Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Urodziłam się, ale jak, kiedy i gdzie, nie potrafię powiedzieć
Więc pozostawiam to tobie, byś w to uwierzył,
jeśli chcesz.
Zauważysz, że nie jestem zwykłą pchłą...
Zastanawiasz się, jak to się stało w moim życiu,
(a może powinienem był powiedzieć „w moim skoku”)
że posiadam wiedzę i moc, aby opisać fakty, o których za chwilę opowiem.
powiem ci tylko, że istnieją inteligencje
których jeszcze nie odkrył świat nauki.
Od siebie powiem, że żyję po to, by wysysać krew.
Chociaż pchła jest najniższej w hierarchii krwiopijców.
Ja przynajmniej ostrzegam ciało, które mnie karmi.
Rzadko się to zdarza w moim zawodzie.
Co do mojej historii...
Była pięknością, miała zaledwie 14 lat...
Choć taka młoda,
jej miękkie piersi były w proporcjach, zachwycających płeć przeciwną.
Jej czarująca twarz pomieniowała szczerością.
Jej oddech, słodki jak perfumy z Arabii
I jeszcze powiem, jej skóra była miękka jak aksamit
Oczywiście doskonale zdawała sobie sprawę ze swej wyjątkowej urody,
i dumnie trzymała głowę, zalotnie jak królowa.
Nawet jeśli pchła się nie rumieni...
może obserwować...
Więc podjąłem się spisania piórem i atramentem,
wszystko co zobaczyłem i czego doświadczyłem,
a co jak sądzę, może zainteresować
poszukiwacza prawdy.
Bacznie obserwując, zauważyłem pulchne uda,
które rozszerzały się ku górze,
tam, gdzie tylko pchły odważą się stąpać.
Moja ciekawość została rozbudzona,
Zapragnąłem dowiedzieć się czegoś więcej o tej młodej istocie
z którą w tak przyjemny sposób, złączył mnie przypadek.
Skłonił mnie on do pozostania w tej cichej, wygodnej...
...choć nieco wilgotnej kryjówce.
Wiedz też, że byłem żywotnie zaangażowany w sprawy
związane z pulchną nogą młodej, 14-letniej damy.
Smak jej krwi doskonale pamiętam... i smak jej...
[odgłosy siorbania]
Ach, Belle... takaś soczysta,
ale to już moja dygresja
Zawsze była z ciotką.
O intymności nie można było nawet marzyć.
Zwykle nie czytam korespondencji innych osób,
ale moja ciekawość została rozbudzona.
Więc w pewnym momencie pozwoliłem sobie przeczytać:
"Będę czekał na ciebie w starym miejscu po kościełem”
Nawet nie wiesz jak cię kocham, Bello
Wiem Charlie, zawsze mi mówisz.
Wkrótce znudzi mi się słuchanie tego...
Kiedy pokażesz mi te śmieszne rzeczy, o których mi opowiadałeś?
Teraz..., teraz! Droga Belle.
Póki mamy okazję być sami.
Wiesz Belle, nie jesteśmy już dziećmi...
Są rzeczy, które nie są znane dzieciom,
ale niezbędne, by wiedzieć jak być dobrymi kochankami...
i jak je praktykować...
Och... nic nie wiem!
Tak, sekretne rzeczy, które uszczęśliwiają kochanków
i sprawiają, że ci lubią kochać
i być kochanymi.
Boże, jaki stałeś się sentymentalny, Charlie.
Pamiętam czasy, kiedy mówiłeś, że to wszystko bzdury.
Tak też myślałem...
Dopóki cię nie pokochałem. - Nonsens...
Ale mów dalej.
Opowiedz mi o rzeczach, które mi obiecałeś.
Nie mogę o tym mówić bez pokazania ci tego.
Więc dobrze, pokaż mi to...
Charlie!
Charlie, co ty wyprawiasz?
Dotykasz mnie!
W następnej chwili Belle chwyciła nowy i pyszny przedmiot...
Jestem pewien, że niektórzy z was...
z łatwością zrozumieją jej zaskoczone spojrzenie...
Po raz pierwszy w życiu Belle ujrzała męski członek.
I chociaż nie był on w żaden sposób potężny...
Ty bezwstydny chłopaku!
Co ty zrobiłeś?
Do czego doprowadziły cię te szalone i dzikie żądze?!
A ty... grzeszna dziewczyno!
Zapominiałaś o przykazaniach świętej matki Kościoła...
pozwalając temu plugawcowi...
zerwać twój zakazany owoc!
Co się z tobą teraz stanie?
Córo pożądania, grzesznico szatana.
Zlituj się nade mną, Ojcze...
Spowiedź na nic się nie zda...
Upokorzyliście Pana i obraziliście...
