All language subtitles for Ed.Wood.1994.1080p.BluRay.x265-RARBG

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish Download
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal) Download
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian Download
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese Download
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish Download
es-419 Spanish (Latin American) Download
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

23.976 fps

tekst polski: -=Shadow=-(tm) GG: 1118601 nowe synchro i poprawki: erkraft

Witajcie, przyjaciele.

Ciekawi was wszystko, co nieznane...

tajemnicze, niewyt�umaczalne.

To dlatego tu jeste�cie.

Dzi�, po raz pierwszy...

opowiemy wam o tym, co mia�o miejsce.

Ujawnimy niepodwa�alne dowody...

oparte na utajnionych zeznaniach �a�osnych dusz....

kt�re prze�y�y te potworne do�wiadczenia.

Zdarzenia, miejsca...

Moi przyjaciele, nie mo�emy dalej trzyma� tego w tajemnicy.

Czy wasze serca wytrzymaj� szokuj�ce fakty......

prawdziwej historii...

Edwarda D. Wooda Juniora?

Ju� 8:15. Nie mo�emy d�u�ej trzyma� kurtyny.

Cripes, co powiem aktorom? To pokaz dla prasy i nie ma dziennikarzy!

- Wierzysz w duchy? - Nie, Tommy.

To bajki dla niemowlak�w.

Jak umierasz, to raz na zawsze.

No nie wiem, Bill.

Dzi� na polu bitwy widzia�em kobiet� ubran� na bia�o...

unosi�a si� nad ziemi�.

Mo�e to ze zm�czenia. A mo�e po prostu takie s� uroki wojny.

A mo�e to co� innego.

Hej! Chyba co� widzia�em.

�miertelnicy, daj� wam tego go��bka pokoju...

aby�cie mogli odmieni� swe �ycie...

i zako�czy� zniszczenie.

Co za show! Byli�cie �wietni.

Paul, przez tw�j monolog w drugim akcie dosta�em dreszczy.

- Dzi�ki, Eddie. - Poranne wydanie, prosto z drukarni!

Nasza wielka chwila.

Nie dla naszej kr�lowej.

Nawet si� nie pokaza�a.

Wy�lij jej jeden egzemplarz.

- Pie-prz si�, Crowley. - Naprawd� mam twarz jak ko�?

Co to znaczy "ostentacyjny"?

Nie jest tak �le. Nie mo�ecie patrze� tylko na to co z�e.

Sp�jrzcie! Napisali te� sporo dobrego.

"Kostiumy �o�nierzy s� bardzo realistyczne." To ju� co�!

- Cha�a stulecia. - Widzia�em gorsze recenzje.

Widzia�em takie, w kt�rych nawet nie wspomnieli o kostiumach.

Pami�tacie ostatni film Francisa Mule'a. Zebra� straszne noty.

- To dopiero by� hit! - Kolejki dooko�a kin.

Nie bierzcie tego zbyt powa�nie. Robicie tu kawa� �wietnej roboty.

- Naprawd� tak uwa�asz? - Oczywi�cie.

Kochanie, co je�li si� myl�?

- Co je�li nie mam tego czego�? - To tylko jedna recenzja.

Orson Welles mia� 26 lat jak zrobi� "Obywatela Kane'a".

Ja mam ju� 30.

Nadal jeste� m�ody.

To okres, w kt�rym b�dziesz boryka� si� z takimi problemami.

Wiem. Ale boj� si�, �e nie osi�gn� ju� nic wi�cej.

Nie cierpi� tak rano wstawa�.

Gdzie si� podzia� m�j r�owy sweter?

Zaczynam gubi� ubrania.

Ej, cwaniak! Rusz ty�ek i zanie� to do budynku dyrekcji.

- Ju� si� robi, panie Kravitz. - Charlie, chod� no tu!

Co ci m�wi�em o podlewaniu ro�lin? Maj� mie� wod�!

Mia�e� je porz�dnie podla�, a nie oplu�!

Cze��.

Zaj�� pozycje. I... akcja!

Co� takiego.

Prawdziwe wielb��dy!

- Sk�d oni je wzi�li? - Hej, ty!

Spadaj st�d.

Eddie! Wst�p na chwil�. Mam co� dla ciebie.

�wietne. Co zrobisz z ta�m�?

- Zaksi�guj� i p�jdzie do piwnicy. - Co za marnotrawstwo.

Gdybym mia� okazj�, m�g�bym z tych odpadk�w zrobi� ca�y film.

Zaczyna�by si� od tajemniczych wybuch�w.

Nikt nie wie sk�d pochodz�, ale s� zagro�eniem dla bizon�w.

Wojsko zostaje wezwane, �eby rozwi�za� t� tajemnic�.

- Zapomnia�e� o o�miornicy. - Nie, nie. Najlepsze zostawiam na koniec.

Halo?

M�wi�, �e to kobieta uwi�ziona w ciele m�czyzny!

Na pewno bola�o, jak to odcinali.

O czym rozmawiacie, drogie panie?

O tym dziwol�gu, Christine Jorgensen.

On... Ona... jest o tym w "Variety".

Kto� nawet b�dzie kr�ci� jej biografi�.

Doprawdy? Nic o tym nie s�ysza�em.

Tak, ��cz� z panem Edwardem Woodem.

Prosz� czeka�.

Pan Weiss? Tu Ed Wood.

S�ysza�em o waszych planach i jestem ciekaw, czy macie ju� re�ysera?

Ooo, nie macie?

Gdyby�my si� spotkali, m�g�bym panu wyja�ni�...

czemu nadaj� si� do tego lepiej, ni� ktokolwiek inny w Hollywood.

Wola�bym nie m�wi� o tym przez telefon.

Dobrze. �wietnie!

Do zobaczenia.

Eddie, nie rozumiem...

czemu powiedzia�e�, �e nadajesz si� do tego lepiej, ni� ktokolwiek inny?

Sk�ama�em. Musia�em go jako� zach�ci� do spotkania.

Kocham ci� jak brata!

Nie, nie, nie. To nie tak!

Wej��!

S�uchaj. Gdy m�wi�em o zachodzie, nie mia�em na my�li wszystkich 11 stan�w!

My�la�em o Kalifornii, Oregonie, i... co tam jeszcze jest na g�rze?

Waszyngton, w�a�nie!

W... naprawd�?

Te� si� pierdol!

Cze��, w czym mog� pom�c?

Nazywam si� Ed Wood, przyszed�em w sprawie re�yserowania Christine Jorgensen.

C�... plany uleg�y drobnej zmianie.

To ju� nie b�dzie film o Christinie Jorgensen.

Cholerne "Variety" wydrukowa�o o niej artyku� zanim kupi�em prawa.

- Teraz suka chce wi�cej forsy. - A wi�c nie b�dzie filmu...

Jasne, �e b�dzie. Sprzeda�em go ju� w Alabamie i Oklahomie.

Tamtejsi zbocze�cy lubi� takie tematy.

Po prostu obejdzie si� bez transwestyty. B�dziemy improwizowa�.

- Jest ju� scenariusz? - Jasne, kurwa, �e nie. Ale plakat ju� mamy

"Zmieni�em p�e�!"

Premiera w Tulsie za 9 tygodni.

Zatem, panie Weiss, mo�e pan przesta� szuka�. Jestem tym, kogo pan potrzebuje.

Pracuj� szybko i za p� darmo. Pisz� i re�yseruj�. I jestem w tym �wietny.

Niedawno wystawia�em sztuk� w Hollywood i sam Victor Crowley chwali� j� za realizm.

W okolicy jest z pi�ciuset facet�w takich jak ty.

Przez telefon m�wi�e�, �e masz wyj�tkowe kwalifikacje?

Panie Weiss...

Jeszcze nigdy nikomu nie m�wi�em tego,

...co za chwil� powiem panu.

Bo naprawd� chc� t� robot�.

Lubi� nosi� damsk� bielizn�.

Jeste� pedziem?

Nie, sk�d�e. Kocham kobiety. Dzi�ki temu czuj� si� im bli�szy.

- Wi�c nie jeste� pedziem? - Jasne, �e nie. Walczy�em nawet w II w�.

Tam te� przez ca�y czas nosi�em pod mundurem damsk� bielizn�.

Chyba nabierasz mnie.

Tak mi�dzy nami... Zdarza�o mi si� skaka� ze spadochronem w gorsecie i po�czochach.

Bardziej ni� �mierci ba�em si� zosta� ranionym...

bo wtedy lekarze mogliby odkry� moj� tajemnic�.

- My�lisz wi�c, �e dlatego si� nadajesz? - Tak!

Wiem, jak to jest �y� z tajemnic�...

i martwi� si� tym, co ludzie pomy�l�.

Moja dziewczyna nadal nie wie, czemu ma powypychane swetry.

Ed, wygl�dasz mi na mi�ego faceta. Rozejrzyj si�.

Nie zatrudniam re�yser�w z wizj�.

Robi� filmy typu "Dziewczyny w �a�cuchach".

Potrzebuj� kogo�, kto zrobi mi film w cztery dni i ja na tym zarobi�.

Przykre. Ale o to tu chodzi.

Poda� co� jeszcze?

Zbyt ciasna! Nie mog� w niej nawet rozprostowa� r�k.

Rety, panie Lugosi... nikt si� nigdy nie skar�y�.

To najbardziej niewygodna trumna w jakiej le�a�em.

Macie kiepski wyb�r. Marnujecie m�j czas!

- Panie Lugosi? - Powiedzia�em, �e nie chc� waszej cholernej trumny!

Nie, nie. Ja tu nie pracuj�.

- Wi�c kim jeste�? Czego chcesz? - Niczego.

Jestem pana fanem. Widzia�em wszystkie pana filmy.

- Czemu chcia� pan kupi� trumn�? - Mam w planach nag�y zgon.

- Nie! - Tak! Mam kontrakt na objazdowe pokazy Drakuli.

Dwana�cie miast w dziesi�� dni. Je�li oczywi�cie dam rad�.

Widzia�em pana w Drakuli w Poughkeepsie w 1938.

- Nie ma co wspomina�. Renfielda gra� pijak! - Moim zdaniem by�o �wietne.

Wie pan, �e na �ywo jest pan bardziej przera�aj�cy ni� w filmie?

Dzi�kuj�.

Czeka�em wtedy na zewn�trz, �eby dosta� od pana autograf, ale pan nie wyszed�.

Przepraszam. Kiedy gram Drakul�, wpadam w trans.

Zwykle troch� trwa, zanim si� z niego ockn�.

To m�j autobus. Cholera, gdzie mam si� przesi���?

- Nie ma pan samochodu? - W tym kraju nigdy nie b�d� prowadzi�.

