All language subtitles for Slashlorette.Party.2020.720p.BluRay.x264.AAC-[YTS.MX]

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soran卯)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal) Download
pa Punjabi
qu Quechua
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Podszed艂em kiedy艣 do takiej jednej m艂odej i 艂adnej dziewczyny...

Chcia艂em z ni膮 zagada膰, wi臋c zaoferowa艂em jej przek膮sk臋.

Mia艂em wtedy ze sob膮 granol臋 domowej roboty.

Ale ona powiedzia艂a:

"nie, dzi臋kuj臋".

A ja chcia艂em by膰 d偶entelmenem, wi臋c nalega艂em.

Wsadzi艂em jej to prosto w twarz i powiedzia艂em, "spr贸buj, spr贸buj".

Nazwa艂a mnie dziwakiem, a ja by艂em dla niej przecie偶 taki mi艂y.

Zrobi艂em wszystko to, co mi powiedzia艂a艣.

Ale ona nadal nazywa艂a mnie dziwakiem.

O czym rozmawiali艣cie?

Nie wiem, normalne sprawy, pogoda, filmy...

Troch臋 te偶 o moich nocnych koszmarach i nadaktywnych gruczo艂ach potowych.

Mog艂em te偶 wspomnie膰 co艣 o tej wysypce.

Dlaczego? Dlaczego wspomina艂e艣 o swoich dolegliwo艣ciach?

Nie wiem.

Przecie偶 my o tym rozmawiali艣my. Jeste艣 dziewczyn膮.

Opowiedz jej o swojej karierze, o swoich zainteresowaniach, o hobby,

o tego typu sprawach.

Dobrze. To znaczy, spr贸buj臋.

Ale je艣li jeszcze jedna dziewczyna ode mnie ucieknie.

Wtedy oszalej臋.

Co powiesz, 偶eby艣my kontynuowali t膮 rozmow臋 w przysz艂ym tygodniu?

Tutaj, o 11-ej.

I chc臋, 偶eby艣 poszed艂 do fryzjera i 偶eby艣 mia艂 now膮 kurtk臋.

Dobrze, dobrze.

Cze艣膰, jestem Dean.

Dzi臋kuj臋, panie Dean.

Mam teraz spotkanie z kolejn膮 pacjentk膮.

Dobrze.

Chod藕 ze mn膮, Brie.

Ko艣ci贸艂 jest kompletnie pusty. Czuj臋, 偶e jestem sama.

Jest Dolph.

Boj臋 si臋, ale nadal do niego podchodz臋.

To tak, jakbym niby wiedzia艂a, 偶e on bedzie chcia艂 mnie zabi膰, ale i tak id臋.

Po prostu id臋 dalej do o艂tarza.

Poniewa偶 czujesz, 偶e wszyscy tego oczekuj膮?

Nie chcia艂am nikogo zawie艣膰.

Kogo boisz si臋 zawie艣膰, Brie?

Pami臋tam takie uczucie, jakbym

nie chia艂a zawie艣膰 swojej mamy.

Jej najwi臋kszym l臋kiem jest to, 偶e nie znajd臋 sobie faceta

i b臋d臋 musia艂a walczy膰 tak samo jak ona.

Ona naprawd臋 chce, 偶ebym wysz艂a za m膮偶.

By艂aby wtedy taka szcz臋艣liwa i wszyscy moi przyjaciele r贸wnie偶,

ka偶dy by艂by taki podekscytowany...

Ka偶dy, poza mn膮.

To taka wielka presja.

Kiedy zaczyna艂y艣my nasze spotkania,

opowiedzia艂a艣 mi o swoich odczuciach odno艣nie ma艂偶e艅stwa.

呕e ma艂偶e艅stwo jest dla ciebie czym艣 w stylu utraty w艂asnej to偶samo艣ci,

i twojej kariery.

A teraz, kiedy jest ju偶 coraz bli偶ej do samego 艣lubu,

widzisz siebie i 艣nisz o zbli偶aniu si臋 do 艣mierci.

艢mier膰 przyjmuje w tych snach form臋 twojego narzeczonego.

Co czujesz w stosunku do Dolpha?

Kocham Dolpha.

Po prostu ostatnio,

wszystko co robi jest takie cholernie wkurzaj膮ce.

Nie wiem, kiedy to si臋 zacz臋艂o.

Po prostu nie mog臋 znie艣膰 kiedy jestem w jego pobli偶u.

A moja ochota na seks kompletnie znikn臋艂a.

Czuje si臋 taka winna,

ale odrzuca mnie sama my艣l o seksie.

Twoja zwi臋kszona wra偶liwo艣膰 na jego wady

jest cz臋stym efektem ubocznym l臋ku zwi膮zanego z ma艂偶e艅stwem.

Ale twoje obni偶one libido mo偶e by膰 objawem

czego艣 powa偶niejszego.

Ale masz racj臋.

艢mier膰 wydaje si臋

by膰 jedyn膮 ucieczk膮.

To w艂a艣nie dlatego we 艣nie podchodz臋 do Dolpha, prawda?

M贸wi艂am metaforycznie.

Spr贸bujmy czego艣 takiego.

Chc臋, 偶eby艣 zapisa艂a wszystkie swoje l臋ki,

wszystko, co chcesz, 偶eby zmieni艂o si臋

w twoim zwi膮zku z Dolphem.

I chc臋, 偶eby艣 dzisiaj wieczorem skonfrontowa艂a go z tym, co znajdzie si臋 na li艣cie

i 偶eby艣 opowiedzia艂a mu o swoich uczuciach.

Je艣li ci臋 kocha,

b臋dzie ci臋 s艂ucha艂.

A je艣li nie uzna twoich uczu膰,

by膰 mo偶e b臋dziesz musia艂a rozwa偶y膰 swoj膮 przysz艂o艣膰 bez niego.

Niespodzianka!

O m贸j Bo偶e, co wy tutaj robicie?

Przyjecha艂y艣my, 偶eby zabra膰 ci臋 na tw贸j wiecz贸r panie艅ski, suko.

Wynaj臋艂y艣my na weekend chatk臋 nad jeziorem Tahoe.

Ja chcia艂am zabra膰 ci臋 do Vegas, ale Alexa chce, 偶eby艣my poby艂y razem,

pogra艂y w gry i takie inne g贸wna, wi臋c sama widzisz.

To nie mo偶e si臋 dzia膰.

W porz膮dku, i tak mamy chlanie i striptizer贸w.

B臋dzie niez艂y ubaw.

Wi臋c pakuj swoj膮 torb臋,

bo reszta zaraz tutaj b臋dzie.

Nie mog臋.

Dlaczego?

Poniewa偶 zrywam z Dolphem.

Kurwa.

Przecie偶 to nie ma 偶adnego sensu.

Byli艣cie idealn膮 par膮.

Nie rozumiem.

Wcale nie, dla mnie to super.

Dolph jest do bani,

a wy nigdy do siebie nie pasowali艣cie.

Brie, nie mo偶esz tego zrobi膰.

Musz臋, zanim b臋dzie za p贸藕no.

Napisa艂am list,w kt贸rym opisa艂am to wszystko, czego w nim nienawidz臋

i dlaczego ten 艣lub nie powinien si臋 odby膰.

Chcodzi o to, 偶e nie mo偶esz robi膰 tego teraz.

On ju偶 tutaj jedzie.

Ch艂opaki te偶 jad膮 z nami do tej chatki.

Tak?

Tak, wszyscy tutaj jad膮, a ty nagle

obwieszczasz, 偶e chcesz zerwa膰 ze swoim narzeczonym.

I to w dniu twojego niespodziankowego wieczoru panie艅skiego.

Nie wiedzia艂am o tym.

O m贸j Bo偶e.

Ju偶 tutaj s膮.

Za艂贸偶 to i we藕 to.

Cze艣膰, pi臋kna.

Jeste艣cie gotowe?

Zgadnijcie kto jeszcze przyjecha艂?

Zgadza si臋.

Zanim zwi膮偶emy si臋 na dobre, pomy艣la艂em, 偶e uczcimy

nasze ostatnie dni wolno艣ci.

Wi臋c lepiej szykuj si臋 na dobr膮 zabaw臋.

Ja tak w艂a艣nie zrobi臋.

Mam racj臋?

Tak.

Wi臋c jak, jeste艣cie gotowe?

Cholera, kochanie, co jest z tob膮 nie tak, do cholery?

Chyba kto艣 tutaj wcze艣niej zacz膮艂 imprez臋.

To wszystko na co was sta膰?

O tym w艂a艣nie m贸wi臋.

Nie, ona jest po prostu podekscytowana.

P贸jdziemy doprowadzi膰 j膮 do porz膮dku.

A wy zaczekajcie na zewn膮trz.

