All language subtitles for Bordertown.2006.SUB.PL.DVDRip.XviD.AC3

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian Download
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American) Download
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Jako wynik działalności NAFTA północno-amerykańskiego porozumienia w sprawie handlu wymiennego

firmy z całego świata rozpoczęły budowę fabryk wzdłuż granicy Meksyku z USA.

Wykorzystywały zwolnienia z podatków i ulg, produkując za grosze dobra sprzedawana w USA.

W Juarez zbudowano ponad 1000 takich fabryk, nazywanych przez miejscowych "maquiladoras".

Co 3 sekundy jest tam produkowany telewizor, co 7 komputer.

W "maquiladoras" zatrudniano głównie młody kobiety, dlatego, że ich szczupłe ciało,

znosiło lepiej długie godziny pracy i kiepskie warunki.

Większość fabryk produkowało towar 24 godziny na dobę.

Wiele kobiet zostało zaatakowanych, gdy wracały późno nocą lub rankiem do domu.

Fabryki nie zapewniały im żadnej ochrony.

Oparte na prawdziwych wydarzeniach.

Więcej zabitych w Juarez.

Juarez sterroryzowane przez falę śmierci.

Znaleziono kolejne trzy ciała kobiet.

Coraz więcej zabójstw w Juarez.

Jennifer Lopez

Odkryj prawdę, przeczytaj "El Sol".

W filmie Gregory'ego Navy:

B O R D E R T O W N

W pozostałych rolach:

Z drogi! Wszystkie gazety zostają skonfiskowane!

Więcej morderstw w Juarez...

Z drogi! Bierzcie to!

Tłumaczenie "ALL4YOUNG" /jasiek0606@wp. pl

Poprawki - Daras /daras001@o2. pl

Dalsze poprawki - kuba99

Kończy się pierwsza zmiana.

Dzięki Bogu, że to już koniec. Jestem taka zmęczona!

- Muszę kupić mojej siostrze prezent. - Co masz zamiar jej kupić?

Lalkę.

Muzyka:

Zdjęcia:

Scenariusz i reżyseria:

- Ile kosztuje ta lalka? - Dwadzieścia i są różne kolory.

- A może coś pani obniży? - Piętnaście.

W takim razie, biorę.

- Jedzie pan do Kolonii Anapara? - Tak, zapraszam.

Nie będzie pani przeszkadzało, jak zatankuję?

Nie, nie ma sprawy.

To nie jest stacja benzynowa.

Wszystko gra, nie bój się.

Przestań! Nie chcesz chyba, żebym cię zabił!

Pomóżcie mi, proszę! Pomóżcie!

W ciągu ostatnich lat, 375 meksykanek, zostało zgwałconyvh i zamordowanych.

Statystyki pokazują, że zaginęło kolejnych 700 kobiet, nikt nie wie jak i kto to zrobił.

Chcesz się dowiedzieć?

Nikogo nie obchodzi Meksyk!

Jeżeli ciebie będzie obchodził, innych też zacznie. Tak ma być.

Pracowałaś dla kuriera w El Paso.

A co to ma z tym wspólnego?

- Mówisz po hiszpańsku. - Wcale nie mówię po hiszpańsku.

Nic nie wiem o żadnym Meksyku.

- Jakie było imię twojego partnera? - Diaz.

- Alfonso Diaz, było wam podobno świetnie. - Chciałaś tak bardzo gdzieś polecieć, to masz szansę.

Naprawdę próbuję ci jakoś pomóc, ale ty jesteś taka uparta...

Dobrze. Dobrze! Zrobię to!

Ale jak to zrobię, to chcę zostać korespondentem, zgoda?

W sumie, dlaczego nie?

Dzisiaj wieczorem wylatuję.

Mamusiu...

Mamo?

Proszę pani, jesteśmy na miejscu.

Jak się masz, Laura? Tu Frank.

Cześć, Frank.

Myślałem, że już dawno wstałaś.

Szef na ciebie czeka, jest wkurzony.

Miałaś do niego już dawno zadzwonić, poczekaj, zobaczę, czy dam radę cię połączyć.

Co tam, u diabła, się dzieje?

George...

Wiedziałeś, że są oskarżenia o morderstwo z gwałtem?

I policja ma jakiegoś gościa, chyba Cygana, nazywa się... Al Obar.

To jakieś bzdury, bo są inne wzory...

Niektóre zostały uduszone sznurowadłem, inne mają ślady na piersiach...

To nie ma sensu...

Dobra, posłuchaj, najwidoczniej coś masz...

Tylko nie zapomnij, co mi obiecałeś, ja chcę tę pracę!

Jedna praca w jednym czasie.

Skup się na tym, co masz, a porozmawiamy jak wrócisz.

Dzień dobry, czy mogę rozmawiać z Alfonso Diaz'em?

Dzwonię z gazety z Chicago.

Jedną chwilkę.

Tak?

Diaz?

Kto dzwoni?

Z tej strony Lauren.

Lauren Adrian.

Pamiętasz?

- Lauren? - Tak.

To niemożliwe...

Skąd dzwonisz? Z Chicago?

Właściwie, to stąd.

Jestem w Juarez.

O mój Boże!

Kurwa!

Przepraszam!

Prosto? Dobrze, dziękuję.

Lauren? To ty?

To ja.

I ty.

Nie mogę w to uwierzyć.

Dobrze wyglądasz.

Ty też.

Byłem bardzo zaskoczony, jak zadzwoniłaś.

Myślałem, że nigdy więcej cię nie zobaczę. Może tylko w CNN.

Tym bardziej tutaj, w Juarez.

Minęło sporo czasu, prawda?

Tak.

Co oni robią?

Szukają ciał.

Ich córki, to jedyne osoby, które chcą szukać ciał.

