All language subtitles for William Meader - Practical Mysticism; The Way of the Future (polonês)

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Jak powiedział Jonas, dzisiejszy temat to

praktyczny mistycyzm.

W całej Filozofii Ezoterycznej,

temat ten jest jednym z wielu, które

ekscytują mnie najbardziej,

myślę, że jest tak dlatego, że- jak sugeruje podtytuł-

jest to droga przyszłości.

Dlatego dziś przedstawię Wam kilka wyjaśnień,

co rozumiemy poprzez praktyczny mistycyzm.

Zobaczymy, dlaczego jest to droga przyszłości

i poznamy kilka umiejętności,

technik, metodologii,

które proponuję byście rozważyli w kontekście waszej

być może zdolności, by stać się praktycznym mistykiem

na własną rękę.

To interesujące, ponieważ zazwyczaj nie widzi się słów

"praktyczny" i "mistyczny" razem.

Wiecie co mam na myśli- bowiem często mamy to poczucie, że to co mistyczne

jest totalnie bez uziemienia, że jest gdzieś tam..

A "praktyczny" jest oczywiście czymś przeciwnym.

Ale w pewnym sensie,

nie powinny one być oddzielne.

W rzeczywistości powinny być razem.

Osobiście szczerze wierzę, że temat

praktycznego mistycyzmu i zdolności

bycia praktycznym mistykiem jest

szczególnie ważny teraz, ponieważ,

jak na pewno zauważyliście, na świecie sprawy dzieją się teraz w dziwny sposób,

zatem posiadanie pewnej umiejętności

wdrażania duchowości w bardziej gruntujący sposób

staje się raczej mądrym wyborem.

I to jest jedna z kluczowych kwestii

tutaj,

że praktyczny mistycyzm oznacza

wewnętrzne sięgnięcie do gwiazd,

a równocześnie zatrzymanie stóp solidnie na gruncie.

Czasami nazywa się to Świadomością

Pełnego Spektrum- gdy możesz medytacyjnie

połączyć się z głębią w sobie i większym

życiem, którego jesteś częścią jako dusza,

a równocześnie być w stanie efektywnie

działać w świecie zewnętrznym,

służyć, jasno myśleć,

efektywnie czuć i robić rzeczy w świecie zewnętrznym,

które zmienią świat na lepsze.

Wiecie, to naprawdę interesujące, ponieważ

w Filozofii Ezoterycznej, która swoje korzenie ma w teozofii ( i w zasadzie nią jest),

mówi się, że ciało kauzalne (ciało kauzalne jest tą częścią nas,

tą strukturą w naszym wnętrzu,

która przechowuje naszą wyższą świadomość),

mówi się, że ciało kauzalne

jest zbiornikiem percepcji

głęboko w nas i znajduje się

na wyższej płaszczyźnie mentalnej.

Gdy mówimy o świadomości duszy, to tak naprawdę

mówimy o zawartości naszego ciała kauzalnego.

Ta zawartość ciała kauzalnego

to miejsce zgromadzonej mądrości. I to jest bardzo

interesujące, ponieważ jest to mądrość, którą sam zdobyłeś.

Zdobyłeś tę mądrość w tyglu niezliczonych

inkarnacji- w każdym wcieleniu przechodzisz przez różne lekcje,

różne doświadczenia w świecie zewnętrznym,

oraz poprzez bardzo interesujący proces (którym, niestety, nie mogę się z Wami

podzielić dzisiaj, nie mamy na to czasu)-

to proces, w którym każda lekcja, przez którą w życiu przechodzimy,

jest tłumaczona i wbudowywana w ciało kauzalne jako

nowy talent, nowy mądry talent-

i on przenoszony jest od jednego wcielenia

w następne.

To dlatego nasze ciało kauzalne-

wehikuł duszy- czasami nazywany jest

Skarbcem. Ponieważ, naprawdę,

nie ma nic bardziej cennego, niż

zawartość naszego ciała kauzalnego.

Nazywane jest Skarbcem, ale także

Repozytorium, niczym wielka biblioteka,

która przechowuje mądrość- księgi mądrości,

a jedyna różnica

między naszą wewnętrzną biblioteką mądrości

a rzeczywistymi księgami w świecie zewnętrznym

jest taka, że ta wewnętrzna biblioteka

ma tylko jednego autora- i jesteście nim Wy.

I autor ten jest dokładnie tym, co jest

potrzebne by służyć ludzkości.

W studiach ezoterycznych, gdy wejdziemy

naprawdę głębokie badania natury duszy,

odkrywamy Siedem Praw,

które rządzą istnieniem duszy,

rządzą jej naturą.

I Trzecie Prawo to Prawo Służby.

Prawo Służby.

Każda ludzka dusza w swojej esencji przeznaczona jest

do pełnego służby wkładu w świat zewnętrznym.

Naprawdę- to, czego dusza w każdym z pragnie,

to pracować poprzez osobowość (osobowość to niższe ja,

przeznaczeniem osobowości jest być

zewnętrznym agentem, przebraniem

używanym przez duszę jako interfejs

między nią a światem zewnętrznym.

I ten zewnętrzny strój, zwany osobowością, składa się z trzech części-

fizycznej, emocjonalnej i mentalnej.

To dlatego osobowość jest czasami nazywana potrójną.

A przeznaczeniem tej osobowości jest być jedynie sługą Duszy.

Dusza chce pracować poprzez tę osobowość.

Chce umieć to robić bez osobowości wchodzącej jej w drogę

(na marginesie- to jest wyzwanie).

I robiąc tak pragnie dokonać wkładu w ewolucyjny rozwój

czegoś większego od siebie- a to jest służba.

Potrzebuje tego zewnętrznego instrumentu, by to robić.

Im skuteczniej będzie to robić, tym skuteczniej

będzie manifestować praktyczną drogę robienia tego.

Sednem tej sprawy jest służba,

jeśli chodzi o sprowadzenie światła mądrości

Waszej Duszy

i światła Miłości Duszy poprzez Wasz system-

to zakłada z góry istnienie służby.

Więc gdy mówimy o Praktycznym Mistycyzmie

mamy na myśli, że teraz ta jakość służby

i intencji przedostaje się głębiej do systemu,

idzie głębiej niż czucie, głębiej niż myśli-

w rzeczywistości dostaje się prosto do struktury ciała i fizycznego

wymiaru życia.

To mamy na myśli mówiąc o Praktycznym Mistycyzmie

i wyrażeniu go w ugruntowanej ekspresji.

To jest bardzo interesujące- możemy spojrzeć na to

z punktu widzenia astrologii, ale także nauki o Promieniach.

Mówi się, że jesteśmy w Erze Ryp. Ok, jesteśmy w Erze Ryb-

ale na samym końcu. I poruszamy się do Ery Wodnika.

I Ryby to jest mistyczny znak. To jest naprawdę znak mistyka-

jest przepełniony miłością, współczuciem. Czasami

nazywany był znakiem Mistycznej Tęsknoty. Przez 2000 lat ludzkość jako całość była głęboko

inspirowana pięknem wibracji i energii Ryb. Wy i ja

doświadczaliśmy tego wewnętrznie przez wiele wcieleń.

Ryby potrafiły nagle wpłynąć na naszą świadomość, byśmy wewnętrznie

popatrzyli w górę i zatęsknili za unią z Większym Życiem.

I to jest korzeń mistycyzmu- „Chcę odseparować się od świata

zewnętrznego i znaleźć łączność z Bogiem i wejść w unię i

komunię z Większym Życiem- czy nazwiemy je

Bogiem, Brahmanem, Uniwersalną Inteligencją.

Dlatego Ryby już rozwinęły w ludziach, którzy są na

Ścieżce, poczucie tej mistycznej łączności. Teraz

przed nami czas, by być bardziej w stanie

zintegrować to z zewnętrzną praktyczną ekspresją- i to jest znak Wodnika.

Znak Wodnika jest bardziej związany z rozwojem Praktycznego Mistyka-

a jesteśmy teraz w czasie przejścia. Wiecie, nie jest

tak, że Epoka Ryb kończy się jednego dnia,

a Wodnik zaczyna następnego. Ezoteryczni astrologowie szacują,

że istnieje prawdopodobnie ponad 200-letni okres,

gdy oba się na siebie nakładają. Na marginesie- szacuje się, że jesteśmy pośrodku tego okresu, stąd

olbrzymi kryzys na świecie teraz, olbrzymie polaryzacje na świecie.

Polaryzacje, które widzicie w polityce, nauce, sztuce

i całym społeczeństwie mają swoje korzenie w tym, że dwie astrologiczne siły nakładają się na siebie

w kolektywnej świadomości ludzkości- Ryby i Wodnik- a obie są bardzo

różne. Stwarza to podwyższone napięcie i polaryzację w

świadomości istot ludzkich- stąd tyle napięć w wewnętrznym systemie.

Wszystko stara się przesunąć z rytmu Ryb w rytm Wodnika.

Przesuwamy się z Ery Mistyka w Erę Praktycznego Mistyka.

Zatem jak powstaje Praktyczny Mistyk. Przede wszystkim,

Praktyczny Mistyk to nie jest jedynie podejście sercem.

