All language subtitles for Go.Against.The.Flow.2024.1080p.WEBRip.x264.AAC5.1-[YTS.MX].SDH.pol

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish Download
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Downloaded from YTS.MX

Official YIFY movies site: YTS.MX

[muzyka punkowa]

[piosenka Skazany na 716 dni]

♪ Beztroskie życie się skończyło ♪

♪ Barwą niewoli nas okryło ♪

♪ I nastał czas okrutny, zły ♪

♪ Trenują nas wściekłe psy ♪

♪ Skazani na siedemset ♪

♪ Siedemset szesnaście dni! ♪

♪ Skazani na siedemset ♪

♪ Siedemset szesnaście dni! ♪

♪ W tym cyrku wciąż uczą nas… ♪

[Majak] To jest koniec tego twojego KSU.

[plask dłoni]

Koniec demoralizacji młodzieży.

[Siczka] Jakiej demoralizacji?

No, o tym to już decyduje władza ludowa.

♪ W ciula przywali i ryknie "tak jest"! ♪

♪ Skazani na siedemset… ♪

[cykanie świerszczy]

[śpiew ptaków]

[sekretarz] Towarzysze i towarzyszki.

Dzisiaj, 18 września,

możemy wyrazić naszą głęboką wdzięczność

stojącemu na straży światowego pokoju Związkowi Radzieckiemu…

Wdzięczność za tę wojnę…

za wyzwolenie od faszystowskiego najeźdźcy,

za pozwolenie, aby w znojnym trudzie

budować zręby naszej nowej, socjalistycznej ojczyzny…

by budować drugą Polskę,

Polskę nowoczesną, Polskę wielkiego przemysłu,

Polskę hut, stoczni - Polskę, z której możemy być dumni!

Dziewiątą potęgę gospodarczą świata!

[Bohun] Ale to jest jakość…

W tych naszych gazetach to gówno widać, patrzcie.

W syfie żyjemy, w syfie zdechniemy…

Dobra, grunt, że mamy jabola

Ty, a ta twoja ciotka… ona tego więcej nie ma?

Za dwa miechy przylatuje do Polski. Zapytam, może coś jeszcze przywiezie.

Panowie, tak se w Kanadzie mieszkać, nie?

Siczka, dawaj!

Komuś jeszcze? Burek?

Nie, ja mam.

- Ptysiu? Tomkas? - Ja!

Tu mam kasetę od cioci

A w domu paczkę z ciuchami.

Siczka, puść to

[muzyka punkowa]

[Piosenka Anarchy in the U.K.]

Ej, przecież to są ci kolesie…

Wyobrażacie sobie tak się ubrać i iść do budy?

Z Londynu są. Tam to jest życie, co?

To jest wolność. Oni żyją jak chcą.

[muzyka punkowa w tle]

[pukanie]

[muzyka cichnie]

[pukanie]

Bierzcie.

A co wy tu?

Cukierki miętowe konsumujemy.

Nie cwaniakuj! Już mi na plac, wynocha!

I czego by nie mówili imperialiści w Londynie czy w Waszyngtonie…

te wszystkie wrogie rozgłośnie typu BBC czy Wolna Europa…

Tak, nie bójmy się tego powiedzieć, są u nas tacy, którzy tego słuchają. Są tacy.

Kurde…

Ale my wiemy…

my wiemy…

No, Londyn.

…że właśnie Związkowi Radzieckiemu zawdzięczamy

zrzucenie z udręczonych mas łańcucha kapitalistycznego wyzysku.

Podasz?

Trzymaj.

Olejarczyk!

Twoje zadanie jest najbardziej odpowiedzialne.

Towarzysz sekretarz osobiście dzwonił do pana dyrektora.

Rozumiem, towarzyszu wychowawco…

No, no, no! Nie cwaniakuj.

Dobre…

Olejarczyk!

Czy tu nie powinno być czasem napisane Polska Zjednoczona Partia Robotnicza?

O, pardon, literówka się wkradła…

Więc to jest twój sposób na uczczenie trzydziestej rocznicy PZPR.

No dobrze.

Zostajecie po godzinach.

Nie no, panie dyrektorze, ale…

Do widzenia.

Do widzenia.

[piosenka Anarchy in the U.K.]

[brzęk łańcuchów]

[rżenie konia]

Ej, dziewczyny! Chcecie do Londynu? PKS-em sobie skoczymy!

Anarchy in the UK!

Na, na, na, na, no już, panienki!

- Serio? - Nie nasz dzień.

Było blisko, było blisko… centymetry!

No… milimetry!

Siczka, idziesz? Chodź.

[piosenka God Save the Queen]

Gieniu, no błagam! No błagam, no własnych myśli nie słychać.

[muzyka cichnie]

Przepraszam, mamo.

[radio] Tu Rozgłośnia Polska Radia Wolna Europa.

Dziś w Londynie odbyło się posiedzenie polskiego rządu emigracyjnego

…w którym gościnnie uczestniczył członek Izby Lordów, Sir Edward Fulton.

Odegrano hymny brytyjski i polski.

[Hymn Wielkiej Brytanii]

[piosenka God Save the Queen]

Ej, Myśliwy, żyjesz?

Kurde, fajnie byłoby robić własną muzykę, co?

Ale że co?

Grasz i jest zrobiona, nie?

Ty, a po co ty właściwie do tego Sanoka jedziesz?

Wolna Europa?

Napisaliście list do Wolnej Europy?! Powaliło was?!

Spokojnie. Dam go ciotce, ona wraca do Kanady, to stamtąd wyśle.

Nikt się nie dowie.

Ty, do Kanady wraca.

Nieźle, samolot jebut i co? Wieczorem w domu?

No ale to jest Wolna Europa. Tego słuchać zabraniają.

Przecież tam są bazy amerykańskie, to są Niemcy Zachodnie…

zobaczycie, wszystkich nas pozamykają.

Spokojnie, podpisaliśmy się jako dziewczęta z Ustrzyk.

- „Dziewczęta…” - A co, mam nie jechać?

[Siczka] „Droga redakcjo Wolnej Europy,

piszemy do was z Bieszczad,

z komunistycznego kraju, zniewolonego przez rząd,

w którym radio nie nadaje muzyki punkowej,

a właśnie taka muzyka podoba nam się najbardziej.

Słychać, że jest tworzona w wolnym kraju przez wolnych, młodych ludzi…”.

[piosenka Rivers of Babylon]

[piosenka No One Else But You]

Ale ta muzyka to wiocha.

