Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
CYKANIE ŚWIERSZCZY, POWOLNA, NIEPOKOJĄCA MUZYKA
Gdzie ona jest? Gdzie?!
Gdzie jest Wrońska?!
Oto ogień i drwa.
A gdzież jest jagnię na całopalenie?
Abraham odpowiedział.
Bóg upatrzy sobie jagnię na całopalenie, synu mój.
TOMEK ODDYCHA GŁĘBOKO
Dobra. Koniec pierdolenia.
ZAMYKANIE DRZWI NA KLUCZ
Jeżeli strzelisz, zabijesz własne dziecko.
Zajebię też ciebie. Pytam ostatni raz. Gdzie ona jest?
INTENSYWNE SZARPANIE ZA KLAMKĘ
- Trzy... - Mrówiec, otwieraj mówię! Natychmiast!
Dwa...
SZARPANIE ZA KLAMKĘ
- Jest pod ziemią. - Gdzie?!
Głęboko. Zginie za 24 godziny.
Dokładnie.
Chyba że mnie wypuścisz.
SZARPANIE ZA KLAMKĘ
Mrówiec! Mrówiec, otwieraj!
Od tej chwili rozmawiam wyłącznie z Agnieszką Polkowską.
BUDUJĄCA NAPIĘCIE MUZYKA
- I jak? - Nie zadziałało.
- Ja spróbuję. - Gada tylko z Polkowską.
Mamy dobę, żeby go wypuścić.
Patrole szukają tego chłopaka.
Wlepią mu mandat, kurwa, za prędkość, zanim zajebie Wrońską!
- Powinienem cię odsunąć. - Dlaczego?
Osobisty stosunek do sprawy.
Ale my nie jesteśmy w związku.
Zresztą w ogóle nie wiem, czy to jest moje dziecko.
- Cześć. - Spokojnie.
Jestem zajebiście spokojny.
Grasz w jego grę.
On stawia ci warunki, a ty je spełniasz.
Boisz się z nim gadać?
Podnieca go rozgrywka ze mną. Nie dajmy mu tej podniety.
Jak będzie chciał to ja mu mogę zrobić loda, rozumiesz?
- Ale spoko. Nie przejmuj się tym w ogóle. - Poczekaj.
Jak chcesz do kibla, to zawołaj panią pielęgniarkę.
Prześwietlimy tego chłopaka.
Znajdziemy jego słabości.
W końcu to on ma Wrońską, nie?
Jak nic nie znajdziemy, pójdę do Wolnickiego.
Dobrze się czujesz?
Jak nowo narodzona.
POWOLNA, NIEPOKOJĄCA MUZYKA
MACIEK POCIĄGA NOSEM
W czymś mogę pomóc?
Chcę zrobić bombę.
ŚMIECH KOBIETY
Pomoże mi pani?
BUDUJĄCA NAPIĘCIE MUZYKA
Lubi chodzić po bunkrach.
Robi sobie obozy przetrwania, wyjazdy survivalowe.
- Ma chyba jakichś znajomych, nie? - No, nie. Niestety nie.
Nie ma konta na żadnych mediach społecznościowym.
Skurwiel nie jest towarzyski. Ciężko to wykorzystać.
Jedyną jego słabością jest jego matka.
Ona nie chce gadać. Kolejny, kurwa, z kompleksem Edypa!
Wychowany przez Matkę Polkę. Nie potraficie normalnie wychować dzieci?!
Jak będziesz miał swoje, to zobaczysz.
Kurwa!
Dlaczego Wrońska? Co ona mu zrobiła?
Wolnicki powiedział, że skrzywdzi moich bliskich.
- Chce, żebym widziała, jak cierpią. - I Wrońska była ci taka bliska?
Nie. Wrońska nie.
NIEPOKOJĄCA MUZYKA
Wiem, gdzie to jest.
Ten bunkier?
Cały kompleks, kilkanaście kilometrów tuneli.
