All language subtitles for Huone 301.S01E06.pl

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian Download
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

- Zamknij oczy. - Mam zamknięte.

Prawie jesteśmy. Jeszcze jedne schody.

Chwileczkę.

Czekaj.

Teraz patrz.

Witaj w mojej nowej rezydencji.

- Dobra, ale co my tu robimy? - A co byś chciała robić?

ZADZWOŃ DO MNIE. TATA.

- Cześć. - Dzień dobry, śpiochu.

- O czym myślałeś? - A co?

- Miałeś dziwną minę. - Myślałem o tobie.

- Gdzie mój telefon? - Wrzuciłem ci do plecaka.

Umówiliśmy się na weekend bez sieci.

- Dobra, a gdzie jesteśmy? - Potem ci powiem.

- Twoja mama mnie nie polubiła. - Jak to?

Nie wiem. Ludzie nie zawsze mnie rozumieją.

Bo jesteś wyjątkowy.

Zostaniesz moją dziewczyną?

Przepraszam.

Wyrzuciłeś mój telefon przez okno.

Tak zrobiłem.

Kto wyrzuca czyjś telefon?

Pamiętasz, o co cię pytałem?

I co?

Tak, będę twoją dziewczyną.

TATA

WSZYSTKO W PORZĄDKU? ZADZWOŃ DO MNIE.

POKÓJ 301

Nie będziemy teraz pływać.

Kojarzę to miejsce.

Kiedyś jeździliśmy latem nad to jezioro.

- Dlaczego przestaliście? - Mój brat umarł.

Potem już tu nie jeździliśmy.

Myślisz o nim czasami?

Eeva, czego ode mnie oczekujesz?

Że weźmiesz za to odpowiedzialność.

A co ja niby robię?

Elias Leppo grozi naszej rodzinie. Naszym wnukom!

Staram się nie dopuścić do żadnej tragedii.

Pomagałem Seppowi. Próbowałem wszystko naprawić.

Zadzwonię do Mikka i go przeproszę.

Wyjedziemy. Zabiorę go dokądś.

Wyjedziemy gdzieś wszyscy razem.

Zapytam, czy mają jeszcze jakieś wolne pokoje.

Dlaczego?

Gdybyś chciał z kimś porozmawiać, to tam masz telefon.

Powinieneś to zrobić dawno temu.

Potem wrócę po swoje rzeczy.

Tu Anna. Zostaw wiadomość.

- Cześć. - Jak tu wszedłeś?

- Gdzie dziewczyny? - Nie chcę z tobą rozmawiać.

- Posłuchaj. - To ty posłuchaj!

- One się nie dowiedzą. - Jestem tu dla nich.

- Zadzwonię na policję. - Są w niebezpieczeństwie!

- Wszystko w porządku? - Tak. Przepraszam.

- Gdzie one są? Nie odbierają. - Idź sobie stąd.

- Musimy je znaleźć. - Kłamałeś przez tyle lat.

- Mnie, policji. - Nie teraz. Tytti i Anna.

- Je też okłamałeś! - Możesz posłuchać?

Tak, posłuchajmy.

Jaką tym razem masz wymówkę?

Zrobisz z siebie ofiarę, żebyśmy cię żałowali?

Zniszczyłeś życie Eliasowi Leppo.

- Nie proszę o wybaczenie. - Zabiłeś własnego syna!

Tommi nie był moim synem.

I co z tego? Jak śmiesz tu przychodzić?

Zabiłeś Tommiego!

Teraz najważniejsze, żebyśmy...

Co?

O co chodzi?

- Skąd to masz? - Dlaczego pytasz?

- On tu był? - Kto?

Elias Leppo.

- Kto je zostawił? - Nie wiem.

- Jeden z tych dwóch? - Nie wiem.

- Co to za jedni? - Daniel i Ellu.

- Daniel to chłopak Anny. - A Ellu?

Ellu.

- Gdzie on mieszka? - Zaczekasz tu.

- Ja pójdę. - Olivia.

- Ja się tym zajmę. - Już wystarczająco narobiłeś.

- Mówiłam, że wezmę inny pokój. - Dzwoniła Olivia.

Elias jest w Helsinkach. Zagraża dziewczynom.

Kupiłem bilet powrotny.