Na ogół mistycyzm jest definiowany jako podejście sercem.

Jest to takie myślenie, że chcę poczuć jedność z Miłością Boga- to fantastycznie!

Fantastycznie.

W mistycznym trendzie przez te 2000 lat wierzono, że sposobem

odnalezienia drogi do tej jedności z Bogiem wymaga, byś

usunął się i odseparował od tego, co chrześcijaństwo

nazwało „światem ciała i diabła”. Pomagało nam wejść w siebie i połączyć się, odsuwając się jednocześnie od

społeczeństwa w odizolowane, bezpieczne miejsce- to to podejście doprowadziło w teologii do tworzenia klasztorów.

Wiecie, schowanie się za murami zakonu, gdzie jesteś bezpieczny przed „światem ciała i diabła”

i możesz znaleźć to głębokie połączenie.

I to wszystko jest dobre, fantastyczne i zaczęło się kilka tysięcy lat temu,

to klasztorne podejście w celu znalezienia

boskości . Ale w literaturze okultystycznej powiedziano, że Ryby zostały

zaprojektowane jako „żłobek duszy”- ta idea, że to jest ważne, by odseparować się od

rozpraszających sygnałów świata zewnętrznego by znaleźć tę wewnętrzną łączność

i jedność z boskością wewnątrz i własną Duszą.

Więc mamy 2000 lat praktyki. Teraz jest czas na kolejny krok.

A to oznacza zwrócenie się na zewnątrz i zdanie sobie sprawy,

że to, co przez 2000 lat było postrzegane jako wróg-

"świat ciała i diabła"-- wcale tym nie jest. Teraz trzeba spojrzeć na społeczeństwo

i zdać sobie sprawę, że każda instytucja społeczna- polityka, nauka,

sztuka, edukacja, religia- wszystkie one nie są niczym innym, jak kategoriami ludzkiej

świadomości ewoluującymi poprzez formę.

Wszystkie one są istotami same w sobie. Np. biznes

nie jest tylko systemem społecznym- to żyjąca istota. I ma duszę i osobowość.

I stara się przetransformować swoje niższe „ja” aby móc lepiej rozpoznawać

i wyrażać swoje wyższe „ja”- tak samo jak Wy i ja.

Więc jedną z rzeczy, które zachodzą, gdy zaczynasz

wkraczać w praktyczny mistycyzm, jest to, że zaczynasz rozpoznawać, że ten zewnętrzny

świat, który od 2000 lat uważany był za coś złego, jest w rzeczywistości

czymś takim samym jak ty i ewoluuje.

I zamiast izolować się i zamykać w klasztornym, bezpiecznym miejscu,

teraz wiesz już jak dokonać tego wewnętrznego połączenia- teraz wiesz i czujesz to.

Ale teraz musimy znaleźć sposób, jak inteligentnie sprowadzić to głębokie,

kochające połączenie z Bogiem do kultury, do cywilizacji, i dokonać praktycznego,

ewolucyjnego wkładu w celu ulepszenia czegoś.

To tym jest praktyczny mistycyzm- to nie jest zaprzeczenie społeczeństwu,

a absolutne uznanie, że społeczeństwo też ewoluuje i konstytucyjnie

jest podobne do Was i do mnie. Wiecie, wielu ludzi powtarza- „Ah, problemem tego

świata jest biznes”. Nie, nie, nie, chwileczkę- problemem tego świata nie jest biznes.

To niska natura biznesu może być problemem- ale co z duszą biznesu?!

„Problemem świata jest rząd” (szczególnie w dzisiejszych czasach) Cóż, uwierzcie lub nie,

ale rząd ma też duszę. Wszystkie instytucje społeczne są manifestacją życia,

świadomości. Gdy studiujesz Filozofię Ezoteryczną to natykasz się na Siedem Promieni- czy są Wam znane?

W filozofii tej istnieje fundamentalna zasada, nazywa się Pierwszą Zasadą

i mówi, że istnieje tylko jedno Życie. Jest w zasadzie tylko Jedność istnienia.

I ta Jedność staje się wielością. Jedno Życie, jedno Istnienie- nazwijcie to Bogiem,

Brahmanem, jak tylko chcecie, ale to Jedno Istnienie z przyczyn, których nie

potrafimy zgłębić, wcieliło się w i jako Kosmos- Jedno stało się Wieloma.

Powiedziano nam w starożytnej ezoterycznej literaturze,

że gdy Jedno staje się wieloma, najpierw dzieli się na Siedem.

Te siedem strumieni nazywamy Siedmioma Promieniami.

To dlatego cyfra 7 jest święta w tak wielu systemach teozoficznych, czy mówimy o Siedmiu Archaniołach

w chrześcijaństwie, siedmiu dniach stworzenia, siedmiu

czakrach w hinduizmie, siedmiu panach Rishi.

Ważne w tym jest to, że każda ludzka Dusza znajduje się

na jednym z tych Siedmiu Promieni- oznacza to, że istnieje siedem typów Dusz.

Każda z nich będzie miała tendencję, by stać się praktycznym mistykiem w trochę inny sposób.

Wszystkie są równe w swojej wartości, ale różnią się w swoich zainteresowaniach,

patrzeniu na świat. Pomyślcie o tych Siedmiu Promieniach

jako soczewkach, przez które patrzy Dusza.

Soczewka ta jest sposobem postrzegania rzeczywistości, działania i reagowania

wg tego, jak uwarunkowana jest dana soczewka. Powoduje to, że ludzie-

wg swojej natury danego Promienia-przyciągani są do różnych społecznych

kontekstów, które korespondują z naturą ich Promienia. Bowiem systemy

społeczne- rządy, polityka, sztuka, one wszystkie także rządzone są przez jakości tych Siedmiu Promieni.

Więc, np. jako przykład, Drugi Promień jest Promieniem Miłości i Mądrości.

Ludzie mający Duszę z Drugiego Promienia często mają tendencje do bycia

praktycznymi mistykami w kontekście systemów Drugiego Promienia,

który rządzi np. edukacją, całą edukacją, czy to w prymitywnych czy zaawansowanych

kulturach, pociąg do uczenia się, do przekazywania idei-

to Drugi Promień, jak również sztuki uzdrawiania i wiele profesji

związanych z pomaganiem.

Zatem niektórzy ludzie, którzy są gotowi, by zostać praktycznymi mistykami i są z Drugiego Promienia

będą próbowali dostać się prosto w środek społeczeństwa, a jeszcze najbardziej

(nie jest to regułą, ale tendencją) skłonni wybierać coś w świecie zewnętrznym,

co energetycznie jest podobne do ich własnej wewnętrznej natury.

Zatem ludzie z Drugiego Promienia są skłonni wybierać służbę

poprzez edukację, profesje związane z pomaganiem i sztuki uzdrawiania, podczas gdy osoba

z Piątego Promienia- to Promień Konkretnej Wiedzy i Nauki- to inna soczewka!

Zupełnie inna soczewka, ale równie święta. I ludzie patrzący poprzez nią będą skłonni do służby,

jak możecie sami zgadnąć, poprzez naukowe badania, będą chcieli

służyć ewolucji ludzkości poprzez ten „departament” ludzkości.

Nauka jest instytucją, to żywa istota- i ona ma także Duszę z Piątego Promienia.

Więc ludzie z Piątego Promienia będą chcieli zostać praktycznymi mistykami

w tym kontekście. Nadążacie za mną wszyscy? Ok.

Więc jedną z rzeczy, na które zaczynasz się budzić im dalej zaczynasz wchodzić w świat

praktycznego mistycyzmu jest świadomość, że wszystko żyje.

WSZYSTKO ŻYJE. Nie ma miejsca, gdzie nie ma życia- naprawdę.

Jest wiele miejsc, gdzie mamy ograniczone

zrozumienie czym jest życie, więc myślimy, że tam nie ma życia- ale z ezoterycznego punktu

widzenia to nie prawda. Chodzi o to, że jeśli jest Jedno Życie manifestujące się w i jako Kosmos,

jak cokolwiek mogłoby uciec przed iskrą życia tego Jednego Życia?

Dlatego nawet pojęcia „organiczny” i „nieorganiczny” stają się śmiesznie absurdalne.

Nawet atomy krzesła, na którym siedzicie, są pełne życia, gdybyśmy tylko

mogli to dostrzec. Historycznie nauka dała nam bardzo wąskie spojrzenie na to,

czym jest życie. A z ezoterycznego punktu widzenia

wszystko jest żywe, ponieważ jest tylko Jedno Życie. Więc to, co się dzieje, gdy zostajesz

praktycznym mistykiem, to zaczynasz to trochę bardziej wyczuwać. Zaczynasz czuć,

że wszystko co istnieje jest częścią Jednego Życia.

Wszystko w świecie w swojej esencji jest syntezowane w polu Życia.

Zaczynasz służyć ludzkości inaczej gdy naprawdę czujesz ją jako jedność-

ponieważ czujesz się coraz mniej odseparowany od rzeczy, której służysz. W pismach Alice Bailey-

które są gałęzią teozofii, z którą jestem bardzo zaznajomiony- jeden z Mistrzów, który stoi za tymi

pismami jako ich inspirator, powiedział kiedyś, że jednym z największych problemów ludzkości jest tzw. herezja separacji.

