All language subtitles for Strippe Kill 1987

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

STRIPTIZ SMIERCI

M�wilam, ze bedzie warto.

Derek...

Osiemdziesiat sekund.

Wylacz to.

Wiesz, ile place za prad?

A ty...

Umawiamy sie na trzydziesci sekund topless.

Zacznij odliczac.

Cholera!

Nadchodzi Smok, 19:30.

W porzadku, Margolin.

Przyniose popcorn. - Przyprowadz siostre.

Pracuje. Nadal chcesz, zebym przyszedl?

Nie, dzieki.

Co robisz. - Spodoba ci sie!

Tylko jeden sutek stwardnial.

Idz do pracy.

Przynies wyplate, kochanie.

Powiesz bratu przed przyjsciem?

Nigdy nie byl beze mnie. - Lepiej, zeby sie przyzwyczail.

Do zobaczenia p�zniej!

Jak dlugo podsluchiwales?

Zostawiasz mnie?

Nie zostawiam.

Uwalniam.

Zabijasz mnie.

Nikt nas nie rozdzieli.

Zawsze bede przy tobie. - Bedziesz przy niej.

Przy niej tez.

A teraz najlepsza piatka! Przed wami goraca Dazzle!

Nie gadalem cala noc o swoim penisie.

Nie mam obsesji.

Pamietaj, zeby podniesc deske.

Nie spudluj!

Brandy, mam bilety na Dire Straits.

Wez mnie.

Jestem zajety. - To spieprzaj.

Derreck... - Ja jestem wolna.

Nie jestes.

Nie um�wie sie z toba! - Ja p�jde!

Dobry Boze, Dazzle, ty poszlabys wszedzie.

Jakis dziwak przy wybiegu macha dwudziestodolar�wka.

Jak niby mam to siegnac? - Mi sie uda.

O Boze, komu trzeba zrobic laske, zeby dostac klimatyzacje?

Gdzie jest Roxanne? - Kt�ra godzina?

Pietnascie po dziewiatej.

Killer chyba obsikal mi stanik.

Zajmij sie tym. - Zadzwonie do niej.

Roxanne? - Tak...tak.

Dobrze sie czujesz? - Nic mi nie jest.

W porzadku. - Zrobil ci krzywde?

Nie. - To przywlecz tu sw�j tylek.

Nie moge. - Dobra, ide po ciebie.

Nie mozesz. - Moge i to zrobie.

Prosze, spotkajmy sie w parku.

Wiesz, w kt�rym? - Tak, wiem.

Kocham cie.

Cholera!

Mam cos dla ciebie. - Jak sie tu dostales?

Jestes wyjatkowa. - Nie, nie jestem.

Sluchaj, Mr. Pocket, musze sie przebrac.

Dobra, Mr. Pocket, wynos sie.

Zatancz dla mnie.

Ray!

Co robisz?

Nie. Nie!

Co za nudy!

Usmaz sobie pianki.

Dosc tego zamarzam.

Hej, a co ze mna? - Ide stad.

Moje nogi utkna w cieplym radiowozie.

Cholera! - Zlapie go!

Pom�z mi!

Potrzebne wsparcie!

Teraz!

Juz ide. Czekaj.

Uciekaj, podpalisz sie!

Co z toba? - Juz dobrze...

Nie moglas nic zrobic.

Gdybys nacisnela spust, w jednej chwili skonczylabys jak ona.

Spanikowalam, nie myslalam.

Pamietam, jak kilka lat temu pracowalem u fryzjera.

Wiesz, jako infiltrator.

Kazdego dnia czekalem na akcje.

A kiedy do niej doszlo...

Nogi mi zmiekly, upuscilem bron.

I zemdlalem.

Akurat wtedy sie golilem.

Poderznalem wlasne gardlo.

Jeden gosc na widok krwi zemdlal.

Obudzilem sie w szpitalu.

Ostatecznie, ten, kt�rego scigalem, uratowal mi zycie.

Dzieki, Heineman.

Hej, co z moja kurtka?

Oddaj do pralni.

Ja zaplace.

Ray.

Musze odejsc.

Na jakis czas. Mam klopoty w rodzinie.

Ale wr�ce, obiecuje.

Roxanne, nie mam cie kim zastapic.

Blagalbym cie na kolanach, ale m�glbym sie juz podniesc.

Przepraszam. - Jesli odejdziesz,

nie licz na wyplate z ostatniego tygodnia.

Zobacz, kto zmienil scenariusz.

To moja sukienka!

Chyba byla twoja.

Wypierz to do jutra.

Zeena,

wychodzisz nastepna.

Nie mam sie w co ubrac. - Idealnie.

Dee, wiesz, co to oznacza?