- Risto, uspokój się. - Nie mam czasu.

- Nic nie zrobisz. - Mogę próbować.

Dzwoniłeś na policję?

- Risto? Ja do nich zadzwonię. - Nie.

Chodzi o twojego wnuka.

Wcale nie myślisz o rodzinie. To nie o nich się troszczysz.

Mówisz, że robisz to dla innych,

a tak naprawdę tylko nimi dyrygujesz.

Gdybyś się rozejrzał, zobaczyłbyś, że jesteś całkiem sam.

Twoi przyjaciele... Myślisz, że im na tobie zależy?

Dzieci pojechały na te wakacje, bo nie umieją ci odmówić.

Risto!

Rozwiedziecie się?

Możecie mi powiedzieć.

Kalle, nie wiemy. To nie jest takie proste.

- Rozwiedlibyście się, gdyby nie ja? - Nie myśl o tym.

- Tak by było. - Jeszcze nie wiemy, co będzie.

- Ale zawsze będziemy twoją rodziną. - Mówisz jak dziadek.

Zostaw wiadomość.

TOMMI, MAJ 2007

Dzień dobry.

- Olivia Kurtti. - Valtonen.

Szukam pewnego chłopaka. Ma na imię Elias.

- Niech pani wejdzie. - Mówił, dokąd się wybiera?

Nie ma czasu się przywitać. Młodzi ludzie są bardzo zajęci.

- Jak go pani znalazła? - Znajoma go poleciła.

Da mi pani numer tej znajomej? Muszę znaleźć Eliasa.

To bardzo ważne.

- Chwileczkę. Poszukam. - Dziękuję.

Cześć. Jest w Helsinkach. Ty jesteś bliżej.

- Jadę. - Wysyłam adres.

Wiesz co?

- Serce bardzo mocno ci bije. - Tak?

- Chcesz kawy? - Poproszę.

Dzięki.

- Co robiłeś wtedy w bibliotece? - Dlaczego pytasz?

Myślałam, że jesteś studentem, ale to nieprawda.

- Bo nie jestem. - Więc co tam robiłeś?

Daniel?

- Poszedłem tam za tobą. - Słucham?

Zobaczyłem cię na ulicy i pomyślałem, że masz coś w sobie.

Po prostu...

Miałem takie przeczucie,

że nie mogę pozwolić ci zniknąć.

"Często tu bywasz?"

Tak powiedziałeś.

- Wcale nie. - Tak było.

Musiałem jakoś do ciebie zagadać.

Dlaczego powiedziałeś, że jesteś studentem?

- Nie pamiętam. - Tak powiedziałeś.

Chodziłem za tobą od dłuższego czasu.

Od kiedy?

No powiedz.

- Zjedzmy śniadanie. - Pewnie.

To fajna historia o tym, jak się poznaliśmy.

Lepsza niż zwykła znajomość z Tindera.

- Dokąd idziesz? - Zaraz wrócę.

- Wszystko okej? - Tak.

- Powiedziałam coś nie tak? - Nie.

- Na pewno? - Zaraz wrócę.

- Elias. - Tak?

- Gdzie ona jest? - Kto?

To ty wysyłałeś te wiadomości? Gdzie jest Tyttti? Mów!

Co robisz? Przestań!

- Nic ci nie jest? - Nie.

- Na pewno? - Co tu robisz?

Nie odbierasz telefonu. Wiesz, kto to jest?

O czym ty mówisz?

- To Elias Leppo. - Co? - Kto?

Zapomniałeś o czymś. Zostawiłeś to specjalnie?

- O co panu chodzi? - To Daniela.

- Słucham? - Chłopaka Anny. Miał je wczoraj.

- Chłopak Anny? - Tak. Co to właściwie jest?

- Gdzie oni są? - Nie wiem. Mieli wyjechać.

Za miasto. To była niespodzianka.

Mama zaraz tu będzie.

Tu Anna. Zostaw wiadomość.

- Halo? - Olivia.

- Tak? - To nie Ellu. Pomyliłem się.

Po co za mną poszłaś? Mówiłem, że zaraz wrócę.

Daniel.

Co ty tutaj robisz?

Daniel?

Przychodziłem tu, jak was nie było.

