Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Zadzwoń do mojego biura podróży.
Zarezerwuj mi najlepszy hotel na Bahamach.
Bahama? Zamknęli Lubiewo?
Nie linie Liberty Air wysyłają mnie tam na zwiady.
Więc to praca, nie zabawa?
Tylko zerknę do przewodnika Pascala.
Masz chwilę?
Planujemy mój wyjazd.
Powstrzymaj się.
Wysłałem Darren'a Johnson'a.
Musisz iść do domu.
Zostawię was samych.
Tylko dopóki nie wyjaśni się ta sprawa z tym molestowaniem.
A co z "niewinny aż do momentu udowodnienia winy"
Ci z Liberty Air są konserwatywni.
Co pomyślą jak się dowiedzą,
że facet, który ich obsługuje jest zamieszany w gejowski skandal?
Czyli heterycki by im nie przeszkadzał?
Rozmawiałem z naszym radcą.
Masz spotkanie z kadrową.
Przeprowadzimy…
zewnętrzne śledztwo.
Z bezstronnym mediatorem.
Kiedy egzekucja?
Na twoim miejscu poszukałbym dobrego prawnika.
Mówiłem ci, żebyś się z nim nie pieprzył.
Nie zauważyłeś, że gdy nie obsługuje nas twoja mama,
porcje są mniejsze o jakieś 30%
Mówiłem o frytkach.
Czy ty mnie w ogóle słuchasz?
Tak, nie powinienem go rżnąć.
To tak jakby Wertshafter mnie pieprzył.
On ma 72 lata.
Przestań. Nie widzisz, że jem?
Wiesz co mam na myśli. Nie błagałeś go o pomoc.
O nic go nie prosiłem. Sam do mnie przyszedł.
Chodźmy na siłownię.
Poczujesz się lepiej jak poćwiczysz.
- Idziesz? - Nie.
Bez mojego kumpla od siłowni to już nie to samo.
My będziemy twoimi kumplami z siłowni.
Z Emmett'em mogłem robić co chciałem.
Wy wyciśniecie ze mnie pot.
To spotkamy się potem u Woody'ego.
Woody nie jest już taki jak kiedyś, bez mojego kumpla od piwa.
Wskazywanie wszystkich ślicznych chłopców i…
oblewanie mnie drinkami.
My cię oblejemy.
Wiesz, że Emmett nie umie się na nic zdecydować.
Faceta, nową odżywkę...
To też mu przejdzie. Zobaczycie.
Dzięki za obiad.
No i zeszłej nocy,
Jim i ja, siedzieliśmy i oglądaliśmy mecz.
Chcę, żeby polubił piłkę nożna.
To prawda. Uwierzycie? Ale jestem beznadziejny.
Jesteś. W każdym razie siedzimy
i próbuję wytłumaczyć mu zasady,
gdy nagle
zaczynamy patrzeć sobie w oczy.
Potem pamiętam, że się całujemy,
z językiem i całą resztą.
Uwierzycie?
A teraz… Ty im powiedz kochanie.
Zaręczyliśmy się.
Uwierzycie? Uwierzycie?
Czy widzicie potęgę dzieła jakiego dokonaliśmy?
Nie pozwólcie nikomu wmówić sobie, że to niemożliwe.
Że nie można się wyleczyć.
Chcę usłyszeć podobną historię od każdego z was.
Uda się!
To pobudzające, prawda?
Widzieć, jak ludzie zmieniają swoje życie.
To napawa nadzieją, że…
kiedyś też będziemy opowiadać naszą historię.
- Boże, chciałbym być tym kimś. - Ja też.
- Jestem Heather. - Emmett
- Miło mi. - Mocny uścisk.
Przepraszam.. Próbuję się go pozbyć.
Jesteś nowy?
Tak, od kilku tygodni.
- A ty? - 6 miesięcy.
Czy to pomogło?
Przychodzę tu, ale to długa droga.
Widzisz, pierwszy raz "straciłam światło" na studiach.
Zakochałam się w jednej z sióstr z bractwa.
Jennie.
Uczyłam ją grać w golfa w klubie moich rodziców,
i pewnej nocy stało się.
