
/na fa艂szywe S.O.S. ze statku Scopuli.
13
00:01:10,900 --> 00:01:15,000
/Zidentyfikowali艣my pod艂o偶on膮 boj臋
/jako marsja艅sk膮 technologi臋 wojskow膮.
14
00:01:15,299 --> 00:01:16,500
/Pu艂apk臋.
15
00:01:18,599 --> 00:01:19,400
/Wy艂膮cz go!
16
00:01:19,599 --> 00:01:23,000
/Naomi Nagata, Alex Kamal,
/Shed Garvey, Amos Burton...
17
00:01:23,200 --> 00:01:25,400
/Reprezentant
/Kompanii Pur & Kleen
18
00:01:25,599 --> 00:01:29,599
/potwierdzi艂, 偶e Canterbury
/lecia艂 na stacj臋 Ceres z 艂adun...
19
00:01:29,799 --> 00:01:31,700
/Zabieraj膮 nas na pok艂ad
/okr臋tu Floty MRK...
20
00:01:31,900 --> 00:01:33,900
/By艂 sprawny,
/gdy zmieni艂 kurs,
21
00:01:34,099 --> 00:01:37,200
/by odpowiedzie膰 na sygna艂 S.O.S.
/ze statku Scopuli,
22
00:01:37,400 --> 00:01:42,000
/lekkiego frachtowca
/na us艂ugach Tycho Engineering.
23
00:01:47,599 --> 00:01:52,799
/Wrogo艣膰 ze strony Marsjan potwierdzi
/ich udzia艂 w zestrzeleniu Canta.
24
00:01:53,200 --> 00:01:54,799
/I tak zdechniemy.
25
00:02:05,000 --> 00:02:06,299
Mi艂ej zabawy.
26
00:02:20,599 --> 00:02:23,099
Spokojnie,
a wszystko b臋dzie dobrze.
27
00:02:23,199 --> 00:02:25,000
Nie!
Zr贸b tak.
28
00:02:27,400 --> 00:02:29,400
Spokojnie...
29
00:02:34,300 --> 00:02:35,400
Spokojnie...
30
00:02:35,599 --> 00:02:37,099
R臋ce bardziej.
31
00:02:37,300 --> 00:02:40,300
Jak m贸wisz, to do siebie
i przed znaczy "s艂aby".
32
00:02:41,699 --> 00:02:42,800
Jasne.
33
00:02:43,699 --> 00:02:45,300
Spokojnie,
34
00:02:45,599 --> 00:02:47,099
- unte koting gut.
- Nie.
35
00:02:47,599 --> 00:02:49,000
Spokojnie...
36
00:02:53,099 --> 00:02:55,599
Ju偶 czaj臋.
Spokojnie...
37
00:02:58,300 --> 00:03:00,400
Lepiej.
Coraz lepiej.
38
00:03:00,599 --> 00:03:02,099
Dzi臋ki nauczycielce.
39
00:03:06,800 --> 00:03:10,400
Przepraszam ci臋.
Musz臋 i艣膰.
40
00:03:12,500 --> 00:03:13,699
Ale...
41
00:03:14,599 --> 00:03:18,000
zosta艅 dzi艣 w domu, dobrze?
Mo偶e by膰 niebezpiecznie.
42
00:03:18,199 --> 00:03:21,199
Mo偶e te偶 zosta艅,
Ziemniaku.
43
00:03:40,000 --> 00:03:43,300
Wszystkich wkurza ju偶
to racjonowanie wody.
44
00:03:43,300 --> 00:03:49,500
Utrata Canta pogorszy sytuacj臋.
Radyka艂owie postaraj膮 si臋 to wykorzysta膰.
45
00:03:49,699 --> 00:03:52,900
Trudno ich obwinia膰.
Mars jakby wypowiedzia艂 nam wojn臋.
46
00:03:53,199 --> 00:03:57,800
Nas obchodzi tylko bezpiecze艅stwo
i pok贸j tu, na stacji.
47
00:03:58,000 --> 00:04:00,699
- Star Helix utrzyma porz膮dek...
- Smaczne 艣niadanko?
48
00:04:00,900 --> 00:04:02,900
Ob艂awa na SPZ?
Ch臋tnie.
49
00:04:03,099 --> 00:04:07,099
Ma mi tu nie by膰 偶adnych
aresztowa艅 cz艂onk贸w SPZ.
50
00:04:07,300 --> 00:04:09,199
To legalni rezydenci Pasa.
51
00:04:09,400 --> 00:04:13,500
Jeste艣my ziemsk膮 firm膮.
Pozostaniemy neutralni.
52
00:04:15,800 --> 00:04:18,699
To wasze przydzia艂y patroli
oraz dow贸dcy dru偶yn.
53
00:04:18,899 --> 00:04:22,800
呕adnych aresztowa艅 SPZ,
bo b臋d臋 z艂a. Do dzie艂a.
54
00:04:23,100 --> 00:04:24,800
Wspania艂a przemowa.
55
00:04:44,899 --> 00:04:47,500
- Pani kapitan.
- Muss dowodzi, Miller.
56
00:04:47,600 --> 00:04:50,399
- Nawet nie zaczynaj.
- Nie po to...
57
00:04:50,399 --> 00:04:52,500
- Powa偶nie?
- Tylko jej s艂uchasz.
58
00:04:53,800 --> 00:04:56,699
- Nie siadaj. Zaraz idziesz.
- Juliette Mao.
59
00:04:56,899 --> 00:05:00,199
- To teraz nieistotne.
- Wr臋cz przeciwnie.
60
00:05:00,600 --> 00:05:04,399
Statek, kt贸rym wrobiono tego Holdena,
nazywa艂 si臋 Scopuli, tak?
61
00:05:04,600 --> 00:05:07,199
No to Julie Mao
by艂a na pok艂adzie.
62
00:05:07,500 --> 00:05:08,500
Sprawdzi艂em rejestr.
63
00:05:08,699 --> 00:05:12,899
Ca艂a za艂oga by艂a zatrudniona
w tej samej firmie tu na Ceres.
64
00:05:13,699 --> 00:05:16,399
- Czyli w SPZ.
- I krzy偶yk im na drog臋.
65
00:05:16,800 --> 00:05:19,600
To by艂a przys艂uga.
Dziewczyny nie ma na Ceres.
66
00:05:19,800 --> 00:05:24,399
Przeka偶臋 to, komu trzeba, a tato Nadziany
mo偶e kupi膰 sobie 艣ledztwo gdzie indziej.
67
00:05:24,399 --> 00:05:27,100
SPZ pewnie ju偶 wie,
偶e szukam ich cz艂onka.
68
00:05:27,300 --> 00:05:30,000
- Je艣li odpu艣cimy...
- Napisz raport, zamknij spraw臋,
69
00:05:30,199 --> 00:05:32,100
wydaj nieopodatkowan膮 premi臋.
70
00:05:35,100 --> 00:05:38,399
/OKR臉T FWMRK DONNAGER
/Niedaleko Jowisza
71
00:06:14,000 --> 00:06:15,399
Dobra, idziemy.
72
00:06:16,800 --> 00:06:20,100
No ju偶, zniszczcie dowody.
Wie艣ci si臋 roznios艂y.
73
00:06:20,300 --> 00:06:22,300
Zamknij dzi贸b
i jazda do przodu.
74
00:06:31,100 --> 00:06:33,600
Wi臋藕niowie maj膮
prawo do adwokata.
75
00:06:35,300 --> 00:06:36,500
艁apy precz!
76
00:06:36,699 --> 00:06:39,100
- Zostaw j膮!
- Amos!
77
00:06:42,300 --> 00:06:43,399
U艣pi膰 go!
78
00:06:45,899 --> 00:06:47,100
Amos!
79
00:06:49,199 --> 00:06:52,100
Prosz臋...
spokojnie, dobrze?
80
00:06:56,300 --> 00:06:57,600
I co teraz?
81
00:07:02,699 --> 00:07:05,399
- Tylko bez nerw贸w.
- Ten p贸jdzie z nami.
82
00:07:06,899 --> 00:07:08,300
Co?
83
00:07:09,699 --> 00:07:11,899
Alex!
84
00:07:14,000 --> 00:07:16,899
Dok膮d go zabieracie?!
85
00:07:18,800 --> 00:07:20,100
Umrzemy tu.