Spałem na kanapie i szukałem jedzenia w szafkach.

Mówisz poważnie?

Twoja mama mnie raz przyłapała.

Dała mi ciastka.

Tu jest taka domowa atmosfera.

Często chodzisz na grób brata?

Bo ja tak.

Żeby nie zapomnieć.

Ale nigdy nie odwiedzam grobu mamy.

Kiedy wyjechałem...

Chyba się poddała.

I umarła.

Nie zrobiła nic złego. To nie musiało się tak skończyć.

Dlaczego za mną poszłaś? Mówiłem, że zaraz wrócę.

- Dlaczego? - Co zrobisz?

Anna! Anna, czekaj!

Anna! Ja chcę tylko porozmawiać!

Anna.

- Możemy pogadać? - Zostaw mnie.

- Nie zrobię ci krzywdy. - Wezwałam policję.

- Wiem, że nie masz telefonu. - Idź sobie!

Uspokój się. Porozmawiajmy.

- Po co ci broń? - Zostawię ją na ganku.

Nie wierzę ci.

Chcę do domu.

Wrócimy do domu.

To ja.

Jesteś Elias Leppo.

Anna!

Halo?

Anna!

Anna! Stój, proszę cię!

- Gdzie pański syn? - Już mówiłem.

- Wiem, że tu jest. Gdzie Elias? - Nie wierzy mi pan?

Wynocha stąd!

- Bo pana zabiję! - I słusznie.

- Skąd pan to ma? - Elias zostawił.

Zabrał gdzieś moją córkę.

Na co to panu? Po co rozdrapywać stare rany?

- Czego pan ode mnie chce? - Musi pan poznać prawdę.

Nie jestem zainteresowany. Proszę nas zostawić w spokoju.

On jest niewinny.

To ja strzelałem.

Anna.

Anna, posłuchaj mnie!

Nie zrobię ci krzywdy!

Opuść broń. Proszę cię, odłóż ją.

Nie podchodź.

- Spokojnie. - Nie podchodź.

Posłuchaj.

- Podejdę. - Nie.

- Już dobrze. - Stój tam!

Nie zbliżaj się.

Ty sukinsynu!

Nie zbliżaj się do mnie!

Stój!

Do diabła.

Szlag!

Zamierzałem cię zabić.

- Dlaczego? - No bo...

- Nie mówiłem prawdy. - Przestań.

- Kłamałem, żeby móc cię zabić. - Przestań!

Siebie też bym zabił.

Nie jestem Daniel.

Nie wierzę ci. Znam cię.

Anna!

Daniel!

- Uciekaj! - Tato, uspokój się.

- Wezwałem policję. Zaraz tu będą. - Nie zbliżaj się!

Elias, wyznałem prawdę. Powiedziałem, jak było z Tommim.

- Chrzanisz. - Powiem też policji.

- Odłóż broń. - Kłamiesz.

Przyrzekam, że wszyscy się dowiedzą.

Jesteś niewinny.

- Za późno. Wszystko zniszczyłeś. - Czekaj! Elias!

- Chcę ci pomóc. - Wynoś się stąd!

Odłóż strzelbę.

- Chodźmy do domu. - To nie jest mój dom.

Odesłałeś mnie. Miałeś mnie chronić, ale mnie odesłałeś.

- Gdzie wtedy byłeś? - Elias.

- To ja go zastrzeliłem. - Zamknij się. Zrujnowałeś mi życie.

To prawda.

Jestem odpowiedzialny za ten wypadek.

Zastrzeliłem Tommiego.

Mojego własnego syna.

Ten wypadek zdarzył się z mojej winy.

Elias, wybacz mi.

Byłeś tylko dzieckiem.

Anna, idź stąd.

Nie.

Zabierz ją stąd.

- Daniel! - Nie.

- Daniel! Nie! - Elias!

Nie rób tego. Jesteś niewinny.

Elias, jakoś to załatwimy.

Zabierzcie ją stąd.

Elias, posłuchaj! Nie jesteś niczemu winien!

Idź stąd!

Daniel! Spójrz na mnie!

- Nie jesteś taki jak inni. - Nie podchodź.

Jesteś dobrym człowiekiem.

Już dobrze.

Tekst: Hanna Osuch

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.