Policja nic nie znajduje.

Władze próbują to jakoś zakryć.

Tak.

Więc...

Co tutaj robisz?

- Piszę artykuł o tych morderstwach. - Oczywiście.

- To zawsze jakaś historia... - To nie tak.

Zawsze chciałaś czegoś z górnej półki...

Nieprawda.

Powinniśmy wykonać tę robotę razem.

Muszę coś zrobić z tymi zdjęciami.

Daj spokój.

Współpracuj ze mną.

Jak zrobimy to razem, będzie jak za starych, dobrych czasów.

Starych czasów?

Właśnie tego bym nie chciał.

Cholera.

Diaz!

Musisz coś zrobić. Jej zabójcy po nią wrócą.

Ludzie o tym wiedzą. Nigdy nie będziesz bezpieczna.

Wiem, ale do kogo możemy pójść? Policja? Oni nas nie ochronią.

Rząd... jedyne, co robią, to kradną.

A gazeta? "El Sol". Powinniśmy tam pójść.

Alfonso Diaz nam pomoże.

Poczekaj chwilkę!

Przyjeżdżasz tutaj po 6 latach i oczekujesz, że ci pomogę?

Daj spokój, przecież widzę, że się cieszysz na mój widok.

Potrzebuję kogoś wewnątrz, kogoś, kto zna tę sprawę jak ty.

Mój Boże, co się tutaj stało?

Co to jest? Ślady po kuli?

To za pisanie prawdy.

Byłeś świetnym reporterem.

Byliśmy świetni jak pracowaliśmy razem w El Paso.

Po co tu w ogóle przyjechałeś?

Mówią, że diabeł zabrał tę dziewczynę do piekła, a jej udało się uciec.

Całe miasto huczy od plotek.

- To przecież wariactwo. - Co?

Oni wierzą, że sam diabeł morduje te dziewczyny.

- Diabeł? - Tak.

Setki plotek, cały czas.

I wiesz, co? Co noc zmienia wygląd.

Czasami jest młodzieńcem, czasami starcem...

Łapie kobiety i zabiera do piekła.

Zgodnie z najnowszym artykułem, ta jedna uciekła od diabła.

Uciekła?

I nikt z tym nic nie robi?

Kto wie?

Nic oprócz histerii i plotek..

Kobiety nie tylko są tutaj mordowane.

Zabijają je dla organów, seryjni mordercy przyjeżdżają zewsząd...

Chcesz zabić kobietę, przyjedź do Juarez.

Ale czy nie ma jakichś dowodów, które można wykorzystać w śledztwie?

Oczywiście, jest ich pełno.

I wszystkie mogą być prawdziwe.

Lori...

Liczba zabitych kobiet, to nie 375...

To tylko liczba, którą podaje policja.

Prawdziwa liczba zbliża się do 5 tysięcy.

5 tysięcy?

Może to faktycznie diabeł?

Przywiozłam ci coś.

Pamiętasz to?

No co?

Jesteśmy w tym razem.

Wiem, wiem...

Weź.

Nie, nie mogę.

Na pewno?

To twoja rodzina?

Tak.

Żona?

Moja żona.

Co za głupie pytanie.

Twój syn, podobny do ciebie.

Te skurczybyki chcą zabrać nasze gazety.

Widzisz? Taka jest tu wolność prasy.

Chcą mnie zamknąć na dobre.

Jestem zadłużony.

Walczę, żeby tylko utrzymać się na powierzchni.

Nie mogę ci pomóc, Lauren, nie mogę.

Chyba nie mówisz poważnie.

Alfonso! Kolejny pożar w Kolonii Anapra.

Ludzie znowu kradli prąd.

Pożary, cały czas wybuchają nowe.

Jest służba, są strażacy... tylko nie ma wody!

Bierz te gazety! Nie obchodzi mnie, co piszą!

Możemy być na pierwszej stronie.

Pomyśl, jak ci to pomoże. Nie będziesz musiał tego robić!

O co ci chodzi? Po co to wszystko? Dla twojego zachwytu George'em?

To dlatego mnie zostawiłaś? Pamiętasz?

Odpowiedź brzmi "nie"! Czy ty w ogóle rozumiesz?

Przynieście więcej gazet!

Tracisz swoją szansę!

Co się tam dzieje?

Ta dziewczyna mówi, że była w piekle z diabłem.

Ale, że uciekła.

To wszystko nie ma sensu.

Otwieraj drzwi! Otwieraj!

Mówisz, że zostałaś zaatakowana przez kierowcę autobusu?

Czy możesz go zidentyfikować?

Tak i innych także.

Zapytaj ją, czy ma jakieś ślady na szyi albo na piersiach.

Nie muszę pytać. Ja już je widziałam, ma te ślady.

Czy ty wiesz, co to znaczy?

Pozostałe ofiary też mają takie znaki.

Tak.

Tak, u wielu zostało to rozpoznane.

I żadna inna kobieta nie przeżyła ataku?

Żadna.

To może wszystko wyjaśnić. To, co się dzieje w Juarez.

Czy mówiłyście o tym jakiejś innej gazecie?

Nie.

Pomoże mi pani?

Tak.

Alfonso, jest tu policja.

Słyszałeś, nie możemy pozwolić na to policji.

Nie martw się, nie chcę oddać ich policji.

Musimy je stąd wydostać, chodźmy.

Ja pójdę z nimi.

To będzie historia roku.

O czym ty, w ogóle, mówisz?

One nigdy nie znikną w tłumie, tym bardziej z Amerykanką.

Chcesz narażać ich życie dla pieprzonej historii?

Ich życie jest w niebezpieczeństwie! Chcę pomóc! Nie słyszałeś?

Policja jest wszędzie.

- Tutaj. - Nie, nie, nie...

To pierwsze miejsce, gdzie będą szukać.