Na drogach sami wariaci.

Ja mam samoch�d.

Musi pan mie� naprawd� niesamowite �ycie.

- Kiedy zrobi pan nast�pny film? - Nie b�dzie nast�pnego.

Chyba pan �artuje. Kto� taki jak pan musi mie� pe�ne r�ce roboty.

Kiedy� tak w�a�nie by�o.

Teraz chuj ich obchodzi stary Bela.

- Przecie� jest pan gwiazd�. - Ju� nie.

Nie pracowa�em w zawodzie od czterech lat.

To miasto najpierw ci� prze�uwa, a potem wypluwa.

Jestem ju� tylko zwyk�ym emerytowanym strachem. Skr�� w prawo.

Nikt ju� nie chce ogl�da� horror�w.

Dzi� wszyscy chc� ogromnych robali.

Wielkich paj�k�w, gigantycznych konik�w polnych.

Kto ogl�da takie bzdury?

Kiedy� filmy by�y naprawd� przera�aj�ce: mroczne zamki, pe�nia ksi�yca....

By�y mityczne.

- By�a w nich poezja. - W�a�nie.

I wiesz co jeszcze? Kobiety...

Kobiety wol� zwyk�e potwory.

Kobiety?

Czysty horror jest dla nich zarazem poci�gaj�cy i odra�aj�cy.

Poniewa� w ich w ich zbiorowej pod�wiadomo�ci...

kryje si� wizja narodzin dziecka.

Krew... Krew to horror.

Nie my�la�em o tym w ten spos�b.

Wierz mi na s�owo.

Je�li chcesz i�� do kina z dziewczyn�...

id� na "Drakul�".

Co za ba�agan.

W zesz�ym miesi�cu odesz�a ode mnie �ona, po 20 latach ma��e�stwa.

Nie mam g�owy do sprz�tania.

W porz�dku, zaraz was nakarmi�. Musz� ju� i��.

Mo�e spotkamy si� jeszcze kiedy�, �eby porozmawia�.

Oczywi�cie.

A teraz, wzywaj� mnie dzieci nocy.

- Mi�ego dnia. - Mi�ego.

Kochanie, nie uwierzysz, co mi si� przytrafi�o.

- Dosta�e� robot�! - Nie, nie dosta�em.

- Sta�o si� co� lepszego. - Lepszego ni� praca?

Tak! Pozna�em prawdziw� gwiazd�.

- Kogo� naprawd� wielkiego. - Kogo? Roberta Taylora?

Nie. Gwiazd� horror�w.

- Borisa Karloffa? - Blisko.

Tego drugiego.

Spotka�e�... Basila Rathbone'a!

Jeste� do niczego. Pozna�em Bel� Lugosi.

- My�la�am, �e on nie �yje. - Ma si� ca�kiem nie�le.

Mo�na...

tak powiedzie�.

Jest stary i s�aby, ale to wci�� Bela Lugosi. A poza tym jest ca�kiem mi�y.

Nie pami�tam, kiedy ostatnio co� gra�.

To troch� wstyd...

Taki wspania�y aktor, a ju� nikt nie chce go anga�owa�.

- Da� ci autograf? - Nawet go o to nie poprosi�em.

Pogadali�my sobie jak starzy przyjaciele. Traktowa� mnie jak przyjaciela!

- To stary pijak. - Nieprawda.

Masz poj�cie ile pieni�dzy zarobi�o dzi�ki niemu to studio?

"Drakula", "Czarny kot", "Kruk".

I co z tego? I tak jest �punem. Nie zas�uguje na prac�.

- To nieprawda! - Jak jest taki �wietny, to go sobie zatrudnij.

Gdybym m�g�, tak w�a�nie bym zrobi�.

- Cukierek albo psikus! - Ci tutaj chyba maj� du�o dzieci.

"Te oczy.... Mam przez nie dreszcze".

Nie cierpi�, gdy tak przerywa film.

W ten spos�b okazuje brak szacunku dla sztuki.

Jest s�odziutka.

Sp�jrz na jej balony.

"W restauracji wystawi� mnie do wiatru..."

"Mo�e nie powinnam by�a zamawia� krwistego steku".

"Potem um�wi�am si� z Wilko�akiem. Co za noc!"

"Nie wiedzia�am czy mam go ca�owa�..." - Vampira...

dosi�gnie ci� me zakl�cie.

Zostaniesz niewolnic� mej mi�o�ci.

O rety, Bela! Jak ty to robisz?

Musisz pracowa� ca�ym nadgarstkiem

I by� prawdziwym W�grem.

Vampira, sp�jrz na mnie.

Sp�jrz mi w oczy.

"Ogl�dacie nasz film na Halloween - "Bia�y Zombie"..."

"w rolach g��wnych Bela Lugosi, John Harron, Madge Bellamy..."

"i ca�a reszta, o kt�rej nawet nie s�ysza�am."

Jestem zm�czony.

Musz� wzi�� leki.

- Mam je przynie��? - Nie.

Dzi�kuj�, Eddie. Dam sobie rad�.

Cholera.

Od razu lepiej!

Dzieci! Uwielbiam dzieci!

Cukierek albo psikus!

Nie l�kasz si�, malcze?

Wyssam z ciebie krew.

Nie jeste� prawdziwym wampirem.

Nie przestraszysz mnie tymi z�bami.

A tymi?

Jak to zrobi�e�?

Proteza. Swoje straci�em na wojnie.

Wi�c? Co to za wa�ne nowinki, o kt�rych nie chcia�e� m�wi� przez telefon?

My�la�em o tym co m�wi�e�, �e twoje filmy musz� by� dochodowe.

Co sprawia, �e film odnosi sukces?

- Cycki. - Chodzi�o mi o co� innego. Gwiazda!

Chyba pomyli�e� mnie z Selznickiem.

Nie robi� hit�w z super obsad�, tylko zwyk�e g�wno.

Tak! Ale wystarczy w takie g�wno wcisn�� gwiazd� i ju� masz hit!.

- Jasne. Gwiazda w g�wnie. - Co� lepszego!

Co� imponuj�cego!

Maszynk� do robienia pieni�dzy.

Dobra, niech ci b�dzie.

Mo�e i masz racj�. I co z tego?

Nie sta� mnie na wynaj�cie gwiazdy. Nie mamy o czym rozmawia�.

A gdybym znalaz� ci gwiazd�, kt�ra wyst�pi za 1000 dolar�w?

Kogo?

- Lugosi? - Tak! Lugosi!

- Chyba nie �yje? - �yje. I mieszka w Baldwin Hills.

Rozmawia�em z nim ostatnio i m�wi�, �e ch�tnie zagra�by w naszym filmie.

Czemu Lugosi mia�by chcie� gra� w filmie o zmianie p�ci?

Bo to m�j znajomy!

Dobra, w porz�dku! B�dziesz re�yserem.

Za trzy dni chc� widzie� scenariusz. Zaczynamy kr�ci� za tydzie� od poniedzia�ku.

Panie Weiss, dzi�kuj� bardzo. Nie po�a�uje pan tego. Nie zawiod� pana.

Kr�liczku, pasujesz idealnie. Znasz ich przecie� najlepiej.

Musz� mie� wszystkich transwestyt�w i transseksualist�w jakich si� da.

I co z tego, �e nie s� aktorami. Chc� realizmu!

Ten film ma pokaza� prawd�.

Id�!

Czeka�em na tak� okazj� ca�e �ycie i nie zamierzam jej zmarnowa�.

- Masz dla mnie film? - Tak!

B�dzie niesamowity. Pokochasz swoj� posta�. Siadaj.

Kr�liczku? Bela przyszed�. Musz� ko�czy�.

Przejd� si� po barach, id� na imprez� i za�atw mi transwestyt�w!

Potrzebni mi transwestyci! W porz�dku. Pa.

Eddie, co to za film?

O ludziach, kt�rzy maj� jakby dwie osobowo�ci:

jedn� z nich pokazuj� innym, drug� kryj� g��boko w sobie.

Jak Jekyll i Hyde. Zawsze chcia�em w tym zagra�.

Nie mog� si� ju� doczeka�.

Twoja rola b�dzie troch� inna.

B�dziesz jak B�g, kt�ry patrzy na innych i zna ich przysz�o��.

Nie bardzo rozumiem.

Kontrolujesz ich przeznaczenie. Jeste� jak lalkarz.

- Poci�gam za sznurki! - Tak, poci�gasz za sznurki.

"Poci�ga� za sznurki." Niez�y tekst!

Kochanie!

Mam dla ciebie niespodziank�.

Wytrzyj r�ce.

Sko�czy�em scenariusz.

Jestem z ciebie taka dumna!

Przecztam, gdy wr�c�.

Chcia�bym wiedzie�, co o nim my�lisz.

Mo�e przejdziesz si� do sypialni i poczytasz, a ja poczekam.

Id� �mia�o.

Nie spiesz si�.

Ju� wiem, gdzie podzia�am sweter.

Od jak dawna to robisz?

Od dziecka.

Mama chcia�a mie� dziewczynk�, wi�c ubiera�a mnie w dziewcz�ce ubranka.

To chyba z przyzwyczajenia.

Jezu Chryste! I nic mi nie powiedzia�e�?

W�a�nie to robi�.

Kr�c�c o tym pieprzony film, kt�ry wszyscy obejrz�?

Co za szajbus tak robi?

A ta, tak zwana Barbara...

to mam by� ja?!

To film o nas! To �enuj�ce!

- Oczywi�cie. Dlatego powinna� zagra� sam� siebie. - Masz tupet.

- To naprawd� �wietna rola. - Nie o to chodzi!

Jak mo�esz si� tak zachowywa� b�d�c ubrany w ten spos�b?

Bo to wygodne ubranie.

Jak w scenariuszu.

W�a�nie.

Co ty na to?

Chcesz si� rozsta�?

Czy nakr�ci� ze mn� ten film?

B�dziesz wy�szy i nogi b�d� wygl�da�y na szczuplejsze. W�a�nie tego szukaj�.

Chc� tylko profesjonalist�w, wi�c zachowujcie si� przyzwoicie...

ale starajcie si� te� wygl�da� troch� naiwnie, ok?

Ciebie pewnie i tak zatrudni�, bo wygl�dasz jak Peggy Lee.

Inni niech si� w razie czego nie obra�aj�, dobrze? Prosz�?

Pracy starczy dla wszystkich.

Je�li nie masz zamiaru si� u�miecha�, lepiej od razu id� do domu.

To jest George Weiss. Pracowa� przy wielkich projektach. Wypada go zna�.

- Lepiej go zna�. - To mia� by� film o zmianie p�ci!

