Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
FBI jest coraz bliżej...
rozbicia Cosa Nostry.
Ostatnim potężnym capo jest Primo Sparazza.
Agenci zdołali go namierzyć. Mają też świadka koronnego.
To showman z Las Vegas, Buddy " As" lsrael.
W tej robocie musisz uważać.
Raz w pół roku...
przytyłem 13 kilo. Człowiek je same gówna.
Ja nie tyję.
Bo masz 12 lat.
Rezydencja Sparazzy pod obserwacją FBl na obrzeżach Las Vegas
Napijesz się?
Jesteś obrzydliwy.
Nawet tego nie stawiaj w pobliżu wody.
Mocz jest dobry dla skóry.
Poważnie. Babcia mi mówiła.
AGENT MESSNER - FBI
Jak miałem pryszcze...
Lała ci na twarz?
Wal się.
Mówisz o mojej babci.
Która twierdziła, że szczyna dobrze robi na skórę.
AGENT CARRUTHERS - FBI
Możesz głośniej, Steve?
- I jak? - Stary leży w łóżku.
W domu jest jeszcze Serna.
Jak tam z tyłu? Joe?
Widzicie coś?
U nas na monitorach pusto.
Tkwimy tu już 16 godzin.
Martwa cisza.
Nigdy bym nie zgadł. Dzięki.
Tylko mi tam nie zasypiać. Oczy i uszy otwarte.
Denerwujesz się?
- Jakiego dezodorantu używasz? - Żadnego.
Wystarczy, że mieszkam w furgonetce.
W sensie?
Powodują Alzheimera.
Dezodoranty z aluminium.
Co mówiłeś? Zapomniałem.
Spadaj. Pacan.
Zapominasz, kto tu rządzi.
Serna odebrał domowy.
Dawaj w prawo i zbliżenie.
Mamy go.
Dobra.
Jeszcze.
Macie dżwięk?
Cisza.
Gada z kimś.
Jest dźwięk.
Cisza w eterze.
Jakieś przydżwięki, coś?
SIDNEY K. SERNA Z-CA BOSSAI RODZINA SPARAZZY
U mnie nic. Linia czysta.
VlCTOR " BABY BUZZ" PADlCHE PORUCZNlKI RODZlNA SPARAZZY
Macie sygnał?
Tak. Nie gadajcie przez chwilę.
Muszę mówić cicho. Primo jest na dole.
Czekam na ten telefon 20 godzin.
Chce załatwić Israela.
Zabić go?
Buddy'ego Israela?
Podsłuchałem. Już ci mówię.
Słucham.
Wynajęli jakiegoś Szweda.
- Coś ci to mówi? - Nic.
Podobno ekspert. Bardzo drogi.
Trzeba znależć i porwać Israela, zanim ten Szwed go namierzy.
Chcą zdradzić.
Zgarniemy za niego okup.
Da się?
Będziemy siedzieć cicho, to się nikt nie domyśli.
Stary się kończy. Pieprzyć go.
Mają jaja.
Poważnie?
Teraz nasza kolej.
Zapłacą za Israela?
Jeszcze nie doszedłem do sedna.
Ale najpierw pewien detal.
Primo chce mieć serce Israela.
- Co takiego? - Każe mu wyciąć serce.
Chryste. Po co?
Israel sypał. Rozumiem, co czuje Primo.
Tak właśnie nienawidzą prawdziwi Sycylijczycy.
Montujemy ekipę.
Tylko żadnych kuzynów z Neapolu.
Z Neapolu?
Sami zawodowcy.
Poważna akcja.
Znam dwie panienki, które by się nadały.
Sprawne?
Najlepsze. To one sprzątnęły tych żółtków z triady.
Są świetne. Zadzwonię do Loretty. Niech je umówi.
Poleje się sporo krwi.
Oni mówią poważnie.
Ile dostaje ten Szwed?
To zostawiłem na deser.
Będzie deser.
Okrągły milion.
Cholera.
Jak się wyda,
że dają milion za jego głowę,
ruszą za nim wszyscy zabójcy na świecie.
Musimy się śpieszyć. Kończę. Na razie.
Pwiedział - milion.
Plus serce.
- Serce. - Buddy lsrael.
Cholera.
Uwzięli się.
Panie i panowie,
oto jedna z największych gwiazd na świecie.
Laureat wielu nagród,
OŚMlELISZ SlĘ? DAĆ SlĘ ZACHWYCIĆ
w tym tytuł Showmana Roku...
przez pięć lat z rzędu.
Wielkie brawa.
Legenda Las Vegas,
pan Buddy Israel!
Chodż tu do nas!
Budy "As" Israel.
Karciany geniusz, iluzjonista,
palant.
Wiesz, co? ldź na emeryturę.
Szmaciarz.
Od pięciu lat Showman Roku.
Mafia z jakiegoś powodu go uwielbia.
Uważają, że ma w sobie coś niezwykłego, mistycznego.
Niezły strzał.
JACK DUPREE - PORĘCZYCIEL
Buddy zaczyna poznawać ludzi. Wysoko postawionych.
Coś jak Sinatra.
"PlSTOL" PETE DEEKS - BYŁY GLlNA
Staje się nieoficjalną maskotką mafii.
Mogę kogoś sprzątnąć?
Przestań.
Ma kontakty. Ma ambicje.
Powoli wchodzi w interes.
Nagrywa kilka włamań.
Jakieś skoki na lombardy i jubilerów.
HOLLlS ELMORE - BYŁY GLlNA
l wreszcie " poważny seks". Kradzież z użyciem przemocy.
Z maskotki robi się bandzior.
Ale Buddy to amator.
Jedzie tylko na ambicji.
I zaczyna popełniać błędy.
Ja pierdzielę.
Świetna robota. Brawo.
Jego wyskoki ściągają uwagę na całą organizację Carlotty.
Gliny robią się czujne. Rozbijają obóz, słuchają.
Dalej już samo idzie.
Zaczynają się aresztowania.
Wreszcie psy namierzają...
samego Primo Sparazzę.
Szantaż,
STANLEY LOCKE - WlCEDYREKTOR, FBI
wymuszenia, zabójstwa.
Mówią, że Sparazza ma na koncie...
ponad 100 zleceń,
i że to on zabił legendę FBl, Freemana Hellera.
Heller nie był wtyką w agencji?
Nie. Zanim przeszedł do nas, pracował w wywiadzie.
Był pierwszym agentem wprowadzonym do mafii.
Fałszywa tożsamość, życiorys,
dziś standardowe triki,
do wszystkiego doszedł sam.
Pokażę panom, co znaczy zmienić twarz.
Odnosił niezwykłe sukcesy.
Chirurgia plastyczna ma wielkie możliwości.
Podpinamy uszy.
Usunięcie kawałka kości zmienia kształt podbródka.
Z czasem został Capo w organizacji Carlotty.
Niestety w końcu wpadł.
Zlecenie dostał Sparazza.
Sparazza jest jak duch.
Wiadomo, że zabijał. Wiadomo, kogo.
Ale nigdy nie było dowodów.
