Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Pobudka! No już!
Dalej!
Cześć, Cal.
Miło cię widzieć.
Dobrze wyglądasz.
Wszystko w porządku?
Dobra robota.
Nasza siostra,Gloria Flannery, ukochana matka Michaela i Cala,
Odeszła, by spotkać się z Chrystusem.
Niech Pan powita ją teraz przy stole dzieci Bożych w niebie.
Obyśmy ci, którzy ją opłakują, pewnego dnia ponownie połączyli się z Glorią.
Obyśmy razem spotkali Jezusa Chrystusa,
gdy Ten, który jest naszym życiem, ukaże się nam w chwale.
Michael, już czas.
Dajcie mi... tylko minutę z moim bratem.
Cal. Musisz być... bądź silny dla mnie. Dobrze?
- Obiecaj. - Obiecuję.
Dobry chłopak.
- Miło, że się zjawiłeś, Ridley. - Weź, przestań...
Wiedziałeś, że tu będę.
To ją wykończyło... Jej najstarszy chłopiec w więzieniu.
Umarła zbyt wcześnie.
Trochę za późno myślisz o takich rzeczach.
Klawisze nie pozwalają mi nawet zostać na stypę.
Widzę, że pojawili się także niektórzy współpracownicy Adama Donnelly'ego.
Możesz iść.
Popatrzcie, kogo tu mamy!
Kogóż tu mamy! Ciota Framley!
Gdzie się ukrywałeś?
Boom!
Odwal się ode mnie!
- Dzień dobry. - Co my tu mamy?
Ofiarę płci męskiej. Zidentyfikowaliśmy go jako Patricka Elliotta.
Zamieszkały w mieszkaniu na dziesiątym piętrze. Dozorca znalazł go dziś rano.
- Leżał tu tak przez całą noc? - Ciało zostało ukryte między krzakami.
W porządku. Zacznij przepytywać sąsiadów. Może nas w czymś oświecą?
Wątpię, czy ktokolwiek z tego bloku będzie chciał z nami rozmawiać.
Jeśli ktokolwiek może ich jakoś oczarować, to tylko ty, Darren.
Dr Newstone.
Depresyjne złamanie podstawy czaszki, uraz mózgu i pęknięcia wielu kości.
Typowe wzorce ran po upadku z dowolnej wysokości.
- Masz pomysł, jak to się mogło stać? - Jest martwy od kilku godzin...
...Powiedziałabym, że leży tutaj od późnego wieczora.
Myślisz, że mógł po prostu skoczyć?
Mało prawdopodobne. Na szyi i górnej części tułowia są siniaki,
co nie odpowiada upadkowi z tej wysokości... No i rozdarta koszula.
Oba wskazują na szamotaninę.
Przeszukujemy balkon. Może dostaniemy jakieś wskazówki.
- Ridley jest już na górze. - Dzięki.
Ridley. Carol.
Nie ma śladów włamania, czyli drzwi były zwykle zamknięte i zaryglowane.
- Wygląda na to, że miał ku temu powód. - Tak. Ta farba nie jest świeża.
Może ktoś chował do niego urazę.
To jak myślisz, rabunek?
Sam nie wiem. Jeśli to napad, zabraliby ten portfel.
Wygląda na to, że pracował w The Juniper Practice,
- w tym centrum terapeutycznym w Burmanton. - Psycholog kliniczny.
Jak dobrze znałaś Patricka Elliotta?
Mieszkaliśmy na tym samym piętrze.
Kilka mieszkań dalej. Tak naprawdę to nie miałam z nim zbyt wiele wspólnego.
- Widziałaś go w ogóle zeszłej nocy? - Wpadłam na niego tuż przy windach.
- Która to mogła być godzina? - Byłam już po pracy,
-...czyli pewnie było przed siódmą. - Czy ktoś z nim może był?
- Nie, z pewnością był sam. - Miał jakąś bliską osobę?
Kogokolwiek, z kim moglibyśmy porozmawiać?
Nie brakowało mu adoratorów.
Ciągle przychodzili i odchodzili. Niestety, nie znam żadnych imion.
- A gdzie pracujesz? - W Ośrodku Kultury.
Pomagam, kiedy jestem potrzebna. Staram się trzymać dzieciaki z dala od kłopotów.
O jakich kłopotach mówimy?
Tylko zwykłe wybryki.
Nie ma to za bardzo co robić.
Czy on... wyskoczył?
Dlaczego tak sądzisz?
Chciał wziąć na barki ciężar całego świata.
Znaleźliśmy na balkonie dwa zestawy odcisków butów.
Te zadrapania na podłodze wskazują na wyraźne ślady walki.
Przeprowadzimy, oczywiście, test rozpoznawania wzorców,
ale prawdopodobnie jeden z nich należy do naszego napastnika.
Masz coś jeszcze, nad czym możemy popracować?
Znaleźliśmy odcisk dłoni na zewnątrz szyby.
Musimy go porównać z odciskami zmarłego.
Czyli jest na balkonie i co? Śpieszy mu się gdzieś?
Musiałby to być ktoś na tyle silny, by przepchnąć go przez barierkę.
Nagły przypływ krwi do mózgu uwalnia różnego rodzaju endorfiny.
Więc traci równowagę,
próbuje bronić się przed wypadnięciem,
Ale na tym etapie jest już za późno.
Gdzie jest pokój nr 227?
- Proszę iść na górę i w lewo. - W porządku, dziękuję bardzo.
Przepraszam, przepraszam.
Och, kochanie, tak mi przykro. Nie mogłam znaleźć miejsca na parkingu i...
- Będziemy miały małą dziewczynkę. - Naprawdę?
Och! Jest przecudowna!
Tam sobie rośnie...
The Juniper Practice jest zarejestrowaną organizacją charytatywną.
Zwolnienia warunkowe, skierowania do sądu, mnóstwo przestępców.
Tak, i pewnie niektórych sami zamknęliśmy.
Zgadza się. Zapisują się na poradnictwo, zyskują przedterminowe zwolnienie.
Jak długo Patrick Elliot tutaj pracował?
Dołączył do nas jakieś 5 lat temu.
Osobiście z nim rozmawiałam, gdy aplikował o pracę.
W takim razie musiałaś go dobrze znać?
Wspólne obiady w The Practice.
- Okazjonalnie drinki po pracy - Pracował wczoraj?
Późnym popołudniem przyszedł po jakieś akta.
Rozmawialiśmy pierwszy raz od ponad tygodnia.
Nie przyjmował więc żadnych pacjentów?
Miał jakieś osobiste problemy.
Zarekomendowałam mu, by spędził trochę czasu w domu i się zresetował.
Jakie to były problemy?
Depresja, stany lękowe.
Nadmierny stres w pracy. Skutkowało to złymi decyzjami.
Zechciałbyś może to nam rozwinąć?
Patrick miał tendencję do zbytniego angażowania się w sprawy swoich pacjentów.
Nigdy nie należy angażować się z w ich problemy.
- A co z jego życiem prywatnym? - Wiem tylko, że był gejem.
Nigdy nie wspominał, że ma partnera.
Ci pacjenci, których nie pozwolono mu zobaczyć...
myślisz, że którykolwiek z nich byłby znany policji?
Używamy doradztwa, aby pomóc im iść naprzód z życiem.
Pomogłoby nam to posunąć to śledztwo do przodu
...jeśli nam pozwolisz przejrzeć rejestry pacjentów.
To naraziłoby na szwank wszystko, co tutaj robimy. To rażące naruszenie ich zaufania.
Ich dokumentacja medyczna pozostanie poufna.
Nie mam obowiązku dzielić się tymi informacjami.
Wiecie o tym równie dobrze jak ja.
Patrick Elliot, 36 lat.
Jego ciało znaleziono dziś rano przy bloku Framley Estate.
Zaliczył fatalny upadek z balkonu jego mieszkania na dziesiątym piętrze.
Cierpiał na stres i depresję.
- Nie możemy więc wykluczyć samobójstwa? - Mieszkanie zostało splądrowane...
... a na balkonie były ślady szamotaniny.
A gdzie wczoraj chodził? Mamy już jakiś harmonogram?
Wiemy, że był w The Juniper Practice około 17.00.
Miał tam małe starcie z dyrektorem medycznym,
kiedy odmówiła zgody na jego powrót do pracy.
Dr Samantha Larsson-trudny orzech do zgryzienia.
Nie miała problemu z odmową odpowiedzi na wszystkie nasze pytania.
Mamy też zeznanie sąsiadki, Diane Blaine.
