All language subtitles for Victoria - 03x01 - Uneasy Lies the Head that Wears the Crown.PROPER.HDTV.x264-CRAVERS

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish Download
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

♪ Gloriana

♪ Hallelujah

♪ Gloriana

♪ Hallelujah

♪ Gloriana, hallelujah

♪ Hallelujah.

♪ Le jour de gloire est arrivé. ♪

Venez, venez, venez !

Allez, suivez-moi !

Napisy: swiechunio.

♪ Dei

♪ Dei gratia

♪ Sempiterna

♪ Gloriana

♪ Dei gratia

♪ Sempiterna

Sir Josiah.

Jak Francuzom się to mogło udać?

Pozbyć się króla w jedno popołudnie?

Robili to już wcześniej.

Rewolucje powstają w całej Europie.

Wiedeń, Berlin...

Leopold niepokoi się o Belgię.

Bogu dzięki za Kanał La Manche.

Nie jestem pewien, czy to wystarczy.

Idee rozprzestrzeniają się nie tylko drogą lądową.

Cisza!

Jako Minister Spraw Zagranicznych,

pogratulowałem nowej Republice Francuskiej

wyzwolenia się od

wstrętnej tyranii.

Pragnę jeszcze dodać...

z pełnym wsparciem ze strony samego premiera.

Żaden despota w Europie nie zmruży oka tej nocy,

wiedząc, że lud Francji

wystąpił przeciw niesprawiedliwemu królowi.

Cisza!

Fala wolności zalewa

kraje za granicą,

która w czasie powodzi doprowadzi do zwycięstwa.

Marron glacé.

Mój ulubiony!

Emma...

Jak dobrze, że wróciłaś.

Nie popieram żadnej polityki partii, ale moje... liberalne damy

bardziej przywiązują do tego wagę.

A nowa dama dworu odpowiedzialna za szaty już się zadomowiła.

Prawda, Sophie?

Moje umiejętności w sporządzaniu protokołów są godne pożałowania.

Nie mam pojęcia,

czy biskup ma nadrzędną władzę względem markiza.

Mój mąż obawia się, że popełnię jakąś okropną gapę.

Bynajmniej, moja droga... twój entuzjazm

w nadmiarze przewyższa twe niedoświadczeniem.

Nie obawiałabym się o to ani trochę, księżno.

Wolę mieć przyjaciół blisko siebie.

Gdy pomyślę sobie o biednym Ludwiku Filipie...

Bez naszego pozwolenia?

W takim razie, Lord Palmerston musi się jakoś wytłumaczyć.

Przodem, sir.

Bóg z Tobą, Palm!

I nawzajem.

Masz tak wulgarnych zwolenników, Palmerston.

Nie ma nic wulgarnego w brytyjskim społeczeństwie,

Russell.

Oh!

Oh!

Nie ma na to czasu, Panie Penge.

Premier i Lord Palmerston są już w drodze.

Palmerston?

Dziewczyny, nie wychylajcie się.

Żadna kobieta nie jest już bezpieczna.

Dzień dobry.

Premierze.

Wasza Wysokość.

Królowo, Wasza Wysokość.

Wiesz dlaczego Cię tu wezwaliśmy?

Ponieważ jestem cenny podczas każdego zebrania, Pani?

Zostaliśmy poinformowani, że korespondujesz

z rewolucjonistycznym rządem we Francji.

Napisałem do Monsieur Lamartine, aby pogratulować mu

szybkiego rozwiązania kryzysu.

Pogratulowałeś mu pozbycia się króla.

Czy pochwalasz temu, Premierze?

Nie mogę powiedzieć, że rzeczywiście temu pochwalam...

Działałem jedynie z własnej inicjatywy, Pani.

Nie miałeś żadnego prawa, aby zrobić coś takiego

w naszym...

W imieniu Królowej.

Możliwe, sir,

ale w imieniu ludu miałem prawo.

Ludzie wierzą w to, że dni, kiedy Europą rządzą despoci

dobiegają końca.

Lordzie Palmerston, zapominasz,

że mówisz o naszej

rodzinie i przyjaciołach.

Jestem pewien, że w przyszłości Minister Spraw Zagranicznych

prześle kopie swoich listów

najpierw tutaj.

Wydajesz się być bardzo pewny na temat tego,

co myślą ludzie, Lordzie Palmerston.

Tym się zajmuję, Pani.

Publika Wielkiej Brytanii jest niczym piękna kobieta.

I pragnę chlubić się jej każdym uśmiechem.

