All language subtitles for Nolly 2023 S01E03 720p WEB-DL H265 BONE

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian Download
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

NA PODSTAWIE FAKTÓW, CHOĆ NIEKTÓRE POSTACI I SCENY SĄ FIKCYJNE

To nie magia, po prostu nie może wyjść z wanny.

A zwycięzcą jest...

tu bez niespodzianek, przed państwem panna Noele Gordon!

Brawo, Nolly, gratulacje!

Członkini Hali Sław Telewizji!

Wymyślili tę nagrodę, by się jej pozbyć, bo ciągle zostaje aktorką roku.

Jimmy, jesteś nieznośny,

to z pewnością nieprawda.

Niemniej...

skoro ustępuję,

to może wygra któraś moich przyjaciółek z "Coronation Street"...

jeśli w końcu im się powiedzie.

Za "Coronation Street".

NOLLY

Cześć, Nolly, jak tam?

Dobrze.

Dzień dobry wszystkim.

Siedem, osiem, jak najwyżej.

Jeden, dwa, trzy,

cztery...

Wolniej na dwa, trzy, cztery, pięć i sześć.

Jeden, dwa, trzy,

cztery, pięć, sześć, siedem, osiem, nie poddajemy się.

Jest świetnie, cieszę się.

"Gypsy" to jeden z najwspanialszych musicali świata.

Roger jest uroczy,

Fiona cudna, zaskoczy wiele osób.

I... jest na bogato.

Dekoracje zapierają dech.

- Ilu muzyków? - 14.

W Leicester?

Górna półka.

A zespół - przemiły.

Matkuję im.

Jesteś stworzona do hołdów, z moimi włącznie.

A co w serialu?

Dobrze, chyba.

Adam odkrył religię, co sprowadza się do tego,

że chodzę w prochowcu.

Czy czasem... oglądasz?

Nie. Jestem zbyt zajęta.

Jak oglądalność?

Spada.

Mówi się wyłącznie o przeniesieniu na West End.

Tylko o tym, cały dzień.

- Który teatr? - Adelphi.

Ale jeśli się nie uda,

będzie to moja porażka, nie przedstawienia.

- To nie fair. - Na to czekają.

Historia pisze się sama.

Gwiazda zwolniona z telewizji idzie na scenę, umiera.

No to się zdziwią.

Bo nie mogę się uwolnić od tamtego.

Każdego dnia słyszę to samo pytanie.

- Dlaczego się ciebie pozbyli? - Czemu cię zwolnili?

Nie rozumiem, dlaczego cię zwolniono?

I znowu...

Przepraszam, mam nadzieję, że nie zakłócam posiłku,

ale moja mama jest wielbicielką.

Czy mogłabym prosić o autograf?

Oczywiście.

Już za chwilę...

Jak mama ma na imię?

- Alice. - "Dla Alice...".

Trzy, dwa, jeden...

Czy mogę zapytać...

dlaczego się pani pozbyli?

Nie wiem.

Nie wiem. Nie wiem, dobrze?

Przepraszam.

Ale dlaczego?

Uważam, że coś przed nami ukryto.

A wiesz, co o mnie mówią w Leicester?

Pociesz się, że mnie też biorą za lesbijkę.

Przez mój chód.

Lubię ciężkie buty.

- Tak? - Ta pani w niebieskiej sukni?

- Pokryję jej rachunek. - Dobrze.

- Bez wina. - Nie ma sprawy.

Bez.

Ale presja jest wyłącznie na mnie.

Moje pierwsze wejście zainscenizował od widowni.

- Nowocześnie. - Naoglądali się "Kotów".

Roger ciągle powtarza...

Nolly, wejdziesz stamtąd i widownia będzie w szoku.

Ale widownia będzie patrzeć w drugą stronę.

I ją zaskoczysz! Fantastycznie.

Cora, otwórz drzwi.

Nolly, kwestia!

Śpiewaj, Louise.