Francuskie pieszczoty?

No nie wiem. Moge na nim usiasc?

Wczoraj jedna z was zapomniala zdjac bluzke.

Nawet nie bili brawa.

Ja sie wysilalam, a oni nic.

Nie bede sie rozbierac, jesli nie za zasluza.

Placa za wejscie i kupuja drinki.

Z tej kasy macie wyplate.

Macie tam wychodzic i dawac to, po co przychodza.

Pieprz sie, Ray.

Moze zatrudnisz jakies osiemnastoletnie nie cpunki,

zeby chodzac topless cieszyly twarze klient�w.

Jedyny cpun, jakiego znam, siedzi przede mna.

Zraniles mnie, Ray.

Jak bedzie?

Zrobie, co do mnie nalezy. - Dziekuje.

Gdzie jest Angel?

Nie wiem.

Swietnie, striptizerka.

Jak oni zamierzaja utrzymac to w ciszy?

Dobra, za pietnascie minut.

Do zobaczenia!

Dzien dobry. - Prawie jak w Malibu, Heineman.

Dobrze sie bawisz?

Skad masz tego grata?

Ktos go zgarnal z narkotykowej dziupli.

To chwilowe.

Pr�buja znalezc do niego dach.

Cos nowego w naszej sprawie?

Zarzucilismy temat striptizerkom.

Ale wszystkie okazaly sie zjednoczone w braku wsp�lpracy.

Nadal nie rozumiem, czemu cywile tak sie denerwuja,

gdy budzimy ich rano i pytamy, czy kogos zabili.

To nie ma sensu!

Jasne.

Dlaczego nie odejdziesz do wewnetrznego?

Bylam pierwsza na miejscu zbrodni.

Sa na to sposoby. - Jak wspanialomyslnie!

Co musze robic? - Rozebrac sie.

O Boze... - Znajdziesz prace w klubie.

Pogadasz z dziewczynami i sprawdzisz miejsce.

Dobra, zapomnij o tym.

Zapomnij!

Niech cie!

Tylko zartowalem. Nic sie nie dzieje, tylko sie wyglupiamy.

Oszalales?

Chcialem cie troche rozerwac, po tym wypadku z benzyna.

Dzieki.

Nie dawaj sie temu dupkowi. - Nie ma szans.

Posluchaj mnie. Nie walczysz bronia, a cialem.

W ten spos�b, to ty masz zawsze kontrole nad sytuacja.

Wez to, no wez.

Oczy cie zdradzily.

To na oczach, a nie broni, musisz sie skupic.

A co teraz m�wia moje oczy?

Czy nie ma jakis wewnetrznych regulacji w takich sprawach?

Odnosnie czego? - Swiecenia cyckami.

Pilnuj wlasnego nosa.

To zab�jstwa.

Podpytywalem paru gosci o sprawe.

Zwyciezczynie tego dzisiejszego konkursu, najczesciej dostaje robote.

Jestes wielki!

Czesc, mlody. - No wez!

Rok temu dostalam wiadomosc o dzieleniu milosci z 20 ludzmi.

Wyslalam zero kopii tej wiadomosci.

Na dole bylo ostrzezenie, ze jesli tego nie zrobie,

klatwa zniszczy zycie moich dzieci.

Teraz wiem, kto ja wyslal.

Wybaczcie, jesli przeszkodze

w tej niezwykle blyskotliwej detektywistycznej rozmowie.

Ale dostapilam zaszczytu

przekazania wam wiadomosci.

Ta jest interesujaca.

Jeep... nie znaleziono dachu.

Utknales z tym autem.

Oczekuja wypelnienia kilku formularzy.

Widzialas to?

Mozesz miec klopoty, jak zobaczysz mnie topless.

Powinnismy miec romans, skoro nadarza sie okazja.

Nie umawiasz sie z singlami.

Kim jest Sony? - Tylko bezmyslnym pociagiem fizycznym.

Juz randkujesz? - Zgadza sie.

I dobrze.

Tak trzymaj.

Co slychac u Niny?

Nie wie nie gadamy ze soba.

Kontaktuje sie przez prawnika.

I co ty na to?

Co, jesli nie wygram? - Nie martw sie na zapas.

Nie denerwuj sie, robilam to wczesniej.

Moja siostra jest wlascicielka burdelu.

Nie powiem, gdzie mozesz skonczysz.

Zamknij oczy.

Zobaczcie te cudenka.

Sz�stka, zgadza sie?

Moja siostra zawsze ostrzegala przed fetyszystami st�p.

Na scene...

i...

poza scena. Co ty na to?

Bedziesz wygladal swietnie.

Nie martw sie. To wypali.

