Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
subs by Mayugo • Człowiek szyszka crew • turbos10
Korekta, synchro i edycja: anun16 :-) Także życzę miłego oglągania!
Już wiem.
Aha, no i co to?
Włosy na ścianie należą do pańskiej córki.
Nie. Ja nie mam córki.
Cóż...
To ta, której nie było.
Pańska żona poddała się aborcji zanim wasze dzieci przyszły na świat.
Chwileczkę... naprawdę?
Tak.
Tak...
Racja. Cieszę się, że się dowiedziałem.
Bardzo ci dziękuję.
Zostanę z nią w moich snach.
Ale, proszę pana... Będę miał przez to kłopoty.
Poproszono mnie o pomoc w ustaleniu przyczyny pańskich koszmarów...
...i pozbycie się ich.
Rodzina martwi się o pana.
Oni się o mnie nie martwią!
Nie ma mowy, żebym wrócił do rodziny!
Zostanę z nią.
Rozmawiałem z twoją córką.
Poprosiłem ją, żeby nie pojawiała się w pańskich snach.
Jeżeli zostanie pan w swoim śnie za długo...
po przebudzeniu popadnie pan w katatonię.
Więc, co ci odpowiedziała?
Zgodziła się?
Pewnie, że nie!
Nie chciałaby.
Czy wiesz dlaczego pojawia się w moich snach?
Martwi się o mnie bo moja rodzina jest okropna!
Trzyma stronę taty pomimo, że nigdy się nie urodziła.
Wasze rodzinne kłótnie to nie moja sprawa.
Nie chciałem wchodzić w pana sen.
Zrobiłem to tylko dlatego, że był pan nauczycielem mojego ojca.
Gdyby pan umarł w rzeczywistości, utknąłbym tu z panem.
Proszę ze mną wrócić.
Dziękuję ci za pomoc. Dobrze się spisałeś.
Dziękuję. Detektywie nocnych koszmarów.
Możesz odejść.
Mam nadzieję, że jesteś w stanie.
Dziękuję. Doceniam to.
Stwierdzono zgon o 5:40
Co?
Jak to?
Miałeś go z tego wyciągnąć, a nie pozwolić mu umrzeć!
Słuchaj, pozwoliłem ci się tu kręcić tylko dlatego, że ojciec tego chciał.
Spieprzyłeś.
Co on mówił w swoich snach?
Czy mówił kto odziedziczy jego pieniądze?
Kto uwierzy w ostatnią wolę wyrażoną we śnie?
Jak w ogóle mogłeś wejść w jego sny?
Odejdź już.
Twoja zapłata.
Nie mogę tego wziąć.
Ubierz się, bo się przeziębisz. Dziękuję, że przyszedłeś.
Zjeżdżaj!
Dobrze. Już nie muszę się nim więcej zajmować.
- Sny? - Nonsens!
Bezwstydnik.
Kto dostanie twoje pieniądze?
Kurwa...
Nienawidzę tego...
Naprawdę tego nienawidzę...
DETEKTYW NOCNYCH KOSZMARÓW
Halo?
Nie widzę już sensu w życiu.
- Chcę umrzeć, teraz. - Życie jest bezcelowe.
- Zawsze chciałam umrzeć. - Zrobiłem tak dużo dla mojej rodziny...
Nie wiem po co jeszcze miałbym żyć.
Zakończę ten ból.
Myślę o samobójstwie.
Chcę poprostu zniknąć...
Życie jest straszne...
Serio?
Naprawdę chcesz ze mną umrzeć?
Co? Ja?
Jestem niedaleko mojego domu.
Oczywiście. Tak, mam nożyczki.
Co, tutaj?
Powiedziałeś, że zrobimy to razem.
Jaką mam pewność, że naprawdę się zabijesz?
Mógłbyś tylko udawać i krzyczeć.
Jesli popełnię samobójstwo a ty nie, wyjdę na głupią.
Może zabijesz się pierwszy?
Gdy będę pewna, pójdę za twoim przykładem.
Hej...
Hej...
Hmm?
Dokąd pójdziemy, gdy umrzemy?
Hmm...
Czy wszystko się kończy tak poprostu?
Nie wiem...
Może jest tam guzik. Wciskasz go i żyjesz od nowa.
- Tak poprostu? - Właśnie, tak poprostu.
Co?
