Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
ODDZIAŁ URAZOWY: BOHATEROWIE W AKCJI
Mamy uniemożliwić wejście doktorowi Baekowi.
Zaczekajcie. Potwierdzicie to potem.
Odsuńcie się. Proszę!
- Zejdźcie z drogi. - Jedynka.
Idź dalej i zrób tomografię.
- Ciebie wpuszczą. - Ja sam?
- Doktorze. - Doktorze Baek!
A co z operacją?
Doktorze Baek.
Ciśnienie 50 na 30.
Co robimy?
- Doktorze! - Halo!
Halo!
- Chwileczkę. - Doktorze Yang!
Otrząśnij się, doktorze!
Co robimy?!
Zróbmy tomografię.
Dobrze.
Z drogi.
No już!
Puśćcie ich.
Oddzwonię później.
Doktorze Baek.
Co takiego?
Sekretarz Hong mnie zawiesił.
- Tak, słyszałem. - To nie był błąd w sztuce.
Doktorze.
- Według przepisów… - Właśnie.
Ocena na miejscu jest najważniejsza.
Cokolwiek sekretarz chce osiągnąć,
jako ordynator medycyny ratunkowej i centrum ratunkowego
może pan to oddalić, prawda?
Szybko, zaczynajmy.
Wezwijcie pomoc!
- Zespół reanimacyjny! - Dobrze.
Doktorze Im.
Mamy najniższą śmiertelność w Korei.
Cieszył się pan, że może nam pomóc.
Chce pan utrzymać ten rekord, prawda?
Kod niebieski. Tomograf, centrum ratunkowe.
Kod niebieski. Tomograf, centrum ratunkowe.
Proszę to przemyśleć.
Jeśli nie otworzy pan sali operacyjnej,
będzie pan winny śmierci pacjenta.
Ciśnienie niestabilne.
Dobrze, że dostał roztwór Hartmanna.
Spodziewałam się tego.
Doktor Baek!
- I jak? - Skanujemy szyję i klatkę.
Ostrze jest głębiej z każdym oddechem.
Środek kontrastowy cieknie!
- To pęknięcie. - Jasne.
Tętnica to klucz.
Co robimy?
Dam radę.
Wprowadź cewnik żylny, oczyść i operujemy.
Tak jest.
Doktorze, ostrze przebija aortę!
- Wezwij anestezjologa! - Już jest.
- Znieczulenie gotowe. - Doktor Park? Jak…
Wiedziałem, że doktor Baek zdoła otworzyć salę.
Wy też jesteście gotowi.
Wszystko jest gotowe. Płucoserce zaraz będzie.
PŁUCOSERCE ZASTĘPUJE SERCE I PŁUCA
Doktor Baek zaraz będzie.
To trudny przypadek. Zepnijmy się.
Tak jest.
- Obłęd, co? - Jesteś pewien?
Nie wierzysz mi?
Zawsze wiem o wszystkim.
Tym razem to koniec doktora Baeka.
Doktor Han.
Co zrobił doktor Baek?
Nie wie pan?
Dlatego pytam.
- No? - Chodzi o to, że…
Pamięta pan pacjenta, któremu miał trepanację w karetce?
Szpital uznał to za błąd w sztuce.
Zjeżdżają tu media. Zrobił się chaos.
Co to ma być?
KONFERENCJA W SPRAWIE DOKTORA BAEKA
Szpital ujawni ten błąd w sztuce.
Zachowamy dobry wizerunek, a winę poniesie Baek Kang-hyuk.
Musimy posuwać się do czegoś takiego?
To nie czas na bycie miękkim.
Baeka wspiera minister Kang.
Musimy to zrobić, by to zmienić.
Umieściła tu swojego kolegę, a ten dopuścił się błędu.
Właśnie.
Świetnie.
OPERACJA W TOKU
Ostrze zaraz dojdzie do serca. Usuńmy je.
Dobrze.
- Płucoserce założone. - Tak jest.
- Jest odpływ. - Tak jest.
- ACC działa. - Tak jest.
- Pełny obieg. - Tak jest.
Wszystko gotowe.
- Wyjmijmy ostrze. - Dobrze.
Przycisnę. Wyciągaj od góry.
Mamy tu protezę naczyniową?
Nie, wszystko jest w magazynie centralnym.