Jego okrucieństwo i wierność mafijnym zasadom...
wzbudziły zaufanie bossów.
Zrobili go szefem Cosa Nostry...
w Vegas.
Wody.
Co go łączy z lsraelem?
To Sparazza go wprowadził.
Najpierw na scenę, potem do organizacji.
lsrael sprytnie rozgrywał.
Zdobywał lojalność ludzi Sparazzy.
Zamierzał przejąć tron.
Myślał, że mu się uda?
Jak człowiek całe życie wyciąga króliki z kapelusza,
zaczyna wierzyć w cuda.
Lubił żyć ostro, ryzykownie.
Wkrótce rodzina się podzieliła.
Obóz Sparazzy z jednej, drużyna lsraela z drugiej.
Ich konflikt przyciągnął uwagę...
wszystkich agencji federalnych.
W tej chwili...
sprawą zajmuje się 16 różnych komórek.
Dla wszystkich najważniejszy jest Israel.
Jego zeznania mogłyby...
zakończyć temat sycylijskiej mafii w Stanach.
Dlatego Buddy jest nietykalny.
I zniknie w ramach programu ochrony świadków.
A to, co słyszeliśmy u Serny? A wzmianka o sercu lsraela?
Potwierdza to, co już wiemy.
Sparazza jest chory.
Przed śmiercią chce mieć serce swojego najgorszego wroga.
Namierzyliśmy konto escrow na milion założone na zlecenie Sparazzy.
lnformacja o Szwedzie...
wydaje się prawdziwa.
Jak prawdziwa?
Sześciocyfrowo. Co ty na to?
- Chrzanisz. - Nie.
Słyszeli o Chińczykach.
Byli pod wrażeniem.
Chcecie tę robotę?
- Jasne. - To ją wam załatwię.
Co?
GEORGlA SYKES - PŁATNA ZABÓJCZYNl
Będzie pięknie.
Właściwe suczki do właściwej roboty.
SHARlCE WATTERS - PŁATNA ZABÓJCZYNl
Tak jest.
Mówisz, że robimy się sławne?
Że wystarczyło walnąć paru palantów...
i już nam dają wielkiego bossa?
Tak to działa. Żółtki były ważne. A wieść się niesie.
l co, mamy kolesia porwać?
Poważnie chcą mu wyciąć serce?
Przede wszystkim załatwić. Z tym sercem to taka gadka.
Jeszcze się dopytam Padiche'a.
Mamy nazwisko i telefon.
Celem jest Buddy lsrael.
Co jeszcze mówił Padiche?
Że może być gorąco.
Ja na to, że super. Bo mam dwie...
najgorętsze suki w tym mieście.
Kto? Pasquale Acosta,
najemnik.
Jego rodacy mówią na niego " El Estrago".
"Kataklizm".
PASQUALE ACOSTA - NAJEMNlK
Kształcony w USA.Mówi tuzinem języków. Współpracował z CIA.
Jego techniki tortur przeszły już do legendy.
Kiedy w Irlandii wpadł w ręce SAS,
odgryzł sobie opuszki palców,
żeby mu nie zdjęli odcisków.
Myśli pan, że może tu przyjechać?
Milion dolców działa jak magnes. Acosta zrobi wszystko dla pieniędzy.
l nie boi się konkurencji.
- Kto jeszcze? - Bracia Tremor.
Jest ich trzech. Jedna dziwka matka, trzech degeneratów ojców.
Totalni kamikaze.
Pamiętacie jatkę w klubie w Cleveland?
Rzeż, demolka, podpalenie?
Jak to było?
Braciszkowie urządzili masakrę.
Siedem trupów, 28 rannych,
żeby sprzątnąć jednego gościa.
Po drodze jeden z nich dostaje w szyję i traci przytomność.
Drugi chwilowo ślepnie...
od odrzutu.
Trzeci, raniony w plecy, jakiś czas nie może chodzić.
Naćpani neonaziści, którzy do poduszki...
czytają sobie Mein Kampf.
Groźni, kompletnie głupi...
i gotowi wysadzić pół miasta...
TREMORS
bez najmniejszego wahania.
- Nigdy o nim nie słyszałam. - Ja też nie.
To może być wasza główna konkurencja.
Nazywa się Laszlo Soot.
Wiele osób chce dorwać lsraela. Soot pracuje dla jednej z nich.
Nie wiadomo, skąd pochodzi,
nie wiadomo, jak wygląda.
Ale jak dostaje zlecenie,
cel nawet nie zdąży mrugnąć.
LAZLO SOOT - PŁATNY MORDERCA
I właśnie.
Buddy ma 18 godzin na stawienie się w sądzie. Jak nie, wolna amerykanka.
Kto wpłacił kaucję?
Moi zleceniodawcy, byli adwokaci Buddy'ego.
A ten wyszedł z pudła i wsiąkł.
Wszyscy go chcą dorwać.
Zadzieramy z mafią?
Jeśli się nie mylę, ci kolesie nie będą żałować kul.
Ten znowu swoje.
A my chcemy go zgarnąć...
za niedotrzymanie warunków zwolnienia?
Czyli nie jedziesz?
Nie, skoczę do Kentucky,
z procą włamię się do Fort Knox,
a potem wyciągnę Hitlera z piekła.
Weź się w garść, tchórzu jeden.
Co się z tobą dzieje?
Człowieku.
Wiem, gdzie jest lsrael.
Mamy może dzień,
zanim inni się dowiedzą...
i będzie po zabawie.
Lake Tahoe, po stronie Newady.
Potrzebny jest plan.
Kto improwizuje, ginie.
- Jaka jest stawka? - Po 45 tysięcy dla was.
Dla mnie 10% znaleźnego.
- Jak szybko? - Jak najszybciej.
Albo inni będą przed wami.
Stracimy świadka.
l jedyną okazję.
lmpresario lsraela, niejaki Morris Mecklen,
gwarantuje, że Israel odda się w nasze ręce,
jak tylko spełnimy jego warunki.
MORRlS MECKLEN - lMPRESARlO lSRAELA
Sprawdziliśmy rozmowy Mecklena.
lsrael jest w penthousie...
hotelu Nomad w Lake Tahoe.
- We własnym hotelu? - Tam nikt go nie będzie szukał.
lsrael nie dotrzymał warunków zwolnienia.
Jego adwokat, Rupert Reed, dowiedział się, gdzie Buddy jest.
Wynajął niejakiego Jacka Dupree,
żeby go odstawił do Las Vegas.
Sprawa jest prosta. Nie możemy do tego dopuścić.
Na lotnisku czeka już Gulfstream.
Polecicie do Lake Tahoe.
Ja będę w Los Angeles załatwiać lsraelowi status świadka koronnego.
Żaden świadek nie był nigdy dla nas tak ważny.
Bez niego całe nasze dochodzenie...
pójdzie w diabły.
Będą na niego polować.
l to najlepsi z najlepszych.
Niemoralni, bezwzględni zabójcy.
Nie może im się udać.
Dzwonili, że Szwed już jest.
Poważnie?
Stary go ściągnął. Wsiadaj w samolot i leć do Lake Tahoe.