Na północ od Warszawy, 20 minut. Powiedz Suzinowi, że tam jadę.
NIEPOKOJĄCA MUZYKA
Szukajcie dalej. Dzięki.
- Mrówiec tam pojechał. - Uciekłaś ze szpitala?
Chce sprawdzić, czy chłopak nie ukrywa się w tym bunkrze.
- Co ty tu w ogóle robisz? - Pracuję.
Od roku już nie.
Komendant publicznie powiedział, że cały czas ze mną współpracował.
- Przywrócisz mnie jednym telefonem. - Jesteś ciężko ranna.
Poza tym wiem, jak gadać z Mirą Janik.
A tobie to raczej nie wychodzi.
POWOLNA, NIEPOKOJĄCA MUZYKA
MUZYKA POWOLI BUDUJĄCA NAPIĘCIE
HUK WYSTRZAŁU - Kurwa!
HUK WYSTRZAŁU
BUDUJĄCA NAPIĘCIE MUZYKA
- Co jest? - Mam go.
Jest w bunkrze. Jebany do mnie strzela.
- Zaraz ruszają posiłki. - Dobra.
- A gdzie jesteś? - Wysyłam lokalizację.
MUZYKA CICHNIE
Twój syn sprzedał mi kosę.
A mówiłaś, że to taki dobry chłopiec.
Umie się bronić.
Przed Wolnickim się nie obroni.
On go przeżuje i wypluje.
Zepsuje ci synka.
Twój Maciek wczoraj był złym chłopcem.
Dzisiaj jest mordercą i porywaczem. Jutro będzie martwy.
Naprawdę chcesz pochować swoje jedyne dziecko?
OTWIERANIE DRZWI
Aga?
Co?
Mrówiec namierzył tego gościa. Siedzi w bunkrze i ostrzeliwuje się.
Nie wiadomo, czy ktoś z nim jest. Posłałem ekipę.
Zabierzmy ją.
OK, ale ty nie jedziesz.
- Muszę. - Nie dyskutuj, bo się zdenerwuję.
SYRENY POLICYJNE
PEŁNA NAPIĘCIA MUZYKA
GWAR POLICYJNYCH KOMUNIKATÓW RADIOWYCH
- Negocjator w drodze. - Pierdolę negocjatora.
Kurwa.
Maciej Janik!
Pokaż się i powiedz, czego chcesz!
Mam twoją kobietę!
- Będę rozmawiać tylko z Wolnickim! - Ewelina?
Stój!
HUK WYSTRZAŁU
STŁUMIONE JĘKI KOBIETY
- Cały jesteś? - Cały.
DYSZĄ
- Coś za łatwo nam to idzie. - Co?!
Przed chwilą prawie mnie zajebał.
Wiem, ale trafiłeś tu od razu.
- Mam szczęście. - Albo chcieli nas tu ściągnąć.
Wolnicki lubi takie gierki.
To grajmy tak, żeby wygrać.
- Złamałeś ją? - Nie ja. Aga.
NIEPOKOJĄCA MUZYKA
Jesteście na pozycji?
Potwierdzam.
Czekajcie.
KRAKANIE PTAKÓW W ODDALI
Maciek!
Maciek!
Synku!
- Macie czysty strzał? - Nie. Duże ryzyko.
Już dość.
Odłóż pistolet.
Zastrzelą mnie.
STŁUMIONE JĘKI KOBIETY
Puść ją, odłóż pistolet.
Zasłonię cię.
Nie mogę.
Ja wiem, że się denerwujesz.
Ale nie masz już wyjścia.
Synku, ja wiem, że się boisz. Ale ja tu jestem. Będę zawsze.
Pomogę ci, tak jak zawsze.
STŁUMIONE JĘKI KOBIETY
Mamo?
Muszę ci coś powiedzieć.
Mów.
Żałosna jesteś, wiesz?
Żeby sprzedać swojego syna psom?!
Na kolana!
