All language subtitles for Krucjata8.S02E02.PL.1080p.WEB-DL.x264-BRX

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil) Download
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

[Muzyka]

[Muzyka]

200 tysięcy raz, rozwijesz się.

Waronki z nasz, reszta mnie nie obchodzi.

200 tysięcy.

Jakie zajebiste słoma.

Tu, dajecie twój numeral armowy.

Jestem oficerem policji a ty zostajesz moim konfidentem.

Póknęłam pana, a pan się uśmiecha.

To jest tylko zdarza, jak nic się stało, spokojnie.

Ktoby pan zmieniu stanie?

Muszą za panu wyciągnąć.

Nie tylko. Pan np. sterzek.

Podpalili go i ciągnęli na linie, co samochodem.

Boże, że to pana grupa prowadzi to śledztwo.

W zasadzie to, co z niej zostało.

Komplentyjemy zesku.

Koniełów mi, że znowu znaleźliście kokajny w owocach.

Bana, banalnie.

No nie zejdę ze zmiany sklep normalnie zioła.

Pan sobie liczy dalej te bananny, kierowników.

Natroje, choczę zginął kłomper.

Dlaczego nie poszedł z domu?

Ochronarz z marketu to nie był leszczy.

Nie sprzedawał drobnicy tylko chórty.

Tu w zjala?

Ty tu tutaj?

Przahaj go wywańło?

Pięcz bija.

Pań jedno, ani drogie.

Dostałam zabruszenie na meczkę winożny odkrijęta.

Lubię pan sport?

To ręczu wielbiam.

To byś te panu wszystkie dane.

Czekam?

Odezwał się.

Kuba, nie odkrujmy.

Panie.

Zrobiliśmy rewidję w obumie szkaniach kuby jakość.

Nigdzie nie ma proków, które mu sprzedawę się.

Cześć, Jaskowuka.

Zaman.

A na działce sprawdzaliście albo matki

w mieszkaniu nasz bikowy?

Wszędzie umatki też.

Dobra, to były prochy.

Nie zamknięte jest prawe.

Nie ma tego we widencji.

Puszciłeś na miasto 2 kg czystej kokajny brodek.

Ale tylko my w trójkę wiemy, że to była czysta kokajna.

Może tak, może nie.

Była obserwacja zabezpieczenie operacyjne dużo ludzi.

Brodek.

Ja nie chcę stracić emerytury.

Znajd ten koks.

Cześć.

Cześć.

Cześć.

Zaman jest trochę nerwowy, wiesz.

Powiedz mu, że w razie czego wezmę wszystko na siebie.

Wybyliście przeciwko, że wszystko jest na granie.

Samowolka taka.

Znajdź to.

Aby co stańcie mnie na chodzić w mieszkaniu.

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

Krószy.

Cześć.

Cześć.

Nie zabrałem wszystkich rzeczy moich z domy.

Czy to w hotelu i tak nie ma tym miejsca.

Proszę podpisz, celecie z Ziózkiem za dwa tygodnie do Chicago, bez tego mnie nie puszczą.

Nie możesz mnie odebrać syna.

Józek pójdzie tam do szkoły.

Będziecie mieli ze sobą konta.

Kurwa przez internet?

Wszystkim jest trudno, nie tylko tobie.

Mocłem.

Współ błym jeszcze raz.

Proszęcie.

Proszęcie.

My się ciągle płcile. Kłócimy się tak.

A kto się nie kłóci?

Wiesz, dlaczego się kłócimy?

By jesteśmy ze sobą szczerzy.

Co mi myślę, że tam będziesz szczęśliwa?

No to jedzie za mną.

Paśla.

Co ja tam będę robił?

No tak, bo już wiedział trupów.

Kiedyś się podobało, że jestem obliną.

Kiedyś byłoby bardziej interesujący.

My się nie rozwijamy.

Do mu starców wrzykało, chcę się rozwijać?

I sprowóbujesz mnie.

Podpisz to. Proszę.

Wiesz co?

Za chwilę mój pompę wychodzi z więzienia też.

I śpieszy mi się.

Na razie.

Zobaczcie.

Koślałeś, że się nie dowiem?

Dzień dobry, komisarzu.

Widzicie zawieść?

Nie trzeba, mam za chwilę autobus na dłożyce.

Jadę do er bloga.

