Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
NAJPIĘKNIEJSZE BAŚNIE BRACI GRIMM: GRAJĄCE DRZEWKO
występują:
[RADOSNA MUZYKA]
[DŹWIĘK OSTRZONEJ SIEKIERY]
[GWAR LUDZI I ZWIERZĄT NA TARGU]
Klara, dokąd?
Nie jestem Klara, tylko...
Głupia gęś .
Nie słuchaj tego grubianina, panienko.
Proszę, będzie ci smakować.
Przecież to brudne.
Powiadają, że brud czyści żołądek.
- Mój jest czysty. - Tak jak me serce.
- Zachowaj to sobie. - Serce czy wypiek?
Nie zaimponujesz mi, panie, byle wypiekiem.
Czym więc?
- Głupia koza. - Miarkuj się.
-Sprać ją. -Nie tym tonem do zacnej damy.
Zacnej? To ma być zacna?
Tak. Zacna dla ciebie, mały człowieku.
Mały lecz władzy wielkiej.
Strasznie się lękam takiego malutkiego człowieczka.
Za blade. Wypoleruj.
Za mało. Pomnóż.
Za krótkie nogi. Przedłuż.
Ani wy, ani wasze dary nie przekonają księżniczki.
Skąd panienka wie?
Bo panienka to księżniczka.
Ślub bez miłości... wolałabym samotność.
A któż obejmie tron po mnie?
Córka, wasza wysokość.
Królowa bez króla? To jak powóz bez konia.
Dość, że ja żyję bez królowej.
Nie chcę, by córka została sama. Bez ochrony i bez mądrej głowy.
Nie zna życia.
Bo ją przed nim zamykacie.
[MUZYKA Z POZYTYWKI]
[W TLE SŁYCHAĆ ŚMIECH]
Księżniczka cię potrzebuje.
Nie te.
Nie ten kolor.
To nie są buty popołudniowe, tylko poranne. Od 11.00 do 13.00.
Myślami cały czas w ogrodzie? Żałuję, że to widziałam.
- Ale co? - Dobrze wiesz.
Pocałunek?
Więcej tego nie rób! Inaczej będzie to twój ostatni dzień na mej służbie .
W takim razie to mój ostatni dzień.
Kocham Franza.
Precz mi z oczu!
Uciekaj gdzie pieprz rośnie! I nie waż się wracać!
[GWAR NA TARGOWISKU]
Księżniczko...książęta czekają.
Tak?
No i...gdzie kandydaci?
[WZDYCHANIE]
[STUKOT KOPYT I RŻENIE KONIA]
[SZEPTANIE]
Moje uszanowanie, wasza wysokość.
Co tak późno?
Nie wiedziałem, że jestem oczekiwany.
Księżniczko, oto mój szczęśliwy dzień.
Doprawdy?
- Jednak nie jesteś dziewką z targu. - Pewnie, że nie.
Lecz poznałem cię na targu.
Kogo poznałeś, książę?
Książę mnie pomylił. Widzimy się po raz pierwszy.
Zabawiasz się z pospólstwem?
Ty nie kochasz ludu, księżniczko?
Po co tu przybyłeś?
Jest kandydatem. Przecież wiesz.
Bez darów? Tak lekko traktujesz konkury?
Przeciwnie. Pragnę ci podarować to, czego sobie życzysz.
Czego sobie życzysz, moja piękna?
"Moja piękna". Piękna tak, lecz jeszcze nie twoja.
Co mam podarować byś mnie wysłuchała, pani?
[WESTCHNIĘCIE]
[MUZYKA Z POZYTYWKI]
Grające drzewko.
[MUZYKA]
Skoro takie jest twe życzenie.
Sługa uniżony.
Gdzie on znajdzie takie drzewko?
Gdzie znajdę grające drzewko?
Zapewne...w lesie. Jeden jest na północy, a drugi na południu.
Ja udałbym się do północnego.
W takim razie udam się do południowego.
[ OKRZYK ZADOWOLENIA I PSTRYKNIĘCIE]
[IRONICZNY ŚMIECH]
[TĘTENT KONIA]
[GŁOŚNA,ŻWAWA MUZYKA]
[RŻENIE KONIA]
[KRAKANIE]
[MUZYKA DOBIEGAJĄCA Z JASKINI]
[DELIKATNY DŹWIĘK DZWONECZKÓW]
[DELIKATNY DŹWIĘK DZWONECZKÓW Z POZYTYWKI]
[DELIKATNY DŹWIĘK DZWONECZKÓW]
Kuku!
Ty tutaj? Czego chcesz?
