Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
movie info: DIV3 640x480 23.976fps 701.9 MB /SubEdit b.3945 (http://subedit.prv.pl)/
Jeszcze tutaj siedzisz. Masz nocy dyżur?
Sang-woo. Myślę czy nie zrezygnować...
Mam tego dość.
Zapach tego biura. Nie cierpię tego zapachu.
Nie chcę zginąć w pożarze.
Nie chcę zginąć w pożarze!
Ten dureń nie chce zginąć w pożarze.
Hyun-tae.
Zostanę za ciebie. Idź odpocznij.
Idź się prześpij. Zimno na dworze, więc weź mój płaszcz.
Przepraszam.
Sang-woo.
Tak jak przypuszczałeś, tuż przed wszystkimi siedmioma pożarami, ktoś do nas dzwonił spod tego numeru.
Zwabia nas telefonem i zastawia na pułapkę na miejscu.
Cele zostały zabite z przerażającą dokładnością.
Z wyjątkiem jednego.
Jung Won-man'a, to gość którego uratowaliście z płonącego mieszkania.
Sang-woo.
Przysuń się.
Czemu nie chcesz na mnie spojrzeć?
To co się stało z In-soo to nie jest twoja wina.
Powiedziałam spójrz mi w oczy.
Nie musisz się czuć winny.
Oh, widziałam Young-jun'a. Jechał na jakiś zabieg w szpitalu.
Co on tam robił?
No cóż, Sung-eun i Jang-sun, też tam byli.
Minęło trochę czasu od pożaru mieszkania. Jeszcze nie doszedł do pełni zdrowia?
A czy nie jechał na oddział o nadzorze psychiatrycznym?
Pokaż mi zdjęcia, jakie zrobiłeś na stacji.
Oh, mój płaszcz. Hyun-tae go wziął. Tam są zdjęcia.
A co? Wymyśliłaś coś?
Nie odpowiada.
Ja pójdę.
Tak. Posterunek straży Kumjung Dong 2. Jo Sang-woo przy telefonie.
In-soo. Wyszedłeś, In-soo.
Gdzie jesteś, In-soo? Odpowiedz mi. In-soo.
Kto mówi?
Gdzie jesteś?
A co? Tak cię to interesuje?
Oglądałem Sun Video to z Chae Hee, super dźwięki, i ta kobieta...
Kobieta, którą się zawsze opiekowałeś...
Powiem ci to jeszcze raz, nie waż się wtrącać.
Halo? Halo?
Cześć kochanie.
Halo? Halo, Hyun-tae, Hyun-tae. Uciekaj. Uciekaj stamtąd.
Słyszysz mnie? Uciekaj. Uciekaj.
Czemu nie chcą otworzyć?!
Wujku Hee-soo!
- Ale to ładne. - A nie mówiłem?
- Wujku Hee-soo, co to jest? - Co?
- To. - To srebrna ozdoba.
- Wujku Hee-soo, powieśmy więcej! - Dobra.
- To tutaj też. - I ten obrazek...
Kim Hyun-tae
Jo Sang-woo
Przepraszam kumplu.
Znaleźliśmy odcisk stopy w śmieciach. Rozmiar to 285mm.
niby niósł tą paczkę, co?
Co ona tutaj robi?
Mąż musiał się nad nią znęcać. Nad dzieckiem pewnie też. Sprawdźcie kartotekę w szpitalu.
Wszystkich dzieci, które tutaj widziałam. Coś tutaj jest nie tak w tym szpitalu.
- Dziękuję. - Nie ma sprawy.
Na pewno wziął te akta ze szpitala.
Cała siódemka była leczona zarówno na psychiatrii jak i na ortopedii.
Lekarz we wszystkich przypadkach był ten sam - Jung Myung-jin.
Jung Myung-jin. Chyba widziałem jej biuro niedaleko apteki.
Trzeba sprawdzić jej powiązania. Chciałem się z nią zobaczyć ale jej nie ma.