Rodzice zajmuje się Marium dzieckim.

No to zawiozę się na dłożyce.

Nie ma potrzebny.

Zaraz przyjezie.

A co za zwołaniem?

Fabrice wszyscy na ciebie czekają?

Bez szansk.

Policja tyż nie dla mnie.

Zresztą, to Policja mnie olała.

I rozmawiałem z matką w swojej sprawie wiele razy.

Słuchaj, ten ja o ciebie chodzi.

Niej, aż pewnie dużo do roboty.

Chodź tam sobie na dach.

Dzięki.

♪ ♪ ♪ ♪ ♪ ♪ ♪ ♪ ♪ ♪ ♪ ♪ ♪ ♪ ♪ ♪ ♪ ♪ ♪ ♪ ♪ ♪ ♪ ♪ ♪ ♪ ♪ ♪ ♪

♪ ♪ ♪ ♪ ♪ ♪ ♪ ♪ ♪ ♪ ♪ ♪ ♪

♪ ♪ ♪ ♪ ♪ ♪ ♪ ♪ ♪ ♪ ♪ ♪ ♪ ♪

Ja obiecznie na tym maciu z Juskiem.

Dzieś, jak byłby w szoku.

Nalemi to wygląda na wypadek.

Pasażer wypadał skali koptera.

Najrzeli został wypchnięty.

Do musiało być precyzyjne.

Precyzyjne zrzucanie ładunków cel.

Niski lot, żeby uniknąć wykrycia.

Nie możemy wykrucić udziału wojskowych, albo byłych wojskowych.

Nie na jakiego wojska.

Może Rosja.

Panie komisarzu.

Myślę, że pan nad komisarz może mieć rację.

Bo urząd lotnictwa nie zara jest trawał żadnego lotu

i ten helikopter po prostu się rozkłynął w powietrzu.

Telefon z wyni.

Tak, Szefia.

Dobrze, robi się.

Mamy tylko na sprość.

Uczono nas i my się z tym całkowicie zgadzamy,

że nie ma zabójstw ważnych imni ważnych,

ale tak się składa, że to jest najważniejsze.

Wypadek helikoptera na stadionie pokazały telewizję w całej Europie.

Owożowa Tykańskiej.

No i w sieci do Hula.

Niech nie wiem, cudownie ma.

Cłucham?

Cudownie ma.

Ludzie, którzy zorganizowali tak złożoną logistycznie operację,

nie kontaktują się ze środowiskiem przestępczym.

Nie zwierzają się dziewczyną z agencji.

Nie mamy źródeł.

Dobracie jest z tym helikopterem.

Muzygną z radarów.

Staramy się na mierze, co było za maszyn, ale musimy czekać.

Dobra, jakie są wasze hipotezy w sprawie zabójstwa.

Piesłowa kurpisza tego ochronia, że z marketu.

Wszystko wskazuje na to, że odbior są kokainy.

Miał być zamordowany ochronia, że wieszła w kurpisz.

W jego szachce...

Wiem, co była w jego szapce.

Co jeszcze?

Zanienił się na dyżur, że być na miejscu w czasie dostawy.

Spłacił dom pod pesecznym.

Nie dawno kupiłał to za ponad 200 tysięcy, także z takim spogą.

Człowiek z takim majątkiem nie jest to i na kasie w markacie.

No chyba, że markety jest miejscem przy rzutu kartę lynarkotykowego.

A też szybko na to idzie, to już mamy na to będzie kartę lynarkotykowe.

Przybraszem do syktoriu.

Tak.

Ten oficer bronisła w fiamroży, twierdzi, że jest pana grupy.

Ja sobie nie przypominam, żeby ktoś mi go przedstawiał.

Ja jak wygląda.

Przepana?

Dzięki.

Czy słyszy go?

To jest ten gość od wodę mineralnej.

Znam go?

Tak, znamy go. Od dziś pracuję z tobą.

Tak pani doktor, to jest mój człowiek.

Przepraszam, że nie mogę z nim dzisiaj przyjechać, ale to jest mój oficer.

Okej, w takim razie będę go traktować tak jak pana.

Co to się odpierdala?

Jakiś koleś mówi, że ze mną pracuje go, nie znam?

Chciałyście nowego Tomacie?

Nic się nie stało.

