All language subtitles for Greys.Anatomy.S21E03.720p.HDTV.x265-MiNX

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian Download
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German Download
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian Download
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian Download
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish Download
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal) Download
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish Download
es-419 Spanish (Latin American) Download
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

W 2023 roku, zespół naukowców, badających wirusowe zapalenie wątroby typu C,

- dokonał fascynującego odkrycia... - Powikłania obejmują

skrzepy krwi, krwawienie, wyciek lub blokada

układu moczowego i...

Nadal się uczę transplantacji nerki.

- Chcę być gotowa. - Uczyłaś się całą noc.

Pewnie się przeuczyłaś.

- Nie ma czegoś takiego. - Znowu idziesz wcześniej?

To nie ma nic wspólnego z tą tajemniczą kobietą,

która była w twoim łóżku i chodziła za tobą

po szpitalu, prawda?

Nie. Staram się tylko być do przodu.

Jak ktoś jest gotowy, to może jechać ze mną.

- Jadę. - Nadgonimy.

Odkryli, że wirus tworzy "maskę komórkową",

by się ukrywać przed systemem immunologicznym na widoku.

Jak powiedziałaś, że chcesz...

coś zrobić razem...

to spodziewałam się czegoś innego.

Co takiego?

Przebiegłyśmy cztery przecznice.

Wiem. Potrzebuję tlenu.

Tak, tego.

- Tak, tego potrzebowałam. - Biegniemy dalej?

Zamaskowany w molekułach, już znany naszym ciałom,

wirus bez przerwy się kopiuje.

Nie byłeś dziś na sali gimnastycznej?

Chcę ci pomóc w klinice

przed spotkaniem o pracę z Heron.

Mam rano pewną sprawę w szpitalu.

Spotkamy się na lanczu?

W kafeterii jest dzień taco.

nie mam ochoty na taco.

Kochasz taco. Jestem zbyt zajęta na taco.

Ukrywa się, jak kiedyś koń trojański, w naszym systemie immunologicznym.

I zanim ciało zda sobie sprawę, co zaszło,

infekcja już szeroko się rozniosi..

- Czemu go po prostu nie zapytasz? - Ponieważ Webber nie chce

asystować przy transplantacji nerki.

Nie chce asystować przy niczym.

Ale mówiłeś, że to będzie interesujące.

Dla stażystów. Nie dla Webbera.

O co ci naprawdę chodzi?

Pomyślałam tylko, że będzie miło,

jak popracujecie razem.

Mer, daj spokój. Co jest?

Robię dziś Catherine biopsję wątroby.

Jej nowotwór mógł się roznieść.

I...

on nie wie, prawda?

Próbowałam ją skłonić, żeby mu powiedziała.

Nie chce.

Nie wierzę, że to robisz.

- Łamię zasady HIPAA? - Nie, robisz ze mnie wspólnika.

- Co może pójść źle? - Co może pójść źle?

Kocham cię.

Niektórzy ludzie myślą, że idą do piekła,

jak się nie przesuną kapelanowi.

- Przepraszam? - Żartowałem.

Chciałem się tu czegoś dowiedzieć

i mój palec przypadkowo otworzył tę appkę...

Dzięki, Jacobie.

- Ktoś tu jest trochę głodny. - Chcę mieć dodatkowe przysmaki,

- by się podzielić z pielęgniarkami. - To naprawdę miłe.

Tak, nie chcę iść do piekła.

Znowu żartuję.

- Dobra. - ...rano,

więc potem przesunęłam to na sobotę na 14:00,

i było tam coś jeszcze.

I umówiłam naszą wizytę ciążową

- w Seattle Presbyterian. - Spoko.

Po co jechać windą do góry,

gdy można się tłuc w korkach przez całe miasto?

Jak tylko ludzie dowiedzą się, że jestem w ciąży,

- będą mnie inaczej traktować. - Na przykład pozwolą ci usiąść?

- Dadzą ci czas na drzemkę? - Nie, nie będą mi dawać ciekawych przypadków,

albo będą myśleli, że nie zaangażuję się w pracę.

- To twój wybór... - Dobrze.

...ale gdybym ja miał waginę, chciałbym w niej Carinę DeLucę.

- Zabrzmiało o wiele gorzej niż w moich... - Tak.

Tak.

Cześć. Przepraszam.

To najlepsze, co mogę zrobić.

Ale popatrz, masz nowy mikroskop.

Używam go, szukając jaśniejszej strony,

ale na razie bez powodzenia.

Wsadziłam twoje nazwisko na listę oczekujących do innego laboratorium.

I tak nie wiem, co tam będę robiła.

Meredith nie wsadziła mnie

do następnego etapu naszych badań.

Mam pomysł, czym cię dziś zająć.

Naczyniak krwionośny w kręgosłupie piersiowym.

Widzę.

Pacjentka jest na górze.

Jeśli chcesz jej przypadek, jest twój.

Miałaś nadzieję, że nie zauważę,

że jest w 20-tym tygodniu ciąży?

Musi przerwać ciążę,

- zanim będę mogła zoperować ten guz. - Chce ją zachować

i czterech innych neurochirurgów ją odrzuciło.

Może się po prostu z nią spotkasz?

Chyba że jesteś zbyt zajęta?

Tak, racja.

Dr Heron? Jestem Ben Warren. - Dr. Warren...

