Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
synchro do Buffalo.Soldiers.LIMITED.DVDRip.XviD-DiAMOND
oraz sporo poprawek do napisów ID 38709 by WolF
http:/kinomania.no-ip.info
Upadek...
Najbardziej boję się upadku.
Boję się spadać jak bomba.
Problem polega na tym, że dla mnie życie - to ciągłe wyzwanie.
Staram się patrzyć na górę i zapomnieć o tym, co jest na dole.
Jednak gdy pię...
...nię o spadaniu.
Buffalo soldiers
BAZA LOTNICZA IMIENIA TEODORA ROOSVELTA STUTTGART,...
...ZACHODNIE NIEMC Y, PADZIERNIK 1989
317-TY BATALION ZAOPATRZENIA
Tak nie można. To nie fair.
Mówię ci - tak nie można.
To mnie próbowałe oszukać.
Kłamiesz.
Oszukiwał, widziałe?
Nie wiem, być może.
- Ty jeste El? - Nie wiem, być może.
Dlaczego zawsze czepiasz się mnie?
- Chcesz dostać? - Tak.
Podaj mi piłkę.
Teraz dostaniesz nauczkę.
Zobaczymy.
Hej! Czy mogę zagrać?
Smart.
Oddaj mi to.
Baterię wymieniłe?
Oczywicie. Czy mogę zagrać?
To nie jest dziecięca gra.
Ja równieżumiem trzymać piłkę.
Zabierz ręce.
Takich miałem przyjaciół.
Walczylimy. żołnierze, którzy nie wiedzieli,...
...co robić, i po prostu zabijali czas.
Wojna - to oczywicie piekło, jednak pokój...
Pokój jest kurde nudny.
Panowie!
Panowie.
Panowie!
Co?!
Chcę powiedzieć...
...Parsons zmarł.
Parsons był ofiarą wojny.
Jedyna różnica polegała na tym, że on był ofiarą zimną wojny.
A on był ćpunem.
Biedny Parsons.
Bardzo mi przykro, że Pani syn zmarł.
Osobicie go znałem i powierzyłbym mu swoje życie.
ył on przykładem odwagi i honoru. Kochał swoją ojczyznę.
Spadł z dachu swych koszar próbując...
...naprawić antenę która tropi wrogów.
Naprawy technicznej?
Skąd to wziąłe?
To wymyliłem.
Zmarł nie podczas walki, jednak tym nie mniej na służbie.
Oddał ojczynie swoje życie, wyrazy współczucia...
Słuchaj, a nie można trochę krócej?
Pomylałem, że trzeba napisać wszystko.
Podobają mi się te szczegóły.
To nowe podejcie.
Słuchaj. Piszesz tutaj:...
..."piękna odwaga".
To mi się nie podoba.
Takimi słowami nie można opisywać żołnierzy.
Trzeba co lepszego.
Może lepiej napisać: "odważny i miały"?
Tak będzie znacznie lepiej.
- Co powiesz? - Tak, znacznie lepiej.
Więc wyrzuć tą głupotę. Nie chcę, żeby te słowa opuciły bazę.
Rozkaz.
Dobrze. A to co jest? Co tutaj mamy?
To jest podanie. Proba.
Tysiąc litrów płynu czyszczącego?
- Boże. - Naprawdę tyle potrzebujemy.
Wie pan, czystoć - to zaleta Boga.
Amen Niemiec, jak się masz?
Czeć, stary.
- A ty jak się masz? - wietnie.
Dzi będziemy prowadzić interes?
Oczywicie, chłopcy.
Mylę, że to będziesz zadowolony.
Piękne.
Popatrz jakie to jest czyste!
To prawdziwy płyn czyszczący.
- Dobre gówno. - Bardzo dobre.
Najlepsze z tego, co ma wojsko amerykańskie.
1000 litrów.
Lubię w Niemczech trzy rzeczy:...
...mój Mercedes...
...brak ograniczenia prędkoci na szosach...
...i czarny rynek, gdzie można kupić i sprzedać wszystko.
Ellwood, jak się masz?
wietnie. A ty?
No...
le wyglądasz.
Masz co?
Zależy, czego chcesz.
Na przykład heroiny.
Nie mogę ci pomóc.
Cholera, Ellwood.
Przynajmniej co.
Oczywicie wszystko rozumiem, jednak nie mogę ci pomóc
Nic nie sprzedaję, jedynie gotuję to gówno.
Patrz tam.
W wojsku są dwa typy ludzie.
Ci, którzy pieprzą innych, i ci, którzy są pieprzeni.
Sierżant Sarah należy do trzeciego typu.
On pieprzy tych, którzy pieprzą innych.
To jest bardzo niebezpieczne.
Rano to dowódca wojskowych patroli, wieczorem - sklep z narkotykami.
My z Todem jestemy przyjaciółmi, dlatego że jestem dowiadczonym kucharzem.
W budynku szpitalu prosto na bazie zmieniam...
...wietną kokainę w niemniej doskonałą heroinę.
I sprzedaję mu z powrotem.
Hurtem. I wszyscy są zadowoleni.
Co tutaj mamy?
Dziewięć gramów, dlatego że wynikły problemy z jakocią.
Dziewięć gramów? Gotowalimy ją szeć godzin.
Jedynie dziewięć gramów. Jeżeli co ci się nie podoba, możesz się zwolnić.
Nie. Po co to jest potrzebne? My pracujemy, ja ryzykuję...
A ten gówniarz zarabia pieniądze.
Musisz po prostu cicho pracować.
Jeżeli nie podoba ci się, id do matki.
Heroina, kokaina, marihuanna. SEKCJA ZWŁOK
Kwas literginowy, dwuetyl...
Nie wiem, co tu pisze dalej.
Amfitaminy, lady barbituranu.
Ekstragen.
Ekstargen?
On zażywał tabletki antykoncepcyjne?
Jak to jest możliwe?
Prawdopodobnie pomylił się.
- Jak to? - On pomylał że tabletka antykoncepcyjna jest czym innym.
