All language subtitles for adrenalineadrenalineadrenalin [Subconverter.com]

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German Download
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Dziś prosimy o pomoc w zidentyfikowaniu podejrzanych uczestniczących w ulicznym wyścigu.

Policja uważa, że są to ci sami poszukiwacze mocnych wrażeń, którzy skoczyli z prezydenckiego budynku.

Wydaje się, że przejmują miasto.

Nazwijcie mnie naiwnym,

ale myślałem, że bezpiecznie pożegnałem się ze wszystkim.

Kobietą,

samochodem,

wyglądem, pracą.

Miałem wszystko.

Ona była moim światem, moim kosmosem.

Freya była moim powodem.

Ufałem Freyi, jak ufam grawitacji. Ona po prostu była.

To jest opowieść o tym, jak się przebudziłem.

Cholera, Jezu!

Co robisz?!

Cholera.

Czujesz to, Jason?

Jesteś cała? Tak.

Żyjemy.

ADRENALINA

Wszyscy tam są, ubrani w sztywne garnitury i spięte tyłki.

Wiesz, moglibyśmy pójść na hamburgera i piwo.

Moglibyśmy.

Nie sądzę, aby twój ojciec to pochwalał. Mój ojciec zajmowałby się tobą całą noc i ignorował mnie.

Proszę, dla mnie. Nie.

Nie chcę iść do domu. Tak, tak. Dobrze.

Mój Boże, Freya! Co ci się stało?

Wyglądasz, jakbyś wyskoczyła z samolotu.

Masz na myśli włosy? On szybko jeździ, tato.

Panie i panowie...

Jesteśmy nie tylko najbardziej szanowaną firmą prawniczą w mieście,

ale teraz największą.

Mam jeszcze jedno ogłoszenie.

Jason, chodź tutaj.

Gorący aplauz dla Jasona.

Panie i panowie, jestem bardzo dumny mówiąc, że...

Jason nie tylko zdał egzaminy, ale był najlepszy.

Chyba stało się oczywiste, że w ciągu ostatnich kilku lat Jason stał się dla mnie kimś w rodzaju syna.

Już nie będziesz popychany.

Oficjalnie stałeś się adwokatem na polu prawa kryminalnego.

Za twoje dobre zdrowie i długą, owocną karierę.

Za Jasona.

Samochód Freyi na dnie urwiska.

Jeśli życie jest serią lekcji... Lekcja numer 1:

Nie ufaj nikomu.

To jest dziwne. Jak wytłumaczymy, co młoda dziewczyna...

ze znanej rodziny robiła tu w środku nocy?

Może samobójstwo?

Na pewno nie zabójstwo.

Jej ojciec ma dużo wrogów, ktoś mógł zepchnąć samochód z drogi.

Gdzie ślady opon? Co się stało, przyleciało UFO?

Potrzebuję ciała. Gdzie jest ciało?

W którą stronę płynie rzeka?

To nie ma znaczenia.

Każdy kawał mięsa zjedzą krokodyle w ciągu 5 sekund.

Chcesz kawę?

Nie to gówno.

Potrzebujesz podejrzanego.

Jak masz na imię? Jason.

Skąd znasz Freyę?

To jej samochód.

Gdzie ona jest? Nie wiemy.

Rozmawiałeś z panem Wilcher? Tak.

Ona żyje, nie mogła umrzeć.

Czy to należy do niej?

Tak.

Jej ojciec powiedział, że się posprzeczali.

Szybko odjechała.

Wyglądała na bardzo zdenerwowaną. Chcesz nam o tym opowiedzieć?

Przynieś nam kawy.

Tej dobrej, nie tego gówna.

Wiesz...

Jesteśmy na tym poziomie, gdzie chcemy sprawdzić wszystkie możliwości.

Człowieku, wiem jak to jest być tak blisko czegoś, nad czym tak bardzo i długo się napracowałem,

a ktoś próbuje stanąć mi na drodze.

Chodzisz po bardzo cienkim lodzie.

Jeśli sugerujesz, że jestem zamieszany w zniknięcie Freyi,

będziesz miał ciężkie przejścia.

Właśnie dzwonił jej ojciec.

Znalazł list od córki.

Samobójstwo.

Nie będzie łatwo. Musimy żyć dalej.