- strażak-anastezjolog, tak? - Tak.

Wiem, że jestem kilka minut wcześniej przed spotkaniem...

Tak, jesteś cztery godziny wcześniej i mam dwa obchody.

Wiem, że jeseś mężem dr Bailey, ale...

Nie, nie zmienię dla ciebie swojego planu dnia,

Mówię nie, zrozumiałeś?

- To o 13:00, wózek z kawą. Tak? - Dobrze. Spotkamy się tam.

Dzień dobry! Kto jest gotów sprawdzić, co dzień przyniesie?

Po to tu czekamy.

Świetnie!

Obawiam się, że mam traumatyczne wieści.

Jesteś z Huntem na ratunkowym.

Rozumiesz? Trauma?

Cieszę się tylko pracą.

I Millin, wiesz, gdzie jest "Zobaczymy się"?

Proszę nie. Racja, Intensywna.

W porządku.

Griffith, jesteś z Webberem,

i Adams jest na transplantacji nerki Marsha.

- Sądzę, że ja jestem z Marshem. - Dr Marsh poprosił o Adamsa.

I Yasuda, ty jesteś z Shepherd.

Chyba, że dalej chcesz się

bawić komórką.

Shepherd? Rozumiem.

No to idziemy i...?

Leczymy z miłością.

Tak!

W porządku?

Tak. W porządku.

Podasz mi tablet?

Muszę sprawdzić pogodę.

Donno Mae, wiesz, że nie możesz wyjść na dwór.

Wiem, ale chcę tylko zobaczyć Victora Suareza.

Jest taki przystojny i zawsze jest taki dokładny.

- Jak mówi, że pada, to pada. - Przepraszam za spóźnienie.

Musiałam się zatrzymać na Pediatrii po twój pudding.

- Zostało ci wybaczone. - Donna Mae Clarkson, 82 lata.

Status po bajpasach, dwa miesiące temu. Historia TIA.

Zastoinowe uszkodzenie serca z efektywnością 25%.

Na levophedzie, kroplówka z insuliną,

dializy trzy razy w tygodniu i...

nie ma pani testamentu życia.

Nie, kochanie, ale dziękuję.

Jeśli nie możesz podejmować własnych decyzji medycznych

bez testamentu życia, będziemy musieli założyć,

że gdy będziesz bardziej chora, niż teraz,

to będziesz chciała, byśmy użyli wszelkich środków do ratowania życia.

- Może być to bardzo niekomfortowe. - Rozumiem,

ale jeśli przez to będę żywa, to wybieram ilość ponad jakość.

Podaj mi teraz ten tablet i pudding.

Proszę.

Meredith, co cię tu sprowadza?

Konsultacja pacjenta.

Miałem nadzieję, że idziesz się spotkać z Catherine.

Nie jest ostatnio sobą.

Nie powie tego, ale sądzę, że ta wyrwa między wami zjada ją od środka.

- Nie wiem, co powiedzieć. - Wiem, że są tu niesnaski,

ale jeśli się z nią spotkasz, to będę wdzięczny.

Pomyślę o tym.

Miło, że się pokazałaś.

Miło, że powiedziałaś mężowi.

Zachowujcie się obie.

Dziś jedynym wrogiem tutaj jest rak.

Napisy MPxx (11.10.2024). http://www.facebook.com/napisympxx

- Ciśnienie 110 na 60. - Dobrze.

Czy mrowią ci lub drętwieją nogi?

Brak drętwienia. Są tylko słabe.

Panno Fletcher, to dr Shepherd.

Jest szefową Neurochirurgii

i przejrzała twoje skany.

To mój brat Julian i jego mąż, Carl.

Mają tu... żywotny interes.

To ich dziecko. Jestem ich surogatką.

Mamy tu żywotny interes, bo jesteś moją siostrą.

Jest kochany, ale czasem dusi tą miłością.

Możesz go więc po prostu zignorować.

Proszę powiedz, że jesteś tu, bo możesz zrobić operację

bez wpływu na moje dziecko.

Rhiannon, twoje hormony ciążowe spowodowały,

że guz rośnie o wiele szybciej.

Już usunięcie go będzie wyzwaniem,

ale przy 20-tygodniowej ciąży, ryzyko jest o wiele, wiele większe.

Dostęp do guza jest ograniczony

i jest wysokie ryzyko krwawienia i skrzepów.

Może poczekamy kilka tygodni,

zanim będę mogła bezpiecznie urodzić dziecko?

To możliwe, ale nie ma gwarancji.

Jeśli teraz nie usuniesz guza,

nacisk na kręgosłup może cię sparaliżować,

albo guz może pęknąć, powodując katastrofalne krwawienie.

Najlepsza opcją jest przerwanie ciąży.

- Nie. - Rhi, mówiliśmy, że możemy adoptować.

My jesteśmy adoptowani.

Chcę to zrobić. Zrobię wszystko.

- Podpiszę zrzeczenie się praw. - Nie, nie podpiszesz.

Koniec dyskusji.

Trzy różne dawczynie jaja, sześć pobierań,

osiem transferów pomiędzy różnymi surogatkami

i ostatni embrion, ten z którym się udało,

to ten właśnie.

Więc zamiast natychmiast decydować, jak jest moja "najlepsza" opcja,

jeszcze raz to zbadajcie.

