Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Napisy pobrane z https://kickasssubtitles.com
Pojechałam dzisiaj do sierocińca.
Jeżdżę co miesiąc, pamiętasz?
Dzieci są takie słodkie.
Gdy będę mieć dziecko, być może wychowywam je właśnie na wsi.
Pokażę jej kwiaty i drzewa. Plus, to w pobliżu Seulu.
Laweta?
Powiedzieli, że może to trochę potrwać.
Uwielbiam twój głos.
To takie romantyczne słysząc Twój głos gdy pada śnieg.
Zaczekaj chwilę.
Złapałaś gumę?
Tak, wezwałam lawetę.
W tym śniegu, może to trochę potrwać.
Czekaj. Pozwól mi spojrzeć.
Powiedziałam, że już ok, ale on się uparł.
Naprawdę?
Poczekaj na holownik.
Wymiana opony nie jest trudna.
Ale po co się męczyć, gdy laweta jest już w drodze?
Poczekaj chwilę.
Status?
Dobra, mam.
Halo? Ju-yeon? Będę już szedł.
Zablokuj drzwi i poczekaj na holownik.
Co?
Trzymaj się.
Miłość jest...
Słodka jak...
Matki...
Samochód holowniczy jest w drodze.
Dlaczego on przeszkadza?
Zbyt wielu ludzi jest tu dzisiaj.
Przepraszam, że znowu pracuję w Twoje urodziny.
Będę wkrótce w domu.
Samochód jest całkowicie zatopiony.
Dziękuję, ale ja po prostu poczekam na lawetę.
Dziękuję.
POJAZD SZKOLNY
Dlaczego on nie odjeżdża?
Proszę Pana...
Proszę Pana...
Czekaj...
Twoja skóra jest taka miękka. Wygląda na to, że pójdzie łatwo.
Proszę, nie zabijaj mnie.
Dlaczego nie?
Jestem
w ciąży.
Proszę, pozwól mi żyć.
Dong-su! Dong-su!
- Co? - Chodź tu, szybko!
Szefie! Dlaczego tu przyszedłeś?
Zostań w domu. Będziemy Cię informować.
Co się dzieje?
Co się stało z moją córką?
Nie patrz!
Nic nie jest jeszcze pewne.
- Detektywie Cho! - Co?
Co jest?
Przesuń się.
Wygląda jak głowa.
Obruć to.
Gdzie są biegli sądowi! Chodźcie tu, szybko!
Znaleźliśmy głowę!
Poszukaj Janga!
Szefie! Panie!
Ju-yeon! Ju-yeon!
Nie robić zdjęć!
Nazywacie siebie ludźmi?!
Odsunąć ich!
Przynajmniej niebo nam pomogło.
W przeciwnym razie, nigdy byśmy jej nie znaleźli.
Jakie to ironiczne.
Jestem detektywem od ponad 30 lat...
I nawet nie mogłem ochronić własnej córki.
Przestań palić.
Przykro mi.
Naprawdę.
Tak mi szkoda.
Ciebie...
I Ju-Yeon...
Tak mi przykro.
Wybacz mi, Ju-Yeon.
Nie było mnie tam dla Ciebie.
Zawsze późno...
Nigdy tam, gdzie mnie potrzebowałaś.
Ale Ju-Yeon...
Obiecuję ci to.
Zapłaci za Twój ból.
Soo-hyun...
Na jak długo?
Nie ma pośpiechu. Chcesz jeden, czy dwa miesiące wolnego?
Wystarczą dwa tygodnie.
Weź więcej.
Nie. Zobaczymy się za dwa tygodnie.
To będzie dla Nas dobre...
Ale czy na pewno?
Potem zobaczymy. Mam nadzieję, że ukoisz swój żal.
Odpocznij trochę.
Jak to się stało?
Czy on nie zareczył się w zeszłym miesiącu?
Nie wierzę.
Kapsułka wyposażona jest, w GPS i mikrofon.
Fajne, nie?
Dobra robota.
Dzięki.
Pewnie.
Nie wracasz?
Co?
Coś jeszcze chcesz mi powiedzieć?
Nie.
Dobrze.
Jak wiesz, udało mi się to wykraść.
Jeśli coś pójdzie nie tak, Ty i Ja...
Nie martw się.
Wszystko będzie ok.
Wygląda na to, że policja...
Uważa tych czterech za głównych podejrzanych.
Już wcześniej zostali oskarżeni za podobne przestępsta.