Kilku naszych poswieci ten wiecz�r.

Przyjda do klubu, zeby cie zobaczyc. - Kto?

Sluchaj, oni uzywaja miernik�w aplauzu.

Wiec kilku podstawionych ludzi zrobi r�znice.

P�jda na ochotnika i wypelnia miejsc�wke.

To znaczy, ze polowa pietra zobaczy mnie nago?

Witam wszystkich nowo przybylych

podczas Nocy Amatorek,

gdzie kobiety z r�znych stron swiata walcza

o nagrode pieniezna na naszej wielkiej scenie.

To bedzie ciezko przebic.

Skupcie sie na wystepie naszej sz�stej i ostatniej zawodniczki

na naszej wystrzalowej, amatorskiej nocy!

Na zakonczenie bardzo awangardowy wystep.

Slyszeliscie juz o minimalistycznej sztuce i muzyce?

To jest minimalistyczny taniec.

Hej, chcesz jeszcze uzywac tej reki?

To siadaj!

C�z, z pewnoscia jeszcze zyje...

Dziekujemy wszystkim!

Jej, to bylo cos! Pani z numerem sz�stym!

Zostan na scenie, kochanie. Zawolajmy pozostale zawodniczki.

Ok, wysluchajmy braw dla numeru jeden.

Ok., numer dwa.

Witaj, slicznotko!

Numer trzy. Robi sie goraco!

Numer cztery, prosze.

Dobrze, numer piaty.

Teraz numer szesc.

Oklaski m�wia, ze mamy zwyciezce.

Nasza Kr�lowa Fantazji tej nocy zostaje... Sony!

Sony?

A teraz Cinammon wreczy zwyciezczyni

pierwsza nagrode!

Dokladnie tak! Trzysta dolar�w!

Gdzie indziej zarobisz tyle kasy w jedna noc?

Nie odpowiadajcie!

Uwielbiam gliniarzy!

"Dzien dobry, pani przyjaci�lka nie zyje."

Kt�ra z was, dziwki, to zrobila?

Wczoraj nasza przyjaci�lka zostal zamordowana.

Jak tw�j wystep?

Mialam dobry czas.

Nikt z moich znajomych dotad nie umarl.

Wszyscy, kt�rych znam umieraja, tylko nie ja.

Pokrec sie w okolicy, jesli chcesz dostac robote.

Rock Bottom prezentuje

profesjonalny wystep: Cinammon.

Lepiej sprawdzcie rentownosc swojego ubezpieczenia...

Co za ptaszyna!

Pom�zmy jej i podarujmy chodzik!

Nie moge uwierzyc, ze Angel odeszla.

Nie moze to do mnie dotrzec.

Wiedze, kto to zrobil?

P�jde do kosciola sie pomodlic.

Niedaleko jest jeden ladny.

Hej!

Czym sie r�zni dziewczyna od sushi?

Ryz! Lapiecie?

Co ty tu robisz?

Nie mam, gdzie sie podziac.

Czesc, jestem Sony. - Nasza zwyciezczyni.

Przykro mi.

Zycie jest chujowe, a p�zniej umierasz.

Moze potrzebujesz faceta?

Cinammon stracila gdzies swoja wrazliwosc.

Ray, ta scena... - Nie chce tego sluchac!

Myslalem, ze potrzebujesz troche wolnego.

Musze pracowac.

Wystarczy tego, Ray!

Angel, kurwa, nie zyje.

Linn, bede cie musial zwolnic.

Nie moge tak dluzej.

Uprzedzalem o tych dragach...

Zn�w spadlas ze sceny?

To tylko skrecenie.

Do jutra wydobrzeje.

Nieprawda. Od dawna nie chce cie juz ogladac.

Moge byc czysta.

Mam numer... - Nie!

Niech cie szlag, Ray.

Taxi!

Planujemy tr�jkacik, chcesz sie przylaczyc?

Chodz, podzielimy sie kase.

Szmaty!

Juz kumam.

W noc przed zab�jstwem Angel,

Mr. Pocket tu wr�cil.

Zrobil jej cos.

Nie chciala o tym rozmawiac, bala sie.

Daj spok�j, bywal tu dluzej niz ja.

Kim jest Mr. Pocket?

To dziwak, kt�ry nie wyjmuje rak z kieszeni.

Nic takiego, nie wchodzi na scene, ani nic.

Dzieki, ze moglam skorzystac z przebieralni.

Przykro mi z powodu waszej przyjaci�lki.

Sony.

Bierzesz narkotyki? - Nie.

Czasami wypale trawe.

Jestes lojalna? - Bardzo.

Wyruchasz mnie? - Za prace?

Nie m�wie o tym.

