Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
WITAJCIE
W KRWAWYM OBOZIE
Jason!
Wychowałem cię, chłopcze.
Masz w sobie moją krew.
Przywróciłem cię do życia, synu.
Dotarliśmy już prawie do końca.
WITAJCIE W OBOZIE CRYSTAL LAKE
Rzeka Jordan jest szeroka i głęboka
Alleluja
Mleko i miód na drugim brzegu
Alleluja
To jest klucz.
To są drzwi.
Zapłatą będą ich ciała
i ich krew.
Twoja matka wróci do żywych.
Nikt nie może wiedzieć, że żyjesz, mój chłopcze.
Wiesz, co masz robić.
Zabijaj... dla matki.
Dziś wieczorem
ktoś umrze.
Nie przegapcie prawdziwej historii Wisielca!
Dziś, o 8 wieczorem.
Nadaję dla was z Islandii,
gdzie właśnie potwierdzono
pierwszy przeszczep penisa.
Angelica?
Angelica?
Idę.
Halo... Ja...
To znowu ja,
Angelica Jarvis. Minęło już sporo czasu, odkąd ostatnio się słyszałyśmy, więc...
Dzwonię, żeby sprawdzić...
Oddzwoń do mnie, jeśli możesz.
Dziękuję.
Cześć, śpiochu.
Gotowa?
Na co?
Rusz ten tyłek. Wystarczy już tego!
Weź prysznic i idziemy na drinka.
Courtney, wiesz, że nie mogę. Muszę opiekować się Ashley.
Ashley ci nie ucieknie. Jest dużą dziewczyną
i rozumie sytuację, uwierz mi.
Wiem, ale mam tutaj tyle do zrobienia...
Pójdę się przebrać, a ty ruszaj dupsko i wychodzimy
jak za starych, dobrych czasów.
Prawdę mówiąc, nie tęsknię za starymi czasami.
Właśnie, że tęsknisz.
Daj już spokój. Idę się przebrać.
Daj znać, gdybyś czegoś potrzebowała.
Jesteś gotowa, Angie?
Tak, za chwilkę będę.
Cześć, Ash
Wychodzę na chwilkę, OK?
Wkrótce wrócę.
Ash?
O mój Boże,
znowu?!
Jasny gwint... Ktoś tutaj pił? Śmierdzi jak w browarze.
Chciałabym.
Mamy tutaj trzy ciała. Inni są nadal uznani za zaginionych.
To, co czujesz, to zwłoki nr 3.
Zidentyfikowaliśmy go jako Louisa Carlisle'a.
Nic nie jest przecież pewne na sto procent.
Każdy barman w mieście może ci to potwierdzić.
On z pewnością nie był trzeźwy w chwili śmierci.
Zidentyfikowaliśmy również ją.
To Marilyn Evans.
Marzenie każdego faceta, które kochało kobiety.
Ta biedna ślicznotka
jest połączona ze swoją dziewczyną.
Wyglądają jak szaszłyki.
Co pan na to powie,
detektywie Forster?
Cóż, odkąd opuścił na szeryf Realotti,
zostało troje zastępców
oraz całe miasto spanikowane z powodu grasującego gdzieś tam mordercy....
Właściwie to mamy dwóch morderców.
Zgadza się...
Dokładnie.
Jest również Elias Voorhees, ojciec Jasona.
Zgadza się.
Uważamy, że część leżących tu ciał
można przypisać jemu.
Jednak te trzy ciała... Są tutaj z powodu Jasona.
Zakładamy, że jest ich więcej.
Macie listę zaginionych osób?
Kilka.
Robert Thompson
i Frank Castille.
Czy chcemy porozmawiać o tej całej sytuacji...
Tak!
Nareszcie.
Pan Carlisle
był dawcą organów.
Przekazał jasne instrukcje,
że chce przekazać swój organ
do muzeum fallusów na Islandii.
To muzeum penisów.
Spójrzcie tylko.
Znacznie lepiej!
Jak idą sprawy? Czym się teraz zajmujecie?
Właściwie to nic się nie dzieje. Przez większość czasu ścigmy tę małą od Jarvisów.
Przez cały czas próbuje odnaleźć swojego ojca.
Trzeba by trzymać ją na jakiejś smyczy.
Radzimy sobie całkiem dobrze.
Nie powinno być więcej problemów.
Dziękuję.
Dziękuję.
Śmierdzi tu męskimi skarpetami i zgniłym serem.
Todd, na miłość boską!
Dlaczego stale pierdzisz, draniu?
W ogóle nie jest mi ciebie żal.
To zostawi ślad na całe życie.
Cholernie długa droga.
Słuchajcie, nie pijcie niczego poza tym, co w butelkach, które wam dałem.
Ostatnio w tutejszej wodzie odkryto cyjanobakterie.
Cyjanobakterie? Co to?
To, co piłeś na stacji benzynowej.
Jeśli znajdziecie Ashley,
zgłoście to przez walkie-talkie.
Macie być przez cały czas w zasięgu.
A co jeśli natkniemy się na tego... kolesia?
Jakiego?
Jakiego?
Jak to jakiego? Jest ich więcej?
Przestańcie gadać bzdury i skupcie się na tym, co ważne.
I proszę, umieraj w ciszy.
Co jest?
Co?
Nie chcemy słyszeć twoich krzyków.
Idziemy? Chciałabym wrócić przed zmrokiem.
Ja również.
Chodźmy.
Idziemy.
Gdzie jesteś?
Niech to szlag!
Cholera!
Ale piecze.
Ashley!
Ashley!
Ashley!
Dupku!