HEREZJA SEPARACJI.

Percepcyjna wiara, że coś jest naprawdę i absolutnie oddzielne od czegoś innego.

To herezja- to nieprawda. W rzeczywistości jedna z definicji zła w okultyzmie brzmi:

zło to cokolwiek, co wyrasta z percepcji oddzielenia.

To jedna z wielu definicji zła.

Zatem wyczuwanie życia wszystkich rzeczy jest ważne dla praktycznego mistyka.

Ale również wyczuwanie dualności wszystkich rzeczy jest ważne dla praktycznego mistyka.

Co mam przez to na myśli?

Cóż, właśnie podałem Wam przykład, gdy mówiłem o istocie

takiej jak np. biznes, nauka, edukacja- to są istoty, kategorie ludzkiej świadomości.

Mają wyższą naturę i niższą naturę. Ich niższa natura to ich

forma, sposób, w jaki się prezentują; ich wyższa natura to

subtelna, głęboka prawda, która jest podszewką nauki, biznesu,

edukacji, religii i innych obszarów.

Więc im bardziej starasz się

przybierać podejście praktycznego mistyka, tym bardziej dostrzegasz nie tylko życie rzeczy,

ale też ich dualność. I tu nasuwa się kolejna sprawa- jak dostrzegamy tę dualność.

Jak? Odpowiedź na to brzmi- jest to związane z rozwojem Trzeciego Oka.

Widzicie, Trzecie Oko to olbrzymi temat i bardzo interesujący. Funkcjonuje ono na

wiele sposobów i umożliwia różne procesy percepcyjne. Trzecie Oko jest, na przykład,

tym instrumentem w Tobie, które daje Ci umiejętność wyczuwania

intuicji i mądrości przychodzących z Twojej Duszy.

Umiejętność wyczuwania to receptywna natura Trzeciego Oka.

Jednak Trzecie Oko posiada także naturę asertywną w pewien

sposób, bardziej skierowaną na zewnątrz, a nie tylko wewnętrznego zharmonizowania.

Trzecie Oko w Was jest taką rzeczą, która umożliwia spojrzenie

na świat, spojrzenie na ludzi, na okoliczność i wyczucie jakości

w tym, duszy, która próbuje pracować poprzez formę, na którą patrzycie.

Lubię używać pewnego przykładu, by to ilustrować.

Prostym przykładem niech będzie spacer po ogrodzie lub lesie- patrzysz na piękne drzewo

Te dwoje oczu widzi drzewo ze wszystkimi jego cechami i detalami. Te dwoje oczu są czasami

w okultyzmie nazywane artystą, który widzi odtąd dotąd... Ale

Trzecie Oko potrafi dostrzec coś więcej niż formę, coś jak Zasadę Życia, życie płynie przez pień,

gałęzie, liście- i widzisz poza formę, po samą esencję.

Wyczuwasz duszę tego drzewa. I to jest ta dualność, do której zmierzam.

I oczywiście natura, ze swoją zachwycającą perfekcją, jest doskonałym miejscem,

by to poczuć. Ale jest to prawda nie tylko w naturze. Zaczynasz używać swojego Trzeciego Oka

także w swojej służbie, zaczynasz widzieć ludzi.

Zaczynasz widzieć naturę ich osobowości- to ich zewnętrzne przebranie (mentalne, emocjonalne, fizyczne),

ale także zaczynasz wyczuwać coś bardziej esencjonalnego, prawdziwego, bardziej świętego

za tym wszystkim. Co więcej, zaczynasz patrzeć na wydarzenia zewnętrzne także

wyczuwać ich dualność.

Zaczynasz inaczej oglądać BBC, inaczej oglądać MPR.

Wiadomości np. prezentują nam formę- „oto co się dzieje, oto bitwa, oto kryzys”- to wszystko to tylko forma. Pięknie, dobrze to wiedzieć-

ale to tylko zewnętrzne przebranie różnorodności świętych zasad, które poprzez te formy pragną się przejawić-

robią to z różnym stopniem dokładności i zniekształcenia. Tak samo

jak Wy i ja- Wasza Dusza jest tym, kim naprawdę jesteście, ale Wasza osobowość

jest zewnętrznym przebraniem, przez które Dusza próbuje się przejawiać

i robi to z różnym stopniem dokładności lub zniekształcenia.

Nie ma tu żadnej różnicy.

Gdy Wasze Trzecie Oko zaczyna działać, to zaczynacie patrzeć na świat

i wydarzenia i widzieć w nich nie tylko Życie, ale także dualność.

Trzecie Oko nie otwiera się dopóki nie dostąpimy czegoś, co nazywane jest Czwartą

Inicjacją- w celach praktycznych nazwać to można Oświeceniem, pomimo iż Oświecenie to względny termin.

Dla ludzi na Ścieżce, którzy pracują nad oświeceniem w przyszłym życiu, a teraz budzą się na wyższe wołanie,

Trzecie Oko zaczyna się otwierać i zaczyna zapewniać głębszy percepcyjny mechanizm.

Czasami myślimy, że Trzecie Oko jest związane jedynie z widzeniem- widzenie formy.

A to także wyczuwanie. Wy i ja nie mamy w pełni otwartego Trzeciego Oka.

Gdyby tak było, nie byłoby nas tutaj, bo bylibyśmy Mistrzami.

Mamy zezujące Trzecie Oka.Zezujące- ale jestem za tym całym sobą,

bo uważam, że lepsze takie, niż żadne. Zatem uczymy się używać

tego go mechanizmu bardziej efektywnie, w służbie światu.

Innym czynnikiem tutaj jest to, że Oko to pozwala zrozumieć,

że w świecie nie istnieje nic, co byłoby absolutnym światłem czy absolutną ciemnością.

W Erze Ryb przez 2000 lat na ścieżce mistycznej istniała silna wiara

w dobro i zło, Boga i diabła- to właśnie doprowadziło do izolacji by szukać boskości w klasztorach.

Jednak gdy nasza świadomość staje się bardziej wyostrzona, zdajemy sobie sprawę,

że nic nie jest czystym światłem i ciemnością w zewnętrznej manifestacji. Pytanie nie brzmi,

co jest dobre, a co złe, gdy patrzymy na świat i staramy się

dokonywać wyborów. Pytanie brzmi, jaka jest proporcja światła i ciemności w danej rzeczy?

I gdy mamy tę wrażliwość na proporcje, możemy to zważyć i podejmować dużo rozsądniejsze decyzje

niż z podejściem dobry/zły, które jest bardziej prymitywnym percepcyjnym założeniem.

Rzeczywistość jest dużo subtelniejsza.

Wy i ja jesteśmy zarówno światłem i ciemnością.

Pamiętam, jak kiedyś ktoś mnie zapytał czy wierzę w Antychrysta.

Odpowiedziałem: „Tak, wierzę.” I bez wchodzenia w całą historię,

powiedziałem: „Antychryst i Chrystus są w każdym z nas.”

Czym jest Antychryst? Czym jest Chrystus? I nie mam Go na myśli w kontekście chrześcijańskim.

Chrystus reprezentuje zasadę Miłości, Mądrości i Inkluzywności. Czym jest Antychryst?

To każdy stan świadomości, który jest antytezą Chrystusa.

Wy i ja jesteśmy obydwoma. Wy i ja jesteśmy miejscem, gdzie te dwie siły się spotykają.

Wszystko, co musisz zrobić, to spojrzeć w lustro i zobaczysz Antychrysta;

wszystko, co musisz zrobić to spojrzeć w lustro i zobaczysz Chrystusa- i nawet nie musisz się ruszyć.

Rozumiecie? Nie musicie się ruszyć. Oni są dokładnie tam, dokładnie tam. I ta prawda

dotyczy wszystkiego i każdego, każdej sytuacji. Są różne stopnie ciemności i światła, ale

one zawsze są obecne. I czemu starasz się służyć?W rzeczywistości, gdy budzisz się

na własną Duszę i zaczynasz czuć już ten praktycyzm i chcesz

iść w świat by służyć, to tak naprawdę starasz się wtedy służyć Duszy

tego, czemu służysz.

Np. gdy jesteś nauczycielem (to Drugi Promień), czemu wtedy służysz?

Służysz Duszy edukacji. Jeśli jesteś biznesmenem, służysz wtedy Duszy biznesu.

Użyję biznesu jako przykładu- historia biznesu to historia Trzeciego Promienia. To Promień

Aktywnej Inteligencji i Adaptybilności.

Ludzie, którzy są bardzo zaawansowani i są z Trzeciego Promienia to ludzie skłonni służyć

ludzkości poprzez procesy gospodarcze. Wielu prezesów firm to Dusze Trzeciego

Promienia. A jaki jest długoterminowy cel Trzeciego Promienia?

To wspieranie umiejętności ludzkości do stworzenia właściwej dystrybucji zasobów

w celu podtrzymania istnienia całego Życia. A żadna inna instytucja w

społeczeństwie nie jest bardziej dostosowana, by rozumieć zasoby i ich

dystrybucję. Prawdą jest, że świat biznesu potrafi być zachłanny i gromadzić

pieniądze dla siebie, ale to nie jest Dusza tej instytucji- to jej osobowość.

