All language subtitles for Fantasmas.S01E01.1080p.WEB.H264-SuccessfulCrab

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic Download
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian Download
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian Download
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean Download
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish Download
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish Download
es-419 Spanish (Latin American) Download
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

FORMULARZ POCZĄTKOWY

OSOBA KONTAKTOWA W RAZIE WYPADKU ZAWÓD: JULIO

BŁĄD

ADRES: MOJA WIEŻA CIŚNIEŃ

NIE ZNALEZIONO

PODANIE ODRZUCONE

Ma pan dowód?

Crayola, słucham.

Żółty?

Jak słońce i kaczka.

Świetny wybór. Wszyscy wybierają kaczkę.

Pomarańcz.

Biel.

Szarość.

Czerń.

Beż.

Dziękuję, ale jestem tu,

bo całą noc myślałem

o transparentnej kredce.

- Transparentnej? - Tak.

To nie kolor.

To co to jest?

- Co? - Przestrzeń między nami.

- Emocjonalna. - Tylko że...

Przezroczysty wosk nie zostawi widocznego śladu.

Po co to?

Nie da się tego stworzyć!

- Do czego to panu? - To już powstało.

Weźmy taką szklankę. Bezczelnie przezroczysta.

Ne wszystko jest w kolorach

dyktowanych przez tęczę.

Powietrze, zapachy, wspomnienia. Czy i one nie powinny być kolorami?

Transparentna kredka pokazuje,

że rzeczy są różne i to jest w porządku.

Kolorowanie na przezroczysto

to redefiniowanie kolorowania.

Dziękujemy za wizytę, przemyślimy to.

Jak mielibyśmy nazwać transparentną kredkę?

Fantasmas.

Czyli duchy.

Ale czemu liczba mnoga? Czemu nie „fantasma"?

Bo tak mi się podoba.

Powinna być „fantasma".

Ma pan rację.

Może być „fantasma".

Pojedyncza.

Świetnie.

Jest mój transport!

JEST MÓJ TRANSPORT!

Dla Julia?

Witaj u Chestera. Uwaga:

zamknij delikatnie drzwi. Usuń apkę Ubera,

ściągnij Chestera.

Tylko tego ci trzeba.

AUTO CHESTERA

Co to za apka?

Alternatywa Ubera, z której całe zyski trafiają do Chestera.

Z apki możesz mnie wezwać i korzystać z forum,

na którym klienci wrzucają kody do kibli.

Praca u podstaw, słonko.

Jako klient VIP,

będziesz mógł mnie wezwać nawet jak będę miał inny kurs.

Ekran stale nadaje, stale Melfa.

Proszę.

Jak ty to robisz?

Grace, uważaj!

Czym ty jesteś?

Jestem Melf z planety Melf.

Możemy go zatrzymać?

Dobra.

Melf kocha ciasia i spaghetti.

Jeff?

Słyszałem hałas, myślałem, że to włamywacze,

a to tylko Melf

przyszedł coś przekąsić.

Pomożesz mi sprzątnąć, bez gadania.

Wracaj do łóżka,

ja posprzątam.

Dobranoc, nie siedźcie za długo.

Nie możemy tak ryzykować.

Melf kocha ciasia i spaghetti.

I Jeffa.

Jeff też lubi Melfa.

Melf nie chce być drugi.

Chce być pierwszy.

Kiedy Jeff powie Nancy o Melfie?

Niedługo.

Kocham cię.

Przestraszyliście mnie!

Co wy...

Co wy...

Słuchaj.

Melf chce dom.

Co ty pierdolisz?

Jaja sobie, kurwa, robisz?

Wynoś się. Won!

ZOSTAWIŁ RODZINĘ DLA KOSMITY

DZIECI BEZ OJCA

KOSMITA PORYWA MĘŻCZYZNĘ

CZEKAJĄ NA OPINIĘ KOŚCIOŁA

MIĘDZYGATUNKOWY SKANDAL

Ruchy!

SIEDEMNAŚCIE LAT PÓŹNIEJ

- Hej, tato. - Cześć.

Hej.

- Mogę? - Proszę.

Dzięki za... zaproszenie.

Zdziwił mnie twój telefon, Grace.

Mów mi Toast.

No tak.

Matka przed śmiercią dała ci pierścionek?

Żartuję. Moja mała...

Toast bierze ślub.

- Polubiłbyś ją. - Ją?

Poważnie?

Wybacz...