86
00:07:24,899 --> 00:07:28,800
.:: GrupaHatak.pl ::.
facebook.pl/GrupaHatak
87
00:07:29,000 --> 00:07:32,199
{c:$aaeeff}THE EXPANSE 1x03
Pami臋tajcie Canta
88
00:07:32,399 --> 00:07:35,000
{C:$aaeeff}T艂umaczenie: kat
Korekta: Igloo666
89
00:07:36,399 --> 00:07:38,399
/Dlaczego Marsjanie
/rozwalili holownik lodu?
90
00:07:38,600 --> 00:07:42,000
- To nie ma sensu.
- Pr贸buj膮 zdestabilizowa膰 Ceres.
91
00:07:42,300 --> 00:07:44,699
Nasz durny gubernator
nie ma jaj.
92
00:07:44,899 --> 00:07:47,899
Pasiarzom chce si臋 pi膰,
SPZ roznieca ogie艅.
93
00:07:48,100 --> 00:07:50,899
A Mars ma wym贸wk臋,
kt贸rej zawsze chcia艂,
94
00:07:51,000 --> 00:07:56,100
by spacyfikowa膰 stacj臋.
Sprawa dotyczy bezpiecze艅stwa.
95
00:07:56,199 --> 00:07:59,199
Sekretarz generalny musi
stanowczo na to odpowiedzie膰.
96
00:07:59,300 --> 00:08:01,199
- Na przyk艂ad?
- Wys艂a膰 nasz膮 flot臋.
97
00:08:01,399 --> 00:08:05,600
To tylko pogorszy sytuacj臋.
Nie wiemy, czy to sprawka Marsjan.
98
00:08:05,899 --> 00:08:08,100
Mamy na to s艂owo
jakiego艣 Jamesa Holdena.
99
00:08:08,300 --> 00:08:10,100
- By艂 oficerem.
- Widzia艂 pan papiery.
100
00:08:10,199 --> 00:08:12,199
Holden nie ma powodu,
by k艂ama膰.
101
00:08:12,399 --> 00:08:14,899
A Ceres to nasza stacja.
Kluczowa dla Pasa.
102
00:08:15,100 --> 00:08:18,699
Z jej zasobami Mars m贸g艂by
uniezale偶ni膰 si臋 od Ziemi.
103
00:08:18,800 --> 00:08:21,300
Chcesz i艣膰 na wojn臋 z Marsem?
Nie ma sprawy.
104
00:08:21,300 --> 00:08:22,800
Ale to moi ludzie
na niej zgin膮.
105
00:08:23,000 --> 00:08:25,699
Sekretarz generalny 偶yczy sobie
plan贸w operacyjnych, admirale.
106
00:08:25,699 --> 00:08:27,699
Innych ni偶
"sied藕my na dupie".
107
00:08:27,699 --> 00:08:31,000
Je艣li nie ma si臋 dowod贸w,
to w艂a艣nie to nale偶y robi膰.
108
00:08:31,199 --> 00:08:35,000
Dow贸dztwo nie poprze wys艂ania floty,
je艣li tych dowod贸w nie b臋dzie.
109
00:08:35,200 --> 00:08:38,200
I w膮tpi臋, by sekretarz
chcia艂 nam si臋 tu sprzeciwia膰.
110
00:08:42,600 --> 00:08:46,200
Pan admira艂 ma racj臋.
Zaczekamy, a偶 dowiemy si臋 wi臋cej.
111
00:08:47,100 --> 00:08:50,500
Niestety, bior膮c pod uwag臋
obecne napi臋cie,
112
00:08:51,399 --> 00:08:54,500
moja ambasada wzywa mnie na Marsa.
To wcze艣niej ni偶 s膮dzi艂em.
113
00:08:54,700 --> 00:08:58,399
- Prosz臋 im przekaza膰: kiedy indziej.
- Oczywi艣cie.
114
00:09:04,100 --> 00:09:07,700
Zak艂ad o 50 dolc贸w,
偶e prze艣cign臋 ci臋 na koniec sali?
115
00:09:07,700 --> 00:09:09,899
- B膮belku!
- Frank.
116
00:09:10,700 --> 00:09:12,600
Zawsze dawa艂em ci wygrywa膰.
117
00:09:12,799 --> 00:09:15,799
- Potrzeba ci 50 dolar贸w?
- Raczej drinka.
118
00:09:15,899 --> 00:09:17,600
Dawaj dwa.
Po艂udnie min臋艂o.
119
00:09:17,700 --> 00:09:21,100
- Jak si臋 trzymasz?
- Ta sprawa Canterbury.
120
00:09:22,299 --> 00:09:26,299
Marsjanie niczego wi臋cej nie ujawni膮.
Je艣li w og贸le co艣 maj膮.
121
00:09:26,799 --> 00:09:31,299
Przez co NZ w k贸艂ko domagaj膮 si臋,
bym da艂 im co艣, czego nie posiadam.
122
00:09:31,500 --> 00:09:34,200
Czyli w tej chwili
jeste艣 kompletnie bezu偶yteczny.
123
00:09:34,399 --> 00:09:38,100
I nie masz wym贸wki,
by nie wpa艣膰 do nas pod wiecz贸r.
124
00:09:38,299 --> 00:09:40,399
Chyba nie nadaj臋 si臋
teraz do zabawy.
125
00:09:40,600 --> 00:09:43,100
Ty? Nigdy.
Co innego Craig.
126
00:09:43,299 --> 00:09:46,200
Dlatego w艂a艣nie was zapraszam.
Arjun zrobi flan.
127
00:09:46,399 --> 00:09:49,200
Przez 40 lat nie znios艂a艣
s艂owa mojego sprzeciwu.
128
00:09:49,399 --> 00:09:51,399
Dlaczego wi臋c
mia艂bym to zmienia膰?
129
00:09:51,600 --> 00:09:55,700
Je艣li masz si臋 lepiej poczu膰:
najlepiej potrafisz si臋 turla膰.
130
00:09:56,299 --> 00:09:57,899
Do p贸藕niej.
131
00:10:03,100 --> 00:10:05,500
- Wewn臋trzni nienawidz膮 naszych...
- Do艣膰 ju偶!
132
00:10:05,700 --> 00:10:08,000
- Wynocha!
- Nasze powietrze i nasza woda!
133
00:10:08,200 --> 00:10:11,100
Ereluf beltalowda,
owkwa beltalowda!
134
00:10:11,500 --> 00:10:14,899
Nie uciszycie nas!
Pasiarze nie b臋d膮 wiecznie potulni!
135
00:10:17,399 --> 00:10:20,899
- Przepraszam, lubi si臋 pan 艣mia膰?
- Nie.
136
00:10:21,600 --> 00:10:23,100
- Ale ja lubi臋.
- 艢wietnie!
137
00:10:23,299 --> 00:10:25,500
Wiem, co pan s膮dzi.
Mormoni s膮 nie艣mieszni.
138
00:10:25,500 --> 00:10:27,899
Raz w tygodniu
robimy wieczorek komedii.
139
00:10:27,899 --> 00:10:30,299
Udowodni臋, 偶e jeste艣my zabawni.
Mog臋 pana zapisa膰?
140
00:10:30,299 --> 00:10:32,700
- Zje偶d偶aj.
- Dzi艣 nie dam rady,
141
00:10:32,899 --> 00:10:36,100
ale kiedy艣 ch臋tnie wpadn臋.
Mo偶e za tydzie艅?
142
00:10:36,299 --> 00:10:39,200
B臋d臋 zaszczycony.
A pan zadowolony!
143
00:10:41,200 --> 00:10:43,399
Jasne...
Kapitan Shaddid?
144
00:10:43,600 --> 00:10:46,000
艢wietnie.
Przypomn臋 si臋 za tydzie艅!
145
00:10:46,200 --> 00:10:49,700
Lepiej to zr贸b, bo kapitan
cz臋sto zapomina o r贸偶nych rzeczach.
146
00:10:49,899 --> 00:10:52,399
Dok艂adnie. Gdybym nie oddzwania艂,
nie poddawaj si臋.
147
00:10:52,600 --> 00:10:53,799
Pewnie, bracie.
148
00:11:00,600 --> 00:11:03,600
- Niczego nie zrobisz?