Zmieniłaś się, nie jesteś już tą samą Freyą.

Jesteś głupi.

Jesteś cholernie ślepy.

Czy denerwuje cię to, że nie pasuję do twojego małego idealnego świata, J?

Rzeczy nie są zawsze takie, jak chcielibyśmy je widzieć.

Nie widzisz tego?

Co przede mną ukrywałaś?

Co to jest?

Kasety video.

Kasety do kamery.

Nie przeszkadzaj mi, Saro.

Zabawa z Freyą

W taki sposób?

Błogosławię cię w imię boga gór.

To jest do dupy.

Nic się nie dzieje.

Kim są ci ludzie?

Do zobaczenia.

To było świetne.

Freya.

Przepraszam. Ja...

Jak masz na imię?

J. Cześć, J.

Ładny garnitur.

Skąd jesteś?

Właśnie szedłem z...

Niech zgadnę. Zabłądziłeś. Morze wyrzuciło cię na plażę.

Chcesz piwo? Dziękuję.

Kim do cholery jest nasz gość w krawacie?

To jest J.

J, co cię tu sprowadza. Właśnie szukałem...

mocnych wrażeń.

J serfuje po sieci zamiast po morzu.

Może upieczemy na grilu tą złotą rybkę?

Dzięki wszystkim za piwo.

Chyba znajdę drogę powrotną.

Ładne buty.

Toast.

Toast za nieobecnych przyjaciół.

Lekcja numer 2:

Nazwijcie to blefem.

Jaki masz problem, człowieku?

O, jaki bogaty chłopczyk.

Zapomniałeś czegoś?

Chyba nie jesteś pieprzonym gliną?

Odłóż broń, człowieku.

Nie jestem cholernym gliną. W porządku?

Myślicie, że glinę byłoby stać na taki garnitur? Nie sadzę.

Co za dziwny dźwięk, John.

Przepraszam.

Złaź z mojej maski.

Będziesz potrzebował lepszego adwokata ode mnie za rozwalenie mojego samochodu.

Dawaj mi swoje ubezpieczenie.

Nie można po prostu stać się poszukiwaczem mocnych wrażeń, J.

John, odpal samochód. Tak jest.

Pomyślę o tym, bogaty chłopcze.

Nie dzwoń do nas, my zadzwonimy do ciebie.

Jedziemy.

Obrona będzie miała mniejsze trudności zasiać niepewność wśród ławy przysięgłych.

A jeśli podejrzany zostanie uznany za winnego, co jest mało prawdopodobne, sędzia złagodzi wyrok.

Bingo.

Studiując tą sprawę mamy sytuację...

Przepraszam. Nagłe wezwanie klienta.

W porządku, oddzwonię.

Co robisz, Dracko? Przecinasz hamulce?

Hej, J.

Jak leci? Świetnie, dzięki.

Chcesz wejść do środka?

Tak, jasne. Prowadź.

Jest.

Nowe odkrycie.

Jak masz na imię?

Nie stój tam, J.

To twój moment, przedstaw się światu.

Rozumiem.

Jesteś silnym, cichym typem.

Człowiek kilku słów. Wielu akcji.

Jest taki arogancki.

Ukrywasz coś, J?

Może mały sekret?

Powiedziałaś chłopakowi o zasadzie?

Musisz napisać list samobójczy.

I musisz wymyślić dla nas przeżycie.

Właśnie.

Złota zasada.

Myślę, że się dopracujemy.

Mniam.

Jest członkiem grupy?

On stworzył grupę.

A teraz?

A teraz? Zadajesz zbyt wiele pytań.

J, chodź, musimy już jechać.

No chodź, tchórzu.

Cześć, Dracko.

Cholera, zwariowałeś, człowieku.

Zwołałem to spotkanie,

aby postanowić, co zrobić z J. Co on tu do cholery robi?

Pytanie brzmi co zrobimy z J.

Spalić go. Zamknij się.

J, powiedz reszcie gangu, co mi powiedziałeś.

Powiedziałeś, że chcesz zostać poszukiwaczem mocnych wrażeń.

On myśli, że jesteśmy poszukiwaczami mocnych wrażeń.

Skąd ci to przyszło do głowy? Zamknij się.

Proszę, wytłumacz nam, dlaczego ktoś taki jak ty odczuwałby przyjemność ze zwisania nad kanionem?