Prawdziwa muzyka, wiesz, musisz czuć ją tutaj.

- Gdzie? W żołądku? Żywisz się muzyką? - No, trochę.

A co nie jest wiochą?

Chcesz posłuchać?

Nie, nie pójdę teraz z tobą do domu, żebyś…

Do jakiego domu?

Chodź…

Kasia, tak?

[muzyka punkowa w tle]

Cześć!

Cześć.

Chłopaki, to jest Kasia, Burek, Ptyś i Bohun.

Siadaj, siadaj!

Ja myślałam, że wy naprawdę gracie.

Wyglądacie jak… nie wiem, jak jakiś zespół muzyczny.

No bo… gramy. Trochę…

Ta muzyka to dziwna jakaś.

W życiu czegoś takiego nie słyszałam.

Punk rock.

Prawdziwa wolność. Nikt ci nic nie każe, możesz robić to, co chcesz.

Szczęśliwi ludzie.

Szczęśliwi, ale też szaleni, gniewni, wrzeszczący…

No tak, właśnie o to chodzi, że jak ich coś wkurza, to mogą o tym wrzeszczeć.

A u nas, w naszym kraju, gdzie się wrzeszczy?

U nas się tylko szepcze.

Dobra, to ja idę spać… Dobranoc.

Dobranoc.

[Edward Gierek w TV w tle]

…Że mimo wielkich wysiłków,

gospodarka nasza wciąż nie jest w stanie zaspokoić wszystkich Polaków.

[głos cichnie]

[spiker TV] Wprawdzie do czołowych potentatów motoryzacji

jeszcze trochę nam brakuje.

Ale i my mamy powody do dumy.

Już jedna na sześć polskich rodzin może się pochwalić własnymi czterema kółkami.

W ofercie polskich producentów jest też prawdziwy rarytas - Polonez.

Kolejka! Kolejka jest!

Na koniec!

Mama już trzeci dzień poluje na baleron. Albo chociaż na szynkową.

Baleron, szynkowa… Ja pierdolę.

Zrobiłem coś dla ciebie.

Ładne.

Nie wiem, czy słuchasz takiej muzyki.

Dla mnie muzyka to jest wszystko.

Słuchasz jej i nagle nie ma tego…

Czego?

No tego syfu, budy, milicji, baleronu, szynkowej.

[sprzedawca] Towaru nie będzie.

- Złodzieju! - No jak to?!

Dawno nie mieliście kontroli!

No to chyba nic z tego.

Muszę wracać.

- Cześć. - Cześć. Co podać?

Do pełna.

Trzymaj.

Słuchajcie, wyglądamy jak Pistolsi. Jesteśmy pojebani jak Pistolsi.

Może zaczniemy coś grać?

Punk rock to jest prosta muza. No, znasz trzy akordy, robisz zespół, tak?

A ty znasz trzy akordy?

Panowie, grajmy cokolwiek.

A może dwa akordy wystarczą na początek?

Albo, kurwa, jeden.

[gra na gitarze akustycznej]

A to na pewno tak miało być?

Przerobiłaś?

A to tak miało być na pewno?

Bo wiesz, bo żony to sobie w tym raczej nie znajdziesz.

To teraz co?

Teraz?

Chcę robić muzykę.

I co? I to wszystko?

A co?

Nie śpiesz się tak.

Odpuść te zajęcia.

Jesteśmy umówieni na jutro.

To cześć.

Pa.

[warkot silnika]

Przepraszam! Na Lesko to którędy?

Prosto jak w mordę strzelił.

Dzięki.

[krzyk w oddali]

[narastające niepokojące dźwięki]

[ogłuszające dźwięki]

[cisza]

[głuchy pisk]

[płacz]

[ogłuszające dźwięki]

[plusk wymiotów]

[śmiechy]

Uuu… nieźle!

Panowie, panowie, panowie. Tylko mam jedną sprawę.

Tu nie jest chlew, tylko kombinat drzewny.

Więc tu ma być jak? Kulturalnie.

A najmniejsza choćby awantura, jedna skarga na was,

no, nie daj Boże, jakaś milicja, czy coś?

- Nie, no, jaka milicja? - Spokojnie.

Jasne.

Spokojnie.

Dobra, to co teraz? No bo ja to na tym nie umiem grać.

A próbowałeś kiedyś?

W sumie nie.

No to skąd wiesz?

Spokojnie, nikt z nas nie umie grać. Poza Ptysiem i Siczką.

No właśnie, gdzie jest Siczka?

Siczka. Bez ciebie ten zespół nie ma sensu.

[łomot i kakofonia]

[Siczka śpiewa niewyraźnie]

Ej, chłopaki, stop!

Ptysiu, przecież ty coś tam brzdąkałeś kiedyś na tym pianinie, co nie?

No tak, stary, ale nie punk rocka.

Nie ma znaczenia, graj, co potrafisz.

[gra Dla Elizy na keyboardzie]

Ptysiu, ochujałeś? Co to było?

Dla Elizy, Beethovena.

[śmiech]

[śpiew ptaków]

[spiker w radio] Dziękujemy, dziewczęta z Ustrzyk.

Specjalnie dla was na antenie Wolna Europa…

Chłopaki! Chłopaki… W radio o Ustrzykach mówią!

…codzienną audycję, w której będziemy nadawać muzykę punkrockową.

Na początek posłuchajcie Sex Pistols i utwóru God Save The Queen.

Stary! Ja pierdolę, Broda, słyszałeś to?

- Jesteśmy sławni! - Ja pierdolę, chłopaki!

[piosenka God save the queen]

[krzyki]

Jednak wszystko jest możliwe!

[wesołe krzyki]

Niebiescy stop!

Zostaw mnie! Kurwa! Puść mnie!

Naprawdę ci to wyrwali?

Nie, kurwa, same się rozpięły i sobie poszły.

Jebane psy.

Spokojnie… mam nowe.

Ale… o nie!

- O kurwa, Ptysiu, fuj! - Aha…

[muzyka punkowa]

[fałszywe dźwięki saksofonu]

[muzyka cichnie]

Bohun!

- O co chodzi? - No… nie jest za dobrze.

Trzeba trochę czasu, musi poćwiczyć. Dobre jest. Mamy jabola, gramy muzykę.

Zapomniałeś o miłości.

Chuj z miłością, gramy.

[muzyka punkowa]

Kurwa, to już brzmi!

Powinniśmy mieć swoje kawałki.