- Leć po nią. - Tak jest.
Tacka.
Jedynka.
Czemu nie biegniesz?
Jasne.
Z drogi!
Przepraszam!
Siostro! Ale jest szybka.
MAGAZYN CENTRALNY
To niemożliwe.
Ale pacjent umrze bez protezy naczyniowej.
Przecież nie jest pani lekarzem.
Ja jestem lekarzem. Proteza naczyniowa, szybko!
Doktor wszystko potwierdza.
Tak drogie produkty wymagają zgody dyrektora.
Naprawdę potrzeba zgody, by uratować komuś życie?
- Proszę ją dać. - Takie są zasady.
Nie mamy wyboru. Zrobimy to po naszemu.
Dokąd to?!
WSTĘP TYLKO DLA UPOWAŻNIONYCH
Otwierajcie!
Nie mamy wyboru.
Szybko, znajdź protezę.
Bez żartów!
- Szukaj tu. - Proteza naczyniowa.
Tu nie.
Mam.
Znalazłem.
Szybko!
Złodzieje!
Daj, jestem szybsza.
Co wy wyrabiacie?
Czekaj!
Czekaj, siostro!
Hej!
- Boże! - Yang Jae-won!
Gdzie doktor Baek?
Doktor Baek? Operuje.
Mamy kłopoty!
- Hong zorganizował konferencję. - Co z tego?
Chce pogrążyć doktora Baeka.
Doktorze!
Nie spieszyłeś się.
O 14 odbędzie się konferencja prasowa.
W sprawie pacjenta z Bukhansan.
Zjechały się media.
Ma pan 25 minut.
Chcą przyznać, że doszło do błędu.
Co z tego?
- Co? - Co z tego?
Mam zostawić pacjenta i zrobić scenę?
Powstrzymajmy ich.
- To nie był błąd. - Chodź tu.
Wymieniam aortę na protezę.
- Nie może pan. - Chodź tu.
Pacjent jest najważniejszy.
Co oni planują? Muszę coś zrobić.
Mój syn…
ma dopiero 20 lat.
A teraz…
leży nieprzytomny w śpiączce.
Chcę, aby prawda wyszła na jaw, by coś takiego się nie powtórzyło.
- Doktorze. - Załóż szwy.
Pacjent był pod pana obserwacją. Powinien pan coś powiedzieć.
Niestety nie mogę nic zrobić.
- Przejąłem go po dr. Baeku. - Wiem.
Ale on ratował pacjenta.
Zrobił, co był w stanie. Proszę mu pomóc.
Lepiej znaleźć dowód, że pierwsza pomoc była zasadna.
- Zasięgnąć drugiej opinii. - Dość!
- Doktorze. - Nic pan nie pomógł.
Przecież widział pan wyniki.
Nie zrobiłbym otworu w czaszce.
Bo pan nie potrafi, a doktor Baek potrafi!
Doktor Hwang, spokojnie. Po prostu…
Jak pan to udowodni?
„Doktor Baek potrafi”. Jak to udowodnić?
Rozumiem.
Proszę powiedzieć.
A gdyby chodziło o pana syna?
Co by pan zrobił?
W ostateczności to samo.
Właśnie.
O tym mówię.
Proszę im to powiedzieć.
Sekretarz Hong już z wszystkimi rozmawiał.
Jak to?
W naszym szpitalu…
zamiast ukrywać przypadki błędów w sztuce,
przeprowadzimy dochodzenie, by poznać pełną prawdę.
Mam tu…
oświadczenia od najlepszych chirurgów urazowych.
„Doktor Baek Kang-hyuk wybrał niezasadną metodę”.
Udowodnimy to na podstawie tych oświadczeń.
To jest podłe.
Nawet jak na taką kanalię.
Hong Jae-hun. Ujawnię twoje prawdziwe oblicze.
Popisując się umiejętnościami,
doktor Baek Kang-hyuk dopuścił się aktu arogancji,
jaki nie przystoi żadnemu lekarzowi.
Liczni lekarze, w tym dyrektor…
Już po Baeku.
…wielokrotnie zgłaszali swoje obawy.
Ale on myśli tylko o sobie.
Ma przesrane!
- Nie skontrolowaliśmy jego pychy. - Puść!
- Przepraszam. - Taka tragedia nie powinna się…
Co, u licha?