Hej... co...
Co się dzieje?
Właśnie pchnąłem się nożem.
- Umierasz? - Aha.
Wspaniale.
Zaraz do ciebie dołączę.
Pierwszy raz na miejscu zbrodni?
Musisz być zdenerwowana.
Gdy syrena jest włączona wszyscy uciekają z drogi.
Zabawne, prawda?
Nie powinienaś już nosić tych szpilek. Może trzeba będzie biegać.
Czy to rozkaz?
To nie rozkaz, tylko przyjacielska rada.
Detektywie.
Jesteście.
Ajjj, dzisiejsza młodzież...
Czy nie mogą się zabijać bardziej dyskretnie?
Coś się stało? Źle się czujesz?
Nic mi nie jest.
Kiedy to się stało, Wakamiya?
Między 3 a 5 rano.
Zmarła z powodu dużej utraty krwi.
Przecięta została tętnica szyjna.
Tak, to pewnie przez to.
- Wiek? - 20 lat.
- Współlokatorzy? - Nie.
Jakieś ślady kradzieży?
Raczej nie.
Żadnych śladów włamania, niczego też nie szukano.
Drzwi były zamknięte od środka. Pewnie to samobójstwo.
Załatwmy formalności i spadajmy stąd.
Co byście powiedzieli na jakiegoś koreańskiego grilla i piwo?
Rano?
Potrzebuję czegoś co mnie ożywi.
Przestań się wygłupiać, to nieprofesjonalne.
Kto ją do nas skierował?
Jak mamy sobie z tym radzić bez poczucia humoru?
Jeżeli ona żyje sama, to nie ma świadków...
Nie możesz z tego robić czegoś czym to poprostu nie jest.
Wyrobiłaś sobie nazwisko w Narodowej Agencji Policji, swoją skrupulatnością.
Ale to jest samobójstwo. Nie ma żadnych wątpliwości.
Nie mamy pewności.
Nie mamy świadków, ale sąsiad słyszał ofiarę krzyczącą: „Pomocy, boję się!”
Samobójstwo jest przerażające.
- Spójrzcie... - Co?
Dzwoniła do kogoś zeszłej nocy. Dowiedz się kto to.
Tak.
Więc to była twoja pierwsza wizyta na miejscu zbrodni...
Kirishima, mogę cię spytać o jedną rzecz?
Dlaczego poprosiłaś o przeniesienie z Narodowej Agencji Policji?
Czemu porzuciłaś elitarne stanowisko?
Gdybym ja miał wybierać, nie zostałbym zawszonym detektywem.
- Wakamiya? - Tak?
Nie idziesz na grilla?
Oczywiście, że nie.
Detetyw Sekiya się wygłupiał.
Doprawdy?
To samobójstwo... Co o tym myślisz, Kirishima?
Nie znaleźliśmy żadnego listu... Jeszcze nie wiem.
Porucznik Kirishima w trakcie swojej pracy w Narodowej Agencji Policji,
zajmowała się sprawami przestępczości zorganizowanej.
Kirishima dostarczyła wielu wyjątkowych analiz.
Prowadziła z powodzeniem wiele dochodzeń korupcyjnych.
Poprosiła o przeniesienie do pracy na tym komisariacie.
Kirishima ma silną potrzebę praktycznych doświadczeń.
Tak więc zgodziliśmy się na jej niecodzienną prośbę.
Brakuje jej doświadczenia w miejscach zbrodni...
Ale przecież księżniczka nie może znieść widoku krwi.
Wyprzedzi cię jeśli nie będziesz ostrożny.
Chcesz powiedzieć, że ona będzie moim szefem?
Dziękuję za opiekę przez te wszystkie lata.
Odchodzę. Dbaj o siebie.
Skończ z tymi bzdurami i wracaj do domu.
Mówisz, że powinniśmy się zabić podczas rozmowy telefonicznej?
Ciekawy sposób na odejście.
Co? Mam ze sobą nożyk.
Nabijasz się ze mnie?
Słyszę twoją reakcję.
Co to? Czy powiedziałeś „wyczułem cię?”
Co masz na myśli?
Halo?
Czekaj chwilę. Halo?
Stoję przed windą. Prawie jestem w domu.
Tu odchodzę... Żegnajcie.
Pomocy...
Pomocy...
Księżniczka dobrze się czuje?