Niech pomyślę...
mam wątpliwości co do moich obowiązków.
Gdybym miał przestrzegać moich przykazań...
powinienem teraz iść do twoich opiekunów...
i poinformować ich o tym haniebnym odkryciu.
Zrobię wszystko! - Tak, zrobimy wszystko!
Dosyć!
Potrzebuję czasu...
Muszę zwrócić się o pomoc do Najświętszej Panienki,
która nie znała grzechu,
ale która bez wstrętnych rozkoszy kopulacji...
urodziła niemowlę z niemowląt w betlejemskim żłobie.
Amen...
Jutro o drugiej będę czekał na ciebie.
Rzucę boską wolę na twoje występki.
A co do ciebie, młody idioto,
...poczekam na ciebie następnego dnia...
aby objawić ci boską wolę i ukarać cię za twoje czyny.
Do tego czasu ten sekret zachowam dla siebie.
Niech was Bóg błogosławi.
Moje pragnienie wiedzy trzymało mnie blisko niej.
Chciałem poznać ciąg dalszy tej przygody,
i starałem się jej nie niepokoić jakimś niefortunnym atakiem.
Nie będę opisywał co przyżywała ta biedna istotka w czasie
między szokującym odkryciem dokonanym przez ojca Ambrożego,
a godziną wyznaczoną na rozmowę w zakrystii,
który miał zadecydować o losie nieszczęsnej Belle.
Dobrze zrobiłaś, moja córko, przychodząc do mnie tak punktualnie.
Wiele myślałem i modliłem się za ciebie.
Wydawało mi się, że nie ma innego sposobu,
...zgodnego z mym sumieniem w tej sprawie,
niż udać się bezpośrednio do wuja i wyjawić mu ten straszny sekret.
Ale boli mnie myśl o skutkach takiego ujawnienia.
Poprosiłem o pomoc Najświętszą Dziewicę...
Ona pokazała mi mi drogę, która choć służy
przykazaniom naszej Świętej Matki Kościoła,
zapobiegnie również ujawnienu wystepku twojemu wujowi.
Pierwszą koniecznością jaka ten sposób nakłada...
jest ukryte posłuszeństwo.
Otwarcie się przyznaję, że są rzeczy, które sługom kościoła są zabronione,
ale jest też wystarczająca potrzeba, by je zaspokoić.
Jest kilka wybranych,
dla zaspokajania ziemskich pragnień naszej wspólnoty religijnej.
Tobie, Bello, powierzam ten święty obowiązek...
Nie tylko twoje grzechy będą ci wybaczone,
ale będziesz pływać w oceanie zmysłowej przyjemności...
...bez ponoszenia kar za swoje emocje.
Och, nie mogę uwierzyć, że zostałam wybraną do tych przyjemności.
Słodka niewinności, ja będę twoim przewodnikiem.
Czas zdjąć zasłonę z prawdziwego charakteru tego człowieka,
Czynię to z szacunkiem, ale prawdę trzeba powiedzieć.
Ojciec Ambroży był żywym uosobieniem pożądania
I zaplanował spotkanie dwojga kochanków
podczas gdy on obserwował będąc w ukryciu.
Oh!
Piękna rzecz... i jaka ogromna!
Przestań na chwilę...
Jeśli nadal będziesz tak pocierać, uwolnię... wytrysnę...
Uwolnisz? Co to znaczy ojcze?
Uwolnić... wytrysnąć to zakończyć akt miłości
przez obfitą ilość gęstego, białego płynu jaki uwolni ta rzecz,
którą teraz trzymasz za ręce.
Czy nie tego właśnie chcesz, ojcze?
Bez wątpienia, mója droga, bez wątpienia...
Jak nazywa się ten płyn?
Ma różne nazwy... Różnie nazywają,
ale między nami nazwiemy to po prostu spermą.
Spermą?
Sperma to słowo, które chciałbym, żebyś poznała.
Wkrótce będziesz przyjmować tego obfitą ilość.
Jak mogę to przyjąć, Ojcze?
Miejscem dla tego jest twojego małe łono...
... gdzie przez twoją małą, ciasną szparkę, popłynęłoby to obficie.
Zaczniemy jednak od potarcia twoimi delikatnymi paluszkami.
Gdy poczujesz zbliżające się skurcze,
weź główkę wargami najmocnej jak to możliwe...
a ja będę tryskał moją szalejącą spermą, aż do ostatniej kropli.
Ale mówiłeś ojcze, że wąskość mojej szparki wystarczy, żeby to dostać...
Och, czego bym nie dała, żebyś uwonił tę szaloną ciecz w moje łono,
by poczuć tę spermę w sobie...
Dość, Belle... Teraz bardzo chcę cię mieć...