Cholera.

Diaz...

Dzień dobry, jestem Lauren Adrian, z Chicago.

Kobieta dziennikarka?

Zgadza się.

Jestem tu od kilku dni.

Piszę ten artykuł...

Piszę artykuł o morderstwach...

O pracownicach fabryk, dostał pan mój kwestionariusz?

Słyszeliście o mnie w Chicago?

Oczywiście.

Mogłabym zrobić panu zdjęcie do mojego artykułu?

- Nie ma problemu. - Naprawdę? Fajnie.

Może staniecie razem?

I trzymajcie te papiery...

I udawajcie, że jesteście w trakcie ważnej rozmowy...

Idealnie, właśnie tak.

Ładnie wyglądasz, Eduardo.

Widzę, że poznałeś moja starą koleżankę.

Muszę z tobą porozmawiać w biurze.

Nie możesz mnie powstrzymać przed redagowaniem gazety.

Nie jestem tu po to. Chodźmy do twojego biura.

- Nie, proszę wybaczyć. - Dobrze.

Nie jestem tutaj w sprawie gazety. Szukam młodej kobiety i jej matki.

Są Indiankami.

Wszędzie słychać plotki o tej dziewczynie z Kolonii Anapra.

Powiedziały, że chcą rozmawiać z tobą.

Nic o tym nie wiem.

Próbowałem nie dać zamknąć sobie gazety przez cały dzień.

Czy nie będziesz miał nic przeciwko, jeżeli się rozejrzymy?

- A mam jakiś wybór? - Właściwie, to nie.

Poszukaj na zewnątrz.

Nie ma nikogo.

Alfonso, lepiej chodź z nami.

Nie możecie go zabrać.

Na przesłuchanie.

Policja nie przesłuchuje ludzi w Chicago?

Wszystko w porządku. Robiłem to już setki razy.

Zadzwoń do mnie w sprawie wywiadu.

Możecie wyjść.

Wszystko w porządku?

Mam na imię Lauren... Pomogę wam.

Rozumiecie?

Rozumiemy, pracujemy w El Paso i trochę się nauczyliśmy języka.

To bardzo dobrze, może z waszym słabym angielskim i moim słabym hiszpańskim damy radę.

Ona nam pomoże.

Rozumiesz, ona nie kojarzy...

Może tak...

Ty pójdziesz do domu...

A ja zabiorę Evę ze sobą.

Dobrze?

Tak zrobimy.

Jeżeli będziesz czegoś chciała, potrzebowała czegoś, skontaktujesz się z Diaz'em.

My wyjdziemy tyłem, ty frontem. Wszystko będzie dobrze.

Tak właśnie zrobimy.

Co to jest?

Maryja Dziewica.

Ona mnie ochroni.

Podoba ci się to?

Tak.

To Juanes. Jest moim ulubionym piosenkarzem.

Popatrz tam jest!

Jest fajniutki.

Bardzo fajny.

George, posłuchaj mnie.

Ta dziewczyna została zaatakowana, duszona, zgwałcona i zakopana żywcem...

I wydostała się ze swojego pieprzonego grobu.

Czy ktoś o tym wie? Czy jakaś inna gazeta wie?

Nie. Mam to na wyłączność.

Wiem, że nie mogę jej tu trzymać.

Jest też taka kobieta, mam zamiar zrobić z nią wywiad.

Tak.

Rozpoczęła walkę o prawa pracujących kobiet.

Zrozum to. Ona chce znaleźć ludzi, którzy to zrobili.

I ja jej pomogę.

To bardzo chwalebne, ale pamiętaj, Lauren, nie jesteś gliną.

George, muszę kończyć.

Eva?

Eva!

Rusz tę kupę złomu!

Stul pysk!

O cholera!

Słucham?

Witam, nazywam się Laura Adrian, jestem dziennikarką z USA,

muszę porozmawiać z panią Casillas...

To bardzo ważne, gdyby pani mogła...

Lauren Adrian?

Beatricia Casillas?

Tak, myślałam, że mamy wywiad umówiony na jutro?

Tak, tylko.

Ale mam pewną sytuację..

Jest ze mną dziewczyna...

Została zgwałcona i omal jej nie zabito...

Jest słaba i siedzi w moim samochodzie.

Potrzebujemy pomocy.

Oczywiście.

To bardzo niebezpieczne.

Chyba nie zdajesz sobie sprawy, jak bardzo niebezpieczne.

Lauren, rząd tutaj nie chce, żeby ktokolwiek się o tym dowiedział.

Jeżeli będziesz mówić o tym ludziom...

Wtedy staniesz się ich wrogiem.

Rozumiem,

ale to bardzo ważna sprawa...

Historia, którą tak bardzo chcę opowiedzieć.

Posłuchaj, nawet jak znajdziesz napastników...

ona będzie musiała ich zidentyfikować,

w sposób formalnie prawny.

Zanim będzie mogła mieć jakikolwiek prawdziwy proces.

Sąd nie będzie po jej stronie.

A ona nie będzie miała żadnej ochrony.

Jej życie będzie zagrożone.

Czy będzie w stanie to zrobić?

Wydostała się z własnego grobu.

Ona chce to zrobić.

Tutaj jesteś.

To miejsce jest piękne.

Prawie nierealne.

Ale jest.

To fajnie, ona pozwoliła ci zostać tutaj przez pewien czas, więc...

Nie będziesz musiała wracać do hotelu, ani...

Przyszedł do mnie, do hotelu, tej nocy.

Kto przyszedł?

Diabeł.

Eva, nikogo nie było ostatniej nocy w hotelu.

Był.

To nie było prawdziwe.

Diabła tam nie było.

Lekarz na ciebie czeka.

Pomoże ci wyzdrowieć. Zbada cię.