No nawet ci mi powatygował facet, żeby do mnie przyjeścić się przedstawić.

Nazywa się bronisła w fiamroży, jest CB Sił robił w narkotykę.

Aha, czyli teraz na karkie jeszcze mi wrzucasz jakąś wtykę centralnego biuradek?

Będzie lepszy niż manżaro.

No wątpię.

Na razie podzieliłem to tak, że on będzie robił faceta ze stadionu.

Znał ofiarę właśnie go zwerbował.

Ty słysisz Matka co ty mówisz to?

Jakiś młody będzie robił sprawę, w której ofiarą jest jego komwident?

Komisarzu Bończyk.

Ja nie wiem co ty insynujesz, powiedziałem, do roboty.

Nowy będzie robił sprawę stadionu.

Matka to jest zła decyzja, to ci mówię kurwa po prostu.

To jest zła decyzja, ale jak tam kurwa sześć.

Dobrze. Mówi pan co ma by zrobiony, to robimy i idziemy.

Komisarobończyk, zapraszam do spa, do naszego spa.

Bardzo będzie.

U ciebie wszystko w porządku? Ludwig?

Oto samą się chciałem zapytać ciebie Mateusz.

Ja cię nie poznaję. Ciebie wszystko w nerwia.

Przysycie wpieniają.

Nie wszyscy.

Ty.

Słuchaj, jak masz poboty?

To ja ci mogę pomóc.

Jakie sposób?

Przydzielając mi do grupy bez moich wiedzą oficera z cebeją.

Czy ta decyzja akurat zapadła poza mną?

Słucham?

A z prawa manzaro.

Też była poza tobą.

Przecież wyszę, tak?

Ale ty nie zrobiłeś nic, żeby go oczyścić ze szutów, żeby mógł wrócić do pracy.

Może być coś wreszcie zrobił, komendacie.

Nie, nie wiem, że bardzo.

Myśmy już skończyli.

Tak myślałem.

Kuba z nikt to na dzień przed śmiercią.

Prawdopodobnie został porwany i przetrzymywany.

Żywili go uprzedzając pańskie pytanie.

Standardową żywnością z Was w budu.

Nic specjalnego.

Muszę nie jakby go przygotowywali do tej sekcji, tak?

Albo nie umieli gotować.

Nie widzę, żeby się bronił.

Brak nas kórka pod paznokciami.

Wygląda na to, że był o bezwładnione raza dobrze.

No dobrze, ale skoro go przetrzymywali,

no to musieli go jakoś przetransportować.

Przed egzekucją był oblany środkiem, czyszczącym.

Czyli stąd ten zapach?

No, zapach to nie jest dobre słowo.

Ale coś mogło się utrzymać na ubraniu.

Kiedyś siedział, na czymś leżał.

Pan przyciśniał laboratorium.

Niech to Panu sprawdzą.

Pan go znał?

Tak.

Dopiero co go zwerbowałem.

Pani się orientuje, co mi zrobią.

Jeżeli się okarze, że to werbonek, bo powodem śmierci.

Kolejzy pana zniszczą.

A dowództwo będzie to mu kibicować.

No właśnie.

[muzyka]

Tuja Anna Wojnczyk, proszę zostawić wiadomość.

Chciałem...

Czy ktoś pojedzieć?

Po prostu odzwoń do mnie.

Jak będziesz miała czas.

[muzyka]

Przepraszam.

Chciał w tońc do początku?

Nie, nie, nie, nie, w ciągnę się.

Na kartony z wana nami była naklejona niebieska taśma.

Kartony nie były rozdarte, czy uszkodzone.

Więc uznaliśmy, że taśma jest wskazówką dla obiorcy.

Nie było odcisków palców.

Taśma krająca pochodzi z Pospanii.

Można ją kupić w Polsce, wekwa do, że na antarktycie wszędzie.

Innymi słowy, nie sposób prześledzić drogę pojazdu

a nie określić miejsca, w którym zostało naklejone oznaczenie.

Przepraszam na chwilę.

Tak tylko?

Założyliśmy, że odbiorczą towaru miał być ten człowiek.

Wiesław Kurpisz, ten spalony brygadzista

w firmie ochroniarskiej, on decydował kto i gdzie pracował.

Szlicę dostawał synk skórtowni,

i jechał do pracy do pierwszego marketu.