Znudzony życiem.

Chłopaki, w takim wypadku...

sugerowałbym, aby J pojechał na derby.

Bez powodu.

Mam powody, by żyć.

Jakim kosztem? Ile jesteś w stanie oddać za odpowiedzi?

Wszystko.

Nawet życie?

Nie.

Co ty do cholery wyprawiasz? Bądź silny, J.

Do widzenia, J.

Ja żyję.

Masz wszystko, czego ci potrzeba, Jason?

Przepraszam, Richard.

To wszystko do niczego nie prowadzi. Uganiasz się za duchami.

Gdzie byłeś wczoraj?

Chciałem z tobą omówić tą sprawę.

Opuściłem biuro, ponieważ nie czułem się najlepiej.

Byłem na przejażdżce.

Na przejażdżce? Jason, prawie się nie kwalifikujesz.

Miałeś się skupić na pracy.

Ja jakoś przeżyję dzień. Chcesz wszystko zaprzepaścić?

Nie, proszę pana.

Przejżyj tą sprawę. Sprawa o narkotyki.

Nasz klient kontra wydział do walki z narkotykami. Chcę mieć tą sprawę jutro na biurku. Z samego rana.

Czy wyrażam się jasno? Tak, proszę pana.

Zajmę się tym.

Widzisz dodatkowe zabezpieczenia?

Jeden z oficerów DEA z tej dużej akcji ma mieszkanie w tym budynku.

Wiedziałeś o tym? Tak, i co z tego?

Może teraz to nie najlepszy moment? Zbyt ryzykowne.

Zawsze mówiłeś, że przeżycia są najważniejsze.

Poza tym...

struktura jest świetna dla naszych celów.

Tak, może masz rację.

Nie ma takiej rzeczy, z którą byśmy sobie nie poradzili.

Co robisz z tym J?

Nie sądzisz, że to trochę niebezpieczne, żeby teraz kręcił się ktoś nowy?

Myślę, że go potrzebujemy. Potrzebujemy? Do czego?

Polisa ubezpieczeniowa.

Mi to nie przeszkadza.

Tory o 11:34, zabierz 2000$ w gotówce.

Spotkajmy się na kolacji, zadzwoń do mnie.

Hej, przybyłeś na czas.

Połóż się obok Breeze.

J, przyłącz się do nas.

Tak, lubią wibracje.

Wygrywa ten, kto pozostanie najdłużej na torach.

Czy twoje serce bije teraz szybciej?

O to właśnie chodzi.

Tak...

Co chcesz?

W porządku, upewnij się, że tam jest.

Tak, tak, dobrze, dobrze. Cześć.

Przeniosłem się na wyższy poziom.

Zapal samochód.

Człowieku, nie rób tak.

Poszukiwacze mocnych wrażeń są na torach, wszyscy mają tam jechać. Teraz.

Jesteś głuchy?

Nie, nie, dwa tygodnie naprawiałem ten samochód.

To część planu.

Zajmiemy czymś te świnie.

Ja prowadzę.

Pieniądze.

Masz, wszystkie tam są.

Widziałem ich.

S.W.A.T. otoczyło miejsce, nikogo ani śladu.

Zauważyli samochód i ktoś inny prowadził.

Jason.

Bill, masz być w vanie, Edi, masz być w samochodzie, a J na parkingu.

Zostaw włączony silnik, a samochód ustaw w kierunku wschodnim.

Zrozumiałeś?

A wyzwaniem jest...

Widzicie ten budynek?

Skoczymy z niego.

To będzie świetna zabawa.

Po co zostawiamy ten głupi samochód?

Jeśli coś pójdzie nie tak...

Chrońcie ciała, uważajcie na gliny. To będzie nasze wyzwanie.

Raz, dwa, trzy...

Idźcie na dach, będę tam za minutę.

Dowody DEA.

Alarm przeciwpożarowy bez ognia, znasz mnie.

Nie zgubcie się, już to robiliśmy. Tak wiele razy.

Lecimy.

Do zobaczenia.

Jeśli policja będzie pytać, to nas nie znasz.

Jesteś za zielony.

Wracaj do swojej pracy.

Do swojego klubu golfowego.

Do zobaczenia.

Czas się obudzić.