Kochałyśmy się przy 18 dołku.
Boże! Wciąż pamiętam ten… dołek.
Ale potem zaręczyła się z golfiarzem.
I wyprowadziła do Pinhurst.
Przykro mi.
Gdy wyjechała myślałam, że umrę.
Wtedy próbowałam z wieloma kobietami.
I zaczęłam się zastanawiać, jak to się skończy.
Jak żyć takiej ciemności.
I wtedy zaczęłam odnajdywać moją drogę do światła.
A ty?
Ja złożyłem obietnicę Bogu.
Rewelacyjnie!
Wiesz… Naprawdę myślę, że on nas słyszy.
Tak.
Co byś powiedział, na...
jakieś wspólne wyjście?
Myślisz o…
randce?
Nie wiem.
Myślałem, że też chcesz mieć swoją szczęśliwą historię.
Chcę tego bardziej niż czegokolwiek.
Więc spróbujmy.
Jutro wieczorem. Wpadnę po ciebie o 20.
- Dobrze. - Ok.
20.00. Świetnie. Ale…
Czy to nie ja powinienem wpaść po ciebie?
Jasne. Ok.
Przyniosłem ci co nieco na ząb.
Co nieco? To cała fura.
Niedawno kupione.
Kapusta pekińska, dojrzałe na słońcu pomidory,
winegret z sałatą.
I lampkę merlota.
Ostre!
Pali mnie w język.
Daj, ochłodzę.
Lepiej, żeby to nie był to ten, o którym myślę.
Ted.
Przeszkadzam?
Nie... W porządku.
Słuchaj, leżę w łóżku,
oglądam pornola i sobie trzepię. To okropne.
Ci dwaj goście jedzą w łóżku i pieprzą się w tym samym czasie.
To nierealne.
I nagle dzwoni Brian.
Chyba mu odbiło.
Odbiło?
Chciał, żebym to powiedział, jako jego księgowy,
jak długo poradziłby sobie bez pracy.
I co mu odpowiedziałeś?
Przy jego wydatkach? Najwyżej dwa miesiące.
A on co na to?
Bardzo mi podziękował.
Za to, że jestem wspaniałym i współczującym kumplem.
Mój Boże, odwala mu.
Zadzwonię później.
Dobra.
Tak.
O co chodzi?
- Brian. Muszę do niego zadzwonić. - Aha...
David, ty nie rozumiesz.
On się załamuje. Traci pracę.
To ty nie rozumiesz.
Nie stworzymy związku tak jak Melanie i Lindsay.
Oczywiście, że nie.
Nie jesteśmy lesbijkami.
Nie to miałem na myśli...
W tym domu, naszym domu, jest miejsce tylko na
nasze łóżko. Nasze życie.
Dla mnie. Dla ciebie. Nie dla mnie, dla ciebie i Brian'a.
Wiem.
Obiecaj, że nie będziesz się angażował
w jego problemy. On zajmuje się swoim łóżkiem.
I teraz ma sprawę.
Powiem wprost. Spieprzyłeś mi życie,
zniszczyłeś związek.
A teraz masz czelność
prosić mnie, żebym cię reprezentowała?
Tak i zapłacę ci też.
Oszczędzaj forsę, bo z tego co słyszałam,
będzie ci potrzebna.
Świetnie. Homofobiczne, amerykańskie firmy znowu górą.
Proszę. Mógłbyś wywiesić w swoim biurze
wywieszkę z napisem: "Obciąganie za 10 centów".
I wciąż byłbyś w lepszym położeniu niż każda kobieta lub kolorowy.
A wiesz czemu? Bo jesteś białym facetem.
Który wciąż chce coś wyżebrać w tym kraju.
Dzięki.
Dobra, pośmiejmy się.
Opowiedz swoją wersję.
Dostał to co chciał.
Jak prosiłam, krótko i zwięźle.
- Nie było tak krótko. - A gdzie
odbywał się ten akt wielkoduszności?
W biurze i u mnie w domu.
Więc mógł nie wspomnieć o tym, że wrócił po więcej. Kontynuuj.
Poprosił mnie, żebym mu załatwił awans.
