Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Portuguese (Brazil)
Punjabi
Quechua
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
„UCZEŃ” – WERSJA ROBOCZA
LOUDEN Pragnę zabić…
CHÓR ZDOBYWCA 4 OSCARÓW
TRIUMF ZŁA
POKIERESZOWANI
Pragnę zabić ciebie, siebie i każdego, kto…
OSCAR ZA NAJLEPSZY SCENARIUSZ
…i każdego, kto brał w tym udział.
Daniel, wpuść mnie!
Zaginięcie syna hollywoodzkiego scenarzysty
Daję radę.
- Jak na te okoliczności. - Nie.
Ktoś, kto daje radę, nie olewa telefonów od swojego najlepszego przyjaciela.
- Nie po tym, co się stało. - Pracuję.
Nadal mogę pracować. Dzięki Bogu.
- Nie musisz nade mną czuwać. - Nie?
Skoro się izolujesz, to twoi najbliżsi chcą wiedzieć,
co się z tobą dzieje.
Rozumiesz?
Twoi przyjaciele i rodzina kochają cię.
Co u ciebie? Pracujesz nad scenariuszem?
- Dlatego nie… - Tak.
- Abyś miał co sprzedać. - Pierdol się.
No tak, jestem tylko agentem. Myślisz, że polegam na tobie?
A skoro o tym mowa, to masz sporo ofert.
A ja muszę cię kryć, bo nigdy nie odpowiadasz.
Zależy mi na tobie, Danny.
- To, co przeszedłeś… - Co przeszedłem?
Powiedz, przez co przeszedłem. I zastanówmy się, jak ty byś zareagował.
Oszalałbyś. Wrzeszczałbyś jak pojebany.
Przez co przeszedłem?
Przez piekło.
No to pogadajmy.
Mój dziesięcioletni syn zniknął bez śladu.
Wiesz, jakie myśli przebiegają mi przez głowę?
Choć prawie już nie myślę.
Nie sypiam.
Myślę o rowach, w których może leżeć.
O sekcie, która go porwała albo sprzedała do burdelu.
Chryste, przestań. Do burdelu?
Nie możesz zakładać, że…
A wiesz, ile dzieciaków sprzedają do burdeli Bułgarzy?
- Oglądałeś Uprowadzoną? - Kurwa, to film!
- Wszyscy robią, co mogą, by go odnaleźć. - Wszyscy? Na pewno?
Policja, FBI, moja była żona.
Riva robi coś poza faszerowaniem się środkami uspokajającymi?
Genialny prywatny detektyw nie ma nic.
Danny, proszę cię.
Chcemy, żebyś znowu wyszedł do ludzi.
Żebyś znów miał życie.
Świat się skończył.
I pozostała po nim tylko tekturowa zaślepka
z ludźmi recytującymi mi teksty.
Nie mogę do nich wyjść.
To nie są ludzie.
To puste byty.
Pozostanę w świecie dzięki temu scenariuszowi.
Ale nie będę już częścią świata zewnętrznego.
Film o mężczyźnie, który traci syna i popada w obłęd?
- Czy to dobry pomysł… - Możesz już iść.
Możesz już iść!
Ostatnie, czego mi trzeba, to tłumaczenie ci się z uczuć i decyzji.
Wypierdalaj.
Kurwa, co jest?
Halo? Jest tu ktoś?
Kurwa, gdzie ja jestem?
Co jest, do chuja?
Większe oszczędności, więcej uśmiechu!
Zapytaj już dziś o nasz program partnerski i mierz oszczędności od ucha do ucha.
To musi być sen.
Śnię na jawie.
WCIŚNIJ, BY UZYSKAĆ POMOC
Prosimy zaczekać. Za chwilę ktoś podejdzie.
Kurwa. No kurwa!
Prosimy zaczekać. Za chwilę ktoś podejdzie.
Kto tam?
Wal się i chodź tu.
Nic ci nie jest?
Kto tu jest?
Co robisz, tato?
WIĘKSZE OSZCZĘDNOŚCI Więcej uśmiechu!
Roman?
Co robisz na podłodze?
Roman?
Roman!
PRZESTRZENIE GRANICZNE
Kurwa, gdzieś ty był?
Przepraszam za swoje zachowanie.
Wiesz, jak wszyscy się martwią? Wyrzucasz mnie, gdy chcę pomóc.
A potem znikasz na trzy tygodnie? Wszyscy odchodzą od zmysłów.
Musimy się zobaczyć.
- Nie było mnie trzy tygodnie? - Tak. Chryste.
Gdzie byłeś? Co się z tobą dzieje?
Nie mogę gadać o tym przez telefon.
Spotkamy się za godzinę w Muse?
Cześć, Danny.
Co ona tu robi?
Co tu robisz, Riva?
- To jakaś interwencja? - Siadaj. Muszę ci o czymś powiedzieć.
- Nie… - Roman nie żyje.
Znaleźli go.
W sensie policja.
W zeszłym tygodniu. W lesie za placem zabaw na Latham.
A teraz wszyscy szukają ciebie.
Żeby ci powiedzieć. Gdzie…
Gdzie byłeś?