Król Ludwik Filip musiał uciekać

z podkulonym ogonem.

Zastanawiam się, gdzie się wybiera.

Dopóki wie, że nie jest tu mile widziany.

Zgadując po twoim rozmiarze,

musisz być nowym lokajem.

Joseph Weld, sir.

I skąd pochodzisz, Joseph?

Uh, z Chatsworth, sir.

Byłem lokajem jaśnie Pani.

Z tego, co słyszałem,

to dziwi mnie to, że mogła odejść

z takim postawnym młodzieńcem jak ty.

Książe nauczył mnie dyscypliny, sir.

Chatsworth należy do bardziej elitarnych,

ale to jest pałac,

i oczekuje się tu najwyzszych standardów

od służby.

Tak jest, sir.

Nadszedł czas, w którym wszędzie zaczyna liczyć się z

całą klasą robotniczą!

Ludwik Filip abdykował, ponieważ naród Francji

nie będzie już dłużej znosić arystokracji!

I czas najwyższy

dla robotników Anglii, aby postąpili tak samo!

Nie powinniśmy przyrzekać wierność królowej,

ale Karcie praw ludu.

A ja myślę, że

nic dobrego nie wyjdzie z takiej rewolucjonistycznej przemowy.

Zwyciężymy nie siłą, a przewagą liczebną!

Gdy rząd dostrzeże tłumy maszerujące ulicami

Londynu, aby przedstawić naszą, podpisaną przez miliony petycję,

to zrozumie, że najpotężniejszą władzę

posiada sam lud!

Jak się nazywasz?

Samuel Price.

Jestem Abigail.

Proszę stawić tylko parafkę w tym miejscu, Panie Price,

a ja wpiszę pańskie imię poniżej.

Muszę wracać do królowej.

Nie...

Ale jesteśmy zaręczeni.

Mhm.

Musimy poczekać!

Nie wyjdę stąd w takim zhańbieniu.

Victorio, posłuchaj tego.

"Proletariusze nie mają nic do stracenia prócz swych kajdan.

Do zdobycia mają cały świat."

Kto tak powiedział?

Jakiś czartysta?

Ah, nie, nie.

To, um... Karl Marx.

Jest Niemcem, ale mieszka w Manchester.

Nie możemy być z siebie zbyt zadowoleni.

Osiem razy 10 to 80,

osiem razy 11 to 88, i osiem razy 12 to 96.

Czy zechciałaby Pani to usłyszeć także po francusku,

Lady Lyttelton?

Później, najdroższa.

Teraz jest Bertiego kolej.

Ale Bertie nie cierpi mnożenia, prawda, Bertie?

Lubię... biegać!

Papa.

Bertie.

Dzień dobry, Mamo.

Dzień dobry.

A mi nie należą się uprzejmości?

Nie jesteś monarchą, Papa.

Oh, rozumiem.

Mogę ją założyć, Mama?

Ostrożnie, kochanie, jest bardzo ciężka.

Zobaczymy jak ty w niej wyglądzasz, Bertie?

Korony są dla dziewczyn!

List, Pani.

Dziękuję.

Ah, ah, ah.

Ludwik Filip.

Pyta, czy... go przyjmiemy.

Whoa!

Nie możemy się od niego odwrócić!

Nie, raczej nie, ale obawiam się, że,

jeśli pozwolimy, by ten pałac stał się azylem...

Wasza Wysokość.

Oh, przepraszam, sir.

Siostra Waszej Wysokości jest tutaj.

Feodora?

Oh, Feo.

To ty!

Jak to...

Drina!

No popatrz.

Feo...

Trzy dni drogi bez żadnego postoju.

A to jest kuzyn Albert.

Oh, miło mi poznać...

W końcu.

I dzieci.

To musi być Vicky,

taka malutka dziewczynka.

A to...

To mały Albert.

Aw, wygląda zupełnie jak ty w jego wieku, Drina.

I tyle dzieci!

I kolejne, w drodze.

Nie spodziewałam się...

Nie miałam czasu pisać.

Bałam się, że dorwie mnie ta banda.

Banda?

Bertie, Vicky, chodźcie.

Zażywałam kąpieli w Baden, kiedy zaczęły się zamieszki

przeciwko królowi.

Nie mogłam wracać do Langenburg,

do mojego męża i dzieci.

Było zbyt niebezpiecznie.

Więc zamieniłam się przebraniem

z moją pokojówką

i wsiadłam do wagonu i pociągiem do Ostend.