Czy mnie wyrolujesz, kiedy cie zatrudnie?

Nie roluje ludzi.

Jestes najgorsza tancerka, jaka widzialem w zyciu.

Masz prace.

Ile placisz?

Najbardziej sugestywny wystep prosto z Paryza, we Francji.

Madmoiselle, Fanny.

Dostalas szafke? - Tak.

Czy moje rzeczy sa tam bezpieczne?

Tak, rzadko gina nam rzeczy.

To moja muzyka, suko.

Kto to? - Puszysty Dywan.

Co? - Serio, Puszysty Dywan.

To jej ksywa.

Kiedys byla w ciazy.

Tanczyla na scenie i m�wie jej: stara, ale przytylas.

A ona, ze nie jest gruba, tylko w ciazy.

Co sie stalo?

Oddala je, nie chciala nikogo zabijac.

Kiedys je odnajdzie.

Kto to?

Facet w bluzie w rogu.

To koles, o kt�rym m�wilysmy, Mr. Pocket.

Dostalam robote.

Tutejszy perwers, miej na niego oko.

Sonny?

Kto wygrywa?

Halo!

Oj, przepraszam.

Przeszkadza ci dotyk?

Zartowalam.

Siadaj.

Lubiles te zabita dziewczyne?

Zastapie ja.

Co o tym myslisz?

Mysle, ze to smutne. - Martwa?

Angel.

Piekna.

Piekny! - Nieprawdziwe, wiec nic niewarte.

Hej, kolego.

Glosniki stereo, markowe zegarki, magnetowidy?

Nie, dzieki.

Jak sie masz, stary?

Czesc.

Zapraszam do mojego sklepu.

Nie zle, co?

Patrz na to. Nie przestrasz sie.

Cholera.

Cholera!

Dobra, jestes w tym lepszy. Mozesz mi to oddac?

Stary, m�w czego potrzebujesz. - Zaraz ci powiem.

Hej, nie odchodz!

Sukinsyn!

O Boze, Fanny.

Wieki nie chodzilam na obcasach.

Wygladalas bosko!

Dzieki.

Tylko trzymaj sie rurki.

Hej, Cinammon!

Jestes w tym naprawde swietna!

Serio? Dzieki.

Niesamowita!

Milo slyszec to od kobiety.

Zazwyczaj m�wia to faceci.

Dobranoc. - Idz z Bogiem.

Jezu Chryste!

Wynocha!

Cholera.

Teraz jestesmy kwita.

Ty wiesz, jak ja wygladam, a ja wiem, jak ty.

Nie masz poczucia prywatnosci?

Co robisz w moim domu?

Martwilem sie o ciebie, "Sony."

Jakie to zabawne, ze uzylas jej imie!

Potrzebowalam jakiegos pasujacego do dziwki.

Ja tu jestem mezczyzna, jasne?

Przyjechalem, bo mi na tobie zalezy.

I zeby cie ostrzec.

Wyluzuj!

Wlamales sie do mojego domu,

bo nie chcesz, bym lubila swoja prace?

Tak i zeby skorzystac z kibla.

Moze to nie byl dobry pomysl, co?

Co z Mr. Pocket?

Kto? - Ten zboczek.

Zwial mi.

Czego sie dowiedzialas?

Robi papierowe kwiaty i daje je dziewczynom.

Cos tu nie pasuje z ta niechecia do dotyku.

Mysle, ze tego nie zrobil. - Lubi noze.

Widzialem jak robil zakupy u mobilnego handlarza.

Kupil n�z? - Tylko sie nim bawil.

Calkiem dobrze.

Wzial cos. - Co?

Nie wiem, nie widzialem.

Chyba bylem oslepiony przez piersi.

Zwymiotowalbym na widok jeszcze jednego cycka.

Myslalam, ze faceci lubia ogladac machanie cyckami.

Nie lubie patrzec, jak machasz swoimi.

Nie macham nimi!

Tak, zauwazylem.

Do jutra!

Nie fatyguj sie z zamykaniem drzwi.

Tw�j zamek jest do niczego. - Dobranoc, Heineman.

Wyobraz sobie, jak siegasz swego celu.

Jestes spokojny i zrelaksowany.

Co tak p�zno?

Musialam zrobic zakupy.

Nie masz pojecia, ile kosztuja ponczochy.

Czternascie dolar�w. - Co robisz?

Autohipnoza. - Od dawna to robisz?

Jakis czas. - Pomaga?

Nie wiem, jeszcze nikogo nie zastrzelilem.

Znasz nowosci o dziewczynach?

Dawaj. - Mamy ucieczke,

kt�ra jest juz pelnoletnia.

I mamy napasc. - Napasc?

