Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
BUDUJĄCA NAPIĘCIE MUZYKA
Artur jestem.
Paweł.
Ty musisz wrócić do domu.
Pomogę ci.
- Jakiś menel zarąbał go siekierą? - Żałujesz, że to nie byłaś ty?
Podobno szukacie tu organisty.
Na razie nikt nie może wiedzieć, że żyję.
Są jeszcze na świecie ludzie, którzy mnie nienawidzą.
Gra pan lepiej od mojego męża.
A pani jest żoną Artura?
Dlaczego twój mąż odszedł? To była jego wina?
- Poprowadzi pan nauki? - Pan Paweł nie będzie prowadził nauk.
Ksiądz chyba zna tę parafię.
Dzwoniłem tam, bardzo dobrze księdza wszyscy wspominają.
Szczególnie jedna samotna matka.
I jej synek, Krzyś.
Pamięta ksiądz ich?
Pani syn chce mnie zabić.
To była zwykła szarpanina.
To Maciek zaatakował. Widziałem.
Paweł?
Nie ruszaj się!
Tam jest kamera.
Wszystko się nagrało.
- Jesteś pewna, że chcesz tu kogoś wzywać? - Zamknij się!
Piotr Wolnicki, seryjny zabójca.
Podejrzewam, że sfingował swoją śmierć i ukrył się gdzieś tutaj u was.
Przyjechała twoja stara znajoma. Już cię szuka. Nie masz dużo czasu.
W życiu nie dotrzymasz słowa i nie puścisz mojego syna wolno.
Przecież to przez matkę jesteś taki nieszczęśliwy.
Przez nią się miotasz i marnujesz swoje życie.
Wysłałam ci pinezkę.
To jest dom w lesie, w którym uwięziony jest Wolnicki.
POWOLNA, NIEPOKOJĄCA MUZYKA
CIĘŻKI ODDECH
BUDUJĄCA NAPIĘCIE MUZYKA
AGA DYSZY
JĘK BÓLU AGI
PEŁNA NAPIĘCIA MUZYKA
MUZYKA CICHNIE
Piotr...
Mam na imię Paweł.
JĘK BÓLU AGI
AGA KASZLE
ZAMKNIĘCIE DRZWI
CYKANIE ŚWIERSZCZY
MIRA STĘKA Z WYSIŁKU
MIRA DYSZY CIĘŻKO
Kurwa jebana!
MIRA STĘKA Z WYSIŁKU
PRZEŁADOWANIE BRONI
HUK OTWIERANEJ KLAPY
Policja, nie ruszać się!
Aga?
POWOLNA, SMUTNA MUZYKA
Aga! Hej!
Aga, nie umieraj, ej!
Aga!
Ej!
TOMEK DYSZY
Hej!
Kurwa!
POWOLNA, NIEPOKOJĄCA MUZYKA
Mam ją! Dzwoń po karetkę!
NIEWYRAŹNA ODPOWIEDŹ
Co?! Halo!
Nie słyszę cię!
Paweł Nowicki...
Sprawdź to nazwisko.
Nie mów Joli.
- Walcz, walcz, walcz! - Niech nie wraca.
Aga, Aga, walcz! Aga, walcz!
Aga!
SKRZYPIENIE OTWIERANYCH DRZWI
BUDUJĄCA NAPIĘCIE MUZYKA
HURKOT PRZEWRACANYCH PRZEDMIOTÓW
- Policja! Rzuć broń! - Ja tu jestem policja! A to mój dom!
HUK WYSTRZAŁU
- Wiem wszystko o tobie i o twoim synu! - To masz przejebane.
HUK WYSTRZAŁU
PEŁNA NAPIĘCIA MUZYKA
HUK WYSTRZAŁÓW
Rzuć broń, nikogo nie zabiłaś!
Zeznam, że współpracowałaś!
Jak cię zabiję, to nie będzie procesu!
On cię oszukał!
Nie możesz wszystkiego dla niego poświęcić!
Mogę.
PEŁNA NAPIĘCIA MUZYKA
Gleba!
Leżysz! Leż na ziemi! Leż!
- Szybka jesteś. - Mówiłam ci, że jestem w drodze.
Dobra, ruchy! Przerzucamy ekipę! Trzeba przeszukać dom komisarz Janik!
BRZĘK TŁUCZONEJ SZYBY
WYBUCH GRANATU HUKOWEGO
Policja! Policja!