Ale kto je niby wymyśli?

No kto?! My!

Ja mam tyle tego w głowie, ale…

- No ale co? - No właśnie, nie wiem co…

- Stać! Milicja! - Chodź, chodź, milicja…

Obce blachy, na pewno nie stanie…

Ej!

Ale jak chcemy mieć własny zespół, to musimy mieć jakąś nazwę.

Co to jest za zespół bez nazwy?

E… Tryzub może?

A sryzub. Może Bandera od razu, co?

Dobra, dobra… Wolna Republika Bieszczadzka!

- Uwaga… - RB!

Sex Jabols!

Ej! Stój!

Mówiłem? Swój zawsze po swego stanie!

Dobry!

Uszanowanie, można?

Zabierzemy się z panem?

- Ja w nogach? - Ładuj się, ładuj.

Ja w nogach?

Kierowniku, paru nas jest.

[muzyka disco]

Synku, synku,

panowie do ciebie.

To co, „dziewczynko z Ustrzyk”?

Kto wpadł na pomysł napisania tego listu?

Widzisz to?

Tu są Ustrzyki Dolne.

Tu żyjemy. A co jest dalej?

Góry?

Góry, dobrze.

A za górami?

Ukraińcy?

Gówno tam, Ukraińcy.

Związek Radziecki. Rozumiesz, debilu?

Dziesięć kilometrów stąd jest Związek Radziecki.

A jaki jest Związek Radziecki?

Duży i czerwony?

Niezwyciężony.

Związek Radziecki jest niezwyciężony i będzie trwał wiecznie.

Trzysta lat będzie trwał. Ciebie nie będzie, a Związek będzie.

Dlatego nie będzie żadnej zabawy w opozycję, żadnego jebanego rock'n'rolla,

żadnego rozsyłania listów do wrogich rozgłośni.

Nie będziecie robić, kurwa, nic, na co ja wam nie pozwolę.

Jasne?

Było tyle nie gadać, nie chwalić się.

Potrzebne nam to przesłuchanie jak na dupie wrzód.

Zobaczycie, teraz nas będą ściągać po tych komisariatach przez pół roku.

Gówno nam zrobią, zobaczycie.

Właśnie nie wiem, czy gówno nam zrobią.

Syćka ma rację, postraszą i się odjebią.

No nie wiem, chłopaki. Kapitan Majak wygląda na nieodjebalnego.

Właśnie.

[telewizor w tle]

[gra na gitarze]

To o czym myślisz?

Siedzi ci jakaś melodia w głowie.

Ćwiczysz, ćwiczysz, ćwiczysz, ćwiczysz, ćwiczysz.

Aż w końcu…

aż w końcu powstaje piosenka.

[gra na gitarze na nagraniu]

[Iga] Ale wiesz, dźwięki to nie wszystko.

Są też kształty…

[gra na gitarze]

[nie słychać słów]

[punkowa muzyka]

Siczka!

Nie chciałbyś mieć domu? Dzieci?

Dom? Jaki dom?

Znowu zaborsuczyłeś?

Chlałeś?

Przepraszam, tato, już nie będę.

Co to?

Posłuchaj.

Dobra, daj to.

[gra na gitarze na nagraniu]

Stary, skąd to masz?

Co, zdziwko naszło? Moje.

[punkowa muzyka]

[śpiewa niewyraźnie]

[muzyka cichnie]

- I jak? - Stary, mocarz jesteś!

Burek, co jest? Mamy własną piosenkę, człowieku!

Ta, piosenkę. Masz jakiś tekst do tego? Czy mam tu, kurwa, wyć jak wilk?

E, załoga. My normalnie mamy pełno fanów.

To już jest, kurwa, epidemia.

[gra cicho na gitarze]

[punkowa muzyka]

Przepraszam, jeszcze raz.

O, o której się przychodzi?

No właśnie.

Dobra!

Gramy.

[piosenka Dno]

♪ Śmiejesz się ♪

♪ Starość nie ♪

♪ Młodość nie ♪

♪ Ambicja nie ♪

♪ Jak idiota śmiejesz się Jak idiota śmiejesz się ♪

♪ Śmiejesz się ♪

♪ Prawda nie ♪

♪ Chaos nie ♪

♪ Fikcja nie ♪

Podpiszesz mi się?

♪ Z góry widać dno Z góry widać dno ♪

♪ Z góry widać dno ♪

[śmiech]

Sam to wymyśliłeś?!

Ja nie. Mój szanowny brachol. Co, zdziwko chapło?

Teraz to żaden chuj nas nie powstrzyma.

Jak ten Konwicki?

Jeszcze nie doszłam.

Podobno cała Warszawa o tym gada.

A my w ogóle wrócimy tam kiedyś?

Coś się zaczyna ruszać na górze.

Gierek traci poparcie.

Ale na razie, ćśś…

No im szybciej, tym lepiej. Iwonka zaraz do liceum idzie.

Ja skąd? A kto tak powiedział?

Co?

Żart, tatuś.

„Głową walić w mur, bo tylko włosy swoje okrwawisz.

Jak balon czaszka pęknie, ślad po tobie nie zostanie.

Nie po to urodziłeś się by z góry patrzeć na tłum szary.

Jesteś niewielkim elementem z numerem w aktach zapisanym.

Idź pod prąd”.

Broda, to jest zajebiste.

[gra na gitarze]

Siczka, tak nie może być. Raz jesteś, raz cię nie ma.

A skąd ty wiesz, co ja robię, kiedy mnie nie ma?

Co kurwa? Sam nagrywałeś, czyli co, teraz kariera solowa, tak?

Bohun, wolę nagrywać sam niż patrzeć, jak się rządzisz.

Dyrektor od punk rocka…

- Chłopaki… - Zamknij się!

- Co? - Próba jest, nie?

Po co my tak zapierdalamy?

No właśnie, Bohun, też chciałem o to zapytać.

No to gramy własne numery i co?

- A co ma być? - Nie wiem.

W ogóle, powinniśmy w końcu zagrać jakiś koncert, coś, bo…

tak, to jaki to ma w ogóle sens?

W normalnym kraju byśmy zagrali.

Na razie to musimy sobie inną salę znaleźć.

Inną salę i innego pałkera.

Burek!

[punkowa muzyka]

♪ Śmiejesz się… ♪

Jak tam? Dobrze idzie?

No, a co?

Nic, stary kazał przekazać, że dzisiaj nie musicie płacić.