A wiesław Kurpisz zawsze od kilku miesięcy pracował

na tej samej zmianie w tym samym markacie.

Na ten drugi ochronie.

Tam to masz?

Tam to masz.

Tam to masz jasiecki również, co idzie z automatu a nie działają w parach.

Więc mamy co robić.

Paula, jedziemy po rozmawiać z Panem Tomaszem.

Ja.

Nie mógł nie wiedzieć, czym się zajmuje kolega.

Tomasz?

No Tomasz, nic tam nie powiedział.

Może razem współpracowali.

Sympatyczne, inteligentne.

Bardzo możliwe, że w prachach robi.

Kstotczy, mamy.

No wracaj dobra, niezły.

Nie słyszałam coś, Ludwig.

Wsposłuchaj.

Ja nic nie słyszę.

Ok, co robimy?

Wezwalamy te drzwi?

Kutba, widziałaś te drzwi?

Nie da się ich tak wywali.

Wzwoli po kogoś po technikach.

Niech nam otworzą Panę Tomieczka.

A cześć, aż osłuchaj.

To dzisiaj się rozło.

To kurwa, nie wiem, jak chcecie przeprosić, a ty mieszantarzuje się?

Nie da się z tobą w tym sposób rozwamiać.

To obie, piertolę to.

Idziemy.

[muzyka]

Nie ma Wasiemu.

Hej, fartę to jest dopiero.

Stara, jak ty zresztą, to głodnie zjadam te wixynie.

No, no, mnie człowieka będzie jak lekarzałka.

A próbowałeś niebieskich, może je sobie weźniamy.

Hej, starą, jeszcze już i za ostatnie.

To jak sobie dopiero, my zastarzę.

Jeszcze brawa.

Jesteśmy z Komisarzem Bończykiem na realizacji.

Podejrzany być może zamknął się w mieszkaniu i nie otwiera.

Potrzebne wsparcie, ulica Komornicza XIX.

Niech kominiarzy wezwąto ich manier nauczy.

No i Komisar się jeszcze mówi, żeby kominiarzy wezwany.

[muzyka]

[muzyka]

Zresztwie Kipe.

Jesteś?

Skóre mamy.

Tak, potrzebujemy ekipy śledczono miejsce.

Ten sam adres.

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

Dobrze, po mnie ma.

On dolegowali mnie do pana grupy z Narkotykus Centralnego, bo góraś nad czegoś.

Praca z panem to będzie dla mnie prawdziwy zaszczyt.

Co byłeś?

Czemu mnie to nie dziwi?

[muzyka]

Ja chyba przedadanam się worek na śmieci.

Najbędą sobie musieli poszukać innego dillera.

Długujem, to nie zajmie.

Smutna ale prawdziwa.

A ja się nie przedstawię.

Ubra nic właśnie, amroży.

Przenestimię do was w symościu.

Paulina, się ma.

Władnej mi.

Ok, zwanie do matki.

Proszę się odsunąć.

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

To są ci nieznani sprawce, którzy zabili wieśka.

Może to ci sami.

[muzyka]

A co myślisz, że te sprawy się łączą?

Zaczyna marka i helikopter?

Na pewno przez nerko tyki.

Wkurzyłeś luj zjane bronek.

Tak, wiem.

Powinienem kupić flaszkę i przyjścia przedstawić.

Co ty? Ja tak zrobiłam i wyszło gorzej.

Czemu?

No bo on nie pije.

Cześć.

Cześć.

Dzień dobry, pani nad tym serzą.

Idziemy tu pierne, szek.

Nie idziesz?

Swoń, powada.

[muzyka]

Twoim zdaniem sam wyskoczął, czy ktoś po mógł?

Co ci po mógł?

Przebrał się za tego szamana.

Wzięł kwasa do stąstwidów.

No i może wyskoczył.

Nie wyskoczył, chyba.

W tym mieszkaniu był ktoś jeszcze, no słyszałam to.

A ja czekam na informację od pani dotyczą.

Nie czekamy na wrąkę?

Na drogę.

No jak ktoś mogę to sam załatwić?

Jeszcze się na trupy napatrzysz?

Nie.

Dzień dobry, pani doktor.

Dzień dobry.

W chłucia.

Śpiewcawał się?

W chłucia też, ale te krwiaki.