Dobrze, jednak heroinę i kokainę nie wziął przez pomyłkę, tak?
Raczej nie.
Nie można tak, Ellwood.
Narkotyki na naszej bazie?
Nic o tym nie wiesz?
W jaki sposób tutaj w ogóle trafiły narkotyki?
Nie wiem.
Zawsze starałem się trzymać jak najdalej od takich spraw, proszę pana.
Nie, nie, nie. Musimy to wykrelić.
Nie wierzę w to, że to się dzieje na mojej bazie.
Rozumiesz, o czym mówię?
Meldunek o ocenie moich postępów za trzy tygodnie otrzymuje generał MacCarser.
Jeli to sie wyda to będzie po mnie.
- Musimy się rozlunić... - Nie mów mi, żeby się rozlunić, cholera!
Kim ty jeste? Nikim. A ja jestem pułkownikiem.
- Zrozumiałe mnie żołnierzu? - Tak jest.
Boże, Ellwood.
Nie chciałem krzyczeć
Ellwood, przepraszam.
Wszystko w porządku, proszę pana.
Rozumiem pod jaką pan jest presją.
Nie kłamię!
Nic o tym nie wiem.
Tutaj palenie jest wzbronione.
Musisz podpisać się tutaj.
Tutaj jest napisane Bermen.
Tak, ja pułkownik Bermen.
Nic nie wiem.
Nie wiem nic o tym krzele.
Czeć, kochanie. wietnie wyglądasz.
To dla Ciebie.
30 tysięcy?
Nie mogę uwierzyć, że to jest takie tanie.
Jednak to są niemieckie marki.
Podoba ci się krzesło? Czy w ogóle na nim można siedzieć?
Oczywicie można. On jest miękki.
Bardzo dobrze.
Kochanie.
Czy mogę skrać Ellwooda na kilka godzin.
Musi co zrobić.
Boże!
Zaczekaj! Prawie!
"...zmniejszyć ryzyko wojny."
"Zachód i Wschód posiadają bardzo wielki arsenał..."
Jeszcze nie miałe wytrysku?
Przepraszam.Złocisz się?
Nie.
Kochanie, wywiadcz mi przysługę.
Pułkownik chce zorganizować przyjęcie.
Na którym brakuje dekoracji.
Po co jest potrzebne to przyjęcie?
hce zaprosić na nie generałów.
Myli, że przyjęcie pomoże.
Pomożesz mi?
Więc takiego potrzebujesz przyjęcia?
Wyłączajcie silnik. Wysiadajcie.
- Są jakie problemy? - Dokąd jedziecie?
Do pułkownika Birmana. - Dobrze.
Kim jestecie?
Ray Ellwood.
A to kto?
Wie pan, musimy zabrać dekoracje na przyjęcia.
- Na przyjęcie? - Tak.
Pułkownik chce zorganizować przyjęcie?
Tak, zadanie jest bardzo niebezpieczne.
Przepraszam bardzo, jednak czy mogę spytać, kim pan jest?
Spytać można.
Pierwszy sierżant Robert Elly.
Bardzo mi miło. Witamy pana u nas na bazie.
Dziękuję, żołnierzu.
Nie wiedzielimy, że do nas przyjedzie nowy sierżant.
A dlaczego musielicie wiedzieć?
Zawsze wiem o wszystkim, co się dzieje na bazie.
Dobrze. Dziękuję. Przepraszam, że zatrzymałem was.
żaden problem.
Proszę zaczekać chwilę.
Masz czas, synu?
Bardzo się pieszymy.
Dobry zegarek. Pokaż.
Skąd go masz?
Ojciec mi podarował.
Ojciec?
Prawdopodobnie bogaty. Czym się zajmuje?
- On jest fryzjerem. - Fryzjerem?
Musi cinać dużo włosów.
Tak.
Dobrze. Powodzenia.
Nie spónijcie się.
Jedziemy.
Brawo 20.Zgło się.
Brawo 20. Zgło się. Brawo 20. Zgło się.
Cholera! To przez twoją głoną muzykę!
Brawo 20. Odpowiadaj. Co się dzieje, Hix?
Tu Brawo 20.
Brawo 20. Mamy ćwiczenia o 9:00.
Wasze współrzędne - Delta 57.
Cholera.
Co to znaczy?
Alfa Romeo 57?
On mi się nie spodobał.
Oczywicie. Nowicjusz. Czego chciałe?
Tak, jednak dlaczego czepia się mojego Rolexa?
Może dowiedzieć się o naszym interesie.
Jeste po prostu wirem, Garsino. Uspokój się.
Jestem spokojny.
Jestem bardzo spokojny.
I bąd. To dobrze.
Umiesz posługiwać się mapami?
Jedziemy w złym kierunku.
Dawaj, zawracaj!
Mówiłem, żeby skręcał w lewo!
A ty dokąd pojechałe?
A ja pojechałem w lewo.
Co to było?
Cholera, włanie zniszczylimy samochód!
Co za samochód?
Volkswagen. żuk pieprzony.
Niele.
Zmiażdżylimy żuka...
Uważaj!
Stój!
Co się dzieje?
Co tutaj robisz?
Stój!
Ten goć mnie denerwuje.
Mi teżsię nie podoba się.
Słuchaj, jedziemy dalej.
Co on robi?
Jasna cholera.
Co to było?
Dlaczego ekrany są pomarańczowe?
Johnny, przecieżpowiedziałem: jedziemy stąd.
Cholera, to jest nasz batalion.
Prawda.
Brawo 20. Witam na polu walki. Skończylicie z Afla-Romeo?
My...
Skończylimy, tak.
Dobrze. Dobra robota. Do szyku.
Cholera!
Boże!
Oni nie żyją
Cholera.
Garcia.
Wsiadaj do ciężarówki i jedziemy ze mną.
- Co? - Wsiadaj do ciężarówki.
- Co jest w ciężarówkach? - Nie wiem.
Trzeba sprawdzić.
- Nie, nie będę tego robił. - Wsiadaj.
Dobrze.
Złoto.