Jak śmiesz się tu pokazywać?
Jak możesz tu przychodzić?
Spokojnie.
Puszczajcie!
Proszę nas wysłuchać.
Dzień dobry. Jestem Baek Kang-hyuk.
Co to ma być?
To nie był błąd w sztuce.
Doktorze!
Rozdam oświadczenie.
Gdzie jest ochrona?
Przekażcie je.
Chcę dowieść, że leczenie było adekwatne.
Proszę.
Mieliśmy już taki sam przypadek.
RAPORT OPERACYJNY
Wykonaliśmy trepanację czaszki podczas transportu helikopterem.
Ta sama procedura miała różny skutek z powodu zwłoki.
Pacjent z helikoptera przeżył, zaś pacjent z karetki…
zapadł w śpiączkę.
Tego dnia odmówiono nam helikoptera.
Zrzuca pan winę na jednostkę ratunkową?
Oczywiście, że nie.
Winny jest ktoś inny.
Kto?
Ktoś nakazał uziemienie helikopterów.
Zamierzam ujawnić, kto to jest.
Komendancie?
Nigdy nie wymagał pan oficjalnych wniosków o helikopter.
- Tak? - Pani minister.
To nieporozumienie.
Nieporozumienie?
To kto za tym stoi?
Sekretarz.
Oto on.
Co to za bzdury?
Są jakieś dowody?
Komendant straży pożarnej ustąpi, a policja rozpocznie śledztwo.
Nie wierzycie w to, prawda?
Zawsze dbałem o dobro pacjentów.
Co? O dobro pacjentów?
Proszę powiedzieć to Kimowi Dong-seokowi.
- Kto to? - Nie wie pan?
No kto?!
Kim Dong-seok.
To mój syn!
Nie kręćcie!
- Z drogi! - Szefie!
- Odsuń się! - Do licha!
Chwileczkę.
Przyczyną tragedii były podstępne zabiegi,
by zmniejszyć deficyt szpitala.
Jak długo pacjenci będą umierać z powodu pieniędzy?
Jak długo…
pacjenci będą cierpieć z powodu pieniędzy?
Jak długo centrum urazowe
będzie traktowane jako zbędne źródło deficytu?
Mogę znieść złe traktowanie.
Ale nie zniosę tego…
że to pacjenci
ponoszą najwyższy koszt.
Sekretarz Hong Jae-hun, który oskarżył dr. Baeka o błąd,
oddał się dziś w ręce policji.
- To on. - Kręć!
Panie Hong!
- Uziemił pan helikoptery? - Prosimy o komentarz!
- Żałuje pan tego? - Proszę coś powiedzieć.
To niesprawiedliwość!
Doktor Baek szkodzi szpitalowi swoimi stronniczymi decyzjami.
Pozwala sobie na to, bo może liczyć na wsparcie
minister zdrowia, Kang Myeong-hui.
KUMOTERSTWO?
Doktor Baek Kang-hyuk
został zatrudniony dzięki znajomości z panią minister!
Nie może pani się przyznać. To niedorzeczne.
Pani minister.
Proszę powiedzieć, że poznał was dyrektor Oh ze szpitala Chilseong.
Zarzut kumoterstwa wysunięty przez sekretarza Honga
może zaszkodzić minister Kang,
która planowała kandydowanie na prezydenta.
Minister Kang…
Biuro minister zdrowia.
Nie mamy komentarza. Wydamy oficjalne oświadczenie.
Nie mam nic do powiedzenia.
Proszę zaczekać na oświadczenie.
Ministerstwo zdrowia. Nie mam komentarza…
Słucham?
„Czarne chmury nad kandydatką na prezydenta”.
Ludzie zapomnieli o Baeku i teraz piszą tylko o kumoterstwie.
Robi się coraz poważniej.
Nie powinien pan tego wyjaśnić?
Ja? Minister Kang to zrobi.
Minister Kang? Dlaczego?
To ona jest politykiem.
Pewnie po prostu się przyzna, zamiast dawać marne wymówki.
Co?
Przyzna się do kumoterstwa?
Nie masz drygu do polityki, co?
Ubierze to w ładne słówka.
Upiększy to wszystko.
- Upiększy? - Właśnie.
Zamiast o kumoterstwie, powie o „ekspercie z zewnątrz”.
Pięknie, nie?