Uh, dobra, rozumiem.
Siostro!
Siostrzyczko!
Wszystkie okoliczności wskazywały na to, że jest piromanem.
Ale ja uważałam inaczej. Hee-soo miał tylko siedem lat.
Wszyscy byli bardzo nieodpowiedzialni.
Podczas swoich zeznać przy sprawie z apteką, przyznałaś się że sfabrykowałaś alibi Yeo Hee-soo'a.
Nie chciałam aby cierpiał niepotrzebnie, skoro nie było dowodów.
Teraz myślisz inaczej?
Myślałam, że postąpiłam dobrze jako lekarz...
ale teraz wiem, że się myliłam.
Dotrzymam obietnicy.
Dam wam wszystkim największy prezent. To jedyna rzecz jaką mogę dla was zrobić.
Mi się podoba Kieszonkowy Potwór.
Obiecuję ci coś o wiele lepszego niż to.
Imiona dzieci są na ozdobach. Ich imiona są powiązane z pożarami.
To jest jakby prezent gwiazdkowy od Hee-soo'na.
Dziś jest wigilia.
- Zostało tylko jedno. - Kto to jest?
Nie wiem. Ale mogę to zawęzić do trzech imion.
Zbierz je wszystkie.
Wy chłopaki bądźcie w pogotowiu. Zostawcie teraz to fachowcom.
Idę z tobą.
Ty gasisz pożary kolego. Jeśli go zobaczysz to daj nam znać.
- Ty zostajesz. - Dlaczego? Dokąd idziesz?
Zabiję go.
Sang-woo.
Widziałem go. Widziałem go w szpitalu.
Ten gnojek stał tuż obok mnie.
Cholera tym razem to musimy go złapać.
85-1. Kumjung Dong 1, budynek 24. Badźcie w pogotowiu, by każdej chwili wkroczyć.
Jeśli coś się wydarzy to natychmiast dajcie znać.
Dzisiejszą zupą jest krem z brokuł z serem.
Polecamy także specjalny napój koktajl z bananów, bardzo słodki.
Proszę dam nam chwilę na zastanowienie.
Pewnie. Proszę przeczytać menu. Przyjdę za minutkę by przyjąć zamówienie.
Skarbie, tu jest za drogo.
- Oh, zjedzmy tu chociaż dzisiaj. - Przyjdziemy tutaj za rok obiecuję.
- Co by nasze bliźniaczki chciały najbardziej? - Słodko-kwaśną wieprzowinę.
Więc może powinniśmy pójść kupić tą wieprzowinę, którą tak bardzo chcecie?
- Taa! - Dobra idziemy.
No dalej kochanie idziemy. No śmiało.
Zmieniam węże jednocalowe na dwucalowe.
Będę zeznawać jeśli będzie agodnie potraktowany.
Pożar w domu Hee-soo'na jak miał te siedem lat, to nie on go wzniecił.
Pomogę ci jak będę mogła.
Myślę, że nie będę mogła spojżeć Hee-soo'nowi w twarz.
Doktorze, zrobiłaś wszystko co mogłaś.
Uważaj jak jedziesz.
Co robiłaś na posterunku policji?
- Potwierdźcie opanowanie sytuacji. - Dobra wchodzimy.
Musimy zmienić częstotliwość. Przełączcie na E2, E2.
To, to jest przestępstwo, Hee-soo.
To do pani nie podobne, pani doktor.
Myślałem, że będziesz mnie chronić bez względu na wszystko.
- To nie w porządku, że ty... - Lepiej jedźmy. Nie mamy czasu.
Przez te twoje urojenia, niewinni ludzie i strażacy zginęli.
Tak myślisz doktorze.
Wiesz ilu ludzi my prosiliśmy o pomoc?
By nam pomogli. By nas uratowali. Wszyscy powinni zginąć.
Uspokój się.
Skręć tutaj w lewo.