Zróbmy więcej badań.

Żadnych obietnic, ale spojrzę jeszcze raz.

Dziękuję.

Dr. Hunt.

Jestem do twoich usług i gotowy na wszystko.

Rany postrzałowe, wypadki 20 aut. Cokolwiek potrzebujesz.

Zajmij mnie mocno tym, co masz.

Muzyka dla mych uszu.

Ronald Meinero, to dr Kwan.

- Ronald rano złamał dwa żebra. - Zostałeś zaatakowany?

Tak, przez własne dupsko i grawitację.

Zdrowieję po operacji hemoroidów.

Poślizgnąłem się przy wychodzeniu z wanny.

Ronald potrzebuje ćwiczeń ze spirometrem,

10 razy co godzinę, dobrze?

Obserwuj go i daj mi znać o wynikach.

Hej, szefie.

Witaj, Marsh. Jesteś tu z Meredith?

Nie, robię transplantację nerki.

Pomyślałem, że może zechcesz asystować.

Chyba odpuszczę.

Ale może jeden z naszych stażystów w to wskoczy.

Posłuchaj, ta operacja

jest przełomowa.

Tak, wcześniej tylko raz była robiona w Stanach.

Przeprowadzę cię przez przypadek.

Może zmienisz zdanie.

- Słucham. - Chodźmy.

Co zabiera tyle czasu?

Nie robimy za dużo biopsji wątroby w klinice.

Dzięki za ochronę mojej prywatności.

Richard jest rozproszony przynajmniej przez godzinę.

Poprosiłam Nicka, by go zaprosił na transplantację nerki.

Ma mi esemesnąć przed zaczęciem.

- Boże... - Powiedziałaś Marshowi?

Chcesz ryzyka, że Richard tu wparuje?

Kłamałam o taco.

Nie wiem, co to znaczy, ale pęcherzyk żółciowy wygląda dobrze.

Brak płynu wokół wątroby.

Na peryferium jest zmiana.

Wygląda na dobry cel biopsji.

Dobrze, Catherine, zanim cię osłonimy i przygotujemy,

na pewno nie chcesz powiedzieć Richardowi?

Chyba chcę zmienić swój zespół operacyjny.

To biopsja, panie.

Powiem Richardowi, jak będę miała coś do powiedzenia.

Możecie już zacząć to cholerstwo?

Dalej.

- Chciał mnie. - Wiem.

Co chcesz, żebym zrobił? Bym powie- dział, "Nie, moja dziewczyna tego chce"?

Wiesz, że przez pół nocy uczyłam się do tej operacji.

Może powinienem był to powiedzieć.

Powiedział Shepherd.

- Co? - Muszę dokończyć notatki Webbera.

Gdybyś to była ty, zaraz byś to wzięła.

Griffith, zmiana planów.

Myjemy się na transplantację dra Marsha.

Spotykamy się na sali operacyjnej nr 1.

Ruchy.

Czy jest inna opcja operacyjna?

- Nie widzę takiej. - To jej przepona?

Tak. Ciąża podniosła do góry jej organy.

Przez to jest trudniejszy dostęp do guza.

Może zablokujemy naczynia-karmicieli guza,

by go powstrzymać przed rośnięciem?

Jest za późno.

Nawet gdyby był łagodny,

guz jest za duży i stanowi ryzyko.

Nie ma dobrej alternatywy.

Każdy, kto poszedł do czterech różnych chirurgów,

szukał drugiej opinii.

Jak odmówimy, po prostu pójdzie do kogoś innego.

Tomie. Wielki dzień. Jak się czujesz?

Jestem niespokojny.

Bywam o wiele szczęśliwszy, obsługując stół operacyjny, niż gdy na nim jestem.

Jestem pielęgniarzem operacyjnym w Hope General.

Nie zaintubujesz go najpierw?

Nie. Nie dzisiaj. Przedstaw go nam...

Tom Costello, 33 lata, jest tu na transplantację nerki,

bez ogólnego znieczulenia.

- Operacja w pełnej przytomności? - Było to w pliku przedoperacyjnym.

Pod "Operacja w pełnej przytomności".

Dostanie łagodny środek uspokajający i znieczulimy mu kręgosłup.

Jakie są korzyści z operacji w pełnej przytomności?

W odróżnieniu od znieczulenia ogólnego,

może przyśpieszyć wyzdrowienie i zredukować

pobyt w szpitalu, co ostatecznie może

- pomóc zaoszczędzić miliardy systemowi zdrowia. - Ładnie, Griffith.

I mogę mieć oko na swój zespół operacyjny.

On jest przygotowany?

Dr Adams jest nowy przy tym przypadku,

ale zapewniam cię, że szybko się uczy.

Dobra. Gotowy?

Iloma Raytec'ami otworzycie?

- 10-oma. - Zaczynamy.

- Skalpel nr 10. - Czekajcie.

Jesteś pewny, że wszystko jest dostatecznie wysterylizowane?

Zajmiemy się tobą. Możesz się wyluzować.

Dobrze, zaczynamy. Skalpel nr 10.

Dziękuję.

- Nadal brak testamentu życia? - Tak.

I im bardziej tam wchodzę,

to czuję się jak gość w restauracji, próbujący zwolnić stół.

Nie chcę, żeby myślała, że próbujemy na niej wymusić DNR (nie resuscytować).