Todd, co jest?
Mówię.
Widziałeś ją?
Nie.
Oczywiście, że nie.
Gdybyś ją widział, my też byśmy ją widzieli. Tego używa się do jednej rzeczy, ośle!
Następnym razem dam ci popalić.
Dajcie spokój, mamy robotę.
Chodźmy do chatki.
O co ten hałas?
Boże...
Co to za miejsce?
Jezu, aż przechodzą ciarki.
O mój Boże!
Przepraszam.
Pieprz się, Todd!
Do diabła, Todd!
Naprawdę?!
Spokojnie.
To pieprzony manekin.
Ale ulga.
Mam jakieś złe przeczucia.
Nawet nie mów.
Co jest do diabła, Todd?
Co ja zrobiłem?
Jezu, ale mnie wystraszyłeś.
Możemy iśc dalej.
Dzięki Bogu, to miejsce było okropne.
Rozbijemy obóz na jakiejś polanie.
Zrób jakieś zdjęcia.
Wygląda na to, że Ashley tu była.
Jezu.
Cholera jasna!
Jezu!
Co to za smród?
Ale się tam przestraszyłam.
Za dużo cyjanobakterii, mroczna barbie.
Głupi jesteś.
Przysięgam ci, jeśli jeszcze raz spierdzisz się w mojej obecności, odprowadzę cię do tamtej chatki.
Możesz mi skoczyć.
Za mały jesteś.
Dajcie spokój!
Jesteście idiotami.
To niepodważalne.
Więc co teraz, majorze?
Zoey, Michelle, zostaniecie tutaj i będziecie pilnować obozu.
Coleman i ja rozejrzymy się jeszcze po okolicy
i potem wszyscy pójdziemy spać.
Jasne.
Todd, ty przynieś więcej drewna na ognisko.
Rozkaz, kapitanie.
Idę się wysikać.
Znowu?
Myślałem, że wszyscy się zesikaliście w tamtej chatce.
Chciałbyś, perwercie.
Nie oceniaj mnie tylko dlatego, że takie rzeczy mnie nakręcają.
Kiedy te drzwi się zatrzasnęły, samo o mało co się nie posikałem.
Super! Ale to akurat mnie nie kręci.
Stary...
Dokąd z tym idziesz?
Jeśli chcecie drewna, będę potrzebował czegoś więcej niż... maczety.
Mam już dosyć tej rozmowy, muszę iść się wysikać.
Pójdziesz ze mną?
Jasne.
To ja idę po drewno.
Tamtędy, Todd!
Boże,
ale chore!
Masz na myśli to miejsce?
Nie, nie myślałam o tym miejscu.
Ale byłoby miło, gdyby był tutaj prysznic.
Fajnie byłoby się trochę schłodzić.
Mówisz nie tylko o zmyciu z siebie tego zapachu?
Zamknij się. Nie mówię tylko o sobie
Wiem. Nie ma to jak prysznic, co?
Nikt cię nie lubi, Todd.
Banda głupków.
Pieprzyć ich wszystkich.
Kurwa!
Co to było?
Chyba nie musimy iść dalej.
Niech mnie!
To jest ekstra.
O to właśnie prosiłem.
Nie mogło być lepiej.
Dlaczego to mi się tak podoba?
Powinienem poszukać profesjonalnej pomocy.
Czy ja jestem chory?
Ashley?
Ashley?
Ashley?
Majorze...
Lepiej tutaj podejdź.
Znalazłem zwłoki.
Gdzie dokładnie jesteś?
Coleman?
Majorze, przyjdź tutaj natychmiast.
Znalazłem coś.
Gdzie jesteś?
Jakieś półtora kilometra od obozu.
Skręć w prawo przy...
Coleman?
Coleman, powiedz coś!
Coleman?
Coleman, odezwij się.
Gdzie jesteś?
Gdzie...
Kim ty jesteś, do cholery?
Czekaj!
Nie!
Nigdy nie widziałam takiej dżungli.
Nie żartuję.
Powinnaś się ogolić.
Co jest?
Majorze, to ty?
Majorze?
Majorze!
Uciekajmy!
Boże!
Nie!
Halo?
Jest tam kto?
Nie?
Halo?
Cholera!
Gdzie jesteś?
Zoey?
Nie mogę znaleźć okularów.
Coleman?
Zoey?
Zoey?
Nie!
Nie!
Tutaj zastępca Forster.
Tak, panno Jarvis, W czym mogę pomóc?
Nie.
Nie, nie, nie.
Nic nowego.
Co robię? Siedzę w tym samym miejscu i piję tę samą kawę
co podczas naszej ostatniej rozmowy.
Wiem.
Tak jak powiedziałem wcześniej,
ona zawsze wraca.
Zawsze udaje się ją znaleźć.
Sir?
Panno Jarvis...
Angelico... muszę kończyć.
Proszę na siebie uważać.
Sir,
Właśnie otrzymałem zawiadomienie.
Nad jeziorem znaleziono kolejne ciała.
Proszę zgadnąć, kto je odnalazł.
Ashley, wrzód na tyłku, Jarvis.
Ile?
Dwa.
Kiedy zjawi się koroner?
Kiedy skończy się serial, który ogląda.
Posłuchaj, panienko Jarvis, to koniec twoich przygód!
Przepuść nas.
Jesteś bezpośrednio odpowiedzialna za śmierć tych ludzi.
Hej!
Nie mów tak. To nie jest jej wina.
To nie ona ich zabiła, tylko Jason!
Rzekomo.
Bardzo dobrze wiesz, że nie do końca wiadomo, czy...