- Co mu odpowiedziałeś? - Że nie jest gotowy.
Jak to odebrał?
A jak myślisz?
Miał nadzieję że pomogę, bo obaj jesteśmy gejami,
i pieprzyliśmy się. Nazywał to darmową przysługą.
Nie zgodziłem się.
Jak wiele numerków odwalasz miesięcznie?
20, 30.
Jezu, jakie życie.
A co ma do tego ilość facetów z którymi się pieprzę?
To, że pieprzysz wszystko co się rusza,
może być najlepszą linią obrony.
Nie musiałeś nadużywać swojej pozycji, by się z kimś wypieprzyć.
"Pierdolona obrona"?
Musimy udowodnić, że gdy nie dostał tego co chciał,
zdecydował się nadużyć prawa by osiągnąć cel.
Bierzesz sprawę?
Mam w dupie ochronę twojego dupska,
ale zabawnie będzie mieć do końca życia świadomość,
że mi coś zawdzięczasz.
Zrób to.
Zrób to. Zrób to.
Zrób to. Zrób to.
Stłoczcie się...
Moglibyście?
O co chodzi, księżniczko?
Próbuję odrobić lekcje.
Zatem przepraszamy!
Cześć.
Cześć Mikey.
Co robicie?
Powrót do przeszłości.
Stłoczcie się...
Jesteście popierdzieleni.
Jak ci się nie podoba, to zmiataj do swojego pokoju.
Przepraszam: do mojego pokoju.
Odpuścisz sobie, Mikey?
Tak, Mikey.
Jesteś teraz doktorową.
Tak jest.
I myśleć, że bałam się, że spędzisz życie
biegając za... Jak mu tam?
Możecie nie mieszać do tego Brian'a?
Ma wystarczająco przesrane.
Co przesrane?
Jeden facet z pracy oskarżył go o molestowanie.
Poważna sprawa. Może wszystko stracić.
Wiedziałam, że kiedyś wsadzi fiuta w nieodpowiednią dziurę.
Musimy coś zrobić.
Słonko, nie sądzę, żebyśmy mogli.
Boję się, że...
został wyruchany przez ostatnią osobę, przez którą powinien.
Siebie samego.
Przykro mi kochanie.
Jesteś jego najlepszym przyjacielem.
Powinieneś coś zrobić.
Ja zrobiłbym, gdybym mógł.
Zajmij się sobą.
Z dr Cameron'em, proszę.
Mówi Michael.
Cześć.
Wiem, że mieliśmy plany na wieczór,
ale mama coś złapała. Nie czuje się najlepiej.
Ma chyba gorączkę grypową, albo coś takiego.
Myślałem, że może
poszedłbym do niej, dotrzymać jej towarzystwa?
Spierdalaj.
Chciałbym, żebyś wiedział,
że naprawdę mi przykro, z tego powodu.
Dzięki temu jest mi znacznie lepiej.
Nie miałem wyboru, gdyby...
Gdybym nie zrobił tego czego żądałeś wywaliłbyś mnie.
Nie, ty próbowałeś się wybić dając dupy.
Która swoją drogą, najlepsza nie była.
Znaczy różnie pamiętamy te same sytuacje.
Tak.
Ja dobrze pamiętam co się działo.
Jeśli mogę coś zaproponować...
Mógłbym zapomnieć o wszystkim, gdybyś...
przeprosił i jeszcze raz przemyślał mój awans.
Masz wielki talent do propozycji.
Mógłbyś się odsunąć?
Czemu?
Boisz się, że coś się może stać?
Że mogę z pozycji siły
ponownie cię wykorzystać, ty mały gnoju!
Boże!
Wypierdalaj z mojego biura.
Do dzisiejszego przedstawienia nie zdawałem sobie sprawy,
że "Noc w Operze" to taka wielka, epicka tragedia.
Przeprasza, to dlatego, że w ostatnie Halloween,
Lindsay grała Groucho a ja Harpo.
To wiele wyjaśnia.
O Boże.
Nic osobistego, ale chciałabym, żeby tu była.
Rozumiem.