To moje królestwo i moje drzewko.
Twoje?
[ZAKŁÓCENIA AKUSTYCZNE]
Tak jak mówiłem.
Na co ci ono?
Księżniczka chce je dostać w prezencie ślubnym.
Uczynisz mnie najszczęśliwszym człowiekiem pod słońcem,
jeśli mi je...podarujesz.
Ja? Taki malutki człowieczek?
Wtedy na targu postąpiłem głupio.
Przyjmij moje przeprosiny.
Ciekawe...
...Ty dajesz mi przeprosiny, a ja mam ci dać drzewko?
Marny to interes.
Proszę.
Bardzo.
No dobrze, nie jestem taki.
Dostaniesz drzewko... pod jednym warunkiem.
Zagra dopiero, gdy wyczuje miłość.
Bez miłości księżniczki będzie milczeć.
Bez jej miłości nie chcę być człowiekiem.
Bez miłości drzewko zamilknie i wróci do mnie.
I ty też.
Przybij.
Zgoda. Wtedy będę twój.
[RADOSNA MUZYKA]
[ŚMIECH]
RADOŚNIE: Mam!
[STUKOT KOPYT]
[IRONICZNY ŚMIECH]
To ma być prezent ślubny?
[SZELEST LIŚCI]
Zwykłe drzewko!
Nic nie słyszę. A wy?
Masz mnie za głuchą? Za ślepą?
Tyle jestem warta?
To dar dla dziewki z targu.
Wyproś go, ojcze.
Zostanie. Przecież to piękne drzewko.
Jutro ślub.
A teraz, drogi książę, z dumą wydaję ci moją córkę za mąż.
STANOWCZO: Nie.
ZASKOCZONA: Nie?
Nie!
Wasza córka jest arogancka i bez serca.
Wymaga i nie okazuje wdzięczności.
Twa uroda mnie zwiodła.
Ty nie umiesz kochać i drzewko właśnie mi to pokazało.
Gra tylko dla kochających.
Ja je słyszałem.
Byłem szczęśliwy jak nigdy.
I to szczęście... pragnąłem ci przynieść.
Chciałem się nim podzielić. Lecz ty na to nie zasługujesz.
Wasza wysokość... wasza mość.
[ODGŁOS UPADAJĄCEJ KORONY] [SKOMLENIE PSA]
[PŁACZ]
Płacze naprawdę?
Nigdy nie płakała.
[PŁACZ]
KRZYK: Zostawcie mnie!
To ja, córko! W tej chwili otwórz!
Nie!
Porozmawiajmy!
Nigdy ze mną nie rozmawiasz.
Jak ci ulżyć? Powiedz mi.
Drzewko. Chcę drzewko.
Chce drzewko. Mam je przynieść.
SMUTNO: Przynieście drzewko.
[RZEWNA MUZYKA]
[BEŁKOTANIE]
A ty skąd? Czego chcesz?
Ciebie. Ciebie i drzewka.
Słowo się rzekło. Należysz do mnie.
[PSTRYKNIĘCIE PALCAMI] [RŻENIE KONIA]
Wasza wysokość, zielarka zna drogę.
Mów, dobra kobieto.
Musicie udać się do lasu południowego.
Do południowego?
[RŻENIE KONIA]
ECHO: Zgoda. Wtedy będę twój.
[RYK]
RYCZĄC: Jak mogłem być tak głupi?!
[STRASZNY RYK]
[SZLOCH]
[RYK]
Jedna fura dziennie.
Fura drewna? Dlaczego?
Bo tak mówię. 10 fur i będziesz wolny.
[RYK]
[SPOKOJNA MUZYKA]
[MUZYKA DOBIEGAJĄCA Z JASKINI]
[DELIKATNY DŹWIĘK DZWONECZKÓW]
[CORAZ GŁOŚNIEJSZA MUZYKA]
[IRONICZNY OKRZYK ZACHWYTU]
Czemu zawdzięczam ten zaszczyt?
Moja córka pragnie tego drzewka ponad wszystko na świecie.
Czemu akurat tego?
To moje najukochańsze.
Weźcie inne, wasza wysokość.
I ona je ukochała. Sprawi jej radość.
Nalegam, by spełnić jej życzenie.
Dlaczego?
To drzewko da jej szczęście.
Nie jest szczęśliwa?
No dobrze. Otrzyma je pod warunkiem, że spełnicie moje życzenie.
Jakie?
Podarujecie mi życie pierwszej istoty napotkanej w drodze powrotnej .
[ŚMIECH]
Nie złoto, klejnoty, ziemie, tylko życie?