Przestań marudzić, John! Wszyscy wiemy, że Jason.
Tak samo jak mój ojciec, moja młodsza siostra
próbuje przynajmniej coś zrobić. A ty? Co ty robisz?
Przede wszystkim dla ciebie jestem zastępcą Forster!
Po drugie,
masz mieć na nią oko.
A po trzecie,
ona powinna ponieść konsekwencje swojego zachowania.
To tylko dzieciak.
Ona...
Ona chce tylko odnaleźć ojca, jedyną osobę, która może powstrzymać Jasona.
Posłuchaj, Angie...
Musisz przestać tworzyć problemy.
Dopilnuj, żeby siedziała w domu.
Więc ty rób to, co do ciebie należy!
Gówniara!
Hey!
Nie okazujesz szacunku! Nie będę tego tolerował. Koniec z tym!
Carter...
Zamkniesz ją?
Idę do więzienia?
Nie.
Co się tutaj dzieje?
Detektyw Carter da ci numer
do świetnej terapeutki. Powinnaś z nią porozmawiać.
Ustal termin spotkania i zjaw się na nim.
Nie możesz tego zrobić.
Mogę.
Nie, nie możesz!
To dla jej dobra.
Powiedz koronerowi, że wysyłamy więcej ciał.
Co tam?
Pięć?
Tak, słyszałem cię.
W porządku.
Pięć?
Powiedziałeś pięć?
Tak, jeszcze pięć.
Co zrobimy z pięcioma kolejnymi ciałami?
Oni ich szlachtują, a ja muszę ich chować. To mnie boli.
Jak to?
Oni ich szlachtują,
a ja ich grzebię!
Super!
Będziemy potrzebować więcej nagrobków.
Oraz więcej chlania.
Mam co do tego złe przeczucie.
Założę się, że stanie się coś złego.
Man...
Zawsze patrz na jasną stronę życia
Powinieneś się cieszyć. Przynajmniej coś zarobimy.
Mówię poważnie! Naprawdę mam złe przeczucia.
Łupie mnie w stawach. A kiedy to się dzieje, to znak, że zbliża się coś strasznego.
Co?
Kiedy odzywa się mój reumatyzm,
to znaczy, że zbliża się jakieś paskudztwo!
Chyba twój odbyt.
Reumatyzm!
Co?
Bolą mnie nadgarstki!
Trzeba mniej trzepać.
Elias...
Elias,
zrób wszystko, co musisz,
aby nasz syn powrócił.
Tommy Jarvis...
Musisz go odnaleźć.
Znajdź go!
Niech zapłaci za to, co zrobił naszemu synowi.
Rodzina musi być razem.
Ty pewnie jesteś Ashley.
Dobrze znów cię widzieć.
Pamiętasz detektyw Carter, tak?
Będzie z nami na dzisiejszej sesji.
Co myślisz na ten temat?
Myślę... że chyba nie mam wyjścia.
Rozumiem.
W takim razie
czy jest coś, co chciałabyś
powiedzieć mi o wczorajszej nocy?
A czym konkretnie jest pani zainteresowana?
Nie sądzisz, że to dość niezwykłe?
Nie, to normalne, że kiedy chodzi się po lesie, można natknąć się na zwłoki.
To smutne.
Bez jaj!
Twoja kolej, stary.
Co?
Twoja kolej!
Wiem! Wiem, dziękuję!
Nie chcesz grać?
Dobrze, już dobrze!
Sześć!
Przykro mi, znów przegrałeś.
Niech to szlag!
Chwileczkę.
Przydałyby się nowe flaszki.
Chwileczkę, chwileczkę.
Spokojnie, to tylko znowu te głosy w mojej głowie.
I co?
Czekaj.
Jest tam kto?
Czekaj.
To Cujo!
Jak się masz? No chodź tu.
Hej...
Dobra psinka.
Człowieku...
Przydałby się lepszy strażnik.
Nie słuchaj go, Cujo. Dobry piesek.
Cujo to najlepszy pies strażnik, jaki istnieje.
Pan Voorhees.
Gdzie to jest?
Tutaj, chwileczkę.
Tak jak pan prosił, sir. Wszystko jest tutaj. Proszę spojrzeć!
Widzi pan?
Tutaj.
Dobrze.
Znam tego gościa.
To niezły typek.
Znasz go?
Gdzie jest Jarvis?
Proszę pana,
nie wiem, gdzie jest w tej chwili.
Nie mam pojęcia, gdzie go szukać, sir.
Proszę pana...
Zrobię wszystko, ale porwanie... Czym innym jest odnalezienie, a czym innym porwanie.
To nielegalne. Nie mogę tego zrobić. Przykro mi, ale nie mogę.
Daj rękę!
Nie! Jezu!
Boże!
Nie!
Błagam!
Sprowadź ich do mnie!
Wszystko w porządku?
Cholera.
Co to jest?
Badania Roberta.
Znalazłaś coś?
Nie wiem.
Sama nie wiem, co robię.
To dość zabawne, wiesz? Ty i Robert.
Co masz na myśli?
Byliście nierozłączni.
Wszystko robiliście razem.
On miał tę szaloną obsesję.
Wiem, że tego nienawidziłaś.
To było wtedy, kiedy myślałam,
że to wszystko to jakaś teoria spiskowa.
Chciałam, żeby to się nie działo.
Ale teraz dałabym wszystko, żeby znów było jak dawniej.
Myślisz, że uda ci się coś znaleźć?
Nie wiem.
Tak naprawdę nawet nie wiem, czego szukam.
Probuję znaleźć jakieś powiązanie.