Stwierdziła, że widziała Patricka, jak wracał do domu około 19:00.
Była pewna, że był sam. Nie znamy jego partnera.
Udało się nam ustalić, że Patrick był gejem.
Sąsiadka sugerował, że miewał stałych gości.
Nie rozwinęła myśli, ale sedno sprawy było jasne.
Skontaktujcie się z jego usługodawcą - wiadomości, ostatnie połączenia.
Może używał jakichś aplikacji randkowych.
Drzwi zmarłego zostały niedawno pomalowane farbą.
Według dozorcy,
regularnie pojawiały się doniesienia o zachowaniach antyspołecznych.
Ten blok ma niezłą reputację.
Sprawdź systemy monitoringu osiedla, Darren.
Jakiekolwiek wezwania spod tego adresu, monitoringi sprzed mieszkań,
wideodomofony... Zobaczymy, czy to do czegoś nas doprowadzi.
Jeśli nie, wystosujemy apel.
Dr Larsson odmówiła nam także dostępu
do akt medycznych pacjentów Patricka Elliotta.
Było dla nas wielkim rozczarowaniem,
ponieważ ten ośrodek jest znany z pracy z byłymi przestępcami.
Może warto byłoby zdobyć dostęp, zobaczyć, czy jakieś nazwiska są oflagowane.
Świetnie. Złożę wniosek o nakaz sądowy. Ale zachowajmy trochę dyskrecji.
Mogę na słowo? W moim biurze.
Matka Michaela Flannery`ego.
Słyszałem, że wczoraj brałeś udział w jej pogrzebie.
Ach tak, rozumiem. Przyglądałem się tylko.
Otwarte zadawanie się ze skazanym mordercą.
Nie nazwałbym tego zadawaniem się, szefie.
Ta rola konsultanta wiąże się z pewnymi obowiązkami.
Może i tak, ale niech w końcu dojdzie do ludzkiej świadomości,
że nie jestem już detektywem na etacie,
i to co robię w wolnym czasie, to moja sprawa.
Nie, jeśli to źle odbija się na tej jednostce.
Musimy być ostrożni.
No dobra, przepraszam, że zepsułem ci wizerunek.
Wierz mi lub nie, Ridley, ale po prostu martwię się o ciebie.
W porządku. Twoja troska została odnotowana.
Słyszałam, że Eve Marbury przyznała się do zabójstwa.
Naprawdę?
To takie smutne, czyż nie?
Wiesz, jeśli nie liczyć Kate,
zawsze byłeś kiepskim sędzią kobiet.
A to nie jest dobra cecha gliniarza.
No dobrze. To może mi powiesz, jakim sposobem
skończyłem z tobą jako kumplem?
Auć!
Wczoraj był pogrzeb matki Michaela Flannery`ego.
Miałem też małe starcie ze współpracownikami Adama Donnelly'ego.
Położyli kwiaty na grobie Kate i Elli.
Myślisz, że to jakaś zawoalowana groźba?
W końcu to dzięki moim dowodom go usadzili.
Myślę, że dowiedzieli się, że pojawię się na pogrzebie.
Wiedzą, że nie jesteś już gliniarzem i nie ma nikogo, kto mógłby pilnować twoich pleców.
Masz rację. Pewnie chcieli, bym się nakręcił.
To poważna sprawa, Alex.
Powinieneś bardziej teraz uważać.
- My powinniśmy się martwić. - Nie panikuj,
gdyby Adam Donnelly i jego koledzy chcieli coś zrobić,
to już dawno by to zrobili.
Mam nadzieję, że się nie mylisz.
Ponieważ ostatnią rzeczą, której każdy z nas potrzebuje, to kolejna żałoba.
Co ty do diabła wyprawiasz, przychodząc do klubu?
Ustalili datę procesu Adama Donnelly`ego.
Tym bardziej nie powinniśmy ze sobą rozmawiać.
Donnelly nie jest głupi.
On to wszystko rozpracuje. Że jestem twoim informatorem.
Mogła to być dowolna liczba osób, rozumiesz?
Mam dostęp do bazy danych. Grafiki pracowników, kody PIN.
Wiedziałem, kiedy przywoził te przesyłki.
Słuchaj, mówiłem ci - nasze źródła są zawsze chronione.
Dałem ci na to moje słowo, pamiętasz?
Więc po prostu trzymaj nisko głowę i nie wychylaj się.
Przynajmniej dopóki go nie udupimy, jasne? A teraz idź już.
No dalej, wracaj do domu.
Jeszcze jedno, Michael.
Nigdy więcej tu nie przychodź.
Skatalogowaliśmy pełny zakres obrażeń
powstałych wskutek upadku.
Liczne złamania, zwłaszcza kręgosłupa piersiowego i lędźwiowego.
Rozległy uraz jamy brzusznej.
I trochę wisceralnych uszkodzeń narządów wewnętrznych.
Wystąpiło również rozdarcie tkanki lewego mięśnia naramiennego.
Co tylko dodaje wagi teorii, że został wypchnięty.
Nadal żył, dopóki nie uderzył o ziemię.
- Odcisk dłoni na szybie? - Zgadza się z odciskami zmarłego.
Alkohol w płynach i tkankach pośmiertnych.
Są też śladowe ilości oxycodonu,
opiatu przepisywanego tylko na receptę.
A połączenie narkotyków i alkoholu przyprawiłoby go o zawrót głowy.
Mogło to wpłynąć na jego równowagę.
- A co ze śladami bieżników butów? - Pierwszy zestaw należał do zmarłego,
konkretnie do tenisówek, które miał na sobie w chwili upadku.
Drugi zestaw był dość charakterystyczny.
Powiedziałabym, że to coś bardziej formalnego.
Szklany kubek w kuchni został wyczyszczony.
Są więc szanse, że Patrick znał swojego zabójcę.
Znalazłam kilka zestawów odcisków,
które nie zostały uwzględnione.
- Sprawdziłaś je w naszej bazie ? - Tak, ale obawiam się, że bez powodzenia.
To wyklucza, że nasz zabójca był wcześniej notowany.
Musimy dostać listę pacjentów Patricka.
- Muszę przekonać do tego Goodwina. - A o co chodziło z tą rozmową u niego?
- Jest to coś, o czym powinnam wiedzieć? - Nie.
Próbuje mnie tylko krótko trzymać.
"Blossom"?!
Wszystko w porządku?
- Geri jest w ciąży. - Moje gratulacje.
Dziękuję. Wciąż wymyśla jednak jakieś okropne imiona.
Bluebell, Coral, Meadow.
- Czyli to będzie dziewczynka? - Tak.
Kolejna dawka estrogenu dla Jacka.
- Biedny, stary Jack. - Możesz to zachować między nami?
- Tak, oczywiście. - Dzięki.
- Szefowo? - Tak?
Prześledziłem te incydenty związane z zachowaniem antyspołecznym
...na osiedlu Framley Estate.
Policja z sąsiedztwa była wzywana
przez Patricka Elliotta do trzech różnych incydentów.
Twierdził, że padł ofiarą homofobicznej przemocy
przez gang dziewcząt z osiedla.
6 miesięcy temu zgłosił również włamanie.
Skradziono mu niektóre rzeczy osobiste - zegarek i tablet
- .. i osobiste dokumenty. - Mamy jakieś nazwiska?
Ich przywódczynią jest Rochelle Blaine, sąsiadka Patricka.
Mamy oświadczenie od dozorcy tego bloku.
Najwyraźniej ty i twoje przyjaciółki
regularnie sprawiacie kłopoty.
Jedyne, co dostajemy od losu, to kłopoty.
Zostałaś wymieniona przez Patricka Elliotta w kilku skargach,
które złożył na policję.
Problemy związane z alkoholem, naruszenie mienia oraz zachowania homofobiczne.
Może czasem się ponabijałyśmy z niego, drobne złośliwości i tyle.
Rochelle, w obecnych czasach jest to traktowane jako mowa nienawiści.
...za co zresztą masz zarzuty i jesteś na zwolnieniu warunkowym.
Tacy ludzie jak on....
Ten gatunek..
Czasem sami się o to proszą.
- A jaki to gatunek, Rochelle? - To po prostu nie było normalne.
Taka jest jej opinia.
A co z tym włamaniem, sześć miesięcy temu?
Rochelle nie miała z tym nic wspólnego!
Po oświadczeniu, które złożyłaś DS Lakhan,
zapomniałaś wspomnieć,
że twoja córka i zmarły mieli wspólną historię,
a to sprawia, że myślę, iż próbujesz ją kryć.