PEŁNA NAPIĘCIA MUZYKA
Idź na lewo!
- Zostań na zewnątrz. - A co, jestem niepełnosprawna?
- Właśnie uratowałam ci życie. - Zauważyłem, bardzo dziękuję.
Czysto!
- Teren zabezpieczony. - Szukajcie śladów.
Jakieś komputery, telefony, listy, cokolwiek.
MUZYKA CICHNIE
Proszę mnie na bieżąco informować o stanie zdrowia pacjentki.
Tak. Rodzina. Najbliższa.
Kurwa!
Nie, bardzo przepraszam, nie do pani.
Dobrze. Czekam na wiadomości.
- Jak Aga? - Operują.
Patrz.
To ten sam krzyżyk, który Aga znalazła w domku przy spalonych zwłokach.
Dotarła do gościa, którego Wolnicki zabił i spalił.
Miała trop, a my go olaliśmy.
No, zajebista jest.
- Macie coś? - Nie.
Dobra, trzeba przycisnąć panią komisarz w takim razie.
Gdzie jest Piotr Wolnicki?
Nie znam nikogo o takim nazwisku.
Twój syn?
Wyjechał do pracy za granicę w zeszłym tygodniu.
Od tamtej pory nie miałam z nim kontaktu.
Nie biję kobiet, ale moja koleżanka zaraz tak zajebie,
że wyskoczysz z tych swoich krasnalich bucików.
Uczestniczyłam w wypadku.
Mam uraz głowy i problemy z pamięcią.
Zamiast mi grozić, zapierdalajcie po lekarza.
- Kurwa! - Ej! Dobrze, spokojnie.
- To nie ma sensu, zostaw. - Przez nią Agnieszka walczy o życie.
- Jak się komendant dowie... - W piździe mam komendanta!
Zaszkodzisz sprawie! Idź do miasteczka.
Wypytaj o Wolnickiego, o tego chłopaka. Ktoś musi coś wiedzieć.
ODDAWANIE MOCZU
Musimy skołować samochód.
I jak to sobie wyobrażasz?
Pójdę i sobie wezmę.
Sam powiedziałeś, że jestem wolnym człowiekiem,
to mogę robić, co chcę.
A jeśli właściciel będzie się bronił?
Jak się będzie bronił, to go zajebię.
Uważaj.
Nie zabiłem cię. Ale mogę to jeszcze zmienić.
NIEPOKOJĄCA MUZYKA
PISK HAMULCÓW
- Kurwa! Zwariowałeś, człowieku?! - Spokojnie.
Kurwa mać!
- Kurwa, spokojnie?! Prawie cię zabiłem! - Spokojnie. Sprawa jest.
Sprawa polega na tym, że ja biorę twój wóz,
a ty stąd spierdalasz. Zrozumiałeś?
Spieprzaj i nie wracaj, ciulu!
- Jak Aga? - Śpi po operacji.
Wyliże się. Twarda jest.
A ty co? Spałaś?
Tak, z tobą. I do dzisiaj żałuję.
Słuchaj, mówi ci coś to nazwisko?
Paweł Nowicki?
Nie. Raczej pospolite.
Może wybrał je po to, żeby się nie wyróżniać.
Aga powtarzała je wtedy w piwnicy.
I jeszcze ten wisiorek ze świętym Pawłem.
Kurwa!
Co wy tu odpierdalacie?!
Ja jestem na wczasach.
Z tobą nie rozmawiam. Ty się tłumacz.
Ostrzegam, jak usłyszę nazwisko Wolnicki, zacznę strzelać.
Mamy niezbite dowody na to, że Wolnicki żyje
i był organistą w tym kościele.
Od początku podejrzewaliśmy,
że Piotr Wolnicki sfingował własną śmierć.
Nie ujawnialiśmy tego, żeby go nie spłoszyć.
Prowadziliśmy tajne działania,
mające na celu ustalenie, gdzie się ukrywa.
Nieodżałowana Agnieszka Polkowska, choć oficjalnie zwolniona z policji,
w rzeczywistości współpracowała z nami aż do końca.
Ona żyje, kutasiarzu.
I nie macie pojęcia gdzie on teraz jest?
Przez cały czas robiliśmy wszystko,
żeby znaleźć i schwytać tego bezwzględnego zabójcę.
Trzymamy rękę na pulsie.