Charlie Patuda, Dazzle, oskarzona o pobicie kobiety w barze.

Cytuje: "Nie ma mowy".

Tylko ja trzymalam dla Fanny i..."

Cytuje: "Nie ma mowy".

"Tylko ja trzymala Fanny ja bila."

Katlyn Barry - zarzuty odrzucono.

A uciekinierka? - Roxanne Bayer.

Ojciec to typowy ciezko pracujacy damski bokser.

Raz go ponioslo i zabil matke.

Ona i jej brat, Erick, byli przy tym.

A p�zniej sie rozstali.

Oboje maja przeszlosc.

A co z kapitanem i Galiganem?

Tuzin ludzi potwierdza, ze

Ray i Derrick byli w klubie w czasie zab�jstwa.

Znalazles cos o Mr. Pocket?

"Mr. Pocket" trudno znalezc w ksiazce telefonicznej.

Zadzwonie, jak przyjdzie do klubu.

Moze to kt�ras z dziewczyn...

Zazdrosna, albo cos...

Przynioslem sobie lekture.

Hey, orientuj sie.

To na stres.

Chcialbym zaplatac sie w jej siec.

Oklaski dla Brandy.

Kto wsadzil peta do mojego kubka?

Ciota. - Dajcie mi spok�j.

Um�w sie ze mna. - Nigdzie z toba nie p�jde.

Wystarczy mi molestowania na scenie.

C�z za wrazliwosc, Brandy.

Nie widzialam, zeby ktos glaskal weza.

Jest zestresowana. Masuje ja.

Prosze, Cinammon, odbierz.

Zabiles ja, draniu!

To twoja sprawka!

Ty chory skurwysynu!

Co zrobiles Angel?

Dalem jej...

kwiaty.

Nie dotykaj jej.

Gdzie jest Cinammon? - Tu jej nie ma.

Gdzie ona jest? No co, lubisz popatrzec?

To sie przyjrzyj!

Lubi obcasy.

Co wy, do jasnej cholery, robicie?

Hej, czekaj! - On zabil Angel.

Przyznal sie? - Prawie.

No pieknie! Dlaczego nie wezwalyscie glin?

Nie obchodzimy ich.

Zrobilysmy to dla Roxanne.

Dlaczego?

Pomysl.

Byly kochankami?

To nie tak, jak myslisz.

To bylo cos powaznego.

Przynioslam ci kwiaty. - Dziekuje.

Dowiedzialam sie, ze Roxanne i Angel byly w zwiazku.

Cinammon zniknela. Moze romansowala z Angel,

Roxanne sie dowiedziala i zabila obie.

To ma sens.

Chcesz gryza? - Cinammon mnie niepokoi.

Spr�buj cytrynowa.

Ales ty skwaszona.

Nikt nie zglosil jej zaginiecia.

Skupmy sie na tym, co mamy.

Podejrzewamy najgorsze, jak ktos sp�znia sie do pracy.

Pr�buje nad tym panowac.

Gdzie jest raport z autopsji? - Nic tam nie bylo.

Gdzie twoja narzeczona?

No i prosze znowu ten temat.

Dajmy ogon Roxanne.

Musimy miec na nia cos wiecej niz przeczucie.

To dopiero pasuje!

Heineman, w 99% przypadk�w to kochanek.

Powinnismy sprawdzic tez brata, moze to typ zazdrosnika.

Taki mam plan.

Ostatni gryz?

Spasuje.

Zaluj.

Cholera! Kiedy przestaniesz sie z tym wydurniac?

Jakich ty sl�w uzywasz? - A wiesz, co to znaczy?

Jestes coraz lepsza.

Refleks masz dobry, ale umysl staje mu na drodze.

Pamietaj, sedno tkwi w oczach, nie rekach.

Zaufaj sobie - Ufam sobie wystarczajaco.

To o ciebie sie martwie.

Daj mi to.

Wez sobie sama. - Podaj mi to.

Wez to.

Dawaj mi to. - Dobra, dobra.

To jest w oczach.

Wracaj tam!

Przepraszam. Zapomnialam.

Moglas mnie udupic.

Nie podchodz do publicznosci blizej, niz p�ltora metra, gdy jestes topless.

Wiem.

Ponioslo mnie w mojej scenie.

Bylas bardzo kreatywna.

Tylko niekt�rzy to zrozumieja.

Wiekszosc pomysl, ze jestes do niczego.

Musisz sie chronic. Wykorzystuj ich.

Nie pozw�l, zeby oni wykorzystali ciebie.

Jesli jeszcze raz sie sp�znisz powrocie z przerwy...

Zalatwie ci cztery godziny.

Tylko spr�buj.

Czego chcesz?