- Nie, ty si臋 tym zajmij.
149
00:11:03,799 --> 00:11:05,200
Pobieg艂 tamt臋dy.
150
00:11:05,399 --> 00:11:08,700
Rycerz z ciebie tylko wtedy,
gdy kolesie s膮 w bransoletkach.
151
00:11:08,899 --> 00:11:11,399
Sama decydujesz,
z kim chcesz si臋 spotyka膰.
152
00:11:11,799 --> 00:11:13,200
Ciesz臋 si臋, Miller.
153
00:11:13,399 --> 00:11:16,299
Ziemniaki i Pylarze zjednocz膮 si臋,
by zniszczy膰 Pas!
154
00:11:16,500 --> 00:11:19,100
Czas po艂膮czy膰 r臋ce i...
155
00:11:21,399 --> 00:11:26,000
Wysadzili Canterbury!
Pami臋tajcie Canta! Pami臋tajcie!
156
00:11:26,000 --> 00:11:28,799
Starczy na dzi艣
tej wolno艣ci s艂owa.
157
00:11:29,000 --> 00:11:30,000
Rozej艣膰 si臋.
158
00:11:30,200 --> 00:11:31,899
S艂yszeli艣cie.
Rozejd藕cie si臋.
159
00:11:32,100 --> 00:11:35,700
- Przyjdzie na ciebie dzie艅, welwala.
- Czy偶by?
160
00:11:35,899 --> 00:11:38,500
Bo doczeka膰 si臋 nie mog臋.
161
00:11:38,700 --> 00:11:40,399
Idziemy.
162
00:11:47,000 --> 00:11:51,299
- Ale偶 jeste艣 dzi艣 w formie.
- Wykonuj臋 swoj膮 prac臋.
163
00:11:52,100 --> 00:11:53,700
To zasuwaj.
164
00:11:54,100 --> 00:11:57,100
Gdyby tylko Shaddid
nie zamyka艂a moich spraw.
165
00:11:57,299 --> 00:11:59,299
Co ty gadasz?
166
00:12:01,600 --> 00:12:05,600
Nie chodzi zapewne o martwe 艣cierwa
czy zaginionych gangster贸w.
167
00:12:05,799 --> 00:12:08,399
Wszyscy maj膮 to w dupie,
a najbardziej ty.
168
00:12:09,700 --> 00:12:12,799
Chodzi o to ekstra zlecenie
na porwanie 艂adnej panny?
169
00:12:13,000 --> 00:12:17,200
Dla mnie brzmia艂o to jak obsesja
jakiego艣 bogatego Ziemniaka.
170
00:12:17,700 --> 00:12:21,200
Dlaczego si臋 d膮sasz?
Przecie偶 lubisz, gdy znikaj膮 z radaru.
171
00:12:21,600 --> 00:12:24,600
No lubi臋.
Kiedy ja o tym decyduj臋.
172
00:12:26,299 --> 00:12:29,100
Zast膮p mnie, dobra?
Tylko na godzink臋.
173
00:12:32,200 --> 00:12:34,000
Jasne, nie ma sprawy!
174
00:12:40,399 --> 00:12:42,600
Transmisja musia艂a si臋 przebi膰.
175
00:12:44,399 --> 00:12:47,799
- Teraz musz膮 by膰 ostro偶ni.
- Spr贸buj膮 nas wrobi膰.
176
00:12:50,299 --> 00:12:53,100
Zastan贸wcie si臋.
Wystarczy jedno fa艂szywe zeznanie.
177
00:12:53,200 --> 00:12:55,899
- Ciekawe, kto pierwszy p臋knie.
- Dzi臋ki.
178
00:12:55,899 --> 00:12:59,399
Zamknijcie si臋.
Oni nas pods艂uchuj膮.
179
00:12:59,500 --> 00:13:01,600
Dlatego pozwolili nam gada膰.
180
00:13:04,799 --> 00:13:06,200
Ty.
181
00:13:53,000 --> 00:13:55,200
Pi臋ciu ojc贸w
i trzy matki?
182
00:13:55,200 --> 00:13:56,500
U mnie?
No.
183
00:13:56,799 --> 00:13:59,700
- O艣mioro rodzic贸w i jedno dziecko.
- Tak.
184
00:13:59,899 --> 00:14:02,700
Na 9 hektarach
ziemi w Montanie.
185
00:14:02,899 --> 00:14:05,600
W Strefie P贸艂nocnoameryka艅skiej.
Bardzo drogo.
186
00:14:05,799 --> 00:14:08,899
- By艂 pan ulg膮 podatkow膮?
- Nie w ich oczach.
187
00:14:09,299 --> 00:14:12,799
- Pozna艂 pan prawdziwych rodzic贸w?
- Oni wszyscy nimi byli.
188
00:14:13,000 --> 00:14:16,399
- Wymieszali DNA.
- A kt贸ra matka zosta艂a nosicielk膮?
189
00:14:16,600 --> 00:14:19,100
Matka Elise mia艂a
najszersze biodra.
190
00:14:19,299 --> 00:14:22,000
- Dlaczego zniszczy艂 pan Canterbury?
- Co?
191
00:14:24,799 --> 00:14:28,200
O czym pan do mnie m贸wi?
Co zrobili艣cie z Alexem?
192
00:14:28,399 --> 00:14:30,500
By艂 pan k艂opotem
dla ziemskiej Marynarki.
193
00:14:30,700 --> 00:14:33,200
Osiem lat temu
na USS Czang Fei.
194
00:14:33,399 --> 00:14:36,500
- Zaatakowa艂 pan prze艂o偶onego.
- Technicznie to si臋 uchyli艂.
195
00:14:36,500 --> 00:14:39,000
- Z艂ama艂em r臋k臋 o gr贸d藕.
- Zwolniono pana dyscyplinarnie.
196
00:14:39,100 --> 00:14:41,799
- Bo kaza艂 mi strzela膰 do Pasiarzy.
- Przemytnik贸w.
197
00:14:41,899 --> 00:14:44,600
- Przemycali ludzi!
- O czym pan wtedy nie wiedzia艂.
198
00:14:44,600 --> 00:14:46,799
Ale mia艂em racj臋!
199
00:14:46,899 --> 00:14:51,799
Ziemia do sp贸艂ki z Marsem
od ponad stu lat 艂ami膮 karki Pasiarzom.
200
00:14:52,000 --> 00:14:55,200
- Nie mia艂em ochoty by膰 butem.
- Wi臋c zmieni艂 pan strony.
201
00:14:55,399 --> 00:14:57,399
Sko艅czy艂em z t膮 gr膮.
202
00:14:57,600 --> 00:15:05,000
Na Saturna, za艂adowa膰 l贸d,
powr贸t na Ceres.
203
00:15:05,200 --> 00:15:07,000
Na Saturna, przystanek na Febe,
za艂a...
204
00:15:07,200 --> 00:15:08,500
Na Febe?
205
00:15:08,700 --> 00:15:11,500
Nie zatrzymywali艣my si臋 tam.
To zastrze偶ona stacja.
206
00:15:11,700 --> 00:15:13,700
Dlaczego rozwalili艣cie Canta?
207
00:15:13,799 --> 00:15:18,000
Jak d艂ugo pan wie,
偶e Naomi Nagata jest szpiegiem SPZ?
208
00:15:18,200 --> 00:15:19,299
呕e co?
209
00:15:20,299 --> 00:15:23,200
Dwa doktoraty z projektowania
silnik贸w fuzyjnych.
210
00:15:23,500 --> 00:15:26,500
Nie zastanawia艂 si臋 pan,
dlaczego kto艣 tak inteligentny
211
00:15:26,500 --> 00:15:30,100
marnowa艂 偶ycie, 艂ataj膮c p臋kni臋cia
i naprawiaj膮c mierniki
212
00:15:30,100 --> 00:15:34,000
- na zdezelowanym holowniku lodu?
- Nigdy nie pyta艂em.
213
00:15:34,000 --> 00:15:37,200
Rozmiar zniszcze艅
na waszym promie
214
00:15:37,700 --> 00:15:41,799
wymaga艂 niesamowitego do艣wiadczenia
i zdolno艣ci improwizacji,
215
00:15:42,000 --> 00:15:46,399
by pan i pa艅ska za艂oga w og贸le prze偶yli,
nie wspominaj膮c o naprawie anteny.