Czy będziesz za mnie walczyć?

Spróbuję.

Lauren?

To jest lekarz.

Lauren Adrien.

Witam, Eva.

Jestem lekarz Corvantes.

Tak?

Nic ci nie jest?

Wszystko w porządku.

Policja wypuściła mnie dzisiaj rano.

Ale, posłuchaj..

Znaleziono kolejne ciało.

- Naprawdę? - Musisz przyjechać, szybko.

Już jadę.

Żadnych zdjęć!

To cyfrówka!

Zaczynam się czuć, jak za dawnych czasów.

Widziałeś to?

Została uduszona.

To jeden ze schematów.

A to jest szef policji, stoi tam.

Przepraszam, jestem Lauren Adrian, z Chicago.

Nie mam czasu na żadne wywiady.

Czy nie ma dowodu, że te morderstwa są ze sobą powiązane?

To nie jest akt jednego z zabójców.

To kategorycznie była przemoc domowa.

Przemoc domowa?

Morduje jeden człowiek, Al Obar.

Ale czy nie było wielu morderstw, odkąd on został aresztowany?

Mamy dowody, że planuje zabójstwa z więzienia.

Naprawdę?

Chciałabym mieć z nim wywiad. Jak mogę to zrobić?

To jest całkowicie niemożliwe.

Więc nikt nie może się z nim widzieć?

Proszę pani, ten człowiek jest całkowicie odizolowany i nikt nie może się z nim widzieć...

Naprawdę?

Więc, jak kieruje tymi morderstwami z więzienia?

Nadal to badamy.

Więc, wczoraj w nocy biegłaś tędy.

I potem skręciłaś w tę uliczkę.

Tędy zawsze chodzę do domu.

I tutaj wystraszył cię ten mężczyzna?

I potem...

Poszłaś tędy i trafiłaś na autobus z fabryki.

Jesteśmy trochę wcześniej...

Poczekajmy..

A jak przyjedzie autobus z fabryki, to będzie nasz autobus.

To miasto jest okropne.

Nie jak mój dom.

Jest tam bardzo dużo zieleni.

Tam jest twój dom?

Tak.

Opowiedz mi o nim.

Pochodzę z Vohac.

Kocham swój dom.

Tam jest moje serce, moja dusza...

Ale odebrali mi go.

Kto go odebrał?

Rząd.

Nie mogliśmy zapłacić podatków...

Więc, musieliśmy się wynieść.

Pracować w tych fabrykach...

Zarabiać na życie...

Ale w tych fabrykach nie ma pieniędzy...

Rząd i fabryki zabrały wszystko...

Wszystkie pieniądze są dla nich...

A dla nas? Nic.

Mój ojciec wyjechał do USA, do pracy.

Nie widziałam go od lat.

Ale co możemy zrobić?

Nie mamy ziemi.

Nie możemy wrócić do domu.

Popatrz.

Przykro mi.

To bardzo smutne.

Opowiedz o sobie.

O mnie?

Tak.

Ja powiedziałam coś o sobie, teraz twoja kolej.

Ile masz dzieci?

Nie mam żadnych.

Nie jestem mężatką.

Nie masz dzieci?

Ale dlaczego?

Bo pracuję.

Moja mama pracowała i miała dzieci.

Ale ja mam inny rodzaj pracy.

To się nazywa "kariera".

A co to takiego?

Kariera...

Kariera to pewny rodzaj pracy,

której chcesz bardziej niż czegokolwiek...

I poświęcasz wszystko, żeby ją zdobyć.

A kiedy ją zdobędziesz,

to zdajesz sobie sprawę, że to wcale nie jest takie cudne...

I że nie masz życia.

Nie rozumiem.

To jest nas już dwójka.

Jest!

Mam.

To koniec zmiany, będzie dużo autobusów.

Może dzięki tym zdjęciom, zidentyfikujemy numery tablic.

I będziemy śledzić autobusy, zrobimy zdjęcia kierowcom.

Zidentyfikujemy ich i wtedy...

I wtedy go dorwiemy.

Gotowy? Teraz!

Właśnie tak!

- Masz? - Tak, mam.

Dawaj, dawaj, masz to.

Idziemy, dalej, spadamy stąd.

I co o tym myślisz?

Myślisz, że możemy jeszcze raz? Zrobić więcej zdjęć?

Musimy stąd spadać.

Cholera! Cholera! Idziemy!

Zostań tutaj.

Tutaj, chodź tutaj!

Na dół, na dół!

- Teresa? - Tak?

Chodź tutaj na sekundę.

Teresa? Lauren musi dzisiaj zostać z tobą.

Nie może wrócić do swojego hotelu.

Nie, tylko nie dzisiaj, nie dzisiaj...

- Dlaczego? - Mam dzisiaj przyjęcie.

Muszę tam iść, to przymus, wiecie...

Odwołaj, nie idź... Albo poczekaj...

Nie.

Weźmiesz Lauren ze sobą.

Nikt nie dowie sie, że tam jest.

Ci goście zgubią jej ślad, przynajmniej na trochę.

Przepraszam na chwilkę.

Lauren, proszę, musisz zrobić, co mówię.

Obiecaj mi.

A ty? Będziesz bezpieczny?

Poradzę sobie.

Daj mi klucze do mieszkania, wezmę twoje rzeczy.

Do zobaczenia później.

Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, jak on ryzykuje swoim życiem dla ciebie.

Tak, wiem.

- Jest tu Eva? - Tak, jest w środku.

Powinniśmy wziąć ją ze sobą.

- Co ty na to? - O nie...

Nie możemy.

Czemu?

To będzie dla niej złe, sama nie wiem...

Dlaczego?

Nie zrozumiesz tego, ci ludzie...

Oni są obrzydliwie bogaci...

