Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Napisy pobrane z https://kickasssubtitles.com
Wikingowie 6x07 Lodowa Pani
Napisy: Igloo666
- Kto ją zabił? - Nikt nic nie wie.
Co tu w ogóle robiła? Dlaczego przybyła tu sama?
- Biedna Lagertha. - Gdzie jest Gunhilda?
Jej sny się sprawdziły?
- Nie wiadomo. - Muszę się tam udać i to sprawdzić.
Idź z nią.
Gdzie jest mój brat?
Gdzie jest Hvitserk?
Znajdźcie go.
- Tak, panie. - Muszę z nim pomówić.
Zabiłaś moją matkę.
Ale nadal opłakuję Lagerthę, słynną tarczowniczkę.
O co chodzi?
Musimy wrócić do Kattegat.
Muszę wrócić do Kattegat.
Nie możemy odnaleźć Hvitserka. Chyba opuścił Kattegat.
Szukajcie dalej.
Znajdę go.
Torvi mówiła, że zakochałaś się w Bjornie.
Być może.
Ufam, że nie życzysz przez to źle królowej Gunhildzie?
Oczywiście, że nie. Szanuję ją.
Chcę, by była zdrowa i bezpieczna. Nosi w sobie dziecko Bjorna.
Dziecko człowieka, którego kocham.
Gdzie jest Hvitserk?
Nie wiem.
Naprawdę nie wiem.
Dzisiaj go nie widziałem.
VESTFOLD, NORWEGIA
Królu Haraldzie.
Możesz liczyć na moje wsparcie i wierność w każdej zesłanej przez bogów sprawie.
Dziękuję, królu Hakonie. Niech bogaci się Norwegia i nasi poddani.
Złożyłeś wiele obietnic. Ufam, że ich dotrzymasz.
Drogi królu Olafie.
Zakładam, że przybyłeś, by złożyć mi hołd.
- Źle to przeprowadzono. - Raczej nie po twojej myśli.
Ale wybrano mnie na króla.
Króla całej Norwegii. A ty musisz przysiąc mi wierność.
Nie mogę tego uczynić.
Z czym masz aż tak spory problem, starcze?
Głosowanie było jawne.
I wygrałem.
Chciałem, by królem został Bjorn.
Wielu się z tym nie zgadzało. Nie chcieli, by tron objął Bjorn.
Był zbyt oczywistym wyborem.
Woleli kogoś, kto reprezentuje zwykłych ludzi.
I dlatego wybrali mnie.
A ty nie chcesz tego zaakceptować.
Nie, nie zaakceptuję tego. To katastrofa.
Pora więc, abym ci się odpłacił, Olafie.
Wrzucę cię do lochu i poczekam, aż zrozumiesz, że się myliłeś.
Albo umrzesz. Dla mnie to bez różnicy.
Zostawcie mnie!
Udam się na wieczny spoczynek na własnych warunkach.
A zatem prawdziwa była przepowiednia, wedle której śmierć Ragnara
sprowadzi niewyobrażalne nieszczęścia.
Mam jedynie wgląd w wydarzenia. Ale nie ja nimi kieruję.
Przeżywam je, leżąc w ziemi pod murami tego miasta.
Powiedziałeś Lagercie, że zabije ją jeden z synów Ragnara.
Mówię tylko o tym, co widzę.
Ludzkość nie jest w stanie znieść całej prawdy.
- Zabił ją Ivar? - Tak, to był Ivar...
i jednocześnie nie.
Ivar jest jednocześnie winny i niewinny.
Muszę wiedzieć.
I dowiesz się.
A potem pożałujesz tej wiedzy.
Tak jak Hali,
wszyscy w końcu trafimy do Walhalli.
Hali?
Nie!
Torvi...
Hali nie żyje.
Żegnaj, Hali.
Żegnaj, mój synu.
Bogowie zaprosili cię do siebie, nim zdążyłam się przygotować.
Ale wkrótce dołączysz do Lagerthy w wielkich salach Asów.
Mój słodki Hali...
Nie odszedłeś z tego świata, bo pozostaniesz w naszych sercach.
Kochamy cię.
Jesteś ranna.
Czy te okropne chwile w końcu miną?
- Co z Lagerthą? - Przybyła do Kattegat.
A tam ktoś ją zabił.
Wiesz, dlaczego tak bardzo chciała tam pojechać?
By powiedzieć, że pokonaliśmy bandytów Białowłosego.
I opowiedzieć o męstwie twego syna. Powinnaś być z niego dumna.
Musimy wyprawić jej wielki pogrzeb. Znaczyła tak wiele dla tak wielu.
