Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
NIEPOKOJĄCA MUZYKA
- Znałaś go? - Nie.
A Daniel?
Może. Nie wiem.
Abraham? O co tu chodzi?
EWA WZDYCHA
Czemu Daniel chciał, żebyśmy to zobaczyli?
Nie mam pojęcia.
NIEPOKOJĄCA MUZYKA
EWA WZDYCHA
Trzymaj się.
EWA SZLOCHA
Nie mogę już dłużej.
Nie mogę ciągle o tym myśleć.
Dlaczego on nam to zrobił?
OTWIERANIE BRAMY
Jak chcesz, to z nim pogadam.
Dzięki.
Pa.
SPOKOJNA MUZYKA
Spotykasz się z nim.
Nie.
- Posłuchaj... - Ten chuj jest odpowiedzialny
- za śmierć ojca. - Kuba, nic nie rozumiesz.
No, nic z tego, kurwa, nie rozumiem.
Posłuchaj, miałam naprawdę bardzo ciężki dzień.
W kinie czy w kawiarni tak się zmęczyłaś?
SPOKOJNA MUZYKA
Dziękuję. Dobranoc.
PUKANIE DO DRZWI
PUKANIE
Mogę wejść?
Potrzebuje twojej pomocy, nie potrafię tego otworzyć.
Próbowałeś włożyć do gniazda? Takie wąskie w komputerze.
Weronika, ja naprawę muszę to otworzyć.
Długo się nie widzieliśmy. Ja już się tym nie zajmuję, Piotr.
To dla mnie bardzo ważne.
- To jest od Daniela, wiesz. - Powiedziałam ci.
Czyli nie pomożesz?
Przykro mi.
GWAR ROZMÓW
Dzięki.
Adrian Bogusz rozpoczął codzienny trening w okolicach 15.00,
był pasjonatem rajdów, doskonale znał tę okolicę,
jeździł tędy regularnie.
Dzisiaj, po tym jak zjechał ze szlaku i uderzył w drzewo,
jego samochód wybuchł, a on poniósł śmierć na miejscu.
Policyjni technicy starają się odpowiedzieć na pytanie,
dlaczego stracił panowanie nad pojazdem....
Choć ze mną na chwilę.
A co, na Marszałkowskiej studzienkę wybiło?
Adrian Bogusz był prezesem banku oszczędnościowo-kredytowego...
GWAR ROZMÓW
- Co jest? - To nie był żaden wypadek.
Bogusz? Podobno często tam trenował.
- Ktoś wiedział, że on to zrobi. - Co?
To musiało być wszystko zaplanowane.
Co ty gadasz?
Tu nie chodzi tylko o Bogusza, to ma związek z Danielem.
- Proszę cię... - Nie wierzysz mi?
Kilka miesięcy trwa proces, który może nas wysadzić w kosmos,
- a ty wyskakujesz z czymś takim. - Daj mi ten temat.
- Nie będziesz żałował. - Nie.
- Sam chciałeś, żebym wrócił! - Ale nie do sprawy Daniela.
- Nie ja podejmuję decyzje. - Skąd Monika ma kwity na Bogusza?
- A co to ma do rzeczy? - Bo to wszystko pic!
Ktoś wiedział, że on tam będzie i że się rozwali.
To wszystko jest ustawione i to dawno temu.
A skąd ty to niby wiesz?
GWAR ROZMÓW
Lepiej, żeby moja obecność tutaj miała jakiś sens. Słucham.
Drodzy Państwo...
Piotr ma pewne wiadomości, które zmieniają nasze myślenie...
- O czym? - Chodzi o Bogusza.
To nie był wypadek. Ktoś kazał mu się zabić.
Kto?
Tylko pozwól mi dokończyć, dobrze?
To było wszystko zaplanowane...
- Jakie masz dowody? - Poczekaj...
Jakie?
Ktoś musiał go zastraszyć, dlatego się zabił. Zaszczuli go.
Zapisujesz?
Dokładnie tak jak powiedziałeś. "Zaszczuty",
"zastraszony", "zabił się".
Dodaj jeszcze: samobójstwo i Grodecki.
Jeśli choć jedno z tych słów trafi jutro do druku,
- to możecie szukać nowej pracy. - Nie dasz mi dokończyć...
Wiesz, jakie są wyniki sprzedaży? Powiedz mu.
W ostatnim kwartale spadła o dziewięć procent.
Dobrze to nie wróży.