216
00:15:46,700 --> 00:15:50,399
Takie umiej臋tno艣ci
wyr贸偶niaj膮 terroryst贸w.
217
00:15:52,399 --> 00:15:56,899
Czy to Naomi Nagata
dokona艂a owych napraw?
218
00:16:00,700 --> 00:16:03,000
Istnieje taka mo偶liwo艣膰,
czy偶 nie?
219
00:16:03,899 --> 00:16:08,000
Naomi nie jest cz艂onkiem SPZ.
Nie wierz臋 panu.
220
00:16:09,500 --> 00:16:11,100
Ju偶 mi pan uwierzy艂.
221
00:16:23,600 --> 00:16:27,000
/PAMI臉TAJCIE CANTA
222
00:16:33,700 --> 00:16:39,700
Otwiera膰 mi wszystko na przystani
i dawa膰 kompletne spisy inwentarza!
223
00:16:39,899 --> 00:16:45,600
Dosz艂y nas s艂uchy, 偶e kto艣 trzyma tu
cholernie niebezpieczn膮 kontraband臋.
224
00:16:47,000 --> 00:16:50,399
P贸jdziecie do domu dopiero wtedy,
gdy sko艅czymy tu robot臋, jasne?
225
00:16:50,600 --> 00:16:52,299
Otw贸rzcie tamte skrzynie.
226
00:16:54,100 --> 00:16:55,700
Star Helix, otwiera膰!
227
00:16:56,100 --> 00:17:00,500
Ptaszek musia艂 zdechn膮膰,
偶eby艣 mia艂 pi贸rko do tego kapelutka?
228
00:17:02,399 --> 00:17:04,500
Ptaszek zdech艂 wcze艣niej, kole偶ko.
229
00:17:06,099 --> 00:17:08,700
A teraz jego cz臋艣膰
jest w kapelutku Ziemniaka?
230
00:17:08,900 --> 00:17:13,099
- Nie gadam z tob膮 o modzie, copain.
- Przyjaci贸艂 tu nie masz, psie.
231
00:17:13,099 --> 00:17:15,799
Szukam niejakiego
Andersona Dawesa.
232
00:17:16,700 --> 00:17:20,400
Mo偶e zechce si臋 zaprzyja藕ni膰.
Kr臋ci tu jako szef, co nie?
233
00:17:21,099 --> 00:17:23,799
- Mo偶e co艣 o tym wiesz.
- Sasa ci powiem.
234
00:17:24,000 --> 00:17:27,599
Nie? I nie sasa mi
tej dziary SPZ na 艂apie?
235
00:17:27,799 --> 00:17:29,400
Chyba 偶e to
takie upierzenie.
236
00:17:30,700 --> 00:17:33,400
Rozejrzyj si臋 i zastan贸w,
co mo偶esz znale藕膰.
237
00:17:35,299 --> 00:17:36,599
Dla mnie.
238
00:17:38,400 --> 00:17:43,599
Oddajemy pobliskiej winnicy po艂ow臋 zlewek
w zamian za osiem skrzynek wina.
239
00:17:44,000 --> 00:17:47,500
Zlewki na wino,
a wino na nowe zlewki.
240
00:17:47,900 --> 00:17:51,700
A na emerytur臋 szykujemy si臋
do Doliny Mariner贸w na Marsie.
241
00:17:53,200 --> 00:17:54,299
Moment.
242
00:17:55,099 --> 00:17:57,200
To jest wino
z tej winnicy?
243
00:17:58,200 --> 00:18:01,400
Obym nie pi艂 waszych siu艣k贸w.
Przecie偶 jest wspania艂e.
244
00:18:01,599 --> 00:18:03,400
Ale偶 nie.
To wci膮偶 projekt.
245
00:18:03,599 --> 00:18:07,200
Jeszcze nie pod艂膮czyli naszej kanalizacji
do hydroponiki winnicy.
246
00:18:07,400 --> 00:18:10,200
- On nie m贸wi艂 powa偶nie!
- Naturalnie.
247
00:18:10,599 --> 00:18:15,000
Ostrzega艂em Chrisjen,
偶e moje my艣li kr膮偶膮 daleko st膮d.
248
00:18:15,700 --> 00:18:18,099
A ty co艣 si臋
nie denerwujesz, s艂o艅ce.
249
00:18:19,000 --> 00:18:23,299
Craig, powiesi艂em nowe tarcze do dart贸w.
Co powiesz na partyjk臋 krykieta?
250
00:18:23,599 --> 00:18:25,299
R臋k臋 mam pewn膮.
251
00:18:25,700 --> 00:18:28,900
- Wybaczcie nam.
- Spokojnie.
252
00:18:32,400 --> 00:18:37,900
Nasze s艂u偶by z艂apa艂y szpiega SPZ.
Mia艂 pr贸bki marsja艅skich stop贸w stealth.
253
00:18:39,700 --> 00:18:42,000
Mars wsp贸艂pracuje z SPZ.
254
00:18:43,500 --> 00:18:47,000
- Nie, to niemo偶liwe.
- Tak, mamy dowody.
255
00:18:47,700 --> 00:18:50,400
I s膮dzimy, 偶e wkr贸tce
spr贸buj膮 przej膮膰 Ceres.
256
00:18:50,799 --> 00:18:54,700
Sekretarz generalny jutro
zademonstruje nasze dowody.
257
00:18:55,000 --> 00:19:02,400
- Tak nie mo偶e by膰.
- Musimy wys艂a膰 flot臋 jako pokaz si艂y.
258
00:19:02,599 --> 00:19:06,599
- Co dodatkowo pogorszy sytuacj臋.
- Marsjanie by tego nie zrobili.
259
00:19:06,799 --> 00:19:09,099
Chyba zanadto ich kochasz.
260
00:19:15,200 --> 00:19:16,500
Ej, ty.
261
00:19:17,400 --> 00:19:19,099
Bo wiesz...
262
00:19:21,099 --> 00:19:23,900
raz spotyka艂em si臋 z Marsjank膮.
263
00:19:23,900 --> 00:19:27,900
By艂a pi臋kna, m膮dra,
no i...
264
00:19:29,200 --> 00:19:31,500
Uwielbiam wasz膮 pracowito艣膰.
265
00:19:31,700 --> 00:19:35,000
Pami臋tam, 偶e jej matka
sama robi艂a okratowanie.
266
00:19:35,200 --> 00:19:38,000
- Na dachu ich kopu艂y.
- Na bank te blaszane wdzianka
267
00:19:38,200 --> 00:19:41,400
- skrywaj膮 tragedi臋 w kroku.
- Amos, dobrze si臋 czujesz?
268
00:19:41,599 --> 00:19:43,200
Superancko.
269
00:19:43,799 --> 00:19:48,599
Takie macie kozackie skafandry,
偶e nawet po jajach nie idzie si臋 podrapa膰.
270
00:19:48,799 --> 00:19:50,900
Mnie te偶
czasem tam sw臋dzi.
271
00:19:51,299 --> 00:19:52,900
I to mocno.
272
00:19:53,200 --> 00:19:55,900
Zalecam moim pacjentom
tak膮 jedn膮 ma艣膰.
273
00:19:55,900 --> 00:19:57,200
Tak膮 przeciwgrzybiczn膮.
274
00:19:57,299 --> 00:20:00,700
A jak przyjmie si臋 j膮 doustnie,
to sprzyja... relaksowi.
275
00:20:00,799 --> 00:20:04,700
Na co mu krem na jajca, Shed,
skoro w og贸le ich nie ma.
276
00:20:05,099 --> 00:20:08,200
Marsja艅ska Flota kastruje ci臋,
kiedy si臋 do niej zaci膮gasz.
277
00:20:08,400 --> 00:20:11,299
- 呕eby zbroja pasowa艂a do anatomii.
- Mam ci臋 zn贸w u艣pi膰?
278
00:20:11,500 --> 00:20:13,900
No chod藕.
Spr贸buj.
279
00:20:16,000 --> 00:20:17,799
Tak jest.
Z przyjemno艣ci膮.
280
00:20:46,200 --> 00:20:47,500
Alex.
281
00:20:48,400 --> 00:20:51,299
Dobrze ci臋 widzie膰.
Chyba.