Na całym ciele oprócz głowy i dłoni.

Był bity przed śmiercią.

Długo i systematycznie.

Turturowali go?

Tak. Co dziennie?

Jeżeli człowiek jest bity to po to, żeby go do czegoś nakłonić.

Jeśli go nakłoniali, myślisz to, co ja?

No i nie wystawiam tego drugiego, nie sława kurpisza.

To jeśli wystawił, to czemu go zlikwidowali?

Bo nie zostawiam świadków.

Kto?

Ci, którzy go zabili w maskach i w kombinezone.

To jest tylko jedna skipotę, pańska.

Ja nikogo nie widziałem.

Może sam wyskoczył?

Nie, że miał wyrzuty sumienia, że wystawił kolegę, nać pał się wyskoczył.

Poindoktor kiedy wyniki będą?

Na dokładne wyniki trzeba będzie zaczekać,

ale wstępne testy wykazały obecność substancji psohaktywnych.

Wyrzucają dillera z towarem za spory hejsty.

Muszą robić to na pokaz.

I co był jednocześnie dillerem i przemytnikiem?

W Polskim narkowisynie nie ma wąskich specjalizacji.

Robisz kasy, gdzie możesz?

Dlatego wszystkiego was co byłeś ucząki.

Biegie pan do wszystko dwumaczy, ale nie może pan na starcie zakładać udziału osób trzecich.

Na starcie chciałbym zaprosić za swoje spóźnienie.

I powiedzieć, że jeżeli co chciałby pan do mnie mówić po imieniu, to byłoby mi bardzo miło.

Nie ma się coś pieszyć.

Nie zostajmy na pan.

Nie zrozumieńśmy się.

Pan będzie mówił do mnie po imieniu, a ja będę zwrócą się regulaminowo.

Wola regulaminowo.

[MUZYKA]

A jakieś kierunki śledcze? Co to zabójstw z pod marketą?

Tomasz Jasiackie uczestniczył w przemycie był bilerem i narkomanem.

Koroś pał, to może to było samobójstwo.

To nie było samobójstwo. Drzwi do mieszkania było twarte.

Jeśli chodzi o Wiesława Korpisze, no co mamy do czynienia ze widentną egzekucją,

to wyłuszenie po parkingu, podpalenie.

Zabójcy to prawdopodobnie trzech mężczyzn.

Poruszali się ciemną albo czarną terenówką.

Marka nie znana, anumer rejestracyjny, nie znany.

Obrani byli w ciemne kombinazony ochronne i maski.

No i dokładnie takich samych mężczyzn i samochód widziono pod domem Tomasz Jasiackiego.

No ja już tylko pani widział. Nie mamy podwierdzenie, że to ci sami.

Sztą, które gdy mieli wyjść.

Paweł, trzeba było czas na dole.

Miedziałeś, żeby ktoś wychodził skratki?

Nie.

To nie było samobójstwo. Ktoś mu pomogło. Nie wiemy tego na pewno.

Co co wiemy na pewno?

Mam teoria, ale Pan Komis aż mnie jest słucha.

Ustaliliście o coś w ogóle?

Przepraszam, to będzie mu siebie, czyli jesteśmy jeszcze niezbędni w tej dyskusji.

Są Państwo wolni, dziękuję.

Patka, mogłeś nas nie opierdalać przy obcych?

Mówcie, wrażliwie, znalazłem.

Uczono nas i my się z tym zgadzamy, że musimy się koncentrowować na naszej pracy.

Jesteśmy wydziałem terroru, criminalnego i zabójstwisz, szukamy zabójców.

No i szukamy. Jesteśmy zabójcami i szukamy, zabójcie.

Tak tylko mówię, dla pamięci, do roboty.

No co może na początek zajmiemy się teorią pana bronka?

No jednak go lubili.

Każdego ktoś lubi.

Ilera?

Zwłaszcza, Dilera.

Pożyłbym munkrusowego misia, gdybym miał.

Nie ma szmisza?

Na czym misia mam, ale nie przy sobie. Co za pech?

Panie komisarzu?

No?

Ja wiem, że ja byłem trudny.

Nie pamiętam i przepraszam, tylko powiedzieć, dlaczego się panie przedstawił w tym sklepie,

jak liczyliśmy banany.

No oficjalnie jeszcze nic nie było, mój przenosinek.