Śpiewaj!

Mocniej.

Śpiewaj, Louise. Śpiewaj!

Jeszcze mocniej.

Śpiewaj, Louise, śpiewaj!

Mocniej, Nolly.

Na całą salę, niech wszyscy się odwrócą!

Śpiewaj, Louise. Śpiewaj!

Mocniej, mocniej i mocniej, a ja nie mogę...

Odwrócić się to mało, chcę burzę braw!

Chcę, by cały teatr zobaczył,

jak panna Noele Gordon rzuca widownię na kolana!

Brzmi wspaniale.

Czy nie rozumiesz? Nie dam rady.

- Sala eksploduje! - Posłuchaj!

Nie chcę, żebyś mówił mi, że będzie dobrze.

Mówię, że nie będzie braw,

bo nie dam rady!

To rola to potwór,

legendarna, ogromna,

a ja jestem za kiepska!

Dobra.

Przepraszam.

Ethel Merman grała Rose.

Angela Lansbury.

Ja zmarnowałam 18 lat w motelu,

gdzie największym wyzwaniem było zwolnienie kucharza.

I nie powinnam palić.

Nie dam rady, Tony.

Widzę to po ich minach.

"Ta kobieta z telewizji".

A ja kiedy, niech ktoś mi powie?

Czy marzeń mieć nie może człek?

Od teraz będzie moja kolej

Z drogi, świecie, rozpędzam się!

Od dzisiaj mam mistrzostwo świata

Owacje dzisiaj zgarniam sama, bo...

Wszystko układa się w Rose

Wszystko usłane różami

Wszystko usłane różami, dla mnie od dziś!

Jest ogromny.

Haymarket. Ogromny.

Tysiąc miejsc.

Na moją porażkę.

Powiedziałaś to komuś?

Rozmawiałaś z nimi?

Dawno nie byłeś na prawdziwych próbach.

Nic, tylko rozmawiają.

Uwielbiam to! Uwielbiam każdą sekundę i nie zabierzesz mi tego!

Jestem Gypsy Rose Lee!

Kocham ją, a jeśli ty nie, to się wynoś!

Ale czy nie jest jednocześnie smutna?

Bardzo.

Jest dumna i gniewna,

ale wciąż bardzo smutna.

Nie sądzisz?

Tak.

Trudno mi nie myśleć o moich początkach.

I się zaczyna. Bez przerwy.

...kiedy miałam 18 lat, myślałam:

"Faceci widzą we mnie tylko urodę,

więc będę ładna, ale i inteligentna. Patrzcie na mnie".

Dlatego ten musical jest dla mnie ważny.

Mówi o odzyskaniu kontroli nad ciałem.

Jest smutny.

Dla Rose.

Przegapiła szansę.

Tobie też wiele odebrano.

Odarto z możliwości, nie sądzisz?

Myślę...

że wszystko jest w tekście.

Ale to 1933, byłaś już wtedy na scenie.

Przeżyłaś to.

Pytam cię jak.

Czy to ważne?

Mama Rose kocha Herbiego. Musiałaś kogoś mieć.

Jakąś miłość, kiedyś.

Nie?

Wszystko jest na stronach.

Możemy próbować?

Od początku.

Chcesz znać moje zdanie?

Uważam, że jesteś tchórzem.

I beksą. I nudziarą.

Owszem, brodziłaś w gównianych dialogach przez 18 lat,

a teraz trafił ci się jeden z najlepszych tekstów na świecie,

więc tak, poniesiesz porażkę.

Uparłaś się na nią, ogromną, publiczną, na bogato.

Albo...

możesz wrócić do Leicester,

robić swoją robotę...

i, kurwa, grać!

No cóż, tak sobie to przelecieliśmy, szału nie było.

Ale zbliżamy się, krok po kroku.

Nolly, przeskoczę do końca,

myślę, że powinniśmy przenieść ostatnią piosenkę na proscenium,

- pod samą widownię! - Zapewne.

