All language subtitles for Huone 301.S01E05.pl

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian Download
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Tu Mikko Kurtti. Zostaw wiadomość.

Mikko, odbierz, do diabła!

- Lepiej ci teraz? - Dlaczego nie odbiera?

Kalle!

Cześć.

- Gdzie Seppo? - Odszedł. Zaraz wyjeżdżamy.

Gdybyśmy nie siedzieli wtedy nad wodą...

- Może to jest kara? - Nie. Nie mów tak.

- Muszę iść. - Zostań.

Opiekuj się swoim dzieckiem.

POKÓJ 301

Dobra. Ty przodem.

Sięgnij ręką.

Noga mi się ślizga.

Nie dam rady.

Daj mi rękę.

Daj.

Możemy iść dalej?

Hej! Elias!

Chcę z nim porozmawiać.

- Nie ma go tu. - Dlaczego to zrobił?

Niech pan stąd idzie. Słyszał pan? Wynocha!

Co pan mu zrobił? Dzieci nie...

Rozumiem.

Co jest?

Niech to wszystko szlag!

Chłopak tego nie zrobił.

Szarpali się. Seppo odebrał mu broń i...

- Mówiłeś, że... - Wiem.

Zadzwoniłem na policję i powiedziałem, że to Elias.

- Odwołaj te zeznania. - To złodziej.

Kłamca i złodziej. Młodociany chuligan.

Co ty wygadujesz? To jeszcze dziecko!

Seppo jest moim synem.

Poszedłby do więzienia. Eliasowi nic nie zrobią.

Jest nieletni.

Poza tym to był wypadek.

- Jeśli powiemy teraz prawdę... - My?

Dlaczego mi to powiedziałeś?

Na niniejszym przesłuchaniu

Elias Leppo opowie własnymi słowami,

co wydarzyło się w Noc Świętojańską,

24 czerwca 2007 roku.

Co tam właściwie się stało?

- To nie byłem ja. - Więc kto?

- Ten facet. - Ojciec Tommiego? Seppo Kurtti?

Elias, spójrz na mnie.

To bardzo ważne, żebyś powiedział nam prawdę.

- Zrobił to tata Tommiego? - Nie wiem.

- Nie wiem, czy jest jego tatą. - Ale wiesz, o kogo pytam.

- Zarysowałeś mu samochód. - Nie.

- Podobno próbowałeś coś ukraść. - Nie.

- Niczego nie ukradłem. - Rozmawiałem z Ristem Kurtti.

Twierdzi, że wiele razy "pożyczałeś" sobie jego łódkę.

Zaczniemy od początku?

Bądź szczery.

Tommi Kurtti zginął ze strzelby, którą wykradłeś ojcu z szopy.

Wszystko będzie dobrze.

Sprawdzamy odciski palców. Dowiemy się, kto ją trzymał.

Dlaczego wziąłeś broń?

- Byłem zły. - Co cię tak rozgniewało?

Tata.

Zwymiotowałeś w lesie.

Przed czy po tym, jak zastrzeliłeś Tommiego?

Potem.

Mogę iść do domu?

Mówił dość nieskładnie. Czy to normalne zachowanie?

Znajduje się pod dużą presją. Trauma jest jeszcze bardzo świeża.

- Czy mogę już zabrać Eliasa do domu? - Tak, oczywiście.

Ale powinna pani rozważyć także inne możliwości.

To bardzo trudna sytuacja, która wpłynie na całą rodzinę.

- O czym pani mówi? - Możemy umieścić Eliasa w ośrodku.

- Słucham? - Tylko na jakiś czas.

Proszę porozmawiać z mężem.

12-latek nie ponosi odpowiedzialności karnej, ale...

Sprawa mimo wszystko trafi do prokuratury,

gdy tylko śledztwo zostanie zakończone.

Widziałem was w toalecie.

Słyszałem, co powiedział mój wujek.

Wiesz, o czym mówił?

Tak.

Chodziło o mojego kuzyna.

Tego, który zginął.

Myślą, że jesteś chłopakiem, którego za to obwiniają.

Serio?

To bez sensu. Nie znam waszej rodziny.

- Co wy tu robicie? - Tata?

- My tylko... - Kalle, chodź do mnie!

- Zacznij schodzić na dół. - My tylko rozmawiamy.

Tato! Tato, przestań!

- Co robisz? - Nie wiesz, kto to jest.

- To mój kolega! - On zabił Tommiego.

To nie on! To był Seppo!

Seppo go zastrzelił.

- Przyjechał tu, żeby przeprosić. - Co?

Sam słyszałem. Dziadek go zmusił.

- Do czego? - Nie pozwolił mu się przyznać.