To możliwe?
To minister.
Baek Kang-hyuk.
Proszę włączyć wiadomości.
Wiadomości?
Już.
Najświeższe wiadomości.
Grupa Hanbit w Sudanie Południowym brała udział w strzelaninie.
Jedenastu członków Lekarzy dla Pokoju, którzy pomagali potrzebującym,
niemal nie zostało porwanych przez milicję.
Żołnierze z koreańskiej misji pokojowej,
którzy pomagali w odbudowie drogi, szybko ruszyli na ratunek.
Podczas akcji zabili trzech rebeliantów.
Bojówki postrzeliły kapitana Lee Hyeong-jonga.
Znajduje się on w stanie krytycznym.
Kapitan Lee trafił do lokalnego szpitala,
ale według źródeł wojskowych nie ma pewności, czy przeżyje.
Potrzebujemy pana pomocy.
Proszę tam polecieć i zająć się nim.
Doktorze?
Jeżeli chodzi o kontrowersje dotyczące naszej relacji,
stawmy im czoło.
Świetnie.
Naprawdę pan leci?
Jestem ekspertem od ran postrzałowych. Przejmiesz oddział.
Ja?
Jesteś ordynatorem chirurgii.
Mam prosić ordynatora interny?
Nie, ale ja też nie pasuję.
Zbierz cały zespół i postaraj się.
O rany.
Jestem gotowa.
Świetnie.
Pomyślmy.
Mam pielęgniarkę i asystenta.
Zostaje jedno miejsce.
KAPITAN LEE HYEON-JONG RANNY
Lećmy, doktorze Park.
Podobno wybrał pan najlepszych.
Na pewno sobie poradzicie.
Poprosiłam o pomoc na lotnisku oraz na miejscu w Sudanie.
Proszę uratować kapitana i triumfalnie powrócić.
Liczę na pana, doktorze Baek.
3 POSTRZAŁY ZŁAMANA KOŚĆ BARKOWA I PROMIENIOWA
Dwa postrzały w prawą rękę.
Trzy w podbrzusze.
Dwie kule przeszły na wylot.
Jedna utknęła w środku.
Jeden postrzał w lewą rękę. Tu kula też utknęła.
Dotrwa do mojego przyjazdu?
Dawno się nie modliłem.
Dobry Boże.
Uwierz we mnie.
KOREA POŁUDNIOWA
To bezpośredni lot, doktorze Baek?
Byłeś w Sudanie Południowym?
Dotąd miałem pusty paszport.
SUDAN POŁUDNIOWY
MINISTERSTWO ZDROWA PROSI O POMOC MEDYCZNĄ
Co to ma być? Gdzie jest Baek?
W Sudanie Południowym.
I dopiero o tym słyszę?!
Oficjalny wniosek dopiero co przyszedł.
Wysłało go Ministerstwo Obrony Narodowej.
- I Ministerstwo Zdrowia. - Niemożliwe!
Zatrzymaj ich!
Nie, sam pójdę.
Pani minister.
Dzień dobry.
Chodzi o doktora Baeka.
Właśnie odebrałem raport.
Nie o to chodzi.
Chcę zakończyć ten temat.
Jak to możliwe,
że deficyt stał się powodem dla uziemienia helikopterów?
Nic o tym nie wiem.
Tym gorzej!
Powinien pan wiedzieć!
Nie ma gwarancji, że to się nie powtórzy,
więc przyjmę propozycję doktora Baeka.
Nie ciekawi to pana?
Zbudujecie lądowisko i będziecie mieć helikopter ratunkowy.
- Ohyda. - Co takiego?
Doktor Baek obiecał, że sprowadzi kapitana Lee żywego.
Poprosił mnie o wsparcie.
Rewitalizacja centrum urazowego jest równie kluczowa.
- Pani minister. - No śmiało!
To już przesada!
Naciski z zewnątrz.
Naciski?
W końcu się rozumiemy. Świetnie.
SUDAN POŁUDNIOWY
- Jesteśmy z konsulatu. Witamy. - Chodźmy już.
Coś się wydarzyło.
Coś z kapitanem Lee?
W nocy doszło do ataku na szpital.
Jeden z zabitych rebeliantów był bratem lidera bojówki.
Teraz ten chce go pomścić.
Atak na szpital wojskowy ONZ to naprawdę poważna sprawa.