Jeśli niebo mogłoby zostawić ślady Freyi,

podążałbym za nimi.

Moje życie zatoczyło krąg, byłem ślepy.

Ale teraz widzę.

Narodziłem się ponownie.

Ktoś was kiedyś złapał, jak to robiliście?

Raz, w Singapurze.

Trzymali nas w więzieniu przez dwa dni.

To była świetna baza, John.

Jak poznaliście Drecko?

Strona internetowa.

To jest to, co tak bardzo lubię w nas.

Nikogo nie interesuje, czym zajmują się twoi rodzice, skąd pochodzisz.

Wszyscy jesteśmy...

ćpunami adrenaliny.

Ktoś kiedyś zginął?

Zbyt często.

Wypadki? Czasami.

Albo z wyboru. Co jest następstwem ostatecznego wyzwania.

Kiedy podejmujesz to wyzwanie, istnieje 99% szans, że nie przeżyjesz.

Dlaczego ktoś chciałby podejmować takie ryzyko?

Jeśli nie można nic innego osiągnąć w życiu...

Ostateczne wyzwanie. Brak dostępu.

Żyjemy.

Panowie,

jak mogę wam pomóc?

Czy kłótnie między Jasonem a Freyą były częste?

Raczej nie. A gwałtowne?

Ja takich sobie nie przypominam.

Więc ta była niezwykła.

Detektywie, do czego pan zmierza?

A co z listem samobójczym Freyi?

Ok, tutaj się gubię. Kiedy znaleźliśmy jej samochód, był na luzie.

Nie zjeżdża się z urwiska na luzie.

Rozumiem.

Proszę mi wybaczyć bezpośredniość, ale Jason był jedyną osobą, która miała motyw, aby zabić pana córkę.

Freya była w tym biurze w wieczór jej śmierci?

Tak.

Jeśli chciała się zabić...

dlaczego nie wyskoczyła przez to okno?

Detektywie...

Powierzyłbym Jasonowi swoje życie.

Jeśli nie macie jakichś dowodów wspierających tą linie ataku,

chciałbym je przedyskutować z moimi prawnikami.

Mogą panowie iść.

Nie ufam temu gówniarzowi.

Wciąż nad nią pracujemy, szefie.

Pracujecie nad tym samobójstwem? Ta sprawa to samobójstwo, koniec historii.

Zamknąć sprawę.

Zrozumiałem, sir.

Po prostu świetnie.

Gdzie do cholery są ci poszukiwacze mocnych wrażeń?

To miasto nie jest tak cholernie duże.

Lubią góry.

Lubią morze.

W jaki sposób wylądowałem z takim inteligentnym,

wygadanym,

bystrym partnerem?

To będzie bolało.

Masz zapalniczkę? Nie.

Moi ulubieni detektywi.

Oficerowie policji.

Cześć, jestem tyłkiem Ediego.

Przestańcie się wygłupiać.

Drecko to policjant.

Przestańcie tak hałasować.

Do zobaczenia.

Znajdź biuro.

Dobra robota, Drecko.

Ale się uśmiałem.

No chodźcie.

Chłopaki...

zobaczcie, co znalazłem.

Cholera, czy to jest to, o czym myślę?

To za dużo.

Nie mamy całego dnia.

Nie, dziękuję. Weź jedną.

To niebezpieczne. Nie sprzeczaj się. Bierz.

To obłęd, nie wezmę.

Pomyślimy później. Bierz.

Kradzież narkotyków z komisariatu policji? Bierz.

Drecko, nie. Nie mamy całego dnia. Idziemy.

Jezus, człowieku. Idziemy.

Wynosimy się stąd.

Co za debil schował moje dowody do celi?

Dwa lata pracy DEA.

Złapani.

Mają nowego członka.

Cóż za zbieg okoliczności.

Chce zrobić ze mnie głupca, Mark.

Co robimy?

Moim zdaniem przygwóźdźmy poszukiwaczy mocnych wrażeń.

Przygwoździmy tego smarkacza.

Szach, mat.

To jest biuro Jasona.

Zdaje sobie pan sprawę, że jego klient jest powiązany z poszukiwaczami mocnych wrażeń?

Słucham?

To bardzo przekonywujące. Nie tylko ukradli dowody, ale i spalili akta DEA.

Co pan sugeruje?