- Zabije ją. - Macie cel?
Na kolana!
- Synku... - Zamknij się!
Powiedziałem, na kolana! Mam dosyć twojego pierdolenia!
Byłem jedynym facetem, którego zatrzymałaś przy sobie!
- Synku, co ty mówisz? - Zamknij się! Powiedziałem ci!
Nikt nie chciał z tobą być i twój syn też już nie chce.
Ale wiesz co?
Ja ci pomogę.
Skrócę twoje cierpienia.
I zabiję jak starą sukę.
HUK WYSTRZAŁU, TRZEPOT SKRZYDEŁ SPŁOSZONYCH PTAKÓW
POWOLNA, BUDUJĄCA NAPIĘCIE MUZYKA
Maciek...
Na razie spokój.
MIRA ŁKA
Zawinął Wrońską w jakiś jebany worek. Strzelał nad jej głową.
Nie zrobi tego. Straciłby jedyną kartę przetargową.
Nie wiem, czy on myśli racjonalnie. Powoli kończą nam się opcje.
- Sprowadź Wolnickiego! - Spróbuję. Dam ci znać, jak poszło.
POWOLNA, NIEPOKOJĄCA MUZYKA
Miło cię widzieć.
Czego chcesz?
Twojego szczęścia.
PARSKNIĘCIE AGI
Zawsze miałaś pecha do mężczyzn. W końcu trafił się jeden.
A inna złapała go na dziecko.
Pomyśl tylko.
Jeżeli ta kobieta zniknie,
i jej ciąża,
będziecie mogli być razem.
Może to powstrzyma cię od powrotu do picia?
Świetna analiza, dzięki.
Jesteś genialnym psychologiem i strategiem.
Ludzie powinni to wiedzieć.
Nie kpij sobie.
Bawisz się ze mną tyle lat.
A ja nic nie mogę z tym zrobić.
Tym chłopakiem też sterujesz, nie?
Wystarczy jedno twoje słowo, a wypuści zakładniczkę. Prawda?
PAWEŁ BIERZE GŁĘBOKI ODDECH
Mogę spróbować.
Ale co będę z tego miał?
Sławę.
Sprowadzę reporterów z całej Polski.
Będą spijać z ust każde twoje słowo.
O dzieciństwie, Bogu i filozofii życia.
Charyzmatyczny psychopata z duszą filozofa
ratuje ciężarną policjantkę.
Pięknie to brzmi, prawda?
Chcę się widzieć z żoną i dziećmi.
To jest mój warunek.
MUZYKA CICHNIE
Dzień dobry. Dziękuję, że zgodziliście się państwo przyjść.
Porozmawiam z nim, ale dzieci zostają.
- Rozumiem. To pani decyzja. - Ja chcę iść.
Jasiu, to nie jest dobry pomysł.
Ale on mówił, że chce zobaczyć się z całą rodziną, tak?
On jest skuty. Będziemy go widzieć i słyszeć. Jesteście bezpieczni.
- Tata! - Jasiu!
Ależ bym cię wyściskał.
Chyba...
namierzyli mój telefon.
Spokojnie. Nic się nie stało.
To na pewno mama powiedziała policji, że do mnie piszesz.
Nie przejmuj się.
Wiedziałem, że się w końcu zorientuje. To też była część planu.
Co? Wtopiłem, dałem się nakryć.
Przewidziałem to.
Wszystko zadziałało, jak trzeba.
I teraz też działa.
- Ale... - Zaufaj mi.
Panuję nad wszystkim. Niedługo będziemy razem. Obiecuję ci.
A jak tam Helenka?
Nie mogła przyjść?
Nie chciała.
O, szkoda. Chciałem jej opowiedzieć o dziadku Pawle.
Nigdy o nim nie rozmawialiśmy.
- Dziadek Paweł? - No.
Tata twojej mamy.
- Niestety, nie żyje. - Jasiu, wyjdź.
