Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Danish
Dutch
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Aktualnie, szmuglerzy narkotyków używają przeróżnych metod do przemytu.
Umieszczają narkotyk w prezerwatywie...
a potem w żołądku, odbycie, nawet w zwłokach,
wliczając w to zwłoki niemowląt.
Tylko w ostatnim roku,
mieliśmy 150 zgonów
spowodowanych pęknięciem prezerwatyw
i dostaniem się narkotyku do ciała.
Ale takie wypadki zdarzają się niesłychanie rzadko.
Zdecydowanej większości osób udaje się przejść kontrolę.
Walka z narkotykami była zawsze najważniejszą misją dla nas,
Królewskiej Policji Hong Kongu
Dobrze znamy te statysktyki.
Czy może pan przejść do rzeczy?
Większość przemytu w tej części Azji
pochodzi od króla narkotykowego zwanego Chaibat.
Jeśli udałoby się nam go aresztować, rynek zmalałby o połowę.
Więc jak nasza policja mogłaby wam pomóc?
Potrzebujemy jakiegoś super gliny.
Przemyślę to. Dam wam znać jutro.
Załatw to za mnie, daj znać jutro.
Tak jest!
Tak to jest z wyższymi stopniem,
zrzucą na ciebie i mają to gdzieś.
To prawda.
Załatw to za mnie.
Wiedziałem.
Zawołaj Ka-kui do mnie.
Tak jest!
Dziękuję.
Tak jest!
-Dzień dobry. - Dobry.
Mają teraz spotkanie.
Nie możesz prosić Ka-kui żeby to zrobił.
Dlaczego nie? Bo jest nieodpowiedzialny?
Jest bardzo odpowiedzialny.
Czy nie szanuje starszych stopniem?
On nie szanuje tylko złych ludzi.
Nic tylko gadasz i krytykujesz. Chciałem dać mu awans,
teraz mam szansę a ty mnie powstrzymujesz.
To ma być szansa?
Chiński obóz pracy to nie zabawa!
Boisz się, że nie da sobie rady?
Jeśli on nie da, to nikt nie da.
Wiem o tym. On marnuje sobie tu talent.
A teraz lnterpol chce jakiegoś super glinę.
Ka-kui jest super gliną.
Ale ty nie pozwalasz mu tego dowieść.
Wiem, ale to niebezpieczne.
Znam go już tak długo, jak mógłbym prosić go by ryzykował życie?
Jeśli ty nie jesteś w stanie go poprosić, to wrócę do Interpolu i powiem im,
że nikt w całej Królewskiej Policji Hong Kongu tego nie zrobi.
Powinni poprosić Jamesa Bonda.
Zgadzam się.
Witam, sir.
Wujku Bill.
Wejdź, Ka-kui.
Wzywałem cię.
Usiądź.
O co chodzi?
Znalazłem ci świetną posadę.
Praca za biurkiem w posterunku Sha Tau Kok. Tylko podpisz.
Wujku Bill, pozwól mi to zrobić.
Właśnie pozwalam.
W Sha Tau Kok jest świetnie, świeże powietrze,
bez potrzeby męczenia się zbytnio.
Miałem na myśli tę robotę z Interpolu.
Podsłuchiwałeś?
Pozwól mi to zrobić.
To bardzo niebezpieczne.
Siedzenie w biurze potrafi być bardziej niebezpieczne. Ludzie umierają wszędzie.
Chcesz przedyskutować to z May?
Nie, już zdecydowałem.
Spakuj się.
Tak jest!
Ka-kui!
Tak?
Szef będzie bardzo zadowolony.
A ty jesteś zadowolony?
Byłbym zadowolony gdyby to on musiał wykonać tę robotę.
Chyba nie jesteśmy zbyt wredni?
Jesteśmy, ale pan jest bardziej niż ja.
Dlaczego?
Jest pan wyższy stopniem.
Dlaczego musisz jechać na ten obóz?
I to jeszcze nie możesz dzwonić do domu.
To specjalny obóz treningowy. Kiedy się skończy, może dostanę podwyżkę.
Nie cieszysz się?
Nie, nie cierpię kiedy dostajesz te "misje specjalne".
Ale obóz jest lepszy, bezpieczniejszy. Nie będziesz narażał swojego życia.
Tu masz moją polisę na życie.
A tu przeputkę bankową.
Czemu mi je dajesz?
Jesteś spadkobiorczynią. Chodź do mnie.
Co się stało?
Mój kluczyk od skrzynki depozytowej. Mam tam trochę obcej waluty.
Po co daje mi te wszystkie rzeczy?
Przecież niedługo wrócisz.
Boję się, że to się może przeciągnąć.
Nie zapomnij opłacić mojej składki ubezpieczeniowej i przedłużyć konto w banku.
Co robisz?
Nie będzie mnie przez cały miesiąc!
Spóźnisz się.
Nie wyrzucą mnie przez to.
Pamiętaj, żadnych randek z chłopakami.
Ty też.
May
Wujku Bill
Za miesiąc będzie po wszystkim. Przypilnuję go dla ciebie.
Muszę lecieć, pa.
Pa!
Do widzenia, wujku Bill.
Twoje dokumenty i bilet do Guangzhou.
Tak jest.
Uważaj na siebie.
Bez obaw, Chiński Departament Ochrony Publicznej będzie go wspierał.
Dlatego obawiam się jeszcze bardziej.
Wujku Bill, powiedz coś miłego.
Najlepszą rzeczą jaką mogę powiedzieć jest "Powodzenia".
Królewska Policja Hong Kongu wypuszcza Ka-kui jak latawiec.
Sznurek łatwo może się zerwać na wietrze.
Daruj sobie te przerażające metafory.
Bez obaw, jeśli sznurek się zerwię, dofrunę spowrotem.