Ale jutro wpadnicie to poda wam dzienne stawki za korzystanie z jego sprzętu.

No tośmy sobie pograli.

To jak stary zauważy, to ci wpierdoli.

Może nie zauważy.

[piosenka Ewolucja]

♪ Godzina 3:06 Przypadek ten się zdarzył ♪

♪ Gdzieś pękły rury, ruszył ściek Ulice już zalane… ♪

Żarty się skończyły.

Mamy grupę wywrotową.

Demoralizują nam młodzież. Ich wpływ jest po prostu fatalny.

Sam mam córkę, to wiem. Dziecko na razie, ale zacznie dorastać.

Sama uszyłam.

Znaczy, nie uszyłam całej, tylko napis. Iwona i Siczka.

Dzięki.

Rozpoczynamy akcję o kryptonimie „Żyletka”.

[piosenka Ewolucja]

♪ Ewolucja w ścieku ♪

♪ Ewolucja w ścieku ♪

♪ Ewolucja w ścieku ♪

[Majak] „Notatka służbowa do rąk własnych kapitana Majaka.

Na terenie Ustrzyk Dolnych działa grupa wywrotowa »Pan Krok«.

Potocznie używają nazwy KSU.

Grają niezrozumiałą dla normalnego człowieka muzykę.

Do sympatyków grupy należy sporo dziewcząt, na które mają negatywny wpływ.

Są to: Iga Czarnecka, Magda Bilska, Barbara Cisło, Iwona Majak”.

♪ Nowa era nastaje ♪

„Z wyżej wymienionymi Siczka uprawia… seks.

A także wykonuje szereg innych nieprzyzwoitych czynności,

charakterystycznych dla młodzieżowych stosunków pozamałżeńskich”.

Dymałeś ją?!

Ona jest nieletnia, rozumiesz?

Nie znam jej.

[jęk bólu]

Jeszcze raz.

Ona ma 14 lat. To jeszcze dziecko.

A jak się okaże, że ją skrzywdziłeś, to jesteś trup.

Spierdalaj.

Już! Już!

Szukacie nielegalnej prasy,

ulotek, broni, narkotyków, kurwa, wszystkiego.

I ląduje to u mnie na biurku. Czy to jest jasne?

Wykończymy tego Siczka.

[lekarz] Możesz się ubrać.

Proszę, niech pan wejdzie.

Jest dziewicą.

Co ja mam dalej robić?

Szkołę skończyłeś, to do roboty idziesz jak wszyscy, nie?

Fajnie jest grać na gitarze, ale nie można tego robić przez całe życie.

- Nie? - Nie.

Ptysiu miał rację.

Bez koncertów to chuj.

[piosenka Jabol punk]

♪ Jabol punk Jabol punk ♪

♪ Jabol punk Jabol punk ♪

♪ Metoda na życie ♪

♪ I sposób na tłum ♪

♪ Na kryzys, na gnicie ♪

♪ Na chaos, na ból ♪

♪ Gdy nie wiesz dokąd iść ♪

♪ Krzyk zmęczył cię ♪

♪ Za szyjkę mocno chwyć ♪

♪ I napij się ♪

♪ Jabol punk Jabol punk ♪

Czekaj, zaraz. Jakim cudem?

Kiero poszedł do Dyra i Dyro się zgodził.

Zgodził się?

Podobno Dyro gdzieś zadzwonił i podobno wyszło, że wolno.

A kiedy was można zobaczyć? Posłuchać?

Czasami mamy próby.

Ach tak, próby. Kiedy koncert gracie?

Jeden warunek. Zero plakatów i ogłoszeń.

Chuj w plakaty.

- Dobra, ale jakim cudem? - Nie wiem.

- Nieźle. - No.

Panowie, tylko żeby wiochy nie narobić, nie?

Podobno Garusy przyjdą. Mój Kiero ich załatwił.

Serio?

- No, za dobre zachowanie. - No i dobrze. Mamy dla nich utwór.

Idziemy.

[skromne oklaski]

[piosenka Złodziej]

♪ Mówią o nim złodziej ♪

♪ Wszyscy gonią go ♪

♪ Taki ma już zwyczaj ♪

♪ Zwinąć sobie coś ♪

♪ Zna więzienia, bo był już tam ♪

♪ Lecz wcale go nie zmienia ♪

♪ Przed kratami strach ♪

♪ Nie musi wcale kraść ♪

♪ Lecz coś go w bagno pcha ♪

♪ Gdy widzi w sklepie coś ♪

♪ Za chwilę już to ma ♪

♪ Złodziej! ♪

♪ Złodziej! ♪

♪ Złodziej! ♪

♪ Złodziej! ♪

Brawo!

Obywatelu kapitanie, co to ma znaczyć? Dlaczego my na coś takiego pozwalamy?

Widocznie idą zmiany.

♪ Mówią o nim złodziej ♪

♪ Wszyscy gonią go ♪

♪ Taki ma już zwyczaj ♪

♪ Zwinąć sobie coś ♪

♪ Zna więzienia, bo był już tam ♪

♪ Lecz wcale go nie zmienia ♪

♪ Przed kratami strach ♪

Co ty tu robisz?

♪ Lecz coś go w bagno pcha ♪

♪ Gdy widzi w sklepie coś ♪

♪ Za chwilę już to ma ♪

♪ Złodziej! ♪

♪ Złodziej! ♪

♪ Złodziej! ♪

♪ Złodziej! ♪

Cześć, Siczka.

Cześć.

Podpiszesz mi się?

A…

Co ty piszesz? „Byłem tu”?

No, byłeś tu.

- Nie pamiętam. - Tak myślałam, pijaku.

[Iga] Co to za szmaty?

Cześć.

Piękne, cudowne szmaty.

Iga.

Ja to widziałem.

Ludzie słuchali mojej muzyki i normalnie im odjebało.

To jest moje przeznaczenie.

Jestem w ciąży.

[cykanie świerszczy]

Urodzisz i co?

Trzeba będzie coś z tym zrobić chyba.

Wychować czy coś. Jakoś.

No to wychowam.

Albo wychowamy?

Będziemy chodzić na długie spacery.

Pokażemy góry.

Latem, jak podrośnie, to pójdziemy nad rzeczkę.

Pobiegamy po łąkach.

Złodziej!

Dawaj bis!

[tłum] Jeszcze raz! Jeszcze raz!

Ej! Ty mnie w ogóle nie słuchasz.

Trzeba być odpowiedzialnym.

Ty musisz.

A co, nie jestem?