- Nie chcę. - Jasiu, wyjdź!
Tato... Przepraszam, że dałem się złapać.
Nie przejmuj się.
Pamiętaj, co ci obiecałem.
POWOLNA, NIEPOKOJĄCA MUZYKA
Myślisz, że Jaś i Helenka są gotowi,
żeby poznać tajemnicę grobu swojego dziadka?
- Chcesz skrzywdzić własne dzieci? - Nigdy.
Chyba, że mnie do tego zmusisz.
Wszystko zależy od ciebie.
Pamiętasz, gdzie w waszym domu stała figurka świętego Pawła?
Idź tam.
MUZYKA CICHNIE
Zgodził się negocjować z porywaczem.
A co powiedział pani na ucho?
Powiedział, że mnie zabije.
Że będę martwa jak ojciec.
Czego chciał?
Zabronił mi zeznawać przeciwko niemu.
Jasiu?
- Jasiu. - Nie odzywaj się do mnie.
Nie chcę z tobą rozmawiać.
PEŁNA NAPIĘCIA MUZYKA Z SZYBKIM TEMPEM
Mów.
Maciek!
Maciek, jesteś tam?
Gratulacje!
Udało się!
STŁUMIONE JĘKI
Wszyscy tu są ze względu na ciebie!
Możesz odpuścić!
Dostaniesz mały wyrok!
Znam dobrą prawniczkę!
STŁUMIONE JĘKI
Dobra.
Chcę wymiany więźniów!
Ona za Wolnickiego!
Albo zabiję sukę...
i szczenię!
- Próbowałem. - Zabierzcie go!
MUZYKA CICHNIE
Musimy zaryzykować.
- Chcesz wypuścić Wolnickiego? - Będzie w bunkrze. A Wrońska z nami.
Chłopak zna te tunele lepiej niż my. Obaj mogą spierdolić.
Cały teren jest obstawiony snajperami.
Za chwilę będzie tu leśniczy i ludzie, którzy znają te bunkry.
Będziemy mieć dokładne plany z oznaczonymi wszystkimi wyjściami.
Czyli ty też jesteś za wymianą?
No.
Miałaś siedzieć na dupie.
Dzięki.
MUZYKA POWOLI BUDUJĄCA NAPIĘCIE
Do zobaczenia.
Szybciej niż myślisz.
- Już tęsknię. - Dobra, zabierajcie go.
MUZYKA Z NARASTAJĄCYM NAPIĘCIEM
PEŁNA NAPIĘCIA MUZYKA
HUK EKSPLOZJI
HUK EKSPLOZJI
HUK EKSPLOZJI
- Ewelina! - Czekaj!
Stój!
Kurwa!
Uciekli w głąb bunkrów. Zakładniczka jest z nimi.
- Obstawcie wszystkie wejścia! - Gdzie on jest?
Wbiegł do środka.
To zaraz znowu może pierdolnąć! Zawróć go!
- Próbowałem! Wszyscy na zewnątrz! - Mrówa!
Już! Ruchy!
Mrówa!
POWOLNA, SMUTNA MUZYKA
Jesteśmy przy wyjściu na wschodzie. Nikogo tu nie ma.
- Mam ją! - Schodzić?
Nie. Czekajcie.
HUK EKSPLOZJI - Kurwa!
Kurwa...
Mrówiec?
SPOKOJNA, SMUTNA MUZYKA
TOMEK DYSZY
NIEPOKOJĄCA MUZYKA
KOBIETA BIERZE GŁĘBOKI WDECH
GŁOŚNE, GŁĘBOKIE ODDYCHANIE
STUKOT
KRZYKI EWELINY
GWAR POLICYJNYCH KOMUNIKATÓW RADIOWYCH
Lokalizator, który mu podrzuciłam, ciągle jest w środku.
AGA DYSZY
Ale to nic nie znaczy.
Janik wbiegł do tunelu, który potem wybuchł. Małe szanse, żeby przeżył.