Jak ja cię nie znoszę.
Wal się.
Pa pa.
Powodzenia.
Żegnam pana.
- Ani mi się waż. - A ty dokąd?
Dzwoniłeś do Mecklena?
Włączyła się sekretarka.
Co powiedziałeś?
Zostawiłem wiadomość.
Wiem. Co powiedziałeś?
Czy ja ci każę...
pierwiastki wyciągać, Hugo?
Coś powiedział do tej jebanej maszyny?
Że pan oddzwania i że się pan bardzo martwi.
Brawo. Fantastycznie.
Ta twoja mądrość. Jakbyś miał sześć tysięcy lat. Albo siedem.
Dobra.
Szkoda gadać.
Zrób coś dla mnie.
Powiedz mi, co to jest.
Co?
Na kołnierzu. Z czego ta plama?
Nie wiem. Z drożdżówki?
Takiego ciastka?
Mnie to wygląda na spermę.
Wschodnioeuropejską.
Jakiś pizdziel spuścił surówę na kurtkę z jagnięcej skóry za 1 2 tysięcy.
Kłopot w tym, że to moja kurtka za 1 2.000!
l sperma, ludzkie nasienie, wsiąka w nią...
od siedmiu godzin.
Powoli wnika między włókna.
Mogę ją oddać do...
Czego? Spalenia?
Żaden proszek, żaden środek...
znany ludzkości, tego nie spierze.
Pewnych rzeczy sprać się nie da.
- Mam pana przeprosić? - Jeśli szczerze, to tak.
Bardzo przepraszam.
- Jesteś kompletnym kretynem? - Jestem. Tak.
To pewnie Mecklen. Dzwoń po Vitoliego. Niech tu sprzątnie.
I jeszcze jedno, błagam.
Zejdź mi z oczu.
Słucham.
Zostały nam jakieś 3 mile.
FEDERALNE BIURO ŚLEDCZE
Trzeba go znależć, zanim dorwie go Szwed.
Czekamy na rozkazy.
Mamy czas. Zjemy coś?
Chętnie. Jakieś wieści o Szwedzie?
Poza tamtym podsłuchem, nic.
Nikt nigdy o nim nie słyszał.
Może jest tak dobry,
że nie dał się namierzyć?
Może, ale to wątpliwe.
Grając przeciw Sparazzy,
ci faceci bardzo ryzykują. l mają minimalne szanse.
VlCTOR " BUZZ" PADICHE - MAFIOSO
Kawy albo co?
Nie. Jest dobrze.
Dzięki, skarbie.
Rozmawiałem rano z Lorettą.
Mówiła, że macie plan.
Zadzwonię to mojego wspólnika, pana Serny.
Powiecie mu, co zamierzacie.
- Co wam chodzi po głowie. - Cipcie.
Słucham?
Cipcie.
Cichce?
Cipcie.
lsrael lubi cipcie.
A my lubimy to,
co on lubi.
Cipcie.
Właśnie.
Jasne.
Wejdź, Jack. Dobrze cię widzieć.
- Jak tam, Pete? - Rip Reed. Wejdźcie.
Proszę.
Halo. Proszę. Wybacz.
- Hollis. - Rip. Witaj. Proszę.
Byliście glinami, tak?
RlP REED - ADWOKAT
Sześć lat w obyczajówce.
Cztery.
Sześć.
Liczyć was nie nauczyli, trudno.
Ale pewnie umiecie inne rzeczy.
Ja zawsze byłem miękki. Prywatne szkoły, mundurki.
Wszystko można było omówić.
Nikt nikogo nie bił. Do dziś nigdy nie dostałem w twarz.
Straszny ze mnie mięczak.
Mam o sobie marne zdanie.
Wolałbym być taki jak wy.
Twardy men z wielkim fiutem.
Ale jest jak jest. Obrzydliwe. Dzięki Ci, Boże.
Zero mięśni, mały kutas i dziedziczny alkoholizm.
Doceniam, doceniam.
Bełkoczę. Jestem pijany. Wybaczcie.
Przejdźmy do interesów.
Buddy lsrael. Rick Sprignfield jeden.
Wakacje nad jeziorkiem.
Niczym się nie martw.
Mam ekipę.
Zgarniamy palanta...
i wszyscy idą do domu szczęśliwi.
Zero kłopotów.
Dobrze będzie. Tak jest. Dawaj.
Rewelacja.
Kostki.
Kłódka i łańcuch.
Nowe. Jeszcze nad nim pracuję.
- Dziwnie na mnie patrzy. - Skąd.
- Jest w porządku. - W porządku.
Mów mi tak jeszcze.
Dobrze mi to robi.
Wciąż tylko lęki. To się udziela moim wspólnikom.
Stary, nie twoje.
Odłóż królika.
Zabierz od niego te lachotrzepy.
Z rzeczy ważnych. Jego przydupasy...
mają spluwy czy nagany,
- czy jak wy to tam nazywacie. - Spluwy.
Znaczy broń, tak?
On pije. Ćpa. Totalny stereotyp.
Nieużyty degenerat, dupek, eksgwiazdka,
ochlejus i nieudacznik.
Oby się bronił.
Zgwałćcie go, jeśli to będzie możliwe.
Dajcie mu w środek siodła. Nakopcie w kakao.
Czy ja wiem. Mówił pan o zaliczce.
50 tysięcy.
50 kawałków za to?
- Spokojnie. - Już ty mnie nie uspokajaj!
- Za tę budę? - l za demolkę.
Bez przerwy impreza. Szukają nas gliny.
Całe piętro stoi puste. Klientom mówią, że remont.
Nie wykaszlę takiej kasy za ten pierdzidołek.
W Vegas to byłby zwykły apartament.
- Co? - Vitoli nie odbiera.
To idź po niego. Już. Jazda.
- Mecklen dzwonił? - Nie.
Kiedy zaczniemy się martwić?
Nigdy. Niedługo się ruszy.
Jeszcze kilka godzin.
Kwiaty zwiędły. Zadzwoń do kwiaciarni.
Odpręż się, proszę.
Zadzwoń, proszę, do kwiaciarni.
Kiedy on się odezwie?
Beannie.
Panienki. Wstajemy.
Beans.
Wywal je i sprowadź nowe.
No dobra.
Zrobiliśmy, co było trzeba.
Teraz równym krokiem do wyjścia marsz.
Albo jakim chcecie, ale spadać mi stąd.
Ruchy. Ubieramy się.
Co, baterie wam naładować?
Dopiero patrząc na twój tyłek, widzę, jaki byłem nawalony.
W sześć godzin z Beyonce do kaszalota.
Pieprzę cię.
To już mamy za sobą. Spadówa.
Cholera!
Madame Alex?
Jedna z pani kurew właśnie się popsuła.
Przyda jej się remont.
Piękne rzeczy. Jeszcze.
Co ty wyprawiasz?
Zabierzcie je stąd.
Do windy.
Dawaj moją torebkę.
Czapki zapomniałaś, suko.
- Moja torebka. - Spieprzaj.
Dzięki. lsrael już wstał.