- To jest film o zmianie p�ci. - Na pi�� stron przed ko�cem?!

- To jakie� bzdety o wariacie, kt�ry lubi sweterki! - To nie wariat.

A co z tytu�em? Na plakacie jest "Zmieni�em p�e�".

Wi�c zr�b nowy. Wierz mi, �e warto. Ten film si� przyjmie.

To o facecie, kt�ry szaleje na punkcie dziewczyny i lubi nosi� sukienki.

Powinien jej to wyzna�? A mo�e nie? Jest w kropce. To prawdziwy dramat!

Dobra! Kr�� co chcesz.

Ma by� tego siedem szpul.

Test.

Mog� prosi� o uwag�?

Mo�ecie stan�� razem?

Chcia�bym co� powiedzie�.

Czeka nas wszystkich niesamowita przygoda: cztery dni ci�kiej pracy.

Lecz gdy sko�czymy, b�dziemy mie� film, kt�ry rozbawi, ujmie...

a mo�e nawet poruszy miliony ludzi.

Nie chcia�bym przeszkadza�, ale chyba b�dzie problem ze �wiat�em.

Mo�liwe. O scenach ze �wiat�em pogadamy p�niej.

Teraz zajmijmy si� pierwszym uj�ciem. Scena 17, Glenda spogl�da na wystaw�.

Akcja!

Ci�cie!

- Do wywo�ania! Lecimy dalej! - Nie zrobimy uj�cia zapasowego?

Na co komu zapas? By�o �wietnie! Rusza� si�!

Gliny!

Nie mamy pozwolenia. Chodu!

Spadamy.

- Co z poprawkami? - Przyszed� pan Lugosi.

O m�j Bo�e! Pan Lugosi!

Wszyscy! Wszyscy!

Chod�cie tu wszyscy.

S�uchajcie.

Kiedy wejdzie na scen�, traktujcie go jak r�wnego sobie.

Wiem, �e to gwiazda �wiatowej klasy, a wy jeste�cie podekscytowani...

ale przecie� jeste�my profesjonalistami.

Wi�c traktujcie go z szacunkiem. Wszystko b�dzie dobrze.

Bela!

Dobrze, �e jeste�. Punkt �sma. Jak w zegarku.

- Nigdy si� nie sp�niam. - Oczywi�cie.

Masz dzi� sporo pracy.

Zaczniemy od uj�cia, w kt�rym siedzisz w fotelu.

Jak si� rozgrzejesz, przyniesiemy reszt� scenografii.

Eddie?

Co z pieni�dzmi?

Co robicie? Wracajcie do pracy!

W porz�dku. Przygotujcie si�.

Panie Lugosi, wiem, �e jest pan bardzo zaj�ty...

ale czy m�g�bym prosi� o autograf?

Oczywi�cie.

Wie pan, kt�ry pana film lubi� najbardziej? "Niewidzialne promienie".

By� pan �wietnym pomocnikiem Karloffa.

Karloffa?

Pomocnikiem?

Spierdalaj!

Karloff nie zas�u�y�, by w�cha� moje g�wno!

Ten zasrany gnojek powinien si� sma�y� w piekle!

- Co si� sta�o? - Jak �mia� przy mnie wspomina� o Karloffie?

My�lisz, �e trzeba mie� talent, �eby zagra� Frankensteina?

Wystarczy makija� i g�o�ne r�enie!

Zgadzam si�. Masz absolutn� racj�.

Drakula! To rola, do kt�rej potrzeba mistrza.

Oczywi�cie! Posta� Drakuli wymaga prezencji.

Trzeba to mie� w oczach, w g�osie...

Racja. Racja.

Wydajesz si� poruszony. Chesz wyj�� si� przewietrzy�?

A g�wno! Jestem gotowy. Kamera w ruch!

Jedziemy.

- D�wi�k. - Scena 97, uj�cie pierwsze.

Akcja.

Strze�cie si�.

Strze�cie si�.

Strze�cie si� wielkiego zielonego smoka...

siedz�cego u waszych drzwi.

Lubi je�� ma�ych ch�opc�w...

m�ode szczeniaczki...

i du�e, t�uste �limaki.

Strze�cie si�.

I uwa�ajcie na siebie.

Strze�cie si�.

Cisza!

Wezwijcie pomoc! Wezwijcie pomoc!

Ci�cie.

Idealnie.

Jestem z siebie dumny. Jestem scenarzyst�, re�yserem, gram g��wn� rol�...

tak samo jak Orson Welles w "Obywatelu Kane".

Tylko, �e Orson Welles nie nosi� swetr�w z angory, prawda?

Jak mo�esz chodzi� tu w takim ubraniu?

Nikomu poza tob� to nie przeszkadza. Rozejrzyj si�.

Ed, tu nie ma normalnych ludzi! Otaczaj� nas sami dziwacy.

No jasne. Powiedz to jeszcze g�o�niej. Bela chyba ci� nie s�ysza�.

Dolores.

Potrzebuj� ci�.

Jestem rozkojarzony. Nie mog� my�le�.

My�la�em, �e mog� z tym sko�czy�.

Nawet pr�bowa�em. Naprawd�.

Glen.

Nie do ko�ca to rozumiem...

ale razem, jako� to pokonamy.

Muzyka. Mamy materia� do monta�u!

Koniec.

Przyjecha�em do pana Feldmana.

Jak si� pan nazywa?

Edward D. Wood Junior.

Budynek dyrekcji.

- Mo�e pan zaparkowa� na miejscach zarezerwowanych. - Wielkie dzi�ki.

- Prosz� usi���. - Dzi�kuj�.

Co pan tam ma? Wygl�da jak ta�my filmowe.

Niekt�rzy przynosz� CV, ja przynios�em sw�j film.

Doprawdy... �wietnie.

Dopiero sko�czy�em zdj�cia dla Screen Classics. Premiera w przysz�ym tygodniu.

Screen Classics? Nie znam ich.

Powinien pan co� wiedzie�.

Nikt w mie�cie jeszcze tego nie widzia�. Pan pierwszy mo�e rzuci� okiem na to arcydzie�o.

Dzi�kuj�.

Nie mog� si� ju� doczeka�.

Jakie ma pan plany?

Nie wierz� w kierunkowo��. Mam ca�� mas� pomys��w.

Got�w? Ok.

"Grobowiec wampir�w".

"Ghoule podbijaj� zach�d"

I...

"Doktor Akula".

Doktor Akula? Nie rozumiem.

"Doktor...

...Akula. "

A, ju� rozumiem.

Nie podoba mi si�.

Zagra w nim Bela Lugosi.

Bela Lugosi? Lugosi si� sko�czy�. Masz co� jeszcze?

No wi�c... mam jeszcze... inny projekt.

Nie mia�em zamiaru na razie o nim wspomina�.

Lugosi te� dostanie kawa�ek, ale malutki.

G��wn� rol� zagra...

niesamowita... Dolores Fuller.

Tytu�...

"Narzeczona Atoma"!

Era atomowa, co?

Niez�e. Podoba mi si�.

Wie pan co, panie Ward? Niech pan zostawi u mnie sw�j film.

Rzuc� okiem na pana dzie�o razem ze wsp�pracownikami...

i mo�e zrobimy co� razem.

Co to jest?

- Czy to ju� film? - Niemo�liwe!

"Dajcie mu po�czochy, bluzk�, sweter i sp�dnic�..."

"albo nawet byle sukienk�..."

- "a b�dzie najszcz�liwszym cz�owiekiem na ziemi". - Zaraz, zaraz.

Ten facet w sukience.

By� dzi� u mnie.

To jaki� numer.

Pewnie b�dziemy w Ukrytej Kamerze.

O m�j Bo�e!

"Wi�kszo�� transwestyt�w nie chce zmienia� swoich �y�, swoich cia�".

To niez�e. Naprawd� �mieszne.

Dzi�kuj�.

Georgie, "Glen czy Glenda?" mia� wyj�� w tym tygodniu. Gdzie reklamy?

Gdzie? W Alabamie, Indianie i Missouri, ty cymbale!

Nie b�dzie pokaz�w w Los Angeles!

- Dlaczego? - Bo nikt nie chce ogl�da� tego syfu!

- Nie mo�esz tak m�wi� o moim filmie! - Chcia�bym, �eby to by� tw�j film!

Chcia�bym nie wyda� ani centa na ten �mierdz�cy interes.

A je�li ci� jeszcze kiedykolwiek zobacz�, zamorduj�!

Hallo?

Georgie?

- Zgadnij, gdzie jad� w przysz�ym tygodniu? - Gdzie?

Do Meksyku.

- A zgadnij, co b�d� tam robi�? - Le�a� na pla�y?

Nie. Jad� na pierwsz� cz�� terapii hormonalnej.

Je�li si� uda...

usun� ze mnie to, co niepotrzebne i stan� si� kobiet�.

- M�wisz powa�nie? - Od dawna chcia�em to zrobi�.

Ale nie by�em przekonany, dop�ki nie obejrza�em twojego filmu!

- �egnaj, fiutku! - M�w ciszej.

"Anio� ze Szwecji", Tor Johnson!

Patrzcie na niego. Wielki jak g�ra!

A kiedy ju� stan� si� kobiet�, Jean-Claude i ja pobierzemy si�.

Wezm� �lub w czerwcu.

Co za potw�r! Wyobra�acie go sobie w filmie?

Jeszcze w kark.

- Panie Johnson, gratuluj� zwyci�stwa. - Dzi�kuj�.

- Przynios�e� wod�? - Nie nosz� tu wody.

Jestem re�yserem filmowym.

- Filmy? Co� jak te z Myszk� Mickey? - W�a�nie.

- Dostaniesz za tydzie�! - Marz sobie dalej!

Tor... Panie Johnson.

- Przypadkiem nie chcia�by pan zosta� aktorem? - Nie wygl�dam najlepiej.

C�... Jest pan ca�kiem przystojny.

Kostki.

W ka�dym razie... mam scenariusz "Narzeczonej Atoma".

Jest w nim rola stworzona dla pana.

Lobo. Twardziel, prawdziwy brutal.

Ale o dobrym sercu. Pod koniec filmu ratuje pi�kn� dziewczyn�.

Podoba mi si�. Kiedy kr�cimy?

Nied�ugo, miejmy nadziej�.

Czekam na zielone �wiat�o od znajomego z wytw�rni Warner Bros.

- Wood Productions. - Eddie, pom� mi.

- Bela? - Eddie, przyjed� prosz�.

Bela?

Bela?

Bela!

Bela!

Bela? Co si� sta�o?

Eddie.

Nie czuj� si� najlepiej.

- Zawioz� ci� do szpitala. - Do �adnego szpitala.