Zdejmij wszystko, co może nam przeszkadzać...
W końcu była jego, i tylko jego...
Oczywiste jest, że piękne ciało młodej Belle
rozpaliło zmysłową naturę księdza.
Mimo swego powołania, ojciec Ambroży był w rzeczywistości
poświecał się pogoni za lubieżnymi pragnieniami.
Jego zwierzęce instynkty i pozycja czyniły go
podobnym w ciele jak i w umyśle
do dawnego satyra.
I wtedy duchowny wielbiciel Belle, wszedł w nią
aż włosy na ich łonach się zetknęły...
Wreszcie mam cię ramionach, a mój oręż jest gotowy...
Wejdę głęboko w ciebie...
Oh, daj mi całą tę rozkosz najgłębiej jak potrafisz...
Dalej, Ojcze
Bracie Ambroży!
To wbrew wszystkim naszym prawom i przykazaniom!
Wiesz, że wszystkie takie gry są wspólne.
Widzieliśmy cię przez dziurkę od klucza.
Nie martw się, moja droga, nie skrzywdzimy cię.
- Prawda? - Wszyscy jesteśmy w tym równi...
Pokaż co tam masz...
Piękny ten mech, ta róża zbyt słodka dla ciebie, przyjacielu.
Poczekaj moment...
Jeśli już musisz ją mieć, to przynajmniej...
...rozebierz ją do naga bez rozdzierania jej ubrań.
Belle... Wygląda na to, że wszyscy musimy się tobą podzielić.
Więc użyjmy instrumentów dla wspólnej przyjemności
Och, Ojcze!
Och... Jakże głęboko jesteś, Ojcze...
Och, on rośnie we mnie... on pęcznieje.
Och, pokaż mi swoją spermę...
Zaraz ją zobaczysz...
Głębiej... głębiej... Jak głęboko... Jak gorąco...
Och... to takie gorące
Och, ojcze... pieprzyć to...
Ojcze!
W czasie spowiedzi...
Kiedy cię zobaczyłem... pragnąłem cię... chciałem być...
...Belle, Belle, głęboko w tobie...
Ach, tak, moje dziecko, tak, tak...
Ach... I oto jestem...
Pchły są kiepskie w mierzeniu rozmiarów i przestrzeni...
więc będę unikał podawania dokładnych wymiarów oręża,
na który Belle zwróciła teraz swój wzrok.
Dość powiedzieć, że był gigantyczny
Czy będziesz w stanie włożyć takie "coś" w moją biedną małą osobe?
Nie martw się moje dziecko. Będę ostrożny...
Będę bardzo delikatny...
Jednak młodość jest elastyczna... a przynajmniej tak mówią.
Ojcze...
Och... moja córko! Och... wchodzę głeboko!
Zerżnijmy ją jeszcze bardziej...
Jezu Chryste!
Amen
Jeśli to piękne dziecko ma zadowolić całą naszą trójkę
musimy ustalić kolejność
Dla mnie jest to obojętne czy będę pierwszy czy drugi,
ale skoro Ambroży okazał się dupkiem, proponuję, że wejdę pierwszy.
Klemens musisz się zadowolić drugim lub trzecim miejscem.
Ostatnio byłem trzeci, Nie chcę być ostatni!
Żądam drugiego.
Dobra. Niech tak będzie. Ambroży będziesz trzeci.
A brat Klemens będzie drugi?
Jego ogromny kutas przerżnie ją na pół i zepsuje mi całą przyjemność
Cóź... Ja tam zaczynam...
Nie obchodzi mnie, kto będzie następny.
Doświadczysz czegoś nowego...
i chcę cię ostrzec o tym, córko...
Najpierw przyniesie to więcej bólu niż przyjemności...
Znam swoje obowiązki, Ojcze
Jestem jedną z wybranych
Oh! Wchodzisz w złe miejsce!
W złe miejsce!!!
Zaciągnę zasłonę tajemnicy nad kolejne sceny pożądania...
...głównie z powodu uczucia przyjaźni i współczucia dla młodej kobiety.
Trzy dni po tych wydarzeniach
Belle pojawiła się w salonie wuja
więc poszedłem podsłuchać rozmowy.
Krótko mówiąc, Ambroży poszedł do jej wuja
i opowiedział, jak przyłapał Belle i jej młodego kochanka w amorach.
Dobrze znał charakter z którym miał do czynienia
Uwaga Monsieur Verbouc'a od dawna była zwrócona na siostrzenicę.
Więc podzielą się nagrodą.
Byłoby głupotą opierać się....
Dobry Ojciec uświęcił tę operację
Dlatego muszę cię posiąść...