Tak, dziękuję.
Czy może nam pani powiedzieć co się stało z pani mężem?
Tak...
To było jakby miał koszmarny sen.
„Pomocy! Pomocy!” Krzyczał to i się dźgał.
We śnie...?
To wyglądało jakby był atakowany w swoim śnie.
Tak było...
Jak on mógł tak umrzeć...?
W tak przerażający sposób...
Dlaczego to się wydarzyło?
Co się dzieje?
Żona była świadkiem całego zdarzenia.
Sprawa zamknięta. Zgoda?
- Chwileczkę. - Co?
Zobacz.
Wakamiya, czemu nie pokażesz tego najpierw mnie?
Ten sam.
Dzwonił do tej samej osoby co tamta zmarła kobieta.
Kirishima. Wracajmy na komisariat.
Nie znaleźliśmy niczego na nagraniu z rozmowy.
Jedyny sposób na dotarcie do „0” to zadzwonić do niego.
Czy ta dziewczyna zabiła się w swoim śnie tamtej nocy?
Może ten „0” namieszał im w głowach.
W takim przypadku mógłby być oskarżony o podżeganie do morderstwa.
Ale przecież mężczyzna zabił się na oczach żony. To samobójstwo.
A co z sekcją zwłok?
Nie znaleziono nic nadzwyczajnego.
Inspektorze.
Powinniśmy być ostrożni dzwoniąc do niego.
Jeden błąd i może nas wykryć.
Trzeba udawać samobójcę dzwoniąc do „0”.
Kto to zrobi?
Ty spróbuj, nie jesteś podatny na manipulację.
- Ja nie! - Jeśli nie zadzwonisz, ja to zrobię.
Ty?
Nie sądzę, by podejrzany chciał z tobą rozmawiać.
Co masz na myśli?
Znaleźliśmy coś dziwnego w telefonach obydwu ofiar.
Jeszcze bardziej zdezorientowało nas to odkrycie.
Posłuchajcie tego.
O co chodzi?
To nagrania ich ostatnich rozmów.
Słuchajcie uważnie... Tutaj.
Pomóż mi...
Pomóż mi...
Braciszku, pomóż mi...
Pomóż mi...
Braciszku...
To dziwne.
Ta sprawa wymaga nadzwyczajnych środków.
Powinniśmy się kogoś poradzić?
Wydaje mi się że tak.
Powinniśmy do tego podejść z dwóch punktów widzenia.
No dobra. Sekiya przejmuje obecne dochodzenie.
Kirishima, ty zajmiesz się alternatywnymi metodami poszukiwań.
Alternatywnymi?
Dlaczego muszę szukać jakiegoś medium do pomocy?
Czemu ja?
To nowa sytuacja.
Nie znam nikogo znającego się na tych rzeczach.
Nie wiem kogo pytać.
Jedno medium zlokalizowało zakopane ciało
po obejrzeniu podejrzanego na taśmie wideo.
Nie sądzę by porafił coś odgadnąć z nagranych głosów.
Może ktoś potrafiący znaleźć właściciela telefonu po numerze?
Nikt tego nie potrafi.
Tak... nikt normalny nie potrafi.
A może ktoś kto potrafi analizować sny?
Ktoś, kto potrafiłby znaleźć coś w snach ofiar?
Snach?
Tak.
Obydwie ofiary miały koszmary zanim się zabiły.
Znam kogoś kto mógłby pomóc.
Chociaż, jest trochę dziwny.
Ten facet najwyraźniej wszedł w sny trzech osób.
Cała trójka była przerażona koszmarami.
Nie jestem jednak pewien, czy po tym przestali mieć koszmary.
Powinniśmy wypróbować tego gościa.
Co za dureń. Znów to zrobił.
Braciszku!
Bracie, nie umieraj! Zostań przy żywych!
Czemu znowu chciałeś się powiesić?
Chyba nie będzie zbyt pomocny.
Panie Kagenuma przepraszam, że przeszkadzam ale potrzebujemy twojej pomocy.
Dwie osoby zmarły we śnie.
Możliwe, że się zabiły albo padły ofiarą morderstwa.
Obydwoje kontaktowali się przed śmiercią z osobą znaną jako „0”.
Prawdopodobnie „0” przejmuje kontrolę nad ich umysłami i nakłania do samobójstwa.