Cholera.
Pociski Stinger?
Boże, chłopacy, to kosztuje miliony.
Może trzy miliony, może pięć milionów.
Wszystko nowe.
Trzeba wrócić to wszystko.
Wtedy na pewno trafimy do więzienia.
Nie oddam tego.
Tego starczy na emeryturę.
- Zgadzam się. - To nie dla nas.
Za takie rzeczy zabijają.
To naprawdę poważna sprawa.
Teraz nie mamy czasu.
Nie mamy czasu? Oszalałe?
Przecieżnie sprzedajemy broni.
Słuchaj, zawsze się ze mną sprzeczasz..
Co ci się nie podoba?
Zamknij się. Daj mi pomyleć.
Jestey sprytni?
Tak.
Wszystko zrobimy.
Wszystko zrobimy, nie martw się.
Co z tym gównem w ogóle można zrobić?
Po pierwsze...
Trzeba to gdzie schować. Znam idealne miejsce
BAZA POCISKÓW NUKLEARNYCH
To miejsce przyprawia mi o gęsią skórkę.
Oczywicie. Tak ma być.
Czeć, przyjacielu, jak się masz?
Ellwood, jak idzie?
Po trochę. Słuchaj, mam tutaj wielki ładunek.
- Pomożesz mi to schować w magazynie? - Oczywicie.
Idziemy potem do miasta?
Pewna rzecz.
Hej.
Zarobimy kupę pieniędzy.
Mylę o tym, że warto kupić bar.
Taki mały fajny bar.
Jednak potrzebuję partnerów. Co powiesz?
Oczywicie. Dlaczego nie?
Gotowi?
Tak, prawie, prawie.
Uważaj.
Dobrze się czujesz?
Tak.
Jestem z tobą, pamiętaj.
Nie martw się.
Nic mi nie będzie.
Ellwood, jak się masz?
Dobrze.
Jeste głodny?
Nie, dzięki.
Dobrze.
Dużo broni. Skąd to masz?
Prezent więtego Mikołaja.
więty Mikołaj. Zabawne.
- Zostawił dla ciebie skrzynię pod choinką? - Tak.
Więc...
Zaproponuję ci wariant.
Daję ci 20 kilogramów.
Gdy otrzymam swoją następną dostawę.
Ty gotujesz moje 20 kilogramów razem ze swoimi.
I zarabiasz dużo pieniędzy.
20 kilogramów?
Nie.
Potrzebuję pieniędzy.
Gotówka.
25.
Słuchaj, znam innego człowieka, którego ten towar bardzo interesuje.
Dobrze.
Może on ci da gotówkę.
Nie lubię liczby 30. To jest związane z religią.
Boję się, że 30 kilogramów to moje ostatnie słowo.
On nam daje 30 kilogramów.
30 kilogramów?
Niele.
- To... - To dużo.
W jaki sposób ugotujemy tyle?
To zajmie nam rok, a może i więcej.
To nic. Wszystko będzie w porządku. Nie martw się.
To wywiera wrażenie.
Panowie, uważajcie na moje rzeczy.
Niezły sprzęt.
- Mam rachunkii na wszystko. - Nie wątpię.
Co tutaj znalazłem.
Popatrz,czy tam wewnątrz niczego nie ma?
Niczego.
To na pewno nie tania butelka.
Nie mogę powiedzieć, że to można kupić za twoją pensję.
Oczywicie, że tego nie można kupić za pensję.
Oczywicie.
Przyjdę tutaj jutro. Chcę, żeby wszystko tutaj było jak w zwykłych koszarach.
Zrozumiałe?
Oczywicie, że tego wszystkie nie można kupować, jednak...
Poprzedni dowódcy nie mieli nic przeciwko.
Ale ze mna będzie inaczej
Tom.
Czy możemy porozmawiać sam na sam?
Dlatego że z nimi zaczynam się denerwować.
Obowiązkowo musimy grać tak, Tom?
A jak proponujesz grać?
No...
Czego chcesz?
Mamy ze sobą dużo wspólnego.
Na przykład widzę, że doceniasz japońską technologię. żaden problem.
Telewizor jest twój.
Chcę powiedzieć jedynie to, że...
Czego potrzebujesz, żebymy mieli ze sobą dobre stosunki?
Mówisz poważnie?
To jest odpowied.
CILE TAJNE
Ellwood!
- Na chwilę. - Dobrze, zaczekam.
Dokąd się pieszysz?
W cale nie.
Po prostu mam kilka spraw.
Czuję to. Jużdawno cię nie widziałam.
Po prostu byłem bardzo zajęty.
- Zajęty? - Tak.
Lista goci.
Goci?
Przyjęcie.
Wciążpomagasz.
Tak, oczywicie!
Własnie dowiedzielimy się, że pułkownik jest krewnym żelaznego Guca.
- Kogo? - Guca.
On jest dalekim krewnym bohatera Wojny Cywilnej Johna Bell Hooda.
żelaznego Guca. On służył u generała Lancastera.
I potem dostał awans.
Córka sierżanta Lee.
Tak, poważnie?
Córka sierżanta? żartujesz.
Co ci się tutaj nie podoba?
Fajnie weszła.
Dzięki.
Nowy kapelusz. Jestem ciekaw, czego on potrzebuje?
Jak zawsze. Najpierw burza, a potem się uspokoi.
Tak, jednak teraz masz z nim poważne problemy.
Patrz, jaka dziewczyna.
To jego córka.
Wiesz, o czym mylę?
Wyobrażam sobie o czym mylisz - Umówię się z nią
Jeste szaleńcem, wiesz?
A ja mylę, że wszystko idzie po prostu cudownie.
Hej.
Masz problem z autem?
Tak, nie mogę włączyć silnika.
Może akumulator jest wyładowany. Trzeba zobaczyć.
Masz na imię Robin Lee, tak?
Tak, skąd wiesz?
Ja jestem z działu kadrów pierwszego batalionu.
Jestem człowiekiem, który wie o wszystkim.
Tak, użyteczny zawód.
wietnie nurkowała. Widziałem cię.