Byłam przerażona, że ktoś mnie rozpozna.

Oczywiście nie z obawy o siebie,

ale o moje powiązanie z Tobą.

Dobrze postapiłaś.

Mm.

Tak, dokładnie.

Tak się cieszę, że Cię widzę.

Po tylu latach.

Moja kochana, młodsza siostrzyczka.

Ona nie wygląda na księżniczkę.

Jej Wysokość,

Księżniczka Feodora.

Przyrodnia siostra królowej.

Nastały dla niej cięzkie czasy.

Nie wiedziałam, że ma siostrę.

Od strony matki, z pierwszego małżeństwa.

Chyba wszyscy zapomnieli.

Nawet sama królowa.

Od tak sobie przyjechać, bez zapowiedzi.

To naprawdę...

Cóż, jej życie było w niebezpieczeństwie.

Na jak długo zamierza tu zostać?

Nieco niedogodna pora

i jeszcze musimy zadecydować co z Ludwikiem Filipem.

Victoria.

To Twoja siostra.

To nie to samo, co między Tobą i Ernstem.

Ledwie ją znam.

Zostawiła mnie, by wyjść za mąż, kiedy miałam...

Oh, wybacz!

Szukałam właśnie swojego pokoju i...

Zgubiłam się.

Co za wielka zmiana w porównaniu do mojego Kensington.

Wszystko jest tu takie... okazałe.

Hmm.

Oh, Bertie.

To nie zabawka... To służy do robienia działań.

Bertie!

Podaj to ciotce Feo

i przeproś za swoją niezdarność.

Przepraszam, ciociu Feo.

Popatrz.

Masz dziurę w sukni.

Oh.

Te mole w Langenburg.

Dlaczego nie kazałaś pokojówce,

aby ją zszyła?

Posłuchaj tego.

"musimy przemocą

obalić cały, dotychczasowy ustrój społeczny."

"Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się.

Karl Marx."

Komunista?

Ktoś powinien powiedzieć Panu Marxowi, że Anglicy

nigdy nie zjednoczą się z cudzoziemcami.

Właściwie to, Victorio,

raporty niosą, że czartyści mają udać się do Paryża,

aby pogratulować Lamartinowi.

To nie ozncza, że się z nimi zjednają.

Cóż, skąd to wiadomo?

Nie wiesz nic na temat tego,

jak żyją ci ludzie.

A ty wiesz?

Nie.

Ale się dowiem.

Proszę bardzo, Pani Skerrett.

24 par,

każda oznaczona numerem i inicjałem.

Jak zwykle doskonale.

Nigdy nie udaję mi się tak drobnym ściegiem.

Staram się jak mogę.

I potrzebuję pracy, więc...

Nie wiedziałam, że jesteś czartystką.

Z urodzenia, rzec można.

Mój ojciec brał udział w mitingu w Manchesterze.

i wierzysz w te sześć praw ludu?

Klasa pracująca musi mieć prawo do głosowania.

Kobiety także?

Nie od razu Rzym zbudowano.

Przestań!

Myślałaś, że uda Ci się się tak wymigać

i uciec z pałacu na godzinę?

Chcę Ci coś pokazać.

Co takiego?

Niespodzianka.

Ci wszyscy ludzie, oni tutaj mieszkają?

Tak, sir.

Dziękuję, sir.

Dziękuję.

W sumie 14 ludzi tam mieszka.

To istoty ludzkie,

a zmuszeni są żyć tu niczym jakieś robactwo.

Zamożny w swym zamku,

a biedny u progu jego bram.

Bóg postawił jednych ponad drugich w hierarchii.

I z góry przesądził o ich posiadłościach.

Nie sądzę, by Bóg miał z tym coś wspólnego,

Lordzie Alfred.

A Pan?

Nie, ani ja.

Zawsze zabierałam Cię tu,

na tym małym shetlandzkim kucyku

od króla Jerzego.

Podłe zwierzę.

Zawsze musiał mnie ugryźć.

Szczęśliwe czasy.

Inaczej wspominam Kensington.

Ale odeszłaś, gdy miałam...

9 lat.

Twój wyjazd był tak nagły.

Ale było Ci śpieszno, aby

wyjść za mąż.

A Ty, Sophie?

Byłaś w gorączce ze zniecierpliwienia,

aby zacząć życie małżeńskie?

Raczej moja matka.

Zawsze chciała, bym została księżną.

Ja nie mogłam się doczekać, by wyjść za księcia.

Ale oczywiście nie miałam wtedy innych krewnych.