Wolnicki też tam był?
Nie widziałem. Wrońskiej też nie.
- Jej tam na pewno nie było. - A ty skąd wiesz?
Bo gdyby ją mieli, nie bawiliby się w...
A może, kurwa, tam jest i właśnie umiera?!
Wolnicki mówił, że jest pod ziemią! Mamy dwie godziny.
Pierdolenie z tym odliczaniem. Nie przejmuj się tym.
Nasi znaleźli coś, czego nie było na mapach.
Szczelina w ścianie bunkra.
Trzy kilometry stąd, gdzieś nad rzeką.
- Ktoś mógłby się przecisnąć? - Kurwa!
Przestańmy udawać, że nad czymkolwiek panujemy! Błagam!
POWOLNA, NIEPOKOJĄCA MUZYKA
Łapy precz od mojej córki!
PEŁNA NAPIĘCIA MUZYKA
Zabiję cię, ty gnoju!
Oboje was zabiję!
JĘKI BÓLU
TAJEMNICZA, NIEPOKOJĄCA MUZYKA
PLUSKI BRODZENIA W WODZIE
POWOLNA, BUDUJĄCA NAPIĘCIE MUZYKA
Wierna żona.
KRÓTKI ŚMIECH PIOTRA
Natury nie oszukasz.
Nie każdy potrafi być wolny.
Ty kiedyś spróbowałaś wolności.
Ale ona cię przerosła.
Dobrze pamiętam tamten dzień.
Dobrze.
Albo pozwolisz mi odejść i zniknąć, albo rozkopujemy grób twojego ojca.
Nie wiem, czy dzieci sobie z tym poradzą.
POWOLNA, NIEPOKOJĄCA MUZYKA
To, co zakopane, musi zostać pod ziemią.
Inaczej rozpęta się piekło.
WARKOT WŁĄCZANEGO SILNIKA
GŁĘBOKI ODDECH
SPOKOJNA, SMUTNA MUZYKA
WROŃSKA STĘKA Z WYSIŁKU
CICHY JĘK
GŁĘBOKI, CIĘŻKI ODDECH
DZWONEK DO DRZWI
Coś się stało?
Kładłam się już spać.
Gdzie pani była?
Byłam przewietrzyć głowę.
W tym czasie Wolnicki zwiał.
- Pomogła mu pani? - Nie.
Paweł Nowicki.
Dlaczego Piotr tyle o nim mówi?
Pani kolega obiecał mi, że nie będziecie już w tym grzebać. Proszę dać mi spokój.
Pani syn jest zapatrzony w ojca.
Chce być taki jak on.
A Piotr w jego wieku zamordował pierwszą kobietę.
To jest ostatnia chwila, żeby coś z tym zrobić.
POWOLNA, NIEPOKOJĄCA MUZYKA
To nie Piotr zabił mojego ojca.
Mój ojciec był strasznym człowiekiem.
Zabraniał mi wychodzić z domu, wymyślał chore kary, bił mnie.
Kiedyś nakrył nas z Piotrem.
Wściekł się.
Rzucił się na nas. Wrzeszczał, że zabije.
Próbowałam się bronić, uderzyłam go w głowę.
To był wypadek, ale tak - zabiłam go.
A potem się załamałam.
Piotr wiedział, co robić.
Ukrył ciało.
A mi kazał zgłosić zaginięcie.
Od tamtej pory każdego dnia przypominał mi, że jestem morderczynią.
- Szantażował panią? - Groził, że powie dzieciom.
Musiałam mu być posłuszna.
Musiałam go chronić.
Byłam jego wspólniczką.
Tylko raz próbowałam zerwać się ze smyczy.
Dwa lata temu.
Wlał mi w gardło truciznę.
Ledwo przeżyłam.
Naprawdę próbował cię zabić?
Dlaczego?
WIBRACJE TELEFONU
WIBRACJE TELEFONU
Halo?