Mówiłem, że jest bystry.
Powodzenia.
Dziękuję, sir.
Wujku Bill, muszę już iść.
W takim razie, naprawdę "powodzenia".
Ka-kui!
Przestań go męczyć.
W razie problemów, dzwoń pod ten numer.
Zapamiętaj go i podrzyj kartkę.
Zapamiętam.
Idę.
Podrę to za ciebie.
Idę.
Dziękuję.
Będę zajęty, nie przeszkadzać mi.
Znowu mój numer telefonu.
Świetnie, niech cały świat się dowie.
Proszę wejść.
Proszę usiąść.
- To pan jest tym super gliną z Hong Kongu? - Że co?
Według akt z Hong Kongu:
Chan Ka-kui, super glina.
Super gliny są w Hong Kongu jak towary w supermarkecie:
Liczni i tani.
Ten młodzieniec jest skromny.
Jesteśmy jedną wielką rodziną, zrobimy wszystko by cię wspomóc.
Bardzo dziękuję.
Ponieważ twoja misja jest bardzo niebezpieczna,
oraz ponieważ czujemy, iż nie znasz sytuacji tu, w Chinach,
przygotowaliśmy dla ciebie kilka lekcji.
Lekcji czego?
Nadkomisarz Yang z lnterpolu wszystko ci wyjaśni.
Oto nadkomisarz Yang.
Miło mi, nadkomisarz Yang?
Pilnej nauki.
Tak jest.
Porozmawiajcie razem.
Tak jest, Sekretarzu.
Nie myślałem, że nadkomisarz Yang będzie taką piękną kobietą.
Możesz mówić do mnie po kantońsku.
Super, od razu lepiej.
- Zacznijmy od razu. - Oczywiście.
Od teraz, nazywasz się Lin Fu-seng.
Wiek 32, kupiec z Foshan Fifth National Machine Factory.
Zrozumiałeś?
Tak.
Twój mundur jest bardzo stylowy.
Czy w cywilu pozwalają ci go też nosić?
Byłeś w Drużynie Sztuk Walki z Foshan,
kawaler, mieszkający w 17 Juanyao Village w Foshan...
wraz z matką i młodszą siostrą.
Ojciec zmarł w 1978.
Biedactwo, jego ojciec odszedł tak młodo.
Zrozumiałeś?
Tak.
Więc powtórz.
Nazywam się Lin Fu-seng, wiek 32...
urodzony w Foshan. Pracuję w Mushu--
Machine Factory.
Machine Factory.
Mushu Pork.
Drużyna Wushu w Foshan.
Mieszkam w 17 cośtam village?
Juanyao Village.
To trudne do wymówienia.
I ty niby masz być super gliną? Nie masz pamięci.
To moje pierwsze podejście.
Może ty spróbujesz? Powiem ci tylko raz:
Nazywam się Chan Ka-kui,
urodzony 7 kwietnia 1958,
początek służby w 1981
W 19--
W 1984 awansowany do rangi inspektora.
Wzrost 5 stóp 10. Waga 73 kg.
Grupa krwi: AB.
Nie jestem mądra, czytałam twoje akta.
Zrób to samo, tylko porządnie.
A teraz zrobimy ci zdjęcia.
Zdjęcia?
Podobno most nad Perłową Rzeką jest naprawdę piękny.
Co teraz?
Ręka tutaj.
Uśmiechnij się, wyprostuj głowę.
Teraz co?
Miało być drużyna Wushu, a nie grupa operowa.
Poprawić makijaż.
Trzeba było mówić wcześniej.
Twoja kolej.
Szerzej nogi.
Patrz prosto. Jest gotowy.
Film to "Plastikowa Rolka", Walkman to "Gotowa Muzyka".
Soda w puszce to...
"Otwierająca soda"
"Otwierająca soda"
Policja to "Nr 2", milicja to "Nr 1".
Broń to "Ogniste Działo".
Czy one wszystkie są ci podległe?
Dziadkowi.
Co to znaczy?
Naszemu krajowi. Ale pod moim dowództwem.
- Chan Ka-kui. - Tak?
Już jesteś martwy! Jesteś Lin Fu-seng.
Nabrałaś mnie, jesteś podła.
Ludzie, z którymi będziesz miał doczynienia są gorsi, więc chcę żebyś był bardzo ostrożny.
Kiedy ruszamy?
Według zaufanych źródeł,
Chaibat przekupił najemników
by wyciągnąć Pao z obozu pracy.
Czekamy tylko na odpowiedni moment.
I te zdjęcia wystarczą?
Potęga nowoczesnych technologii.
Wiem, tylko że ja nie znam Wushu.
Twoje akta mówią, że jesteś mistrzem wrestlingu.
To tylka zwykła kopanina.
W akademii uczyliśmy się karate, Taekwondo, Boksu.
Chińskego kung-fu nie było na zajęciach.
Czy to jest "Twarde Qigung"?
Nie uczyłeś się tego?
Oczywiście, że nie. Tylko stoisz i dajesz się walnąć. To głupota.
Nadkomisarz Yang.
Towarzysz Wang. Pozwól, że przedstawię:
nasz Główny Trener Sił Milicji.
Super glina z Hong Kongu.
"Super"? Więc musisz być naprawdę dobry.
Ona przesadza.
Wcale nie.
Zdobył 7-my stopień w Taekwondo, 8-my stopień Hopkido,
9-ty stopień Karate, 10-ty Judo
oraz został podwójnym mistrzem południowo-wschodniej Azji w wrestlingu, czyż nie?
Cóż mogę powiedzieć?
Więc powinienem uczyć się od ciebie.
Oczywiście.
Wstrzymać trening!
Zbiórka!
Usiąść!
Proszę.
Musisz mi to robić?
Powitajmy super glinę z Hong Kongu.
Chodź.