Na jego piętrze pobiły się dziwki.
On nie brał udziału w zadymie.
Pobiły na poważnie?
Całkiem. Niezła awantura.
Buddy kazał swoim chłopcom zamówić nową partię towaru.
Trzy dni w furgonetce pod domem Sparazzy,
a tu dziwki się tłuką na pięści.
Zawsze wiatr w oczy.
Przeglądałeś to już?
Sparazza wspiera rozwój chirurgii plastycznej.
15?
15 operacji od 1952 r.
Nos trzy razy. Oczy, powieki, szczęka.
Żaden aktor się tyle nie kroił.
Największy kaliber.
Morderstwa, wymuszenia, kradzieże, bla bla bla.
SPRAWA NR 4563 - PRIMO SPARAZZA LAS VEGAS 1 4-1 1-1997
l pozew o ustalenie ojcostwa.
Nigdy nie udało się postawić mu zarzutów.
Żeby bezkarnie zabić 100 osób, trzeba umieć zacierać ślady.
Wiemy, że załatwił Hellera.
To czemu nikt go nie oskarżył?
Polityka szefostwa.
Jeśli agent wpadł, trzeba się go wyprzeć.
Zobacz, co było z Nessem.
Ness dorwał Ala Capone.
Heller zginął na służbie.
Sparazza jest wolny. lle jeszcze?
Kto wie? Locke jest w prokuraturze.
Agent lsraela bawi się w adwokata. Dlatego tak to wolno idzie.
Jak tylko zawrą układ, wchodzimy.
Personel hotelu nam pomoże?
Nie będzie przeszkadzać.
Legitymacja FBl otwiera każde drzwi.
Widziałem to setki razy.
Gerald Diego, FBl, San Francisco.
Przeprowadzamy kontrolę...
na zlecenie Stanowej Komisji Gier.
Chciałbym rozmawiać z szefem ochrony.
Jedną chwilę. Proszę zaczekać.
Skąd je wziąłeś?
Stąd, skąd biorą je strażnicy.
Dzienna zmiana wchodzi o dziewiątej.
Wtedy się wślizgniemy.
A karty, klucze?
To już na miejscu.
Są dwa poziomy zabezpieczeń.
Kasyno i skarbiec to jeden,
ochrona ogólna, drugi.
Twojego kumpla to nie ciekawi?
Hollis? Wyłaź z wozu. Już.
- Nikt cię tu nie ciągnął siłą. - Już to chyba omówiliśmy.
To przestań się zachowywać, jakby ci kto w muesli nasrał.
Reed dał nam 50 kawałków.
Przecież przyjechałem.
Dobijasz mnie.
Przestańcie.
Dwa poziomy ochrony.
Nas interesuje ten ogólny.
Ci, co pilnują lobby itp.
O 9-tej wchodzi 35 osób.
Dawaj. Chodź no tu.
l nie wstawaj!
Wybaczam ci, Darwin.
Dzięki, stary.
Gdybym to ja potrzebował wozu i śledziłyby mnie gliny,
też bym cię zabił.
Poważnie?
A jak.
Zwyczajnie mieliśmy pecha.
Odpręż się, wodzu.
Cholera.
No dobra.
Pięknie tu, w tym niebie.
Serio?
Kiedyś sam zobaczysz.
Myślisz?
Wiem.
ZAWlADOMlENlE O ZNlESlENlU PRAWA DO PORĘCZENlA, NEVADA
ROBERT lSRAEL, Poręczenie nr.
Świat jest mały.
OCHRONA
Starczy tych figli.
Bierzcie mundury i do wozu.
Trupy do jeziora.
l za mną do hotelu.
Piękna przykrywka.
Świetny miałaś plan.
- Luz. - Pewnie.
Dwa łóżka?
Nie jesteśmy razem.
Coś taka nieśmiała, skarbie? Jedno wystarczy.
Dobra, żartowałam.
Wpuszczacie tu tanie dziwki?
lle pościeli na śmietnik.
Nie rusza cię to jako kobiety?
To takie suki są powodem, że faceci mają nas za nic.
Jesteśmy dla nich mięsem.
Dupa, cipa, cyce.
Byle ładna i umiała obciągnąć.
Przestań mnie uciszać.
Próbuję laskę przebudzić.
Chodź mi tu.
Przez takie jak te płaczę nad naszym losem.
Gdyby wszystkie siostry, czarne, białe, żółte,
stworzyły wspólny front,
jedna, żeńska rasa...
Czujesz?
l klucz do minibaru.
Przedstaw się. I powiedz.: " Czym mogę służyć?"
Nie rozumiem.
Nie każę ci rozumieć.
Powiedz, jak się nazywasz, a potem.:
"Czym mogę służyć?"
Nazywam się Vitoli. Czym mogę służyć?
Brawo.
Nazywam się Vitoli. Czym mogę służyć?
Nazywam się Vitoli. Czym mogę służyć?
Nazywam się Vitoli. Czym mogę służyć?
Nazywam się Vitoli. Czym mogę służyć?
Vitoli!
ldziemy. Telefon ci się zepsuł?
Buddy cię wzywa.
Gdzie jesteś?
Vitoli!
No już.
Otwórz te drzwi.
Wiesz co?
Wycofuję się. Chyba, że się zgodzą.
Jest jak jest.
Gówno. Wcale nie.
Mam powiedzieć głośniej?
Moi chłopcy nie idą siedzieć.
Próbowałem. Odmówili.
Siedzę tu z nimi od 30-stu godzin.
Banda wyjątkowych skurwieli.
Załatwili mnie. Przegrałem.
Musisz się zgodzić.
Gówno muszę.
Póki nie dostanę tego, co chcę!
A jak się będą upierać,
to daj im Hugo.
To zniosę. Trochę dyscypliny dobrze mu zrobi.
Jest gorzej. Mają być wszyscy.
Hugo, lvy, Beanie.
To nie bazar.
Nie dam im chłopaków.
Dostają Sparazzę...
i całą mafię z zachodniego wybrzeża.
Zrób, jak ci mówię!
Posłuchaj, mały. Nie pogarszaj sytuacji.
Bo nici z ochrony.
Wycofają się.
l szach mat.
Dobra.
- lsrael pękł. - Wyda swoich?
Co do jednego. Został sam. Wchodzimy.
Jest zgoda prokuratury?
Tak. Jeśli ma zwiać,
to teraz. Musimy natychmiast działać.
Każę ochronie otoczyć apartament.
Chcę zobaczyć penthouse.
Przykro mi. Mamy remont.
Pogadamy w cztery oczy, Bill?
Gary, idźcie sprawdzić stolik 1 2.
Coś mi tam pachnie szulerką.
Ciężka robota, co?
Musisz mieć na wszystko oko.
l wszystkich.
Tak. Bywa upiornie.
Całe górne piętro w remoncie?
Zgadza się.
Wyłączyliście monitory? To co z ochroną?
Sam mówisz, że musisz mieć na wszystko oko.
Kurz i pył...
mogłyby uszkodzić kamery.
- Więc je wyłączyliście? - Tak.
Dwunasty, mówiłeś?