Nia, pomo偶esz mi?

Tylko posprz膮taj pod艂og臋,

zanim przyjedziesz, dobrze?

Chcesz, 偶ebym powiedzia艂a Dolphowi,

偶e jeste艣 zbyt chora na wyjazd do chatki?

Nie zmuszaj jej do ok艂amywania Dolpha.

Ona nie ma nastroju, 偶eby jecha膰.

Musz臋 pojecha膰.

Dolph nie pozwoli艂by mi na to, 偶ebym go zawstydzi艂a.

Czy z Brie wszystko dobrze? Odow艂ujemy wyjazd?

Tak, kiepsko wygl膮da.

Nie, nic jej nie jest,

tylko troch臋 dramatyzuje.

Zdecydowanie jedziemy.

To jest r贸wnie偶 m贸j weekend.

Jest kilka spraw, kt贸re trzeba za艂atwi膰,

zanim ten w臋ze艂 si臋 zawi膮偶e.

Na przyk艂ad co?

Powiedzmy, 偶e w chatce jest co艣,

co tylko czeka, 偶eby odes艂a膰 mnie w stan weselnej b艂ogo艣ci.

O nie, nie robimy tego.

Hej, to m贸j weekend.

A ty jako m贸j dru偶ba, b臋dziesz tam razem ze mn膮.

Dalej, Finn.

Nie b膮d藕 mi臋czakiem.

Pewnie, pewnie.

Mam gdzie艣 twoje ma艂偶e艅stwo, w ko艅cu nie jest moje.

Postaram si臋 po prostu przetrwa膰 jako艣 ten weekend

i zrobi膰 tak, 偶eby by艂 szcz臋艣liwy.

Ale p贸藕niej z nim porozmawiam.

Nic mi nie jest, obiecuj臋.

Wiem. Chyba masz racj臋.

Dopad艂y ci臋 po prostu te my艣li o tym, 偶e nie potrzebujesz opieki

i 偶e nie trzeba o ciebie dba膰.

Chc臋, 偶eby艣 wiedzia艂a, 偶e b臋d臋 tam dla ciebie. Dobrze?

Ma艂a, biedna Brie.

Dobra. Jedziemy na imprez臋.

Naprawd臋, musimy mie膰 na ni膮 oko.

Tak, to jej wiecz贸r panie艅ski.

Musimy zrobi膰 wszystko, 偶eby si臋 dobrze bawi艂a.

Mamy o wiele wi臋ksze zmartwienia,

ni偶 s艂omki w kszta艂cie penis贸w, co?

Skupi臋 si臋 tylko na pozytywach.

To jest jej wiecz贸r panie艅ski a ja zrobie tak,

偶eby dobrze si臋 bawi艂a, bo to jest w艂asnie moje zadanie.

Prosz臋, we藕 to. Nie chcemy, 偶eby艣 dosta艂a choroby lokomocyjnej.

Nie b臋dzie mia艂a 偶adnej choroby lokomocyjnej,

zajmiemy si臋 ni膮 w ten weekend.

Zgadza si臋, moje panie?

Tak, jedziemy.

Mam nadziej臋, 偶e nie zmieni艂a艣 zdania je艣li chodzi o zerwanie z Dolphem,

tylko dlatego, 偶e Alexa zmusi艂a ci臋 do przyjechania w to miejsce.

My艣la艂am o tym w samochodzie.

Chyba dam mu jeszcze jedn膮, ostatni膮 szans臋.

Powa偶nie?

Dlaczego sobie tego po prostu nie u艂atwi膰, co?

Hej, co jest?

Cze艣膰, panie dru偶bo.

Chyba nie musz臋 ci m贸wi膰,

偶e mamy ma艂e napi臋cie pomiedzy Brie i Dolphem.

Po prostu zajmuj si臋 Dolphem, a ja zadbam o Brie.

W porz膮dku. Tak w艂a艣nie zr贸bmy.

B臋dziemy musieli w ten weekend

zbli偶y膰 si臋 bardzo do siebie.

W ko艅cu mamy najwy偶sze rangi.

Tu偶 za pani膮 i panem m艂odym.

To tak, jakby艣my sami byli par膮.

Nic o tym nie wiem, do zobaczenia p贸藕niej.

Chod藕my.

Witamy, witamy.

Rozejrzyjcie si臋 tylko.

Prawda, 偶e tu jest pi臋knie?

Dobrze, za 10 minut spotykamy si臋 w kuchni na drinka,

jak tylko od艂o偶ymy nasze rzeczy.

Jezu, ty ju偶 musisz zaczyna膰

z tym swoim g贸wnianym mikrozarz膮dzaniem.

Jeste艣 po prostu zazdrosna o to, 偶e to mnie Brie wybra艂a na swoj膮

druhn臋, a nie ciebie.

Co my tu mamy?

Wszystko w porz膮dku Wygl膮dasz na przestraszon膮.

Nie, zamy艣li艂am si臋, a ty mnie wystraszy艂e艣.

Zamy艣li艂a艣 si臋.

Jakie to g艂臋bokie my艣li

przebiegaj膮 przez ten tw贸j ma艂pi m贸偶d偶ek?

Nic takiego, tu jest bardzo pi臋knie.

Ty wygl膮dasz pi臋knie.

Du偶o ostatnio rozmy艣la艂a艣, prawda?

Ci wszyscy terapeuci i w og贸le?

Doktor Petra, tak.

Bardzo mi pomog艂a.

Musia艂y艣my wiele przepracowa膰.

Wi臋c lubisz j膮?

Tak, jest wspania艂a.

Daje mi mn贸stwo 艣wietnych rad.

Tak?

Na przyk艂ad jakich?

Wiesz, 偶eby spojrze膰 na wszystko ze swojej perspektywy,

i przebrn膮膰 przez ten ca艂y ba艂agan.

To dzia艂a?

Tak, po wizycie u niej czuj臋 si臋 znacznie lepiej.

Wi臋c czujesz si臋 lepiej?

Tak.

Czy to oznacza, 偶e ju偶 mo偶emy si臋 pieprzy膰?

Bo偶e. Tylko na tym ci zale偶y?

Tak. To znaczy, daj spok贸j...

W艂a艣nie to powinna powiedzie膰

ci twoja terapeutka.

Id藕 do domu i pozw贸l swojemu narzeczonemu dzia艂a膰.

Pos艂uchaj, wcale nie czuj臋 si臋 lepiej ni偶 wcze艣niej .

Wiesz, 偶e to jest cz臋艣膰 twoich obowi膮zk贸w po 艣lubie, prawda?

Powiedzia艂am, 偶e nie czuj臋 si臋 teraz dobrze.

Ju偶 od miesi膮ca nie czujesz si臋 dobrze.

Ale w ko艅cu sama tego chcesz.

Co to mia艂o znaczy膰?

Nic.

To w艂a艣nie co艣 takiego powoduje,

偶e faceci zdradzaj膮 swoje dziewczyny.

Ale ja taki nie jestem.

Jestem tym dobrym.

Nie chc臋 nikogo innego.

Chc臋 jedynie ciebie, ale je艣li nadal b臋dziesz mnie odrzuca膰...

Nie czuj臋 si臋 teraz dobrze.

Ale obiecuj臋, 偶e wieczorem b臋dziemy razem, dobrze?

Dobrze.

Alexa chce, 偶eby艣my przysz艂y na drinka.

Wi臋c do zobaczenia wieczorem.

Jak chcesz.

Prosz臋, nie b膮d藕 z艂y.

Czy Brie powiedzia艂a ci, dlaczego zwymiotowa艂a?

M贸wi艂am ci, 偶e by艂a podekscytowana.

To wszystko.

C贸偶, s艂ysza艂am, 偶e jest w ci膮偶y.

S艂ysza艂a艣? Jeste艣 jedyna, kt贸ra tak m贸wi,

ty k艂amliwa suko.

Mandy te偶 to s艂ysza艂a, dobrze?

Tak, od ciebie.

Siedzia艂y艣my tu偶 obok siebie.

Ona nie jest w ci膮偶y.

Zamknij si臋 i przesta艅 rozsiewa膰 plotki.

A ja za艂o偶臋 si臋, 偶e jest.

Tylko, 偶e sama jeszcze o tym nie wie.

O czym?

Rozmawia艂y艣my sobie o tym,

co mamy dla ciebie przygotowane na wiecz贸r.

Zgadza si臋?

Tak jest.

Chc臋 podzi臋kowa膰 wam wszystkim, za to,

偶e przyjecha艂y艣cie tutaj dla naszej Brie.

Przesz艂a ca艂膮 t膮 drog臋, poczynaj膮c od sekcji martwych cia艂

i ca艂ego tego obrzydlistwa w koled偶u,

a偶 do zostania 偶on膮 swojej mi艂o艣ci z liceum, Dolpha.

