Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Napisy pobrane z https://kickasssubtitles.com
Wikingowie [6x10] Najlepsze plany
Napisy: Igloo666
- Bjornie Żelaznoboki. - Królu Haraldzie.
- Królowo Gunhildo. - Królu Haraldzie.
Ciebie nie znam. Powinienem?
Ingrid, królu Haraldzie.
To moja żona.
- Druga. - Żona, powiadasz?
Przekonano mnie, że atak ze strony Rusów jest nieunikniony,
kimkolwiek oni są.
Dlatego też musimy się na to przygotować.
A wtedy bez wątpienia odeprzemy wroga.
Znam twoją reputację i wiem, jak wiele bitew wygrałeś.
Ale nadal nie masz pojęcia, z czym się mierzysz.
Z czym mierzymy się my wszyscy.
- Oświeć mnie. - To zmierzch bogów.
Koniec wszystkiego.
Ludzie zawsze tak mówią.
Tak, ale zazwyczaj nie mówią dosłownie.
Królu Haraldzie.
Jesteś królem całej Norwegii.
Poświęciłeś całe życie, by sięgnąć po tę władzę.
Musisz potwierdzić swoją pozycję.
Bogowie chcą wiedzieć, jak zamierzasz ich bronić.
przeciwko potędze chrześcijańskiej Rusi?
Pora im odpowiedzieć.
Zakładam, że Rusowie zaatakują od morza.
Jeśli tak się stanie i pierwszym celem będzie stolica,
to ruszą w tym kierunku.
Mogą wysadzić desant w dowolnym miejscu i ruszyć lądem.
Nie, jeśli mają potężną flotę.
To jedno z niewielu miejsc, w których można wysadzić tak wielką armię.
Zablokujemy drogę do fiordu i przegrodzimy ujście rzeki,
aby Ivar nie mógł przeprowadzić manewru okrążającego.
Wiem, że możemy umocnić plażę
i zablokować rzeki przy ujściu.
Ale spora część ich armii i tak zejdzie na ląd.
Jak odeprzemy tak potężne siły?
Harald wezwał wszystkich swoich wasali.
Myślisz, że przybędą?
Pozostali królowie?
Myślę, że nie.
Wyruszamy wiosną.
Jesteś gotowy na powrót?
Walczyć wraz ze mną i Rusami przeciwko Bjornowi?
Zrozumiałem,
że często walczyłem przeciw przeznaczeniu, ale teraz się z tym pogodziłem.
Pogodziłeś? Z czym?
Oddałem się mojej destruktywnej naturze.
Nie mogę.
Przecież wiesz.
Oczywiście, że możesz.
Nie.
Piękny widok, Bjornie Żelaznoboki.
Jesteśmy ci wdzięczni za przybycie, jarlu Thorkellu.
Nasza ojczyzna jest zagrożona.
Gdzie są twoi bracia?
Herring i jarl Sigvald?
Dlaczego nie przybyli?
Tak samo jarl Hrolf, król Hakon i inni, którzy głosowali za Haraldem.
Są wolnymi ludźmi.
Tacy już jesteśmy.
Skoro zdecydowali się nie przybyć, to niech tak będzie.
Nie zgadzam się z tym!
Powinni pomagać nam w przygotowaniach do obrony!
Nic innego się nie liczy.
Nie musisz tego robić.
Jesteś brzemienna.
I będzie Norwegiem, a nie Rusem.
Rozumiesz?
Czyli twoi łucznicy nie wystarczą?
Bjornie Żelaznoboki, mamy pewne obawy.
A kto nie ma?
O ile jest człowiekiem?
To poważna sprawa.
Obawiamy się, że nasza obrona jest zbyt rozciągnięta,
a ty zbyt bardzo próbujesz przewidzieć miejsce ataku.
Wiemy, że jest z nimi Ivar.
Próbuję tylko przewidzieć jego ruch.
Znam go dobrze.
- Ale jeśli się pomylisz... - To przegramy! Do czego zmierzasz?
Nie rozumiesz, że będą mieć olbrzymią przewagę liczebną?
Rozumiem.
Masz lepszy plan?
Tak sądziłem.
Jesteś żoną Bjorna?
Tak.
Nie masz szans.
To znaczy?
Jesteś drugą żoną.
A drugie żony się nie liczą.
Są tylko dodatkiem.
A Gunhilda nosi w sobie jego dziecko.
Do czegoś zmierzasz?
Mówię tylko to, o czym już wiesz.
Kochasz Bjorna?
Być może.
Ale dostrzegam coś w tobie.
Jesteś pełna ambicji. A Bjorn nie jest królem.
Ale jest moim mężem. Bjorn jest mi przeznaczony.
Skąd ta pewność?