...i cieszyć się twoim ciałem,
...tak jak zrobił to twój młody kochanek.
[Krzyczy niewyraźnie] Nie możesz... Nie! Nie wolno ci...!
Musisz być nie zła, Belle!
Musisz mi pozwolić, bo...
...wezmę cię siłą, jeśli się będę musiał.
Spokojnie... Spokojnie...
Walcz, no, dalej...
Tam! Och, twoje piękne nogi!
Cóż za wspaniałe łydki...
Miękkie, pulchne uda...
Nie ruszaj się, głupia...
- Oszalałeś! - Tak, Belle, oszalałem...
Szalony z pożądania ciebie...
Oszalały z pragnienia, by cię posiąść, by się zadowolić...
...na twoim ciele.
Nie rób mi krzywdy!
Nigdy tak bardzo nie pragnąłem przyczynić się...
...do dyskomfortu innego krwiopijcy
Skoczyłem jej na ratunek
Oszczędzę wam dialogu jaki po tym nastąpił
...coś o "sukach" i "dziwkach", z którymi dzielę wielką sympatię.
Tej nocy poszedłem za nieszczęsną do jej komnaty, na zasłużony odpoczynek.
Spokojniejszy już po wcześniejszym szoku,
znalazłem cudownie ciepłe i bezpieczne miejsce
...pośród miękkiego i delikatnego mchu Belle.
Nagle, o północy...
...rozpoznałem w cieniu osobę pana Verbouca.
Potem nastąpiła walka, którą oboje stoczyli między sobą:
Gwałciciel, wzgardzony odrzuceniem jego podboju, i Belle...
Wyczułem w niej zmianę postawy, której nie chcę analizować...
Nie... nie... przestań!
- Nie przestawaj!
Nagle Belle, młoda, dziecięca i taka dotąd niewinna,
nagle stała się kobietą o gwałtownych namiętnościach.
Teraz zapragnęła gwałtu bez ograniczeń i granic przyzwoitości
Belle miała przyjaciółkę, córkę bogatego dżentelmena
Pchły nie mogą opisać
nawet tych, którymi się żywi.
Wiem tylko, że Julia Delmont
było dla mnie smakowitą ucztą.
Jej ojciec był człowiekiem zamożnym,
a jej matka była prostą kobietą, która niewiele dbała o swoją córkę,
jak i męża.
Monsieur Delmont był stosunkowo młody, krzepki, lubił życie,
a jego upodobania były zdecydowanie lubieżne.
W tych okolicznościach,
nic dziwnego, że zwrócił uwagę na pączkującą i piękną postać
młodej przyjaciółki swojej córki.
Belle, mądrzejsza i bardziej doświadczona niż większość 14-letnich dziewcząt
widziała, że on tylko czekał na okazję, by ją wykorzystać.
Opisałem już charakter ojca Ambrożego...
To cię nie zaskoczę, gdy ci powiem,
że postanowił, że młoda Julia też będzie jego...
Aby to osiągnąć uknuł spisek, na który...
ja skromny insekt nigdy bym nie wpadł.
W związku z tym Belle zabrała się do pracy,
by zepsuć swoją młodą przyjaciółkę.
Jak jej się to udało... Opiszę to poniżej
Przepraszam...
Jeśli posiądę Julię bez przygotowania, zniszczę jej psychikę.
Nie mogę być jej pierwszym...
Jej potrzebnee podniecenie z poprzedniej kopulacji.
Mam pewien pomysł.
Na samą myśl, już mam erekcję...
Wprowadzenie tego w życie byłoby szczytem pożądania i przyjemności.
Posłuchajmy tego.
Monsieur Delmont jest zachwycony naszym podlotkiem,
który teraz ssie moją dzidę.
A teraz, Belle, poświęć mi trochę swojej uwagi.
Belle!
Belle, na razie przestań ssać kutasa...
- Oto mój plan. - Słucham.
Pozwól Delmontowi się zadeklarować
i zasugeruj, że za pewną uzgodnioną sumkę,
twój wuj odda mu swoją dziewiczą siostrzenicę.
Nic o tym nie wiem...
Zostaniesz jak gdyby sprzedana Delmontowi,
będzie mógł w tajemnicy nasycać się twoimi wdziękami...
Zobaczy zupełnie nagie ciało,
pięknej, młodej dziewczyny i będzie się nim rozkoszował.
Ona nie będzie widzieć jego, ani on jej...
Przynajmniej twarzy, która będzie ukryta.
Nie widzę sensu.
Więc będziemy bliżej celu.
Nie rozumiesz?
Monsieur Delmont będzie rozprawiczał swoją własną córkę zamiast Belle.
Wpadnie w naszą pułapkę, a my zgłosimy kazirodztwo...