282
00:20:54,500 --> 00:20:57,400
- Jak偶e dobrze ci臋 traktuj膮.
- No c贸偶.
283
00:21:02,599 --> 00:21:06,099
Przes艂u偶y艂em 20 lat w FWMRK.
Potem zaci膮gn膮艂em si臋 na Canta.
284
00:21:07,900 --> 00:21:09,900
Czyli teraz im pomagasz?
285
00:21:10,099 --> 00:21:13,099
Spokojnie, wodzu.
Nie tak ostro.
286
00:21:13,099 --> 00:21:15,799
Przez szacunek
pozwolili mi si臋 umy膰.
287
00:21:15,799 --> 00:21:18,900
- Szacunek?
- Tak. By艂em w wojsku.
288
00:21:19,500 --> 00:21:22,000
Z kt贸rego zwolniono
mnie z honorami.
289
00:21:22,200 --> 00:21:25,000
W przeciwie艅stwie do ciebie,
panie kowboju.
290
00:21:27,000 --> 00:21:30,200
No, powiedzieli mi.
Wiele r贸偶nych rzeczy.
291
00:21:31,000 --> 00:21:33,799
Zrozumia艂em,
偶e g贸wno o tobie wiem.
292
00:21:35,700 --> 00:21:38,799
Naprawd臋 my艣lisz, 偶e rozwalili Canta?
Po co niby?
293
00:21:38,900 --> 00:21:41,799
- Sk膮d mam wiedzie膰, do cholery?
- Przemy艣l to.
294
00:21:41,799 --> 00:21:45,299
Znale藕li艣my od razu boj臋.
Znaczy ty.
295
00:21:45,299 --> 00:21:48,299
Mo偶e kto艣 j膮 pod艂o偶y艂.
呕eby kto艣 inny j膮 znalaz艂.
296
00:21:48,299 --> 00:21:50,000
I kto mia艂by to zrobi膰?
297
00:21:52,400 --> 00:21:54,099
A kto mo偶e
na tym zyska膰?
298
00:21:55,400 --> 00:21:59,000
Kto zyska, je艣li Ziemia i Mars
zaczn膮 ze sob膮 walczy膰?
299
00:22:00,799 --> 00:22:03,599
Jak dobrze tak naprawd臋
znamy Naomi?
300
00:22:15,700 --> 00:22:17,200
Spokojnie, ch艂opaki!
301
00:22:18,000 --> 00:22:20,799
Odm贸wili nape艂nienia
naszych zbiornik贸w z wod膮!
302
00:22:21,000 --> 00:22:24,299
- A bez wody umrzemy w kosmosie!
- No to zdychajcie.
303
00:22:24,599 --> 00:22:26,299
Mars rozwali艂 Canta!
304
00:22:28,000 --> 00:22:30,799
Pom贸偶cie tym ludziom.
Ty i ty!
305
00:22:31,000 --> 00:22:33,900
- Trzymasz ich stron臋, ke?
- Ani kroku dalej.
306
00:22:34,200 --> 00:22:36,500
No dobra, kowmang.
307
00:22:37,400 --> 00:22:41,900
- Kiedy艣 trzeba umrze膰.
- Mo偶e teraz?
308
00:22:42,099 --> 00:22:44,500
Dajcie Marsjanom wod臋!
309
00:22:47,900 --> 00:22:50,900
Nie b膮d藕my zwierz臋tami.
310
00:22:53,900 --> 00:22:58,900
Macie prawo do gniewu.
I powinni艣cie go odczuwa膰.
311
00:23:01,099 --> 00:23:04,200
Ale je艣li b臋dziemy
zachowywa膰 si臋 jak zwierz臋ta,
312
00:23:06,200 --> 00:23:10,500
to damy im tylko po偶ywk臋 dla wiary,
偶e naprawd臋 nimi jeste艣my.
313
00:23:14,900 --> 00:23:19,000
Traktujcie ich tak,
jak oni powinni traktowa膰 nas.
314
00:23:24,799 --> 00:23:28,400
Jestem Anderson Dawes.
Chcia艂 pan rozmawia膰?
315
00:23:30,099 --> 00:23:33,000
Znam w dokach
wszystkich ze Star Helix.
316
00:23:33,500 --> 00:23:35,099
I by艂ych pracownik贸w.
317
00:23:35,299 --> 00:23:38,400
Nie jeste艣my obecnie
偶adnym priorytetem.
318
00:23:38,599 --> 00:23:41,799
Mog臋 przys艂a膰 tu wi臋cej naszych,
skoro pan chce.
319
00:23:42,299 --> 00:23:45,500
Nigdy tu pana nie widzia艂em.
Czego pan chce?
320
00:23:46,099 --> 00:23:52,000
Juliette Andromedy Mao.
Nale偶y do SPZ.
321
00:23:52,900 --> 00:23:55,400
- I co?
- Rodzice jej szukaj膮.
322
00:24:00,200 --> 00:24:02,099
Przypomni pan nazwisko?
323
00:24:02,900 --> 00:24:05,299
Julie Mao.
324
00:24:05,900 --> 00:24:09,000
Jaka艣 krewna
Jules-Pierre'a Mao?
325
00:24:10,900 --> 00:24:15,299
Umie艣cili艣cie j膮
na statku o nazwie Scopuli.
326
00:24:16,099 --> 00:24:19,500
Tym samym, kt贸rego Mars
u偶y艂 do rozwalenia Canterbury.
327
00:24:20,400 --> 00:24:23,700
Dlatego si臋 ni膮 pan interesuje.
328
00:24:24,200 --> 00:24:27,700
Ile panu p艂ac膮
za jej odnalezienie?
329
00:24:28,599 --> 00:24:30,200
Nie pot臋piam tego.
330
00:24:31,599 --> 00:24:34,299
Ciekawi膮 mnie tylko
pa艅skie stawki.
331
00:24:37,000 --> 00:24:41,299
Gdybym kiedy艣 zaproponowa艂
przej艣cie na inn膮 stron臋.
332
00:24:41,500 --> 00:24:45,599
- Czyli jak膮 konkretnie?
- P艂aci panu ziemska korporacja,
333
00:24:45,799 --> 00:24:48,500
ale urodzi艂 si臋 pan tutaj.
334
00:24:50,400 --> 00:24:53,099
Ca艂e 偶ycie
mieszka艂 pan na Ceres.
335
00:24:56,099 --> 00:25:00,500
Pod tym 艣miesznym kapelusikiem
336
00:25:01,500 --> 00:25:05,400
jest prawdziwy Pasiarz,
kt贸ry szuka drogi do domu.
337
00:25:07,099 --> 00:25:10,900
艢wi臋ci od beznadziejnych przypadk贸w.
Brak mi s艂贸w.
338
00:25:13,400 --> 00:25:16,900
Czy偶 nie odpowiedzia艂em
na wszystkie pa艅skie pytania?
339
00:25:17,700 --> 00:25:20,299
Nie odpowiedzia艂 pan
na 偶adne z nich.
340
00:25:20,900 --> 00:25:24,599
Przyj臋li艣cie m艂od膮, naiwn膮
i bogat膮 dziewczyn臋 z okropnym tat膮.
341
00:25:24,599 --> 00:25:28,299
- Do艣膰.
- I wyprali艣cie jej m贸zg.
342
00:25:28,400 --> 00:25:30,400
Teraz mi brakuje s艂贸w.
343
00:25:31,299 --> 00:25:34,700
Skoro to nie dla pieni臋dzy,
to dlaczego panu zale偶y?
344
00:25:37,200 --> 00:25:39,099
Nie zna艂 jej pan.
345
00:25:41,900 --> 00:25:43,700
Nie, ale pan j膮 zna艂.
346
00:25:46,000 --> 00:25:51,099
Popytam ludzi dla pana.
Zobacz臋, czy kto艣 co艣 wie.
347
00:25:52,299 --> 00:25:56,700
Dzi臋kuj臋 te偶, 偶e zapobieg艂 pan
rozlewowi krwi w dokach.
348
00:25:58,400 --> 00:26:02,599
Ceres b臋d膮 potrzebni tacy ludzie
w najbli偶szej przysz艂o艣ci.
349
00:26:23,400 --> 00:26:26,700
Pani edukacja jest imponuj膮ca.
350
00:26:34,700 --> 00:26:39,000
Posz艂am na darmowe zaj臋cia
i uda艂o mi si臋 wszystko pozalicza膰.