Jeśli tego chcesz i jeśli faktycznie jesteś ambitna...
uczynię cię królową całej Norwegii.
Nie znasz mnie.
Ale pewnie miło by było cię poznać.
Dopiero co się poznaliśmy, a ty już pytasz, czy zdradzę męża.
Zakazany owoc smakuje najlepiej.
Proszę tylko, abyś przemyślała moje słowa.
Gunhildo!
Moje dziecko!
Moje dziecko!
Oczywiście był to chłopiec.
Przykro mi.
Wiem, że bardzo chciałeś dziecka i też jest mi przykro.
Ale taka była wola bogów.
Może dziecko nie jest nam pisane.
Nie mów tak.
Będziemy mieć dzieci.
Może Ingrid da ci syna.
Chciałem go mieć z tobą.
Chcę dla ciebie jak najlepiej, Gunhildo.
Bardzo cię podziwiam.
I opłakuję twojego syna.
Dziękuję.
To smutny dzień.
Straciliśmy dziecko.
Ale o wiele gorzej jest utracić ojczyznę. Powinniśmy skupić się na jej ochronie.
To twoje zadanie, Bjorn.
Wiesz, że to ty jesteś prawdziwym królem.
Prawdziwym królem Norwegii.
Liczę, że o tym nie zapomniałeś, bo rzadko to robię.
- Wiesz, że ryzykowałam życiem? - I nadal nie wiem dlaczego.
Mówiłeś, że znaliśmy się w poprzednim życiu.
A ty mi nie uwierzyłaś.
Bałam się.
Ale uważam, że mogło tak być. Nasza religia dopuszcza taką możliwość.
Życie ma swoje tajemnice.
Ostatnio skontaktowała się ze mną bliska mi osoba, przyjaciółka mojej matki.
Usłyszałam dobre wieści.
Ponoć książę Dir jest cały i zdrowy...
dzięki tobie.
Pomogłeś mu uciec, prawda?
Skąd miałabym o tym wiedzieć, gdybym go nie wspierała?
Z pewnością wiesz, że nie kocham Olega.
Oddałam się tobie. Ryzykuję wszystkim.
Myślisz, że zrobiłabym to, gdybym była szczęśliwa z mężem?
Nie jestem.
I chcę uciec.
Musimy wrócić do tej rozmowy.
Dziękuję za szczerość.
Chyba się w tobie zakochuję.
A nawet nie wiem, kim jesteś.
Co powiedziała?
Nie jestem pewny.
Spójrz. Nadeszła wiosna.
Żegnaj, mój synku.
Nie miałam szansy cię poznać.
Patrzyć, jak stawiasz pierwsze kroki.
Obserwować, jak dorastasz i stajesz się mężczyzną.
W moim sercu panuje niepewność.
Tylko przy tobie mogę oddać się rozpaczy.
Utraciłam cię, ale płaczę także nad swoim losem.
Zaśnij.
A ja trochę tu zaczekam.
Na wypadek, gdybyś czuł się samotny.
Bjornie Żelaznoboki.
Chcę wznieść toast za twoją piękną żonę.
Gunhildo.
Przykro mi z powodu twojego dziecka.
Dziękuję, królu Haraldzie.
Tylko jarl Thorkell i paru innych stawiło się na wezwanie Haralda.
Jest nas zbyt mało.
Wezwij innych, ale w moim imieniu, a nie króla Haralda.
I to szybko.
Jak myślisz, kiedy nas zaatakują?
Nie zdziwiłbym się, gdyby już tu zmierzali.
Przepiękna, co?
Zgadzasz się?
Może i tak, ale takie sprawy nie mają już znaczenia.
Widać już siwe włosy, łysinę
i szczerzącą się czaszkę.
Bjorn ma za żonę najsilniejszą,
najpiękniejszą i najbardziej fascynującą
tarczowniczkę na świecie.
Dlatego nie rozumiem, po co mu druga żona.
Dlaczego zawsze musi zagarniać dla siebie wszystko?
Może dlatego, że jest w stanie.
Puśćcie ją.
Nic jej nie róbcie. Puśćcie ją.
Ty zostań.
Czego chcesz?
Ciebie.
Czego się boisz?
Ciebie.
- Musisz mnie wypuścić. - Nic nie muszę.
Jestem królem.
- Jeśli Bjorn się dowie... - Nie dowie się.
Nic mu nie powiesz. Będzie to naszą tajemnicą.
A jeśli Rusowie zaatakują,
to albo on, albo ja, albo nawet obaj zginiemy.
A jeśli zginę, to zabiorę tę tajemnicę do grobu.
Jeśli natomiast zginie Bjorn, to obiecuję, że wezmę cię za żonę
i uczynię cię królową Norwegii.
No to poczekajmy i zobaczmy, co się stanie.