Pewnie czegoś, co wyjaśniałoby jego powrót?
Myślisz, że nic jej nie będzie?
Masz na myśli Ashley?
Tak.
Nic jej nie będzie. Raczej martwiłabym się tą terapeutką.
Niech to szlag...
Chryste... Co ty wyprawiasz, Walt? Co ty do diabła robisz, człowieku?
To, co muszę.
Ona świetnie sobie radzi z makijażem. Może czasami mogłabyś zająć się moim makijażem.
Może to ją odciągnie od potworów. Halo, ty mnie w ogóle słuchasz?
Co?
Mówiłaś coś?
Czy to nie jest ciężarówka twojego ojca?
Musiałbyś być totalnie pijany, żeby to zrobić.
Tata?
Chyba tak.
Tata?
Tata...
Stój!
Nie! Ashley!
Ashley! Ashley!
Daj mi natychmiast zastępcę Forstera!
O mój Boże!
Co się dzieje?
Dzwoń na policję, porwali moją siostrę!
Tylko nie panikuj...
Porwano Ashley!
Już dobrze, dzwonimy na policję.
Nie jadę do żadnego domu! Przyjedź tutaj, do cholery!
Jedziemy!
Dalej, dalej!
Zgadza się. Nie, nie mam pojęcia. Cholera, odjechały.
Pojedźmy do miejsca zaznaczonego na mapie.
Myślimy tak samo.
Tylko powiedz gdzie.
Dobrze.
Nie mogę tego znaleźć!
Tylko nie panikuj.
Skręć w lewo.
Skręć w lewo! W lewo!
To ostatni z więźniów.
To...
Ken Slate.
No dobrze...
Zobaczmy, co tobie się stało...
Pierdol się.
Do czegoś takiego jest potrzebna niesamowita siła.
Zrobić komuś coś takiego...
To barbarzyństwo!
Boże...
Tu zastępca Forster.
Carter nie odbiera telefonu.
Może dlatego, że jest na terapii z tą małą Jarvis.
Mała Jarvis została porwana po zakończeniu sesji.
Jezu!
Jedź tam i zbadaj ślady. Pewnie zaprowadzą cię nad jezioro.
Wyślę tam kogoś.
Rozumiem.
I znajdź Carter. Chcę, żebyś pojechał tam, gdzie znaleziono bransoletkę.
Przyjąłem.
Gdzie ona jest?
Gdzie?
Nie mam pojęcia, o kim mówisz.
O twojej siostrze!
Pewnie cię szuka!
Kiedy znajdzie cię mój tata,
rozerwie cię
na kawałki.
On zabił Jasona... dwukrotnie!
Ciebie pewnie też.
Nie obawiam się martwego człowieka.
Kłamca!
Jeśli go znajdziesz, będziesz martwy.
Jak myślisz? Jak się tutaj znalazłaś?
Gdzie on jest?
Co mu zrobiłeś?
Gdzie jest mój tata?
Gdzie?
Gdzie jest ona?
Gdzie?! Gdzie ona jest?
Nie wiem!
Kłamiesz!
Naprawdę nie wiem.
Proszę, naprawdę nie wiem!
Gdzie?
Nie wiem! Nie wiem, gdzie jest!
Super!
Nikki...
Napij się ze mną.
Nie, dziękuję.
Posłuchaj, Callie, naprawdę nie wiem, po co tu przyjechałyśmy.
Co? Nikki, to wspaniałe miejsce, żeby świetnie się zrelaksować.
Zrelaksuję się, kiedy stąd wyjadę.
No dobrze.
Ale jak już zajedziemy na miejsce, wypijemy wszystko, co tam będzie
i pokażemy chłopakom, że nie jesteśmy jeszcze skreślone.
Zgadza się. Oczy wyjdą im na wierzch.
To będzie jazda!
O cholera!
Co się dzieje?
Nie wiem. Wygląda na blokadę.
Cholera!
Co się dzieje?
To chyba ma jakiś związek z niedźwiedziami.
Jakimi niedźwiedziami?
A skąd mam wiedzieć?
Spójrzcie tylko!
Chcesz zarobić dolara?
Jasna cholera!
Ale sztuki!
Panie...
Cześć, kochanie!
Co tam? Przyjechałyście się zabawić?
Co tam?
Mamy pokój. Jedźcie z nami. Obiecuję świetną zabawę.
Piwko?
Nie.
Ale ja ci je daję.
Gliniarz...
Jak pani miewa?
Dobrze, a pan?
Co się tutaj dzieje?
Nic. Rutynowa blokada drogi.
Ale oni przechodzą.
Właśnie złamali prawo. Zajmiemy się nimi później.
Przykro mi, ale musicie zaczekać.
Chętnie również złamałabym prawo, jeśli pan wie, o czym mówię.
Może moglibyśmy
dojść do jakiegoś porozumienia. Czy jest pan jednym z tych facetów...
To cały ja. Codziennie robię pompki.
Przykro mi, ale nie możecie przejechać.
Ile czasu już tutaj czekamy?
Jakieś dwie godziny.
Zadzwoń do Vinniego i powiedz mu, że nie damy rady.
Cholera, nie uda nam się!
Do dupy!
Możesz przestać, stary?
Chciałbym, ale nie mogę. Nie jestem sobą, kiedy się stresuję.
Może to cię odstresuje.
Zabawiałem się wczoraj do późna z twoją siostrą i nie pomogło.
Żartuję!
Przestańcie!
Wal się!
Boże myślisz,
że poradzą sobie bez nas?