Możecie państwo spać spokojnie.
Byliśmy blisko, ale w wyniku nieszczęśliwego zbiegu okoliczności
Wolnickiemu udało się zbiec.
- Dzięki za telefon. - Ewelina Wrońska.
- Słyszałem o tobie same dobre rzeczy. - Od niego?
Nie, od poważnych ludzi.
Cześć. Kopę lat.
- Przejmujemy tę sprawę. - Kto? Opole?
Międzywydziałowy zespół stworzony na polecenie komendanta głównego.
Będzie do ciebie dzwonił.
Jedziemy!
HAŁAS ZMIENIANYCH SZYBKO STACJI RADIOWYCH
GŁOŚNA PIOSENKA POP
Gdzie byłeś?
Wyłącz to! Musimy się czymś zająć.
RADIO CICHNIE
POWOLNA, NIEPOKOJĄCA MUZYKA
Właśnie wybierał numer alarmowy.
Parę sekund później zawiadomiłby policję.
Dobrze zrobiłeś.
Nie musieliśmy go zabijać. Tego nie było w planie.
Ale się stało.
Zginął, ponieważ poniosły cię emocje.
Zachowałeś się jak głupi gówniarz, który spuszcza się, zanim zdejmie majtki!
Zabiję cię!
Gniew i nienawiść spalają cię od środka.
Albo zaczniesz je kontrolować, albo zginiesz.
Pomogę ci, ale musisz mnie słuchać.
- Dobra. - Co "dobra"?!
Będę cię słuchać.
Sprawdzę samochód.
A ty go pochowaj.
MUZYKA CICHNIE
PIKANIE APARATURY MEDYCZNEJ
Ale ty głupia jesteś.
Głupsza nawet ode mnie.
Jolu, nie możesz teraz przyjechać.
Czy ty słyszysz co ja do ciebie mówię? Wolnicki jest na wolności.
Tak, londyńska policja zaraz kogoś do ciebie przyślę.
No tak, będą cię pilnować!
Wiem, jestem chujem, wszyscy mi to mówią.
No, trzymaj się i się nie puszczaj.
Z Jolką załatwione. Będzie siedzieć na dupie.
Zdjęcie poszukiwanych poszło do wszystkich patroli.
Nasi pilnują też dzieci i żony Wolnickiego.
- A ktoś od nas z nimi rozmawiał? - Jeszcze nie, ale pewnie słyszeli.
Komendant puścił w media.
Skąd się tacy biorą?
Chcesz wejść do Agi?
Nie, nie, nie. Nie ma czasu. Muszę przesłuchać panią komisarz.
- Zajmiesz się tym? - Zajmę.
Ewcia musi odpocząć.
Świetny pomysł, ale mam lepszy. Ty wypierdalasz, a ja się wszystkim zajmę.
- Musisz się położyć. - Nie jesteś moim szefem.
Dobra, dosyć. Idź do pani komisarz.
Może kobieta prędzej ją złamie.
Kurwa, ja jestem policjantem! Płeć tutaj nie ma znaczenia.
Jasne.
Co jest z wami?
Muszę wiedzieć, jeżeli mamy razem pracować.
Poczekaj chwilkę.
Ewelina!
Powiedz mu o ciąży.
A co go to obchodzi?
- Co masz? - Lukrecja.
Wchodzi lepiej niż grzybki marynowane.
- Musisz się oszczędzać. - Powiem ci coś ostatni raz.
Jestem takim samym policjantem jak ty.
A nawet lepszym. Bo ciebie przed chwilą wyjebali.
Nie zdążyli wysłać papierów.
- Mam ciągłość zawodową. - Brawo. A ja dłuższy staż.
Jestem zdrowa, i tak samo mogę zapierdalać tak samo jak ty i twoja...
Kto?!
Kto?! Polkowska?
To jest dla ciebie autorytet?
Chlała i spierdoliła sobie życie.
Nie ma rodziny, nie ma pracy!
A teraz co? Leży tam i co?!
A ty cały czas ją kochasz.
Idź do niej.
No idź.
MIAROWE PIKANIE APARATURY
SPOKOJNA, SMUTNA MUZYKA
Nareszcie mogę ci wszystko wygarnąć.
A ty mi nie odpyskujesz.
PUKANIE W SZYBĘ
Ale jak mi tu umrzesz,
to ci przypierdolę.
