Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Corsican
Czech
Danish
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Interlingua
Irish
Italian
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
W roku 2046 ogromna sieć kolejowa oplata całą planetę...
Tajemniczy pociąg wyrusza do 2046 raz na jakiś czas...
Każdy pasażer jadący do 2046 ma taki sam cel...
Chce odzyskać stracone wspomnienia...
Ponieważ w 2046 nigdy nic się nie zmienia...
Nikt jednak tak naprawdę nie wie, czy to prawda czy nie...
Ponieważ nikt nigdy stamtąd nie powrócił...
Oprócz mnie.
998.
997.
Jeżeli ktoś chciałby porzucić 2046...
...jak długo może to trwać?
Niektórym udaje się uciec dość łatwo...
Innym zajmuje to znacznie więcej czasu.
Nie pamiętam już od jak dawna gnam tym pociągiem.
Zaczynam czuć się bardzo samotny.
Pamiętam, że wielu udało się do 2046...
Ale ty jesteś pierwszym, który stamtąd powrócił.
Czy mogę spytać, dlaczego zostawiłeś 2046?
Zawsze ktokolwiek by się pytał dlaczego zostawiłem 2046...
...uzyska wymijającą odpowiedź.
Dawno temu...
...jeżeli ktoś miał tajemnicę, której nie chciał nikomu zdradzić...
...szedł na szczyt góry...
Znajdował drzewo, wycinał w nim dziurkę...
I szeptem powierzał jej sekret.
Następnie zalepiał otwór błotem...
Dzięki temu nikt nigdy nie odkryje tajemnicy.
Pewnego razu zakochałem się w kimś.
Po chwili już jej nie było.
Pojechałem do 2046.
Myślałem, że ona może czekać tam na mnie...
Ale nie mogłem jej znaleźć.
Wciąż zastanawiam się czy ona kochała mnie czy też nie.
Nigdy się tego nie dowiedziałem.
Być może... odpowiedź była jak ten sekret...
Nikt inny nigdy jej nie pozna.
WSPOMNIENIA SĄ ŚLADAMI ŁEZ
Czyż nie obiecałeś... nigdy więcej nie wracać?
Przyszedłem się z tobą zobaczyć.
Czemu?
Nie mam tu żadnych perspektyw.
Może w Hong Kongu będzie lepiej?
Kiedy wyjeżdżasz?
Łódź wypływa za dwa dni.
Dlaczego mi to mówisz?
Myślałem, że moglibyśmy jechać razem.
Nic nie wiesz o mojej przeszłości, prawda?
Nie mówisz o niej, a ja nie pytam.
Jeśli wygrasz, pojadę z tobą.
W ten sposób porzuciła mnie, ale nie zrobiła tego wprost.
Pamiętam, że...
...był to ostatni raz, kiedy się widzieliśmy.
Zaraz potem opuściłem Singapur.
Dotarłem do Hong Kongu pod koniec roku 1966.
Wzrosły ceny biletów na prom.
W Kowloon wybuchły zamieszki.
Nie byłem pewny jak długo tutaj pozostanę...
Wziąłem więc pokój w małym hotelu w Wanchai.
Pisałem do gazet.
Płacili $10 HK za tysiąc słów...
Całkiem nieźle, jak na początek.
Jak długo starczało mi do pierwszego...
...nie miało dla mnie znaczenia o czym pisałem.
"Pamiętniki Bazooki."
"Nową gwiazdą Klubu Luk Kwok jest Fei Fei!"
"Porażająco piękna z niezwykłymi bazookami!"
"Przebój dla wszystkich miłośników cycuszków!"
Trzymaj się. Oczywiście, że przesadzam.
Nie wydaje mi się, żeby jej cycki były sztuczne, jasne?
Wkrótce przyzwyczaiłem się do takiego życia.
Interesowałem się tylko kobietami.
Sporo było znajomości na jedną noc.
I tak nic nie trwa przecież wiecznie.
24 GRUDNIA 1966
Czy to prawda?
Czemu miałbym cię okłamywać?
Naprawdę mnie znasz?
Byłaś na pokazie w Singapurze w 64 roku?
Tak.
Nazywasz się Lu Lu.
Tak się nazywałam, wtedy.
Teraz już nie.
Jak więc teraz brzmi twoje imię?
Niby dlaczego miałabym ci powiedzieć?
W wigilię w 1966 r....
...Spotkałem w nocnym klubie przyjaciółkę z Singapuru.
Byliśmy raczej blisko.
Ale tej nocy...
...ona najwyraźniej nie pamiętała mnie.
Czy naprawdę spotkaliśmy się wcześniej?
Jak mogłaś zapomnieć?
Powiedziałaś, że wyglądam jak twój ostatni facet.
Nauczyłaś mnie cza-czy.
Mów dalej...
Zawsze wlokłaś mnie do kasyna.
Źle postawiłaś.
Byłaś winna majątek.
Moi przyjaciele i ja zapłaciliśmy za twój przyjazd do Hong Kongu.
Sporo mówiłaś o swoim ostatnim facecie.
Chińczyk filipińskiego pochodzenia z bogatej rodziny...
Planowałaś wyjść za niego...
Ale on umarł młodo.
Mówiłaś, że on był miłością twojego życia.
Nie powinienem przywoływać smutnych wspomnień...
...o tej porze roku.
Ale czy pamiętasz tę wigilijną noc...
...kiedy poszliśmy pić?
Dużo rozmawialiśmy.
Czy ona tylko udawała, że mnie nie pamięta?
Zaprowadziłem ją do jej pokoju. Była śmiertelnie zmęczona.
Zbyt dużo wypiła...
...więc szybko wyszedłem.
Wychodząc dostrzegłem znajomy numer.
Gdybym nie wpadł na nią dzisiaj, to bym nie zobaczył tego numeru...
...i nie napisałbym "2046".
W czym mogę pomóc?
Czy zastałem Miss Lulu?
Lulu? Nie było tu żadnej Miss Lulu.
Była Mimi...
...ale ona... już jej nie ma.
Ale ja byłem tutaj dwa dni temu!
Czy wiesz, gdzie ona teraz jest?
Nie! Czego chcesz od niej?
Niczego. Naprawdę.
Mam jej klucz.
Chciałem go zwrócić.
Możesz dać go mnie.
Dzięki.
Chcesz wynająć pokój?
Właśnie wróciłem z zagranicy.
Nigdzie się jeszcze nie zatrzymałem.
Jeśli jest wolny pokój, mógłbym go obejrzeć.
To jest mały hotel.
Ale nasi mieszkańcy to przyzwoici ludzie.
Gdzie pracujesz?
Piszę do gazet.
Wspaniale! Twórca!
Ja nie zawsze prowadziłem hotel.
Kiedyś też byłem artystą.
Naprawdę?
Uczyłem się śpiewu w Harbin.
Wtedy byłem tenorem.
To będzie przyjemność gościć ciebie u nas.
Kiedy wprowadzisz się?
Tak szybko jak to możliwe.
Ale...
2046 nie jest jeszcze posprzątany.