Tak!

Stawiam na Anglika.

Dobrze, sir.

Chodź, Billy.

Tak właśnie brzmiała ta zamieszka w Baden.

Jesteś pewna, że jesteśmy bezpieczne na zewnątrz, Drina?

Nie muszę się chować przed własnymi poddanymi.

Ooh, wstawaj, raz, raz, raz!

Dwa,

trzy, cztery...

Dawaj!

Bierz go! No dalej!

Tak!

Hurra!

Dobrze rozegrane, sir.

Co u licha powoduje całą tę zawieruchę?

Lord Palmerston, Pani.

Oszalałeś?

Pokojowo, jeśli się da,

przemocą, jeśli trzeba, O'Connor.

Potzreba nam wsparcia poszanowanych ludzi.

Nie zagłosują na bandę, Cuffay.

Okropny, okropny człowiek.

Wiesz, co dzisiaj zobaczyłem?

14 ludzi

mieszkających w jednym pokoju...

Był tam w parku i

triumfował sobie z tłumem,

jakby był jakimś P.T. Barnum.

Albert, on jest wulgarny!

Przepraszam, Wasza Wysokość.

Premier i Minister Spraw Zagranicznych

czekają w salonie, Wasza Wysokość.

Nalegają, że sprawa

wymaga nagłej uwagi, Pani.

Oh, Lord, co tym razem?

Uh... Palmer to "pielgrzym" po niemiecku,

a kamień to "Stein," i co z tego?

Nie śpiesz się.

Lord Pielgrzymstein może poczekać.

Ma wszystko, czego szukamy, Nancy.

Pięć sypialni z salonem i

jadalnię, która pomieści 50 ludzi.

Idealnie!

Mam nadzieję, że robimy to w odpowiednim czasie.

Dlaczego miałby być nieodpowiedni?

Tak jak oni, jesteśmy ludźmi pracującymi.

Całe życie pracowałam, aby stać się kimś więcej.

Ten kołnierzyk,

to królowa mi go sprawiła, tak jak i te pończochy.

Ona stworzyła całą mnie, Charles.

Kim będę bez niej?

Nie doceniasz się.

Hmm.

Premierze.

Wasza Wysokość.

Proszę, usiądź.

Czy masz jakąś naglącą sprawę, Premierze?

Obawiam się,

że czartyści

mogą się udać za przykładem Francuzów.

W stolicy mają miejsce liczne zamieszki...

Premier chce przez to powiedzieć, że

czartyści pragną rewolucji, Pani.

Ale wtedy my, jako klasa rządząca,

musimy wskazać im inne rozwiązanie.

Jeśli damy głos analfabetom, należacym do bylejakiej bandy,

to podpiszemy na siebie wyrok śmierci, sir.

Dzisiaj

ujrzałem ludzi żyjących

w piekielnych warunkach.

Musimy coś na to zaradzić.

Z całym szacunkiem, sir,

to nie jest dobra pora na czynienie dobra.

Czartyści szykują masowy protest

10 kwietnia,

który naszym zdaniem...

Będzie iskrą, która podpali beczkę prochu.

A czy masz na to jakieś dowowody?

Nie wierzę, że mój naród chce mojej krzywdy.

Prawdopodobnie Ludwik Filip myślał podobnie, Pani.

Cóż, sam go o to spytasz na jutrzejszej kolacji.

Chyba, że masz w planach oglądać jakieś walki.

Przepraszam, że przeszkadzam, ale moja peruka...

Linieje.

Trochę brylantyny wpadło

do herbaty księcia.

On nie zauważył, ale Pan Penge już tak.

Oh, nie przejmuj się Panem Pengem.

Nie cierpi żadnych zmian.

W Chatsworth byłem najmłodszy ze

wszystkich lokajów,

ale tutaj...

Tutaj nie jest tak łatwo.

Penge jest zrzędą.

Stawki są śmieszne.

Ale...

Kiedy jestem przy królowej, czesąc jej włosy...

Ona nie jest tylko damą mody.

Polega na mnie, aby mogła zaprezentować się jak najlepiej.

I...

Może to głupie, ale...

Kiedy szykuje ją w tym królewskim stylu,

Czuję się jakbym sama tworzyła małą część historii.

Um...

Tłuszcz z gęsi i biel ołowiana.

To jest to, czego trzeba Twojej peruce.

Przyjść kiedy indziej, Pani?

Czy oni mnie nienawidzą, Skerrett?

Kto, Pani?

Czartyści.