Znaleźli Romana?
Gdzie teraz jest?
W kostnicy w Westchester.
Był…
pochowany w ziemi.
Zawinięty w czerwony koc.
Są jakieś tropy?
Co mówi policja?
Niczego nie mają.
Szukają DNA i odcisków palców.
To w końcu prawdziwe.
Wszystko.
Już nie śnię.
Wiecie, że wymyśliliśmy piekło?
To nasz twór. To my je zmaterializowaliśmy.
Jestem Max i będę państwa obsługiwał.
Polecam omlety z krabem i szczypiorkiem…
Proszę nas zostawić.
Przysięgam, że zabiję jego mordercę.
Zakatrupię.
W jednej chwili można być tutaj, a w drugiej – w piekle.
Piekło czeka tuż obok.
Danny, usiądź.
- Musimy ustalić, co z pogrzebem… - Proszę, daj mi chwilę.
Co jest, kurwa?
Aaron!
Riva!
No co jest, kurwa?
Roman?
Jesteś tutaj?
Nie.
Niemożliwe.
Jeśli chcesz, możesz mi wszystko powiedzieć.
Nie.
Zawsze ukrywałaś prawdę.
Od dawna robisz to odruchowo.
Przecież znasz już prawdę.
Przestałam ją ukrywać.
Próbuję sobie przypomnieć.
Ann.
Kiedy pierwszy raz coś ukradłaś?
Proszę, powiedz.
W szkole.
Kilka razy.
Gdy za mnie wyszłaś, nalegałem, żebyś zaczęła…
A Oscara otrzymuje…
Daniel Hausman-Burger za Chór!
Roman?
Tato?
To ty?
To ty!
Nie! Pomocy!
Nie!
- Tato. - …na więcej.
Tato!
Miejsca poza rzeczywistością. Halucynacje?
Przestrzenie liminalne: poza rzeczywistością
Eli Nawigator Przestrzeń graniczna
Przestrzeń liminalna. Granica jednego świata i drugiego.
Tu mamy rzeczywistość, a tam – pozostałe miejsca.
Ta przestrzeń graniczna teoretycznie jest dostępna z obu stron.
Wiem, bo tam byłem.
Tak to wygląda.
Jeśli już mnie oglądaliście, to wiecie, że nie mogłem nagrać dźwięku.
Przez jakiś czas myślałem, że wariuję.
Że to halucynacje. Aż nagrałem obraz.
Telefony tu nie działają, więc za pierwszym razem nie wyszło.
Kamera 8 mm działa.
To ona to nagrała.
Zacząłem nosić ją ze sobą, by mieć ją podczas przejścia.
Podkreślam, że to nie jest fikcja ani żaden projekt na filmówce.
Choć mi nie uwierzycie.
Byłem w tym miejscu.
Nie ma go na tym świecie.
Ale istnieje.
Nie wiem, po co to publikuję.
Wiem, że brzmi to szalenie, ale jeśli znacie to miejsce…
Jeśli ktokolwiek też tam był,
to niech wie, że mam swoje teorie.
Odezwij się.
Albo nie.
Kij z tym.
Temat: Przestrzenie liminalne
Musimy się spotkać.
Udało mi się ustalić to,
że doświadczamy tymczasowego przejścia.
Przekracza się wtedy granice rzeczywistości przestrzennej.
A po ludzku?
Przepraszam.
Jestem programistą. Weźmy takie gry wideo.
Gdy w nie grasz, na ekranie widzisz to, co jest na powierzchni.
A pod tą fasadą kryje się zaawansowany system mechanizmów.
Ale jako gracz nie możesz tego dostrzec.
Jesteś stworzony tak, że widzisz tylko tę powierzchnię.
I rzeczywistość oraz ten świat jest jak ta fasada?
Tak. Co łączy nas z rzeczywistością?
To samo.
To, jak jesteśmy stworzeni. To, co widzimy i czego możemy dotknąć.
Rzeczy namacalne. Tak.
- Ale to tylko połowa. - A czym jest druga?
To kontrakt społeczny.
Zasady, które pozwalają na istnienie w obrębie danego gatunku.
Gdy ktoś łamie te zasady,
może odłączyć się od tego, jak zbiorczo postrzegamy rzeczywistość.
Ktoś staje się inny pod kątem ontologicznym.
Swobodnie się unosi.
I prześlizguje na drugą stronę.
Druga strona? Cóż.
Prowadzi tam tylko jedna droga.
Ale tak.
Można się prześlizgnąć do…
obszaru pomiędzy.
Coś jak czyściec, gdzie pokutuje się za grzechy?
Tu nie pomogę.
Skupiam się na nauce.
Dlaczego wygląda to jak biuro albo…?
Myślę, że nadal jesteś przywiązany do swoich ludzkich cech.
Nieważne, jak ta liminalna…
Nieważne, jak ta liminalna przestrzeń naprawdę wygląda.
Nie jesteś stworzony do tego, by dostrzec jej prawdziwą naturę.
Dlatego zamiast tego przypomina coś znajomego.
Biuro. Sklep spożywczy.