- Wrócę, by go przygotować. - Jesteś zbyt osłabiona.
Żałuję, że nie wróciłam wraz z nią.
Mogłabym ją uratować.
Musimy ją pożegnać i nie pozwolę sobie na słabość.
Nie płacz.
Jutro wyruszymy do Kattegat.
Proszę, nie umieraj.
KIJÓW
Ivarze.
Ogrzej się i napij czegoś mocnego.
Nie mamy nic do roboty poza wyczekiwaniem wiosny.
Ale życie toczy się dalej.
Musimy jakoś przeżyć tę zimę.
I zapewnić sobie rozrywkę.
Chcę poślizgać się na zamarzniętych stawach.
I poderżnąć gardło pierwszej świni.
I porozwieszać jemiołę w Boże Narodzenie.
A ja chciałabym wykąpać się nago w gorącym źródle,
aby para unosiła się pośród lodu i śniegu.
Mój oddech będzie niczym gejzer,
a moja dusza poprzez taką kąpiel zaspokoi swoje pragnienie.
A co z tobą, drogi Ivarze, przyszły królu całej Skandynawii?
Czego pragniesz?
Chciałbym chodzić.
To byłby cud.
Podobno wasz bóg dokonuje cudów.
Słyszałem, że Jezus Chrystus potrafił kogoś wskrzesić.
Uzdrowił chromego.
Nakarmił tysiące ludzi niewielką ilością ryb i chleba.
Uzdrowienie takiego kaleki jak ja to chyba dla niego pestka?
Wszyscy będziemy się o to modlić, Ivarze Bez Kości.
A co z tobą, kniaziu Olegu?
Jakie rozrywki preferujesz?
I czego tak naprawdę pragniesz?
Tego co zawsze. Niemożliwego.
Chcę powrócić do łona matki.
Pragnę unosić się w tym małym i zamkniętym świecie,
krążąc pośród gwiazd.
Bez początku i końca.
Oczekując na początek nowego świata.
Wszyscy już tu żyliśmy.
Nieustannie rodzimy się na nowo.
W to właśnie wierzę.
A ty nie, Ivarze?
Tak, też tak uważam.
- Ubbe! - Asa!
Kochana córeczko. Jesteś bezpieczna.
Ale Hali nie żyje.
Wiem.
Ale okazał się odważnym wojownikiem i z pewnością zmierza już do Walhalli.
Przepraszam. Powinienem był pozwolić ci tam jechać.
Ale wiesz, że go kochałem.
Wiem. Wszyscy go kochaliśmy.
A teraz czeka na Lagerthę.
Musi to być pogrzeb jak żaden inny.
Największy w naszych dziejach.
Wasza pani i słynna tarczowniczka Lagertha nie żyje.
Nie może jednak udać się do Walhalli sama.
Ktoś musi jej służyć i towarzyszyć w tej podróży.
Nie chcę poświęcić niewolnika, który odrzuciłby ten zaszczyt.
Powinna to być osoba, która chętnie się na to zgodzi.
Ufam, że jest ona wśród was.
Kto z własnej woli wyruszy w tę podróż wraz z Lagerthą?
Ja.
Ja z nią wyruszę.
Nie mogę na to przystać.
Jesteś brzemienna.
I to dziecko nie wyraziło zgody, by wyruszyć z Lagerthą.
Musi to być jedna z was, a bogowie dokonali już wyboru.
Poznajmy go.
Jak ci na imię?
Gyda.
Otrzymałam je na cześć córki Lagerthy, którą za młodu zabrała zaraza.
Matka mówiła mi, że mój los związany jest z Lagerthą.
Cieszysz się, Gydo?
Cóż to za pytanie? Zostałam wybrana przez bogów.
Każdy by się cieszył.
Mam dla ciebie wiadomość, Ivarze Bez Kości.
Kniaź Dir przesyła pozdrowienia.
Jest bezpieczny i odzyskał siły.
Ale na razie nadal się ukrywa.
Wierzy jednak, że pewnego dnia będzie wystarczająco potężny,
by pomóc ci zrealizować twoje ambicje,
jako że ma podobne.
Przesyła ci ten krzyż.
To dowód jego trwałej przyjaźni.
Muszę już ruszać. Nie odwracaj się i nie patrz na mnie.
Kto to był?
Nie przedstawił się.
Ale powiedział, że kniaź Dir jest bezpieczny
i że w odpowiedniej chwili przyjdzie nam z pomocą.
To anioł, którego zesłał nam Bóg.
Masz rację. To anioł przysłany przez bogów.
Nie odzywa się i praktycznie nic nie je.
- Czasami krzyczy przez sen. - I co mówi?
- Nic, co miałoby sens. - Bracie.