Duszy tej instytucji chodzi o to, by powoli pomagać ludzkości przebudzać się na

konieczność dzielenia zasobów bardziej sprawiedliwie i mądrego integrowania ich

wewnątrz ekosystemu Ziemi w sposób zapewniający utrzymanie całego życia

na Ziemi. To jest zlecenie Trzeciego Promienia.

To jest potrzebne- świat biznesu jest potrzebny, bowiem

to część ewolucji Królestwa Ludzi. Gdy jesteś praktycznym mistykiem

i jesteś z Trzeciego Promienia, i jesteś naprawdę przebudzony

na swoją Duszę, to na bardzo subtelnym poziomie postrzegasz w ten sposób rzeczywistość-

starasz się rzeźbić praktyczny sposób zapewniania ludziom zasobów.

Wspaniałym przykładem tego jest ruch mikro-pożyczek w świecie

biznesu- to inicjatywa Trzeciego Promienia, dostarczanie

zasobów tam, gdzie jest ich niedostatek.

To tylko jeden przykład z wielu.

Kolejną cechą praktycznego mistycyzmu jest to, że włącza on umysł, a nie tylko serce.

Niedawno o tym już wspomniałem, ale teraz chciałbym omówić to bardziej

szczegółowo. Przez tak długi czas wierzono, że Serce to droga do Boga,

a umysł jest tylko przeszkodą.

Jestem pewien, że to słyszeliście.

Ale Praktyczny Mistyk rozpoznaje, że serce i umysł są równie święte.

Bez wątpienia są różne, ale równie święte. Są też równie ważne,

jeśli chodzi o użycie. Serce, w podejściu mistycznym, jest tą częścią nas,

która gdy naprawdę podda się Zasadzie Chrystusowej, pomaga nam poczuć

nie tylko jedność wszystkiego, ale także pozwala poczuć miłość Boga,

miłość Jednego Życia.

To jedna z definicji miłości- „miłość to rozpoznanie leżącej u podstaw wszystkiego jedności”.

To jest miłość. I to właśnie umożliwia serce- to jest fantastyczne.

Ale umysł, gdy jest właściwie zorientowany, jest wrotami do poznania inteligencji

Jednego Życia. I kto teraz powie, że jedno jest lepsze od drugiego?

Oba są święte i oba są potrzebne. W hinduizmie istnieje,

jak również w teozofii, termin buddhi-manas- na pewno go słyszeliście.

„Buddhi” to słowo określające czystą intuicję, naprawdę boską intuicję.

Ale prawdziwie boska intuicja ma swe korzenie w Zasadzie Chrystusowej.

Płaszczyzna buddhialna jest tym miejscem, gdzie przebywają wyzwoleni

Mistrzowie, jest to miejsce boskiej intuicji, ale ma też inne nazwy-

jedną z nich jest Płaszczyzna Chrystusa (zatem jest w tym element Miłości),

lecz płaszczyzna buddhialna jest również miejscem integracji Wyższego Umysłu i syntezy Miłości i Umysłu.

Dlatego płaszczyzna ta ma także nazwę Płaszczyzny Czystego Rozumu. CZYSTEGO ROZUMU.

Sedno w tym, by zrozumieć, że serce i umysł potrzebują siebie nawzajem.

Ludzie ze społeczności New Age mówią „Umysł jest problemem- usuń go z drogi”- nie!

Umysł nie jest problemem- niższy umysł owszem, może być problemem, ale co z wyższym umysłem?

Dlatego istnieje obecnie takie śmieszne uogólnianie nakazujące usunięcie umysłu.

Nasze ciało kauzalne znajduje się na WYŻSZEJ PŁASZCZYŹNIE MENTALNEJ.

Jesteś pewien, że chcesz pozbyć się umysłu?!

To niższy umysł stwarza problemy. Prawda jest taka,

że ruch New Age stosuje wiele uproszczeń względem tego,

co w rzeczywistości posiada o wiele więcej niuansów. Nasz niższy umysł potrafi

stawiać przeszkody, ponieważ potrafi być nadto analityczny, to część

naszego umysłu, naszej osobowości, która ma tendencje do

separowania, lubi dzielić rzeczy zatem je zniekształca w ich potencjale-

to prawda. W takim kontekście jest on naprawdę „zabójcą rzeczywistości”.

Lecz wyższy umysł jest „objawiającym rzeczywistość”. Praktyczny mistycyzm oddaje honor zarówno intuicyjnej miłości,

ale w parze z wyższym umysłem. To to właśnie ma

na myśli hinduizm poprzez buddhi-manas- wyższa, intuicyjna miłość w parze z wyższym umysłem.

Gdy studiujemy hinduizm i teozofię to wiemy, że celem całej ewolucji jest przeniesienie świadomości z kama-manas-

„kama” to sanskryckie słowo określające „pragnienie”, bardzo związane z emocjami;

„manas” to słowo określające „umysł”, w tym przypadku niższy umysł. Ludzkość jako całość

rządzona jest przez kama-manas (umysł pragnieniowy, umysł emocjonalny).

Ścieżka polega na przeniesieniu umysłu z kama-manas (umysłu pragnieniowego) na buddhi-manas (umysł intuicyjny).

Gdy jesteś na Ścieżce, jak podejrzewam wielu z Was, to jest to jedna z wielkich transformacji

przez które przechodzicie, czy zdajecie sobie z tego sprawę czy nie.

Gdy stajesz się buddhi-manas, w każdych warunkach i okolicznościach,

otrzymujesz nowe imię. Tak, dostajesz nowe imię- odtąd jesteś Mistrzem.

Jesteś Mistrzem.

To bardzo interesujące, bo nawet słowo „mistrz” jest obecnie źle rozumiane.

Myślimy, że mistrz to lider mający grono wyznawców. To nie prawda.

Mistrz to ktoś, kto doprowadził do mistrzostwa obsługę własnych instrumentów- a to jest właśnie nasza osobowość,

niższe „ja” to tylko instrument: ciało mentalne, emocjonalne i fizyczne to instrumenty,

a gdy doprowadzasz je do mistrzostwa w każdych warunkach i okolicznościach, stajesz się kompletnie buddhi-manas

i jesteś oświecony- w rzeczywistości do tego stopnia, że nie masz już indywidualnej karmy,

która zmusiłaby cię do kolejnej inkarnacji. Ponieważ do inkarnacji jesteśmy zmuszani

do momentu aż cała karma zostanie przystosowana. Kolejną rzeczą, o której należy pamiętać jest to,

że w praktycznym mistycyzmie nie chodzi tylko o zjednoczenie wyższego umysłu i wyższej miłości.

Jest to także rozpoznanie, że gdy wnosisz swój wyższy umysł i serce w świat zewnętrzny,

umożliwiają one niesamowicie ważną rzecz- serce pomaga ci rozpoznać, że wszystko jest Jednością.

Wyższy umysł daje ci zdolność i inteligencję by pomóc światu samemu dojść do takiego zrozumienia.

Zatem obydwa są potrzebne. Tu chodzi o syntezę. Przez moment coś Wam pokażę-

wstanę by to zrobić. W ewolucji ludzkiej świadomości istnieją trzy bardzo długie cykle:

przez tysiące inkarnacji żyjesz i rozwijasz swoją świadomość w tzw. rzeczywistości myślenia oddzielającego.

Innymi słowy, spędzasz dużo czasu rozwijając swoją indywidualną osobowość, ego.

Dusza jest obecna, ale nie jesteś jej świadomy. Następnie przesuwasz się

w pole zwane świadomością jednoczącą- to tutaj budzisz się na naturę własnej duszy, budzisz się na własną dualność.

Tym jest właśnie Ścieżka- Ścieżka zaczyna się w polu świadomości jednoczącej.

Końcowy krok to przesunięcie w pole syntezy. Oddzielenie ewoluuje w jedność i przechodzi w syntezę. Widzicie to?

Gdy przesuwasz się w pole jedności (co my nazywamy początkiem Ścieżki), to znaczy, że odnalazłeś

coś wewnątrz siebie- odnalazłeś swoją własną dualność.

Zaczynasz wyczuwać, że jest jakaś wyższa część ciebie i niższa część ciebie. Jak powiedziałby to Khalil Gibran w „Proroku”:

„Odkrywasz w sobie Boga i karła we mgle”. Karła we mgle.

Następnie to co ma miejsce, to zaczynasz sobie bardziej zdawać sprawę, że „to wyższe ja, które wyczuwam,

coś mi mówi, że tym mam się stać”. Z czasem zaczynasz traktować to coraz poważniej i mówisz:

”Poświęcę teraz czas i dyscyplinę, będę medytował, będę służył, to tym mam się stać i temu się poświęcę.”

I wchodzisz w to z takim postanowieniem, gdy nagle niższe „ja” mówi:”Chwileczkę, kolego! Nie tak szybko!”

Ponieważ niższe „ja” powie:”Wiesz, ja reżyseruję ten show od bardzo dawna. No i wiesz..”