Czy to jakiś żart?
Dasz radę.
Czy on naprawdę będzie mnie bił?
Nie.
Przerwij walkę w razie czego.
Jasne, że nie.
To tylko tak na niby, zgadza się?
Przepraszam.
Jesteś świetny, oddaję ci cześć. Twoja reputacja została zachowana.
Jeszcze raz.
Dziękuję.
Proszę, powalczmy jeszcze.
Jak to działa?
To proste - chwyć tutaj... stań tutaj.
Popchnę cię.
Jak to zatrzymać?
Następnym razem powiedz, że jestem mistrzem świata w robieniu salt.
Wystarczy tych wygłupów. Zaczynamy misję.
Czy ja wyglądam jakbym się wygłupiał?
Mają 3 auta, 6 ludzi.
Pamiętasz plan kopalni?
Jasne.
Może nie jestem we wszystkim dobry ale moja pamięć to mocny punkt.
Naprawdę? Mam nadzieję, że pamiętasz gdzie jest przejście.
Bez obaw, moje życie zależy od tego.
Powiedz swoim ludziom, żeby nie strzelali.
Niektórzy strażnicy nie mają amunicji.
Bądźcie gotowi tam na dole.
Moje życie zależy od ciebie. Opiekuj się mną.
Uważaj na siebie.
Nie przestawać! Wracaj do roboty!
Bracie Pao, ruszamy zgodnie z planem.
Uderzyłeś mnie!
Biją się! Biją się!
Stać!
Pao.
Panie oficerze.
Nie trzeba.
Dziękuję.
Zgaś silnik.
Rutynowa kontrola.
Szybciej.
Sprawdź tyły.
Bądź gotowy do jazdy.
Co tam jest?
Nic, tylko węgiel.
Węgiel?
Panie oficerze.
Przecież nic tu nie ma.
Hua, ruszaj!
Szybko, Hua.
Dalej, Hua
Hua!
Pao, wstawaj.
Uciekaj Pao!
Zatrzymać się!
Pao.
Uciekaj.
Pao... zaczekaj, nie znam go.
Chicken Hung!
Hung.
Oszalałeś? Uciekajmy!
Co mówił Hung? Że coś nie zna?
Że nie zna drogi.
A ty znasz?
Tak, na górę.
Strasznie wysoko. Jak tam wejdziemy?
Zeskakuj.
Idż już!
Uciekaj Pao!
Tutaj.
Nie ruszaj się!
Tam jest przejście.
Wskakuj, ja włączę wózek.
Dobra.
Pośpiesz się.
Wyłącz wózek.
Chodź ze mną.
Szybciej!
Są za nami. Szybciej!
Nie strzelać!
Gonić ich.
Szybko.
Dlaczego się zatrzymaliśmy?
Nie mam pojęcia.
I co teraz?
Nie wiem.
Zchodzimy.
Szybko.
Stać! Nie ruszać się!
Idź.
Bez kitu.
To ma być to przejście?
Czego szukasz?
Czy nie ma czasem podziemnego przejścia.
Stać! Nie ruszać się!
Nie ma czasu. Idziemy!
Stać! Nie ruszać się!
Stójcie bo będziemy strzelać.
Dalej.
Ładne mi przejście.
Nic ci nie jest?
Nie.
Idźmy stąd.
Za tym wzgórzem jest droga.
Dojdziesz nią do miasta.
Na razie.
Gdzie idziesz?
Wziąłem $2000 od Hunga żeby cię tu doprowadzić.
Więcej nic robię.
Nieźle się ruszasz.
Zabierz mnie do miasta.
A ja wkręcę cię do Hong Kongu, na wielki biznes
Hong Kong jest za daleko.
Zabiorę cię do miasta za $500.
Nie mam tyle.
Ale kiedy dotrzemy do Hong Kongu, dam ci $50000 zamiasr $500.
Nie znasz mnie, więc cię nie winię. Ale zaufaj mi.
No dobra, zgadzam się Dasz mi $50000 w Hong Kongu.
Widzisz? Zaufałeś mi.
Pośpieszmy się, zaraz będzie padać.
jak poznałeś Hunga?
Poznaję się z tymi, którzy mają kasę.
Skąd jesteś?
Foshan.
Foshan.
Nie hodowałeś nigdy świń u siebie?
Nasze świnie jadały tylko warzywa.
Te jedzą paszę, więc śmierdzą.
Pao.
On jest ze mną.
Pao.
Pao wrócił, chodźcie tu.
Wróciłeś!
Pao!
Przynieś ręczniki, szybko.
Schudłeś.
Dobrze, że wyszedłeś, musiało tam być ciężko.
A co tam takiego ciężkiego? Obóz pracy jest jak wakacje.
Pao jest twardy, gdziekolwiek by nie trafił.
Racja.
Jak tam trafiłem?
Fishball?
Ja nic nie wiem.
Shar-pei, co się stało z naszym towarem?
Skonfiskowany.
Pao, to nie była moja wina. To nie ja.
Nie, Pao! Tak mi przykro!
To moja wina, przepraszam.
Daj mi jeszcze jedną szansę.
Nie, Pao!
Daj mi szansę.
To jest Fu-seng.
On jest z nami.
Gdzie jest towar z Yunnan?
Przybędzie za dwa dni.
Pao, musimy stąd się wynieść.
Czy ty nie jesteś z Foshan?
Skoro mamy czas, odwiedzimy twoją rodzinę.
Zgoda.
Fishball, Shar-pei, chodźcie ze mną.
Sprawdzimy kryjówkę z towarem.
Tak, Pao.
Idziemy!
Idziemy.
Fu-seng.
Fu-seng, Pao cię woła.
Co?
Który to twój dom?
Jeszcze nie dojechaliśmy.
Jesteśmy przecież w Foshan.