351
00:26:39,000 --> 00:26:42,799
- By zacz膮膰 prac臋 na holowniku lodu?
- Dostarczam l贸d.
352
00:26:43,599 --> 00:26:45,599
Macie Pasiarzy za niewolnik贸w.
353
00:26:45,799 --> 00:26:49,200
- Jak tam l贸d na Febe?
- Sk膮d mam wiedzie膰?
354
00:26:50,299 --> 00:26:52,900
Febe to stacja naukowa.
Pasiarze nie maj膮 tam wst臋pu.
355
00:26:53,099 --> 00:26:55,900
- Pas, Pas, Pas.
- Niby jestem z SPZ?
356
00:26:57,500 --> 00:27:01,000
W ko艅cu Pasiarze si臋 znaj膮
i wszyscy s膮 terrorystami.
357
00:27:03,400 --> 00:27:05,599
Nie chc臋 si臋 o nic m艣ci膰.
358
00:27:05,799 --> 00:27:09,299
Nie wierz臋 w polityk臋
i nie b臋d臋 koz艂em ofiarnym.
359
00:27:23,799 --> 00:27:26,000
- James Holden.
- Co z nim?
360
00:27:26,200 --> 00:27:28,000
- Nie kocha Ziemi.
- Jest stamt膮d!
361
00:27:28,200 --> 00:27:32,599
- Ale od 12 lat na ni膮 nie wr贸ci艂.
- Mo偶e chodzi o rodzin臋.
362
00:27:32,599 --> 00:27:35,700
Ludzie nie robi膮 na frachtach,
偶eby cz臋sto by膰 w domu.
363
00:27:35,799 --> 00:27:37,299
A kogo pani zostawi艂a?
364
00:27:39,799 --> 00:27:41,599
R臋ce na widoku,
prosz臋.
365
00:27:48,000 --> 00:27:53,200
- Dlaczego opu艣ci艂a pani Canterbury?
- Odpowiadali艣my na S.O.S.
366
00:27:54,000 --> 00:27:58,200
Pasiarze na okr膮g艂o wzywaj膮 pomocy.
W 90% przypadk贸w to sprawka pirat贸w.
367
00:27:58,799 --> 00:28:02,500
Kapitan frachtowca by to zignorowa艂.
Kto wi臋c odpowiedzia艂?
368
00:28:03,900 --> 00:28:07,400
Kto zarejestrowa艂 wezwanie?
Mo偶e kt贸ry艣 z rozbitk贸w?
369
00:28:08,400 --> 00:28:11,700
Mi臋艣niak?
Raczej nie.
370
00:28:12,599 --> 00:28:16,299
Pilot?
Nie on?
371
00:28:18,599 --> 00:28:21,200
Nie, on jest jednym z nas.
372
00:28:21,299 --> 00:28:25,000
Wasz tak zwany lekarz?
Nie.
373
00:28:26,000 --> 00:28:28,900
A mo偶e pani?
To pani odpowiedzia艂a?
374
00:28:29,099 --> 00:28:30,299
R臋ce na st贸艂.
375
00:28:35,000 --> 00:28:36,599
Nie pani.
376
00:28:38,799 --> 00:28:40,500
To robota Holdena.
377
00:28:44,700 --> 00:28:46,900
Zarejestrowa艂
wezwanie w systemie.
378
00:28:49,599 --> 00:28:52,200
Wsp贸艂pracuje pani z Holdenem.
379
00:28:58,000 --> 00:29:00,700
Gdzie jest Naomi?
380
00:29:04,599 --> 00:29:06,700
Co to ma by膰?
Do woja si臋 zapisa艂e艣?
381
00:29:06,700 --> 00:29:10,400
- Chwila! To mo偶na si臋 zapisa膰?
Co im powiedzieli艣cie?
382
00:29:10,400 --> 00:29:12,400
- 呕eby mi possali.
- Wszystko!
383
00:29:12,599 --> 00:29:15,299
Powiedzia艂em wszystko,
co chcieli ode mnie wiedzie膰.
384
00:29:15,500 --> 00:29:19,299
Na koniec ju偶 wymy艣la艂em.
Nie pami臋tam, papla艂em cokolwiek.
385
00:29:20,200 --> 00:29:23,599
Powiedzieli mi,
偶e Naomi pracuje dla SPZ.
386
00:29:24,599 --> 00:29:26,900
- To prawda?
- A co to kogo?
387
00:29:27,200 --> 00:29:29,500
B臋d膮 zmy艣la膰,
偶eby nas z艂ama膰.
388
00:29:30,000 --> 00:29:31,900
Ty podobno podrobi艂e艣
dyplom z medycyny
389
00:29:32,099 --> 00:29:35,400
i zaci膮gn膮艂e艣 si臋 na Canta,
by ukry膰 si臋 przed wkurzonym dilerem.
390
00:29:35,599 --> 00:29:37,700
- To w sumie prawda.
- Wi臋c...
391
00:29:43,200 --> 00:29:46,000
- Wszystko w porz膮dku?
- A z tob膮?
392
00:29:52,900 --> 00:29:55,799
- Jeste艣 cz艂onkiem SPZ?
- No nie wierz臋.
393
00:29:57,200 --> 00:29:59,500
- 呕eby艣 ty mnie pyta艂?
- Odpowiedz, s艂o艅ce.
394
00:29:59,500 --> 00:30:02,200
Nie m贸w tak do mnie.
Teraz trzymasz z nimi.
395
00:30:02,200 --> 00:30:04,500
- Uspok贸jmy si臋.
- Nie odpowiedzia艂a艣.
396
00:30:04,500 --> 00:30:07,700
- Wszyscy si臋 chwalimy?
- S艂uchajcie no.
397
00:30:08,000 --> 00:30:10,500
Wojskowi nie b臋d膮
si臋 z nami cacka膰.
398
00:30:10,799 --> 00:30:14,799
Je艣li wi臋c nie chcecie do ko艅ca 偶ycia
艂upa膰 kamieni na stokach Olympus Mons,
399
00:30:15,000 --> 00:30:18,400
- kto艣 musi si臋 przyzna膰.
- Zatrzyma艂a艣 po艣cig za zab贸jcami Canta.
400
00:30:18,599 --> 00:30:20,799
- Dlaczego?
- Bo by艂e艣 nieopierzonym durniem!
401
00:30:21,000 --> 00:30:23,099
Tak? A mo偶e to byli
twoi kumple?
402
00:30:23,099 --> 00:30:24,900
- Nie pozwalaj sobie.
- No i ty!
403
00:30:25,000 --> 00:30:28,000
Nikt nic nie wie o tobie.
Wykonujesz jej polecenia.
404
00:30:28,000 --> 00:30:30,000
No to jaki
mia艂am niby plan?
405
00:30:30,000 --> 00:30:34,000
Siedzie膰 pi臋膰 lat na jebanym Cancie,
gdy moi kumple robi膮 tak膮 akcj臋?
406
00:30:34,000 --> 00:30:36,900
- A s艂ysza艂a艣 o u艣pionych agentach?
- A wal si臋!
407
00:30:36,900 --> 00:30:39,000
- Ch艂opaki!
- A o ludzkiej tarczy s艂ysza艂e艣?
408
00:30:39,099 --> 00:30:40,799
- Bez sensu.
- Wo艂aj stra偶nik贸w.
409
00:30:40,799 --> 00:30:45,400
- Przyjmie na klat臋 pierwsze kulki.
- Do艣膰 tego!
410
00:30:49,799 --> 00:30:52,599
B臋d臋 gada艂!
Ale tylko z kapitanem.
411
00:30:53,900 --> 00:30:55,500
B臋d臋 gada艂.
412
00:30:59,799 --> 00:31:03,700
- Prosz臋 go pu艣ci膰.
- Zr贸b to, Amos.
413
00:31:11,099 --> 00:31:13,299
Kapitan z panem porozmawia.
414
00:31:31,200 --> 00:31:33,900
Noc膮 rutynowa kontrola
s艂u偶b dyplomatycznych
415
00:31:34,099 --> 00:31:36,799
wykaza艂a pilny komunikat
od ambasadora Degraafa
416
00:31:36,799 --> 00:31:38,599
do jego marsja艅skiego
odpowiednika.