Znaleźliśmy miejsce poza zasięgiem rebeliantów
i przewieźliśmy kapitana Lee.
Sytuacja jest skomplikowana.
Wojna domowa naraziła bezpieczeństwo publiczne.
Co z kapitanem Lee?
Obiekt nie spełnia standardów. Jego stan jest krytyczny.
Jedźmy szybko.
SZPITAL
To za mały budynek, by być szpitalem.
Chirurg wojskowy Seo Dong-ju.
Pacjent?
Już prowadzę.
Martwicze zapalenie powięzi, infekcje, niewydolność wielonarządowa.
Infekcje wywołują kule, które utkwiły,
więc nawet antybiotyki nie pomagają.
Ma też oznaki anemii.
Czemu poziom transfuzji jest tak niski?
Nie mamy dość krwi.
Jak to?
Magazyn spłonął podczas ataku. Straciliśmy całe zapasy krwi.
Mamy kilka jednostek, ale to za mało.
Niedobrze.
Doktorze Baek.
Kolor wokół narządów jamy brzusznej zaczyna się zmieniać.
Proszę zacząć od tego.
Już za późno.
Niczego nie zdziałam bez krwi.
Zacznijmy od infekcji w rękach i nogach.
Dobrze.
Zmiany nekrotyczne.
Martwica jest już zaawansowana.
- Co robimy? - Doktorze Baek.
By utrzymać go przy życiu,
trzeba amputować.
Amputować?
W takich warunkach?
To tylko go narazi. Nie możemy.
Będziemy operować.
Przenieście pacjenta.
Tak jest.
Dobrze.
Kapitan Lee Hyeon-jong jest w stanie krytycznym.
Doktor Baek Kang-hyuk, który opiekuje się kapitanem,
został okrzyknięty bohaterem po uratowaniu rannych z karambolu.
Pojawiły się też doniesienia, że jego angaż w centrum urazowym
był przejawem kumoterstwa.
Minister zdrowia Kang, która poleciła doktora Baeka,
zaprzeczyła tym zarzutom, podkreślając jego ekspertyzę.
Doktor Baek rozpoczął operację od razu po przylocie.
Cały kraj czeka na wieść o stanie zdrowia kapitana Lee.
Ja krwawię!
Doktorze Han, proszę coś zrobić!
Doktor Baek kazał coś panu powiedzieć.
Da pan radę!
Jestem…
Baek Kang-hyuk.
Jestem Baek Kang-hyuk!
Jestem Baek Kang-hyuk!
Kurwa, jak boli. Pomocy!
Spokojnie, uratuję was.
- Agnes. - Tak?
EKG i roztwór Hartmanna.
Ten potrzebuje neurochirurga.
Tego na tomografię!
Cicho, dranie!
Powiedziałem: cisza!
Zamknąć się!
Jestem Baek Kang-hyuk!
Przeżyją tylko ci, którzy się zamkną.
OPERACJA
Skalpel.
MARTWICZE ZAPALENIE POWIĘZI, USUNIĘCIE POCISKÓW
Kleszczyki.
Betadine.
Sól fizjologiczna.
- Doktorze Park? - Trzeba ograniczyć krwawienie.
Za nami dopiero jedna ręka.
Doktorze Baek.
Martwica postępuje.
Zostały dwie jednostki krwi.
Użyjmy jednej.
Podaj krew.
Doktorze Baek.
Jaki ma pan plan?
Poobserwujmy go jeszcze jakiś czas.
Do kiedy?
Aż umrze?
Trzymaj.
„Pogotowie powietrzne”?
To wniosek doktora Baeka.
To jedyny ratunek dla kapitana Lee.
- Zrób rozeznanie. - Dobrze.
DO MINISTER KANG MYEONG-HUI: PROSZĘ O KONTAKT. JAK POSZŁO?
Na co oni czekają, do cholery?
Doktorze Baek.
Dziękuję za wysiłek.
Pana ciężka praca była poruszająca.
No nie wiem.
Ty zrobiłeś znacznie więcej.
Podobno nie zmrużyłeś oka.
Po prostu robiłem swoje.
Masz talent do chirurgii urazowej.
Co?
Wpadnij po misji. Postawię ci obiad.
Doktorze!
- Doktorze. - Odpowiedzieli?