Posad� mnie na kanapie.

- Zadzwoni� po lekarza? - Nie.

To si� ci�gle zdarza.

Przynie�� ci co�? Wody, koc?

Gulasz.

Nie mam poj�cia, jak si� robi gulasz.

Co by�o w strzykawce?

Morfina.

Z dodatkami.

Jestem sp�ukany.

Nie wiem, co ze mn� b�dzie.

Nie martw si�, Bela.

Nie zawiod� ci�.

Pan Feldman? Ed Wood.

Nie mog�em si� dodzwoni�, wi�c przyjecha�em.

Jak najbardziej! Stoj� przed budynkiem.

B�dziemy razem pracowa�?

Naprawd�? Najgorszy jaki pan widzia�?

Nast�pny b�dzie lepszy.

Halo? Halo?

Jestem do niczego.

Ed, to opinia jednego cz�owieka.

Bela musi mie� prac�. A ja nie mog� nawet zacz�� zdj��.

Zrobi�em przecie� najgorszy film w historii kina.

Jeste� �mieszny.

Chc� opowiada� ludziom historie.

Takie, kt�re uwa�am za ciekawe.

Mo�e nie nadajesz si� do wsp�pracy ze studiem?

Mo�e sam powiniene� poszuka� inwestor�w?

Tytu� filmu to: "Narzeczona Atoma".

W roli g��wnej Bela Lugosi.

Koszta wynios� po 15 tysi�cy na ka�dego.

Zgadza si�. Ten Bela Lugosi.

Ci�gle �yje...

Czy b�dzie wolny w pi�tek wieczorem? Chyba tak. Czemu pan pyta?

"Witajcie, jestem hrabi�".

"Czo�em, jestem Slick Slomopavitz, poszukiwacz przyg�d".

Widownia si� �mieje, oklaski. "Fajne miejsce na spanie".

- "To m�j dom." - "Przej�ciowo?" �miech.

"Zmie� agencj� nieruchomo�ci"

"O�miel� si� niezgodzi�".

"Ta trumna posiada skumolu... skumolu..."

"Skumulowane".

Powiedz po prostu: "Ta trumna ma wiele..."

Jak prawdziwy W�gier ma umie� wym�wi� co� takiego?

Ta... ta telewizja to jaki� ob��d!

Przewiduj�...

�e do Kwietnia 19..., 1970...

ludzie skolonizuj� Marsa.

Zamieszkaj� na nim miliony ludzi.

To dopiero co�!

A teraz, przenie�my si� do zamku w Transylwanii.

Strze�cie si�. Tamtejszy gospodarz to prawdziwa pijawka.

Witajcie! Jestem Hrabi�!

Cz�ko, stary! Jestem Slick Slomopavitz, poszukiwacz przyg�d!

Fajne miejsce na spanie.

Troch� przypomina moje mieszkanie.

Spa�em w r�nych ciasnych ��kach, ale to...?

Ledwo mo�na wyci�gn�� nogi.

O�miel� si� niezgodzi�.

"O�miel� si� niezgodzi�"? Jeste� wampirem, no nie?

Witajcie! Jestem... Hrabi�.

Cholera!

To kretyn. M�wi�em, �eby wzi�� Karloffa!

- Nie przejmuj si�, Bela. I tak jeste� od nich lepszy. - Nie m�wi�em, �e to potrafi�.

Zapomnij o tym. Nakr�cimy nasz film i zn�w b�dziesz gwiazd�.

Panie Lugosi, niezmiernie mi�o mi pana pozna�.

Pan pozwoli, �e si� przedstawi�. Criswell.

Ca�a przyjemno�� po mojej stronie.

Prosz� si� nie przejmowa�.

Przewiduj�, �e pana nast�pny film b�dzie hitem!

Z kim mam przyjemno��?

Edward D. Wood Junior.

- Tw�rca "Glena czy Glendy?" - Sk�d pan wie?

Ja wiem wszystko.

Jeszcze dwa razy Martini.

Ed... jeszcze raz whisky.

Dagmar, rum z kol�?

Moustapha i King, Chablis.

Bela, napijesz si� wina?

Nie. Nie pijam... wina.

Cris, sk�d wiesz, �e w 1970 zamieszkamy na Marsie?

- Zgad�em. - Naprawd�?

Wyssa�em z palca.

To wszystko g�wno prawda.

Nie ma czego� takiego jak jasnowidze.

Ludzie mi wierz�, bo nosz� �adny smoking.

- Tylko tyle? - To showbusiness.

Chodzi o to, �eby by�o ciekawie.

Ubierz si� �adnie, m�w ciekawie, a ludziska kupi� wszystko.

B�dziemy mie� najstraszniejszego potwora jakiego kiedykolwiek widziano.

Przera�aj�ca istota powsta�a z mutacji!

Nie lubi� strasznych film�w.

Wol� te o mi�o�ci.

Nasz film w�a�nie o tym b�dzie. O pi�knej mi�o�ci.

Niesamowity z pana okaz.

- Gra pan w tym filmie? - Ta. B�de Lobo.

Przewiduj�, �e ten film b�dzie najwi�kszym hitem w historii kina.

To nasza gwiazda, Dolores Fuller, kt�ra wcieli si� w posta� Janet Lawton.

Ile ten film by kosztowa�?

W zwyk�ym studio, oko�o miliona...

przez te ich wszystkie biura i inne zb�dne wydatki.

My jeste�my bardziej wydajni. Wystarczy nam 70.000 dolar�w.

Rozwa�� t� propozycj�.

- Do widzenia. - Dobranoc, Ed. B�d�my w kontakcie.

Jak nam posz�o?

Nie zdobyli�my nawet centa.

Nadal nie mog� uwierzy�, �e jestem w Hollywood.

Tata nie chcia�, �ebym tu zamieszka�a.

Rachunek wynosi 2.20.

Ma pan wyda� z...

pi��dziesi�tki? Przed chwil� wysz�am z banku.

- Nie ma problemu. - Dzi�kuj�.

Przepraszam. Mieszka tu pani od niedawna?

Zgadza si�. Hollywood jest takie wspania�e.

Prawda?

Niech pan pozwoli, �e si� przedstawi�. Loretta King.

Edward D. Wood Junior.

- Poda� wod�? - Nie!

�adnej wody. �adnych p�yn�w.

Jestem uczulona.

Pracuj� w Hollywood. Jestem producentem.

Naprawd�!?

Te� bym tak chcia�a.

Co� takiego. Mo�e m�g�bym pani pom�c.

My�la�a pani mo�e kiedy� nad inwestycj� w film?

Mo�e jak�� niewielk� sum�. Ile kosztuje film?

Ten, nad kt�rym teraz b�d� pracowa�, 60.000 dolar�w.

Tylko tyle? To rozs�dna cena jak za ca�y film.

Chcia�aby... Chcia�aby pani mo�e...

- ...rzuci� okiem na scenariusz? - No pewnie.

To bardzo interesuj�ce.

My�li pan, �e uda�oby si� w nim znale�� jak�� rol� dla mnie?

A wi�c chce pani tak�e by� aktork�? Oczywi�cie.

Jest kilka postaci, do kt�rych by�aby pani idealna.

Jest sekretarka w biurze gazety, ksi�gowa...

To brzmi troch� nieciekawie.

Ta wygl�da nie�le... Janet Lawton.

To zagra�abym z przyjemno�ci�.

- Janet Lawton. - Tak.

Janet Lawton to co� w sam raz dla mnie.

Prawda, �e jestem stworzona do tej roli?

Tak!

B�dzie pani idealna!

Ty draniu!

Ty dwulicowy, zboczony sukinsynu!

Kochanie, to jedyny spos�b, �eby nakr�ci� ten film!

Kto nam op�aca czynsz?

Kto przepisuje ci scenariusze i odwala najgorsz� robot�?

- Naprawd� mi przykro! Co mam powiedzie�? - Chyba "co powiniene� powiedzie�"?

"Nic z tego. To rola specjalnie dla mojej dziewczyny, Dolores!"

Kochanie, zosta�o jeszcze mn�stwo postaci do obsadzenia.

Jaka na przyk�ad?

Sekretarka, ksi�gowa...

Ty... dupku!

To b�dzie jego laboratorium. Musi by� naprawd� imponuj�ce...

jak to w "Szalonym Naukowcu".

Maj� tu by� tuby, zlewki i to co� na pr�d, co tak fajnie �wieci.

- Cewka Tesli? - Jak zwa�, tak zwa�! Do roboty!

- Eddie? - Tak?

- Kt�ra jest lepsza? - No nie wiem.

Bill, kt�ra bardziej ci si� podoba? Czerwona czy zielona?

- A sk�d mam wiedzie�? - Jak to sk�d?

Jestem daltonist�.

Ale je�li ju�, to wol� t� bardziej szar�.

W Universalu kr�cili�my jedn� lub dwie sceny ka�dego dnia.

Z Eddim robimy dwadzie�cia, trzydzie�ci.

- Jest niesamowity! - I... akcja!

Nazywasz si� doktor Eric Vornoff...

i jeste� smutny.

Pracowa�e� nad swoim eksperymentem ci�ko i nie chcia�by� widzie� jego upadku.

Nie. Nie jeste� a� tak smutny.

Chcesz prze� do przodu. Chcesz przej�� przez te drzwi.

I... ci�cie! Wspaniale.

Wywo�a� to. Lecimy do sceny 52.

Tor, jeste� na miejscu?

�wietnie. Kamera w ruch!

Deszcz.

I... akcja, Tor.

Ok. Jeste� Lobo.

Jeste� smutny.

Pracowa�e� bardzo ci�ko pomagaj�c przy eksperymencie.

Nie chcia�by� widzie� jego upadku.

Nie. Nie jeste� a� tak smutny.

Chcesz prze� do przodu. Chcesz przej�� przez te drzwi.

Ci�cie! Wspaniale!

- Wywo�a�. Jedziemy dalej. - Nie chcesz zrobi� drugiego uj�cia, Ed?

Nasz �ysy kumpel mia� chyba ma�y problem z drzwiami.

Nie, by�o �wietnie. To si� nazywa realizm.

W rzeczywisto�ci, Lobo musia� boryka� si� z tym problemem ka�dego dnia...

W porz�dku, szykujcie si�. Aktorzy! Gdzie moi aktorzy?

Loretta, Tor, ta scena b�dzie troch� bardziej skomplikowana...

Bela, usi�dziesz tutaj.

Nie zbli�� si� do tego dziadostwa.

Przypiek�em si� o co� takiego na planie "Powrotu Chandu".

W porz�dku.

- W takim razie usi�dziesz tu. - Mo�e by�.