- Cześć, Soo-hyun. - Cześć.
Jadłeś już obiad?
Dziękuję, muszę uciekać.
Zrobiłam zakupy dla taty.
Tak więc idę. Uważaj na siebie.
- Wychodzisz? - Tak.
Niech to.
Cisza!
Pamiętasz to?
Naprawdę nie wiesz?
W porządku.
Panie.
Co jest z nim do cholery? ...
Mówi, że zabił dziewczynę znalezioną w Bangho Creek dwa miesiące temu.
I zaginioną dziewczynę Shinchon kilka lat wstecz.
Nagle ma sumienie?
Co do cholery? Kto to zrobił? Wy?
Nie.
Przybyła karetka, więc pobiegłem zobaczyć o co chodzi.
A ten drań był praktycznie martwy.
Co się do cholery stało?
No, nie powiedział jeszcze nic.
Co się do cholery stało ostatniej nocy?
Pomóż... mi... proszę...
Pomóż... mi...
Co on mówi?
Ktoś zmiażdżył mu jaja.
Co?
To szaleństwo!
Kto zmiażdżył twoje kulki?
Kim jesteś?
Co to do cholery!
Autobusy przestały jeździć. Gdzie jedziesz?
Przepraszam?
Gdzie jedziesz?
Do apartamentów Sung-min.
Sung-min?
Cóż, to po drodze. Wskakuj.
Podwiozę Cię.
W porządku, ale dzięki.
Podwiozę Cię. Wsiadaj.
Nie, naprawdę. Wszystko w porządku.
To tylko w dół drogi. Wskakuj.
No dobrze.
Jesteś pewien, że to tam gdzie jedziesz?
Nie martw się. Wsiadaj.
Co?
Co? Nic.
Czy to szkolny samochód?
O... kurcze. Gdzie to położyłem?
Dlaczego?
Co?
Dlaczego patrzysz jakbyś wdepnęła w gówno?
Nigdy nie widziałaś czegoś takiego?
Kto tam?
Potrzebujesz tego, w związku z polisą?
Muszę zidentyfikować ubezpieczającego.
Istnieje zbyt wiele osób o tym samym nazwisku.
Wszystko to stare zdjęcia.
Być może tego szukasz.
Zadam jeszcze kilka standardowych pytań.
Masz dodatkowe numery kontaktowe do niego?
Ja nie. Ale jego syn ma.
Sang-won! Sang-won!
Gdzie on jest?
Myślę, że to Yang-Pyung lub Chung-Pyung...
Możesz potwierdzić, czy to jest ten, którego szukam?
Czy to jest Jang Kyung-chul?
To jest Kyung-chul.
Ale...
Czy to ostatnie zdjęcie?
Dlaczego on wygląda tak przerażająco?
Ubezpieczenie, mój tyłek.
Nie przejmował się nikim.
Porzucił rodziców i swego syna.
I niby czemu miałby zakładać rodzinie polisę ubezpieczeniową?
To nie ma sensu!
Nie mów tak!
Mam rację?
Nie broń go.
- Zamknij się! Ty stary głupcze! - Nazywasz to "synem"?
Zamknij się! Nie zmuszaj mnie bym zaczął!
Jak możesz tak mówić?
Jeśli nie możesz powiedzieć czegoś miłego, nie mów nic!
Kurwa!
Przy okazji...
Czy rodzina dostanie pieniądze, w przypadku śmierci ubezpieczającego?
Czy Ty jesteś Sang-won?
Czy wiesz, gdzie mieszka tata?
Kurde!
Dlaczego?
Ona jest naprawdę dobrą piosenkarką.
- Może mogłabym pójść. - Oczywiście, powinieneś iść.
Moja mama mnie zabije.
Idźcie prosto do domu dziewczyny. OK?
Tak, proszę pani.
Proszę zawieźć je prosto do domu.
Oczywiście.
- Dziękuję. - Nie ma sprawy.
Kurde.
- W czym mogę pomóc? - Czy jest Jang Kyung-chul?
- Czemu? Czy jest jakiś problem? - Jesteśmy z policji. Gdzie on jest?
Odwozi dzieci do domu.
Kurwa. Zadzwoń do niego teraz! Pospiesz się!
CENTRUM EDUKACJI
Kurcze.
Nie płacz mi tutaj.
Nie płacz jak dziecko.
Zobaczmy.
Masz jasną skórę.