Zgodnie z prośbą odbędzie się wideokonferencja.
Czas ucieka, a oni robią konferencję?
Udana operacja kupiła nam nieco czasu.
W jego stanie może umrzeć w każdej chwili.
Jest w fatalnym stanie.
Nawet nie tknęliśmy brzucha, a nie mamy już krwi.
Trzeba go pilnie przetransportować.
Ministerstwo Obrony Narodowej sprawdza dostępność samolotu.
Zajmie to…
- Ile? - Dwa tygodnie.
Dwa tygodnie.
Wtedy przewieziemy zwłoki.
Zwłoki?
Szanujmy się. Robimy, co możemy.
Kazaliśmy usunąć fotele…
Nie o to prosiłem.
Potrzebuję karetki powietrznej!
Co to?
- Samolot do transportu rannych. - Jest coś takiego?
Doktorze.
Nie zorganizujemy samolotu.
Mamy problem z kosztami.
Nasz budżet to maksymalnie 500 milionów wonów,
a karetka powietrzna kosztowałaby 800 milionów.
Naprawdę pójdzie o pieniądze?
Mowa o człowieku ranionym podczas służby swojej ojczyźnie.
Tak?
Tak, dyrektorze Choi.
Kapitan Lee jest w dobrym stanie?
Nie zagwarantujemy, że przeżyje.
Powinniśmy szykować się na najgorsze.
Gdyby kapitan zmarł,
trzeba by ustalić winnego.
Podobno go operowaliście.
Jakich metod użył doktor Baek?
Coś mogło narazić pacjenta na niebezpieczeństwo?
Jego lewa ręka…
Usunęliśmy tylko zainfekowaną tkankę.
Bez krwi nie możemy kontynuować.
Rozumiem.
Miej go dalej na oku.
Dobrze, dyrektorze.
Doktorze.
Rozmawiałeś z dyrektorem?
- To nie… - Co?
Cały czas mówiłeś mu o wszystkim?
- Posłuchaj mnie. - Nie.
Sam powiedz doktorowi Baekowi.
Zaczekaj.
Siostro Cheon.
Zaczekaj, siostro.
Pozwól mi wyjaśnić.
Nie.
Siostro Cheon!
Boże!
Kapitan Lee.
- Co z nim? - Szybko!
Daj mi to.
Co z nim?
- Nie wiem. - Podaj…
- Potrzebuje krwi. - Nie mamy.
Co robić?
Racja.
Stan kapitana Lee się pogorszył.
Pójdę zobaczyć, co się dzieje.
Chwila.
Skoro stan się pogorszył, musimy przygotować się na śmierć.
Co?
- Co się stało? - Cóż…
Dostaje krew od siostry Cheon.
Cholera.
Ciśnienie wzrosło, ale jest niestabilne.
- Transportujemy go. - Jak to, doktorze?
- Dłużej nie wytrzyma. - Nie.
Nie ma opcji.
Ktoś może was zaatakować.
- Zbierajmy się. - Dobrze.
Doktorze.
To nie jest dobry pomysł.
Poprośmy chociaż o eskortę.
Nie ma czasu.
Jadę z wami.
To tylko skomplikuje sprawy.
Doktorze Baek!
Doktorze Seo.
Spisałeś się. Resztę zostaw nam.
Ale…
Co z nim?
Na razie się trzyma,
ale kończy nam się krew.
- Oddam więcej. - Co?
Nie możesz.
Dam radę.
Oddałaś już 500 mililitrów.
Nie ma innego wyjścia.
Nieznany pojazd. Bądźcie czujni. Sprawdzę to.
Stać, bo otworzę ogień!
Ręce do góry!
Nie ruszaj się!
Przedstaw się!
Powiedz Walterowi, że to Malak.
Ręce na kierownicę.
Kontrola, gość nazywa się Malak.
Malak wrócił.
Ciśnienie spada!
50 na 30!
Cicho!
- Podam bezpośrednio. - Nie możesz!
- To niebezpieczne. - Inaczej umrze.
Cicho, kurwa!
Hej!
- Doktorze Baek! - Szybko!
Wpuść nas.
Cicho!
Ciśnienie dalej spada.
Stracimy go!
Doktorze Baek!
- Co robimy? - Podam krew.
Stój!
Napisy: Krzysztof Zając
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.