Odezwij się.
Dlaczego uciekłeś do lasu?
Chciałeś umrzeć? Dlaczego?
Lagertha nie żyje!
Wiesz o tym?
- Wracam spać. - Porozmawiajmy.
Nie chcę. Chcę spać.
Dostrzegam moją panią, która zajęła należne jej miejsce w raju.
To piękna i zielona kraina.
Otaczają ją tarczowniczki.
Wzywa mnie.
Zabierzcie mnie do niej.
Gydo, ulubienico bogów.
Wypij to na cześć twojej pani, a także Frejra i Frei.
Z chęcią uczynię to dla mej pani, Lagerthy.
I dla Frejra i Frei.
I pozostałych bogów, którzy się tu zebrali.
Przygotujemy cię do drogi, by bogowie mogli powitać cię w Walhalli.
Gydo.
Na imię ci Gyda.
Pragniesz z własnej woli złożyć się w ofierze.
Chcesz towarzyszyć swej pani w drodze na tamten świat?
- Tak. - A zatem wiesz, kim jestem.
Zwą mnie aniołem śmierci.
Wiem.
Mogę zabić cię nożem.
Albo udusić.
Który sposób wolisz?
Nóż.
Dziękuję.
Boisz się?
Nie.
Wiem, że śmierć nie jest końcem. Dlatego się nie lękam.
Walkirie będą wam towarzyszyć w drodze do Walhalli.
Spójrz mi w oczy.
Patrz.
Zadowolona?
Oczywiście. Spełniłeś moje marzenie.
Najprostsze marzenie z możliwych.
Wkrótce spełnię pozostałe.
Rozumiesz to, prawda?
To tylko początek.
To tylko początek!
Żegnaj, Lagertho, królowo Kattegat i matko Norwegii.
Niech bogowie mają cię w opiece.
I niech ponowne spotkanie z Ragnarem będzie pełne radości i miłości.
Żegnaj, Lagertho.
Moja wojowniczko i bohaterko.
Pewnego dnia spotkamy się w salach Asów,
a ty raz jeszcze pokażesz mi, jak kobieta powinna walczyć i zwyciężać.
Kobiety zawsze sobie radzą. To prawda, jaką przede mną odkryłaś.
Kocham cię.
I te słowa chyba wystarczą, Lagertho.
Wiem, że zaopiekujesz się moimi synami, Halim i Guthrumem.
Przed tobą tak wiele nowych możliwości.
Ale nie zapominaj o nich.
Hali zawsze jest głodny.
A ja muszę żyć dalej bez ciebie.
Ale dokąd bym się nie udała, ty zawsze będziesz przy mnie,
dodając mi odwagi i nadziei.
Żegnaj, babciu.
I nie martw się. Walkirie poprowadzą cię do Walhalli.
Co się dzieje?
Świat się zmienił.
Chyba znam prawdę.
Choć wolałbym jej nie znać.
Bjornie.
Nie musisz nic mówić, Ubbe.
Wiem, co się stało.
Moja matka nie żyje.
I nic nie będzie już takie samo.
Łudziłem się, że nie nadejdzie ten dzień...
kiedy będę musiał cię pożegnać.
Zawsze dodawałaś mi sił...
i prowadziłaś mnie.
Uczyłaś, by nie zważać na przeszkody.
Dzięki tobie wyzbyłem się strachu.
Teraz widzę, że tak samo jak ja, taki i ten świat nie chce cię puścić.
Ale bogowie wzywają cię do siebie.
Czekają na ciebie w Walhalli.
Czekają wraz z moim ojcem.
Chciałbym móc być świadkiem waszego spotkania.
Chciałbym zjawić się potajemnie w wypełnionej złotem sali Odyna,
otoczonego pozostałymi bogami.
Stałaś się legendą za życia. Najwspanialszą tarczowniczką w dziejach.
Bohaterką tysięcy kobiet.
Ale dla mnie zawsze będziesz matką...
która mnie urodziła...
wychowała...
chroniła i walczyła za mnie, tak jak i ja będę teraz walczyć za ciebie!
Nie udało mi się ochronić ciebie, ale mogę ukarać twojego mordercę.
Żegnaj.
Nikogo w życiu nie kochałem tak mocno jak ciebie.
Żegnaj, Lagertho.
Żegnaj.
Kocham cię.
Będę za tobą tęsknił.
I pomszczę cię.
Naciągać!
Strzelać!
Ciągnąć!
W moich snach zawsze jesteśmy razem.
Napisy: Igloo666
.:: GrupaHatak.pl ::.
.:: Napisy24.pl - Wprost od tłumaczy ::.
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.