Do tej pory procesujemy się o to, że zaszczuliśmy twojego brata!
- Chcesz pogrążyć tę gazetę? - Ale...
Chcę, żeby dla wszystkich było jasne:
Bogusz zginął w wypadku!
To od razu wydrukuj klepsydrę!
Ale na tym, co ci przynoszę, mógłbyś ugrać dużo więcej!
A co ty mi, kurwa, przynosisz? Co to jest, co?
- Kolejna teoria spiskowa? - To idź do internetu, bloga pisz.
Od kogo dostałaś cynk o Boguszu?
Piotr, to są moje źródła...
Niech zgadnę, kontaktowaliście się tylko internetowo?
Mam swoich informatorów, których sprawdzam.
- Powiedz jak się nazywają. - To ludzie z biura Bogusza.
- Wszyscy są sprawdzeni. - Wszyscy?!
Piotr! Ja ich sprawdziłem.
- I żaden się Sara nie nazywa. - Zamknij się!
Mówię wam, wszystko jest tak jak rok temu.
- Znowu się ktoś przez ciebie zabił? - Zamknij ryj!
- Przychodzisz i pieprzysz głupoty! - Dosyć!
Podsumowując: Bogusz zginął w wypadku i na tym kończymy.
Dajmy Piotrowi napisać ten tekst.
Niech ochłonie, spisze wszystko, przedstawi spokojnie argumenty.
- Wtedy podejmiemy decyzje. - Nic nie podejmiecie.
- Słucham? - I tak tego nie puścicie.
GWAR ROZMÓW
Cześć, możesz się ze mną dzisiaj spotkać?
Jutro to już będzie za późno.
Nie pod Kurierem, u ciebie też nie. Gdzieś na mieście.
Może być.
NIEPOKOJĄCA MUZYKA
Zatrzymaj się tutaj.
GWIZD POCIĄGU
Nie powinniśmy się teraz spotykać.
Zostawiasz mnie samą z tym wszystkim?
Nie.
- Tak będzie lepiej. - Dla kogo?
Dla nas.
Naprawdę.
Jak długo?
Kilka tygodni.
Potem ktoś się z tobą skontaktuje.
- Co mam robić? - Nic.
Żadnych wywiadów, rozumiesz?
Ani słowa dziennikarzom, nic.
Oboje teraz mamy zbyt dużo do stracenia.
Jasne. Ty tu ustalasz warunki.
- Dlaczego? - Bo mam takie widzimisię.
Ale co, twoi tego nie chcą?
To jakaś mina?
A nawet jeśli, to co? To jest jakiś problem dla was?
Dla nas? Żaden. Niezła wierszówa z tego będzie.
- Odpalę ci coś. - Nie chcę.
Na pewno?
Jak się Kurier dowie, to każdy grosz ci się przyda.
Co to za różnica, i tak już jestem martwy.
GWAR PUBU, NIEPOKOJĄCA MUZYKA
NIEPOKOJĄCA MUZYKA
MUZYKA CICHNIE
WZDYCHA
Skurwysyn.
- Jego już tutaj nie ma. - A skąd pewność, że to on?
Wiem że jesteś idealistą,
ale powstrzymaj na chwile swoje skłonności.
Sprzedał nas i musi za to zapłacić.
Czyli jutro na naszej jedynce durny romans i mnóstwo szczegółów.
Po co nam to?
Bo to odciągnie uwagę od tej bzdury.
Jeżeli się zabił, to przez romans żony, a nie przez nas.
Nie interesuje nas, jak było naprawdę?
Zobaczymy, ile mamy zamówionych reklam.
Czyli zapasy w kisielu o wyższą sprzedaż?
Bardzo dobrze, szybko się uczysz.
Monika, jakieś wątpliwości?
Powinniśmy pojechać do tego hotelu, dowiedzieć się,
komu zależało na zrobieniu zdjęć Skalskiemu.
A po co? Przecież mamy dobry materiał gotowy do druku.
Dobra jedź tam i sprawdź. Masz czas do 18.
- To jest do ustalenia ze mną. - Ona nie odpowiada przed tobą.
Jest w moim dziale.
Ale tak się składa, że wszystkie działy są moje.
TRZAŚNIĘCIE DRZWIAMI
DZWONEK DOMOFONU
Słucham.
Piotr Grodecki z Kuriera, chciałem z Panią porozmawiać.
Nie mam panu nic do powiedzenia.
Chce Pan pieniędzy?