Zdr贸wko, za Brie i Dolpha.

Zdr贸wko.

Do dna.

Czy to striptizer?

B臋dzie striptizer?

Tak.

Szlag, nie powinien by膰 tak wcze艣nie.

Czy oni nie mieli przypadkiem by膰 przebrani za policjant贸w?

Zgadza si臋 i zam贸wi艂am tylko jednego.

Ch艂opaki, jeste艣cie z agencji striptizer贸w?

Nie. Przyjechali艣my naprawi膰 wi-fi.

W艂a艣ciciel zg艂osi艂 to w zesz艂ym tygodniu.

Dzi臋ki Bogu, przez chwil臋 pomy艣la艂am,

偶e b臋dziemy musia艂y zaobaczy膰 ich nago.

Bez obrazy, ale nie chc臋 widzie膰 was bez ubra艅.

Poczekjacie na zewn膮trz.

Przepraszam. Wejd藕cie, prosz臋.

Dzi臋kujemy.

Czasami po prostu trzeba pozwoli膰 powiedzie膰 dziewczynie co艣 g艂upiego.

Szczeg贸lnie je艣li si臋 chce

dobra膰 do jej majtek.

Zamknij si臋. Nic nie m贸wi臋.

Po prostu wszystkiemu potakuj臋.

Ona m贸wi co艣 w stylu: "powinni艣my wysadzi膰 ksi臋偶yc", albo co艣 takiego.

A ja na to: "tak, tak, to dobry pomys艂".

Albo m贸wi co艣 takiego: "Jestem spod znaku Barana,

w艂a艣nie dlatego nie lubi臋 fa艂szywych ludzi".

Cokolwiek nie powiesz...

Ale kiedy ju偶 sko艅cz臋, wtedy m贸wi臋:

"Wiesz co? Co to s膮 za bzdury z tym wysadzaniem ksi臋偶yca,

zupe艂nie oszla艂a艣?"

"I przesta艅 wini膰 swoje cechy charakteru

w dniu, w kt贸rym przysz艂a艣 na 艣wiat".

"Nikt nie lubi fa艂szywych ludzi."

Nie, stary, Bli藕ni臋ta zdecydowanie maj膮 takie cechy chcarakteru,

kt贸re r贸偶ni膮 si臋 od innych znak贸w.

Wow. Dla laski zrobiliby艣cie wszystko.

Miejcie troch臋 godno艣ci.

Wiem, czasami nawet nie jestem w stanie spojrze膰 na siebie w lustrze,

po tym wszystkim, co robi臋, 偶eby dopa艣膰 jaka艣 cipk臋.

To smutne.

To nie do wiary, ile si臋 musicie napracowa膰.

Faceci musz膮 by膰 zabawni i czaruj膮cy.

Bycie facetem jest o wiele trudniejsze, ni偶 bycie lask膮.

S艂ysz臋, 偶e jest w was mn贸stwo b贸lu, ch艂opaki.

Dziewczyny po prostu maj膮 艂atwiej.

Wystarczy, 偶e dziewczyny s膮 po prostu 艂adne.

W艂a艣nie dlatego najcz臋艣ciej s膮 nudne.

Zabawne dziewczyny s膮 zawsze brzydkie.

Wi臋c to znaczy, 偶e masz r贸偶ne standardy

w tym samym czasie?

Jak to mo偶liwe?

Po prostu nie uwa偶am za fair tego,

偶e musz臋 by膰 interesuj膮cy.

W艂a艣ciwie to musz臋 czyta膰 r贸偶ne artyku艂y.

Nie chc臋 ci臋 zasmuca膰, bracie,

ale dla w艂asnego dobra, lepiej przczytaj jak膮艣 ksi膮偶k臋,

i zdob膮d藕 jak膮艣 wiedz臋. Nie poprzestawaj na tym,

szczeg贸lnie, je艣li chcesz

zdzia艂a膰 co艣 w ten weekend,

musisz przesta膰 opowiada膰 te g艂upoty.

Nie jestem nikim zainteresowana,

je偶eli chodzi o ten weekend.

Przesta艅, Nia, po prostu si臋 zabaw.

Nie, dzi臋kuj臋.

Zamierzam zapozna膰 si臋 z whiskey

i ewentualnie z jakim艣 dymkiem.

A co z tob膮, Trinity?

Nie wiem.

My艣l臋, 偶e je偶eli musia艂abym wybiera膰, wybra艂abym Jimmy'ego.

Jimmy jest s艂odki, poza tym jest te偶 takim dobrym s艂uchaczem,

ale zawiesi艂am oko na kim艣 innym.

Nie mog臋 nic wi臋cej powiedzie膰, to jest zbyt skandaliczne.

Pewnie to i tak nic ciekawego.

Wygl膮da na to, 偶e w ten weekend

tylko ja i Bree b臋dziemy si臋 dobrze bawi膰.

Co to by艂o? Wy nie chcecie?

Ona nie chce o tym rozmawia膰?

Nam mo偶esz powiedzie膰, Brie.

Zapyta艂am Mandy: "hej, gdzie m贸j przytulas?"

Zupe艂nie mnie zignorowa艂a.

Ja nawet nie znam jej tak dobrze, a i tak dosta艂em niez艂ego przytulasa.

Co za bzdura.

Lepiej dzia艂aj szybko, bo zbyt du偶o opcji ju偶 nie zosta艂o.

Dibs i Trin, Finn i Alexa ju偶 s膮 zarezerwowani.

Zaraz, niby dlaczego?

Poniewa偶 ona jest druhn膮, a ty jeste艣 dru偶b膮.

Taka jest zasada.

To nie jest 偶adna zasada.

Dlaczego wszyscy o tym m贸wi膮?

To nie jest 偶elazna zasada, to bardziej jak tradycja,

poniewa偶 je艣li jej nie wyrwiesz, w贸wczas to wszystkim nam

przyniesie pecha.

Koniec gadania o seksie, dobra?

Je艣li nic mi si臋 wkr贸tce nie przydarzy, b臋d臋 musia艂 kogo艣 zabi膰.

W porz膮dku, to tylko tak mi臋dzy nami, dziewczynami.

Ile to ju偶 trwa?

Miesi膮c, mo偶e wi臋cej.

- Brie! - O m贸j Bo偶e.

To szale艅stwo, ja bym tak nie mog艂a.

Hej, ona przechodzi teraz przez ci臋偶ki okres.

Ona nie potrzebuje wym贸wek, Alexa.

Brie, lepiej szybko si臋 tym zajmij, albo jaka艣 inna dziewczyna

pojawi si臋 znik膮d i ukradnie ci faceta.

Ka偶da suka, kt贸ra to zrobi, jest pieprzon膮 zdzir膮.

Niech to, Nia, dlaczego tak bardzo hejtujesz Dolpha?

Bo to pieprzony idiota.

Szczerze Brie, nie wiem dlaczego

chcesz za niego wyj艣膰.

Poniewa偶 go kocha, Nia, w艂a艣nie dlatego.

Chyba b臋d臋 musia艂 p贸j艣膰 zaj膮膰 si臋 moim bocznym projektem.

Tak? Kto to jest?

To tajemnica.

Chyba nie m贸wisz powa偶nie.

M贸wi臋, bracie.

Nie mo偶esz traktowa膰 Brie w ten spos贸b.

Wiesz, 偶e nie takiego podej艣cia

od ciebie oczekiwa艂em.

B臋dziesz po mojej stronie.

A co je艣li nie?

Na kogo si臋 patrzysz, do cholery?

Wracaj do roboty.

Mam ju偶 dosy膰 gadania o tym palancie.

Przynios臋 sobie troch臋 whiskey.

Je艣li spotykasz si臋 z kim艣 takim jak Dolph, musisz oczekwia膰 tego,

偶e jednak b臋dzie troch臋 dupkiem.

Tak to ju偶 po prostu jest.

A co z nimi?

My艣lisz, 偶e oni wiedz膮 jak traktowa膰 dziewczyn臋?

Na pocz膮tku my艣la艂am, 偶e to striptizerzy.

Ciesz臋 si臋, 偶e jednak nie s膮.

Poprosi艂abym o zwrot pieni臋dzy.

Hej, ch艂opcze, ta tutaj, Brie,

jest z go艣ciem, kt贸ry jest totalnym dupkiem.

Jak my艣lisz, co powinna zrobi膰?

My艣l臋, 偶e powinna by膰 z kim艣, kto by za ni膮 umar艂.

Tak jak ja.

Chyba musz臋 napi膰 si臋 jeszcze tequilii.

Czy ten go艣膰 si臋 wam naprzykrza?

Nie, zagaduje tylko do Brie.

Tak?

Chcesz si臋 o ni膮 bi膰, bracie?