Naprawdę nie chcesz mieć dzieci?

W Warszawie już o was głośno.

A tu mam coś dla was. Prosto z Anglii.

Ja pierdolę. U.K. Subs, nie wierzę.

A jeszcze mam Tilt i Kryzys.

[muzyka punkowa]

Dobra, słuchajcie. Dajcie coś waszego, co?

Dajcie coś waszego.

Z tego to się gówno dowiemy.

W Centrali też nam gówno mówią. Wolnej Europy trzeba słuchać.

[muzyka punkowa]

Ale to jest zajebiste.

Wy nie tylko lepiej wyglądacie,

w Warszawie to w ogóle nie ma takich ekip jak wy, rozumiecie?

A nie zagralibyście w Kołobrzegu może?

[piosenka Jabolowe ofiary w tle]

[jęk]

♪ Wnętrze moje przepalone Szlag mnie trafia gdzieś od środka ♪

♪ Pali, piecze, rwie i szczypie Każdy patrzy w moją stronę ♪

♪ Jeszcze trochę mi zostało W mej butelce gdzieś na dnie ♪

♪ Krzyczę, choć nie mogę krzyczeć Wypić już nie mogę też ♪

Gdzie jest to morze?! Ja chcę do wody!

♪ Już drętwieje prawa strona Lewa już zaczyna też ♪

♪ Twarz jest cała sinoczerwona Gdzieś znowu gryzie kolejna wesz ♪

♪ Ciało me lekkie się wydaje Zawroty głowy, tracę świadomość ♪

♪ Dusza odchodzi, lecz wrak zostaje Czuję, że płacę za dwulicowość ♪

♪ Koniec, leżę blady samotnie Koniec, a nade mną krzyż ♪

♪ Koniec, w tym roku jest okropnie Koniec, kolejny będziesz ty ♪

♪ Kolejna będziesz ty Kolejni będziecie wy ♪

♪ Jabolowe ofiary ♪

[chrapanie]

Daleko jeszcze?

Chuj wi.

Przepraszam panią, którędy do amfiteatru?

A to co, wy Polacy jesteście?

[prychnięcie, śmiech]

[gra na gitarze, bez prądu]

Ty, Bohun. Normalnie Jan Matejko.

On by tak nie dał rady.

Zasilanie siadło.

Może na tamtym zagrasz?

Co, na fortepianie mam grać punka?

No dasz radę! Sex, Chopin, Chopin Punk!

Sex, Chopin, Chopin Punk, stary!

A wy skąd?

Z Wolnej Republiki Bieszczadzkiej.

Tak? A gdzie to w ogóle?

A prosto, w lewo przez mostek, a potem jeszcze w chuj daleko.

Tak, fajnie.

Hej! A…

co to są za kolesie?

Tilt, Kryzys, Nocne Szczury, Deadlock. Wszystko, co najlepsze w tym kraju.

Dobra, skończone?

To dawaj.

Tilt i Kryzys, kurwa.

No to co, spadamy do domu?

Tilt i Kryzys.

Ej, to wasze?

Który to?!

Ej! Uspokójcie się! KSU, spokój!

Ja ci, kurwa, jaja wymaluję na łbie, pedale jebany!

Tak ci wpierdolę, że będziesz miał w głowie przester przez miesiąc!

Panowie, oni tylko czekają na zadymę. Koncert jest oficjalnie na 100 osób.

Więcej nie można. Jedna lewa akcja i nas zawijają.

- I tak masz wpierdol! - Dobra, ale po festiwalu.

Chodźcie.

Tomkas…

Dobra, gramy.

Najwyżej damy dupy.

[aplauz] [spiker] Wystąpił zespół Nocne Szczury.

A teraz KSU, z Ustrzyk Dolnych.

Cześć wam!

[buczenie]

[gwizdy]

[piosenka Pijany gówniarz]

♪ Boisz się wyjść, gdy zapadnie zmrok ♪

♪ Spokojny dzień, lecz niebezpieczna noc ♪

♪ Unikasz bocznych ulic Ale musisz się zanurzyć ♪

♪ W bagno wielkich miast Gdzie blask neonów zgasł, a tam ♪

♪ Pijany gówniarz Pijany gówniarz ♪

♪ Pijany gówniarz - bije cię w pysk ♪

♪ Pijany gówniarz Pijany gówniarz ♪

♪ Pijany gówniarz - żylety błysk ♪

♪ Uciekasz stąd, nie zastanawiasz się ♪

♪ Skąd też się wziął Społeczny problem ten ♪

♪ Porządny tatuś, mama dobra też ♪

♪ A synek pije i bije czasem też ♪

♪ Pijany gówniarz Pijany gówniarz ♪

♪ Pijany gówniarz - bije cię w pysk ♪

♪ Pijany gówniarz Pijany gówniarz ♪

♪ Pijany gówniarz - żylety błysk ♪

Zdobyliśmy Kołobrzeg!

Jak czterej, kurwa, pancerni! Wszystko jest możliwe!

♪ Pijany gówniarz Pijany gówniarz - w kieszeni bełt ♪

♪ Pijany gówniarz Pijany gówniarz ♪

♪ Pijany gówniarz - zeszmacił cię ♪

[publiczność skanduje] KSU! KSU! KSU!

[aplauz]

[publiczność] KSU! KSU! KSU!

[muzyka punkowa]

Ustrzyki? Ale jak to? W Bieszczadach?

No normalnie, wiesz. Siedzimy sobie w górach, wilki, kurwa, wyją. No i my też.

Mamy w środku lasu taki bunkier i jak mamy przerwę, to tam chodzimy

i nawalamy granatami…

W Ustrzykach pełno jest granatów.

[klaskanie]

No, chłopaki, to jest Peter z Niemiec.

- Halo! - Zachodnich!

Co i kurwa, słowo o granatach i mamy szwaba.

Mamy tutaj propozycję.

Chciałbym z wami i Tiltem opublikować album w Niemczech.

Z jednej strony wy, a z drugiej Tilt.

Mówi, że jesteście super i że chce wydać płytę.

Halo? Chce was wydać.

W prawdziwych Niemczech, nie w NRD. W RFN.

Republika Federalna Niemiec, tak?

Na jednej stronie wy, a na drugiej Tilt.

[śmiechy]

No co jest?

Chce was wydać na Zachodzie, co mam mu powiedzieć?

Heil Hitler, panu?

Co to ma znaczyć?

Nie, nic, nicht.

