All language subtitles for The Owl House S01E05 Covention 1080p DSNP WEB-DL AAC2 0 H 264-LAZY (1)_track7_[pol]

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic Download
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

LUDZKIE MEMORABILIA

„Ośmielona brakiem szacunku, jaki okazała jej Hekate,

„Azura uniosła swoją różdżkę ku niebiosom z waty cukrowej

„i krzyknęła: »Wyzywam cię na Pojedynek Wiedźm«”.

Popatrz. Zrobiłam animację.

Pokaż mi obrazek.

-Co? -Pokaż mi obrazek.

Potrafię lepiej rysować.

Wiesz, kiedyś nazywali mnie Królem Artystów.

Myślałam, że byłeś Królem Demonów.

-Czy ty właśnie zmyślasz? -To bez znaczenia.

Ważne, że moi wyznawcy ze strachu zostawiali mi ofiary.

Mogę ofiarować ci ciąg dalszy tej fascynującej książki.

Przestań to czytać.

Ten kwiecisty język jest zniewagą dla wiedźm

i odstrasza wszystkich naszych klientów.

Ido?

Jakich klientów?

Nie ma nawet innych stoisk. Co jest grane?

To zły znak.

Coś okropnego musiało mieć dziś miejsce.

Luz, coś wspaniałego ma dziś miejsce.

-Gus, Witka. Cześć. -To doroczna kowencja.

KTÓRY KOWEN CI PASUJE?

Uczniowie mogą zobaczyć koweny,

zanim do któregoś dołączą.

W tym roku nawet mają tajemniczego gościa.

Targi pracy dla wiedźm.

-Ido, możemy pójść? -Absolutnie nie.

Nie bez powodu nigdy nie wstąpiłam do kowenu. Jasne, to kluby dla wiedźm,

ale oddajesz swoją magiczną niezależność

i stajesz się częścią systemu.

Ale wiecie, nie oceniam.

Ostatnio byłam na kowencji, gdy byłyśmy dziewczynkami.

-„Byłyśmy”? -To znaczy...

Co to za „my”? Masz tajemniczą przeszłość.

-Teraz musimy iść. -Nie.

Nie pozostawiasz mi wyboru.

„»Nie będziesz wyrządzać już więcej krzywd«, zawołała Azura...”

Tak kwiecista, tak okropna.

„Hekate mogła jedynie krzyczeć.

„Więc krzyczała, a jej krzyki były coraz gorsze”.

Przestań. Zrobię wszystko, żeby przestał.

DZIŚ KOWENCJA JUTRO ANONIMOWI ALCHEMICY

Kowencja

Muszę się przyczaić.

Naprawdę potrzebujesz tego kaptura?

Myślisz, że te listy gończe są za drobne kradzieże?

POSZUKIWANA - SOWIA DAMA - NAGRODA

Częściowo. Ale najbardziej nagrabiłam sobie, łamiąc prawo

i nie przystępując do kowenu.

Jeśli ktoś mnie zobaczy, mogę trafić do więzienia. Znowu.

Może to informacyjne wydarzenie zainspiruje cię do wstąpienia do kowenu.

Miejmy to już z głowy.

Czy ja wcześniej w ogóle żyłam?

To dziewięć głównych,

ale kowenów są setki.

Jest kowen kwiatów, kowen artystów, kowen dużych psów, kowen małych kotów,

kowen malutkich kotów...

-Jest też kowen marud. -Co tam mówisz?

Przepraszam panią, ale wygląda pani znajomo.

Nie, nie wyglądam. Zaklęcie rozpraszające.

MIESZANKA CZARODZIEJSKA

-A co to? -Kowen budowniczych.

Jeden z dziewięciu.

Używają glifów mocy, aby zwiększyć swoją siłę.

Jestem niszczycielem światów.

Hej, to przeciwieństwo budowania.

Jeju, panie dzieju.

Jeju...

Zostałaś oczarowana urokiem kowenu iluzji.

Lubimy magię z elementami teatru.

Akceptacja? Koleżeństwo?

Poczucie przynależności? Koweny wyglądają super.

-Ido, co ci się w nich nie podoba? -Przypatrz się uważnie, Luz.

Gdy wstępujesz do kowenu, pieczętują resztę twojej magii.

Od teraz ten dzieciak będzie mógł tylko rzucać iluzje.

A skoro gram solo, mogę używać wszelkiej magii.

Dlatego jestem najpotężniejszą wiedźmą na Wrzących Wyspach.

Liście herbaty przepowiadają, że to doprowadzi cię ku twojemu przeznaczeniu.