Skop mu dupsko, Dolph.

Nad czym wy jeszcze tutaj pracujecie?

No zr贸b jaki艣 ruch, wyzywam ci臋.

Dolph, przesta艅.

Co za go艣膰.

Spojrzcie tylko na tego przyjemniaczka!

Przepraszam sir, p贸jdziemy ju偶.

Hej, co ty tutaj robisz?

Brie, idziesz?

Tak, zaraz przyjd臋.

Zapomnij o mnie, dobrze?

Gdzie jeste艣, do cholery, Rey?

W Hiszpanii? Chyba sobie 偶artujesz.

M贸wisz serio?

Jak ja mam prowadzi膰 ten interes, albo chocia偶 wyj艣膰 z tego gara偶u,

kiedy ty przez ca艂y czas

urz臋dujesz z tymi swoimi ch艂opakami?

Rey, m贸wisz powa偶nie? Masz wyst臋p wieczorem.

Zaraz podejd臋.

Rey, sko艅czysz na mojej czarnej li艣cie.

Musz臋 lecie膰, Rey.

Cholera, musz臋 lecie膰.

Wszystko dobrze?

Ci臋偶ka noc.

Gotowy na nast臋pny numer?

Nie mog臋.

To przecie偶 bar ze striptizem.

My艣la艂am, 偶e kochasz to g贸wno.

Chodzi艂o mi o to, 偶e nie mog臋 ju偶 tego robi膰.

Mam dosy膰.

Dosy膰? Chyba postrada艂e艣 rozum.

Odejdziesz od tej ca艂ej kasy?

Nie mog臋 ju偶 tego robi膰.

To zbyt wiele.

Przesta艅, m贸j hiszpa艅ski ch艂opta艣 uciek艂 z jakim艣 re偶yserem.

Potrzebuj臋 ci臋.

Nie prosz臋 ci臋 o to, 偶eby艣 kogo艣 zabi艂, czy co艣 takiego.

Po prostu tam jed藕, za艂atw szybko co trzeba i spieprzaj.

Te kobiety mnie molestuj膮.

D艂u偶ej tego nie znios臋.

Kto艣 zrobi艂 zdj臋cie mojego fiuta i wrzuci艂 je do sieci.

I teraz Sanchito jest na ca艂ym Twitterze.

Dzie艅 dobry, pani Bliss.

Tak, tu Charlotte z agencji.

Dzi臋kuj臋 za oddzwonienie.

Zamawia艂a pani na wiecz贸r pana Reya.

Przykro mi pani膮 informowa膰, ale pan Rey ma pewne problemy

ze swoim planem podr贸偶y.

Co to znaczy?

Obecnie znajduje si臋 poza naszym pi臋knym krajem,

na bli偶ej nieokre艣lony czas.

M贸j Bo偶e. Czy to musi si臋 przydarza膰 w艂a艣nie mnie?

Prosze si臋 nie martwi膰, zast膮pi臋 Reya

pewnym pi臋knym m艂odzie艅cem, kt贸ry b臋dzie 艣wiadczy艂 swoje us艂ugi

tak d艂ugo jak b臋dzie potrzebny.

Nazywa si臋 Seduction.

Dobrze, wspaniale.

Niech tylko zjawi si臋 na czas.

Dzisiejszy wiecz贸r jest bardzo wa偶ny,

a ju偶 teraz zaczyna robi膰 si臋 do bani.

Rozumiem, prosz臋 pani. On bardzo, bardzo chce was pozna膰.

Dziekuj臋.

Ile?

Nie wiem, mo偶e pi臋膰, mo偶e sze艣膰.

M臋偶czy藕ni, kobiety?

Tak.

Dzieci?

Dzieci?

Dobra. Zrobi臋 to.

Ale po tym razie, odchodz臋.

M贸wi臋 powa偶nie.

Cokolwiek zechcesz.

Chcesz, 偶ebym posz艂a tam z tob膮 i potrzyma艂a ci臋 za r臋k臋?

Pokaza艂a ci jak to si臋 robi?

Seduction i Sanchito pracuj膮 sami.

Spieprzaj st膮d.

Jasny gwint, patrz co znalaz艂em.

Co to jest?

To kamera.

My艣lisz, 偶e jest tam jakie艣 domowe porono?

Obrzydlistwo.

Po to to w艂a艣nie jest.

Aby 艣wie偶o po艣lubione pary mia艂y pami膮tk臋 z nocy po艣lubnej.

Dolph raczej tego nie b臋dzie potrzebowa艂.

Czy to w og贸le dzia艂a?

Co to jest?

Dalej, Mandy, nie chcesz zosta膰 gwiazd膮?

Zr贸bmy flm.

Dobrze.

Naprawd臋?

Nie.

Dolph, wystraszy艂e艣 mnie.

Co tam czytasz?

To? Nie wiem co to jest.

Od tajemniczego wielbiciela?

Nie. Nie wiem.

Je艣li to nie sekret, to czy wiesz kto to jest?

Nie wiem sk膮d to si臋 tutaj wzi臋艂o.

Znalaz艂am to tutaj.

Sp贸jrz co ja znalaz艂em wcze艣niej.

Lista wszystkich rzeczy, kt贸rych we mnie nienawidzisz

oraz powody, dla kt贸rych chcesz odwo艂a膰 艣lub.

To tylko 膰wiczenie, kt贸re kaza艂a mi zrobi膰 doktor Petra.

Wi臋c nie chcesz odow艂ywa膰 艣lubu?

Pocz膮tkowo chcia艂am.

To jest popieprzone.

Po tych wszystkich przygotowaniach.

Wiesz ile pieni臋dzy wyda艂em na ten 艣lub?

Wiem i w艂a艣nie dlatego ba艂am ci si臋 o tym powiedzie膰.

I s艂usznie.

Sk膮d to sie wszystko wzi臋艂o, Brie?

Czy to ta lekarka nawk艂ada艂a ci tego do g艂owy?

Nie, my艣la艂am o tym ju偶 od jakiego艣 czasu.

To jest popieprzone.

Wiesz jakie masz szcz臋艣cie, 偶e jeste艣 ze mn膮?

Wiesz jakie to upokarzaj膮ce? Bycie z dziewczyn膮,

kt贸ra cierpi na chorob臋 psychiczn膮?

I ten cholerny list mi艂osny, kto go napisa艂?

M贸wi艂am ci, 偶e nie wiem.

Czy to Finn?

Wiem, 偶e mu si臋 podobasz.

Nie wiedzia艂am, uwa偶asz, 偶e mi si臋 to podoba?

My艣l臋, 偶e jeste艣 przeszcz臋艣liwa.

Nie chc臋, 偶eby jacy艣 dziwacy pisali do mnie listy

m贸wi膮ce, 偶e do nich nale偶臋.

To mnie przera偶a.

Nie cierpi臋 tego.

Ka偶dy pr贸buje mnie zmusza膰

do robienia rzeczy, kt贸rych nie chc臋.

Masz kogo艣 innego?

Nie, oczywi艣cie, 偶e nie.

Lepiej ze mn膮 nie igraj, Brie.

Nigdzie si臋 nie wybierasz.

Dobrze?

Przysi臋gam na Boga, Brie, je艣li kiedykolwiek spr贸bujesz mnie o艣mieszy膰,

b臋dziesz tego 偶a艂owa艂a.

Brie w艂a艣nie pobieg艂a sama do lasu.

Powiedzia艂a ci co艣?

Nie.

Wi臋c nie zale偶y ci na tym,

偶e jest teraz sama w lesie?

Jest du偶膮 dziewczynk膮.

Potrafi o siebie zadba膰.

Pewnie potrzebowa艂a odrobin臋 przestrzeni.

Jest naprawd臋 zestresowana.

Zestresowana?

Robi to dla przyci膮gni臋cia uwagi.

Cokolwiek to jest, jest tam teraz sama.

Mo偶e jej tajemniczy wielbiciel p贸jdzie i j膮 poszuka.

Bo偶e, jeste艣 takim dupkiem.

Uwa偶aj co do mnie m贸wisz.

Albo co? Co mi zrobisz, suko?

Dobrze ju偶, wystarczy.

Odpu艣膰 Dolph, siadaj.

Usi膮d藕.

Dobra, poszukam jej.

Ja te偶 p贸jd臋.

Dzi臋kuj臋.

Alexa, zadzwo艅 do jej lekarki.

Nie powinni艣my najpierw o tym porozmawia膰?

Jeste艣my za ni膮 odpowiedzialni, tak?

Powinni艣my dba膰 o m艂od膮 par臋.

Tak?

Brie jest moj膮 przyjaci贸艂k膮, wi臋c p贸jd臋 tam

i jej poszukam.

Kto艣 jeszcze opr贸cz mnie i Nii?