[wycie]

Słyszałem, że w Kołobrzegu pełen sukces.

To co? Teraz wypadałoby to pokontynuować.

Jakaś trasa zagraniczna, może Węgry?

Tylko podobno macie słaby sprzęt.

Nie chcielibyście takiego lepszego?

Ja wam to mogę załatwić.

Nasza socjalistyczna ojczyzna wspiera takich ludowych artystów jakby.

Tylko…

Ojczyzna potrzebuje też wsparcia. Wdzięczności.

Co wy tam, konia walicie? Przecież zaraz nam na komendę wlezą.

No.

A ci wasi koledzy z Gdańska, z Warszawy,

jak tutaj przyjeżdżają, to o czym oni gadają?

[sugestywne prychnięcie]

Oj, Siczka, nie podskakuj. Ja ci to już mówiłem.

- Związek Radziecki jest… - Dziesięć kilometrów stąd.

- I potrwa ile? - Trzysta lat.

Co najmniej 300. A ten wasz Wałęsa to niedługo…

Ale kto się wałęsa? Nikt się nie wałęsa.

[muzyka punkowa z magnetofonu]

[muzyka cichnie]

Cześć.

Wszystko wiem.

Żenisz się.

[trzask drzwi]

Słucham?

Żenisz się!

Pierwsze słyszę. Ale może ty wiesz lepiej.

Magda zamówiła salę, orkiestrę.

Możesz?

Co się stało?

Będziemy mieli dziecko.

Was już całkiem pojebało z tymi dziećmi, naprawdę.

Siczka, gdzie idziesz?

Ja pierdolę. Daj spokój.

Ja też jestem w ciąży.

Iga. Ja chcę grać.

Wiesz, jak fajnie było w Kołobrzegu?

[wrzask]

Iga!

[trzask drzwi]

Dlaczego teraz?

A co stary, mam grać na klawiszach?

Zresztą sam widziałeś w Kołobrzegu, które punki grają na klawiszach.

Chopin, kurwa, punk?

Według mnie to chuj z tym, na jakim grasz instrumencie.

Ważne, że jesteś wolny.

Stary, ty może jesteś wolny, bo komponujesz, ale ja?

Poza tym powiedz mi, kiedy zagramy kolejny koncert?

Zagramy w ogóle kiedykolwiek jeszcze jakiś?

No, właśnie.

Ty, no, albo się umawiamy, albo się brandzlujemy.

Która jest godzina?! Gdzie jest Siczka i Tomkas?

Siczka będzie, a Tomkas szykuje dyskę.

Jasne.

Ptysiu sobie odszedł, tamten jakieś dyskoteki.

Na mnie też już nie licz.

Pięknie, kurwa, pięknie.

Co się dzieje?

Usunęłam.

[piosenka Martwy rok]

♪ Ludzie jakby z kamienia ♪

♪ Twarze skute granitem ♪

♪ Ręce jak automaty ♪

♪ Myśli gniewne i skryte… ♪

[Bohun] I co teraz?

Dowodziki!

Co to za jebana demonstracja?

[jęk bólu]

Przecież, kurwa, nic nie powiedział.

Zamknij mordę, jak do mnie mówisz.

Ej, co jest?

Skończyło się walenie w chuja.

[ciosy pałkami, jęki]

[Majak] A ostrzegałem.

I co?

I zesrało się.

To jest koniec tego twojego KSU.

Koniec demoralizowania młodzieży.

- Hm? - Spierdalaj.

[plask]

A ty wiesz jak wygląda taki włochaty karaluch w kamaszach i mundurze?

Nie?

To zobaczysz.

[radio] Spływające z całego kraju meldunki jednoznacznie wykazują,

że Ludowe Wojsko Polskie wzorowo spełnia powierzone mu przez dowództwo zadania.

Na szczególną uwagę zasługują te czynności żołnierzy,

które mają na celu wykrycie wszelkich ognisk anarchii,

co spotyka się z pełnym zrozumieniem ogółu społeczeństwa.

[gra na gitarze]

Tuptuś!

Cześć!

- Na jak długo? - Dwa dni.

Nawet nie pytaj, ile mnie to kosztowało.

Kurwa…

Jakieś chuje będą mnie stawiać na baczność,

mówić mi, co mam robić, czołganie i sranie na rozkaz.

Stary, ja siedzę na żyletkach.

Zapłaciłem pułkownikowi, dał odroczenie, no ale nie mam więcej kasy.

No, ładnie.

Ile za to będzie?

Miesiąc odroczenia. Tyle udało mi się załatwić.

Za miesiąc wpadniesz znowu.

Ale to ja co miesiąc mam kupować tyle wódy?

A co ty myślisz?

Jak u ciebie z piciem, co? No siadaj.

To nie koniec świata, spokojnie.

Mam przepustki. Możemy grać.

Graliście coś ostatnio?

Tomkas odszedł.

Dał se siana.

Z Bohunem nie idzie się dogadać.

Ale ty coś robisz, widzę.

Chcesz posłuchać?

♪ Nie po to urodziłeś się ♪

♪ By z góry patrzeć na tłum szary ♪

♪ Jesteś niewielkim elementem ♪

♪ Z numerem w aktach zapisanym ♪

♪ Idź pod prąd! Idź pod prąd! ♪

♪ Idź pod prąd! ♪

No i tak dałej.

To jedziemy. Gramy.

A za Tomkasa ktoś się znajdzie.

[dźwięki gitary basowej]

[Siczka] Dobra, George.

Zajebiście grasz. Pasujesz do nas.

[gra na gitarze elektrycznej]

[gitara i bas grają razem]

To co gramy? Może to?

[gra na gitarze]

Albo Martwy rok?

[muzyka punkowa]

♪ Dziwni ludzie… ♪

[muzyka cichnie]

Ej, Siczka, co jest?

Zaraz wracam.

No dobra.

Ja to wszystko rozumiem.

Ciebie kręci muza.

Ja nie jestem muzą.

Jestem zwykłą laską.

I wiem.

Nie chcesz żadnych zobowiązań.

Graj. Komponuj.

Koncertuj.

Bądź wolny. Bądźmy razem.

Dla mnie to żaden problem.

Dla mnie to problem.

Ej, szwagier.

Córka przyjechała, a ty śpisz?

[kwilenie dziecka]

Że niby co, że moje?

Sąd Rejonowy w Lesku na posiedzeniu sprawy z powództwa Eugeniusza Olejarczyka

przeciwko Magdalenie Bilskiej o ustalenie ojcostwa orzeka:

powód Eugeniusz Olejarczyk nie jest ojcem dziecka powódki Magdaleny Bilskiej.

