All language subtitles for 8.Tage.S01E08.GERMAN.720p.WEBRip.x264-OCED.mkv

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German Download
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian Download
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal) Download
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish Download
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish Download
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

11 329 DNI DO UDERZENIA ASTEROIDY

REUTERKIEZ, BERLIN NEUKÖLLN

Deniz!

Leć po fajki!

Ucieknijmy, zaraz zaśnie. Szybko!

Mamo, proszę cię!

To twój ojciec!

Deniz! Gdzie te fajki?!

WYSTĘPUJĄ

MUZYKA

ZDJĘCIA

SCENARIUSZ

REŻYSERIA

8 DNI

- Naprawdę chcesz popłynąć tą łajbą? - Sama nie wiem.

Co z twoją rodziną?

A jeśli oni mają rację? Zresztą, grunt, że będę przy nim.

To kompletny świr.

A ty - wrócisz do ojca?

W życiu!

To popłyń z nami.

Napisz, jak dotrzecie do światłości.

Rodzimy się z wody.

Horus też powstał z wody.

Horus to my. Światło to my.

Raj istnieje.

Dobrze mówisz.

Trafimy do raju.

Chciałabym wierzyć, jak inni, ale tego nie rozumiem.

Czujesz?

Więc nie musisz rozumieć.

Wiesz, czasami nieważne, jak długo żyjesz.

Pieprzyk był szczęśliwy, bo bardzo go kochałeś.

Zabrałeś go nawet do Rosji.

Tak.

Pa, Pieprzyku.

- Będzie dobrze. - Tak.

Nie martw się.

Najważniejsze, że jesteś przy mnie,

mężu.

Zawsze możesz na mnie liczyć.

Dobrze się czujesz?

Muszę ją obejrzeć.

To jeszcze potrwa.

Idź do Jonasa. Usłyszysz, jak się zacznie.

Napieprzyłem ci głupot.

Byłem pijany i zazdrosny.

Masz świetną rodzinę.

To się samo nie robi. Mąż... Ojciec...

Mój nie był dobrym ojcem.

Był...

Na moją osiemnastkę zatłukł matkę i prysnął do Turcji.

Sam musiałem ją pochować. I gdzie tu sprawiedliwość?

Sprawiedliwie byłoby...

wcześniej rozwalić mu łeb.

Policjant stoi na straży prawa,

a dobry policjant na straży dobra.

- Schron... - Tak, schron...

Susanne...

Ten palant na nią nie zasługuje.

Lepiej się nie wierć.

- Gdzie to zabieracie?! - Lepiej, żebyś nie miał broni.

Masz swój super karabin.

- Coś powiedział?! - Głuchy jesteś?!

- Spokojnie, Klaus! - Jestem spokojny!

Nas jest więcej!

- To moja broń! - Już nie jesteś szefem!

To my przeżyjemy!

- Imbecyl! - Ruszaj!

Odsuń się, gamoniu!

Pajace!

Dziś wczesnym rankiem, 18 godzin przed spodziewanym uderzeniem asteroidy,

na placu Republiki orkiestra reprezentacyjna armii niemieckiej

odegrała ostatni capstrzyk

w obecności wszystkich członków gabinetu...

Jak tam?

Smutno ci, że Marion teraz rodzi?

Nie.

Człowiek zawsze wierzy, że stać go na wszystko,

wystarczy tylko chcieć.

Ale czasami robisz, co możesz,

i guzik z tego wychodzi.

I tylko to jest smutne.

Jak z waszym lotem do Ameryki?

Na przykład.

Jakie dacie mu imię?

Może Egon?

Jak dziadek.

Jak dziadek.

Po serii skandali i zamieszkach, jakie wstrząsnęły krajem,

minister Gauler z dnia na dzień straciła stanowisko.

Zastąpił ją długoletni pracownik Urzędu Kanclerskiego, Karl Friedrich Maiwald.

Oddychaj między skurczami.

Głęboko, przez nos.

Zawołaj wujka.

Nie ma go.

- Co? - Gdzieś pojechał.

Cześć. Gdzie tata? Mam dla niego niespodziankę.

Pracujemy razem.

Meissner. Sophie nie słyszy, mówiłem ci.

Po co przyjechałeś?

Ty gnoju! Myślałeś, że mnie wykiwasz?!

Karl?

Kochanie, znacie się? Herrmann Meissner.

- Karl, jutro jedziemy do schronu. - Patrizio, my tylko na minutkę.

Zapraszam do gabinetu.

Piwo? Kochanie, przynieś mu piwo.

- Jak śmiesz... - Odsuń się od biurka! - Nie mam tu broni. - Stul mordę!

- Chcesz do schronu? - Z rodziną! - Skąd ta dziennikarka miała dokumenty?!

- Oszukałeś mnie! - Bo dałeś dupy!

Zostałeś ministrem, wkręć mnie na listę!

Rząd już nie działa.

Miejsca w schronie - bo przejadę ci tym nożem po pysku, skurwielu!