Nie robimy tego.

Musimy się tylko upewnić,

że jasno rozumie, przed czym stoi.

Wytłumaczyłeś jej, że procedury ratujące życie mogą być inwazyjne?

- Użyłem słowa "brutalne". - To niedomówienie.

Bez względu na to, jak jest stara,

nikt nie lubi myśleć o swojej własnej śmierci.

Dajmy jej więc chwilę.

Niektórzy pacjenci potrzebują więcej czasu,

żeby posłuchać swoich lekarzy.

Zastanawiam się, czy w ogóle kogoś posłuchała.

Puk, puk.

Nie wiem, czemu powiedziałem "puk, puk",

zamiast zapukać.

W porządku.

To świetne biuro.

To kaplica.

Racja.

- Jest tu dobre światło. - Okna to sprawiają, więc...

Jesteśmy tu w sprawie pacjentki.

To starsza kobieta.

Ma wiele chorób współistniejących

i odmawia podpisania DNR.

Miała wiele interwencji

chirurgicznych i medycznych

i kolejna interwencja pewnie zrobi więcej szkody, niż pożytku.

To prosisz mnie, żebym ją przekonał do podpisania DNR?

Nie. Absolutnie nie.

Ale naciskanie piersi u osiemdziesięciolatki,

która ma kości, jak wykałaczki... to może ją zabić.

Potem połamać się mogą jej żebra

i przebić płuco i potem będziemy

- musieli ją intubować. - Naprawdę,

to nie to robię.

Moja strefa komfortu bardziej wygląda, jak

"Czy zobaczę swojego psa, jak umrę"?

Sądzę, że ona zmaga się

ze swoją własną śmiertelnością, i pomyślałem,

że będzesz w stanie pomóc jej zrozumieć, jakie ma opcje.

- Dr. Hunt? - Tak?

Właśnie skończyłem kolejną sesję

ćwiczeń ze spirometrem z Ronaldem

- i zwolniłem łóżko nr 2. - Świetnie.

Jeśli potrzebujesz mnie gdzieś jeszcze, mogę się zająć wieloma przypadkami.

Mamy ranę po skalpie w łóżku nr 1.

Rzucę okiem.

Jestem zainteresowany eksploracją urazów, jako specjalnością

i chętnie popracowałbym nad... większymi urazami.

Kwan, urazy to urazy.

Nie ma znaczenia, czy spowodowały je strzały z broni,

czy ogień, czy upadek przy wyjściu z wanny.

Ronald opiekuje się wnuczką co wtorek

i jest legendą ping ponga w stanie Washington

i chce wrócić do obu tych spraw tak szybko, jak to możliwe.

Carla, łóżko nr 1, oskalpowała sobie głowę, bo poślizgnęła się w domu,

ale cieszy się, że zagra w stanowych półfinałach w przyszłym tygodniu.

Wszyscy na ciebie liczą, że im pomożesz.

Ale jeśli nie są dla ciebie wystarczająco ekscytujący, to...

Zajmę się nimi.

Sądzę, że to dobry pomysł.

Nikt nie może cię oskarżyć, że miałeś nudną karierę.

- Próbowałem iść za swoim sercem. - Czyż to nie słodkie?

Jestem bardziej z typu "tańcz z tym, kto cię prowadzi".

Specjalista od wszystkiego jest świetny,

gdy chcesz pracować w TaskRabbit,

ale dla chirurga?

Na pewno się dowiesz, że jestem bardzo dobrym chirurgiem.

Dobrze.

"Entuzjastycznie rekomenduje... siebie".

Oprócz czterech lat bycia rezydentem na chirurgi ogólnej,

byłem strażakiem przez 5 lat i anestezjologiem przez 7.

Kiedy się nad czymś skupiam, doprowadzam to do mistrzostwa. - Tak.

Ale co się stanie, jak pojawi się u ciebie kolejny obiekt zainteresowania?

- Zostawisz mnie bez specjalisty? - Nie.

Chirurgia to powołanie.

Wymaga cierpliwości, zaangażowania, wytrwałości.

Jeśli mogę być szczera...

nie jestem pewna, czy masz te cechy.

Chcesz zaangażowania?

Sprowadzałem ludzi po schodach 10 pięter w dół,

nosząc na sobie 37,5 kg sprzętu.

Chcesz cierpliwości?

Przekonałem bezradnego nastolatka,

żeby zszedł z gzymsu.

Wytrwałość?

Jestem szczęśliwie żonaty od 12 lat

i mam trójkę dzieci, które kocham bardziej od każdej swojej kariery.

Jeśli więc nie chcesz mnie przyjąć, wszystko będzie ze mną dobrze.

Dziękuję za twój czas.

Mówisz, że możesz to zrobić?

Mówię, że spróbuję.

Ponieważ sądzę, że jesteś osobą,

która nie lubi słyszeć odmowy.

Ja też taka jestem.

Mówiłam ci. Chciałeś się poddać.

- Mówiłam ci, że to możliwe. - Nie powiedziałam tego.

Nie wiem, czy tak jest.

Ta operacja zwiększy ryzyko dla ciebie.

I nie wiemy, czy potrafimy uratować ciążę.

Jeśli będą jakiekolwiek komplikacje,

najpierw zadbam o twoje życie i zdrowie.