Nic ci nie jest?

Leo to nie Elias.

- Kalle. - Był moim przyjacielem.

Przepraszam.

Kalle.

Chyba się mnie nie boisz?

Wierzę Eliasowi.

Kobieta z opieki społecznej mówiła coś o ośrodku.

Przecież on nic nie zrobił.

Wiesz, co będzie, jak wróci do domu?

Cała wieś już gada. Nieważne, czy to zrobił, czy nie.

- Dla ludzi jest winny. - Przeprowadzimy się.

Za co? Nikt nie kupi gospodarstwa.

- Nie możemy porzucić własnego syna! - Oczywiście, że nie.

Ale możemy mu zapewnić odpowiednią opiekę.

W ośrodku

zajmą się nim doświadczeni specjaliści.

To ważne. Będzie musiał to przepracować.

Nie bądźmy samolubni. Zróbmy to, co dla niego najlepsze.

- Dzień dobry. - O co chodzi?

Mam informacje, dotyczące śledztwa. Mogę wejść?

Zapraszam.

- Wyjeżdża pan? - Nie.

- Potrzebuję przestrzeni. - Rozumiem.

Proszę dbać o rodzinę. Tylko ona może dać panu oparcie.

Co to za informacje?

Przesłuchaliśmy Eliasa Leppo. Twierdzi, że jest niewinny.

Mówi, że to pan strzelał.

- Napije się pan kawy? - Nie, dziękuję.

Skomentuje pan jego zarzuty?

Już złożyłem zeznania.

Gdyby mógł pan to powtórzyć, uniknęlibyśmy nieporozumień.

Szarpaliśmy się o strzelbę.

Próbowałem mu ją zabrać.

Odepchnął mnie. Wyrwał mi broń.

- I strzelił. - Chłopiec dał radę pana odepchnąć?

Potknąłem się. To dlatego.

Strzelba nie znajdowała się w pana rękach, gdy padł strzał?

Nie zastrzeliłem swojego syna.

W takim razie musimy zaczekać na wyniki ekspertyz.

Szkoda.

Gdybyśmy mieli próbki od pana,

moglibyśmy ustalić bez cienia wątpliwości,

że broń trzymał tylko chłopak i nikt inny.

- Musiałem powiedzieć żonie. - Mamy zeznanie pańskiego ojca.

Śledztwo trwa dalej.

Elias jest nieletni, więc nie stanie przed sądem.

Niezwłocznie zostanie umieszczony w innej rodzinie.

- Słucham? - Wymaga specjalistycznej pomocy.

Jego rodzice tak postanowili.

W końcu zabił dziecko.

Jeszcze się do pana odezwę.

Kawa się panu zrobiła.

- Cześć. - Cześć.

- Jest tata? - Wejdź.

Jest w domu?

Powiedział mi, co się stało.

Tam w lesie.

Możesz tu zaczekać.

Cześć.

Co się stało?

Umieszczą go w obcej rodzinie. To nasza wina.

- Skąd wiesz? - Od Korhonena. On coś wie.

Nie może nic wiedzieć.

Czekają na wyniki ekspertyz. A jak coś w nich wyjdzie?

Powiedziałeś Eevie.

Dlaczego to zrobiłeś?

Rodzina musi trzymać się razem. Zawsze.

Nie powinieneś iść do więzienia.

Teraz mamy to z głowy.

Cześć!

- Mogę wejść? - Jasne.

- Przyszłam przeprosić. - Za co?

To moja mama wybiła okno.

- Że co? - Przepraszam.

Myślałem, że to podli włamywacze.

Sprawdzałem, co zginęło.

Idziesz?

Mam nadzieję, że weekendowe plany są aktualne.

- Zależy, dokąd mnie zabierzesz. - To niespodzianka. Tajemnica.

- Tajemnica? - Tak. Tajemniczy weekend.

Dobra, ale pod jednym warunkiem.

Zjesz z nami dziś kolację.

- Z twoją rodziną. - Tak.

Powiedziałam im o tobie.

Nie robię dobrego wrażenia na matkach.

Spoko. Powiem im, że jesteś zajęty.

- Nie. Przyjdę. - Serio?

- Tak. - Dziękuję.

- Chętnie poznam twoją mamę. - Serio?

- Kiedy? - Dzisiaj.

Dzisiaj?

Byle nie tutaj. Nie wytłumaczę się z drugiego wybitego okna.

U mnie w domu o siódmej.

Trochę szybko, ale dobra.

Bosko.

- Do zobaczenia. - Cześć!

- Kochanie! Wróciłeś! - Gdzie rodzice?

Czekają w restauracji. Wszystko w porządku?