Czy chcą...

mojej ściętej głowy?

Śmierci moich dzieci?

Oczywiście, że nie.

Czartyści to zwykli ludzie.

A nie mordercy.

Mogę zapoznać Panią z jedną z nich.

Wyszywa niektóre z królewskich haftowań.

Victoria.

Ludwik Filip już tu jest.

Tak.

Było mi tak zimno.

Dziękuję, że mnie przyjeliście.

Tylko odwdzięczamy się za Twoją gościnność.

Jesteś tu mile widziany

na czas, gdy będziesz planował swoją przyszłość.

Niestety nie mam żadnej przyszłości.

Jak syn marnotrawny

roztrwoniłem majątek ojca

i miłość mojego ludu.

A co z Twoją rodziną?

Porozrzucana po całej Europe.

Modlę się, że dożyję jeszcze, aby ich zobaczyć.

Ja też modlę się, aby zobaczyć kiedyś swoją rodzinę.

Przynajmniej znalazłam pocieszenie

w mej ukochanej siostrze.

Mam nadzieję, że nie sprowadzę ze sobą kłopotów.

Twój naród za mną nie przepada,

moja droga kuzynko.

Jesteś naszym gościem,

Ludwiku Filipie.

I tylko to się liczy.

Ku czci naszego szanownego gościa, odegramy parę scen z historii Francji.

Wojna nie jest... Wojna nie jest...

Nie chcę być głupim królem!

Nie martwcie się,

znam rolę Bertiego.

Oh.

Co za temperament.

Jest tylko zły na siebie.

Mój syn ma tak samo... nie cierpi, gdy coś mu nie wychodzi.

Wkróte musi się nauczyć kontrolować swoje zachowanie.

Jest pasjonatą.

Mama, Papa,

Wciaż odgrywam rolę.

Słucham,

moja mała Joanno d'Arc.

Mamy wrócić na scenę?

Jeśli mamy się przeciwstawić

czartystom,

będziemy potrzebować dowodu na ich konspirację.

Rozesłałem swoich ludzi

po zamieszkach, Premierze,

ale tego rodzaju sprawy wymagają czasu.

Nie mamy czasu.

Poprostu zdobądź ten dowód.

Cokolwiek będzie trzeba.

Nie wiem, dlaczego nie możemy ich wszystkich poprostu zamknąć.

Gdyby tłumy, które teraz tak wiwatują na Twój widok

mogły Cię teraz słyszeć.

Wiedzą, że patriotą jestem najpierw i przede wszystkim, Russell.

Chciałbym, byś zwracał się do mnie "Premierze".

Za granicą wolność i dezorientacja,

a w domu pokój i stabilizacja.

Moje motto...

Premierze.

Musimy być gotowi do działania,

pokojowo, jeśli się da,

a siłą, jeśli trzeba.

Tak.

Eh, gdzie podpisać?

Tutaj, Panie....?

Fitzgerald, Patrick Fitzgerald.

Co się stało z Twoim palcem?

Miałem zbyt bliskie spotkanie z angielskim muszkietem.

Zostałem wygnany, walcząc za swój kraj,

aby bydło na zamku Lorda Wexforda mogło się swobodnie paść.

Hmm.

Wspieramy naszych irlandzkim braci w ich sprawie,

Mr. Fitzgerald.

On nie ma prawa tu być!

Tak!

Klasa rządzącą już dłużej nie może się wzbogacać

poprzez wyzyskiwanie pracujących mężczyzn.

A co z pracującymi kobietami...

Czy one także nie są wyzyskiwane?

Oh, one już tam wiedzą, jak o siebie zadbać.

Tylko upewnij się, żeby Palmerston siedział

przy drugim końcu stołu.

Nie chcę słyszeć jego okropnego, huczącego głosu.

I zapytaj męża, Sophie.

Może uda mu się utrzymać Ministra w ryzach.

I Feodoro,

powinnaś siedzieć koło Palmerstona.

Możesz mu opowiedzieć o swoim cięzkim przeżyciu w Baden.

Musisz mi wybaczyć, Drino,

ale nie mam stosownego ubioru.

Powinnaś przejrzeć parę z moich starych sukien.

W końcu nic mi teraz po nich.

To tak hojnie z Twej srony, Drino,

ale nie sądzisz, że suknie będą nieco za krótkie?

Cóż, chyba jesteś troszkę wyższa ode mnie.

Hmm.

Ale może Skerrett doszyje mankiet.

Jest wspaniała w takich rzeczach.

Hmm.