Ty jesteś Złym Wpływem,, a ja Prawdziwym Bałaganem.
Myślę, że dadzą sobie radę.
Poza tym nie cierpię tych domów na kółkach.
Ale nudy!
Co się tam dzieje, do cholery?
Chcę autograf od tego kocurka!
To dla ciebie naprawdę takie ważne?
Oczywiście! Spójrzcie tylko.
Jakie wspaniałe ciało.
Szkoda, że go nie dostaniesz.
Nie, nie. Jak tylko otworzą drogę, zabieram cię prosto do niego.
Dzięki.
Przysięgam.
Dziękuję.
Przysięgam ci.
Co się dzieje?
Panie...
Nie wiadomo, ile czasu droga będzie jeszcze zamknięta.
Może jeszcze przez chwilę, a może przez cały dzień.
Na pewno pan coś wie.
Nie,
nie wiem.
Wiem tyle, ile mi powiedziano.
Jeśli pojedziemy objazdem, zajmie to nam cały dzień.
Gdybyśmy zjawiły się chwilkę wcześniej, mogłybyśmy przejechać. Dajcie trochę luzu...
Cóż, następnym razem przyjedźcie chwilkę wcześniej.
Zamiast zastanawiać się godzinami, w co się ubrać.
"Czy moje brwi są równe?"
"Założyć te buty, czy te?"
Wszystkie jesteście takie same.
Poza moją matką, oczywiście.
Nareszcie!
Musicie obejrzeć serial przed wyjazdem...
Tak, jestem żonaty.
Znam was.
Naprawdę mi przykro.
Żal mi twojej żony, idioto!
Panie zastępco!
Nazywam się Angelica Jarvis
i muszę natychmiast widzieć się z zastępcą Forsterem.
Nie ma go tutaj. Proszę powiedzieć, o co chodzi.
Nie mam czasu na wyjaśnienia. Proszę nas przepuścić.
Jeśli ona może przejechać, my również możemy!
Nikt nie przejedzie!
Proszę posłuchać. Moja młodsza siostra została porwana i jest pewnie właśnie tam.
Muszę ją znaleźć, zanim będzie za późno. Proszę nas przepuścić.
Jeśli ona przejedzie, my również.
Nie ma mowy.
Nikt nie pojedzie. Czy to jasne? Proszę wracać do swoich pojazdów!
Boże!
Powodzenia!
Co ty robisz?
Dzwonię do Forstera.
Proszę posłuchać
panienko,
Przykro mi.
Wykonuję tylko swoją pracę.
Staram się, aby wszyscy byli bezpieczni.
Moja siostra jest tam sama z tym maniakiem. Co z jej bezpieczeństwem?
Pieprzyć to!
Jedziemy.
Wal się, dupku!
Wspaniale!
To było mega!
Ale im pokazały!
Jest!
Dziękuję, dziękuję!
Dzięki Bogu!
Tutaj jest mapa. Powinna tam być.
Daj spokój, naprawdę myślisz, że porywacz powiedziałby wam, dokąd ją zabrał?
Pomoże nam pan czy nie?
Jeśli nie, tracimy tylko czas. Jakby tego jeszcze było mało...
Dlaczego porywacz miałaby
zostawiać wam wskazówkę?
A co, jeśli to pułapka?
Dla mnie tak to właśnie wygląda.
A co, jeśli nie?
Proszę...
No dobrze...
Jedźmy w takim razie.
Dziękuję.
Ale... ja tutaj rządzę.
Macie robić dokładnie to, co mówię.
Oczywiście.
Nie chcę żadnego kwestionowania moich poleceń.
Co jest?
Uciekajcie!
Angelica.
Angelica.
Angelica!
Uciskaj tutaj!
Trzymaj się, stary.
Dokąd idziesz?
Muszę pomóc tym ludziom!
Tutaj zastępca Forster.
Przyślijcie wszystkich dostępnych ludzi. Voorhees wrócił.
Natychmiast.
Cholera!
Jak się pani nazywa?
Jestem Maggie May.
Maggie May, wszystko będzie dobrze.
Co mamy robić?
Co mamy robić, do cholery?!
Uważajcie na tego szaleńca.
Świetnie!
Świetnie!
Dobry Boże...
Co się dzieje?
Dlaczego jeszcze nie ruszamy?
Boże...
Nie!
Nie!
To boli!
Natychmiast przyślijcie karetkę!
Robi się.
Ja... Ja nie chcę umierać.
Wszyscy są w drodze.
Zrób coś.
Niech to szlag!
A mogłem zostać strażakiem.
Spójrz!
Co do cholery?
Uciekajcie!
Co do cholery, koleś?
O cholera!
Courtney!
Dokąd ona poszła?
Umarł.
Gdzie jest Courtney?
Idziemy!
Cholera, on wrócił!
Idziemy!
Musimy się stąd wynosić!
Dobry Boże!
Musimy stąd spieprzać!
Dalej!
Zostaw ją i chodź!
Gazu!
Spieprzajmy stąd!
Pomóżcie nam!
Pomocy!
To znowu ty!
Pomocy!
O mój Boże!
Gdzie twoi przyjaciele?
Nadal w tym cholernym samochodzie!
Idź i im pomóż!
Cholera!
Gdzie jest Angelica?
Nie idź tam!
Nie możemy jej zostawić!
Idź, ja jej pomogę!
Puść mnie!
To prawdziwa masakra, wyślijcie tu wszystkich ludzi!
Angelica?
Nic ci nie jest?
Tak.
Świetnie.
Zabiorę cię do twoich przyjaciół, w porządku?
Nie, nie mogę iść. Muszę pomóc swojej siostrze.