Pewnie powinienem.

Ja pan co ja nie wiem, co pan kombinuje.

Ale w sumie mam w dupie, czy jest pan CB, CIA czy ZNASA.

Będę patrzą panu na ręce, więc proszę niczego nie spierdoliś.

I proszę się nie wyrywać przed orkiestrę z tymi nie sprawdzonymi teoriami.

Pozumiamy się?

Postaram się.

A...

A pod tymi drzwiami to nie słyszeliście nic?

Ja żadnych odgłosów.

Walki nic?

Ja nic nie słyszeli.

Paula?

Dzień dobry, pani krokura.

To gdzie to mamy?

Na górę zaproszałem, więc...

Przepraszam bardzo.

Policja, dlaczego pan gasi teznicze?

Słyszył mnie, pana dlaczego pan koła to zdjęcie?

Przepraszam, pana dlaczego pan gasi teznicze?

Przepraszam, pana dlaczego pan gasi teznicze?

Przepraszam, pana dlaczego pan gasi teznicze?

Przepraszam, pana dlaczego pan gasi teznicze?

Przepraszam, pana dlaczego pan gasi teznicze?

Przepraszam, pana dlaczego pan gasi teznicze?

Przepraszam, pana dlaczego pan gasi teznicze?

Przepraszam, pana dlaczego pan gasi teznicze?

Przepraszam, pana dlaczego pan gasi teznicze?

Przepraszam, pana dlaczego pan gasi teznicze?

Przepraszam, pana dlaczego pan gasi teznicze?

Przepraszam, pana dlaczego pan gasi teznicze?

Przepraszam, pana dlaczego pan gasi teznicze?

Przepraszam, pana dlaczego pan gasi teznicze?

Przepraszam, pana dlaczego pan gasi teznicze?

Przepraszam, pana dlaczego pan gasi teznicze?

Przepraszam, pana dlaczego pan gasi teznicze?

Przepraszam, pana dlaczego pan gasi teznicze?

Przepraszam, pana dlaczego pan gasi teznicze?

Przepraszam, pana dlaczego pan gasi teznicze?

Przepraszam, pana dlaczego pan gasi teznicze?

Przepraszam, pana dlaczego pan gasi teznicze?

Przepraszam, pana dlaczego pan gasi teznicze?

Przepraszam, pana dlaczego pan gasi teznicze?

Przepraszam, pana dlaczego pan gasi teznicze?

Przepraszam, pana dlaczego pan gasi teznicze?

Przepraszam, pana dlaczego pan gasi teznicze?

Przepraszam, pana dlaczego pan gasi teznicze?

Przepraszam, pana dlaczego pan gasi teznicze?

Przepraszam, pana dlaczego pan gasi teznicze?

Przepraszam, pana dlaczego pan gasi teznicze?

Przepraszam, pana dlaczego pan gasi teznicze?

Przepraszam, pana dlaczego pan gasi teznicze?

Przepraszam, pana dlaczego pan gasi teznicze?

Przepraszam, pana dlaczego pan gasi teznicze?

Przepraszam, pana dlaczego pan gasi teznicze?

Nikt nie ma dosyć prawówca.

Nikt nie ma dosyć prawówca.

Nikt nie ma dosyć prawówca.

Nikt nie ma dosyć prawówca.

Nikt nie ma dosyć prawówca.

Nikt nie ma dosyć prawówca.

Nikt nie ma dosyć prawówca.

Nikt nie ma dosyć prawówca.

Nikt nie ma dosyć prawówca.

Nikt nie ma dosyć prawówca.

Nikt nie ma dosyć prawówca.

Nikt nie ma dosyć prawówca.

Nikt nie ma dosyć prawówca.

Nikt nie ma dosyć prawówca.

OK, a kiedy było sationa o treningu?

W ubiegłym tygodniu.

A zauważyła panie jakieś zmiany w zachowaniu pana Tomasza?

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

O dwóch tygodni zaczęła się ta paranoja.

No i w zasadzie powinni już być.

No i w zasadzie powinni już być.

No i w zasadzie powinni już być.

No i w zasadzie powinni już być.

No i w zasadzie powinni już być.

No i w zasadzie powinni już być.

No i w zasadzie powinni już być.

No i w zasadzie powinni już być.

No i w zasadzie powinni już być.