Tak, sprawdźcie stolik dwunasty.
Starsza babka. Wygrywa 1 4-sty raz z rzędu.
Coś się dzieje przy 14-stym?
Dwunastym!
Wyłączyliście je.
Tak. Znaczy bez obaw.
Całą dobę mam ludzi na obu końcach korytarza.
Kto tam siedzi?
Teraz?
Sześciu ochroniarzy i Vitoli z obsługi. Razem siedmiu.
Z obsługi? Po co?
Ochroniarzom też trzeba choćby...
dać posiłki.
Jestem przy dwunastce.
Nie widzę nic niepokojącego.
Starsza, farbowana. Mam ją na monitorze.
Ma dziwnie dobrą passę. Miejcie ją na oku.
- To musi być frustrujące. - Zrozumiałem. Widzę ją.
- l żadnych gości na górze? - Żadnych.
Daj spokój.
Jakiś sułtan, co?
Albo gracz z kupą kasy.
Ma gest?
l lubi spokój?
Sam wymyśliłeś ten wybieg z remontem?
Od dłuższego czasu myśleliśmy o remoncie.
Ochrona jest tylko na wszelki wypadek.
Kto jeszcze ma tam dostęp?
To poufne informacje.
Pan wybaczy, ale proszę...
jeszcze raz pokazać legitymację.
Oczywiście.
Kto ma wstęp na to piętro?
Wyłącznie ja. Osobiście nadzoruję zmiany personelu.
- Pańska legitymacja. - Naturalnie.
Halo? Jest tam kto? Chcę rozmawiać z ochroną.
Agent specjalny Donald Carruthers, FBI.
Czy to...
krew?
Tak.
Właśnie wypełnia ci płuca.
Za niecałą minutę stracisz przytomność.
Ni ebędzie boleć.
Zamknij oczy.
Zamknij oczy.
Niech ostatnią rzeczą, którą zobaczysz, nie będzie moja twarz.
W niebie...
to się nie spodoba.
Ja umrę?
Bill.
William.
Wszyscy umrzemy.
Dwa trupy.
Ochrona nie odbiera.
Zastrzeleni. Ciała wrzucone do jeziora.
Dałem na głośnik.
Słucham.
Jeden to niejaki Jack Dupree,
poręczyciel sądowy z Vegas.
Miał coś przy sobie?
Kwit z wypożyczalni mundurów.
Jakich?
Częściowo podarty, ale...
Jakich mundurów?
Napisane, że wiśniowych.
- Wiśniowych? - Tak.
- Takie mają ochroniarze w Nomad. - Znaleźliście te mundury?
- Nie. - Szlag.
Zamknąć cały hotel. Windy, schody.
Nikt nie może wejść.
Traktować jak miejsce zbrodni.
Dupree chciał się wkręcić między ochroniarzy.
Jadę do hotelu.
Ty suń nad jezioro.
- Dowiedz się, co i jak. - Co zamierzasz?
Dopaść lsraela przed nimi.
- To się nie uda. - Czemu?
Nie musimy się w to pakować.
Sprzątamy tylko tych, którzy nam staną na drodze. Nikogo więcej.
Nie będę strzelać bez powodu.
A już na pewno nie do kobiet.
Czekaj. Jakieś zakłócenia.
- Lepiej? - Tak.
Co mówili?
Coś o federalnych w budynku.
- Federalnych? FBl? - Tak właśnie.
lnspekcja w kasynie. Wyluzuj.
Daj znać, jak panienki wejdą do lobby.
Dołączę do nich przy windzie.
Potem przystawię Israelowi spluwę do łba i wychodzimy.
Będę cię osłaniać.
Niech ci tylko ktoś podskoczy.
Pamiętaj, mamy go stąd wywieźć żywego.
To po co brałam Mamuśkę?
- Wzięłaś pięćdziesiątkę? - Jasne.
Będziesz strzelać do samolotów?
Nie. Do wrednych czarnuchów.
Nie zamierzam tu siedzieć do nocy.
A FBl niech spada, bo RlP.
Pieprzony kevlar. Ale to świństwo swędzi.
Ten bydlak Keith się odzywał?
Czy nadal wali tę mulatkę?
Nic mnie drań nie obchodzi.
Słusznie. Pieprzyć go.
Mamy siebie nawzajem. I starczy tej miłości.
Dobrze mówię, mała?
Czekaj.
Pociąg chyba właśnie nadjechał.
Cztery niedomyte suki. Twoje nowe przyjaciółki.
Wal się.
A ta peruka doprowadza mnie do szału.
Idę.
Posiedzę w lobby. Dołączę do nich przy windzie.
Rób, co trzeba, maleńka.
Mamuśka cię kryje.
Słyszysz? Buzzy?
- Tak. - Jakieś dżwięki na linii?
Z mojej strony czysto.
- Jak sytuacja? - Super.
Cieszę się.
Dziewczęta ci się spodobały?
Zero emocji. Martwe spojrzenie.
Dobrze. Jesteś w hotelu. Wszystko w porządku?
Cisza.
Nic niepokojącego, grożnego?
Nic. Nie ma powodu do obaw.
Izzy u siebie na górze?
Nie wyłazi od tygodnia.
- Ile mamy czasu? - Szwed już leci.
Do Tahoe?
Tak. Trzeba się będzie spieszyć.
Musimy dotrzeć do Israela przed nim.
Tak będzie.
Trzeba go wywieżć. Tylko to się liczy.
Damy radę. Zaufaj mi.
Otwórz te cholerne drzwi.
Przepraszam.
Do rąk własnych.
Taki mam rozkaz.
Wydział sprawiedliwości Federalne Biuro Śledcze
Skąd to macie?
RAPORT ZE ŚLEDZTWA PRlMO SPARAZZA
Znaleźliśmy w archiwach śledztwa w sprawie Sparazzy.
Szkic raportu ze śledztwa Agent FBl Freeman Heller
Ktoś jeszcze to widział?
Tylko Szef. Prosi pana o pilny kontakt.
Powiadomić Messnera i Carruthersa?
Nie. To wszystko zmienia.
Połącz mnie z Szefem...
i niech za pół godziny czeka na mnie samolot.
Jak tam, Hugo?
Wchodź śmiało.
APARTAMENT LYNX
A gdzie Vitoli?
Znaczy co? Sam tego sprzątał nie będę.
l nie myśl, że tknę kurtkę,
którą żeś obryzgał. Jak ty celujesz, człowieku?
A w ogóle dziwki bez osłony?
Zostało ci coś jeszcze z tego fiuta?
Palant. Co z tobą?
Hugo!
Co powiedział Mecklen?
Są coraz bliżej.
Jeszcze tylko parę punktów. Już niedługo.
Czemu się trzęsiesz?
- Wszystko dobrze? - Tak.
- Spójrz na mnie. - Co jest? Pracuję.
- Jasne. - A co?
Wierzysz w lojalność?
Lojalność?
Zwłaszcza taką,
kiedy rozsądny sukinsyn, taki jak ja,
- rezygnuje z własnego życia... - Dlatego cię trzymam.