Ale wolny jest 2047
Może być?
Nieważne.
Wrócę kiedy będzie gotowy.
Dlaczego właśnie ten pokój?
Możliwe, że... to przez numer.
On ma dla ciebie jakieś znaczenie?
Żartuję.
Wiesz co...
Weź tymczasem 2047.
Jeśli ci to pasuje możesz się wprowadzić.
I zmienić pokój na 2046, kiedy będzie już gotowy.
Co o tym sądzisz?
Czy mogę zobaczyć ten pokój?
Oczywiście! Proszę...
Kiedy już się wprowadziłem...
...odkryłem co stało się zeszłej nocy.
Lulu została pchnięta nożem przez zazdrosnego chłopaka...
Perkusistę z klubu.
Ona naprawdę go lubiła...
...i porównywała go z ptakiem, który nigdy nie ląduje.
Przez wszystkie te lata...
Szukała tego swojego ptaka pozbawionego nóg.
Większość jej romansów kończyła się źle.
Ale ona nie miała nic przeciwko smutnym zakończeniom.
Obojętnie co się zdarzyło...
...to ona zawsze grała główną rolę.
Dobrze!
Jasne!
Idź!
Chodźmy!
Chodźmy!
Pójdę z tobą!
Dobrze. Pójdę z tobą!
Jasne!
Rozumiem!
Wiesz, co mam na myśli? Tak, wiem... rozumiem.
Dostałam!
Czy mogę iść?
Mogę iść!
Jasne!
Rozumiem!
Zrozumiałam!
Pokój 2046 został szybko uporządkowany.
Ale do tego czasu przyzwyczaiłem się już do 2047.
Jasne!
Zacząłem słyszeć dziwne odgłosy przez ścianę.
Pomyślałem, że ktoś się wprowadził.
Ale to była córka właściciela hotelu. Pana Wang'a.
Zdecydowanie!
Zdecydowanie idę!
W porządku. Chodźmy!
Nie miałem pojęcia co mówiła.
Po brzmieniu poznałem, że to był japoński.
Wygląda na to, że miała japońskiego chłopaka.
Powiedz kierowcy "220 Granville Road".
- Ga... ran... wai... - 220 Granville Road.
Wjedź od Humphreys Avenue blisko Kimberley Road.
Czy możesz powtórzyć?
- Nie skręcaj w Salisbury Road. - Wolniej, proszę...
- Narysuję ci mapę. - To jest moje pióro!
Powtórzę to jeszcze raz.
Skręć w Humphreys Avenue.
Blisko Kimberley Road.
Ale nie skręcaj w Salisbury Road.
Zrozumiałeś?
Narysuję mapę.
Road Granville.
Skręć w Humphreys Avenue.
Nie skręcaj w Salisbury Road.
Zapamiętaj, nie wjeżdżaj w Salisbury Road.
Jego przedsiębiorstwo w Japonii wysłało go do Hong Kongu.
Kiedy tutaj dotarł, zameldował się w naszym hotelu.
Świat jest pełen mężczyzn!
Dlaczego musiałaś wybrać akurat Japończyka?
Rzuć go!
Nigdy więcej nie spotykaj się z nim!
Chciałabyś moje błogosławieństwo?
Po moim trupie!
To trwało przez lata.
Rodzina pana Wang'a ucierpiała podczas wojny z Japonią.
Musieli więc ze sobą zerwać.
Powiedz mi co czujesz.
Lubisz mnie?
Nie lubisz?
Boję się usłyszeć twoją odpowiedź.
Ale i tak muszę o to spytać.
Wyjedziesz ze mną?
Żegnaj.
Chłopak w końcu wrócił do Japonii.
Właśnie wtedy Miss Wang... zaczęła mówić do siebie.
Hej! Poproś szefa, żeby trochę to ściszył!
Panie Chow, lepiej sam go poproś.
Panie Chow....
Czyż on nie odszedł już?
Dlaczego wrócił?
Nie będziesz go widywała!
Jeśli nie zostawisz go...
Wynoś się! Wynoś się z nim!
Myślałem, że pan Wang puszczał muzykę głośno...
...ponieważ kochał operę.
A on nie chciał aby ktoś usłyszał rodzinną kłótnię.
Co robisz?
Wróć do mnie, kiedy... będziesz starsza!
Powiedziałem. Zaczekaj, aż dorośniesz!
Lubię to.
Pan Wang nie zastanawiał się nad tym...
...ale jego dwie córki...
Starsza zwariowała na punkcie swojego japońskiego chłopaka.
Młodsza była bardzo dojrzała, jak na swój wiek.
Przychodziła często do mojego pokoju na drinka.
Potem uciekła z jakimś facetem.
Kolejnym perkusistą... z zespołu w klubie. Tak słyszałem.
Gdy ona odeszła, jej starsza siostra także wpadła w kłopoty.
Hej! Porozmawiaj ze swoim szefem o mnie.
Trochę spóźniam się z czynszem.
W końcu on ma mój depozyt.
Panie Chow, powiedz mu to osobiście.
Jest ostatnio w fatalnym nastroju.
Co go dręczy?
Najpierw jedna córka uciekła.
Teraz druga jest w szpitalu.
Właśnie dlatego on jest tak rozgniewany.
Dlaczego ona jest w szpitalu?
Nie chciał tego powiedzieć. Zachowywał się bardzo dziwnie...
Trzymaj się od niego z daleka!
A więc... to o to chodzi?
Tak czy owak, daj mu moje zaproszenie.
To jest urodzinowy bankiet mojego ojca.
Może potrącić za swój prezent z czynszu, który jestem mu winien.
Jakiś czas później została wprowadzona godzina policyjna w Hong Kongu.
Domowej roboty bomby powodowały panikę.
Gospodarka waliła się...
Przestałem wychodzić...
Niektórzy mogli pomyśleć, że zmieniłem się na lepsze.
W rzeczywistości... w tym czasie pisałem...
Powieść, którą nazwałem 2046.
Pokazywała mężczyzn i kobiety szukających miłości...
...gotowych zaryzykować wszystko, by dostać się do miejsca zwanego 2046.
Co to takiego?
Chodźmy więc do...
2046.
Uczyniłem ją, tak dziwaczną i erotyczną jak to tylko było możliwe,
bez przekraczania granic dobrego smaku.
Czytelnicy to lubią.
Niektórym nie odpowiadała forma fantastyki naukowej.
Ale wszystko, co dla mnie oznacza "2046"...
...to tylko... numer pokoju hotelowego.
Wymyśliłem tę całą historię.
Ale niektóre z moich własnych doświadczeń znalazły w niej odbicie.
Ludzie, których spotkałem w rzeczywistym świecie...
...pojawili się w moich opowieściach.
Czułem się coraz spokojniej w moim fikcyjnym świecie.
W tym samym czasie muzyka u Pana Wanga znowu stała się głośniejsza.
Znów miał kłopoty... ze swoimi dwiema córkami...
ale też z powodu... złego stanu gospodarki.
Większość pokoi stała pusta.
Wtedy, we wrześniu zamieszki ustały.