Nadal nie czuję się z tym dobrze.

Ja też.

Chcę to zrobić.

Dobrze. Dr Yasuda cię przygotuje

i zobaczymy się na sali operacyjnej.

W porządku, Catherine, wchodzę, więc możesz poczuć nacisk.

Jestem dobra pod ciśnieniem.

I ty też lepiej taka bądź.

Dobra hemostaza.

Pogoń to i bądź dyskretna.

Cholera!

Ma krwotok.

Krwawi z przełyku.

Połóżmy ją na bok. Ssanie!

Trzymaj się, Catherine.

Siostro Lindo, powieś jednostkę krwi.

Wezmę tacę do intubacji.

Ustaw EGD (ezofagogastroduodenoskopię)

i niech sala IR wie, że jesteśmy w drodze.

- Już to robię. - Musimy założyć bocznik.

W porządku.

To więcej, niż biopsja.

I co ty mówisz?

Mówię, że nawet jeśli powstrzymamy krwawienie,

mogło się zacząć uszkodzenie wątroby.

Może się nigdy z tego nie obudzić.

Richard musi się dowiedzieć.

W porządku.

Dobrze.

Dobra, jest w środku.

Adams. Zobaczmy co masz.

Możemy spauzować, by policzyć igły i gąbki?

Już to zrobiliśmy.

Po raz kolejny zrobimy to przed zamknięciem.

Dobrze. Ostrożności nigdy nie za wiele.

W ostatnim miesiącu pacjentka dostała sepsy,

jak chirurdzy zostawili jej chustę w brzuchu.

Dobrze. Bokhee, możesz policzyć?

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9...

10. Pasuje.

Świetnie.

- Kurczę. - Griffith, możesz...

- Sprawdzić komórkę, gdy Adams szyje? Pewnie. - Tak.

Meredith: Potrzebuję cię na sali IR.

To dr Grey, wzywa dra Webbera.

Nie wie, że robię operację.

Potem to sprawdzę.

Pisze, że to pilne.

Powinieneś iść.

Nie, nikt nie wychodzi.

To na pewno może poczekać.

Ile krwi straciłem?

Richard, musisz iść. Chodzi o twoją żonę.

Meredith wykonuje jej procedurę.

Musisz iść.

- Gdzie jest? - W sali IR.

Masz tak leżeć. Bardzo dobrze. Dobra robota.

Co mamy?

Byłoby lepiej, gdybym grał na tubie,

- zamiast w ping ponga. - Zabrać go do środka.

Auto się przewróciło, GCS 7.

Był intubowany na miejscu. Czynności życiowe niestabilne.

Musimy go zabrać prosto na salę operacyjną.

- Kwan. Urazówka nr 1. - Dobrze. Rób tak dalej, Ronaldzie. Zaraz wrócę.

- Dr Yasuda. - Przygotowania trwają,

by przenieść pana siostrę na salę operacyjną.

Dzięki, ale nie to chciałem...

- Masz rodzeństwo? - Tak, ośmioro.

Ja mam tylko Rhi.

Kiedy z Carlem zaczęliśmy szukać surogatki,

zaczęła naciskać, że nikt nie zapewni lepszej opieki

dziecku, niż ciocia Rhi.

Omówiłem, ale po porażkach

zaoferowała się znowu

i była tak zdeterminowana, że nie mogłem jej przekonać.

Potem znaleźli guz.

Czy teraz będę żałował, że jej nie przekonałem?

Naprawdę nie wiem, ale...

Dr Shepherd i dr Altman obie są świetne.

Czy nie jesteś lekarką?

Musisz mieć swoją opinię.

Chciałabym ci powiedzieć, że będzie dobrze,

ale po prostu nie wiem.

Przykro mi.

Mam pół litra krwi w pojemniku.

Przesuwam prowadnik

w prawą żyłę wątrobową.

Celuj do przodu.

Co się stało?

Robiłyśmy biopsję wątroby.

- Zaczęła krawawić. - To robiłyście procedurę TIPS?

Robię obejście.

- Czy ma uszkodzoną wątrobę? - Jeszcze nie.

Staramy się temu zapobiec.

Chciała mieć wyniki biopsji,

zanim ci powie.

Zajmijcie się nią.

Będę czekał na zewnątrz.

W porządku, Tom, prawie skończyliśmy.

Możemy na koniec policzyć?

Tak. Pewnie. Policz, Bokhee.

- Nie słyszę liczenia. - Bo liczymy w głowach.

Jesteś pewny, że nerka jest różowa?

Ile transplantacji nerek zrobiłeś?

- Żadnej! Ale widziałem tyle... - Ja zrobiłem więcej niż 600

w tym jedna sobie, więc rozumiem, że się denerwujesz,

będąc na stole, ale wszystko jest pod kontrolą.

- W porządku? Opiekujemy się tobą. - Dobrze.

Dobrze. Wygląda dobrze.

Co?

Brakuje nam Rayteca.

Policzmy jeszcze raz.

Dobrze.

Moja wiara oparta jest na przekonaniu,

że Bóg nie opuści mnie przy śmierci

przez co czuję się komfortowo.

- Dobrze dla ciebie. - Oczywiście

każdy ma swoją własną relację ze śmiercią.

Jest w porządku i to całkowicie naturalne bać się jej.

Nie ja.