Podsuniemy mu córkę, ale nagrodzimy go prawdziwą rozkoszą.
O, słodka Belle...
Wspaniałe...
Ciotka Belle, Madame Verbouc,
którą poznaliście na początku mojej opowieści,
zajmowała własną komnatę.
Minęły tylko 32 lata tej pobożnej i oddanej matronie,
ale pomimo swojej pobożności,
czasami pragnęła bardziej solidnego kutasa, niż jej męża Pierre'a
Tak się złożyło, że tej szczególnejo nocy,
...stał pod domem brat Klemens i obserwował pewne okno...
...myśląc, że to okno pięknej Belle.
Czasem takie kalkulacje mogą zawieść...
Podczas, gdy do jednej z komnat zbliżał się napalony brat Klemens...
obiekt jego pragnień cieszył się dwoma kochankami w innej.
Belle?
Pierre!
O... Pierre!
Pierre?
O!? Pierre...!
Minęło kilka dni, zanim biedna Madame Verbouc
doszła na tyle do siebie, by opuścić swoje łóżko
Szok dla jej delikatnej cipki był straszny.
Minęło niewiele czasu.
i Belle znalazła się w posiadłości Monsieur Delmonta.
Szczęśliwy przypadek sprawił...
(powiedzmywyraźnie, że Belle to zaplanowała)
...byli sami.
Och, jaki pan niegrzeczny! Coż za niegrzeczność
Nie mogę na to pozwolić... Nie może pan tam dotykać!
Przynajmniej dopóki...
Dopóki oni co, Belle?
Nie mogę powiedzieć...
Nie powinnam była nic mówić...
Pozwalając na to, zapomniałabym...
O czym?
O czymś, co mój wujek mi często powtarza.
Co takiego?
Powiedz mi...
Nie odważę się... Poza tym...
Nie wiem, o co ma na myśli...
Wyjaśnię ci, jeśli powiesz mi, co powiedział.
Obiecuje pan, że nie powie?
Oczywiście!
Cóż, wujek powiedział,
...bym nigdy, przenigdy nie pozwalała nikomu wkładać tam ręki
A jeśli już tak ktoś zrobi, musi za to solidne zapłacić.
Naprawdę tak powiedział?
W rzeczy samej... Jest wielu bogatych dżentelmenów,
którzy dobrze zapłaciliby za to, co mi pan chciał zrobić.
I mówi, że chyba nie będę na tyle głupia,
żeby stracić to przez przypadek.
Naprawdę?
Cóż... To musi być człowiek interesu.
O tak, bardzo lubi pieniądze.
Nie wiem, co ma na myśli, gdy mówi, że "sprzeda moje dziewictwo".
Rozumiem...
Cóż to musi być za człowiek!
Jaką ma wspaniałą...
...żyłkę do interesów!
Rozmowa przerwało przybycie jego córki, Julii.
Niechętnie wypuścił swoją towarzyszkę..
...Belle szybko się wymówiła i poszła do domu,
pozwalając biec wydarzeniom... Sprawdzałem...
Coś miała w oku...
Powrotna droga młodej damy prowadziła przez łąkę,
...gdzie krowa i byk zajęte były...
hmm... frywolną zabawą...
Pozwólcie waszej wyobraźni dostarczyć więcej szczegółów,
tej naturalnej intymności...
Przeskoczę do dwóch bardziej odpowiednich
zwierzaków w tej okolicy
Ach, ta wyobraźnia...
Ciało mężczyzny jest takie sobie, umysł zawodny...
ale jego wyobraźnia niezwykła.
O mój Boże, ty świńtuchu!
O... ty wariatko!
Co robiłeś z tą długą czerwoną rzeczą?
Widziałaś, co te krowy robiły na łące?
Tak, widziałam... Dlaczego to robiły?
Cóż, chłopak chciał dziewczyny, a dziewczyna chłopaka...
Spotkali się więc... i pieprzyli!
Pozwól mi dotknąć twoje ubranie...
Nie teraz, spieszę się.
To powiedz, kiedy...
Może kiedyś... ale nie teraz!
Powinnam być już w domu.
Gdzie mieszkasz?
Niedaleko, ale jeśli pójdziesz za mną, to się dla ciebie źle skończy.
Dlaczego nie popieprzymy się jak te krowy?
Powiedz mi... czy kiedykolwiek się pieprzyłeś?
Nie. Ale chciałbym
Dlaczego ni nie wierzysz?
Więc tak, czasami...
Ojciec i ja pieprzyliśmy kilka dziewczyn.
Ty i ojciec?
Tak... Gdy nadarzy się okazja...
Powinnaś zobaczyć jego kutasa, do kurwy nędzy.
Wow... nie wyglądasz na bystrzaka.