Wiele osób spotykających się ze mną wolałoby być gdzie indziej.
Nie mów tak.
- Jesteś niezłą partią. - Wiem.
Takie moje szczęście. Lesby nie mogą mi się oprzeć.
- Cholera! - Co?
Wszyscy wyszli przeze mnie?
Nie wierzę.
Ted! M...
Melanie. Cześć.
To jest Heather.
Spotykam się z nią.
- Przepraszam, powiedziałeś... - Powiedział.
Idziemy na pizzę. Dołączycie się do randki?
Do randki?
Oni nie są parą.
- Ja jestem homo. - A ja lesbą.
Słyszałam, że możecie być normalni.
Jesteśmy.
A co tobie do tego?
On widział światło.
A skąd wychodził promień? Z twojego dupska?
Kościół "Widziałem światło" pomaga zbudować nam...
szczęśliwe, heteroseksualne życie.
Jak tam znowu będziecie, nie zapomnijcie poprosić o mózg.
Cieszę się, że cię to bawi.
Bawi? Jestem oburzona!
Daj spokój, Heter. Ona nie zrozumie.
Rozumiem was. Wy dupki podważacie
prawa o jakie walczą o geje od 50 lat.
Daj spokój Emmett. Nie przejmuję się twoimi znajomymi.
Emmett, czekaj.
Czy moglibyśmy choć czasem się spotkać?
Pewnie. Jeśli będziecie kiedyś chcieli...
zobaczyć światło...
przyjdźcie na spotkanie.
Pomyślałem, że jesteś głodny.
Trochę.
Wiesz co się stanie, jak to wszystko zjemy?
Staniemy się parą tłustych, sflaczałych ciot,
których nikt, nigdy nie zerżnie.
Okopiemy się.
Wiesz co pamiętam ze szkoły?
W czasie zajęć z biologii
spuściłeś się do fiolki i oddałeś na zaliczenie.
Nie przy jedzeniu.
U ciebie w domu zawsze było dużo żarcia.
To włoski zwyczaj.
A u ciebie zawsze była wóda.
Tak?
To zwyczaj irlandzki.
Co to jest?
Lista niezbędnych wydatków. Tak, zastanawiałem się,
jak mogę oszczędzać.
"Ubrania"?
Tak, na pewno oszczędzisz na ciuchach.
"Kosmetyki"?
Francuskie przeciw zmarszczkowe gówno kosztuje 100$.
A ja wciąż wyglądam na 19.
- "Imprezy"? - Tak.
Pomyślałem, że chyba przeżyję wyłażąc
do klubu 5, zamiast 6 razy w tygodniu.
Ja wiem? To wielkie poświęcenie.
"Mieszkanie"?
Cóż...
Po co mi ta wielka, droga landara?
To twój dom.
Może do tego nie dojdzie.
Jeśli dojdzie
znajdę sobie bogatego sponsora jak twój doktorek.
On nie jest moim sponsorem.
Jeśli będę nieostrożny, nie będzie nawet moim chłopakiem.
Kłopoty w raju?
Nie wie, że tu jestem.
Już go okłamujesz?
Wciąż się boi, że ci go ukradnę?
Ostatnie udko.
Jesteś jak jastrząb.
Nie zrobiłem tego.
Chcę żebyś to wiedział.
Nie tłumacz się.
Wiesz co jeszcze pamiętam?
Ostatnia klasa. Byliśmy w zespole.
Chciałeś być kolejnym Robertem Smith'em.
Tak, to marzenie szybko upadło.
Byliśmy cholernie dobrzy.
Ciągle masz gitarę?
Powinni dopuścić kobiety do tych zawodów.
Mam niezłą klatę.
Klata jak szuflada.
David! Cześć.
Ktoś wspominał wspaniałe klaty?
Gdzie jest Michael?
Tutaj. Jest tu, prawda?
Nie widziałam go.
Dzwonił i mówił, że źle się czujesz.
Tak?
I stwierdził, ze tu przenocuje...
żeby się tobą opiekować.
Pomyślałem, że przyniosę wam trochę rosołu.
To miłe.
Lekarz mi tak kazał.
No, ty jesteś lekarzem.
