Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Eksperci Europejskiego Banku Centralnego oceniają,
że Deutsche Global Invest pociągnie na dno
14 światowych instytucji finansowych.
W tej chwili jednak najbardziej frapująca okazuje się kwestia,
kto ponosi winę za ten kryzys.
Czytasz to?
Idź już.
Chcę spać.
Droga rodzino!
Kryzysy w mojej branży ponoć są zdrowe.
I potrzebne dla wzmocnienia samodoskonalącego się systemu.
Krach jest bolesny,
ale, jak każda choroba, wzmacnia układ odpornościowy kapitalizmu.
Może powinienem był do niego dopuścić.
Zignorować jego skutki.
Nie przejmować się losem pracowników
i milionów ludzi, których dotknie.
Może trzeba zostawić ich samych?
Nie umiem.
Robiłem wszystko, by uratować bank.
W jakiś sposób zawsze będę z wami.
Kochana Maxi, kochana Tereso.
Żegnajcie.
W ROLACH GŁÓWNYCH
ZDJĘCIA
MUZYKA
SCENARIUSZ
REŻYSERIA
BANKOWA GRA
Wiadomość o plajcie Deutsche Global Invests
rozchodzi się lotem błyskawicy.
Wielu obywateli z lęku przed stratą wypłaca wszystkie oszczędności.
Eksperci mają obawy.
Jeśli jutro zrobią to trzy miliony Niemców, to koniec.
Tak twierdzi specjalista ds. finansów Stefan Burbach.
Ministerstwo finansów przestrzega przed paniką.
Czy nasze pieniądze są bezpieczne?
Wyczyścili mi chmurę.
Żaden problem, złamać hasło.
Student informatyki zrobi to w minutę.
Ukryłam w banku pendrive z nagraną rozmową z Leblanc.
Jak wejdziesz?
Luc pomoże.
Nie wiem, do czego ta kobieta jest zdolna.
Muszę coś na nią mieć jakiś dowód, żeby z nią walczyć.
Głodni?
Co ty zrobiłaś?
Co zrobiłaś?
Puść mnie.
Puść!
Panie ministrze.
Muszę pana obudzić.
Półtorej godziny snu to też coś.
Banki chcą wprowadzić limit wypłat.
Proszę zaprosić CI.
I tak chcieli fuzji z Globalem.
CI zażąda subwencji od państwa.
Wydadzą mniej pieniędzy, gdy ożenimy ich teraz,
niż gdybyśmy ratowali Global.
Będą mogli przejąć Lipsk.
Potrzebujemy rozwiązania do końca tygodnia.
Proszę tak sformułować zaproszenie,
żeby ta hołota zrozumiała, że niczego na nas nie wymusi.
75. To moja ostatnia oferta. Proszę to przemyśleć.
- Cholera. Jest pusty. - Co?
Nie ma pieniędzy.
Proszę opuścić ulicę!
Policja zapewnia ochronę najważniejszym bankom w mieście.
Ekonomiści ostrzegali, że skutki bankructwa Deutsche Global Invest
byłyby dotkliwsze niż plajta Lehman Brothers.
Jestem.
Brzemienny w skutki rozwój wydarzeń w branży finansów zbiega się
z zaginięciem burmistrza Lipska Petera Schultheiûa.
Polityk zaginął bez śladu w nocy z czwartku na piątek
po wstrzymaniu finansowania projektu Lipsk 2025.
Nie ma go.
Po co?
Jano! Po co?!
Drodzy współobywatele!
To gorący apel rządu federalnego!
Nie dajcie się omamić przesadzonym informacjom.
Zostawcie pieniądze w banku.
Są tam bezpieczne.
Jeszcze raz.
Próbował pan dwa razy.
Już wystarczy.
Nic nie powiem, nie obciążę kolegów. Proszę o adwokata.
Dobrze.
Proszę ze mną.
Frankfurt gra z Bochum.
Mecze są świetne.
Komu kibicujesz?
Frankfurtowi, to jasne.
Usuń mój numer.
- Zarząd chce zrobić sprzedaż. - Sprzedaż?
Przyniosłem ci listę.
Dziś jest spotkanie zarządu?
Zarząd spotyka się na prośbę ministra finansów.
- Co? - Będą negocjować przymusową fuzję.
Co się dzieje?
Rząd stara się uratować Globala. Chcemy to wykorzystać.
Fenger uczestniczył w fałszowaniu bilansu.
- Nie można go winić. - Chyba żartujesz!
Chcesz rozmawiać, to się umów.
Nie zrobimy tego.
To nie jest moja ostatnia praca!
Uważaj, co mówisz.
Uważaj!
Dobrze!
Luc, co się dzieje?
LONDYN
Miało nie być plajty.
Macie wyrzuty sumienia?
Ja nie.