Twój ojczym Melf się ucieszy.

Macie listę prezentów?

- Bulniemy za wszystko. - Nie chcę Melfa na ślubie.

Nie uwierzysz, kogo spotkałem...

Toast?

Melf zostawił zakupy w aucie.

- Przyniosę. - Tato...

Głodna?

Właśnie wychodziłam...

- Melf ci nałoży. - Muszę iść.

Co powiesz na ciasia i spaghetti?

Julio?

Jest Bibo.

To twój asystent?

Coś jak sekretarka.

Hej, Bibo.

- Witaj u Chestera. - Dziękuję.

Jutro idę na scalling.

- Nie masz zębów. - Mam to w kalendarzu.

Nie masz zębów.

Kupiłem z Groupona.

Możesz wziąć jutro wolne,

możesz iść do dentysty,

ale nie chcę, żebyś się zawiódł,

bo nie masz czego wybielać.

Za gaslighting chcę podwyżkę.

Masz coś, co nie dotyczy ciebie?

Przyszło znowu to.

PILNE

Chyba pilne.

Znowu to ignorujesz, a listy się mnożą.

To pewnie od właściciela.

Co to za syreni śpiew?

Nie zamykaj się w sobie.

Słyszycie?

Nie, co?

Wysiadam.

- Miło było poznać. - Wzajemnie, miłego!

Tobie też.

Co to? Co to za dźwięk?

To ostryga z diamentami.

Wyjątkowa, rzadka, piękna.

Biorę.

- Co? - Ten pieprzyk...

Wygląda jak cień ostrygi.

Nie pieprzyk, tylko znamię.

Badałem to.

Dokładnie ten sam rozmiar...

Ciekawe.

Powiedziała, że to przeklęty antyk, musiałem kupić.

Doskonałe. Unikat.

Dzięki.

Jak jego mieszkanie, widziałeś? Boskie.

To bardzo ważne.

Nie zgub tego.

Zgubiłem.

- Nie. - Tak.

- Ostrygę? - Tak.

Nie!

Ile kosztowała?

- Znalazłeś? - Nie.

Spadam, jedziemy Chesterem?

- Czym? - Chesterem!

Gotowi?

Najpierw odstawimy Aminę,

bo jest nauczycielką. Potem reszta.

Złożyłam podanie do tego budynku.

Do Głównej Spółdzielni?

Do Exxon Mobil. Mają tam basen, Julio.

Zacnie.

- A prosili o wiesz co? - Dowód istnienia?

Tak, wszędzie teraz proszą.

Ja się w to nie bawię. Nie potrzebuję dowodu istnienia.

Uber też prosił, a ja na to:

„Chcecie ode mnie miliony monet i jeszcze mam płacić za dokument

potwierdzający, że istnieję? Naura". Istnieję.

Dobrze.

Też nie mam.

- I nie chcę mieć z tym nic wspólnego. - Mów dalej.

Wyszłam na moim jak kupa.

DOWÓD ISTNIENIA

- Co robisz, Vanesja? - Vanessa.

„J" jest nieme. Ciche, jak trujący kwiat.

Jestem ważną łowczynią talentów.

Robię ważne interesy.

To performerka, udająca moją agentkę.

Udaje od tak dawna,

że normalnie pracuje.

Więc trochę to niejasne.

Masz agenta do dowodu istnienia?

- Koniec pytań. - Jaka tajemnicza.

A ty, Julio, co porabiasz?

Jako dziecko został trafiony piorunem...

I postrzega świat ciut inaczej.

Gdy się ocknąłem, dali mi zwolnienie z WF-u na resztę życia.

Zalaminowałem i pokazuję

zamiast dowodu istnienia.

A co robiłeś w lesie?

Nie pamiętam.

- Kupę. - Nieważne.

Podcierał się i go poraziło.

Przemilcza tę część legendy

ze wstydu.

A czym się zajmujesz? Ja jestem nauczycielką,

- a ty... - Juliem.

Tym się zajmuje.

Wyjaśnij.

Wstaję i robię Juliowe rzeczy.

Bajka. Dziś był konsultantem dla Crayoli,

jutro omówi z NASĄ rebranding konstelacji.

Czuję wewnętrzne życie kształtów, kolorów,

dźwięków, liczb i od niedawna liter.

Na przykład:

Q pojawia się za wcześnie w alfabecie.

Jak to?

Jego miejsce jest na końcu, wśród awangardowych

X, Y i Z. Q się na przód nie pchało.