Jimmy?

A ty, Eddie?

Nie. Dolph ma racj臋. Nic jej nie b臋dzie.

Naprawd臋?

Pieprzy膰 to. Ja p贸jd臋.

Dzi臋kuj臋.

P贸jd臋 z Mandy.

艢wietnie. Zbierajmy si臋.

Nie mog艂a chyba odej艣膰 tak daleko.

Nie wierz臋.

Zuchwalstwo.

艢ciemnia si臋.

Prawie bym czego艣 zapomnia艂.

Po co to wzi膮艂e艣, do cholery?

Nie martw si臋.

Bret, Mandy, wy szukacie za domkiem. Dobrze?

艢wietnie.

Tam jest du偶a przestrze艅,

mo偶e wi臋c posz艂a w tamt膮 stron臋.

Id藕cie ju偶, prosz臋.

Wiesz, 偶e nie mo偶emy im ufa膰, co?

Wiem.

Wiem, 偶e mnie obserwujesz.

艁adnie.

Mo偶esz to wy艂膮czy膰?

Mieli艣my szuka膰 Brie, a nie patrze膰 na m贸j ty艂ek.

Jak mam od艂o偶y膰 kamer臋,

skoro nie chcesz przesta膰 si臋 rozci膮ga膰?

Wiem, 偶e robisz to celowo.

Nie. U偶ywam tylko swoich mi臋艣ni.

Nie tak jak ty.

Masz racj臋.

Za艂o偶臋 si臋, 偶e jeste艣 zazdrosna,

偶e to Brie przyci膮ga teraz ca艂膮 uwag臋.

Od艂o偶臋 kamer臋.

Nie zas艂ugujesz na to.

Zostawi臋 to na moment, gdy znajdziemy Brie.

Zaczekaj Brett. Masz racj臋.

Jestem po prostu zazdrosna.

Po prostu lubi臋, kiedy kamera jest skierowana na mnie i tylko na mnie.

Naprawd臋?

Tak.

To powoduje, 偶e chcia艂abym by膰 z艂a.

Jak bardzo?

Poka偶臋 ci.

Zaczekaj tutaj, a kiedy wr贸c臋,

sam zobaczysz.

Niech kamera przez ca艂y czas b臋dzie w艂膮czona.

Sk膮d mam wiedzie膰, 偶e mnie nie wykiwasz?

O tak.

Brie.

Brie.

Brie, gdzie jeste艣?

Brie.

Brie, gdzie jeste艣?

Nadal si臋 nagrywa.

Wiedzia艂em, 偶e b臋dziesz sobie robi膰 jaja.

Ale nie wiedzia艂em, 偶e jeste艣 a偶 tak gor膮ca.

Zachowaj swoje soczyste uda dla siebie,

bo ja ju偶 ich nie chc臋 w swoim filmie.

Widzia艂em tam tak膮 jedn膮 wielk膮 szyszk臋.

Chyba p贸jd臋 j膮 nakr臋ci膰.

Co jest?

O cholera.

O m贸j Bo偶e. O m贸j Bo偶e.

Dlaczego?

Brie.

Brie, co ty robisz?

Brie.

Brie.

Brie, co si臋 sta艂o?

Zabi艂am to, Nia.

Co zabi艂a艣?

O czym ty m贸wisz?

Jestem wolna. Zabi艂am to i jestem wolna.

Wolna od czego? Nie rozumiem.

Jestem wolna. Jestem wolna.

Jestem wolna. Jestem wolna.

Wracajmy do domku, dobrze?

Halo?

Finn, Nia znalaz艂a Brie.

To dobrze.

Nia odprowada j膮 teraz do chatki.

Ale Brie jest ranna.

Co?

Tak. Lepiej tam wracaj.

Nie martw si臋. Zaraz tam b臋d臋.

Do zobaczenia.

Kto to?

Chyba lekarka Brie.

Witam.

Alexa?

Tak. Doktor Petra?

Tak.

Wejd藕, prosz臋.

Dzi臋kuj臋.

Gdzie Brie, nadal jej nie ma?

W艂a艣ciwie to wraca ju偶 z nasz膮 przyjaci贸艂k膮.

Dzi臋ki Bogu.

Raz jeszcze dzi臋kuj臋, 偶e przyjecha艂a艣 w tak kr贸tkim czasie.

呕aden problem.

Dla Brie zrobi艂abym wszystko.

Wy musicie by膰 druhnami.

Tak, a ja jestem g艂贸wn膮 druhn膮.

Jaka pi臋kna, ma艂a istotka.

Wszystkie jeste艣cie takie urocze.

O, s膮 r贸wnie偶 ch艂opcy.

To taki koedukacyjny wiecz贸r panie艅ski.

Wi臋c wszyscy tworzycie pary?

Nie, w艂a艣ciwie to jeste艣my singielkami.

Poza Brie, oczywi艣cie.

Oczywi艣cie.

O m贸j Bo偶e, Brie. Co si臋 jej sta艂o?

Tak j膮 znalaz艂am.

Brie, dlaczego tam krwawisz?

Zr贸bcie jej miejsce.

Czy ona co艣 za偶y艂a?

Brie.

Doktor Petra.

Doktor Petra. Co ty tutaj robisz?

Przyjcha艂am si臋 z tob膮 zobaczy膰.

Pami臋tasz jak rozmawia艂y艣my rano?

Tak, oczywi艣cie.

Dlaczego mia艂abym nie pami臋ta膰?

Czy pami臋tasz jak si臋 tutaj dosta艂a艣?

Nie uderzy艂am si臋 przecie偶 w g艂ow臋.

Nie mam amnezji.

Dobrze, a wiesz sk膮d wzi臋艂y si臋 te naci臋cia

na twoich r臋kach i nogach?

Musia艂am zbli偶y膰 si臋 bardziej do natury.

Czasami ona mo偶e ugry藕膰.

Dobrze. Mo偶e usi膮dziemy?.

Bo偶e. Nie mog臋 usi膮艣膰. Czu艂abym si臋 zbyt 偶ywa.

Zabi艂am to, doktor Petra.

Co zabi艂a艣?

To co mnie zjada艂o. Zabi艂am to, a potem zabi艂am siebie.

Ale teraz wr贸ci艂am i czuj臋 si臋 du偶o lepiej

ni偶 dzisiaj rano.

Brie, mo偶e powinny艣my p贸j艣c i po艂o偶y膰 si臋 na chwil臋.

Nie, p贸jd臋 i przygotuj臋 si臋 na dzisiejsz膮 imprez臋.

W ko艅cu po to tu przyjchali艣my, prawda?

Jestem taka podekscytowana.

Alexa, lepiej si臋 upewnij, 偶e ci striptiserzy si臋 pojawi膮.

Jestem taka podekscytowana.

Dzi臋kuj臋 wam, 偶e urz膮dzi艂y艣cie dla mnie t膮 imprez臋.

To wspaniale mie膰 takie przyjaci贸艂ki.

Widzicie? Mowi艂am wam, 偶e nic jej nie b臋dzie.

Wszystko idzie zgodnie z planem.

Chyba si臋 czego艣 napij臋.

Czy kto艣 jeszcze chce drinka?

Dziewczyny.

Jak mog臋 podziekowa膰 za to, 偶e zjawi艂a艣 si臋 tutaj tak szybko?

nie mia艂y艣my poj臋cia, co mamy z ni膮 zrobi膰.

Dzi臋kuj臋 wi臋c.

Dzi臋kuj臋.

Ty jeste艣 narzeczonym?

Nie, nie.

Jestem dru偶b膮.

Jestem Finn, to jest Dolph, on jest narzeczonym.

Ten, kt贸ry zdaje si臋 w og贸le nie martwi膰.

Tak. To on.

Wydaje si臋, 偶e bardzo o ni膮 dbacie.

C贸偶, tak.

Byli艣my przyjaci贸艂mi prakycznie od zawsze.

Ma szcz臋艣cie, 偶e ma takich przyjaci贸艂.

Czy kto艣 widzia艂 Breta i Mandy?

Bret pr贸buje j膮 poderwa膰.

Zejd藕 z niego.

Wiesz, a dlaczego nie p贸jdziesz

zobaczy膰 jak czuje si臋 twoja przysz艂a 偶ona?.

Hej, spokojnie.

Finn, nie wtr膮caj si臋 pomi臋dzy faceta i jego kobiet臋.

Zgadza si臋.

Ona jest nasz膮 przyjaci贸艂k膮, Jimmy.

Chcesz to tak zostawi膰?

S艂ysz臋 co m贸wisz, ale to nie jest nasza rola.

A je艣li chodzi o Bretta i Mandy, po prostu ich zostaw.

Wiecie co?

Pieprzcie si臋.

Spadam st膮d.

Hej, Finn.