- Jaka będzie wola bogów. - Mam dość czekania na nich.
Nigdy nie słuchają. Chcę cię mieć teraz.
Pieprzyć Bjorna.
No dalej! Zrób to!
Jesteśmy gotowi?
Sprawdzę pozostałe miejsca.
Widzę coś.
Może to król Hakon albo inni.
Nie.
To oni.
Spotkamy się ponownie, mężu.
Zaatakujemy w tym miejscu.
Tu ujście rzeki, którą można dopłynąć do stolicy Haralda.
Bjorn z pewnością je zablokuje. i przygotuje parę innych niespodzianek.
Słynny Bjorn Żelaznoboki.
Na pewno tam będzie?
Tak.
Jestem absolutnie pewny, że nasz brat się tam zjawi.
Zaatakujmy plażę.
- Nie będą się tego spodziewać? - Pewnie, że tak.
Ale pewnie też sądzą, że nie wiemy o tym, że przy brzegu jest głęboko.
Co mogłoby spowodować, że nasze okręty się powywracają.
Dlatego zabierzemy ze sobą mniejsze łodzie,
przeniesiemy na nie naszych wojowników i...
zaatakujemy plażę.
Co oni robią?
To, czego się spodziewałem.
Bogowie znów skrzyżowali nasze ścieżki, bracie.
Pewnie cieszy ich nasza walka.
Ja ich nie winię.
Też mnie to cieszy.
Nie możesz mówić w imieniu bogów.
Jedynie w swoim.
Skoro tak twierdzisz.
W końcu jesteś moim starszym bratem, więc wiesz lepiej.
Wiem, że nie należy atakować rodaków z pomocą chrześcijańskiej armii.
Lubię być po stronie zwycięzców.
Zdradzając naszych bogów,
zdradzasz także naszego ojca.
Mój ojciec wybrał mnie, a nie was.
Nieprawda.
To mnie chciał najpierw zabrać do Wessex.
A potem Hvitserka i Sigurda.
A gdy wszyscy już odmówiliśmy, to dopiero wtedy poprosił ciebie.
Wiedział, że mu odmówicie.
Wiedział, że wszyscy się go wyrzekniecie.
Wiedział, że tylko ja pozostanę mu wierny.
Wszyscy go kochaliśmy.
Nikt z nas nie chciał towarzyszyć mu w podróży na drugi świat.
A my zadbaliśmy o to, by jego spuścizna przetrwała.
Jego prawdziwa spuścizna...
jest ze mną bezpieczna.
Jeśli naprawdę uważasz, że chciałby, abyśmy pokonali własnych bogów...
to się mylisz.
A ja tego dowiodę.
Naprzód!
Strzelać!
Strzelać!
Naprzód!
Nie wycofywać się! Walczyć!
Strzelać!
Biedne dziecko.
Moje biedne dziecko.
Płacz za nas wszystkich.
Płacz za naszą zgubę.
Dlaczego nie możemy zaatakować tutaj?
Ta rzeka wypływa z gór. Nie przedarlibyśmy się.
Wikingowie! Przygotować się do walki!
Strzelać!
Strzelać!
Do boju! Naprzód!
Nie zatrzymywać się! Pilnować flanek!
Nie zatrzymywać się!
Dopłyńcie do barykady! Nie zatrzymywać się!
Płyńcie!
Strzelać!
Pilnować lewej flanki!
Na barykadę!
Strzelać w wioślarzy!
Naprzód!
Atakować ze wszystkich stron!
Padnij!
Strzelać!
Zabij ją!
Ruszamy dalej!
Dalej!
Naprzód!
Popłyniemy w górę rzeki
do tego miejsca.
Góra będzie trudną przeszkodą,
ale wespniemy się na nią.
A z drugiej strony...
czeka stolica króla Haralda, w której nikt się nas nie spodziewa.
Też zamierzasz się wspiąć?
- Oczywiście! - Ale jak?
A tak.
Wycofać się!
Strzelać!
Teraz!
Strzelać!
Naprzód!
Naprzód! Za mną!
Popełniłem wiele błędów.
Nieraz zawiodłem.
Ale tym razem nie zawiodę.
Wygram.
Bogowie mi sprzyjają.
Pokonam cię.
Mylisz się.
Bogowie porzucili cię już dawno temu, bracie.
Nie masz szans.
Uwierz mi. Nie jesteś w stanie wygrać.
Wycofać się!
Ratuj się, skogarmaorze.
Znajdź sobie nowy dom.
Wycofać się!
Pokonam cię.
Bogowie porzucili cię już dawno temu, bracie.
Nie masz szans.
Uwierz mi.
Nie jesteś w stanie wygrać.
.:: GrupaHatak.pl ::.
.:: Napisy24.pl - Wprost od tłumaczy ::.
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.