Ale śledztwo jeszcze bardziej komplikują...
nagrania ostatnich rozmów przeprowadzonych przez ofiary.
W obydwu telefonach, słyszymy dziewczęcy głos.
Ale w analizie widma, ten głos tak naprawdę należy do ofiar.
Nasze śledztwo stanęło w miejscu.
Policjant zadzwoni do tej tajemniczej osoby „0”.
Chcę cię poprosić abyś wszedł do snu tego detektywa
i dowiedział się, co się dzieje w jego śnie.
Hej, co ty wyprawiasz?
W porządku, Wakamiya.
Jeśli zmienisz zadanie, zadzwoń pod numer na wizytówce.
Chodź. Idziemy.
Będę dzwonić.
Spróbujcie namierzyć odbiorcę.
Co? Tak, nie martw się.
Jestem dobry w przeciąganiu rozmów.
Tak, oczywiście. Bądźcie gotowi.
Użyj tego telefonu. Jego numer jest zapisany.
Staraj się być przekonywująco „samobójczy”, ok?
Wiem. Hej! Zaczynamy.
Nikt nie odpowiada.
Może ja zadzwonię?
Zajmij się własnym psychicznym dochodzeniem.
Przepraszam.
Musiałam przysnąć...
O co chodzi?
Próbowaliśmy, ale nikt nie odbiera telefonu.
Aha.
Kirishima...
Wyluzuj trochę.
Spróbuj nie zrażać do siebie tych, którzy są po twojej stronie.
Dziękuję.
Co masz na myśli?
Jestem społecznie nieprzystosowana.
Zawsze wywołuję konflikt z moim przełożonym.
Nie znoszę ludzi, którzy próbują udowodnić, że są lepsi ode mnie.
Udam, że tego nie słyszałem.
Będziemy dalej dzwonić pod ten numer.
Nie wydaje mi się, żeby „0” dzisiaj odebrał.
Powinnaś odpocząć puki możesz.
Będziemy się zmieniać tak, żebym ja mógł odpocząć jutro.
Chcę zasnąć...
SNY ANALIZA ICH OBECNEGO ZNACZENIA
Halo?
Kto tam?
Emm...
Tak?
Nie powinniście dzwonić pod ten numer.
Nie powinniście... dzwonić pod ten numer.
Czy jesteś...
tym mężczyzną?
Kagenuma, co przez to rozumiesz?
Kirishima, o czym ty mówisz?
Wszystko w porządku?
Nawiązaliśmy kontakt z „0”.
Zadzwoniłem do „0” na jego komórkę.
Tylko, że nie udało się nam go namierzyć.
Prawie się ze mną rozłączył mówiąc: „Nie obchodzi mnie kim jesteś”.
Ale udało mi się go zainteresować i porozmawialiśmy.
Nie próbował mnie zmanipulować.
Jedna rzecz mnie martwi.
Pod koniec powiedział: „A!” Zapytałem go dlaczego.
Powiedział, że mnie wyczuł.
To było trochę przerażające, ale nic mi nie jest.
Nie zna mojej prawdziwej tożsamości. Zadzwonię do niego jeszcze raz.
Pomóż mi...
Pomóż mi...
Braciszku...
Wakamiya...
Miej oko na Wakamiyę.
Może być pod wpływem „0”!
Ok, rozumiem.
Co, idziesz do nas? Zostań w domu.
Po co miałabyś przychodzić?
Halo?
Halo?
O co chodziło?
O nic.
Mój ruch?
Jesteś tam Kagenuma?
Mężczyzna, z którym cię odwiedziłam, Wakamiya, zadzwonił do „0”.
Wygląda na to, że „0” w jakiś sposób na niego wpłynął.
„0” dziś w nocy odwiedzi Wakamiyę w jego śnie.
Nie mam pojęcia, co może się stać.
Błagam. Wejdź do snu Wakamiyi i poszukaj jakichś wskazówek.
Wakamiya jest na komisariacie.
Właśnie tam jadę.
Zostawcie mnie w spokoju...
Proszę, dajcie mi spokój...
Wakamiya?
Śpi na ławce.
Nienawidzę tego...
Nienawidzę... Nienawidzę... Nienawidzę... Nienawidzę...
Nienawidzę... Nienawidzę... Nienawidzę... Nienawidzę...
Nienawidzę... Nienawidzę...