Nie jesteś chora?
Brzmi jakbyś żałował.
Ostatnio bolało ją gardło w zimie 1986.
Dziękuję.
^To, że mnie kochasz
nie znaczy, że nie mam swojego życia
To, że wychodzę
^Nie oznacza, że chcę cię opuścić...
Ok, przejdźmy do pytań
jakie zadadzą ci na przesłuchaniu
- Teraz? - Cóż jeśli wolisz
możemy poczekać, aż wykopią twój tyłek z firmy.
Tak teraz. Poprosiłeś mnie, żebym cię reprezentowała.
Ok. Już dobrze.
Zawieszenie broni, ale...
cicho...
Powiedział cicho!
Justin, proszę.
Przepraszam.
Masz wypij to. Tajna receptura...
mojej babci alkoholiczki.
Jezu. To śmierdzi jak…
brudne gacie.
Więc powinno ci smakować.
Receptura jest tajna, bo sikała do tego.
Próbuję ci pomóc.
Wiesz, że zrobiłbym wszystko.
Jezu módlmy się, żeby sędzia był gejem
i stwierdził, że jesteś w jego typie.
Przepraszam, nie wiedziałem że…
Nic nie szkodzi ja też nie…
…wrócę później.
Nie zostań… Pomagam Brian'owi w...
Wiem. Mówił mi.
Popatrz kto tu jest.
Cześć.
Weź go.
Cześć stary.
Cześć cukiereczku.
Tęskni za tobą.
Posłuchaj…
Pogadamy o tym później.
Nie musisz się spieszyć z mojego powodu.
Muszę iść do pracy.
Zabierz to gówno.
Przepis mojej babci.
Jak widzisz jest nieźle zużyty.
Choć raz nie chodzi mu
o mojego fiuta.
Nie martw się synku.
Twój stary wyzdrowieje.
Nie płacze nad tobą. Tęskni za Melanie.
Miałaś okazję. Dlaczego nie błagałaś żeby wróciła?
Co proszę?
To ona zdradziła.
Może miała powód?
Bierzesz jej stronę? Zadziwiające.
Po tylu lat ech gdy ją raniłeś, upokarzałeś,
próbowałeś pozbyć się jej z naszego życia?
Gratuluję. Wreszcie dopiąłeś swego.
Racja.
Moja wina.
Czemu nie?
Jak wszyscy.
A może to ty masz wreszcie to co chciałaś?
Słuchaj
Muszę wrócić do pracy wcześniej niż chciałam.
A to oznacza, że potrzebuję niańki.
Ja się tym zajmę. Świetnie sobie radzę z Gus'em.
Na pewno. Tylko, że potrzebuję kogoś na cały etat.
Justin, podasz mi książeczkę czekową?
Jesteś pewien?
To znaczy, z tym co się dzieje...
Nie ma sprawy.
Powiedziałem, że będę o was dbał. I tak będzie.
Dzięki.
Hej!
Co?
Wiem, że nie pachnę fiołkami.
To wódka.
- Coś nie tak? - Nie, wszystko ok.
Tylko czy nie mógłbyś zabrać tego słonia tupiącego na schodach?
Słucham?
Nic.
Wczoraj wróciłeś o 3.
Naprawdę?
Twoja mama musiała być naprawdę chora.
Tak, wiesz grypa, kaszel...
Gorączka i dreszcze, te sprawy.
Michael ja wiem, że nie była chora.
Szukałem cię.
- Kurwa. - A potem..
Wpadłem na późny występ do Woody'ego.
Kurwa mać.
Wiesz, Ty i Brian, świetnie się razem bawicie.
Wy dwaj… cóż ja... nie powinienem być zdziwiony.
Mówiłem ci, że Brian przechodzi trudny okres.
Tak, a ja też ci coś mówiłem.
Tak ma to wyglądać?
Okłamujesz mnie, żeby bawić się z nim…
Lepiej przemyślmy to wszystko jeszcze raz.
Co się z tobą dzieje?
Okłamujesz David'a. Mówisz mu, że jestem chora?
Nie wiedziałam co powiedzieć.