Nie. Chciałbym porozmawiać o śmierci pani męża.
Pan wybaczy, ale policja zabroniła mi mówić na ten temat.
Oni nigdy tak nie mówią.
W takim razie ja tak mówię.
Proszę iść.
Byłem tam.
Słucham?
Widziałem ten jego wypadek.
Muszę wiedzieć, dlaczego do tego doszło.
Czemu Pani mąż nie żyje.
Tak jak pan powiedział, Adrian miał wypadek, po prostu.
Pamięta Pani sprawę Daniela Grodeckiego?
- A co to ma wspólnego? - To był mój brat.
IWONA WZDYCHA
Adrian, od dłuższego czasu...
Nie wiem, jak to powiedzieć.
Może najprościej będzie powiedzieć, że po prostu się bał.
Bał? Czego?
Pan pozwoli.
Proszę.
Zamierzaliśmy uciec z kraju.
Nasz syn od roku uczył się w szkole za granicą.
Adrian zdążył wszystko zorganizować.
To ciekawe.
Żyliśmy w dość luźnym związku.
Mąż miał liczne romanse,
ale na pewno nie miał powodu, żeby się zabić.
Nie teraz.
A kto to jest Abraham?
Słucham?
Czy pani mąż wspominał kogoś o takim imieniu?
Nie, nigdy nie słyszałam.
Dziękuje bardzo. Trafię.
WIBRACJE TELEFONU
Tylko nie mogę znaleźć cukru.
Bardzo chętnie wypiję gorzką.
WIBRACJE TELEFONU
Przepraszam.
- Jak tam w pracy? - Dobrze.
Nudno, tak samo.
Chłopak, który ciebie zastępuje, strasznie wszystkich wkurza.
No właśnie, no to...
Może jest czas, żeby przestać go traktować jak zastępstwo?
No, ale on jest okropny.
Nie rób nam tego.
A jak ty się czujesz?
Różnie.
Przepraszam cię.
Nie, nie. To ja powinnam była posłuchać.
Powinnam być odważniejsza.
Bardziej zdecydowana.
WIBRACJE TELEFONU
Przepraszam.
No i nie pozwolą człowiekowi
spokojnie wypić ohydnej, gorzkiej kawy.
Będzie dobrze.
Potrzebujesz spokoju i normalnego kontaktu z ludźmi.
Weronika, obiecaj mi coś.
Tak?
Że nie dasz się w nic wciągnąć.
Nie teraz, proszę.
Dobrze.
Pa.
Dzień dobry.
Nareszcie coś robią z tą ruderą.
Janusz Derenda. Zasługuje pani, wszyscy zasługujemy na lepszy widok.
No to co? Zapraszam do siebie do biura, chodźcie.
HAŁAS BUDOWY
No i co ja teraz mam z tym zrobić?
Te zdjęcia zostały zrobione w Pańskim hotelu.
Teraz tylko od pana zależy, jak to opiszemy.
- To chyba ona. - Ona raczej, no.
Dobra, to mamy ten dzień. Zaraz powinien przyjść Skalski.
Jest.
- Poczekaj. - Pokojówka?
Raczej nie.
Co tu było? Cofnij to.
Siedem minut brakuje.
Zobacz kamery inne z tego piętra.
Wszędzie brakuje.
Winda.
Winda 9.16.
Jest.
Po co ci to?
Afery podsłuchowej odcinek drugi?
- Kto ci to zlecił? - Nikt.
- Takie hobby pan ma? - Tak, takie hobby.
Tylko tutaj?
U innych też. Po prostu lubię wiedzieć.
Policja też się chętnie o tobie dowie.
- Od kiedy to przeszliśmy na ty? - Słuchaj!
Albo rozmawiamy jak dorośli ludzie, albo faktycznie wzywam policję
Dobra.
Zdjęcia to jest nic, chcecie prawdziwej afery?
Ja wam dam prawdziwą aferę.
GWAR ROZMÓW
I jak?
Jest coś na rzeczy. Jutro będę wiedziała więcej.
Dziś zamykamy artykuł. Coś nie tak?
Obiecałam właścicielowi hotelu, że go w to nie wmieszam. Pomógł mi.
Obiecałaś facetowi, który nie dopilnował
prywatności swoich gości, że zatuszujesz aferę?
- To nie tak... - Świadomie czy nie, jest winien.
Monika, ktoś obserwuje gości hotelowych.
A minister ma kontakt ze środowiskiem biznesowym.