Nie wiedziałem, że wyszła z domu. Przynajmniej dopóki nie wróciłam z pracy.
Potwierdzasz więc, na potrzeby nagrania,
że twojej córki nie było w domu w Poniedziałek w nocy?
Czasami trudno jest mieć na nią oko. Doprowadza mnie do szału.
Tak. I myślę, że mogę ci w tym pomóc.
Oto zrzut ekranu z kamery CCTV,
pokazującej Rochelle, przed blokiem.
My tylko rozmawialiśmy.
Znieważałeś werbalnie Patricka Elliotta.
A może to też było tylko przekomarzanie?
Twoje koleżanki potwierdziły również, że piłaś.
Oba te przypadki naruszają warunki nakazu dotyczącego postępowania karnego.
Myślę, że razem z koleżankami śledziłaś Patricka Elliotta
aż do jego mieszkania i kontynuowałaś to, co zaczęłaś wcześniej.
Nigdy nie zbliżałyśmy się do jego mieszkania.
Zapytajcie dziewczyn. Potwierdzą to.
Wszystkie ich zeznania z tamtego wieczoru wydają się zgadzać.
Kłótnia ze zmarłym przed ich blokiem.
Choć jedna dziewczyna wyszła przed szereg.
Powiedziała, że Rochelle opuściła grupę około 20.30
i poszła spotkać się ze swoim chłopakiem, Jaredem Boakesem.
On z kolei był przesłuchiwany w związku z włamaniem
do mieszkania Patricka Elliotta.
Przestańcie, nie zrobiłem nic złego.
- Uwaga na głowę. - Uwaga na głowę, Jared.
Mamy zeznanie od jednej z twoich koleżanek,
Twierdzi, że spotkałaś się ze swoim chłopakiem, Jaredem Boakesem
-.. w wieczór, gdy zamordowano Patricka. - A jeśli nawet, to co?
To by oznaczało, że nas okłamałaś, Rochelle.
I to stawia pod znakiem zapytania twoje zeznanie z tamtej nocy.
Spędziliśmy trochę czasu w jego garażu, koło bloku.
Co tam robiliście?
Mam wam to narysować?
Rochelle!
Powiedziano ci, żebyś nie zadawała się z Jaredem.
-.. to był warunek twojego zwolnienia. - A myślisz, dlaczego wam nie powiedziałam?
Ten garaż, co w nim jest?
Jared trzyma tam wszelkiego rodzaju rzeczy.
Pakujmy to do worków i opiszmy.
Przesłuchujemy Rochelle Blaine
w związku z morderstwem Patricka Elliotta.
A ponieważ byłeś z nią w poniedziałek wieczorem, jesteś jedyną osobą,
która może ręczyć za jej miejsce pobytu po 20:30.
w porządku, byłem z nią, ale maksymalnie godzinę.
To bezpośrednio narusza warunki
twojego zwolnienia warunkowego.
Co z kolei spowoduje, że zostaniesz pozbawiony wolności.
Wiemy jak dotąd, że Rochelle
i Patrick Elliot mieli kłótnię wcześniej tego wieczoru.
Tak. Jak zwykle pyskowała na Patricka.
Mówiłem jej, że nie potrzebuję więcej problemów.
A potem, niestety, raptem kilka godzin później, został zamordowany.
Co nie miało ze mną nic wspólnego.
Pół roku temu Patrick Elliot został okradziony.
Byłeś wtedy przesłuchiwany jako jeden z podejrzanych.
- A co ma do tego Rochelle? - Włamano się do mieszkania Patricka.
Jednym z przedmiotów, które zostały zgłoszone jako skradzione, ręczny zegarek.
Ten sam zegarek znaleźliśmy ukryty w twoim garażu.
- Nigdy wcześniej go nie widziałem. - Serio?
To dziwne, bo są na nim twoje odciski palców.
Nawet nie zbliżałem się do tego miejsca. Myślicie, że byłbym aż tak głupi?
Myślę, że Rochelle potrafi być bardzo przekonująca.
Była pełna urazy, nienawiści. Nie widziała swoich przyjaciół.
Nie mogła się spotkać ani z kumpelkami ani z chłopakiem.
A wszystko z powodu Patricka Elliotta i skargi, którą na nią złożył.
Gdyby choć rozumiał, jak to jest.
Że była zepsuta.
Chelle nie mogła tego znieść.
Więc pomyślała, że co? Pójdzie do niego i zaliczy.
Ty byłeś na warunkowym, więc po prostu pojechałeś na przejażdżkę.
Bzykaliśmy się. Całowaliśmy.
Później poszliśmy do domu.
Odciski palców Jareda Boakesa nie pasują do znalezionych w mieszkaniu.
Nie znaleźliśmy butów pasujących do bieżnika na balkonie.
Możemy go oskarżyć o kradzież telefonów komórkowych.
Porozmawiajmy z zespołem, który prowadzi śledztwo w sprawie włamania.
Ale przecież wiemy, że ten zegarek skradziono pół roku temu.
Nie mamy nic, co może go wiązać z morderstwem Patricka.
Pacjenci Patricka Elliotta. Poszczęściło ci się z tym nakazem?
Właśnie przyszła dokumentacja medyczna. Przekazana pod przymusem przez dr Larsson.
- Przyjrzę się im dokładnie. - To poufne informacje, Ridley.
Upewnijmy się, że tak pozostanie.
Carol, właśnie przeglądałem akta
pacjentów Patricka Elliotta..
Jedno nazwisko zwróciło moją uwagę- Cal Flannery.
Młodszy brat Michaela Flannery`ego..
Uczęszcza do poradni od 18-tu miesięcy.
Trauma, niepokój, kontrola gniewu.
Jego ostatnia wizyta miała miejsce nieco ponad dwa tygodnie temu.
To ma sens, akurat kiedy Patricka wysłano na przymusowy urlop.
Tak, dokładnie. Ponadto w samym tylko ubiegłym tygodniu
ktoś aż pięć razy dzwonił do Patricka.
Adres dzwoniącego został namierzony w Stanley Corner.
Pod numerem 24.
- To dom Glorii Flannery. - No i?
Przecież to brat skazanego mordercy.
Tak, ale to nie znaczy, że jest winny czegokolwiek.
Tak, wiem... wiem. Ale i tak musimy przecież sprawdzić ten trop.
Naprawdę sądzisz, że będzie chciał z tobą rozmawiać?
Wie, że nadal jestem w kontakcie z Michaelem,
więc wciąż jednak trochę nas łączy, nieprawdaż?
- Cal Flannery? - Tak, a kto pyta?
DI Farman. Policja Copelton.
A co on tutaj robi?
Nie ma prawa tu przychodzić.
Chcemy ci tylko zadać kilka pytań.
Może najlepiej, jeśli zrobimy to w środku.
Czego chcecie tym razem?
Rozumiem, że jesteś jednym z pacjentów Patricka Elliotta?
Tak, opieka społeczna mnie tam skierowała.
Sprawdzali mnie i moją mamę.
Czyli od jakiegoś czasu się z nim spotykałeś?
Miałem kilka problemów, które wymagały rozwiązania.
Słuchaj, przejrzałem na twój raport z postępów w leczeniu,
który był dosyć interesującą lekturą.
Według Patricka twoje wyleczenie zostało przez niego zakwestionowane, czy to prawda?
O czym ty mówisz? Nie miałeś prawa tego przeglądać!
To są prywatne sprawy.
Ale chyba musiałeś wiedzieć, że został zawieszony?
Tak. Poinformowano mnie o tym.
- To musiało być trudne dla ciebie. - Już go nie potrzebowałem.
Nie sądzę, by to była prawda, Cal.
Billingi Patricka Eliotta wskazują,
że utrzymywałeś z nim kontakt.
Tak. Pewnie dzwoniłem do niego parę razy.
Zawsze powtarzał, bym dzwonił do niego, jeślibym potrzebował .
Byłeś kiedyś w jego domu?
- Nawet nie wiem, gdzie mieszkał. - Doprawdy?
Cal, gdzie byłeś w poniedziałkowy wieczór?
Na czuwaniu ku pamięci mamy.
Zapytaj go. Potwierdzi to.
On też tam był, na pogrzebie... Prawda?
Gdzie odbywało się to czuwanie?
Dom Kultury przy Kirkhall Rise.
Musiałem wyjść jako ostatni.
To był ten sam wieczór, gdy zamordowano Patricka Elliotta.