Chodźcie wcześniej spać bo wyrośniecie na palantów.
Nie idźcie za mną!
Wracajcie do łóżek.
Do łóżek!
Wrócisz?
Pobawisz się z nami jeszcze?
Kagenuma.
Dzięki bogu, przyszedłeś.
Czemu do mnie zadzwoniłaś?
Gdy do mnie przyszliście, zajrzałem w twoje myśli.
Tylko na chwilkę.
Nie chciałem tego, ale to zrobiłem!
Co takiego... zobaczyłeś w moich myślach?
Stój! Nie chcę wiedzieć.
Chcę, żebyś jedno mi obiecała.
Wchodzenie do czyichś snów to nie mój zawód.
Robiłem to tylko, by uwolnić znajomych od ich koszmarów.
Wchodzę do snów. To wszystko co mogę obiecać.
Nic więcej nie gwarantuję.
To dla mnie zawsze traumatyczne przeżycie.
Stawałem w obliczu przerażających rzeczy. Obrzydliwości...
Naprawdę nie chcę tego robić.
Poprosiliście o pomoc dla siebie ale dla mnie to ryzyko.
To niebezpieczne tak dla mnie jak i dla śniącego.
Śniący może skończyć jako obłąkany.
Więc proszę... to ostatni raz.
Możesz mi to obiecać?
Dobrze.
Nawet jeśli wejdę do jego snu,
nie wiem co dam radę się zrobić.
Jeśli zauważę jakieś niebezpieczeństwo, po prostu odwrócę się i wyjdę.
Jasne?
Zrozumiałaś?
Ok. Ale jeśli Wakamiya jest w niebezpieczeństwie, chcę byś go uratował.
Jak długo śpi?
Spał już gdy przyszłam więc, przynajmniej 2 godziny.
Rozumiem.
Daj mi znać gdy jego oczy zaczną drgać.
Kagenuma, oczy...
Dobrze.
Zadam ci kilka pytań.
Powiedz mi pierwszą rzecz która przyjdzie ci na myśl.
Przed tobą wiszą 2 mosty.
Gdzie jestem?
Może być gdziekolwiek.
Dlaczego?
To nie ma znaczenia.
Który most wybierasz?
Lewy.
Przechodzisz lewy most.
Na środku siedzi niedźwiedź polarny.
Je z miski pełnej larw gąsienic.
To denerwujące.
Co zrobisz?
Zepchnę go.
Pojawia się chłopiec trzymający pałeczki w prawej ręce i miskę w lewej ręce.
Kto?
Larwy w misce...
Wytrącę mu ją z ręki...
Proszę o proste odpowiedzi.
Dlaczego?
Zdajesz sobie sprawę, że jesteś przemoknięty.
Teraz pamiętasz sen, który miałeś zeszłej nocy.
Dlaczego? Czemu ja...?
Jakiego koloru był twój sen?
Nie podoba mi się to. Nie podoba mi się to!
To wszystko jest absurdalne!
Co ja tu robię?
Po co tu jestem?
Świat jest pełen egoistycznych idiotów i psychopatów!
Czy on śni?
Ten zgniły świat powinien zdechnąć!
Przepaść na zawsze!
Zniknąć! Zniknąć! Zniknąć!
Jaki jest najłatwiejszy sposób, by to wszystko zakończyć?
Samobójstwo.
Pożegnanie się ze światem. To takie proste!
Domyśliłem się tego dawno temu.
Nigdy nikomu nie powiedziałem, ale... to takie oczywiste.
Zawsze to wiedziałem!
Niech to szlak...
Czemu musiałem się urodzić w tym nudnym świecie?
I tak miałem się zabić.
Chodź i mnie zabierz!
Co to? Co to jest?
Pomocy! Pomocy!
Pomocy!
Na pomoc!
O co chodzi?
Nie bój się.
Nie ma się czego bać. Wszystko w porządku.
Nie martw się. Już dobrze.
Możesz z tamtąd wyjść.
Wakamiya!
Wezwij pogotowie!
Kirishima.
Nie wiedziałem, że mam skłonności samobójcze.
Wakamiya!
Nic mi nie jest...
Moje rany zniknęły.
Kim on był?
On był inny...
Mamo.
Dlaczego?
Czemu się mnie boisz?
Mamo.
Mamo!
Znikaj... Znikaj...