Nie wiem.

To musiała być najłatwiejsza sprawa, nad jaką pracowałeś.

Co masz na myśli?

Stracili dowody.

Co za kretyni. To na pewno trafi do podręczników.

Klient powiedział ci, jak się włamali na komisariat policji?

Wiesz, gdzie to schowali?

DEA musi myć wściekła.

Czy to ma coś wspólnego ze zniknięciem Freyi?

Poprawcie mnie jeśli się mylę, ale ta sprawa jest zamknięta.

Dziękuję bardzo za pana czas. Idziemy.

Rozumiem, że ma pan pracę do wykonania...

Halo? Grice mnie przysłał.

Dzień dobry.

Niełatwo znaleźć to miejsce.

Powiedz mi coś.

Zawsze postępujecie tak przesadnie głupio?

Który geniusz wpadł na ten pomysł?

Oczekujecie, żebym ochraniał wasze tyłki, prawda?

Wszystko było świetnie.

Ale teraz nie musimy się martwić tylko świniami.

Nie, to było dla was za mało.

Teraz będą nas ścigać ci mądrzejsi.

Tak.

Dzień dobry, Einsteinie.

Proszę, powiedz mi,

że macie to na kasecie.

Tak, mam.

Świetnie, nie wszystko się wali.

Po co ci kasety?

Płatności na ekspertyzy sprzętu.

Wszystko, co jest nielegalne, sprzedaje się.

Gdzie, przy okazji, ukryliście towar, geniusze?

Wciąż go mamy.

Ale myślałem...

Jeśli schowamy to w miejscu, gdzie nikt inny tylko my możemy się dostać...

Twój pomysł na mocne wrażenia, tak?

Tak.

Świetnie.

Jesteście tu?

Chyba mam pomysł na mocne wrażenia.

Myślałem... Chyba ci się to spodoba.

Weźmiemy wszystkie narkotyki, wejdziemy na Katedral Peak i tam je schowamy.

Dlaczego miałbym ci ufać?

Dlaczego powinieneś mi ufać? Rozmawiałem o tym z Benem.

Podoba mu się.

Ach, tak. Tak.

Nie wiem czego w tobie najbardziej nienawidzę,

twojej ignorancji, czy arogancji.

Jestem taki twardy.

Dlaczego zabrałeś narkotyki?

My zabraliśmy narkotyki.

To zalicza też ciebie.

To co my zrobimy z narkotykami?

Będziemy czekać na kłopoty, aż do nas przyjdą?

Zabierzesz narkotyki i sam je sprzedasz?

Zarobisz trochę gotówki na boku?

Mówisz jak cholerny adwokat.

Wciąż pracujesz nad tym raportem?

Nie, proszę pana.

Mogę go mieć za pół godziny, potrzebuję tylko troszkę czasu.

Zapomnij o tym.

Sprawę umorzono.

Z braku dowodów.

Co się dzieje, Jason?

Ja po prostu nie wierzę, że odebrała sobie życie.

Na litość boską, musisz z tym skończyć.

Mogę wyjaśnić. Pracuję nad czymś na własną rękę.

Weź urlop na jakiś czas.

Jason, musisz się pozbierać.

Kiedy to zrobisz, wrócisz i będziemy żyć dalej.

Ale zaufaj mi.

Zaufaj mi, tak będzie najlepiej.

Jak leci? Świetnie.

Idziemy.

Nie ma powrotu, list samobójczy czy nie, to sekret zostanie z...

To zabrało miesiące przygotowań.

Nikomu jeszcze nie udało się dotrzeć na szczyt.

Ale będąc tam...

wiedziałem, że ona tam na mnie czeka.

Byłem prawie na szczycie...

i myślałem, że zaraz umrę.

Przysięgam, że ręce Boga uniosły mnie i wciągnęły na ostateczną krawędź.

To było jak ostateczność?

Blisko.

Ale niezupełnie.

Jakie jest uczucie podczas ostatecznego?

To coś, czego nie mogę wyjaśnić.

Trzeba to przeżyć, aby to zrozumieć.

Ryzykować życiem, aby opowiedzieć historyjkę?

O to właśnie chodzi.

Życie nie ma wartości.

Wy oboje to naprawdę? Jezus.

Samochód Freyi.

Witam w plemieniu, bracie.