Zaczekaj. Nie mo偶esz odjecha膰.

Jeste艣 dru偶b膮.

Co ja mam zrobi膰?

Jako艣 to rozwi膮偶esz?

Doktor Petra, co si臋 dzieje z Brie?

Zdecydowanie do艣wiadcza jakich艣 halucynacji

wywo艂anych l臋kiem.

Chryste.

Ale nie wydaje si臋, 偶eby by艂a w samob贸jczym nastroju,

ani te偶 pod wp艂ywem jakich艣 narkotyk贸w.

W艂a艣ciwie to brzmia艂a jakby by艂a w euforii.

Sugeruj臋, 偶eby艣cie zachowywali si臋 jak zwykle.

Nie zwracajcie uwagi na jej niezwwyk艂e zachowanie.

Bed臋 si臋 tutaj kr臋ci艂a. Poobserwuj臋 z oddali.

Nie martwcie si臋, nie zak艂贸c臋 wam

tego, co na dzisiaj przygotowa艂y艣cie.

Na pewno nie chcesz si臋 tutaj pokr臋ci膰

z uwagi na nasz膮 m臋sk膮 rozrywk臋?

Nie m贸w tak, bo si臋 zarumieni臋.

Obawiam si臋, 偶e nie jestem przyzwyczajona

do obcych facet贸w, kt贸rzy machaj膮 mi przed twarz膮 swoimi klejnotami.

Chyba po prostu p贸jd臋 z ksi膮偶k膮 do jakiego艣 pokoju,

ale wy bawcie si臋 dobrze.

Wybaczcie, 偶e zabrzmi臋 staro艣wiecko,

ale wasze pokolenie raczej umrze,

ni偶 stawi czo艂a swoim problemom.

W dzisiejszych czasach wszyscy chc膮 zosta膰 ofiarami..

Prosz臋, Brie, nie b膮d藕 ofiar膮.

Dlaczego to ty masz by膰 t膮, kt贸ra umrze?

Jeste艣 siln膮, m艂od膮 kobiet膮.

Wejd藕.

Czasami kobiety s膮 za艣lepione spo艂ecznymi standardami

i omijaj膮 tych, kt贸rzy naprawd臋 porafiliby sprawi膰, 偶eby by艂y szcze艣liwe.

Ale nie wini臋 ci臋 za to, je艣li mili faceci chc膮 wsp贸艂zawodniczy膰

z palantami alfa samcami, b臋d膮 musieli to po prostu zrobi膰.

Tak wielu m臋偶czyzn nie potrafi nawet spojrze膰 kobiecie w oczy,

kiedy chc膮 z nimi porozmawia膰.

Ukr臋ci艂abym im za to karki.

Uda艂o ci si臋 przywr贸ci膰 sie膰?

Tak, prosz臋 pani.

Dobrze, doceniam twoj膮 ci臋偶k膮 prac臋.

Napnij te swoje mi臋艣nie.

Prawie bym zapomnia艂a o twojej recepcie.

Zaraz wr贸c臋.

Wszystko dobrze?

Ona zawsze tak robi.

Jeste艣 pacjentem doktor Petry?

Ona zawsze m贸wi mi, 偶ebym wi臋cej m贸wi艂.

Rozumiem. Ja te偶 jestem nie艣mia艂a.

I nie cierpi臋, kiedy ludzie wystawiaj膮 mnie w ten spos贸b na widok.

Jak masz na imi臋?

Seth.

Cze艣膰 Seth, jestem Brie.

Nie mog臋 z tob膮 rozmawia膰.

Dlaczego?

Nie mog臋 rozmwia膰 z dziewczynami.

Ale teraz ze mn膮 rozmawiasz.

Widzisz, 偶e to nie jest trudne.

My艣lisz, 偶e mog艂aby艣 czasami p贸j艣膰 ze mn膮 na kaw臋?

Nie mog臋.

Dobra, niewa偶ne.

Nie, jestem zar臋czona.

Wcale nie chcia艂em z tob膮 rozmawia膰.

Dlaczego kaza艂a艣 mi ze sob膮 rozmawia膰?

呕eby艣 sama mog艂a lepiej si臋 poczu膰?

Dziewczyno. Wszystko dobrze?

Tak, wspaniale. Jestem prawie gotowa.

Na pewno?

Tak.

Nie mam zamiaru wi臋cej by膰 ofiar膮.

Ka偶dy my艣li, 偶e nie potrafi臋 o siebie zadba膰, ale ja im poka偶臋.

Mam zamiar podnie艣膰 g艂ow臋 do g贸ry i poimprezowa膰 z dziewczynami.

艢wietnie.

W艂a艣nie to chcia艂am us艂ysze膰.

Do zobaczenia.

Cze艣膰, Brie.

Co si臋 sta艂o, Nia?

Musz臋 ci co艣 powiedzie膰.

Wiesz co? Pieprzy膰 to.

Tak mi przykro.

Nie chcia艂am, 偶eby Dolph znalaz艂 ten list

i teraz czuj臋 si臋 jakbym wszystko schrzani艂a.

A pomys艂, 偶e po艣lubisz tego pieprzonego frajera

doprowadza艂 mnie do szale艅stwa.

Po prostu musia艂am ci powiedzie膰, 偶e ci臋 kocham, Brie.

Tak bardzo ci臋 kocham.

Ja te偶 ci臋 kocham, Nia.

Wyjedziesz ze mn膮?

Tak, ale nie teraz.

Wi臋c kiedy?

Wr贸膰my tam i co艣 wymy艣limy, dobrze?

Dobrze, kochana.

Co wam zaj臋艂o tyle czasu?

Alexa, za tob膮 b臋d臋 t臋skni膰 najbardziej.

Ja r贸wnie偶 b臋d臋 za tob膮 t臋skni膰.

Dobrze.

Panna m艂oda jest tutaj.

Mo偶emy wi臋c rozpoczyna膰.

M贸j kumpel, Dolph wkr贸tce si臋 偶eni.

I 偶eby to uczci膰, za艂atwili艣my najlepsze

suczki w ca艂ej P贸艂nocnej Kalifornii.

Gorsze od Brie, oczywi艣cie.

To ty jeste艣 kr贸low膮.

Moje panie.

Panna m艂oda chcia艂aby mi艂o艣ci.

Zata艅czcie dla kr贸lowej, b膮d藕cie jej nierz膮dnicami.

Nie dotykaj jej, Dolph,

co chcesz zrobi膰?

Spieprzaj st膮d, Dolph, psujesz tylko wszystkim zabaw臋.

Przepraszam wszystkich za to, 偶e Dolph jest takim dupkiem,

ale to nie oznacza, 偶e impreza musi si臋 sko艅czy膰.

Eddie, zam贸wi艂am dla ciebie prywatny show.

Panie, zabierzcie prosz臋 tego d偶entelmena

w bardziej ustronne miejsce.

艁azienka po lewej powinna by膰 w porz膮dku.

Dzi臋kuj臋.

Trin, ty i Jimmy macie ca艂膮

wann臋 dla siebie.

To wasz prezent ode mnie.

Nie藕le, Brie...

Zaraz, nie mo偶ecie si臋 tak po prostu rozej艣膰.

Mieli艣my by膰 razem,

jak jedna, pieprzona rodzina.

Nie cieszy膰 si臋 na osobno艣ci.

Brie, zaplanowa艂am dla ciebie ca艂膮 t膮 noc.

Teraz wszystko jest do bani.

Chcesz sprawdzi膰 t膮 wann臋, czy co?

Nie wiem.

Mo偶e powinni艣my zaczeka膰 chwil臋 i da膰 jej och艂on膮膰.

Jest spod znaku Panny, dlatego jest odrobin臋 emocjonalna.

W porz膮dku.

Co si臋 sta艂o, Dolph?

Brie robi z siebie tak膮 idiotk臋.

Pieprzona dziwka.

Brie na tobie nie zale偶y.

Wygl膮da na to, 偶e masz w sobie du偶o st艂umionej agrsji.

S艂ysz艂am, 偶e gromadzonej od miesi膮ca...

Mo偶e mog艂abym ci z tym jakos pom贸c.

Alexa.

Nie p艂acz.

Nigdy bym tutaj nie przyjecha艂a, gdyby nie ty.

Nigdy bym siebie nie odnalaz艂a.

By艂abym zmuszona do tego, 偶eby 偶y膰 w k艂amstwie.

W porz膮dku, czasem nie wszystko idzie zgodnie z planami.

Odpu艣膰 sobie.

Odpu艣膰.

Dobra, pieprzy膰 to.

Nawal臋 si臋 jak 艣winia

i chc臋 sko艅czy膰 z jakim艣 艣licznym ch艂opcem.

Gdzie jest Finn?

W艂a艣nie. Gdzie on jest?