Z drogi, grubasie.
W dupie mam Japonię. Dlaczego akurat tu się urodziłem?
Już wystarczy! Mam dosyć!
Wszyscy jesteście idiotyczni!
Zacznijcie żyć nieudacznicy. Jesteście obrzydliwi.
Nie czytaj w moich myślach!
Jestem przekonana, że jesteś jedyną osobą, która może rozwiązać tą sprawę.
Ten człowiek zaatakował cię we śnie.
Musisz go powstrzymać.
Jeśli sny i rzeczywistość są połączone, uda ci się go zatrzymać.
Nie wydaje mi się.
Lepiej o nim zapomnieć i uciec.
Pracowałam za biurkiem w Agencji Policyjnej.
Nigdy nie widziałam miejsca przestępstwa ani nie spotkałam ofiary.
Zrozumiałam, że prowadzenie dochodzeń zza biurka mi nie odpowiada.
Chciałam czegoś namacalnego.
Wiedziałam to.
To jest pierwsze śledztwo, w którym miałam bezpośrednie doświadczenia.
Straciłam Wakamiyę, mojego kolegę.
Nie chcę o tym zapomnieć i uciec.
Nikt nie może prosto określić, co jest dobre, a co złe.
Myślę, że to złe, że prosisz mnie żebym ci pomógł.
Nie potrafię oceniać, kto zasługuje na niebo, a kto na piekło, ale...
jestem pewien, że ty trafisz do piekła.
Dlaczego?
Bo nie obchodzi cię, że wystawiasz mnie na niebezpieczeństwo!
Czy pomyślałaś sobie, że to w porządku bo mam skłonności samobójcze?
Że mogę ci pomóc póki jeszcze żyję?
Naprawdę tak myślisz?
Widzisz? Zdecydowanie pójdziesz do piekła.
Jeśli muszę, to pójdę.
Moja chęć do życia słabnie od samej rozmowy z tobą.
Masz rację.
Chcę umrzeć.
Pragnę opuścić ten świat.
Ale nie chcę umrzeć w czyimś śnie.
Halo?
Tak?
Tak?
Ja...
Chcę popełnić samobójstwo.
Znalazłam cię w sieci. Zdecydowałam, że chcę umrzeć z tobą.
Przestań!
Łatwo mi wyczuć czy kłamiesz...
czy mówisz prawdę.
Mówisz mi prawdę.
Mierzysz swoją wartość przez to co udało ci się osiągnąć.
Ale jest też w tobie złość i wątpliwości.
Czujesz się pusta.
Chcesz czegoś co sprawi, że poczujesz że żyjesz.
W tej betonowej dżungli, straciłaś prostą przyjemność życia.
Gaśniesz jak migoczące światełko odblaskowe.
Chcesz poczuć siebie.
Dążysz do samozniszczenia.
Chcesz zobaczyć coś przerażającego.
W głębi umysłu myślisz o śmierci.
Dlatego do mnie zadzwoniłaś.
A! Wyczułem cię.
Teraz nie jesteś sam.
On mnie zabije, następnym razem gdy zasnę.
Wejdź w mój sen, proszę.
Musisz mi pomóc go złapać.
Nie masz pojęcia... jak potworny może być sen.
Umrzyjmy tu razem.
To straszne umrzeć we śnie.
To dobry pomysł.
Sny są zbyt przerażające.
Powinniśmy tu razem umrzeć.
Chodź ze mną!
Skąd u ciebie taka obsesja śmierci?
Co ci się stało? Żal mi cię.
Co ci zrobiono, że taki jesteś?
Zamknij się!
Biedny Wakamiya...
To nie było typowe samobójstwo.
Chcę się dowiedzieć o co w tym chodzi, tak samo jak ty.
Rozumiem twoje zaangażowanie ale powinnaś się wyspać.
Coś się stało?
Zadzwoniłam do niego.
Do „0”. Do niego.
Ale po co?
Nie mogę zasnąć dopóki go nie aresztujemy.
Przecież ty wogóle nie spałaś!
Nie chcę by zwabił więcej ofiar w swoją pułapkę!
Wyciągnę go z mojego snu.
Proszę, znajdź go w świecie rzeczywistym.
Ale już późno...
Nie marnuj czasu i dorwij go!
To ja.
Osoba, która chciała dzisiaj z tobą umrzeć...