, mówi osobowość- „nie tylko to, że ja tu dowodzę od bardzo dawna,

ale tylko dlatego, że ci się teraz wydaje, że słyszysz jakiś cichy szept to myślisz, że ja oddam ci kierownicę? Zapomnij!”

, mówi osobowość i zaczyna się bitwa. To bitwa między twoją wyższą i niższą naturą,

między boskością a zwierzęciem w tobie, między przyszłością a przeszłością,

między jednością a oddzieleniem, jednością a indywidualnością. Bitwa się zaczyna.

I to jest część podróży. Ludzkie Królestwo ewoluuje poprzez walkę w wysiłkach transformacji niższego,

by słusznie służyło wyższemu.

To dlatego, nie wiem, czy to zauważyliście- ale gdy jesteś na Ścieżce,

to jest to ciągłe doświadczanie górek i dołków. Zauważyliście to?

No wiecie... ale może to tylko ja tak mam (śmiech widowni)

Chodzi o to, że mamy tu prawdziwą kolejkę górską.

Im bardziej osobowość zaczyna rozumieć swoje właściwe miejsce,

tym efektywniejszym praktycznym mistykiem możesz być.

Ponieważ im głębiej w praktyczny mistycyzm idziesz,

tym więcej masz stabilności, tym bardziej potrafisz

utrzymać nutę Duszy i tym mniej pozwalasz osobowości, by zdejmowała cię

z kursu w fałszywym przekonaniu, że to właściwa droga by iść.

To jest bardzo interesujące- w mojej książce, niektórzy z Was mogli ją czytać,

ma tytuł „Rozbłyśnij”, jest tam cały rozdział zatytułowany „Demaskowanie impostora Duszy”.

Gdy jesteś na Ścieżce, jest pewna część ciebie zwana impostorem.

Jest to część osobowości, która fałszywie wierzy, że sama jest Duszą.

To wilk w przebraniu owieczki. Samolubstwo przebrane za bezinteresowność.

Częścią ścieżki praktycznego mistycyzmu jest rozpoznanie różnicy pomiędzy autentycznym impulsem

pochodzącym z Duszy, a tym pochodzącym od chytrego impostora. A są do siebie bardzo podobni,

dopóki naprawdę nie zrobisz introspekcji i nie przyjrzysz się blisko różnicom.

Zawsze o tym mówię, ponieważ to także staje się bardziej widoczne wewnątrz nas,

gdy wchodzimy na ścieżkę praktycznego mistycyzmu.

Czy są wam znane „4D”? Cztery litery D.

W pismach Alice Bailey, Tybetańczyk (będący ich autorem), mówi, że cała ścieżka

praktycznego mistycyzmu

oparta jest na czterech „d”:

1. rozróżnienie (discrimination), co sugeruje właściwe rozróżnianie myśli, myślenie- rozróżnianie;

2. decentralizacja;

3. beznamiętność (dispassion);

4. dyscyplina, choć tu istnieje jeszcze kilka nazw.

Zatem chodzi tu o to, że chcemy rozróżniać (jasny umysł),

chcemy nauczyć się decentralizować (co oznacza „zdjęcie oczu z siebie i służba dla świata”),

chcemy być beznamiętni (co oznacza, że chcemy nauczyć się

jak używać emocji, a nie być użytymi przez nie)

i chcemy dyscyplinować swoje życie, by wspierać to wszystko.

To kolejna rzecz, która się pojawia gdy wchodzimy na ścieżkę

praktycznego mistycyzmu- zaczynasz zdawać sobie sprawę nie tylko

z tej dualności w sobie, którą trzeba się zająć, ale zaczynasz

rozumieć, że by naprawdę być efektywnym i służyć w świecie,

musimy zwracać większą uwagę na własne instrumenty i na to jak sprowadzać intuicyjną mądrość

z Duszy do umysłu oraz na to jak kształtujemy własne myśli w zgodzie z tą bezkształtną

intuicją, jak przyjmujemy tę nową, oświecającą ideę i sprowadzamy ją do ciała emocjonalnego,

dajemy jej ciepło, magnetyczne oddziaływanie, a w tym samym czasie

unikamy niebezpieczeństwa, które pojawia się, gdy zbyt wiele emocji ładuje nasze myślokształty.

To jest cała nauka. To interesujące- to jest nauka, jak mieć emocje, a nie być przez nie posiadanym.

Chodzi o to by dodać wystarczająco dużo emocji, by dodać witalności pomysłowi,

który chcesz wcielać w świecie, a nie zniekształcać go.

Czasami gdy dodajemy zbyt dużo emocji do nowego,

nowatorskiego pomysłu to tworzymy górę z kopca kreta.

Czasami dodajemy zbyt mało emocji- chcemy przecież, by idea była atrakcyjna, magnetyczna.

Zobaczcie- gdy starasz się realizować ideę w świecie jako praktyczny mistyk, starasz się zrozumieć,

jak działają twoje instrumenty.

Samo stwierdzenie „mam osobowość i teraz ją wyrażę” nie wystarczy.

To musi być „mam osobowość, a ona składa się z trzech części...

w medytacji wyczuwam intuicję, zaczyna tworzyć się w moim umyśle myślokształt,

wyrażający tę bezkształtną intuicję...

czy mogę zatrzymać tę myśl bez zniekształcania jej?...

...teraz muszę sprowadzić ten myślokształt w pole emocjonalne, emocjonalny instrument...

chcę wnieść uczucie w to, ale zrobić to z dwóch powodów:

chcę aby ten myślokształt, który chcę w świecie urzeczywistnić,

był magnetyczny, atrakcyjny; chcę też, by miał witalność,

bo wiecie jak to jest, gdy macie pomysł, który chcecie wcielać w życie, większy sukces odniesiecie,

gdy macie jakiś stopień emocjonalnego przekonania do niego, niż gdyby

to był tylko sam pomysł.

Ale pytanie brzmi: ile tej emocji?To jest wodna sfera naszej osobowości.

Mówi się, że gdy dodamy za dużo emocji do nowego pomysłu, myślokształt tonie.

Gdy za mało- umiera z pragnienia.

Istnieje cała nauka, gdy poruszamy się głębiej w praktyczny mistycyzm, jak celowo i świadomie

używać własnych instrumentów i jak właściwie szacować ich użycie.

Istnieje tu także inny czynnik- przyciągasz myślokształt, dodajesz do niego uczucie i przekonanie,

być może robisz to właściwie, teraz chcesz urzeczywistnić to w świecie-

bo pamiętamy, że praktyczny mistycyzm to MANIFESTOWANIE-

musisz wnieść go w dotykalną rzeczywistość,on musi się kiedyś gdzieś pojawić.

Ma to duży związek z widzeniem Trzecim Okiem, wyczuwaniem i właściwym czasem.

WŁAŚCIWYM CZASEM.

Praktyczny mistyk nie powie po prostu:”Oto prawda, ludzie! Spójrzcie na nią!”

Tu chodzi o zrozumienie i wyczucie, jaki jest duchowy czas na tę ideę.

I tutaj wchodzimy na temat Magii- jak magicznie przeprowadzić ideę poprzez własny system

i zamanifestować to w świecie jako praktyczną służbę.

Jestem pewien, że każdy z was miał taki moment, gdy mieliście wspaniały pomysł,

ale dostarczyliście go w złym czasie

i umarł on w momencie swoich narodzin.. mieliście tak? (śmiech)

Złe wyczucie czasu. Ale widzicie-

właściwy czas w praktycznym mistycyzmie nie jest oparty na zegarku i kalendarzu.

Praktyczny mistycyzm oparty jest na czasie eterycznym. CZASIE ETERYCZNYM.

Wiecie co mam na myśli poprzez eteryczny? Wiecie, tak jak wasze czakry leżące u podłoża ciała fizycznego-

i to jest wasz instrument. Wasze czakry są też

czasami nazywane ciałem witalnym.

Gdy naprawdę wchodzisz na ścieżkę praktycznego mistycyzmu,

zaczynasz zwracać większą uwagę na rytmiczną naturę własnego ciała eterycznego.

Gdy przyjrzysz się uważnie, zauważysz, że są w nim przypływy i odpływy.

Czasami w ciągu dnia czujesz, że jesteś naładowany, podczas gdy innym razem czujesz się wyjałowiony.

Jest pewien przewidywalny rytm. Zaczynasz być wrażliwy na swój własny eteryczny rytm.

Wtedy zaczynasz zdawać sobie sprawę, że ponieważ wszystko jest żywe, to posiada eteryczne pole.

W tym pomieszczeniu teraz jest pole eteryczne. Tu i teraz.

Każdy z nas tu obecnych pomaga w jego budowie.

W pewnym sensie było ono budowane od lat, ale również zanim zacząłem mój wykład,

wielu z was rozmawiało ze sobą, wielu z was miało jakieś wspólne relacyjne doświadczenia,

wszystko co wydarzyło się w tym pomieszczeniu dziś wieczorem wsparło budowę

tutejszego pola eterycznego.

I ono także ma przypływy i odpływy. Ono również nasila się i słabnie.

A magia i prawdziwa, PRAWDZIWA praktyczna efektywność

zależy od wyczuwania intuicją i Trzecim Okiem gdzie jest teraz ten przypływ i odpływ w polu,

tak we mnie jak i w polu.