TOMEK WZDYCHA
Kurwa! Święty Paweł Nowicki!
Podejrzewaliśmy, że Piotr Wolnicki sfingował własną śmierć.
Nie ujawnialiśmy tego, żeby go nie spłoszyć.
Prowadziliśmy tajne działania
mające na celu ustalenie, gdzie się ukrywa.
Nieodżałowana Agnieszka Polkowska, choć oficjalnie zwolniona z policji,
w rzeczywistości współpracowała z nami aż do końca.
Przez ten cały czas zrobiliśmy wszystko,
żeby znaleźć i schwytać tego bezwzględnego zabójcę.
Trzymamy rękę na pulsie. Możecie państwo spać spokojnie.
DZWONEK DO DRZWI
Dzień dobry.
- Dzień dobry. - Musimy porozmawiać.
Muszę odebrać dzieci.
Czyli już pani wie?
Tak. Oglądam telewizję.
Używał fałszywego nazwiska. Paweł Nowicki.
Tak nazywał się pani ojciec.
On będzie szukał z wami kontaktu.
POWOLNA, NIEPOKOJĄCA MUZYKA
Proszę się zastanowić.
I do mnie zadzwonić.
MUZYKA CICHNIE
I jak jest po drugiej stronie?
Przyzwyczajaj się, bo do służby już nie wrócisz.
Gdzie jest twój syn i Piotr Wolnicki?
Maciek wyjechał, a to drugie nazwisko nic...
Trzymałaś Wolnickiego w piwnicy,
by wrobić go w morderstwo, którego dokonał twój syn.
Maciek kogoś zabił?
NIEPOKOJĄCA MUZYKA
WROŃSKA WZDYCHA
Już kojarzysz?
Dociera do ciebie, w jakiej dupie jesteś?
Ale nie przejmuj się, twój syn jest w jeszcze głębszej.
Czy...?
To Maciek zabił Karolinę?!
Ja prowadzę to śledztwo, ale nie przyszłoby mi do głowy...
Że mój synek...
BUDUJĄCA NAPIĘCIE MUZYKA
Może ja przez ten wypadek nie wszystko rozumiem.
Czy ja jestem o coś oskarżona?
Kurwa, kobieto!
Strzelałaś do policjanta!
Bo się włamał do starego domu moich rodziców.
Nie wylegitymował się.
Naprawdę, ja musiałam się jakoś bronić.
PEŁNA NAPIĘCIA MUZYKA
MUZYKA CICHNIE
WROŃSKA WZDYCHA
Pij.
- A co ty robisz? - Wzywam pogotowie.
Nie, nie. Poczekaj. Czekaj.
WROŃSKA CIĘŻKO WZDYCHA
Jestem w ciąży.
Tym bardziej powinien zobaczyć cię lekarz.
Pójdę do swojego ginekologa, OK?
Dobra, dam ci auto z kierowcą.
- Jutro masz wolne. - Dzięki.
Słuchaj, ale...
Nie mów Mrówcowi, że zasłabłam, co?
To jego dziecko.
O nic nie pytałem.
WROŃSKA WZDYCHA
- Co jest grane?! - Wsiadaj szybko!
- To prawda? - Chodź.
PEŁNA NAPIĘCIA MUZYKA
Wszyscy o tym piszą i gadają.
- Zapnij pasy. - Ale o co chodzi?
Nie powiedziałaś jej o tym?
Powiedziałam, że porozmawiamy na spokojnie.
Tata żyje.
Helena!
Helena, poczekaj! Helena!
Helena, wróć tu!
- Ale przecież był pogrzeb! - Wiem.
Wiem, okłamał wszystkich. Jak zawsze.
On żyje i ukrywa się przed policją.
Nie pozwolę, żeby stało wam się cokolwiek złego.
Czy on...
- próbował się z wami skontaktować? - Ze mną nie.
Nie pisał? Żadnych wiadomości?
Wtedy na lotnisku dał tą kartę SIM,
ale oddałem ją policji.
Przecież o tym wiesz.
I potem już nigdy więcej nie pisał ani nie dzwonił?
- No, nie. - Ale jak dał ci tą paczkę na lotnisku...
- Tam nie było drugiej karty SIM? - Była tylko jedna.
I figurka świętego, ale...
Powiedziałaś, żeby o niej nie mówić policji.
Co z nią zrobiłaś?