Poza psem...
bardziej lojalnego ode mnie...
nigdzie nie znajdziesz.
- l wiernego. - O czym ty mówisz?
O tym właśnie mówię. Dajcie mi szefa ochrony.
Nie odbiera.
Wiem. Gdzie go znajdę?
- Nie mam pojęcia. - Gdzie?
ldzie jeden z ochroniarzy.
Przepraszam.
Halo.
Agent Donald Carruthers, FBl.
Muszę się dostać na górę.
Właśnie tam jadę.
- Stało się coś? - Mam nadzieję, że nie.
Ja na dół.
Jak wolisz, mała.
Burak jeden.
Co?
Jakieś palanty w windzie.
A kurwy co, na papierosku?
W drodze.
Zaraz u ciebie będą.
Niedomyte kurwiszony.
Sama chciałaś.
To mi sporo o tobie mówi.
Kurewsko dużo.
Co jest?
Głośniej, co?
Ty, bo ją zwinę w pięść.
Jak chcesz. Gnojek.
Pierwsze słyszę.
Carruthers wie?
Tak, odbiór tam ma fatalny,
ale to on dowodzi.
Za godzinę 50 agentów...
przyleci do Lake Tahoe.
Mieliśmy zgarnąć lsraela...
we dwóch, po cichu.
A to będzie nalot.
Muszę pogadać z Lockiem.
Chcę to usłyszeć od niego.
- Agent Messner? - Kto to?
Hollis Elmore. Mieszka w Vegas.
Były policjant.
Znaleźliśmy samochód.
- Czyj? - Jacka Dupree. De Ville '89.
- Gdzie? - Na parkingu hotelu Nomad.
Te koguty po co?
Wyłączcie je!
Dobrze, że się nie rzucamy w oczy.
Hotel otoczony?
Nie mam pojęcia.
Co się z tobą dzieje?
Do reszty zdebilałeś? Jeszcze ci było za mało?
Wywal ten samoopalacz. Wyglądasz jak jakiś muppet.
l nie daj więcej swojej suce...
ciąć ci kłaków pod garnek.
Rusz dupę i mi pomóż.
Sam tego sprzątał nie będę.
Padam z nóg. Co ja, pokojówka jestem?
No rusz się.
Cholera.
Nie. Nie zrobiłeś mi tego.
Co powiedziałeś Mecklenowi?
Przecież wiesz. Żeby twardo negocjował.
Widzisz,
to jedna z tych rzadkich okazji,
kiedy możesz być uczciwy.
Pytam, co powiedziałeś, ale to retoryczne pytanie.
Przyjmij, że już wiem.
Co widzisz?
To i tylko to,
co ja chcę ci pokazać. To iluzja, lvy.
Okłamuję twoje oczy. Czaruję.
Mgnienie, ułamek sekundy.
Tylko ja wiem, że za tym wszystkim...
- stoi ściema. - Więc przestań mnie ściemniać.
Mogę ją kształtować, sprawić, żeby wyglądała jak rzeczywistość.
Dlatego jestem ważny. A ty nie.
- Nie jestem ważny? - Przykro mi.
Kocham cię. Nie chciałem, żeby to się tak skończyło.
Nieważne, co chciałeś. Ważne, co zrobiłeś.
Bałeś się, co z tobą zrobi staruszek Primo?
Zobaczysz, jak ja się z tobą zabawię.
HlSTORlA CHOROBY
ZŁOŚLlWE ZWYRODNlENlE KOŚCl TWARZY
PRZYCZYNA: ODŁAMKl POClSKU
Operacja nosa - Operacja podbródka Operacja żuchwy - Operacja prawego oka
Koniec świata.
Padła mi bateria.
Tu nie ma pola. Musi pan zaczekać.
A ten telefon? Z niego się nie da?
To bezpośredni do serwisu.
Jak dojedziemy na górę,
każę zablokować windy.
Pascuale Acosta.
Najemnik. El Estrago.
Kataklizm.
Kiedy wpadł w ręce SAS,
odgryzł sobie opuszki palców.
Niech to zrobią ci z serwisu.
- Co? - Zablokują windy.
Wszystkie windy w hotelu?
To muszą zrobić moi ludzie.
Długo tu pracujesz?
Bill?
Wezwijcie karetkę. Bill jest ciężko ranny.
- Jesteś na górze? - Nie.
l nie wiem,
skąd te strzały.
Ktoś nam wchodzi na linię.
Ochrona. Natychmiast zablokować wszystkie windy.
Nie mów mi, że się zaczęło.
- Kretyni. - Co?
Blokują windy w twoim budynku.
Prosimy o spokój.
W ciągu paru minut winda ponownie ruszy.
Prosimy zachować spokój.
Do roboty.
Tak to się robi!
Spokojnie, skarbie.
Jestem pielęgniarką i to ja się w tym kąpałam.
Tego już się pozbędziemy.
Boogie!
Przynieś moją poduszkę elektryczną i jakiś koc.
- Właśnie ćwiczę, babciu. - Kto jest moim pomocnikiem?
Babciu.
Babcia sama pójdzie.
Aniołeczek zawszony.
Co się na mnie gapisz?
Nie pozwalaj sobie, jasne?
Coś ci nie leży? Zaczynasz?
Widzisz?
Talent, stary.
Przestań, do cholery.
... z jeziora wyłowiono dwa ciała.
Trwają poszukiwania trzeciego mężczyzny.
WlADOMOŚCI CAVE ROCK, SOUTH LAKE TAHOE
Tożsamości jednej z ofiar nie ujawniono.
Drugą był Jack Dupree...
Cholera. Skurwysyn jeden. W dupę!
Jego samochód...
znaleziono na parkingu hotelu Nomad.
Słyszysz mnie, Don? Jestem już w hotelu.
Dla ciebie robiłem ludziom z życia piekło.
Żebyś ty nie musiał zmywać krwi ze swoich rąk,
wydłubywać skrzepów spod paznokci. Miałeś nas.
Sam w życiu nikogo nie zabiłeś.
Jesteś miękki i słaby.
Bić się pewnie też nie umiesz.
Więc jeśli myślisz...
Posłuchaj.
...że mnie sprzedasz...
- Nie zamierzam. - ... dorzucisz FBl jako bonus.
Coś ty sobie ubzdurał?
Kompletnie ci odwaliło.
Skurwysyn.
Mamy zabitego.
Hugo, jesteś cały?
- Panie lsrael! - Tutaj. lvy chce mnie zabić!
- Pieprz się. - Ty się pieprz.
Szybciej!
Rzuć broń, albo po tobie.
Chryste. Beannie nie żyje.
Zabiłeś go.
Spokojnie. Zabierzcie go stąd.
Skuj go.
Wyprowadźcie go tylnym.
l wracać mi tu szybko. Jesteś cały, Hugo?
- Nic mu nie jest. - Chce nas oddać FBl.
Uciekaj!
Sprzedał nas.
To kłamstwo. Dobrze o tym wiesz.
Zostajesz ze mną.
Lada chwila zadzwoni Mecklen.
Zaufaj mi, mały.
To już prawie koniec.