Z najwyższego poziomu. Nie wiem, jak to jest możliwe.
Co chcesz powiedzieć? Boisz się wysokoci?
Powiedzmy że nie bardzo...
Nie bój się. To jest fajne. Spróbuj kiedy.
Fajne?
A dlaczego fajne?
Dlatego że lecisz w powietrzu.
Poważnie? Lubisz spadać?
Oczywicie.
Wygląda na to, że znalazłem usterkę. Spróbuj teraz.
Dobrze się znasz na samochodach.
Tak. Znam się.
Nazywam się Ray Ellwood. Wszyscy nazywają mnie po prostu Ellwood.
Dzięki, że naprawiłe samochód.
Może dzi wieczorem spotkamy się?
To są góry, w których byłem zeszłym latem.
W dolinie Nato.
Tam rosną wietne winogrona.
Pan chce kupić ten majątek?
Chciałbym.
Nie.
W domu mam wielką kolekcję wina.
Zawsze chciałem spróbować zrobić swoje wino.
Jestem ciekaw, jak to w ogóle.
Niestety rozumiem, że nigdy nie kupię sobie tego majątku.
Nic nie słyszałe o dwóch zaginionych ciężarówkach?
O jakich ciężarówkach?
Zniknęły dwie ciężarówki.
Kierowcy zginęli podczas wybuchu jakiej stacji paliwowej w Karls-Rohhe.
- Znaleli ciała kierówców ale nie ma ciężarówek. - To jest bardzo dziwne.
To były ciężarówki płk Marshala więc sam sie tym zajmie
Proszę.
Czy mogę powiedzieć ci małą tajemnicę, Ellwood?
Oczywicie można.
Słyszałe o generale Wojny Cywilnej Johnie Bell Hoodzie?
To jest ten żelazny Gusiec?
Znasz jego?
Oczywicie.
Żelaznego Guca znają wszyscy.
Nie wiedziałem, że on jest tak słynny.
Jak się okazało, naprawdę jestem jego krewnym.
Krewny żelaznego Guca?
Niesamowite.
Tylko zatrzymaj to dla siebie.
Chcę zrobić niespodziankę generałowi na przyjęciu.
Przepraszam.
Szeregowy Brayan Nollan, proszę Pana.
Nie jestem oficerem. Możesz nie nazywać mnie Panem.
Przepraszam.
- Czego chcesz? - Włanie przyjechałem rano.
I od razu zostałem wysłany tutaj.
- A to jest osobista sprawa? - Tak, proszę Pana.
To znaczy po prostu tak.
Jeżeli chcesz, możesz usiąć.
Dlaczego zostałe skierowany tutaj?
Sam złożyłem podanie.
Na bazie służy moja narzeczona.
Bardzo miłe. A kto ona?
Szeregowa Margoly Carol.
W łóżku równieżnazywasz ją szeregową?
Ty będziesz mieszkał w F19?
Tak.
To mój pokój.
Czy sierżant Panu nie mówił?
Będziemy współlokatoramii.
Ona służy tutaj juższeć miesięcy, a ja utkwiłem u siebie w miecie.
I ja bardzo chciałem trafić tutaj, dlatego że bardzo ją kocham...
Zamknij się. Wiesz, jest mi wszystko jedno.
I jedynie dlatego, że sierżant Lee jest gówniarzem i nie lubi mnie...
...możesz mieszkać tutaj, możesz mieszkać w samochodzie. Jest mi obojętnie.
Czeć, jak leci tatku?
Tata, to Ray Ellwood.
- Wrócimy wczenie. - Boję się, że nie przyjadę dzi do domu.
Skąd masz takie fajne auto?
Mam dobrych znajomych tutaj w Niemczech.
Dlatego nie chcę wracać do Ameryki.
- Co jest? - Twój tata nas ledzi.
Po prostu nie mogę w to uwierzyć.
- Czec, jak się masz? - Hej, Ellwood.
Bardzo mi przykro, nie możesz wejć w tych butach
O co chodzi z tobą i moim ojcem?
Nierozumiem?
Masz z nim jaki problem, tak?
Problem polega na tym, że on lubi wojsko, a dla mnie wojsko jest do dupy.
Więc dlaczego jeste żołnierzem?
Nie miałem wyboru.
Sędzia mnie skazała na wojsko.
Albo pół roku w więzieniu, albo trzy lata w wojsku. Wybrałem wojsko.
Oczywicie, oczywicie. Zrozumiałam. Zawsze miałam problemy z chłopakami.
Więc spotykamy się, żeby rozgniewać mego ojca?
- Nie. - Nie, zgadłam.
Wiesz, po prostu...
Nie, na pewno robisz to celowo.
Naprawdę spotykasz się ze mną przez mego ojca?
Tak, to prawda.
Jeste wirem!
Poważnie lepiej go nie wkurzaj.
Urwie ci jaja.
To nic. Wytrzymam.
A jeżeli zostanę?
Stracisz jaja,chcesz zaryzykować?
Tak.
Dlaczego nie?
Chcesz?
- A co to? - Extasy.
Chcę ci co pokazać.
Co to?
Oparzenie.
Jak to się stało?
Gdy byłam mała ojciec napił się i rzucił papieros na moją koszulę...
...zapaliła się.
To był przykry wypadek.
To jest brzydkie, co?
WOJSKO. BĄD TYM, CZYM MOŻESZ BYĆ.
Wstawać! Wstawać! Wstawać!
Za pięć minut ubrać się, wziąć plecak i przygotować się do ćwiczeń!
Pięć minut?
Jużmniej!
Co robimy, cholera?
Ćwiczenia.
Ellwood, daj mi swój karabin.
Jestem kwalifikowanym operatorem.
Tak, jednak jeszcze nie wiesz, co to jest zapach prochu.
Kurwa, to jest ciężkie.
Jak ja.
Co jest, Ellwood?
Dlaczego tak wolno idziesz?
Będziesz powtarzał to ćwiczenie kilka razy, żeby lepiej się czuć.