Nie boję się śmierci, czy piekła,

czy powrotu jako ptaszek.

Nie ośmielamy cię do podpisania DNR.

Chcemy się tylko upewnić, że rozumiesz,

co niepodpisanie go oznacza dla ciebie, kiedy...

Po raz ostatni, wiem, co to oznacza.

I wiem, czemu go nie podpiszę.

Odmawiam śmierci przed moim skurwysynem byłym mężem.

Będę żyła tak długo,

aż to będzie dosłownie ostatnia rzecz, jaka zrobiłam.

Wygląda na to, że jakoś to zamkniesz.

Tak, kurwa!

Zamknę go w trumnie

i wieko się zamknie, żebym mogła na niej zatańczyć.

- Nie widziałam, że to nadchodzi. - Bez szans.

- Tego cię nie uczą w seminarium. - Tego też nie uczą

na studiach medycznych.

Victor Suarez.

Marginesy wyglądają dobrze.

Mam kontrolę proksymalną.

Yasuda, ssanie.

Mam kontrolę dystalną.

Straciliśmy sygnał nerwowy nóg.

Musimy zapewnić większy przepływ krwi do rdzenia kręgowego.

- Pół litra bolusa z LR. - Już to robię.

- Cokolwiek? - Nie, i nie mamy czasu

i nie mamy czasu, aż to zadziała.

Podać jej presory.

Późne zwalnianie. Presory zwalniają dopływ krwi do dziecka.

Nadal brak sygnału. Podnieść presory.

- Daj szansę zadziałać płynom. - Pierwsze życie i zdrowie matki.

Wiem, że to może potrwać kilka sekund.

Rdzeń kręgowy Rhiannon może nie mieć tych kilku sekund.

- Lekarze. - Wstrzymaj. Jeśli nie przestaniesz, dziecko umrze.

Podnieść presory. Ja jestem to główną chirurżką...

Po prostu zatrzymaj!

Na stole jest ludzka istota.

Jest czyjąś córką, czyjąś siostrą.

Liczy na nas, że ją uratujemy

i jej dziecko, przestańmy się więc kłócić,

jakby to był jakiś eksperyment naukowy.

Po prostu wymyślcie co zrobić i to zróbcie!

Mamy przepływ krwi do rdzenia.

Opóźnienia się zatrzymały. Rytm sinusowy wraca do normy.

Dzięki Bogu.

- Ale, Yasuda... - Tak, sama wyjdę.

- Widzisz to? - Nie, nie widzę. To nie znaczy, że jest to w nim.

Szepczecie?

Nie. Przepraszam, Tom.

Trochę mi zaschło w gardle.

Szukać wszędzie. W polu operacyjnym. Przeszukać podłogę.

Nie możemy zamknąć, dopóki tego nie znajdziemy.

Tylny stół.

- Sir? Dobrze się pan czuje? - Nie bardzo.

Staram ci się zaufać, ale znam odgłos

instrumentów, uderzających o tacę.

Słucham ich, by je policzyć, by mnie nie zabiły.

Tak.

Łatwe. To był hemostat. Ale gąbki...

gąbki nie wydają żadnych odglosów.

Świetnie ci idzie. Już prawie. Trzymaj się.

Ten pacjent z sepsą, o którym wam mówiłem...

To ja pomylilem się przy liczeniu chust.

A zawsze jestem tak ostrożny.

Więc jeśli to przytrafi się mi... to się przytrafi.

Nikt nie jest idealny. Oddychaj głęboko. Dobrze?

Czemu się na mnie gapisz? Nie gapię się. Dr Marsh.

Co? Znajdź to cholerstwo.

Dr. Marsh. Utknęło pod twoim butem.

Dziękuję. W porządku.

Zespolenie jest kompletne.

Mamy 10 policzonych Rayteców. Jesteśmy gotowi, by zamknąć.

- Dr. Griffith, może pani przejmie prowadzenie. - Absolutnie tak.

Na pewno nie chcesz tego zrobić sam?

- Tom. - Przepraszam.

Reese i ja spotkaliśmy się

pracując w sklepie meblowym jego ojca.

W spokojniejsze dni, siadaliśmy na kanapach na wystawie,

śmialiśmy się i rozmawialiśmy.

- Brzmi miło. - Tak było.

Gdy staliśmy się małżeństwem, wszystko poszło w diabły.

Pierwsza kłótnia była w czasie wesela i nigdy się to nie skończyło.

Jedyną dobrą rzeczą, jaka pozostała po tym związku,

to moja rozkładana sofa.

Pani Clarkson, mamy wieści.

Znaleźliśmy pani byłego mężą.

Mieszka z tą szczurzycą Sheilą?

Mieszkał

w Domu Opieki w Oceanfront.

Ale dwa miesiące temu zmarł.

Donna Mae, jak się czujesz?

Wiem, że to zabrzmi wariacko,

ale tęsknię za tym... końskim zadem.

Teraz podpiszę ten DNR.

Jak się trzymasz?

Bailey cię posłała?

Tak.

W akademi straży pożarnej

był "płonący budynek",

gdzie symulowali pożar strukturalny.

To był nasz pierwszy raz, by poradzić sobie z gorącem,

dymem, sprzętem.

To jest intensywne. Całkiem przerażające.

A to nawet nie było prawdziwe.

Ale najbardziej przerażający nie był ogień.