- To po pierwsze... - Zamknij się.
Dobrze, mój błąd.
Masz rację błąd.
Spieprzysz to, rozumiesz?
Powiedziałem, że zrobiłem źle ok?
Jeśli chcesz kogoś torturować idź do klubu SM po drugiej stronie.
Co się z wami dzieje?
To ma być wesoły bar, pamiętacie?
Wczoraj widziałem Emmett'a z jego dziewczyną.
Sposób w jaki twierdzi, że mówi swoimi słowami.
On się naprawdę chce naprostować.
I my też.
Według nich prosto do piekła.
Czy on nie wie, że wszystkie badania psychologiczne
z ostatnich 25 lat
jednoznacznie wykazują, że orientacja seksualna
jest determinuje się do 6 roku życia,
a czasem nawet wcześniej?
I jest niezmienialna?
Powiedz mu to Słoneczko.
Gepard nie może zmienić swoich cętek,
tak samo jak pedał.
To parszywy świat.
Więc jeśli Emmett nie ma jaj by być gejem,
to niech się pierdoli.
Nadal jest naszym kumplem.
Nie pozwolę mu tak łatwo odejść.
Poproszę wódkę z lodem.
Czy ja cię już gdzieś nie widziałem?
Oryginalny podryw.
Odpowiedź brzmi: nie, nie sądzę.
Pewnej nocy w Babylonie.
Pamiętam cię.
Ja nie pamiętam ciebie.
Pracujesz do późna doktorku?
Utknąłem w papierach.
Słyszałem, że masz problem.
Tak, wrzód na tyłku.
Może to z przetrenowania?
A może to przez ciebie?
Więc jak mogę poprawić twój stan?
Możesz odpuścić Mikey'owi.
Receptą na to, jest
zajęcie się przez ciebie swoimi sprawami.
On należy do moich spraw.
I będzie długo po tym, jak ty znikniesz.
Nigdzie się nie wybieram.
Chociaż słyszałem, że ty jesteś na wylocie.
Kto ci to powiedział?
Właściwie wszyscy.
Chociaż to nie nasza sprawa.
Twoja lepsza połowa myśli inaczej.
Powiedziałem mojej lepszej połowie, żeby się nie wtrącała.
Zakazałeś mu widywać się ze mną?
Wiesz...
W ten sposób go nie zatrzymasz.
W ten sposób go stracisz.
Wiesz doktorku,
jesteś dobry.
Ten ból który mi dolegał…
już czuję się lepiej.
Czujesz coś?
Odrętwienie, łaskotanie.
A potem zdałem sobie sprawę że… zdrętwiały mi nogi.
A ty?
Tylko nudności w żołądku.
Jak po zjedzeniu nieświeżej ostrygi.
Nie musimy tego robić.
Nie! Ja chcę móc opowiedzieć szczęśliwe zakończenie.
Ja też.
Może gdybyśmy...
Gdybyśmy pofantazjowali?
Ty pomyśli o idealnym facecie,
a ja o idealnej kobiecie.
To proteza… ale jeśli pozwoli nam chodzić.
Jak?
Próbuj dalej.
I?
Chyba coś czuję...
Ja też...
Cześć.
To znowu ty?
Nie poddajesz się co?
A chcesz tego?
Naprawdę mnie widziałeś?
Jasne. Byłeś z tym gościem, Brian'em.
Znasz go?
Wszyscy znają Brian'a Kinney.
To prawdziwy dupek.
- Naprawdę? - Taa.
Zawsze atakuje.
Udaje, że mu się podobasz.
A wszystko czego chce to tylko seks.
Skąd wiesz?
Złamał ci serce?
Kurwa, nie!
Nigdy nie leciałem na to gówno.
Poza tym... nie jest w moim typie.
A twoim?
Żartujesz?
A jaki jest twój typ?
Uda się! Uda się!
Uda się!
Więc?
I jak ci było?
Podobało mi się.
- Naprawdę? - A tobie?
Nie było tak obrzydliwe, jak myślałam.
Tak!
Te fantazje naprawdę pomagają.
Tak.
Jakie miałeś?
Jodie Foster z "Anna i Król".