Chciałem, żeby Tommi miał ojca, któremu mógłby ufać.

Którego nigdy nie musiałby się bać.

Szczerze myślałem, że byłbym lepszy.

Ale jestem taki sam jak wy.

Mikko.

Nienawidziłem nie tego człowieka.

Kim wy jesteście?

Ten chłopiec był w wieku Kallego.

- Poświęciliście go. - Nie wiesz, o czym mówisz.

I dla kogo zniszczyliście życie niewinnego chłopaka?

Dla pijaka.

Mówisz o swoim bracie. Jesteśmy rodziną!

To ma być rodzina?

To dla waszego dobra.

Robiłem to wszystko dla was.

No i patrz, jak świetnie ci wyszło.

Wszystko, co dla nas zrobiłeś.

Myślę o swojej rodzinie. Tobie radzę to samo.

Risto, przestań.

- Gdzie Elias? - To nie jest Elias Leppo.

To jakiś facet.

- Cześć. - Cześć.

- To dla ciebie. - Co to?

40 000 euro.

- Co? Skąd? - Od starego. Chce się nas pozbyć.

Ja mam tego serdecznie dość.

Niech sami się stąd wyniosą.

Co robisz?

- Ktoś wysłał te wiadomości. - Myślisz, że jest w Helsinkach.

- Muszę być z dziewczynami. - Jadę z tobą.

- Nie. - Oczywiście, że jadę.

Nie.

- Jesteśmy w tym razem. - Nie.

Już nie.

Seppo.

- Cześć! - Cześć.

- Cześć. - Co tu się dzieje?

Widzisz...

Dobrze to sobie przemyślałem.

Rozważyłem za i przeciw.

I postanowiłem, że tak łatwo się mnie nie pozbędziesz.

Ugotowałem kolację.

- Ktoś przyszedł? - Dziewczyny mają niespodziankę.

- Dziewczyny. - No co? Otwórz drzwi.

Halo?

- Jestem Ellu. Miło mi. - Olivia.

- To dla pani. - Dziękuję.

Zapytałem w kwiaciarni, co lubią włamywaczki.

- To był żart. - Przepraszam. Wejdź.

Bardzo słaby dowcip.

- Zapraszam. - Rety, ale mieszkanko! Klasa.

Daniel trochę się spóźni.

Nakładajcie sobie i jedzcie.

Ellu, czym się zajmujesz?

Chwilowo niczym szczególnym. Zrobiłem sobie przerwę.

Za rok się tu przeprowadzę. Do Helsinek, nie tego mieszkania.

- Skąd pochodzisz? - Z Halikko. To niedaleko Salo.

- Urodziłeś się tam? - W sumie tak.

Otworzę.

Tam sie urodziłem, ale dużo się przeprowadzaliśmy.

Chodziłem do sześciu podstawówek.

To jest Daniel. Daniel, to są wszyscy.

Bardzo mi miło. Wiele o pani słyszałem.

- Siadaj, proszę. - Dziękuję.

- Dzień dobry. - Pekka.

- Daniel. -Tytti.

Ellu.

- Mogłem przynieść kwiaty. - Ja przyniosłem.

- Mogą być od nas obu. - To świetnie.

- Siadaj. - Dziękuję.

- Może napijecie się piwa? - Poproszę.

- Dziękuję. - Świetnie. Już przynoszę.

Tommi był twoim synem, prawda?

W głębi serca zawsze o tym wiedziałam.

Ale nie chciałam cię wtedy stracić.

A teraz?

Mówiłam ci wtedy, że to się źle skończy.

Nie możesz decydować o cudzym życiu.

Po co mi o tym powiedziałeś?

Po jaką cholerę ja o tym wiem?

- Wszystko było pyszne. - Miło mi.

Dziękuje i do zobaczenia.

Miłego weekendu.

Było mi bardzo przyjemnie.

Przepraszam, że nie było okazji poznać się wcześniej.

- Do zobaczenia w niedzielę. - Bawcie się dobrze.

- Jedźcie ostrożnie. - Do widzenia.

Co sądzisz o chłopaku Tytti?

- Jest wyjątkowy. - Raczej dziwny.

Mamy jeszcze butelkę wina i wolną kanapę.

Jestem wykończony.

Wolałabym, żebyś nie zostawał na noc.

- Jasne. Rozumiem. - Na pewno?

- Chciałabym być sama. - Oczywiście.

- Dziękuję, że to zorganizowałeś. - Nie ma sprawy.

- Dobranoc. - Dobranoc.

Nie mogę odebrać. Zostaw wiadomość.

Tu Anna. Zostaw wiadomość.

Tekst: Hanna Osuch

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.