Tak, ale nie dojechaliśmy jeszcze do mojej wioski.
Przed nami skrzyżowanie. Którędy teraz?
Skrzyżowanie? Więc musimy się zatrzymać.
Gdzie to jest?
Policja jest za nami, szybko.
- Fu-seng! - Czy policja nadal nas śledzi?
Bez obaw. To gdzie mieszkasz?
Mieszkam właśnie...
Chyba nie zapomniałeś gdzie mieszkasz, prawda?
Nie było mnie przez 3 lata. Dużo się pozmieniało.
Coś musisz pamiętać.
Tak, ale tych budynków jest tak wiele.
Chodź, Pao.
Wujek Fu-seng.
Babcia tęskniła za tobą. Chodż do domu, szybko.
Mój siostrzeniec.
Chodźcie do domu, no chodźcie.
Ciociu, Fu-seng wrócił!
Fu-seng, wróciłeś!
Świetnie, zaprowadzę cię do matki.
To moja ciocia.
Tędy.
Nie tędy, tędy.
Wiem, chciałem pomóc z tym.
Nie trzeba. Chodźcie za mną.
Pao, tędy.
Nie było cię tu od lat.
Mama będzie szczęśliwa gdy cię zobaczy.
Jesteś w domu! Tęskniliśmy.
Brat Fu-seng.
Musiało ci się dobrze powodzić.
Oczywiście, że tak.
Chodź przywitać się z mamą. Tęskniła za tobą.
Szybciej, Fu-seng.
Mamo Fu-senga!
Gdzie też ona jest?
Każ znajomym się rozgościć.
Mama może drzemać.
Pao, czuj się jak u siebie.
Proszę, siadajcie.
Fu-seng, gdzie jest łazienka?
Na zewnątrz, za rogiem.
Gdziekolwiek, gdzie nikt nie widzi.
Przecież to wieś, idź gdziekolwiek.
Kim jest ta dziewczyna?
Jaka dziewczyna?
Ta dziewczyna.
Która?
Ta na zdjęciu z tobą.
To twoja żona?
Ona jest...
Starszy bracie, wróciłeś!
Moja młodsza siostra.
- Twoja siostra? - Tak.
Kiedy wróciłeś?
Ależ wyrosłaś.
Wyładniałaś też. I przytyłaś.
Nie szczyp mnie tak mocno.
Widać, że się lubicie.
O tak, bardzo.
Poznaj Pao.
Witaj Pao.
Jak masz na imię?
Jestem Hua-nui.
To Hua-nui.
Nalej Pao herbaty.
Zawsze lubiliśmy się kłócić.
Zdejmij sobie kurtkę, będzie ci wygodniej.
Fu-seng!
Ależ wyrosłeś.
Ty nicponiu, nie było cię w domu od wieków.
Nawet zapuściłeś brodę!
W porządku, Babciu.
Dla ciebie "ciociu".
Ciociu, tu jest twój syn Fu-seng.
Tak mamo, wróciłem.
Byłeś tak daleko od domu i zaraz znowu wyjeżdżasz.
Nic tylko przepuszczasz rodzinną fortunę.
Przywiozłeś chociaż jakieś pieniądze?
- Co? - Widzisz? Udajesz głupiego jeśli chodzi o pieniądze.
Dobrze już, usiądź sobie.
Proszę siadaj.
Napij się herbaty, Pao.
Proszę, herbatka.
- Ja podniosę. - To ja.
Bill, ty...
Przywiozłeś bilon?
Niestety nie.
A jakieś banknoty?
Nie.
Nie przywiozłeś nic pieniędzy?
Przywiózł.
Przywiózł?
Babciu... to znaczy, ciociu,
to prezent od Fu-senga.
Dla mnie? Co to za waluta?
Dolary z Hong Kongu.
Są dużo warte.
Hua-nui, skocz kupić 2 kurczaki.
Pozwól mi poczęstować cię kurczakiem.
W dzisiejszych czasach....
Tai!
To moja siostra, a to Tai i Jiang.
Witajcie Tai i Jiang.
Przedstawię was mojej mamie.
Mamo!
Wołają cię.
Mnie?
Pozwól, że ci przedstawię...
Nie ma potrzeby.
Dokąd idziesz? Zaraz będzie obiad.
My i Fu-seng zjemy obiad na mieście.
Dranie, wychodzicie bez obiadu?
Zabieram Fu-senga i sprawię, że przywiezie kupę kasy.
W porządku, zabierz też Hua-nui.
Super! Tylko się przebiorę.
Zabrać Hua-nui?
Mnie też zabierzcie.
Zjedz najpierw obiad, niedługo wrócimy.
Do widzenia mamo!
To miejsce słynie ze swych potraw.
Nieważne czy zwierzę jest zagrożone czy na wyginięciu...
tutaj możesz je zjeść.
Hua-nui, wybierz na co masz ochotę.
W porządku.
Pao, są już.
To okrutne. Nie dbacie o to?
Jest Pao.
Pao.
Siadajcie. Ty Hua-nui usiądź tutaj.
Napij się herbaty, Pao.
Co to za jedni?
Mój zespół, Fu-seng i Hua-nui.
Usiądźcie tam dalej.
Idźcie.
Nie oglądaj się.
Chyba widzę Miśka.
Dziękuję.
Ci ludzie przy wejściu są z policji.
To twoi ludzie?
Jasne, że nie.
Przypomina tego poszukiwanego, który uciekł z obozu pracy.
Pao nie może zostać aresztowany.
Wiem.
To twoja działka, znajdź sposób.
Dobra.
W porządku, dowiem się.
Obserwujcie ich,
ja wezwę posiłki.
Co zamawiasz?
Łasice duszoną z jądrami żółwia.
Co zamówiłeś?
Łasice duszoną z jądrami żółwia.