Ty?
Matthew McConaughey w "Czasie zabijania".
Szkoda, że nie wybraliśmy "Kontakt"
Mogliśmy być w tym samym filmie.
Tak.
Zatem mamy swoją historię.
Tak.
Ty mały, ostry ogierze!
Ty sam jesteś ostry.
O tak.
Dalej, wylizuj.
Tak jest.
Jesteś lepszy niż ten gość w zeszłym tygodniu.
Poważnie?
Chciał, żebym włożył szorty i chciał dawać mi klapsy.
Ja chciałbym zrobić znacznie więcej.
Na przykład?
Pokażę ci.
Lepiej się pospiesz.
Po co ten pośpiech?
Mam w domu godzinę policyjną, uwierzysz?
Rodzice każą mi być w domu przed północą.
Mieszkasz z rodzicami?
A gdzie indziej?
Mam 17 lat.
Masz 17 lat?
Jak wszedłeś do baru?
Mam fałszywy dowód.
Nie mów czasem mojemu ojcu.
Wpadnie w szał jak wtedy gdy dowiedział, że jestem gejem.
Wpadł w szał?
Śledził faceta z którym się pieprzyłem.
Zawiadomił policję.
Policję?
Dostał 10 lat.
Gdyby się dowiedział, że tu jestem...
A skąd mógłby się dowiedzieć?
Teraz się nie dowie.
Dopóki mu nie powiem.
Ale tego nie zrobisz, prawda?
Oczywiście, że nie.
Nigdy bym tego nie zrobił.
Ale w zamian możesz coś dla mnie zrobić?
Pamiętaj, ja będę mówiła.
Jak zawsze.
Jeśli śledczy będzie pytał,
wpierw skonsultuj się ze mną.
Kumam.
Cokolwiek z tego wyjdzie.
Dzięki.
Nie musisz mi pomagać. Mogłaś powiedzieć: "pierdol się".
Wiem.
Tu jesteś. Szukałem cię.
To jest...
Mory Ryder, mój szef.
To jest Melanie Marcus, mój pełnomocnik.
Miło cię poznać.
Liberty Air dostało nagrodę za kampanię w Guardii.
Brali udział w konkursie na połnocnowschodnim wybrzeżu.
Więc?
Więc chcą wystartować z naszą kampanią w całym kraju.
Czeka cię wiele pracy.
A co z oskarżeniem?
Zapomnij. Oskarżenie wycofane.
Wycofane?
Co się stało?
A skąd mam wiedzieć i kogo to obchodzi?
U mnie w biurze, za 5 minut.
Kurwa, nie wierzę!
Jezu, co jest? Jesteś jak teflon.
Nic się do ciebie nie klei.
Nie mam pojęcia czy ty i Emmett,
ale może zapiszecie się do klubu kręglarskiego?
Tylko dla chłopaków.
Patrz, tam jest.
Może to nie był dobry pomysł?
Spadamy stąd.
Cóż za niespodzianka!
Witam w kościele "Widziałem światło".
Niektórzy ze względu na ubiór,
powinni dążyć do zgaszenia światła.
Więc co? Rozwiązanie siłowe?
Macie zamiar mnie porwać i wrzucić bo bagażnika?
Od razu mówię, nigdzie nie wsiadam.
Ale ja nie mam samochodu.
Bez samochodu?
Mógłbyś kiedyś pomyśleć nad wynajęciem.
Tylko my, ok?
Przyszliśmy, żeby...
Nie mam kurwa pojęcia po co tu jesteśmy, ale...
Emmett, chcielibyśmy z tobą pogadać.
Chcielibyśmy, byś pomyślał.
Kupiliśmy ci gwiazdę porno.
- 1.000$, poszło w pizdu. - Nie przypominaj.
Proszę wszystkich. Utwórzmy nasz...
świetlany krąg.
My tylko...
chcielibyśmy, żebyś wiedział, że wciąż cię kochamy.
Może nie tak jak Jezus,
ale...
prawie tak samo.
I tęsknimy za tobą.
Brakuje nam szczególnie twojego tańca z rękami nad głową.
Strojenia się jak Fiolka. To jest...