No i w zasadzie powinni już być.

No i w zasadzie powinni już być.

No i w zasadzie powinni już być.

No i w zasadzie powinni już być.

No i w zasadzie powinni już być.

No i w zasadzie powinni już być.

No i w zasadzie powinni już być.

No i w zasadzie powinni już być.

No i w zasadzie powinni już być.

No i w zasadzie powinni już być.

No i w zasadzie powinni już być.

No i w zasadzie powinni już być.

No i w zasadzie powinni już być.

No i w zasadzie powinni już być.

No i w zasadzie powinni już być.

No i w zasadzie powinni już być.

No i w zasadzie powinni już być.

No i w zasadzie powinni już być.

Tu jest mamuś?

Dzień, teraz te zajęcia macie.

Profesor Majewska coś tam w garażu ogarniała.

A chciałem te testy międzynarodowe.

A chciałem te testy międzynarodowe.

A chciałem te testy międzynarodowe.

A chciałem te testy międzynarodowe.

A chciałem te testy międzynarodowe.

A chciałem te testy międzynarodowe.

A chciałem te testy międzynarodowe.

A chciałem te testy międzynarodowe.

A chciałem te testy międzynarodowe.

A chciałem te testy międzynarodowe.

A chciałem te testy międzynarodowe.

[muzyka]

Moim zdanie mieście giną pracownic organizacji przestępczej.

Tak jak ci nasi ochroniarze, no to zabójcie też trzeba szukać w tym środowisku.

Boję na gangów?

Grupy przestępcze rywalizają ozycki, tak?

O strefę wpływów albo o dostawy.

Miną o ci nasi trudili się transportem.

Pan pani komisja, że jak specjalista od narkotyków,

co sądzi o tej sytuacji?

Sześć, że powiedzia się to nie wiem.

Jasne giną ludzie ze struktur gangu,

ale coś mi nie pozwala myść,

żeby to był jakiś gang starskie porakunki.

Co mianowicie?

Przestańcie kirokoksu?

No tak.

Co tak?

Żaden gang star przy zdrowych zmysłach nie zostawi policji prezentu warstego cztery miliony.

Ty na ten szit jest warstw?

No.

Jeżeli to jest czysta kokaina,

no to w chórcie jakieś trzy cztery bańki.

Poza błyswie Wiesława Korpisza Tomasz Jaśiewski zachowywał się totalnie i rzacjonalnie.

Miał dużo czasu, żeby ukryć prochy,

a tego nie zrobił, tak jakby chciał, żeby one wpadły.

Dlaczego miałby chcieć, żeby prochy wpadły w ręce policji?

Może ktoś go do tego zmusił?

No ale jeżeli nie jest organizowana przestępcześć, to kto?

No tutaj akurat nie mam żadnej koncepcji.

No to widzę.

A co jeśli chodzi o jakąś wielką akcję co?

Międzynarodową, globalną.

Wtedy przez nasz cikilokoksuniec nie znaczy.

No taka akcja mogła mieć miejsce.

Przyszkadzam?

Nie, nie.

On zawsze tak?

Nie wiem.

Po prostu ciężkie okresmy.

[śmiech]

[śmiech]

[śmiech]

[śmiech]

[śmiech]

[śmiech]

[śmiech]

Bronyk?

Cześć.

Co ty tu robisz?

Zakupy.

No tak.

Mieszkam tu.

Wiedziałbyś, gdybyś mnie odwysłupomę.

No musiałem pilnie jechać do pracy.

Twoja strata.

A ty? Co ty robisz?

Pracuję.

W terenie.

Na cena spracuję w terenie.

Tak naprawdę to jestem policjantem.

Głupią, myślę, że ja mam, że jesteś prawnikiem.

No, wiesz, czasami prawnikiem, czasami chodrało mi.

No, ale zawsze oficerem policji.

To jest oficerem policji.

To jest oficerem policji.

To jest oficerem policji.

To jest oficerem policji.

To jest oficerem policji.

To jest oficerem policji.

To jest oficerem policji.

To jest oficerem policji.

To jest oficerem policji.

To jest oficerem policji.

To jest oficerem policji.

To jest oficerem policji.

To jest oficerem policji.

To jest oficerem policji.

To jest oficerem policji.

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[muzyka]

[MUZYKA]

[muzyka]

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.