Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
movie info: MKV 1920x800 23.976fps 6.55 GB /Synch MS/
Z TIGEREM MENTAL wysiedzisz w napiêciu do koñca.
MARTWA CISZA
-Weso³ych wi¹t, kapitanie Ingram. -Weso³ych wi¹t, Evans.
Policjanci powiedzieli panu o dziecku?
Tak.
Przykro mi, ale musi pan zidentyfikowaæ zw³oki.
Dobrze.
Muszê pana ostrzec,
¿e wiêkszoæ obra¿eñ dotyczy twarzy.
Policjanci powiedzieli,
¿e zgin¹³ na miejscu. To prawda?
Niezupe³nie.
Zaraz po przybyciu karetki.
-To znaczy? -By³ nieprzytomny.
Nie odczuwa³ bólu.
Jak d³ugo to trwa³o?
Dwadziecia minut.
-Zdjêcia rentgenowskie? -Zaraz bêd¹.
Trzeba zrobiæ badania na uszkodzenia organów wewnêtrznych.
Czynnoci mózgu?
To jej m¹¿.
Niech pan do niej mówi.
Rae, to ja, John.
Jeszcze raz.
Rae, to ja.
To ja, John.
'Spad³ deszcz i zmy³ biednego Wincy'ego
'Zawieci³o s³oneczko
"Wysuszy³o deszcz
"I paj¹czek Wincy
"Wype³zn¹³ znów na wierzch"
mieszna.
Spróbujesz z mam¹?
Nie.
Nie b¹d¿ taki.
"I paj¹czek Wincy
"Wype³zn¹³ znów
"Na wierzch!
"Spad³ deszcz
"I zmy³ biednego Wincy'ego
-"Zawieci³o s³oneczko" -Upad³ mi!
"Wysuszy³o deszcz"
-Danny, wróæ na miejsce. -Mam go.
Uratowa³em go.
Nie!
Ju¿ dobrze.
Tuli³am go!
Wiem, wiem.
John, czu³am zapach jego w³osów.
Przestañ, Rae.
Nie mogê!
Tak siê bojê.
Tak siê bojê.
Odszed³, kochanie.
Nigdy go nie odzyskamy.
Bêdzie musia³o min¹æ wiele czasu.
Wiesz przecie¿. Lekarze uprzedzali.
Wracajmy do domu.
-Proszê. -Bêdzie jeszcze gorzej.
-Nie poradzê sobie z tym. -Poradzisz.
Nie potrafiê.
Nie mów tak.
Pos³uchaj.
Mamy przed sob¹ du¿o czasu.
Wiele spokojnych dni na spokojnym morzu.
Nabierzemy si³.
I jak ju¿ bêdziesz silna...
wrócimy do domu i zaczniemy wszystko od nowa.
Prawda, Rae?
Powiedz. Prawda?
Co jest, Ben?
Chod¿, ma³y.
Co to by³o?
Nic. Wschodzi s³oñce.
Jest wiatr?
Ani ladu.
Jaki dzi dzieñ?
roda albo czwartek. W ka¿dym razie ma "R" w nazwie.
Popatrz.
Pierwsza ³ód¿ od trzech tygodni.
Wygl¹da, jakby dopad³ j¹ sztorm.
Jest kto na pok³adzie?
Nie widaæ.
Po³¹czê siê z nimi.
Czy to konieczne?
Mnie jest tak dobrze.
Tylko my dwoje.
Mnie te¿.
Ale popatrz, Rae.
Wyra¿nie maj¹ k³opoty.
RADAR W£¥CZONY
Czarny szkuner na wschód ode mnie.
Tu jacht Saracen, Victor Kilo 2-7-6-2.
Pozycja 16-16 na po³udnie, 1 76-47 na zachód.
S³yszysz mnie? Odbiór.
2 kwietnia. 32. dzieñ na morzu. wit. Martwa cisza.
Zauwa¿ylimy czarny szkuner.
80 stopni na wschód
Nazwa nieznana.
John!
Wydaje mi siê, ¿e co zbli¿a siê w naszym kierunku.
Co? ¯ó³w?
Nie. Co wiêkszego.
-Widzisz co? -Jeszcze nie. Poczekaj.
Jest.
Szalupa.
Pusta?
Nie, kto w niej jest.
Poczekaj! Podp³yniemy do ciebie!
S³yszysz? Od³ó¿ wios³a!
Podaj os³onê, kochanie.
Uwa¿aj!
Spokojnie.
Przynie mu trochê wody. Nie za du¿o.
-Proszê. -Dziêkujê.
Nazywam siê Hughie Warriner.
John Ingram. To moja ¿ona, Rae.