Pogadac. - O czym?

Roxanne.

Przepraszam za tamto.

Myslisz, ze bedzie z nia dobrze? - A co cie to obchodzi?

Bo chcialabym sie z nia zaprzyjaznic.

Niekt�rzy uwazaja sie za przyjaci�l po pietnastu minutach.

Na to potrzeba lat.

Prosto z Filipin, Yang Wan, Fanny.

Co za talent!

Co za cialo!

Hej, Sony wypytywala o ciebie.

Skoro tu jestes, moze zapytac ciebie.

Pytalam tylko jak sie czujesz.

Dobrze.

Nie wzielam swojej muzyki, p�jde po nia do domu.

Mozesz mnie kryc? - Jasne.

Moze jutro przed praca cos przegryziemy?

Mam cos do zalatwienia. - A pojutrze?

Nie musze tu byc do dziesiatej.

Ja tak samo.

Moge cie podrzucic. - Leci na ciebie!

To co innego...

Jestem z policji.

To jest nas dw�ch.

Emerytowany.

Patrolowalem ulice przez pietnascie lat.

Czasami tesknie za tym g�wnem.

Niezla, co?

No. - No.

Oryginal z 1897.

Sp�jrz na to, nie spotyka sie juz takich.

Moge zobaczyc?

Nie znajdziesz takich w nowoczesnej broni.

Piekna. - Ano.

Przepraszam, Omar Golen.

Jak sie masz? - Czego chce z od Roxy?

Biedulka pewnie sie dalej chowa w mojej lazience.

Chcialem wiedziec, gdzie byl jej brat w dniu zab�jstwa.

Miedzy 19:00 a 1:00.

Byl ze mna. Ogladalismy filmy z Brucem Lee.

Mam telewizor stereo.

Dzieciaki-to lubia.

Wyszedlem na idiote.

No to zjebales, tez mi cos.

Pewnie nawet nie wie, ze m�glby cie pozwac.

W kazdym razie...

To nadal oznacza, ze Roxanne nie bylo przez kilka godzin.

Padam ze zmeczenia.

Po tych nagich tancach to nic dziwnego.

Nie tancze nago.

Halo?

Nie, wyszla na chwile.

Przekaze wiadomosc. Tu jej partner, sierzant Heineman.

Tak, prosze pana?

Nie.

W zasadzie to...

M�wilem, ze to zab�jstwo.

I ze klub ze striptizem.

Nie wiedzialem, ze sa tak szczeg�lowe regulacje.

To nieporozumienie. Przepraszam pana.

Zrozumiano. Wycofujemy ja stamtad.

Dziekuje panu. Do widzenia!

C�z, mozesz odwiesic swoje stringi.

Do szefa dotarly plotki, ze tanczysz topless.

Co rozumiesz przez plotki, przeciez dali mi taki przydzial?

W zasadzie to bylas...

wyznaczona zeby...

isc pod przykrywka do Rock Bottom.

Nie odkryta.

Wyluzuj, dobra? Wyluzuj!

Nie masz klopot�w. G�ra sie o nie obawia.

Chca tylko z tym najszybciej skonczyc.

Kazales mi tanczyc nago!?

Przeciez nie tanczysz nago!

Ty draniu!

Teraz mnie naprawde znienawidzisz.

Co?

Zapomnijmy o Roxanne.

Wlasnie dostalem informacje, ze Angel zostala zgwalcona.

Jest nakaz aresztowania na Mr. Pocket.

Ide sie ubrac. - Nie, poczekaj.

Odpocznij, przespij sie. Pracowalas do trzeciej nad ranem.

Zadzwonie do ciebie, jak bede cos mial.

Ja do ciebie zadzwonie.

Ray, musze wyjsc wczesniej, mam ginekologa.

Ma napiety grafik. - Nie ma mowy.

Ale Ray, to obrzydlistwo i moze byc zarazliwe.

Przestan, nie chce tego sluchac.

Po prostu idz.

Hej, Sonny. - Hej.

Co tym razem?

Rezygnuje.

Juz sie do ciebie przyzwyczajalam.

To dwutygodniowe wypowiedzenie?

Bardziej dwuminutowe...

Mandy wlasnie wychodzi.

Polegalem na tobie.

Ray... - Kiedy cie zatrudnialem...

Zaryzykowalem.

M�wilas, ze mozna na tobie polegac i mnie nie wydymasz. Pamietasz?

To bardziej skomplikowane, zrozumiesz.

Oklamalas mnie?

Jesli teraz wyjdziesz,

oklamalas mnie.

Ufalem ci.

Dzisiaj.

Ale tylko tyle.

Dlaczego pracujesz w tym fachu?

Pieniadze...