A co to ma wspólnego ze mną?
Rzecz w tym, iż te telefony do niego czynią cie jednym z podejrzanych.
Dlatego zadajemy ci te pytania, Cal.
To są rutynowe rzeczy w śledztwie.
Wciąż opłakuję mamę.
A... wy dwoje przychodzicie tu i zadajecie pytania,
na które nie znam odpowiedzi, to co mam powiedzieć?
Spakowałem tam wszystkie jej ubrania.
Są gotowe do zabrania do sklepu z używaną odzieżą. Ale leżą tam już od kilku dni.
Rozumiem. Pewnie jest ci bardzo ciężko.
Zostałeś sam. Wszyscy odeszli. Nikt ci nie pozostał.
A wiesz chociaż, że jej grozili?
Kilku ludzi z gangu Adama Donnelly'ego... po tym, jak Michael poszedł siedzieć?
Powiedzieli, że jej synowi pozostało niewiele czasu. Wiedziałeś to?!
- Powinieneś był zadzwonić na policję. - A co by to dało?!
Widziałem, co zrobiliście Michaelowi.
Poszedłeś na pogrzeb jego matki?
- To skomplikowane. - Z tobą zawsze tak jest, Ridley.
Kłamie nam w żywe oczy.
Nie miałeś prawa wspominać o jego dokumentacji medycznej.
Zrobiłem naprawdę dobrą robotę. Przynajmniej wtedy dopiero się otworzył.
Im szybciej dostanę się do tego Klubu,
tym szybciej będę mógł potwierdzić jego alibi.
Niech mundurowi to sprawdzą. A ty trzymasz się z dala od tego!
Dobrze.
Niech ci będzie, to twoja sprawa.
Oddaję Rochelle pod twoją opiekę
jako osobę będącą w kręgu podejrzeń.
Nie postawimy jej żadnych zarzutów, podobnie jak Jaredowi Boakesowi.
Wciąż jednak będą traktowani jako podejrzani.
Rochelle?
Pani Blaine, czy zrozumiała pani dokładnie, to co powiedziałam?
Widziałam jednak kogoś tamtej nocy.
I akurat teraz przyszło ci to do głowy,
gdy twoja córka została w to wplątana?
Był przy wejściu. Nie w pobliżu mieszkania.
Możesz go opisać?
Trochę po dwudziestce, ciemne włosy.
Wiesz, atrakcyjnie wyglądający.
Widziałaś go może wcześniej?
Na pewno nie był stąd.
Znam wszystkich chłopaków z osiedla.
Elegancki garnitur. Czarny krawat
Dlatego się wyróżniał.
Mamy kolejny potencjalny trop.
Brat Michaela Flannery`ego był jednym z pacjentów Patricka.
- Co takiego? - Nie ma kartoteki. Żadnych wykroczeń.
Wciąż sprawdzamy jego alibi na wieczór morderstwa.
- Już z nim rozmawiałaś? - Ridley nalegał, byśmy zadali kilka pytań.
Zakładam, że jest to oparte na jakimś odpowiednim wywiadzie?
Cal Flannery i Patrick wciąż byli ze sobą w kontakcie.
Jego notatki medyczne donosiły o niestabilnym zachowaniu.
Potrzebujemy znacznie więcej niż to, Carol.
Ponadto pasuje do opisu, który przed chwilą podała mi Diane Blaine.
Młodego mężczyzny, którego, jak twierdzi, widziała w wieczór morderstwa.
No dobrze. Sprowadźmy go tutaj na rozpoznanie.
Zobaczmy, czy uda się jej go zidentyfikować.
Szefie, to wcześniejsze zachowanie Ridleya przy Calu Flannery,
było niepokojące.
Wydaje się, że chce wyrównać jakieś rachunki. Musiałem go ostrzec.
Nigdy wcześniej go takiego nie widziałam, i to mnie martwi.
- To ty prowadzisz tę sprawę, Carol. - Wiem,
ale nie jest to rozmowa, którą chciałabym z nim przeprowadzić.
W takim razie pozwól, że ja się tym zajmę.
- Ridley?! - Tak?
Dobrze, że cię złapałem, zanim wyszedłeś.
Tak? Składam zeznania na jutrzejszym procesie Donnelly'ego.
Jest trochę czytania. CPS rzuca nam kłody pod nogi.
Mają obawy, że nasze źródło nigdy nie zostało zarejestrowane.
Obawy, że nasze źródło nigdy nie zostało zarejestrowane?...
....Flannery nigdy by się na to nie zgodził.To musi być wyłączone z akt sprawy.
A obrona zapyta, jak zdobyłeś dowody.
- Będziesz musiał podać im nazwisko,Ridley. - Och, na litość boską!
Dałem mu słowo.
Rekrutujesz informatora bez należytej procedury.
Bez zezwolenia, bez oceny ryzyka...
Złamałeś każdą książkową zasadę!
Zgadza się...Wtedy nie miałeś z tym żadnego problemu.
Nie miałeś problemu z przyjmowaniem pochwał, kiedy robiliśmy te wszystkie aresztowania.
Jedyne, co się liczy, to wysłanie Donnelly'ego do pierdla.
Zbyt ciężko pracowaliśmy, by odrzucić teraz to wszystko.
Mówiłeś, żadnych nazwisk.
Potrzebowaliśmy twoich dowodów, żeby go udupić.
Nie było żadnej innej opcji.
Myślisz, że będę bezpieczny po tym wszystkim?
Zamierzamy usadzić Adama Donnelly'ego na długi okres czasu.
- Gdzieś, gdzie cię nie dopadnie! - Zadzwonił do mnie!
Z jego więziennej komórki...
...Powiedział, że mnie posieka. Jestem już trupem, Ridley.
Posłuchaj, porozmawiam z DCI.
Znajdziemy ci bezpieczny dom, dopóki wszystko nie przycichnie.
Bezpieczny dom? Potrzebuję programu ochrony świadków, daleko od Allerton.
To skomplikowane, bo nigdy nie byłeś oficjalnym informatorem.
Więc co, ty... po prostu umyjesz ode mnie ręce?
Nie. Nie. Naprawię to. Obiecuję, że to naprawię.
Dosyć się nasłuchałem twoich obietnic.
Wychodzi na to, że są niewiele warte.
Michael...
Michael!
Tak naprawdę nie było potrzeby nakazu sądowego.
Sama wiesz.
Policja uznała, że utrudniasz śledztwo w sprawie morderstwa.
Więc myślę, że jednak była taka potrzeba.
Najbardziej mi zależy na moich pacjentach.
I o jednym z twoich pacjentów chciałbym teraz porozmawiać... Cal Flannery.
Nigdy nie omawiam indywidualnych przypadków. - Wychowywał się bez ojca.
Ma brata w więzieniu, dwa dni temu pochował swoją matkę.
No dobrze, wejdź tutaj.
Tak naprawdę to nigdy nie miał nikogo dla siebie.
Owszem, ale Patrick Elliot chciał mu pomóc...
-... dopóki się nie wtrąciłaś. - Wszystko jest zarejestrowane.
Czy Cal był jednym z tych pacjentów, do których Patrick zbytnio się zbliżył?
Cal za bardzo przywiązał się do Patricka.
Ich sesje stały się zbyt intensywne. Nieodpowiednie.
Chcesz przez to powiedzieć, że ich relacja przerodziła się w związek seksualny?
To jest linia, której Patrick nigdy by nie przekroczył.
Wiemy, że pozostawali w kontakcie,
nawet dwa tygodnie po zawieszeniu Patricka.
Ty naprawdę sugerujesz, że Cal mógłby go zabić?
Mówię tylko, według twojej profesjonalnej opinii,
oraz zważywszy na okoliczności,
czy Cal byłby zdolny do morderstwa?
Na to pytanie to już Policja musi znaleźć odpowiedź.
A teraz wybacz, ale muszę już iść do pracy.
Patrick Elliot mógł być w związku z Calem Flannery.
Dr Larsson określiła to jako niestosowne.
A jak dokładnie zdobyłeś tę informację?
Widziałem się z nią dziś rano.
Po tym, jak ostrzegłam cię, byś się trzymał z dala od tego?
Poszedłem tylko za tropem, to wszystko.
Ridley...
...mogę na słowo?
Posłuchaj, gdyby chodziło tylko o gromadkę dzieciaków na osiedlu,
znalazłoby się wiele więcej, by ich powiązać z przestępstwem,
ukradliby pewnie portfel czy telefon...