To są bardzo ważne informacje. Wiesz, co masz robić.
JĘK BÓLU
NIEPOKOJĄCA MUZYKA
MUZYKA CICHNIE
To też z marketu?
Mówiłem ci, nie kupuj z tych dużych sklepów.
Hydrolizat białka...
Czego szukasz?
Historii Abrahama.
Księga Rodzaju, 22.
"Po tych zdarzeniach Bóg wystawił Abrahama na próbę.
Rzekł:
»Weź Izaaka, swego syna-jedynaka,
i ofiaruj go na jednej z gór, którą ci wskażę«.
Abraham, związawszy Izaaka,
ułożył go na ołtarzu.
Potem wyciągnął dłoń,
żeby uchwycić nóż
i zabić syna".
Do czego ci to potrzebne?
Do pracy. DZWONEK TELEFONU
Tak słucham. Tak.
Dobrze, gdzie?
Będę. Dziękuję.
NIEPOKOJĄCA MUZYKA
Muszę lecieć.
Na razie.
NIEPOKOJĄCA MUZYKA
BUDUJĄCA NAPIĘCIE MUZYKA
BRAK DŹWIĘKU W NAGRANIU
MUZYKA CICHNIE
- Dzień dobry. - Dzień dobry.
Przepraszam pana, że zajmuję panu czas.
Powiedziała pani, że ma mi coś ważnego do powiedzenia, słucham.
Chodzi o Weronikę.
Ona jest chora i potrzebuje spokoju.
To znaczy?
Jej stan psychiczny nie jest najlepszy, nie zauważył pan tego?
To dlatego nie wychodzi z domu?
Potrzebuje spokoju, taka jest opinia lekarza.
I pani, prawda? Izolujecie ją.
Nie.
Niech pan jej w to nie wciąga.
Ale w co? Bo nie wiem, o czym pani mówi.
Ona czuje się znacznie lepiej. Proszę pana o to dla jej dobra.
Weronika jest mi bardzo bliska.
To wszystko?
- Tak. - Dziękuję bardzo.
BUDUJĄCA NAPIĘCIE MUZYKA
BUDUJĄCA NAPIĘCIE MUZYKA
NIEPOKOJĄCA MUZYKA
BUDUJĄCA NAPIĘCIE MUZYKA
PEŁNA NAPIĘCIA MUZYKA
HUK UDERZENIA
PIOTR ŁAPIE ODDECH, KASZLE
NIEPOKOJĄCA MUZYKA
HUK STRZAŁÓW Z GRY
- Wypierdalaj stąd! - Kuba, Kuba poczekaj! Kuba!
- Każ mu stąd wypierdalać! - Poczekaj, uspokój się.
Co to, kurwa, jest?
Musimy porozmawiać.
Weźcie tylko najpotrzebniejsze rzeczy.
- Pośpiesz się. - Ja z nim nigdzie nie jadę.
- Piotr nam pomaga. - Nikt go o to nie prosił.
- Wręcz przeciwnie. - Kto?
- Twój ojciec. - W dniu swojej śmierci.
- Kłamiesz. - Chciałbym.
Chodź.
SPOKOJNA MUZYKA
Cześć. Przepraszam, że tak nagle i w nocy,
ale tak wyszło. Chodźcie.
Piotr, co się dzieje?
Oni nie mogą u siebie zostać i na razie tyle, dobrze?
- Coś się stało? - Nic się nie stało
i się nie denerwuj.
Ewy ci nie muszę przedstawiać, a to jest Kuba.
Dobry wieczór.
Tadeusz Grodecki, twój dziadek.
Który pokój był mojego ojca?
Tam, prosto.
Kuba, zaczekaj.
Przepraszam.
NIEPOKOJĄCA MUZYKA
- Wstawaj. - O co chodzi?
- Ubieraj się. - Ale o co chodzi?
Jedziemy.
Zbierajcie się.
- Co się dzieje? - Jedziemy.
Co się stało?
NIEPOKOJĄCA MUZYKA
Tato!
Tato!
Tato!
BUDUJĄCA NAPIĘCIE MUZYKA
Tato!
BUDUJĄCA NAPIĘCIE MUZYKA
Tato! Tato!
Tato! Tato!
BUDUJĄCA NAPIĘCIE MUZYKA
PEŁNA NAPIĘCIA MUZYKA NA ORGANACH
WRZASK DZIECKA Z NAGRANIA
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.