Będzie się czuła niekomfortowo...

Ktoś właśnie próbował nas zabić, Tereso.

Nie zostawię Evy samej.

Nie możemy jej zostawić samej.

Rozluźnij się.

Wyglądasz ślicznie, sama zobacz.

Prawda, że wygląda pięknie?

Bardzo pięknie.

Czy to senator Rawlings? Co on tutaj robi?

Świętują 15 urodziny córki polityka.

Tak samo jak gubernator, arcybiskup.

I szefowie amerykańskich i japońskich firm.

Naprawdę?

Co to za rodzina?

Powiedzmy, że wolny handel nigdy by bez nich nie istniał.

Przepraszam.

To całe przyjęcie jest dla niej?

Tak.

Jest szczęściarą.

Tak.

Jest szczęściarą.

To Juanes!

O mój Boże!

- To czemu tam nie pójdziesz? - Nie.

Tak, idź!

Idę z nią!

To chyba przesada, jak na 15 urodziny? Nie sądzisz?

Sama nie wiem.

Takie okazje zdarzają się raz w życiu dziewczynki.

Proszę pozwolić mi się przedstawić.

Nazywam się Salamanca.

Ludzie mówią na mnie Marko.

Lauren Adrian.

Jestem koleżanką Teresy Casillas.

Dziękuję za zaproszenie nas do tego wspaniałego do domu.

Jesteś Amerykanką?

Tak.

Posłuchaj...

Chciałbym pokazać ci pewne miejsce w Juares.

I jestem pewna, że nigdy czegoś takiego nie doświadczyłaś.

Teraz mam nawet niezły widok.

Ale jest...

Jest miejsce, z którego widok...

jest bardziej...

ekscytujący i tajemniczy.

Brzmi niebezpiecznie.

O nie...

Niesamowicie przyprawia o dreszcze.

Jeżeli kiedyś będę miała ochotę na wycieczkę...

Marco.

Nie martw się, na pewno cię znajdę.

- Coś nie tak. - Co?

Hej, wszystko w porządku?

Chodź, wychodzimy stąd. Teresa!

Wracamy do domu!

Jesteś bezpieczna.

Eva!

Hej, jak się ma?

Lepiej?

Nie, wcale się lepiej nie czuje. Musiałam wezwać lekarza.

- Co to? - Zdjęcia?

- Tak. - Lauren ja nie chcę,

żeby przechodziła przez to jeszcze raz.

Ale ona chce ich znaleźć.

I, oprócz tego, że widziałyśmy zabójcę, jej życie jest w niebezpieczeństwie.

Nie widziałyśmy żadnego zabójcy.

- Właśnie, że tak! - Nie.

Nie widziałaś zabójcy, bo nie ma drugiego.

O czym ty mówisz?

Psycholog jest pewny, że Eva wyobraziła sobie drugiego sprawcę.

Nie obchodzi mnie, co mówi lekarz, byłam tam jak go zobaczyła.

Ona pochodzi z indyjskiej kultury.

Jej lud często nie odróżnia rzeczywistości od fikcji.

- Więc? - Więc, chcesz powiedzieć, że jest wariatką?

Nie, nie jest wariatką, ona wierzy,

w to, co mówi, ale to...

Ale to nie znaczy, że to prawda.

Spojrzała na tego człowieka i go rozpoznała.

- To ten człowiek. - Przestań!

To jest mój dom i na tym się kończy.

Nie mogę tak.

Ty też chciałaś tej historii.

Twoja historia ją niszczy.

I, do diabła, ty też możesz zginąć!

Rozumiesz to? Próbowali już i zrobią to.

Ja już nie mogę tego robić. Proszę, po prostu odejdź.

Przepraszam, obudziłyśmy cię.

To są fotografie kierowców autobusów?

- To nie jest teraz ważne. - Jest.

Eva, proszę. Musisz się leczyć.

Nie, Tereso.

Jedyną rzeczą, jaka mnie uleczy,

to odzyskanie normalnego życia...

i znalezienie sprawców.

Lauren mi pomaga.

I znajdziemy ich razem.

Prawda?

To droga, na której ją zgwałcili.

Chcę, żebyś tu czekał.

Ty i policja.

Eva zidentyfikowała kierowcę autobusu, nazywa się Domingo Esparza.

Wywozili tu ofiary i spotykali innych napastników.

Będę pracować pod przykrywką.

Nawet jak wiemy, kim on jest. Jak go aresztujemy?

Jak go aresztujemy, nie będziemy mieć okazji złapać tego drugiego.

On już widział Evę, będzie ją ścigał.

Będę przynętą. To jedyny sposób, w jaki możemy złapać tę dwójkę.

Nie mogę ci na to pozwolić.

Wplączemy w to masę ludzi, a policja na to nie pozwoli, nigdy.

Oczywiście, że na to nie pozwoli, dlatego im nie powiesz i zobaczą na miejscu.

Dobrze? Nie będą ryzykować śmierci amerykańskiej dziennikarki.

Zresztą, musisz mieć jakichś ludzi na policji, którym ufasz. Ktoś, kto daje ci jakieś informacje.

Ludzie, którym zależy na prawdzie.

Znam ludzi, myślę, że mogę im ufać, ale może być inaczej.

Ludzie są przekupni, biorą łapówki..

Nie będę handlował twoim życiem.

Ja nie będę handlowała życiem Evy.

To teraz albo nigdy! Nie rozumiesz tego?

Nie, nie rozumiem tego, koniec dyskusji.

- Diaz, posłuchaj mnie! - Nie będę cię słuchał!

I nie pozwolę ci podjąć tego ryzyka.

Jakby cokolwiek ci się stało, nigdy bym sobie nie wybaczył.

Nie możemy tego zrobić.

Dobra.

Nie wsiądziesz do tego autobusu.