Rozumiem. Carol powiedziała mi, że poszedłeś zobaczyć się z Calem Flannerym.
No tak.
Tak, sądzę, że myślała, iż się skompromituję.
Miała rację, że się martwiła. Przecież to Brat Michaela Flannery'ego!
Niby tak, ale jeśli relacja pomiędzy Calem a Patrickiem
była czymś więcej niż na stopie zawodowej?
To co? Twierdzisz, że to mogła być zbrodnia w afekcie?
Cóż, to zdecydowanie leży na linii śledztwa..Ja zdecydowanie...
Przepraszam, że przeszkadzam, szefie.
Diane Blaine przyjechała właśnie za rozpoznanie.
Nie.
Nie, poczekajcie.
Numer 7.
To z pewnością on.
Dr Larsson.
Dostałem telefon od waszego adwokata dyżurnego.
Powiedziała mi, że aresztowaliście Cala Flannery`ego.
Tak. Właśnie mamy go przesłuchać w sprawie morderstwa Patricka.
Cal został zdiagnozowany jako osoba dorosła szczególnej troski.
Nie wspomniał o tym, kiedy go aresztowaliśmy.
Co poddaje w wątpliwość jego zdolność do skutecznego uczestniczenia
w procedurach związanych z tym śledztwem.
Tak, znam kodeksy postępowania PACE.
Przyprowadziłam ze sobą jednego z naszych prawników.
Będzie go reprezentował podczas przesłuchania.
Będzie potrzebował odpowiedniej oceny psychiatrycznej,
aby określić, czy nadaje się do przesłuchania.
Gra z nami na czas. Może gdybyś jej nie zdenerwował, byłoby inaczej.
Skoro go nie przesłuchujemy, to przynajmniej przeszukajmy jego dom.
A w tym czasie ten prawnik doradzi mu, by niczego nie komentował.
Przesłuchajmy go w obecności lekarza.
A ty podczas przesłuchania masz się trzymać z daleka.
Rozmawialiśmy z kilkoma żałobnikami
którzy uczestniczyli w poniedziałkowej stypie twojej matki.
I co najmniej troje z nich potwierdziło,
że wyszedłeś z klubo około 20.30.
Musieli więc się pomylić.
Mówili też, że bardzo dużo piłeś.
Dopiero co pochowałem moją mamę.
Powiedziałeś nam, że nie wiesz, gdzie mieszka Patrick Elliot.
Zgadza się.
Ale znaleźliśmy twoje odciski w całym jego mieszkaniu.
Możesz wytłumaczyć, jak się tam dostały?
Nie musisz odpowiadać na to pytanie.
Poszedłem, żeby zwrócić pożyczoną książkę.
Musiało to być kilka tygodni temu.
Więc skłamałeś, mówiąc nam, że nigdy tam nie byłeś?
Nie wolno mi było się z nim kontaktować,
- nie chciałem, by miał przeze mnie kłopoty - Jaka to była książka?
- Co? - Jaki był jej tytuł?
To był jeden z tych... poradników terapeutycznych.
Pomyślał, że dobrze byłoby, gdybym ją przeczytał.
Mamy świadka, który zidentyfikował cię w bloku przy Framley
tej nocy, kiedy Patrick został zamordowany.
Wskazała na twoją twarz podczas rozpoznania.
To jest... To jest... To on próbuje mnie...
Próbuje mnie wrobić... To właśnie próbuje zrobić.
DI Ridley! To on próbuje mnie wrobić! On próbuje mnie wrobić!
Żadne z was tego nie widzi?
A czy wiecie... Czy wiecie cokolwiek?
On nic na mnie nie ma.
Mamy teraz na miejscu ekipę CSI, Cal, przeszukujemy twój dom.
Szukają dowodów, które mogą cię z tym powiązać.
W takim razie nic nie znajdą.
To ubranie, które nosiłeś podczas pogrzebu matki,
Było zapakowane i gotowe do wyniesienia już wczoraj,
kiedy przyszliśmy do ciebie, by porozmawiać.
Mówiłem wam już- to były obrania mojej matki!
Czy twój związek z Patrickiem był kiedykolwiek charakter seksualny?
Nie sądzę, by to pytanie było konieczne.
Chyba, że ma coś do ukrycia.
Byliśmy blisko ze sobą...
Nawiązaliśmy połączenie...
Może on źle odczytał znaki, tego nie wiem.
Mówisz, że pierwszy podszedł do ciebie?
Przysięgam, że tego nie przewidziałem.
Myślałem, że mogę mu zaufać.
Rzecz w tym, Cal...
...Myślę, że Patrick Elliot przestał odbierać twoje telefony.
A potem poszedłeś tam, żeby to z nim przedyskutować...- Nie.
Próbował niezdarnie się do ciebie zalecać
- ... a wtedy ty nie wytrzymałeś. - Nie, nie było mnie tam!
Myślę, że powinniśmy zrobić krótką przerwę.
W porządku.
Dla czego chronisz Cala Flannery?
Bo to osoba wymagająca specjalnej troski z głęboko zakorzenioną traumą.
Moim zadaniem jest upewnienie się, że zostanie sprawiedliwie potraktowany.
Mamy rejestry jego rozmów,
mamy jego odciski palców, pozytywny wynik z rozpoznania.
I wbrew temu, co myśli opinia publiczna,
nie leży w naszym dobrym interesie mieszanie ludziom w głowach.
Cal wykazuje klasyczne cechy narcyzmu.
Ma obsesję na punkcie siebie i skłonność do użalania się nad sobą.
Jego brak empatii łatwo mógł zostać źle zrozumiany.
Więc jest bez winy... I bez wyrzutów sumienia.
Może to twój osąd powinien zostać zakwestionowany.
- Co dokładnie masz na myśli? - Skazanie Adama Donnelly`ego.
Cały proces bazuje na zeznaniach brata Cala.
Michael Flannery nie ma z tym nic wspólnego.
Poczytałam trochę sobie o tym, co się stało z twoją rodziną.
To musiało być straszne, stracić je obie w taki sposób.
Tak. Tak, owszem... Jakoś przez to przeszedłem.
Jeślibyś potrzebował z kimś pogadać, to jestem dobrą słuchaczką.
Tak. Dzięki... Dzięki za propozycję.
Nie ma sprawy. Można na to spojrzeć z innej perspektywy.
Rozmowa o tym zawsze pomaga.
Nigdy nie nagrywasz swoich sesji?
A czy Patrick kiedykolwiek nagrywał swoje spotkania?
Mógł to zrobić, okazjonalnie.
A gdzie trzymałby takie rzeczy? W centrum terapeutycznym?
Mało prawdopodobne. Większość pracy zabrał ze sobą do domu.
W porządku.
- Ridley? - Łał,
A ty wciąż tutaj?
Ogarnięcie tego całego miejsca zbrodni zajmie nam kilka dni.
No tak.
Nie masz nic przeciwko, bym się tu rozejrzał?
Zapakowaliśmy większość rzeczy i zarejestrowaliśmy je jako dowody,
ale proszę bardzo.
Dziękuję.
Zaprzestali leczenia mamy...
Przykro mi to słyszeć, Cal.'
Nic już nie mogą zrobić.
Wszyscy, na których mi zależy, zawsze mnie opuszczają.
Powiedziałeś mi na ostatniej sesji,
że to twój brat cię wychował.
Nasz tata odszedł, gdy byłem mały.
Mama po tym się załamała.
Podziwiałeś Michaela?
Żal mi go.
Chciałbyś porozmawiać o tym, jak się czułeś, kiedy posłali go do więzienia?
Nie chcę o tym rozmawiać.
Zamordował dwie kobiety.
Nie przypuszczał nawet, że tej nocy ktoś jest w domu.
Światła były zgaszone,
Żadnego auta na podjeździe...
Płomienie ogarnęły dom w kilka sekund.
Że ogień rozprzestrzeni się tak szybko.
Ubrania śmierdziały benzyną przez tygodnie.
Mama próbowała je doprać,
Nie mogła usunąć tego zapachu...wsiąknął do obrań.
Jest jeszcze coś, co próbujesz mi powiedzieć, Cal?
Mógłbyś wyłączyć tę rzecz?
Nie, Ridley!
-Czekaj! - Kate!
Ella! Kate!
Nie! Nie! Nie!
Wiesz, mogę zostać tego wieczora w domu.
Chyba nie sądzisz, że będzie nam cię brakowało?
- Wielka uroczystość? - Tak.
Co się dzieje z Ellą?