Życie wróciło do normy.
Wkrótce ktoś wprowadził się do 2046.
Skończcie już!
Jest za wcześnie na to!
Niektórzy próbują jeszcze spać!
Podglądasz?
Kobieta na przeciwko jest całkiem niezła!
Jakie są moje szanse?
Zwariowałeś!
Będziesz ojcem, nie powinieneś o tym teraz myśleć!
No właśnie, moja żona jest w ciąży.
Ona nie pozwoli mi się dotknąć!
Daj spokój.
Szepnij słówko o mnie.
W porządku...
Ile chcesz?
A ile masz?
Tylko $100...
Czekaj aż zadzwonię.
Panie Chow!
Panie Chow, telefon do pana!
Wcześnie, co?
Ona jeszcze nie wstała.
Czemu mam przyjechać?
Powiedziałem ci wszystko przygotowałem.
Ona nie jest jakąś prostytutką!
Taki artysta jak ty.
Okaż jej trochę szacunku, dobrze?
Tak. Powiem ci zaraz!
O, panna Bai. Proszę, twój klucz.
Wróciłaś. Panno Bai.
Kto tam?
- Czego tu szukasz? - Pan Chow zasugerował, żebym wpadł...
Wróciłeś. Panie Chow.
Czy wygrałeś na psach?
Przegrałem! A tak mało brakowało.
Szukasz mnie?
Myślę, że znasz tę osobę?
Co robisz w moim pokoju?
Powiedziałeś, że zorganizowałeś wszystko! Zapłaciłem ci!
Czy powiedziałem, że to ten pokój?
Powiedziałem, że tamten pokój. O, właśnie ten.
Twoja dziewczyna jest w tym pokoju.
Jestem zażenowany! Proszę mi wybaczyć.
Mówiłem ci, pokój na lewo!
- Powiedziałem, że chcę ją! - Zamknij się!
Kto tam?
Och! Znowu ty.
Chciałem tylko przeprosić za ubiegłą noc.
Zapomnij o tym.
Idź sobie.
Ping, mój wydawca wypadł z branży.
Ale on nie jest naprawdę taki zły.
Tylko trochę skąpy! Nigdy nie płaci!
Zawsze mówi, że jest spłukany, kiedy przychodzi do płacenia.
Postanowiłem zażartować sobie z niego.
Moim kosztem? Nie posunąłeś się trochę za daleko?
On zakochał się, ponieważ ty jesteś taka piękna.
Umiesz flirtować!
Tylko stwierdzam fakt!
To drobny wyraz moich przeprosin...
Proszę, przyjmij to.
Nie chcę.
Nadal się gniewasz, prawda?
- Proszę, przyjmij to. - Nie!
- No weź przestań... - Nie!
To tylko upominek...
Nie żartuj sobie ze mnie. Mówię poważnie!
Natychmiast, wynoś się!
Dobrze. Wyrzuć to z siebie.
Jak mogę sprawić, żebyś się lepiej poczuła?
Uderz mnie jeszcze raz!
Myślisz, że się nie odważę?
Podejdź bliżej!
Świnia!
Jesteś taka piękna!
Dość tego.
Jestem zbyt grzeczna, by cię znów uderzyć.
Ale to nie znaczy, że możesz to wykorzystywać!
Tym razem z tobą rozmawiam.
Jeśli kiedykolwiek będzie jakiś następny raz, będę zdecydowanie mniej uprzejma.
To się nie powtórzy.
Moja twarz jest nadal zdrętwiała.
Przyjmij to!
Nie!
To tylko... oznaka mojego szacunku.
Wybrałem je osobiście.
Zobacz, może ci się spodobają.
Jeśli nie, po prostu je wyrzucisz.
Dobrze.
Teraz sobie pójdę.
Uspokój się!
To nie twój interes z kim się spotykałam zeszłej nocy!
Z kim?
Dabao!
Który Dabao?
Ten tłusty czy ten chudy?
Z Shanghai'u czy z Shandong?
Kłopot w tym, że znam wielu ludzi nazywających się Dabao.
Skąd mam wiedzieć, którego masz na myśli?
Tak. Zrobiłam to.
I co zamierzasz z tym zrobić?
Świetnie!
Będę czekała!
Pozwól mi tylko powiedzieć...
Wynocha!
Myślisz, że mogę to znieść?
Ona albo ja.
Musisz wybrać!
A teraz wynoś się!
24 GRUDNIA 1967
Wcześniej wróciłaś!
To przecież Święta!
Nie powinnaś spędzać teraz Wigilii ze swoim chłopakiem?
Jakim chłopakiem?
Zjedzmy więc kolację razem!
Daj spokój...
Masz tyle przyjaciółek! Potrzebujesz towarzystwa?
Idź z nimi!
One wszystkie chcą być z mną ale ja nie mogę się zdecydować na żadną.
Najlepiej się czuję jak nie widzę żadnej z nich.
No chodź, nie ma sensu siedzieć samej w pokoju.
Nie jestem dzisiaj w dobrym nastroju.
Mogłabym się upić...
...i znowu cię uderzyć.
W porządku.
Już się do tego przyzwyczaiłem!
Jeśli bicie mnie może cię uszczęśliwić...
przyjmij to... jako mój świąteczny prezent!
No chodź...
Chodź ze mną
Daj spokój!
Nie spodziewałam się, że spędzę Wigilię w ten sposób.
A czego oczekiwałaś?
Mieliśmy plany.
On miał mnie zabrać do Singapuru.
Mówi, że to tam jest ciepło nawet w czasie Świąt Bożego Narodzenia.
Więc nawet nie spakowałam zimowych ubrań.
To... co mam na sobie...
...jest na lato.
Byłeś kiedyś w Singapurze?
Pracowałem tam przez kilka lat.
Co to była za praca?
W gazecie.
Jak tam jest?
Jest w porządku.
Powiedz mi więcej.
Nie pojadę tam...
Pozostaje mi tylko wyobrazić sobie wszystko.
Co chcesz wiedzieć?
Jaki jest klimat?
Dość ciepły.
Przez cały rok.
Czasami nawet nie wiesz jaka jest pora roku.
Knajpki są świetne!
Ping i ja jadaliśmy tam po pracy.
Jedlibyśmy i pilibyśmy do świtu.
Nasz szef był zabawnym człowiekiem.
Niski i tłusty zawsze nosił spódnicę...
Coś, co Malaje nazywają "sarong".
Kiedy jesteś z dala od domu...
...zaczynasz się nudzić.
Kolacja była smaczna!
Jeszcze jeden drink, gdzieś indziej?
Ty naprawdę lubisz pić?
Wszystko wtedy staje się łatwiejsze.
Kiedy jestem pijany, nie mam żadnych zmartwień!
Twoje znajome nie będą tęsknić dzisiaj wieczorem za tobą?
One nie są do mnie przywiązane!
Spotykają również innych mężczyzn.
Ja daję im trochę rozrywki.
Muszą zarabiać na życie!
Nie rozumiem.
Gdzie ta zabawa cię doprowadzi?
Jeśli znajdziesz właściwą osobę...