Dzięki, człowieku.

Gdzie jest bałwan?

Zabieraj swoje łapska ze mnie.

Powiem mu, że wszystko jest załatwione.

Ochraniam nas.

Nie ma już odwrotu.

Posłuchajcie.

List samobójczy czy nie,

ten sekret zostanie z nami na zawsze. Zrozumiano?

Jedyne rozwiązanie teraz prowadzi na dół.

Nie, to moja odpowiedzialność.

To był jej wybór.

Jednym się udaje, innym nie.

Inni się gubią podczas.

Musimy ją pamiętać jak żyła.

Ciała Freyi nie było w tym samochodzie.

Zbliżam się do prawdy.

Czuję się taki wolny.

Tak, tak, pieprzyć to. Już skończone, Jason.

Po co ciągnąć to dalej?

Jesteś świetny, ale nam się nie układa. Do zobaczenia.

Nie rozumiem.

Zmieniłem się, Freya.

Moje oczy są szeroko otwarte...

po życiu twoim życiem przez te ostatnie trzy tygodnie.

Ale jest coś, co tu nie pasuje.

Coś, co wcale tu nie pasuje.

Dziękuję.

Lubisz krwiste steki?

Tak.

Mam dwa problemy.

Dwa?

Chcę, abyś zwrócił narkotyki,

żeby mafia się ode mnie odczepiła.

I chcę abyś zajął się policją, żeby się ode mnie odczepiła.

Mam narkotyki, wiesz, że mam narkotyki.

Mam pytanie do ciebie.

Czy kiedykolwiek...

trzymałeś nóż na gardle swoich rodziców...

i obserwowałeś, jak ich życie umyka przez twoje ręce?

Słuchaj.

Może nosze skórę Freyi,

ale to ty masz zakrwawione ręce.

To były moje oczy,

ale twoje ręce.

Teraz ty jesteś niewinną ofiarą.

Ja zmusiłem cię do popełnienia tych wszystkich strasznych rzeczy?

Ja tylko daję...

Więc daj. Dobrze.

Dam ci narkotyki,

pozbędę się mafii...

i...

dam ci swoich przyjaciół,

żeby gliny się nie połapały, co razem zrobiliśmy.

Ale tym razem...

Tym razem będę chciał czegoś specjalnego w zamian.

Jestem pewien, że się dogadamy.

Chcę połowę twojej duszy...

do pierwszej we wtorek.

Pół mojej duszy?

Tak.

Zgoda.

Będziesz to jadł? Stygnie.

Dracko, to ty?

Jest tam kto?

Dracko, wiem, że to ty.

Jakieś plany na wieczór?

Jaki jest pomysł na mocne wrażenia?

Klucz Dracko.

Cholera.

Tyle pieniędzy.

Co jest grane?

Firma prawnicza.

Co do diabła?

Przyjaciele Freyi teraz mi ufają.

Może prawda się teraz objawi.

Przepraszam. Nie może tam pani wejść.

W porządku. Zajmę się tym.

Proszę usiąść.

W czym mogę pomóc?

To Freya i J.

Znasz ich?

Dobrze, co mamy?

Nie chodzi do pracy, ani nie wraca do mieszkania na noc.

Może ma problemy z akceptacją?

Skończ z tymi hipisowskimi głupotami. Skup się na faktach.

Był bardzo dziwny, jak go ostatnio spotkałem.

Tak. Na pewno jest jednym z nich.

O, kurde.

Kiedy go ostatnio zatrzymałem...

w bagażniku miał zdjęcie swojej dziewczyny w stroju spadochroniarza.

Cholera.

Naprawdę?

Freya należała do grupy.

Posłuchaj, najpierw były trzy dziewczyny, teraz są tylko dwie.

Więc on kłamał.

Mały popapraniec.

Cała przyjemność po mojej stronie.

Jason poszukiwaczem mocnych wrażeń.

Nie następny.

Co kombinujesz, ty podstępna, dwulicowa świnio?

Tak, stworzyłeś Jasona, teraz umowa: połowa twojej duszy.

Zapamiętałeś?

Dobrze, kiedy i gdzie?

Zadzwonię.

Miałem rację. Miałem rację?

Jason, wiem co się dzieje, musisz do mnie zadzwonić.

Jesteś w wielkim niebezpieczeństwie.