Wyrzuciłam.
Dlaczego? Mogła być ważna dla śledztwa.
BUDUJĄCA NAPIĘCIE MUZYKA
MUZYKA CICHNIE
OTWIERANIE DRZWI
GŁĘBOKI ODDECH
NIEPOKOJĄCA MUZYKA
- Nie ruszaj się! Policja już jedzie! - Spokojnie, ja jestem z policji.
Pokaż legitymację!
Tu ciągle się jacyś kręcą, zamki już dawno wyłamali.
A dom długo stoi pusty?
Będzie jakieś 20 lat.
A co tu się właściwie stało?
Właściciel domu zaginął. A jego córka nie miała serca tu siedzieć.
Chciała go sprzedać, ale nie znalazła kupca.
A znał pan tego właściciela, Pawła Nowickiego?
Surowy facet.
Nauczyciel fortepianu.
Ale dla mnie to świr.
Córka nie miała z nim łatwo.
Co on zaginął? Gdzieś wyjechał?
Nie wiem. Mnie się nie zwierzał.
Wasi się nim zajmowali, szukali go i nic nie znaleźli.
Pan naprawdę wezwał policję?
Nie. Ja tylko tak mówiłem.
Dobra, przepraszam na chwilę.
Pani musi z tobą porozmawiać. Chłopaki zostali z jej dziećmi.
- Pani nie mogła zadzwonić? - Mówi, że musi w cztery oczy.
- I powiedzieliście, gdzie jestem? - Sama wiedziała. Podała adres.
TAJEMNICZA, NIEPOKOJĄCA MUZYKA
Piotrek, Piotrek, zaczekaj, proszę cię.
Nic nie rób. Proszę cię. Nic nie rób.
Znowu ci to zrobił.
Ile to już trwa, co?
- Zabiję go! - Nie, nie, nie, Piotrek! Piotrek!
MUZYKA CICHNIE
Ojciec nienawidził Piotra.
Zresztą z wzajemnością.
Czułam, że stanie się coś złego.
Ale Piotr go zabił?
Nie mam na to dowodów.
Bardzo się pokłócili.
Wybiegłam z domu, spędziłam na noc u koleżanki.
Jak wróciłam...
nad ranem, to...
taty nie było.
Zgłosiłam zaginięcie.
Piotr nie mówił, co się stało?
Przyjął to nazwisko i...
Nie wiem. Chyba po to, żeby...
Żebym pamiętała, do czego jest zdolny.
- Mówiła pani o tym komukolwiek? - Bałam się.
Nie chcę, żeby moje dzieci
dowiedziały się, że ich ojciec zabił dziadka.
Powiedzmy, że ja jestem w stanie teraz nie ruszać tej sprawy.
Oczywiście jeżeli pani jest gotowa nam pomóc.
Ja wiem jak o zwabić.
WIBRACJE TELEFONU
Przepraszam na chwilę.
Halo?
Co z nią?
Kurwa mać.
POWOLNA, SMUTNA MUZYKA
Krwawienie wewnętrzne. Muszą ją znowu otworzyć.
- Ja pierdolę! - Potrzebna jest krew.
Jaką masz grupę?
MUZYKA CICHNIE
Pani komisarz puściła farbę?
Idzie w zaparte. Chroni syna.
Ale chyba naprawdę nie wie, gdzie oni są.
Musimy mieć pewność. Niech Wrońska ją dociśnie.
Ja ją przesłucham.
Co z Eweliną?
Wszystko OK. Poszła do domu odpocząć.
No to mów.
Jaki masz plan, żeby zwabić Wolnickiego?
Sprytny.
Trzeba tylko wypuścić z aresztu jednego pedofila.
Przepraszam.
Wiem, że nic nie zrobiłeś.
To wszystko Piotr.
LESZEK WZDYCHA
Monika, nie mogę.
Nie po tym wszystkim.
Zgodzili się wycofać zarzuty pod warunkiem, że pomożesz policji.
- A nie dlatego, że jestem niewinny? - Ja to wiem.
Ale nie mamy dowodów.
To jest układ.
W co ty mnie wciągasz? Co to w ogóle jest za świat?
Mój.
GŁOŚNA MUZYKA POP
Cześć!
Leszek?
Nie bój się, wszystko jest w porządku.
- Mama... - Muszę wam coś powiedzieć.
Wiecie, co się okazało?