W porządku.
To szybko się skończy.
Straciłem pracę.
Wygląda na to, że jest przejebane.
Ale...
Kurcze! Kto powiedział, że nie mogę jak Ty?
Co w tym złego?
Mogę jak Ty jeśli chcę.
Cholerne suki zawsze są przeciwko mnie.
Mogę! Czy nie?
Kurwa.
To szybko się skończy.
Zrobię to szybko dla Ciebie.
Jang Kyung-chul.
Co? Jesteś sam?
Jesteś gliną?
Tak myślałem.
Gliny znalazły mnie tak szybko?
Chyba sobie żartujesz.
Chyba nie wiesz, z kim masz do czynienia.
Cholerni gliniarze.
Czego oczekujesz...
W każdym razie...
Ty skurwysynu!
Skurwiel!
Co do cholery?
Ten gnój to kompletny psychol.
Ja pierdolę!
O kurwa...
Nie wiem dokąd zmierzasz, ale możesz wskakiwać.
Nie chcesz się przejechać? Nie będzie innych samochodów.
Czemu tak spacerujesz samotnie w tym miejscu?
Ma Pan szczęście. Złapać taxi w takim miejscu...
To po drodze tego Pana z tyłu.
Nie masz nic przeciwko, prawda?
Oczywiście, że nie.
To musiało być trudne złapać taksówkę tutaj.
Samochody prawie nigdy tędy nie przejeżdżają.
Nie przejeżdżam tędy często. Tylko w trakcie pracy.
Jesteś Pan naprawdę szczęściarzem.
Słyszałeś?
Dziwne rzeczy dzieją się w tej okolicy.
Więc nie ma żadnych pasażerów w nocy.
Ale ja mam dzisiaj dwóch.
Wygląda na to, że ja też jestem szczęściarzem. Prawda proszę Pana?
I to jeżdżąc tutaj w środku ciemnej nocy.
Co panie?
Co w tym śmiesznego?
Panie?
Tak?
Powiedział pan, że wszyscy jesteśmy szczęśliwi, prawda?
Tak powiedziałem.
Więc?
Ja widzę to tak ...
Myślę, że jesteś cholernie nieszczęśliwy.
Popieprzeni skurwiele.
Jesteś jeszcze młody. Szybko wyzdrowiejesz.
A piłka nożna...
Nie graj za ostro by nie złamać nadgarstków, OK?
Kto gra w piłkę nożną za pomocą nadgarstków?
Spokojnie synu. Rozumiesz?
Zmykaj.
Hej, pojebusie.
Nie jestem Twoim synem!
Kurwa. Przyjrzyj się jak mówisz!
Zdejmij okulary!
Zdejmij je!
Kurwa!
Chodź tu, Ty!
Chodź tutaj!
Przepraszam?
Proszę przyjść i wziąć recepty.
Cholerni starzy ludzie zawsze traktują innych z góry!
Wypruję Ci usta!
Uważaj na siebie.
Ile masz lat?
Dwadzieścia dwa.
Miła i młoda.
Masz chłopaka?
Słucham?
Założę się, że masz wielu, prawda?
Ach... nie. Nie mam.
Jaja sobie ze mnie robisz?
Ładna dziewczyna jak Ty bez chłopaka?
Nie wiesz jak to zrobić?
Słucham?
Jeśli nie, to nie.
Właściwie...
Mogłem mieć zeszłej nocy niezłą zabawę.
Ale pewien skurwiel przyszedł i wszystko zepsuł.
Więc...
Zróbmy to prosto.
Ściągnij to.
Co?
Rozbierz się.
Spróbuj i ciesz się tym.
Więc, zdejmij to.
Rozbierz się zanim potnę Ci tą śliczną buźkę dziwko!
Rozbieraj się dziwko!
O to chodzi.
Zdejmij biustonosz. Pospiesz się.
Proszę...
Dobrze. Zdejmij spódniczkę.
Ty skurwysynu!
Kim do cholery jesteś?
Ty draniu!
Czekaj!
Zostań tu. Trzeba go opatrzyć.
Nie zachowuj się jak słabeusz. To dopiero początek.
Pamiętaj...
Twój koszmar staje się coraz gorszy.
Zamknij oczy panienko!
Nie patrz się i zatkaj uszy.
Skurwysyn!
Pieprzony matkojebca! Chcesz umrzeć?
Chcesz walczyć ze mną, prawda?
Pieprzony skurwysyn!