Ciociu Feo.

Dlaczego masz taką minę, ciociu Feo?

Przypominam sobie starego przyjaciela.

Grubego przyjaciela.

To jest Twój wuj, Jerzy, Bertie.

Piliśmy razem herbatę.

I zawsze jedliśmy bezę,

bo wiedział, że...

Najbardziej mi smakuję.

Uwielbiam bezę.

Hmm.

Pewnego dnia, Bertie, zostaniesz królem

tak jak on.

Nie, nie zostanę,

bo w Anglii, mamy królowe.

Chiałabyś zostać królową, ciociu Feo?

Co za uroczy chłopiec z Ciebie.

Skerrett.

Moja siostra chce nową garderobę.

Może mogłabyś

przedłużyć niektóre moje suknie.

Oczywiście, Pani.

Kto to?

Abigail Turner.

To o niej wczoraj Pani opowiadałam.

Panna Turner zna się dobrze z czartystami, Pani.

Moi ministrowie mówią, że chcecie się mnie pozbyć

i stworzyć republikę.

Nie, Wasza Wysokość.

Chcemy sprawiedliwości,

nie rewolucji.

Naprawdę?

Ten spór,

nie jest z Tobą, Pani,

ale z rządem, który nie daje klasie robotniczej

żadnego głosu w sprawach państwa.

Jest Pani bardzo odważna, Panno Turner.

Mój ojciec zawsze mawiał,

że mam język ostrzejszy od igły,

ale w żadnm wypadku nie chciałam urazić Waszej Wysokości.

Więc biorę Cię na słowo.

Ale tylko dlatego, że Skerrett się za Tobą wstawia.

Pani.

Jak Ci się podoboją nowe obowiązki, moja droga?

Mam nadzieję, że nie są zbyt skomplikowane.

Myślę, że królowa jest ze mnie zadowolona.

Dała mi nawet to.

Hmm.

Urocze.

Jaka szkoda, że źle to założyłaś.

Sophie, królowa pyta,

czy mogłabyś zająć się wizytówkami z miejscem przy stole.

Mówi, że jesteś świetna w tych rzeczach.

Dla Twojej wiadomości, nie ma jedynego, właściwego miejsca

na przypięcie brożki od królowej.

Wiedziałaś, że mój ojciec był kiedyś sklepikarzem?

Naprawdę?

Mój był kiedyś proboszczem, ale staram się nie mieć mu tego za złe.

Ale z Ciebie szczęściarz, Monmouth.

I do tego słyszałem, że jest bogata jak Krezus.

Nie potrzebuję, by ktoś przypominał mi,

że jej krewni to sklepikarze, Palmerston.

W imieniu brytyjskiego rządu, pragnę przywitać Waszą Wysokość.

Słynny Lord Palmerston,

który tak szybko uznał nową republikę.

Pogratulowałem jedynie nowemu rządowi

poradzenia sobie w tym okresie...

destabilizacji.

Wiesz,

gdybym nie był Francuzem,

to chciałbym być Anglikiem.

A ja gdybym nie był Anglikiem,

to chciałbym być...

Anglikiem.

Premierze.

Pani.

Książę.

Wybacz, że ukradnę na chwilę Twoją żonę.

Ale tak świetnie sprawia się w roli towarzyszki.

Miło mi to słyszeć.

Feodoro!

Wyglądasz... inaczej.

Jakie to zabawne, kiedy mieszkałyśmy w Kensington,

Ty nosiłaś moje rzeczy,

a teraz ja noszę Twoje.

Ludwiku Filipie, zaprowadzisz moją siostrę na kolację?

Jednak na wygnaniu można znaleźć jakieś pocieszenie.

Będziemy mieć ponad milion podpisów,

nim petycja trafi do Parlamentu.

Jeśli w ogóle trafi.

Z pewnością, tak będzię.

Rząd chciałby nas uziemić kompletnie.

A jeśli Cuffay rozpocznie bunt,

bo król Francji zatrzymuje się u królowej,

to nie będą się wahać.

Cóż, Cuffay na pewno nie jest na tyle głupi,

aby próbować dostać się do pałacu.

Prawda?

Na jak długo król będzie tu gościł, Pani?

Na tak długo, ile bedzie musiał.

Doceniam lojalność do równego sobie monarchy.

Miejmy tylko nadzieję, że nie będzie żadnych reperkusji.

Nie ma w tym nic niebezpiecznego.

Znam zakres swych obowiązków i moi ludzie także go znają.

Oh, miejmy nadzieję.