Wyobraźcie to sobie.

Cudownie. Brawa dla P.

Teraz oklaski dla Q.

Wszystkie literki są przystępne,

do czasu aż na scenę wchodzi Q.

Jestem Q.

Wszyscy pozdychamy. Powodu nie poznamy.

Zjeby.

Dziękuję. Następny numer to:

„Masz rozpięty rozporek i fiuta na wierzchu".

Nikt go nie rozumie. Za wcześnie wychodzi.

Wcisnęliście mnie między dwoje... normalsów.

Kto teraz wyszedł? R.

Podoba się.

Ja jestem nieprzystępny.

Daj mnie na koniec, jak się podchmielą.

- Przerabialiśmy to. - Nie ustalam kolejności.

Ten klub jest chujowy, ty też.

Lubię niszowość, mam was gdzieś.

Żartowałem. No weź, znasz mnie. Daj szansę.

Ale Q pozostanie Q.

Ubezpieczenie

Jak marzenie

Emerytura jak tortura.

Super. Co to?

Błagam!

Miło poznać.

Jestem O. Wiesz co nas różni?

Co?

Twój patyczek. Pozbądź się go.

- Wtedy będę... - Mną.

Moim uczniem. Ogarniam sporo rzeczy.

Ogórki, orangutany, opijanie.

Mam pełne ręce roboty, przyda mi się pomoc.

Odezwij się, jak znudzi ci się bezrobocie.

Też tak umiem.

Nie ma rynku na odmieńców.

Latami Q miało inne sposoby na opłacanie rachunków...

Gdy inne litery pływały w morzu możliwości.

To najbardziej dochodowa litera.

F podpisze kontrakt na miliony dolarów

i stworzy nowe słowo we współpracy z ulubienicą Ameryki, B.

Potem odmieńcy stali się popularni.

My, W, X, Y i Z,

nie gramy zgodnie z zasadami.

WYWIAD Z W, X, Y I Z PRZEKRACZAJĄ OCZEKIWANIA

Q się nie załapało.

Jesteśmy nietuzinkowi,

miażdżymy zasady.

Q miało dość,

kiedy zrozumiało, jakie to niesprawiedliwe.

Tak długo było wierne sobie i swojej sztuce...

CBGB PREZENTUJE: Q ORAZ V

C.B.G.B PREZENTUJE: Q ORAZ W, S I V

Zaczęło się dusić. Postanowiło... Się wyzwolić.

Cholera!

Czy mainstreamowe litery

mają wam coś za złe?

Powiedzmy, że G nas zaspamia.

Hej, O.

- To ja, Q. - Chciałem powiedzieć,

że nie byłoby nas tu bez Q.

Nie znamy się,

Z CHWALI Q

ale Q miało na nas ogromny wpływ i mówię za nas wszystkich.

Gdyby nie to, że Q łamało konwencje, nie byłoby nas tu.

Nie dążyło do sławy czy chwały,

było bezpardonowo oddane autentyczności.

Wprawiało widzów w zakłopotanie zanim odmieńcy byli na topie.

Jeśli to oglądasz, chcę powiedzieć, że jestem fanem.

Jest tam kto?

Spierdalaj.

Czujecie?

To widzisz w Q?

- Tym się zajmuję. - W kwestii zleceń,

dzwońcie do mnie.

Amina, jesteśmy.

Sorry, dzięki.

Nie mogę przestać o tym myśleć.

Pierwszy raz widziałam to tydzień temu.

Było późno, byłam jedną z ostatnich osób w szkole.

DAMSKA NIECZYNNA

Rozsiadłszy się na muszli,

kontemplowałam rzeźbienia i rysunki wykonane przez chłopców w kabinie.

Same penisy i hejt.

Wtedy to zobaczyłam.

W kącie, jakby schowany,

penis z główką odwróconą od odbiorcy.

Co to znaczyło?

Smutny fiut?

Zgnieciony oczekiwaniami wobec męskości?

A może zajęty sobą?

Nie mogłam zignorować tego wołania o pomoc. Musiałam znaleźć autora.

Może jeden z ciepłych?

Ciepli nie rysują fiutów tylko oczy.

Z długimi, gęstymi rzęsami.

Chwila.

Co słychać, Rick?

Narysowałeś w łazience

penisa odwróconego w taki sposób?

Fioletowa koszulka?

To babski kolor. Nie możesz go nosić.

Przestań.

Mówię tylko, że nie może.

- Bo? - Suka.