...dlaczego tracić czas na inne?
Jeśli znajdę właściwą osobę!
Mężczyzna taki jak ja nie ma niczego ważnego...
...oprócz wolnego czasu.
Właśnie dlatego potrzebuję towarzystwa.
Więc ludzie są tylko dla ciebie wypełniaczem czasu?
Tego bym nie powiedział.
Mogę im także pożyczyć trochę swojego czasu.
A dzisiejszego wieczora?
Pożyczasz mi czy też ja pożyczam tobie?
A co za różnica!
Być może ja pożyczyłem tobie wcześniej...
...a teraz ty pożyczasz mi.
Jesteś żałosny!
Nie zrozum mnie źle.
Nie zamierzałem wykorzystać ciebie.
Jeśli tego bym chciał...
...miałem dużo innych możliwości.
Chcę, żebyśmy byli tylko kumplami do wypitki.
Tak będzie dobrze?
Będzie ciężko...
Ale spróbuję.
W porządku...
Spróbujmy!
- Dokąd...? - Napijmy się!
Panie Chow. Wygląda pan dzisiaj na szczęśliwego!
No pewnie, moi przyjaciele zaprosili mnie na obiad.
Tędy proszę...
Ping! Czy to są czyjeś urodziny?
Lepiej, Chow ma nową dziewczynę!
Zdecydowanie powód wart świętowania!
Panie Chow, co życzyłby pan sobie zjeść dzisiaj wieczorem?
Coś drogiego!
Wąż?
Tak, wąż będzie dobry.
Wąż nie jest tani, stać cię na niego?
Pewnie wygrasz zakład?
Zamknij się! Nie przypominaj mu.
- To co, panie Chow? - Wąż!
I potrawkę z jagnięciny.
I przynieś whisky Hoi.
Tak! Wspaniale!
Nie możemy pozwolić by się coś zmarnowało. Pychota.
Gdzie jest twoja dziewczyna, Chow?
Jest już 2 w nocy. Czy ona przyjdzie?
Ona nie przyjdzie.
Nie sądzę aby przyszła.
To wszystko twoja wina.
To przez ciebie się stało.
Dlaczego obwiniasz mnie?
Sam jesteś sobie winny.
Powiedziałeś, że ona jest delikatna i posłuszna.
Teraz znamy prawdę!
Powiedziałem, że ona czasami jest posłuszna...
...i czasami delikatna.
Ale jest także pełna niespodzianek i na tym polega zabawa.
Dobra! A co będziemy robić dalej? Tak, co teraz?
Cokolwiek, na co tylko macie ochotę.
I co się wtedy zdarzyło?
Powiedz mi!
Jak zamierzasz mi podziękować?
Zboczeniec!
Otwieraj!
Kto tam?
Otwórz drzwi!
Jest już późno.
Pięknie sobie dzisiaj ze mnie zażartowałaś.
Skończyłam pracę późno.
Zbyt późno, żeby iść tam.
Więc nie przyszłam.
Co to?
To jest także twoja wina.
Gdybym wiedział... ale czy na ciebie można liczyć?
Myślałem, że wygram parę stów.
Zamiast tego straciłem moje wąsy.
To wszystko twoja wina.
Zasłużyłeś na to.
Kto namówił cię na zakład?
Powiem ci coś...
Ping poprosił, żeby się nie pokazywać.
Tak czy owak...
Nie przepadałam za tymi wąsami.
Teraz wyglądasz młodziej.
Nie podoba ci się?
Nabijasz się ze mnie!
Zwiodłaś mnie!
Dostanie ci się za to.
Jak mogłaś mi to zrobić?
Daj mi przynajmniej buziaka.
Ugryzłaś mnie!
Spróbuj mnie złapać!
Poczekaj no, już ja cię dopadnę!
Nie dotykaj mnie tam!
Chłopiec jest smutny.
Wciąż żałujesz tych swoich wąsików?
Nie, ale głupio się czuję.
Moja twarz jest jak u niemowlaka.
Ale nie ma zmartwienia... odrosną.
Mała strata...
ale może tobie by się przydało małe golenie.
- Co? - Co 'co'?
Co robisz?
- Golę ciebie! - Nie.
Kto wie, gdzie była ta golarka?
To mogłoby przynieść mi pecha.
Przejdźmy do rundy drugiej!
Nie zgadzam się!
Dlaczego jesteś ubrany?
Wracam do mojego pokoju...
Jestem wyczerpany.
To wszystko, co mam.
Oprócz drobnych na autobus.
Masz $200.
Proszę, weź.
Nie chcę tego.
Nie sprzedawałam się.
Nie to miałem na myśli.
Chcę zapłacić za... twoją porwaną sukienkę.
Proszę... weź to.
Rozumiem...
Boisz się, że się do ciebie przyczepię czy to o to chodzi?
Dobrze...
Wezmę tylko $10.
To tak, jakbyś dostał rabat.
Jeśli kiedykolwiek zechcesz przyjść ponownie...
...naliczę tyle samo.
Wracam do mojego pokoju.
Chodź tutaj.
Nie dzisiaj wieczorem.
Dlaczego nie?
Nie jesteś w nastroju?
Jestem przemęczony.
Poza tym... nie mam zbyt dużo pieniędzy.
Nieważne... Będziesz mi winny.
Nie...
Nie lubię być dłużny.
Recepcja o 6, obiad o 8.
Nie obchodzi mnie, że nie możesz przyjechać, wyślij po prostu twój prezent.
Nie więcej niż ty!
Balujesz cały czas!
Miałem cztery urodzinowe zaproszenia od ciebie w tym roku!
Przyślę ich więcej później.
Pomyśl o ludziach z pieniędzmi...
Napisz ich nazwiska i wyślij im zaproszenia!
W porządku. To ustaliliśmy.
Pan Chow... urządza kolejny bankiet?
Wiesz, że mamy urodziny niezależnie od kalendarza?
Kolejny znajomy mnie odwiedził.
Bez wątpienia.
- Jedno dla twojego szefa. - W porządku.
Powiedz mu, że od kiedy jesteśmy tak blisko...
Może potrącić za swój prezent z czynszu, który jestem mu winien.
Upewnij się, że dostał.
W porządku.
Spóźnia się. Co jest takie pilne?
Właśnie wrócił z Macao.
Chow poprosił mnie, aby przynieść ci ten prezent.
Obaj byliście w Macao?
Tak, mieliśmy trochę wolnego.
Więc poszliśmy do kasyna.
Och! to jest cudowne.
On mówi, że znalazł trochę pieniędzy...
...w kieszeni.
Więc, zanim je wszystkie stracił przy stołach...
...kupił ci prezent.
Gdzie on jest?
Jeszcze nie wrócił. Wiesz jaki on jest.
Rozrzutny na początku miesiąca...
...i spłukany przed końcem.
Zarobił parę tysięcy organizując to przyjęcie.
Więc teraz naprawdę dobrze się bawi!
Czy on... jest tam sam?
Oczywiście, że nie! Jest ich cała paczka.
On lubi towarzystwo.