Ale wiem, jak się pieprzyć.
Chociaż robiłem to tylko raz.
Powinnaś mnie zobaczyć...
Z kim to zrobiłeś?
Z taką... 14-latką.
Ojciec i ja żeśmy ją zerżnęli i rozdziewiczyli
- Czternaście? - Tak.
Ojciec i ja złapaliśmy ją...
...a gdy dochodziła, to się przytulała.
Powinieneś zobaczyć, on pieprzy... Ruchacz po chuju...
To ojciec... ależ jest napalony.
Jak się masz...
Chciałbym cię wyruchać...
...i chłopak też by tego chciał.
Zostań i daj się wyruchać!
Puść mnie, już wystarczy!
Wystarczy!
Już dobra... w porządku!
Chcę, żebyś zobaczyła kutasa ojca
Zobaczyć... to jest chuj!
Widzisz?
O, kurwa!
Boże, co ty na mnie wylałeś?
To sperma.
Nie mówiłem ci, że jest dobry w pierdoleniu?
O Boże... Nie wsadzisz mi tego... prawda?
A jednak... jest taki twardy... Chcę cię wyruchać.
Jest strasznie długi! Sięga mi do brzucha...
Czy to nie wspaniały chłopak?
Dawaj chłopcze!
Ojcze, nie gadaj, tak nie mogę się pieprzyć!
Ciasna cipka, prawda, chłopcze?
Nie mogę się wejść...
To nie tak... Szarpię mocno, a on tu nic.
O, kurwa...!
Nieżle było, co...?
Mówiłem ci, że jesteśmy dobrzy w ruchaniu!
Tak.. Tak... w rzeczy samej...
...ale muszę już iść.
No, dobra...
Wszystko ma swój morał...
...trzeba go tylko znaleźć.
W końcu nadszedł ten dzień... Nastał poranek pełen wrażeń,
gdy piękna Julia Delmont
miała stracić ten największy skarb,
który z jednej strony jest tak gorliwie poszukiwany,
a często z drugiej, tak bezmyślnie tracony
Wiem, że chesz mi coś powiedzieć, Belle, o co chodzi?
Nie zgadniesz...
Czy chodzi o ojca Ambrożego?
Och, czuję się tak niezręcznie, kiedy go teraz widzę,
a przecież powiedział, że nie ma nic złego w tym, co zrobił.
A co zrobił?
Och, mówił mi takie rzeczy
a potem objął mnie w talii
i pocałował mnie tak, że prawie zaparło mi dech w piersiach.
Mówił i robił takie rzeczy, że myślałam, że odejdę od zmysłów
Opowiedz mi o nich...
Cóż mam ci powiedzieć?
Włożył rękę pod sukienkę,
sprawiając, że poczułam się, jak nigdy wcześniej...
Myślałam, że zemdleję.
- Podobało ci się? - Oczywiście, że tak.
Śmiało Julio, to chyba nie wszystko.
I na tym nie poprzestał?
Oczywiście, że nie.
Nie mogę ci jednak powiedzieć, co zrobił.
Nie smuć się, dziecino
Dlaczego nie powiesz mi wszystkiego.
Wydaje się szokujące, ale jeśli muszę.
Po tym, jak sprawił, że poczułam się, jakbym umierała z powodu rozkosznych dreszczy,
wziął mnie nagle za rękę
i położył to na czymś, co przypominało ramię dziecka
Zobaczyłem wielką czerwoną rzecz
ze śmiesznym okrągłym fioletowym czubkiem, jak śliwka.
To coś wyrastało spomiędzy jego nóg i było pokryte
wielką masą kręconych włosów.
Prowiadziłł moją rękę po niej,
tak, że pocierałam ją w koło... i w koło...
Było to takie duże, sztywne i gorące...
Czułam się taka przerażona, gdy zobaczyłam jego błyszcace oczy...
A jego oddech stał się ciężki i szybki.
Uspokoił mnie... i nazwał "drogą córką".
I kazał mi pieścić to sztywne coś na moich pirsiach,
...poprosił, żebym otworzyła usta,
pocierała czubek wargami.
Natychmiast poczułam wilgoć na moim języku...
i w jednej chwili strumień gęstego, ciepłego płynu...
eksplodował w moich ustach...
Wciąż się nim bawiłam,
gdy hałas otwieranych drzwi zmusił dobrego Ojca
do zabrania tego, co miałam w ręku.
Powiedział, że nieczęsto ludzie wiedzą to, co ja wiem teraz,
...albo co pozwolił mi zrobić.
Był taki miły i uprzejmy,
że poczułam, że jest zupełnie inna niż wszystkie dziewczęta
Ale powiedz mi Belle, co to za tajemnicza wiadomość?