417
00:31:38,700 --> 00:31:42,200
Wkr贸tce nast膮pi艂 wzrost aktywno艣ci
mi臋dzy marsja艅skim dow贸dztwem
418
00:31:42,200 --> 00:31:47,099
i 9 zak艂adami FWMRK, kt贸re rzekomo
produkuj膮 kompozyty stealth i okr臋ty.
419
00:31:47,299 --> 00:31:49,299
Dziewi臋cioma?
S膮dzi艂em, 偶e jest sze艣膰.
420
00:31:49,299 --> 00:31:52,599
Okaza艂o si臋,
偶e jest dziewi臋膰.
421
00:31:56,599 --> 00:31:59,599
Zrobili inwentaryzacj臋.
422
00:32:00,900 --> 00:32:04,900
Powiedzia艂am Degraafowi,
偶e Mars przekazuje stealth SPZ.
423
00:32:05,099 --> 00:32:09,700
Post膮pi艂 tak, jak si臋 spodziewa艂am.
Wzrost aktywno艣ci oznacza panik臋.
424
00:32:09,700 --> 00:32:12,799
Dzwonili do siebie, by sprawdzi膰,
czy czego艣 brakuje na stanie.
425
00:32:12,799 --> 00:32:18,000
A skoro musieli si臋 wypytywa膰,
to znaczy, 偶e nikomu nie dali stealth.
426
00:32:20,099 --> 00:32:23,400
Czyli Marsjanie
nie wsp贸艂pracuj膮 z SPZ.
427
00:32:24,000 --> 00:32:26,700
Nie pr贸buj膮 te偶
przej膮膰 kontroli nad Ceres.
428
00:32:29,599 --> 00:32:33,799
- I nie oni zniszczyli Canterbury.
- Kto to wi臋c zrobi艂?
429
00:32:35,599 --> 00:32:39,400
Kto艣, kto pr贸buje w艂a艣nie
wznieci膰 wojn臋.
430
00:32:52,000 --> 00:32:53,400
Panie Holden.
431
00:32:54,299 --> 00:32:58,400
Pa艅ska twarz go艣ci na ekranach
wszystkich telewizor贸w i terminali.
432
00:32:58,599 --> 00:33:02,700
M贸wi膮c w zasadzie,
偶e to Mars zestrzeli艂 Canterbury.
433
00:33:02,900 --> 00:33:07,000
Jest to k艂amstwo,
kt贸re mo偶e doprowadzi膰 do wojny.
434
00:33:07,400 --> 00:33:09,799
Publicznie odwo艂a pan
to o艣wiadczenie.
435
00:33:10,000 --> 00:33:16,700
Zagwarantujcie bezpiecze艅stwo moich ludzi,
a powiem wszystko, czego chcecie.
436
00:33:17,400 --> 00:33:22,200
Zdusi pan ten p艂omie艅,
og艂aszaj膮c wszem i wobec,
437
00:33:23,200 --> 00:33:24,700
偶e Mars jest niewinny.
438
00:33:25,000 --> 00:33:28,799
I 偶e Canterbury zniszczono
w wyniku dzia艂a艅 Naomi Nagaty,
439
00:33:29,099 --> 00:33:32,200
u艣pionej agentki
Sojuszu Planet Zewn臋trznych.
440
00:33:32,400 --> 00:33:35,500
Jest pan sk艂onny
wyda膰 o艣wiadczenie tej tre艣ci?
441
00:33:36,599 --> 00:33:41,099
Przecie偶 to nieprawda.
Nawet je艣li Naomi jest cz艂onkiem SPZ.
442
00:33:41,700 --> 00:33:45,599
- Ocali艂a mi 偶ycie.
- I swoje w艂asne przy okazji.
443
00:33:47,700 --> 00:33:50,200
- Poka偶cie nasz ogon.
- Tak jest.
444
00:33:52,299 --> 00:33:56,200
Oto ty艂 okr臋tu, kt贸ry redukuje
pr臋dko艣膰 w naszym kierunku.
445
00:33:56,400 --> 00:33:59,799
艢ledzimy ich przelot,
odk膮d odebrali艣my wasze S.O.S.
446
00:34:00,299 --> 00:34:04,799
To nie my ani nie Ziemianie.
Nie odpowiadaj膮 te偶 na wiadomo艣ci.
447
00:34:06,599 --> 00:34:09,800
Podejrzewamy, i偶 wys艂ano go,
by zabra艂 Naomi Nagat臋.
448
00:34:11,099 --> 00:34:12,800
I co pan teraz s膮dzi?
449
00:34:16,199 --> 00:34:19,000
Wy艣wietl tras臋 Scopuli
po opuszczeniu Ceres.
450
00:34:29,900 --> 00:34:32,500
Po tym,
jak wy艂膮czono nadajnik,
451
00:34:32,699 --> 00:34:37,099
statek pokaza艂 si臋
na satelitach kontroli lotu albo...?
452
00:34:45,699 --> 00:34:48,000
Oszacuj mo偶liwe trasy.
453
00:34:59,400 --> 00:35:04,199
Wy艣wietl incydenty portowe
z udzia艂em Juliette Andromedy Mao.
454
00:35:13,800 --> 00:35:15,099
Ale偶 zgrabnie.
455
00:35:16,900 --> 00:35:18,699
Zatrzymaj.
456
00:35:28,500 --> 00:35:32,199
- No?
/- Miller, ruszaj dupsko na Medin臋.
457
00:35:32,300 --> 00:35:36,000
/- Robi si臋 gor膮co.
- Nasze powietrze i nasza woda!
458
00:35:36,000 --> 00:35:38,099
Mars ukrad艂 nam wod臋!
459
00:35:38,300 --> 00:35:42,000
A powinna by膰 na Ceres!
Mars ma swoj膮 wod臋!
460
00:35:42,800 --> 00:35:45,400
- By艂o zabra膰 sprz臋t na zamieszki.
- Shaddid zakaza艂a.
461
00:35:45,400 --> 00:35:50,000
- Nie chcia艂a zaogni膰 sytuacji.
- No, lepiej ich nie wkurza膰.
462
00:35:52,300 --> 00:35:55,000
Cholera, jaka艣 bijatyka
w Rosse Buurt.
463
00:35:55,199 --> 00:35:57,800
W dzielnicy czerwonych latarni?
Chod藕, Gia tam jest.
464
00:35:58,000 --> 00:36:00,900
- Co?
- Jeste艣my potrzebni tutaj, kole偶ko.
465
00:36:02,000 --> 00:36:05,699
Chcesz przyj膮膰 zg艂oszenie?
To le膰. Poradzimy sobie.
466
00:36:06,300 --> 00:36:10,199
- Mars ukrad艂 nam powietrze.
- I wod臋 te偶!
467
00:36:12,400 --> 00:36:15,699
W ko艅cu.
Prosz臋 o uwag臋!
468
00:36:16,000 --> 00:36:19,699
Oto nowa dyrektywa bezpiecze艅stwa
policji Star Helix.
469
00:36:20,199 --> 00:36:23,400
Dla bezpiecze艅stwa mieszka艅c贸w,
gubernator zarz膮dza
470
00:36:23,599 --> 00:36:26,500
godzin臋 policyjn膮
w rejonie Mediny.
471
00:36:26,800 --> 00:36:31,300
Prosimy zebranych
o rozej艣cie si臋 do dom贸w!
472
00:36:31,300 --> 00:36:34,300
S艂yszeli pani膮?
Wyno艣cie si臋 st膮d!
473
00:36:42,500 --> 00:36:44,400
- Tam s膮 dzieci!
- Trzyma膰 szereg!
474
00:36:47,300 --> 00:36:48,800
Wyprowad藕 dzieciaki!
475
00:36:57,500 --> 00:37:00,000
SPZ! SPZ!
476
00:37:01,500 --> 00:37:05,300
Pami臋tajcie Canta!
S-P-Z!
477
00:37:19,599 --> 00:37:23,500
Przynajmniej okaza艂a艣 szacunek,
wbijaj膮c mi n贸偶 prosto w serce.
478
00:37:24,000 --> 00:37:27,500
To wino sprzedaj膮
w sklepie na rogu.
479
00:37:30,300 --> 00:37:32,599
Wiesz, co najbardziej
kocham w Marsie?