Chłopaki, chcecie poczuć życie?

Zsumujcie wszystko, co kiedyś zrobiliśmy,

każdą górę, na którą się wspięliśmy,

każdą falę, na której surfowaliśmy...

i pomnóżcie to przez dziesięć tysięcy,

a będzie to niczym w porównaniu z dzisiejszym.

Gotowi?

Tak.

Chcecie poczuć, że żyjecie?

Co to jest, człowieku?

Pamiętacie narkotyki, które zabraliśmy z posterunku policji?

Oddamy je prawowitym właścicielom.

To szalone.

Ci ludzie mają broń.

Oni mają broń,

my mamy broń.

Taką z prawdziwymi kulami?

Wy dwie odwrócicie ich uwagę.

Użyjcie tego, co dał wam Bóg.

Będzie świetnie.

Będą pisać o nas w książkach przez lata.

Wszyscy się zgadzają? Tak.

Broń w ręku doda wam kolejne 10 lat do tych za narkotyki.

To zajmie pięć minut.

Wy pójdziecie.

One odwrócą uwagę strażników.

My pójdziemy od tyłu odebrać was.

Kto się zgadza?

Zwariowałeś.

Oni nie wiedzą, w co się pakują.

Broń?

Jest.

Kontrola pulsu.

Za wolno.

Dobry wieczór, paniom. Cześć.

Jesteśmy rozrywką.

Podaj kamerę.

Zapłacono dużo pieniędzy.

Tak.

To lepsze niż telewizja.

Co panie tu robią?

Oczekują nas tutaj.

Ten jest bardzo ładny.

Co wy wyrabiacie?

Szukamy szefa, jest bardzo...

Dobre wyczucie, J.

To musiało boleć.

Ostatni tutaj.

Chłopaki, może tym razem jeden mały...

Chryste, człowieku, rób co chcesz.

Trzeba było użyć tylnego wejścia.

Odłóż broń, złotko.

Wyluzuj, koleś.

Naprawdę oddajemy ci twój towar.

To nie mój towar, to jego.

A teraz odzyskał go.

Gdzie jest Jason?

Co się stało?

Richard, co ty tu do cholery robisz?

To Drecko.

Jason, wszystko mogę ci wyjaśnić.

Kiedy się układasz z chorym umysłem, czasami trzeba użyć nieortodoksyjnych metod.

Mogę to naprawić.

Ale teraz musimy się stąd wynosić.

Co to ma być, człowieku?

Teraz musimy się stąd wynosić.

Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić, co się tu do cholery dzieje?

Powiem ci, co się dzieje.

To nie jest J, to Jason, chłopak Freyi.

Co, do cholery? Mam filmować, czy co?

Jason jest adwokatem, a to Richard, ojciec Freyi.

Ojciec Freyi? Co on tu robi?

Płaci Drecko kupę szmalu, żebyśmy odwalali jego brudną robotę.

Drecko nas wykorzystuje.

Freya się domyśliła?

Dlatego musiała odejść.

Zamknij się, do cholery.

Chętnie bym został i pogawędził, ale muszę lecieć.

Zaczekaj, idę z tobą.

Mamy szczęście, Ana przyniosła magiczne pałeczki.

Zabawmy się.

Ty draniu.

Zabiłeś Freyę?

Tylko po to, aby zniszczyć dowody, które mogły zagrozić twojemu żałosnemu, małemu imperium.

Chodź Jason, no już.

A oni skąd się wzięli?

Wykołował nas. Kto?

Drecko. Gdzie on jest?

Jak ona umarła?

Co za różnica.

Jezu Chryste.

Ogień.

Jesteś głupcem, Jason. Wszystko zaprzepaściłeś.

Mogłeś mieć wszystko, co jest moje i więcej.

Ale nie miałeś odwagi.

Nie masz wystarczająco ikry.

30 sekund...

Nie strzelać i nie wkraczać bez mojego rozkazu. Jasne?

Cholera.

Popatrz na mnie.

Wszyscy żywi?

Kamera.

Nie martw się, przyniosę.

Dobra, słoneczko, ręce do góry. Wygląda na to, że spóźniłeś się na pociąg.

Spieprzyłeś.

Cholera.

Wiesz co?

To nawet nie boli.

Jesteś aresztowany.