Przeznaczeniu? Nie zapłacę za...

Jest darmowy.

Obdarowujesz mnie prezentami?

Tak. Przyjmuję twoją ofiarę. Król Demonów wrócił do gry.

Ten się cieszy zainteresowaniem.

To kowen cesarski. Myślisz, że podpiszą mi się na czole?

Jest jeden sposób, aby się dowiedzieć.

-Nie idziesz, Ido? -Nie ma mowy.

Ze wszystkich kowenów, ten jest najgorszy. Poczekam tutaj.

Rozumiem, Ido. Koweny złe, indywidualizm dobry.

Ale wciąż odkrywam ten świat,

więc wejdę i sama zdecyduję, dobrze?

Właśnie ją widziałem.

Tam jest. Myślę, że to ona.

Luz, poczekaj na mnie.

Obejrzymy ten bałagan.

Witajcie, Bonesborough.

Uczniowie zawsze mnie pytają:

„Dyrektorze, jaki jest szczyt magicznych osiągnięć?”.

Może to?

Zawiodłem cię jako dyrektor.

To bycie wybranym, żeby dołączyć do elity elit.

A nie ma lepszych od klejnotu systemu kowenów,

egzekutorów jego woli, kowenu cesarskiego.

Luz.

Nacieszcie oczy tą elitarną jednostką,

której każdy członek został wybrany, aby wprowadzić nową epokę kontroli magii.

To gdzie ta elitarna jednostka?

Członkowie kowenu cesarskiego mają dostęp do wszystkich form magii.

Ale tylko najlepsi mogą osiągnąć ten poziom.

Pewnego dnia to może być jedno z was.

A teraz mam przyjemność przedstawić szanowną przywódczynię tego kowenu

i tegorocznego tajemniczego gościa.

Wszyscy ją znacie i kochacie. Lilith.

-Znasz ją? -Można tak powiedzieć.

Tajemnicza przeszłość.

Dziękuję wam wszystkim. Nie było mi łatwo wspiąć się na szczyt.

-Moje początki również były skromne. -Jak moje?

Teraz dostąpiłam najwyższego zaszczytu egzekwowania woli cesarza.

Więc dajcie z siebie więcej. Kowen cesarski na was czeka.

Ido, gdzie ty idziesz?

Idę do domu zmyć z siebie ten smród kowencji.

Ale nie zrobiłyśmy testu, do którego kowenu pasujemy.

Który kowen jest dla ciebie?

Punkowa mistrzyni mikstur.

Patrz, gdzie... To ty. Niby-abominacja Witki.

Hej, Anito. To zabawna historia.

Nie jestem abominacją. Przepraszam za zamieszanie.

-Jestem Luz. Człowiek. Cześć. -Zabieraj łapy.

To przez ciebie wpadłam w kłopoty,

a ja nigdy nie wpadam w kłopoty.

Ale przyznasz, że nie zareagowałaś, gdy dyrektor chciał mi zrobić sekcję i...

Nie powinno cię tu być. To kowencja tylko dla wiedźm.

Cóż, uczę się, jak zostać wiedźmą.

Potężna wiedźma i straszliwy demon udzielają mi lekcji.

Czy tam to twój straszliwy demon?

Babeczki do brzuszka i Król uśmiecha się od ucha do uszka.

Zatem dołączysz do kowenu piekarzy?

Nic z tego. Hej, Luz. Popatrz na wszystkie moje ofiary.

-To był wypadek. -Dlaczego jesteś taka wredna, Anito?

Ponieważ ty i twój zwierzak psujecie opinię uczniów magii.

Nie jestem zwierzakiem.

To bardzo grzeczny chłopiec i Król Demonów.

Wiesz, co ci powiem, Anito?

Możesz sobie mówić, że nie mogę być wiedźmą...

Bo nie możesz.

...ale nie wolno ci gnębić moich przyjaciół.

Jak powiedziała Azura,

stawiając czoło swojej rywalce Hekate na Bagnie Pożałowania:

wyzywam cię na Pojedynek Wiedźm.

Przyjmuję wyzwanie.

Ustalmy warunki pojedynku, dobrze?

Po pierwsze, jeśli wygram, przeprosisz Króla za zdeptanie babeczki.

Dobranoc, słodki książę.

Po drugie, przyznasz, że ludzie też mogą być wiedźmami.

W porządku. Ale jeśli ja wygram,

nie tylko powiesz całej kowencji, że nie jesteś wiedźmą,

ale też na zawsze zakończysz szkolenie.