Pośpieszcie się! Potrzebuję tutaj ludzi!
Panno Jarvis.
Dziękuję.
Widziałaś go? Dokąd on poszedł?
Nie wiem.
Tam poszedł.
Wszystko w porządku?
Tak, jestem tylko trochę roztrzęsiona.
Możesz iść?
Pieprzone karaluchy!
Spieprzajcie z mojego jedzenia!
Chcesz to jeść?
Nie po tym, jak ty zacząłeś.
Jasny gwint!
Nie!
Spanikowałem, sir. Spanikowałem.
Nie mogłem. Starałem się, ale nie mogłem.
Problemy z dziewczynami, co?
Są dwie!
Podwójny problem.
Nie bądź takim mięczakiem!
W porządku, sir.
Dziękuję, sir.
Dziękuję.
Nie!
Czekaj!
Nie! Czekaj!
Nie, nie!
Dziękuję, sir.
Dziękuję, sir.
Dziękuję.
Nie!
O nie!
Proszę przestać!
Boli jak diabli!
Wystarczy już!
On przygotował dla ciebie prezent, a ty się zachowujesz jak kutas!
JASON VOORHEES UKOCHANY SYN
URODZONY 13 CZERWCA, 1946
Ja...
Przygotowałem taki prezent.
Pomyślałem, że się panu spodoba.
Czyż nie jest piękny?
Wiem, jak bardzo go pan kochał.
Był bardzo dobrym chłopcem.
Zasłużył na coś takiego.
Sam to zrobiłeś?
Tak, proszę mi wybaczyć...
Założę się, że czujesz się teraz jak kutas.
Znajdę ją, sir.
Znajdę ją.
Jezu...
O mój Boże.
Zatrzymajmy się na chwilę.
Wiedziałam! Wiedziałam, że to był zły pomysł, żeby tędy iść.
Wszystko będzie dobrze.
Przykro mi. To wszystko moja wina.
Wcale nie. Nie jestem dzieckiem, wiedziałam, co robię.
Jakie były szanse na to, że znów natkniemy się na Jasona?
Czekaj!
Spotkałaś już go wcześniej?
Widzisz to?
To taka mała pamiątka po Jasonie.
Trzydzieści lat terapii i kursów samoobrony i teraz znów to samo gówno.
To straszne.
Powinno być w porządku.
Ciekawe czy z Angelicą wszystko OK.
Dobra, zobaczymy, czy na coś się przydasz.
Choć raz dla odmiany.
Proszę, laleczko.
Jaki dżentelmen.
Mamy kłopoty.
To mi się podoba.
Spodoba ci się, jak za chwilę wylądujesz w grobie.
To popieprzone!
Trochę się boję.
Widzieliście, co on zrobił z głową T.J.?
T.J. na to nie zasłużył.
O mój Boże!
Zaraz się zrzygam.
Ale z was mięczaki, wiecie o tym?
Kiedy już dojdziecie do siebie, będziemy musieli wymyślić jakiś plan.
Chociaż raczej to ja będę musiała go wymyślić.
Piwo?
Właśnie dlatego.
Idiota!
Piwo?
Nie.
Wóda jest świetnym planem.
Tak?
Poważnie?
Szybko!
Jason...
Zabij!
Zabij, Jason.
Zabij dla mamusi.
Zabij!
Zabij, Jason.
Wiesz, co jest najzabawniejszego w tej całej historii?
Nic by się nie wydarzyło, gdyby nie zablokowali tej drogi.
Czyż to nie ironia?
Hej, czy jestem jedyną osobą,
która nie ma pojęcia, kim, do cholery, jest Jason?
Nie słyszałaś o nim?
Poważnie? Nic nie wiesz na jego temat?
A powinnam?
Ale jesteś stąd, prawda?
Nie.
Dorastałam w Haddonfield.
Ja dorastałam tutaj.
Wiem, że ta postać jest powiązaną z legendą dotyczącą krwawego obozu.
Cóż, powiem ci,
że on istnieje naprawdę.
Za tobą!
O mój Boże!
Uciekajcie!
Szybko!
Szybciej!
Dalej!
Puść ją!
Nie!
Pomocy!
O nie!
Pomocy!
Courtney!
Nie!
O mój Boże!
Uciekajmy!
Dalej!
Tam ktoś jest!
Dzięki!
Co się stało?
Boże, to nie jest normalne!
To musi być sen.
Pośpieszmy się!
Nadal w to nie wierzę.
Chodź ze mną, jeśli chcesz żyć.
Dawaj, Kyle Reese!
Szybciej!
O mój Boże.
Co to za miejsce?
Boże!
Gdzie jest Courtney?
Nie była z tobą?
Nie!
Naprawdę mi przykro.
Nie, nie!
Gdzie ona jest? Widziałam, że była z tobą.
Przykro mi.
To moja wina. Nie powinienem był ich zostawiać.
Boże, nie!
Powiedz, że żartujesz. Ona żyje, prawda?
O mój Boże!
Nie, ona żyje Udało jej się.
Naprawdę mi przykro.
Wiem, jak się czujesz. Ja też straciłem dzisiaj przyjaciół.
Kochałam ją. Tak bardzo ją kochałam!
Jest teraz w lepszym miejscu. Jest teraz z Bogiem.
Jest już w lepszym miejscu!
Odnalazła swój spokój.
To wszystko kłamstwa!
Kochałam ją! Już nigdy jej nie zobaczę.
Naprawdę mi przykro.
Powiedz mi, że ona żyje.
Dalej, idziemy!