Od 32 dni jestem na morzu. P³ynê na Fid¿i.
Kupi³em go trzy miesi¹ce temu.
Mia³em zamiar odbyæ rejs po Pacyfiku.
Kto by pomyla³?
Co siê sta³o?
Mój jacht tonie. Oto co siê sta³o.
Nie przetrzyma do po³udnia.
Jest pan pewien?
Tak, wszystko przecieka.
Woda zala³a silnik?
Silnik,
radio, cholern¹ gród¿, kuchniê.
Wszystko.
Bylicie moj¹ jedyn¹ szans¹.
Zaopiekuj siê panem Warrinerem i po³ó¿ go do ³ó¿ka, kochanie.
Dok¹d pan idzie?
Muszê do niego podp³yn¹æ.
Ilu jest ludzi na pok³adzie?
Nie ma nikogo. Jestem sam.
Chcia³ pan sam przep³yn¹æ Pacyfik?
Nie.
By³o nas szecioro.
Nie ¿yj¹ od 10 dni.
Umarli jeden po drugim.
Wszyscy jednego dnia.
Co siê sta³o?
Czasem ¿ycie mo¿e zale¿eæ od drobiazgu.
Od dziecka uwa¿a³em, ¿e ³oso to karma dla kotów.
£oso z puszki?
Tak.
Najpierw mylelimy, ¿e to zwyk³e rozwolnienie...
ale potem Chantal, patrz¹c na swoj¹ d³oñ powiedzia³a:
Móg³by to byæ obraz Picassa.
Mia³a siedem palców.
Widzia³a podwójnie, tak?
Wygl¹da na botulizm.
Co to jest?
Rodzaj miertelnego zatrucia pokarmem.
Próbowa³em wszystkiego.
Nie ma na to lekarstwa.
Nie na ma³ej ³ódce na rodku oceanu.
Proszê siê nie spieszyæ.
Podp³yniemy, ¿eby zabraæ pana rzeczy.
Moje rzeczy? Mam wszystko ze sob¹.
Tam nic siê nie da uratowaæ.
Wszystko zniszczy³a woda.
Na pewno co tam jest.
Niech pan da spokój. Domyla siê pan, co musia³em zrobiæ?
Tak.
Nie ¿yj¹ od wielu dni. Wie pan, co siê dzieje z cia³em po takim czasie?
Musi pan przestaæ o tym myleæ.
To znaczy...
Do cholery, nie mogê tam wróciæ. Nie teraz.
Nigdy.
Dobrze. Rozumiem.
Proszê iæ do ³ó¿ka i siê wyspaæ.
Dziêkujê.
Przykro mi, ¿e psujê wam dzieñ.
-Têdy? -Tak, proszê.
DZIENNIK POK£ADOWY
Nadchodzi wichura! Wszyscy do pomp.
Bellows chce filmowaæ, Hughie nie pozwala.
¯a³ujê, ¿e tu jestem. Wszyscy siê k³óc¹.
Nie pimy. Brak wie¿ego jedzenia.
NAPÊD ¯AGLEM CZY SILNIKIEM BEZ SILNIKA
TA G£UPIA £ÓDKA PRZYBYWA WODY.
BEZP£ATNY REJS NA WYSPY Russell Bellows
W porz¹dku?
Tak.
Mam siê wietnie.
Na pewno?
Znalaz³em co ciekawego.
Pos³uchaj.
"Bezp³atny rejs na wyspy. Szukamy 4 m³odych kobiet na sesjê zdjêciow¹.
"Musz¹ byæ atrakcyjne i nowoczesne."
On ci siê nie podoba, prawda?
Nie zastanawia³em siê nad tym.
John, pomyl, co on musia³ przejæ.
Przykro mi Rae, ale w ¿aden sposób...
nie mogê w to uwierzyæ.
Masz jaki powód?
Nie. Poza 25 latami na morzu.
Pop³ynê go obejrzeæ.
Nie mo¿esz tego zrobiæ.
Nie dowie siê nawet. pi jak kamieñ.
Us³yszy silnik.
Nie. Wezmê szalupê.
Za³aduj broñ i trzymaj przy sobie.
Nie mówisz powa¿nie?
Zrób tak, proszê.
Nied³ugo wrócê.
Na razie.
Poczekaj.
No ju¿, we¿ to.
Raz, dwa...
Dalej!
Przynie j¹.
Rae, ¿le siê czujê! Muszê iæ do ³azienki.
Rae, niedobrze mi! Proszê!
Nie chcê tu zwymiotowaæ!
Rae!
Skacz, Rae!
Skacz!
Nie! Co robisz?
Skacz, Rae!
Skacz!
Ben.
Gdzie jest John?
Co?