Proszę usiąść.

Uzasadnienie:

w wyniku wykonanych badań

w laboratorium medycznym w Akademii Medycznej w Krakowie…

Cześć chłopaki, to jest Eliska, poznajcie się. Bohun.

Pojebało cię? Mieliśmy zacząć godzinę temu.

Nie zdążyłem.

A, no to może wal trzy dupy na raz, nie osiem. Wtedy będziesz zdążał.

Bohun, odpierdol się ode mnie raz na zawsze.

- Jak ci zaraz jebnę… - To co?

- Gówno, mam cię dość! - Ej, ludzie, spokojnie.

Ciebie już do końca posrało, wiesz? Dyrektor, kurwa, wszechświata się znalazł.

Do kombinatu idź i tam się rządź, albo do milicji.

Ja to pierdolę. Ja stąd wyjadę, mam tego wszystkiego dość.

Sam zrobię dziesięć razy więcej niż z wami.

Pewnie, dobrze. Rób.

Zrobię.

Gramy?

Siczka!

Ooo!

Siczka…

No, ale co teraz będzie?

W tym kraju nie da się być punkiem.

Iwonka, do domu.

Już.

To pa.

[brzęk szkła]

[piosenka Martwy rok]

♪ Ludzie jakby z kamienia ♪

♪ Twarze skute granitem ♪

♪ Ręce jak automaty ♪

♪ Myśli gniewne i skryte ♪

♪ Dni mijają okrutne ♪

♪ A nadzieja umiera ♪

♪ Nikt nie patrzy już w przeszłość ♪

♪ Jutra także nikt nie ma ♪

[Majak] Mógłbym cię, szmato, zabić.

♪ Martwy rok ♪

♪ Kolejny martwy rok ♪

♪ I znowu martwy rok ♪

♪ I znowu ♪

[muzyka cichnie]

Dzięki.

Co to jest?

Teraz to ci już nawet pułkownik, synku, nie pomoże.

- Za porządek. - Za porządek.

[brzęk kieliszków]

Stary, jak masz bilet, to już przewalone.

Wolę się powiesić.

No to możesz jeszcze zdezerterować…

Co? Wtedy co, do pierdla? Jeszcze lepiej.

No dobra, znam takiego gościa, który może załatwić ci odroczenie.

No tylko, że to będzie bolało.

[uderzenie, jęk bólu]

Mocniej.

[uderzenia, jęki bólu]

Nie da rady. To jest za mocna łapa. Góral, co?

Wal.

[uderzenia, jęki bólu]

[warkot maszynki do golenia]

[piosenka W okopie]

Szeregowy Olejarczyk melduje się na rozkaz.

Szeregowy, padnij! Szeregowy, powstań!

♪ Kiedyś dadzą ci karabin Każą równo stać ♪

Szeregowy, padnij! Szeregowy, powstań!

♪ Potem oddać strzał ♪

I zamknij się, kurwa, nie przebrany?

Jest za pięć szósta!

Wstawać, kurwa, koty jebane! Która jest godzina?! Szósta.

♪ Rozkaz! Rozkaz! Idziemy ze śpiewem ♪

♪ Rozkaz! Rozkaz! A sztandar powiewa nasz ♪

♪ Deszcze niespokojne ♪

♪ Potargały sad ♪

♪ A my na tej wojnie ♪

♪ Ładnych parę lat ♪

- [szeptem] Krzychu! - Co?

- Krzychu! - Co jest?

Stary, co trzeba zrobić, żeby się stąd wywinąć?

Przyświrować. Albo się pociąć.

Co tam tak długo robicie? [pukanie]

Mówi się!

[stukanie]

Kurwa!

[lekarz] Nieprzytomny. No dobra, znaczy, że bez znieczulenia można. Jedziemy.

O!

[jęk bólu] Będziesz żyć!

Te ręce normalnie leczą.

Nie uciekniesz nam, kocurku, o nie, nie.

No co, jebany symulancie?

Szeregowy Olejarczyk. Do dowódcy.

Ale wy tak naprawdę nie jesteście Olejarczyk, tylko Siczka.

Trochę… tak, to znaczy: tak jest, obywatelu poruczniku.

Artysta, muzyk.

Tak jest.

Dostajecie tu trochę w dupę, co?

No bo my tu mamy artystów od dawania w dupę. To co, trochę dostajecie?

- Teraz? - Teraz.

Teraz trochę mniej, tak jest.

Czas płynie, jak mawia artysta Mickiewicz.

Mój syn was zna.

Był na waszym koncercie.

Dobra. Obywatelu szeregowy.

Bo my tutaj tworzymy taki jakby pluton muzyczny.

Jest szeregowy basista, jest szeregowy perkusista.

Zagracie z nim.

Tak jest.

[piosenka Kalina Malina]

♪ Kalina malina w lesie rozkwitała ♪

♪ Kalina malina w lesie rozkwitała ♪

♪ Niejedna dziewczyna żołnierza kochała ♪

♪ Niejedna dziewczyna żołnierza kochała ♪

♪ Żołnierza kochała, żołnierza lubiła ♪

♪ Żołnierza kochała, żołnierza lubiła ♪

♪ I czułe liściki do niego kreśliła ♪

A, i mamy list od Tuptusia.

Akurat byłam w Braniewie na wakacjach, stwierdziłam, że wpadnę.

Tatuś nic nie wie.

Co u niego? Uspokoił się?

Chyba go przenoszą do Rzeszowa.

Do Rzeszowa?

Mhm. Za ciebie.

Jak za mnie?

@̊Za akcję Żyletka, taka nagroda.

Liczył na Warszawę, no ale… Wiesz, jak jest.

Dobrze, że nie do Krosna.

A ty byś się przeniósł do Rzeszowa?

Ale ty jesteś piękna.

Siczka, nie.

Mam chłopaka.

No i co z tego?

Ja wiem, że ty byś to robił z innymi.

I wiem, że możesz być punkiem całe życie.

Ale ja chcę żyć inaczej.

Siczka!

Leć na scenę!

[Tuptuś] „No i jakoś leci.

Miasto stoi, góry stoją. Wszystko czeka, aż wrócisz.

Trochę mi szkoda, że już nie gramy, no ale co zrobić.

Znalazłem sobie zajebistą punkową robotę.

Wracam do domu brudny i wściekły.