Dla mnie to trochę obnażające.

Ona tak się czuje.

Tak, rozumiem.

Ale to coś, z czym walczę.

Po tylu latach.

Byłam...

Czy wiecie, że byłam

pierwszą kobietą na świecie, która wystąpiła w kolorowej telewizji?

- Poważnie? - I tam zostałam.

Przed kamerą.

I byłam tam szczęśliwa, przez bardzo długi czas.

Nic dziwnego, że plotkujecie.

Słyszę, jak mnie obgadujecie.

Wszyscy mówią, że jestem lesbą.

Uważam, że to nie fair, Patty,

że gdy kobieta nie ma mężczyzny,

to mówi się, że czegoś jej brakuje,

jest jakaś dziwna, czyli... jest lesbijką.

Musi ci to uwłaczać.

Nie myślałam o tym.

Nie zmienia to faktu, że gdy jesteś kobietą

bez męża, partnera, dzieci,

społeczeństwo nie wie, kim jesteś.

Nie ma dla nas miejsca.

Milcząca armia nieokreślonych kobiet.

To jest uwłaczające.

- Dziękuję. - Masz rację.

- Dziękuję. - Dranie.

Właśnie.

Ale miałam kogoś.

Oddałam mu 20 lat życia.

Val Parnell.

- Naprawdę? - Val to mężczyzna?

Valentine.

Wielki impresario, blond olbrzym.

Pracował ze wszystkimi.

Judy Garland, Bob Hope.

Odkrył Julie Andrews!

I był żonaty.

Wiem, macie o tym swoje zdanie.

To się zdarza.

Mój ojciec miał romans, zniszczył moją matkę.

- Wiem. - Całkiem zniszczył.

Rozumiem.

- Dobrze. - Parnell założył ATV?

- Tak. - "Crossroads" było dla ciebie.

- To nie tak. - Skarbie...

- kupił cię. - Nie trzeba.

Powiedział żonie.

Po czym przyszedł do mnie: "Helen o tobie wie".

I dodał:

"Potrzebuję was obu.

Chcę, byście się przyjaźniły".

- Zgodziła się? - Tak.

- Oszalała? - Nie,

kochała go.

I ja też.

To właśnie musisz zrozumieć.

Kochałam go absolutnie,

całym sercem.

Spotkaliśmy się na kolacji, we troje.

Wzięła mnie na bok i powiedziała:

"To wspaniały człowiek.

Jestem gotowa zaakceptować cię

jako jego kochankę,

jeśli ty jesteś gotowa zaakceptować mnie

jako jego żonę".

I powiedziałam:

"Zgoda".

Od tamtej pory był nasz.

Żyliśmy tak przez lata.

Kupił apartament na południu Francji,

z widokiem na morze, w bieli i złocie.

Sprowadził nas tam

i kiedyś siedzieliśmy przy kolacji -

ja, Val i Helen.

Spojrzał na Helen, na mnie...

uniósł kieliszek szampana

i powiedział:

"Tego pragnąłem.

Mieć każdą z was u boku.

Wiedzcie,

że obie jesteście miłością mojego życia".

A następnego dnia...

poleciał do domu i uciekł z trzecią.

Imieniem Aileen.

Nie widziałam go nigdy więcej.

O Boże.

Zmarł w 1972.

Zachłanne stare serce przestało bić.

O cholera.

Widzę, jak myślicie: "Nie pozwoliłabym się tak potraktować".

- Ja nie. - Świat się zmienił.

Nie, są sprytni,

nawet nie wiecie jak.

Rozgrywają na poziomach, których nie widzicie.

Teraz mi nie wierzycie,

bo jesteście młode, twarde i zdolne...

ale ręczę,

że ockniecie się po czterdziestce, sześćdziesiątce

czy osiemdziesiątce i powiecie:

"O Boże, załatwił mnie.

Załatwił!

Myślałam, że to wszystko ja.