Umieram z ciekawości...
Wiedz zatem, że ojciec Ambroży chce cię dla ciebie inicjacji...
Zaplanował to na dzisiaj... Tutaj.
Dla mnie?... Ja taka nieśmiała... Wstydzę się...
Nie martw się. Wszystko to jest przemyślane.
Tylko ojciec Ambroży mógł tak dobrze to zorganizować
Sprawiasz, że się rumienię, Belle.
Jak to będzie wyglądało?
Odbędzie się to w małej ładnej komnacie...
Będziesz leżała na łóżku
z twarzą zakrytą zasłoną...
tak, że tylko twoje nagie ciało będzie odsłonięte.
Taki wstyd...! Zupełnie nago?
Oj, Julio...
Moja kochana, delikatna Julio...
Najwyraźniej intryga zaczęła się komplikować...
Jeszcze tego samego dnia pan Verbouc i jego drogi sąsiad,
Monsieur Delmont
doszli do porozumienia.
Jeden sprzedał swoją siostrzenicę,
drugi wierzył, że kupił prawdziwy klejnot, dziewictwo
Umowa miała zostać zrealizowana niezwłocznie.
Monsieur Delmont miał wejść w posiadanie rozkosznego dziewictwa,
które tak pragnął zniszczyć.
Tylko drzwi były między nim, a ofiarą jego pożądania...
Kim naprawdę będzie ofiara nie miał najmniejszego pojęcia.
Myślał jedynie o Belle
O Bogowie, co za widok... ciało nagiej, młodej dziewczyny...
nagiej jak w dniu narodzin...
Zajęłoby to kilka minut, aby omówić szczegóły
i odkryć wszystkie zalety każdego cudownego zakątka.
Wszystko tam było, z wyjątkiem głowy.
Brak tej części ciała rzucał się w oczy...
A potem, och... Potem... centralny punkt męskich pragnień
...Natura zachwyca, gdy kiełkuje...
ale gdy już się rozwinie i otworzy...
Jest źródłem wszystkiego.
Panie i panowie, jestem tylko pchłą.
Jednak pchły mają też uczucia...
Kiedy zobaczyłem tego napalonego członka
blisko jędrnych warg, wilgotnej szparki Julii...
Nie będę nawet próbował opisać
Obudziły sie we mnie instynkty seksualne męskiej pchły
Zamknąłem oczy...
Myślałem, że jak...
bardzo chciałbym być na miejscu Monsieur Delmonta.
Co... Co to jest?
O Boże, popełniłam straszny błąd!
Na litość boską, jaki błąd?
- Więc kto to jest? - Chodź panie, szybko!
Boże, co ja zrobiłam?
Mów, proszę...
Kto to był?
To nie była moja wina!
Skąd mogłam wiedzieć, że to pana przywieziono tu dla mnie.
Nie wiedząc o tym, zamieniłam się z Julią.
Cicho, ona nic nie wie o tym. To wszystko było pomyłką.
Okropna pomyłka i nic więcej
Potwierdzi pan, że to nie moja wina, ani pańska
Ani przez chwilę nie myślałam że to będzie pan.
To było okrutne z jego strony, że mi nie powiedział.
Co jeśli się dowiedzą? Co jeśli się dowiedzą?
O mój Boże!
Co to jest?
O mój panie, bądź dla mnie delikatny.
O mój Boże, ten pański dotyk...
O... niebiosa!
Co pan robi?
Ci... Proszę się nie obwiniać...
Lepszy wstyd niż kazirodztwo.
O, niewolniku żądzy..
W takim stanie znaleźliśmy pańską córkę
A co, jeśli okaże się, że jest brzemienna?
Za wszelką cenę musimy temu zapobiec.
Druga emisja od innego mężczyzny może sprawić,
że się ją zabezpieczy
Dostanie to...
To pewne...
Ja po tobie...
Nareszcie moja...
Aby uniknąć powtórzenia gwałtownych emocji, które ogarnęły
aktorów tej potwornej sceny...
Przeskakuję do spokojniejszych chwil,
kiedy nasza uwaga została skierowana na Monsieur Delmonta
Widzisz Delmont,
to jest przyjemność...
w ramach obowiązku.
Gdyby ojciec Ambroży i ja nie...
Nie wiadomo jakie mogłbyś mieć problemy.
Nic nie zastąpi robienia tego, co należy.
Prawda? Delmont.
Nie wiem...
Niedobrze mi.
To znaczy... robię się senny...
Nie... nie...
Nie wątpię w twoją przyjaźń,
w tajemnicę...
Wciąż jestem podniecony...
Ja...
Nie wiem... nie wiem, czego chcę.
Moi przyjaciele,
co ja mam zrobić?