Matkojebca.
Świetnie! Zobaczymy, kto tu jest suką! Ty draniu!
Co się stało?
Miał Pan wypadek?
Pewnie samochód mu nawalił.
Cholerne psy.
Zawsze szaleją...
Na zapach krwi.
Tak jest.
Wszystko w porządku?
Po prostu martwię się, to wszystko.
Policja myśli że ścigam Janga.
Oni sami depczą mu po piętach.
Myślałem...
Może by tak odpuścić?
- Panie... - Zrobiłeś wystarczająco dużo.
Chcę abyś przestał.
Ale, panie...
Zapomnij o tym.
Pogadamy później.
To ja. Se-yeon.
- Soo-hyun. - Cześć, jak się miewasz?
Dobrze. A Ty?
Cóż, po prostu jestem zajęty. Pracuję nad czymś.
Naprawdę? Co to za praca?
Wiecie czym się zajmuję.
Pytam o to czego nie wiemy.
Tata dał Ci policyjne akta, prawda?
Soo-hyun?
Wiem jak się czujesz, ale mam nadzieję, że przestaniesz.
To jej nie przywróci do życia.
Cokolwiek robisz, aby go ukarać, to nic nie zmieni.
Zemsta jest dobra dla filmów.
Ten drań jest psycholem.
Przepraszam. Nie mam Ci nic do powiedzenia.
Jak to możliwe?
Jesteśmy praktycznie rodziną.
Wiesz, jak się aktualnie czuję?
Ciągle patrzę wstecz, myśląc, że jestem śledzona.
I nie masz nic do powiedzenia?
Więc, proszę.
To nie ma sensu. Proszę odpuść.
Przykro mi, muszę kończyć.
I to MA sens.
Soo-hyun!
Wody!
Dajcie mi wody!
Czy nie masz tego dosyć?
Spróbuj.
Nie można mieć tego dość.
Jak raz spróbujesz,
nie możesz jeść innego mięsa.
Szalony drań.
Co powiedziałeś?
Dlaczego ty mały...
Stałeś się obłąkany od spożywania ludzkiego mięsa?
Obudź się! Jestem Jang Kyung-chul!
Tak, Muszę być cholernie szalony.
To mięso jest tak dobre, że straciłem głowę.
Dlaczego płaczę, kiedy jestem podekscytowany?
Szalony drań.
Pamiętasz kiedy pierwszy raz się spotkaliśmy?
Starająć się utworzyć grupę bojowników by rozpieprzyć cały świat!
To były czasy.
Nie baliśmy się niczego!
Przestań pieprzyć i daj mi papierosa.
Założę się, że jest członkiem rodziny dziwki, którą zabiłeś.
Jeśli nie, jest jakimś totalnym maniakiem.
Jest taki jak my.
Uwielbia to podniecenie towarzyszące polowaniu.
Łapanie i puszczanie łupu.
Gra w myśliwego.
On cieszy się z torturowania swojej zdobyczy.
Człowieku...
Myślę, że jestem nieźle pijany.
Ten drań musiał zwariować po utracie swojej suki.
Stworzyłeś potwora. Jakie to interesujące.
Prześpij się. Mamy wiele pokoi.
Możesz spać gdzie chcesz.
Pójdę przygotować mój następny posiłek.
Przeklęte bękarty.
Uwielbia to podniecenie towarzyszące polowaniu.
Łapanie i puszczanie łupu.
On cieszy się z torturowania swojej zdobyczy.
Gra w myśliwego.
Twój koszmar staje się tylko gorszy.
Zabawne...
Teraz...
Zużyłem wszystkie wnętrzności?
Nie tutaj, albo?
Potem...
Kurczę.
Chodź.
Czy nie widzisz twojej siostry?
Jeśli będziesz walczyć, to będzie bardziej bolało.
Skończę szybko dla ciebie.
Więc dlaczego nam nie ufać?
Nie prosimy o pieniądze ani o dom!
Nie można nas wpuścić, co?
Przykro mi.
Naprawdę mi przykro!
Powinna przeprosić dawno temu.
Pieprzone suki.
Zawsze działają gdy jest już za późno.
Czekaj.
Ręce, nogi, następnie głowa, prawda?
Zamknij oczy. Lepiej nie patrzeć.
Gdzie do cholery?
Jak się tu dostałeś nie robiąc hałasu?
Jestem... w ciąży.
Myślałem o Tobie.