480
00:37:33,800 --> 00:37:37,000
Oni tam wci膮偶 maj膮 marzenia.
A my艣my si臋 poddali.
481
00:37:38,599 --> 00:37:42,099
Wszystko jest u nich
podporz膮dkowane jednemu celowi:
482
00:37:42,199 --> 00:37:47,199
wsp贸lnemu wysi艂kowi spo艂ecze艅stwa,
by przemieni膰 ja艂ow膮 skal臋 w ogr贸d.
483
00:37:48,500 --> 00:37:51,000
My mieli艣my ogr贸d,
lecz zalali艣my go betonem.
484
00:37:51,199 --> 00:37:55,500
Marsjanie niczego by nie zrobili
bez stuleci wiedzy przywiezionej z Ziemi.
485
00:37:55,699 --> 00:37:58,199
Ziemia zawsze musi
mie膰 pierwsze艅stwo.
486
00:38:00,000 --> 00:38:02,099
Na to nie mam
ju偶 wp艂ywu.
487
00:38:04,300 --> 00:38:07,400
Moje listy uwierzytelniaj膮ce
zosta艂y anulowane.
488
00:38:08,500 --> 00:38:11,199
I na zawsze zakazano mi
wst臋pu na Marsa.
489
00:38:13,400 --> 00:38:15,300
Jestem pono膰 panikarzem,
kt贸ry spowodowa艂,
490
00:38:15,500 --> 00:38:20,400
偶e FWMRK ujawni艂a
tajne centra technologii stealth.
491
00:38:25,000 --> 00:38:29,199
Craig rano zadzwoni艂 do po艣rednika,
by zaaran偶owa膰 sprzeda偶 domu.
492
00:38:33,000 --> 00:38:36,300
By膰 mo偶e powstrzymali艣my wojn臋.
493
00:38:36,800 --> 00:38:40,000
Przynajmniej na jaki艣 czas.
494
00:38:40,300 --> 00:38:43,699
Je艣li chcesz,
mo偶emy teraz wypi膰 to wino.
495
00:38:45,599 --> 00:38:48,500
Mia艂em nadziej臋,
偶e napijemy si臋 wina,
496
00:38:48,500 --> 00:38:51,699
podziwiaj膮c zach贸d s艂o艅ca
nad Dolin膮 Mariner贸w.
497
00:38:55,300 --> 00:39:01,099
Pami臋tasz, jak by艂a艣 ma艂膮 dziewczynk膮,
a wszyscy grali w karty w twoim domu?
498
00:39:02,199 --> 00:39:04,699
Nie podoba艂o mi si臋
odsuni臋cie od stolika.
499
00:39:04,900 --> 00:39:09,400
Zawsze obserwowa艂a艣 nas z boku.
Cicho i pos艂usznie, ale uwa偶nie.
500
00:39:10,900 --> 00:39:14,199
I w ko艅cu pewnej nocy
domaga艂a艣 si臋, by usi膮艣膰 z nami.
501
00:39:14,599 --> 00:39:17,300
A 偶e ju偶 sobie chlapn臋li艣my...
502
00:39:18,099 --> 00:39:21,699
Mia艂a艣 wtedy... Nie wiem,
ile ma si臋 lat przy takim wzro艣cie.
503
00:39:22,199 --> 00:39:23,699
No ale ci臋 wpu艣cili艣my.
504
00:39:23,800 --> 00:39:27,699
Nie zebra艂a艣 ani sztychu,
ale wyra藕nie rozumia艂a艣 zasady.
505
00:39:27,800 --> 00:39:31,099
Kiedy mia艂a艣 rozdawa膰,
zarz膮dzi艂a艣 zmian臋 gry.
506
00:39:31,500 --> 00:39:34,099
Na odmian臋
pokera hold'em z Tennessee.
507
00:39:36,099 --> 00:39:40,800
Tw贸j ojciec si臋 nie za艣mia艂.
Spyta艂, czy wiesz, jak si臋 w to gra.
508
00:39:41,400 --> 00:39:43,699
Odpowiedzia艂a艣:
"Wszyscy dostaj膮 pi臋膰 kart".
509
00:39:43,699 --> 00:39:46,300
I rozda艂a艣 je.
510
00:39:46,400 --> 00:39:49,900
I wskaza艂a艣 palcem
na sam koniec trawnika, m贸wi膮c...
511
00:39:50,400 --> 00:39:53,900
- "A teraz..."
- "Kto pierwszy przy drzewie, ten wygra".
512
00:39:53,900 --> 00:39:59,000
Rzuci艂a艣 karty i by艂a艣 w p贸艂 drogi,
zanim otrz膮sn臋li艣my si臋 ze zdziwienia.
513
00:40:00,199 --> 00:40:03,699
Jeszcze nie widzia艂em,
by ojciec by艂 z ciebie tak dumny.
514
00:40:04,199 --> 00:40:05,900
Chodzi o jedn膮 rzecz.
515
00:40:06,900 --> 00:40:10,500
Zawsze si臋 o ciebie ba艂em
i nie wiedzia艂em dlaczego.
516
00:40:11,300 --> 00:40:12,900
A teraz ju偶 wiem.
517
00:40:14,199 --> 00:40:18,800
Zrobisz wszystko, by wygra膰.
Dok艂adnie tak jak tw贸j ojciec.
518
00:40:20,300 --> 00:40:23,400
A w艂a艣nie przez to zgin膮艂.
519
00:40:23,800 --> 00:40:27,599
Nie b臋d臋 ju偶 z tob膮 gra艂.
Nigdy.
520
00:40:44,800 --> 00:40:47,500
/Oto dyrektywa bezpiecze艅stwa
/policji Star Helix.
521
00:40:47,699 --> 00:40:51,800
/Brak wa偶nej przepustki na Medin臋
/skutkowa膰 b臋dzie aresztowaniem.
522
00:41:06,599 --> 00:41:09,400
/Oto dyrektywa bezpiecze艅stwa
/policji Star Helix.
523
00:41:09,599 --> 00:41:11,900
/W rejonie Mediny
/obowi膮zuje godzina policyjna.
524
00:41:12,099 --> 00:41:15,900
/Osoby nieupowa偶nione
/zostan膮 natychmiast aresztowane.
525
00:41:22,699 --> 00:41:25,699
/Oto dyrektywa bezpiecze艅stwa
/policji Star Helix.
526
00:41:25,800 --> 00:41:27,400
/Brak wa偶nej przepustki...
527
00:41:27,500 --> 00:41:30,900
Zaczyna si臋 uspokaja膰.
Pokr臋c臋 si臋 tu jeszcze.
528
00:41:31,099 --> 00:41:32,900
/Przyj臋艂am, Havelock.
/Przeka偶臋 to.
529
00:41:33,000 --> 00:41:35,199
Dobrze.
530
00:41:47,699 --> 00:41:49,199
Spokojnie, dobra?
531
00:41:55,400 --> 00:41:58,199
Spokojnie. Ju偶 po wszystkim.
Id藕cie do domu.
532
00:42:01,099 --> 00:42:05,000
Jeszcze nie po wszystkim, Ziemniaku.
Dopiero si臋 zaczyna.
533
00:42:15,000 --> 00:42:16,300
Nie!
534
00:42:20,000 --> 00:42:21,800
Pami臋taj Canta!
535
00:42:24,599 --> 00:42:27,099
/Oto dyrektywa bezpiecze艅stwa
/policji Star Helix.
536
00:42:27,300 --> 00:42:29,900
/W rejonie Mediny
/obowi膮zuje godzina policyjna.
537
00:42:30,099 --> 00:42:34,000
/Osoby nieupowa偶nione
/zostan膮 natychmiast aresztowane.
538
00:42:35,800 --> 00:42:38,900
.:: GrupaHatak.pl ::.
539
00:42:45,199 --> 00:42:47,800
/Oto dyrektywa bezpiecze艅stwa
/policji Star Helix.
540
00:42:48,000 --> 00:42:50,699
/W rejonie Mediny
/obowi膮zuje godzina policyjna.
541
00:42:50,800 --> 00:42:54,900
/Osoby nieupowa偶nione
/zostan膮 natychmiast aresztowane.
542
00:42:56,900 --> 00:42:59,900
.:: Napisy24.pl - Wprost od t艂umaczy ::.42567
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.