Masz prawo, by zachować milczenie.

Wszystko co powiesz może być wykorzystane przeciwko tobie. On zna resztę.

Po to są te drogie akademie prawnicze.

Szefie, mamy Jasona i narkotyki.

Czy ktoś mógłby zgasić ten pożar?

Nie, nie wiem gdzie się podziali poszukiwacze mocnych wrażeń,

ale słuchaj, nie, nie, nie.

Mam wszystko pod kontrolą.

Za 10 minut.

Wiedziałem.

Dajcie człowiekowi papierosa.

Zdobądźcie nakaz przeszukania jego mieszkania.

Co? Co masz na myśli?

Cholera.

Wszystko muszę robić sam.

Cofnij się natychmiast.

Nie poddajesz się, co?

Daj mi kamerę.

Zgubiłem się.

Już.

Cofnij się.

Wiesz co, Jason? Jesteś wielkim rozczarowaniem.

Ty i Freya.

Jesteś aresztowany.

Kochałem ją.

Czasami trzeba ponieść ofiary.

Nie zapominasz czegoś? To nie ja pociągnąłem za spust.

To był Drecko.

O czym on mówi?

O tym.

Co na tym jest?

Prawda.

Samochód Freyi

Ale potrzebuję 24 godzin...

Na rozwiązanie sprawy.

Masz je.

Było warto?

Zaufałem ci.

Co stało się z Freyą?

Chcesz wiedzieć prawdę?

Przestań się wygłupiać, to ci ją pokażę.

To jest to?

Musimy skoczyć.

I to jest ostateczność?

Nie.

Jedyna droga prowadzi na dół.

Płyniesz pod tą górą do morza.

Jest tam seria jaskiń.

Wpływasz do jaskini.

Bierzesz oddech i płyniesz dalej.

W jednych jest powietrze, a w innych nie.

Znajdujesz taką z powietrzem, robisz wdech i możesz płynąć dalej.

Musisz w każdej jaskini zrobić wdech, aby dopłynąć do końca.

Więc w taki sposób ją zabiłeś?

Zabrałeś ją tu.

Kazałeś skoczyć pierwszej.

Może uderzyła o skały?

Ale na pewno utonęła.

Tak czy nie?

Nie zapomnij o oddychaniu.

Chcę wracać, Drecko.

Rozejrzyj się, jest tyle piękna na świecie.

Ale jest nieistotne.

Jest nieistotne, jeśli nie jesteś wolna.

Jeśli twoja dusza nie jest wolna.

Chcesz być wolna?

Myślę, że jestem gotowa.

To cię zmieni.

Matka cię kocha?

Czy sprawia, że czujesz się wolna?

Tak.

Czy trzyma cię blisko serca, aż czujesz się jak ptak?

Tak robiła.

Dałem Freyi życie.

Teraz dam je tobie.

Z tobą była martwa.

Odżywała za każdym razem, gdy szeptała moje imię.

Jej skóra wciąż mnie ogrzewa w nocy.

Co ciebie ogrzewa w nocy?

Zapomniane wspomnienia, rzeczy, które nigdy nie istniały?

To jest miejsce bez odwrotu.

Przypływ jest dobry.

Chyba jestem gotowa.

Chyba jestem gotowa i chcę to z tobą zrobić.

Nie dajesz nikomu życia. Nie jesteś cholernym bogiem.

Żyjesz z czynów innych ludzi, widzisz świat ich oczami.

Jesteś oszustem, zdradzających przyjaciół.

Ja ich poprowadzę.

Kurde, człowieku.

Jesteś cienki.

Poczuj swój puls.

Teraz naprawdę żyjesz.

Pójdziesz ze mną?

Tak.

Dziękuję.

Nie.

Co robisz?

Nie rozumiem.

Już nie będzie bolało.

Nie, Drecko.

Cicho, jesteś już wolna.

Udało ci się.

Dzięki Bogu, że to ty.

Chciałem ci powiedzieć,

ale nie mogłem nikomu ufać.

Więc czy nauczyłem się czegoś?

Nie sądzę.

Ale wiem, co lubię.

Zatrzymaj się tutaj.

Napisy by 'rom_palec'

poprawki: freese

>> Napisy pobrane z http://napisy.org >>>>>>> nowa wizja napisów

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.