Nie mogę się ruszyć.
Cholera!
Dyspozytor,
tutaj Forster.
Przyjścijcie wszystkich do obozu Forest Green. Natychmiast!
Musimy się pospieszyć!
Zostaw je!
Odsuń się!
Wychodźcie!
Nie!
Pieprz się!!
Zostaw nas!
Dalej!
Boże, nie!
Nie!
Puść mnie!
Angelica!
Skurwielu!
Puść ją!
Pomocy!
Zostaw nas!
Uciekaj!
Dupku!
Jeszcze żyję!
Pierdol się!
Do zobaczenia w piekle!
Zastępco Forster,
jest pan tam?
Zastępco Forster?
Zastępca Forster, tutaj John Dooley.
Coś jest nie tak.
Forster,
zgłoś się!
No dobrze...
Zmiana planu.
Dyspozytor,
tutaj John Dooley.
Potrzebujemy pomocy.
Niech to cholera!
Jezu!
Jezu Chryste. Co za ulga. Przepraszam pana, sir.
Naprawdę mnie pan przestraszył.
Masz wszystko?
Tak, sir.
To Realotti, Abigail Jarvis... są tu wszyscy.
Nigdy ich nie pochowałem.
Wnieś ich do środka.
Tak, sir.
Proszę pana?
Coś odkryłem, sir.
Odkryłem...
Coś, co mi wcześniej umknęło.
Sir, nie może pan zabić dziecka.
Dlaczego?
To pańska linia krwi.
Nie wolno jej przerwać.
Cholera!
O cholera!
Muszę zebrać się do kupy.
Muszę się zebrać i znaleźć Ashley.
Gdzie ona może być?
Pytanie za milion dolarów.
Boże!
Cholera!
Dzięki Bogu!
Tutaj jesteś!
Chodź.
Już dobrze. To ja, Forster.
Wszędzie cię szukałem.
Wszystko dobrze?
Myślałam, że nie żyjesz.
Nie poddaję się tak łatwo. Chodź, idziemy.
Jak mnie znalazłeś?
Widziałem cię i poszedłem za tobą.
On gdzieś tutaj jest.
Kto, Jason?
To kolejny powód, żeby stąd iść!
Znalazłeś coś?
O tak!
Świeże zwłoki?
Oczywiście.
Jak świeże?
Powiem tak. Jeśli morderca puściłby tutaj bąka, nadal czulibyśmy smród.
Cichy i morderczy.
Coś w tym stylu.
Tutaj Detektyw Carter.
Musimy odłożyć to na bok. Znaleźliśmy tu świeże zwłoki.
Tak.
Dooley właśnie je bada.
Dobrze.
Jezu...
Kuba Rozpruwacz to przy nim amator. Powinniśmy zamknąć cały ten teren,
zanim nie będzie za późno.
Zabierzcie to ciało. Tylko niczego nie zgubcie.
Niech to szlag!
Co się stało?
Znam tych gości.
Jest tam kto?
Chodźmy.
Jest tam kto?
Chodźmy tam.
Zły pomysł.
Nie chcesz tam wchodzić.
Nie chcę się kłócić. Musimy znaleźć jakąś kryjówkę.
Boże...
Przez ciebie umrzemy.
Dobra, chodźmy.
Niech to szlag!
Właź tam, dzieciaku!
Policja!
Do środka!
Kto zabrał ostatni kawałek pizzy?
Co jest, człowieku?
Kto zaprosił świnię na imprezę?
Idź sobie!
Wynoś się stąd!
Boże, mdli mnie od tego waszego zielska!
Nasza trawka nie jest gówniana!
Zamknij się, Casey.
Kto to jest, do diabła?
Jestem Diana Link.
Wiesz jak dobrać towarzystwo, Diano.
Poważnie?
Niech wszyscy się zamkną! Znajdźcie coś do samoobrony. On tutaj idzie!
Już ja się nim zajmę.
Charity, miałaś rację. Tutaj są zombie z kosmosu.
Forster...
Wiedziałam! Mówiłam ci Casssidy! Mówiłam ci!
No dobrze...
Kurwa!
Wynośmy się stąd! Dalej! Szybko!
Skąd to się w ogóle wzięło?
Cholera!
Wychodzić!
Cholera!
Charity!
Jeszcze raz!
Zróbmy to.
Boże!
Teraz albo nigdy!
Chodź tutaj, sukinsynu!
MASAKRA NAD CRYSTAL LAKE
JASON VOORHEES POSZUKIWANY ZA WIELOKROTNE MORDERSTWA
ZAGINIENI OBOZOWICZE
MORDERSTWO NA LETNIM OBOZIE
Tylko nie to!
Nie mam jednak wyboru.
To już po raz ostatni! Tak, już nigdy więcej.
Nigdy więcej!
To zadziała.
Musi.
Zabiją mnie.
Zabiją mnie. Zupełnie tak, jak powiedział to wujek Martin.
Zawsze powtarzał, że jestem głupcem. Udowodnię, że jednak nie jestem.
Myślałem, że może będzie mnie pan potrzebował, sir.
Proszę się nie wściekać.
Proszę nie być zły.
To to samo, czym ona przywróciła Jasona do życia.
Myślę, że to może się udać.
Muszę panu powiedzieć coś jeszcze. Chodzi o tę dziewczynę, sir.
Angie?
Ashley!
Ashley!
Dzięki Bogu!
Dzięki Bogu!
Wszystko w porządku?
Nic ci nie jest?
Dzięki Bogu, że nic ci nie jest.
Co on ci zrobił?
Nic.
Uratujemy cię.