Ci z Globala to przestępcy. Jebać ich.
Dzięki wam wszystko wyszło na jaw.
To bohaterstwo.
Twój fundusz zarobił sto milionów.
Prawie.
Dla mnie 20 baniek, z tego 20% dla was.
Założyłem wam konta. Na Wyspach Dziewiczych. Zadzwońcie tam.
Jason Picelli zna sprawę.
Dostaliście po dwa miliony.
- Kto? - Jason Picelli.
Cieszcie się.
Zarobiliśmy dwa razy tyle.
Adam Gigant!
Jano, chodź, zrobimy zdjęcie.
Odwróć się.
NOWY KRYZYS FINANSOWY?
Sądzę, że teraz mamy wspólne interesy.
Czemu mnie nie całujesz?
Pani za to płacą.
Co z tego?
Mimo to chcę.
Proszę! Pocałuj mnie.
Skąd się wzięły te dwa miliony na moim koncie?
Od dawna o to nie pytam.
Skąd je wzięliśmy?
Długo możesz szukać odpowiedzi.
Albo zrobić jak ja:
stwierdzić, że pieniądze są czymś teoretycznym
i że teoretycznie znaleźliśmy sposób, jak mieć ich więcej.
Jano?
Spójrz na mnie.
Nieczyste sumienie i strach mają coś wspólnego:
można się przyzwyczaić.
A wyrzuty sumienia blakną.
Jak wspomnienie zdrady.
Czy to dłuższa rozmowa?
Chcę cię poinformować,
że na przesłuchaniu powiem prawdę.
Czy powinienem się spodziewać czegoś innego?
Mówię ci to, bo sobie nie ufamy.
Nie widziałem cię pijanego.
Muszę zamknąć rozdział.
Nie wiedziałem,
czy chronię w ten sposób siebie, czy ciebie.
Muszę to z siebie wyrzucić.
Co ty tam marudzisz?
Zawsze lubiłeś kobiety,
które cię olewały.
Gdy było inaczej, nudziłeś się.
Chciałeś za wszelką cenę, żeby Leo należała tylko do ciebie.
- Tak. - Bo nie mogłeś jej mieć.
Taka jest prawda, ale nie chcesz w nią wierzyć.
Ona nie należała do nikogo.
Zapytaj wszystkich w oddziale, od góry do dołu.
Wszyscy ją posuwali.
Zamknij pysk!
Nie należała do ciebie.
Ani do mnie.
Wyrzuciłem to z siebie.
Ona...
Była tu. Ostatniej nocy.
- Co? - Chciała mnie poderwać
albo się pieprzyć. Nie wiem.
Była pijana. Nie powinna była jechać do domu.
Stul pysk, kurwa!
Zamknij gębę!
Chciała...
Skurwiel!
...tylko się pieprzyć. Bez przerwy.
Jak wściekła.
Chciała się pieprzyć. Miała obsesję.
Czemu wjechała w drzewo?
Dlaczego?
Zadzwonisz?
Tak.
Cholera!
To jest śpiwór...
Śpiwór.
A ty...
jesteś skurwysyn w śpiworze. Rozumiesz?
Dobra.
Nieźle, Jano. Nie włączaj.
Będzie lepiej widać.
Wyłącz.
Zadbaliśmy o ciebie.
Piękny widok. Możesz oglądać to całe cmentarzysko.
Co się stało?
Gabrielu!
Spokojnie.
Co się stało?
Ty się stałaś!
15 lat udaję, że nie miała wad.
Było mi z nią dobrze.
Tylko stawiając ją na piedestale, mogłem się z tym pogodzić.
Przypominasz mi ją
i to, do czego była zdolna.
Co zrobiłeś?
Ten wyciek to twoja robota?
Co?
Gdzie znalazłaś dowody?
Sam w to nie wierzysz!
Przestań!
Jeśli ty to zrobiłaś, przez ciebie pójdę siedzieć.
Bzdury!
Chcesz tego?
Zrób zdjęcie!
- Jeszcze? - Jeszcze.
Wysoko postawieni bankowcy nie siedzą.
Odejdź.
Tak będzie lepiej dla ciebie.
Gabriel Fenger jest skończony.
„Bankowiec starej szkoły” pobił głównego księgowego.
Następnym razem pojedziemy na wycieczkę.
Będziesz mogła siedzieć z przodu.
Dzień dobry!
Mam odwiedziny.
Przeszkadzam?
Musicie iść. Dziś nie będzie lodów.
Idźcie już.
- Zdrowiej! - Do widzenia!
To informacje wrażliwe.
Muszę je najpierw przeczytać.
Dobrze.
- Dziś przesłuchanie? - Już mnie przesłuchano.
Powiedział pan, co trzeba?
Fenger mnie pobił.
Czemu pani odeszła?
Atmosfera była zła.