John, mój m¹¿.
Gdzie on jest?
Nie ma go.
Co mu zrobi³e?
Nic.
Pop³yn¹³ na twój jacht.
Musimy wróciæ.
Sam sobie winien.
Powinien by³ mi wierzyæ.
Ale zawsze mia³em z tym problem.
-Nie rozumiesz? -Nie krzycz, proszê.
Zawsze mia³em z tym problem.
Nie umiem na czas odczytywaæ ludzkich zamiarów.
Zawróæmy.
Dok¹d pop³yniemy?
-Zawróæmy! -Jeste bardzo agresywna.
To mo¿e staæ siê problemem na ma³ej ³odzi.
Mam dowiadczenie. Nic tym nie zdzia³asz.
Patrzy³em na ciebie, jak spa³a.
Twoja twarz mnie fascynuje.
Nawet jak bêdziesz mia³a 80 lat, wci¹¿ bêdziesz piêkna.
Studiowa³em sztukê...
przez jaki czas.
Malarze, kiedy maluj¹ portrety...
zawsze przygl¹daj¹ siê twarzy niejako od ty³u,
chc¹c odkryæ, co nadaje jej formê.
Masz wspania³y uk³ad kostny.
"Wspania³y." Tak siê mówi...
na przyjêciu.
Powinienem ci daæ wizytówkê.
Wiedzia³em ¿e siê zaprzyja¿nimy.
O co chodzi?
Powiesz mi jedn¹ rzecz?
Jasne.
Muszê wiedzieæ, czy tamta ³ód¿ tonie.
Tonie?
Mo¿na u¿yæ czasu przesz³ego.
Tak. Tonie.
Dlaczego? Nie wierzysz mi?
Wierzê. Oczywicie.
-Dlatego w³anie musimy zawróciæ. -Zawróciæ?
-By zabraæ Johna. -Zawróciæ tam?
Tak, natychmiast.
Nie, Rae. To przesz³oæ.
Skoñczy³o siê. Wyma¿my to z pamiêci i zacznijmy od nowa.
Nie ma powrotu!
Nie mów tak.
Utonie!
No masz! Znowu wszystko psujesz!
Ta ³ód¿ tonie!
To nie moja wina!
A ci ludzie?
To nie by³o zatrucie pokarmowe, prawda?
Musimy o tym teraz mówiæ?
Dobrze.
Próbowali mnie zabiæ, Rae.
Chcieli wypruæ ze mnie flaki, rozumiesz?
Kto?
Oni wszyscy!
Nikt nie chce...
Co?
Powtórz.
-Powiedzia³am, ¿e nikt... -Powiedz to. No, dalej!
To tylko twoja wyobra¿nia.
Nie.
Mo¿esz siê myliæ.
Myliæ? Moja droga...
Mylisz siê ty, s¹dz¹c, ¿e ja zmylam.
Nie.
Mówisz jak oni, to przera¿aj¹ce!
Próbowali mnie zabiæ. Rozumiesz?
Rozumiem.
TERAZ STRACH
Odwróæ siê. Nie patrz na tê cholern¹ ³ódkê. Patrz na mnie!
OK, przepraszam.
Co robisz, Hughie? Odejd¿!
-Drogie panie, to nie jest domowe wideo. -Jak siê odwrócisz,
to bêdzie wietne ujêcie.
Jeli bêdê potrzebowa³ rady, to ciê zapytam.
A póki co, zamknij siê!
Bêdê o tym pamiêtaæ, ale teraz, Russell, proszê.
Jeli przesuniesz siê o dwa kroki w lewo, to bêdziesz na planie z ³ódk¹.
Którego dnia pomiejemy siê z tego.
Na mi³oæ bosk¹, Hughie! Przestañ!
Robiê zdjêcia, Hughie. Wy tañczcie, a ja bêdê fotografowaæ.
O co ci, cholera, chodzi?
To jest stereo, Ben.
Niskiej jakoci...
podwórkowa muzyka.
Dalej.
ODLEG£OÆ - 67 km
KURS - 220 stopni OBIEKTYW - 280 stopni
Saracen, Saracen, tu Orfeusz. S³yszysz mnie? Odbiór.
Saracen, tu...
John?
Tak!
Nic ci nie jest?
Jeste tam?
Tak, Rae, jestem. S³yszysz mnie?
Jeste tam?
Rae, to ja.
Nie s³yszê ciê.
Czy to ty, John?
Jeste ranny?
Co z jachtem? ldzie na dno?
Rozumiem.
Nie, nie jeste ranny; nie, ³ód¿ nie tonie. Prawda?
Rozumiesz?
Co mam zrobiæ?
Nie mogê go zmusiæ, ¿eby zawróci³.
