All language subtitles for Czarne stokrotki S01E07 [1080p.WEB-DL.H.264.AAC2.0] [PL]_pol

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish Download
pt-BR Portuguese (Brazil) Download
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish Download
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

PIKANIE CZUJKI DYMU

Co się stało?

Jezu Chryste.

Ewa! Ewa!

Ewa! Ewa!

- Dzień dobry.

- Dzień dobry.

Tak.

Wczorajsze wydarzenia

wstrząsnęły policją.

W wyniku zatrucia gazem

zmarło trzech funkcjonariuszy.

Pozostali uczestnicy akcji

walczą o życie w szpitalu.

Przed komendą policji

rozpoczynają się właśnie

uroczystości

upamiętniające

poległych polic...

Donka!

Ty ją tego uczysz?

Mama ma się zgłosić do dyrektorki.

Spocznij!

Baczność!

Poczet sztandarowy wyprowadzić!

W prawo zwrot!

Naprzód marsz!

Kompania spocznij!

Rozejść się!

Czarnecka miała powód,

żeby ich wytruć.

Wcześniej wysadziła tunel

pod Lisią Sztolnią.

Bo nie chciała,

żeby ktoś tam węszył.

Co ty pierdolisz?

Zbyszek! Chodź na chwilę. Trzymaj.

Co ja? Co ja mam z nim zrobić?

Dasz radę.

Majcher zebrał dowody,

że ludzie Czarneckiej

coś tam kombinują pod ziemią.

A jej też, kurwa, nerwy puszczają,

bo się nie spodziewała,

że te dzieci przeżyją.

I teraz trzyma je u siebie.

Pod kluczem.

Dlaczego miałaby krzywdzić dzieci?

No właśnie może to jest czas,

żeby zadać sobie to pytanie?

Jesteśmy im to winni.

Masz dwa dni.

Ale dowody mają być żelazne.

Jakbyś chciał posadzić

samą Matkę Boską, rozumiesz?

Odbierz broń i odznakę z magazynu.

Dobra, dzięki.

Zaczynam wątpić,

czy dasz mi to, co obiecałeś.

Tobie zależy tylko

na odzyskaniu wspomnień.

Bo ciebie przeszłość

nie interesuje.

Chętnie się od niej uwolnię,

jeśli wywiążesz się

ze swoich zobowiązań.

ALARM

Pardon.

- Wszystko w porządku?

- Tak, wszystko dobrze, Grzegorz.

Sprawdź co u dzieci.

Zrozum, nie wiem o co w tym

wszystkim chodzi,

ale czuję, że to jest

coś wyjątkowego. Rozumiesz?

Ilse Grunn i Strughold

pracowali razem.

Strughold prowadził

działalność pozanaukową.

Balansował na granicy szaleństwa.

Gdyby nie jego laboratorium,

nie zaszlibyśmy tak daleko.

Może powinniśmy podążać za Ilse.

W jej notatkach

też jest ten kamień.

Ilse Grunn?

No może, może.

Lena szukała jej w sanatorium.

Zemdlała na widok jej zdjęcia.

A to ona była kapłanką

towarzystwa Vril.

Twierdziła, że pod miastem

jest podziemny portal.

Ten kamień ma z tym związek.

Ilse pisała, że świat Vril

to jest czysta energia.

To jest potężna siła!

Może nawet wskrzeszać umarłych!

Może właśnie dlatego krew naszych

skrzypłoczy

ma inne właściwości

od tych w oceanie!

Może coś w tym jest.

Muszę to sprawdzić.

Gdzie jest mój syn?

Oddajcie mi mojego syna!

Gdzie jest mój syn?

Oddajcie mojego syna!

Oddajcie mojego syna, skurwysyny!

Wałbrzych nawiedza od wczoraj

seria niewytłumaczalnych zjawisk.

Nad miastem pojawiła się

zorza polarna.

- Kurwa!

- Co się dzieje?

- Znowu nie działa?

- No.

GRZMOT

Nie.

Nie.

Nikt nie chciał mnie słuchać.

Facet po prostu wparował do firmy

i pomachał legitymacją służbową.

Takie bardziej okrągłe.

Ja pierdolę.

Tak, to on.

Tak jest, kurwa!

DZWONEK DO DRZWI

- Dzień dobry.

- Dzień dobry.

Szukam Smolarza.

Nie widziałam go od wczoraj.

A twój ojciec zadzwonił do mnie.

Dlaczego nie powiedziałaś panu,

że byliśmy razem całą noc?

Dobrze. Obiecuję, będzie grzeczna.

Tato!

- Dobra, to ja pomogę.

- Dziękuję, Marek.

Nie ma problemu.

Co, zachciało ci się

wycieczek na łono natury?

Nie, chciałem, żebyśmy byli sami.

Chciałem cię prosić...

No, muszę porozmawiać z Adrianem.

Kręci się koło Czarneckiej.

Co? Ty myślisz,

że on będzie rozmawiał z psem?

Myślę, że dasz radę go przekonać.