Dziękuję za dziewczynę...
Pan Delmont i jego zwisająca lanca miłosna
najwyraźniej zostali pokonani przez wino lub kobiety,
a może jedno i drugie
I osunęli się podłogę i zdawali się drzemać
Odbyło się teraz tysiące uprzejmości
Ojciec Ambroży, ten łajdak .całkiem przez seks zdominowany,
posiadał jeszcze jedną słabość,
a były nią kazania
Przy tej okazji wygłosił kazanie, za którym nie mogłem nadążyć
Więc poszedłem spać pod pachą Belle, aż skończył.
Zatrzymajmy się na chwilę
Mogę się z tobą zamienić, przyjacielu?
Ta kochana jest urocza.
Nie... nie mogę teraz przestać.
Mogę tylko żyć tak, teraz...
To drogie dziecko jest doskonałe
Prawda? Delmont
A teraz w dupcię panienki?
Tak... W aksamitny tyłek...
Chodź, przyjacielu. Twoja kolej.
To jest twój prezent.
Spróbuj trochę...
Co ci jest?
Nie żyje...
I stało się...
Monsieur Delmont spłacił swój dług naturze,
jak to się mówi.
Nagła śmierć często się zdarza.
Myślę, że było to spowodowane jakiegoś rodzaju dolegliwością.
Dla mnie to było zwykłe życie...
z wyjątkiem tego, że dla odmiany poszedłem na krocze Julii.
Miała ostrzejszy smak niż Belle, więc odpowiednio ją wykrwawiałem.
Poza tym, teraz może się coś takiego zdarzyć z Julią...
Większość czasu spędzała ze swoją przyjaciółką, Belle.
Myślałem, że umrę, kiedy ojciec Ambroży
wepchnął tę swoją wielką dzidę do mojej małej szparki.
A kiedy skończył...
Ci...
Święty Boże!!!... Masywny książę...
Czego on chce?
Nie przejmuj się. Nie zje nas.
A jak zje...
Zaraz zobaczymy, czego chce.
Jak to możliwe? Podwójny prezent?
Czarujący...
Wstyd, Ojcze Klemensie! Wchodzisz tu bez pozwolenia
Mam iść?
Możesz zostać teraz, skoro tu jesteś
Orgie tej rozpustnej nocy, przekraczają moje możliwości opisu.
Dopiero świt położył kres potwornym scenom rozpusty.
Ale gdy takie rzeczy działy się w tym pokoju
zupełnie innego działo się w komnacie pana Verbouca.
Kiedy trzy dni później
brat Ambroży wrócił po dłuższej nieobecności,
zastał swojego przyjaciela umierającego...
Wdowa po nim, nigdy zbyt bystra...
...zaczęła wykazywać objawy szaleństwa
Nieustannie wzywała "księdza"
Gdy wezwano sędziwego brata,
dobra pani nie dała wiary, że jest księdzem...
i zażądała tego z wielkim narzędziem
Nie jesteś tym księdzem, o którego prosiłam!
Chcę księdza, o którego prosiłam!
Nie jesteś nim!
Przyprowadź go do mnie!
Nie jesteś tym, którego chciałam!
Przyprowadź mi tego, którego chciałam! Gdzie on jest?!
Daj mi go!
Język i zachowanie gorszył wszystkich
Później została oddana do przytułku
i tam nadal czekała na księdza z wielkim kutasem.
Bella została bez opiekunów,
ochoczo nadstawiała ucha pośród innych otworów,
na prośby drogiego Ojca Ambrożego,
i dała się przekonać do przyjęcia welonu.
Julia była zdecydowana podzielić los swojej przyjaciółki,
i tego samego dnia obie dziewczyny zostały przyjęte
w ramiona świętej matki kościoła
Obie złożyły śluby czystości.
Jak dotrzymały ślubów czystości...?
To nie mnie, skromnej pchle rozwijać ten temat...
Wiem tylko, że po zakończeniu ceremonii
obie panie prywatnie przewiezione zostały do klasztoru
gdzie 14 kapłanów z niecierpliwością czekało na nie z rozchylonymi sutannami
Wstrząśnięty takim widokiem,
i przerażony ponad miarę wizjami orgii, która z pewnością nastąpią,
Uciekłem...
Nie stawałem, dopóki nie pokonałem kilku kilometrów dzielących mnie
od aktorów tego potwornego dramatu
Bo jeśli to ponad me siły jako pchły, by wskazać co będzie jutro,
to na wybór spokojniejszych pastwisk mogę sobie pozwolić
Wyemigrowałem, jak wielu to robi chociaż nie są to pchły,
ale jak wspomniałem na początku mojej opowieści,
K R W O P I J C Y!
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.