Obie nie działają.
Co tu jest grane?
Rusz się, skubana.
Daruj sobie. Już po zabawie.
Przestań.
Widziałam na górze błyski strzałów.
Pewnie tych samych, które ty słyszałaś.
Ktoś już załatwił Israela.
Mam się wycofać, bo tobie coś się wydaje?
Wyjedziemy. Odpocząć.
Albo zagramy w kości. l zostaniemy tu na noc.
To jak? Zbieramy sprzęt i...
Cholera.
Dwóch kolesi na podłodze w windzie. Podziurawieni jak sito.
Nie wiem, o co im poszło, ale się nie dogadali.
Co robią?
Umierają.
A trupy wrzucili do jeziora?
Też byli policjantami?
Brałam po usunięciu macicy. Mają już parę lat.
Nie jestem gejem, bo mam brodę.
Obcięło mi palce.
Jaki jestem biedny.
ldź poćwicz nunczakiem.
Daj nam chwilę spokoju.
No już.
Jakbyś się chciał bić, cioto...
Przepraszam za niego.
Matka go porzuciła rok temu,
a ojciec, mój mały Dale,
siedzi w Reno Washoe.
Ma kłopoty z osobowością.
Wsadzili go za gwałty, tortury...
i wypisywanie czeków bez pokrycia.
Bill, mój mąż, powiesił się dziewięć miesięcy temu.
Od tamtej pory Boogie jest jedynym mężczyzną w domu.
Nie otwierałam go od śmierci męża.
Pożyczę go na trochę.
Jak łączność?
Fatalnie.
Przeszliśmy na krótkofalówki.
- Jakieś wieści o wozie Dupree? - Nic.
Nikt nie zwrócił uwagi?
Był pełen dziur po kulach.
Gdzie ten świadek?
Tutaj.
To agent Messner.
Wszystko mu opowiedz.
Przyszedł do mnie agent Carruthers.
Gdzie on teraz jest?
Nie wiem. Pytał,
na którym piętrze jest centrala ochrony.
Potem wsiadł do windy z tym drugim agentem.
Drugim?
Nie było tu nikogo innego.
Z San Francisco.
Mówił, jak się nazywa?
Jakoś z hiszpańska. Diego albo Garcia.
Sprawdźcie.
Coś mi tu śmierdzi.
Był w mundurze ochroniarza.
- Co? - Kto?
Ten agent. Mówił, że przyjechał na inspekcję.
A wsiadł do windy...
Powiedział, że jest agentem?
Miał odznakę.
A potem był w mundurze ochrony?
Tak.
Nie wydało ci się to dziwne?
Myślałem, że to w ramach inspekcji.
Facet się podszywa.
Powiadom swoich. Ale po cichu.
Szlag.
Zbierz ludzi. Wchodzimy.
Włączcie windy.
Obsługa,
włączyć windy.
l połączcie mnie z Lockiem.
Załatwione.
Cofnąć się.
Miałeś iść na dół,
przyprowadzić Vitoliego.
Musimy się zacząć pakować.
l to już.
Ściągnij go tu. Trzeba się zbierać.
Dobra, gdzie on jest?
- Nie żyje. - Żyje, ale umiera.
Cholera.
Jeden z nich to federalny.
Słyszysz?
Ma legitymację FBI.
Czekaj.
Ale się rozgadali.
Strzały w zachodniej wieży.
Spokojnie.
Nie ruszaj się przez chwilę.
Przesuń się.
O kurwa.
Nie uwierzysz.
Drugi też z FBl.
Nie.
Jeden jest fałszywy. Właśnie o tym mówią.
Wszedł, podając się za agenta.
Myślisz, że to ten, o którym mówiła Loretta? Ten cały Soot?
Czekaj. Mam. Gerald Diego.
I Donald Carruthers.
Który jest prawdziwy? Drugiego rozwalę.
Zatrzymać windę.
Wycofali się.
Nici z układu.
Jak to?
Przecież była zgoda.
Nie wiem. Ten ich szef. Ten kutas Locke.
Wszystko rozpieprzył.
Już po nas.
Nie będą nas chronić.
Zabili nas. Zabili.
Trzy minuty.
Przygotować się.
Drzwi jednej z wind są otwarte.
Tam może ktoś być. Jeszcze nie strzelać.
Na mój znak ruszamy.
Shar.
Nie wymknę się.
Rozwal ich.
I spłynie z nieba ogień. Na mój znak.
Jasne.
Boże.
Dawaj!
Rzuć broń.
Wyjdź z windy!
- Prawdziwi czy fałszywi? - Nie wiem.
Sharice!
Georgia!
Nie słyszę cię.
Jak rana?
Śmiertelna.
Śmiertelna.
Szlag.
Zabrać podejrzanych!
Potrzebny lekarz. Mamy kilku rannych.
Nie. Musisz się trzymać.
Słyszysz mnie?
Schodzę niżej. Chcę mieć lepszy widok.
Ranni agenci na siódmym piętrze.
Nieważne. Bierzcie dziewczynę.
Sharice? Słyszysz mnie?
Cholera.
Nie wiem, jak mocno dostałam.
Przeszło przez kevlar.
Winda jedzie na górę.
Proszę. Słyszysz mnie?
Zdjąć to gówno!
Spadaj!
Gdzie jesteś?
Georgia. Powiedz coś.
Lekarza!
Dajcie tu lekarza.
Spieprzyłam.
Boże, wszystko spieprzyłam!
Jazda.
Wybacz.
Ręce do góry!
Sprawdźcie, w jakim jest stanie.
Przeczesać teren.
- Czysto. - Czysto.
Wchodzimy.
Carruthers i Messner?
Carruthers nie żyje. Messner zaginął.
To go znajdźcie!
- Jak ci na imię, mała? - Georgia.
Ocaliłaś mi tyłek.
To mi okaż wdzięczność.
Bardzo boli?
Dostałam dwa razy.
Chyba niechcący zabiłem kumpla.
Jeśli to cię pocieszy, miałam tam zrobić piekło.
Wystrzelać paru czarnuchów.
Poważnie?
Twój kumpel pewnie był jednym z nich.
Kto wie, może ty też.
Szkoda by było.
Kogo tam szukałaś?
Palanta nazwiskiem lsrael.
Chyba się w tobie zakocham.
Postaw ją i cofnij się pod ścianę.
Ręce do góry.
Rzuć broń, albo cię rozwalę.
Nie ja zabiłam tego agenta. Znalazłam go już w takim stanie.
Nieważne, czy mi wierzysz,
czy nie.
Wyjdziemy z tego żywi...
albo będziemy dalej brnąć w to gówno.
Nie mam nic do ciebie i twojej firmy.
Idź swoją drogą i zostaw nas w spokoju.
Messner tu idzie.
- Agencie Messner. - Co się dzieje?
Potrzebujesz lekarza, synu?
Nie. Co się tu dzieje?
- Usiądź. - Nie chcę siadać. Proszę mi wyjaśnić.
Teraz nie da rady.
To zbyt duża sprawa.
Przykro mi z powodu Carruthersa.
Silna arytmia.