I co, ja jeszcze mam go

przekonywać, tak?

Niewiele mam osób,

którym mogę zaufać.

Smolarz jest prawdopodobnie

zamieszany

w śmierć naszych chłopaków.

Być może w zaginięcie dzieci,

a Adrian może coś wiedzieć.

Te twoje chłopaki z policji...

zamordowały mi ojca.

Błażej jest zawieszony, kurwa,

a reszta nie ma z tym

nic wspólnego.

Rafałku, co ty możesz wiedzieć?

Jak ginie trzech waszych ludzi,

to jest rozpierdol na całe miasto.

Telewizja, orkiestra. Nagle ty

chcesz się ze mną spotykać.

Ale jak ginie Cygan...

to jest wypadek, nie?

Nie masz pojęcia,

jak to jest być mną.

Dziękuję, że dałeś mi alibi.

Twój ojciec mi kazał.

Powiedział, że jak tego nie zrobię,

to powie Adzie, że ci nie pomogłem.

Ona się po tym wszystkim

nie pozbierała.

Po tym, jak cię straciła.

Co ty chcesz znaleźć

w tym Broumovie?

Sposób, żeby ją odzyskać.

I ta twoja babka... Ilse, tak?

Może mieć coś wspólnego z tym?

A ty nie musisz wracać

do Mai i Ignasia?

Dzwoniłem, ale nie odbiera.

Potrzebuje czasu, zresztą ja też.

A ona mieszka w tym Broumovie?

Ile ona ma lat?

Przecież ona urodziła twoją matkę

po wojnie.

Myślę, że Ilse wie,

co stało się z Adą.

OSTRE HAMOWANIE, PISK OPON

KLAKSON

SYGNAŁY POCIĄGU

Mój stary chodził tu

na mecze Górnika.

Wiesz w ogóle,

że Hitler tam przemawiał kiedyś?

Serio?

Ta, ale się szybko zawinął,

bo ludzie mieli go w dupie.

I dobrze.

Myślałem, że z tym skończyłeś.

- Dla gliniarza.

- To nie jesteś w temacie.

Ile?

Powiedzmy, że to prezent.

Ale mam prośbę.

Możesz pogadać z Rafałem?

Wiem, kurwa, ale tylko pięć minut.

Chłopak jest w ciężkiej sytuacji.

Był w Lisiej Sztolni,

jak potruli tych gliniarzy.

O tym chce ze mną gadać?

To niech idzie do psychiatry.

Stary, ale Smolarz

jest w to zamieszany.

Kurwa, tam zginęli ludzie!

Ja ze Smolarzem nie robię,

to jest bandyta. Omijam go.

- Trzymaj.

- Mówiłem, że to prezent.

Cały czas ją widzę w snach.

Tak, jak by mnie prowadziła.

Wiem, że to brzmi dziwnie.

A wiesz co jest najgorsze?

Że mamy w ogóle nie potrafię

sobie przypomnieć.

Tego jak wyglądała, jak pachniała,

jaki miała głos.

Takich zwyczajnych rzeczy,

jak jemy razem obiad.

Ale chyba dopiero teraz

zaczynam rozumieć,

jak bardzo musiała

czuć się zagubiona.

I co teraz?

Skończyły mi się pomysły.

Torba.

Twój ojciec torbę zostawił.

Ciągle nie mogę zrozumieć,

czemu komiksy ratował

w pierwszej kolejności.

Może mu o Adzie przypominały.

Jeden, dwa, trzy, cztery,

pięć, sześć.

Wiem, gdzie jechać.

Rozrysowała wszystkie szczegóły,

ale brakuje wskazówek.

No bo jeżeli szukali

wejścia do Vril to...

To jest... Portal jest pod wodą!

Czyli co? Podziemne jezioro?

A może zalana sztolnia?

Popatrz na to, to jest konkret.

Widziałam już setki takich fiolek.

Ta jest inna, dzięki Opalińskiej.

Marta, myślę że odkryłem

brakujące ogniwo.

Samice skrzypłoczy.

Lena ma w sobie

krew żeńskich osobników.

Wstrzyknąłem ją sobie.

I wreszcie wszystko sobie

przypomniałem. Rozumiesz?

Wiesz, co to oznacza?

Że jesteśmy o krok od naszego celu.

Nie wierzysz?

Gwarantuję ci, że tym razem

efekt utrzyma się znacznie dłużej.

Aua!

Aua!

OKRZYKI DEMONSTRANTÓW

Kogo to moje piękne oczy widzą?

Cześć Ewka.

Myślałam, że też zapadłeś się

pod ziemię,

a widzę, że miałeś zderzenie

pierwszego stopnia z...

Z podłogą.

No, ale skoro wujek Luka

jest potrzebny, to jestem.

A, bo dzieciakom przyszedłem

zagrać, bo Czarnecka prosiła.

A, okej. To już do niej dzwonię.

Nie, daj spokój, co ty?

Będziesz jej zawracać

to chude dupsko.

Zresztą jestem już spóźniony.

Gdzie to jest?

Ostatnie piętro.