Nie widzia艂am go przez ca艂膮 noc.

Brie, mog臋 ci臋 na chwilk臋 zabra膰?

Musz臋 z tob膮 porozmawia膰.

Zaczekaj,

nie mog臋 tego zrobi膰.

Dlaczego?

Brie namiesza艂a mi w g艂owie.

Brie na tobie nie zale偶y.

Za trzy dni bierzemy 艣lub.

Nie mog臋 pozwoli膰 jej tak odej艣膰.

Je艣li ona nie chce obr膮czki, ja j膮 wezm臋.

Co ci臋 tak bawi?

Jeste艣 niez艂a i w og贸le,

dobrze robisz lask臋, ale nie jeste艣 materia艂em na 偶on臋.

A mo偶e porozmawiam sobie z Brie, co?

Co o tym my艣lisz?

Od kiedy to laski na boku staj膮 si臋 roszczeniowe?

Co to by艂o?

Nie wiem.

Sk膮d to dobieg艂o?

Pomocy.

Prosz臋.

Musz臋 porozmawia膰 z tob膮 na osobno艣ci.

Czy to nie mo偶e zaczeka膰?

Chcia艂abym by膰 teraz ze swoimi przyjaci贸艂mi.

O m贸j Bo偶e.

Finn, co ci si臋 sta艂o?

Nic mi nie jest. Wszystko w porz膮dku.

Musz臋 co艣 ci powiedzie膰.

Dolph zdradza ci臋 z Carmell膮.

Widzia艂em ich.

Ty cholerny szpiegu,

powinienem zostawi膰 ci臋 na zewn膮trz.

Musia艂em ci powiedzie膰,

Specjalnie si臋 po to wlok艂em.

Zas艂ugujesz na kogo艣 lepszego ni偶 ten dupek.

Jak mog艂e艣 zrobi膰 to Brie?

Pierdol si臋.

Wpu艣膰cie mnie.

Dolph?

G艂upia dziwka!

Nia, id藕 do pokoju, nie chc臋, 偶eby艣 bra艂a w tym udzia艂.

Nie, wyje偶d偶amy st膮d.

Dok膮d jedziesz, do cholery?

Ja i Brie kochamy si臋,

i co masz zamiar z tym zrobi膰?

Co?

Naprawd臋?

Cholera Nia, to wiele wyja艣nia.

Halo, wpu艣膰cie mnie.

Niech kto艣 mnie wpu艣ci!

Pa, skurwiele. Wyje偶d偶amy st膮d.

Nie, nie, nie. Nikt nie wyje偶d偶a.

Dobrze?

Tam kto艣 jest.

Musimy 艣ci膮gn膮膰 tutaj Carmel臋.

Dobra, tutaj co艣 si臋 dzieje

i gdzie do cholery s膮 Bret i Mandy?

Nie wiem.

Nie widzia艂am ich od popo艂udnia.

O m贸j Bo偶e, Nia.

Ona nadal tu jest?

Kto?

Ona, to ona mnie zaatakowa艂a.

Czy mog臋 co艣 powiedzie膰?

Alexa, teraz nie jest na to pora.

Nie, mam ju偶 tego dosy膰,

偶e moja ci臋偶ka praca zosta艂a zignorowana.

Sp臋dzi艂am mn贸stwo czasu,

staraj膮c si臋, aby ta noc by艂a doskona艂a.

To nie powinno tak by膰. Dobrze?

Mia艂y by膰 gry i 艣miech.

Nic z tego si臋 nie wydarzy艂o.

Teraz wszyscy si臋 nienawidzicie

i gdzie do chlery jest m贸j m臋ski striptizer?

Doskona艂y czas.

Sp贸藕ni艂e艣 si臋, kole艣.

Mo偶e po prostu pozwolimy mu zata艅czy膰?

Nie, nie.

Alexa, prosz臋, nie otwieraj drzwi.

艢wietnie, co to ma by膰?

Jakie艣 przebranie w stylu horroru?

Mia艂e艣 by膰 przebrany za policjanta, idioto.

On jest ubrany jak Jason Myers.

To wspaniale pasuje do dzisiejszego wieczora.

Id臋 spa膰.

Dalej, Jason Myers. Wyci膮gaj o co艣.

Trin.

O cholera.

Prosz臋, prosz臋, nie.

To s膮 mi艂e dziewczyny, nie zas艂uguj膮, 偶eby umiera膰.

Zastrzel je.

Nie chcia艂am, 偶eby to si臋 sta艂o.

Pomy艣la艂am, 偶e ch艂opaki nabior膮 wi臋kszej wprawy w rozmawianiu z dziewczynami,

je偶eli b臋d膮 potrafi膰

prze艂ama膰 sw贸j gniew w stosunku do kobiet.

Ale to si臋 nie sta艂o. Nic nie dzia艂a.

To by艂o nieuniknione.

Nie mog艂am zrobi膰 nic, 偶eby temu zapobiec.

To s膮 moi pacjenci.

S膮 r贸wnie偶 moimi synami i s膮 chorzy.

Przejawiaj膮 te uczucia wzgl臋dem kobiet

odk膮d byli w szkole 艣redniej.

Wiedzia艂am, 偶e musz臋 co艣 zrobi膰,

nie chcia艂am, 偶eby na takich wyro艣li,

ale tak to ju偶 jest w naszym spo艂ecze艅stwie.

Dziewcz臋ta odrzucaj膮 ch艂opak贸w, a ci staj膮 si臋 pe艂ni przemocy.

Dlaczego dziewcz臋ta nie mog膮 by膰 bardziej spostrzegawcze, je艣li chodzi

o pi臋kno wewn臋trzne?

Dlaczego zawsze musz膮 wybiera膰 takich palant贸w, kt贸rzy

b臋da w ko艅cu je zdradza膰?

Je艣li dziewcz臋ta nie odrzuca艂yby ch艂opc贸w,

nie by艂oby w贸wczas tylu seryjnych morderc贸w.

A je艣li kobiety, po prostu przesta艂yby odrzuca膰 m臋偶czyzn,

nie by艂oby tyle przemocy.

Mam ju偶 dosy膰 tych bezm贸zgich, ma艂ych szmat,

kt贸re my艣l膮, 偶e s膮 za dobre dla moich syn贸w.

Ale rozlew krwi ko艅czy si臋 teraz.

Ko艅czy si臋 tutaj i teraz.

艢mia艂o, ch艂opcy.

Nie chcecie tego zrobi膰.

Cze艣膰. Mam na imi臋 Dean i mam 39 lat.

Sko艅czy艂em koled偶 i razem z bratem

prowadz臋 z sukcesem firm臋 elektroniczn膮.

Moje hobby to gotowanie, polowania

i zbieranie figurek.

Mam 艣wietny plan emerytalny i przywioz艂em ze sob膮 dokumenty,

偶eby udowodni膰 wam to, gdyby艣cie chcia艂y zobaczy膰.

Dobrze.

M贸j plan na idealn膮 sobot臋 zak艂ada wsp贸lne le偶enie na kanapie,

ogl膮danie 艣wietnej komedii romantycznej

i s膮czenie gor膮cego kakao domowej roboty.

Bardzo dobrze, Dean.

I co my艣licie, moje panie?

No dalej, nie ma si臋 czego ba膰.

Powiedz im, Brie.

Doktor Petro, dlaczego to robisz?

Brie, wiem, 偶e jeste艣 zdziwiona, ale zaufaj mi,

to jedyny spos贸b.

To nie jest monogamia pod presj膮. To jest 艣wi臋te ma艂偶e艅stwo.

Seth, wyst膮p do przodu i opowiedz paniom o sobie.

Seth, no dalej, kochanie.

A wi臋c to tak?

On m贸wi, 偶e jedna z was by艂a dzisiaj dla niego niemi艂a.

M贸wi, 偶e to by艂a艣 ty.

By艂a艣 dla niego okrutna.

To nie by艂am tylko ja, wszyscy to zrobili艣my.

To nieprawda. Moi ch艂opcy nie k艂amaliby.

Naprawd臋 jest mi przykro.

Troszk臋 za p贸藕no na przeprosiny.

Zaczekaj, ja j膮 lubi臋, mamo.

Jest s艂odka, kiedy si臋 w艣cieka.

Ona jest ma艂膮 suk膮, by艂a taka przez ca艂y dzie艅.

Poza tym, zabi艂e艣 t膮, kt贸ra mi si臋 podoba艂a,

i nawet tego ze mn膮 tego nie om贸wi艂e艣.

Je艣li nie mog臋 mie膰 tej z krotkimi w艂osami, przynajmniej chc臋 t膮 rud膮.

Nie, ona jest dla Setha.

Co? To nie fair.

Sta膰, zachowa膰 swoje pozycje.