Drzewo to życie. Życie za życie.
[SZCZEKANIE PSA]
Zgoda. Niech będzie.
[WARCZENIE]
WYKRZYKUJĄC: Przeklęty gnom! Sam rąb sobie to drewno!
Ja odchodzę!
[IRONICZNY ŚMIECH]
Wyjdę stąd. W końcu stąd wyjdę.
Jak stąd wyjść? Jak?!
[PSTRYKNIĘCIE]
Czemu nie umiem inaczej?
Gdy otwieram usta wylatują robaki, zamiast pięknych mo tyli.
[SKOMLENIE PSA]
Czemu tak wcześnie mnie porzuciłaś?
SŁUŻĄCA: Księżniczko...?
Szpinak jest zielony, a ja nie lubię zielonego.
Jaka blada ryba. Chora?
Zupa? Za mokra.
Ciemny chleb? Jem tylko w dni parzyste.
[SZCZEKNIĘCIE PSA]
[RŻENIE KONIA]
To pewnie ojciec! To on! Oby miał moje drzewko!
[SZCZEKANIE PSA]
Głupi pies! Kto cię tu wpuścił?!
Ty pani.
Moje drzewko!
ECHO: Drzewko to życie. Życie za życie.
KRZYCZĄC: Nie!
Wracaj!
[ECHO: Wracaj!]
[PSTRYKNIĘCIE]
KRZYCZĄC: Na pomoc!
Moje dziecko!
W TLE: Należy do mnie.
Daliście słowo.
[PSTRYKNIĘCIE]
[RŻENIE KONIA I KRZYK PRZERAŻENIA ]
Siodłaj konia.
MRUCZĄC: Życie za życie.
[STUKOT KOPYT]
[SMUTNA MUZYKA]
[ODGŁOSY PTAKÓW]
Tu jest wejście.
Gdzie?
[METALICZNY STUKOT]
[IRONICZNY ŚMIECH]
Nie pojmuję.
Rozdzielmy się.
Ty w prawo, ja w lewo.
[MUZYKA]
[OKRZYK PRZESTRACHU]
[IRONICZNY ŚMIECH]
Co teraz?
SŁUŻĄCY: No właśnie.
[ZIEWANIE]
[PSTRYKNIĘCIE]
[IRONICZNY ŚMIECH]
[PISK]
Tylko nie moje piękne włosy!
[PSTRYKNIĘCIE]
[PISK]
[PISK]
Przestań! Ile można?
[RYK]
O nie! To znowu ty!
Co...co tu robisz?
Mógłbym spytać o to samo.
[OBWĄCHIWANIE]
Mieszkasz tam? W tej norze?
I ty masz się za księcia? Też coś.
Przy tym nawet nasze chlewy to pałac.
I tak nie śmierdzą.
Cuchnie jak... w klatce niedźwiedzia.
ZE WSTRĘTEM: Bleee...!
[PSTRYKNIĘCIE]
Co tak się gapisz?!
To twoje prawdziwe oblicze?
Byle dziewka targowa jest ładniejsza.
Co ty sobie myślisz?!
Jestem księżniczką. Jestem piękna.
[IRONICZNY ŚMIECH]
[ŚMIECH]
A cóż taka piękna księżniczka robi tutaj?
Miałem nadzieję więcej cię nie oglądać.
- Odrobinę szacunku jeśli wolno! - Nie wolno!
[RYK]
Czego tak ryczy?!
Idę sobie!
Dobry pomysł!
Twój najlepszy!
[ODGŁOSY LASU]
[TRZASK RĄBANEGO DREWNA]
[PORYKIWANIE]
[OKLASKI]
[ZAKŁÓCENIA AKUSTYCZNE]
[TRZASK ŁAMANEGO OBCASA]
[RZEWNA MUZYKA]
Czemu to robisz?
Żeby miała czyste kiedy wróci
Z OBURZENIEM: Co ty wyprawiasz?!
Ja też mogę być księżniczką.
Ale nie jesteś.
I ciesz się. Pomóż mi.
No trudno.
Spójrz.
[NARASTAJĄCA, NIEPOKOJĄCA MUZYKA]
[STUKOT KAMIENI]
[TRZASK OGNIA]
[RYK]
[RYK]
[BURCZENIE W BRZUCHU]
[RYK]
A było tak pięknie.
Piękno idzie ze mną.
Raczej kuleje. Tak jak ty.
Kuleję przez but.
Byłam w lesie.
ZNIECIERPLIWIONY: Miałaś sobie iść!
Poczekam na ojca, króla.
Czego?!