I schodami na wieżę.

Dziękuję.

Do tej pory łapaliśmy tylko samce?

Na to wygląda.

Być może tylko samce

podpływają pod powierzchnię.

Ale latarnie, pochodnie,

podziemny system...

Przecież gdyby coś takiego

było w Wałbrzychu,

my byśmy o tym wiedzieli.

Czekaj, pokaż mi ten rysunek.

To było w Wałbrzychu.

W Mauzoleum stała kolumna

z rzeźbami lwów,

a na niej znicz

zasilany instalacją gazową.

To musi być to!

To musi być tam!

Dostałem cynk,

że policja mnie szuka!

W Mauzoleum nie będą cię szukać.

Tam są nasi ludzie.

A ile tam gruzu jest!

Dobrze, jeśli potrzebujesz

większej ekipy,

zapłacę podwójnie, potrójnie nawet!

Co tu robisz?

Człowieku, spokojnie!

Pani Czarnecka prosiła,

żebym zagrał dla dzieci, tak?

- Dzień dobry.

- Dzień dobry.

Wspaniała inicjatywa.

Na pewno to podniesie na duchu

rodziców naszych biedactw.

Mam bardzo pilne sprawy

do załatwienia,

a chciałabym z tobą porozmawiać.

Mam nadzieję,

że zostaniesz z nami do jutra.

WIBRACJA TELEFONU

Telefon.

Zakłócają u nas pracę aparatury.

Grzegorzu,

przygotuj pokój dla pana.

Rafał!

Ostatni raz Smolarz logował się

wczoraj w Czechach.

Martinkovice.

A potem... Kurwa!

Dobra, to ja skontaktuję się

z Czechami.

Edyp, Jezus!

Już cię zaczynałem lubić.

Dlaczego puściłeś tego gościa

z firmy deratyzacyjnej?

Góra żyć mi nie daje,

a my nie mamy podejrzanego.

Mamy.

Mamy, mamy.

Właśnie próbujemy go namierzyć.

Patrz na to.

Śliwowica ojca Leny.

Taką samą dał mi kiedyś tam

na urodziny.

Zanim Lena...

Dobra, a patrz na to.

To jest portret pamięciowy,

który podyktował nam

ten facet od deratyzacji.

To jest ten człowiek,

który ukradł jego sprzęt.

A poza tym Smolarz był w Czechach.

Jestem przekonany, że to on

podpalił dom rodzinny Leny.

Może nawet tą śliwowicą

i sobie zostawił na pamiątkę.

A co to ma wspólnego z dziećmi?

To, że Smolarz ukradł

ten sprzęt od deratyzacji! Tak?

Zaciera ślady!

Likwiduje wszystkich, którzy węszą

wokół sprawy zbrodni Czarneckiej

na dzieciach, do cholery.

Na Matkę Boską...

potrzebujemy coś więcej

niż pustą butelkę.

Co ty robisz?

Lena!

Lena, chodź.

Lena zostaw to, słyszysz?

Chodź, idziemy.

Lena.

Dobra, dosyć. Idziemy, chodź.

Chodź, proszę cię. Chodź.

Lena! Hej!

Lenka.

Lena!

Lena!

Lena!

Hej! Hej!

PUKANIE DO DRZWI

Cześć, jest Luka?

Nie odbiera ode mnie telefonu,

szukam go wszędzie.

Może nie chce, żebyś go znalazł.

No, to jest... Ważna sprawa.

Odczep się od niego.

Nie dość że pies, to jeszcze...

No co chcesz powiedzieć?

Pedał? Taka jesteś odważna?

Pedał tak?

To chcesz powiedzieć? Pedał!

Pedał!

Żebyś zdechł w samotności!

Ale zjebałem!

Tu coś mamy! Musimy jeszcze trochę!

TRZASK, OSUWANIE SIĘ KAMIENI

Cholera, tąpnięcie.

Kopcie dalej!

Coś tu jest.

TRZASKI OSUWAJĄCYCH SIĘ KAMIENI

Wstawajcie!

Już! Szybko!

Co teraz?

Ja pierdolę.

Hej!

Hej, Tymek!

Tymek, nie wiesz,

gdzie trzymają komórki?

ALARM

Co wy robicie?

Ja pierdolę.

Hej, dzieciaki!

Co wy robicie? Tymek!

Ada!

Czekajcie, czekajcie!

Kurwa!

Cygan zajebał diament!

Wołaj wszystkich! Szukaj dzieci!

Masz kurwa przejebane!

DZWONEK TELEFONU

Rafał? Tu Marek.

Coś się stało z Leną.

Znowu miała jakieś wizje.

Uciekła moim autem, zostawiła mnie

w tym pieprzonym Broumovie.

Bez dokumentów, bez komórki!

Dopiero...

Jaką wizję?

Nie wiem, Rafał.

Ona chyba naprawdę oszalała.

A ja dałem jej alibi.

Myślałem, że...

Dobra, jaki masz numer

rejestracyjny?

Lena!

Lena.

Lena, nie!

Lena!

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.