Dzięki wrażliwości na to rozumiesz, jak wprowadzać swoje nowe pomysły w gęstszą manifestację.

Podam wam przykład. Powiedzmy, że chciałbym dostarczyć wam swój pomysł,

swoją ideę (tak jak teraz), to jeśli to pole jest przyspieszone lub też zwolnione, wpłynie to na to,

jak dobrze ta idea zakorzeni się w polu i w waszej świadomości i świadomości tego, czemu służycie.

Załóżmy, że jesteście w spadkowej fazie cyklu-

to często ma miejsce po obiedzie.

Gdy robimy warsztaty, ten czas nazywamy „martwą strefą” (śmiech sali).

Ale to celowa martwa strefa, ponieważ jest to przewidywalne, że w tym czasie witalność grupy spada.

To nie jest właściwy czas, by wprowadzać jakieś cenne mądrości, które chciałbyś by zostały zapamiętane-

bo one po prostu przez ludzi przelatują.

Praktyczny mistyk jest także wrażliwy na moment, gdy ta witalność jest wysoka-

ponieważ wtedy ludzie są uważni i gotowi więc decydujesz się na podzielenie się z nimi

swoimi myślami- więc wysyłasz je, oni je rejestrują, mówią „Zrozumiałem! Co następne?”

Zrozumiałem, co następne? Oznacza to, że nastąpiła rejestracja tych myśli,

ale nie doszło do ich integracji.

Więc naprawdę jest to cała nauka, wymagająca zrozumienie,

jak wyczuć to pole eteryczne i wiedzieć, kiedy jest właściwy czas.

Gdy naprawdę się w to wczujesz to zdasz sobie sprawę, że najlepszy czas by wprowadzać nowe idee jest

w tzw. punkcie środkowym.

Punkt środkowy w polu eterycznym-

jesteś wtedy w środku między punktem najwyższym i najniższym.

W magii jest to uważane

za główny punkt właściwego wyczucia czasu, by wywrzeć wpływ na daną okoliczność.

Mówi się, że wtedy jest bardzo prawdopodobne, że to, co zasiejesz, będzie kiełkowało.

Zatem właściwy czas jest ważny, i rozumiemy go jako coś więcej niż zwykłe pytanie „Która jest godzina?”.

Istnieje też właściwy czas z punktu widzenia cyklów, a także czas astrologiczny-

to jest również czynnik czasu.

Zatem zaczynasz rozpoznawać instrumenty- mentalny, emocjonalny i eteryczny,

zaczynasz wyczuwać pole i swoją w nim pracę, kiedy jest gotowe-

mówię o tym jako nauczyciel, ale to dotyczy każdej profesji i służby. To nie musi być nauczanie.

Gdy jesteś artystą- kiedy zamierzasz zaprezentować swoje dzieło?

Jeśli robisz coś w obszarze, powiedzmy, pracy w sekretariacie, to z punktu widzenia czasu eterycznego,

kiedy będzie właściwy czas na wykonanie twojej pracy?

Jakiekolwiek to zadanie, to istnieje to pytanie o eteryczny czas.

I o to chodzi w praktycznym mistycyzmie.

Zatem , nie wchodząc już dalej, chciałbym, byście zrozumieli, że to jest wasza przyszłość.

To jest wasza przyszłość. To moja przyszłość- to nasza przyszłość. To Wodnik.

To Wodnik.

Zanim przejdziemy do pytań, chciałbym powiedzieć jedną ważną rzecz.

Chciałbym powiązać to, co dzisiaj powiedziałem, z obecną sytuacją na świecie.

Jesteśmy obecnie w naprawdę krytycznym punkcie historii ludzkości, jak na pewno zdążyliście zauważyć.

Ten krytyczny przejściowy czas jest wypełniony napięciem i kryzysem.

Jedną z rzeczy, o których powinniśmy pamiętać, jest to,

że filozofia ezoteryczna przekazuje iż nie tylko instytucje społeczne są żywymi istotami

mającymi dusze i osobowości,

ale także cała ludzkość, CAŁA LUDZKOŚĆ, jest jedną istotą.

Wy i ja jesteśmy komórkami w jej ciele. I ona także ma Duszę i ma osobowość.

Obecnie jesteśmy w takim okresie historii ludzkości, gdy Dusza ludzkości, która reprezentuje

sumę tego co w nas jako ludzkości najlepsze, sumę naszej kolektywnej mądrości i miłości,

stara się przeniknąć sobą osobowość ludzkości.

W fizyce ewolucji świadomości opisane jest, że gdy ten proces przenikania się zaczyna,

cień (używając terminologii jungowskiej)

zostaje wypchnięty i unosi się na powierzchnię w akcie samoobrony.

To dlatego przez ostatnie kilka lat obserwujemy najgorsze formy biznesu,

i z całą pewnością najgorsze formy polityki.

I najgorsze formy religii, i chyba najgorsze formy nas samych również.

Ponieważ większe światło wypłasza ciemność z cienia- to zasada fizyki ludzkiej świadomości.

Interesujące jest to, że cała ludzkość jako pojedyncza istota posiada duszę z Czwartego Promienia.

Ponieważ jesteśmy Czwartym Królestwem.

A Czwarty Promień nazywa się Promieniem Harmonii Poprzez Konflikt- to jego starożytna nazwa.

To nie jest Promień Harmonii i Konfliktu, tylko Harmonii POPRZEZ Konflikt.

I zasada ta funkcjonuje w każdym człowieku, który wkroczył na Ścieżkę. Pamiętacie jak mówiłem,

gdy odkrywasz swoją Duszę, oddajesz się jej, a osobowość na to „Nie tak szybko!” i zaczyna się bitwa..

Ta sama zasada obowiązuje w Duszy ludzkości, gdy zaczyna ona swoją interakcję z osobowością ludzkości.

To dokładnie to samo.

Obecnie mamy niesamowicie krytyczny moment. Nazywa się on „okresem płonącego gruntu”,

oczekiwany od dawna, naprawdę od dawna.

Od dawna oczekiwano, że ludzkość będzie musiała przejść wspólnie przez rozżarzone węgle.

Bo na oświecenie trzeba sobie zasłużyć.

Istnieje możliwość, że ludzkość może przyjąć Pierwszą Inicjację (która jest kolejnym wielkim tematem)

jeszcze w tym wieku, ale musimy najpierw przejść przez gorące węgle by się tam dostać.

Teraz jest czas testu. Ludzie tacy jak wy, którzy są już w pewnym stopniu przebudzeni na wyższe wołanie,

mają bardzo dużą odpowiedzialność, by być teraz w stanie poprowadzić ludzkość przez ten płonący grunt.

To spoczywa na waszych barkach. Teraz są was już miliony, miliony.

Jest niesamowicie ważne, by to zrozumieć. Ostatnia rzecz- jest również bardzo ważne,

że Królestwo Ludzi jako całość jest cząstką jeszcze większego żyjącego systemu,

zwanego Planetarnym Logosem.

To istota, którą jest cała nasza planeta. Nasza Ziemia jest również istotą,

i ona także ma duszę i osobowość, stara się także przetransformować swoją niższą naturę.

A wszystkie królestwa natury są jedynie warstwami jej świadomości ewoluującymi poprzez formę.

Królestwo Ludzi jest jedną z tych warstw.

A Królestwo Ludzi w swojej całości jest czakrą gardła tej istoty.

Pomyślcie o tym przez moment. Suma całej ludzkiej świadomości jest tą wibracją tej istoty.

I oczywiście tutaj nasuwa się pytanie: Jaka jest funkcja czakry gardła?

Bowiem rozumiejąc, czym jest czakra gardła, będziemy mogli zrozumieć, co to oznacza być ludzką istotą-

bo wszyscy jesteśmy czakrą gardła dla tego większego Życia.

Czakra gardła jest czakrą boskiego tworzenia idei.

To przez twoją indywidualną czakrę gardła twoja Dusza stara się sprowadzić na Ziemię

pełne mądrości i miłości idee, mające moc transformowania świata.

To oznacza, że całe Królestwo Ludzi jest wielkim agentem kreacji Planetarnego Logosu,

który jest dla nas Bogiem.

Teraz widzicie, dlaczego tak ważne jest, byście widzieli siebie jako agentów kreacji i zrozumieli,

jak używać swoich instrumentów by umożliwiać

tę kreatywność w świecie w praktyczny sposób. To jest przeznaczenie całego

Królestwa Ludzi by w ten sposób służyć Większemu Życiu.

Teraz jest Wasz czas. To jest Wasz czas. Jesteście potrzebni,

by wspierać to, co usiłuje się teraz przejawić- to jest bolesne,

jest mnóstwo rozżarzonych węgli i nie jestem pewien, czy w ogóle dotarliśmy już do najbardziej rozżarzonych

węgli- robi się cieplej..

Po prostu zachęcam Was, byście stanęli na wysokości zadania. To jest Wasz czas.

Witam. Moje pytanie dotyczy Siedmiu Promieni. Co je determinuje,

czy jest podobnie jak w astrologii- czy poruszamy się po różnych Promieniach w ciągu naszej egzystencji

czy mamy jeden stały?