A okazało się, że on.

Wszystko, czym mogłam być,

zagarnął on.

Całe moje życie...

było nim".

I pytacie, czemu mnie zwolnili?

Każdego dnia każda napotkana osoba

pyta mnie, dlaczego mnie zwolnili.

I to właśnie powód.

Oni wiedzą.

To stado, sfora, instynkt.

Wyczuwają ofiarę.

Zwolniono mnie, bo było można.

Mężczyźni zrobili to, co zawsze:

namierzyli mnie, obnażyli zęby, powalili,

po czym wznieśli kieliszki szampana

i przeszli do następnej.

I tak, zaśpiewam twoją piosenkę

na proscenium, jeśli to ma nas dowieźć na West End.

Zaśpiewam twoją cholerną piosenkę na proscenium,

o tu, przed tysiącem osób!

Wszystko układa się w Rose

Wszystko usłane różami

Wszystko usłane różami,

dla mnie od dziś!

Dla mnie!

Dla mnie!

Dla mnie!

Dla mnie!

Dla mnie!

Dla mnie!

Niestety, West Endu nie będzie.

Przykro mi, kochana, byłaś fenomenalna.

Próbowaliśmy...

Ale nie da się.

Nolly?

Muszę lecieć.

Dzięki za wino...

Białe jest okropne.

Mam ostatni pociąg.

Byłaś fascynująca, narodziny gwiazdy!

Narodziła się strasznie dawno, ale dziękuję. Leć!

Obejrzę jeszcze raz!

W Londynie! Pa!

Nie chodzi o ciebie, tylko o licencję.

Czyli?

Wznawiają "Gypsy" na Broadwayu, co prawnie wyklucza inne inscenizacje.

- Dzieli nas trzy tysiące mil. - Wiem.

Pytaliśmy, ale nic nie da się zrobić.

Przysięgam, nie chodzi o twoją rolę,

byłaś znakomita.

Słyszałaś brawa na wejściu!

Nie bądź głupi, to łatwizna.

Zaczniesz klaskać jak diabli i nie przerwiesz.

Idź!

Śpiewaj, Louise, śpiewaj!

Nie nadążasz, podgoń!

Występowałam sto tysięcy razy,

jeśli chcę braw, to je mam.

Ale zdaje się, że na tym kończy się mój talent.

O Boże, Nolly!

Byłaś niesamowita.

Nie wierzę, że cię znam.

Pod koniec się spłakałam.

Znam Poppy.

Od lat! Byłyśmy w Mountview.

Cudownie! W zielonej sali są drinki.

To Michael, mój agent, on za to płaci, więc częstujcie się.

Nawalmy się.

Dzięki, Michael.

Do zobaczenia!

Jest szansa. Derek Nimmo.

Organizuje występy na Dalekim Wschodzie.

Jestem tak zła, że muszę wyjechać?

To dobra praca.

Jeśli "Gypsy" nie chwyci, weźmie cały zespół, Fionę i resztę.

Dobrze wam się gra.

- Jaki musical? - "The Boy Friend".

Bahrajn, Kuala Lumpur, Abu Zabi.

Mają tam porządne teatry?

To rewie.

Zastanów się.

Niech będzie.

Wszyscy się na mnie gapią,

może powinnam wyjechać i nie rzucać się w oczy.

Muszę iść,

ale zadzwonię w niedzielę i porozmawiamy.

I naprawdę, byłaś wspaniała.

Wesołych świąt.

Wesołych... świąt.

A także... sto lat.

Zapłaciłem za gaz i prąd.

Jest sporo próśb od fundacji,

nic pilnego.

Choć RNLI pyta o 31 lipca.

Zawsze się zgadzam, a wracam dziesiątego.

I jak tam? Jak hotel?

Może być.

Wybór niewielki, w Abu Zabi jest jeden.

Ale wszyscy nas fetują, jak dygnitarzy.

A potem dokąd?