Nie lubie wstawac rano i me umiem pisac na maszynie.

A co z wladza?

Nie kaz mi opowiadac swoich historii.

Nie wkrecilas sie, co?

Nie. Ale to jest ciekawe.

To cos wiecej niz tylko wyjscie i nakrecanie ich.

To jakbys sie od czegos uwalniala.

Co ty tu robisz, Cody?

Ciszej. - Pierdole ich.

Mialas tu wiecej nie przychodzic.

Jestes glina.

Nie patrz tak!

Jestem jej mezem.

Sony?

W porzadku.

Oni na mnie liczyli.

To naprawde glupie!

Wiem. - No...

Znalezli Cinammon.

Ciagnieta kilometrami po asfalcie.

To koniec, Cody.

Odpusc.

Rozmawialem z Margolin.

Alibi Ericka jest potwierdzone.

A co z Roxanne?

Pieprzyc Roxanne.

Cholera, Cody.

Tej nocy kiedy dostalas prace,

Cinammon spadla ze sceny pocalowala Mr. Pocket.

Facet praktycznie zeswirowal.

On nie moze zniesc dotyku zywych dziewczyn.

Nienawidzi tego.

A kluczem jest "zywych".

Lapiesz? Papierowe kwiaty, martwe kobiety.

Widzisz dokad to zmierza?

Zab�jca to napalony mezczyzna.

Bardzo chory.

Mylilas sie. Zapomnij i odpusc.

Nie moge.

Nie chodzi ci tylko o te sprawe.

Chcesz sie rozbierac przede mna i innymi.

To jakbys umawiala sie z zonatymi, co?

To nie musi byc naprawde.

Mylisz sie. Chce dorwac tego drania.

Musisz jakos zapanowac nad emocjami.

To mnie powstrzymaj.

Jak? - Jestes glina, wymysl cos.

Myslalam, ze nie chcesz ogladac mnie nago.

Halo.

Tu Heineman.

Ilu gosci potrzeba do zlapania jednego degenerata?

Nic mi nie jest, to zmeczenie.

Pracowalismy cala noc.

Juz jade.

Dobra.

No i?

Jedziesz?

Wybacz.

Nic sie nie stalo.

Zawiodles sie.

Niewazne.

Nie wiem, co jest ze mna nie tak. - Mozemy sprawdzic.

Moze p�zniej.

Boicie sie swej kobiecosci, wy wszystkie.

Tanczycie dla setki facet�w,

a boicie sie byc w l�zku z jednym.

Boicie sie prawdziwego zycia.

Od kiedy jestes tak zaangazowany?

Ilu mezczyzn musialo mnie obejrzec,

zanim zdecydowales, ze tak ci na mnie zalezy?

Tw�j taniec, Sony, powalil mnie na kolana.

Czy nie po to jestes striptizerka?

Padac na kolana? Czyli to, co robia gliny.

Zastraszanie ludzi, przy kazdej okazji?

Jasne, bo to robia gliny.

Jezu, Heineman. Zawsze jestes taki rano?

Kiedy striptizerka popelni blad, skreca kostke.

Glina moze zostac zabity.

Chcesz kawe czy cos?

Ciagle slysze w glowie glos, ze Mr. Pocket jest niewinny.

Musze wr�cic... - Slucham?

Czy ci tego nie zakazano?

Musze sie jakos z tym pogodzic.

Posluchaj, Heineman...

Heineman! Po prostu tego nie kupuje,

ze gosc, kt�ry kreci sie tam od lat,

nagle postanawia zabijac dziewczyny.

Kiedys musi byc poczatek.

Idz scigac niewinnego.

Dziewczyny nie beda od tego bezpieczniejsze.

Udowodnie ci, ze ten sukinsyn jest winny,

a ty wariowalas.

Heineman...

Nie moge uwierzyc, ze stoje tu

i slucham policjantki, kt�ra chce rzucic sluzbe,

i zostac striptizerka.

Nie powiedzialam tego.

M�wilas, ze musisz wr�cic do tego klubu.

Dobranoc!

Jest juz rano!

Prawdziwy? - Jasne.

Ile za niego chcesz? - A ile masz?

W porzadku...

Sluchaj stary, wiem, ze to nie m�j rejon.

Ten facet mnie zatrzymal, przysiegam. - Zamknij sie!

Jezu Chryste. - Jestem glina.

O, cholera. To nie m�j samoch�d.

A te rzeczy nie sa moje, ja je tylko dostarczam.

Gdzie jest Mr. Pocket? - Kto?

Mr. Pocket. Facet w bluzie, ze sluchawkami.

Ten od sztuczek z nozem. - Aaa, znam go.

Kupuje ode mnie. Mam swoja klientele.