Zrób to, Luz. Dla mojego honoru.

Niech będzie. Uściśnijmy dłonie.

Wieczna przysięga została zapieczętowana.

-To chyba nic złego. -Widzimy się za godzinę na arenie.

Zobaczymy, jaka jest z ciebie wiedźma.

Królu, mogę to wygrać, prawda?

Ależ tak. Nie.

Siostro?

Tak dawno cię nie widziałam.

Co ty masz na sobie?

Wyglądasz jak zbieraczka śmieci. A, no tak. Jesteś nią.

Lily, chciałam tylko zobaczyć przywódczynię kowenu cesarskiego w akcji.

Wiecie, gdy byłyśmy małe,

Lilith była tak podekscytowana, widząc kowen cesarski, że aż popuściła.

Wystarczy na dziś.

Nie powinno cię tutaj być. Jesteś ścigana listem gończym. Chyba że...

Nie mogę uwierzyć. Przyszłaś dołączyć do kowenu cesarskiego.

W twoich snach.

Myślisz, że bez kowenu jesteś mądrzejsza od wszystkich.

Ale gdy ty uciekasz przed prawem,

ja nauczam nowe pokolenie potężnych wiedźm.

Też mam uczennicę.

Na pewno załatwiłaby tych twoich błękitnokrwistych siusiumajtków.

-Czy to wyzwanie? -To obietnica.

Ido, pomóż mi. Przypadkiem wyzwałam Anitę na Pojedynek Wiedźm

i chyba zabije mnie na amen.

Widać twoja uczennica poznała moją najsilniejszą protegowaną.

Popatrz na te uszy. Czy to człowiek? Gdzie ją w ogóle znalazłaś?

W porządku, Idalino.

Przez jeden dzień nie musisz się chować,

ponieważ chcę zobaczyć, jak dobrą jesteś nauczycielką.

Dalej, Luz. Czas przygotować się na rozlew krwi.

-Ale czyjej krwi? -Kto to wie?

Dobrze, Luz. Zacznijmy twoje szkolenie.

Atakuję cię kulą ognia. Co robisz?

No tak. Nie nauczyłam cię zbyt wielu zaklęć.

Mam nadzieję, że nie złożyłaś wiecznej przysięgi,

która zabroniłaby ci uczyć się magii. Byłoby po tobie.

Wtedy wokół ręki robi się takie świecące coś, czy...

Abominacjo, powstań.

O kurczę.

Nie wierzę, że będę musiała rzucić naukę magii.

Posłuchaj mnie, Luz.

Nie pozwolimy tak łatwo wygrać tym snobkom.

Wcale nie pozwolimy im wygrać. Mam pomysł.

Moi drodzy obywatele, kowen cesarski z dumą prezentuje

zaimprowizowaną demonstrację tego, czego szukamy u wiedźm każdego roku.

Oto Anita Plaga.

-Anita. -Kontra...

Jakaś ludzka dziewczynka.

-Człowiek? -Oni nie potrafią w magię.

Nie jest Anitą.

-Ido, co mam zrobić? -Uspokój się. Widzisz te kopce?

Skieruj Anitę, żeby na nie nadepnęła, a to aktywuje moje magiczne pułapki.

-To oszustwo. -Nikt się nie dowie.

Wszyscy pomyślą, że używasz magii. Zaufaj mi.

Ale w sercu będę wiedziała. Teraz, nawet jeśli wygram, przegram.

Dobre nastawienie.

Abominacjo, powstań.

-Pokaż mi, na co cię stać, człowieku. -Nie radzę sobie pod presją.

-Jak to zrobiłaś? -Ja... Magią?

Rzeczy za darmo

KOWEN ŁUPÓW

W ofierze składają mi

Uwielbiam ofiary! Co przegapiłem?

Luz bierze udział w pojedynku.

Tak. I ma szansę wygrać. O tak.

Widziałam cię. Nie użyłaś swoich rąk.

-W co ty sobie pogrywasz? -W nieumieranie.

Muszę to obejrzeć.

-Dalej, Anito. -Hej, kibicuj Luz albo nikomu.

Jak ty to robisz?

Nie, Anito. Nie podchodź.

Dlaczego, Luz? Co się stanie, jeśli podejdę?

Nic mi nie jest.

Kolce?

Wiedziałam. Oszukiwałaś.

Anito, nie.

Ido, rozumiem, że to oznacza twoją przegraną.

Ja nie chciałam oszukiwać.

I chciałam to zatrzymać, ale...

Kto by ci uwierzył?

Chwilunia, panienko protegowana.