Tak cię będę zawsze pamiętał.
Dzięki.
Sądzę, że Bóg tego nie doceni tak jak wy.
Bóg doceni nawet bardziej...
Bo stworzył cię na swoje podobieństwo.
Zawsze mnie tego uczyli.
Bóg jest miłością i...
Bóg nie popełnia pomyłek, więc...
jesteś dokładnie taki...
jaki On chce, żebyś był.
Taki jakim cię stworzył.
Tak jest dla każdej osoby, każdej...
planety, każdej góry, każdej...
garści piasku, każdej pieśni...
każdej łzy...
i każdej cioty.
Wszyscy jesteśmy Jego, Emmett.
Kocha nasz wszystkich.
Żegnaj Em.
Powinniśmy zaczynać.
Na początku tygodnia,
zawsze czuję werwę.
Wejdziesz do naszego kręgu światła?
Chcielibyśmy rozpocząć każdy tydzień od udanej historii.
A dzisiaj czuję, że Emmett i Heter,
mają dla nas coś miłego.
- Prawda? - Świetnie, posłuchajmy.
Musisz się z nimi ostrożnie obchodzić, prawda?
Są wartościowe, trzeba je chronić przed światłem.
Wciąż jesteś na mnie wściekły?
Nie.
Nie jestem wściekły na ciebie.
Chcę, żebyście wiedzieli, że jest mi przykro, że skłamałem.
Mnie również.
Czasem... Prze...
Czasem trochę przesadzam.
Nawet za bardzo.
Brian?
Z Brian'em.
Znam go praktycznie całe życie.
Nie mogę przestać się z nim spotykać.
Nie powinieneś.
Powinieneś widywać się z kim chcesz.
Związek to nie pułapka.
Zamknięcie nie zagwarantuje bezpieczeństwa.
Ty i Brian graliście razem?
BackStreet Boys odebrali nam całą chwałę.
Wychodzisz gdzieś dzisiaj?
Pewnie.
Wychodzisz.
- A ty? - Nie.
Nie jestem w nastroju. Zostanę w domu.
Idziesz. Będziesz tańczył.
Będziesz katował tych wszystkich chłopaków
swoją łysą klatą.
A potem przyjedziesz do mnie do domu.
Chyba mam lepszy pomysł.
Cosmopolitan. Jak Cosmopolitan.
Emmett zawsze mawiał:
Pittsburgh jest na wyciągnięcie ręki.
Wiem jak będzie wam go brakować.
Nie wiesz.
Ale doceniam, że to mówisz.
Zatańczymy?
Nie. Zbyt mi to go przypomina.
Coś do picia?
Zaraz się rozpłaczę.
Poplamisz koszulkę.
Już poplamiłeś.
Wciąż nie mam pojęcia czemu sobie odpuścił.
To tajemnica.
Chyba będę musiał bardziej uważać z kim się pieprzę.
Masz szczęście. Jutro kończę 18 lat.
Co chcesz na urodziny?
A może porządnego, twardego fiuta?
Zaczynasz gadać jak on.
Zawsze będę pamiętał to jego:
Nie ma dobrego rżnięcia...
bez czegoś porządnego w dupie.
O nie! Przylazłeś do Babylonu żeby zacząć nawracać?
Nie po to tam byliśmy.
Widzieliśmy światło.
Wiemy! Wiemy!
Różne światła.
A twoja udana historia?
My jesteśmy udana historią.
Tak? Podzielisz się z grupą?
Powiedziałem im,
że niektórzy z nas są stworzeni by lizać cipki,
a niektórzy by ciągnąć druty.
Ale każdego z nas...
Bóg kocha.
Zgodzili się, że Bóg nas kocha.
A potem kazali wypierdalać.
Zatem wróciłeś?
Kochanie, mój płomyk został rozświetlony,
i świeci jaśniej niż zwykle.
Przykro mi.
- Przykro mi. - A mi nie.
Daj spokój.
Czujecie te pedalskie rytmy?
Boże, brakowało mi tego.
Iiiihaaaaa!
Napisy pobrane z http://napisy.org nowa wizja napisów
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.