Myślałem, że ona i Owen byli... ucieleśnieniem młodej miłości itd...
- Chyba jakaś historia z inną dziewczyną. - Ach, rozumiem.
Wiecie, że was słyszę?
Za moich czasów, w takiej sytuacji wysyłało się kwiaty.
- Jesteś taki staroświecki, Tato. - Chyba to nic złego.
- Nadal nie zadzwonił. - Och, kochanie.
Słuchajcie, zanim wrócę, wszystko się wyjaśni.
A jeśli dotąd nie zadzwonił,
- ...to nie jest tym jedynym. - Do zobaczenia, Tato.
Czemu zawsze ostatni się o wszystkim dowiaduję?
Bo nigdy cię tu nie ma, Alex.
Tak, ale skoro zapuszkowaliśmy Adama Donnelly`ego,
będzie tu nieco spokojniej...Mówię ci to.
Zastanawiam się, ile razy wcześniej już to słyszałam.
Posłuchaj, pokażę się tylko na chwilę w pubie.
Nawet się nie obejrzysz, jak szybko wrócę.
Mogę prosić wszystkich o uwagę?... Tylko na momencik.
Po trwającym ponad rok śledztwie,
udało nam się zamknąć sprawę organizacji Adama Donnelly'ego.
Napijmy się po drinku, bo zasłużyliście na to.
Przypomnę tylko detektywom, którzy mają jutro dyżur,
że powinni być w łóżkach przed północą.
Byłem dziś rano w sądzie na ogłoszeniu wyroku.
14 lat, Ridley.
-Tak. -Wyjdzie po dziesięciu za dobre zachowanie.
Odwaliliśmy kawał dobrej roboty.
Rozmawiałem z Michaelem Flannery.
Powiedział mi, że Donnelly groził mu, że go zabije.
A potwierdzono jakiekolwiek zagrożenia?
Przestań, Paul. To wymaga naszej uwagi.
Obiecałem, że go ochronię.
Myślisz, że Donnelly mu odpuści?
Był informatorem bez formalnej umowy, Ridley... Ale niech ci będzie.
Przedstawię sprawę szefowej, zobaczymy czy uda jej się pociągnąć za sznurki.
Mam taką nadzieję,
bo jeśli nasze źródło skończy z kulką w głowie,
to ta impreza jest nieco przedwczesna.
Nie spodziewałem się wizyty.
Twój brat został aresztowany.
Co niby takiego zrobił?
Aresztowaliśmy go w związku z podejrzeniem go o zabójstwo jego terapeuty.
Cal nie potrafiłby tego zrobić.
Tylko, że oboje wiemy, że to nieprawda, Michael, mam rację?
Przepraszam, nie nadążam.
Terapeuta nagrywał wszystkie sesje z nim.
Każde słowo, jakie powiedział Cal.
Ta noc, kiedy wybuchł pożar.
Pamiętał każdy drobny szczegół.
To ja musiałem się nim opiekować.
-... Trzymać go z dala od kłopotów. - Człowiek w domu, co?
Ktoś musiał to zrobić.
Żeby zdjąć ciężar z pleców twojej świętej matki?
Trzymaj ją z dala od tego.
Założę się, że w dniu,kiedy tu wylądowałeś, cieszyła się, że ma cię z głowy.
- Zamknij się. - Żałosna wymówka syna.
Wziąłeś na siebie winę za dwa morderstwa, których nie popełniłeś.
- Jaki człowiek tak robi? - Ja to zrobiłem...Ja. Zabiłem je.
Tak, z wyjątkiem tego, że już cię tu wtedy nie było.
Byłeś w połowie drogi do Londynu, kiedy cię zwinęliśmy.
Jak długo przeżyłby tu mój brat? Nie wytrzymałby nawet tygodnia!
Wszystkie te miesiące poprzedzające proces.
Wszystkie te wizyty w więzieniu... Okłamałeś mnie.
- Powiedziałem ci to, co chciałeś usłyszeć. - Rozegrał cię, Michael.
Zresztą tak jak innych.
Skazał cię na dożywocie za przestępstwo, którego nie popełniłeś.
Na siedzenie w izolatce, bojącego się wyjść na spacerniak.
Dzięki tobie.
Myślisz, że się nim opiekujesz.
A co on kiedykolwiek zrobił dla ciebie?
- Wydaj go, Michael. - Powiedz nam prawdę.
Myślę, że już skończyliśmy.
Chciałeś ze mną rozmawiać?
Nie bez powodu to mieszkanie zostało przewrócone do góry nogami.
Cal Flannery czegoś szukał.
A dokładnie mówiąc, tego.
Tu są nagrania sesji terapeutycznych między nim a Patrickiem Elliottem.
Znalazłem je zapakowane w jednym z naszych pudeł na dowody.
Zabrałeś dowód z miejsca zbrodni?
Nie, nie, posłuchaj mnie...Posłuchaj mnie.
Gdyby Cal Flannery przyznał się do poprzedniego morderstwa,
to byłby wystarczający motyw, by pragnąć śmierci Patricka Elliota.
Czekaj no, jakiego poprzedniego morderstwa?
Ridley, dopiero co wypuściliśmy go z aresztu!
Puściliście go?
Może gdybyś wcześniej przyniósł mi te dowody,
Miałabym go za co go oskarżyć.
Wyrzuciłaś mnie z tej sprawy, Carol.
Sama mnie podałaś na tacy Goodwinowi!
Ujęłam się za tobą, kiedy wszyscy mówili,
że jesteś uszkodzonym towarem.
Daj spokój, potrzebowałeś mnie. Wszyscy mnie potrzebowali.
Jestem tym, do którego idziesz, gdy chcesz odreagować!
To poważne wykroczenie i będę musiała to zgłosić.
Cal Flannery zamordował Kate i Ellę.
A z jakiegoś pokręconego powodu jego brat go kryje.
A teraz, na litość boską, wynoś się i znajdź go!
Masz przychodzącą rozmową od Michaela Flannery,
a więzienia w Bradfield.
Jeśli akceptujesz, wciśnij 1.
- Michael? - Powiedz mi, że go nie zabiłeś.
- Wszystko gra, wypuścili mnie. - Nie o to cię pytałem, Cal.
Miał wszystko ponagrywane,
- ... i chciał to zgłosić na Policję. - O, Jezu!
Gdyby wiedzieli, gdzie są te nagrania,
to pewnie już by mnie oskarżyli, tak?
- Ridley był u mnie tu, w więzieniu. - Już je zdążył przesłuchać.
- I co mu powiedziałeś? - Wystarczająco dużo.
Cal?
Cal!
Znaleźli go na stacji benzynowej przy autostradzie.
Namierzyli go przez GPS w jego komórce.
Przyznał się do wyłącznej odpowiedzialności za podpalenie.
- Bardzo mi przykro, Ridley. - Nie wiem...Nie wiem nawet, co powiedzieć.
Ja tylko...
To, co on zrobił...
Jak mógłby zrobić coś takiego?
Muszę go zapytać...
Informacje o Calu Flannerym zostały rozesłane do wszystkich jednostek.
Ridley, muszę cię wykluczyć z tego śledztwa.
Będziemy musieli omówić twoją rolę konsultanta,
o ile i kiedy będziesz gotowy, by wrócić do pracy.
18 miesięcy temu postąpiłeś rozsądnie,
rekomendując przejście na emeryturę z powodów zdrowotnych.
Naprawdę nie byłem dla nikogo zbyt miły.
Może gdybym posłuchał cię, jak mnie ostrzegałeś...
..one by żyły do dzisiejszego dnia.
A gdybyś mnie wówczas nie powstrzymał, wbiegającego do tego domu...
...to prawdopodobnie bym zginął razem z nimi.
Idź do domu, Ridley.
Ridley?
Ridley!
Ridley!
Dziękuję, dziękuję.
Radiowóz jest już w drodze.
Będą potrzebowali zeznania.
Powiedziałeś, "nie ma się o co martwić".
Ale to nie było Dzieło Donnelly'ego.
Chyba ktoś chce nas porządnie wystraszyć.
Tak... a teraz wiem już, kto.
Ridley?
Michael Flannery wziął winę za swojego brata.
To Cal Flannery zamordował Kate i Ellę.
Ale przecież Michael przyznał się do winy.
Byłam wtedy w sądzie, słyszałam go.
Na miejscu dla świadków opisał twój dom. Ze szczegółami.
Pamiętam nawet jego twarz.
Był zawstydzony, kiedy patrzył na matkę.