Dzień przed closingiem Lipska?
Zrobiłam, co do mnie należało.
Chroni go pani, bo jest lojalna?
- Ma pani ważniejsze sprawy... - Co chce pan wiedzieć?
O Fengerze.
Stosował przemoc? Molestował panią?
Dlatego pani milczy!
Nigdy nie stosował przemocy.
Nie wiem, co się stało.
To człowiek niezwykle uczciwy.
Jana Liekam twierdzi, że stosował pan przemoc.
To z Sydowem nie ma związku z bankiem.
Czemu pan go pobił?
Sydow na pewno będzie twierdził,
że to ma związek z działalnością banku,
ale tak nie jest.
To sprawa prywatna.
„Fenger będzie twierdził, że to sprawa prywatna”.
To jego słowa.
Już go pan przesłuchał?
Pobił go pan, bo chciał mówić o bilansie?
Nieprawda. Chodziło o zmarłą osobę.
Kto był przy ostatniej sprzedaży do Silver Mountain?
Sydow i Robert Khano.
- Khano? - Zorganizowali sprzedaż.
Byłem w banku od paru dni. Nie wiedziałem o Silver Mountain.
Nie wiedział pan?
Myślałem, że mogę im zaufać.
To on myślał, że może zaufać panu.
Słowo przeciwko słowu.
Pytanie, kto z szefów o tym wiedział.
Fenger i ja. Obaj podpisaliśmy.
Widać, na jakie kwoty była sprzedaż,
zanim przyszedł, a na jakie potem.
Zmusił mnie do tego.
Trzeba porównać.
Dysproporcje widać jak na dłoni.
- Ma pan problem? - Nie ufam jej.
Ma pan problem z kobietami?
Jeśli nie da się ich przejrzeć.
Takich jak ona się nie da.
Proszę ją przekonać.
Potrzebujemy jej.
Dobry wieczór!
Nie lubisz, przychodzić na klęczkach.
- Ostatnio byłem... - Nieważne.
Wysłałam ci moje warunki.
Chcę prowadzić rozmowy z rządem.
Chcę też, żeby zarząd chronił Sydowa.
Potrzebuję go we Frankfurcie.
Przyjrzymy się nowym strukturom, a potem zobaczymy.
Chcę cię o coś zapytać.
Wróciłeś do Marine?
Na dobre?
Jesteś niesamowita, wiesz?
Dlaczego do kobiety, którą zostawiłeś dla mnie?
Wydawało mi się, że potrzebuję takiej kobiety, jak ty.
Myliłem się.
Marine nie jest interesująca,
ale nie potrzebuje na każdym cholernym kroku uznania.
Jest zadowolona.
Po prostu szczęśliwa.
Zaakceptujmy to, jacy jesteśmy.
Czego nam trzeba.
Dobrze.
Czemu się tak guzdrzesz?
Bo jest bałagan! Spójrz!
Ty robisz księgowość. To twoja wina.
Wiesz, jaki mam stres?
Zostaw bank i zajmij się tym, idiotko!
Zastanawiałam się, co nas odróżnia od innych.
Już wiem.
Lojalność.
Gdybyśmy byli lojalni w stu procentach,
razem podejmowali decyzje dla dobra nas wszystkich,
bylibyśmy nie do pokonania.
Nikt nie jest tak lojalny.
Gdy cię odbierałam z policji,
dowiedziałam się, że byłaś karana za stalking.
Z taką informacją w aktach nigdzie nie znajdziesz pracy.
Jeżeli będziemy od siebie zależni
i będziemy mogli zniszczyć swoje kariery,
to będziemy wobec siebie lojalni.
Masz nas w szachu.
Natrafiłam na dowody, że Silver Mountain jest spółką córką Globala.
Namówiliśmy Bendera, żeby stawiał na spadek Globala.
Potem zrobiłam przeciek.
Jesteście chorzy.
Za to się siedzi.
To, co zrobił Global, to przestępstwo.
Zabawiliśmy się w nadzór finansowy.
Ile zarobiliście?
Po dwa miliony.
Insidertrading. Najmniej pięć lat.
Czemu jej ufasz?
Za to, co ci powiedziała, możesz ją wsadzić na pięć lat.
To jest liga mistrzów.
Nie działasz charytatywnie.
Gabriel Fenger potrafi skupiać na sobie uwagę.
Mną nikt się nie zainteresuje.
Napiszę, że to Fenger doprowadził do największych transakcji.
Szkoda, że pan nie zostanie.
Dobrego lotu do Berlina.
- Miłego wieczoru. - Już gotowe?
Proszę spytać pana Richarda. Zna się na grillu.
Chcesz?
Przyjedziesz?
Jeszcze nigdy się z czymś takim nie spotkałem.
Im szybciej to załatwimy, tym szybciej unikniemy dalszych strat.