Nie wyglądasz jak potwór.
Chory skurwiel.
Ręce, nogi, potem głowa. Prawda?
Tak jak to robiłeś.
Nic więcej, nic mniej.
Ty chory psycholu!
Skurwysyn.
Dlaczego? Dlaczego? Dlaczego?
Dlaczego, dlaczego...
Dlaczego...
Ulżyło mi.
Strasznie się o Ciebie martwiłem.
To tajny agent Kim Soo-hyun, prawda?
Chcesz bym pokazał do czego jest zdolny?
Niech przestanie.
On nie może stać się potworem by walczyć z potworem.
Wiesz, że to źle.
Gdzie teraz jest?
Twoje rany dobrze się goją. Wyzdrowiejesz.
Ty i ten drań wyjdziecie za dwa dni.
Co się stało?
Ej.
Odpuść sobie.
Jestem daleki od tego.
Co zamierzasz zrobić?
Wiesz...
Czuje się jakby wielki głaz był przyciskany do mojej klatki piersiowej.
Wielki i ciężki.
Obiecałem Ju-yeon, że będzie czuł ten sam ból.
To nie koniec.
Bynajmniej.
Dobra, koniec pytań.
Przy okazji, jak się sprawuje kapsułka?
Chyba, że ma biegunkę...
Nie martw się. Ten drań całkowicie odleciał.
Będzie w takim stanie co najmniej jeszcze jeden dzień.
Panie?
Bardzo się zmieniłeś, wiesz?
Witam.
Środki przeciwbólowe, proszę. Z Dexibuprofenem.
Dexi co?
- Poprostu daj mi najsilniejsze. - Oczywiście.
Gdzie jesteś? Zgaduję, że nie w okolicy.
Słuchasz?
Oczywiście, że tak.
To był wybuch. Zupełnie nieoczekiwana zabawa.
Ty!
Mam zgadnąć kim jesteś?
Twoją suką była Ju-yeon? Od Yeon-hee-donga, prawda?
Słyszysz mnie?
Ale popełniłeś błąd.
Wziąłeś mnie za pewnik.
Pożałujesz, że mnie nie zabiłeś.
Wkróce Cię dopadnę.
Witam.
Czekaj. Pokażę Ci czym jest prawdziwy ból!
Co ty robisz!
Hej, ty!
Przy okazji...
Przed śmiercią powiedziała ...
Że była, w ciąży.
Błagała o życie.
Wiedziałeś?
Chodź tu szybko! Albo człowiek, którego zostawiłem w środku będzie martwy!
Powinieneś trzymać bliski zasięg gdy na mnie polowałeś.
Co do cholery!
Gdzie zniknąłeś?
Czy musimy to wszystko robić aby ocalić takich drani jak oni?
Widząc takie szumowiny wstyd mi, że jestem człowiekiem.
Zadzwoń do mnie kiedy się obudzą.
Co tym razem?
Tak. Co to jest?
Co?
Na pewno?
OK.
Hej.
Jang Kyung-chul chce się poddać.
Zrobiłeś cholernie głupi błąd!
Obudź się.
Mam pytanie.
Gdzie może być nasz przyjaciel?
Zadarłeś ze złym facetem.
On zawsze dostaje to co chce.
Wiesz co to znaczy?
Najpierw Twoja dziewczyna, a następnie jej rodzina.
Potem odda się w ręce policji.
Ale...
Twoja kobieta nie miała tak źle.
W przeciwieństwie do mnie, Jang lubi sprawić przyjemność przed bólem.
Najpierw sprawia przyjemność. Rozumiesz?
Zabawne?
To jest śmieszne?
Myślisz, że to śmieszne?
Jak z Tobą skończę będziesz wiecznie uśmiechnięty!
Śledziłem rozmowy Janga.
Zwróciłem się do gliniarzy przesłuchujących Janga.
Jang właśnie do nich dzwonił. Powiedział, że dzisiaj się podda.
Mówi, że musi coś najpierw zrobić. Co jeśli znowu coś spieprzy?
Gdzie on się znajduje?
Yeon-hee-dong.
Kurier!
Czy to kapitan Oh?
Jestem Kim Soo-hyun.
Co?
Coś Ty narobił?
Jeśli coś mu się stanie, zabiję cię!
Zrozumiano ty draniu?
Wyślij najbliższego człowieka do domu szefa teraz!
Zawróć samochód!
Nie bardzo podobny.