Dobry wieczór.
Późno już. Własnie miałem się zabić.
A ty?
Jesteś gotowa?
Tak...
Tak.
Jestem gotowa.
Czekaj. Czyżbyś się rozmyśliła?
Nie, nic takiego...
Wiesz, że życie nie ma sensu.
Bardzo się starałaś udowodnić, że tak nie jest, prawda?
Nie martw się. Rozluźnij się.
Nic nie ma sensu.
Wszyscy kiedyś umrzemy.
A gdy umrzemy, zostawimy Ziemię kręcącą się i niezamieszkaną.
Wciąż kręcącą się po cichutku.
To musi być piękna cisza.
Wszystko się kiedyś skończy.
Ziemia zostanie pochłonięta przez Słońce.
Słońce w końcu się wypali.
Energia wszechświata nie jest wieczna...
Jaki ma sens udowadnianie, że coś znaczysz w takim świecie?
Musisz być silną osobą skoro znosisz samotne życie.
Świat to tylko oszukańcza pustka. Nie jest prawdziwy.
Możemy go pokroić moim nożem.
Co to?
Kto to tu podrzucił?
Czy ja już...?
Owszem.
Przecież chcesz umrzeć. Po co ze sobą walczyć?
Nie chcę umierać.
Chcę żyć.
Nie chcę skończyć jak tamci.
Czuję ból.
Nie śpię. Wszystko w porządku.
On niedługo przyjdzie i mnie zabije...
w moim śnie.
Boję się. Bardzo się boję.
Naprawdę chciałeś ze mną umrzeć?
Właśnie tu.
Właśnie teraz.
Rozgryzłam to.
Śmierć to nie strach przed pustką.
Śmierć to radość wieczności.
Dla mnie powrót do życia...
byłby najgorszy.
Śmierć to wieczne marzenie.
Niezakłócony spokój.
To, że boimy się śmierci jest naturalne.
Ale ten strach pojawia się tylko przed śmiercią.
Gdy jesteśmy już martwi, nic nie będzie już straszne.
Nawet jeśli próbujemy zapobiec śmierci...
i tak kiedyś umrzemy.
A gdy przyjdzie koniec nic nie czujemy.
Zawsze tak jest.
Widzisz nienawiść, prawda?
Poczułeś ogromny strach.
Twoje życie było pełne strachu.
Zapomnijmy o tym.
Zakończmy to wszystko, razem.
Umrzyjmy razem tu i teraz.
Kiedy się urodziłem... nikt mnie nie chciał.
Ból się skończy.
Umrzyjmy teraz razem.
A... to ty.
Jestem gotów się zabić.
Jest coś... o czym muszę ci powiedzieć.
Jestem detektywem i ścigałam cię.
Zaskoczony?
Naprawdę chciałam cię złapać.
Ale chyba nie potrafię.
Wygrałeś.
Więc powiedz mi...
Powiedz mi jedną rzecz. Muszę wiedzieć.
Jak udaje ci się wkraść do ludzkich umysłów?
Po co?
Ponieważ chcę poznać prawdę.
To wszystko.
Zastanawiam się...
Może to empatia.
Czułem się z nimi połączony.
Na początku naprawdę chciałem poprostu się zabić.
Zdecydowałem się popełnić samobójstwo z dziewczyną, która znalazła mnie w internecie.
Na żywo przez komórki, w oddzielnych miejscach.
Wtedy bardzo silnie poczułem jej obecność...
jakby wskoczyła we mnie.
To było wstrząsające przeżycie.
Czułem to tak silnie, że aż wyłem.
Wtedy dźgnąłem sie w brzuch.
Na krawędzi śmierci miałem sen.
Widziałem dziewczynę przed jej mieszkaniem.
Wykrwawiałem się na śmierć. To było naprawdę niezwykłe doznanie.
I wtedy poczułem głód. Dziewczyna wyglądała apetycznie.
Czułem, że zwariuję, jeśli jej nie dostanę.
Pragnienie jakie do niej odczuwałem, było tak niesamowite, że nie mogłem go opanować.
Gdy skończyłem wysysać z niej krew, znalazłem się w domu.
Rana żołądka całkowicie zniknęła.
Usłyszałem wiadomości, że znaleziono jakąś martwą dziewczynę.
Nie wiem czy to była jawa czy sen.