Nie byłem w stanie zobaczyć swojego zespołu

w całym tym dymie i chaosie i jakoś...

...nie było tam nic bardziej przerażającego...

niż...

uczucie bycia samotnym.

Jest jakiś morał w tej historii?

Nie bardzo.

Biopsja poszła gładko?

Jeśli przez gładko masz na myśli

przeprowadzenie EGD i TIPS,

to tak, poszło bardzo gładko.

Są już wieści z patologii?

Jeszcze nie.

Ale na tę chwilę żyjesz.

I twój mąż czeka na zewnątrz, chce cię zobaczyć.

Powiedziałaś mu?

Stało się to czymś więcej, niż tylko biopsją.

Rozumiem.

Dziękuję.

Przepraszam, że co?

Dziękuję, dr Bailey.

Wiem, że byłam uparta i bardzo trudna i...

Ale ty jesteś częścią tego, co czyni ten szpital wielkim

i... zawsze powinnaś tu być.

Oddajesz mi moją pracę?

Nie każ mi tego powtarzać drugi raz.

Przepraszam.

O tak. Dobrze.

To wyzdrowieje?

Straciła trochę krwi,

ale byłam w stanie usunąć guz

i oboje czują się dobrze.

O Boże, ona miała rację. Mówiła, że możesz to zrobić.

I miała rację. Dziękuję.

Nie jestem w stanie powiedzieć, jak dużo to znaczy dla nas wszystkich.

Sprawdzimy ją rano.

Przepraszam, jeśli okazałem wcześniej brak zaufania...

Jestem jej starszym bratem.

Zawsze będę o nią dbał, a czułem się bezsilny.

Rozumiem.

Mój brat...

...też o mnie dbał.

Meredith, spojrzałaś mi w oczy

i skłamałaś.

Przepraszam.

Wystarczająco trudne było zdobycie jej zgody na biopsję.

Na pewno możesz to wziąć pod rozwagę.

Jak długo wiedziałaś?

Co to ma wspólnego ze wszystkim?

Wiesz, ile razy stawałem za tobą?

Ile razy cię broniłem, Meredith?

Próbowałam ją skłonić, żeby ci powiedziała.

I nie sądzisz, że byłbym w stanie poradzić sobie z tym?

- Myślę, że się bała. - Dokładnie dlatego

powinnaś mi była powiedzieć.

Wstydź się.

Podyktuj raport operacyjny, a potem sprawdź mu wyniki przed odejściem.

- Załatwię to. - Dobra robota dzisiaj.

To nadal myślisz o Urazówce?

Tak. Lubię różnych pacjentów.

Posłuchaj, niektóre dni są spokojniejsze od innych,

ale w większość dni jest coś interesującego.

Nie wiem, czy chciałbym być facetem, czekającym

i mającym nadzieję na ofiarę z wraku auta.

Człowiek miał medycznie wywołaną śpiączkę po krwawieniu do mózgu.

Jego życie nigdy już nie będzie takie same.

Jego ukochani nigdy nie będą tacy sami.

Robertson przejmie opiekę pooperacyjną.

Ale jak będą wczesne objawy odrzucenia przeszczepu, to chcę to wiedzieć.

- W porządku. - W porządku?

Świetna robota dzisiaj.

Dzięki.

Słyszałem, że powtarzasz rok interny.

Tak.

Jeszcze rok wykonywania poleceń

i rzadkie operacje.

Sądzę, że to nie taka zła rzecz.

Staże powinny trwać dwa lata, minimum półtora roku.

Spodziewamy się, że nauczycie się za dużo, za szybko.

- Będziesz lepiej przygotowany. - Nie sądzisz, że tracę grunt?

Jak chcesz iść w górę,

pracuj z ludźmi, którzy sprawiają, że jesteś lepszy.

Jak Griffith.

Dobra jest. Trzymaj z nią i wszystko będzie dobrze.

Gratulacje z powodu Rhiannon. Co za zwycięstwo.

To wysiłek zespołowy. Ty prowadziłaś.

- Po prostu podziękuj. - Dzięki.

Nadrabiam robotę szefowej

i są tu karty 15 pacjentek, podobnych do Rhiannon

i wszystkie proszą o spotkanie z tobą.

15 ciężarnych z guzem kręgosłupa?

Pacjentki z pozornie niemożliwymi przypadkami do operacji,

które rozsyłano po szpitalach w całym kraju.

Ludzi, którym tylko odmawiano.

I chcą się ze mną widzieć?

Wszystkie mówią to samo.

Chcą neurochirurżki, która pracuje nad

Alzheimerem, żeby je wzięła.

Niemożliwe przypadki.

Dopóki ty ich nie weźmiesz w swoje ręce.

Pomyśl więc o tym.

Cześć.

Kompletnie mi odwaliło na sali,

ale cieszę się, że z Rhiannon i dzieckiem wszystko jest dobrze

i naprawdę przepraszam.

Twój wybuch był nieodpowiedni,

ale się nie myliłaś.

Dr Altman, masz chwilę?

Pewnie.

Mirando!

Chcesz mnie odprowadzić do krawężnika,

bo mnie właśnie wywalili?

- Przyszłam prze... Pożegnać się. Dzięki.

Nie. Nie trzymam urazy.

Nie.

Nie, zajmij się szefowaniem.