Myślisz, że się nie odważę?!

Martwy ci nie pomogę.

To może żonie, albo córuni?

Nie jestem potworem, ale jeśli mnie zmusisz...

W porządku. Dzięki.

- No więc?! - Spróbuję - ty i twoja dziewczyna.

- Żona! Pobraliśmy się! - Gratuluję!

Siostra, szwagier i dzieci - sześć miejsc!

Tyle za chuja nie załatwię!

To za pięć sekund zginiesz, przysięgam!

Dobra!

Ciebie i żonę spróbuję wkręcić,

ale reszty nie dam rady.

No, to już!

Tu Maiwald.

Czy poród zawsze boli?

Zazwyczaj tak.

Mój też bolał?

Tak.

Z Leonie poszło gładko, ale ty się wzbraniałeś.

Tata tak się denerwował, że niemal zmiażdżył mi dłoń.

Tęsknię za nim.

Ja też.

Podasz mi serwetki?

- Tak. - Dziękuję.

To na ból, silniejszych nie mam.

Wystarczy.

Jeszcze trochę.

Super! Postaw, ostrożnie.

Gdzie jesteś?

W centrum kongresowym?

Dobrze. Tam pierwszy raz go zobaczysz.

Załatwił wam miejsca?

Przykro mi.

Przynieśmy ręczniki. Zaraz wrócę.

Susanne. Dziękuję.

Wsiadajcie.

Ja prowadzę.

Ja!

Otwieraj!

Dawaj przepustki!

Nie ma żadnych przepustek! Mogę wejść tylko ja, na paszport.

Ostatnia szansa.

Co chcesz zrobić?!

Finał.

Wasz minister! Świnia, która wykolegowała was ze schronów!

Powstrzymaj ich! Błagam!

Susanne.

Jedziemy do wujka Herrmanna.

Co? A Marion? Trzeba jej pomóc!

- Nic jej nie będzie. - Tak nie można!

No, już!

Wsiadaj! Bez dyskusji!

Jonas, wracaj!

Ona rodzi! Otwórz!

Proszę.

Marion. Wybacz mi!

- Nie podchodź! - Pomogę ci!

Widzę główkę!

Przyj, mocno!

Jonas, uciskaj, obiema rękami.

Jeszcze trochę.

Dlaczego nie płacze?

Gratuluję!

Cześć, Egonku.

Cholera!

Już... czas.

Chwyćmy się za ręce.

Zluzować cumy!

Mówiłeś, że nas uratujesz.

Bóg mu obiecał, prawda, Robin?

Przemawiał do mnie - przez światło i wodę.

Odezwij się.

- Zrób coś! - Chcemy płynąć ku światłu.

Nie dość wycierpiałem.

Nie dość wycierpiał.

Człowiek to krzyż.

Niechaj zawisnę na krzyżu!

Ben?

Gdzie jesteś?

Wyłaź, głupku!

Zostawcie go!

Umrzesz!

Tak trzeba.

- Nie pozwolę ci... - Umrzeć?

To będzie wspaniała, piękna śmierć.

Nie opuszczę cię.

Spadaj! Wynoś się!

Dość zła uczyniłaś!

Robin!

Jeżyku, wiedziałem, że wrócisz.

Wchodzimy?

Podwiozę cię.

Jestem ci to winna.

Nie, dzięki.

Zaczekaj.

Weź.

Powodzenia.

Mamo!

Leonie.

Już dobrze, skarbie.

Co za tydzień!

Teraz mamy tylko siebie. Reszta niech spierdala!

Skleroza, zapomniałbym.

Zaraz wrócę.

Nora.

Daj spokój! Odłóż, jest naładowany!

- Zabiłeś go. - Kogo? - Bena.

Nie ja, tamci!

Takie czasy! Musiałem o nas zadbać.

Zamknij się!

Nie rób tego. W nowym świecie bez ojca, matki, krewnych?

Stój!

Jeżyku...

Przecież my przeżyjemy...

Gdzie Susanne?

Gdzie ona jest?

10 minut do zamknięcia schronu.

Wpuśćcie mnie, błagam! Sprawdźcie jeszcze raz!

- Nie ma cię na liście. - To pomyłka! Błagam!

Ostatnio leżałam tak, kiedy byłaś malutka.

Nie było w moim życiu niczego lepszego.

Przytul się.

Sześć minut do zamknięcia schronu.

Kurwa.

Cztery minuty do zamknięcia schronu.

Carsten, po browarku.

Masz, Matze.

Nie? To ja wypiję.

Zdrówko!

Przeżyjemy!

Szybko!

Chodź.

Szybciej!

Tata?!

A ty?

Nie ma tu dla mnie miejsca.

On ci wytłumaczy.

Tak bardzo cię kocham...

Wybacz mi.

Wszystko będzie dobrze.

Popełniłem błąd!

Wersja polska na zlecenie HBO Start International Polska

Tekst: Bohdan Maliborski

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.