Bardzo dobre pytanie. W rzeczywistości istnieje połączenie między Promieniami a astrologią.

Za każdym znakiem zodiaku znajduje się bardziej fundamentalna wibracja

i jest ona związana z Promieniami. Niektóre znaki niosą wibrację jednego Promienia,

niektóre mają dwa, a są takie, które mają nawet trzy.

Ale pomijając to, i wracając do twojego pytania:

twoja Dusza znajduje się na jednym Promieniu przez setki a nawet tysiące wcieleń.

Ale jest także Promień, który definiuje twoją osobowość- ten Promień osobowości zmienia się

wraz z każdą inkarnacją.

Powiedzmy, że jesteś Duszą z Szóstego Promienia (Promień Idealizmu i Oddania; ludzie z tego Promienia

patrzą na świat i widzą prawdę poprzez soczewkę Ideałów).

Ta Dusza w tobie ewoluuje. Wielu ludzi uważa, że dusza jest idealna,

podczas gdy jest ona idealna tylko pod jednym względem- swojego potencjału.

Nie jest idealna pod względem swojej zdolności wnoszenia mądrości i miłości

poprzez osobowość z coraz mniejszą liczbą zniekształceń jeśli chodzi o służbę dla świata.

Dlatego ewolucja świadomości to stopniowe urzeczywistnianie potencjału Duszy poprzez formę.

W każdym wcieleniu osobowość warunkowana jest przez inny Promień- to pomaga

tej Duszy Szóstego Promienia ewoluować, uczy się ona

pracować poprzez wszystkie rodzaje osobowości poprzez bezmiar czasu. Rozumiesz?

Więc odpowiedź brzmi tak i nie. Pewna część twojego systemu Promieni zmienia się

w ciągu twojego życia, a inna nie.

Promień twojej Duszy zostaje z tobą bardzo długo.

Co więcej, twoja Dusza jest częścią Aszramu. Znacie ten termin?

Aszram oznacza duchowy dom. Wielu ludzi kojarzy Aszram z Indiami, tam go szuka.

Zgadnijcie co- to nie Aszram. To nie Aszram. Można tam pojechać, ale to nie Aszram.

Jeśli naprawdę chcecie wiedzieć, czym jest Aszram- on nie jest w Indiach, nie jest też w Wheaton.

On jest głęboko w środku. Aszram znajduje się na płaszczyźnie buddhialnej ponad ciałem kauzalnym.

Wasza Dusza wysłana zostaje z tego Aszramu.

Dlatego wyróżniamy siedem głównych Aszramów. Każdy Aszram, z milionami dusz

na różnych poziomach rozwoju,

ma kawał pracy do wykonania na przestrzeni bezmiaru czasu ludzkiej ewolucji.

W każdej inkarnacji twoim celem jest być agentem w imieniu realizacji celu Aszramu.

To nie jest twój cel, tylko Aszramu- ty jesteś tylko agentem.

To długa odpowiedź, ale uzyskałeś ją.

Czy możesz powiedzieć kilka słów na temat tego, dokąd zmierzamy? Ponieważ teraz wszyscy

obserwujemy chaos wokół i zdaje się on pogarszać. Tak jak powiedziałeś-

coraz więcej rozżarzonych węgli. W tym samym czasie

wielu z nas prowadzi relatywnie ciche, spokojne życie i nie jesteśmy bezpośrednio dotykani przez to,

co się dzieje. Zatem, dokąd to zmierza?

Odniosę się do tego co powiedziałem, że ludzkość może przystąpić do Pierwszej Inicjacji.

Pierwsza Inicjacja to duży temat,

ale spróbuje krótko to powiedzieć.

Gdy jednostka podchodzi do Pierwszej Inicjacji- a nazywa się ona Narodzinami Chrystusa w Sercu,

po wielu inkarnacjach, to Dusza jest inicjowana, a nie niższe „ja” (osobowość).

Dzieją się wtedy dwie rzeczy: Serce poszerza się w niewiarygodny sposób,

jakość bezwarunkowej miłości staje się jeszcze bardziej promieniująca;

człowiek zaczyna czuć kochającą jedność wszystkich rzeczy; bo to właśnie robi miłość,

jak już mówiłem, daje głębokie odczucie jednoczącego pola,

nie w teorii i mentalnych konstrukcjach; wraz z tym przychodzi poczucie

odpowiedzialności by poświęcić się służbie dla świata; mówi się, że Inicjowany

„przyjmuje ciężar przyszłości”;

osoba taka ma wystarczające przebudzenie na własną Duszę, by czuć odpowiedzialność

za wywieranie wpływu na świat w służbie czemuś szerszemu niż ona sama-

mogą nie rozumieć do końca, co to jest, ale czują, że muszą coś zrobić i myślą o tym na wiele

generacji do przodu.

Nasza kultura to kultura natychmiastowego nagradzania, a powinniśmy myśleć

o służbie w dłuższych ramach czasu-

to kolejna cecha praktycznego mistyka, musisz rozszerzyć swoje myślenie na długi czas.

To co ludzkość próbuje obecnie zrozumieć, to jak być jednością. To to właśnie próbuje się wydarzyć.

Jeśli tego nie rozgryziemy, to nie przetrwamy.

Narody i kultury stają się teraz bardziej inteligentne niż dwa tysiące lat temu i jest to wyzwanie

ponieważ istnieją historie narodowe, w dużych konfliktach ze sobą, jest w tym dużo energii ego.

Więc największym wyzwaniem jest, jak stać się jednością równocześnie szanując różnorodność.

Chodzi o jedność poprzez różnorodność, a nie jedność poprzez jednakowość- a to nie jest łatwe.

Naturalnie będziemy przez to przechodzić- pamiętajcie, Dusza ludzkości jest

z Czwartego Promienia- Harmonia Poprzez Konflikt.

Więc pierwsza część to rozpoznanie tego, co próbuje się wydarzyć odnośnie naszej Jedności.

Druga część dotyczy tego, że gdy Inicjowany przystępuje do Pierwszej Inicjacji,

to Dusza jego przejmuje kontrolę nad apetytami ciała fizycznego.

Nie oznacza to, że inicjowany człowiek więcej nie przyjmuje pożywienia

czy nie prowadzi życia seksualnego.

Oznacza to, że fizyczne apetyty nadal istnieją, ale teraz jest wyższa część, która ma nad nimi większą kontrolę.

Gdy popatrzymy na świat obecnie to widzimy, że jednym z większych problemów jest konsumpcja i apetyt.

One naprawdę szaleją. Pamiętacie, jak Budda powiedział,

że całe cierpienie świata wynika z pożądania. Zgadnijcie co-

nasz obecny system ekonomiczny oparty jest na pragnieniach i pożądaniu.

Dlatego mamy nieposłuszne apetyty, powodujące ogromne

błędy w relacjach. Pierwsza Inicjacja jest mocno związana

ze znalezieniem właściwych relacji między rzeczami.

A te gorące węgle, przez które musimy przejść, to rozpoznanie złych relacji.

Na przykład, przez ostatnie kilka lat coraz bardziej zdajemy sobie sprawę, jak złe relacje mamy z Przyrodą.

Ma to dewastujące skutki na większy żyjący system. To okropne.

Mimo to wyłoniły się z tego różne ruchy w obronie środowiska naturalnego.

Idą po tych samych gorących węglach, i są Uczniami-

to ludzie na Ścieżce, którzy rozpoznają (bo to ich mandat i ich zlecenie z Aszramu), że to jest pole pracy,

które oni muszą wykonać.

Zatem apetyt jest problemem.

Właściwa dystrybucja zasobów musi się wydarzyć i właściwe zrozumienie zasobów.

Dawałem niedawno 2-godzinny wykład w Equilibrium w Chicago,

wspominałem tamtejszej grupie, że żyjemy obecnie w systemie, gdzie apetyt jest podstawą:

bogaci stają się bogatsi, biedni bardziej biednieją.

Mamy też bardzo złe relacje między zasobami- dlaczego tak się dzieje, że 30 tysięcy ludzi

dziennie umiera z głodu

i chorób wywołanych złym odżywianiem, gdy mamy 4% nadmiaru żywności na świecie?

30 tysięcy ludzi dziennie.

To jedna osoba co 6 sekund- właśnie jedna osoba umarła...i kolejna..

...i kolejna... i kolejna. Jeśli to nie jest zła relacja, to nie wiem, co nią jest.

Równocześnie nie ma gwarancji. Kolejnych kilka lat ma szczególne znaczenie.

Wszystko, co mogę ci teraz powiedzieć to: daj z siebie wszystko, co w tobie najlepsze,

największą jakość bezwarunkowej miłości, na jaką cię stać,

władaj swoją mądrością najlepiej, jak potrafisz,

gdy jesteś na Ścieżce, nie zastanawiaj się nad wielkością swojego wpływu- zawsze pamiętaj,

że gdy służysz i starasz się dawać z siebie wszystko, miara twojego duchowego osiągnięcia jest inaczej

prowadzona przez duszę, niż przez osobowość.

Osobowość mierzy swój sukces używając ilości, Dusza używa jakości.