Czy zawsze taki był?
Nie mówmy o nim. Napijmy się.
Muszę ostrzec ciebie...
Wiem, że bardzo lubisz Chow'a.
Nie marnuj czasu.
Na nim nie można polegać!
Zgadnij kto?
Jest tylko jedna możliwość!
Pozwól mi najpierw coś przekąsić!
Co tutaj robisz?
Co ja tutaj robię?
A jak myślisz?
Myślałem, że to ja jestem ten zły.
Ale ty jesteś jeszcze bardziej zdemoralizowana!
Więc płać!
Nie widziałam ciebie całe wieki.
Byłem zajęty.
Kłamca.
Powiedz mi prawdę.
Mówię!
Kim była ta kobieta wychodząca któregoś dnia?
Jaka kobieta?
Nie udawaj.
Widziałam, jak wychodziła z twojego pokoju.
Kim ona jest?
Przyjaciółką.
Przyjaciółką?
Co ona robiła w twoim pokoju?
Nie bądź wścibska. Dobrze?
Wracaj do swojego pokoju.
Mam robotę.
Nie wyjdę!
Dzisiaj wieczorem śpię tutaj.
Nocleg będzie cię drogo kosztować.
Żaden problem.
Podaj cenę.
Wszystko bym dała, żeby tylko być z tobą każdego dnia.
Możesz kupić cząstkę mnie.
Sprzedaż całości jest wykluczona.
Dlaczego?
Po prostu tego nie lubię.
Czy mógłbyś zrobić wyjątek dla mnie?
Nie.
Traktujesz wszystkie kobiety w ten sposób?
Poza jedną.
Którą?
Moją matką.
Nie żartuję.
Nie przeszkadza mi, że będziesz miał inne kobiety.
Ale mnie musisz traktować inaczej.
Nie ma znaczenia, czy mnie kochasz czy też nie.
Ja będę ciebie kochała mimo wszystko.
Odkąd jesteśmy razem, nie spotykam się z innymi mężczyznami.
Miałam nadzieję, że myślisz podobnie.
Obiecałbyś mi to?
Nie.
Rozumiem...
W takim razie koniec z nami.
Nigdy więcej nie będę ciebie niepokoić.
I nie chcę ciebie więcej widzieć w moim pokoju.
Masz. $10.
Dzisiaj ja płacę.
Dziękuję!
Jeśli będziesz miała kiedyś ochotę możesz do mnie wpaść.
Naliczę ci tyle samo.
Dobrze się bawisz?
A co cię to obchodzi?
Ubiegłej nocy zachowywałaś się raczej głośno.
Bo tak chciałam.
Przyprowadzasz kobiety, dlaczego ja nie miałabym mieć mężczyzn?
Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko.
Nie przyjdę. Może lepiej będzie jak ty wstąpisz tutaj?
Zapomnij o tym! Nie przychodź!
Gdy Bai Ling wyprowadziła się...
...zaczęła umawiać się z Dabao.
Ja też widywałem inne kobiety.
Jeśli nasze ścieżki kiedykolwiek się jeszcze skrzyżują, będziemy udawać, że się nie widzimy.
Koniec raczej żałosny. Wiem.
Ale tak będzie lepiej dla nas...
...ona pojawia się w moich opowiadaniach.
Twoja reszta, proszę sprawdzić.
Dziękuję.
Wychodzisz później?
Czemu pytasz?
Czy mógłbyś wysłać ten list?
Pewnie.
Wtedy wróciła Miss Wang.
Wiedziałem to po znajomych odgłosach dochodzących zza ściany.
Proszę weź mnie z sobą!
Dobrze!
Co robisz?
Nie wyraziłem się jasno?
Nie kontaktuj się więcej z tym Japończykiem!
Dlaczego potajemnie piszesz do niego?
Nie wstydzisz się?
Oddaj jego list!
Nie?
Co czytasz?
Powieść o sztukach walki.
Lubisz je?
Jeśli twój przyjaciel chce przysyłać ci listy,
a nie chcesz, by ojciec o tym wiedział,
powiedz mu, by wysyłał je na mój adres.
Przekażę je tobie.
Gdy tym razem wróciła, wyglądała na szczęśliwszą.
Zaczęliśmy częściej rozmawiać.
Panie Chow, następny list dla pana.
Kolejny!
Te japońskie dziewczyny, tak je ponosi!
Zobaczmy się znów.
I jeśli nadal będziesz uważała, że nie powinniśmy być razem...
...wtedy powiesz mi to. Szczerze.
Tamtego dnia, sześć lat temu...
...tęcza rozjaśniła moje serce.
I nadal tam jest.
Jak ogień płonący wewnątrz mnie.
Ale jakie są twoje prawdziwe uczucia do mnie?
Czy wciąż trwają, jak tęcza po burzy?
Czy też...
...tęcza rozwiała się dawno temu?
Czekam na twoją odpowiedź.
Dlaczego piszesz to wszystko o seksie?
Żeby nie umrzeć z głodu!
Nie martwisz się o swoją reputację?
Być może wcale nie jestem takim miłym facetem.
Dlaczego nie próbujesz napisać czegoś innego?
A kto by to czytał?
Pomyśl o powieści o sztukach walki?
Ludzie je uwielbiają.
To jest zbyt trudne.
Próbowałem raz pisać z kimś na ten temat.
Zamknęliśmy się na kilka miesięcy.
Tylko głowy nas rozbolały.
To były dobre czasy...
Ja też lubię pisać.
Ciężko jest utrzymać się z pisania.
Robię to tylko dla własnej przyjemności.
Mogę pokazać ci parę swoich utworów.
Pokaż.
To moje opowiadanie, przeczytaj je.
Wygląda nieźle. Chyba masz talent!
Powiesz mi co myślisz, kiedy je przeczytasz.
Nie zapomnij mi tego oddać!
Jasne!
Czy przeczytałeś już moje opowiadanie?
Przeczytałem.
I jak?
Myślę, że nigdy nie powinnaś już pisać. Żadnego słowa więcej.
Dlaczego nie?
Jesteś za dobra.
Mogłabyś pozbawić mnie pracy.
"Spider Sage wyprowadza ciosy swoją prawą pięścią!"
"Dwie pałeczki startują jak rakiety!"
"Ich trafienie ma siłę dynamitu!"
"Boom! Góra rozpada się na kawałki!"
Zwolnij. Nie mogę nadążyć.
Sprężaj się, oni czekają na to.
Dobra już. Dobra.
Zapisałaś?
Kontynuuj.
Na czym skończyłem?
"Góra rozpada się na kawałki!"
Dobrze... "Góra rozpada się na kawałki!..."
"...przygniatając Iron Abacus'a!"
Iron Abacus'a?
Czyż on już nie zginął?
A zginął?
Napisz więc Iron Head.
A skąd niby Iron Head bierze się tak nagle?
Hola! W powieściach o sztukach walki wszystko jest możliwe!
Nie powinieneś trochę odpocząć?
Skończę to za ciebie.
Dobrze.
Wyglądało to tak jak bym miał asystentkę.