Nie można być zbyt ostrożnym ostatnimi dniami

w towarzystwie, w którym się obracasz.

W rzeczy samej, nie mogę Lord Palmerston.

Wygląda na to, że dyplomacja nie

jest jedną z Twoich mocnych stron, Ministrze.

Mozliwe, ale patriotyzm jest.

Nie chciałbym widzieć, jak królowa

dzieli ten sam gorzki los co jej gość.

I masz czelność, aby to do mnie mówić.

Opinia publiczna jest niezwykle zmienna.

Jeśli królowa nadal będzie przebywała wśród samych...

cudzoziemców,

Nie będę ponosił tego konsekwencji.

Dosyć.

Witaj ponownie.

Mogę z tym pomóc?

Co tam masz? Brylanty?

Bieliznę królowej,

jesli musisz wiedzieć.

Pracujesz dla królowej?

i jesteś czartystką?

Czartyści nie mają pretensji do królowej.

A praca jest dobrze płatna.

Chciałabym, żeby tylko było takich więcej.

Przyznam, że jestem zdziwiony, że tak atrakcyjna kobieta

nie ma męża, który by ją utrzymywał.

Najpierw prawo wyborcze, Panie Fitzgerald.

Chcę wyjść za wolnego człowieka.

"Prawo wyborcze dla każdego 21 letniego mężczyzny przy zmysłach

i nieoskarżonego o żadną zbrodnię."

"Pensja dla członków Parlamentu."

Może ja wezmę udział w następnych wyborach.

Uwaga, uwaga!

Czcigodny Archibald Brodie.

"Jeden mężczyzna, jeden głos" dosłownie.

Jeśli chcesz, by państwem rządziła banda, zamieszkaj we Francji.

A czy Pan ma prawo wyborcze, Panie Penge?

Człowiek taki jak Pan zasługuje na to, by brać

udział w zarządzaniu sprawami ojczyzny.

♪ A hundred years, a thousand years ♪

♪ We're marching on the road! ♪

Dziękuję, Panie Francatelli.

Świat się zmienia, Panie Penge.

Obawiam się, że Lord Palmerston ma rację.

Sprawiam Ci jedynie same kłopoty.

W żadnym wypadku.

Jeśli ktoś robi problemy, to

sam Lord Palmerston.

Victorio, to od Leopolda.

Jest w Ostend... rewolucja dotarła także do Belgii.

Nadszedł czas, abyśmy popłynęli na wyspę Wight.

Pałac Osborne już jest gotowy i możemy się tam wprowadzić.

Nie mam zamiaru uciekać.

Powinnaś posłuchać męża, moja droga.

Mój ojciec stracił głowę dla Madame La Guillotine.

Nie chciałbym, byś podzieliła jego los.

Czartyści chcą głosu.

Nie republiki.

Skąd ta pewność?

Bo jestesmy Anglikami, Albercie.

Możemy narzekać czy protestować.

Ale nie jesteśmy rewolucjonistami.

Król Francji zajada sobie w pałacu pieczeń wołową...

Podczas gdy powinien trafić do Tower!

Powinniśmi załagodzić sytuację!

Kieliszek przez Ciebie przemawia, Samuelu Cuffay!

Pamiętaj co mówi O'Connor!

Jesteśmy ruchem politycznym, a nie bandą!

To dlatego w takim razie, Francuzi mają republikę,

a my Kartę praw.

Precz do domu!

I prześpij się z tym, Cuffay.

Niech żyje republika!

Chcesz, żebym miał go na oku?

Na pewno wiesz w co się pakujesz?

Możesz na mnie liczyć, Panno Turner.

Do pałacu! Do pałacu!

Umiesz grać?

Wieczory w Langenburg są bardzo długie.

Oh.

Z chęcią zagram z przeciwnikiem.

Naprawdę jest mi przykro, że Twoja pierwsza wizyta tutaj

odbywa się w tak cięzkich okolicznościach.

Victoria powinna była zaprosić Cię już wcześniej.

I tak cieszę się, że moge tu być.

W końcu.

Tak chciałabym móc się na coś przydać.

W takim razie, możesz pomóc mi przekonać Victorię, aby

przeniosła się do Osborne.

Ona jest, um...

raczej uparta.

Uparta.

Widzę to także u Bertiego.

Tyle, że Bertiego mogę odesłać do bawialni, kiedy dostanie napadu.

Victoria ma wielkie szczęście, że znalazła takiego męża.

Check.