Znajdziemy jakiś inny sposób, żeby to załatwić.

Wsiadaj do samochodu, już.

To nie jest twoja decyzja.

Obiecałam Evie, że pomogę jej znaleźć tych oprawców.

I modliłam się, że mi pomożesz.

A nawet jak tego nie zrobisz...

To i tak to zrobię jutro.

Eva! Wróciłaś do domu!

Jak wyglądam?

Potrzebujesz jeszcze tego.

Dobra.

O właśnie coś w tym stylu.

Wyglądasz ładnie.

Ładnie.

Teraz wyglądasz jak ja.

Tak.

Dam ci coś jeszcze.

Eva, to twoje.

To powinno mnie ochronić tej nocy.

Teraz ona ochroni ciebie.

Dobrze.

Teraz jesteś bezpieczna.

Córeczko, Cecylia już jest.

- Lauren. - Cecylia.

To jest bardzo niebezpieczne. Nie powinnaś tego robić.

Będzie dobrze.

Powodzenia, Lauren.

- To moja kuzynka, Silvia Rojas. - Tak, czekaliśmy na nią.

Dostaliśmy wszystko z biura.

Tutaj będziesz pracować, to jest twój kierownik.

Linia 1 i 3 ma opóźnienie.

Przyspieszcie tempo.

Podnieście tempo.

Koniec zmiany. Proszę odejść ze stanowisk.

Kolejna zmiana zaczyna się za 10 minut.

Nie będziesz miała nic przeciwko, jeśli zatrzymam się zatankować?

Uwaga, wszystkie jednostki, nie ma śladu autobusu.

Nie bój się, nie będzie boleć.

Dostaliśmy telefon.

Jest na złomowisku.

Wszystko w porządku?

To był grób masowy.

Grób masowy.

Nie znaleźliśmy drugiego zabójcy.

Nikogo tu nie było.

Ale był, jest gdzieś tam...

Mówię ci, on tu był...

On nas widzi, ja to czuję..

To tylko kwestia czasu, zanim go znajdę.

Wiesz jak byłam w tym autobusie.

Wszystko było dokładnie tak, jak opisała Eva.

Czułam się, jakbym powtarzała jej historię.

Te krzyki kobiet są bezdźwięczne.

Bo nikt ich nie słyszy.

Żadne korporacje, które czerpią olbrzymie zyski z ich niewolniczej pracy.

Nie rząd Meksyku, ani Stanów Zjednoczonych...

który czerpie z porozumień zyski.

Nikt nie chce ich słuchać.

Wszystkie dowody wskazują na to, że jest kilku zabójców.

Cały kult mordu, który rośnie ciągle w siłę, pod przykryciem nocy.

Ukrywanie tych morderstw jest mniej kosztowne niż ochrona tych kobiet.

Wszystko, żeby tylko obniżyć koszty.

Tak jak śmierć tak wielu.

Eva Hemenes.

Miała 16 lat.

Pracowała w fabryce telewizorów.

Zarabiała 5 dolarów dziennie.

Skończyłam twoją histori.

- Tak? - Tak, jutro zostanie wydrukowana.

I wszyscy się o tym dowiedzą.

Nie zapomnij, że za 5 dni będziesz musiała pójść do sądu.

- Wiem. - Będziesz musiała porozmawiać z sędzią.

I będziesz musiała powiedzieć mu wszystko, dobrze?

Dasz radę?

Myślę, że tak.

Eva... ten mężczyzna na tym przyjęciu, nie udało nam się go złapać.

- Co? - Wiem, ale to się ułoży.

To jest diabeł, Lauren, diabeł.

Zabrał mnie do piekła.

On nie chce, żebym poszła do sędziego.

Eva, uspokój się, proszę.

Będziesz bezpieczna.

Musisz mi uwierzyć, nie pozwolę, żeby ci się coś stało.

Znajdę go.

Będzie dobrze, wiem jak go znaleźć.

A teraz mi coś pokażesz?

Poczekaj i patrz na to.

Musisz też tego spróbować.

Nauczyłam się kiedyś tego.

Ja tylko to kiedyś podpatrzyłem.

Ja kiedyś dorabiałam jako przewodnik.

Jak to jest być takim Meksykaninem?

Meksykaninem? Mam obywatelstwo amerykańskie.

Widzisz, mogę być Meksykaninem i Amerykaninem, kiedy chcę.

A w głębi duszy, jesteś gringo.

Oczywiście, to najlepsze, co może być. Cały świat chce być gringo.

Wtedy na tym przyjęciu była masa ludzi, nawet senator...

Rolings.. Właśnie.

Widzisz, moja rodzina posiada bardzo dużo ziemi.

Daje nam bardzo dobre propozycje, odnośnie NAFTA.

Był tam tej nocy ktoś...

Był wysoki, czarne oczy.

Złote zęby.

Co chcesz wiedzieć?

Nic takiego, taka mała rzecz, o której powiedziała Teresa..

A teraz pamiętam, on ma bliznę...

- To Aris! - Aris?

Tak.

Jego rodzina jest powiązana z NAFTA, interesy z fabrykami.

Ktoś mnie dręczy.

Tak? George!

Hej... dasz mi minutkę?

Poczekaj chwilkę, jestem w restauracji.

Przeczytałeś artykuł? I co myślisz?

To najlepsza rzecz, jaką kiedykolwiek napisałaś.

To ma coś, czego nigdy wcześniej nie widziałem w twojej pracy.

Coś z człowieczeństwa. A portret Evy?

- Przepiękny. - Nie wiem, co powiedzieć.

Ty byłeś moją inspiracją, George.

Bardzo zależy mi na tym, żeby ci się podobało.

Prawdę powiedziawszy, sam lepiej bym tego nie zrobił.

Gratulacje.