Bangkok.

Fiona mówi, że jest cudowny. Zabierze mnie na striptiz.

Myślą, że można mnie zszokować.

"Cóż za głupcy z tych śmiertelnych".

Potrafisz latać samolotem?

Mam uprawnienia.

Nauczyłam się do telewizji.

Jeśli podczas lotu powrotnego padnie pytanie:

"Czy ktoś z państwa jest pilotem?",

szukajcie Nolly.

Czy to jajko na twardo?

Nie na twardo.

Byłam reżyserem, producentem, kierownikiem.

Miałam własny talk-show, zaliczyłam wszystko.

A teraz jeszcze nalot policji.

Mówili, że w tym zawodzie mnie nie aresztują,

ale co ty na to, mamo?

Panie Gordon i Fullerton? Proszę za mną.

Przepraszam, że tyle to trwało.

Jestem z konsulatu, nazywam się Hansa.

Mam samochód, odwiozę was do hotelu,

musicie tylko podpisać kilka formularzy.

Pani chciała zadzwonić?

Jeśli mogę.

Żeby wiedzieli, że żyję.

Chce zadzwonić.

Proszę tylko podpisać, wszystkie pięć kartek.

To zobowiązanie, że nie pozwie pani władz.

Miło się z panią przywitać.

Mam wrażenie, że panią znam, choć się nie poznałyśmy.

Pracowałam na Cumberland Place.

Dla ATV.

- Ciekawe. - Odeszłam parę lat temu.

Matka choruje, nadarzyła się ta praca, więc...

wróciłam.

Teraz zajmuję się narkotykami i przemocą wojska.

- To łatwiejsze od telewizji. - Na pewno.

Muszę przyznać, że potraktowali panią okropnie.

Jest pani bardzo miła, ale to już przeszłość.

Wszyscy pytają, czemu mnie zwolniono...

a już dawno to rozgryzłam.

Przez mężczyzn.

Którzy są, jacy są.

Tak...

ale ten był konkretny.

Który?

- Co pani powiedzieli? - Nic.

Chcę wiedzieć który. Co powiedział?

Przepraszam,

to nie moja sprawa, ale... byłam tam,

wszystko słyszałam.

Przykro mi,

ale wiem dokładnie, dlaczego panią zwolniono.

Miło cię widzieć.

Świetnie wyglądasz.

Dziękuję.

Przepraszam...

Dzień dobry...

dla mnie kawa z mlekiem.

- Nolly? - Nic.

- Na pewno? - Zdecydowanie.

Więc tylko ta kawa?

Tak.

Przepraszam, jestem wielką fanką...

Dziękuję.

Czy mogę spytać, dlaczego się pani pozbyli?

Proszę spytać jego.

Jedna kawa.

A więc...

- czemu chciałeś się spotkać? - Parę spraw.

Żeby pogadać.

No i ratusz organizuje tę zbiórkę...

Ciekawe, bo chciałam się spotkać.

Powinniśmy porozmawiać,

bo czegoś się dowiedziałam.

Przypadkiem.

Ktoś mi powiedział,

dlaczego mnie zwolniono.

Nawet to zapisałam.

Dostałam tę kartkę

od policjanta w Bangkoku.

O wiele za długa historia.

Zwolniono mnie...

bo jestem despotką.

Bo jestem prima donną.

Bo mam omamy.

Urządzam ludziom piekło.

Jestem łyżką dziegciu.

Zwolniono mnie, bo jestem trudnym zasobem.

Kto to powiedział?

Charles Denton.

Twój szef.

Decydent.

Jeśli faktycznie...

Przepraszam, jestem trudnym zasobem?

Noele Gordon jest trudnym zasobem, to jego słowa.

Mógł być...

Serial miał problemy.

Ale skąd wiedział cokolwiek o mnie?

Nie bywał w studiu, nie widział prób.

Nie sądzę, by w życiu obejrzał odcinek "Crossroads",

więc skąd czerpał informacje?