Osobowość w nas pyta: ile, jak często, jak dużo? Duszy to nie interesuje. Dusza w tobie zapyta: jak dobrze?

Dusza chce wnieść pełnię swej miłości i mądrości poprzez osobowość,

ale nie mierzy swoich osiągnięć licząc ile ludzi dosięgniesz.

Niektórzy z najbardziej zaawansowanych Uczniów na świecie obecnie działają zza kotary-

nigdy ich nie widzimy, nigdy.

Zatem porzućcie myślenie o swojej duchowości w kategoriach ilu ludzi dosięgniecie.

Służba to wielka sprawa, ale może przybierać formę np. spojrzenia komuś w oczy.

To może być demonstrowanie życia- to jakakolwiek spontaniczna działalność wynikająca z impulsu Duszy,

cokolwiek to jest.

Zatem TO JEST WASZ CZAS, WASZ CZAS. To bardzo krytyczny, decydujący czas.

To przejście z Ryb do Wodnika, one nachodzą na siebie i jesteśmy pośrodku.

To przejście z Ery Szóstego Promienia do Siódmego Promienia, przejście

z mistycyzmu do praktycznego mistycyzmu.

I to wszystko spoczywa na waszych barkach. Wystarczająco was obładowałem? (śmiech sali)

Robię co w mojej mocy.

Pytanie od słuchacza- co możesz powiedzieć o zniekształceniach w niebieskim Promieniu

i wynikających z tego skutkach w uzębieniu i oddychaniu?

Uh, to duże pytanie, związane z aspektem uzdrawiania.

Nie wiem nawet jak na to odpowiedzieć, poza tym, że mówi się, że problemy z oddychaniem

będą się pojawiać częściej

podczas gdy poruszamy się dalej w Erę Wodnika.

Wodnik to znak powietrzny dlatego prawdopodobieństwo wyzwań

związanych z oddechem rośnie.

Niebieski Promień, który jest Drugim Promieniem, jest głęboko związany także ze znakiem Wodnika.

Musimy tu jednak rozważyć wyższą oktawę, ponieważ istnieje fizyczny oddech w niższym ja,

ale jest też Oddech Życia- gdy Dusza wdycha siebie w formę cielesną.

Mogę powiedzieć tylko (bo szczerze, jednym z obszarów ezoteryki, który nie jest moją specjalizacją,

jest rozległy obszar ezoterycznego uzdrawiania),

jednak wiem dość, by powiedzieć, że im bardziej wyczuwasz wewnętrzny oddech Duszy

oddychającej poprzez twoje czakry, tym skuteczniej zredukujesz problemy z oddychaniem

w niższej oktawie nazywanej fizycznym oddechem.

Np. wiele razy, gdy prowadzę medytacje, proszę ludzi, by przyspieszyli swój oddech

i utworzyli równy cykl wdechu i wydechu.

Potem proszę, by przenieśli świadomość i wyobrazili sobie, że poprzez nich oddycha

większa istota, w synchronizacji z ich fizycznym oddechem.

Jest to większe Życie oddychające poprzez wszystkie czakry człowieka w synchronii

z fizycznym oddechem. To wszystko przenosi naszą świadomość

na wyższe przełożenie tego, czym jest oddech. Przepraszam, to chyba najlepsze,

co mogę zrobić odpowiadając na to pytanie.

Można to odnieść do faktu, o którym właśnie wspomniałeś, że ludzkość funkcjonuje

na Czwartym Promieniu i jest czakrą gardła jako całość.

Zatem oddech, gardło- to oczywiste. Ekspresja boskości.

Wspaniały wgląd, tak, zgadza się.

W przyrodzie jest wiele Królestw- minerałów, roślin, zwierząt, ludzie, Wzniesieni Mistrzowie.

Ludzkość stoi pomiędzy zwierzętami a Mistrzami. Stoimy także na ziemi.

Zatem jeśli ludzkość jest na skraju przyjęcia Pierwszej Inicjacji, jak ta inicjacja wpłynie

na królestwo poniżej nas- królestwo zwierząt, jak również na królestwo nad nami- Mistrzów, i na Ziemię-

czy to oznacza, że te królestwa także będą przechodzić przez jakąś inicjację razem z nami?

Jak na siebie wpłyniemy? Wiem, że to duże pytanie.

W rzeczy samej duże. (śmiech sali) Osłabcie je, osłabcie je.

Odpowiem na to ogólnie. Ona powiedziała ważną rzecz.

Jest siedem królestw w przyrodzie- trzy poniżej nas: Minerały, Rośliny, Zwierzęta; potem Ludzie;

są też trzy nad nami- królestwo samej Duszy, Planetarne Królestwo i Solarne Królestwo.

Te trzy nad królestwem ludzi nazywane są Królestwami Subiektywnymi.

Są kategoriami żyjącej świadomości, lecz nie mają gęstej, namacalnej formy.

My jesteśmy czwartym z siedmiu,

jesteśmy pośrodku. Królestwo Ludzi jest królestwem mostem między niższymi a wyższymi trzema.

Jest królestwem tranzytowym.

Wasza Dusza, na przykład, czyli Wasze ciało kauzalne, jest członkiem Piątego Królestwa,

jednak jest członkiem próbnym (w przygotowaniu).

Ponieważ Dusza musi być w stanie wyrazić siebie poprzez osobowość w pełni

bez zniekształceń by w pełni stać się członkiem tego Królestwa.

I o to w tym wszystkim chodzi. Cała ścieżka człowieka to dramat,

polegający na wkroczeniu z Czwartego Królestwa w Piąte- zabiera to wiele inkarnacji,

istnieją stopnie inicjacji, które to umożliwiają.

Masz rację w tym sensie, że niższe królestwa będą miały pewnego rodzaju

inicjacyjne doświadczenie również,

ponieważ jeśli ludzkość naprawdę przejdzie Pierwszą Inicjację (a wierzę, że tak będzie),

będzie to miało jedynie pozytywny efekt na wszystkie królestwa poniżej.

Ponieważ każde królestwo wyżej musi wykazać właściwa opiekę nad wszystkimi królestwami poniżej.

To takie interesujące być pośrodku królestw poniżej- obiektywnych, a tych powyżej- subiektywnych.

To dlatego wy i ja jesteśmy dualni, to dlatego mamy niższe i wyższe „ja”,

to dlatego odbieramy wołanie Duszy w naszej codziennej osobowości. Nasza codzienna osobowość

jest energetycznie spowinowacona z niższymi królestwami. Nasza wyższa natura z kolei

jest energetycznie spowinowacona z wyższymi królestwami.

A my jesteśmy mostem. I odbywa się w nas gra, by najpierw

odnaleźć te dwa bieguny tego mostu- to jest Przebudzenie, „jest mnie dwóch”.

I następnie podróż polega na powolnej fuzji tych dwóch biegunów (inicjacje mają z tym dużo wspólnego),

a gdy one przejdą pełną fuzję, możliwe staje się pełne wejście do Piątego Królestwa.

To jest zbawiennie niższej natury przez wyższą. Wy jesteście agentami tej przemiany.

To wszystko jest ściśle związane z Planetarnym Logosem- istotą dającą Duszę całej planecie,

ponieważ ona także jest teraz w trakcie olbrzymiej kosmicznej inicjacji-

zatem w tym wszystkim chodzi o Inicjację.

My jako Królestwo Ludzi odgrywamy w tym olbrzymią rolę.

Ostatnie pytanie od kogoś online- czy Promienie manifestują się w grupach, np. w rodzinach,

grupach znajomych?

Odpowiedzią na to jest w pewnym sensie tak i nie.

Na marginesie- to jest zawsze najlepsza odpowiedź na każde pytanie (śmiech sali). Tak i nie.

Ale to „tak” dotyczy tego, że wiele grup powstaje z powodu podobieństwa swojego Promienia.

Ludzie, z którymi czujesz się najbliżej na głębokim poziomie rezonują na tej samej wibracji.

Nasi najbliżsi przyjaciele i znajomi są albo z tego samego Promienia osobowości,

albo na wyższym poziomie, z tego samego Promienia Duszy.

Zatem odpowiedzią tu jest „tak”. Gdy mówimy o rodzinach,

w waszej rodzinie mogą być ludzie, którzy mogą mieć długą karmiczną relację z wami,

mogą być nawet z tego samego Aszramu.

Mogą też być tacy, których nigdy wcześniej nie spotkałeś i którzy nie są z tego samego Aszramu.

To mam na myśli mówiąc „tak” i „nie”.

Patrząc na znajomych z pracy- powiedzmy, że jesteś z branży uzdrawiania i twoi koledzy

są wszyscy uzdrawiaczami.

Uzdrawianie to manifestacja Drugiego Promienia- Promień Miłości i Mądrości.

Ci ludzie często są świadomi własnej dualności i starają się żyć według pobudek swej Duszy.

Są z tego samego Aszramu i z tego samego Promienia.

Zatem natura pracy, jaką wykonujesz w świecie, jest miejscem, gdzie gromadzą się

podobni ludzie o podobnej świadomości. I tak to wygląda.

Tłumaczenie: Urszula Klimko

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.