Kiedy byłem spóźniony z moją kopią, prosiłem ją o przepisanie.
Ona była tylko dziewczyną...
...ale potrafiła pisać w tak żarliwy sposób jak najlepszy z nas.
Bardzo dobrze dogadywaliśmy się.
To lato było najbardziej szczęśliwe w moim życiu.
Ale nie trwało zbyt długo...
Zachęcałem ją, by sprzeciwiła się ojcu...
Lecz ona nie miała odwagi.
Chciała zacząć sama się utrzymywać.
Załatwiłem jej więc pracę w szatni w klubie.
Dzięki!
Powiedziała ojcu...
...że będzie ze mną wychodzić.
Czasami znalazłem usprawiedliwienie, by podwieźć ją po pracy.
Spóźniłeś się.
Jeżeli jesteś gotowa, to taksówka czeka.
Mogę cię podrzucić.
Nie, dziękuję.
W takim razie nie będę czekał.
Uczucia opanowują cię niepostrzeżenie.
Ja to wiedziałem, ale czy ona zdawała sobie z tego sprawę?
Często pytała się...
...czy istnieje w ogóle coś co nigdy się nie zmienia.
Domyślam się co miała na myśli.
Obiecałem napisać dla niej powieść opartą na moich obserwacjach.
Chciałem, by w ten sposób zrozumiała, co myślał jej chłopak.
W żartach...
...zatytułowaliśmy ją "2047".
Być może oszukiwałem się.
Czułem, że to wcale nie chodziło o jej chłopaka...
Lecz o mnie.
Tak zacząłem wyobrażać sobie siebie jako Japończyka...
...w pociągu do 2046...
...zakochującego się w androidzie z opóźnioną reakcją.
Jeżeli ktoś chciałby porzucić 2046 jak długo może to trwać?
Nikt tego nie wie.
Niektórym udaje się uciec dość łatwo.
Innym zajmuje to...
...znacznie więcej czasu.
Wymaga wielkiej siły.
I może strasznie zranić.
Nie pamiętam już od jak dawna gnam tym pociągiem.
Zaczynam czuć się bardzo samotny.
Na początku jest ciężko.
Ale powoli przyzwyczaisz się.
Mamy świetną obsługę.
Zaspokoi każdą twoją zachciankę.
Będzie służyć ci z oddaniem.
Jak najbliższy przyjaciel.
Ale nie wolno ci nigdy się w niej zakochać.
Czy ktokolwiek mógłby się zakochać w androidzie?
Któż to wie?
Uczucia zakradają się...
...niepostrzeżenie.
Takie rzeczy ciągle się zdarzają.
Paragraf 201 w Przewodniku Pasażera...
...ostrzega, że obszar 1224-1225...
...jest wyjątkowo zimny.
Ogrzewanie pociągu nie będzie wystarczająco mocne.
Zaleca się pasażerom, aby w celu utrzymania ciepła, obejmowali się nawzajem.
Jako, że jestem jedynym pasażerem...
...przytuliłem się do mojego androida.
Zastanawiam się, czy to jej mechanizm czy tylko moja wyobraźnia...
ale wyczuwam w jej sztucznym ciele coś, jakby rodzaj wrażliwego ciepła.
Dlaczego chcesz zostawić 2046?
Czy wiesz, co...
...dawno temu... robił człowiek....
...jeżeli miał tajemnicę, której nie chciał nikomu zdradzić?
Szedł na szczyt góry...
Znajdował drzewo...
Wycinał w nim dziurkę...
I szeptem powierzał jej sekret.
Następnie... zalepiał otwór błotem.
Dzięki temu...
...nikt nigdy nie odkryje tajemnicy.
Będę twoim drzewem!
Powiedz mi a nikt nigdy się nie dowie.
Zawsze...
Zawsze...
Zawsze...
Bardzo śmieszne! Zawsze...
Zawsze...
Ktokolwiek by się pytał dlaczego zostawiłem 2046...
Zawsze...
...uzyska wymijającą odpowiedź.
Zawsze...
Kiedyś zakochałem się.
Wciąż zastanawiam się czy ona kochała mnie czy nie.
Znalazłem androida, który wygląda dokładnie jak ona.
Myślałem, że android pomoże mi znaleźć odpowiedź na to pytanie.
10 GODZIN PÓŹNIEJ
Zdradzę ci moją tajemnicę.
Wyjedziesz ze mną?
Zdradzę ci moją tajemnicę.
Wyjedziesz ze mną?
Wciąż pytałem.
Ale ona nigdy nie odpowiedziała.
Zacząłem sobie wymyślać różne przyczyny dla tego jej milczenia.
Znasz buddyjski zbiór zasad?
"5 Zagrożeń Boskiego Bytu"?
Pięć Zagrożeń Boskiego Bytu.
Opowiada o bogach...
...o tym jak oni przechodzą przez ten sam proces.
Nasze androidy są wspaniale zaprojektowane.
Ale jest jeden problem.
Służba podczas zbyt wielu długich podróży...
...powoduje, że zaczynają się zużywać.
Mogą chcieć się śmiać...
...ale uśmiech przychodzi zbyt wolno.
Mogliby zechcieć zapłakać...
...ale łza pojawi się dopiero nazajutrz!
Dość szybko zaczynają zawodzić.
Lepiej zrezygnuj.
Byłem na skraju rozpaczy.
Czułem, że się poddaję.
Lecz po chwili znów próbowałem.
Zdradzę ci moją tajemnicę.
Wyjedziesz ze mną?
Zdradzę ci moją tajemnicę.
Wyjedziesz ze mną?
Wiesz, że dawno temu...
...jeżeli ktoś miał tajemnicę.
Szedł na szczyt góry. Znajdował drzewo.
Wycinał w nim dziurkę...
990...
991...
992...
993...
994...
995...
Powoli zacząłem wątpić w siebie.
Powodem, dla którego ona nie odpowiadała...
...nie była tylko opóźniona reakcja.
Ona po prostu, mnie nie kochała.
W końcu to zrozumiałem.
To jest całkowicie ode mnie niezależne.
Jedyne co mi pozostało...
...to zrezygnować.
24 GRUDNIA 1968
Dlaczego zapraszasz mnie na wigilijną kolację?
Wiesz, ile napiwków stracę nie pracując?
Czy to nie byłoby straszne być samotnym w taki wieczór?
Potrzebuję towarzystwa.
To znaczy mnie?
Twój chłopak nie pisał od jakiegoś czasu.
Zakazałam mu pisać.
Straciłam nadzieję.
Nie ma sensu, żeby czekał na mnie.
Dlaczego miałoby to nie mieć sensu? Weź i odszukaj go!
Jeśli tego nie zrobisz, to naprawdę nie będzie nadziei.
Mój ojciec nigdy się na to nie zgodzi.
Gdybyś był nim...
...co byś robił dzisiaj wieczorem?
Dlaczego jego o to nie spytasz?
Masz jego numer?
Nie słyszę cię.
Możesz mówić głośniej?
Właśnie krzyczę!
Czułem się, jak Święty Mikołaj tej nocy.