Jack?

Kto przekazał mu tę...

wersję mnie?

To nie moje słowa.

- Despotka? - Nie moje.

- Omamy? - Nie moje.

- Primadonna. - Nie moje.

Trudny zasób?

Chryste, oczywiście, że jesteś trudna!

Każdy dzień, każda scena, decyzja, to koszmar!

I nie udawaj, że nie wiedziałaś.

Jesteś ciężka we współpracy.

Więc powiedz mi:

skoro byłam takim potworem,

dlaczego mi nie powiedziałeś?

Lunch, na miłość boską, kolacja,

spotkanie z agentem.

By skonsultować, powiedzieć mi, co jest nie tak,

a ty co robisz?

Zwalniasz mnie bez słowa!

Wyrzucasz, publicznie!

Spójrz mi w oczy

i powiedz, że tak się postępuje.

Czy tak?

Nie.

Czy to sprawiedliwe?

Nie.

Czy to profesjonalne?

Nie.

Czy zrobiłbyś to mężczyźnie?

Wyręczę cię, odpowiedź brzmi: nie.

Nie mogę zrozumieć...

dlaczego byłeś tak...

nieżyczliwy?

Przepraszam.

Aż tak się mnie bałeś?

Dobra, skarżyłem się Charlesowi.

Ruch idzie w górę -

ty skarżyłaś się mnie, ja jemu, ale nie sądziłem, że posłucha.

To tu poszło nie tak.

Przywykłem do starego ATV, gdzie pykali cygara,

polewali porto i mieli gdzieś, a nagle miałem nowego szefa,

który wziął mnie za słowo i coś zrobił.

Szef, który coś robi?

Mój Boże.

I nie mogłem się wycofać.

Powiedziałem, co powiedziałem i...

jest, jak jest.

Więc to było przypadkowe?

W pewnym sensie.

Moje życie zostało złamane...

przypadkiem.

"Crossroads" nigdy nie zagrało.

Powiedział producent.

"Coronation Street" jest o klasie robotniczej.

"Emmerdale Farm" o...

farmie.

A "Crossroads" jest o motelu.

Nie mamy moteli.

Ludzie nie wiedzą, czym jest motel, myślą, że to literówka,

całość opiera się na pomyłce,

ale nie mogliśmy się zatrzymać,

bo ta maszyna się nie zatrzymuje.

I tak szło, odcinek po odcinku.

Nic dziwnego, że walczymy.

Ale sugeruję, by walka trwała.

Wróć.

Poważnie.

Dlatego chciałem się spotkać.

Brakuje mi cię.

Chcę, żebyś wróciła.

Chcę, żeby to było jasne:

nigdy, przenigdy nie będę już z tobą pracować.

Myślę o Wenecji.

Meg w Wenecji.

Adam i Jill jadą tam na miodowy miesiąc.

I czy nie byłoby super,

gdyby Adam urządził małą niespodziankę:

wchodzą do restauracji w Wenecji,

a tam jest jej matka...

Meg...

w pełni chwały...

w Wenecji.

W prawdziwej Wenecji?

Czy takiej w studiu?

W prawdziwej.

Kapitalnie! Dzięki tobie.

Zwykle podróżuję w ładowni, z kurami.

To jeszcze nic.

W 1967 "Crossroads" pojechał do Tunezji.

Motel zniszczył niewypał z drugiej wojny,

więc na czas odbudowy pojechaliśmy do Tunezji, jak każdy.

Serial bywa trochę zwariowany.

Jest nienormalny!

- Dzień dobry, Nolly. - Dzień dobry, Jim.

Cześć, Sanjay.

Michael, co u rodziny?

- Świetnie. - Pozdrów Emily.

- Dobrze. - Cześć, Tim.

Dzień dobry, panno Gordon!

Uwaga...

scena piętnasta.