Hej, co ty...

Glif mocy z kowenu budowniczych.

Znaczy, wiedziałam.

Oszukiwała.

Tak, tak.

Oszukiwałaś. Idealna, nadęta Lilith oszukiwała.

Jak ja lubię kowencje.

Zrobiłam to, bo wiedziałam, że ty będziesz oszukiwać.

Niemniej oszukiwałaś. Zniżyłaś się do mojego poziomu.

-Ale ja nie wiedziałam. -Anito, poczekaj.

Luz, pomóż mi.

-Moje ofiary. -Dostaniesz ich więcej, Królu.

Hej, zaczekaj na mnie.

-Skończ z tym. Robisz scenę. -Oszukałaś.

Gdzie jest kowen rymów? Co się rymuje z „oszustka”?

Nie bądź dziecinna.

Jesteś pokonana, co za blamaż. A tę wściekłą minę zamaż.

Zrymuj raz jeszcze. Spróbuj.

W porządku, wystarczy. Bo mych rymów nie pochwalasz.

Dość tego.

Oto i ona.

Pojedynek Wiedźm.

Anito, przepraszam.

Naprawdę? Zostaw mnie w spokoju.

-Nie chciałam cię upokorzyć. -Tylko to robisz.

-Najpierw w szkole, a teraz to. -Tak, ale...

Przez ciebie wyszłam na idiotkę przed kowenem cesarskim.

Moja przyszłość. Myślisz, że tak łatwo jest być wiedźmą.

Całe życie pracowałam, żeby dostać się na szczyt.

Przegrałaś. Oszukiwałaś. Przyznaj to. Powiedz, że nie jesteś wiedźmą.

Nie jestem wiedźmą.

Ale ciężko pracuję, żeby nią zostać.

Powiedz „dobranoc”, siostro.

Wystarczy już tego.

Lily, poczekaj. Klątwa.

Spójrz na mnie, na moją twarz.

Klątwa jest coraz silniejsza i już nie daję rady.

Nie wiem, ile czasu mi zostało.

Przyznaję, że zdziwiłam się, gdy cię dzisiaj zobaczyłam.

Musiałam spotkać się z siostrą. Być może po raz ostatni.

Ido, ja...

Fajnie było, ale uznajmy to za remis.

To nic takiego. Dziecko potrafi rzucić zaklęcie światła.

Ale pierwszy raz widzę taki sposób jego rzucenia.

Nie przychodzi mi to tak naturalnie jak tobie,

więc musiałam improwizować.

Przysięga zostaje rozwiązana.

Podziałało? Mogę uczyć się magii?

Ludzie nie mają magicznych zdolności. Ale to raczej cię nie powstrzyma.

Luz, zostawiłaś mnie.

Tak, przepraszam. Masz takie małe nóżki.

-Chcesz więcej ofiar? -Nie, tylko mnie spowalniały.

Ale mam coś dla ciebie, Luz.

To jest najlepsze, bo jest za darmo,

od serca i zawsze mam tego więcej niż potrzebuję.

-Czy to miłość? -Nie.

Eko torba. Mają tyle zastosowań.

Dalej, mój rydwanie. Dalej.

-Musimy lecieć. -Jak uciekłaś Lilith?

Powiedzmy, że miała „chrapkę na przystawkę”.

Chwila, mam lepsze.

Ido... Myślisz, że kiedyś będę prawdziwą wiedźmą?

Że co? Nie wiem. A kto jest prawdziwą wiedźmą?

Ci frajerzy? Według nich oznacza to bycie w kowenie,

ale nigdy do żadnego nie wstąpiłam i jestem lepsza od nich wszystkich.

-Musisz być własną wiedźmą. -Własną wiedźmą.

Chodźmy, zanim moja siostra zauważy, że związałam jej spiczaste buty.

I to nasz sygnał.

DO ZOBACZENIA! DOPADNIEMY CIĘ!

Siostra? No i to jest tajemnicza przeszłość.

Myślisz, że tylko tyle mam tajemnic? Nie słyszałaś o moich rodzicach.

Co? Ty masz rodziców?

-Muszę wiedzieć więcej. -Naprawdę nie musisz.

Naprawdę nie pomagasz w pomaganiu ci, Ido.

Lilith, zauważyłam, że dałaś się sprowokować Sowiej Damie.

Pamiętaj tylko, co ci obiecał cesarz Belos.

Złapię ją. Ma pani moje słowo.

Bardzo dobrze.

Twoje dni są policzone, Idalino.

Napisy: Adam Solecki

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.