Dobrze. Scena ma wygl�da� tak:

Loretta, jeste� w transie; wchodzisz i k�adziesz si� na stole operacyjnym.

Tor, masz j� przywi�za�, ale masz s�abo�� do angory...

i kiedy zaczniesz j� mi�tli� w r�kach, nie b�dziesz w stanie jej wi�za�.

Bela b�dzie ci� musia� ukara�. Wszystko jasne? No to jedziemy!

Akcja!

Przywi�� j� do sto�u.

R�b co m�wi�!

Ja ci� naucz�!

B�dziesz pos�uszny!

Przywi�� j�!

Przywi��! To rozkaz!

- Wood! Tw�j czek nie dotar�. - P�niej wy�l� ci drugi.

- Musz� mie� fors� teraz. - Ju� ja ci� naucz�!

Ci�cie!

Przepraszam, �e przeszkadzam...

ale ten facet tam to w�a�ciciel studia i w�a�nie przyszed� po zap�at�.

Wi�c chyba powiniene� mu zap�aci�?

Zgadza si�.

Musz� zap�aci� teraz.

Czemu tak dziwnie na mnie patrzysz?

Da�am ci przecie� trzysta dolar�w.

Tak.

Teraz potrzebuj� pozosta�ych 60 tysi�cy dolc�w.

Jakich pozosta�ych?

Tych, kt�re mi obieca�a�.

�le mnie zrozumia�e�, Eddie.

Da�am ci wszystko, co mia�am. Trzysta dolar�w.

Zn�w to samo.

Na tym nie mo�na straci�!

To horror. A je�li kto� nie lubi, to jest te� romans.

Bela Lugosi zagra doktora Erica Vornoffa.

A nasza urocza, przeurocza Loretta King...

reporterk�, Janet Lawton.

No nie wiem. Lugosi wygl�da troch� krucho.

Kogo gra Vampira?

Vampira? Czemu pan o ni� pyta?

Bo tam stoi.

B�dzie gra�...

Przepraaszam na chwileczk�.

Prosz� wybaczy�. Panna Vampira?

- Tak? - Nie zna mnie pani, jestem Ed Wood.

Jestem producentem. W�a�nie kr�c� film science-fiction...

z Bel� Lugosi i szwedzkim zapa�nikiem Torem Johnsonem.

Chce pan m�j autograf?

Nie.

Uwa�am, �e m�j film by�by dla pani idealny.

Chce pan, �ebym powiedzia�a o nim w swoim programie? To akurat nie zale�y ode mnie.

Niech pan porozmawia z dyrektorem Kana�u 7.

Chc�, �eby pani u mnie zagra�a. Pani pozwoli, �e wyt�umacz�.

Rozpoczeli�my zdj�cia, ale po trzech dniach nas zamkn�li.

Zorganizowali�my przyj�cie, �eby znale�� nowego sponsora.

Mo�e mog�aby pani do nas wpa�� i przywita� si� z paroma osobami?

Przysz�am tu z przyjaci�mi. W�a�nie mieli�my siada� do sto�u.

B�agam! To zajmie tylko chwilk�.

To sami fajni ludzie. Mamy nawet dentyst� z Oxnard.

Pos�uchaj, kolego. Studia zasypuj� mnie ofertami.

Nie musz� ju� lata� za jakim� dentyst�, �eby dosta� rol�.

Panno Vampiro!

- Prosz�. - Chod�my.

To nie wygl�da najlepiej. Chod�my st�d.

Chyba masz racj�.

Lepiej ju� p�jdziemy.

A p�niej doktor Vornoff wpada do jamy...

a gigantyczna o�miornica zjada go �ywcem.

Koniec.

- Niez�a opowiastka. - W�a�nie!

Wi�c, zrobi�e� ju� film i teraz...

chcesz go zrobi� od nowa?

Nie.

Nakr�cili�my dziesi�� miniut. Szukamy funduszy na doko�czenie.

Synu, m�wisz za bardzo og�lnikowo.

Billy Bob!

Dajesz za ma�o t�uszczu.

Panie McCoy.

Jak mam pana uszcz�liwi�?

Dwie rzeczy.

Po pierwsze: ma si� sko�czy� wielga�n� eksplozj�.

Niebo czarne od dymu.

Tak.

Ale film ko�czy si�, kiedy doktor Vornoff wpada do jamy.

Ju� nie.

Po drugie.

Mam syna.

Jest troch� powolny, ale to dobry ch�opak.

I co� mi m�wi, �e da�by sobie rad� z kt�r�� z g��wnych r�l.

Brzmi �wietnie.

To niewiarygodne.

Mog� postawi� milion, �e Ed nie sko�czy tego filmu.

Nie jest jeszcze tak �le. Wszystko mo�e si� zdarzy�.

Uwaga na jej pazury.

- Kochanie, przysz�a�. Nie wiedzia�em, czy dosta�a� wiadomo��. - Jasne, �e przysz�am.

- Dzi� wielka scena ksi�gowej. - Zgadza si�.

Nadal tem same twarze. Nieroby i �puny.

- Janet, masz... - Co to za ba�wan?

...masz trzyma� si� z dala od wierzb.

To Tony McCoy. Zagra Porucznika Dicka Craiga.

Nie mo�e by�.

- Ile kasy wy�o�y�? - Ani centa. Ale jego ojczulek da� mi 50 kawa�k�w.

Wood Productions, znak prawdziwej jako�ci.

Film si� kr�ci; tylko to si� liczy.

- Cze��, Harry. - Witaj, Dolores.

To ty jeste� Dolores.

Tyle o tobie s�ysza�am.

Jestem Loretta King. Prosz�, siadaj.

Nie ma po�piechu. Niech Harry sko�czy.

Musi jeszcze sporo nad tob� popracowa�.

Nie. Ju� sko�czy�.

- Musia�am si� tylko przypudrowa�. - Nadal wida� ci brodawk�.

Drogie panie! Obie wygl�dacie niesamowicie.

Mo�e om�wimy t� scen�?

Janet Lawton w�a�nie odkry�a,...

�e doktor Vornoff kupi� posiad�o�� przy starych wierzbach...

wi�c chce udowodni�, �e wszystkie te historie o monstrach s� prawdziwe.

Eddie, a co z moim motywem?

Jeste� ksi�gow�. Wbiegasz do pokoju i wpadasz na Janet.

Jaki jest mi�dzy nami zwi�zek? Znamy si� dobrze?

Dolores, mam jeszcze 5 dni na sko�czenie tego filmu.

Przesta� si� wyg�upia�.

Akcja!

- Cze��, Janet. - Cze��, Marge.

- Nadal polujesz na potwory? - A jak ci si� wydaje?

Szef szuka ci� od rana.

Policja pyta�a o te histori� z potworami.

- Przez ciebie ca�e miasto wpad�o w panik�. - Nic nie s�ysz�.

- Powiedzia�am, �e... - Wiem, co powiedzia�a�, ale ci� nie s�ysza�am.

Rozumiem. Do zobaczenia.

I... ci�cie! Doskonale.

Oczywi�cie.

Brawo! Brawo!

- Magnifiico. - Cris, przyszed�e�. Wielkie dzi�ki.

Nie ma sprawy. Zawsze ch�tnie ci pomagam.

Dzi�kuj� wszystkim. To wszystko na dzi�.

B�dzie mi jeszcze dzi� potrzebny scenograf. Paul. Connie.

Cholera. My�la�em, �e nie zamykaj� tego na noc.

Lobo to za�atwi.

Niez�y jest.

A� ciarki przechodz�.

- Wyno�my si� st�d. - Najpierw we�my to, po co przyszli�my.

Tu jest. Paul, �ci�gnij j�.

Fantastyczna.

Po prostu pi�kna.

- Na pewno si� nadaje? - Jasne.

Jeste� pewien?

Tak. Rusz si�.

M�j Bo�e!

Zabili�my go.

Tor?

To lepsze ni� zapasy.

�wiat�a!

"Janet, masz si� trzyma� z dala..."

"od starych wierzb. Chc�..."

"Janet, masz..."

- �wietnie. - "Chc�..."

- Connie! - "Masz si� trzyma� z daleka..."

- Ta o�miornica ma mieszka� w strumieniu. - Mamy tylko t� sadzawk�.

Musi by� ca�a pod wod�.

Niech no spojrz�.

Rozstawcie si� przy jeziorze.

Eddie. Jestem strasznie zm�czony.

Nie mam si�y na nocne zdj�cia.

Bzdura. Wygl�dasz �wietnie.

Zr�bmy tak:

zdrzemnij si� troch�, a my nakr�cimy to, do czego nie b�dziesz potrzebny.

- Dzi�kuj�. - Nie ma za co.

W porz�dku, dzieciaki.

Wygl�da wspaniale!

Gdzie silnik od o�mornicy?

- Jaki silnik? - Ten, kt�ry ni� porusza.

To nie moja wina! Nie m�wi�e� o �adnym silniku jak dynda�em pod sufitem!

O czym on gada...

Paul zapomnia� o silniku.

Kr��my tego skuba�ca.

�wietnie.

Gdzie mam stan��?

- B�dziesz walczy� z o�miornic�. - Tutaj?

- Tak. - A co ze strumieniem?

Tu b�dzie wygl�da� lepiej.

P�niej dopasujemy to do zdj��, kt�re ju� mamy.

Na mi�o�� bosk�...

- Cholera, ale zimna! - Wejd� dalej, to b�dzie ci ciep�o.

Puknij si�! Sam wejd�!

Dajcie tu whiskey!

Jak to si� w��cza?

Kto�... zapomnia� o silniku...

wi�c musisz sam pomacha� troch� mackami.

Ma wygl�da� jakby chcia�a ci� z�apa�.

Dacie wiar�, �e odm�wi�em zagrania Frankensteina?

- Co takiego? - Po "Drakuli"...

studio chcia�o, �ebym zagra� Frankensteina, a ja odm�wi�em.

Uwa�a�em, �e to kiepska rola.

�mieszna, jak dla takiego gwiazdora jak ja.

Bela... musimy dzi� zrobi� jeszcze 25 scen.

Przepraszam. Ju� si� bior� do roboty.

W porz�dku.

Pokr��my troch�!

- Kamera! - Kr�cimy!

- D�wi�k! - Ed, nie mamy d�wi�kowca.

I... akcja!

Ci�cie!

By�o wspaniale!

Rusza� si�! Rusza�!

Napiecie si� czego� gor�cego i od razu poczujecie si� lepiej.

Panie Wood? W nocy spa�em tylko godzin�.

Ja w og�le nie �pi� i tryskam energi�!

- Za stary jestem na to. - Wspania�a robota, Bill.

Wchod�cie. Do roboty.