Zabrałem ją do redakcji gazety...
...umożliwiłem rozmowę międzynarodową z chłopakiem.
Byłem szczęśliwy...
...widząc ją szczęśliwą.
W rzeczywistości obszar 1224-1225...
...oznaczał Wigilię oraz Boże Narodzenie.
W noc przed Bożym Narodzeniem...
...większość ludzi potrzebuje trochę więcej ciepła niż zwykle.
Ja go nie dostałem.
Może tak było lepiej.
10 GODZIN PÓŹNIEJ
Pojąłem, że...
...powód, dla którego android nie odpowiedziała...
...nie miał żadnego związku ze zużyciem jej mechanizmu...
Ani z tym, że go nie lubiła.
Prawdopodobnie...
...ona już kochała kogoś innego.
Wkrótce potem, wyjechała do Japonii.
Dałem jej kopię mojej powieści "2047".
Mam nadzieję, że ją przeczytała.
100 GODZIN PÓŹNIEJ
1000 GODZIN PÓŹNIEJ
Miłość potrzebuje przede wszystkim odpowiedniej chwili.
Nawet spotkanie właściwej osoby nie ma sensu...
...jeżeli jest już zbyt wcześnie lub zbyt późno.
Gdybym żył w innym czasie i miejscu...
...moja historia mogłaby mieć zupełnie inne zakończenie.
Muszę ci coś powiedzieć...
Tak?
Wyjadę na kilka dni.
Proszę, zapłać czynsz mojej córce.
Ona wróciła?
Nie Jing Wen. Zapłać mojej młodszej córce. Jie Wen.
A więc twoje zmartwienia skończyły się! Jedziesz na wakacje?
Nie. Muszę jechać do Japonii.
Ale ty przecież nienawidzisz Japonii!
Dlaczego więc tam jedziesz?
Jing Wen wychodzi za mąż.
Gratulacje.
Nie byłem pewny, czy jechać czy nie.
Właśnie postanowiłem. Chcę tylko by ona była szczęśliwa.
Kiedy wyjeżdżasz? Może pomożesz mi wybrać prezent?
Po co ten kłopot. Naprawdę nie trzeba.
Ona chciała, bym cię o coś poprosił.
O co?
Ona przeczytała twoją powieść "2047". Bardzo się jej podoba.
Ale zakończenie uważa za zbyt smutne.
Pyta się, czy mógłbyś je zmienić?
Zobaczę co się da zrobić.
GODZINĘ PÓŹNIEJ
10 GODZIN PÓŹNIEJ
100 GODZIN PÓŹNIEJ
Taxi!
Ja też bym wolał, żeby historia miała szczęśliwe zakończenie.
Ale nie wiem jak je napisać.
Kilka lat temu miałem szczęśliwe zakończenie w garści.
Lecz pozwoliłem mu się wymknąć.
Nie odwracaj się ode mnie!
Czy on był tutaj? Kim on jest dla ciebie?
Jakiś czas byłem przygnębiony. Wtedy znów wpadłem na Lulu.
Nie zmieniła się. Nadal jest niesamowicie zazdrosna.
Myślisz, że on jest twój?
Myślałaś, że znasz go dobrze!
Taki dokładnie jest!
Zabawialiśmy się właśnie.
Panuj nad sobą. Damulko!
Obserwowanie jej nauczyło mnie czegoś.
Jeżeli nie przyjmujesz "nie" jak odpowiedzi...
...nadal jest szansa, że dostaniesz to czego pragniesz.
18 MIESIĘCY PÓŹNIEJ
Dzień dobry, czy zastałam pana Chow?
Wiem, że nie mam prawa o to prosić...
...ale powiedzieli mi, że potrzebuję poręczenia.
Człowiek, który przyjmuje dziewczyny do nocnego klubu...
...mówi, że cię zna.
Czy możesz pomówić z nim o mnie?
Żaden problem.
Znam gościa, o którym mówisz.
Będę się z nim widział w ciągu dwóch dni.
Dlaczego wybrałaś Singapur?
Nie chcę tu długo przebywać.
Myślałam o tym już od jakiegoś czasu.
Chcę się tu trochę rozejrzeć.
Nie pij tyle.
Nie wyglądasz dobrze.
Nie martw się, to mnie nie zabije.
Wiesz co?
Przyjechałam tutaj w Boże Narodzenie.
Miałam nadzieję, że może spotkam ciebie.
Dlaczego nie zadzwoniłaś wcześniej?
Nie wiem.
Przyjechałam pod wpływem impulsu.
Nie wiem dlaczego.
Jednej nocy zatęskniłam bardzo za tobą.
Jesteśmy kumplami do wypitki.
Oczywiste, że tęsknisz za mną.
Masz rację.
"Jesteśmy kumplami do wypitki".
Chodźmy.
Kelner.
Rachunek.
Gdzie się zatrzymałaś?
W hotelu. Mam mały pokój.
Ale nie jest taki zły.
Odprowadzę cię.
Nie. Dzięki.
Właśnie wprowadziłam się. Jest straszny bałagan.
Zaproszę cię, kiedy już posprzątam.
Pójdę pierwsza.
Widząc jak bardzo Bai Ling zmieniła się...
...Ogarnęło mnie nagle uczucie smutku.
Faktycznie. W ostatnie Boże Narodzenie...
...nie byłem w Hong Kongu.
24 GRUDNIA 1969
Widziałeś Miss Su?
Miss Su... nie, już jakiś czas.
Wiesz może, gdzie ona się podziewa?
Prawdopodobnie wróciła do Phnom Penh.
Nie chciałem spędzić Gwiazdki'69 w Hong Kongu.
Więc odwiedziłem Singapur i wróciłem do kasyna.
Czekałem kilka dni ale madam Black Spider nie pojawiła się.
Nikt nie wiedział, gdzie była.
Niektórzy twierdzili, że wróciła do Phnom Penh.
Inni uważali, że nie żyje.
Właśnie 1963 w Singapurze, Ping i ja zaczynaliśmy pracować.
Kiedy moje życie straciło cel i sens...
...zacząłem grać codziennie.
To były ciężkie czasy dla mnie.
I tylko jedna osoba przybyła by mi pomóc.
Profesjonalna hazardzistka.
Podobno była oszustką.
Ubrana była zawsze na czarno.
Nazywano ją madam Black Spider.
Nigdy, ale to nigdy nie zdejmowała swojej czarnej rękawiczki.
Nikt nie wiedział dlaczego.
Czy odcięto jej dłoń za oszustwa?
Czy rękawiczka miała ukryć protezę?
Nikt naprawdę nie wiedział.
Dlaczego nosisz tę czarną rękawiczkę?
Taki mam zwyczaj.
Nie jesteś stąd?
Pochodzę z Phnom Penh.
Co za zbieg okoliczności! Dopiero co wróciłem z Kambodży.
Tam panuje chaos, co tam robiłeś?
Gazeta mnie wysłała.
Jesteś dziennikarzem?
Już nie.
Czemu?
Robili jakieś zmiany, teraz jestem "doradcą".