Ju-yeon musiała być podobna do matki.
Dobrze, że nie wyglądała tak jak ty.
I po co Ci to było? Stary debil!
Zwariowałeś? Co?
Czekaj. Gdzie to położyłem?
Co powinienem zrobić, żeby ten debil w końcu się przekręcił?
Czy to wystarczy? A to?
I to! I to!
Jak to? Kurwa.
Tato?
Jestem w domu.
- Co się dzieje? - Cofnij się.
Odsuń się, proszę!
- Cofnij się. - Co się stało?
Nie możesz wejść.
Kto do diabła?
Co się dzieje? Odsunąć się.
Jesteś Kim Soo-hyun?
Ty głupi skurwysynu!
Wiesz, co zrobiłeś? Jak śmiesz tu przychodzić!
Przeklęty kawałek gówna.
Cofnij się. Puszczaj!
Przeklęty skurwysyn.
Odsuń się. Rusz się!
Halo?
Tutaj Jang Kyung-chul.
Ty draniu!
Gdzie do cholery jesteś?
Nie skrzywdziłeś Se-yeon prawda?
Dowiesz się później.
Co?
Weź to.
Halo?
Więc? Jakie to uczucie?
Nie powinieneś ze mną zadzierać! Ty gnoju!
Jak myślisz, kto wygrał?
Myślisz, że wygrałeś? Czy ja wygrałem?
Jang Kyung-chul!
Panie! To Jang!
Czekaj! Nie teraz!
Szukaj samochodu!
Co to za samochód?
Co to do cholery!
Zatrzymać samochód!
Zatrzymać teraz!
Bierzcie go!
Złapcie go!
Bierzcie go!
Dobra, masz rację.
Popełniłem błąd.
Nie doceniłem ciebie.
Od teraz będę Cię traktować odpowiednio.
Ty skurwysynu!
Co Ty do cholery robisz?
Chodź. Dopiero się rozkręcam.
Zabij mnie! Ty skurwysynu!
Zabij mnie, teraz!
Ty skurwysynu!
Pośpiesz się i zabij mnie! Ty draniu!
Zabij mnie teraz!
Jeszcze nie. Ale to nie potrwa długo.
Gdyby to było takie proste, już bym cię zabił.
Zabiję cię w najbardziej bolesnym momencie.
Kiedy będziesz drżał w bólu i strachu,
Wtedy Cię zabiję!
Bo tylko wtedy to będzie odpowiednia zemsta.
Prawdziwa zemsta.
Pozwól mi żyć. Proszę?
Nie zabijaj mnie.
Proszę...
Słyszałeś to wiele razy, prawda? Ludzi błagających o życie.
Miałeś wtedy satysfakcję, co?
Nie zabijaj mnie, proszę.
Zapłacę za moje grzechy.
Więc...
Puść mnie, proszę.
Czy nie zemściłeś się wystarczająco?
Proszę, nie zabijaj mnie.
Tak mi przykro.
Błagam cię.
Boisz się?
Powiedz to. Boisz się?
Czy zdajesz sobie sprawę teraz co zrobiłeś?
Przestań ze mną pogrywać!
Ty skurwysynu!
Hej.
Skończ pierdolić.
Jesteś już stracony.
Myślisz, że to coś da?
Co?
Pierdol się.
Nie wiem co to ból.
Strach? Tego też nie znam.
Nic ode mnie nie uzyskasz.
Więc...
Jesteś już stracony.
Zrozumiano?
Mam nadzieję...
Że będziesz cierpiał nawet po śmierci.
Skurwysynu! Słyszysz mnie?
Ty gnoju! To nie koniec. Będę żył bez względu na wszystko!
Słyszysz mnie popaprańciu?
Nie boję się!
Myślisz, że możesz ze mną pogrywać?
Tato?
Tato?
Hej!
Nie otwieraj drzwi!
Tato?
Nie otwieraj drzwi!
Sang-won!
Nie wchodź!
Co on do cholery mówi?
Nie otwierać!
Zamknięte.
Nie! Co Wy tu robicie do diabła?
- Kyung-chul! - Mamo!
- Jesteś tam? - Nie, mamo!
Nie otwieraj drzwi! Kurwa! Precz!
Kyung-chul!
Tłumaczenie: Phantasmagoron
Do releasu HD4U.
To moje pierwsze tłumaczenie dlatego przepraszam za wszelkie błedy i niedociągnięcia.
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.