Nie, nie. Wszystko w porządku.
Zwróćcie uwagę na to miejsce, które jest zaznaczone krzyżem!
Przed wami znajduje się prototyp nowego rosyjskiego czołgu.
Ten czołg musimy ostrzelać i znależć jego słabe miejsca.
Jestem ciekaw, czy wytrzyma on ogień całego oddziału?
Oddział!
Załadować magazynki. Zająć wygodne pozycje dla prowadzenia ognia.
Czekajcie na mój rozkaz!
Będziecie strzelać, dopóki nie rozkażę wam przestać!
Przygotować się!
Ognia!
Pieprzyłe jego córkę?
Mamy problemy z dowództwem.
Tak uważasz?
Ona mi się podoba.
Mówię poważnie. Podoba się.
Ona nie jest podobna do innych. Ona jest spokojna. I w ogóle fajna laska.
- I to jest największy problem. - Tak, rozumiem.
Ellwood!
Zostałe bez kół?
Wszystko jedno. Ten wóz mi w ogóle mi się nie podobał.
Powiem ci, że teraz lepiej z nim nawet nie rozmawiać.
Patrz, jakie gówno mamy na obiad.
Co tobie się nie podoba?
Dla mnie to zniewaga.
Nie jem tego gówna.
Człowiek tego nie powinien jeć.
Ono leży u ciebie w żołądku trzy tygodnie, a potem zaczyna gnić.
I to jest największy problem.
Dlaczego to wszystko mi mówisz?
W magazynie jest pusto.
Co znaczy pusto?
To znaczy, że tam niczego nie ma.
Czy patrzyłe wewnątrz budynku?
Tak. Wszystko przeszukałem. Tam jest pusto. Dlaczego?
Próbujesz mnie oszukać, Ellwood?
Mówisz poważnie?
Parsons przechowywał tam swoje zapasy.
Ten idiota-narkoman mógł co zrobić.
Parsonsa więcej nie ma. Więc przestań gadać głupoty.
Rozlunij się. Spróbuję wszystko załatwić.
Przygotowałem dla ciebie nową dawkę. W starym miejscu.
Tym razem sam ją tam położę. Ona na pewno będzie tam leżała.
Mam nadzieję. Zrozumiałe mnie?
Zrozumiałe mnie?
Fajny obiad!
W artykule było zdjęcie generała Konfederacji Johna Bell Hooda.
Który równieżbył znany jako żelazny Gusiec.
Znany jako żelazny Gusiec.
żelazny Gusiec.
Z kim rozmawiasz?
Ze sobą.
Co tam na dole?
Wszystko jest gotowe. Czekamy na ciebie.
Idę.
Czytałem "Współczesnego żołnierza" i tam był artykuł...
...o Wojnie Cywilnej i zdjęcie generała Konfederacji...
...Johna Bell Hooda.
Który równieżbył znany jako żelazny Gusiec
- Żelazny kto? - Gusiec
Gusiec
I moja Liza zauważyła, że on jest bardzo podobny do mnie.
Dlatego zdecydowałem się przejrzeć archiwa, listy pasażerów...
Dowiedziałem się, że związek małżeński Linbergów...
...członkami którego byli Trever Linberg i jaka Ethel...
...miał dwóch synów.
Jeden z tych chłopaków był moim prapradziadkiem.
Więc pan jest potomkiem Dzikiego Guca?
żelaznego Guca, proszę Pana.
Wygląda na to, że jestem otoczony ludmi ze słynnymi krewnymi.
Tak, jednak staram się nie wspominać o tym.
Gdy dowiedziałem się, że jestem krewnym byłego marszałka Georga Lusiera...
...to dodało mi uczucia tego, że jestem częcią wielką historii naszej ojczyzny.
Zawsze byłem dumny ze swojej rodziny.
Jednak gdy dowiedziałem się, że mam takich przodków...
Więc rozmawialimy o marszałku Lusierze.
On uczestniczył w jakiej klęsce i stracił nogę.
Nie powiedział bym że to była klęska . Oprócz tego on stracił rękę.
I rękę również.
Nie, on nie stracił ręki.
On po prostu został sparaliżowany.
- Napoje? - Dziękuję.
Proszę Pani.
Prawdę mówiąc te wszystkie głupoty o waszych krewnych są obojętne.
Zaczynam się denerwować, gdy słyszę te bajki.
Wierzę w to, że jeżeli jeste z brudu, walczysz lepiej,...
...dlatego że nie chcesz wracać z powrotem do tego brudu.
Najlepsi w wiecie żołnierze - to są ludzie, którzy nie mają nic do stracenia.
Nalej mi jeszcze trochę.
Oczywicie.
Jak ci idzie?
Jak zawsze.
Wszyscy po kolei podstawiają swoją dupę generałowi.
A on co tutaj robi?
Nie wiem.
Przecieżto jest impreza dla oficerów.
Cholera.
Wygląda na to, że generał czekał na niego.
Jak się masz?
Co tutaj robisz, biały?
Oszalałe?
Po prostu idę do swego pokoju.
Nie chcę żadnych problemów.
Problemów?
Dobrze.
Teraz jeste z Ellwoodem, tak?
Mieszkamy razem z pokoju. Tak.
W jednym pokoju? Fajnie.
Proszę o whisky z lodem i kolę.
Nie wiedzielimy, że Pan został zaproszony.
I tym nie mniej...
...jestem tutaj.
Proszę.
Boże, macie fajne ubranie.
Murzyni w takim mundurze są naprawdę mieszni.
Może wyjdziemy na zewnątrz?
Mylisz, że jeste silniejszy ode mnie?
Hej, przestańcie. Tutaj są inni ludzie.
Nie, być może co potrafisz zrobić.
A może mam nóż? Może mam 55 cm fiuta którego wlozę ci w dupę
I jeszcze wiesz co?
Nie jeste zwykłym żołnierzem. Nie jeste tchórzem.
Tacy jak ty dostają wszystkie medale.
- Hej, chod tutaj szybko. Czekamy na ciebie. - Przepraszam.