Weź dla mnie też.
Weź jeszcze jedną.
Tu sierżant Chan Xiang-dong, wzywam centralę.
Tu centrala.
Znalazłem...
Towarzyszu, jestem nadkomisarz Yang z Interpolu.
Nie możecie aresztować tych ludzi.
Twoja legitymacja?
Nie mam przy sobie.
Naprawdę? Obróć się i ręce do góry!
Chodźmy obejrzeć towar.
Wychodzą.
Nie możemy czekać, sprawdźmy ich.
Tu mówi nadkomisarz Yang.
Słucham.
Ruszamy.
Stop, jesteśmy z policji.
Niech nikt się nie rusza, tu policja!
Uważaj!
Nie wiesz jak się tym rzuca?
Przynajmniej się wystraszył.
Z drogi!
Co robisz?
Hua-nui nadal tam jest.
Uciekaj, uratujemy ją później.
Stać!
Gońcie tamtych.
Nadkomisarzu Yang.
Stać bo strzelam.
Zatrzymać się.
W porządku mam ich, wracaj do pracy.
Lin Fu-seng, w końcu cię dopadliśmy.
Obrobiłeś skład warzyw i Bank Ludowy.
Niezłe z ciebie ziółko.
I masz nowego pomagiera?
Aresztuję was.
Uciekajcie, szybko.
Biegniemy.
Dziękuję, sir.
Pao, Hua-nui nadal tam jest.
Nieważne, chodź już. Chcesz znowu trafić do więzienia?
Szybciej, Hua-nui.
Głupi Misiek, tak nierozważny.
Hua-nui, świetnie się spisałaś.
Co ci jest?
Zabiłam policjanta.
To nic takiego.
Albo oni albo ty.
Zostanie rozstrzelana!
Wiem, i co teraz?
Może jechać do Hong Kongu z nami.
Dobra.
Na pewno weźmiesz ją do Hong Kongu?
Skoro mogę zabrać ciebie,
to ją też mogę.
Nie możemy pozwolić, by ją tu złapano.
Dziękuję Pao.
Oboje jesteście świetni.
Ruszajmy.
Cholerny paralizator. Muszę sobie taki załatwić.
Naprawdę zabiłaś policjanta?
O tak!
Mogę wejść?
Jesteś chamski. Wejdź.
Jestem twoim bratem.
O co chodzi?
Dlaczego nagle chcesz się dołączyć?
Rozkaz z góry.
Czy nie wiedzą, że nie będę w stanie cię ochraniać?
Oni chcą, żebym to ja chroniła ciebie.
Mieszasz mi szyki.
Jesteś zbyt pewny siebie.
Komandor...
Co jest, Fu-seng?
Ta baba ośmiela się mi pyskować i nie słucha co do niej mówię.
Zaraz mnie popamięta.
Jaka baba?
Mao powiedział, że "Kobiety rządzą połową nieba".
Tak powiedział?
Przestańcie się kłócić.
Zbliżamy się do wież obserwacyjnych. Pogaście światła.
I chodźcie pomóc.
Bijesz mnie tak mocno a jestem twoim bratem.
Może lepiej by było gdybym był twoim mężem?
Trzeba było mówić wcześniej.
Tu Królewska Policja Hong Kongu.
Zatrzymajcie się do inspekcji.
Tu Królewska Policja Hong Kongu.
Zatrzymajcie się do inspekcji. Zatrzymać łódź!
Fu-seng!
Tylne wyjście.
Szybko na tyły!
Fei, zrób miejsce, ja przejmuję.
Pao, dwa silniki zniszczone.
Nie dam się tak łatwo złapać.
Nie!
Odejdź, nie postrzymuj mnie!
Pao!
Odejdź albo cię uderzę!
Motorówka się zbliża!
Ośmielacie się ze mną bawić?
Pao.
Przyszedł Pao.
Pierre.
Pao, nareszcie jesteś.
Kupę czasu.
- Co u ciebie? - Nic nowego.
To dobrze.
Gdzie Szef?
Czeka na ciebie.
Pójdę do niego.
Tak.
Witam panie. Mogę się dosiąść?
Pewnie, siadaj.
Mam tu nowy towar.
Która chce pierwsza?
No dalej, daj mi rękę.
Fu-seng, chodź.
Spokojnie, przeżyjesz cudowne chwile.
Ok.
Zamknij oczy, delektuj się chwilą.
Szefie!
Pao!
Siadaj.
Zaraz skończę grę.
Dobrze wyglądasz. Musiało ci się nieźle powodzić w obozie.
Na szczęście krótko tam byłem.
Mówiłeś, że chcesz mi kogoś przedstawić.
Tak.
Jestem tutaj wyłącznie dzięki nim.
Game Over.
Kto to taki?
Fu-seng i Hua-nui.
Wyrzućcie ich do oceanu.
Co?
Wyrzućcie ich do oceanu!
Szefie!
Więzienie przyćmiło ci zmysły?
Przyprowadzasz dwoje policjantów do mojego domu?
Wyrzućcie ich do oceanu!
Zaczekaj.
Fu-seng!
Hua-nui!
Miałem zrobić z wami wielki interes,
ale twój szef potraktował nas w ten sposób.
Wasza strata.
Wychodzimy!
Miałeś taką okazję.
Pistolet jest pusty.
Skąd wiesz?
Ludzie w mojej branży muszą być ostrożni.
Podobacie mi się.
Witajcie w drużynie.
Podziękujcie Szefowi.
Dzięki Szefie.
Szefie, ta dziewczyna zmarła po jednej dawce.
To świetnie.
Johnny jest ekspertem w chowaniu narkotyków w zwłokach.
- Zobacz czy da się coś z nią zrobić. - Tak jest.
To się nazywa recykling.
Jak masz na imię?
Hua-nui.