Diaz właśnie odebrała telefon z Chicago i artykuł strasznie im się podobał.

Poczekaj chwilkę...

Alfonso! Telefon!

Minutkę.

Tatusiu, tatusiu, kopnij piłkę!

- Cześć, George. - Nie, Laura, z tej strony Frank.

Tak?

Nie powinienem ci tego mówić, ale George nie wydrukował twojego artykułu.

Miał wizytę pewnych polityków, włączając senatora.

Zaraz po tym, wycofał go.

W ogóle go nie wydrukują?

Nie rozumiesz. Senator chce zdobyć jak największe poparcie odnośnie wolnego handlu.

I nie chcą w tym momencie żadnych artykułów, które są negatywne...

Kopałaś za głęboko, Lauren.

Ten artykuł jest, kurwa, za gorący.

Wiesz... Po prostu, daj mi do telefonu Georga.

On nie będzie z tobą rozmawiał.

Powiedzą ci, że to tylko tymczasowe, a ty masz siedzieć cicho.

Ale to tylko zasłona dymna, żeby to wszystko zatuszować.

Jeżeli chcesz, żebyśmy wydrukowali tę historię, musisz tu wrócić.

Dlaczego to robisz, Frank?

Bo to wspaniały artykuł i musi zostać wydrukowany.

Teraz albo nigdy.

Eva, muszę ci coś powiedzieć...

Twoja historia,

mszę o nią walczyć.

- Co masz na myśli? - Nie chcą mojej historii?

Będą chcieli, będą.

Ale... właśnie dlatego muszę wyjechać.

Nie możesz jechać.

Rozmawiam z sędzią za 3 dni.

Człowiek, który chciał mnie zabić - będzie tam.

Boję się, nie możesz wyjechać.

Nie martw się.

Wrócę.

Oni nie wydrukują mojej historii.

A ty nie wrócisz.

Ludzie wiele rzeczy obiecują, a nigdy nie dotrzymują słowa.

Wydrukuję twoją historię i nie spocznę, dopóki oni nie zostaną ukarani.

I wrócę.

Eva, popatrz na mnie.

Wrócę.

Obiecuję.

Teresa!

Teresa!

Co się stało?

- Uspokój się. - On tu jest.

Przeszukaj pokoje i na zewnątrz.

Co się stało?

Diabeł jest tutaj.

- Kto? - Diabeł!

Wszystko już dobrze, wszystko dobrze.

No i jak? Mów!

- Nikogo nie ma. - Nikogo?

Widzisz, nikogo nie ma.

To był tylko koszmar.

Popatrz na mnie.

On nie jest prawdziwy.

To był tylko koszmar.

Wszystko jest w porządku.

Lauren, to ty?

Lauren, wejdź.

Lauren Adrian, a to...

- Senator Rawlings... - Wiem.

Widziałam pana w domu Salamanci, co pan tam robił?

Witaj, Lauren, jestem Denise McKenzie.

Kieruję również działem zatrudnienia, gratuluję.

Będziesz wyśmienitą korespondentką, już na to czekamy.

Wiesz, George.

Będziemy musieli już iść, też na lunch.

- Porozmawiamy później. - Dobrze cię było widzieć.

- Będę główną korespondentką? - Tak, gratulacje.

- To niewiarygodne. - Twoje pierwsze zadanie.

To wszystko jest ukartowane?

Daj spokój, od kiedy ci na tym zależy? Zrobiłabyś dla tej pracy wszystko.

To nie możesz być ty, George.

To nie może być prawda, nie możesz upokorzyć się przed tymi ludźmi.

- Nie kłaniam się przed nikim. - Więc, wydrukuj mój materiał.

Lauren, nie możemy wydrukować twojego materiału.

Za 3 dni, 16 letnia dziewczyna idzie do sądu,

żeby stawić czoła komuś, kto chciał ją zabić.

Wszystko dlatego, że my powiedzieliśmy, że ją wydrukujemy!

Ta historia może uratować jej życie!

Może uratować życie innych kobiet!

To kurewsko ważna historia!

Rozumiem to wszystko, ale obwiniasz nie tylko meksykański rząd, ale też amerykański.

Do diabła, tak!

Krytykujesz i obwiniasz za to NAFTA..

To nie jest wolny handel! To niewolnicza praca.

To cholerny skandal!

I każdy zarabia za dużo gównianych pieniędzy, żeby się przejąć tymi kobietami!

Poczekaj, to są poważne oskarżenia.

Robią z nich winnych i przestępców, a gazeta nie jest na to przygotowana.

Ale to jest prawda!

To sprawa odpowiedzialności karnej.

Od kiedy przejmujesz się odpowiedzialnością, jeśli w grę wchodzi prawda?!

Daj sobie spokój. Wolę cię jako przeciętną dziennikarkę.

A ja wolę ciebie bardziej jako wydawcę, którego nie da się przekupić, ani zastraszyć.

Człowieka, którego podziwiałam!

Czasy twojego prywatnego śledztwa się skończyły.

To nie jest już tak samo, jak ja kiedyś pisałem sobie teksty na maszynie!

Rząd Ameryki teraz to prowadzi.

I najważniejszy jest dla niech wolny handel i korzyści, jakie z tego czerpią!

To jest ta nasza wspaniała przyszłość!

I wiesz, co by się stało, gdybym opublikował twój artykuł na własną rękę.

Jeżeli nie masz jaj, żeby wydrukować mój artykuł, to kogoś takiego znajdę.

To nie takie łatwe, mała.

Przeczytaj swój kontrakt.

Twoje artykuły należą do nas. Jesteś nasza.

Nikt nie ma mnie na własność.

Taka jest różnica miedzy tobą, a mną.

Lauren!

Przyjmij tę prace, Lauren.