Zostajesz po lekcjach.

Banda prześladowców.

MICHAEL LISTA WYRAZÓW

Michael? Czekaj.

Ty to narysowałeś?

Ta, bo jestem facetem, suko.

Michael.

Czemu w taki sposób?

Bo czasem...

Jestem facetem,

a nie mogę robić niektórych rzeczy.

Jak widzę, że inni robią, co chcą, noszą fiolet, czy coś,

wkurzam się.

Więc kopię i przypominam co i jak.

Widzi pani we mnie gnojka,

ale ja nim jestem, żeby mnie pani dostrzegła.

Nikt mnie nie zauważa.

Jestem... W pułapce.

Kurde, pani ma męża!

Napalona zdzira, kurwa.

Co to?

Co to za klucze?

Nachlałem się wczoraj z chłopakami i znaleźliśmy je na płocie.

Co?

Zawieszone, żeby właściciel znalazł.

I gdzieś wszedł?

No teraz nie wejdzie.

Na kopercie jest napis: Gracias, Mama.

Czyli jakaś obca babka

nie mogła wczoraj wrócić do domu?

Zła jesteś?

Nie, tylko...

Nie rozumiem.

Jezu, nawet dziewczyna mnie nienawidzi.

Nie dostałem awansu!

Muszę się wyszaleć z chłopakami.

Błagałem ich o wyjście. Nie to, co Jared.

Ten ledwo napisze, to wszystkim gacie spadają.

Sprawiedliwość, kurwa.

Wreszcie ich namówiłem i kogoś sprankowaliśmy,

a ty mi rozjebujesz humor.

Oglądamy Laski z klasą w Nowym Jorku?

Na pewno?

Chwila.

Mogę?

Tak, tylko zwróć,

bo to dla naukowców.

ZESTAW DO ANALIZY SNÓW

Sny skrywają rozwiązania wszystkich naszych problemów.

Ty jeszcze na chodzie?

Nie zadawaj głupich pytań.

Czas na nasz prysznic.

Nasz co?

Czasem mam wrażenie, że cię nie znam.

Cześć.

Powtarza mi się jeden sen.

Jak zareagować, gdy ktoś przy tobie płacze?

Siedzę w pokoju.

Na głowie mam stożkowatą czapkę.

Wdzianko z jedwabiu, może bawełny, nieważne.

Siedzę na takim genialnym ustrojstwie,

które umożliwia czytanie bez przewracania stron.

Wiesz, jak trudno nagrywać sen

- z tym w tle? - Nie krzycz.

Przepraszam, nie chciałem.

No więc mogę czytać

bez przewracania stron.

Robi mi się za ciepło.

Chcę otworzyć okno,

a tam pusto.

Podchodzę do innego okna:

to samo.

Próbuję znowu,

sprawdzam kolejne - to samo.

Otwieram drzwi, tam też nic.

Zauważam drzwi na końcu pomieszczenia.

To wyjście.

Na dworze pada śnieg.

Ludzie chodzą w niewyróżniających się

czarnych, puchowych kurtkach.

Jeśli wyjdę, będę musiał włożyć taką kurtkę, żeby było mi ciepło.

Wtedy zauważam

kurtkę z moim imieniem,

która krzyczy: „Chodź, załóż mnie".

Wracam do pokoju przerażony.

Pokój się kurczy, ja chcę wyjść,

ale moja piękna czapka na to nie pozwala.

Żeby wyjść, muszę z czegoś zrezygnować, ale z czego?

Wtedy się budzę, koniec snu.

- Następny. - Co?

Dołóż do pozostałych. To raczej nieważne.

To od... Właściciela.

Czytasz moją korespondencję?

Mam laserowy wzrok. To ważne.

Myślisz, że pieprzyk mi się powiększył?

Nie martwił mnie, ale Chester

kazał mi to zbadać.

Powinienem to zbadać?

Jeśli cię to martwi, to możesz.

Gdybyś widział tę minę...

Szczęka na podłodze.

Masz się wyprowadzić.

Zmieniają budynek w kawiarnię z mieszkaniami.

Muszę iść do lekarza.

Musisz wynająć nowe mieszkanie,

do tego musisz mieć dowód istnienia.

Nie mogę myśleć o mieszkaniu, bo jestem chory.

Nie zatracaj się w myślach.

Skup się na realnym problemie.

Chyba urosło. Tak. Zdecydowanie.

Będzie problem.

Napisy: Maria Kuczek

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.