Wypróbuj ją na kamizelkę kuloodporną.
Oczywiście, chodź za mną.
Jutro Hua-nui pojedzie ze mną.
A teraz pozwól pobić mi rekord.
Pao.
Co będziemy robić jutro, co wymaga kamizelki kuloodpornej?
Jutro ci powiem.
Chodź, popatrzymy jak Szef gra.
Szefie, Qiang zdradził Kunchat.
Mamy go utopić?
Jak zwykle.
Szefie,
prawnik Chan dzwoni. Chce z tobą pomówić.
- Chan? - Tak.
Z drogi!
Wrzućcie go.
Zdradził Szefa.
Zasłużył sobie.
Wychodźcie!
Telefon, Szefie.
Nie obchodzi mnie, czy wygramy czy przegramy proces.
Ale musisz ją namówić, by zdradziła kod do konta.
Nie mów, że się postarasz, zrób to po prostu.
Już ja wiem jak wynagrodzić dobrze wykonaną pracę.
Generale.
Witam, Khun Chaibat.
Zbyt obfite deszcze w okręgu Złotego Trójkąta spowodowały słabe zbiory.
Obawiam się, że nie mam dla was za dużo towaru.
Ile dostałeś towaru?
Dostałem jedynie 30%. To dla mnie za mało.
Nieważne ile wy chcecie, ja chcę 3 tony.
Sam słyszałeś, ci dwaj zabrali już połowę mojej oferty.
Więc mi oddaj resztę.
Przykro mi, ale ja zarezerwowałem resztę już jakiś czas temu.
Więc nie dawaj nic innym.
Teraz to ty ustalasz zasady?
Myślisz, że kim jesteś, Bushem?
Mówiłem ci już,
że niczego tu dzisiaj nie dostaniesz.
A więc celem tego spotkania...
było podzielenie się moją częścią?
Czy ze mną coś nie tak? Czy moje pieniądze śmierdzą?
Któżby śmiał tak uważać.
Ale słyszałem,...
że ktoś nie zapłacił za wcześniejszą dostawę.
Nie zapłaciłem.
Mam mnóstwo kasy w szwajcarskim banku.
Gdyby tylko ktoś nie powiadomił malezyjskiej policji...
i nie aresztowano by mojej żony...
nie miałbym teraz długu.
Twoją żonę aresztowano w Malezji?
Przecież może wszystkich nas wsypać.
Spokój, panujcie nad sobą!
Chaibat, nie możesz tak postępować.
Znieważył mnie.
Bzdury! Zamierzasz nas zastraszyć? Czym?
Chcesz widzieć czym?
Generale, to całkiem niezły towar.
Co jest grane?
To sygnał od Szefa.
Daj zobaczyć.
Stać!
Niech nikt nie strzela.
Ta kamizelka napakowana jest dynamitem.
Wystarczy że strzelę
i wszyscy wylecimy w powietrze.
Szefie!
Co z moją siostrą?
Bez obaw. Jest bezpieczna z Szefem.
Kiedy usłyszysz eksplozję,
załatwisz tych dwóch typków.
Dasz radę?
Tak.
Dobrze.
Odłóż broń!
Nie myślcie sobie, że możecie mnie lekcewazyć i zdradzać,
tylko dlatego, że znacie ten sam język.
Chaibat, zrozum,
jestem człowiekiem interesu.
Jeśli masz jakieś osobiste problemy,
załatw je zanim się do mnie odezwiesz.
Wychodzimy!
Generale!
Zrobiłem to, i co z tego?
Nikt nie może opuścić tej chatki.
Otoczyć chatkę!
Męczyłem się z tobą już wystarczająco długo.
Nawet nie myśl teraz o odejściu.
Zastrzel mnie, jeśli masz odwagę!
Fu-seng, wykończ go!
Daj mi to.
Gdzie moja siostra?
Strzel jeśli masz odwagę.
Łap mnie!
Zabieraj łapy!
Pilnuj tej strony!
A ty co będziesz robić?
Ściągasz kamizelkę?
Zasłoń mnie!
Jest wypełniona dynamitem.
Dynamitem? To drań!
Nie mogą mnie trafić.
Mnie też nie.
Szybko!
Do środka!
Wiedziałem, że powinienem cię nie brać.
Niezdara z ciebie.
Chyba z ciebie!
Zobacz, możemy tego użyć.
Broń jest pusta.
Łap!
Stać bo strzelam!
Co powiedział?
Nie wiem. Ale nie odważą się strzelić.
Policzę do trzech,
udawaj, że rzucasz granat.
Raz, dwa, trzy!
Co?
Nie słyszałaś jak mówiłem "udawaj"?
Następnym razem mów wyraźniej.
Wychodź Chaibat!
O co chodzi, Generale?
Chaibat, jak śmiesz przychodzić do mnie i rozpętać piekło!
Przez ciebie tracę twarz.
I vice versa.
Zrobiłem to, ponieważ nigdy nawet nie próbowałeś się za mną wstawić.
Jak możesz mnie za to winić? Jak mam im to teraz wytłumaczyć?
Nie musisz już nikomu nic tłumaczyć.
Przejmuję od teraz cały twój asortyment.
I tym razem zwrócę ci za szkody.
Zwrócisz za szkody? Myślisz, że to wystarczy?
Nie mogę nic poradzić na twoją odmowę.
Ale wiem, że jesteś mądrym człowiekiem.
I oczywiście przygotowałem się na to.
Rozejrzyj się, jeśli jeszcze możesz.
Mój Boże, ja również nie chcę przesadzić.
Ale co do całego towaru,
decyzja nie należy do mnie.
Chcesz porozmawiać z panem Ginsha?
Jeśli przedstawisz nas sobie, chętnie się z tobą zabiorę.
Dobrze. Przygotujcie helikopter.