Ostro�nie z ni�.

Uwaga na macki.

Bela...

chcia�em ci jeszcze raz podzi�kowa�.

Nie ma sprawy. Taka praca.

Chc�, �eby� wiedzia�, jak bardzo to doceniam.

Kto� taki jak ty nie powinien szw�da� si� po bagnach o 4 w nocy.

Nie dla ka�dego bym to zrobi�.

Napisa�em dla ciebie co� ekstra.

My�la�em o tym, jak bardzo si� dla nas po�wi�casz i...

Napisa�em dla ciebie...

now� scen� na zako�czenie.

Jest naprawd� niez�a, Eddie.

Wiem, �e sporo wymagam i to w ostatniej chwili, ale...

Ten tekst...

nie b�d� mia� z nim problemu.

�wietnie.

W porz�dku dzieciaki. Poka�my na co nas sta�.

Profesorze Strowski...

dwadzie�cia lat temu, wygnano mnie z domu.

uznano za szale�ca, szarlatana.

Wydalony ze �wiata nauki...

kt�ry wcze�niej uznawa� mnie za geniusza.

Teraz...

w sercu tej zapomnianej, piekielnej d�ungli...

dowiod�em, �e mam racj�!

Tak!

W�adze wiedz� ju�, �e mia� pan ca�kowit� racj�.

Przyjecha�em tu...

�eby zabra� pana do domu.

Dom?

Nie mam ju� domu.

Prze�ladowany.

Pogardzany.

�y�em jak zwierz�.

D�ungla jest moim domem.

Ale poka�� jeszcze �wiatu...

�e mog� by� jego panem!

Stworz� w�asn� ras� ludzi...

ras� atomowych nadludzi...

kt�ra podbije dla mnie ten �wiat!

Ci�cie.

Do wywo�ania.

"Glen czy Glenda?" To dopiero by� film.

Ten b�dzie milion razy lepszy.

A to co� pomo�e?

Panie Bunny, czy co� si� sta�o?

S�ysza�em, �e chcia� pan zosta� kobiet�.

A, to...

Meksyk...

to by�...

koszmar.

Mieli�my wypadek samochodowy. On zgin��...

Nasz baga�...

zosta� skradziony.

Chirurg okaza� si� by� zwyk�ym...

znachorem.

Gdyby nie ci ludzie...

Nie mam poj�cia...

jak uda�oby mi si�...

prze�y�.

Jeste�cie nienormalni!

Marnujecie �ycie na robienie g�wnianych film�w.

Te filmy nikogo nie obchodz�! S� do kitu!

Dolores!

Ed, to koniec. Chc� �y� normalnie.

- M�wi�a� powa�nie o... - Mam tego dosy�.

- Ale� kochanie... - Chcia�am by� przy tobie dop�ki nie sko�czysz filmu...

Sko�czy�e�, a ja ko�cz� z tob�.

A� dosta�am g�siej sk�rki.

Nie, ty idioto. Mia�am na my�li g�si� sk�rk�, a nie g�si.

Spotkamy si� za tydzie�, przy "Kl�twie Mumii"

�ycz� przyjemnych koszmar�w.

- Zeszli�my z anteny. - Niez�y odcinek.

Kto� powinien zadba� o lepsze gagi.

- Telefon do ciebie. - Kto dzwoni?

A sk�d mam wiedzie�?

- Halo. - Vampira? Tu Ed Wood.

- Kto? - Ed Wood.

- Pami�ta pani? Spotkali�my si� w Brown Derby. - A, to pan.

Mo�e mogliby�my si� kiedy� spotka�? I�� razem na obiad...

- Na randk�? My�la�am, �e jeste� ciot�. - Nie, tylko transwestyt�.

Co powiesz na pi�tek wiecz�r?

Wydajesz si� by� mi�ym facetem, ale niestety nie jeste� w moim typie.

Ale b�d�my w kontakcie. Daj zna� kiedy wypu�cisz sw�j film.

Halo?

Eddie, pom� mi.

Bela?

Czego chcesz?

Dzwoni�e� do mnie. Pami�tasz?

Co ty wyprawiasz?

Chc� si� zabi�.

O rany, co tu si� sta�o?

Eddie.

Dosta�em list z urz�du.

Zabrali mi...

emerytur�.

To wszystko co mi zosta�o.

Bez niej, nie b�dzie mnie sta� nawet na czynsz.

Nie masz oszcz�dno�ci?

Nikt mnie ju� nie potrzebuje.

Nie mam po co �y�.

Umr� dzi� wiecz�r.

Eddie!

Powiniene� zrobi� to razem ze mn�.

- To chyba nie najlepszy pomys�. - To wspania�y pomys�.

By�oby nam �wietnie! Mieliby�my spok�j!

Nie musieliby�my my�le� o znalezieniu pracy.

Bela...

Jestem po twojej stronie.

Oddaj mi bro�.

Je�li j� oddasz...

Zrobi� ci drinka.

Czego si� napijesz?

Formaldehydy.

Czyst� czy z lodem?

Eddie.

Przepraszam.

Tak mi przykro.

O nic si� nie martw, Bela.

Wszystko b�dzie dobrze.

Ale mnie pan nastraszy�!

Wygl�da pan jak ten wampir z filmu.

Nazywam si� Bela Lugosi...

i chc� si� tu dobrowolnie leczy�.

Z czego?

Od 20 lat jestem uzale�niony od narkotyk�w.

Potrzebuj� pomocy.

Czy to angora?

Tak.

Nie uwa�a pani, �e angora jest niemal namacalnie zmys�owa...

ma to, czego brak innym tkaninom?

Mo�liwe.

Jest koszmarnie droga.

Robi� j� ze specjalnie hodowanych kr�lik�w...

kt�re �yj� w Himalajach.

Sprzedaje pan materia�y?

Nie.

Nie.

Kr�c� filmy.

Jestem re�yserem, scenarzyst�, aktorem i producentem.

Niech pan przestanie. Nikt nie da�by rady temu wszystkiemu.

Istniej� dwaj tacy ludzie.

Orson Welles i ja.

- Co pani robi? - Getry. Dla ojca.

Bywa tu ca�kiem zimno.

- D�ugo tu le�y? - To ju� trzynasta para.

Przepraszam na chwil�.

Panie doktorze.

Jestem z panem Lugosi. Co u niego?

Jak na takiego starca nie�le sobie u�ywa�.

Wygl�da na to, �e jest uzale�niony od morfiny.

Pr�bowa� z tym sko�czy� i uzale�ni� si� od Metadyny.

- Wyjdzie z tego? - Robimy co w naszej mocy.

- Cze��, Lillian. - Ma dzi� sporo go�ci.

Naprawd�?

U�miech prosz�. W�a�nie tak.

Mo�na jeszcze jedno?

Co m�wi� lekarze?

Wynocha st�d! Wynocha!

Co z wami, do cholery? Wyno� si�, �mieciu.

Co si� sta�o?

Czemu ich wygoni�e�?

Po tylu latach, nareszcie zn�w si� mn� zainteresowali.

Bela...

oni s� jak szara�cza; goni� za tani� sensacj�.

Niech j� maj�.

Nie ma czego� takiego jak z�a prasa.

Jeden z nich, z Nowego Jorku powiedzia�, �e b�d� na ok�adce.

Pierwsza gwiazdka, kt�ra oficjalnie zapisa�a si� na odwyk.

Kiedy st�d wyjd�...

b�d� zdrowy...

i silny.

Got�w na wielki powr�t.

Jak si� masz.

Wygl�dasz na wyczerpanego.

Wszystko w porz�dku. Jak ojciec?

Lepiej. Dzi�kuj�, �e pytasz. Jak tw�j przyjaciel?

Nie najlepiej.

Zrobi�am mu getry na pocieszenie.

Czarne. B�d� pasowa� do reszty ubrania.

Urodzi�e� si� w Los Angeles?

Nie. Pochodz� ze wschodu. Poughkeepsie.

Zwyk�e ameryka�skie miasteczko. Ka�dy zna� ka�dego.

Ojciec pracowa� na poczcie; Ja by�em harcerzem.

- Nudzi�e� si�? - Nic a nic.

Mia�em ton� komiks�w i r�nych gazet.

- Na okr�g�o s�ucha�em s�uchowisk w radio. - Uwielbiam je.

"Cie�", "Sanktuarium".

"Teatr Merkury" z Orsonem Wellesem.

W ka�d� sobot� po po�udniu razem z ojcem...

maszerowali�my w naszych mundurach do kina.

Dom strach�w!

Dasz wiar�, �e w pierwszym filmie, kt�ry widzia�am,

gra� tw�j przyjaciel? To by� "Drakula".

- Niemo�liwe. To te� by� m�j pierwszy film. - Niesamowite.

- P�niej przez tydzie� spa�am przy zapalonym �wietle. - A ja przez miesi�c.

Odt�d widzia�em ka�dy jego film.

Kilka lat temu widzia�em na �ywo, jak wystawia� Drakul�.

By� jeszcze bardziej przera�aj�cy.

Chyba utkn�li�my.

Kathy...

Chc� ci powiedzie� co�, czego nigdy nie powiedzia�bym dziewczynie na pierwszej randce.

Ale chc�, �eby� wiedzia�a...

Lubi� nosi� damskie ubrania.

Lubi� nosi� damskie ubrania.

Po�czochy, biustonosze, swetry, pantofle.

Po prostu lubi� je nosi�.

Sam nie wierz�, �e ci to m�wi�, ale naprawd� ci� lubi�...

i nie chc�, �eby to kiedy� wysz�o przypadkiem, gdzie� po drodze.

Czy to znaczy, �e... nie lubisz kocha� si� z dziewczynami?

Nie, uwielbiam to!

Ok.

Ok?

Ok.

Na pocz�tku my�leli�my, �e pan Lugosi jest ubezpieczony przez zwi�zek.

- A nie jest? - Nie. Twierdz�, �e od lat nie nale�y do zwi�zku.

Panie Doktorze...

jest bez grosza przy duszy.

Dam panu wszystko co mam. B�dzie tego kilkaset dolar�w.

To nie wystarczy nawet jako zaliczka. Musimy go wypisa�.

Bela? Obud� si�.

Mam wspania�e nowiny. Lekarze m�wi�, �e ju� z tob� lepiej. Mo�esz i�� do domu.

Naprawd�?

Nie czuj� si� najlepiej.

Wygl�dasz kwitn�co!

Wyniki masz �wietne.

No dalej, wstawaj.

W�a�nie tak.

Eddie...

chc� zrobi� jeszcze jeden film.

Kiedy co� nakr�cimy?

Nied�ugo.

To naprawd� ekscytuj�ce.