Z tym nie można konkurować, prawda?

Do tego odbiorę to, jako znak...

że jestem potrzebna gdziekolwiek.

To miły sposób patrzenia na to.

W porządku.

Zatrudniłam Bena Warrena.

- Co zrobiłaś? - Zapomniałam,

jak trudna jest ta praca.

Nigdy nie sądziłam, że będę w stanie ją wykonywać tak dobrze, jak ty.

Stażyści nie chcą słuchać.

Na pewno nie chcą się śmiać.

Czasami nawet nie chcą wykonywać pracy.

Ale Ben Warren chce i ją wykonuje.

Do tego myślałam, że po twoich ostatnich kłopotach

nie będziesz potrzebowała wokół

pogłosek o nepotyźmie.

Nie. Ben Warren daje czadu.

Dziękuję. Naprawdę...

dziękuję ci.

Tak!

A swoją drogą...

obiecałam stażystom odejście.

Brzmi zabawnie, prawda?

Widziałem wizytę w naszym kalendarzu.

- Tak. Zapomnij o tym. - Co?

Przesunąłem wymianę kolana, żeby cię zawieźć.

Nadal mogę kierować

i zdecydowałam wziąć kogoś stąd.

Miałam dziś pacjentkę,

która była zdolna zaryzykować zdolność chodzenia,

nawet zaryzykować życiem, żeby uratować ciążę,

więc pomyślałam, że mogę poświęcić trochę prywatności,

jeśli to oznacza danie naszemu dziecku najlepszej opieki.

- Dobrze. - W porządku.

To nie z tego powodu, co powiedziałem o DeLuce?

Bezkofeinowa i biscotti.

Dziękuję ci za pomoc.

Wiesz, że mi za to płacą?

Jak tam Donna Mae?

Żywa i startuje.

Do jednego z sanitariuszy, mówiąc dokładnie.

Założę się, że nie widziałeś za wielu pacjentek takich jak ona?

Byś się zdziwił.

Ludzkość jest spoko,

ale niektórzy ludzie są koszmarni.

- Co? - Za bardzo osądzam? - Nie.

Podoba mi się to.

Sprawia, że jesteś mniej świętoszkowaty.

Dajesz kanapki pielęgniarkom.

Barista mnie zainspirował.

Spotykaliśmy się w zeszłym roku, więc...

Żartuję. To było dwa lata temu.

Też żartuję. Nie.

Nie za wiele mam zgodności w appkach.

Może dlatego, że za dużo mówię o pracy,

ale potem nie chcę im o tym gadać.

Tak. To dobre.

Siedzę tu. Możesz mnie zapytać.

Jak wirusy, my również nosimy maski.

Maskujemy się, żeby ukryć części,

których nie chcemy pokazać.

Okazujemy pewność, gdy jesteśmy niepewni,

twardość, gdy jesteśmy wrażliwi,

i spokój, kiedy tracimy kontrolę nad naszym życiem.

Gadka o twojej rodzinie była nie w porząku.

To nie była twoja wina. Poprosił o ciebie.

Mogłem coś powiedzieć... ale nie powiedziałem.

I ta konkurencja czyni nas lepszymi.

A jesteśmy świetni razem, prawda?

Wcześniej powiedziałeś dziewczyna.

Tak?

- Tak, powiedziałem. - Dobra.

Zimno mi.

Różnica jest taka, że te mechanizmy obronne

nie zawsze nam służą.

Nie zapytam, czy wszystko dobrze, bo wiem, że tak nie jest.

Zrobiłam coś?

Moja siostra Chloe zadzwoniła dziś rano.

Zdiagnozowano jej nowotwór jelita grubego.

- Ma tylko 22 lata. - Tak mi przykro.

Altman sprawdzi tu, czy ktoś weźmie jej przypadek.

Czy mogę coś zrobić?

Bądź moją przyjaciółką.

Choć między nami może być świetnie,

zaczyna tak być, ale ja...

nie sądzę, że chcę teraz zaczynać coś nowego.

Tak. Oczywiście.

- Naprawdę? - Tak.

Rzeczy, które robimy, żeby się ochronić,

utrudniają zbliżanie się ludzi do siebie.

Jest to tak przerażające, jak zdjęcie ochrony,

ale nagroda mówi sama za siebie.

Jest taka spokojna, kiedy śpi.

- Ciesz się chwilą, póki trwa. - Tak.

Jak to przyjęła, gdy się dowiedziała, że Richard wie?

- Lepiej niż on. - Tak, nie sądzę, że będzie ze mną rozmawiał

- przez długi czas. - Przykro mi. Też jesteś na mnie zły?

Za to, że mnie wpuściłaś, gdy chciałem wejść?

- Nie, nie jestem zły. - Zrobiłam to, prawda?

Tak.

Jednak jestem trochę zły.

Nie zapytałaś mnie o przelomową

- transplantację. - Przepraszam.

- Jak było? - Było świetnie. Tak było.

Było trochę irytująco, ale przeważnie świetnie.

Sądzę, że może to być przyszłość transplantacji nerek.

- Naprawdę? - Tak.

Chcę usłyszeć w samolocie wszystko o niej.

Dobrze.

- Chodźmy. - Dobrze.

Ponieważ na koniec dnia

jedyną osobą wartą bycia...

jesteś ty sam.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.