Siadam sobie wygodnie.
A ja gdzie?
KRZYCZĄC: Czego chcesz?!
Jeść.
Yyy?
Jeść.
Mój ojciec ci to wynagrodzi.
[PRZEDRZEŹNIANIE]
[RYK]
Ani mi się waż!
[GŁOŚNE CHRUPANIE]
[SZYDERCZY ŚMIECH]
[FUKNIĘCIE]
[ŚMIECH]
[PSTRYKANIE]
[GRZMOT I ODGŁOS DESZCZU]
[RYK]
To moja nora.
Pada deszcz.
Widzę.
W środku jest sucho!
I niech tak zostanie.
[FUKNIĘCIE]
[ŚMIECH]
[SPLUNIĘCIE]
Z OBRZYDZENIEM: W zamku nawet świnie jedzą lepiej.
Nie waż się rzucić po raz drugi...!
Rzucę trzeci, czwarty i piąty!
Oszalałaś?!
To nasze jedzenie!
Zwykła karma dla świń!
[ŚMIECH]
[RYK]
[ŚMIECH]
[ RYK MĘŻCZYZNY I PISK KOBIETY ]
[SZUM DESZCZU]
[SZUMIĄCY STRUMIEŃ]
PRZERAŻONE: Ach!
[HISTERIA I PŁACZ]
[IRONICZNY ŚMIECH]
[SZCZEKANIE PSA]
Skąd się tu wziąłeś?
Przynajmniej ty nie zapomniałeś.
Tak się cieszę. Nawet nie wiesz jak.
[SZCZEKANIE PSA]
Chcesz się bawić?
[SZCZEKANIE PSA]
Nareszcie masz, z kim, co?
[BURCZENIE W BRZUCHU]
Też jesteś głodny?
Chodź.
[POCIĄGANIE NOSEM]
Mamy szczęście.
[NIEPOKOJĄCA MUZYKA]
To nie twoje.
Nie chciałam dla siebie.
Tylko dla pieska.
Nie lubisz zwierząt?
Lubię.
Sam jestem prawie jak zwierz.
[OKRZYK PRZERAŻENIA]
[SZUM POTOKU W TLE SPOKOJNA MUZYKA]
Tobie wszystko jedno jak wyglądam.
Mam pomysł. Będę cię nazywać Panem.
Pan Pies.
Dlaczego?
Bo jesteś taki wspaniały.
[ODGŁOS CZAROWANIA PRZYPOMINAJĄCY DZWONECZKI]
Skoro zapuszcza korzenie to dobry znak.
Martwię się. Powinni już wrócić. Mój Franz...
myślisz tylko o nim. A król i księżniczka...
sami są sobie winni.
Gdyby była milsza w ogóle by do tego nie doszło.
[DŹWIĘK PALONEGO DREWNA]
[SKOMLENIE PSA]
Jak mogłeś, Panie Psie? No wiesz?
Przekupił cię?
[SKOMLENIE PSA]
Ja też wiem jak zdobyć jedzenie.
[SZUM STRUMIENIA] [PLUSK WODY]
[PLUSK WODY]
[PLUSK WODY] [IRONICZNY ŚMIECH MĘŻCZYZNY]
KRZYCZĄC: Ile to roboty?!
A co robisz?
Z OBURZENIEM: Nie widać?!
Chcę jeść! Łowię ryby do pieczenia!
A jeśli one nie chcą być pieczone?
Ciii...
[OKRZYK RADOŚCI]
[ZDZIWIENIE]
[SKOMLENIE PSA]
Masz.
Natura nie da ci umrzeć z głodu.
Skąd wiesz czy te jagody chcą być jedzone?
Pytałem.
[RADOSNY ŚMIECH]
[OKRZYK BÓLU]
[RYK]
Puść mnie.
[ KRZYK KSIĘŻNICZKI I PLUSK WODY]
[SKOMLENIE PSA]
[IRONICZNY ŚMIECH]
ZE ZŁOŚCIĄ: Czekaj ty!
[SZCZEKANIE PSA]
ZE ZŁOŚCIĄ: Złaź
Wracaj! To na nic!
Zobaczymy!
Śmierdzący gnom jeden! Padalec! Gnida!
Bawi cię takie zamykanie ludzi?!
Taki jesteś wielki? Tchórzu ty!
Jest niebezpieczny!
Co mam do stracenia?!
Życie.
To ma być życie?!
Jestem brzydka!
Nieprawda.
Nie boję się!
[PSTRYKNIĘCIE]
[IRONICZNY ŚMIECH]
KRZYCZĄC: Na pomoc!