Kolejny film.

Nieprawda�?

Nie powinno tu by� d�wi�kowc�w?

To zdj�cia pr�bne.

Reszt� zrobimy p�niej.

Wi�c, co to za scena?

Jeste� bardzo wa�nym i szanowanym obywatelem.

Wychodzisz z domu w po�piechu.

Jeste� sp�niony na przyj�cie.

A mo�e nie warto si� tak spieszy�?

Mo�e warto si� stan�� na chwil�;

podelektowa� si� zapachem �ycia;

pow�cha� kwitn�cy kwiat?

To niez�e. Naprawd� �wietne!

Zr�bmy to uj�cie.

Ed, jestem bardzo zaj�ta.

- Czego chcesz? - Dzwoni�, �eby spyta�, czy nie chcia�aby�...

wzi�� udzia�u w premierze mojego filmu "Narzeczona Potwora".

- Czy to przypadkiem nie by�a "Narzeczona Atoma"? - Jak najbardziej.

Dystrybutor nalega� na zmian� tytu�u.

�ma�o! To b�dzie co�! Bela, Tor i Cris te� b�d�!

Nic nie widz�.

Szk�a kontaktowe k�uj� mnie w oczy.

Chyba umr�.

Prawie jeste�my na miejscu.

Witam.

Zapraszam do �rodka. Bogu dzi�ki, ju� jeste�cie. Rozwalaj� kino na kawa�ki.

Szybciej, szybciej.

T�dy.

Jeszcze nigdy nie by�am na �adnej premierze.

Powalmy ich na kolana.

"Wraz z nadej�ciem p�nocy..."

"w godzin� duch�w..."

"... ghoule powstaj�..."

"... z gr�b�w!"

- Vampira, mo�e si� bzykniemy! - Spierdalaj!

Kto� buchn�� mi portfel!

- Nic nie widz�! - Z�a� ze mnie!

Musz� im pom�c!

G�owy nisko! Wynosimy si� st�d.

Nic nie widz�!

Nic nie widz�!

Rozdzielmy si�!

Taxi!

- St�j! - Wskakuj! Szybciej!

To dopiero by�a premiera.

Eddie...

wczoraj wieczorem nie�le nam dali popali�.

Widzia�e� jak ten dzieciak z�apa� Vampir� za cycki?

Zazdroszcz� mu. I tobie te�.

Dziewczyna, kt�ra potrafi tak skoczy� na mask�...

Tak, to by�o co�.

�adna z moich �on by tego nie zrobi�a.

Chcia�bym ci podzi�kowa�.

Ostatnie dni to by�...

naprawd� pi�kny okres.

Szkoda, �e nie widzia�e� filmu.

Nie ma czego �a�owa�.

Znam go na wylot.

Dom...

Nie mam ju� domu.

Prze�ladowany...

Pogardzany...

�yj� niczym zwierz�.

D�ungla jest moim domem.

Ale poka�� jeszcze �wiatu...

�e mog� by� jego panem!

Stworz� w�asn� ras� ludzi...

ras� atomowych nadludzi...

kt�ra podbije dla mnie ten �wiat!

Panie Lugosi, czy mog� prosi� o autograf?

- Oczywi�cie. - To by�o... niesamowite.

- Ca�y czas jest pan tak samo �wietny. - Lepszy.

Mam 74 lata i nawet tego nie zauwa�am.

Je�li umys� jest m�ody...

duch zawsze b�dzie... silny...

jak... u m�odzie�ca.

"I opu�ci� planet�..."

"aby ju� nigdy na ni� nie powr�ci�."

Koniec.

Wood Productions.

Czyj to pomys�, �eby pochowa� go w pelerynie?

Podobno sam tego chcia�. Chcia� by� tak pami�tany.

Mo�e pan pu�ci� to jeszcze raz?

Panie Wood.

Tu Reynolds, kamienicznik.

Czy m�g�by pan otworzy� drzwi?

Chwileczk�.

- Tak? - Po raz trzeci z rz�du nie zap�aci� pan komornego.

Strasznie mi przykro.

M�j asystent pewnie przela� pieni�dze na z�e konto.

Prosz� wej��. Wypisz� czek w�asnor�cznie.

Zajmuje si� pan filmami?

- Zgadza si�. - Te� si� tym interesuj�.

Ja i moi wsp�lnicy chcemy wyprodukowa� kilka film�w o tematyce religijnej...

O aposto�ach.

Niestety, na razie nie mamy tyle pieni�dzy.

Przynajmniej zbieracie fundusze.

Mamy do�� pieni�dzy na jeden film.

Nie mamy na razie tyle, �eby starczy�o na wszystkie 12.

Wie pan, co powinni�cie zrobi�?

Wyprodukowa� jakikolwiek film o tematyce popularnej...

kt�ry bankowo zostanie hitem, a zysk przeznaczy� na 12 film�w o aposto�ach.

- Mo�na tak zrobi�? - No jasne.

Co� panu poka��.

Widzi pan to?

"Rabusie gr�b�w z kosmosu".

Pieni�dze jak w banku.

Rabusie grob�w... z czego?

Z kosmosu. To fantastyka. Dzieciaki za tym szalej�.

Je�li zrobi�by pan ten film, m�g�by pan nakr�ci� nawet 100 film�w o aposto�ach...

i zapomnie� o zbieraniu datk�w.

No nie wiem. Brzmi do�� ryzykownie.

To gwarantowany hit.

Jak rozumiem, fantastyka to chwytliwy gatunek, ale...

czy w hitach nie graj� zwykle jakie� gwiazdy?

- Mamy jedn�... Bela Lugosi. - Bela Lugosi...

My�la�em, �e on nie �yje.

Zgadza si�.

Ale...

- Mam jego ostatni niewykorzystany materia�. - Nie ma chyba tego za wiele.

Panie Reynolds, to tylko nasiono, z kt�rego wyro�nie wspania�e drzewo.

Potrzebny mi tylko dubler, �eby doko�czy� niekt�re sceny...

i wypu�cimy go jako ostatni film Beli Lugosi!

Kr�liczku? Robimy kolejny film.

Tak. Bapty�ci z Beverly Hills wy�o�� kas�.

Ed, mam tu dubler�w Lugosi.

Musz� ko�czy�.

Za niski.

Za wysoki.

Za... bardzo niepodobny.

Pami�tasz jak Bela gra� Fu Manchu?

To by� Karloff.

Postaraj si� troch� bardziej.

B�d� bardziej selektywny. Ruszaj.

I nie planuj nic na niedziel�. B�dziemy si� chrzci�.

Za ka�dym razem jak przepisujesz scenariusz, jest coraz lepszy.

To film godny mojego nazwiska. Bez dw�ch zda�.

Sp�jrz na to.

Na co?

"Biedaczka zosta�a na lodzie."

"VAMPIRA ZWOLNIONA Z PRACY DLA KANA�U 7"

Oto scenariusz. Gra�aby� �on� Ghoula.

- �on� Ghoula? - Tak.

Powinna� si� cieszy�.

Eddie to jedyny facet w mie�cie, kt�ry pochopnie nie os�dza ludzi.

Gdybym tak robi�, nie mia�bym przyjaci�.

Nie da�oby rady zmniejszy� troch� tej roli...

- ...�eby nikt nie zauwa�y�, �e gram w tym filmie? - Nie chcesz, �eby ci� ogl�dano?

W�a�nie. Co powiesz na to, �ebym nic nie m�wi�a? Zagram niemow�.

- Niemow�? - To doktor Tom.

- Doktorze! - Kto to taki?

- M�j kr�garz. - Cze��, Kathy. Co u ciebie?

- �wietnie. - Sp�jrz tylko na siebie.

Wygl�dasz bardzo r�wno.

Prawd� m�wi�c troch� boli mnie kark.

Zaraz co� poradzimy.

M�j Bo�e!

Nie ruszaj si�.

Nies�ychane.

Sp�jrzcie na jego g�ow�! To naprawd� niesamowite!

Wcale nie wygl�da jak Bela.

Ma podobne uszy.

Zobaczcie. Zakryj twarz.

Ooo, teraz faktycznie podobny.

Wyssam z ciebie krew.

Wyssam z ciebie krew!

Powiedz, �e Karloff to "zasrany gnojek".

Ci Bapty�ci maj� nas polubi�. Wi�c prosz� was...

Bracia i siostry...

b�dziemy mogli dzi� odda� wspania�� pos�ug�...

i by� �wiadkami nawr�cenia si� nowych cz�onk�w.

Czemu nie mo�na tego by�o zrobi� w ko�ciele?

Poniewa� brat Tor nie zmie�ci�by si� w mszalnicy.

Witaj, bracie.

- Czy przyjmujesz Jezusa Chrystusa jako swego zbawc�? - Tak!

W imi� Ojca, i Syna, i Ducha �wi�tego.

Amen.

Witaj, bracie. Witaj.

Chwalmy Pana naszego.

Czy wyrzekasz si� szatana i wszystkich jego grzech�w?

A jak�e.

W imi� Ojca, i Syna, i Ducha �wi�tego.

Chwalmy Pana naszego!

- Czy wyrzekasz si� grzech�w? - Tak.

Jak ty� to zrobi�? Jak nam�wi�e� ca�� ekip�, �eby si� przechrzci�a...

- ...tylko po to, �eby nakr�ci� horror? - To nie horror.

To ponadnaturalny thriller.

Nie do wiary.

- Co mam z nim zrobi�? - Jak to?

- Nie ma w�os�w. - Nie zwr�ci�em uwagi. Dajcie mu peruk�!

Przed rozpocz�ciem zdj��, mamy kilka pyta�.

W�a�nie. Scenariusz zawiera wiele scen o okradaniu grob�w.

Uwa�amy ten pomys� za wysoce obra�liwy.

- To blu�nierstwo. - O czym wy m�wicie? To g��wny w�tek filmu.

- I w dodatku ten tytu�, lito�ci! - Panie Wood!

W�a�nie. Odno�nie tytu�u...

Wydaje si� nam by� nazbyt dra�ni�cy.

Mo�e zmienimy go na "Plan 9 z kosmosu"?

Ha! To �mieszne!

W porz�dku. Akcja!

By� ju� koroner?

W�a�nie odjecha�. Kr��y� w t� i z powrotem.

- Macie ich o�wiadczenia? - Tak, ale co� ich nie�le wystraszy�o.

Taka rze�nia ka�dego by wystraszy�a.

Niech kto� od was...

zabierze ch�opaka i t� dziewczyn� na posterunek. Ty przejmujesz dow�dztwo.

Po co da�e� mu tyle tekstu. To nieuk.