Tomkas to w sumie… nic u niego się nie dzieje.

Bohun wyjechał, założył kapelę z kolesiami z Łańcuta.

Teraz gra na basie.

Byłem na koncercie. Fajna załoga, nieźli są, ale to nie nasz klimat.

George… George załapał się do domu kultury.

No a Broda? Sam wiesz, co robi.

Napierdala te teksty do twoich kawałków i mówi, że ledwo się wyrabia.

Podziwiam cię, stary.

Naprawdę.

Mam nadzieję, że jakoś to wszystko zniesiesz.

Zresztą drugi rok w tym syfie to już zabawa. Albo nuda.

Trzym się. Tuptuś”.

[Siczka gra cicho na gitarze]

Dobra, koty, wystarczy.

Odmeldować się.

Panie rezerwisto.

Koty sztuk trzy odmeldowują się po wykonaniu Chrztu Polski.

♪ Skazany na siedemset ♪

♪ Siedemset szesnaście dni ♪

♪ Skazany na siedemset ♪

♪ Siedemset szesnaście dni ♪

Sto czterdzieści dziewięć dni do cywila!

[wszyscy] Brawo!

♪ Skazany na siedemset ♪

♪ Siedemset szesnaście dni ♪

♪ Skazany na siedemset ♪

♪ Siedemset szesnaście dni ♪

[pukanie]

Cześć, Iga.

Cześć.

Ja w sumie to…

myślę, że…

jesteś,

nie wiem, najlepszą laską, jaką spotkałem.

Iguś, kto tam?

Nieważne.

Pomyłka.

Nie mogę.

[piosenka Idź pod prąd]

♪ Nie próbuj nigdy iść pod prąd ♪

♪ Nie próbuj nigdy szukać przyczyn ♪

♪ Z szeregu nie wyłamuj się ♪

♪ Bo jesteś niczym, niczym… ♪

♪ Nie po to urodziłeś się ♪

♪ By z góry patrzeć na tłum szary ♪

♪ Jesteś niewielkim elementem ♪

♪ Z numerem w aktach zapisanym ♪

♪ Idź pod prąd! Idź pod prąd! ♪

♪ Idź pod prąd! Idź pod prąd! ♪

♪ Idź pod prąd! Idź pod prąd! ♪

♪ Idź pod prąd! Idź pod prąd! ♪

[pojedyncze oklaski] [Majak] Brawo! Brawo!

Bardzo ładnie.

O co chodzi? Zaraz gramy koncert.

[Majak] Dawnośmy się nie widzieli.

Wpadłem pokazać, że żyję. Że mam się dobrze.

I tak między nami, to wiesz.

Niby pierestrojka, niby Gorbaczow, niby coś jebnęło w Czarnobylu…

Ale to jak ci mówiłem - Związek Radziecki będzie trwał jeszcze 100 lat.

Ostatnio mówił pan, że 300.

Zszedłem do 100, bo cię lubię.

[śmiech]

Panie Majak, ja właściwie też powinienem panu podziękować. Za wojsko

O!

Nigdy nie wymyśliłem tylu kawałków, co tam. Wszystko dzięki panu.

I proszę pozdrowić Iwonkę!

To udanego koncertu. Wpadnę posłuchać.

[muzyka punkowa]

♪ Nie próbuj nigdy iść pod prąd ♪

♪ Nie próbuj nigdy szukać przyczyn ♪

♪ Z szeregu nie wyłamuj się ♪

♪ Bo jesteś niczym, niczym ♪

♪ Nie próbuj nigdy mówić nie ♪

♪ Nie próbuj nigdy szukać przyczyn ♪

♪ Jednostka wszakże zerem jest ♪

♪ Ty również jesteś niczym ♪

♪ Nie po to urodziłeś się ♪

♪ By z góry patrzeć na tłum szary ♪

♪ Jesteś niewielkim elementem ♪

♪ Z numerem w aktach zapisanym ♪

♪ Idź pod prąd! Idź pod prąd! ♪

♪ Idź pod prąd! Idź pod prąd! ♪

♪ Idź pod prąd! Idź pod prąd! ♪

♪ Idź pod prąd! Idź pod prąd! ♪

[aplauz]

[tłum skanduje] KSU! KSU! KSU! KSU!

Siczka, możesz?

Oczywiście. Dla kogo?

Yyyy… Mam na imię Eugeniusz

Tak samo jak i ja.

Super, a to dla mojego pradziadka.

Też jest twoim fanem. Tak samo jak babcia.

Widzisz, o tam stoją. Poznajesz?

Dziadek to cię zawsze chronił przed komunistami.

Zawsze w ciebie wierzył!

Dzięki niemu najwięcej komponowałeś.

Super, dzięki.

[piosenka Idź pod prąd]

♪ Nie próbuj nigdy iść pod prąd ♪

♪ Nie próbuj nigdy szukać przyczyn ♪

♪ Z szeregu nie wyłamuj się ♪

♪ Bo jesteś niczym, niczym ♪

♪ Nie próbuj nigdy mówić nie ♪

♪ Nie próbuj nigdy szukać przyczyn ♪

♪ Jednostka wszakże zerem jest ♪

♪ Ty również jesteś niczym ♪

♪ Nie po to urodziłeś się ♪

♪ By z góry patrzeć na tłum szary ♪

♪ Jesteś niewielkim elementem ♪

♪ Z numerem w aktach zapisanym ♪

♪ Idź pod prąd! Idź pod prąd! ♪

♪ Idź pod prąd! Idź pod prąd! ♪

♪ Nie próbuj nigdy iść pod wiatr ♪

♪ Wiatr zawsze głupcom wieje w oczy ♪

♪ Wśród tłumu ukryj swoją twarz ♪

♪ Bo wyżej dupy nie podskoczysz ♪

♪ Nie próbuj głową walić w mur ♪

♪ Bo tylko włosy swe okrwawisz ♪

♪ Jak balon czaszka pęknie twa ♪

♪ I ślad po tobie nie zostanie ♪

♪ Nie po to urodziłeś się ♪

♪ By z góry patrzeć na tłum szary ♪

♪ Jesteś niewielkim elementem ♪

♪ Z numerem w aktach zapisanym ♪

♪ Idź pod prąd! Idź pod prąd! ♪

♪ Idź pod prąd! Idź pod prąd! ♪

♪ Idź pod prąd! Idź pod prąd! ♪

♪ Idź pod prąd! Idź pod prąd! ♪

[aplauz]

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.