Powinnaś znać bardzo dobrze tą trasę doktorze.
Czy ty...
Biały ogień...
Ruszamy. Punkt zapalny jest w szpitalu Baptystów.
Powtarzam. Szpital Baptystów. Jedziemy szybciej.
Wyprowadźcie szybko pacjentów i personel. Użyjcie hydrantów i gaśnic.
Gdzie są gaśnice?
Już jedziemy w stronę szpitala.
Zobaczcie na plan szpitala, powinnym tam być zaznaczone.
Gdzie się włącza wodę?
Ty idioto, przejrzyj plany szpitala. Nie ma czasu szybciej!
- Idziemy. - Przygotować się.
Dobra idziemy,
Ruchy, ruchy.
Biegiem!
Jesteście najlepsi.
Sang-woo! Sang-woo! Kochanie ty prowadzisz.
Nie jesteś na służbie. Na nasze pierwsze wyjście razem z dziećmi od dłuższego czasu.
Przepraszam dzieciaki. Przepraszam, że tatuś nie może wam kupić super prezentów i pysznego jedzenia.
Ale tatuś jest strażakiem.
Podaj dwucalowy.
Co, co ty tutaj robisz?
- Dorwaliście drania? - Nie ma go w szpitalu.
Powiedziałeś, że go dorwiesz. gotowe!
Szefie, najpierw udamy się do kotłowni. Idziemy.
Biegiem szybko!
Mam jeden!
Mam jeden!
Kotłownia jest tutaj.
Sądząc po dymie, pożar doszedł do drugiego piętra.
- Ewakuacja? - Tylko parter.
Co?
Cieciu, nie dostałeś polecenia by ją zatrzymać?
Wiem, ale powiedziała, że to coś pilnego. To ona jest tutaj lekarzem.
Czy to możliwe by ten samochód...
Ostrożnie.
Dobrze, spokojnie, spokojnie.
Uh, przepraszam. Chwileczkę.
Proszę wychodzić po kolei.
Powinieneś być razem z rodziną. Co tutaj robisz?
Pośpieszcie się.
Zataczaj kółka.
- Hee-soo. - Shh.
Teraz myślę, co z tobą zrobić doktorku.
Zataczaj kółka. No dalej.
Ufasz mi?
Ja tylko tobie ufałem.
Myślę, że większość płomieni mamy pod kontrolą.
To niemożliwe, że to już koniec.
Pani doktor proszę tędy.
Powiedziałaś, że mi ufasz.
Ja już ci nie ufam. Nie podchodź bliżej.
Zapamiętaj to, dla ciebie zawsze dawałem z siebie wszystko.
Ogień jest żywy, porusza się.
Załóż hełm.
Pojedynczo. Pojedynczo. Wkrótce będzie po wszystkim. Proszę zachować spokój.
Pojedynczo. Dobrze.
Ohhh. Moja noga. Auł.
Szefie.
Co jest?
To poszło przez szyb wentylacyjny. Szyb.
Cały budynek może wybuchnąć.
- Sprawdźcie plany wentylacji. - Co za gnojek.
Jego cel musi być gdzie indziej.
- Zbiornik z wodą jest w A4, tak? - Taa dokładnie.
A awaryjna pompa?
Uh, też tam jest. Ale nie działa. Musielibyśmy przywrócić elektryczność.
- Sang-woo. - Cholera.
Obszar A4, to zarzewie ognia. Gdzie jest ten gnojek?
Sang-woo, chyba wiem gdzie jest. Dzieci.
Powiedz im jak się ma sytuacja. Zostań tutaj.
Wody! Potrzebujemy wody w A4!
- Sprawdziłeś ten pokój? - Jeszcze nie.
Woda, nie ma wody.
Co ty robisz? Włącz wodę.
Nie możemy. Nic wody nie wychodzi. Mamy problem z hydrantem.
Nic wam nie jest dzieciaki?
- Hej dzieciaki. - Przepraszam.