On zniszczył twój samochód?
Tak, wysadził w powietrze.
Cały oddział strzelał.
Po co? Przecieżto jest jaki terroryzm.
Równieżtak pomylałem.
Może czego nie wiem? Co się dzieje?
O czym mówisz?
Masz jaki interes poza wojskiem?
Całe życie mieszkam na bazach i rozumiem, gdy co jest nie tak.
I wiem, że jeżeli mój ojciec kogo nienawidzi, są jakie poważne powody.
- Tak? - Tak.
Nie wszystko mi mówisz, tak?
Fiasco.
To jest prawdziwa klęska.
Boże, to ty wymylała.
Po raz pierwszy słyszę o tym pieprzonym żelaznym Gucu.
Zrób co. Jeżeli wszystko tak pozostanie, spieprzysz wszystko.
Przecieżjeste żołnierzem. Atakuj.
Dobrze, dlaczego się martwisz? Wszystko kontroluję.
Masz poważne problemy.
Mój ojciec może cię załatwić na cacy.
Co znaczy na cacy?
To znaczy na cacy
On trzy razy był we Wietnamie. Zabił dużo ludzi.
- On zabije mnie? - Nie wiem, jednak...
Lepiej z nim nie żartować.
Po co mi to wszystko mówisz?
Prawdopodobnie po prostu nie chcę, żeby on cię zabił.
Nikt nigdy jeszcze nie mówił mi czego takiego.
Panie generale. Przepraszam.
Chciałbym z Panem porozmawiać.
Słucham?
Co Pan powie o manewrach?
O ćwiczeniach?
Co Panma na myli?
Na Wschodzie może wkrótce rozpocząć się wojna.
Parwdopodobnie muszę wysłać tam kilka swoich oddziałów.
A Pan myli, że Pana ludzie wytrzymają?
Tak. To nie będą trudne ćwiczenia.
Musimy nauczyć się atakować i bronić się.
Można na przykład przeprowadzić ćwiczenia na mojej bazie broni nuklearnej.
O ile rozumiem, Pan chce obronić się przed atakiem Marhalla?
Włanie.
- Czy mogę z tobą porozmawiać? - Chwileczkę, kochanie.
Marshall, co ty na to?
Dobra propozycja.
wietnie.
Wydaje mi się, że rozumiem, jaki jest twój problem.
Jaki?
Nudzisz się.
Być może masz rację.
Nigdy nie niła o tym, że spadasz?
Oczywicie że niłam.
Jeden sen widziałem jużdużo razy.
Spadam z bardzo wielkiej wysokoci.
Najpierw płynę, a potem spadam.
- Ty masz podobne sny? - Co w tym rodzaju.
A co ty widzisz?
Budzę się przed Iądowaniem.
A ja zawsze spadam.
Nie budzę się.
Ja spadam na ziemię.
To jest nienormalne.
Wiem.
Mam złe przeczucie.
O czym?
Dzieją się dziwne rzeczy.
To wszystko mi się nie podoba.
Wciążmylę o tych zapasach.
Parsons był kretynem, jednak nie wariatem.
Wątpię, że on mógł nas obrabować, dlatego że rozumiał, że zabijemy jego.
Oczywicie.
Trzeba sprawdzić w magazynie. Może on jest schowany gdzie indziej.
Dobrze.
Chcesz zabić Ray'a Ellwooda?
Boże, Robin, o czym mówisz?
Chcesz czy nie chcesz?
Co on ci mówił?
Nic.
Chcę, żeby mniej słuchała tego pieprzonego Ellwooda.
Przecieżwczeniej zabijałe ludzi, tak?
teraz chcesz zabić Ray'a Ellwooda?
Nie ma żadnej różnicy.
Naprawdę wydaje mi się, że nie rozumiesz, co gadasz.
Cholera, co się z tobą stało?
Kto to zrobił?
Gówniarze. A ja jestem osłem.
Cicho, cicho.
Popatrzę na ciebie.
Cholera.
Uspokój się.
Pomogę ci. Mam tutaj co.
- Wypij. - Co to jest?
rodek uspakajający.
Mówiłem ci, że niebezpiecznie jest chodzić w nocy po bazie.
Lepiej tak więcej nie rób.
Chcesz piwa?
Przyniosę.
Dzięki.
Wiesz, tutaj wszystkich biją.
Co się stało wczoraj?
Mój ojciec wciążspotyka się ze swymi przyjaciółmi z wojska.
Z tymi, kogo on zna z Drugiej Wojny wiatowej.
Oni zbierają się, piją razem piwo.
Przyjaciele na całe życie, wiesz.
Tak, wiem.
Prawdopodobnie traktowałem cie jak gówno.
Za dużo siedzę na tej bazie.
Przestajesz ufać wszystkim.
Sądzę, że dzisiejsze przyjęcie było bardzo miłe. Co powiesz?
Tak, niesamowite powodzenie. Musisz być bardzo szczęliwy.
Liza.
Odłóżswoje kremy.
Kochanie?Minęło jużtroche czasu?
Walles, powiedz mi, kim jeste?
- O czym mówisz? - Kiedy po raz ostatni brałe karabin?
Czy w ogóle wiesz, z którego końca on strzela?
Powiedz mi, uważasz, że to był dobry pomysł?
Wywołałe generała na manewry!
Przecieżon jest bojowym generałem, a ty jestez zaopatrzenia.
Tak,a kto mi mówił o ataku?
O jakim ataku?Nie miałam na mysli czegos takiego.
W ogóle nie wiesz, jaksię za to zabrać
Powiem ci co.
Wydaje mi się, że rozumiem tego Marshalla.
Wiem, o czym on myli, wiem o jego bojowych strategiach.
Wreszcie zaopatruję jego armię.
Będziemy musieli po prostu odeprzeć atak na bazę przez 48 godzin. Tak?
Zrywam umowę
Nie rozumiem.
Co znaczy zrywam?
Nie wytrzymam tego. Bardzo mi przykro.
Broń jużzostała sprzedana.