Masz kapitalną karierę przed sobą, a wszystko rzucasz.

Historia tych kobiet nie jest tego warta.

Nie warta? To są tylko meksykańskie kobiety więc nie warta?

Nie chciałem, żeby tak to wyszło.

Widzisz to? I to?

A to?

Wszystko to, wszystkie te przewody są zbroczone krwią.

Uspokój się!

Jak dzisiaj stąd wyjdziesz, już nigdy nie wrócisz, wiesz o tym.

Daj spokój, musisz odpuścić.

Nie mogę.

Wiem, że to duża historia.

Zidentyfikowałaś się z nią.

Widziałam te kobiety, czy ty tego nie rozumiesz?

Moi rodzice przyjechali tutaj jako farmerzy.

Zabito ich.

Zostałam adoptowana.

Wiesz, ja mam tylko fałszywe wspomnienia.

O nich.

Pamiętam...

Pola pracowników.

Moją matkę...

Mojego ojca...

Byłam tam, kiedy został zabity.

Widziałam, jak umiera.

Widzisz, jak poznałam Evę.

Zobaczyłam samą siebie.

Próbowałam uciec od tego, kim jestem, całe życie.

Nikt nie chcę być Meksykaninem, nie w tym kraju.

Widzisz?

Ja mogłam być jedną z tych kobiet w tych fabrykach.

To ja mogłam leżeć w jednym z tych grobów.

Nie mogę odpuścić.

Alfonso, pospiesz się, co ty robisz?

Tylko minutkę.

Zadzwońcie po karetkę!

Z drogi!

Wstawaj! Jedziemy!

Wsiadajcie! Szybko!

Szybciej, zanim patrol przygraniczny nas zobaczy.

Szybciej! Uważajcie na głowę!

Czy mogę rozmawiać z Diaz'em?

Wraca, jedźmy!

Kto to zrobił?

Nie wiadomo.

Nikt nic nie widział.

Diaz odszedł, jutro kierowca autobusu będzie wolnym człowiekiem.

Nie, z zeznaniami Evy pójdzie siedzieć.

Eva zniknęła.

Co?

Uciekła, nikt nie wie, gdzie jest, nawet jej matka.

Uciekła z Kolonii Anapra.

Chciała być tam w domu, chciała na nią czekać, ale...

Nie czuła się tam bezpieczna.

Jak mogła? Jutro Domingez Sparso będzie wolnym człowiekiem.

To nie może się dziać naprawdę.

Tak jest.

To już koniec.

- Lauren. - Kim jesteś?

10 minut przerwy, mogę przeprosić?

Czy ty, w ogóle, w coś wierzysz?

Co ty jesteś Meksykaninem, Amerykaninem? Kim jesteś?

To nic osobistego. To warunki międzynarodowe.

Alfonso Diaz był moim przyjacielem, teraz nie żyje.

Chcę wiedzieć, co mu się stało.

Pisał o rzeczach, których niektórzy nie chcieli.

Jak myślisz, co mogło mu się stać?

Kto to zrobił?

Myślisz, że ja to wiem?

Myślisz, że mieszałbym się w to?

Chyba nie?

A Aris? Miał coś z tym wspólnego?

Ile kobiet już zabił? Czemu nikomu o tym nie powiedziałeś?

A komu powiem? Ludzie, którym mógłbym powiedzieć, wiedzą więcej ode mnie.

Aresztowanie go nic nie zmieni.

Jest mordercą!

Jest chroniony tutaj przez władze.

Myśl logicznie.

Są dwa prawa dla ludzi, w każdym kraju.

Jest prawo dla ludzi, którzy robią obrzydliwe pieniądze i prawo dla pozostałych.

I nie myśl, że inaczej jest w Ameryce, bo kupuje polityków bo obu stronach granicy.

A ty myślisz, że kto to zbudował?

A teraz...

Kiedy się znowu spotkamy?

Mogę przestawić swój grafik w każdej chwili.

Co ty na to?

Chciałabym, żeby ludzie twojego pokroju wcale nie istnieli.

A tak na marginesie? To beznadziejnie się pieprzysz.

Koniec pierwszej zmiany, proszę odejść od stanowisk.

Druga zmiana zaczyna się za 10 minut, proszę się spieszyć.

Wstajemy, wracamy do Juarez.

Pospiesz się, Nacho, potrzebujemy prądu.

Czekaj, już się robi.

Eva?

Dzisiaj rano, sąd...

Będą na ciebie czekać.

Jesteśmy obydwie zmordowane.

Jeśli sobie pomożemy,

to nam się uda.

Eva zeznawała przeciwko swojemu oprawcy.

Czeka na proces.

Eva zamieszkała ponownie z matką.

Są chronione przez Organizację Praw Człowieka.

Ciało Arisa znaleziono.

Nigdy nie został oskarżony.

Nikt nie został aresztowany za śmierć Alfonso Diaz'a.

Przejęłam gazetę Diaz'a.

Kontynuowałam pracę, mówiłam prawdę o Juarez.

Kongres wniósł opodatkowanie na fabryki.

Nadal nie ma żadnych działań, które chroniłyby pracowników.

W zeszłym tygodniu znaleziono kolejne ciało na pustyni.

Dziewczynę.

Miała 17 lat.

Była ubrana w swój pracowniczy, niebieski kombinezon.

Morderstwa kobiet w Juarez dalej mają miejsce.

Film zadedykowany zaginionym i zamordowanym kobietom z Juarez.

Tłumaczenie "ALL4YOUNG" jasiek0606@wp. pl

Poprawki - Daras daras001@o2. pl

Dalsze poprawki - kuba99

.:: Napisy24 - Nowy Wymiar Napisów ::. www.Napisy24.pl

.:: Napisy24 - Nowy Wymiar Napisów ::. Napisy24.pl

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.