Tak, wiem, ale wszystkiego dowiedział się od Cala.
Donnelly pragnął krwi Michaela. Chciał jego śmierci.
I powiedział Calowi, że to wszystko było przez mnie.
A Cal po prostu nie mógł pogodzić się z myślą, że zdradziłem jego brata.
Dlatego postanowił wziąć na mnie odwet.
Ale dlaczego Michael miałby go kryć? Po tym wszystkim, czego się dopuścił.
Więzy rodzinne, Annie.
Po prostu robią wszystko, co trzeba.
Wiesz, od kiedy...
..Kate i Ella umarły, jest tak jakbyś...
...trzymał pamięć o nich w jakimś zawieszeniu.
Jakbyś się ukrywał za tymi wszystkimi śledztwami.
Żałobą innych ludzi.
- Musisz w końcu dać im odejść, Alex. - Wiem, Annie, wiem.
Wiem.
Jest tam ktoś? Policja.
- Nie,nie, nie.
Idź i znajdź go w końcu.
Ridley?
- Hejka. - Co jest?
- Cześć, jak się masz? - Dobrze.
Niedługo wróci do domu, zostawił otwarte drzwi.
Tak, nigdy ich nie zamyka.
Jesteś jego przyjacielem?
Swego czasu kręcił z moim bratem.
Acha... Ja przyjeżdżam tu tylko, by pomóc mu przy naprawie łodzi.
Zwykle robimy to razem.
- Naprawdę? -Tak.
Pewnie sobie zapomniał, zadzwonię do niego.
Nie mogę... ci na to pozwolić.
DS Farman.
Obecnie już Detektyw Inspektor.
Twój brat ma ogromne kłopoty. Jest podejrzany o 3 morderstwa.
Gdybyś miał na to jakieś dowody, nigdy byś go nie puściła.
Ridley już przekazał nam te nagrania.
To wystarczy, by go oskarżyć... a ciebie oczyścić.
To po co tu jesteś? Żeby naprawić czy posprzątać bałagan Ridleya?
- Wiemy, że dałeś Calowi cynk. - Poprosiłem go, by się poddał.
Mając na względzie te wszystkie kłamstwa, którymi raczyłeś nas wcześniej,
chyba rozumiesz, że nie bardzo ci teraz wierzę.
Michael, on już zabił 3 osoby.
Musisz nam pomóc go znaleźć.
Cal wie, że po niego idziecie. Nie ma już nic do stracenia.
A o ile znam mojego brata, to pewnie zaczaił się na Ridleya.
Może być uzbrojony?
Rusz się!
Jack?
Ruchy! Jack!
Tutaj DI Farman, Copelton CID.
Jestem w drodze do The Boat House w Hepton Water.
Mamy do czynienia z podejrzanym o kilka morderstw.
Sprawca może być uzbrojony i niebezpieczny. Powtarzam, uzbrojony i niebezpieczny.
Może być konieczne użycie uzbrojonej jednostki szybkiego reagowania.
'Cal? Cal, tu Ridley.
Jesteś tam?
Posłuchaj, byłem w klubie i zrozumiałem twoją wiadomość.
Cal?
Jesteś tam?
Ridley... Jestem tutaj.
Cal!
Odłóż tę broń!
Słuchaj, to mnie chcesz, ten chłopak nie ma z tym nic wspólnego.
Nie obchodzi mnie to, nie powinien był tu przychodzić!
Wiem, ale nie możesz przykładać dziecku broni do głowy!
Uprowadzenie nieletniego jeszcze bardziej pogorszy twoją sytuację, Cal.
Wypuść chłopca, i po prostu pozwól mu stąd odejść.
Oboje wymyślimy, jak z tego wybrnąć.
Myślisz, że ci zaufam po tym, co zrobiłeś Michaelowi?
Rozmawiałem z Michaelem.
Martwi się o ciebie.
Myśli, że nie jesteś w stanie trzeźwo myśleć.
Zawsze się tobą opiekował, prawda?
Nie? Nie! Nie, problem z Michaelem polega na tym, że jest słaby.
To słaby człowiek. Uciekł, bo nie mógł tego znieść.
Ktoś musi się ci odpłacić.
To teraz masz szansę... Jestem tutaj!
Tylko wypuść tego chłopaka!
Odłóż broń, to może wymyślimy,
jak z tego wybrnąć. Jak mężczyzna z mężczyzną... To jak będzie?
Geri, kochanie, jestem akurat w trakcie bardzo pilnego wezwania.
- Rozmawiałaś może z Jackiem? - Nie.
Próbowałam dzwonić na komórkę, ale nie odpowiada.
Wydaje mi się, że miał dziś jechać do Ridleya...
... Mieli chyba kończyć remont łodzi.
Oddzwonię do ciebie.
Zgoda... Tylko ty i ja.
Chodźmy.
Czekaj!
Możesz wejść.
- Stań tam. - Dobrze.
- No rusz się! - Idę.
Wychodź.
Uciekaj, Jack!
Jack?
Jack!
No już...Spokojnie. Trzymam cię, trzymam cię!
Jesteś ranny? jesteś ranny>
Niech ci się przyjrzę... Już dobrze, uspokój się.
Och, kochanie.
Jest tam nadal z Ridleyem.... I ma broń.
Opowiedz mi dokładnie, co tam się stało, rozumiesz?
- Tak - Spokojnie, dobrze ci idzie.
Spróbujesz mi pewnie to wyperswadować.
- Taki masz plan? - Tak.
Tak, coś w tym stylu.
Podoba mi się tutaj...
Jest tak zacisznie.
- Owszem. - I bardzo cicho.
To piękny dom.
Masz to możliwość... rozmyślania o nich?
Tak.
Miałem tu mnóstwo czasu, żeby myśleć o mojej żonie i córce, Cal.
Pozwól, że ci to powiem...
Słuchałem tych wszystkich nagrań, Cal.
Nagrań a twoich sesji terapeutycznych z Patrickiem Elliottem.
Tak, wiem, że ich szukałeś, ale to my je znaleźliśmy!
Zamordowałeś Kate i Ellę!
Nie! Gówno prawda!
To wyznanie nigdy, przenigdy nie utrzyma się w sądzie. Nigdy do tego nie dojdzie!
To dlaczego zabiłeś Patricka Elliotta?
Ponieważ mnie zdradził.
Patrick!
Cal?
Słuchaj... Nie możesz już tu przychodzić.
Już ci to przecież mówiłem.
Zmarła moja mama.
No dobrze, wejdź...wszystko w porządku, wejdź.
Myślę, że wtedy cię przejrzał.
Ujrzał twoje prawdziwe ja.
Opowiadałem mu rzeczy, o których nigdy nikomu nie mówiłem!
Myślałem o naszej ostatniej sesji.
- Rzeczach, o których mówiliśmy. - Tak.
...Ufałem mu, a on mnie wrobił.
Powinieneś oddać się w ręce policji.
Powiedziałeś mi, że wszystko, o czym rozmawialiśmy,
zostanie tylko między nami... Tak wtedy mówiłeś.
Tak, wiem... Ale popełniłeś bardzo poważne przestępstwo, Cal.
Moim obowiązkiem jest to zgłosić.
To co? Pochowałeś swoją matkę
a potem po prostu poszedłeś tam i go zamordowałeś?
Wszystko w porządku, dobrze? Mogę tam nawet pójść z tobą, jeśli chcesz.
Nie musisz tego robić samemu.
Wszystko jakoś się ułoży.
Złożył mi obietnicę!
- Tak. - A było tak samo jak z Michaelem.
Daruj sobie. Michael doskonale wiedział, w co się pakuje.
Nie zakapował Donnelly`ego dla większego dobra!
Zapłacono mu za wszystko, co zrobił!
Nie! Nie!...
Nie, on...
Polowali na niego... Chcieli jego krwi!
Chcieli jego śmierci, a wszystko zdarzyło się przez ciebie.
Wszystko, co się później stało, to była twoja wina.
Niech ci będzie... Zgoda, część winy mogę wziąć na siebie.
Owszem, tak będzie!
Ale dla ciebie to koniec drogi, Cal.
Za kilka minut pojawi się tutaj
uzbrojona jednostka taktyczna szybkiego reagowania,
a ja jestem jedyną osobą, która może cię z tego wydostać.
Naprawdę?
Ja to zamierzasz rozwiązać?
Bo tutaj to ja jestem tym, który ma broń.
Chcę, żeby cała okolica była zamknięta i zabezpieczona.