Tak jest.
Nic ci nie jest?
Chaibat!
Wykorzystałeś i użyłeś mojej siostry jako tarczy!
Co gdyby ktoś ją postrzelił?
Odsuń się!
Nikt nie będzie odzywał się do mnie takim tonem.
Hua-nui!
Ty draniu!
Hua-nui!
Widzisz? Jest kuloodporna.
Przecież nie wykorzystałbym tak nikogo z mojej drużyny.
Ta dwójka jest słodka.
Chaibat, jesteś sprytny. Tędy.
Zabierz ich do Malezji. Niech czekają tam na mnie.
Bawcie się dobrze!
To szuja. Dopadniemy go wkrótce.
Pani Ching, pan Chaibat pozdrawia.
Przyszedłeś tylko to mi powiedzieć?
Niezależnie od wyroku nie możemy się tu pokazywać.
Dobrze znam tutejsze prawo.
Pani mąż z pewnością ma dobry powód dla swojej dyskrecji.
Łatwo mówić.
Tak, chciałby też wiedzieć gdzie jest kod do konta w Szwajcarii.
Powiem mu, kiedy go zobaczę.
Poznajcie nasz cel.
Zrobię wam zdjęcie. Może tutaj?
Uśmiech.
Chodźmy zobaczyć teraz tutaj.
Fu-seng, ważna jest ta strona.
Zbierzcie się wszyscy.
Panie i panowie, witajcie na placu Merdeka Za nami widzicie...
Zapoznajcie się z tą ulicą.
Przejdźmy tam.
Wszyscy oskarżeni przechodzą tędy.
Przyjrzyjcie się dobrze.
Pao, powiesz nam co będziemy robić?
Powiem w odpowiednim czasie.
Obejrzyjmy przekrój.
Chcesz pójść popływać?
Myślisz, że Chaibat chce porwać kogoś z więzienia?
To możliwe.
Zastanawiam się kiedy.
Słyszałaś, powie nam... w odpowiednim czasie.
Chodźmy razem popływać
Zróbmy razem zdjęcie.
Chodźcie, jeszcze jedno.
Nie ruszajcie się.
Przepraszam.
Mam zdjęcia!
Nic nie wiemy i straciliśmy kontakt z Hong Kongiem.
Co my tu robimy?
Zobacz!
Na co?
Mój mózg. Też się nad tym zastanawia.
Zobacz, wyszłaś słodko.
Jestem ciekawa.
Zobacz sama.
Co się stało?
May, co z tobą?
Nic.
Chcesz coś do picia?
Co się dzieje?
Moja dziewczyna tu jest.
Gdzie jest teraz?
Idzie tutaj.
Rób mi masaż.
Ka-kui, Chan Ka-kui.
Chan Ka-kui.
Tak panienko?
Ja tylko szukałam moich zdjęć.
Fu-seng.
Co robicie?
Migrena.
Twój brat musi się bardzo przejmować.
Po skończonej robocie zabiorę go na relaks.
Super!
Świetnie.
Już mi lepiej.
Zamówiliście już coś?
Nie wiemy co zamówić.
Bo nie znamy angielskiego.
Więc ja zamówię. Na co macie ochotę?
Paris Water.
Co?
Ja też wezmę Paris Water.
Później was nauczę.
Hua-nui, teraz cię nauczę. Chodź ze mną.
Nie bój się, powiedz kelnerowi:
"Two Perriers", ok?
W porządku, nie bój się.
Chan Ka-kui!
Chan ka-kui!
Panienko, mówi pani do mnie?
May, posłuchaj mnie!
Nie! Nie odzywaj się do mnie!
Masz ten numer do ciężarówek od chemikalii?
Co robi Fu-seng? Zarywa kogoś?
Zostawiłem w pokoju. Zaraz przyniosę.
Tylko zobaczę co jest grane.
Pośpiesz się, będę czekał w lobby.
Rozpracowuję teraz pewną sprawę.
Jeśli ktoś mnie rozpozna, zginę.
Gdybym był tu na wakacjach pływałbym teraz w basenie.
Dziękuję.
Nie mogę nic więcej powiedzieć.
Gdzie masz pokój?
Odezwę się do ciebie później.
Co ty tu jeszcze robisz?
O co chodzi?
Mój brat mówił, że nie jest zainteresowany.
Chciała się zabawić ale odmówiłem.
Odczep się!
Precz z łapami!
Odejdź!
Zabieraj się!
Nie pokazuj mi min!
Rozmawiam z moim chłopakiem, odczep się!
Całkiem niezła.
Ale moja siostra tego nie pochwala.
Ile chce?
Pewnie niewiele.
Gdzie jest twój chłopak?
Zostaw ją, znajdziemy ci lepszą.
Ta jest fajna, szkoda żeby się zmarnowała.
Co wy robicie May?
Panienko, jeśli on nie będzie cię chciał, ja będę.
Ile sobie liczysz?
Twoja stara sobie liczy!
Utop się.
Co robisz? May!
Idziemy stąd.
Nic ci nie jest?
Nie.
Chodźmy stąd.
Daj mi swój klucz.
Dlaczego?
Zostawiłem swój przy basenie. Skocz po niego.
Wracaj szybko.
Co się stało, panienko?
Chce mi się płakać.
Panienko, nie możesz tu podrywać klientów.
Twoja stara podrywa klientów!
My tu mieszkamy.
Mogę jakoś pomóc?
Możesz zabić tych, którzy wrzucili mnie do basenu.
Co on powiedział?
Powiedział, że jesteśmy piękne.
To prostytutka.
May, pozwól mi wyjaśnić.
Nie mogę o tym mówić.
W porządku.
May,
Puść moją rękę!
Wiem, że zostałaś obrażona.
Wiesz?
Cały hotel myśli, że jestem prostytutką.