Szczegółów jest tylko tyle, aby wydawało się to prawdziwe.
Ale nie jest.
Wiesz, bo tam byłeś. Udało ci się tam dotrzeć.
Jak?
Za sprawą pewnej kobiety.
Charlotte Hansley.
Była triathlonistką.
A także żoną i matką.
Była godzina 6.49. Przejechałem na czerwonym świetle.
Próbowałem…
kliknąć link, by otrzymać kupon na psią karmę.
Wolałbym ją od razu zabić.
Już dobrze.
Wszystko będzie dobrze.
Strasznie panią przepraszam.
Ale tak się nie stało. Konała przez parę minut.
Byłem tam sam.
Przeglądał pan telefon? Czy pojawiła się znikąd?
Po prostu nagle się pojawiła.
Nie chciałem kłamać.
Nie zatrzymała się na stopie?
Tak wyszło.
Nie sądziłem, że już do końca życia codziennie będę powtarzał to kłamstwo.
Stało się ono fundamentem całej mojej tożsamości.
Zabiłem dobrego człowieka, ale to nie była moja wina.
Spotkałem się z tak ogromnym współczuciem.
Na które nie zasłużyłem.
Wtedy zniknąłem.
Fizycznie nadal tam byłem.
Widziałem wszystko wokół siebie.
Ale nie potrafiłem już być częścią tego świata.
Rzeczywistość uciekała coraz bardziej.
I pewnego dnia…
zniknęła całkowicie.
A ja trafiłem tam.
Do tamtego miejsca.
Co według ciebie ja mogłem zrobić?
Sam się zgłosiłeś.
Nie jestem twoim terapeutą ani kuratorem.
Nie będę pytał, co zrobiłeś.
Ale jeśli chcesz się wyrwać z tego piekła…
lepiej to napraw.
Im dłużej to trwa,
tym gorzej będzie.
Jak mi się udało?
Musiałem się przyznać.
I ponieść karę.
Zrobię to.
Przepraszam.
Przepraszam.
Przepraszam.
Przepraszam.
Tak bardzo przepraszam.
Zrobię to.
Zrobię to.
Tu biuro szeryfa hrabstwa Westchester.
Danielu Hausman-Burger, wyjdź z rękoma w górze.
Jesteś otoczony. Powtarzam: jesteś otoczony!
Aaron, co się dzieje?
Przecież dobrze wiesz. To koniec.
Nie zrobiłem tego, Aaron!
Ty pieprzony potworze! Zamordowałeś mi dziecko!
- Mojego synka! - Po prostu wyjdź.
Nie walcz, a potraktują cię sprawiedliwie.
- Nie zrobiłem tego! - Otwórz drzwi!
- Nie musisz już żyć w kłamstwie. - Nie kłamię!
- Mają cię na nagraniu. - Otwórz!
W klubie golfowym obok był monitoring.
Dlaczego to zrobiłeś?
Nie ruszaj się!
Nie!
Cześć.
Wrócił.
- Wrócił. - Tatuś chyba też się dobrze bawił.
Choć obiecał mamusi, że wróci prosto do domu.
No cóż.
Tatuś utknął na omawianiu uwag w cholernym studiu.
A potem nalegali na drinka, a tatuś nie mógł odmówić, prawda?
Dostał się dziś do przedszkola.
Super. Ważny dzień dla wszystkich.
Trzymaj, skarbie.
Kurwa, co jest z tobą, Daniel?
Hollywood jest aż tak ważne?
Jesteś jeszcze człowiekiem?
Tak. Zdobywca Oscara!
Wielki artysta!
Wrażliwy, błyskotliwy, genialny.
Ale gdy tylko pojawiają się prawdziwe problemy w prawdziwym życiu,
które przeszkadzają w twoich marzeniach o sławie
i hollywoodzkich sukcesach…
Sądzisz, że porzucenie rodziny sprawi, że będziesz wolny?
Tato, nie!
Pierdol się, Daniel!
Pierdol się!
Witaj, ojcze. Zjawiłeś się.
Możesz mi pomóc?
Muszę się stąd wydostać.
Chcę wrócić do domu.
Dopiero co przybyłeś.
Za tobą tak daleka droga.
Nikt nigdy nie dotarł tak daleko.
Czemu tu jestem?
Dobrze wiesz.
Idą po ciebie, ojcze.
Pora się przyznać.
Ty egoistyczny chuju.
Dobrze, powiem wszystkim prawdę!
Obiecuję.
Tylko zabierzcie mnie stąd!
- Tęskniłeś za mną, tato? - Oczywiście.
Oczywiście! Każdego dnia.
Każdego dnia, synu. Mój skarbie.
Wiem, że kłamiesz.
Kłamca!
Chcesz mnie tu porzucić.
Nie szkodzi.
Ruszaj, jeśli chcesz.
Wystarczyło pójść w stronę znaku.
WYJŚCIE
PROSZĘ POBRAĆ NUMER
PROSZĘ NACISNĄĆ RĄCZKĘ
Dobry tata
Szczęśliwy ojciec
OBECNIE OBSŁUGIWANY NUMER:
Napisy: Krzysiek Igielski
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.