Wszystko będzie dobrze.
Potrzebuję cię.
Nikt mnie nie zabije. Wszystko będzie dobrze.
Spróbuję... znaleźć klucz.
Cholera!
Nie!
Co się stało?
To coś...
Widziałam to już wcześniej.
Robert mi o tym opowiadał. Miał na tym punkcie obsesję.
Co to jest?
O, Boże...
Ołtarz, świece, ciała...
Boże, jeśli to jest to, o czym myślę, wtedy jest bardzo źle.
W ogóle nie jest dobrze.
O czym ty mówisz?
Jest!
Boże,
nie wierzyłam w to.
Patrz. Tu są zdjęcia z miejsca zbrodni z 1984 roku.
Poza głową, wszystko inne jest takie samo.
Musiała zostać usunięta przed pojawieniem się policji.
Poza tym na zdjęciach
nie ma tych symboli na suficie.
Kurwa!
Zakładam, że on próbuje ją przywrócić.
Kogo?
Swoją żonę,
Matkę Jasona.
A my jesteśmy mu do tego potrzebne.
Posłuchajcie tego.
"Jason jest narzędziem diabła."
"Jest potrzebny do wyższych celów."
"Jest kukiełką swojej matki."
"Kto jednak pociąga za sznurki?"
Matka?
Ojciec Jasona.
Musimy stąd spadać.
Cholera, to on!
Kim on jest?
Pieprzony ojciec Jasona!
Odłóż te noże!
Dalej, człowieku. Jestem już zmęczony.
Natychmiast odrzuć te noże!
Proszę?
Wynośmy się stąd!
Pieprzyć go!
Mój chłopak.
Nie, nie, nie...
Cholera!
Kurwa!
Niech to szlag!
Nie!
Ashley! Ashley!
Ashley!
Puść ją!
Na co czekasz, idioto? Zabij ją!
Nie!
Zabij ją!
Zabij!
Ashley...
Kocham cię!
Kocham cię. Kocham cię.
Nie!
Angie!
Angie!
O nie!
A teraz ona!
Zabij dziewczynę, Jason!
Nie rób tego!
Zostaw moją córkę!
Tatuś?
Zabij go!
Tato, za tobą!
Rozwalę łeb tej suki na kawałki!
Ashley...
Zrobię to!
Przysięgam!
Rozwalę ją.
Tata?
Angelica!
Nie!
Przysięgam, zrobię to.
Jason,
zabij to dziecko!
Jesteśmy już prawie przy końcu.
Zabij ją, Jason!
Natychmiast!
On zasługuje na śmierć.
Niech cierpi tak jak my. Zabij ją.
Zabij!
Bądź posłuszny, chłopcze!
Jason, już prawie!
Jason,
zabij ją!
Jason?
Chodźmy.
Nie!
Zabij dla mamusi, Jason.
Do środka.
Dalej, dziewczyny.
Ashley!
Ash!
Niech to szlag!
Dobry chłopiec.
Mój Jason.
Upewnij się, że mnie zapamiętają, Jason.
Niech mnie zapamiętają!
Jesteś takim rozczarowaniem... chłopcze!
Powinienem był pozwolić spłonąć ci w piekle!
Dostaniesz za swoje, chłopcze!
Tak jak twoja matka!
Pieprz się.
Nie przestawaj.
Zobacz, co oni ci zrobili, Jason.
Niech zapamiętają, co zrobili nam.
Zabij ich!
Ashley?
Cholera!
Jason!
Tutaj jestem!
Jason!
To mnie chcesz!
Jason!
Hej, zgniłku!
Ty sukinsynu!
Nie!
Co jest?
Ty sukinsynu!
Umieraj!
Prześladowałeś mnie przez całe życie.
Teraz zapłacisz za to, co zrobiłeś mojej rodzinie!
Zgnij w piekle, świrze!
Spłoń w piekle, suko!
Zabiję cię!
Giń!
Giń!
Mięczaku!
Giń!
Tato!
Giń!
Pamiętasz to?
Zgromadziliśmy się tutaj,
aby oddać hołd człowiekowi,
który wiedział, co robi.
Wiedział, jak być prawdziwym ojcem,
przyjacielem,
szeryfem
i człowiekiem.
Jestem pewien,
że kiedy będziemy myśleć o szeryfie Realottim,
pierwsze, co przyjdzie nam do głowy, to to, że był dobrym człowiekiem.
Jak również to, że z nikim się nie cackał.
A już zdecydowanie nie ze mną.
Kiedy tracimy kogoś, kogo cenimy,
razem z tą osobą umiera jakaś część nas.
Dzięki temu odczuwamy
w naszym sercu pustkę.
Szeryf Realotti
pozostawił po sobie pustkę.
Zapamiętajmy go takim, jakim był.
Był naszym bratem,
naszym przyjacielem...
Było mnóstwo rozmów na jeden temat.
Rozmów o innym Jasonie. O Jasonie Voorhees.
Dzisiaj jednak jesteśmy tu
dla szeryfa Realotti,
prawdziwego Jasona.
PAMELA VOORHEES 1930-1979
JASON VOORHEES UKOCHANY SYN
URODZONY 13 CZERWCA 1946
Naprawdę myślisz, że tam jest?
Tak.
Widziałem, jak go chowali.
Musiałem się upewnić.
Myślisz, że naprawdę nie żyje?
Taką mam nadzieję.
Co ty robisz?
To taty.
Pora się tego pozbyć.
Dobrze.
Niech to umrze razem z nim.
Ash...
Dobrze, idziemy.
Chodźmy.
Chodźmy.
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.