Jeżeli nie dostarczysz jej, będziesz miał poważne problemy.
Zabili jednego z moich ludzi.
A ty czego chciałe?
Mylałe, że to jest gra?
Zabawa?
Nie wiem.
Proszę usiąć.
Proszę usiąć!
Nie mam nic do powiedzenia.
Twój przyjaciel został zabity, tak?
Jacy gówniarze zabili mego syna!
Strzelili mu prosto w głowę! A ty mi mówisz o swoim przyjacielu!
Jest mi wszystko jedno, co się stało z twoimi przyjacielem!
Załatwię cie, jeżeli nie dostarczyć broni.
Znajdę cie i zabiję.
Zrozumiałe?
- Jak poszło? wietnie. Po prostu cudownie.
Gdy zaczna sie manewry bedziemy musieli zabrac broń z tamtej bazy.
W jaki sposób to zrobimy?
Jednak manewry mogą odbyć się w czeniej
Oczywicie, jeżeli w ogóle nie będziemy trupami.
Spokojnie. Zadbam o wszystko.
Co zrobisz?
Powiedziałem, że zadbam o wszystko.
Cholera.
Nie, nie. Ty zostań.
Sierżancie, nie masz prawa wchodzić tutaj i zamykać bar.
Nie masz prawa.
Widzę, że dobrze znasz się na prawie.
Zabierzcie go do sracza.
Nie dotykaj mnie.
Czego chcesz?
Chcę dostać trochę pieniędzy.
Jakich pieniędzy?
Tych, za które dostaniesz to całe gówno z bazy.
Kto ze mną pożartował.
Wiesz, kto ochrania bazę?
Jużnie.
Mylałe, że nie dowiedział bym się o tym wszystkim?
Spieprzajcie stąd!
Uspokój się!
Teraz go załatwię!
Niczego nie rozumiesz? Niczego?
Chciałe porozmawiać o interesie, tak?
Więc porozmawiajmy o interesie.
Dobrze.
Dawaj porozmawiamy o interesie.
Chcesz swojądziałkę?
O czym mówisz?
Jestem twoim nowym partnerem.
Wiesz, uratowałe mi tam życie.
Dzięki. Będę twoim dłużnikiem.
Jeste w porządku?
Tak. Po prostu łokieć trochę boli.
- Słuchaj, wywiadcz mi przysługę. - Proszę bardzo. Jestem gotów.
Gdy gotujesz narkotyki, musisz co zjeć.
Jeżeli jeste głodny, będziesz jak prawdziwy narkoman.
Co 15 minut trzeba zjadać hamburger.
Więc w ciągu 6 godzin trzeba zjeć...
...25 hamburgery.
Trochę za dużo.
Dobrze umiesz liczyć.
Często chodziłem po zakupy.
We w magazynie kanapek, hot-dogów,...
...hamburgerów - wszystkie tego, gdzie jest dużo mięsa.
żaden problem.
Czy mogę ci ufać?
A ten twój przyjaciel mięsa nie je.
On zdecydował się nie atakować.
Do wieczora nie zjawi się.
Za dnia nie będzie atakować.
Mylę, że Pan ma rację.
Musimy zrobić tak, żeby wróg się zmęczył.
Zaczekać, dopóki nie skończą im się zapasy.
Nadjeżdżają 2 ciężarówki
wietnie. niadanie.
Kawa, wieże pączki, płatki kukurydziane, hamburgery.
- Wracamy. - Rozkaz!
- Wpucić te dwie ciężarówki. - Rozkaz!
Co oni tam robią?
Bum.
Jeste martwy.
Mogę usiąć?
Ellwood, czy mówiłem ci, że spotykałem się z prezydentem Kennedy'im?
Nie.
Miałem przemowę w akademii.
Na zdjęciach tego nie ma.
W prawdziwym życiu był charyzmatyczny.
Ucisnąłem mu dłoń.
Poczułem siłę i pomylałem:...
że zrobię wszystko, czego będę bardzo chciał.
Wiesz, jak mnie nazywał generał Lancaster?
Nieudolny.
W życiorysie to obowiązkowo trzeba pisać?
Oczywicie ja tego nie robię, a on - zawsze.
Generał powiedział, że nawet jego ordynans jest mądrzejszy ode mnie.
Bardzo mi przykro.
Wiesz, co zrobię, Ellwood?
Przejdę na emeryturę i kupię tamten majątek z winoroIą.
Tak zrobię.
Wydaje mi się, że to nie najgorszy pomysł, co?
Pozdrowienia ode mnie.
- Szkoda ci szczura? - Mi nie.
A co z Marshallem?
Nie wiem. Jest mi wszystko jedno.
Wywiadczyłem mu przysługę.
On nie został stworzony dla wojska.
Wiem jedynie, że siebie uratowałem.
Wszystko jedno spieprzylimy wszystko.
Szeregowy Delany, bazy nie mogłe znaleć?
U nas tutaj bal się zaczyna?
Chodcie ze mną.
lle czasu będziesz to gotował?
Całą noc.
Cholera, a to co jest?
On jest ze mną.
Co ci się nie podoba?
Synu, proszę natychmiast zgasić papieros.
Nie żartuję. To jest bardzo łatwopalne.
Słuchajcie, gotujemy szeć godzin.
Temperatura ma być około 85 stopni.
Dlaczego?
Jeżeli temperatura jest niższa, reakcja trwa dłużej.
Jeżeli temperatura jest wyższa, wtedy składniki zostaną zniszczone.
- A jeżeli temperatura jest wyższa od 00 stopni, wtedy... - Co?
To będzie podobne do wybuchu niewielkiego granatu.
Wysadzimy w powietrze całą budowlę.
mam nadzieję,że wiesz co robisz
Filtr trzeba wymieniać co godzinę. Wtedy wszystko będzie w porządku.
- Rozumiesz, co mówię? - Tak, tak, wszystko w porządku.
Chcesz hot-doga?
Spieprzaj ze swymi hot-dogami.
Czy nie wiedziałe, że jestem wegetarianinem?