Ustawcie się po każdej stronie domu i czekajcie na rozkazy.
- Znajdźcie sobie dobre miejsca. - Rozkaz.
Upewnijcie się, by ratownicy medyczni byli w pogotowiu.
- Nie możemy zostawić tego Ridleyowi. - Uratował życie mojego syna, szefie...
...i jeśli jest ktoś, kto mógłby przekonać Cala do poddania się, to jest nim on.
Widziałaś się z nim dzisiaj, Carol.
Nie jest teraz w stanie nikogo przekonać,
a już na pewno nie Cala Flannery.
Musimy stworzyć linię do komunikacji.
Nawiązać rozmowę i spróbować go zagadać.
- Zasuń zasłony. - Co takiego?
Zasuń zasłony. Już! Ruszaj się.
Szybciej!!
Siadaj!
Dodzwoniłeś się do Kate, Alexa i Elli.
Nie ma nas teraz w domu,
lecz jeśli zostawisz wiadomość, oddzwonimy do ciebie.
Proszę bardzo...
Zawsze się zastanawiałem... kogo bardziej nienawidzisz.
Człowieka, który wymordował ci całą rodzinę...
...czy gliniarza, który pozwolił im umrzeć.
Jaki mężczyzna pozwala dwóm niewinnym kobietom płonąć w swoich łóżkach?
Chciałem tylko, by poczuł się tak, jak ja się czułem.
Szefie, ani domowy ani komórka Ridleya nie odpowiadają.
Czy pomogłoby ci, gdybym powiedział, że... jest mi przykro?
Nie.
Nie...
Zrobiłem to dla Michaela.
Aby pokazać im, że z Flannery`ami nie można zadzierać.
Jasne, a teraz twój własny brat umył ręce od ciebie.
Nie, nie, nie, nie... Jesteśmy rodziną, tej samej krwi.
Pozwoliłeś mu, by wziął na siebie dwa morderstwa.
Wysłałeś go do więzienia na 25 lat za zbrodnię, której nawet nie popełnił!
Odbierz.
Pewnie chcą wiedzieć, czego żądasz, Cal.
- Żądania, ustępstwa... - Odbierz to!
Żadnych sztuczek.
Jasne?
Ridley.
Tu Ridley, jesteśmy na głośnomówiącym.
- Cal słucha, więc mówcie. - Cal?'
Z tej strony DCI Goodwin, Policja Copelton.
Chcę rozmawiać z moim bratem.
Możemy spróbować zadzwonić do więzienia.
Ale to chwilę potrwa, Cal.
Możemy omówić twoje żądania, Cal... ale musisz wpierw wypuścić zakładnika.
Nie, nie... To ja tutaj wydaję polecenia!
-...Zrozumieliście? - Niech ci będzie.
Powiedz mi tylko... czego żądasz, Cal.
- Chcę, żebyście wszyscy ustąpili. – Nie możemy tego zrobić, Cal.
Wciąż jest szansa, by to jakoś rozwiązać... Nikt nie musi ucierpieć.
No dobrze, ale już mam wszystko, czego chciałem.
Żadnych ustępstw, żadnych żądań.
Masz powiedzieć mojemu bratu, że wyrównałem rachunki.
To może się skończyć tylko w jeden sposób.
Musimy to jakoś rozwiązać... Za wszelką cenę.
Ridley potrzebuje trochę więcej czasu, szefie.
To już nie zależy ode mnie, Carol.
Uwaga!
Whiskey X-ray...
Wszyscy funkcjonariusze upoważnieni do strzelania, macie zezwolenie.
– Whisky X-ray11, Mam jakiś ruch. Okno na dole.
Jak długo tam będą?
Tyle. ile potrzeba.
Wiesz, że nie mogę iść do więzienia, prawda?
Weź go.
No już.
Weź go.
Wiem, że chciałbyś widzieć mnie martwego.
Zemścić się.
Możesz im powiedzieć, że się szamotaliśmy. Pistolet sam wystrzelił.
Nikt nawet nie będzie wiedział.
Proszę, weź go.
Zostały dwie kule.
Zakończ nasze cierpienia.
Proszę.
'Whiskey X-ray 11, widzę potencjalnego napastnika.
Mierzy w zakładnika.
Wszystkie jednostki w pogotowiu. Widzimy podejrzanego.
Zastrzel mnie!
Nie... Nie.
Wyjdziemy stąd razem, ty i ja.
A ty spędzisz resztę życia w więzieniu.
Podejrzany zdjęty.
Ridley! Nie!
Poruszajcie się z najwyższą ostrożnością. Zabezpieczcie dom.
Medycy w pogotowiu, czekajcie na sygnał.
'Whiskey 310 wchodzę.
Ruszamy.
Dalej! Dalej! Dalej! Uzbrojona policja!Niech nikt się nie rusza.
Pokój czysty! Sprowadzić medyków!
Myślałem, że już zawsze będziemy razem.
Bo jesteśmy.
Mam na myśli pracę, godziny, sama wiesz.
Gdybym mógł się cofnąć i naprawić to wszystko...
strasznie za tobą tęsknię, Kate.
- Naprawiłeś w końcu tę łódź... - Tak, nareszcie.
Popłyńmy więc nią na wyspę.
No chodź!
Teraz jest pięknie.
Podobno wreszcie cię wypisali.
Prawdę mówiąc, to aż promieniejesz, widząc mnie całego.
Jak się czujesz?
- Dobrze. - To świetnie.
Chciałam ci tylko podziękować za bezpieczne wyciągnięcie stamtąd Jacka.
A jak on to znosi?
Wszystko z nim w porządku. Jest trochę wstrząśnięty, ale...
Miło mi to słyszeć.
Oboje powiedzieliśmy sobie kilka rzeczy, których nie mieliśmy na myśli.
Oboje daliśmy się ponieść emocjom.
Potrzebujesz podwózki?
Przepiękny dzień, dam sobie radę.
-Masz ochotę na przekąskę w piątek wieczór? -To brzmi jak niezły plan.
Prowadzę sprawę, o której chętnie z tobą porozmawiam.
Doprawdy?
Kula w głowę.
Teraz widzisz?
Widzisz, dlaczego musiałem go chronić?
Cal chciał się zemścić, Michael.
Mogłem go powstrzymać, gdybym tylko nie był tu zamknięty.
Nie, nic nie mogłeś zrobić.
Zresztą nie będziesz już dłużej tu zamknięty.
Doszły mnie słuchy, że poczyniono przygotowania do twojego uwolnienia.
Tak , a Adam Donnelly już będzie na mnie czekał.
Nie. DCI, zawarł umowę z prokuraturą.
Dostaniesz się do programu ochrony świadków.
Zostaniesz wysłany gdzieś, gdzie Adam Donnelly nigdy cię nie znajdzie.
Zrobiłeś to dla mnie?
Po tym wszystkim, co się stało?
Robię to dla ciebie Z POWODU wszystkiego, co się wydarzyło.
Żegnaj, Michael.
Ridley.
Gdybym wiedziała, że przychodzisz, nadmuchałabym kilka balonów.
Właśnie dlatego ci o tym nie powiedziałem.
Nie powinieneś być w domu z nogami na ławie?
Leżałem w łóżku przez dwa tygodnie...Ponadto, TO JEST MÓJ DOM.
Przez chwilę, naprawdę mnie przeraziłeś.
Nie martw się, chyba dam sobie radę.
Trochę się tu jeszcze pokręcę.
Jesteś pewien, że możesz już śpiewać?
Nie chcemy, żebyś rozerwał sobie te szwy.
Nie, myślę, że dam radę,
Postaraj się tylko nie spaść z tego stołka, dobrze?
Zamknij się i daj mi tę marynarkę.
# Open up your door
# I can't see your face no more
# Love is so hard to find
# Even harder to define
# Open up your door
# Cos we've time to give
# And I'm feeling it so much more
# Open up the door
# Open up your door
# Open up the door
# I can't hear your voice no more
# I just want to make you smile
# Maybe stay with you a while
# Oh, open up your door
# Cos we've time to give
# And my feelings aren't so obscure
# Open up the door
# Open up your door... #
Proszę bardzo.
- Przepiękna, nieprawdaż? - Owszem.
- To dla ciebie, Kapitanie. - Czy to znaczy, że przejmuję dowództwo?
O, tak.
- Wspaniale. - Siadaj przy sterze, dzieciaku.
# So open up the door
# And I've never be so sure
# Oh, open up the door
# Open up the door. #
Napisy Klejnik
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.