Ale znów chciałem doznać tego uczucia.
Więc okaleczałem się coraz poważniej.
Tym razem potnę się na kawałki.
Nie będzie ich można znowu poskładać.
Mam na ciebie taką ochotę, że zaraz do ciebie przyjdę...
Pomóż mi...
Pomóż mi...
Braciszku...
Ja zasnęłam!
Nie mogę jeszcze spać!
Obudź się. Obudź się!
Nigdy nie chciałam umrzeć!
Nie chcę umierać!
Od kiedy?
Od kiedy taka jesteś?
Od kiedy chciałaś umrzeć?
Nigdy nie chciałam umrzeć!
Nie okłamuj mnie.
Od kiedy taka jesteś?
Nie wiem.
Nie wiem kiedy to się zaczęło.
Nie wiem kiedy...
A może zawsze chciałaś umrzeć?
Zawsze chciałam... być silną osobą.
Ale dużo się wydarzyło... i nic już nie wiem.
Wiedziałem, że jesteś inny.
Z twoją przeszłością, to naturalne, że nie chcesz żyć.
Jesteś bardzo utalentowany ale nic z tym nie robisz.
Zniszcz ze mną to wszystko!
Chodź.
Czas się zabawić.
Zazdroszczę ci.
Nie masz o niczym pojęcia.
Nic nie wiesz.
Niczego nie rozumiesz.
Panie nauczycielu!
Nie, panie nauczycielu!
Pomóż mi...
Pomóż mi...
Braciszku...
Zupełnie o tym zapomniałem.
Nic dziwnego, że nie pamiętam nic z mojego dzieciństwa.
Każdy by wyrzucił z pamięci takie wspomnienia.
Takie... okropne wspomnienia.
Niczego już nie rozumiałem...
Ale dziękuję ci.
Pomogłeś mi przypomnieć sobie bardzo ważną rzecz.
Teraz już wiem.
Wszystko nabiera sensu.
Jesteśmy postrachem świata.
Tylko my możemy pokazać terror tym, którzy o nim zapomnieli!
Nigdy nie chciałem żyć!
Nigdy!
Chciałem poprostu zniknąć.
Nie chcę umierać.
Chcę żyć.
Nie chcę umierać!
Chcę żyć.
Żyj ze mną. Żyj!
Proszę!
Nie rób tego!
Pacjent nie żyje.
Sam się zadźgał.
Był nieprzytomny, gdy został przywieziony.
Sprawdziłam jego komórkę.
Nie odpuścił.
Gdy był nieprzytomny rozmawiał z ludźmi.
Przez telefon?
Gdzie zniknęłaś, Keiko?
Dzwoniłem do ciebie do domu wiele razy.
Co się dzieje?
Sprawa zamknięta.
Co? Nic ci nie jest? Kirishima?
Złożę raport.
Powiesz mi o co chodzi?
Powiem, ale teraz... muszę się poprostu wyspać.
Kirishima? Kirishima! Kirishima? Halo?
Możesz niedługo wrócić do domu?
Tak, bardzo niedługo.
Dobrze.
To dobrze.
Cieszę się, że to słyszę.
Hej, lećmy zjeść ramen.
Ramen. Ja stawiam. No chodź.
Ja... może następnym razem.
Miałem własnie kroplówkę. Czuję się pełny.
O czym ty mówisz?
Znalazłam dobrą restaurację w pobliżu.
Ale nie powinienem wychodzić...
Mówiłeś, że już z tobą lepiej!
To część twojej rehabilitacji.
Wiesz, zdałam raport z tej sprawy.
Nikt nie wierzy w to co napisałam.
Masz już dosyć, prawda?
A ty?
Wciąż będziesz wchodzić w sny innych?
Mam nadzieję, że nie będzie takiej potrzeby. Ale nie wiem.
Mógłbym...
A ty? Odejdziesz z policji?
Nie, nie zrezygnuję.
Ale... Nie wiem czy sobie poradzę.
Wchodzę w konflikt z każdym dookoła.
Nie rozumiem co ludzie czują.
Chciałabym umieć czytać ludziom w myślach by lepiej ich poznać.
Gdybyś umiała, zobaczyłabyś same paskudne rzeczy.
Doprawdy?
No nie wiem.
To chyba nieprawda.
Myślę, że znalazłabym również coś... dobrego.
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.