NIEPOKOJĄCA MUZYKA
To ja.
Na pewno nas słuchają.
To bez znaczenia.
Muszę wyjechać. Daleko.
- Pamiętasz, co ci obiecałem? - Mhm.
Zapal kiedyś świeczkę na moim grobie.
MUZYKA CICHNIE
Gdzie jest Piotr?
Nie wiem. Dałam mu czyste ubrania i swój samochód.
Nie powiedział mi nic ani o swoich planach,
ani o tej porwanej kobiecie.
- A gdzie jest pochowany pani ojciec? - Słucham?
Gdzie dokładnie jest jego grób?
TAJEMNICZA, NIEPOKOJĄCA MUZYKA
POWOLNA, SMUTNA MUZYKA
Szybciej, kurwa!
Czas się kończy.
Daj! Potrzymaj.
GŁOŚNY, PŁYTKIE ODDECHY
CHROBOTANIE ŁOPATY
MIAROWE PIKANIE USTAJE
SPOKOJNA, SMUTNA MUZYKA
TOMEK STĘKA Z WYSIŁKU
Mam coś.
- W prawo, w prawo! - Idzie?
- Idzie! - Szybciej, kurwa!
Do góry! Dawaj do góry!
Ewcia!
Hej! Hej!
WROŃSKA ŁAPIE ODDECH
Kurwa...
TOMEK DYSZY ZE ZMĘCZENIA
MUZYKA CICHNIE
CYKANIE ŚWIERSZCZY
POHUKIWANIE SOWY W TLE
Jestem z ciebie taki dumny.
Dokąd jedziesz?
Jedziemy. Razem.
Jak najdalej.
No a skąd wiesz, że ja tego chcę?
Pytałeś się mnie o to?
Ty jesteś moim synem. Znam cię.
Wiem, czego chcesz.
Chodźmy już.
Czy ty nas w ogóle kochasz?
Mnie i Helenkę.
MUZYKA POWOLI BUDUJĄCA NAPIĘCIE
PIOTR WZDYCHA
Oczywiście, że was kocham.
Ale teraz zaczyna nam się spieszyć.
A może ja bym wolał zostać z mamą.
Znowu ci o mnie coś mówiła?
Powiedziała, że chciałeś ją zamordować.
- To prawda? - Nie.
Nie wierzę ci.
- Stój! Policja! - Jesteś aresztowany!
Ręce do tyłu!
- Naprawdę myślałem, że jesteś mądrzejszy. - Tato...
- Proszę, poddaj się. - Zawiodłem się na tobie.
- Nie ruszaj się! - Jak mogłeś?
HUK WYSTRZAŁU, JĘK BÓLU
MUZYKA CICHNIE
SPOKOJNA, SMUTNA MUZYKA
Nie zasłużyłeś na śmierć.
Przegrałeś.
Nie wiem, co powie sąd.
I na ile cię wsadzą.
Ale nie masz już rodziny.
Zostałeś sam.
PIOTR WZDYCHA
Mamy go.
A jak z Maćkiem?
To szukajcie dalej.
A jak Wrońska i dziecko?
SPOKOJNA, SMUTNA MUZYKA
To ucałuj ją ode mnie.
GŁĘBOKI WDECH AGI
MUZYKA CICHNIE
BICIE DZWONU
SKRZYPIENIE DRZWI
Co za gówno.
Dżekuś!
Dżeki!
POWOLNA, NIEPOKOJĄCA MUZYKA
PEŁNA NAPIĘCIA MUZYKA
NIELUDZKI WRZASK
Tyś Synem moim.
Ja Ciebie dziś zrodziłem.
Żądaj ode Mnie, a dam Ci narody w dziedzictwo.
I w posiadanie Twoje krańce ziemi.
Żelazną rózgą będziesz nimi rządzić.
I jak naczynie garncarza ich pokruszysz.
PEŁNA NAPIĘCIA MUZYKA
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.