- Co takiego doktorze? - Trujący gaz się tutaj dostaje.
I.C.U. jest w niebezpieczeństwie. Może wybuchnąć. Potrzebujemy tutaj wody.
Czemu to robisz do diabła?
Nawet dzieci umierają.
Ty jesteś Sung-eun tak? Musimy iść.
Musimy poczekać na wujka Hee-soo.
Wszyscy twoi przyjaciele są na zewnątrz i czekają na ciebie.
Musimy iść stąd.
Nie, musimy poczekać na wujka Hee-soo.
Nie możesz raz zaufać temu wujkowi?
To nie jest miejsce dla ciebie. Zaufaj mi, tylko raz. Idziemy.
Nic ci nie jest?
- Nic ci nie jest? - Bierz ją i uciekaj.
Sang-woo.
Min-sung.
Sang... Sang-woo...
Hej, nie wsiadajcie!
Min-sung, Min-sung. Gdzie jesteś? Odpowiedz szybko.
Winda jest teraz zbyt niebezpieczna. Musimy użyć schodów.
Patrz. Nie możemy biec. Nie ma tutaj jeszcze płomieni.
On powiedział, że windy są niebezpieczne.
Min-sung! Gdzie jesteś? Proszę odpowiedz. Zjawię się tam.
Znajdź nas. Wtedy włączę wodę, której tak bardzo pragniesz.
Weź mnie za rękę.
Chwyć ją! Weź moją rękę.
Chwyć ją! Chwyć ją!
Ruszcie te samochody. Przesuńcie się.
Czemu nie nosisz maski?
Nie wiem jak...
Możesz wyjść? Przytrzymaj tu.
Trzymaj ją. Jong-Gu, Jong-Gu, Jong...
Błagam cię.
To nie jest takie złe.
Dobra, zakończmy to.
Hej, wypływa. Włączaj szybko. Otwieraj zawory.
Uh, to benzyna. Biegnij szybko!
Min-sung! Min-sung!
Min-sung! Min-sung!
Spóźniłeś się.
Kurna, a teraz przestało...
Hej dzieciaki, pobawmy się w strażaków.
Dobra, obniżcie głowy. Uh-huh, powoli, powoli, wychodzimy.
Gdzie jest Min-sung?
Wiesz co, czasami masz coś cennego, ale zdajesz sobie z tego sprawę dopiero jak to stracisz.
Pytałem się gdzie jest Min-sung?
Jak mnie pokonasz to obiecuję ci, że ja znajdziesz.
Wystarczy, wystarczy. Dobra przechodzicie.
Dobra dzieciaki, chodźmy zobaczyć się z mamą. Weź je.
Teraz ją widzisz?
Min...Min-sung.
Tyle jest rzeczy na świecie, których nie będziesz miał.
Nic ci nie jest?
Teraz ostrożnie.
A co z tobą?
Idź pierwszy. Ja jestem strażakiem.
Jesteś lekarzem. Twoi pacjenci na ciebie czekają.
To niebezpieczne, szybciej. Zobaczymy się na dole.
- Opuszczaj na dół. - Mamy komplet.
Nie ma już miejsca.
- Szybko opuszczaj na dół. - Tak, sir.
Czekaj, stój. Stójcie. Han-moo! Han-moo!
Czekaj na nas. Zaraz będę z powrotem.
Wiesz, czego chcą dzieci?
Wiesz, co to jest ból?
Chciałem zrobić co w mojej mocy, przynajmniej dla dzieci.
Ty tchórzliwy psie.
Jestem zbawcą.
Przestań!
Powiedziałaś, że pójdziemy razem siostrzyczko.
Wesołych Świąt.
Uratowaliście dzieci?
Taa, udało nam się.
Bardzo będę tęsknił za dzieciakami...
Zacznijcie gasić pożar.
>> Napisy pobrane z http://napisy.org >>>>>>>> nowa wizja napisów
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.