Hot-dogi robią z czego? Z ogonów, skóry. Nie dziwię się, że nie chcesz.
Spieprzaj!
Chłopacy, cicho! Uspokójcie się.
Spróbujcie rozmawiać bez przekleństw.
My zjemy hot-dogi, a wy w będziecie mieli czas na to, żeby trochę się uspokoić.
6 godzin. Włączaj zegar.
Pójdę trochę odpocznę.
- Za cztery godziny wrócę. - Dobrze.
Dokąd idziesz?
Czego się martwisz?
Możesz obejrzeć telewizję. Przecieżjeste dowódcą bazy.
Najwidoczniej ten dzień będzie najbardziej dramatyczny w historii Berlina.
Robin?
Chod tu.
Nie sądzę
Chod tu!
Dawaj. Chod tu.
Powoli.
Boże.
le się czuję.
- Boisz się? - Oczywicie.
Nie będę cię popychała.
Tak, będę ci bardzo wdzięczny.
Id, id.
Id na krawęd.
Jeszcze krok.
Jeszcze.
Trochę do przodu.
Siadaj.
Co muszę zrobić, żeby skoczył?
Daj mi spadochron.
Boże.
Ttutaj jest za wysoko.
Mimo że można skoczyć.
Musisz się przyzwyczaić.
Co robisz?
Po co podniosła ręce?
Robin!
Niech wszystko się pieprzy!
Robin!
Po co wam tyle żarcia?
Chcemy być silnymi.
Co le się czuję.
Daj mi hamburgera.
Nie dam. Chcesz otruć swoje ciało?
Zakorkujesz sobie żyły.
Spieprzajcie.
Spieprzajcie!
Cholera, która jest godzina?
Północ.
Co się stało?
Dokąd biegniesz?
- Muszę ić. - Czy mogę pójć z tobą?
Oni są tam!
Cholera.
Czego chcesz?
Przestań!
Proszę ja stąd zabrać.
Proszę Pana?
Co znaczy, proszę Pana?
Drugi porucznik Brayan Noel pracował pod osłoną.
Sztab wie. Wszyscy nasi oficerowie wiedzą.
Przestań!
Pierwsza fala próbuje przedostać się na drugą stronę.
- A gdzie znajduje się ten mur? - W Berlinie, idiocie.
- W jakim Berlinie? - W Niemczech.
W Zachodnich Niemczech.
W Zachodnich?
A my w jakiej częci? We wschodniej czy w zachodniej?
Jestemy we wschodniej częci.
W zachodniej częci, idiocie.
A jaka jest różnica?
Jaka różnica jaka jest różnica?
Ręce!
Ostrzegam! Ręce!
Spieprzajcie.
Rzuć broń!
Spieprzaj!
Nie ruszaj się!
Zabieraj swoje gówno pierwszy!
Wszystko jest skończone.
A co zrobisz z Robin?
Nie martw się.
Ty jużjej nie spotkasz.
Puć mnie!
Jimbo, słyszysz mnie?
Odpowiadaj!
Damy sobie radę.
Ty mylisz, że wojna - to pieprzyć się z moją córką?
Nie, mylisz się.
Taki idiota, jak ty, Ellwood, zasługuje na to, co teraz się stanie.
Nikt ci nie będzie pomagał.
Co?
Jak mylisz, kto cię zdradził?
Jeste idiotą.
On go zabije.
Czy możesz zaczekać chwilę?
Słuchaj. Ojciec go zabije.
Głupoty.
Dokąd on go wiezie?
- Na posterunek. - Nie wiezie go na posterunek!
Posterunekjest w drugą stronę.Jedzie go zabić!
Zawróć i zobacz gdzie go wiezie.
Chcesz usłyszeć tajemnicę Wietnamu?
Tajemnica Wietnamu jest prosta.
To była cholerna strzelnica.
Czysta zabawa.
Po prostu kochałem to miejsce.
Jeżeli by się wszystkim innym podobało, wygralibymy wojnę.
Zajmowałem się tam wszystkim.
Wszystkim, czym zajmujesz się tutaj, i nawet większym.
Znacznie większym.
Stój, sierżancie!
Odejd od okna.
A ty co tutaj robisz?
Proszę odejć od okna.
Albo strzelę.
Strzelisz do mnie?
Nie mylę, że nie masz jaj do tego.
Podczas pokoju żołnierze napadają na swoich kolegów.
Jednak prawdę mówiąc pokoju nie ma.
Zawsze toczy się wojna.
Gdzie, kiedy, z kim.
I w tej wojnie nie ma ani zwycięzców, ani przygrywających.
Są jedynie ci, którzy pozostają przy życiu, żeby rzucać się do kolejnej walki.
Purporowe serce i...
...jak to się nazywa?
Medal za wietną obronę, proszę Pana.
Czytałem, że był wyciek gazu.
- Tam naprawdę był wyciek gazu? - Tak, to prawda.
A ten sierżant Robert Lee...
...czy dobrze go znałe?
Tak, proszę Pana, oczywicie. jego córka jest piękna..
Tak? Nie wiedziałem tego.
Jak ona się ma?
Doć dobrze.
Studiję teraz politykę.
Politykę Niemiec.
Za miesiąc ma wakacje. Przyleci tutaj do mnie.
Miło mi będzie ją spotkać.
Na pewno możesz normalnie stać?
Jeżeli co nie tak, powiedz.
Nie, proszę Pana, wszystko w porządku. Dzięki.
Dobrze.
Podoba ci się tutaj w Los Angeles?
- Muszę jeszcze przyzwyczaić się. - Dobrze.
Co tutaj mamy?
Zamówienia.
Odwiozę to na bazę.
1000 litrów płynu czyszczącego?
Naprawdę potrzebujemy tyle?
Czystoć - to jest cecha Boga.
Równieżtak mylę, proszę Pana.
synchro do Buffalo.Soldiers.LIMITED.DVDRip.XviD-DiAMOND
oraz poprawa napisów ID 38709 by WolF
http:/kinomania.no-ip.info
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.