Puść mnie, ty potworze!
[PSTRYKNIĘCIE]
[KRZYKI PRZERAŻENIA]
Nie puszczaj!
Dobry leśny duszek. Kochany.
[KRZYK]
[DŹWIĘK ŁAMANEJ GAŁĘZI]
Postaw mnie!
Ty krwawisz.
Jesteś taka...
...czasem wystarczy proste słowo.
[RYK]
[ŁAGODNA MUZYKA]
[SZUM STRUMIENIA] [ŁAGODNA MUZYKA]
[DŹWIĘK RWANEJ TKANINY]
[ŁAGODNA MUZYKA]
[TRZASK PALONEGO DREWNA]
[CHRZĄKNIĘCIE]
To, żeby do rany nie wszedł brud.
[ŁAGODNA MUZYKA] [DŹWIĘK PALONEGO DREWNA]
Pewnie jesteś głodna.
Usiądź.
Masz.
Wystarczy dla dwojga.
[ŁAGODNA MUZYKA] [DŹWIĘK PALONEGO DREWNA]
Jestem zmęczona.
Mogę spać na dworze. W środku jest...cieplej.
Na powietrzu jest ładnie.
Weź. Ogrzeje cię.
Dziękuję.
[ODGŁOS CZAROWANIA PRZYPOMINAJĄCY DZWONECZKI]
[ŁAGODNA MUZYKA]
[DŹWIĘK GROZY]
[ŁAGODNA MUZYKA]
[ŁAGODNA MUZYKA]
[DŹWIĘK RĄBANEGO DREWNA]
[SKOMLENIE PSA]
Wyjdziemy stąd kiedyś?
Gdzie podział się mój ojciec?
Byłam pewna, że po mnie przyjdzie.
Nie kocha mnie?
Kocha.
Po prostu nie odnalazł jeszcze drogi.
A jeśli mnie nie znajdzie?
Wtedy my znajdziemy jego.
Wystarczy, że narąbię 10 fur drewna.
Pomogę ci.
[ODGŁOS CZAROWANIA PRZYPOMINAJĄCY DZWONECZKI]
[ŁAGODNA MUZYKA]
[ŚMIECH]
[ODGŁOS CZAROWANIA PRZYPOMINAJĄCY DZWONECZKI]
[ODGŁOS NIEZADOWOLENIA] [PSTRYKANIE]
[GRZMOT]
[DŹWIĘK SPADAJĄCEGO DREWNA]
ZE ZŁOŚCIĄ: Dosyć tego!
Ja o tym zdecyduję!
Puść nas!
Nigdy! Należycie do mnie!
[ZAKŁÓCENIA AKUSTYCZNE]
[IRONICZNY ŚMIECH]
[NIEPOKOJĄCA MUZYKA]
[PSTRYKNIĘCIE]
[KRZYK KSIĘCIA] [NARASTA NIEPOKOJĄCA MUZYKA]
[KRZYK KSIĘŻNICZKI]
[SZCZEKANIE PSA]
[OKRZYK ZŁOŚCI]
[W TLE SŁYCHAĆ GROŹNE OKRZYKI]
Wasza wysokość...szybko!
[OKRZYK ZŁOŚCI]
Nic nie widzę.
Gdzie jesteś?
Tutaj.
[OKRZYK ZŁOŚCI]
Nie widzę cię. Gdzie jesteś?
A ty?
Tutaj.
Gdzie?
[SPOKOJNA MUZYKA]
[OKRZYK ZŁOŚCI]
[KRZYK KSIĘCIA]
[KRZYK KSIĘŻNICZKI]
[IRONICZNY ŚMIECH]
[OKRZYKI RADOŚCI]
[KRZYK SPADAJĄCYCH MĘŻCZYZN]
[SZLOCHANIE]
[SPOKOJNA MUZYKA]
[HAUST POWIETRZA]
Gdzie jestem?
W domu, wasza książęca mość.
A gdzie książę?
Który?
KLARA: Śniadanie.
Dziękuję ci.
Zjesz ze mną?
Już jadłam.
No to chociaż ze mną usiądź.
Śmiało.
Nie lubię jeść sama.
[MELODIA W TLE]
[DŹWIĘK DZWONECZKÓW]
Ja kocham.
EUFORYCZNIE: Umiem kochać!
Kocham cię!
Kocham cię!
[ECHO: Kocham cię!]
[KRZYK NIEZADOWOLENIA]
[RADOSNA MUZYKA]
[ŚMIECH]
[RYK]
[Napisy na podstawie tłumaczenia Artura Nowaka]
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.