Adam i Jill stają w drzwiach, Adam mówi, że zamówił specjalny stolik,

ale, cholera, ktoś tam siedzi.

To ty, Nolly.

Tutaj...

na tym krześle, jeśli ci to pasuje...

Dzięki.

Z plecami do kamery.

Ładny kąt, Bob,

z fontanną na pierwszym planie.

Adam mówi: "Pogadam z nią", idzie przez salę...

- Tak? - Zostaję przy fontannie?

Tak, obserwujesz.

Tony, podchodzisz, rozmawiasz z nią stąd...

Bez konkretnego dialogu?

Bez, bo to punkt widzenia Jane.

Jim, bez dźwięku.

Powiedz "Przepraszam" czy coś, bo Adam udaje.

"Przepraszam, stolik jest zarezerwowany dla tamtej pani", pokazujesz na Jane

i wtedy Nolly...

po prostu się odwracasz...

i już.

Powrót Meg Mortimer.

Odwracasz się, spoglądasz na córkę

i kraj wstrzymuje dech.

A więc... Tony mówi: "Tamta pani..."?

Albo pokazuje.

Mogę pokazać.

Tak?

Nolly, jak myślisz?

Tak może być?

Możemy wybrać inny stolik albo inny kąt.

Co myślisz?

Myślę, że jest dobrze.

Jasne.

Możemy się przygotować?

- Jeśli jesteś zmęczona... - Przestań.

Jeśli jesteś, powiedz.

Zwalą to na upał.

Za bardzo się przejmujesz.

Zawsze.

Ale to radosny plan, prawda?

Dowiemy się kiedyś, czemu cię zwolnili?

Ja wiem.

Serio?

Znam powód.

Czyli?

To była opowieść.

I tyle.

Byłam dobrą opowieścią.

A każda opowieść się kończy.

Zabierzemy cię do tego lekarza, będzie dobrze.

Od kilku dni

ciągle wspominam.

Nie mów tak.

Myślałam...

o Valu.

- I tych wszystkich mężczyznach. - Trochę ich było.

Clive, żołnierz.

Miałam 18 lat.

Oświadczył mi się

w piwnicy hotelu Adelphi w trakcie nalotu.

A potem mnie rzucił,

bo byłam aktorką.

Potem był makler giełdowy,

który mnie pragnął, ale tylko, gdybym wszystko rzuciła.

Więc odmówiłam.

A potem...

tamten agent, Ben.

Wiesz, że nie pamiętam nazwiska?

Minęło tyle lat...

Miałam bardzo długie życie.

Ale co ciekawe, spośród nich wszystkich...

kocham...

ciebie.

Panno Gordon.

Tony, na miejsca, proszę!

Do roboty.

Tak, pięknie.

Znakomicie.

Słuchajcie, chyba możemy nagrywać.

Ostatnie poprawki!

Gotowi?

Uwaga.

I... akcja!

Jest pani przepiękna.

Mówili, że mogę być zbyt frywolna.

Motel Crossroads, słucham.

Próbujesz mnie otruć?

Uśmiechnij się, łajdaku!

To jakaś opera mydlana?

Bo ja oglądam tylko wiadomości i przyrodnicze.

To jest pan, kurwa, debilem.

Dziękuję.

Możemy do tego podejść na kilka sposobów.

Choć należy powiedzieć, że sprawa jest poważna.

Staramy się unikać prognozowania, jednakże...

mówimy tu o paru latach, najwyżej.

I stop.

Sprawdź.

Może być?

Wspaniale.

- Nadaje się? - Chyba tak.

Chyba mogę powiedzieć w imieniu nas wszystkich...

witamy z powrotem!

NOELE GORDON ZMARŁA W 1985 ROKU.

"CROSSROADS" BEZ NIEJ NIE PRZETRWAŁ, ZOSTAŁ ZDJĘTY DWA LATA PÓŹNIEJ.

PAMIĘCI NOELE GORDON

Tekst: Michał Kwiatkowski

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.