Co mam teraz zrobić?
Chodź tutaj.
Powinnaś wiedzieć co tu robię.
Proszę, uśmiechnij się.
Zadzwoń do wujka Billa po powrocie...
Wal się, ty świntuchu!
May!
Puść mnie! Mówiłam, że nie chcę cię nawet dotknąć.
Wolałabym już przespać się z tym panem z tyłu niż z tobą.
Spójrz w lustro.
Nie zadaję się z takimi brzydalami jak ty.
Ładna dziwka to tylko kłopoty.
Chodźmy.
Co jest grane?
Nic takiego, póżniej ci opowiem.
Chodźmy już, szybko.
Co to było?
Znów to samo.
Najpierw obowiązki. Potrafisz prowadzić ciężarówkę?
Tak.
Świetnie.
Czemu nie dzwonisz z pokoju?
Publiczny telefon jest lepszy.
Miałeś przynieść mój klucz.
Zapomniałem. Pójdę po niego teraz.
Zobaczymy się w pokoju.
Co się dzieje?
Nie jestem pewna.
To był mój chłopak.
Naprawdę?
Jest policjantem pod przykrywką.
Chyba jest w trakcie jakiejś sprawy ale nie jestem pewna.
Nie powiedział ci?
Nie, to zbyt niebezpieczne.
Ale właśnie zrobiłam coś, czego nigdy by się po mnie nie spodziewał,
że jestem taka sprytna.
Co takiego?
Nie chcę o tym mówić.
Dobrze się wyśpij.
Na razie May. Do zobaczenia jutro.
Ok. Tylko się nie spóźnij.
Ok!
Hua-nui, jest Pao?
Pao, telefon.
Cokolwiek usłyszysz, zachowuj się jakby nic się nie stało.
Chodzi o naszą dwójkę asystentów.
Chłopak nazywa się Chan Ka-kui i jest z Królewskiej Policji Hong Kongu.
Mam jego dziewczynę.
Ty zdecyduj co robimy.
Dobra, przesuniemy wszystko o jeden dzień.
Bez obaw, opóźnimy wszystko o jeden dzień.
Oddajcie mi broń.
Sprawa nr 2370192, Ching Wing-xi kontra prokuratura.
Zgodnie z oskarżycielem ogłaszam, że dowody przedstawione przez prokuratora...
nie zostały obalone przez obronę.
Oskarżona nie pozostawiła żadnych wątpliwości na prokuraturze.
Z tych też względów, ogłaszam oskarżoną...
winną...
i skazuję na karę śmierci.
Powstać!
Chan Ka-kui.
Zgłaszam się.
Zbliżają się do ciebie.
Jeśli chcesz by twoja dziewczyna była cała, lepiej się skup.
Zrozumiałem.
Z drogi! Nie mam hamulców!
Stop!
Nie mam hamulców!
Wszyscy do tyłu.
Jak jeździsz matole!?
Trujący gaz w samochodzie! Uciekajcie!
- Co on mówi? - Nie wiem.
Wypuśćcie mnie!
Te chemikalia są toksyczne. Zginiecie jeśli się nawdychacie.
Uciekajcie stąd!
Szybko, rozgońcie ludzi!
Wypuśćcie mnie!
Szybciej!
Ruszaj!
Co ty robisz?
Biegnijcie!
Wskakujcie, szybko!
Nie puszczę jej dopóki nie zobaczę May.
Najpierw wsiadajcie.
Nie ma mowy.
Ka-kui, ratuj mnie!
Puść moją żonę!
Ka-kui!
Wypuść May albo ją zastrzelę!
Ka-kui!
Boję się!
Wypuść ją albo nikt z nas nie ucieknie.
Ka-kui!
May!
Do samochodu, szybko!
May, jesteś cała?
Szefie policja już tu jest.
Ruszamy, szybciej!
Zadzwońcie po karetkę!
Stój, oddaj mój samochód!
Zejdź do mnie, szybko!
Pao, rozwal go!
Hua-nui, schowaj się!
Patrz tam!
Ktoś jest na dachu!
Jest na górze!
Na górze.
Nic ci nie jest?
Za nimi, dalej!
Z drogi!
Tędy!
Tędy!
Pójdziemy tędy.
Cofnąć się! Zdejmij jej kajdanki!
Co teraz?
Daj mi broń.
Szef już jedzie, chodźmy.
Tam są.
Tam.
Poczekaj tam, Szef zaraz będzie.
Tam są!
Szybko, podleć tam!
Co robisz?
Zgubiłem pistolet.
Udawaj, że masz jeden.
Udawać?
Nie mają broni!
Uciekaj!
Nie ruszać się!
Cofnij się albo strzelę.
Dowal mu!
Zginiesz na pewno.
Świetne wyczucie czasu!
Niżej, pomóż mi!
Ok.
Wejdź na górę!
Nic ci nie jest?
Nie przejmuj się mną. Goń ich!
Odlatuj!
Zabij go!
Przeleć tam!
Leć na pociąg!
Zrozumiałem.
Uratuj go!
Szybciej, ratujcie mnie!
Podleć niżej po Szefa!
Kwong, zejdź tu na dół!
Szefie, nic ci nie jest?
W porządku, zabij go!
Trzymaj się.
Odlatuj!
Co z tobą?
Nic mi nie jest!
Pomocy!
Pomóż mi!
Do środka!
Podciągnij się!
3386776, kod 1270WKU.
To kod do mojego konta w banku w Szwajcarii.
Możecie zabrać pieniądze.
Chciałbym je zabrać,
ale należą do rządu Hong Kongu.
Nie, należą do całego narodu chińskiego.
Pozwól rządowi Hong Kongu je zatrzymać.
I tak po 1997 będziemy należeć do Chińskiej Republiki.
Nie ma mowy!
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.