Jakiś haker włamał się do Leszka na komputer i wgrał mu te zdjęcia na dysk.
Leszek jest niewinny.
I jest kochany.
Żółwik?
SPOKOJNA MUZYKA
Co to za haker?
Policja go szuka.
Podobno szantażuje ludzi tymi zdjęciami.
Ciebie też szantażował?
Nie.
Ale pewnie planował.
W każdym razie mamy pewien pomysł.
Zaproponowałem wyjazd do Brazylii,
do moich znajomych.
Mają duży dom blisko plaży.
Więc jeśli się zgodzicie, to możemy pojechać ich odwiedzić.
Tam będziemy bezpieczni.
To kiedy wylatujemy?
Dzisiaj o północy.
NIEPOKOJĄCA MUZYKA
O północy lecimy z Leszkiem do Brazylii. Zrób coś!
Gówniarz kontaktował się ojcem?!
Aga podejrzewała to od początku, tylko blokował nas komendant.
Ja pierdolę. Matka wiedziała?
Twierdzi, że nie. Odkryła to w tym tygodniu.
Wolnicki odebrał wiadomość?
Nie. Wciąż ma wyłączony telefon.
Na bank go włączy.
Tylko na rodzinie mu zależy.
Jak próbowali wyjechać, to też zaczaił się na lotnisku.
- Teraz będzie tak samo. - Nie.
Teraz tego nie spierdolimy.
DZWONEK DO DRZWI
NIEPOKOJĄCA MUZYKA
SZCZĘK PRZEŁADOWANIA BRONI
WIBRACJE TELEFONU
Cześć, Aga. Nie obudziłem?
Piotr Wolnicki...
Zaszczyt.
Niestety znowu ci się nie udało.
Przeżyłam.
Nie, ty nie zasługujesz na śmierć.
Jeszcze się trochę pomęczysz.
Będziesz patrzeć, jak twoi bliscy cierpią.
I krzyczą z bólu.
Ty umrzesz ostatnia.
AGA BIERZE GŁĘBOKI WDECH
WZDYCHA
- Z synem rozmawiałeś? - Nie.
- Ale wcześniej to on do ciebie pisał. - Jedź.
Przez rodzinę robisz się taki miękki.
A ja jestem wolny.
Masz matkę.
Ale dzięki tobie zrozumiałem, że jej nienawidzę.
No to pomyśl sobie o niej teraz.
I rób dokładnie to, co uzgodniliśmy.
WARKOT WŁĄCZANEGO SILNIKA
AGA JĘCZY Z BÓLU
Proszę pani, nie może pani wstawać!
- Halo? - Jola, kochanie?
Jesteś!
- Wszystko dobrze? - Co? U mnie?!
Jezu, ty żyjesz!
Właśnie się obudziłam. Wszystko w porządku.
- Ile ty miałaś tych operacji? - Nieważne.
Siedź w domu, nigdzie się nie ruszaj. Rozumiesz?
Ja do ciebie później zadzwonię, nie rób problemów.
- Gdzie jest Mrówiec? - Nie wiem.
- Pewnie w terenie z inspektorem Suzinem. - Suzin też tu jest?!
Proszę się położyć.
Macie go?!
Jezu, wybudziłaś się! Jak się czujesz?
To teraz nieważne. Macie go?
Nie. Chłopaki znaleźli telefon, ale Wolnickiego nie było w okolicy.
- On jedzie po was. - Taką mamy nadzieję.
Orszak powitalny czeka.
To pułapka. Będzie was chciał zajebać.
Super, będziemy się bronić.
- Mamy coś! - Nie rozumiesz. On chce...
Oddzwonię.
NIEPOKOJĄCA MUZYKA
Głowa do góry, będzie dobrze!
Wiecie, jaka tam teraz jest pogoda?!
Słońce, czyste niebo, ciepłe morze.
- Otworzysz? - Otwarte.
Nigdy ode mnie nie uciekniesz.
- Tata?! - Tata!
- Policja! Nie ruszaj się! - Tata!
Policja! Nie ruszaj się!
Na kolana!
PEŁNA NAPIĘCIA MUZYKA
Jak się masz?
Jesteś aresztowany, chuju.
Co u twojej dziewczyny?
Z ciążą wszystko OK?
Zostawcie go!
Tata!
PEŁNA NAPIĘCIA MUZYKA
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.