Lugosi w�cha kwiatki od spodu, a Vampira gra niemow�. Kto� musi si� odzywa�!

To nie do przyj�cia!

A mo�e troch� b�yszczyku?

W Pary�u publiczno�� lubi�a, kiedy tak b�yszcza�em.

Nie!

- Oczy jak u kota! - Nie!

- To mo�e chocia� jakie� antenki. - Nie!

Jeste� w�adc� galaktyki. Oka� troch� smaku!

Widzisz? Nic nie m�wi i jest �wietny.

- Doktorze Tom. - Teraz?

Tak, teraz. Obserwuj go.

Upewnij si�, czy nie wida� twarzy.

Czy to nie wspania�e? Bela wci�� �ywy.

Czy to aby nie przesada?

Nie. By�by zachwycony.

Bela wr�ci� zza grobu.

Zupe�nie jak Drakula. Teraz Vampira.

Ci�cie!

Wejdzmy tam i sprawd�my, czyj to gr�b.

Dlaczego zawsze mi trafiaj� si� takie rzeczy?

Potwory, groby, trupy!

Lataj�cy talerz!

Ci�cie! Wywo�a� i jedziemy dalej.

- To by�o idealne. - Idealne? Panie Wood...

czy pan wie cokolwiek o artyzmie produkcji filmowej?

Lubi� tak my�le�.

Tamten kartonowy nagrobek si� przewr�ci�.

Wida�, �e ten cmentarz to lipa.

Nikt tego nie zauwa�y.

W kr�ceniu film�w nie chodzi o detale. Chodzi o ca�okszta�t.

- Ca�okszta�t? - W�a�nie.

A co z tym, �e policja przyjecha�a w dzie�, a nagle zrobi�a si� noc?

Co pan tam wie! S�ysza� pan o suspensie nieufno�ci?

Wielebny, ju� jestem.

Kto to?

To dyrektor naszego ch�ru.

Zagra m�odego bohatera.

Odbi�o wam? Ja jestem re�yserem!

Casting to moja sprawa!

My�la�em, �e mo�emy co� zasugerowa�.

Nie!

Nie?

Odbije mi przez nich!

Bapty�ci to... g��by, g��by, g��by!

Ok. Musz� si� uspokoi�.

Musz� si� uspokoi�.

Musz� si� uspokoi�.

Wzi��� g��boki oddech.

Odpr�y� si�.

W porz�dku. Ustawmy plan do sceny 112.

Przesu�cie krypt� na lewo i przygotujmy Tora.

Panie Wood!

- Co pan wyprawia? - Re�yseruj�.

Nie w tym stroju!

Prosz� to zdj��!

Przynosi pan ha�b� naszemu Panu.

Wystarczy! Nie znios� tego!

Do najbli�szego baru! Gazem!

Imperial Whisky.

O rany.

Orson Welles.

- Przepraszam pana? - Tak?

Jestem m�odym re�yserem i pana wielkim fanem.

Chcia�em... si� przywita�.

Ca�a przyjemno�� po mojej stronie. Orson Welles.

Edward D. Wood Junior.

Nad czym pan pracuje?

Trzeci raz nie chc� mi da� pieni�dzy na Don Kichota.

Nie do wiary.

Ma pan dok�adnie te same problemy co ja!

Wszystko przez tych, co trzymaj� kas�. Nie wiedz�, kto zrobi dobry film, a kto knota.

I jeszcze im si� wydaje, �e filmy powstaj� dzi�ki nim.

Wie pan, �e producenci przemontowywali moje filmy?

- Nienawidz� kiedy to robi�. - I zawsze pr�buj� wciska� na plan znajomych.

Nie ma nawet znaczenia, czy si� do tego nadaj�.

Wiem co� o tym. Mam robi� thriller dla Universalu,

a oni chc�, �eby Charlton Heston gra� Meksykanina.

Ach, panie Welles. Warto si� tak m�czy�?

Czasem tak.

Wiesz, film nad kt�rym mia�em ca�kowit� kontrol�, "Obywatel Cane"...

Studio go nienawidzi�o...

ale nie tkn�li nawet jednej klatki.

- Ed. - Tak?

O marzenia warto walczy�.

Warto po�wi�ci� �ycie, by da� je innym.

Dzi�kuj�... Orson.

Panie Reynolds!

Sko�cz� ten film, tak jak ja chc�...

Nie mo�e pan wp�ywa� na wizj� tw�rcy.

- Ale to nasza inwestycja. - I zarobicie na niej...

jesli zamkniecie jadaczki i dacie mi woln� r�k�.

W porz�dku, ekipo. Aktorzy na miejsca. Sko�czmy ten film.

Akcja.

Pomo�ecie mu? Kr�� dalej.

Tak w�a�nie wygl�da kosmita.

Akcja.

- Kt�ry plan zamierzacie wykona�? - Plan 9.

Plan 9? Ach, tak.

Plan 9, wskrzeszenie umar�ych.

Elektrody montowane w przysadce �luzowej...

�wie�o zmar�ych.

Mo�e faktycznie macie racj�. "Plan 9" to niez�y tytu�.

Ten piorun, te dwie eksplozje...

- ...i chc� wi�cej strzelaj�cego wojska! - Jasne.

Ci�cie.

W porz�dku. Przygotujcie si� do sceny 32.

- P-p-panie Wood? - Tak?

- Gdzie ten kokpit? - Stoisz w nim! Na miejsca!

A gdyby�my i my wynale�li t� bomb�?

Te� byliby�my silnym narodem.

"Silnym". Widzisz?

Widzisz? Wasze durne umys�y.

Durne. Durne!

Dosy� tego!

Ci�cie!

Akcja.

Witajcie, przyjaciele.

Wszystkich nas ciekawi przysz�o��...

bo w niej sp�dzimy reszt� naszego �ycia.

I pami�tajcie...

Wydarzenia takie jak te, b�d� wype�nia� nasz� przysz�o��.

I... ci�cie!

Koniec.

�wiatowa premiera "PLAN 9 Z KOSMOSU"

Nie mog� go podnie��. Zaci�� si�.

Eddie, sp�nisz si� na premier� w�asnego filmu.

Dobra, ola� to.

Panie i panowie,

obejrzycie za chwil� obraz niezwyk�y.

Lecz zanim si� rozpocznie, oddajmy ho�d cz�owiekowi...

dzi�ki kt�remu wszyscy tu dzi� jeste�my.

Eddie, uk�o� si�!

Dzi�kuj�.

Chc� tylko powiedzie�, �e film ten...

dedykuj� Beli.

"Smutek po stracie �ony..."

"zmienia� si� w coraz straszliwsz� agoni�..."

"Dom, w kt�rym razem �yli..."

"sta� si� grobowcem..."

"S�odkim wspomnieniem jej radosnego �ycia".

"Niebo, w kt�re niegdy� spogl�da�..."

"okrywa�o teraz jej martwe cia�o".

"Wspania�e kwiaty, kt�re zasadzi�a..."

"w�asnymi r�koma..."

by�y ju� tylko zwyk�ymi kwiatami zuchwalstwa".

"Zak�opotany sw� strat�..."

"stary cz�owiek opu�ci� dom..."

"by ju� nigdy do niego nie powr�ci�".

To jest to.

To film, kt�ry b�dzie im mnie przypomina�.

Kochanie, tak bardzo si� ciesz�!

Pobierzmy si�, teraz. Jed�my do Vegas.

Przecie� pada i dach w samochodzie si� zaci��.

To tylko pi�� godzin drogi st�d i pewnie przestanie pada�...

...gdy dojedziemy do pustyni.

Do diab�a! Pewnie przestanie pada� zanim dojedziemy do najbli�szego rogu! Ruszamy.

Edward D. Wood Junior nadal zmaga� si� z produkcj� filmow�, lecz szcz�cie nieustannie go omija�o.

Po popadni�ciu w alkoholizm zacz�� re�yserowa� filmy z potworami i golizn�.

Zmar� w roku 1978. Mia� 54 lata.

Dwa lata p�niej obwo�ano go "Najgorszym re�yserem wszechczas�w".

Dopiero ten tytu� przyni�s� mu s�aw� i rzesz� prawdziwych fan�w.

Kathy Wood by�a �on� Eda przez ponad 20 lat.

By�a z nim w czasie wszystkich jego wzlot�w i upadk�w.

Po jego �mierci nigdy ponownie nie wysz�a za m��.

Bela Lugosi nie powsta� ju� z grobu.

Mimo to, po wyst�pieniu w 103 filmach, sta� si� bardziej s�awny ni� ktokolwiek inny.

Pami�tki po nim s� dzi� warte du�o wi�cej ni� te, kt�re pozostawi� po sobie Boris Karloff.

Bunny Breckinridge pomimo gr�b nigdy nie zdecydowa� si� na operacj� zmiany p�ci.

Nadal ma si� dobrze i mieszka w New Jersey.

Dolores Fuller, po odej�ciu od Eda, zaj�a si� pisaniem piosenek.

By�a autork� niekt�rych hit�w Elvisa Presleya.

Napisa�a dla niego m. in. "Rock-A-Hula-Baby" i "Do The Clam".

Tor Johnson nadal wyst�powa� w filmach klasy "B".

Jego twarz pos�u�y�a jako wz�r jednej z najbardziej znanych i najlepiej sprzedaj�cych si�

masek na �wi�to Halloween. Zmar� w roku 1971.

Vampira odesz�a ze �wiata showbusinessu i zaj�a si� sprzeda�� r�cznie wyrabianej bi�uterii.

W latach '80 wytoczy�a proces Elvirze, oskar�aj�c j� o plagiat pomys�u.

Nigdy nie wygra�a sprawy.

Paul Marco i Conrad Brooks s� dzi� wa�nymi osobisto�ciami w Hollywood.

Paul jest fundatorem i prezesem swojego Fan Klubu.

New York Times niedawno nazwa� Conrada "Najlepszym aktorem z�ych film�w"

Doktor Tom Mason, kr�garz, zagra� w jeszcze jednym filmie Eda Wooda.

Nosi� on tytu� "Noc Ghouli".

Tym razem Ed pozwoli� mu pokaza� twarz.

Criswell nadal prowadzi� swoje dziwaczne i pokr�cone programy.

Bywa� cz�stym go�ciem w programie "The Tonight Show".

Opu�ci� ziemski pad� w 1982 roku.

"Czasem robimy co� g�upiego, ale nie znaczy to, �e jeste�my g�upcami..."

tekst polski: -=Shadow=-(tm) GG: 1118601 nowe synchro i poprawki: erkraft

Ze wzgl�du na ilo�� pracy w�o�onej w powstanie tego tekstu, prosz� o nieusuwanie mojego podpisu.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.