Tu niewiele zdziałam.
Przenieście go na dach.
Wraca z nami.
Nie mogę ci teraz wyjaśnić.
- Wracaj doWaszyngtonu. - Co się tu stało?
Więcej nie wolno m ipowiedzieć.
Tyle trupów.
- Po powrocie otrzymaszinformacje. - Chcę wiedzieć teraz.
Nie strzelać. To ja, Vitoli.
Pobiegł tam. Nie strzelajcie.
FBI. Jedźcie na górę.
Szybko!
- To twój wóz? - Nie.
Konfiskuję go.
FBl.
- Jesteś z FBl? - Tak.
I radzę opuścić broń.
Badasz sprawę morderstw nad jeziorem?
Ostrzelano trzech mężczyzn.
Dwóch z nich ginie. Ciała wrzucono do jeziora.
Trzeci zostaje ranny, ma hipotermię,
urazy głowy, zmiażdżone palce.
Dobra. Wygrałeś.
Przepraszam.
Strzelaliście do mnie. Zabiliście mi kumpli.
Wiem.
- Wrzuciliście nas do jeziora. - W zasadzie tak.
Przyjechaliście załatwić lsraela?
To on był waszym celem?
Nas też uprzedzili.
Szlag.
Banda świrów, tam na górze.
Daj kluczyki i spadaj.
Bardzo cię przepraszam.
Czasem robi się gorąco.
Człowiek dostaje bez powodu.
Sam wiesz.
Taki jest świat.
l zawsze taki będzie.
Jasne.
Pokój.
Pieprzę cię.
Dzięki. Żeby to ładnie brzmiało.
Gdzie lsrael?
- Co tu robisz? - Zbieram informacje.
Masz wracać do Waszyngtonu.
Nie. Chce wiedzieć teraz.
Mówiłem ci, że...
Co robisz?
ldziemy. Jazda.
Powiesz mi, czemu nas nie powiadomiono...
o zmianie planów.
- Nie mogę o tym mówić. - Możesz i będziesz.
Jesteś skończony.
Spójrz na mnie. Dopiero teraz na to wpadłeś?
Opuść ten pistolet, a potem go zabezpiecz.
Dziękuję.
Spróbuj mnie przekonać.
To ojciec i syn.
Matka Israela miała 19 lat.
Wdała się w romans ze Sparazzą.
Israel był "produktem ubocznym".
W tym samym roku złożyła pozew o ustalenie ojcostwa.
O ustalenie ojcostwa?
A rozmowa Padiche'a i Serny?
Nieporozumienie, od którego wszystko się zaczęło.
- Załatwić Israela. - Buddy lsrael.
- Mająjakiegoś Szweda. - Szweda?
Co wiemy o tym Szwedzie?
Nikt nic nie słyszał.
Dr lngstrom nie jest zabójcą.
Ma silną arytmię.
To szef kardiologii akademii w Sztokholmie.
Primo chce mieć serce Israela.
- Serce? - Powiedział " serce"?
Jeden z najlepszych kardiochirurgów świata.
Zabójcą był Laszlo Soot.
Uciekł nam wczoraj...
Jestem Vitoli!
... w przebraniu.
Sperazza najął go, żeby zlikwidował ochroniarzy Israela.
Ingstrom miał dokonać operacji.
Jako ojciec i syn, mają tę samą grupę krwi.
Mówimy tu o przeszczepie?
Przeszczepie serca?
Zabijecie lsraela, żeby ocalić Sparazzę?
Znaleźliśmy to w archiwach.
Sparazza wspiera rozwój chirurgii plastycznej.
Te operacje ratowały mu życie.
Żadna kosmetyka. Rekonstrukcja.
Spójrz na datę pierwszej.
15 zabiegów od 1952 r.
Rok, w którym Sparazza miał niby zabić Hellera.
Pokażę, co znaczy zmiana twarzy.
Chirurgia plastyczna ma wielkie możliwości.
Podpinamy uszy.
Drugi etap
Usuwając kawałek kości, zmieniam kształt podbródka.
Rhinoplastyka pozwala zmniejszyć mój nos.
Dodamy trochę włosów...
i mamy twarz, która w niczym nie przypomina mojej.
A na pewno twarzy agenta FBl.
Będę lekko utykał.
Mówił z kalabryjskim akcentem.
Miejsce urodzenia, Cosenza, Włochy.
To on.
A na nazwisko...
- To Heller. - będę miał Primo Sparazza.
Wiem, że to niebezpieczne.
Zaczął działać w latach 40. Mógł rozbić mafię od środka.
Położyć kres zorganizowanej przestępczości.
Tylko tak można między nich wejść.
Ale jego przełożeni uznali, że przeszedł na stronę wroga.
Więc go sypnęli.
Zawsze nam mówiono, że zabił go Sparazza.
Tymczasem strzelali nasi.
I spartaczyli robotę.
Heller przeżył. Ale rany, które odniósł...
wymagały ciągłych operacji.
Postanowił więc zmienić tożsamość.
I tak Primo Sparazza stał się człowiekiem z krwi i kości,
a Heller przestał istnieć.
Góra chciała usunąć po nim wszelki ślad.
Zakopali akta w archiwach i zapomnieli o sprawie.
Starzy agenci powymierali.
Została już tylko legenda.
Heller zaczął działać jeszcze przed wojną.
60 lat śledztwa.
Wiesz, jaki jest cenny?
Więc zawarliście nowy układ.
Zerwałem rozmowy z lsraelem.
Mamy nadzieję, że transplantacja się powiedzie.
Robisz to, żeby ocalić Sparazzę?
Nie, synu. Hellera.
Wysyłacie nas na akcję,
a potem bez słowa zmieniacie plan?
Standardowe wymogi...
Daruj sobie ten żargon.
Carruthers zginął nawet nie wiedząc, za co.
I po co wam to?
To?
Stary pierdziel z mafii.
Potwór, którego stworzyło FBl.
Myślicie, że po 60-ciu latach...
nagle wszystko wam powie?
Kto wie.
Pokaże, gdzie kazał zakopać te trupy?
A jak gówno z tego będzie?
Jak się na nic nie przyda?
- Jest takie ryzyko. - Jak nic nie powie?
Zginęła masa naszych. Ale kogo to obchodzi?
Przesadzasz.
Człowieku, o czym ty mówisz?
Mój partner nie żyje.
Agencja nas zdradziła.
- Obudź się. - Ty nas zdradziłeś.
Zabierz ten palec.
Tak jak zdradziłeś ich.
Dupek jeden!
Jeśli chcesz, mogę od razu przyjąć...
twoją rezygnację.
Marzy ci się taki koniec kariery?
Twój wybór.
Jestem gotów o wszystkim zapomnieć.
Wiem, co przeszedłeś.
Ale takie były rozkazy.
Musimy się ich trzymać.
Tak jest lepiej dla wszystkich.
Wracaj do Waszyngtonu...
i zapomnij o sprawie.
Czy to jasne, agencie Messner?
Czy to jest jasne?
Jasne.
Jasne.
Otwórz drzwi.
Otwieraj!
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.