Na pół etatu, z perspektywą bezrobocia.
Czemu spędzasz czas w kasynie?
Próbowałem wygrać wystarczająco, by móc wrócić do Hong Kong'u.
Dużo przegrałeś?
Parę tysięcy.
Nigdy nie powinieneś wchodzić do kasyna w złym nastroju.
Nie wygrasz.
Nie oczekiwałem wygranej.
Chciałem tylko odzyskać moją stawkę.
Jeśli zostało ci trochę pieniędzy...
...mogę ci pomóc.
Pod jednym warunkiem.
Kiedy odzyskasz swoje pieniądze...
...przestań grać.
Dlaczego mi pomagasz?
Biorę prowizję.
10% wszystkiego co wygram dla ciebie.
Przemyśl to.
Czemu zadowalała ją...
...tylko mała część mojej wygranej?
Wracaliśmy do kasyna każdej następnej nocy.
Jedliśmy w budce koło dworca kolejowego.
Ona odzyskała wszystkie pieniądze, które przegrałem.
Dziękuję.
Nie dziękuj mi. To twoje.
Gdybyś potrzebował mnie jutro...
...będę czekała tutaj po obiedzie.
Nadal nie znam twojego imienia.
Jestem Su... Zhen Li Su.
Kilka lat temu zakochałem się w zamężnej kobiecie.
Też miała na imię Su Li Zhen.
To z jej powodu przeprowadziłem się do Singapuru.
Nigdy nie marzyłem, że spotkam kiedyś inną Su Li Zhen.
Mówiłem jej dużo o tej drugiej Su Li Zhen.
Początkowo trzymaliśmy to w tajemnicy.
Ale plotka wkrótce się rozeszła.
Później przeprowadziliśmy się do hotelu.
Mieliśmy pokój 2046.
Kiedy o tym myślę, wszystko wydaje się być jednym snem.
Bardzo ją kochałeś?
To już przeszłość.
Zmieńmy temat.
A ty. Co robiłaś wcześniej?
Chcesz coś wiedzieć o mnie?
Dobrze. Zagramy w wysoka - niska.
Jeśli wygrasz. Powiem ci wszystko.
Pomyślałem, że jej przeszłość...
...była jak jej ręka, skrywana zawsze pod czarną rękawiczką.
Tajemnica, której nie potrafiłem odgadnąć.
Ze wszystkich mężczyzn, których spotkałam...
...ty byłeś dla mnie najlepszy.
Już za tobą tęsknię.
Dlaczego nie pojedziesz ze mną?
Czyż nie...
...obiecałeś o nic się nie pytać?
Przytul mnie.
Mogą minąć lata zanim spotykamy się ponownie.
Tamtej nocy widzieliśmy się po raz ostatni...
...powiedziałem jej wtedy...
Uważaj na siebie.
Może któregoś dnia uciekniesz od swojej przeszłości.
Jeśli ci się to uda, odszukaj mnie.
Dziwne, ale...
...to co powiedziałem jej powinienem skierować do siebie.
Miłość. Tego nie można niczym zastąpić.
Szukałem tego, co czułem kiedyś do drugiej Su Li Zhen.
Wtedy nie wiedziałem o tym.
Ale jestem pewny, że ona wiedziała.
GDY NADEJDZIE PRAWY CZAS CZY PORZUCĄ DUMY LAS
ONA WRÓCI NICZYM PTAK ON USŁYSZY W KOŃCU: 'TAK'?
Wszystko dla mnie? Chcesz mnie upić?
Wiem, że jesteś dobry w piciu.
Napijmy się!
Tyle, ile tylko zdołamy!
Jeśli coś zostanie...
...dokończ to następny razem, kiedy tutaj będziesz.
Mam coś dla ciebie.
Tutaj są pieniądze. Proszę, weź je.
Za co to?
Wiem, że pożyczyłeś od przyjaciela na mój bilet lotniczy.
Oddaj mu.
Jeśli coś zostanie zapłać mój czynsz.
Skąd masz tyle pieniędzy?
Stary klient.
Zawsze mnie lubił.
Traktuje mnie dobrze.
Ale jest dla mnie za stary, więc nigdy nie poświęcałam mu dużo uwagi.
Wpadłam na niego wczoraj, kiedy robiłam zakupy.
Zaprosił mnie na obiad.
Potrzebowałam pieniędzy.
Więc poszłam.
Po obiedzie powiedziałam mu, że potrzebuję pieniędzy.
Powiedział, że mogę mieć tyle, ile tylko zechcę.
Powiedziałam mu, że potrzebuję $5.000.
Początkowo miałam zamiar zaoszczędzić je na podróż do Singapuru.
Ale używam ich teraz.
Nie bądź głupia.
Jesteś nadal młoda, masz duże możliwości.
Pożyczyłem pieniądze od moich przyjaciół.
Oni nie potrzebują ich jeszcze z powrotem.
Zatrzymaj je dla siebie.
Oddasz mi później nie ma pośpiechu.
Dlaczego jesteś dla mnie taki dobry?
Może to przeznaczenie.
Żałuję, że nie będzie trwać.
Chciałabym, żeby mogło trwać wiecznie.
No coś ty.
Pozwól, że postawię ci dzisiaj obiad.
- Kelner. Rachunek! - Idę.
Nie. Pozwól mi.
I tak jesteś zbyt szczodry.
Straciłeś już na mnie wystarczająco dużo czasu i pieniędzy.
Nie chcę być ci winna zbyt wiele.
Muszę zadzwonić.
Proszę, ureguluj rachunek, będę na zewnątrz.
Wejdziesz?
Nie. Dziękuję.
Spróbuj odpocząć trochę.
Zobaczymy się jutro na lotnisku.
Proszę, lepiej nie przychodź.
Będę strasznie smutna, jeśli cię tam zobaczę.
Dbaj o siebie.
Czemu nie może być tak jak dawniej?
Proszę, nie idź jeszcze.
Zostań ze mną dzisiejszej nocy.
Pozwól mi pożyczyć ciebie.
Pamiętasz?
Kiedyś spytałaś mnie...
...czy jest coś, czego nigdy bym nie pożyczył.
Dużo nad tym myślałem.
I teraz już wiem...
...jest jedna rzecz...
...której nie pożyczyłbym nigdy i nikomu.
Jak pamiętam...
...to był ostatni raz kiedy się widzieliśmy.
Od tamtej nocy nie zobaczyłem jej.
Dlaczego nie może być tak jak dawniej?
NIE ODWRÓCIŁ SIĘ
JAK GDYBY WSIADŁ DO POCIĄGU
ZMIERZAŁ W STRONĘ NIEWYRAŹNEJ PRZYSZŁOŚCI
POPRZEZ NIEPRZENIKNIONĄ NOC
Każdy, kto jedzie do 2046, ma ten sam cel.
Chce odzyskać stracone wspomnienia.
Ponieważ w 2046...
...nigdy nic się nie zmienia.
Nikt jednak tak naprawdę nie wie, czy to prawda czy nie.
Ponieważ nikt nigdy stamtąd nie powrócił.
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.