Niekt�rzy z nich nie mieliby nic beze mnie.

Nie maja zadnych luksus�w.

Nie wiem, gdzie go znalezc.

Moze pojedziemy na posterunek i sprawdzimy twoje luksusy na komputerze?

Przysiegam, nie wiem, gdzie on jest.

Co on od ciebie kupuje?

Kasety, tylko kasety.

Z czym? - Muzyka klasyczna.

Dziwne, co?

Wiesz czym mi placi?

Papierowymi kwiatami.

Zamkniete. Uzyj swojego komputera.

Zapomnialam haslo.

Rany, nie mozesz wytrzymac 24 godzin bez zawracania mi tylka.

Chce sprawdzic akta dzieciak�w Beyer.

Byli uciekinierami.

Przypuszczam, ze nie masz numeru sprawy, roku, nazwiska oficera itp.?

To bedzie...

B- A-Y-E-R.

Co przypomina mi o ogromnym b�lu glowy.

Bez wsparcia Margolina, nawet bym nie pytala.

Margolin? - Tak, byly policjant.

Mysle, ze jest tym, o kim mam tu historie.

Co masz na mysli?

Shirl, co z Margolinem? - Pieprzony ekran.

Czy ta dziewczyna byla ladna? - Kt�ra?

Roxanne. - Bardzo.

17 lat temu, Margolin przeszedl na emeryture

za szantazowanie nieletnich prostytutek

aby uprawialy z nim seks, unikajac aresztowania.

Mial prawdziwy problem mlodymi dziewczynami.

Klamal dla seksu? - Wlasnie to powiedzialam.

Dlaczego to pojawia sie w tych aktach?

To bylo w tym samym czasie, kiedy polowa policjant�w w Hollywood

Centrala uznala, ze ma zbyt slaba prase.

wiec to po cichu zamietli.

Jesli Heineman sie pojawi, powiedz mu, ze pojechalam do Roxanne.

P�jdziemy na maly spacer. Chodz.

Dobry chlopiec.

Nogi szeroko!

Dobrze, sukinsynu.

Dawaj, stawiaj op�r.

Zabawiasz sie reka w ciepelku, pokaz, co tam masz.

Schowaj ja.

Odwr�c sie.

Kazalem ci sie odwr�cic.

Doktor Neville? Mam tu twojego chlopaka.

Bez reki.

Siwe wlosy.

Ma walkmana, brazowe oczy.

Morderstwo i gwalt.

To wszystko, co musze wiedziec.

Mozesz isc.

Wytrzyj usta.

Sluchaj, moze cie gdzies podwiezc?

Zapowiada sie deszcz.

Ja tylko lubie ogladac piekno i marzenie.

Kiedys wzialem jedna za reke.

Tylko jedna.

Od tej pory nie dotykam, tylko ogladam.

Czesc.

Jestem Sony. Kolezanka twojej siostry.

Mialysmy dzis isc na p�zny obiad.

Myslala, ze nie przyjdziesz.

M�wila, ze zrezygnowalas.

Ale tu jestem.

Margolin? - Chcial wiecej.

Nasz ostatni, wlasnie to mu dalam.

Rece do g�ry.

O rany!

Gdzie sie podziewales?

Bylem na koncercie.

Cholera!

Pokazal ci flinte?

Powiedz to.

No powiedz.

Mialas racje. - Mialam racje.

A ty...

Nie przeginaj, Cody.

Ciekawe, co ja do tego zmusilo.

Ja. Wracaj!

Pozw�l mi zobaczyc... - Zamknij sie.

Kiedy ojciec zabil matke,

Roxanne obiecala,

ze nikt nas nie rozdzieli. Jestesmy jednoscia.

Chciala wyjechac. Musialem ja powstrzymac.

Ilu ludzi zabijesz, zeby w to uwierzyc?

Was wszystkie.

Biegnij!

Hej, paniusiu.

Chcesz to kupic?

W czym problem?

We mnie.

Cholera.

Po co mnie tu sciagnales?

Co z naszymi czekami?

Jest druga w nocy. Gdzie go spieniezysz?

Na podloge!

Czesc dziewczyny.

Co do cholery?

Co sie dzieje?

Moglem nia zostac...

na zawsze.

Fanny, uciekajmy stad.

O nie!

Zostaw nas.

Dalej szmato, zastrzel mnie.

Albo utne twoje jebane jaja.

Juz dobrze, dobrze.

Hej, hej, hej.

To ja.

Kevlar.

Zatanczysz?

Wisisz mi nowa kurtke.

Nie czuje mojej nogi.

Szczesciara. Kula utknela w tluszczyku.

Nie jestem tlusta.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.