Jak to mówią Anglicy,

widzę, że pokonujesz mnie w mojej własnej grze.

♪ A hundred years, a thousand years ♪

♪ We're marching on the road

♪ The going isn't easy!

Policyjne raporty donoszą o zamieszkach

związanych z...

Był niczym cierń u twego boku, kiedy rządził jako król Francji.

A teraz sprawia Ci jeszcze więcej kłopotów.

Nie powinnaś się nigdy zgodzić na to, żeby tu przyjechał.

Bardzo szybko potraficie oklaskiwać rewolucję, która dzieje się za granicą,

ale w czym pomogliście pracownikom tego kraju?

Czy w ogóle raczycie spojrzeć zza okna waszych powozów na to, co się dzieje?

Ten kraj potrzebuje czegoś więcej niż przechwałek... potrzebuje zmian.

Sądzę, że czartyści by się z Panem zgodzili, sir.

Lordzie Palmerston.

Masz moje pozwolenie, aby odejść.

Nie mogę już ani chwili dłużej tolerować tego człowieka.

Russell, jak wiadomo wierzę

w monarchię konstytucyjną,

ale to musi się skończyć.

Taki człowiek nie nadaje sie na Ministra Spraw Zagranicznych.

Musisz go zwolnić.

Gdyby to tylko ode mnie zależało, Pani.

Czy zażądała mojej głowy?

Królowa powiedziała,

że z chęcią przyjmie twoją rezygnację.

I byłeś zmuszony powiedzieć jej,

że nawet, jeśli nie wiem jak bardzo byś tego chciał,

by się mnie pozbyć,

to potrzebujesz mojego wsparcia w Izbie Gmin.

Bo inaczej przegrasz następne wybory.

Dobry wieczór, księżno... gdzie się Pani wybiera?

Lordzie Palmerston, Premierze.

Księżno.

Właśnie zmierzam do domu.

Sama? A gdzie Monmouth?

Pewnie w swoim klubie.

Czy wy wszyscy, modni mężczyźni nie tam właśne idziecie o tej porze?

Ja bym nie szedł.

Może ja mógłbym Panią podwieźć.

Nic z tego.

Musimy wracać do parlamentu.

A księżna powinna zostać tutaj.

Na ulicach jest niebezpiecznie.

Mój Pan przemówił.

Może innym razem.

Proszę dopilnować, by posłano to do mojego pokoju.

Z przyjemnścią, jaśnie Pani.

Ona jest księżną, a Ty jesteś lokajem.

Młodszym.

Już nie jesteś w Chatsworth, Joseph.

Lepiej sobie to zapamiętaj.

Dobrze, Panie Penge.

Najlepiej posłałabym go do Tower!

Tak, lecz co do jednego się nie mylił.

Ta sytuacja wymyka się spod kontroli.

Musimy opuścić Londyn.

Już Ci mówiłam, Albercie, nie zamierzam uciekać!

Wellington nazwałby to raczej taktycznym odwrotem!

Czartyści są źli i mają do do tego prawo!

Klasa rządząca ich zawiodła.

To czas rewolucji,

a my jesteśmy narażeni.

Nie chcę Cię straszyć,

ale jeśli chodzi o naszą przyszłość...

To nie ma innego wyjścia.

Wyruszamy jutro.

Niech żyje republika!

Powstańmy do buntu... niech żyje republika!

Niech żyje republika!

Niech żyje republika!

Ustaliliśmy hotel.

Teraz czas ustalić datę.

Myślałam, że królowa będzie tu bezpieczna.

Nie mogę jej teraz opuścić.

Potrzebuje mnie.

Nie, nie, kochanie.

Ona Cię zatrudnia.

To ja Cię potrzebuję.

Bardzo.

Niech żyje republika! Niech żyje republika!

Jutro rano wsiądziemy w pociąg.

Proszę upewnij się, że rezydencja jest gotowa.

Tak jest, sir.

Liebes, wszystko w porządku?

Jesteś ranna? Wszcząć alarm!

Kochana, musimy jechać.

Musimy jechać i to już!

W tej chwili!

Nie, Albercie, teraz nie możemy.

Wody mi odeszły...

Albercie...

Wszystko będzie dobrze.

Niech żyje republika! Niech żyje republika!

Odejść!

Odejść od ogrodzenia!

Odejść!

Co się dzieje?

Barbarzyńcy są u bram, jaśnie Pani.

Mój Boże.

Nie może Pan tu teraz być, to zbyt niebezpieczne.

Niech żyje republika!

Śmierć królowej!

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.