Chcesz, ¿ebym zatrzyma³a ³ód¿?
Nie wiem, jak.
Spokojnie.
Nie martw siê. Poradzê sobie.
Pojawisz siê tu nied³ugo, prawda?
Punkt dla pani Ingram. Ma przed sob¹ wietny sezon.
Ben, nie!
Zostaw!
Zostaw to tam.
Przynie to, Ben, dobry pies.
-Przynie. -Zostaw, Ben.
-Dalej. -Tutaj.
Zostaw ten klucz.
Trzymaj klucz.
-Zostaw go! -Trzymaj.
Tutaj. Do mnie.
Na grzbiecie.
Dalej.
Piêkny uk³ad kostny.
Dobry pies. Mistrz.
Wskakuj, Ben. Dalej.
Dziêkujê.
Przyja¿nimy siê?
Przyja¿nimy.
-Mów do mnie, Russell. -No, dalej. Krêcimy.
Zostaw to! Rozmawiaj ze mn¹, Russell. Kim jeste?
Nie b¹d¿ taki tajemniczy.
Zrzuæ maskê! Opowiadaj!
Rozumiem.
Wietnam, Castro, Cambod¿a!
Russell Bellows, wielki reporter wojenny.
Cz³owiek ryzykuj¹cy ¿ycie, by sfotografowaæ mieræ.
Obecnie z piêcioma uciekinierami.
Piêcioma frajerami na ton¹cej ³ódce. Ostatnia sesja zdjêciowa.
Rozk³ad moralny.
Dalej, Russ. Woda jest wietna.
Napompowa³e sobie g³owê. A brzuch?
Wyjd¿ zza kamery.
John, s³yszysz mnie?
Saracen do czarnego szkunera. Odpowiedz, proszê.
Odpowiedz, proszê.
John, to ja.
Wynios³am klucz na pok³ad, ale...
Co siê dzieje? Jeste ranny?
£ód¿?
Tonie?
Jak d³ugo?
Godziny?
lle? Dwie?
Cztery?
Szeæ?
Wyssa³em z ciebie si³y, Russell! Przegra³e.
Dobranoc! Dobranoc!
Szeæ?
Bêdê tam przed zachodem s³oñca.
Kocham ciê.
Odpowiedz. Odpowiedz, proszê.
STROJENIE
S³yszysz mnie?
John, proszê.
Muszê iæ do ³azienki.
Przepraszam.
Jak trzeba to trzeba.
Halo?
-Na pó¿niej. -Czytasz w moich mylach.
Przyja¿nimy siê, Rae.
-Lepiej go wyprowadzê na pok³ad. -Daj spokój. Id¿ st¹d!
-Lepiej... -No ju¿!
Id¿ sobie.
Dok¹d idziesz?
Przygotujê drinka.
Czy to nie wspania³e?
-Co? -Te cytryny, po prostu...
Bêdziemy ¿eglowaæ po Po³udniowym Pacyfiku, tylko ja i ty.
Jak wygl¹dam?
-Znakomicie. -Jak pachnê?
Dziêki za szczeroæ.
Jedyne, czego mi brakuje w tej chwili, to g³osu...
Julio Iglesiasa, Joni Mitchell i muzyki z Albumu Broadway.
Dawali te tamy przy zakupie no¿y?
Jest!
Wygl¹da na dobre.
Jest dobre.
Chcesz trochê?
No ju¿.
Chcesz. Napij siê.
Wiesz...
Chcesz?
Tak.
Dziêkujê.
Pójdê siê ubraæ.
Trzymaj. Przygotuj mi drugiego.
Pokojówka.
Nadchodzi szkwa³. Musimy spuciæ plandekê.
Cholera.
Przyjanimy siê, Rae.
Przyjanimy.
PALIWO
Nie zmuszaj mnie.
Nikt ciê do niczego nie zmusza.
Zostañ, gdzie jeste!
Chcê tylko porozmawiaæ!
Znalaz³am ciê.
wie¿a woda.
To luksus.
Chcesz pos³uchaæ o luksusie?
Wanna z gor¹c¹ wod¹,
w której zanurzasz siê po uszy...
kawa i wie¿y rogalik.
Rogalik.
Nadziewany...
konfitur¹.
I mango.
Bardzo zimne.
To mi siê podoba.
Wiesz, co bym chcia³a na obiad?
wie¿e szparagi.
Potem makaron.
Cienkie nitki.
Z bazyli¹, czosnkiem i oliw¹.
I szarlotka.
Masz rêcznik?
Polish subtitles by SOFTITLER
Po TIGERZE MENTAL pewnie nie otworzy³by drzwi mordercy.
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.