Poczujcie gor膮czk臋.

My艣la艂em, 偶e b臋dzie jaka艣 muzyka.

On chyba nie jest prawdziwym glin膮.

Cholera.

Brie, nie wychod藕.

Odsu艅 sie od niej, pieprzona, szalona dziwko.

Dlaczego dziewczyny zawsze ode mnie uciekaj膮?

Co jest z tob膮 nie tak?

Nigdy nie my艣la艂em, 偶e b臋d臋 tym,

kt贸ry zabierze dziewczyn臋 w艂asnemu bratu, ale c贸偶, tak w艂asnie jest.

Dean, nie musisz tego robi膰.

Tak, musz臋.

Matka powiedzia艂a, 偶e to jedyny spos贸b, 偶ebym wyleczy艂 si臋 z mojej choroby.

Ty nie masz problemu z kobietami.

Widz臋, 偶e jeste艣 naprawd臋 s艂odkim ch艂opcem.

Mo偶esz?

Moim zdaniem jeste艣 s艂odszy, ni偶 tw贸j brat.

On jest tym z艂ym.

To z jego powodu matka chcia艂a, 偶eby艣my was 艣cigali,

po to, by sta艂 si臋 prawdziwym m臋偶czyzn膮.

Nie chcia艂em nikogo skrzywdzi膰.

Nie, nie, nie.

Mog臋 ci臋 przytuli膰.

Zabieraj od niej swoje 艂apska!

O cholera.

Nie, nie.

Zabi艂a艣 moje dziecko.

Ty dziwko, zabi艂a艣 moje dziecko.

Jedyne co mia艂a艣 zrobi膰, to po艣lubi膰 ich

i byliby wyleczeni.

My艣la艂am, 偶e jeste艣 mi艂膮 dziewczyn膮 z mi艂ej rodziny

z warto艣ciami, ale nie, jeste艣 degenartk膮,

kt贸ra 艣pi z innymi kobietami, a co najgorsze,

zabi艂a艣 swoje w艂asne dziecko.

1143

O czym ty m贸wisz?

Wiem, 偶e by艂a艣 w ci膮偶y.

W艂a艣nie dlatego bola艂 ci臋 brzuch

i dlatego posz艂a艣 do lasu

i dlatego m贸wi艂a艣 o zabijaniu.

Bardziej zale偶y ci na wyimaginowanym p艂odzie,

ni偶 na w艂asnych, doros艂ych synach.

Nigdy nie by艂am w ci膮偶y, ty szalona dziwko!

Seth, Seth, pom贸偶 mi.

Seth, myli艂am si臋 co do niej. Pom贸偶 mi, prosz臋.

Seth.

Nie.

Przesta艅 m贸wi膰 mi, co mam robi膰.

Zawsze m贸wisz mi, co mam robi膰.

Czy robi臋 to dobrze?

Czy tego w艂a艣nie chcia艂a艣?

Mamo, mamo...

To wszystko twoja wina.

Nie chcia艂em tego robi膰.

Ona mnie do tego zmusi艂a.

Wiem Seth, wiem.

Jeste艣my tacy sami. Dzielimy ten sam b贸l.

Oboje cierpimy przez ludzi, kt贸rym na nas nie zale偶y.

Oni m贸wi膮 nam, 偶e jestesmy s艂abi,

偶e jest z nami co艣 nie tak.

呕e nie zas艂ugujemy na mi艂o艣膰, Seth, ale tak nie jest.

Zas艂ugujemy na mi艂o艣膰.

To przez ni膮 sta艂e艣 si臋 pe艂en przemocy.

To ona wm贸wi艂a ci, 偶e jeste艣 s艂aby,

ale ty nie jeste艣 s艂aby, Seth.

Ju偶 dobrze.

Jeste艣my wolni.

O m贸j Bo偶e, Nia.

Nia, kochana, wytrzymaj.

Wydostaniemy ci臋 st膮d, dobrze?

Nic ci nie b臋dzie.

Kocham ci臋.

Kocham ci臋.

Musimy i艣膰, kochanie, obud藕 si臋, prosz臋.

Prosz臋, kocham ci臋, prosz臋, prosz臋.

Obud藕 si臋, prosz臋.

A co ze mn膮?

Co masz na my艣li? Nia jest ranna?

Musimy jej pom贸c.

Nie, chodzi艂o mi o to, co mia艂a艣 na my艣li?

W艂a艣nie powiedzia艂a艣, 偶e j膮 kochasz.

A co ze mn膮?

Co z tym, co dla ciebie zrobi艂em?

To by艂o dla ciebie. Nie chcia艂am tego.

Chcia艂a艣.

Zdradzi艂a艣 si臋 swoimi oczami,

to ty ustawi艂a艣 to wszystko,

rozdzieli艂a艣 ich, 偶eby byli sami.

呕eby byli bardziej dost臋pni.

To nie by艂o dla ciebie, to by艂o dla mnie, 偶ebym mog艂a uciec.

I sprawi艂em, 偶e tak si臋 sta艂o.

My艣la艂em, 偶e oboje jeste艣my cierpi膮cymi duszami,

kt贸re wreszcie siebie odnalaz艂y.

My艣la艂em, 偶e znalaz艂em kogo艣, kto mnie rozumie.

Ale mo偶e tylko tak udawa艂a艣.

Mo偶e tylko udawa艂a艣 ma艂e, zranione zwierz膮tko.

Widzia艂em ci臋 tam, rani膮c膮 i krzywdz膮c膮 si臋,

Wiedzia艂a艣, 偶e patrz臋.

Wykorzysta艂a艣 mnie.

Wykorzysta艂a艣.

Brie.

Kocham ci臋.

Kocham ci臋, Brie.

Brie, Brie, Brie.

Brie, nie, prosz臋!

Co si臋 sta艂o, Brie?

My艣lisz, 偶e uda ci si臋 tak po prostu uciec?

Nie, nie, prosz臋, nie.

Co? Nie wierz膮 ci?

Pr臋dzej czy p贸藕niej, wszyscy si臋 dowiedz膮.

Nie, prosz臋, nie.

Zostaw mnie, prosz臋. Przepraszam.

Wykorzysta艂a艣 mnie.

Wykorzysta艂a艣 mnie, Brie.

Wykorzysta艂a艣 mnie.

Przepraszam, przepraszam.

呕a艂osne.

Przepraszam, przepraszam.

Widzia艂am to.

Widzia艂am.

Co widzia艂a艣?

Widzia艂am Setha, powiedzia艂 mi, 偶e chce mnie zabi膰.

呕e ka偶e mi zap艂aci膰 za to, co zrobi艂am.

Nie chcia艂am, 偶eby komu艣 sta艂a si臋 krzywda.

Nie chcia艂am, 偶eby komu艣 sta艂a si臋 krzywda.

Wsta艅. Ju偶 dobrze.

Chcia艂am tylko pom贸c.

Spokojnie, ju偶 dobrze.

Wierzysz mi, Dolph?

Oczywi艣cie.

Przechodzimy przez to przez ca艂y czas.

Musisz pami臋ta膰 prawd臋.

To by艂a ta fa艂szywa lekarka.

To ona wm贸wi艂a ci, 偶e masz depresj臋 i 偶e jeste艣 szalona

przez ca艂y czas obwiniaj膮c za to wszystko mnie.

To by艂a ona i te cholerne przyg艂upy,

kt贸rzy pozabijali moich kumpli.

Wszyscy pr贸bowali mi ciebie zabra膰.

Ale dosz艂a艣 do siebie.

Dosz艂am do siebie.

Zgadza si臋.

A ja ci臋 zaakceptowa艂em.

Nikt o ciebie nie dba tak jak ja, Brie.

Nawet ta wariatka, Nia, pr贸bowa艂a mi ciebie odebra膰.

Wyobra藕 tylko sobie, jak by to by艂o, gdyby艣 z ni膮 by艂a.

Ona mia艂a urojenia.

Wykorzystywa艂a ci臋,

poniewa偶 by艂a艣 taka zestresowana.

Zrobi艂a to co zrobi艂a, dlatego, 偶e mnie nie cierpia艂a.

Powiedzia艂a ci, 偶e ci臋 kocha, po to, 偶eby mnie o艣mieszy膰.

Kocham ci臋.

Nie mo偶na wiecznie ukrywa膰 tego kim si臋 jest.

Mo偶na to przez jaki艣 czas t艂umi膰,

ale pr臋dzej czy p贸藕niej, to wy艂azi.

Masz szcz臋艣cie, 偶e mnie masz.

Poza tob膮, nikt tak naprawd臋 nie wie, co si臋 wydarzy艂o

w tamtej chatce.

Pr臋dzej czy p贸藕niej, wszyscy si臋 dowiedz膮.

T艂umaczenie: LS

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.