Potrzebujemy szybkiego przejęcia.
Nawet, jeśli będziemy negocjować fuzję do rana, podpiszemy ją wtedy,
gdy wypracujemy wynik akceptowalny dla wszystkich stron.
Spodziewamy się, że subwencje będą odpowiednio duże.
Chcieli państwo dokonać fuzji
na warunkach odbiegających od rzeczywistości.
Negocjacje z Globalem trwają od wielu tygodni.
Wiemy, że dla rządu niemieckiego to twardy orzech do zgryzienia,
bo trzeba wydać pieniądze z podatków.
Ale dla nas to biznes.
Nie muszą państwo ratować tego banku.
Uparciuch!
Jest zmęczony, ale wie, że nie może...
- zerwać rozmów. - Za godzinę się podda.
GABRIEL FENGER
Wygrałeś.
Jeśli nie posadzą mnie z powodu bilansu,
to za pobicie.
Nie wiem, o czym mówisz.
Wygrałeś. Nie zmienię tego.
Ale... powiedz mi jedno.
Leo uważała, że...
jesteś obleśny.
Co z nią robiłeś?
Dotykałeś ją?
Molestowałeś?
Rozłączam się.
Powiedz.
Powiedz, do cholery!
Powodzenia.
Wyjdę z więzienia szybciej niż myślisz i zabiję cię.
Rozumiesz?
Zabiję!
Cholera!
Informuję państwa, że w nocy doszliśmy do porozumienia
w sprawie fuzji Deutsche Global Invest i Crédit International.
Fuzja nastąpi jeszcze dziś.
Podjęliśmy wszelkie środki,
żeby zapobiec destabilizacji systemu finansowego.
Fenger aresztowany.
Cholera!
- Witamy we Frankfurcie! - Jak mieszkanie?
Meble dopiero przyjadą.
- To Marc, pani asystent. - Miło mi.
Wszyscy wyglądacie tak samo.
Nieźle!
Uprzedzałem. Dopiero dziś sprzątną.
Coś niecoś zmienimy.
Co na przykład?
Brakuje klasy.
Tu jest jak w pokoju mojego syna.
Poproszę o listę obrazów, jakie ma Global.
Przepraszam. Przyszła Jana Liekam.
- Jest tutaj? - Na dole.
Niech wejdzie.
Słucham?
Chcę tu aplikować.
Blizna zostanie.
Nie muszę pracować, ale chcę.
Spytała mnie pani kiedyś, czemu chcę zrobić karierę.
Mam na podorędziu parę odpowiedzi,
ale prawda jest banalna:
nie wiem.
Nie mam pojęcia.
Ale chcę.
Jak pani.
I nie wyprę się tego.
Wiem już, do czego jest pani zdolna.
Niepotrzebnie wzięłam tamto do siebie.
Odniesie pani większy sukces.
- Żądania? - Własny zespół.
Thao, Adam i Shantimaya.
Proszę nie zwalniać Luca.
- To ojciec chciał, żeby go wyrzucono. - Czemu mam ci pomóc?
Jestem pani potrzebna.
W walce z przeciwnikami, którzy nie chcą mieć pani w zarządzie.
Czyli kto?
Ties Jacoby pani nie lubi.
Będzie pani podcinać skrzydła.
Wiem, że trzeba uważać na Sydowa.
Ale nie oceniam go.
Odezwę się.
Sydow dowiedział się, że szpiegowałam.
Ostrzeże panią.
CatBond!
Fuzja, restrukturyzacja, zatrudnienie Leblanc.
To chwilę potrwa.
Przez ten czas możemy sprawdzać, co ona nam da.
A potem...
A potem zastanowić się, jak wsadzić ją do pierdla.
Co mi to da?
Zadbamy o twoje zyski.
Najpierw odzyskamy pracę.
Nie odmówi. Uwierz mi.
Zdrówko!
Zjadłabym kiełbaskę.
- Myślisz, że mają? - Na pewno.
- Chcesz coś? - Sznycel.
Piękny kamper!
Dokąd jedziecie?
Pewnie kosztował kupę kasy!
Dokąd jedziecie?
Do ciepłych krajów.
Chciałbym taki mieć!
Nie znam włoskiego.
Niemcy? Kiedyś byłem w Augsburgu.
Mam tam rodzinę. Znasz Augsburg?
Przyjacielu, co z tobą?
Słyszysz mnie?
Jest coś słodkiego?
Tylko kawa z cukrem.
- Nie mamy słodyczy. - Szkoda.
Masz telefon?
Facet źle się poczuł.
Szybko! Zadzwoń po pogotowie.
Trzeba zadzwonić po pogotowie.
Źle z nim.
WYSTĄPILI
Wersja polska na zlecenie HBO Start International Polska
Tekst: Beata Kamińska
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.